Przesilenie letnie – 21.06.2017- Ślęża

Przesilenie letnie 2017 – Ślęża

Chyba nikt ze stałych czytelników Mistyki, nie sądzi już obecnie, że Święto Kupały służy Słowianom i tzw. rodzimowiercom czy innym nacjom spokrewnionym z Naszym Źródle.

Jeżeli po kilkuletnim czytaniu tej strony, wysłuchaniu Beaty Wilczewskiej:

https://mistykabb.wordpress.com/2016/09/13/filmoteka/comment-page-2/#comment-34493

przeczytaniu o „Odwróconym systemie” :

http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/06/systemy-odwrocone-lisa-renee-maj-2017.html

nie dotarło do poniektórych jak zostaliśmy wyrolowani, jak działa system, który wbrew wielu płatnym pachołkom odwróconego systemu uważają życie na Ziemi to za grę lub formę zbawienia, to szkoda Waszego czasu na czytanie tego wpisu.

Napisałam w Boże Ciało – 15 czerwca,że rozpoczęło się Triduum Paschalne – czyli rzeź naszego rodu.

Zapomniałam o jednym, że zaraz po „sławetnej” wczorajszej niedzieli, która była ukoronowaniem tego Święta Odwrotności, następuje kolejny trzydniowy przemarsz obcych wojsk w celu wyłuskania z naszego grona kolejnych owiec do strzyżenia z Duszy, Diamentów i naszego MIENIA w imię tzw. Nocy Kupały.

Znalazłam teraz w necie CIEKAWOSTKĘ, aż oczom nie wierzę i muszę to tutaj umieścić :

„ czwartek, 6 lipca

Noc Kupały 2017 (Polska) „

Noc Kupały (zwana też nocą kupalną, kupalnocką, kupałą) – słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone w czasie najkrótszej nocy w roku, co przypada około 21-22 czerwca.

W krajach anglosaskich pod nazwą Midsummer, w germańskich Mittsommerfest.

Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, powszechnie obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy słowiańskie, ale również w podobnym charakterze na obszarach zamieszkiwanych przez ludy bałtyckie, germańskie i celtyckie, a także przez część narodów ugrofińskich, np. Finów (w Finlandii jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu) i Estończyków.

Na Łotwie pod nazwą Līgo jest wolnym od pracy świętem państwowym (23 i 24 czerwca).

Święto przesilenia letniego wszędzie, nie tylko wśród ludów słowiańskich, obchodzono podobnie. W Czechach, tak jak w Polsce, skakano przez ogniska, co miało oczyszczać oraz chronić przed wszelakim złem i nieszczęściem.

Zasuszone wianki z bylicy zakładano na rogi bydłu, by ustrzec je przed chorobami i urokami czarownic.

Serbowie od dogasających o świcie ognisk zapalali pochodnie i obchodzili z nimi zagrody i domostwa, co chronić miało przed złymi duchami.

Wiążące się z Nocą Kupały zwyczaje i obrzędy słowiańskie miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj. Rozpalano ogniska, w których palono zioła.

Kupałą lub sobótkami nazywano również ogniska palone podczas tych obrzędów.

Obchody kupalnocki rozpoczynały się od rytualnego skrzesania ognia z drewna jesionu i brzozy (w niektórych źródłach mowa jest tylko o drewnie dębowym), po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całej wsi „

https://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y

Jak widać jest to czas OGNIA pod każdą postacią.

Przechodzimy teraz do Ślęży oraz jej siostry Sobótki, bowiem tam są obchodzone najważniejsze rytuały związane z tym Świętem POG AN ze względu na moce tych gór.

„ „Śląski Olimp”… Góra Ślęża jest dużo starszym miejscem pełniącym rolę OLIMPU niż Olimp Grecki, pomimo,że ten Grecki jest naprawdę bardzo starym miejscem, ale nie pełnił takiej roli jak Ślęża.

Niedawno jeden z czytelników z Gdyni przesłał mi link, który potwierdza to co piszę na temat Kamiennej Góry w Gdyni, a co znajduje się również w górze Ślęży i widzieli to niewolnicy z  Gdańska podczas II Wojny Światowej.

Jest tam „wielka grota w kształcie jaja, ściany idealnie gładkie, a na środku wielki kryształ. Kształt i kolory jakby co chwilę się zmieniały. W części centralnej było coś na kształt swastyki – być może to był czarny wir, ale ja widziałem swastykę. Gdy nas tam przywieziono była wiosna.
Ile czasu byłem pod ziemią nie wiem, moja skóra była szara, ręce od ciężkiej pracy wyglądały jak szpony. Co utkwiło mi w pamięci to zastrzyki, po których mogłem pracować bez przerwy i jedzenia, potem zapadałem w dziwny letarg, z którego wyrywały mnie owe zastrzyki.

Jednak rysunki jakie malował i szkicował Rosjanin (nazywał się Zwiezdin) najbardziej utkwiły mi w pamięci. Rysował górę, na której pracowaliśmy, opowiadał o niej bez przerwy. Przed wojną był geologiem, zajmował się poszukiwaniem złóż żelaza, teraz jednak szukał innej rudy, takiej z której można wyprodukować super bombę. Lecz nie to go ożywiało najbardziej lecz wnętrze góry, był to ponoć nie wybuchły wulkan, a w jego wnętrzu znajdowały się naturalne groty, hale i chodniki.

Niemcy znaleźli podziemne komnaty ogromnych rozmiarów, na jej środku stał wielki diament, źródło gigantycznej mocy, sam Himmler przyjechał aby go obejrzeć. Opowieści i rysunki tego Rosjanina wyryły się głęboko w mojej pamięci. Tuż przed wkroczeniem Rosjan, Zwiezdina wywieziono gdzieś w okolice Waldenburga (Wałbrzych). Ja natomiast jako elektryk, zostałem zabrany pod ziemię do części góry, której nie znałem.

Mieliśmy wszystko demontować i zasypywać chodniki, które wcześniej drążyliśmy i wtedy widziałem diament pierwszy i ostatni raz – był piękny, taki jak opowiadał Zwiezdin, magiczny, mienił się wszystkimi kolorami tęczy, hipnotyzował – trwało to chwilę, lecz nigdy tego widoku nie zapomnę…

Od 70 lat szukam drogi prowadzącej do owej komory. To, co my zasypywaliśmy, próbowali odkopać Rosjanie, bezskutecznie, większość tuneli została wysadzona, nawet sama góra jakby starała się ukryć swą tajemnicę. Dziwne osuwiska ziemi samoczynnie zakryły nasze prace. Góra mruczy – mówili niektórzy, gdy w 1945 roku opuszczałem Ślężę, a góra faktycznie jakby drżała i odczuwalne były wstrząsy. Stary miejscowy Niemiec skomentował to tak – góra została okaleczona, teraz leczy swoje rany.

Coś w tym przekazie jest, faktycznie w miejscach, które odwiedzam regularnie rosną nowe kamienie. Są to te same kamienie, którymi zasypywaliśmy chodniki – one tam nie pasują i góra je oddaje.

Mam 86 lat, niewiele czasu mi już pozostało. Mieszkam od 20 lat we Wrocławiu, a pochodzę z Gdańska, jestem Kaszubem. Po wojnie próbowałem zapomnieć lecz bezskutecznie. Jakaś magnetyczna siła, jakiś zew mnie tu przywołuje. Nie tylko mnie, ostatnio spotykam tu wielu Niemców po 80. i starszych, wśród nich poznałem jednego z SSmanów, wyglądał dokładnie jak 70 lat temu, był przewodnikiem, opowiadał im o źródle mocy, które jest we wnętrzu góry, o wiecznej młodości, władzy oraz sile jaką daje diament z wnętrza Góry.

Możesz się śmiać z bajań starego człowieka, lecz ja i tak wiem co widziałem…”

http://moje-riese.blogspot.com/

Według wspominanych już wcześniej informacji w 1944r. powstał projekt ”Ebores”, jego celem było wywiezienie z pod Ślęży ogromnego kryształu, ponoć małej namiastki tego co kryje jeszcze masyw ślężański. Równie ciekawy przekaz dotyczy projektu o kryptonimie ”Brunhilda” mówiący o akcji z roku 1947, podczas której z rejonu Sulistrowiczek dokonano (tzw. kanałem) przerzucenia w rejon Wielkiej Sowy ostatniego, żywego humanoida (nieśmiertelnego żołnierza). Zastanawiające jest to, że produkt Lebensbornu za zgodą rządzących już w tym rejonie Rosjan trafił z powrotem do rąk pierwszych właścicieli.
Groźne są natomiast opowieści dotyczące organizacji Brand Komandos – Podpalaczy, której zadaniem jest i było zatarcie śladów po tzw. ”Twierdzy Ślęża”.
Co tak naprawdę odkryto i zarazem ponownie ukryto pod Świętą Górą jest dzisiaj trudne do określenia? Może była tutaj jednak faktycznie baza lub magazyn dawnej cywilizacji Atlantów.

Najbardziej potężnym i mistycznym kryształem wspominanym przez Cayce był ogniowy kryształ – kamień, zwany Tuaoi. Wielkich rozmiarów cylindryczny pryzmat, posiadał sześć ścian. Na jego wierzchołku było specjalne wzmocnienie, które koncentrowało wchodzące promienie energii i kierowało ją dokładnie w przeznaczone miejsce. Kamień Tuaoi był połączony z energią słońca, księżyca, z energią ziemską i jeszcze z innymi nieznanymi elementami.

