WatykAN, LaterAN – Święta Brama

Lateran – Święta Brama

Początkowo siedzibą papieży nie był sam Watykan, lecz Lateran.

Bazylika św. Jana na Lateranie, jej pełna nazwa to: Papieska arcybazylika Najświętszego Zbawiciela, św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty na Lateranie.

Matka i Głowa Wszystkich Kościołów Miasta i Świata (wł. Arcibasilica Papale del SS.mo Salvatore e dei Santi Giovanni Battista ed Evangelista al Laterano; łac. Archibasilica Sanctissimi Salvatoris et Sanctorum Iohannes Baptista et Evangelista in Laterano) – katedra biskupa Rzymu

Układ pilastrów i półkolumn podkreśla pięcionawowe wnętrze bazyliki.

Poniżej gzymsu widoczny jest napis:

Omnium Ecclesiarum Urbis et Orbis Mater et CaputMatka i Głowa Wszystkich Kościołów Miasta i Świata.

Znaczy to, że świątynia ta jest katedrą papieży – biskupów Rzymu i zwierzchników całego Kościoła.

Fasadę wieńczy piętnaście siedmiometrowych figur, przedstawiających doktorów Kościoła z rzeźbą Chrystusa ustawioną w centralnej części.

Środkowe drzwi zostały przeniesione z Kurii znajdującej się przy Forum Romanum. Drzwi po prawej stronie to Święta Brama.

Kradzieże;
W przedsionku, po lewej stronie, znajduje się rzeźba przedstawiająca Konstantyna. Pochodzi ona z term jego imienia.

We wnętrzu, na pierwszym filarze prawej nawy bocznej, zachowała się część fresku Giotta ukazującego Bonifacego VIII ogłaszającego Rok Święty.

W niszach filarów umieszczono posągi 12 apostołów autorstwa uczniów Berniniego.

Posadzka wzorowana na stylu szkoły Cosmatich (arte cosmatesca) została wykonana w latach 1417–1431.

Sufit ozdobiony herbami trzech papieży jest dziełem Giacomo della Porta.

Ołtarz główny osłania gotycki baldachim wykonany podczas pontyfikatu Urbana V w 1367.

Pod ołtarzem znajduje się płyta nagrobna Marcina V.

Nawę główną zamyka absyda, w której zwraca uwagę bogata mozaika wykonana w XIII wieku przez Jacopo Torriti i Jacopo da Camerino.

Centralną część zajmuje Krzyż Święty, po stronie lewej Matka Boska i niewielka postać papieża Mikołaja IV, fundatora mozaiki.

Boczne kaplice oraz nawy (zwłaszcza nawy skrajne) to miejsce spoczynku papieży i kardynałów.

Święte Schody (łac. Scala Santa). Zostały przywiezione z Jerozolimy do Rzymu w 326 r. przez św. Helenę, matkę Konstantyna. Zgodnie z legendą pochodzą z pałacu Poncjusza Piłata i po nich wchodził Jezus Chrystus.

Na placu San Giovanni in Laterano znajduje się najwyższy z 13 egipskich obelisków. Ma wysokość 31 m (z cokołem 47 m). Początkowo stał przy Circus Maximus.

W 1604 król Francji Henryk IV otrzymał tytuł: pierwszego i jedynego honorowego protokanonika bazyliki laterańskiej, w podzięce za ofiarowanie kapitule laterańskiej dobrze uposażonego opactwa benedyktyńskiego w Clairac. Ponadto kanonicy zobowiązali się do corocznego odprawiania mszy św. za Francję w dniu urodzin królewskich, czyli 13 grudnia. Z czasem taka msza św. – zwana Missa pro felici statu Nationis Galliae – weszła do stałego „kanonu” uroczystości celebrowanych w bazylice, i przetrwała do czasów nam współczesnych. „

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bazylika_%C5%9Bw._Jana_na_Lateranie

Jaka zawoalowana nikczemność bazująca na ufności wiernych baranków wyłania się z tych słów :

„ Przemierzając drogi świata na początku nowego stulecia, musimy przyspieszyć kroku.

Drogi, którymi idzie każdy z nas i każdy z naszych Kościołów, są bardzo liczne, ale żadna odległość nie dzieli tych, którzy zespoleni są więzami jednej komunii, umacniającej się każdego dnia przy stole eucharystycznego Chleba i Słowa życia.

W każdą niedzielę zmartwychwstały Chrystus na nowo jakby wyznacza nam spotkanie w Wieczerniku, gdzie wieczorem « pierwszego dnia tygodnia» (J 20, 19) ukazał się swoim uczniom, aby «tchnąć» w nich ożywiający dar Ducha Świętego i wprowadzić ich w wielką przygodę ewangelizacji.

W tej drodze towarzyszy nam Najświętsza Maryja Panna, której kilka miesięcy temu, wraz z licznymi biskupami przybyłymi do Rzymu z wszystkich części świata, zawierzyłem trzecie tysiąclecie.

