Sen Chaszuma cz.II

Bardzo miłym zbiegiem okoliczności przypomniałam sobie dziś teksty sprzed 2-3 lat napisane na Mistyce.

Pisałam informacje zdobyte przy współpracy z Free o tym jak nasza Ziemia została skradziona, przestawiona w inne miejsce, sprawiając że stała się niewidoczna, niesłyszalna i nienamierzalna dla naszej El i Ty, która wyleciała z Ziemi celem sprawdzenia istotnych informacji.

Ta zaplanowana podróż okazała się być pułapką dla nas i dla nich.

„ konstelacja Oriona jest bardzo istotnym elementem.

Tam bowiem doszło do przewrotu, o którym już wspominałam. Tam wg moich informacji od dłuższego czasu było to tzw.więzienie stanowe dla Istot poddawanych reformie, mieli zamieniać w ramach resocjalizacji zło na dobro.

Pamiętać należy, że Orion to kilka wysp, a każda z nich miała inne przeznaczenie.
Opisuję to bardzo prosto,bez zbędnych odnośników,tyle by nakreślić sytuację.
Orion to jeden z najważniejszych systemów w naszej okolicy.

Punktem zwrotnym w moich dochodzeniach…było umieszczenie odpowiedniego zdjęcia systemu Oriona przez Mukiego, to był dla mnie punkt zwrotny.
Rycina którą umieścił na swoim blogu miała dla mnie fundamentalne znaczenie z jednego powodu…została tam opisana z nazwy każda wyspa…każda ! Tego nie ma na żadnej innej rycinie przedstawiającej Oriona, a że astronomią jako taką nigdy się nie interesowałam, to odkrycie było dla mnie bardzo ważne.

Zastanawiam się dlaczego opanowali akurat Oriona ?
Co było głównym założeniem skolonizowania tego rejonu?
Wydaje się jego ustawienie w pobliżu Ziemi, lecz w tej chwili to jedynie dywagacje, gdyż tak na dobrą sprawę nie wiadomo które położenie planet i czy wszystkich planet będących w zasięgu naszej wiedzy jest właściwe ?

Daliśmy się podejść ?
Zaufaliśmy, a nasze dowództwo, nasi Bogowie zostali wprowadzeni w błąd.

Zostali okłamani,wyruszyli na pomoc, a tymczasem okupant zrobił myk do którego skrzętnie się przygotował i tyle nas widziano.

Od kilkunastu miesięcy zadaję pytanie : czy ich spotkamy ? czy jeszcze istnieją?
czy nas odnajdą?
czy jest jakaś możliwość kontaktu z nimi ?”

https://mistykabb.wordpress.com/2015/05/01/przyczyny-zagadki-naszej-ziemi/

Umieszczam tu najlepsze wg mnie obrazy dla Oriona, które udało mi się znaleźć w necie. Dla mnie najważniejszym było umieszczenie grafiki Oriona, na której dokładne zostały opisane nazwy poszczególnych gwiazd, bowiem to jest klucz do odczytu czym jest tak naprawdę Orion.

Ryciny podanej przez Mukiego, nie znalazłam, bowiem obecnie korzystam z innego komputera.

Najeźdźcy Ziemi to wyspecjalizowane twory kosmiczne.

Ostatnio odkryłam ich pochodzenie.

Tak naprawdę najechały nas i obecny WszechŚwiat: ROBAKI.

Zastanawiałam się dlaczego ostatnio tak często przychodzi do mnie słowo, określenie ROBAKI ?

ZAWSZE KIEDY ZADAM SOBIE JAKIEŚ PYTANIE, ODPOWIEDŹ PRZYCHODZI DO MNIE W RÓŻNEJ FORMIE, CZĘSTO NP. PRZEZ POST KTÓREGOŚ Z NASZYCH CZYTELNIKÓW.

Tym razem usłyszałam i zobaczyłam sekwencję obrazów.

Całe zło tego Wszechświata pochodzi od nacji robaczej, często zwanej pasożytami, które to określenie jest szeroko rozumiane i tak należy je pojmować.

Robaki są częścią układu binarnego, cybernetycznego, są to mutanty struktur organiczno-cyfrowej, zwanej replikatorami, bo to w tej chwili najbardziej właściwe określenie.

Penetrując Bezmiar Świata dostały się do enklawy zapisanej jako Dziecko Stwórcy czyli całą galaktykę Ziemską.

W związku z ich możliwościami nieskończonej ilości mutacji poprzez replikowanie potrafią doskonale się dopasować do panujących wymagań genetycznych.

W ten sposób podbiły obszar znany nam pod nazwą Wszechświat i Układ Słoneczny.

Swój nalot i napad na ten obszar rozpoczęły od najsłabszego ogniwa w tej strefie, przyjmując tym samym rozmiary i wygląd podbitej rasy. Najprawdopodobniej pierwszą podbitą rasą są to właśnie Gady, które miały swoją rodzimą wyspę, na której istniały bardzo sprzyjające warunki do ich rozwoju.

Pamiętam bowiem pewien widok i odczucia temu towarzyszące mające związek z czyszczeniem czakr z transponderów, do których były podczepione różnego rodzaju stwory-olbrzymy zwane przeze mnie gadziorami.

Niektóre z nich były gigantami, olbrzymami a przy wyciąganiu ich poprzez nasze czakry, następnie jakieś czarne, długie energetyczno-fizyczne sznury siedziały całymi stadami w Ziemi, były zarówno bardzo ogromne, niejednokrotnie większe od całej Ziemi, ale część z nich była po prostu bardzo umęczona i wcale ich nie odebrałam jako istot złych.

Wręcz przeciwnie, ich cierpienie spowodowane uwięzieniem w Ziemi jako naszych „strażników’, przymuszonych do roli zła, powodowało we mnie ogromne uczucie żalu spowodowane współodczuwaniem ich obecnego stanu fizycznego, energetycznego, oderwania od swojej macierzy, co wówczas tylko czułam, wewnętrznie wiedziałam, ale nie znałam stanu faktycznego.

Dziś wiem, że tak jak Orionidzi, Plejadianie tak i pradawna, prawdziwa nacja Gadów została podbita przez robale , które następnie po asymilacji genetycznej udawały ich nie będąc nimi.

Dokładnie tak samo stało się z nami, najtrudniejszy do podbicia bastion jakimi są AR AN i Kwazar Ziemski zostawili sobie na koniec, mając zaufanie do zdobywaczy doświadczeń jakimi są hybrydy multiplikujące miliony informacji uzyskanych w drodze podboju tej sfery Bezmiaru Świata.

Jak w każdej nacji, hybrydowe robale niczym nie różniące się od prawowitych mieszkańców danej Wyspy podbijały konkretny obszar poprzez swoje sztandarowe działania : KONWERSJE.

W TEN SPOSÓB POWODOWAŁY NIE TYLKO ZAMIESZANIE W ŚWIADOMOŚCI PRAWOWITYCH MIESZKAŃCÓW, ALE TEŻ ZAKŁADAŁY PUŁAPKI DOSTOSOWANE DO WYMAGAŃ DANEJ RASY.

Na Ziemi taka pułapką są religie i sekty, ponieważ system wartości Ar An jest oparty na duchowości, a materializacja była zupełnie czymś innym niż obecne znaczenie tego słowa równoznaczne ze znaczeniem : KONSUMPCJA.

ROBAKI, ROBALE, REPLIKATORY, SYMBIONTY całkowicie skolonizowały Ziemię i jej pierwotnych mieszkańców odrywając tym samym od prawzoru istnienia, całkowicie zmieniając struktury egzystencji, wiedzę dostęp do wiedzy i swojego rodowego viana źródłowego.

Fizycznym przejawieniem okupacji i podbicia przez robale jest RAK, Nowy Twór i fizycznie należy zająć się nimi tak jak opisał to Muki.

Natomiast energetycznie jest to znacznie bardziej proste ze względu na dosyć znaczny już dostęp do wiedzy o nich.

Są cyfrowe, cybernetyczne, technologiczne, binarne, korzystają z konwersji wszystkiego co jest naszym orężem, atrybutami, aspektami, czy vianem.

Do Vi Ana zaliczam najważniejszy nasz boski pierwiastek jakim jest Diament.

Tak więc podbici orionidzi już jako Ori stworzyli kryształy, które następnie zczytują informacje zawarte w Diamentach. Te najważniejsze kryształy z naszą wiedzą to KRYSZTAŁOWE CZASZKI.

Z prawdziwymi DIAMENTAMI robaki mają problem.

Z nich nie da się wykasować, ani w żaden inny sposób zmienić czy nadpisać wiedzy tam umieszczonej.

DIAMENTY SĄ PERŁĄ W KORONIE NASZEJ RASY.

SA NIEZNISZCZALNE, NIEŚMIERTELNE, NA ZAWSZE POŁĄCZONE Z NASZYM ŹRÓDŁOWYM TCHNIENIEM JAKO I MY DZIĘKI NIM JESTEŚMY.

Nawet kiedy diament zostanie nam skradziony w 100% jesteśmy połączeni z nim niewidzialną, niewyczuwalną nicią źródłową.

Poniekąd stąd wzięły się nasze kłopoty z robakami, bowiem przekonane w swej pysze o swojej doskonale przygotowanej roli, nie są w stanie poradzić sobie i obejść naszego najważniejszego zabezpieczenia jakim są Diamenty.

Nic i nikt nie jest w stanie zerwać nici łączącej nas ze swoim Rodowym Vi anem jakim jest Diament.

Na nic zdają się podrzucanie nam kryształów jako zamienników.

Dlatego hybrydowe nacje całkowicie opanowały faktyczny i fizyczny rynek Diamentów stosując zaporowe ceny na ten KAMIEŃ, posiadając iluzję dostępu do wiedzy i mocy Ziemi, bo tymże są fizyczne Diamenty z umieszczonymi w nich zapisami.

Od pierwszych słów napisanych na tej stronie prawie bez przerwy monituję, że wszystko jest na opak, jest odwrotnością czyli niczym więcej jak KONWERSJĄ, a ta wiedza jest dla nas wszystkim 🙂

Bez tej wiedzy śniliśmy SEN CHASZUMA, czyli fałszywe indukcje swojego istnienia, swojej świadomości, swojego koła karmy i więzienia jakie nam urzadzono.

Nie bez powodu na wstępie przytoczyłam informacje o Orionie.

Mamy tam zapisane najważniejsze aspekty naszego więziennego systemu:

Ziemia to Alnitak

Betelgaza to więzienie, pułapka na dusze El – nasze dusze i świadomość po naszej fizycznej śmierci.

Bet – łóżko, spanie, El dla aniołów, dla Bogów, gaza – strefa usypiającego gazu powodującego letarg.

Tam jesteśmy kierowani świetlistym tunelem po śmierci, a przed tym sztucznym światłem ostrzegałam już kilka razy.

Do takiego więzienia – pułapki zaliczam tez Atlantydę i druga Ziemię czyli coś co nazywam Hadesem.

Ostatnie wydarzenia w rodzinie zmusiły mnie do poszukania miejsca celem odprowadzenia Duszy, świadomości i mienia.

Szukałam, szukałam…i nie znalazłam.

Nie dlatego, że nie potrafię znaleźć, tylko dlatego że takiego miejsca nie ma !

Nie ma i nigdy nie było.

Nie było ponieważ – nie było takiej potrzeby.

Nie było takiej potrzeby, bo jesteśmy NIEŚMIERTELNI !

A na Orionie jest Seiph czyli sejf na szczególne walory AR AN

jest Rygiel – czyli zamek do sejfu, a tym sejfem jest Betelgaza.

Bellatrix czyli Be – być

To potrójny dzwon dla El.

El to uśpione An, w letargu.

Najważniejszym w tej chwili jest wysnucie się z letargu, ze SNU Chaszuma.

Letarg – let Ar

LET – nie przeszkadzać, nadawać się do wynajmowania,pozwolić na najem Ar, napadać na Ar, dać , pozwolić, dopuszczać się napadu na Ar.

Copyright by BasiaB.

https://mistykabb.wordpress.com/2014/07/29/sen-chaszuma/

https://mistykabb.wordpress.com/2014/06/04/anunnaki-ci-ktorzy-przybyli-z-nieba-na-ziemie/

https://mistykabb.wordpress.com/2015/05/01/przyczyny-zagadki-naszej-ziemi/

PS. odzwierciedleniem fizycznym konstelacji Oriona są labirynty sołowieckie:

https://www.google.com/maps/d/u/0/viewer?mid=1K5Ui0FNpN4b3x_Bt_CV8x9sMNjA&ll=65.29505675548448%2C35.13159957010657&z=5

Już podawałam ten link na Mistyce, dziś się dowiedziałam jakim celom służyły te labirynty, dlatego napisałam powyższy tekst.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Atlantyda, czakry, historia, misteria, nowotwory, Orion, Rak, Resident evil, rozwój duchowy, stworzenie świata, Uzurpatorzy, Wirusy, zdrowie, zmiany wewnątrz nas, świadomość, Źródło i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

233 odpowiedzi na „Sen Chaszuma cz.II

  1. BasiaB pisze:

    Doskonałe miejsce by tutaj kontynuować wasze rozmowy dziewczyny 🙂

    ” Zaczęło się że „ukradłam” mojemu przydupnemu trutniowi klucz do piwnicy, w tej piwnicy odnalazłam mój klucz oraz inne moje rzeczy_wszystko zabrałam_ w tej piwnicy były też inne kobiety ale one z przyjemnością tam pozostały, uciekałam „na powierzchnię” bardzo to trudno szło ale szło do góry…. i jestem w „szpitalu psychiatryku” czymś na kształt takowego gdzie robiono rożne eksperymenty na „nas” było nas więźniów więcej _jeden którego spotkałam chwalił się że przechodzi przez 5materiałów_przez metalowe drzwi przechodziliśmy nie otwierając ale tam było mnóstwo zabezpieczeń nie dało się wychodzić tak normalnie prze ściany i okna_szyby nawet były jakieś specjalne wielowarstwowe nie do przejścia „sposobami” _to zdjęcie z linku przypomina mi ten „zakład” to miejsce te budynki… mi udało się jakimś fortelem z stamtąd zbiec, pamiętam że cały czas „modliłam się” spokój, obserwacja_i mały myk_i na wolności 🙂”
    https://mistykabb.wordpress.com/2014/03/21/hyde-park/comment-page-6/#comment-37133

    Karolino – to najprawdopodobniej dzieje się obecnie na Atlantydzie.
    Przypominam, bo to ważne i to tez było moje pierwsze skojarzenie:
    ” Większość z Was słyszała zapewne o Atlantydzie. Jej koniec jest opisywany jako zatonięcie tego kontynentu.
    Badając to zagadnienie śmiem twierdzić, że wcale nie zatonęła. Jest ale jej nie widać. Podobnie jak w eksperymencie Filadefia – w skrócie powiem, że ów statek został przeniesiony do 5-go wymiaru dlatego znikł.(Można sobie posłuchać na ten temat np. Alfreda Bieleka, opisuje to dość przystępnie), podobnie zrobili atlantydzi. Dokładnie tak samo jest z wielkim labiryntem – też jest w 5-tym.
    Wracając do Atlantów, nim tego dokonali – dzieła zniszczenia, zbudowali na świecie punktu kontaktowe.
    Następnie zniszczyli Ariów, na początku niszcząc ich ośrodki i zabezpieczenia. W tym samym czasie wywołali u siebie wojnę domową. Bardzo nielicznej grupie udało się zbiec, przed tym zamieszaniem. Następnie przenieśli Atlantydę do 5-go wymiaru.
    Ten stan trwa po dziś dzień. Nadmienię, tylko, że dokonując tego przeniesienia zaburzyli naturalny stan rzeczy na ziemi, od nieba po głębiny, namieszali tak bardzo, że pokutujemy po dziś dzień. Mam tutaj na myśli nie tylko zmianę doby na ziemi, kąta nachylenia i etc, ale także ciągłe wojny i etc.
    Do dziś z tego 5-go wymiaru kontaktują się z grupą osób przekazując im „rozkazy” do wykonania w zamian za szekle 😉 lub coś podobnego. ”
    https://nowaziemia.com.pl/viewtopic.php?t=1118

    • BasiaB pisze:

      https://mistykabb.wordpress.com/2014/03/21/hyde-park/comment-page-6/#comment-37142

      Mom to mi wygląda na RSR – pt. Hades.
      Karolina ma rację – wszyscy zapomnieli o scalaniu.
      Diamentów brak prawie u każdego.
      przypominam o BHP i porządnych ablucjach połączonych ze scalaniem.

      Poprzedniej nocy z wtorku na środę oblazły mnie jakieś maszkarony rodem z horrorów klasy D 🙂

      Cóż się okazało – to nalot i desant demonów przybierających różnego rodzaju postacie i maski.
      Może sobie umyślili, że mnie wystraszą takim kłębowiskiem zjaw 😀

  2. BasiaB pisze:

    No proszę : mówisz i masz !
    Materializacja informacji z olśnień.
    tego się nie spodziewałam, akurat miałam już wyłączać komputer, kiedy zajrzałam na ZnZ:
    http://innemedium.pl/wiadomosc/w-indiach-urodzilo-sie-dziecko-z-uformowanym-w-polowie-bratem-blizniakiem-pasozytem

    • Minerałek pisze:

      Basiu, dziekuje za część II-gą i poraz kolejny przypomnienia o scalaniu.

      • BasiaB pisze:

        Scalanie to obecnie podstawa naszych działań, ponieważ najprawdopodobniej ze względu na dopełniający się czas robią tzw. uraniłowkę:)
        czyli stosują programowo rozwarstwianie na każdą istotę z naszego rodu.

        I to jest ich priorytet.

        Nie bawią się specjalnie w indywidualne pułapki, chyba że ktoś ma swoich „wielbicieli i adoratorów” którzy „umilają” czas na różne sposoby 🙂

  3. MateuszM pisze:


    Mama pytanie o ten obrazek. Zaciekawił mnie on ponieważ między 6, a 8 rokiem życia spotkały mnie po kolei takie sytuacje:Chodziłem na zajęcia korekcyjne kolana, chociaż mnie nie bolało, tylko nie było symetryczne względem drugiego. Miałem mieć zabieg wycięcia wyrostka robaczkowego, bo bolało mnie w miejscu gdzie się on znajduje ale przestało mnie boleć i nie miałem zabiegu. Trochę później zacząłem coraz gorzej widzieć na jedno oko, w drugim widziałem wszystko idealnie. Ciekawi mnie on również, tym że jeśli są zaznaczone tam punkty energetyczne, to ciężko niektóre połączyć z narządami czy gruczołami które obecnie istnieją w ciele człowieka.

  4. Mom pisze:

    Witam,
    Ja to ciągle się nad tymi robalami zastanawiam. Jest teoria panspermii tylko w niej podjęta jest próba wytłumaczenia powstania życia. Gdyby jednak zamienić „powstanie życia” na „genezę okupacji” to też pasuje. Do tego pasuje mi też ta moja wizjo-migawka z tym jakby wielkim malachitem wypełnionym czymś lub kimś..
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Panspermia

    Cały dzień w związku z tym tematem „chodzi” za mną film „beetlejuice” -„sok z żuka”
    http://filmowo.net/recenzja-filmu/sok-zuka-beetlejuice-1988/
    Oglądałam dawno temu ale pamiętam, że tam ważne było imię tego żuka.
    Tu podaję link do stronki tłumaczonej :
    https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://beetlejuice.wikia.com/wiki/Betelgeuse&prev=search
    I tam jest opis tegoż żuka, ciężko się czyta ale to co ważne tam jest:
    ” Nazwa Betelgeuse jest często pisana fonetycznie jako „Beetlejuice”, jak w tytule. Jednak w filmie jego nazwisko nazywało się Betelgeuse (jak gwiazda Oriona, Betelgeuse) podczas reklamy w telewizji i wszędzie w grobie.