Prawdopodobnie kryształ ogniowy spełniał rolę generatora wysyłającego fale energii.

Wspomniane są na Ziemi trzy miejsca, które prawdopodobnie posiadały zapis i znały konstrukcję ogniowego kryształu.

  1. Atlantyda – Świątynia Posejdona, w okolicy południowych Azorów.
  2. Świątynia Posejdona, w okolicy Bimini
  3. Egipt i Jukatan.

Energię tego kryształu porównuje się do lasera, był potężnym strumieniem energii o różnych kolorach. Każdy z tych kolorów posiadał inną falę. Cayce wierzył, że Atlantowie używali energii ogniowego kryształu aby łączyć się z Najwyższym Źródłem. W świecie badaczy kultury Atlantów mówi się, że podobne źródła energii znajdują się w Wielkiej Piramiedzie Cheopsa i Wielkiej Świątyni Inków, zwanej Inkalithlon.

Energia wysyłana przez ogniowy kryształ – Tuaoi nie jest znana dzisiejszej nauce. Wzbudza wielkie zainteresowanie NASA.

Ale kiedy przez własną głupotę zwiększali jeszcze mocniej tą energię, wysoka jej wibracja spowodowała wulkaniczną aktywność wielu miejsc aż w końcu doprowadziła do zniszczenia całej Atlantydy. Wielka moc Tuaoi zadziałała jak bomba nuklearna.
Czyżby w rejonie Ślęży naziści przygotowywali tzw. broń ostatniej szansy, czyli super żołnierza z super bronią, ostatnią nadzieję na zapanowanie nad całą planetą .

Oczywiście kryształ w w jaskini ślężańskiej nie był tam od początku, był pozostawiony przez przejmujących ją Atlantów.. to opowieść o walce zła z dobrem i zwycięstwie demonów…

Faszyści chcieli przejąc kryształ i jego moc, ale zorientowali się, ze jego moc jest ABSOLUTNIE ZWIĄZANA Z LOKALIZACJĄ!
Zabranie go stamtąd nie da im mocy , którą on posiada w TYM miejscu… tylko dlatego nie został zabrany, a miejsce jego lokalizacji jest bardzo starannie ukrywane, wejście maskowane i strzeżone.”

http://www.peszer.darmowefora.pl/index.php?topic=251.msg2328#new

Osobiście przestrzegam przed nadmierną egzaltacją obrzędami Świętojańskimi.

Nie tylko POG Anie znają moc spływających energii w tym czasie, a w obliczu WSZECHOGARNIAJĄCYCH KONWERSJI stymulowanych przez obce frakcje walczące o nasze Diamenty i Dusze, a tym samym o zamknięcie cyklu celem zdominowania w następstwie BEZMIARU ŚWIATA, byłabym bardzo ostrożna oddawaniu się jakimkolwiek rytualnym spotkaniom, lub co gorsza medytacjom do których namawia każda możliwa ezo-strona.

Frakcji walczących o dominację nad nami jest kilkanaście, z tego co najmniej 4 rozdają karty.

Buddyzm, którego szczerze nie cierpię ze względu na swa pasywną ofensywę jest jednym z groźniejszych przeciwników, bowiem niedostrzegalnych w swej bałwochwalczej naturze, celowo mamiąc co bardziej „świadomych”.[ BasiaB.]

Ciekawym jest postawa jednego z nich na Ślęży:

Rinpocze Latri Nyima Dakpa Lama … witamy ponownie na POLSKICH ZIEMIACH.

Buddyzm jest na ziemi od 18 tys lat albo i więcej ! Rimpocze i Lamowie są niezwykle wyszkolonymi osobami.. zgadzam się, tak jest ,oni przez ten czas nauczyli się mnustwa rzeczy w dziedzinie władania energią, ale dlaczego nie przeniosło się TO na rozwój duchowy LUDZKOŚCI…. dlaczego nie dokonała się EWOLUCJA DUCHOWA NA ZIEMI??

Buddyzm miał swój bardzo długi czas do działania. Chyba jednak COŚ …. nie tak w tych naukach… chyba jednak …… to, ile jeszcze tysięcy lat powinniśmy je powtarzać kręcąc się w kółko….. żeby osiągnąć oświecenie.. albo iluminację ?

Czy tak zupełnie bezinteresownie implantuje się Buddyzm w Polsce? Co chce nam przekazać ta zupełnie inna kultura duchowa, zupełnie inny program myślowy… skoro sama dla siebie nie osiągnęła szczytu ewolucji… w optymalnych warunkach swojego istnienia.

A, może wcale nie o ten przekaz chodzi.. tylko o naszą świadomość… może im… jak wielu innym opcjom implantującym swoje ideologie duchowe w POLSCE chodzi o naszą SŁOWIAŃSKĄ DUSZĘ…. o jej możliwości ewolucyjne, energetyczne, o naszą energię i oczywiście duchowe możliwości zakodowane w naszym DNA!O NAS…. czyli ENERGIE ,które wcieliły się TU i TERAZ w POLSCE.

To nie jest sekret dla Buddyzmu KIM są POLACY … jakie energetyczne znaczenie ma POLSKA ZIEMIA.. JAKĄ ROLĘ ODGRYWA POLSKA W OBECNYM CZASIE EWOLUCYJNYCH ZMIAN. Rimpocze to mądry , doskonale wyszkolony CZŁOWIEK , niezwykle opanowany i skryty …

ON WIE….. , tak WIE…. ale mimo swojej wielkiej wiedzy nie bije od niego zwykłe LUDZKIE CIEPŁO , nie ma naszej słowiańskiej otwartości i płynącego piękna delikatności uczuć…. jest dystans , wyważenie słów i zdecydowane ukrywanie czegoś… powiedziała bym dyplomacja duchowa….

CZYM JEST ŚLĘŻA W ZNACZENIU ENERGETYCZNYM NIE TYLKO DLA POLSKI, ALE I DLA CAŁEGO ŚWIATA. DLACZEGO TA GÓRA JEST TAK NIEZWYKLE WAŻNA,

DLATEGO DZIAŁO SIĘ TU TYLE DOBRYCH I ZŁYCH RZECZY,

DLATEGO BYŁY I SĄ NADAL WALKI O PRZEJECIE I BLOKOWANIE JEJ ENERGII.
DLATEGO DZIAŁY SIĘ TU I DZIEJĄ OKULTYSTYCZNE RYTUAŁY I SĄ DOŚWIADCZENIA ZWIĄZANE Z EUGENIKĄ …

I INNE MAJĄCE ZWIĄZEK Z BIOLOGICZNYM DNA. KTÓRE MA WPŁYW NA TWORZENIE NOWYCH RAS LUDZI.

Dlaczego pojawiają się w tej okolicy stworzenia psiogłowe ….

Powiem , bo Rimpocze osobiście to odkrył będąc na Ślęży… On wie….

Tak mili moi .. teraz już wiecie dlaczego ŚLĘŻA jest tak ważna i czym jest depozyt jej energii , moc jej czakramu oraz zapis w jej wyjątkowych skałach…. dlaczego toczy się tak zawzięta i zacięta zakulisowa polityczna walka o ŚLĄSK i nasze POLSKIE ZIEMIE… GÓRA ŚLĘŻA JEST MATERIALNĄ ZIEMSKĄ DEPOZYTARIUSZKĄ ZAPISU WZORCA BIOLOGICZNEJ MATRYCY ŻYCIA…. DUCHOWEGO I FIZYCZNEGO .

Nasz sympatyczny Rimpocze to ZOBACZYŁ …. dlaczego nic nie powiedział .. pomimo pytania ?

http://www.peszer.darmowefora.pl/index.php?topic=251.msg2328#new

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, Atlantyda, Cywilizacja Słowiańska, misteria, mistyka, noc kupały, przesilenie letnie, słowianie, Uzurpatorzy, Ziemia, Ślęża, Święta, świadomość, Źródło i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

52 odpowiedzi na „Przesilenie letnie – 21.06.2017- Ślęża

  1. BasiaB pisze:

    ” Dodać mogę, że w obchodach ważniejszy był gwiazdozbiór Łabędzia i jego położenie niż Słońce. Twierdzę tak na podstawie Inkaskiego święta Intti Raymi, gdyż Inkowie pierwotnie obchodzili to święto w tym samym czasie czyli w obecnym czerwcu. Zamieszkując półkulę południową w tym czasie wchodzili w zimę, a my w lato.
    Tadeusz Pruss Mroziński”

    • BasiaB pisze:

      „Obserwację obiektów niebieskich prowadzono w przeszłości z obiektów typu studnia czy nilometr przy zastosowaniu filtrów i być może innych urządzeń technicznych, których zasad działania nie znam.
      Prawdopodobnie nilometry były wykorzystywane jeszcze przez astronomów muzułmańskich do czasu najazdu Napoleona, który zniszczył olbrzymią ilość zabytków w tym nilometry.
      Podaję również za prawdopodobne , że zabrani przez niego robotnicy i inżynierowie zajmowali się skuwaniem napisów innych niż pismo hieroglificzne ”
      TM.