Wielokrotnie w minionych latach przedstawiałem Ją i przyzywałem jako «Gwiazdę nowej ewangelizacji».

I dzisiaj wskazuję na Nią jako promienną Jutrzenkę i niezawodną Przewodniczkę na naszej drodze.

Raz jeszcze mówię Jej: « Niewiasto, oto dzieci Twoje», wtórując słowom samego Jezusa (por. J 19, 26) i wyrażając Jej synowskie przywiązanie całego Kościoła.

Drodzy Bracia i Siostry! Symboliczne Drzwi Święte zamykają się za nami, ale żywa brama, którą jest Chrystus, pozostaje otwarta szerzej niż kiedykolwiek. „

https://w2.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/apost_letters/2001/documents/hf_jp-ii_apl_20010106_novo-millennio-ineunte.html

ŚWIĘTE DRZWI

Zgodnie z opisem podanym w 1450 roku przez Jana Rucellai z Viterbo to papież Marcin V w 1423 roku po raz pierwszy w historii lat jubileuszowych otworzył Święte Drzwi w Bazylice Świętego Jana na Lateranie.

W tym czasie Jubileusz zwyczajny był celebrowany co trzydzieści trzy lata.

Otwarcie Świętych Drzwi w bazylice watykańskiej miało miejsce po raz pierwszy w Boże Narodzenie 1499 roku i była to jeszcze stara Bazylika konstantyńska.

Sekwencja obrzędów rytualnych w XVI wieku była następująca. Podczas „Otwarcia” papież przechodził z Pałacu Apostolskiego wraz z kardynałami do Kaplicy Sykstyńskiej.

Po odmówieniu modlitwy Deus qui per Moysem papież, wypowiadając głośno słowa Aperite mihi portas iustitiae, [Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości] uderzał srebrnym młotem trzy razy w mur wzniesiony po zewnętrznej stronie Świętej Bramy. Po czym wracał na swoje miejsce w orszaku, aby umożliwić murarzom całkowite wyburzenie ściany zewnętrznej i wewnętrznej.

W czasie „Zamknięcia” zwierzchnik Kościoła katolickiego opuszczał bazylikę, jako ostatni przekraczając Święte Drzwi. Potem błogosławił kamienie i cegły służące do wzniesienia muru, brał do ręki murarską kielnię i rzucając cement na próg, ustawiał na nim trzy pierwsze cegły z wyrytym własnym imieniem oraz urnę zawierającą monety jubileuszowe. Chór śpiewał hymn Caelestis Urbs Ierusalem, podczas gdy robotnicy kończyli stawianie przedniej i tylnej ściany, za którymi skrywały się Święte Wrota aż do następnego Jubileuszu. W tym czasie Ojciec Święty udzielał apostolskiego błogosławieństwa miastu i światu (Urbi et Orbi).

Od 1500 do 1950 roku obrzędy jubileuszowe związane z otwarciem Świętych Drzwi pozostały praktycznie niezmienione. Aż do Roku Świętego 1975 Święte Wrota zamurowywano zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz bazyliki.

Do 1950 roku Święte Drzwi były wykonane z drewna – chowano je i zamykano na noc, gdy pielgrzymi nie mieli już wstępu do bazyliki, a wystawiano za dnia, by ułatwić przepływ pielgrzymów. Konkurs na rzeźbione drzwi z brązu wygrał włoski artysta Vico Consorti.

Dzisiaj, aby otworzyć te drzwi zgodnie z obrządkiem liturgicznym, nie jest już potrzebny srebrny młot, a żeby je zamknąć papież nie musi używać murarskiej kielni. Mur wewnętrzny jednak pozostał, a jego ściany wykonane są z cegieł, w których zawsze zostaje wyryte imię papieża otwierającego i zamykającego dany Rok Święty. Zamurowany jest w nich także pergamin papieski i kilka monet przechowywanych w specjalnej urnie. Monety, które obecnie znajdują się za Drzwiami Świętymi, przywołują dwudziesty trzeci rok pontyfikatu Jana Pawła II – to ostatni Jubileusz zwyczajny, który był obchodzony w 2000 roku.

W 2000 roku po raz pierwszy w historii lat świętych Jan Paweł II osobiście otworzył wszystkie cztery Święte Bramy bazylik rzymskich. „

http://rzymskiespacery.blogspot.com/2015/12/swiete-drzwi.html?m=1

Miasto Watykan ma najwyższy wskaźnik konsumpcji wina w przeliczeniu na mieszkańca. Średnio dorosły mieszkaniec wypija tu ponad 54 litry wina rocznie

Najbardziej zmilitaryzowany kraj świata

Gwardia Szwajcarska, która czuwa przy papieżu, formalnie istnieje od XVI wieku. 22 stycznia 1506 papież Juliusz II ściągnął do Watykanu 150 szwajcarskich najemników. Dlaczego padło akurat na Szwajcarów? Byli oni uważani za dzielnych, zdyscyplinowanych i wiernych żołnierzy. Dziś wojsko papieża liczy 110 żołnierzy.