    Nastąpiła wielka debata, w której pisownia jego imienia jest poprawna. Niektórzy twierdzą, że ponieważ jego imię jest takie samo jak wprowadzenie, jest to dowód, że oznaczało to jako Beetlejuice, a inni twierdzą, że był to błąd, jako że napisy filmu oznaczają jego nazwisko „Betelgeuse”. Nigdzie w filmie nie ma nazwiska pisane „Beetlejuice”, chyba że z napisami, w którym z Lydii mówi się, że gra z nim. Tak, w filmie jest pisownia motyla. Pierwsze tytuły nagrodzono tytułem „Beetlejuice”. Maitlands użył pisowni astrologicznej … po kilku błędach.

    Niektórzy twierdzą również, że nie mógł pozwolić, aby napisał swoje imię tak, jak powinien, podobnie jak on sam nie potrafi nazwać własnym nazwiskiem. Jednak jest tak samo prawdopodobne, że nie potrafi błędnie wpisać własnego nazwiska, niż może to zniekształcać go, jako warunek, który łączy jego przekleństwo, ponieważ jego nazwisko nie jest pisane fonetycznie. Warto zauważyć, że w filmie znajdują się podpowiedzi o większym znaczeniu, ponieważ Betelgeuse oznacza „dłoń Oriona”, a poprzedni mistrz Betelgeuse – Juno – postać wyraźnie nazwaną królową rzymską Bogowie, protektor i radca stanu. ”

    Może uda się obejrzeć ten film dzisiaj i będzie tam jakaś odpowiedź 🙂

    A tu jeszcze taka informacja o chrząszczu”
    Światło wytwarzane przez świetlika świętojańskiego powstaje w wyniku reakcji chemicznej dzięki enzymowi lucyferazie. Świetliki mogą dowolnie światło „włączać i wyłączać”. Światłu, które wytwarzają, nie towarzyszy ciepło, a więc ciało chrząszcza nie ulega nagrzaniu.

    Bogaty w wydarzenia u mnie dzień dziś. Nocka „przepracowana” to i dzień był piękny 🙂

    Pozdrawiam serdecznie

  5. Mom pisze:

    Witam
    Wczoraj „przepracowana” noc to i dzień piękny i bogaty w wydarzenia 🙂

    Za mną też chodzą te robaki 😉 i to od dawna.. Myślę, że teoria panspermii to dobrze obrazuje. Z tym łączyłaby się ta moja wizjo-migawka, z tym lecącym malachitem..
    W związku z tą Betelgezą chodzi mi po głowie film „Beetlejuice” czyli „Sok z żuka”. Oglądałam dawno temu ale myślę, że tam są jakieś odpowiedzi. Tam chodzi właśnie o to z tego co pamiętam. O uwięzienie po śmierci. Nie mogę podać żadnych linków teraz bo nie piszę z kompa i jest niewygodnie 😉
    Pozdrawiam serdecznie
    Może się uda dziś obejrzeć.

    • BasiaB pisze:

      Po śmierci jest :
      „martyrologia…więzienie…martyrologia…”

    • BasiaB pisze:

      Dzięki Mom za cenne podpowiedzi, jeszcze nie wiem co z nich wyłuskam, ale czuję pismo nosem 😀

      Żuk – chrząszcz – skarabeusz…tak tylko przypominam…a na dodatek Atlantyda to późniejszy Egipt, i jakoś to wszystko układa się w całość, tym bardziej że robaki to nasze przekleństwo, : Obcy wewnątrz nas…taki mi wtedy tytuł wpadł do głowy…dobre co ?

      • Tomasz pisze:

        Tytuł idealny bo to są obce osobniki.. A najlepiej odczuwa się ich obecność jak zaczynasz się ich pozbywać i zaczynasz zmieniać swoje zaprogramowane życie wtedy robale dostają szału i zaczynają się ataki 🙂 A tak na marginesie polecam wam serial w wolnych chwilach amerykańscy bogowie serial opowiada o walce starych bogów z nowymi .. I jest już w pierwszym odcinku powiedziane to o czym piszesz Basiu na końcu odcinka padają takie słowa od jednego z nowych bogów : przeprogramowaliśmy rzeczywistość język jest wirusem religia system operacyjnym a modlitwy to pierdolony spam ..Piszę tak jak powiedziane w serialu 🙂 https://fili.tv/serial/amerykanscy-bogowie/s01e01/the-bone-orchard/23597 a tu link jak by ktoś chciał obejrzeć..A i jak mówię znajomym że mają pasożyty to każdy od razu mówi że ich nie ma chociaż żaden z nich nie badał sie na nie 🙂

        • Vanad pisze:

          Dokładnie tak jak to opisałeś, a to co na codzień robią ludzie to zabawa w coś tam,…zabawa w dom, zabawa w lekarza,..zabawa w biuro, zabawa w rodzinkę, zabawa w szkołę, itd jest odgrywanie ról w niepotrzebnych scenariuszach, ,aby tylko konsumpcja trwała.

        • BasiaB pisze:

          Ludzie uważają, że jak nie wiedzą to ich nie mają.
          Pasożyty ma każdy, z tą jednak różnicą, że ten który stosuje środki p/robacze ma ich mniej, a ten który nie stosuje i nigdy nie stosował ma ich co najmniej 15 kg. w sobie.
          Badania nic nie wykażą, chyba że są zrobione na zasadzie biorezonansu, a i tak to badanie może nie odbić wszystkich fal.
          Badania z kału na pasożyty sa stratą czasu ponieważ by wykazać pasożyty trzeba:
          – trafić w tym kale na odpowiednie zgrupowanie takiego obcego,
          – badanie musi być przeprowadzone w trakcie pełni, ponieważ wtedy są aktywne i jest szansa, że w tej niewielkiej ilości branej pod mikroskop znajdzie się tam coś
          – muszą być przeprowadzane codziennie przez okres minimum 4 tygodni, bo cykl rozrodczy robali waha się od 2 – 5 tygodni, w zależności od gatunku pasożyta, wtedy jest jakaś większa szansa na znalezienie OBCEGO.

          Poza tym jest odgórna decyzja, by unikać badań p/pasozytniczych.
          Lekarze nie chcą wydawać skierowań na takie badania.

          I tak na dobrą sprawę należy to wszystko wziąć we własne ręce.
          Uważam, że jeżeli ktokolwiek z czytających ten komentarz do tej pory nie przeszedł żadnej kuracji odrobaczającej, powinien zacząć od środków chemicznych przepisanych przez lekarza.
          W związku z tym, że lekarz rodzinny tego bez badań nie wypisze, a że badania w 90% nie wykazują obecności pasożytów, należy iść do weterynarza, to są te same środki i związki chemiczne, które są stosowane u ludzi, ale po pierwsze mniej kosztują, a po drugie weterynarz zwierzęciu nie odmówi kuracji, a przecież każde z Was ma duże psy w domu 😀

          Potem już można stosować odpowiednie zioła, z odpowiednimi przerwami i dawkami.
          Nie zalecam sosowania na hurra ziół, bo można sobie zrobić krzywdę, należy brać w dawkach zalecanych dla każdego zioła tego typu.
          Potem bowiem są nieciekawe sytuacje i UE zaczyna stosowań ustawy zabraniające stosowania ziół, bo ludzie nie potrafią się nimi posługiwać.
          http://vistafit.manifo.com/pasozyty-robaczyca
          http://vistafit.manifo.com/pasozyty—dr-ozimek
          http://vistafit.manifo.com/uwaga-na-pasozyty-
          http://vistafit.manifo.com/astma–alergie-a-pasozyty
          http://vistafit.manifo.com/glista-ludzka

        • Mom pisze:

          Taką właśnie miałam sytuację. Lekarka-pediatra prawie w szał wpadła, że to nie kraj trzeciego świata, żeby były pasożyty, to Europa. Teraz to nawet zabawne ale wtedy nie było 🙂 No i po kuracji w nocniku u 1,5 rocznego dziecka tasiemiec!! A jak miałam podejrzenia i zaniosłam próbkę do badania, oczywiście napchałam najwięcej jak się dało do pojemniczka, to też usłyszałam, że „taaak dużo?? A kto to będzie badał?”

        • Polka pisze:

          Ja ostatnio spotkałam się ze znajomą, której jakiś czas ciągle trułam o pasożytach. Powiedziała mi, że się dusiła, chodziła do lekarzy i nikt nie wiedział co jej jest. W końcu poszła na oczyszczanie z pasożytów (biorezonans) i duszności ustąpiły. Jak ją zobaczyłam to wyglądała tak pięknie jak nigdy dotąd.

    • jaga pisze:

      Lubiłam ten film..jak podaję mężowi sok a on pyta z czego, to zawsze mówię, że z żuka 😀

  6. BasiaB pisze:

    „Mówisz i masz”, dzięki za podesłanie 🙂

    ” Dlaczego Atlantydę uważa się za coś złego…. bo poszli drogą dominacji materii nad duchem, postawili wartość materii, zysków ponad etykę, prawość, duchowość i uczucia.
    taka droga prowadzi do destrukcji i totalnej zagłady, oni jej dokonali, zniszczyli nie tylko siebie,ale życie na innych kontynentach.

    TERAZ ich współcześni magowie .. zwani naukowcami usiłują zrobić dokładnie to samo.

    Zrobili to z premedytacja, bo chcieli cofnąć do zera ewolucyjny rozwój LUDZKOŚCI, który odebrał by im władzę.
    Zniszczyli całkowicie harmonię miedzy duchowością a fizycznością, to oni na miejsce wiedzy duchowej wprowadzili kulty jednostek i religie… blokując i zerując pamięć wszystkim , którzy przeżyli kataklizmy wywołane przez nich. Stworzyli niewolnictwo kastowe , kontynuowali klonowanie linii DNA , która jest nadal linią urodzeniową ludzi bez dusz/ syntetycznej inteligencji.

    Te bio roboty absolutnie nie rozumieją ani uczuć, ani duchowości…. żyją jako wcielone programy przygotowane do różnych celów społecznych.
    Ich domena jest depozyt pamięci oraz szybkość operacyjna .. mogą startować w rożnych olimpiadach jako liderzy.

    Czytelne są dla nich TYLKO odtwarzane z zakodowanych wzorców funkcje naukowe.. żadna duchowość ni enigmatyczność uczuć nie są dla nich żadnymi argumentami… tacy ludzie dokonują szybkich analiz nieprzewidywalność uczuciowa ich drażni i irytuje , bo jest niezrozumiała.

    Ich planem jest zmiana nam biologicznego DNA na syntetyczne w celu przejęcia władzy nad niepojętymi reakcjami uczuciowymi… emocje poznali, maja na nie wpływ, uczuć pomimo setek tysięcy lat opanować nie potrafią, nie rozumieją połączenia zmysłów z przełożeniem na reakcje uczuciowe. Wiedzą,że jedno wypływa z drugiego.. ale nie rozumieją nieprzewidywalności LUDZKICH REAKCJI…. tego nie da się zaprogramować , nie da się zatem rozłożyć i sterować jak wszystkim innym.. i to jest ich przegrana.

    MY… LUDZIE .. duchowi…. wcielone ISKRY ŻYCIA….. dokonujące ewolucji duchowej, oni ciała biologiczne z programem sterującym ich reakcjami, z kodem pamięci i programem życia w materii , bez możliwości dokonywania ewolucji duchowej.

    Nie o mózg w tym chodzi najbardziej… a, o SERCE o jego MĄDROŚĆ nie o logiczna analizę korzyści i strat… rozwój życia materialnego polega na rozwoju uczuć u wszystkich żyjących LUDZI.”

    Kiara

    • BasiaB pisze:

      ” Wiedza, którą reprezentują Atlanci należny do przeszłości , byla aktualna wiele tysięcy lat temu, jej początki mogły zaprowadzić do ewolucji, ale niestety wygrała kasta kapłanów, którzy wybrali władzę, władze i jeszcze raz władzę… zdominowali pozytywnie myślących.
      To jest poziom świadomości mieć… nad być.. czyli dominacja materii nad duchem.

      Owszem ich przedstawiciele sa na Ziemi i chcą powtórzyć po raz kolejny tamten kataklizm… nic z tego, LUDZKOŚĆ wybrała inaczej.
      Dominację ducha nad materia, wszystkie technologie będą służyły CZŁOWIEKOWI, a nie CZŁOWIEK IM.

      Atlantyda to epoka cywilizacja i bardzo konkretny światopogląd z ideologią… na szczęście to se ne wrati….

      Pora na NOWE.. zapomnij o zabawkach z przed tysięcy lat… które doprowadziły LUDZKOŚĆ do zagłady.

      Jaka świadomość takie skutki działania…. życzę wszystkim wyjścia z tej materialnej pułapki .. rozwoju uczuciowego, który uczy nie krzywdzenia ni siebie ni innych… sama wiedza to zbyt mało.”

      Kiara

    • Vanad pisze:

      Cały ten tekst, niby wszystko w nim takie ułożone i dopracowane. Napisane jakby z komputerową analizą faktów i wniosków. Czytając coś takiego to mam wrażenie jakby to była zaprogramowana kreacja na bal maskowy. Załóżmy,że tak jest, że to przekaz z górnej półki. Czy wobec tego życie ma w tej materii jakikolwiek sens?

      • BasiaB pisze:

        To lata pracy, a doskonała analiza świadczy tylko o mojej kondycji i wiedzy.

        • Vanad pisze:

          Czyli ten tekst to Twój? Skoro podpis jest pod nim Kiara?

        • BasiaB pisze:
          • mój błąd – zrozumiałam, że odnosisz się do mojego tekstu napisanego jako „sen chaszuma”
            Tak – tekst napisany powyżej Twojego postu jest Kiary 🙂
        • BasiaB pisze:

          Czasami wklejam posty Kiary, kiedy widzę i odczuwam trafność jej informacji.
          Często wprawdzie potrafi dodać zakodowaną łyżkę dziegciu, lecz wówczas robię myki omijające kodowanie.

  7. BasiaB pisze:

    ” Wielki Zderzacz Hadronów (LHC), największy instrument badawczy zbudowny przez człowieka – pierścień o średnicy 20 kilometrów zlokalizowany pod powierzchnią ziemi na terenie Szwajcarii i Francji – powstał w celu badania fizyki Wszechświata podczas jego narodzin. Pojawiają się jednak głosy, że LHC jest również wykorzystywany do badań nad UFO.
    Za wszystkim ma stać rząd USA, Wielkiej Brytanii i Francji. Starają się dowiedzieć skąd pochodzi UFO, w jakich okresach pojawia się na Ziemi i co się za tym kryje. Z tajnych odkryć naukowców może wynikać, że LHC i stojąca za nim fizyka otworzą nam wrota do innych wszechświatów. Dalsze potencjalne konsekwencje to np. uzyskanie niewyczerpalnego źródła energii i broń zasilana laserowo.
    Tajemnicze eksperymenty miałby być przeprowadzane raz na pół roku przez okres 10 lat. Sekretna grupa naukowców nadawała wtedy cząstkom energię przekraczającą dopuszczalne limity. Podczas pewnego eksperymentu jeden z naukowców zniknął bez śladu. Pozostały po nim jedynie ubrania i biżuteria. Czy była to teleportacja? Może został przeniesiony do alternatywnej rzeczywistości? Czy CERN jest obecnie w posiadaniu maszyny czasu? Nie znamy odpowiedzi na te i mnóstwo innych intrygujących pytań. ”
    http://innemedium.pl/wiadomosc/fizyk-z-cern-u-twierdzi-ze-naukowcy-popelnili-straszny-blad

  8. BasiaB pisze:

    Nic nie dzieje się bez powodu.
    Od kilku dni zauważyłam zmasowane ataki na nas, ale co najdziwniejsze – odkryliśmy, że te działania przeciwstawne naszemu istnieniu są – jak to napisałam – URANIŁOWKAMI, czyli działaniami na cała nasza nację, nasz ród.
    Działaniami bez wyjątku.
    Były one przeprowadzane systematycznie od 3 -4 dni.

    Dzisiaj w końcu zobaczyłam przyczynę naszych zmagań od kilku dni.
    To ogromny statek, ktoś to nazwał jastrzębiem i słusznie, bo to ogromnie niebezpieczna zjawa.
    Jednak niepokoi mnie pytanie i fakt:
    czy to jest sprowadzona do naszego wymiaru Atlantyda ?
    Mnie się wydaje że tak.
    jest niebezpiecznie blisko nas, jest absolutnym zagrożeniem dla nas.
    Zobaczyłam ją jako ogromny, trójkątny, wielki statek – planeta.
    Uraniłowka bowiem była raczej bezoosobowa, mimo że wiem iż złowrogie zło potrafi scedować swoje częstotliwości nawet na psa, by ślad po sprawcy kodowanego ataku zaginął.

    Kto widzi niech spojrzy na to ogromne zło w przestrzeni.
    Wydaje mi się, że w chwili obecnej trochę się to rozpada.

  9. BasiaB pisze:

    No to złoto i kamienie w rękach „wybrańców” zmienia postać na skarabeusza.
    Widać, potrzebują nowy zastrzyk energii, kolejnych ofiar do drenowania, bo im się pieczęcie poszły paść.
    Nie dajcie się zwieść :
    https://www.emlgrid.com/email/messageView.htm?conversation=70a47895-be2a-4230-b00a-9c389e1b0891&co=f3c45fab-6851-4b61-9291-da6f4bb4cb2c&smlid=0

  10. BasiaB pisze:

    Jeżeli napisali, że jest gotowy, to czytaj:
    jest gotowy od dawna i przetestowany.
    Gwiezdne wojny w toku:
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/dzialo-laserowe-us-navy-gotowe-do-dzialan-bojowych

  11. BasiaB pisze:

    Jutro – 7 sierpnia o 20;12 –>pełnia

    http://ezoter.pl/artykul,409,Ksi%C4%99%C5%BCycowa-hipoteza,3.aspx
    a obrazek pod spodem umieszczam z powodu ….kierunku biegu CYFERBLATU:

    OSTATNIO BARDZO CZĘSTO SŁYSZĘ SŁOWO CYFERBLAT: ZMIENIĆ, OBRÓCIĆ, ZNISZCZYĆ OBECNY.
    On jest fałszywy, jest destrukcją.