    • BasiaB pisze:

      No to wracam do PRZESILENIA 🙂
      „ZUZIA” napisała:
      … są 2 ptasie gwiazdozbiory zasłużone w „słowiańszczyźnie” rzeczony
      -ŁABĘDŹ pod jakiego sztandarem wojsko Królestwa Jerozolimskiego (i jego sukcesorów) wyrzynało Słowian (później zmutowany w orła) i
      -ŻURAW symbol merowingo-frankowsko-karolingowskich „przyjaciół”…. z Adolfem Scalatorem „Eine Europe” włącznie.

      więc UPORCZYWA PROMOCJA WROGICH Słowianom symboli też o czymś świadczy. Czymś znanym z pożóg i trupów z historii….”

      hahaha moge tylko się zaśmiać ze sprytnego wciskania kitu.

      Waćpan dobrze wie bowiem, że żurawia sobie odpuścimy, bo to jakiś farmazon franc.
      Natomiast wrócimy co żywo do naszego Łabędzia, którego Wojsko Jerozolimskie najpierw sobie skradło, nikczemnie przywłaszczyło, a potem udając że to ci obnosiło się z tym skradzionym ptakiem czego dziś mamy popłuczyny zwane Purim.
      I tak jak dobrze Ktoś wie, złodziej posługiwał się cynicznie nie swoim – jak zwykle.
      Tak więc wywód Ktoś jest w tym przypadku od czapy.

      Niemniej sądzę, że żydzi powinni sobie wziąć pod rozwagę słowa jakie dziś wieczorem usłyszałam podlewając ogród:
      Jom Kipur !
      W związku z tym, że bladego co to za święto, zajrzałam i mam:
      ” Jom Kippur, Sądny Dzień, Dzień Przebłagania, jest najświętszym dniem judaizmu
      …w dniach poprzedzających Sądny Dzień oraz w sam świąteczny dzień tradycją jest proszenie ludzi o wybaczenie.
      Zgodnie z tradycją w Sądny Dzień pokutuje się za grzechy między człowiekiem a Bogiem, lecz nie w stosunku do innych ludzi..
      Żydowski miesiąc Tiszrei (przypadający na przełomie września i października)
      Jom Kippur jest najświętszym dniem w kalendarzu żydowskim. ”
      http://www.holyland-pilgrimage.org/pl/jom-kippur-%E2%80%93-s%C4%85dny-dzie%C5%84

      Do września trochę daleko…czyżby żydzi bili się w pierś za to co zrobili, bo Prawdziwy BÓG już jest i widzi !

    • BasiaB pisze:

      Dlaczego uporczywie wracam do tematu Łabędzia ?
      Bo następuje przełom i to taki, że żydzi już pokutują, tak na wszelki wypadek.

      ” Otóż gwiazdozbiór Łabędzia, góruje nad Polska w dniu 29 czerwca w nocy.
      Dodać należy , że gwiazdozbiór Łabędzia w całości leży na tle Ptasiej Drogi ( (Drogi Mlecznej).
      Gwiazdozbiór Łabędzia w tym samym czasie czyli 29.06. w nocy , góruję na tej samej szerokości geograficznej, czyli począwszy od Antarktydy po przez Afrykę Wschodnią , od Zimbabwe , po przez Wyżynę Wschodnio- Afrykańską , a dalej zgodnie z biegiem Nilu, z niewielkim odchyleniem na zachód . Następnie na granicy Turcji i Grecji (morskiej) a dalej na granicy Polski z Ukrainą i Białorusią.
      Linia wyznaczana przez coroczne górowanie gwiazdozbioru Łabędzia w znakomitym stopniu pokrywa się z najdłuższa trasą migracji Bociana Białego począwszy od Kalahari do Europy z małym odchyleniem na kraje Lewantu.’
      TM

      ” Uwaga: datowanie zjawisk astronomicznych, czy dziejowych jest utrudnione ze względu na brak dostępu do ścisłych danych tak kalendarzowych jak i astronomicznych. Wiele reform kalendarzowych przeprowadzonych w ciągu ostatnich 2 000 lat celowo;utrudnia ścisłe datowanie.
      Z owych dociekań wynika, że w najbliższym czasie Ziemia jak i jej orbita wejdzie w bardzo silne pole działania grawitacyjnego gwiazdy Regulus, oraz gwiazdy Fomalhaut, czyli dwóch Strażników Niebios. Działanie pola grawitacyjnego Regulusa i Fomalhauta zostanie wzmożone przez działanie grawitacji Słońca, jako że Ziemia znajdzie się dokładnie między tymi dwoma gwiazdami, w jednej linii staną Regulus , Słońce, Ziemia i Fomalhaut.

      Zjawiska jakie temu będą towarzyszyć jak i ich skutki są dla mnie nieznane, jednak co mogę stwierdzić po olbrzymim przyśpieszeniu „czasów „ nastąpi ich zwolnienie, czas zacznie płynąć wolniej. Tak twierdzę na podstawie wypowiedzi Mikołaja Kopernika, który przewidział przyspieszenie czasów rozpoczynające się w czasie jego życia i ich zwolnienie po ok. 500 latach (czas Feniksa), gdzie datą graniczną jest ścisła koniunkcja Słońca, Ziemi i Regulusa zachodząca na równiku niebieskim.

        RUCH PRZESUWANIA SIĘ PUNKTÓW RÓWNONOCY
      

      Podstawowa zasada tego ruchu to wędrówka punktów równonocy po równiku niebieskim w tempie 2012,5 lat przez jeden znak zodiaku, czyli 30 stopni tegoż równika. Jest to jedna z miar czasu nazywana milenijną rachubą czasu, ruch ten przebiega w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, stąd jest mowa ( u Kopernika)o cofaniu się punktów równonocy.
      Pełen obieg 360 stopni punkty równonocy pokonują w ciągu 24 150 lat.

      Astronomicznie w celu obrazowego przedstawienia tego zjawiska zastosowano jako punkty kardynalne – zasadnicze, oznaczone przez cztery gwiazdy znajdujące się na równiku niebieskim. Gwiazdy te położone są w jednakowych odległościach kątowych od siebie: Antares z gwiazdozbioru Skorpiona (dawniej Orła), Fomalhaut gw. Wodnika, Aldebaran gw. Byka, oraz Regulus gw. Lwa.

      Gwiazdy Królewskie oraz zodiak ułożony wspak ze Skorpionem jako Asklepiosem – Wężownikiem


      Dlaczego to takie ważne?!

      Bowiem 21 sierpnia tego roku jest spodziewane przez wszystkie wyliczenia, astronomów, stacje astronomiczne, NASA, watykańskiego Lucyfera, itd ustawienie Gwiazd jakie występuje wg jednych źródeł 1 x na 26 00 lat, wg TM 1 x na 24 150 lat.

      Na dodatek – wspominajac jak trudno cokolwiek datowac dodam nasze zmagania z czasem, czyli ustaleniem jego tozsamosci i faktycznego przepływu.

      Kiedy pracowałam z Free dotarła do nas informacja, że bylismy niewidzialni dla Naszych ok. 8 lat wg czasu Universalnego zwanego obecnie przeze mnie Czasem Bezmiaru Świata.

      2 tygodnie temu debatowałam z inna koleżanką o dobrych odsłuchach, by mi pomogła ustalić co do cholery jest z tym czasem !
      Obydwie dostałyśmy inf. że byliśmy niewidoczni 7,5 roku.

      Na to ja sie pytam : jak długo trwa ta nasza gehenna tutaj i prosiłam o podanie w naszych latach ziemskich, a następnie w przeliczniku BŚ.
      Usłyszałam 22 000 lat, koleżanka usłyszała 18 000 lat ziemskich.
      No to ile to jest w latach Bezmiaru Świata ?
      Ona usłyszała 10
      ja usłyszałam ok. 11-12 lat.

      Przy okazji przypomnę, kiedyś to opisywałam, ale nie wiem czy na tej stronie :
      otóż w 2008 roku zobaczyłam we śnie przecudną, ogromna twarz przepieknej kobiety na tle ogromnego Słońca.
      Ten obraz jej Twrzy był tak wielki, że zajmował cały „kadr”
      Usłyszałam wówczas od niej : czekałam 3500 lat.

      To było na kilka dni po tym jak mój mąż obwiescił mi niechcący przy śniadaniu : ” jestem Anunaki”, a wtedy ani on ani ja nie mieliśmy bladego pojęcia kim są Anu na Ki.

      Kiedy się obudziłam, byłam przekonana, że postać jaką zobaczyłam jest spokrewniona bardzo blisko z moim mężem i stwierdziłam: no trudno, widać teraz spotkaliśmy się, ale ona czeka na niego gdzieś tam.

      I teraz wracam do obliczeń;
      przyjmuje dane kolezanki
      18 000 lat = 10 lat BŚ.
      co oznacza, ze 1 rok Bezmiaru świata = 1 800 lat [ mniej więcej] 🙂

      7,5 roku, kiedy byliśmy niewidzialni x 1 800 = 13 500 !!!
      Może miałam usłyszeć 13 500?
      ale wówczas moja percepcja nie skojarzyłaby tego z Nibiru o której się mówi że przelatuje blisko Ziemi 1 x na 3600 lat.