Watykan teleskopami stoi

W 1576 roku papież Grzegorz XII zlecił budowę wieży, która miała posłużyć do obserwacji astronomicznych. Wieża Wiatrów stoi do dziś, a to dzięki tutejszym obserwacjom doszło do reformy kalendarza.

Teleskopy Watykanu ulokowane są w różnych miejscach. W 1980 roku przy Uniwersytecie Arizony w Tucson powstała Grupa Robocza VORG (Vatican Observatory Research Group). Następnie na pobliskim Mount Graham zainstalowano nowoczesny teleskop VATT.

Centralne miejsce placu zajmuje jeden z trzynastu egipskich obelisków w Rzymie, zdobiący dawniej cyrk Nerona. Wraz z podstawą i krzyżem obelisk mierzy 39,81 m wysokości. Wedle tradycji był świadkiem męczeńskiej śmierci św. Piotra i innych chrześcijan. Obelisk pochodzi z XIII w. p.n.e., w latach 37-41 sprowadził go do Rzymu cesarz Kaligula. W 1586 papież Sykstus V polecił przenieść go na obecne miejsce architektowi Domenico Fontanie. Obelisk opatrzono wtedy inskrypcjami w języku łacińskim:

  • od strony wschodniej: ECCE CRUX DOMINI/FVGITE PARTES ADVERSAE/VICIT LEO DE TRIBV JUDA – Oto krzyż Pana, uciekajcie nieprzyjaciele, zwyciężył lew z plemienia Judy
  • od strony zachodniej: SANTISSIME CRVCI/SIXTUS V PONT MAX/CONSECRAVIT E PRIORE SEDE/ANNVLSVM/ET CAESS AVG TIB/I L ABLATUM/MDLXXXVI – Sykstus V papież, poświęcił Najświętszemu Krzyżowi ten kamień wyrwany ze swojego pierwotnego miejsca posadowienia za panowania cesarzy Augusta i Tyberiusza oraz przeniesiony w roku 1586
  • drugi napis u dołu: CHRISTVS VINCIT/CHRISTVS REGNAT/CHRISTVS IMPERAT/CHRISTUS AB OMNI MALO PLEBEM SVAM DEFENDAT – Chrystus zwycięża, Chrystus króluje, Chrystus panuje, Chrystus broni lud swój od wszelkiego zła
  • od strony południowej na bazie: SIXTVS V PONT MAX/OBELISCVM VATICANVM/DIS GENTIVM/IMPIO CVLTV DICATVM/AB APOSTOLORVM LIMINA/OPEROSO LABORE/TRANSTVLIT/AN MCLXXXVI PONT II – Sykstus V papież, obelisk watykański pierwotnie poświęcony niegodnemu kultowi bogów pogańskich, przeniósł do grobów apostołów ogromnym nakładem pracy w roku 1586, drugim swojego pontyfikatu
  • od strony północnej na bazie: SIXTUS V PONT MAX/CRVCI INVICTAE/OBELISCVM VATICANVM/AB IMPVRA SVPERSTITONIS/EXPIATUM IVSTIVS/ET FELICIVS CONSECRAVIT/AN MDLXXXVI PONT II – Sykstus V papież, poświęcił godniej i szczęśliwiej Niezwyciężonemu Krzyżowi obelisk watykański oczyszczony z bezbożnych zabobonów w roku 1586, drugim swego pontyfikatu

„Szyszynka w Watykanie

Przykładów doniosłej i tajemniczej roli szyszynki w świecie mamy wiele. Przykładowo patrząc na kościół katolicki. Tam również istnieje wiele dowodów na szczególną rolę szyszynki w matrixie choć wiadomo, że bezpośrednio się o tym nie wspomina. Popatrzmy choćby na plac Św. Piotra w Watykanie gdzie stoi duża rzeźba szyszynki lub na laskę papieża – tam również jest wyraźnie widoczna.

Szyszynka, którą każdy z nas posiada jest biologicznym implantem zaaplikowanym nam w celach dostrajania się do rzeczywistości istot, które się nami żywią oraz nas kontrolują. Jest swego rodzaju transmiterem, przekaźnikiem, który umożliwia nam zestrojenie się z czwartym wymiarem, który zasiedlają w większości istoty, które zbudowały w nim swój własny sztuczny wszechświat oraz program sztucznego światła.

„ Oko to jeszcze do niedawna traktowane było przez naukowców jak „wyrostek robaczkowy mózgu”. Dopiero w połowie XX w. odkryto, że ten maleńki jak ziarnko ryżu gruczoł dokrewny pełni rolę biologicznego zegara,  wpływa na wiele funkcji fizjologicznych organizmu i aktywizuje światło.
Posiada bowiem kilka atrybutów prawdziwego oka. Jego wewnętrzna ścianka wyściełana jest takimi samymi foto-czułymi komórkami jak siatkówka, zaopatrzony jest także w pigment, obecny również w oczach fizycznych.
O ile jednak zwykłe oczy służą do poznawania świata materialnego, szyszynka daje wgląd w głąb światów duchowych. Jej wzmożona aktywność prowadzi ku nieograniczonemu poznaniu.