  12. BasiaB pisze:

    https://www.monitor-polski.pl/zbrodniarze-szczepionkowi-zawieszaja-prawo-wykonywania-zawodu-dr-jerzemu-jaskowskiemu/

    ” W aktualnym stanie okupacji najlepsza formą jest ujawnienie ich wizerunków, nazwisk oraz miejsc zamieszkania oraz mies wykonywania zawodu, ponieważ współcześni zbrodniarze to mili sąsiedzi, ich dzieci to istne „bóstwa” intelektu itp. Ukrywają się oni pod cienką warstwą tytularnej anonimowości jaką dają np. sądy czy okręgowe rady morderców szczepionkowych lub inne instytucje okupacyjne.”
    https://www.monitor-polski.pl/zbrodniarze-szczepionkowi-zawieszaja-prawo-wykonywania-zawodu-dr-jerzemu-jaskowskiemu/#comment-282689

    https://www.monitor-polski.pl/zbrodniarze-szczepionkowi-zawieszaja-prawo-wykonywania-zawodu-dr-jerzemu-jaskowskiemu/#comment-282693

    ” To są nazwiska do listów gończych jednak najciekawsze są te dwa:Dr n. hum. Natasza Szutta filozof, Uniwersytet Gdański, Instytut Filozofii i Socjologii oraz Ks. dr Jan Uchwat duchowny, Kuria Metropolitalna Gdańska.
    To są osobnicy, którzy de facto dostarczają uzasadnień mordowania Polaków coś na wzór i podobieństwo komisarzy ludowych.
    Jeżeli te dwa podmioty, a mianowicie Uniwersytet Gdański oraz Kuria Metropolitarna Gdańska nie cofną swych przedstawicieli to są współwinni ludobójstwa na Polakach metodą szczepień.
    A swoją drogą to byłem przekonany, że to samorząd lekarski, a nie inkwizycja śmierci !
    Za błędy lekarskie nie zawiesza się lekarzy z obowiązkiem dodatkowych nauk, natomiast za głoszone opinie wydaje się wyrok śmierci cywilnej zwłaszcza, że ta lokalna izba inkwizycyjna nie wydawała ani jednego złotego na wykształcenie dr. Jaśkowskiego.
    Taka sama metoda panuje w sądach gdzie za wydawanie wyroków niezgodnych z prawem powołuje się na doktrynę niezawisłości sędziowskiej i nie dokonuje się rehabilitowania Polaków, przykład. dr. Zbigniew Kękuś, Rafał Gawroński i tysiące innych Polaków z mniej udokumentowanymi dowodami.
    To nie system tylko metoda judeo-satanistów, którzy działają z chęcią zysku !!!
    Ludobójstwo z chęci zysku !”
    https://www.monitor-polski.pl/zbrodniarze-szczepionkowi-zawieszaja-prawo-wykonywania-zawodu-dr-jerzemu-jaskowskiemu/#comment-282713

  13. BasiaB pisze:

    Przebierańcy dają dyla licząc, że niefizyczne ich nie znajdzie 😀

    Bill Gates buduje bunkier, personelowi radzi opuszczenie kraju
    Kod:
    http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/119828-bill-gates-buduje-bunkier-personelowi-radzi-opuszczenie-kraju

    • Mom pisze:

      dziwne, że dopiero teraz buduje 🙂

      • BasiaB pisze:

        Dawno jest zbudowany, a teraz go po prostu TYLKO zasiedla 🙂
        jakoś chyba …ze strachu czy co ?

        Dodatkowo wspomagają się …
        Chciałam niesmiało stwierdzić…przesunęli czas w tył o równy miesiąc 🙂
        Wczoraj jeszcze potrafiłam bezwiednie poprawić datę, dziś pisze cały czas : 07, zamiast 08

        • Ktoś pisze:

          Bo każdy osiłek nabiera rozumu jak naocznie zobaczy, iż jego ukochany osiłek jakim straszył inne dzieci wcale a wcale nie jest najmocniejszy na osiedlu a wręcz jest jego pośmiewiskiem.

  14. sam już nie wiem pisze:

    FAzka bo ja we snach tez spierdalam z jakiegoś więzienia

    • BasiaB pisze:

      więzienie, konstrukcje przy łóżkach, na łózkach, zmienione ciała
      Mimo wszystko zastanawiam się dlaczego aż tak się na nas uparli.
      Tyle osób odzyskało już Świadomość, tyle osób pracuje i próbuje pracować sensownie, a te pomioty szatana ciągle coś nowego wymyślają…co sobie znowuż wykombinowali ?
      Wczoraj widziałam nas – na początku sadziłam, że dotyczy to tylko mnie – widziałam w potwornie czarnej, gęstej mazi, ale że to standard to się nie przejęłam, kiedy to zeszło, to mi się wizja poprawiła 😀 i zobaczyłam jakbym była porozcinana.
      Moje ciało było podzielone na części jakby puzzle lecz tylko i wyłącznie czarnymi prostymi, ukośnymi liniami.
      No to sobie myślę : pomioty nie wiedzą jak nas zabić to już nie tylko kradną nasze mienie – Vi Ano, ale i ciała nasze zaczynają masakrować tak jak potrafią najlepiej.

      Kiedy już przeszłam i zdałam to „zadanie” widzę jak jestem w jakimś krysztale.
      No to sobie pomyślałam:
      kuźwa zrobili ze mnie kryształowe jajko niespodziankę !
      Nie tylko byłam w krysztale, ale i w środku „obdarowali” mnie jajeczkami kryształowymi od rozmiaru kwadronu począwszy, poprzez wymiary fraktalo-atomowe 😀

      To ma każdy z naszego RODu !
      Może piszę „radośnie” ale pasztet był po całości, tym bardziej,że w trakcie wyrzucania kolejnych dziwolągów widziałam jak zwijają się fałszywe przestrzenie w które byliśmy zapakowani.
      Wyglądały jak materiał z czarnej waty.
      Trochę się działo, ale najważniejszym było na samym końcu SCALANIE!
      Było – NULL mienia czy Diamentów !!!! rozkradzione było wszystko !

      • Mom pisze:

        Basiu, to niesamowite co piszesz i to co ja miałam dzisiejszej nocy. Po ostatnich niemiłych wydarzeniach u mnie, pojechaliśmy się odnowić 😉 Przez ostatnie cztery dni od rana do wieczora przesiedzieliśmy u Mamy 🙂 czyli na rzece „Białka”. Bez ludzi i wszystkiego innego. Medytacja i przyroda. Szum płynącej rzeki, rytualne obmywanie. Po prostu cudownie. No i dzisiejszej nocy sen świadomy: byłam w swojej głowie, było tam tak pięknie, czysto, sama radość. Miałam wrażenie jakbym cała była statkiem kosmicznym podróżującym po przestrzeni. Nagle w tym statku włączył się jakby sygnał SOS, tak jak na filmach SF chwilę przed jakąś katastrofą- biiip..biip..biip, a w mojej głowie tylko jedna myśl: mistyka..mistyka.. Przerzuciło mnie wtedy z głowy do ciała a tam czarno od węży. Na moją obecność zareagowały z wielką ulgą. Jakby były uwięzione i czekały na moją pomoc. Wywaliłam je z ciała i mając uczucie totalnej czystości, obudziłam się 🙂
        Wstałam w świetnym nastroju i nie mogę się wręcz doczekać tego zaćmienia, mam olbrzymią ufność że będzie dobrze 🙂
        Mam wrażenie, że przyleciałaś mi Basiu na pomoc 🙂
        Pozdrawiam serdecznie

        • BasiaB pisze:

          Dzielnie walczyłam o Was 😀 – nie sama 😀

          Mistyka była dziś w takiej mazi, że czegoś takiego dawno nie widziałam, dlatego nie dziwię się że nie piszecie.
          To Król Much zadziałał, ale włączono dezynfekcję, dezynsekcję i deratyzację – 3 D 😀

        • Karolina pisze:

          U mnie też wyjątkowo, same świadome śnienie_ ruszyłam mięsień miednicy i sypią się ” życiowe historie” z jednej takiej w której „przyjaciółka” doprowadziła mnie do samobójstwa zapamiętałam wyjątkowo piękny motyw./ skok z bardzo wysoka_otchłań/przestrzeń lecę w dół umierając i spadam do gwiazd_w „rozgwieżdżone niebo” łykam przestrzeń jak tonący wodę w płuca i łączę się ze „wszystkim”.
          dwa dni temu a propos Króla Much to miałam „towarzystwo” psa-coś jakby cerberka + jeszcze jakieś dwie maszkarony _to się trochę „poprztykaliśmy” 🙂
          a tak w ogóle to jakieś dziwne zadowolenie_też mam wrażenie że z tym zaćmieniem.

        • jaga pisze:

          A na sabałowych pitoleniach 🙂 byłaś może? 😀

        • jaga pisze:

          A Moc czujecie?.. ja też czekam na zaćmienie jakoś tak, jak koń przed startem 🙂 coś mnie korci i kręci a jak zastartuję to ino siwy dym pójdzie 😀 .. też ruszam ów mięsień duszy jak go zwą, i u mnie chyba wpływa na,, zdrowy luz” i refleks..coś jeszcze chciałam, ale zapomniałam..

        • Karolina pisze:

          „A na sabałowych pitoleniach 🙂 byłaś może?” jeśli o mnie chodzi to nie, ja jestem typem wyjątkowo „nieruchawym” cieleśnie, poza obręb swojego ogródka jakoś mi ciężko wyjeżdżać, no i muszę się przyznać że nigdy na „wakacjach wypoczynkowych” nawet nie byłam. JEST MOC i są ku temu przygotowania.

        • jaga pisze:

          Sabałowe to było do Momci 🙂 odnośnie ,,Białki”, od razu tak się mi skojarzyło, ale to może inna Białka 🙂 była….heeej

        • Mom pisze:

          Jaguś 🙂 nie byliśmy. W Białce to tylko na chwilę z dzieckiem na Bani by się po swojemu wyszalało a tak to tylko na rzece ( i to z daleka od ludzi) i spacery po górach. Wyjazd czysto po „scalanie” 🙂 i świeżą myśl. Zero zabaw komercyjnych, nawet poczytać Mistykę musiałam w ukryciu bo wyjazd „bez komputerów” 🙂 Dzieciak stwierdził, że to najlepsze wakacje. Tyle ile zwierzyny spotkaliśmy w lasach..
          Ostatnio runęła moja 15-letnia przyjaźń, bardzo ważna dla mnie.. Niestety gady pięknie potrafią mamić. Chciałam sobie trochę na nowo poukładać i przemyśleć i faktycznie udało się. Wróciła do mnie olbrzymia część mojego diamentu, zakotwiczonego z mojej woli w niej.
          I wrócił spokój 🙂 Cieszę się, że tak wyszło bo to był już ostatni taki balast i dopiero teraz,na rzece, dotarło do mnie jak byłam dojona z energii przez nią i za jej pomocą przez jeszcze dwa inne gady.. Będę obserwować gdzie teraz znajdą pożywkę.
          Polecam, jak ma ktoś chwilę medytacje nad szumiącą, lekko rwącą rzeką. Ten szum przenika i oczyszcza.
          Pocałowałam trzy żaby 🙂 w tym jedną złotą.

          Basiu mam nadzieję, że bransoletki będą się już trzymać w całości. Jeśli jednak znowu coś powiedzą, przekażę 😉
          Pozdrawiam szumiąco 🙂 i przesyłam Wam dziewczyny Moc Szumiącej Rzeki ❤

        • BasiaB pisze:

          Sprawdźcie – Może tym coś ściagnęli?
          https://resonance.is/ark-crystal-2017/
          Ten kryształ to technologia Atlantów

          Dzisiaj są ponownie !
          Te kryształy scanują nas i ściągają z nas i naszego pola wszelkie informacje zapisane w nas i naszym polu.

        • Mom pisze:

          Jaguś 🙂 Nie byliśmy na „pitoleniach”. Przesiedzieliśmy całe dnie na rzece i w lasach. Spotkaliśmy tyle różnej zwierzyny, że dzieciak stwierdził, że to najlepsze wakacje w życiu 🙂 Pocałowałam trzy żaby, w tym jedną złotą 😉

          Basiu, dziękuję za obronę 🙂 i mam nadzieję, że bransoletki już nie będą się rwać 😉 jeśli jednak coś powiedzą to od razu dam znać:)

          Pozdrawiam serdecznie i przesyłam Wam Moc Szumiącej Wody ❤

      • Mom pisze:

        Dodam jeszcze, że wczoraj znowu bransoletka z bursztynów rozsypała się w drobny mak..

        • BasiaB pisze:

          No to pisz za każdym razem jak Ci się rozleci, bo w takim razie już wiemy, że to ALARM !
          Serio – nie żartuję 🙂

      • jaga pisze:

        Mam ogromny sentyment do gór, zwłaszcza naszych, a od wielu lat sierpień zwykle spędzamy w Bukowinie u mojej znajomej. W tym roku niestety nie dotarliśmy, tak więc Momciu 🙂 opowieści o szumiącej Białce wywołały u mnie tęsknoty, aż musiałam przeglądnąć stare zdjęcia…no, ja dwa lata temu przechodziłam ,,przyjemności” odkrywania uroków przyjażni i takich podobnych..człek uczy się ciągle, tylko trzeba jeszcze wyciągać wnioski i stosownie wg tego postępować..dlatego teraz mogę powiedzieć, że bez żalu już.. zachowuję się jak spadochroniarz, który sam przygotowuje swój sprzęt do skoku 🙂 bądż stosuję zasadę ograniczonego zaufania jak na drodze, albo coś w tym guście..aktualnie wolę się mile ,,roz-czarować”(fajny wyraz)..w końcu jest stare przysłowie ,,umiesz liczyć, licz na siebie”…to są chyba uroki scalania..byle w depresję z tego powodu nie powpadać 😀 tera słowo na niedziele: spadochrony w pogotowiu, bo nie znacie dnia ani godziny.. scalenia…ciumki i ❤ ❤ ❤

        • Mom pisze:

          Piękna metafora z tym spadochronem 🙂
          Tak, to na pewno „przez” scalanie 😉 czuję się z tego powodu lekka i wolna. Właśnie tak jakby zerwała się nić zniewalająco-wiążąca. Zrobiliśmy z mężulkiem solidne, gruntowne oczyszczanie w domu i na drugi dzień jak ta osoba przyszła do nas to po prostu jakby coś w nią wstąpiło i zaczęła wreszcie mówić co tak naprawdę myśli. I przy okazji, że my jednak „słyszymy” więcej niż się ludziom wydaje, że mówią to wyjaśniło się przy okazji czemu czasem dotykały nas różne komplikacje. Czar prysł jak za dotknięciem różdżki. Zostało roz-czarowane 😀

    • Karolina pisze:

      Dzisiejszej nocy coś mocno musieli „kombinować”
      bo my dzisiaj całą rodzinką przez pół nocy przewracaliśmy się z boku na bok_ a nie pamiętam żeby kiedykolwiek tak było, że wszyscy.

      • BasiaB pisze:

        U nas było tak wczoraj i przedwczoraj.
        Część rodziny przedwczoraj, część wczoraj, a to oznacza systematyczne działania z premedytacją, punkt po punkcie.
        Premedytacja :
        ” 1. «ułożenie planu jakiegoś działania, zwykle wbrew czyimś oczekiwaniom lub na czyjąś szkodę»
        2. «dokładne zaplanowanie i przygotowanie przestępstwa» „

        • BasiaB pisze:

          Jakie charakterystyczne cechy osobowości przejawiają przestępcy? Czy można mieć „wrodzone predyspozycje” do bycia przestępcą? W jaki sposób środowisko wpływa na kształtowanie osobowości? Czy można w jakiś sposób redukować zachowania antyspołeczne?

          Bazując na osobistym doświadczeniu w pracy z przestępcami oraz badaniach naukowych przeprowadzonych w amerykańskich, pakistańskich i polskich więzieniach, psycholog kryminalny prof. Daniel Boduszek wyjaśnia, w jaki sposób myśli przestępca. Polecamy!
          .https://www.youtube.com/watch?v=EjHP-VlCvJM&list=PLt860lG4AwjHdiV1c4ub5n7XxUe4k0gOX&index=1

  15. BasiaB pisze:

    Szykują nam kolejne kokony ze skradzionej energii impulsów medytacyjnych :
    https://przygotujsienazmiany.blogspot.com/

  16. BasiaB pisze:

    http://www.uzdrawianieduszy.com/index.php/3-oko/100
    BLOKADY 3-OKA i Siły Woli dokonywane u ludzi przez INNE CYWILIZACJE

    • Karolina pisze:

      no i mamy „zabawę jak w kalejdoskopie”

    • Karolina pisze:

      Tak się zastanawiam po ostatnich przejściach_ ciągłe odbijanie utraconych części … dzisiaj pamiętam doskonale zaciągnęli do hadesu a tam zwabili w pułapkę_ znam w realu wszystkie mendy uczestniczące w tej akcji _pułapka skuteczna ściany z jakiegoś metalu mocno żłobione (ale pamiętam kiedyś do rozwalenia) dzisiaj już wyścielane jakąś substancją jak przezroczystym plaskiem po dotknięciu pęka i tworzy następne bardziej krepujące,jak się na chwilę wybudziłam byłam rozpalona od tej szarpaniny ale dostałam jakiegoś „usypiacza” zanim zdążyłam pomyśleć co się dzieje i dalej transport jakimś ustrojstwem_na wszystko nałożone hologramy_kilka prób bo jakoś niemożna było mnie zapakować bez przeszkód w końcu jak po mydle czymś posmarowali i jakbym była w CrNie (zresztą nie tylko ja) latamy wokoło na zawody do tego jakieś brudne szmaty jakby trzeba byłoby je wyprać tym lataniem jak w pralce i zaraz jesteśmy gdzieś daleko… bardzo daleko u szefa tej czeredy siedzimy w ławeczkach 😉
      … prowadzę bój o ta cząstkę już nie pierwszy raz i tak się zastanawiam czy to nie jest kwestia implementacji tej części w ciele, czy powinny tu być powiązania których nie ma, dlaczego tracę ten kontakt. ??

      • Tomasz pisze:

        Witam
        Nie wiem czy pomogę ale dzisiaj w południe leżąc z otartymi oczami słuchając muzyki klasycznej nagle w rogu pokoju pokazał mi się czarny prostokąt i ten prostokąt zbliżał się do mnie i oddal .. potem w środku tego prostokąta pokazał się biały kwadrat tak wyglądało to jak by to było okno a obok paski pokazały się i wyglądały jak kratki i tak widziałem ten prostokąt w różnych miejscach w pokoju .. pojawiał się i znikał przybliżał się do mnie i oddalał ..dziwne uczucie to było wyglądało jak by ktoś hologram mi wyświetlał na ścianie albo przebicie jakieś ..a żadnych magicznych grzybków nie jadłem …:)

        • BasiaB pisze:

          To nie jest hologram, to informacja co przygotowali dla Ciebie – ” wyglądały jak kratki ”
          przypominam co napisałam:
          „martyrologia – więzienie – martyrologia ”
          a powiedziała to w omamach umierająca niedawno osoba.
          Takie miała wizje i jeszcze inne potwierdzające to co pisałam przez ostatnie lata.

        • Tomasz pisze:

          A mam pytanie można jakoś z tego wydostać się .. słaby jestem na razie w tym odkodowywaniu .. nawet nie wiem jak tak naprawdę zacząć je niszczyć ..może ktoś by był chętny chociaż naprowadzić jak niszczyć te kody cyfrowe ..Czytałem kompendium . pomoc ochrona bariery itp .. Wiem że trzeba ziołowe kuracje przeprowadzać ale nic więcej .. 😦

        • BasiaB pisze:

          Pisałam o nadpisywaniu kodów, niszczymy je tak jak w normalnym fizyczno-cybernetycznym świecie: kasowanie, nadpisywanie i inne metody znane komputerowcom, a nawet hakerom 🙂

        • Tomasz pisze:

          Dzięki za pod powiedź 🙂 mniej więcej ma tak to wyglądać że jak zobaczę kod który mnie koduje to mam powiedzmy że go kasuję w głowie 🙂 ?

        • BasiaB pisze:

          Dokładnie – poza tym wiem, że sporo osób wywala z siebie uporczywie wszystkie programy, to bardzo chwalebne, lecz nie po to napisałam tekst o ROBAKACH, by te zostawiać na później.
          Robaki – to przyczyna programowania, programów i kodów, te z kolei sa ich efektem.