      I teraz : w przekazach podaje się najróżniejsze daty ostatniego potopu, którego przyczyną miała być mityczna Nibiru, najczęściej podaje się około 12 000 lat, 12 500, 13 000, różnie, jak kto liczy tak mu wychodzi, moje liczenie i odsłyszenie tez może być obarczone błędem.

      Tak więc coś mi sie wydaje, ze kroi się nam nie lada jazz pod koniec sierpnia i to nie w okolicy święta ziemniaka tylko być może ciut szybciej 🙂

      Biorąc pod uwagę wyliczenia T. Mrozińskiego : 24 150 lat – w sumie pokrywałoby sie to z moim odsłyszeniem czyli nasze zniewolenie trwało od około 22 000 lat.

      Już kiedyś pisałam co było powodem tego długoletniego problemu, jak odszukam ten art. to zalinkuję i wytłumaczę w dzisiejszym rozumieniu tych inf.
      Jak to się stało, że odlecieli, a my tu zostaliśmy w dupie z oprawcami, itd…

      • BasiaB pisze:

        http://noizz.pl/nauka-i-technologia/w-usa-w-ciagu-dnia-zapanuje-calkowita-ciemnosc-ale-nie-musisz-byc-w-stanach-zeby-to/2fknd40

        To jest właściwe wejście w Regulusa – to rozpoczyna nowy cykl po 24 1500 lat./26 000 lat.
        Zawsze wtedy umierają mon- archie !

      • BasiaB pisze:

        http://innemedium.pl/wiadomosc/czy-na-granicy-ukladu-slonecznego-istnieja-dwie-nieznane-planety

        ” Już za parę dni, za dni parę
        Weźmiesz plecak swój i gitarę
        Pożegnania kilka słów:
        „Pitagoras, bądź że zdrów”
        Do widzenia wam canto, cantare

        Lato, lato, lato czeka
        Razem z latem czeka rzeka
        Razem z rzeką czeka las
        A tam ciągle nie ma nas

        Lato, lato, nie płacz czasem
        Czekaj z rzeką, czekaj z lasem
        W lesie schowaj dla nas chłodny cień
        Przyjedziemy lada dzień

        Lato, lato, mieszka w drzewach
        Lato, lato, w ptakach śpiewa
        Słońcu każe odkryć twarz
        Lato, lato, jak się masz”
        http://teksty.org/halina-kunicka,lato-lato,tekst-piosenki

        • BasiaB pisze:

          I słusznie usłyszałam „JOM KIPUR” – nie czekać matoły do września tylko teraz walić w czambuł.
          Ale tak sobie myślę – nikogo nie oszukacie.
          Nie da się oszukać tych NAJPRAWDZIWSZYCH.
          Nie pomoże już nic, nie pomoże….
          A to nie tylko do hebronczyków, którzy zostali niecnie wykorzystani i oszukani lecz do tych którzy nam to uczynili.
          Co uczynili nam to wszystko w imię „chwały, władzy, chciwości,pychy, żądz, próżności”

          ” Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom.
          9 Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą,
          10 ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

          [1 Kor 8,10]

  2. BasiaB pisze:

    Złodziejstw vatykańskich ciąg dalszy, jednak umieszczam je tutaj, ponieważ łączą się z ogromnie ważnym dla nas czyli Łabędziem.
    Obydwa ostatnie moje artykuły sa swoim uzupełnieniem i dalszym ciągiem. Szykowałam się do ich publikacji od kilku dni 🙂

    Święto Bożego Ciała jest, dziś co prawda świętem ruchomym, jednak w tradycji Słowiańskiej było to święto stałe i obchodzone było przez osiem dni plus jeden dzień.
    Święto to było czasem oddawania czci Słońcu oraz gwiazdozbiorowi Łabędzia, ze względu na to iż obieg gwiazdozbioru Łabędzia jak i jego górowanie jest nieco odmienne od obiegu i górowania Słońca te dwa wydarzenia astronomiczne w tym święcie są połączone.

    Otóż okres świąteczny rozpoczyna się od górowania słońca w dniu 21.06. procesją do 4 ołtarzy reprezentujących cztery gwiazdy wyznaczające ruch słońca to jest Antares, Aldebaran. Fomalhaut i Regulus.

    Następnie przez osiem dni odbywają się mniejsze procesje o podobnym przebiegu.

    Po ośmiu dniach czyli 29. 06 następuje górowanie gwiazdozbioru Łabędzia ze szczególną gwiazdą o nazwie Boże Ciało, jest to miejsce na Niebiosach gdzie mieści się specyficzna struktura kosmiczna, w której powstają nowe gwiazdy, jak i dusze ludzkie.

    Z tym świętem związany jest obrzęd zapalania nowego ognia , po przez kręcenie specjalnie wykonanym kołem, na specjalnie wykonanej osi, który to ogień uczestnicy obrzędu zabierali do domu.

    Wygaszenie ogni domowych odbywało się prawdopodobnie 21.06. . 29.06 to Piotra i Pawła, co symbolizuje znak Bliźniąt oraz dwie, ze wspomnianych gwiazdy aktualnie mające wpływ na Ziemię.

    Obecnie tymi gwiazdami są Regulus oraz Fomalhaut.

    Ostatni dzień czyli dziewiąty nazywany świętem Serca Jezusowego, jest związany z górowaniem gwiazdy z gwiazdozbioru Łabędzia o nazwie Sadr co oznacza serce.

    Tradycja chrześcijańska jest przedstawieniem w krzywym zwierciadle wiedzy astronomicznej Słowian, nazwa chrześcijaństwo została również zawłaszczona.”

    T. Mroziński

  3. BasiaB pisze:

    Od południa widzę – jak przywódcy i generałowie wrogich nam nacji debatują.
    Pewnie ustalają podział łupów po dzisiejszych, nocnych i jutrzejszych medytacjach i dokonanej grabieży Dusz i Diamentów w tym czasie.
    Często się kłócą i straszą się wzajemnie umiejętnościami i posturami.
    Są otoczeni bardzo szczelnym kordonem zakładników z Diamentami.

  4. BasiaB pisze:

    ” Możliwość obserwacji gwiazd , jak i obiektów nieba głębokiego w dzień przy pomocy czy to nilometrów czy też wież zamkowych jak i też głębokich studni podyktowana jest warunkami technicznymi.
    Przy małej powierzchni ujścia czy też zwieńczenia takiego obiektu istniała możliwość zastosowania odpowiedniego filtru świetlnego eliminującego światło słoneczne.
    Słońce emituje w przeważającej części światło koloru żółtego, natomiast gwiazdy świeca światłem białym, zielonym, czerwonym, filetowym jak też niebieskim i żółtym, przy czym świecenie gwiazd nie jest jednostajne , a migoczące. Mała powierzchnia ujścia owego obserwatorium, pozwalała skupić sie na małej powierzchni nieba , jak też pozwalała obserwować ruch obrotowy Ziemi.
    Obecnie przy fotografowaniu obiektów niebieskich również stosuje się różnego rodzaju filtry świetlne.”
    TM

    Już teraz wiemy dlaczego zamki zmieniają od pewnego czasu właściciela, dlaczego sa tak cenne. Posiadają pewnie jakieś dodatkowe informacje i urządzenia dzięki czemu można zrobić odczyt z NIEBA 🙂

  5. Mar... pisze:

    Zasrali nam niebo więc oczami niczego nie zobaczymy – ale są widzący inaczej!

    „To jest przełożenie wprost wpływów starożytnego Egiptu na tereny Polski !”

    Basiu, cofnąłbym się w czasie (efekt bumerang -rzut!) Starożytne Nasze Ziemie – Egipt – współczesne tereny Polski!!

    • BasiaB pisze:

      Tak – Mar… dlatego jest obecnie taki bój o Polskę – Pol An.

      Zasrali, bo czas im się kurczy, chemitrailsy nie dość, że są szczelne i ….nic nie widać, to jeszcze jak wiemy trują. Więc gra, kilka pieczeni przy jednym ogniu.

  6. BasiaB pisze:

    Ciąg dalszy tego komentarza:
    https://mistykabb.wordpress.com/2017/06/20/przesilenie-letnie-21-06-2017-sleza/#comment-34742

    Znalazłam w swoich opowieściach artykuł w którym opisałam sytuację z przejęciem Ziemi.
    W związku z tym, że art, ukazał się równo 3 lata temu jest napisany troche dziwacznym językiem, trudno – tak wtedy miałam 🙂
    https://mistykabb.wordpress.com/2014/06/18/nibru-anu-marduk-echnaton/

    Jest długi i zadziwiające – odnoszę się tam do Echnatona, a to imie pobrzmiewa mi w uszach od kilku dni. Łączyłam to słyszenie z Tutenchamonem i odczytami egipskich informacji, więc się tym nie przejęłam.

    W tej chwili opisze to znacznie krócej. Obecnie unikam nazw typu : „Stwórca”, bo wszystko i tak jest wyłożone na pysk i na opak, wiec uważam to za zbytek.

    W obręb Kwazaru Ziemskiego przyleciała ekipa mocno zdezelowanych istot.
    Ziemia wówczas miała bardzo silne pole magnetyczne chroniące nas przed wpływem OBCYCH.
    Jednak wołania SOS były na tyle natarczywe, że wysłano zwiadowców.
    Po dłuższych pertraktacjach i wymianie informacji.
    Potrzebujący pomocy jak to przedstawili, zostali wpuszczeni.