Zrozumienie wszystkich funkcji szyszynki do dziś wprawia naukę w stan zakłopotania.
Na przestrzeni dziejów okrzyknięto ją „okiem mądrości”, „energetycznym centrum istoty ludzkiej”, „molekułą duchowości”, „odbiornikiem i nadajnikiem subtelnych wibracji, które niosą myśli przez kosmos”, portalem świadomości, wrotami percepcji, a nawet źrenicą boga Horusa.

Szyszynkę odnajdziemy także na zwieńczeniu laski Ozyrysa – boga śmierci i odrodzonego życia, Wielkiego Sędziego Umarłych.
To właśnie na jego grobie miała wyrosnąć słynna Acacia nilotica – drzewo, zawierające DMT.

Łudząco podobny do niej jest KADUCEUSZ (kerykejon), nieodłączny atrybut Hermesa – greckiego odpowiednika boga Thota.
Hermes – podobnie jak Thot – kochał ludzi. Zsyłał im marzenia senne i wskazywał zagubionym właściwą drogę. Generalnie towarzyszył na życiowych zakrętach aż po kres inkarnacji. Zmarłych odprowadzał do Hadesu. Towarzyszył również śmiałkom, którzy wybierali się tam za życia. Był mistrzem rytuałów picia ambrozji (ayahuaski) i przekazicielem woli bogów.

[Hermes po tym wpisie jest dla mnie naszym zbrodniarzem.]

W epoce ciemności całą tę Wiedzę, którą symbolizował Kaduceusz, od imienia Hermesa nazwano hermetyczną – niedostępną. Kodowali ją również żydowscy kabaliści, za ich przykładem poszło wiele starożytnych szkół, a nawet… Ojcowie Kościoła.

Ogromnych rozmiarów szyszynka od wieków wznosi się  na placu w Watykanie, tylko tu – zamiast potężnych węży – stymulują ją dwa… PAWIE.
W biblii ptaki te wymieniane są tylko raz –  jako dary dla króla Salomona.
Islam widział w ich ogonach symbol nieskończoności i wieczności Wszechświata.
W stolicy Piotrowej, z uwagi na opuszczone ogony, nie są symbolem wieczności Kościoła. Pełnią raczej rolę tradycyjnych niszczycieli węży.
– Co zatem zanaczą watykańskie pawie, które pożarły dwa węże (dwa potężne prądy energetyczne), dające człowiekowi WYZWOLENIE? 

Szyszynka jako symbol płodności i nieśmiertelności stanowiła zwieńczenie laski Dionozosa.

Szyszynka pojawia się w ludzkim embrionie dopiero w 49 dniu po zapłodnieniu, natomiast w Tybecie od „zawsze” wiadomo, że dusza potrzebuje dokładnie tyle czasu (49 dni) na opuszczenie jednego ciała i wcielenie się w następne. No i dopiero w 49-tym dniu życia płodu możliwe jest określenie jego płci….

Obudzona w dorosłym życiu, rozświetlona szyszynka uruchamia zdolności psychiczne, świadomość istnienia wyższych planów oraz pamięć życia w wielu czasach i ciałach.
Otwiera nas na zdolności telepatyczne i widzenie wewnętrzne.
Na tym poziomie odnajdujemy również źródło energii, obdarzającej nas zdolnościami ponad naturalnymi.

Grecka matka boska, Demeter (foto), niejednokrotnie ukazywała w rogu obfitości właśnie… szyszynkę jako źródło poznania prawdziwej wiedzy o dostępie do nieskończonej obfitości Wszechświata. Tu skrywała całą wiedzę o życiu na Ziemi i prawach, rządzących naszym losem i szczęściem.

Do wszystkich tych rewelacji dodam, że od tego maleńkiego organu zależy nasza zdolność projektowania wyobrażeń, a – co się za tym kryje – jest to centrum naszej kreatywności, pomysłowości , idei, wynalazków, wytworów sztuki i nowych technologii… „

http://www.ayahuasca.net.pl/o-ayi/szyszynka.html

Co oznacza, że to wszystko skradł nam watykan z jego papieżami, zwanymi cherubami lub upadłymi aniołami.

Obecnie jak wiemy dzięki Beacie Wilczewskiej miejsca zniewolenia na innych wyspach również noszą nazwę Va tyk AN.

„VA TIC AN
Vaan tic
Van: po hiszpańsku znaczy-wiatr

VA: virtual analog – rodzaj syntezy dźwięku

Moc pozorna (S, VA) – wielkość fizyczna określana dla obwodów prądu przemiennego. Wyraża się ją jako iloczyn wartości skutecznych napięcia i natężenia prądu.”

https://mistykabb.wordpress.com/2017/05/18/hades-lustereczko-lustereczko/#comment-34476

Tic = tyka –> RDZEŃ !
Przekonwertowanie dźwięku An.