          Tak wiec zagorzałym niszczycielom programów proponuję zacząć od przyczyny czyli robali, a następnie nie mając swojego producenta same programy i kody pójdą biegusiem.
          Wszelkie pasożyty organiczne i syntetyczne ( np.trojany), oraz inne nazwy czy obrazy które do was przyjdą na ich określenie: wszystkiego tego użyjcie skutecznie !
          One – ROBALE też są kodowane w obronie przez utylizacją, kody – tak jak napisała Tomasz – wyobrazić sobie i włączyć wcześniej przygotowany procesor do nadpisywania czy kasowania oraz innych skutecznych metod używanych przez komputerowców.

          Nadpisywać twarde dyski ich oprogramowania.

        • Tomasz pisze:

          Dzięki Basiu za wytyczne jak skutecznie zniszczyć te kody .. Wczoraj oglądałem SG i akurat leciał odcinek w którym to właśnie pasożyty przejęły jakąś tam cywilizację tylko że mój nadzorca chyba zbytnio nie chciał żebym oglądnął do końca ten odcinek bo jak się zaczął to momentalnie zasnąłem tak jak by ktoś mnie odłączył ..

        • BasiaB pisze:

          Tak – nagła senność przy czymkolwiek to program natychmiast nas odłączający lub …programujący.
          Ja zawsze usypiałam po 2 stronie Plejadian B. Marciniak. Tak chciałam przeczytać kilka lat temu. Książki takiej grubości brałam na jedną noc, a tu po 2 -3 kartkach miałam kimono 😀

          Moje ówczesne oprogramowanie nie było kompatybilne z tym channelingiem 😀

          Tomku – byłoby dobrze, gdybyś nawiązał kontakt z jakimś dobrym komputerowcem lub nawet hakerem, który zna sztuczki dotyczące oprogramowań, jak je unieczynniać lub np. zmieniać tor zdarzeń. Na pewno tacy fachowcy wiedzą jak wykorzystać istniejący program cybernetyczny do zmian zapisu, toru i instalacji.
          Poczytaj najnowszy art, o zwierciadłach:
          https://mistykabb.wordpress.com/2017/08/23/niesamowite-wlasnosci-wkleslych-zwierciadel/

          Tzw. świat energetyczny istnieje fizycznie, ale nam wyłączono widzenie takich gęstości. Kocmołuchy chodzą koło nas, a my jesteśmy ślepi.
          Wymyśl coś w ten deseń, by włączyć widzenie na odpowiednich falach dla wszystkich, bo „wybrani” widza 😀
          Koniecznie obejrzyj całe SG-1

  17. Anula pisze:

    Napiszę mój dzisiejszy sen w skrócie, mam nadzieję że będzie zrozumiały.
    Las, jasno, impreza, stoły zastawione jedzeniem, dużo ludzi, głośno, fajnie. Nagle ciemno, cicho, pusto. Z tych wszystkich ludzi została kobieta która poszła się żalić do mężczyzny który nie został zabrany bo był zalany w trupa. Oprócz nich była jeszcze młoda para. I wilki ale mówili żeby ich nie budzić.

    Zmiana scenerii na bar, barman cieszy się i wyciąga spod lady kryształowa wydłużona czaszkę w kolorze brązowym. Z tej czaszki wyciąga karteczkę i leci do jakieś świątyni egipskiej. Gdzie czekają na niego istoty o takich głowach. Mówią że będzie nagrodzony.

    Zmiana scenerii pomieszczenie z egipskimi hieroglifami, posagi bogów, malowidła, wycieczka, grupa ludzi prowadzona w dół, w podziemia, mnóstwo przejść, labiryntów, zabezpieczen, sklep z pamiątkami i gadżetami.

    Zmiana scenerii pomieszczenie, poczekalnia, trzeba wpisać imię i nazwisko na listę i dodać swoje zdjecie i przejść przez drzwi. Było tam moje imię i nazwisko napisane na liście ale zdjęcia nie miałam więc nie przeszłam przez drzwi.

    Kolejna zmiana scenerii, w pół śnie zapisałam wszystko i położyłam się. Zobrazowała ponownie całe pomieszczenie, ludzi i wszystko w szczegółach. Założyłam pelerynę niewidkę i poszłam ścierać swoje dane z kartki.
    Starłam imie i pół nazwiska i nagle pochłonęła mnie ciemność, pustka.
    Mówię o nie nie nie ma tak łatwo, skoncentrowalam się odpaliłam turbo doładowanie ( jak iron man😀) i znowu byłam w tym miejscu.
    Starłam dane tak aby nie było żadnego znaku. Odwracam się i uderzam w takiego dużego napakowanego faceta z kajdankami na rękach. Nie wiem czy mnie będzie bił czy co, ale mówię tylko że ja już skończyłam i że on teraz może. Finał pod nosem dzięki wpisał się na listę, dał zdjecie, drzwi się otworzyły i czarna łapa go wciągnęła. Otworzyłam inne drzwi wyjściowe i uderzył mnie zapach kwiatów, świeżości i czystości.

    • BasiaB pisze:

      Anulko – czytałam Te Twoje sny kilka razy.
      Starałam się uchwycić ich cel.
      Już wczoraj wieczorem dotarło do mnie, że opisujesz alternatywne RSR, wydarzenia na innych liniach czasowych.
      Mam odczucie, że udało Ci się wyrwać z fałszywych linii i RSR, tak przynajmniej sugeruje ostatni wątek.

      Kajdany na pakerze czyżby to : „martyrologia…więzienie…martyrologia…”

      • Anula pisze:

        Jak byłam mała to bałam się spać w nocy bo miałam koszmary. Mama powiedziała mi abym zmieniała je w coś śmiesznego. Tak przez lata nauczyłam się świadomie zmieniać sny. A teraz po czytaniu wpisow na mistyce jestem bardzo wyczulona na wszelkie umowy podpisy czy inne kradzieże.
        A ja myślałam że to coś przydatnego na teraz, a to jakieś dalekie głupotki😀
        Dziękuję za sprawdzenie😁

  18. BasiaB pisze:

    Wczoraj, bardzo późnym wieczorem przeczytałam na pasku te słowa Franka I P.:

    ” Ojciec święty w swoim orędziu wspomniał, jak przed rokiem odwiedził Częstochowę podczas Światowych Dni Młodzieży. – Przeniknął mnie wzrok matki – stwierdził. –

    Jeśli Częstochowa jest w centrum Polski, oznacza to,
    że Polska posiada matczyne serce;
    że każdy puls życia złączony jest z Matką Bożą
    – powiedział papież.

    • Drodzy pielgrzymi, pozdrawiam was wszystkich bardzo serdecznie, szczególnie was, którzy przebyliście tak długą drogę, aby dotrzeć dzisiaj – wraz z drogimi braćmi biskupami i kapłanami – do duchowej stolicy Kraju.

      Jeśli Częstochowa jest w centrum Polski,
      oznacza to, że Polska posiada matczyne serce;
      oznacza to, że każdy puls życia złączony jest z Matką Bożą
      – podkreślił papież.”

    Wytłuszczam clou tej wypowiedzi i informację, której poszukiwałam przez kilka ostatnich dni.
    http://wiadomosci.onet.pl/religia/papiez-franciszek-wyglosil-specjalne-oredzie-do-polakow/vfn26cx

    • Mom pisze:

      dodam, że te uroczys-tości to też 300 lat od założenia Matce korony.

      • BasiaB pisze:

        Cierniowej – a ta matka to niby dlaczego jest CZARNO – LICA ?

        • Mom pisze:

          no to nie może być przypadek, że ciągle mi Cyganie w oczy wchodzą ostatnio.. 🙂
          https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ta_Sara

        • BasiaB pisze:

          Przeczytałam tekst z wiki i popatrzcie co tam napisali, jaka manipulacja:

          Przedstawiona jest tam jako kobieta dobroczynna, która pomagała ludziom zbierając jałmużnę, co doprowadziło do popularnego przekonania, że była Cyganką.
          Następnie Sara została przyjęta przez Romów jako ich święta

          Od kiedy osoby dobroczynne sa utożsamiane z cyganami ?!
          Romowie to żydzi, cyganie to pewnie ich jakiś odłam.

          A teraz dalej:
          ” Jedną z osób, które jako pierwsze otrzymały objawienie była Czarna Sara. Była szlachetnie urodzona i przewodziła plemieniu znad brzegu Rodanu”

          No to była szlachetnie urodzona czy zbierała jałmużnę, czy była w końcu Cyganką ?
          Ileż wersji w jednej wiki !

          „Romowie w tym czasie praktykowali religie politeistyczne i raz do roku brali na swoje barki posąg bogini Isztar (Astarte)”

          Kiedy to było ?
          Do kiedy ROMOWIE oddawali cześć Bogom Anu na Ki ?
          Wiadomo , że Isztar jest tym samym co Isyda, a Izyda tym samym co Prawdziwa Matka !

          I STAR = to ja, Gwiazda !

          To kim jest SA RA ?
          jej dubletem , odzwierciedleniem ?
          Jej klonem, sobowtórem powstałym na bazie danych ściągniętych z superkomputera ?

          Jest SARA i jest CZARNA MADONNA !
          CYGANKA I ŚWIĘTA ROMSKA CZYLI ŻYDOWSKA.

          ROM – pokój, ale nie chodzi tu o peace lecz o:
          pokój, komnata, pomieszczenie, sala, miejsce, przestrzeń

          Przestrzeń WIRTUALNA czyli pętle czasoprzestrzenne – to tam zapadają romskie decyzje, to w takich roomach dochodzi do powstania i narodzin „dziecka Rosemary”.

          ROM = MOR
          SA RA = RA SA ( sztuczna ?)
          Sztuczna matka Boska ?

          Dokładnie, ale o tym już było 🙂
          To kolejna wersja odsłony pt. jak nas zrobili bez mydła.

        • BasiaB pisze:

          Kolejna zakamuflowana ciekawostka :
          ROD AN !

        • Mom pisze:

          Ale mam burzę mózgu dziś 🙂 Pamiętam Basiu jak pisałaś o Ramzesach. Pamięć RAM i ROM mi chodzi po głowie..
          Przeczytałam dziś trzy pierwsze rozdziały trzeciej księgi „Faraona” i jakże to wszystko na czasie 🙂

        • BasiaB pisze:

          dzięki – dzięki MOM 🙂 ❤
          Jestem na etapie głębokich poszukiwań.

      • BasiaB pisze:

        Jako ciąg dalszy naszych rozważań wklejam słowa, które w pełni aprobuję.
        Jeżeli opowieść o demonicy maryjce snuta przeze mnie tutaj od początku tej strony jest dla kogoś mało zrozumiała, to mam nadzieję że te słowa przełamią barykady i brak horyzontów :

        ” To wszystko co tutaj się wydarzyło włącznie z ukrzyżowaniem kogoś tam jako ofiary to jedno Wielkie Zwiedzenie Upadłych Aniołków.

        Gdyby nie było całej tej szopki z ukrzyżowaniem kogoś tam nie było by także w dalszym czasie Sieci Diablich Maryjnych Kościołów oraz Rytualnego Mordowania Boga Słońce podczas każdej mszy NIE! św, co ja Nazywam Ohydą Spustoszenia.

        Coś Niby Poszło Nie Tak jednak Robota [Diable Maryjne Zwiedzenie] wykonana w 100%

        Jedno Wielkie Zwiedzenie i podstawieni Aktorzy przez samą Maryjkę aby ciemny lud kupił bajeczkę o jej [Fałszywym Świetle] „

        Zgadza się Lucek 🙂

        • Karolina pisze:

          _ byliśmy zamknięci ale zmierzaliśmy ku wyjściu otwierając kolejne drzwi ,bardzo dużo nas było w końcu wypuścili na nas stado demonów_byliśmy totalnie bezbronni wielu z nas poległo ale zaczęliśmy się ORGANIZOWAĆ pojawił się wtedy sprzęt ręczny do obrony młotki siekiery sekatory_ wytłukliśmy po kolei co było można.

        • BasiaB pisze:

          Karolinko – proszę – zmień obrazek, mimo światełka w tunelu jest zbyt mroczny.
          A tak poza tym…TO DOBRZE, już pora….

        • Karolina pisze:

          poszukam czegoś stosownego_teraz patrzę faktycznie mrocznie_no i na dodatek te ostatnie historyjki …

        • BasiaB pisze:

          Karolinko – trochę lepiej

        • Karolina pisze:

          „trochę lepiej” tak wiem … jakoś nie bardzo mi wychodzi znajdowanie czegoś z czym mogłabym korespondować …
          ale zmieniłam na coś takiego „mgławica trójlistna koniczyna” ten gość powiązał to z kwiatem róży http://naszeblogi.pl/39056-kwiaty-wszechswiata-9 a ja po dzisiejszej wyprawie powiązałabym to dodatkowo z „energiami kobiecymi” co ma swój całkiem logiczny ciąg.
          Jest nas kobiet w jednym miejscu bardzo wiele, zorganizowane są dla nas „zawody w bieganiu”bardzo duża i zacięta rywalizacja później przenosimy się do jakiegoś hangaru gdzie każda z kobiet upiekła swoje ciasto _słodkości pyszności też jakby na konkursie, kolejno każda z pań prezentowała się w sukni oraz zdawała egzamin z prowadzenia „urządzenia” kółeczka_wózeczek prowadzony w rękach na drążku przed sobą.
          W nagrodę dla „najlepszej” ufundowana nagroda_ krzesło z metalu-drutu niczym tron z wysokim oparciem _nowy model 😉

        • BasiaB pisze:

          Matko Jedyna – ta walka o tron cierniowy to jakaś makabreska.

          Karolinko – widać tak teraz masz, może zacznie to ewoluować w stronę SŁOŃCA ❤

          Mogę doradzić każdemu kto w jakikolwiek sposób czuje się niekomfortowo w obecnych warunkach życia, by sobie je zmienił.
          Otóż dlatego – ogłaszam ALARM :

          • KAŻDY JEST ZAWIJANY W KOKON, SIEĆ „PAJĘCZĄ”
          • punktów z których są tworzone sieci jest przeszło 20,
          • każda z tych 20 – tu sieci ma inny rodzaj zadania do wykonania
            są zakotwiczone nie tylko w punktach czakrowych, ale w naszej przestrzeni i ciałach świetlistych
          • namierzamy takie punkty w nas i po nitce do kłębka
          • doradzam korzystanie z bardzo szeroko pojętej wyobraźni czy obrazowania
          • doskonale się sprawdzają techniki fizyczno-elektryczne, chodzi mi o fizykę, nie fizyczność !
  19. BasiaB pisze:

    Amerykański chirurg dr Roger Leir nie ukrywa przed publicznością szczegółów swoich operacji, dotyczących wydobywania obcych przedmiotów z ludzkich ciał w postaci chipów. Wspierają go w tej kwestii doświadczeni ufolodzy.

    Według Rogera Leira, nie ma żadnego powodu, aby to ukrywać, bo takie rzeczy stwierdził w swojej długoletniej praktyce lekarskiej. Medyk wiele razy wyciągał wczepione w ludzkie ciała niezidentyfikowane czujniki. Niektóre z nich przekazał znajomym ufologom podczas gdy inne zwyczajnie zniszczył.

    Chirurg, opisując wygląd mikrourządzeń, twierdzi, że użyty do ich budowy materiał ma strukturę metaliczną, a sam kształt mechanizmu przypomina nieco nasiona melona. Specjaliście wydało się dziwne i zarazem bardzo ciekawe, że tkanka ludzkiego ciała nigdy nie odrzucała obcego obiektu w postaci chipa. Ponadto, przy wszystkich operowanych przypadkach nie stwierdzono żadnych procesów zapalnych, które mogą wskazywać na udział w procesie implantacji bardziej inteligentnych istot.

    Jaki jest cel montowania tych chipów lub co ważniejsze kto jest ich twórcą? Ta kwestia pozostaje nie rozwiązana i taki stan rzeczy najprawdopodobniej utrzyma się przez co najmniej kilkadziesiąt lat.
    http://innemedium.pl/wiadomosc/chirurg-opowiedzial-o-chipach-od-istot-pozaziemskich-w-ludzkich-cialach

  20. BasiaB pisze:

    .https://www.youtube.com/watch?v=LuA_59T9Mjg

    Ewa Pawela, sygnalistka mind control, w swoim cyklicznym programie podejmuje tematykę dziwnych przypadków samobójstw, które nie powinny się zdarzyć. Na podstawie przedstawionych doniesień i badań naukowych w zakresie specyficznego oddziaływania na mózg wynika, że można zdalnie „odpalić” reakcję samobójczą u potencjalnej ofiary. W tym kontekście zupełnie inaczej wyglądają historie z tzw. grasującym po Polsce „seryjnym samobójcą”.

      • Karolina pisze:

        Ooo proszę… trzy dni temu mam sen, jestem w domu przestrzeń jak stodoła w środku latam pod sufitem a raczej mnie szarpie i ponosi po całej chałupie niczym w takt muzyki_pojawiają się nawet niektóre utwory które kojarzę +indukowane historyjki na życie_nagle układam się do łóżka i udaję że śpię ale patrzę co się dzieje, ktoś włazi zapala światło podchodzi do urządzenia przy łóżku (coś na kształt odkurzacza przemysłowego średnicy ok 80cm wys 100) i pokrętłem daje więcej mocy… przejście do reala miałam od razu płynne_ wzięłam się zaraz za porządki by zutylizować to badziewie.

        • BasiaB pisze:

          a tyle razy pisałam co nam podkładają pod łóżkami, i przy łóżkach.
          Nasz sen i miejsce śnienia to dla nich nasz święty graal, to jest ich być albo nie – w zależności co nam zrobią w trakcie wyłączenia świadomości przez proces – czas śnienia.

          Wejdź w linię czasową, którą widziałaś w trakcie snu i tamte sytuacje – zrób z tym porządek 🙂
          Zalecane ….

  21. Wojwit pisze:

    Masz rację, Basiu że coś poprzestawiano w liniach czasowych w połowie XIX wieku (w całej naszej czasoprzestrzeni). Wtedy był punkt przeskoku i do niego wrócono tak mniej więcej z połowy lat osiemdziesiątych zeszłego wieku powodując efekt Mandeli. Naprawdę nieźle uczyłem się w szkole, lubiłem geografię. Zastrzegam się tak, bo przed chwilą miałem w rękach globus tzw. polityczny czyli z zaznaczonymi państwami i… nie poznaję Afryki. Nie mam demencji… lecz ta Afryka jest w 2/3 inna niż pamiętam ze szkoły (czyli z lat siedemdziesiątych). Państwa postkolonialne znajdują się w większości nie tam, gdzie były kiedyś (DLA MNIE – podkreślam te dwa naprawdę ważne zastrzeżenia). Kolonie w Afryce to wiek XIX . Stąd mój wniosek o przybliżonej dacie punktu węzłowego – punktu od którego dokonano przeskoku na inną „gałąź czasoprzestrzeni”.
    Dodam, że taka data i tak nie wyjaśnia danych o geografii Afryki z XVI wieku, gdzie po terenach obecnej Sahary płyną wielkie rzeki i znajdują się liczne miasta. Mają one nie tylko nazwy ale na mapach, które oglądałem podany jest ich określenie ich charakteru (handel, twierdza itp.) i namalowane coś dla danego miasta najbardziej znamiennego, charakterystycznego. Nie ma za to Jeziora Wiktorii. Wiem, wiem – oficjalnie badacze dotarli tam w czasach powstawania Kanału Sueskiego. Tyle, że pozostałe wielkie jeziora Afryki są na tej mapie z XVI wieku a wzmiankowane nie…

    • BasiaB pisze:

      Wojwit – bardzo się cieszę, że z takimi szczegółami opisujesz zmiany następujące na liniach czasowych, właściwie należałoby spisywać te Twoje spostrzeżenia i po jakimś czasie powtórnie porównać.
      Już kiedyś zaczęłam pisać i umieszczać linki do Twoich wypowiedzi w jednym miejscu, ale musiałabym odnaleźć to miejsce na naszej stronie, chyba że je pamiętasz ?