    Ludzie zamieszkujący Kwazar Ziemski – Aniołowe – słynęli z pomocy innym i tym się zajmowalismy.
    Zawsze docierał do naszych władz sygnał z innych WYSP, na którą trzeba było popłynąc i udzielić pomocy.
    Znaliśmy się na wszystkim i mieliśmy doskonałą technikę i technologię.
    Potrafiliśmy uleczyć wszystko w każdej materii i wymiarze.

    Ta wieść dotarła do najokrutniejszych z okrutnych, chcących ukraść co nasze.

    Przygotowywali się do tego bardzo długo.
    Plan był prosty, przylecieć do nas poprosić o pomoc, częstując bardzo wiarygodnie brzmiącą historią, tym bardziej że właśnie podbili i zbezcześcili jedną z wysp, udając przed nami ofiary tej nikczemności, co było do sprawdzenia.
    W związku z długoletnimi przygotowaniami do naszego podboju, zmienili całkowicie swoje częstotliwości i pewnie wykonali mnóstwo innych zabiegów, powodując tym samym całkowity brak możliwości sprawdzalności ich jako Istot.

    Nasze władze – 3 lata temu nazwałam jedna z tych istot Mardukiem – obecnie ani nie popieram tej nazwy samej w sobie, ale tez jej nie dyskredytuję.
    Nie wiem i tyle.
    Może to był Marduk, może nie.
    W każdym razie kiedyś usłyszałam, że jego prawdziwe imię to Mar Diuk.
    Ale…różnie to bywa.

    Nazwijmy go „Marduk” – być może po jakimś roku ( Bezmiaru Świata), kiedy wszystko w związku z UCHODŹCAMI wydawało się ustalone, znane, pod kontrolą itd.
    Chłopaki zostawiły nam Kwazar Ziemski pod opieką ze wszelkiego rodzaju możliwymi dyspozycjami i orężem, a sami polecieli na poszkodowana wyspę, by zaprowadzić tam ład w miarę możliwości i spenetrować dokładnie sytuację.

    I tyleśmy ich widzieli.

    Gagatki z Oriona natychmiast nas napadły poprzez odwrócenie w pierwszej kolejności pola magnetycznego, następnie przesunęli Kwazar w inne miejsce w przestrzeni, a potem to juz leciało, co mamy zapisane w pamięci, ale trudno się dokopać do tego bo tyle tego narobili, że i słoń by nie uniósł.
    A teraz galaktyczne gagatki od kristal i kobry robią spędy, by im nie zniszczyć barier matriksa, w który następnie ubrali całość wysp należących do Kwazaru min.
    Plejadian z których zrobili zooombi, patrosząc ich z ich mienia i tak powstało Wojsko walczące z nami, ale tym akurat bym się za bardzo nie przejmowała, bo to obecnie cybernetyczne pionki w grze, chociaż nie należy ich lekceważyć. Jednak takich wojsk mamy zatrzęsienie, bowiem zostaliśmy ostatnią WYSPĄ, na której nie dokonano tego co np. na Plejadach, ale jest już bardzo blisko, co częściowo opisałam w „Hadesie”.

  7. BasiaB pisze:

    Ciag dalszy tych wypowiedzi:
    https://mistykabb.wordpress.com/2017/06/20/przesilenie-letnie-21-06-2017-sleza/comment-page-1/#comment-34836

    KK – już wie dzięki „Lucyferowi” co się zbiża i co to oznacza.
    Na domiar wszystkiego sa znacznie lepiej poinformowani w obliczeniach astronomicznych oraz maja dostęp do wszystkich najwazniejszych dokumentów związanych z astrologią,astronomią, przepowiednie, wyliczenia, sztab naukowców, laboratoria, teleskopy itd..

    Nagle zaczyna się obwieszczanie wg ponagleń i wskazówek Watykanu. Oto co jest głoszone na ich stronach ;

    ” Wkrótce miliardy ludzi staną twarzą w twarz przed Jezusem, przychodzącym w Paruzji „z wielką mocą i chwałą”.
    Ogromna liczba tych, którzy Go nagle poznają, zapragnie pójść za Nim do Domu Ojca drogą Dekalogu i Ewangelii, drogą przynależności do Kościoła.
    Jak wiemy, bramą do Kościoła, ale także do Nieba, jest sakrament Chrztu świętego.
    Możemy się więc domyślić, że ta ogromna rzesza, oświecona i pobudzona łaską Bożą, nagle zawoła, jak w Jerozolimie w dniu zstąpienia Ducha Świętego: „Co mamy czynić, aby się zbawić?! Ochrzcijcie mnie!!!”, a my nie będziemy mogli im tego odmówić w tych nadzwyczajnych okolicznościach.
    Czy wiemy, jak mamy się wtedy zachować?

    Kodeks Prawa Kanonicznego zawiera pouczenia, dotyczące Chrztu w sytuacji zagrożenia życia:

    Kan. 865 §2: Dorosły (tzn. ten, kto ukończył 14 rok życia – zob. kan. 863), znajdujący się w niebezpieczeństwie śmierci, może być ochrzczony, jeśli mając jakąś znajomość głównych prawd wiary, ujawni w jakikolwiek sposób intencję przyjęcia chrztu i przyrzeknie, że będzie zachowywał nakazy chrześcijańskiej religii.

    Kan. 868 §2: Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie ochrzczone nawet wbrew woli rodziców. Kan. 870: Dziecko podrzucone lub znalezione, jeśli po dokładnym zbadaniu nie ustali się jego chrztu, należy ochrzcić. (W razie watpliwości należy użyć formy warunkowej: Janie, jeśli nie jesteś ochrzczony, ja ciebie chrzczę w Imię…).

    Jednak wskutek Paruzji Jezusa powstanie sytuacja nadzwyczajna, która nie tylko upoważni nas, ale wprost narzuci nam wyjątkowy sposób działania.
    Będzie się przecież zbliżała wielka kara Boża, przeróżne kataklizmy, które zmiotą z powierzchni ziemi miliardy ludzi, czasu więc na naukę i przygotowanie do Chrztu zabraknie.

    CZY UMIESZ OCHRZCIĆ ZMARŁEGO? ( !!!! )
    ..jak ochrzcić samą duszę, nie widząc ani jej, ani ciała? Jak ją zanurzyć w wodzie? Wobec tego ktoś na ziemi (już ochrzczony) reprezentował tego zmarłego chrzczonego, użyczając swojego ciała i będąc zanurzanym w wodzie jakby w jego zastępstwie, a udzielającemu Chrztu było wtedy łatwo skoncentrować się w myśli na duszy zmarłego.
    DO SPOTKANIA W BRAMIE NIEBA! „

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/06/21/ks-adam-skwarczynski-czy-umiesz-ochrzcic-w-sytuacji-wyjatkowej/

    Po prostu skandal, będą chrzcić każdego na potęgę, nawet zmarłych, w każdej chwili, na ulicach, gdzie popadnie.
    Ciekawe dlaczego teraz ukazuje się ta odezwa ?!

    • BasiaB pisze:

      PARUZJA

      Paruzja, Dzień Pański, Drugie przyjście (z gr. obecność, przyjście, pojawienie się) – według Nowego Testamentu oznacza zapowiadany przez proroków powrót Chrystusa na świat w chwale pod koniec dziejów, jako triumfatora nad złem, wskrzesiciela umarłych i sędziego świata.
      Jej źródłami biblijnymi są słowa Jezusa w ewangeliach, komentarze św. Pawła z Tarsu i Apokalipsa św. Jana.
      Według proroków Starego Testamentu Dzień Pański („Dzień Jahwe”), będący wyraźnym działaniem Boga, ma być dniem przerażającego „Gniewu Pańskiego”, któremu mają towarzyszyć wielkie plagi i nieszczęścia – obejmujące jednak wyłącznie grzeszników.

      Dla wiernych sług bożych będzie to dzień wielkiej radości

      (zob. Jl 1,15; 2,1-11; Am 5,16-20; 8,9-10; Sof 1,14-17; Za 14,1-6; Ml 3,19-24).

      Paruzja w Biblii to zwieńczenie historii zbawienia.
      Oznacza przyjście Jezusa Chrystusa w chwale na końcu historii świata, który objawi się, by zbawić wierzących i dokonać sądu nad całym światem.

      Paruzja ukaże ostateczne zwycięstwo nad wszystkimi przeciwnikami Boga i jego dzieci.

      Jest rozumiana w Biblii jako czas szczególnego nawiedzenia stworzenia przez Stwórcę.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Paruzja

  8. BasiaB pisze:

    ” całkiem przemilcza się termin „początku końca” zawarty w 12 rozdziale Apokalipsy!

    Pośród setek wróżb i fałszywych proroctw od blisko 2 tys lat odpowiedź cały czas mieliśmy przed oczami i choć często przy najróżniejszych okazjach nawiązuje się do Apokalipsy to moment rozpoczęcia i przebieg opisanych tam wydarzeń pomijany jest milczeniem.

    Czy celowo ukrywa się przed społeczeństwem prawdziwe znaczenie zapisów Apokalipsy św. Jana? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że zwierzchnictwo różnych kościołów, w tym KRK wie i rozumie wydarzenia jakie zamierzam opisać, a mimo to milczy. Jako dowód tezy, którą stawiam na końcu dołączyłem film z serwisu YouTube, w którym Igor Witkowski udziela wywiadu TagenTV.