Zarówno obeliski jak i każde skradzione artefakty z każdego zakątka Ziemi zostały niecnie i haniebnie przywleczone do godnego następcy czasu Egiptu znanego nam pod nazwami Ramzes.

https://mistykabb.wordpress.com/2017/02/09/co-nie-co-o-zydach/comment-page-1/#comment-29486

Va Tic An to nic innego jak kontynuacja Egiptu. Czas Egipski sie nie skończył, jeszcze trwa.

Ma wypustki zwane liniami czasowymi, z nich właśnie płyną sygnały pieczęci skarabeuszowych o których pisałam, by się ich dokładnie pozbyć.

Przypominam:

https://mistykabb.wordpress.com/2017/05/10/lud-anueli/comment-page-1/#comment-33497

https://mistykabb.wordpress.com/2017/05/10/lud-anueli/comment-page-1/#comment-33970

Na tym nie koniec – wizerunek skarabeusza został skradziony Izydzie:

Skarabeusz – łudząco podobny do Izydy:

Izyda

Izyda: Izyda  opiekunka rodzin. W okresie rzymskim uważana za jedno z wcieleń Wielkiej Macierzy. W mitach egipskich występowała jako córka bogini Nut i boga Geba.

Copyright by BasiaB.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Egipt, misteria, rytuały, sekty, sieć pajęcza, Watykan, Ziemia, świadomość i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

94 odpowiedzi na „WatykAN, LaterAN – Święta Brama

  1. Mom pisze:

    Niesamowite jak to się łaczy z moim wpisem na Przeniesieniu. Ten paw i to bierzmowanie (zamknięcie szyszynki).
    Dlatego te bękarty tak zawłaszczają wszelkie MOCne rośliny. Co rusz to nowa lista zakazanych a u nas szczególnie.
    I zawsze towarzyszą im chóry w tej ich operze. Ale kastrat i tak nie zastąpi prawdziwej diwy (dewy). Powinni hiacynt na ołtarzu wynosić.

  2. BasiaB pisze:

    Czarna Madonna to kontynuacja skarabeusza.Wyglada to tak :
    Izyda ( Wielka Macierz ) –> Skarabeusz –> Czarna Madonna.
    Tak wiec konwersja naszej Matki została zapetlona podwójnie, o ile w tej chwili dobrze odczytuje kim jest PRAWDZIWA IZYDA, a nie jakiejś jej pomioty czy popłuczyny.
    Obawiam się, ze tak samo jak z Lahami – powstało zdegenerowane AL Lah
    Tak z Prawdziwej Izydy zrobiono zdegenerowaną ISIS
    Tak jak z Prawdziwego Smoka zrobiono zdegenerowanego gadziora.

  3. Andrzej pisze:

    Cz
    W watykanie jest mnóstwo smoków i to zarówno na freskach , posadzkach , fontannach , jak i przy sarkofagach papieskich , nie wspomnę o monetach lub herbarzach .

    • BasiaB pisze:

      Tak jak w City of London.
      Z tego powodu umieściłam tak sporo cytatów w tym artykule, by nie tracić czasu na szukanie dodatkowych informacji, wiem wprawdzie że to się kiepsko czyta, ale takie rzeczy trzeba wiedzieć.

      Watykan stoi kradzieżami nie tylko fizycznymi, ale wedle powiedzenia jak w niebie tak i na ziemi.
      Energia podąża za uwagą.
      Każdy artefakt został tam zakodowany, łącznie wizerunkami smoków.
      Oficjalnie jest podane, że skarbce watykańskie sa przeogromne, a to co jest dostępne to zaledwie 10 %, jednak mam informację że ten odsetek jest jeszcze mniejszy w granicach ok. 3-5 %.

      Najważniejszym dla mnie było umieszczenie informacji o 13 kolumnach egipskich przytaszczonych do watykanu, zwanych stellami.
      St – El .
      Jedna jest pośrodku, pozostałe 12 tworzą coś w rodzaju cyferblatu – czyli : Zegarmistrz Światła !

      • Mom pisze:

        Wyguglałam sobie watykańskie smoki i natrafiłam na ciekawy racjonalny artykuł:
        http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,8722
        myślę, że z mistycznego podejścia do tematu, to wtedy właśnie został nam skradziony smok i przekonwertowany..

        • BasiaB pisze:

          Konwersje biorą swój początek na Atlantydzie, jednak swoje apogeum osiągnęły w Egipcie, obecnie mają swój szczyt .
          Technologie służące oprogramowaniu odwrotności, około 4 Ramzesa, miały swój najważniejszy okres. To tam do perfekcji ustawiono przyrządy i zawarto pakty ras sprzymierzonych, które do tej pory nas pilnują.