      Zastanawiające są zmiany rzeczywistości na liniach czasowych, na ile są wynikiem działań szkodliwych dla nas, a na ile wynikiem naszych prac celem uwolnienia z tego obozu koncentracyjnego w jakim się obecnie znaleźliśmy ?

      Na pewno jest coś na rzeczy, bowiem cały ezo światek skupił uwagę na czannelingach zwanych rozmowami Sławka UPadłegoAnioła z ojcem Pio, które jak dla mnie sa jakąś reanimacją lub inna wersja łobosiowego samuela.
      Wprawdzie nie odsłuchałam ani jednej części i na razie nie mam zamiaru się indukować tymi kodami, ale poczytałam sobie wczoraj podesłaną stronkę poświęconą temu „WYDARZENIU” i jak zrozumiałam mamy tam zapis 8;2 – czego należało się spodziewać.

      Ale do czego zmierzam ?
      zarówno te łobosiowo- sławkowe rozmowy, jak i jaranie się cobrowymi cytatami jest odwracaniem uwagi przeciętnego latacza na miotle od istoty rzeczy jakim był wybuch bomby wodorowej w Korei Północnej, a to z kolei jest konsekwencją wcześniejszych działań, i…ma kolosalne następstwa, a na dodatek gruszki tego wybuchu nie są zasypywane w popiele.

      Tak więc zawracanie sobie głowy, uwagi i energii rozmowami w toku o. Pio i cobry jest znieczulaniem !

      • BasiaB pisze:

        http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chiny-obawiaja-sie-radioaktywnego-skazenia-w-wyniku-zapadniecia-sie-gory-w-ktorej-korea

        Zapadnięcie się góry to pryszcz w porównaniu z tym co się obecnie dzieje w warstwach podziemnych i napowierzchniowych Ziemi po tych wybuchach i nie były to żadne testy czy próby tylko celowe, ukierunkowane działania !

      • BasiaB pisze:

        http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trzy-rozblyski-x-na-sloncu-w-tym-x93-najsilniejszy-od-11-lat-kanonada-trwa-bedzie-wielka

        http://losyziemi.pl/slonce-trwa-bardzo-silny-rozblysk-w-najwyzszej-klasie-x#more-67596
        Drugi rozbłysk był już znacznie silniejszy, wystąpił w klasie X9.3, co oznacza, że jest 8 najsilniejszym rozbłyskiem, odkąd prowadzone są pomiary, a zarazem najsilniejszy w ostatnich 12 latach.

      • P.Makowa pisze:

        Kto to jest cobra? O ojcu Pio słyszałam, to ten stygmatyk, natomiast o tamtym nie? Można dostać od Państwa jakąś podpowiedzieć na pytanie.

        • BasiaB pisze:

          Cobra – to guru Illuminati – nie podaję namiarów na niego na tej stronie. Kiedyś go wspominałam i to było niepotrzebne.
          Nie miałam pojęcia o nim dopóki ‚Ktoś’ nie zaszczepił informacji o nim i jego działalności na tej stronie.
          Robi sieczkę w głowie i z głowy normalnym ludziom, którzy dają się nabrać na jego charyzmatyczne przekazy.

        • Wojwit pisze:

          Basiu, u nas w Polsce działają również bardzo podstępni guru (agenci wpływu).
          Celowo nie podaję kto, żeby nie reklamować tego pana, ale ponieważ oprócz poczytania tego, co pisze na swej stronie, zdarzyło mi się raz posłuchać wywiadu z nim na youtubie mogę o nim napisać coś więcej. Pierwsze, co przykuło moją uwagę w tym wywiadzie to mistrzowskie mieszanie prawdy z kłamstwem i genialne wręcz manipulowanie wdrukowanymi nam w Polsce w podświadomość naukami chrześcijańskimi. Ostrzegam przed starszym panem o dobrotliwym wyglądzie, który niedawno „wrócił” do Polski. Jest wyjątkowo fałszywy, bo bazuje na tym, co nam zapodano w dzieciństwie, a co traktujemy (także przez obłudę i fałsz nauczania przez kler) jako wewnętrznie swoje i bezdyskusyjnie słuszne, bo „dodrukowane” w rodzinnych domach przez babki i matki. Ustawia nas ten pan w sytuacji ofiary, która musi się zgodzić na swój los, bo trzeba bezwarunkowo wybaczać sprawcy (nawet nie czekając na jego ewentualną skruchę, że o jakimkolwiek zadośćuczynieniu nawet nie wspomnę) i nadstawiać drugi policzek – co jest jakże piękne i ludzkie… Na dodatek domiksowuje on teorię karmy i reinkarnacji do reszty wywodu, zasiewając przy okazji lęk w sercach słuchaczy – bo (uwaga!) jeżeli tego nie będziemy robić, to zemści się to na nas w tym albo w przyszłym życiu… Znaczy twierdzi on, że jeżeli zabijemy kogokolwiek nawet w obronie koniecznej, to dajemy tym „zgodę karmiczną” aby i nam zrobiono to samo. Teraz albo w następnym wcieleniu. Jest to WYJATKOWO PODŁE działanie, zwłaszcza w kontekście zmuszania Polski do przyjęcia nachodźców.

        • BasiaB pisze:

          Wojwit – bardzo dobrze opisałeś, przedstawiłeś nam sylwetkę psychologiczną pazernych kapłanów atlantydzkich rozproszonych następnie po całej Ziemi i jej przyległych terenach zwanych przestrzenią Wszechświata.
          Nie wiem o kim napisałeś, lecz opis koreluje np. z Frankiem nr 1 czy innymi NWOwskimi przedstawicielami kasty naszego okupanta.
          I proszę pamiętać to w równej mierze dotyczy kobiet nie tylko mężczyzn.
          Jest kilka takich w necie, nawet ja dałam się niedawno takiej nabrać na piękne słówka z wywiadu, dopóki przez przypadek nie doprowadziłam do rozmowy mailowej na poczcie Mistyki…i szydło wyszło woRA.

          Dzięki serdeczne Wojwit za te słowa i ostrzeżenie.

        • Mom pisze:

          @Wojwit wspaniale ujęta w słowa treść. Dokładnie takie mam zdanie o bajkach Disneya czy baśniach Andersena. Dziurę bólową w duszy z powodu „Dziewczynki z zapałkami” mam do tej pory.. i po co? Przez np. ten program litości łatwo nas podchodzić na np. złudną pomoc itp. Moje dziecko nie chce oglądać bajek Disneya bo są zbyt mocne emocjonalnie. Czyli w efekcie uniewrażliwiają, zmniejszają próg i wkodowują zachowania i reakcji na daną emocję. Nie ma problemu z oglądaniem programów przyrodniczych i obserwacją zachowań, delikatnie mówiąc, typu łańcuch pokarmowy.. Te bajki programują reakcje serca. Potem wychodzą inni opowiadacze bajek, poruszają odpowiednią strunę i mamy co mamy..

        • Wojwit pisze:

          Basiu, nie chcę go reklamować, ale żeby Cię naprowadzić – to, trochę jak w szaradzie – mężczyzna o „mrocznym” nazwisku.

        • BasiaB pisze:

          Bladego pojęcia nie mam, tym bardziej że nie śledzę żadnych „nowinek”, czasu mam jak na lekarstwo i zaraz idę odszukać pewnego wywiadu, który chcę Wam umieścić na zdrowiu, dowiedziałam się o nim przed chwilą, lecz na dodatek też muszę tam dać króciutki opis 🙂

    • Mom pisze:

      Ciekawe czy to prawdziwe stworki czy może alchemiczne homunkulusy? 🙂
      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Homunkulus

      • P.Makowa pisze:

        To miałoby sens, że to homuny inkarnują , za popełnione grzechy tak długo, aż staną się człowieczeństwem.
        Ten film z linku pokazuje sporą kolekcję. Możliwe, że to spreparowane szczątki ludzko-zwierzęce przez kogoś, kto miał chore fantazje i satysfakcję, że jest „twórcą” czegoś co w tamtych czasach było trudno udowodnić jako oszustwo, z braku choćby badania genetycznego.

  22. BasiaB pisze:

    Mam poczucie …śniegu, jak by w dosyć szybkim czasie miał do nas przyjść, poprzednia moja prognoza pogody się sprawdziła, mam nadzieję, że ta NIE !

    • Mom pisze:

      Basiu ja uwierzyłam w Twoją prognozę lata w zimie i to pielęgnuję 🙂 Zapobiegawczo jednak 😉 wyciągnęłam druty i zamierzam wieczorkami wydziergać szaliczek dla dzieciaka. Spostrzeżenie mam: robiąc na drutach czy szydełku splatamy poruszając się w lewo 🙂

      • Minerałek pisze:

        Mom, a jesli ktoś jest np.leworeczny? Ja nie jestem, ale tak pomyslałam, i jeśli np.zamiast drutów i szydełka masz ogromna chęć na malowanie\/ mnie tak nagle po wielu latach naszło od paru miesięcy , i… maluję, maluję, maluję-głównie naturę.

        • Mom pisze:

          Ha, tego nie wiem 🙂 Nie spotkałam się z leworęczną osobą dziergającą, w ogóle mało kto wokół mnie dzierga w ogóle . Swoją drogą ciekawe: dzi(e)wka – dziewiarstwo?
          Malowanie, też pięknie 🙂 Ja mam od jakiegoś roku taką moc w sobie, że sama się śmieję gdzie ja to upycham w tej dobie. Powracam do wszystkiego do czego rwało się serce w dzieciństwie. Koloruję malowanki, rysuję, śpiewam, teraz dziergam 🙂 U mnie to się dzieje tak, że nagle odczuwam silną potrzebę stworzenia czegoś, ubrania w barwy. Teraz mam szlachetny cel 🙂 szalik dla dziecka – pierwsze dzieło od wielu lat a jak mnie poniesie to planuję osłonki na doniczki. Oczywiście tak mnie wczoraj kreacja poniosła, że w głowie już utkałam swój własny dywanik-chodnik. Nie wiem jak teraz ale kiedyś na ZPT w szkole uczyliśmy się różnych rzeczy a nikt nikomu młotkiem gwoździa w oko nie wbił 😉

        • BasiaB pisze:

          Super dziewczyny, miałam taki moment że malowałam wszystko co mi weszło pod ręce i pędzel, wcześniej dziergałam, zrobiłam wielkie szale dla siebie i rodziny, nie mówiąc o wielkich swetrach czy kamizelkach, kiedyś wyszywałam co się nazywa haftowaniem 😀 Również szyłam i bardzo dużo rzeczy poszyłam 🙂
          A na zajęciach ZPT to nawet zrobiłam wieszak na ręczniki i do dziś wisi w kuchni u rodziców – taka deseczka ozdobiona motywami z rozgrzanego gwoździa na ogniu kuchenki gazowej, przykręcone 4 wieszaki z takimi czerwonymi końcówkami, a z tyłu są 2 zawieszki by wieszać tylko np. na gwoździach 😀
          Na ZPT uszyłam fartuszek, który mam do dziś i bluzkę w której dosyć długo chodziłam 🙂

          Oj…oj….

        • Mom pisze:

          Oj tak, fajnie było. My konstruowaliśmy radio, robiliśmy drewniane skrzynki a jak przypomnę sobie cerujących chłopaków to mam łzy 🙂 Haftowanie, wiszące,plecione kwietniki..no do dziś wracam ciepłą myślą do pana od ZPT 🙂
          Basiu, mam nadzieję, że i ja sobie taki wielki szal zrobię. Chylę czółko za te wszystkie dzieła, wiem jaki to ogrom pracy 🙂
          Pozdrawiam Polkę bo to te jej serwetki mnie tak trochę też zainspirowały ❤

  23. Aina pisze:

    Mysle Basiu ze Twoje przeczucie moze sie niestety sprawdzic .
    Od trzech dni listopad za oknem , nastrój , światło , pogoda – środek listopada .
    Az nie chce sie wierzyc ze to dopiero połowa września .
    I zapowiadają opady sniegu z deszczem .

  24. Tomasz pisze:

    Witam
    Ja mogę wypowiedzieć się jak wygląda pogoda w holandi na początku września było bardzo pięknie po c 23 -25 stopni w cieniu a od kilku dni deszcz na zmianę ze słońcem ..

  25. Aina pisze:

    U mnie Basiu . Wcale bym sie nie zdziwiła gdyby wkrotce popadal i u Was .

    • BasiaB pisze:

      Dziwna dziś pogoda była.
      Kiedy wyjeżdżałam w południe było nawet 27 st na term. w samochodzie.
      Kiedy wracałam ok. 17 – tej zaciągnęło się chemicznie-stalowo, ciśnienie spadło i zaczął padać deszcz, a w pewnym momencie na A4 – widziałam nawet grad na jezdni – niewielkie kuleczki grochu, temperatura spadała w oczach, aż spadła do 19 st.

      Jednak w czasie mojej nieobecności cos działo się niepokojącego w przestworzach, bo psy sąsiada, jak mi oznajmił po powrocie, nagle około 15 -tej zaatakowały wejście do domu by się schować.
      Nad chmurami grzmiało, nic nie było widać co to takiego, a sąsiad opowiadał, że takiego trwożliwego zachowania psów w ciągu dnia nie pamięta, a młodzieniaszkiem nie jest 😀

  26. Mom pisze:

    Witam
    Ostatnio ciągle słyszę w głowie: krew królewska 22
    Od jakiś 4 tygodni nie ma dnia by nie przyszła mi ta myśl do głowy..co to może znaczyć? Czy ja mam jakąś zagadkę do rozwikłania? Czy jakiś obcy kręci się wokół mnie?
    Bardzo proszę o jakieś skojarzenia jeśli ktoś takowe ma 🙂
    Pozdrawiam serdecznie ❤

  27. Wojwit pisze:

    Pamiętacie dyskusje o wielkości pomnika Chrystusa w Rio de Janeiro? Tu jest materiał dowodowy, że statua wyglądała kiedyś inaczej…Efekt Mandeli:

    .https://www.youtube.com/watch?v=XAPU67iFjdQ

    • BasiaB pisze:

      obejrzałam, nie wszystkie wytłumaczenia do mnie trafiają, chociaż najciekawsze to zdjęcie księżnej Diany na tle posągu, ale to tez kwestia kąta nachylenia, a nie zrobiono podobnego zdjęcia ( z inną osobą jej wysokości) w celu porównawczym.

      • Wojwit pisze:

        Do mnie też nie, natomiast najważniejsze są materiały zdjęciowe w tych logotypach – wycieczki do Brazylii, obejrzyj Rio etc. i te zdjęcia z lat trzydziestych, które pokazują inne (wyższe) góry, inaczej ukształtowane grzbiety górskie w okolicy. To nie jest sprawa kąta, pod którym zrobiono zdjęcie. Te góry SĄ INNE!

        • Wojwit pisze:

          No i najważniejsze: Inaczej wyglądający posąg!

        • BasiaB pisze:

          Tak – zwróciłam na to uwagę, jednak nie ma obecnie zdjęcia posagu, na którym wyraźnie byłby brak serca.
          W każdym razie zadziwiająco inaczej wyglądają te same obiekty.
          Musiałabym poszperać po swojemu, ale teraz jestem na etapie Generała, najprawdopodobniej w jego śmierci maczała paluszki CIA, przetłumaczyłam sobie wczoraj kilka stron o Nim.

        • Wojwit pisze:

          Najważniejsze kwestie, jakie się nasuwają w tej inności obecnej rzeczywistości (inności zauważalnej przez znaczną część populacji):

          Czy jest to objaw znanego z rozmaitych przekazów rozdzielenia światów?
          A jeśli tak to:
          a) ci, co to dostrzegają przeszli z gorszej do lepszej rzeczywistości czy porównywalnej, acz nieco innej w szczegółach (chodzi o perspektywy przyszłości)?;
          b) czy jest to pojedyncze rozdzielenie, a może już nastąpiło kilkukrotnie?;
          c) czy w perspektywie są następne – takie, które spowodują jeszcze większe rozbieżności między rzeczywistością zapamiętaną (z dzieciństwa przez ludzi już dostrzegających zmiany) a zastaną?
          Jest to celowa manipulacja pamięcią ludzi przez orwellowską podmianę archiwów („1984”) – wprawianie ludzi w stan „pomroczności jasnej” przez rządzących – zgodnie z zasadą divide et impera rozdzielić ludzi wewnętrznie.

          Jeśli to pierwsze, to jak się „scalić”, Basiu w najlepszej dla nas rzeczywistości? (zakładając, że jesteśmy porozdzielani między różne rozwarstwienia światów, aczkolwiek nasza świadomość w tej rzeczywistości jest jedyną przez nas odczuwalną w tym świecie)

        • Wojwit pisze:

          Basiu i czytelnicy, połączcie proszę to, co napisałem w pytaniach z tym:

          https://kirkon74.livejournal.com/9214.html

          A szczególnie komentarzami tu:

          http://mylnikovdm.livejournal.com/194688.html

          Przeanalizujcie i zsyntetyzujcie z tych informacji tezę (w zasadzie jedyną, jaka się nasuwa). Dodam, że jest to teza tycząca nie tylko katastrofy z pierwszej połowy XIXw., tych mundurów (pończochy, pantofle z klamerką – rzekomo z XVIIIw.) nie dla wojska, matrycy, rozdzielenia światów ale całości tego, o czym tu dyskutujemy. Łącznie z mięsem niemowląt w hamburgerach…

        • Mom pisze:

          Tak sobie o tym myślę i tak naprawdę nie wiemy jak kiedyś liczono lata, czas. Nie mamy dostępu do prawdziwych dziejów, normalny człowiek nie ma szans dokopać się do tych podziemnych bibliotek i to co mamy dane to tak naprawdę mamy podane.
          My inaczej postrzegamy czas niż się nam narzuca, nie mamy skłonności do zapisywania każdej cyferki czy przecinka.
          Powinniśmy żyć zgodnie z naturą, cyklami a nie z przecinkami i procedurkami.
          Czasem mam wrażenie czytając jakieś bajki, legendy z różnych stron świata, że one też są wszędzie te same tylko przedział „czasowy” inny czy inne imiona.
          Może każda z tych linii różni się długością tej samej jednostki czasu ale biegną one równolegle??
          Facebook wymyślił nową jednostkę czasu i tylko patrzeć jak znowu będziemy mieć efekty:
          https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/facebook-wymyslil-nowa-jednostke-czasu-flick/mrb8ptw

        • BasiaB pisze:

          @ Wojwit – bardzo to interesujące, a odpowiem tak jak obecnie czuję i wiem:

          ” A jeśli tak to:
          a) ci, co to dostrzegają przeszli z gorszej do lepszej rzeczywistości czy porównywalnej, acz nieco innej w szczegółach (chodzi o perspektywy przyszłości)?;”

          Zupełnie innej, lecz porównywalnej – wiele szczegółów jest takich samych, lecz bez zachowania dbałości o szczególiki, dzięki czemu staje się to widoczne jak choćby na podstawie jezusika z Rio.To jakby Rzeczywisty Świat Równoległy, lecz całkiem fizyczny, nie tylko senny, gdyż do RSR najczęściej udajemy się w trakcie snów.
          To jest to tzw. rozwarstwienie, rozdzielenie o czym tak często pisałam kładąc nacisk na scalanie się w każdej formie, strefie i warstwie czasowej.