    Wróćmy do Apokalipsy. Już pierwszy werset 12 rozdziału precyzyjnie, z dokładnością do kilku godzin podaje termin, gdy wszystko ma się zacząć:

    „Potem wielki znak się ukazał na niebie:
    Niewiasta obleczona w słońce
    i księżyc pod jej stopami,
    a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.”

    Kluczem do zrozumienia powyższego zapisu jest określenie użytej symboliki. Paradoksalnie autor sam słowami „znak się ukazał na niebie” podaje do czego się odnosi, a jest to opis zjawisk na nieboskłonie; układ astronomiczny, który, gdy to zbadamy występuje raz na około 6 tys. lat. Poniżej to samo opisane współczesnym językiem:

    Potem wielki znak się ukazał na nieboskłonie (firmamencie): Słońce w znaku Panny z Księżycem poniżej i 12 ciałami niebieskimi powyżej tego znaku.

    Czy teraz jest wszystko jasne i zrozumiałe? Można zapytać, dlaczego autor odwołuje się do układu gwiezdnego? To bardzo proste. Już od starożytnego Sumeru posługiwano się gwiazdami podczas wędrówek i żeglugi, określano czas i pory roku. Kalendarze jakimi dziś się posługujemy są umowne, natomiast układy gwiezdne są uniwersalne.

    Kolejny krok to określenie dokładnej daty, gdy dojdzie do takiego układu gwiezdno-planetarnego. Okazuje się, że wystąpi z 23 na 24 września 2017 roku, co pokazuje poniższy obrazek

    Równie interesujący jest opis innego „wielkiego znaku”, choć tutaj trudno określić czy wydarzenie będzie miało miejsce jeszcze w 2017 roku czy też w latach kolejnych. Jeśli w latach kolejnych, to kometa będzie widoczna po 25 marca, na co wskazują słowa: „niewiasta jest brzemienna”. Poniżej interesujące wersety:

    I inny znak się ukazał na niebie:
    Oto wielki Smok barwy ognia,
    mający siedem głów i dziesięć rogów
    – a na głowach jego siedem diademów.
    I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba:
    i rzucił je na ziemię.
    I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą,
    ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię.
    </

    Z powyższego wnoszę, iż po 25 marca bliżej nieokreślonego roku w pobliżu gwiazdozbioru Panny pojawi się duża kometa koloru czerwonego, która swym ogonem „zasłoni” sporą część nieboskłonu. Ziemia w swej wędrówce „przeleci” przez pył kometarny, co zaowocuje spektakuklarnym pokazem roju meteorytów.”

    http://ag.108.pl/index.php/swiatopoglad/160-apokalipsa-2017

  9. BasiaB. pisze:

    Mieliśmy bardzo ciężkie 3 dni:
    http://sosrff.tsu.ru/?page_id=7
    oczywiście, że już jutro nie będzie widać tej „białej szaty” funkcjonującej przez kilka godzin, aż skali zabrakło.
    Podobnie było w czwartek, piątek i dziś do ok. 10 rano.

    Zastanawiałam się co knują, bo byłam zajęta czymś innym niż lataniem po przestrzeniach.
    Po południu, kiedy zaczęło się wyrównywać ciśnienie, nie tylko parametry Ziemi, ale przede wszystkim okolic Polski, kiedy to przeszły zadziwiające burze i chmury, mimo iż to normalka latem, ale czegoś takiego jak pogoda utrzymująca od kilku dni nad Polską nie przypominam sobie takiego spektaklu.

    Od 4 godzin mam jednak przeświadczenie, że znowuż „białe bractwo” nabroiło.
    Czas przyspieszył spektakularnie.
    1 godzina na zegarku jest odczuwalna jak 20-30 minut, a więc przyspieszył o połowę, co oznacza że z jakiś względów zrobili kompresję czasu.

    Z tym, że jak pisałam czas to miejsce, czas to przestrzeń, wiec jak usłyszałam przesunęli nas o 5 st., a wg tego co widzę to przesuniecie jest w prawo.
    Jednak wydaje mi się patrząc z góry, że przesunęli w osi na południowy wschód.

    Obawiają się Regulusa ?
    Na to wygląda, z nim bowiem przyjdzie rezata zachłannych nikczemników.

    • smisnykolo pisze:

      czas musiał przyśpieszyć bo z niczym się nie wyrabiam, już nawet w rozmowach ze zwykłymi niewtajemniczonymi ludźmi wychodzi o czasie w rozmowach.

    • Polka pisze:

      Tak to były bardzo ciężkie dni. Chmury chemiczne w ilości spotęgowanej do obłędnych rozmiarów. Miałam skojarzenie z 1994 rokiem, kiedy przez Polskę szła fala powodzi. Myślę jednak , że i tak wychodzimy z tej opresji nienajgorzej. Byłam cały czas w stanie czuwania i pracy.

    • Oczek pisze:

      To pewnie dla tego tak łamało mnie na spanie jak wracałem z pracy przez ostatnie 3 dni.. Po powrocie spałem ze 3-4 godziny a gdzie tego nie robię normalnie na co dzień ..
      ataki modliszek i trutni cały czas praktycznie ..A dla mnie Basiu czas raz płynie wolniej za chwilę przyśpiesza ..Ale widzę dokładnie kiedy zwalniają i przyśpieszają ..

    • Karolina pisze:

      tak obawiają się Regulusa …
      dlatego trwają ichnie przygotowania do „inscenizacji” zastępcze gwiazdy szykują się do przedstawienia _( aura o barwie indygo)
      prawdziwe gwiazdy blokowane, ale będą bardzo wyrywne bo to jest jak ZEW wewnętrzny NIE DO ZATRZYMANIA …dlatego wysłana cała obstawa „adoratorów”

    • Karolina pisze:

      Pojawił mi się jeszcze motyw „sztucznej góry” malowana jak prawdziwa ale nie mogę rozgryźć do czego to … przy dupny truteń był zadowolony może ktoś będzie miał jakiś ślad.

      • BasiaB. pisze:

        Karolino – dzieki – cenne spostrzeżenia.
        Zainteresowała mnie sztuczna góra.
        Jeżeli truteń był zadowolony to na bank to dla nas problem.
        Mam skojarzenia z urządzeniem – wielkim.
        A to pokłosie tego co napisał 2 dni temu @Oczek
        https://mistykabb.wordpress.com/2017/06/20/przesilenie-letnie-21-06-2017-sleza/comment-page-1/#comment-35243

        W związku z tym, że zwerbalizował to co dopadło każdego wg moich doniesień, więc nie było się nad czym zastanawiać tylko spenetrować przestrzeń.
        Za co bardzo dziękuje Ci Oczko, bo teraz opiszę to co zostało zainstalowane i to jest zapewne ta „góra.”

        Otóż, we śnie, który jest naszym utrapieniem, zainstalowano nam ruru, podpięcia, kable co najmniej do 3 najwazniejszych naszych punktów:
        na czubku głowy,
        do brzucha, z tyłu na nadnerczach.
        To po rozmowie z koleżanką, uzmysłowiło mi iz są to przepływy tzw. maridiAN cudownych, z tym że M. Cudownych mamy 8, a ja 2 dni zobaczyłam temu 3 podpięte kanały.
        Albo wiec instalacja jeszcze nie była w pełni gotowa, albo czegoś nie zauważyłam.
        Tymi sztucznymi kanałami z naszych punktów umieszczonych na mieridianach cudownych pobierano ogromna ilość energii i mienia, czyli cząstek krwi,diamentów.
        To z kolei objawia się wielkim zmeczeniem i sennością wręcz nie do opanowania czego doświadczył nie tylko oczko.
        Rzut na taęmę poboru energii rozpoczyna się tuż po tzw. wezwaniu na Anioł Pański, który jest o 12.
        Jednak zanim kurek zaczyna być otwarty przez te trutniowe Anieli Stróże, to trochę trwa, energia płynie.
        Systemy poboru są otwierane i rozpoczyna się jest wysysanie energii wraz z krwią energetyczną i jej walorami czyli zapisem znajdujących się w niej danych, inaczej mówiąc informacji i wiedzy.
        Następstwem po około 2-3 godzinach jest tzw. ogromne osłabienie zwane leceniem na pysk, czyli jest tak silny ubytek krwi i energii, iż musimy się ratować jak kto może, najczęściej trzeba było się położyć, co nam opisał Oczek, a doświadczył tego każdy z nas.

        Dalej :
        Ta krew i energia wraz z informacjami płynie do głównego urządzenia, które jak usłyszałam znajduje sie w DOMENIE.
        I TERAZ – PO WPISIE KAROLINY – tą DOMENĄ jest najprawdopodobniej ta sztuczna góra, opisana przez Karolinę, ponieważ Domena zbiorcza dla tylu instalacji, urządzeń, a przede wszystkim jako wielki, dupny Zbiornik – musi być ogromny.

        Nie jestem w stanie nikomu pomóc oprócz podania wskazówek, okazało się bowiem że wczoraj wieczorem byliśmy podłączeniu już nie tylko 3 kanałami, ale bardzo wieloma i ponownie był wypływ naszej życiowej esencji.

        To z kolei powoduje, że opróżniając nas z naszych energetyczno-fizycznych zapisów genetycznych, pozbywają się naszej samoistnej bariery obronnej, tego płaszcza, tej opoki, a to z kolei powoduje wolne miejsce w nas.