      • Rafał G. pisze:

        12 pokoleń Izraela. Od dwunastu synów Jakuba wywodzi się dwanaście plemion Izraela, pomiędzy które została podzielona ziemia Izraela za czasów Jozuego. Jedynie plemię Lewiego, którego członkowie byli kapłanami (zob. lewici), nie otrzymało własnego terytorium. Plemię Lewiego, do którego należeli m.in. Mojżesz i Aaron, stało się klasą kapłanów. .https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Dwanaście_Plemion_Izraela

        • Rafał G. pisze:

          To miało być odnośnie tych 13 kolumn.

        • Aina pisze:

          Flaga europejska . Symbolika nawiązuje do późniejszej dewizy UE – zjednoczeni w różnorodności .(ciapaci?)
          ,,Biblijny opis dwunastu gwiazd w wieńcu Niewiasty obleczonej w słońce stanowi symboliczne odniesienie do dwunastu pokoleń Izraela z tamtych czasów. Przedstawienie Maryi z okręgiem z gwiazd znajduje się m.in. na witrażu w katedrze w Strasburgu, mieście będącym siedzibą Rady Europy i równocześnie miejscem zamieszkania autora projektu flagi.
          ,,https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Flaga_europejska
          „”Za fakt symboliczny niektórzy uznali i to, że flaga została przyjęta przez Radę Europy w dniu 8 grudnia, tj. w dniu uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Pierwotnie głosowanie nad flagą w Komitecie Ministrów planowane było jednak na dzień 9 grudnia i wbrew oczekiwaniom odbyło się dzień wcześniej[10].

        • BasiaB pisze:

          Doskonale sobie radzicie z moimi podpowiedziami – super !! 🙂 ❤
          Nawet ja nie znałam szczegółów podanych przez Was ❤

      • Aina pisze:

        Stella to tez znaczy gwiazda po łacinie i po włosku .

        • BasiaB pisze:

          Faktycznie – zapomniałam !
          Stacja prawdziwych El ?
          Już kiedyś pisałam, że jesteśmy zaklęci w gwiazdach.
          Zaklęci w kamieniach.
          Kamienie to obeliski tworzące firmament – firma mentów ?
          Hologram z nas, hologram z Gwiazd ?
          Jest 13 znaków zodiaków, kon – stelacji: kon – (wersja) stell ?
          Dlaczego obecnie brak Wężownika ?
          13 był zawsze zdrajcą, ale nie chodzi o Wężownika !
          Chodzi o Bliźnięta, albo Ryby.
          Czerwiec jest miesiacem – Bliźniąt,
          jest miesiącem w kalendarzu żydowskim poświęconym AN
          Bliźniak – konwersja An – lustrzane odbicie AN.
          Lustereczko, lustereczko powiedz przecie,kto jest najpiękniejszy na świecie ?
          To ja – fałszywe odbicie An.
          Jak raz mamy Rama DAn, widziałam teraz w Tv co się dzieje w Brukseli pod koniec Ramadanu.

          Jak raz wszystko na raz :
          Bliźnięta, Czerwiec, miesiąc An, Ramadan, Boże Ciało, przesilenie letnie, Święto braci – Piotra i Pawła.
          Nazbierało się.

        • BasiaB pisze:

          13 kryształowych czaszek:
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryszta%C5%82owa_czaszka

          http://niewyjasnione.blog.onet.pl/2005/05/03/krysztalowe-czaszki/

          https://archeowiesci.pl/2008/05/21/prawdziwa-historia-krysztalowych-czaszek/
          ” …rzeźba stała się własnością jego adoptowanej córki Anny, która opowiadała, m.in. że zrobili ją kosmici, a kapłani Majów sprowadzali za jej pomocą śmierć na wybrane osoby.”

        • BasiaB pisze:

          ” wszystkie naziemne merydiany i podziemne ley lines mają połączenie z Wielką Piramida w Gizie… bo przepływ energii, to przepływ światła.”

          Kiara

  4. BasiaB pisze:

    Dalej o konwersyjnych złodziejstwach Va Tyk ANu:
    ” Jak współczesna astronomia podpina się pod wiedzę starożytności można zaobserwować na przykładzie Watykańskiego obserwatorium astronomicznego o nazwie Lucyfer.
    Takie własnie obserwatorium powstało na świętej górze Apaczów, dziś Mount Graham w stanie Arizona.
    Tadeusz Pruss Mroziński”

  5. Rafał G. pisze:

    Liczba 12 na fladze jest także odpowiednikiem liczby miesięcy w roku, godzin na tarczy zegara, znaków zodiaku itd. .https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Flaga_europejska . – „Zegarmistrz Światła ” . Lewi- rolę symbolu spełnia napierśnik najwyższego kapłana, składający się z 12 płytek symbolizujących 12 pokoleń Izraela.