          Większość tzw. chorób psychicznych jest wynikiem takiego właśnie rozwarstwienia i emocjonalnie taki człowiek tego nie wytrzymuje, jest jednocześnie w kilku Światach zamiast w jednym i zaczyna jak to się mówi potocznie: dostawać do głowy.
          Nie umie sobie świadomie poradzić z tymi obrazami, każdy jakby ten sam, lecz zupełnie inny, na dodatek wówczas, kiedy jest rozwarstwiony jest niesamowicie osłabiony, co w konsekwencji powoduje jego bardzo znaczne i gruntowne osłabienie, a co za tym idzie jest narażony na spektakularne ataki tego co normalnie nie widać, tym bardziej, że siec podłączeń i połączeń jest bardzo spora, skomplikowana i idzie po każdym ciele strukturalnym, świetlistym, ect.

          Ta sieć nie mogłaby powstać i zaistnieć, gdyby nie działania Upadłych Aniołów:
          https://mistykabb.wordpress.com/2018/01/19/stworca-upadle-anioly-i-uzdrowiciele/
          gdyż tylko oni mają tą wiedzę, tylko oni mogli to sfinalizować, gdyż tylko oni mogli wykorzystać swoje rodowe moce i rodowe połączenie z macierzą, by stworzyć taka sieć.
          Nikt inny oprócz nich nie byłby w stanie tego ani zrobić, ani wymyślić, ani skutecznie wykonać z zachowaniem wszelkich koniecznych wymogów, by to sprawnie funkcjonowało.

          ” b) czy jest to pojedyncze rozdzielenie, a może już nastąpiło kilkukrotnie?;”
          Robią to non stop, a to co fizycznie dostrzegasz ja nazywam eksperymentem Filadelfijskim, czyli niby wszystko tak samo, ale niestety szczególiki się rozjechały. Takie Filadelfie starają się nam zastosować kilka razy do roku.To są faktyczne przenosiny w czasie czyli przestrzeni. Proszę znaleźć po tagach to co pisałam na ten temat, gdyż temat Filadelfii poruszałam już kilka razy.

          „c) czy w perspektywie są następne – takie, które spowodują jeszcze większe rozbieżności między rzeczywistością zapamiętaną (z dzieciństwa przez ludzi już dostrzegających zmiany) a zastaną?”
          Może tak być, ale istnieją też skuteczne sposoby by temu przeciwdziałać, należy znaleźć tylko konkretna przyczynę, czyli urządzenie, które w takim wypadku steruje przestrzenią czyli przenosinami w czasie.

          ” Jeśli to pierwsze, to jak się „scalić”, Basiu w najlepszej dla nas rzeczywistości? (zakładając, że jesteśmy porozdzielani między różne rozwarstwienia światów, aczkolwiek nasza świadomość w tej rzeczywistości jest jedyną przez nas odczuwalną w tym świecie)”

          Korzystać z kompendium II tam są podane wskazówki do scalania.
          https://mistykabb.wordpress.com/2018/01/13/kompendium-ii-aktualizacja/
          Jeżeli się poscalasz to w tej rzeczywistości, bo dyspozycje wykonujesz z tej rzeczywistości i z tej gęstości masy.
          Pracuj na kwantach, zobaczysz tą drobna materię, a właściwie…kolebanie, czyli drgania tych kuleczek.

          Bardzo mi się podoba słowo: kolebanie – Generał jest świetny 😀
          Przypomniało mi się kiedy była nagonka na kołysanie dzieci w wózeczkach czy kołyskach, że to jakiś przestarzały patent na uspokojenie dziecka, a takie bujanie tylko łagodne, a nie trzęsienie wózkiem właśnie wywoływało harmonizowanie się drgań.
          Kołysanie dziecka na rękach: matka swoimi drganiami uspokaja dziecko.Tworzy spokojną więź, dziecko czuje się chronione, a dzięki temu szczęśliwe.

          Choroba sieroca
          : kolebanie, brak bliskości drgań matki czy ojca, brak harmonizacji poprzez dźwięk częstotliwości serca drugiej – kochającej osoby, przytulanie.

          No i tak poleciałam do kołysania 😀

  28. jaga pisze:

    Ja dałabym się posiekać za to , że robot w gwiezdnych wojnach był cały złoty 😀 spytam męża jak on to pamięta.

    • Wojwit pisze:

      Bo był. Niespecjalnie spodobała mi się (ze względu na rażący – moim zdaniem – infantylizm fabuły) już pierwsza (a obecna czwarta) część tego filmu, na której byłem w katowickim Spodku w 1979. roku, więc nigdy nie stałem się fanem tej hollywood’skiej (czyli w tłumaczeniu „świętodrzewnej”) produkcji, ale na to bym zwrócił uwagę ze względu na „całość kompozycji”. Srebrna noga „psuje” efekt „złocistości” robota.

      • Wojwit pisze:

        Errata: jest „świętodzewnej” a drzewo to tree. Wood to drewno, więc przetłumaczyć należy „świętodrewnianej” bądź „drewianoświątkowej” produkcji. A to znaczy, że martwej, jak figura czy statua… Czyli (daleko) wnioskując: „Gadał dziad do obrazu a obraz doń ani razu” albo „gadał dzid do obrazu, a obraz doń ni słowa – taka była ich rozmowa”

  29. BasiaB pisze:

    @Wojwit:
    https://mistykabb.wordpress.com/2017/08/03/sen-chaszuma-cz-ii/comment-page-1/#comment-55230

    Kilka razy pisaliśmy o tej „naszej historii”, więc cennym jest kolejna relacja analizująca ją. Przetłumaczyłam w googlach podesłany przez Ciebie materiał, umieszczam, by inni mieli na skróty:

    Było tego tak dużo, a jest tak cenne, że umieściłam w ten sposób 🙂
    https://mistykabb.wordpress.com/2018/01/25/historia-uwagi-do-weryfikacji-dwa-napoleony-z-roznica-50-lat-czesc-1/

    • Wojwit pisze:

      Dziękuję, Basiu. Sprawa jest tak UDOKUMENTOWNA, że nie sposób przejść nad nią do porządku dziennego.
      Najważniejsze jest NA WIERZCHU! NA WIDOKU!
      Czy zastanawiał się ktoś z Was, czemu w językach słowiańskich i germańskich są OSOBNE nazwy kierunków geograficznych a w polskim NIE? Mamy nazwy kierunków jak z tłumaczenia debilowi czy kretynowi (pardon, chretien’owi czyli chrześcijaninowi)… Dali mapę i usiłowali nauczyć, gdzie są te kierunki i… wschód, bo słońce wschodzi, zachód, bo zachodzi. Niezbyt, ale jeszcze się to trzyma kupy. Czesi czy Rosjanie, NIEMCY i ANGLICY mają OSOBNE nazwy na to, bo wszak słońce wschodzi na wschodzie i zachodzi na zachodzie tylko w równonoce… Ale z pół(1/2)NOCĄ i p(ół)uDNIEM to już jest prawdziwa komedia. Dali zegar (analogowy – bo przecież cyfrowych nie było 😉 ) i uczyli kierunków. No dobrze. O północy wskazówki zegara pokazują górę mapy, czyli według niepisanej a obowiązującej OBECNIE umowy kierunek (dla świętego spokoju w wyjaśnianiu posłużę się słowem) NORD. O północy, czyli o 12.00 (ewentualnie, jak kto woli o 00.00) wskazówki zegara ustawione są pionowo w górę, więc od biedy można powiedzieć PÓŁNOC na kierunek. Ale POŁUDNIE? W południe (zauważcie nielogiczną zmianę pisowni) TEŻ kierują się PIONOWO w GÓRĘ, czyli co wskazują? Żeby to było logiczne, trzeba by przyjąć, że kiedy te terminy przyjmowano jako OBOWIĄZUJĄCE, w południe wskazówki zegara pokazywały obecną 6.00 (vel 18.00). Na tarczy 24 godzinnej TEŻ tak by było. Tylko tarcze dwudziestoczterogodzinne, to chyba XX w.? I to druga jego połowa. Zresztą nie przyjęły się… Zatem, za logiką tego wywodu przyjmijmy, że przodkowie nasi musieli dzielić DOBĘ tylko na 12 godzin a nie na 24. Liczy się i dzieli w systemie 360 stopni kątowych koła obiegu Słońca IDENTYCZNIE ŁATWO i podobnie podzielnie.

      12x3x10=360 (24 + 12)x10 = 360 albo jak kto woli (24 + 1/2×24)x10 = 360

      Doba dajmy na to 16. godzinna (z którą spotkałem się na tzw. słowiańskich stronach w sieci) już by się tak nie wpisywała w rachubę czasu czyli kalendarz.

      16×3 to co prawda tyle samo co 12×4 ale 360 dzielone na 12 da 22,5 (niewygodnie się liczy), natomiast 360 dzielone na 12 daje 30, a na 24 da 15 a więc dzieli się WYGODNIE W CAŁOŚCI

      Wracając do wywodu – takim system (dwunastogodzinnej doby) opisana jest w Nowym Testamencie męka Chrystusa, chociaż tłumaczenia podają, że Rzymianie dzielili dzień na 12. godzin i noc osobno na 12. godzin, ale to głupie, bo jakby mieli używać (?) klepsydr ze stałą/niezmienną ilością piasku, gdy długość dnia zmienia się wraz z porami roku i zimą 12 godzin dnia to latem ledwie może 5 może 6 tych zimowych (zależnie od szerokości geograficznej)…

      • BasiaB pisze:

        Wojwit – z innej beczki – teraz się kuruję Chórem Aleksandrowa z tych wszystkich debilizmów, które nas dopadły. Taka niepowetowana strata, aż mi się nie chce wierzyć, że był taki skurwysyn, który wydał tą decyzję. Szkoda, wielka szkoda, mam nadzieję, że Tworzą nowy zespół.
        .https://www.youtube.com/watch?v=Da0QhizVftg

        Pokuruj swoją Duszę tymi pieśniami, bo się zamęczysz szukając tych nikczemności i durnot. A potem polecimy dalej z naszymi tematami 🙂

        • Wojwit pisze:

          Wspaniale. Dziękuję za ukołysanie, Basiu. 🙂 Bardzo dokładnie postarałaś się odpowiedzieć mi na wczoraj zadane pytania. Szkoda, że nie można się scalić w „najlepsiejszej” dla siebie rzeczywistości…
          A wiesz, wcale mnie nie męczy to wyszukiwanie. Raczej porywa… Czuję się jak odkrywca tajemniczego skarbu. Ale faktycznie już pora na sen. Dobranoc.

        • Polka pisze:

          Ja się kuruję tym. Jeśli jeszcze nie słyszeliście to koniecznie posłuchajcie i obejrzyjcie .https://www.youtube.com/watch?v=eiDiKwbGfIY

        • BasiaB pisze:

          Dzięki Polko – nie znałam, kiedy włączyłam i zaczął śpiewać Ed Sheeran, poszły ciarki, ależ to piękne ❤
          A sam Andrea to głos, który uwielbiam.

        • Wojwit pisze:

          Nawet nie wiecie, jak mi żal, że nigdy się nie wybrałem na ich koncert, chociaż dawali go (chyba dwukrotnie) całkiem niedaleko ode mnie. Zawsze coś stawało na przeszkodzie… Teraz już za późno… TEGO chóru, tych ARTYSTÓW już na żywo nie zobaczę i nie posłucham. Nie nagrodzę oklaskami tworzonej przez nich SZTUKI. ŻAL… LUDZI

        • BasiaB pisze:

          Tak – Wojwit – wczoraj miałam takie same uczucia, odczucia i emocje jak patrzyłam na tych młodzieńców i starszych, którzy posiedli tak niesamowitą wartość przekazu.

          A co do tego:
          ” Czuję się jak odkrywca tajemniczego skarbu.”
          Też tak mam tylko w innej przestrzeni, na początku bardzo się tym ekscytowałam, co widać po moim ówczesnym sposobie pisania, teraz drążę krok po kroku – na spokojnie, chociaż…mało kiedy jestem w stanie zapanować nad emocjami, kiedy odkryjemy kolejny wielki nikczemny podstęp i pułapkę, nigdy im tego nie wybaczę, nigdy.

        • Polka pisze:

          Basiu jeszcze tego posłuchaj w takim razie
          .https://www.youtube.com/watch?v=qqPxMinMvV0

        • BasiaB pisze:

          Bardzo, bardzo dziękuję – właśnie odsłuchuję 🙂

  30. BasiaB pisze:

    @Wojwit – a teraz własnie otrzymałam na pocztę, co od razu Ci przekazuję 🙂

    ” Ciekawe, że 430 lat temu Urbano Monte narysował wszystko bardzo poprawnie i szczegółowo. Stworzono ją zaledwie 80 lat po tym, jak Kolumb odkrył Amerykę. Ciekawe jest też to, że w bardzo krótkim czasie stworzył tak szczegółową mapę z uwzględnieniem nowych odkryć. W końcu w tamtych czasach nie było satelitów ani samolotów, nic co mogłoby stworzyć coś takiego. Aby stworzyć taką mapę 430 lat temu, trzeba by było zobaczyć Ziemię dokładnie z wysokości lotu nowoczesnego samolotu lub z orbity Ziemi.”
    itd, pooglądaj mapy
    https://treborok.wordpress.com/urbano-monte-tajemnicza-mapa-swiata/?preview=true

    • Wojwit pisze:

      Fenomenalna mapa… Australii co prawda nie ma ale zamiast niej jest wybrzuszenie przy okręgu Ziemi w miejscu, gdzie ją później odkrył bodajże Cook. Ciekawe, ile takich rodzynków zacznie pomału wychodzić na światło dzienne. Basiu, to nie jedyna mapa, na której narysowano, że przez obecną Saharę (Sagarę = Za gore = Spaloną/ Zgorzałą), której WTEDY chyba JESZCZE NIE BYŁO, płynie ku Atlantykowi rzeka większa niż Nil. Trebor chciał pokazać jako bardzo ważne, ujście Amazonki (i w ogóle niezgodne z obowiązującą historią narysowane tam szczegóły) ale dla mnie ta wielka rzeka w Afryce, która ZNIKNĘŁA jest ważniejsza, niż to, że według oficjalnej linii historycznej interior Ameryki Południowej był bardzo długo jeszcze nieznany Europejczykom.

  31. Wojwit pisze:

    To pozwolę sobie zadać pytanie, na które proszę odpowiedzcie bez szperania po goglach czy Wikipediach: kiedy mini weszło w modę po raz pierwszy? Chodzi mi o to jak pamiętacie, czy znacie z przekazów z dawnych lat, a nie, co Wam TERAZ (obecnie, w naszym czasie, w tej linii czasu) o tym ktoś napisze.

    • BasiaB pisze:

      nie sprawdzając podaję : ok. 1965 r. 🙂
      I co Wojtku ?

      • Wojwit pisze:

        No to cię zaskoczę. W tej linii czasowej ZNACZNIE wcześniej (jak na modę…) niż data, którą podałaś, a którą pewnie większość pamiętających uważała do tej pory za prawidłową. Sam byłem zaskoczony, jak te materiały wpadły mi w oko .

        .https://www.youtube.com/watch?v=IUFRWVNfU8Q

        Tu od 1:54, żeby dla wytrącić malkontentom argument, że to baletnice są tak ubrane.
        Piosenkarka ma na sobie bardzo krótką spódniczkę a ponieważ towarzyszący jej mężczyzna ubrany jest w głębokie spodnie (według ówczesnej mody – w zapamiętanej przeze mnie linii czasowej – z filmów czy zdjęć z epoki), więc nie mam podstaw, by mniemać, że jej strój odbiegać by mógł aż tak istotnie od mody…

        .https://www.youtube.com/watch?v=r5u5nxnroro

        A to podałem, żeby wytrącić potencjalne argumenty krytykom, że tak mogło być – bo w III Rzeszy panowała „zgnilizna moralna”, ale gdzie indziej – nie. Jest to materiał z 1941 roku a więc o dwa lata starszy od podanego powyżej. Kojarzyłem do tej pory boogie jednak z dłuższymi sukienkami. A tu taka niespodzianka…

        Zważ, Basiu, że nie są to stroje baletowe ale sukienki i spódniczki prawie na pewno nie tylko estradowe…

        • Wojwit pisze:

          W Stanach panowała wówczas wszak taka pruderia, że sceny pocałunków trwające dłużej niż trzy sekundy były według obowiązujących tam przepisów WYCINANE z filmów przez specjalnie powołany urząd cenzury obyczajowej. Zapamiętałem to, bo dawno temu (w epoce u nas przedinternetowej) widziałem film na temat rozwoju „sztuki filmowej” i bardzo rozśmieszyło mnie wtedy to, że „wiodąca demokracja” miała urzędową cenzurę pocałunkową. Nie miałem wtedy tej świadomości co teraz…
          Więc mini z tamtych czasów zaskakuje jeszcze bardziej w konfrontacji z cenzurą obyczajową w purytańskim wtedy kraju.

        • Wojwit pisze:

          Kolejna ciekawostka:

          .https://www.youtube.com/watch?v=z79GjnKz-pU&list=RDz79GjnKz-pU#t=335

          Zwróćcie uwag na zadziwiającą jakość obrazu i dźwięku: ostrość, kolory, nic nie szumi, brak trzasków czy płaskiego stłumienia dźwięku, jakie pamiętamy ze starych filmów emitowanych w telewizji choćby w latach siedemdziesiątych…

        • Wojwit pisze:

          Proszę porównać z filmem o DZIESIĘĆ LAT PÓŹNIEJSZYM (a więc już grubo powojennym) z tą samą artystką. Powinien być lepszy technicznie a tu niespodzianka…

          .https://www.youtube.com/watch?v=XEVZtmllvQQ&list=RDz79GjnKz-pU&index=3

          Tak właśnie pamiętamy filmy z tego czasu.

        • Wojwit pisze:

          Jeszcze jeden link. Tym razem o tramwajach bez pantografów „ciągnących prąd z drutów” czyli zasilanych z elektrycznej sieci napowietrznej i samochodów na prąd, w których nie widać, żeby były akumulatory – bo w tych bryczkach/wózkach nie ma na nie miejsca.

          .https://www.youtube.com/watch?v=eVMEyXe1bKw

          Jest takich filmów w sieci naprawdę mnóstwo, coraz więcej. Znaczy – coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że „coś tu nie pasuje”, „coś jest nie tak” i dzieli się swoimi spostrzeżeniami z innymi. Dam sobie już spokój z wklejaniem tu odsyłaczy do nich. Zainteresowani tematem sami je znajdą…

  32. Wojwit pisze:

    Następny rodzynek. Podaję odsyłacz do jednego artykułu, ale cała strona (wszystkie artykuły) tej pani warta zainteresowania.

    Nieznane dziś maszyny i urządzenia na Wystawie Paryskiej z 1889r. Wieża Eiffla oświetlona „ogniami świętego Elma” i wiele innych niesamowitych fotografii – choćby gazowe lampki jako iluminacja budynków.

    https://vedaveta.livejournal.com/143508.html#cutid1

    Na końcu autorka stawia pytanie, co to za tajemnicze urządzenie ujęto na fotografii? Odpowiem tu: cyklotron (wtedy!!!) albo prekursor tego, nad czym Niemcy pracowali w Riese – „dzwon”, jak twierdzi Igor Witkowski podstawa napędu antygrawitacyjnego (i być może czasoprzestrzennego) „nazistowskich latających spodków – Haunebu i Vrill.