        I o to chodzi !!!

        Miejsce gotowe – enklawa, domena , DOM – dla nowego, stałego lokatora.
        To są perfidne i masowe przejęcia, na ogromną skalę i skonstruowane w niewyobrażalnie konsekwentny sposób, z wykorzystaniem najnowszych technologii.

        Oboje @Karolina i @oczko – dzięki serdeczne za pomoc.

        • MateuszM pisze:

          Pamiętam jak w czasie snu rok temu miałem podpięcie meridianu . Miałem wizje wtedy, że księżyc lub obiekt podobny do księżyca jest blisko ziemi, i wygląda jakby miał wybuchnąć. Od środka jakby cały płonął. Następnie wybuchł. Ciało zareagowało jakby naprawdę to się stało i się obudziłem wtedy.

        • Karolina pisze:

          Zgadzało by się pomiędzy 27-30 moje ciało w nocy przestawione na czuwanie, minimalny sen nad ranem ale z ogromnym zamętem i zmęczeniem wstawanie, bóle w okolicach nerek na plecach i w miednicy dodatkowo 2dni ból głowy po czym w niedzielę obudziłam się z krwią w uchu.

        • BasiaB. pisze:

          Ciekawe @Mateusz, ponieważ w zeszłym roku wiele razy pracowałam nad księżycem i nawet byłam później zła że jeszcze istnieje 😀
          No cóż – może im się tam co popaliło lub zniszczyło 🙂
          Mateusz – W każdym razie bardzo pomocna informacja .

        • Karolina pisze:

          Miałam dzisiaj w nocy „towarzystwo” 😉
          ta sztuczna góra o której wspomniałam a raczej górka (coś małego na zasadzie makiety wykonane w podobnych technikach ) _ to będzie raczej maskowanie jakiegoś implantu_ świeżo zdjętego z ss produkcji, podejżewam że bardzo silnego z połączeniem prosto do ichniego hadesu/sedesu ! 87sztuk
          pół nocy mnie tam mordowali tymi koszmarami zanim wróciłam
          a na linij tłoczno …

        • BasiaB. pisze:

          coś mi się wydaje Karolino, że te implanty są już bezużyteczne.
          Hahaha – no pięknie – super technologia właśnie jest do wyrzucenia 🙂

          Znęcają się nad Tobą, bo sensownie piszesz na Mistyce.
          Takimi działaniami wystraszyli, tym samym autując, mnóstwo wartościowych osób dzięki czemu piszę najczęściej sama ze sobą.

        • Karolina pisze:

          Tak k-rrr-wa znęcają się _tak mi się w końcu pewne fakty poukładały!
          te mendy zapodają mi różnymi kanałami gówniane scenariusze na życie !
          a to że mi mój bardzo skromny dobytek wichura zabierze_i żebym się lepiej ubezpieczyła na ta ewentualność, a to że mi śmierć męża zabierze i żebym też lepiej go ubezpieczyła co bym „coś z tego K-rr-wa miała” a tak w ogóle to co ja za koszmarny domek zaprojektowałam …. że w pracy też w kolano sobie strzelam a dzisiaj dodatkowo to mi pociskają wypadek samochodowy udziałem mojego dziecka _ wszystkie scenariusze oczywiście do „mojej realizacji” po cichaczu !! ALE TAK NIE BĘDZIE
          będę sobie pisała gdzie chcę i kiedy co uważam za stosowne, będę działała w MOIM żuciu zgodnie z MOIM sumieniem ! poszli WON

        • Karolina pisze:

          Tak sobie właśnie myślałam nad ranem że przecież skoro z powodu tak prozaicznych „jak jakieś kilka informacji w sumie niesprawdzonych i to do tego niewiadome czy w ogóle komuś potrzebne” oni mi tu będą koło dupy latali ….
          to jak ja mam zarządzać MOIM życiem ?! tutaj można mieć tylko postawę WOJOWNIKA NIEUGIĘTEGO inaczej będą szantażowali zastraszali a na koniec rozmienią na drobne !

        • Karolina pisze:

          a skoro już trochę napisałam to dopiszę i resztę…
          motywy które uznałam za stosowne opisać_być może nieważne w ogóle
          _” przez koty ich dopadniemy”
          widziałam 5RAS _1 z nich najważniejsza (miałam złapaną nazwę) ale czas zatarł do teraz _wygląd Godzilli gadziora smoka ze skrzydłami anioła
          _śmiali się ” nie możemy się już doczekać jak nasz język wpuścimy do mózgu a później do serca”
          takie tam ;P

        • BasiaB. pisze:

          @Karolina:
          ” tutaj można mieć tylko postawę WOJOWNIKA NIEUGIĘTEGO inaczej będą szantażowali zastraszali a na koniec rozmienią na drobne ! „

          Dokładnie o to im chodzi.
          Należy tak nas zapętlić codziennością, dniem świstaka, byśmy nie ogarniali przestrzeni, by zniszczyć nam dany nam przyrodzony DAR manifestacji kreacji, bowiem by tego dokonywać, należy się wyciszyć i skupić.

          ” śmiali się ” nie możemy się już doczekać jak nasz język wpuścimy do mózgu a później do serca”
          i dobrali się pyszałkom-przemądrzałkom :
          https://mistykabb.wordpress.com/2017/05/18/hades-lustereczko-lustereczko/comment-page-1/#comment-35425
          ect. czyli i dalsze pod spodem.
          Skrzydła anioła, wygląd gada – no dobra – to zaczynamy zabawę !
          Najpierw sobie popatrzę na ich wnętrze, zajrzę do środka, czy to nie jakaś pułapka.
          Mnie wczoraj, kiedy zasypiałam chcieli ogłuszyć taką lancetą laserową i zabrać na jakiś statek – no skurczybyki to sobie wymyślili patencik !

          5 Ras – no jestem ciekawa czy to nie przechwałki, ale biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia, to całkiem możliwe, ale to oznacza – niezły pasztet dla nas, bo pomimo tego że są bardziej syntetyczni, to oni widzą, a ludzie nie.
          W większości ludzie są głusi i ślepi „dzięki” KK i jego pierwowzorom.

    • BasiaB. pisze:

      Dostałam właśnie odpowiedź na :
      ” Od 4 godzin mam jednak przeświadczenie, że znowuż „białe bractwo” nabroiło….
      Z tym, że jak pisałam czas to miejsce, czas to przestrzeń, wiec jak usłyszałam przesunęli nas o 5 st., a wg tego co widzę to przesuniecie jest w prawo”

      http://losyziemi.pl/meksyk-w-niedziele-rano-nastapila-erupcja-wulkanu-popocatepetl#more-64664

      Od dawna wiadomo, że wulkany są siedliskiem i bazami najeźdźców.
      Widziałam to jeszcze na początku 2013 roku, a jak wtedy odczytałam – najgorszy i najgroźniejszy dla nas jest właśnie El – Popo !
      Kłaniają się mjowie, aztekowie i inkowie – okrutne ludy żerujące na naszych sercach.
      Do tej pory nie potrafię się wbić w moje wcielenia tam, taką mam zasłonę na nie, a miałam tam kilkanaście pobytów.
      Nawet nie sadziłam, że tam kiedyś żyłam. Ale istniałam i musiało to być nie lada okrutne dla mnie, że wymazało mi całą pamięć o tym i całkowicie zablokowało.

  10. Mom pisze:

    Mam takie spostrzeżenie, ludzie którzy nie śpią w zwyczajowych porach- tych najwygodniejszych przy etatowej, niewolniczej pracy, są dużo bardziej świadomi od tych którzy potulnie jak baranki wg nakazu zachowują 8-godzinny, nocny sen. Wielokrotnie nie śpię po nocach (lubię siedzieć np na balkonie i czuć ) i słyszę wtedy te podprogowe głosy- „jakieś męskie dialogi”, jakieś „przewodnie” słowo a czasem jest nadawana emocja, dźwięk.. Czasem na niebie w nocy widać po chmurach czas tzn. chmuru płyną, ułamek sekundy pauza, płyną, pauza.. tylko ta częstotliwość pauzy jest zmienną.
    W nocy, po chmurach i co dziwne-ptakach, można zauważyć kiedy jest dzień a kiedy noc. To nam ciągle tymi zmianami czasu przestawiają. Jak to jest, że czasem o 1.30 w nocy pieje kogut i śpiewają ptaki – jak o poranku? Oni pracują w swój dzień- czyli w nocy, nam jest dzień zabrany dlatego nie mamy sił, nie ma regeneracji, świeci sztuczne światło a o 12 w południe mam nad sobą księżyc..

    pozdrawiam cieplutko 🙂

    • BasiaB. pisze:

      Również zauważyłam po sobie – kilkanaście już razy, że nie śpię do bardzo wczesnego ranka, tylko wówczas kiedy grozi mi wielkie niebezpieczeństwo.
      Ciało jakby nakazywało mi zajmować się wtedy czymkolwiek, nawet nie czuję aż takiego zmęczenia, po to aby tylko nie zasnąć.
      Często się zdarza, że mamy takie „czuwające” noce naprzemiennie z mężem, raz on, raz ja.