  6. Joanna pisze:

    Zainteresowały mnie te pawie przy rzeźbie szyszynki. Nie wiem czy się do czegoś przyda ale na stronie http://sowa.website.pl/cmentarium/Sztuka/symbole_leksykon_p2.html znalazłam taki wpis:
    „Starożytni badacze przyrody uważali, iż pawie zabijając węże przekształcają ich jad w tęczowe barwy swych piór. Zauważyli także, że ptak ten gubi pióra na zimę, aby ponownie się w nie przyodziać wraz z nadejściem wiosny, toteż paw stał się symbolem nieśmiertelności, ciesząc się gdzieniegdzie kultem podobnym jak feniks.

    Mieniący się kolorami i przypominający tarczę słoneczną ogon, a zarazem wspomniany zwyczaj polowania na węże, uczyniły z pawi także uosobienie sił światła zwyciężającego ciemność, dobra triumfującego nad złem, życia nad śmiercią.

    Zwieńczeniem tej pozytywnej symboliki było „uhonorowanie” pawia poprzez połączenie go z majestatem królowej bogów Hery, a w starożytnym Rzymie także z ubóstwionymi członkiniami cesarskich rodów.

    Pozytywne znaczenie pawia przejęło również chrześcijaństwo, choć naturalnie dokonano przy tym pewnych reinterpretacji. Symbolikę odradzania i nieśmiertelności powiązano więc z Chrystusem, ale też pojęciami, które winny trwać wiecznie jak: Kościół, Łaska Boża, chwała niebiańska itp. Jednocześnie średniowieczni myśliciele chrześcijańscy uczynili pawia symbol pychy.

    Tak bliskie powiązanie z symboliką życia sprawiło, że zwłaszcza na starorzymskich nagrobkach chętnie przedstawiano pawie np. skubiące owoce z Drzewa Życia, pijące wodę z ozdobnych naczyń czy zabijające węże.”

    • BasiaB pisze:

      Dziękuje Joasiu – gdzies to czytałam przy wpisie o szyszynce< lecz teraz jestem ostrożna w określeniu czym tak naprawdę są PAWIE.
      Mnie one w tej chwili źle się kojarzą, bowiem kiedys widziałam pawia na plebaniu u jakiegoś klechy na śląsku.
      Po drugie – opis bardzo przypomina feniksy i jest do niego odniesienie w tym tekscie, a ja mam w tej chwili bardzo złe skojarzenia z Feniksem, bowiem kiedy 4-5 lat temu miałam stały nadzór i niechciany odsłuch od mojego „wielbiciela” czyli nastojaszczego trutnia, to często mi powtarzał:
      ” Jak Feniks z popiołów”
      Już kiedyś pisałam o tym, że ONI mają cykle odradzania się, obecnie wiążę to właśnie z cyklami Egipskimi i Feniksem. To złe skojarzenia. Jednak w tej chwili nie jestem tego pewna, chociaż mam swoje rozważania w tym temacie co jakiś czas.

      Nie jestem pewna, bo teraz jestem myślami i uwagą na draniach i ich sobótkowych obrzędach i medytacjach.
      Na dodatek dostałam taki link na pocztę i obawiam się, że dzisiejsza noc, miniony dzień i nadchodzące to:
      https://swiatowaliga.blogspot.co.uk/2016/03/elf-et-gwen.html?view=classic
      W tym przypadku nawet sieci elektryczne im pomagają, pasąc się przy okazji na energii pobieranych z mnóstwa rytualnych medytacji związanych z Nocą Kupały.

      Jak by tego było mało, akurat dzis mi się przypomniało co mój „adorator”trutniowy pisał mi na maila:
      pisał o NAGA, dopiero od tamtego czasu wiem co to NAGA.
      A są to węże, sądzę obecnie że wówczas sądował moją pamięć : ile wiem, ile pamiętam.
      Ale wtedy miał powód do triumfu. Nic – absolutnie nic nie pamiętałam.

      Nie jestem pewna czy węże nie sa takim samym odpowiednikiem jak smoki dla gadziorów, czyli węże dla żmij, stąd powstała konwersja nazwana plemieniem żmijowym, a nie wężowym !
      Co nieco o wężach podeślę na „Przesilenie” od T.Mrozińskiego.

      • BasiaB pisze:

        ” Pawie – Jak się przyjmuje, te piękne ptaki, spotykane powszechnie w Indiach i Sri Lance, pochodzą z pd.-wsch. Azji.
        Część badaczy wiąże ich hebrajską nazwę (tukkijím) ze słowem tokej, które w języku starotamilskim oznacza pawia.
        Być może flota Salomona kupowała pawie w jakimś ośrodku handlowym, który leżał na jej szlaku, a utrzymywał kontakty z Indiami.
        .https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200003410 .

        Kaduceusz Hermesa – w bibli jest że zabijały ich skorpiony, więc Mojżesz kazał patrzyć im na gałąź z owiniętym wężem, że to Jezus i kto w to uwierzył to przeżył.