    • Wojwit pisze:

      A tu z kolei próby wyjaśnienia tego, czym były „ustrojstwa” na wieżyczkach w XIXw.:

      https://vedaveta.livejournal.com/150875.html#cutid1

    • BasiaB pisze:

      Wojtku – nawet nie wiesz jak wazne sa te Twoje tropy. Napisz więcej o dzwonach w Riese ❤
      Wiesz, tak się zastanawiam, wiemy przecież że CERNy maja zmienić molekuły czasu, działają falą magnetyczną na kwanty, kwadrony przestrzenne, rozwalają zarówno je jak i magnetykę Ziemi, moim zdaniem robią to w określonych porach.
      Od niedzieli do środy wykorzystywali naturalny rytm Ziemi, nie wiem czy pamiętasz, ale o godz. 12-tej na wsi dzwoniono na tzw. anioł Pański. To sie nie wzięło znikąd, ludzie na wsiach, bardziej zsynchronizowani z Ziemia i przyrodą, naturą, wiedzieli że ok. godz. 12-tej następuje wyrzut naszej Źródłowej energii – wspomagającej nas.

      Tak więc od niedzieli do środy od godz. 13-tej był odczuwalny przez wszystkich, których znam spadek formy energetycznej, nawet u osób niezajmujących się takimi tematami jak my, czyli mój ojciec czy inna znajoma. Widać potrzeba mniej więcej 1 godz. na to bysmy konwersję działan na synchronii z naszym źródłem odczuli jako bardzo gwałtowny spadek formy.
      Jednak od czwartku ten spadek ma miejsce ok. godz. 16-tej, co wg mnie sugeruje że konwertują od wczoraj naszą źródłową energię wypuszczaną przez nasze Źródło ok. 15-tej.
      To z kolei podpowiada mi, że takie wspomagające wyrzuty synchronii elektromagnetycznej dla nas występują co 3 godz, o czym gnojki wiedzą i wykorzystują przeciw nam, by nas oddzielić od Źródła, kiedy zostaniemy odłączeni od zasilania co pisałam w ostatnich artykułach, jest bardzo duża szansa na zabicie nas ….przynajmniej fizyczne.

      • Wojwit pisze:

        Muszę „przespać się” z tym, co napisałaś, Basiu o przechwytywaniu i zmienianiu (konwertowaniu) wysyłanej nam przez nasze źródło energii – kiedyś przy pomocy dzwonów a teraz innymi sposobami.

      • Mom pisze:

        Dorzucam jeszcze jeden link, z wątku Mistyczne Rozmowy, tam nam kiedyś temat dzwonów popłynął 🙂
        http://niewyjasnione.blog.onet.pl/2007/11/29/hitlerowska-bron-v-7/

        • Tomasz pisze:

          Ciekawa rzecz jest powiedziana na końcu odcinka ” budujemy MUR piękny nie widoczny mur elektromagnetyczny który uniemożliwi wam wydostanie się poza wasz układ słoneczny ..ONI wszystko podają na tacy tylko jak to jest powiedziane w odcinku ludzie myślą że t jest fejknews..

        • BasiaB pisze:

          Masz rację Tomku, takie mury są przez nich budowane co chwilę. A często wiążą się one z tym co nie dawało spokoju dziewczynom kiedy pisały o dzwonie.
          Otóż taki MUR wygląda jak dzwon, jest to metalowo-energetyczna, głęboka kopuła nakładana na Ziemię, ale ta kopuła ma swoje serce.
          Sercem kopuły, sercem dzwonu jest taki mocny metalowy wahacz. Ten wahacz to SZTUCZNY RDZEŃ, by zaburzyć nam nasze rodowe parametry elektromagnetyczne. Kiedy mamy zaburzone NASZE RODOWE POLE ELEKTROMAGNETYCZNE tracimy swoje anielskie właściwości, można nas rozkraść jak dom pozostawiony otwarty na oścież dla złodziei.
          I kradną wtedy wszystko jak leci, to co jest najcenniejszego, czyli najważniejszym jest co ?!
          NUMIZMATYKI ! patrz:
          https://mistykabb.wordpress.com/2018/01/19/stworca-upadle-anioly-i-uzdrowiciele/

          Co się dzieje jak złodzieje kradną nam nasze mienie ?
          Poruszają się po naszym domu, czyli….zachodzi proces przejęcia, o czym cały czas przypominam.
          Nie tylko kradną, lecz przejmują nawet nasze fizyczne powłoki, to są tzw. opętania, schizofrenie, przejęcia, itp.

          Ostrzegam Was teraz nie na żart. jest bardzo późno, a ja teraz siedzę przy kompie i zaczynam czytać pewne art. z polecenia koleżanki, by napisać Wam ALARM, nie wiem czy dziś dam radę to napisać, bo najpierw muszę się zapoznać z treścią i odnaleźć nasz artykuł na stronie napisany ok 3 lat temu, gdzie pisałyśmy z Free o sztucznej inteligencji, krzemie i węglu oraz to co obiecałam napisać wczoraj o ich najwyższym, bo Sanjaya zupełnie nie zrozumiał terminu określającego tego ich najwyższego i we wczorajszym filmiku o apokalipsie znów nagadał głupstw na ten temat. To wszystko się wiąże razem w całość, więc wątpię, bym dała radę to dzis wyklikać.

          Po jej (koleżankę) streszczeniu MPodleckiego 2 dni temu włos mi się na głowie zjeżył, ale nie mam czasu na siedzenie przy kompie i pisanie, tym bardziej, że zareagowałam na też MP – czyli moskalik i walnęłam art. który mi bokiem wyszedł, ale …ale …nie ma złego co by na dobre nie wyszło. Wyszło szydło z worka i ja wiem jak ono wygląda, nie zmienia to faktu, że oberwałam znacznie.

          A teraz mam na tapecie Pity :D, trzeba rozliczyć zeszły rok, stąd braki czasowe.

    • Wojwit pisze:

      .http://www.tart-aria.info/lzhemodernizacija-zheleznyh-dorog-chast-1/

      Artykuł na temat zapomnianej techniki pozyskiwania energii elektrycznej z eteru. Czyli podążam tropem wynalazków demonstrowanych na Wystawie Paryskiej w 1889r. a dziś zupełnie nieznanych. Temu służą wojny i hekatomby ofiar, trudy odbudowy – ludzkość ma zapomnieć! Po I wojnie światowej i wszczepiennej „grypie – hiszpance”, która pochłonęła więcej ofiar niż sama wojna ludzie zapomnieli po co te ustrojstwa były budowane… A może zapomnieli, bo te urządzenia przestały mieć fizyczne możliwości wykorzystania energii eteru – stały się bezużyteczne?

      • BasiaB pisze:

        Wojwit – trop dalej, a ja tymczasem Ci powiem, że ludzkość może zapomniała, ale OBCY w naszych ludzkich powłokach NIE.
        Ta technologia jest cały czas wykorzystywana, dlatego powtarzam, że magia i tzw.czarowanie to najnormalniejsza technologia, tylko…ludzie tego nie widzą, więc myślą że to jakieś nadprzyrodzone moce.
        Gdzieś zacytowałam trafne odkrycie MPodleckiego n/t temat 🙂 ale gdzie ???kto to wie ? 😀 Gdzieś w głównym art., ale w którym ? 😀 hahaha:

        Ja dzisiaj koję SERCE, już zdążyłam się wzruszyć, nie jedna łza spłynęła grochem po policzku, dzięki Polce, od jej linku na Fb przeszło mi się dalej.

        • Wojwit pisze:

          Basiu, proszę nie zaglądaj do ŻADNEGO źródła, tylko z pamięci powiedz, KOGO OSKARŻONO (nie kto faktycznie podpalił!) o podpalenie Reichstagu w 1933? Właśnie oglądam film o tym i przedstawiają tam ZUPEŁNIE INNĄ wersję historii niż pamiętam ze szkoły. A pamiętam, że było inaczej, ponieważ było to logiczne w odniesieniu do zastosowanego nazewnictwa za komunistycznych czasów. Po prostu jedno wypływało z drugiego.
          Czytelnicy, to też pytanie do Was! Ale żadnych ściąg z Wiki czy skądś tam. Można się skonsultować z bliskimi (znaczy wariant „telefon do Przyjaciela” ale on też ma powiedzieć z pamięci). Tylko z pamięci! To naprawdę dla mnie ważne!

        • BasiaB pisze:

          Wojwit, ja nawet na lekcjach historii, bym nie odpowiedziała na to pytanie, więc muszę pędzić do znawcy wojennego w moim domu, bo to nie moja bajka. Może zaraz odpowiem, po uzyskaniu odpowiedzi, by nie zagladać do wiki 🙂

        • Tomasz pisze:

          Witam
          Ja trochę z innej strony ale jaja oglądnijcie koniecznie ten odcinek jest o efekcie mandeli a może raczej efekt mengele ? i teraz cytuje „orwell powiedział kto kontroluje przeszłość kontroluje przyszłość manipulacja zbiorową pamięcią pozwala zawładnąć polityką itp” a potem pada stwierdzenie a może to dowód na istnienie świata równoległego 😀 https://zalukaj.com/serial-online/85037/the_lost_art_of_forehead_sweat.html

        • Wojwit pisze:

          U mnie się ten film nie chce otworzyć, Tomku. W ogóle hasło „oglądaj on line” nie jest podkreślone jak link. Próbowałem obejrzeć ten odcinek w cda, ale jeszcze go tam nie wrzucili. Basiu, une mają obowiązek PRZESTRZEGANIA pewnych uniwersalnych PRAW. A że są mistrzami w ich obchodzeniu… No to nikt nie będzie mógł powiedzieć, że nie informowali – ależ informowali, ale w bajkach, filmach sf i fantasy, horrorach i dreszczowcach, opowiadaniach i grach. Zawsze wszystko pokazują jawnie, swoje zamiary i cele. Informują wszem i wobec. Wszystko jest na wierzchu. Tylko my śpimy, bo dla nas to tylko ROZRYWKA. Z naszą wolną wolą, czyli daniem przyzwolenia na czynienie nam zła jest identycznie. Najpierw nas kształtują i formują a potem obrabiają…

        • Wojwit pisze:

          Szanowni Czytelnicy! Ponawiam pytanie. Bo robią się jaja jak berety. Coraz większe. Żeby to tylko w tym filmie było tak ujęte, to powiedziałbym – przekłamanie, ale to jest tak jak ze znaczkiem VW. Prawie wszyscy pamiętają inaczej, ale nawet stare źródła pokazują znak z przedziałkiem. Na dodatek obecnie ten przedziałek widziałem na VW garbusach. Przecież każdemu właścicielowi nie podmienili znaczka…
          Kogo innego czcili za komuny w nazwach ulic i fabryk a temu, na którego (według źródeł) niemiecki sąd za Adolfa zrzucił winę, osądził i skazał na śmierć – nawet maleńkiej uliczki „ku czci” nie dali? Dziwne, nieprawdaż?

      • Alina pisze:

        O podpalanie Reichstagu oskarżono / bodajże/bułgarskiego dysydenta Dymitra,który był prawnikiem . Zapamiętane w domu . Pozdrawiam

        • Wojwit pisze:

          Oskarżono Georgiu Dymitrowa, bułgarskiego komunistę, skazano go i zamknięto w więzieniu. Brawo, Alinko! W PRL-u nawet była kopalnia nazwana jego nazwiskiem. No to zobaczcie w Wiki. To samo było w tym filmie, o którym pisałem…

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Po%C5%BCar_Reichstagu

          O żadnym van der Lubbe, holenderskim KOMUNIŚCIE jako żywo nie słyszałem do czasu obejrzenia tego filmu ni słowa, a chodziłem przecież do peerelowskiej szkoły, gdzie na pewno by o nim wspomniano. Nie miał też „bidok” ani ulicy ani placu, ani nawet nie nazwano jego imieniem nawet fabryki zapałek…

  33. Wojwit pisze:

    Tutaj te informacje są podane w dosyć lapidarnej formie i na dodatek z ilustracjami:

    http://strefa44.pl/dzwon-die-glocke-koniec-tajemnicy/

    http://www.swiat-tajemnic.pl/blog/paranormalnyblog/nazistowskie-ufo-cz-12-dzwon-niemiecka-wunderwaffe/

    http://www.swiat-tajemnic.pl/blog/paranormalnyblog/nazistowskie-ufo-cz-1-poczatki-towarzystwa-vril/

    Ale powściągnąwszy wodze fantazji patrząc na zdjęcie tego urządzenia widać, że twórca założył wymianę ciepła z otoczeniem (tylko nie wiem, w którą stronę – czy odprowadzenie ciepła z urządzenia, czy doprowadzenie ciepła do niego). Zobaczcie, jak wyglądają silniki spalinowe chłodzone powietrzem – mają jak najbardziej zwiększoną powierzchnię wymiany ciepła z otoczeniem – te żeberka albo jak kto woli skrzydełka. Takie silniki miały skody (modele: 1000MB, 100S, Skoda Rapid), samochody Tatra – nawet ciężarowe i transportery opancerzone SKOT, volkswageny garbusy, motocykle CeZet, WSK, czy enerdowskie „emzetki”. Kiedyś rozwiązanie to stosowano w silnikach cieplnych powszechnie. Może to więc być także jakiś wymiennik ciepła – choćby do zastosowania w jakichś urządzeniach chłodniczych czy klimatyzacyjnych. Dziewiętnastowieczne wagony Pullmana miały klimatyzację, więc nie jest to sugestia wyssana z palca…

  34. Wojwit pisze:

    Na dobranoc jeszcze to, bo facet jest dość konkretny. Szczególnie, gdy porównuje zmiany logo ONZ.

    Zmiany na mapach. Efekt Mandeli

    .https://www.youtube.com/watch?v=Jr8wQfCBSd0

  35. Wojwit pisze:

    Autor, chociaż Amerykanin, szczegółowo omawia dziwne zjawiska geograficzne na terenach nam bliskich – Mierzei Wiślanej i Kłajpedy:

    .https://www.youtube.com/watch?v=MBZGtIalC5c

    • Wojwit pisze:

      Mostek może być tak łukowato wygięty TYLKO przy zmienionej krzywiczo tak zwanej szewskiej klatce piersiowej. Zdrowy człowiek ma mostek prawie prosty (patrząc w płaszczyźnie strzałkowej).

  36. Wojwit pisze:

    Filmowe podsumowanie poziomu technicznego cywilizacji, której zagładę zapoczątkował kataklizm ledwo dwa wieki temu, a „ci, co trzeba” od tego czasu systematycznie dobijają jej resztki
    i niestety czynią to tak skutecznie, że jest ona już dla nas jak zatopiona Atlantyda.]

    .https://www.youtube.com/watch?v=iAFIgz3R4zY

    • Wojwit pisze:

      Zacznijcie od obejrzenia tego opracowania. Trzeba wytrzymać przydługi początek, ale potem autor stawia rewelacyjne tezy i wyciąga daleko idące wnioski:

      .https://www.youtube.com/watch?v=Nvd_Q1lJcfU

      • jaga pisze:

        Ta architektura jest niesamowita, uwielbiam wręcz ten typ, a nie wiem nawet jak go określić. Kraków z tego względu lubię.. w drodze na wschód w Jarosławiu też jest trochę, a Lwów..eech….żal mi tych rozpadniętych budowli, nawet największa ruina ma w sobie więcej magii niż super współczesno-nowoczesna chałupa. Zeszliśmy na psy i nawet nie uświadamiamy sobie tego..jakaś nostalgia mnie wzięła po tym filmowym rekonesansie….i jeszcze prondy darmowe mieli…wspaniałe przemyślne połączenie funkcji budynków, piękne i wygodne generatory czy też przetworniki energii eteru. A my co mamy? prondy na sznurku, paskudne wszędzie wiszące okablowanie, albo dla odmiany 5G w nadajnikach.

    • jaga pisze:

      Jak weszłam tydzień temu na ruskie filmiki, tak mnie trzyma do dziś 🙂 nawet natknęłam się na ,,potwierdzenie” mojego hasła o kształcie ziemi, że jest i wklęsła i wypukła i płaska równocześnie..haha..czyli świat, w którym żyjemy jest jak jajko, my mieszkamy na górze żółtka na takiej jakby wyspie 🙂 czyli ,,płaskiej ziemi’,’ pod nami jest reszta okrągłego żółtka, na dodatek są dwa połączenia(te gluciki na końcach) a wszystko jest w skorupce..to tak skrótowo oczywiście..Wiele takich jajko-światów znajduje się w takich jakby wkładach, poukładanych na sobie..to mogłoby wyjaśniać kult jajka..inna koncepcja to świat w kształcie piłki do nogi, gdzie poszczególne sześciokątne łatki to światy, wygląda to jak ul….niesamowita jest historia z przed około 200lat, Petersburga i innych miast, które zostały praktycznie całe odkopane z naniesionego przez ,,potop”mułu, odrestaurowane a nie wybudowane od zera..mnóstwo pozostałych wspaniałych artefaktów, nie do odtworzenia przez nas, znajduje się po muzeach i w ,,terenie”. Teraz zrozumiały jest dla mnie text Treboroka o prawie współczesnej nam wojnie i katakliżmie, o zasięgu ogólnoświatowym..no i wpisują się w to wielcy ludzie 2,5m wzrostu albo więcej, wspaniałe osiągi tzw. kamiennej cywilizacji odległej od nas o,,rzut beretem” a nie tysiące lat…pozostałości po ich działalności podziwiamy jako ,,parki narodowe” np.kolorado, który jest jednym z mnóstwa wyrobisk podstawowego dla nich budulca czyli kamienia. Dla porównania pokazane są współczesne nam kamieniołomy bądż kopalnie odkrywkowe i podziemne, wraz z efektami ich działania. Krajobrazy księżycowe po prostu 🙂 .. maszyny też były podobne i podobne ślady pozostawiały, tylko na wielką skalę, a wyrobione miejsca zalewały się wodą tworząc jeziora albo fantazyjnie zakręcone rzeki, hałdy gruzu albo pustynie, a nam się wciska, że to sama natura tak działa i jakieś jej wydumane prawa….jakiś czas temu Momcia ❤ opisywała wycieczkę do Krakowa i knajpę znajdującą się głęboko w podziemiu, gdzie były zamurowane okna i drzwi, co wskazywałoby na kiedysiejszy poziom ulic. Może te podziemne miasta były normalnymi przed potopem, po zalaniu zostały nadbudowane po prostu..potopów było więcej i nie były one wywołane naturalnie.. co Nas nie dziwi specjalnie 😀 ..no idę cosik zszamać i cdn oglądania….pierwszy raz w moim internetowym życiu skasował mi się wpis co mnie wkurzyło niezmiernie, alę się nie poddawszy i naskrobawszy drugi…no nie tak ładny jak pierwszy 😀

      • BasiaB pisze:

        Jaguś ja wygląd Ziemi opisywałam jako pół orzecha, gdzie my żyjemy na tej niby płaskiej powierzchni, pod nami jest reszta ORZECHA, ale wokół jest ta nieszczęsna powłoka lodowo krzemowa, co nie zmienia faktu, że Ziemia jest żywym organizmem i tak w gruncie rzeczy to co opisałam, nie jest ciałem stałym lecz tworzy coś na kształt galaktyki, która jest okrągła i wypukła, jest niesamowicie szeroka i cały czas wiruje, a taką konstrukcję nazywam kwazarem Ziemskim.

        • jaga pisze:

          Nooo właśnie 🙂 ..po za tym w tzw.międzyczasie,zdążyłam zapoznać się działalnością ,,poligraficzną” Leo da vinci i wspaniałą sztuką odlewniczą z kompozytów marmurowych, jak i nierdzewnej stali..a jest chyba w Indiach taki paro tysiącletni kołek co to nie zardzewiał do dziś, i strasznie się nim podniecają..a w rozwalających się cerkwiach wystające żelastwo też ma się świetnie… teraz pooglądam indyjskie budowle są niesamowite..u nas też coś podobnego musi przecież być.