      O tym zasranym księżycu nawet wczoraj rozmawiałam, ledwie nie minął tydzień, a on już taki wielki jakby zaraz miała być pełnia, a to dopiero w przyszłą sobotę.
      Od czasu kiedy zwróciłam na to uwagę – w minioną sobotę, jest to jeszcze cały tydzień do pełni, co wczoraj nawet sprawdziłam.

      Mom – a ja się zastanawiałam dlaczego ptaki latają nocą ?
      Wiem jak latają nietoperze, więc nie ma pomyłki.

      • Mom pisze:

        Z tym spaniem to dokładnie jak u nas w domu 🙂
        Nie tylko te nocne ptasie koncerty są dziwne, zauważyłam też, że raz po raz na mój dom, szczególnie jedną ścianę, wpadają pszczoły, bąki. Tak jakby leciały na pewniaka i nagle łup- ściana. I nie zraża ich to, walą w tą ścianę, jakby były pewne że tu tędy trzeba. Upatruję tego w przesunięciu magnetycznym

        Czasem w nocy to tak iskrzy dodatnim ładowaniem, że aż boli, parzy. Nie nadążam z opryskami 😉 i zawsze wtedy moje dziecko budzi się z bólem nóg, szczególnie kolan. Cały poprzedni tydzień czułam te nadnercza, tzn czasem coś tam robię i nagle ciach, takie uczucie jakby ktoś wpiął wtyczkę.. tylko już wiem co robić 🙂 I jeszcze pancerz na klatkę piersiową, punkt stały w moich zmaganiach

        Basiu, wydaje mi się, że masz tak silne blokady na te przejawienia w tamtych czasach właśnie z powodu Twojej siły. Gdyby to miały być traumy, to czułabyś je. Moim zdaniem to chodzi o Moc, którą mogłabyś tam właśnie odnaleźć. To jak u BW, oni nie mogą sobie pozwolić na nie pilnowanie nas, bo jak się okazuje wystarczy czasem na nich „popatrzeć” 🙂 Miałam kiedyś wizję upadku rytualnego Egiptu, tzn patrzałam z góry jak ten świat w ciągu chwili pęka, rozłamuje się i zapada pod wodą a oni do samego końca uparcie odprawiali rytuał. To był brzydki świat i w mojej wizji tylko ten zapadł się, został zmyty i wchłonięty..

        • BasiaB. pisze:

          ” masz tak silne blokady na te przejawienia w tamtych czasach właśnie z powodu Twojej siły. Gdyby to miały być traumy, to czułabyś je. ”

          MOM – jak dobrze mieć takie wsparcie 🙂
          oj …ale wyszło : w Sparcie….kurcze, chyba muszę tam zajrzeć 🙂

          No nie wiem MOM, raczej sądzę, że dostałam tam niezłego łupnia, jak zwykle z resztą, wiec nie byłabym tym faktem zdziwiona.
          Do takiego stopnia mam blokady na Am. Południową, że nigdy się nią nie interesowałam, żadne maje, inki czy azteki mnie nie interesowały, to nie moja bajka.
          A jak już komuś pomagałam uwolnić się z traum azteckich, to nigdy nie brałam pod uwagę mojego tam pobytu w jakimkolwiek czasie.
          Jedyne wspomnienie jakie mam, to ostatnie z Am. Środkowej – czyli Upalnej wycieczki do Panamy.
          I Nigdy więcej tam nie polecę 🙂

          Dopiero wczoraj się dowiedziałam, że owszem miałam tam swój wkład w ich życiorysy, ponoć nawet około 15 razy, co mnie się wydaje o całe 15 za dużo.
          Przyjdzie pora to polecę tam i wyrwę MOJE serca i diamenty OPRAWCOM.

          A tak a’ propos dzisiejszych rytuałów żydów amerykańskich, jako gloria zwycięstwa nad światem – powstanie HAM ERYKI.
          OTÓŻ JAK ZWYKLE PIJĄ KREW, JEDZĄ SERCA – NASZYCH DZIECI.

          A teraz Wam rozłożę na czynniki pierwsze słowo kanibalizm, kanibal:
          K’ An i BAAL.

          Takie cwaniaczki : do An i Baala, Do Baala z sercem AN, bo tylko takie podarki przyjmuje.

        • BasiaB. pisze:

          Mom – na potwierdzenie moich przeczuć…bo przecież nie ma zbiegów okoliczności na trafienie na ten wpis akurat teraz:
          http://innemedium.pl/wiadomosc/w-swiatyni-aztekow-znaleziono-wieze-z-czaszek

        • Mom pisze:

          ciekawe, nie ma zbiegów 🙂 ja też drążę temat i znalazłam coś takiego, z tłumacza google ale można poczytać:
          https://cogniarchae.wordpress.com/2016/08/31/aztec-warriors-with-spartan-and-illyrian-shields/

          w ogóle na tej stronie jest tak dużo do wyławiania, mam co robić 🙂

        • BasiaB. pisze:

          dzięki Mom – ze względu na sytuację rodzinną, jeszcze nie miałam czasu na wertowanie tego, ale…mam w pamięci 🙂

        • BasiaB. pisze:

          Jednak nie wytrzymałam, zajrzałam teraz, bo mam chwilę czasu, gdyż jestem na łączach skypowych z Am. Północną, a to ich 8 PM.

          Napisano tam, że nie było połączenia pomiędzy morzem Adriatyckim a Aztekami. Było – to pamięć zapisów komórkowych, wspólne pochodzenie jeszcze z Atlantydy, jednak w tej chwili uważam, że były połączenia samolotowe.
          Nie potrafię tego wyjaśnić, ale wiem.
          Napisano w tym art.

          ” Tarcza, która po raz pierwszy przyciągnęła moje oko, znajduje się w środku, patrząc jak jeden z najbardziej znanych tarcz całego świata starożytnego – tarczę Spartan z napisem Lambda”
          ale…odwracajac tarcze o 180 st. mamy V – VICTORIA.
          MUSIAŁABYM ZAPYTAĆ SIĘ CO Z GŁAGOLICY OZNACZA LAMBDA.

          Jednak przede wszystkim ta lambda na tej tarczy skojarzyła mi się od razu ze znakiem masonów, o tyle to jest ciekawe, że dziś myślałam o pewnym masonie i zastanawiałam się jakie ma informacje na tematy bieżące. Jednak nie znam go osobiście w ogóle, a nie chcę narażać znajomego, który u niego pracuje, bowiem on i tak za słabo sie zna na naszych sprawach, nie wychwyciłby pewnych niuansów. Jednak wątpię, by tamten zechciał powiedzieć coś więcej pracownikowi, w końcu to tajne stowarzyszenie.

        • Mom pisze:

          Witam
          Na pewno jest tam dużo niedopowiedzeń lub przekłamań ale poczytałam dość dużo na tej stronce i w wolnej (naprawdę wolnej 🙂 ) chwili powrzucam to co najmocniej mi się rzuciło w oczy. Niektóre wnioski i spostrzeżenia mogą nam coś, myślę wnieść.
          Wiem, że jest coś takiego w silnikach jak sonda lambda tylko nie wiem dokładnie o co chodzi. Ten znak na tarczy też mi się z masonerią mocno skojarzył a bractwa to przecież od tak dawna działają, że ho ho.. Dziwne tylko, że tej Am. Pd. to ja też nie kumam, kłamstwo całkowite, nie ciągnie mnie tam wcale.
          Temat jednak teraz mnie zaciekawił 🙂
          Trzymaj się Basiu, skup teraz na sobie, najgorszy jest chaos 🙂

    • El pisze:

      Zgadzam się Mom.Możliwe,że zbiorowa świadomość na znacznym obszarze przestaję w tak dużym stopniu nas zakłócać bo albo ludzie idą spać i się odłączają albo chociaż wyciszają się w domowych pieleszach.

  11. BasiaB. pisze:

    http://innemedium.pl/wiadomosc/tajemnicza-wyspa-pojawila-sie-na-obszarze-trojkata-bermudzkiego

    a u mnie przeszło godzinę temu pojawił sie ogromny trójkątny NOL 🙂
    Serio, nie zrobiłam zdjęcia, bo już się ściemniało.
    Miał jakieś 100 m w najwęższym miejscu, ok. 200 m. albo i lepiej w najszerszym.
    Wyglądał zupełnie jak :
    .http://freeisoft.pl/wp-content/uploads//ameryka%C5%84ski-my%C5%9Bliwiec-jak-ufo.jpg

  12. Vænn pisze:

    Pijcie wodę z solą, jak to w poradniku u Ziemby, bo wg mojego uznania woda ma przede wszystkim oczyszczać i wypłukać to co nazywacie „implantami” czy też podłączonymi pasożytami.
    Także ma przepływać.
    Woda jest jedynym bezpiecznym przeciwdziałaniem na te dolegliwości. Napij się czystej wody ze szczyptą soli solą przed snem, to żaden koszmar ciebie nie tknie w nocy. Wypłucze, a nawet jeśli nad ranem będzie próba podłączenia, to uwierz znajdziesz sposób i rozwiązanie, aby się tego pozbyć, bo woda daje informacje jak reagować.

    • BasiaB. pisze:

      To bardzo ważna informacja ! Dzięki Vaenn.
      Sól zawsze od pradawnych czasów była najlepszym egzorcystą, zapisana pamięć kryształków soli, wysyca i strukturyzuje pamięć wody.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s