        • BasiaB pisze:

          no i jest, część rozkradziona, część zdemontowana, by nie było widać, część pod ziemią, tak schowane, by broń boże nikt nie odnalazł świadectwa naszej historii i geniuszu.
          Bo to wszystko jest… poatlantydzkie, Atlantyda to część obecnej Polanii.
          I tutaj są najważniejsze artefakty, dlatego jest taki bój o nasze zasobne ziemie, zasobne nie tylko w cenne złoża naturalne, lecz właśnie zasobne w naszą historię!

  37. Wojwit pisze:

    nina

    2 marca 2018 at 22:41 · Odpowiedz

    ——— a miałam już spać !. EFEKT MANDELI

    WIEM !!!! że UMARŁ !/SAMOBÓJSTWO/ 2/3 lata temu a tu ? wywiad.
    .http://film.interia.pl/galerie/zdjecie,iId,2480109,iAId,286618
    TO SAMO !! z byłym Premierem Olszewskim . WIEM że UMARŁ kilka lat temu .Tymczasem od kilku dni pojawiają się wywiady z nim.

    • Wojwit pisze:

      Też pamiętam wiadomości sprzed około dwóch lat o śmierci aktora Krzysztofa Majchrzaka (nie zakonotowałem wtedy, że samobójczej). Pamiętam, że naszła mnie na tę wieść taka myśl – Iga Cembrzyńska starsza od niego, a go przeżyła… Czy ktoś jeszcze pamięta te wiadomości? Wyjątkowo dużo aktorów „przywrócono” w kolejnych wersjach matriksa. Pierwsza, która przychodzi mi na myśl to Brigitte Bardot. Nie myślałem, że restartują nam świat tak często.

    • Polka pisze:

      Ja pamiętam Majchrzaka, bo pojawiła mi się myśl, że jakoś za wcześnie odszedł, ale odejścia premiera Olszewskiego nie zarejestrowałam.

      • BasiaB pisze:

        Ja też nie pamiętam, by Premier odszedł !
        Uważam Wojwit, że kręcą Tobą po czasoprzestrzeni jak babą w sądzie. Wczorajszy dzień był bardzo trudny, więc może dlatego tak nadwrażliwie go odebrałeś, być może jesteś mniej od nas wyczyszczony z obcego programowania, ale Twój instynkt samozachowawczy trzyma Cię w PIONIE, stąd tak gwałtowne reakcje.

        Takie mam w tej chwili zdanie i odczucia 🙂

        • Wojwit pisze:

          Toż napisałem, Basiu, że WIADOMOŚCI O ŚMIERCI OLSZEWSKIEGO NIE PAMIĘTMAM! Ale Majchrzaka jak najbardziej i to naprawdę całkiem niedawno.

      • Mom pisze:

        Pamiętam Olszewskiego bo rozmawiałam o tym z mamą. A że tych brwi nie sposób pomylić, więc jestem pewna, że dokładnie o niego chodziło. I ta informacja pojawiła się jakoś niedługo po tym udarze, który przeszedł. I gdyby Wojwit teraz nie wyciągnął tego nazwiska, to pewnie nie zwróciłabym uwagi, że żyje..

        • Wojwit pisze:

          @Momciu
          Postaraj się przypomnieć sobie w miarę dokładną datę zgonu czy pogrzebu tego pana. Chociaż miesiąc albo porę roku…

        • jaga pisze:

          Też pamiętam śmierć Olszewskiego, a Majchszakiem byłam zdziwiona bo wydawało mi się, że nie żyje już parę lat

    • Polka pisze:

      W wiki informacje o osobach, które zmarły są różne. Raz jest data i miejsce śmierci, raz jest miejsce pochówku, a w przypadku Majchrzaka nie ma takiej informacji, no i w przypadku Olszewskiego też.
      .https://www.google.pl/search?q=Irena+Kwiatkowska&rlz=1C1CAFB_enPL769PL769&oq=Irena+Kwiatkowska&aqs=chrome..69i57j0l5.5249j0j8&sourceid=chrome&ie=UTF-8
      .https://www.google.pl/search?q=Majchrzak+Krzysztof&rlz=1C1CAFB_enPL769PL769&oq=Majchrzak+Krzysztof&aqs=chrome..69i57j0l5.10676j0j8&sourceid=chrome&ie=UTF-8
      .https://www.google.pl/search?rlz=1C1CAFB_enPL769PL769&ei=_mKcWoS8FsarsAHBvYjgBQ&q=Marian+Kociniak&oq=Marian+Kociniak&gs_l=psy-ab.3..0l10.308702.316144.0.317206.31.18.0.3.3.0.138.1426.15j2.17.0….0…1c.1.64.psy-ab..15.16.1197…0i67k1j0i131k1.0.WBy_mJqw9Q4
      .https://www.google.pl/search?rlz=1C1CAFB_enPL769PL769&ei=eGScWtS-OoqtsgH5v53IBw&q=Irena+Sendlerowa&oq=Irena+Sendlerowa&gs_l=psy-ab.3…0.0.0.93975.0.0.0.0.0.0.0.0..0.0….0…1c..64.psy-ab..0.0.0….0.OAZ0SIQqQr8

      • Wojwit pisze:

        Polko, nie może o tym być wpisów gdziekolwiek indziej jak w naszej pamięci, bo dokonując „restartu” z nową wersją oprogramowania matriksa. poprzednia wersja po prostu znika z tak zwanej materialnej rzeczywistości. Zostają co najwyżej jej „cienie” w postaci np. tatuaży z dawnym logo VW albo jakieś przebitki na filmach z inaczej wyglądającymi (tak jak je zapamiętałem) z dzieciństwa mapami.
        Basiu, to co pamiętam, to PAMIĘTAM, a czego nie pamiętam – po prostu powiem: nie pamiętam. Nikt mi nie wmówi, że zapamiętałem coś, czego nie przeżyłem, nie doznałem a tylko zostałem zmanipulowany, by pamiętać w odpowiedni sposób. Dobrze wiesz, że jestem na pewnego rodzaju manipulacje bardzo odporny. Po prostu WIDZĘ sztuczki manipulacyjne. Stąd WIEM, że WIADOMOŚĆ w mediach o śmierci Majchrzaka była faktem w rzeczywistości, która wtedy była – a zgonu Olszewskiego i związanej z tym całej pompy z pogrzebem w asyście kompanii reprezentacyjnej WP, przemówień, wspomnień „kombatanckich” nie pamiętam. Jest z tym Olszewskim jeszcze taka możliwość, że przez jakiś czas nie słuchałem żadnych wiadomości ale jest to raczej mało prawdopodobne, bo śmierć byłego premiera długo jest obecna medialnie.

        • Mom pisze:

          O widzisz, całej tej pogrzebowej otoczki nie pamiętam. Ale informację o śmierci, tak.

        • BasiaB pisze:

          ale jaja – jeżeli tak faktycznie się to dzieje, to może inf. o zmartwychwstaniu MSpears napisana przez MP jest już prawdą ?
          ale jaja !!!

        • Ktoś pisze:

          MSpears NIGDY NIE UMARŁ bo NIGDY NIE ISTNIAŁ a to

          że jakiś nazistowski agent z MI5 posługiwał się TAKIM PSEUDONIMEM OPERACYJNYM jeszcze nie robi z niego OSOBY O TAKIM NAZWISKU…

          to NADAL jest NAZISTOWSKI AGENT… używający FAŁSZYWEJ tożsamości…. na potrzeby SKRYTOBÓJCZEGO MORDU….. czyli eufemistycznie „operacji”…

    • Ktoś pisze:

      To nie EFEKT MANDELI a efekt WDRUKOWYWANIA FAŁSZYWYCH WSPOMNIEŃ ludziom wprost do głowy via PROMIENIOWANIE MIKROFALOWE

      bo jeśli się TESTUJE taką technologię to się NIE ZACZYNA od WIELKICH KŁAMSTW typu „DINOZAURY NA MARSZAŁKOWSKIEJ ZNOWU ŻYJĄ” a małych

      takich jakie ludzie będą brali i składali na karb NIEPAMIĘCI, ROZTRZEPANIA, ZŁEGO ZAPAMIĘTANIA SZCZEGÓŁÓW…

      a przecież technologię WGRYWANIA LUDZIOM NIEPRAWDY jako jeden z FILARÓW NWO trza udoskonalać jakoś no i na potrzeby WIELKIEGO ZWIEDZENIA też musi być gotowa.

      Poza tym SKĄD WIECIE iż COŚ UMARŁO, KTOŚ BYŁ WIELKI…. etc… WIDZIELIŚCIE NA OCZY… MACIE ZDJĘCIA Z TEGO, WŁASNORĘCZNIE POROBIONE, POMIERZONE etc ?

      NIE bo KORZYSTACIE Z CUDZEJ INFORMACJI o tym

      a ona NIE MUSI BYĆ PRAWDZIWA…. może być KŁAMSTWEM od samego początku.

      Taka głupa wiki…. takie głupie hasła o rzeczach DAWNO POMIERZONYCH, POWAŻONYCH, POFOTOGRAFOWANYCH….. a ja się popatrzy na DATĘ AKTUALIZACJI to co chwila NOWA

      jak myślicie co się ZMIENIA takiego ważnego o tych WYMARŁYCH RZECZACH iż trzeba co tydzień „dodawać” coś nowego w opisie?

      Przecież te HASŁA SĄ CORAZ KRÓTSZE…. za wyjątkiem tych opisujących nazistów i ich „dokonania” zwłaszcza gojobójcze….

      Tak samo POPRAWIAJĄ wam POZAPAMIĘTYWANE RZECZY….. dzień po dniu, ułamek wiedzy za ułamkiem WYGUMKOWUJĄ WYPALAJĄC BRONIĄ MIKROFALOWĄ w mózgu SYNAPSY

      a KAŻDE NOWE POŁĄCZENIA (bo stare zostały zniszczone) to NOWA „INFORMACJA”….. nagle pamiętana….

      bo mózg pamięta informację dzięki SIECI POŁĄCZEŃ i jeśli ta sieć „skojarzeń” jest NISZCZONA to PAMIĘTA SIĘ … NAGLE… o tym samym fakcie CO INNEGO….

      i to nie jest CUD MANDELII ale NAZISTOWSKA ANTYHUMANITARNA ZBRODNICZA DZIAŁALNOŚĆ…

      • jaga pisze:

        Noga była zawsze złota, koniec, kropka..nie wiem co robią ale, że robią to fakt..niech się nazywa jak chce…..a fałszywe wspomnienia to niektórzy ludzie sobie sami tworzą, mam przykłady w rodzinie..i przyglądam się tym modulowanym wspomnieniom przez lata. Gdybym nie była świadkiem tych wydarzeń lub pierwszych ,,sprawozdań” z tych wydarzeń, to bym nie wiedziała, że to jest aaaaaż takie przemodelowanie..taki efekt wędkarza:)

        • Ktoś pisze:

          A mnie się kojarzy iż MA NOWĄ bo STARĄ mu URWAŁO w ostatniej części (tj 7) ale nie chce mi się tez i tego sprawdzać…. bo to DUPEREL… tworzony po to by ZAŚMIECAĆ gojom umysł. By marnowali czas na rozmyślaniu o nim NIE MYŚLĄC o CZYMŚ WAŻNIEJSZYM w tym samym czasie.

        • BasiaB pisze:

          Tak myślałam nad tym i dochodzę do wniosku, że te efekty mandeli są wynikiem rzucaniem świadomości, a nawet znacznej części fizyczności po RSR.
          Poza tym najlepiej byłoby się dorwać do pamiętników prababek, bo dziadkowe raczej nie pisali, do pamiętników babek lub innych krewnych, których znacie i skonfrontować ich zapisy z zapisami w „naszej historii”.
          Bez powodu tych RSR nie utworzyli, wprawdzie one mają jeszcze inne zastosowania, lecz to kasowanie pamięci jest jednym z nich.

        • Wojwit pisze:

          Nie zgadzam się z Tobą Ktosiu. Nie wiem jak racjonalnie wytłumaczyć te zmiany przeszłości, ale jestem prawie pewien, że nie jest to tak jak napisałeś. Ja coś pamiętam na zasadzie skojarzeń związanych z danym wydarzeniem i emocji jakich pod wpływem tej informacji doznałem. Takich, jakie opisałem przy Majchrzaku czy Bardot. Pamiętam to w taki sposób. Stąd śmierci Olszewskiego nie pamiętam nawet jeśli taką wiadomość podali. Najciekawsze z tym Olszewskim, bo nie dawało mi to spokoju. Popytałem się ludzi, czy on jeszcze żyje czy umarł. Większość stwierdziła, że nie żyje i to od dobrych kilku lat. Po prostu tak mam. Jeżeli pamiętam znak VW bez kreski, to przez zapamiętane emocje związane z niemożnością dostrzeżenia w dzieciństwie tego V i pytania się dorosłych o to. Gdyby była kreska rozgraniczająca – tobym V widział i nie musiał się o to pytać. Tu nie ma żadnych wgrań pamięci. Po prostu kiedyś ten znak był bez „przedziałka”. Tak samo jak pamiętam, że Morze Śródziemne na mapach było większe i nieco inne w kształcie. Sycylia była piłką, na kopnięcie której szykował się włoski but. Teraz już ją kopie. Rozumiesz? Jak to się dzieje, że teraz jest inaczej – nie wiem. Prędzej uwierzę, że doszli do jakiegoś porozumienia z kimś, o śmierci tego kogoś wiadomość podają i on „znika” na jakiś czas (oczywiście za odpowiednie profity) albo w klony znanych osób niż w tak wyglądające jak je opisałeś wdruki wspomnień. Nawet testowe. Jak to robią wstecznie z logotypami czy mapami – nie wiem. Na dodatek istnieją niewymazane „cienie” dawnego, zapamiętanego. Gdzieś w jakichś przeoczonych fragmentach kronik, czy filmów. A także (a może przede wszystkim) w logice wydarzeń. Jeżeli Gibraltar byłby tak wąski w czasie II wojny światowej jak jest teraz, to będąc w pełni kontrolowany przez Brytanię (a jest i wtedy był zamorskim terytorium brytyjskim) byłby nie do przejścia przez niemieckie statki i okręty. A one w jakiś „cudowny” sposób na Morze Śródziemne wpływały. Dziwne, nie? Podobnie dziwny jest dotychczasowy brak mostu z Włoch na Sycylię, skoro na świecie są budowane w takich przypadkach o wiele dłuższe mosty (Japonia). A więc raczej światy równoległe, nowe wersje matrycy (po restarcie programu) i jej błędy („cienie”) a nie to, co opisałeś.

        • Wojwit pisze:

          @Basiu
          Tak mnie to zaintrygowało, że postanowiłem zapisywać sam wiadomości o śmierci znanych osób. Pierwszym odnotowanym jest Wojciech Pokora. Jeżeli zmienią wersję wydarzeń, to być może czyjeś osobiste zapiski nie zmienią się, bo może program matriksa nie będzie w stanie przełknąć tego, co nie jest oficjalnym drukiem albo zapisaną cyfrowo elektroniczną wiadomością. Stąd mój apel – notujcie takie wieści, normalnie, po staremu – odręcznym pismem na papierze.

  38. Ktoś pisze:

    Wojwicie,
    ze SKOJARZENIAMI jest tak iż się ZACIERAJĄ…. to znaczy informację możesz pamiętać NA WPROST albo poprzez rzeczone ODWOŁANIA. Metoda skojarzeniowa jest PEWNIEJSZA gdyż jest NADMIAROWA informacyjnie ale to rodzi też poważne ograniczenia…. bo wystarczy iż dowolne skojarzenie się rozmyje i jest DZIURA….

    bo można pamiętać o czymś poprzez skojarzenie miejsca, czasu, pory roku, osób, muzyki, pogody nastroju związanego z danym wydarzeniem(*)….. ale jeśli tego samego klucza tj.miejsca, czasu, pory roku, osób, muzyki pogody nastroju użyjesz też do pamiętania INNYCH RZECZY to co otrzymasz?

    Stan pośredni między pamiętaniem a WYDAJE MI SIĘ IŻ PAMIĘTAM i teraz masz bonus….

    bo powiadają by MÓC KOGOŚ OPĘTAĆ trzeba go WPROWADZIĆ W STAN LĘKOWY…..
    ale BY MÓC SHAKOWAĆ CZYJŚ UMYSŁ co trzeba zrobić?

    –albo PRZETĘŻYĆ DUPERELNYMI INFORMACJAMI aż dostanie oczopląsu
    –albo WPROWADZIĆ Z NIEPOKÓJ…. EMOCJONALNY związany chociażby z „pamiętaniem”….

    co jest JEDNĄ Z TECHNIK jeśli chce się KOGOŚ CELOWO ZASZCZUĆ…. czyli jak się grupa ZMAWIA na ofiarę i robi z niej CELOWO WARIATA…..

    Z drugiej strony KAŻDY SYMBOL niesie w sobie ŁADUNEK MAGICZNY (tak się jeleni zwabia, CZARUJĄC przedmioty czym się zajmują kabaliści, a u nas ci co je „poświęcają”) i wraz z upływem czasu ów ŁADUNEK się rozprasza…. ZNAK bez ENERGII to ZNAK bez ZYSKU….. więc… kobieta jak zauważy iż jej „życie jest spierdzielone” dokonuje zawsze zmiany by tak ODWRÓCIĆ TREND….. nawet poprzez duperelne pomalowanie pazurów w inny deseń… z SYMBOLAMI JEST PODOBNIE….. są ODŚWIEŻANE by nadać im na nowo ŁADUNEK MAGICZNY….. ale by zachować pamięć (i wzorzec) poprzednich używa się do tego STARYCH SYMBOLI już zapadniętych w pamięć zbiorową lekko zmienianych….. by „BYŁY NOWE I NIENOWE zarazem”…. TAKI REFRESZ by to co ZŁE zostało przylepione do STAREGO SYMBOLU się wraz z nim unicestwiło a to dobre przeszło na kolejny….

    3 Rzesza Żydowska NIE WALCZYŁA ze swoją Londyńską CENTRALĄ ale POZOROWAŁA TĘ WALKĘ wypełniając zarazem tej centrali ROZKAZY… 3 Rzesza Żydowska do 1941 roku DOKONYWAŁA SKOORDYNOWANEGO PRZEMIESZCZANIA bogatych żydków do ANGIELSKIEJ Palestyny za wiedzą i na ROZKAZ Anglii…. więc…..

    Poza tym dawniej nie było radarów, satelitów i innych super dupnych wynalazków…. Poza tym konwoje osłaniało lotnictwo, jeśli ono nie miało JAK ZBOMBIĆ konwoju to ten sobie płynął dalej….. nawet na oczach obserwującego go wroga….

    Kiedyś była taka seria marynistycznych książek o kapitanie Hornblowerze, jedną z misji angielskiej floty był udział w wojnie toczonej na terenie Żmudzi….. i aby flota tam mogła dopłynąć musiała przepłynąć poprzez WROGIE JEJ duńskie cieśniny…. co zrobiła wykorzystując SPRZYJAJĄCĄ POGODĘ czyli MGŁĘ w jakiej się (statki) ukryły….

    tak więc nie wszystko co CUDEM PACHNIE jest nim w istocie.

    (*)
    zakuwanie przy muzyce to jedna ze znanych technik tego typu…… czy zakuwanie z pukaniem długopisem (autohipnozą)….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s