        W bibliotece z Nag-Hammadi Jezus o tym mówi też i o wężu z raju.
        Jablko-szyszka-szyszynka.
        Jabłko – wiedza a raczej dwie drogi wiedzy, to samo szyszynka wiedza , uduchowienie ale kij ma dwa końce.
        Wiedza ma dwa końce. „

  7. Rafał G. pisze:

    Kapłani wiedza o naszej mocy i też taką posiadają . Czyli albo są naszymi zdrajcami (żądza władzy) albo nam skradli. Sądzę że ci najwyżsi w hierarchii ( nie ich przydupasy) to…jezuici.

    • BasiaB pisze:

      też tak sądzę, że to jezuici. Jednak ja ich nie uważam za zdrajców, dla mnie to są złodzieje
      Złodzieje Dusz i nie tylko., ale od tego się zaczęło.

  8. BasiaB pisze:

    Na tych obrazkach z art. nie koniec.
    Wczoraj wieczorem szukając żuka i Izydy zobaczyłam ten:
    ANU Bis
    widzimy:
    Anu Bisa – psiogłowego z Syriusza,
    Nad nim symbol Izydy – Orzeł – smok,
    a z boku mały skarabeusz wyglądający jak Izyda.
    W rekach AnuBisa artefakty skradzione Izydzie lub Ozyrysowi.
    Może autor zobaczył to co jest ukryte ?

    Ar te – Fakty.
    Fakty od Ar ? ! 🙂
    Po prostu pięknie !

    • BasiaB pisze:

      W sumie żuk tez lata, może nie jak smok czy orzeł, ale cos tam potrafi. Klucz Izydy wypadł Anubisowi z rąk, ma otwartą, jakby go sparzył 🙂

    • Mar... pisze:

      Rozwarta lewa dłoń świadczyc może o zapanowaniu nad SYMBOLAMI pozostającymi z tyłu za plecami.
      Zauważyć ten gest można u treserów zwierząt – stój, nie wychylaj się, bądź podporządkowany i posłuszny swojemu przewodnikowi.
      Ten sam gest zniewolenia stosowany jest wobec ludzkich posłusznych owieczek przez sutanników – poczynając od dzieci – by pokornie podążały za „pasterzem” PASTWIERZEM, DO WYDOJENIA!
      PASTWA- PASCHA – KARMIENIE SIĘ!!!

    • BasiaB pisze:

      Psiogłowi „bogowie”


      Tefnut – mmoim zdaniem odwrotność dla Prawdziwej NUTH


      Set – odwrotność Ozyrysa i Horusa


      Sechmet – odwrotność Izydy


      Anubis – odwrotność ANU !


      Bastet (Bast) – utożsamiana z boginią wojny Sachmet-Mut,
      Tefnut i Hathor.- kolejne przejawienie NUTH – dla zwierząt !


      Chepri (stający się) – prabóstwo egipskie, czczone pod postacią skarabeusza. – odwrotność Atuma – pisownia: ITM.


      Chonsu (Wędrowiec) – tebański bóg księżyca. – odwrotność Słońca – kolejne przejawienie

      http://egiptomanka.beepworld.pl/bogowie-i-wierzenia.htm

      • Mom pisze:

        Dzień dobry

        znalazłam sobie taką definiecję TEF:
        Thyrotroph embrional factor jest białkiem, które u ludzi koduje gen TEF . [3] [4] [5]

        Współczynnik transkrypcji trotronu (TEF), czynnik transkrypcyjny, jest członkiem podrodziny PAR (proliny i kwasowej aminokwasowej) czynników transkrypcyjnych podstawowego regionu / leucyny (bZIP). Wyraża się to w szerokim spektrum komórek i tkanek u dorosłych zwierząt, jednakże podczas rozwoju zarodkowego, ekspresja TEF ogranicza się do rozwijania przedniego płata przysadki, co zbiega się z pojawieniem się hormonu stymulującego tarć, beta (TSHB). Faktycznie, TEF może wiązać się i transaktywować promotor TSHB. Pokazuje on homologię (w domenach funkcjonalnych) z innymi członkami podrodziny PAR-bZIP czynników transkrypcyjnych, które obejmują białko wiążące błonę D (DBP), ludzki czynnik białaczki wątrobowej (HLF) i białko wiążące gen vitellogeniny kurczaka (VBP ); VBP jest uważany za homologię kurczaka TEF. Inni członkowie podrodziny mogą łatwo tworzyć heterodimery i mieć wiążące właściwości DNA i transkrypcyjne. [5]

        Z angelskiego THIEF – złodziej

        pozdrawiam serdecznie

  9. BasiaB pisze:

    a Teraz mega ciekawostka odnośnie Armii Chrystusa, bladego pojęcia o nich nie miałam, znalezione w sieci :

    Chrzescijanie katolicy, a chrzescijanie ewangeliczni to coś innego.
    Ci drudzy są dla nas naprawdę naprawdę bardzo niebezpieczni, to armia chrystusa .

    Zostałem ewangelicznym chrześcijaninem.

    Nie wierzą w maryjke, nie chodzą do kościoła kk( ewentualnie do swoich zborow ), przyjmowanie komuni to tak jakby co niedziela ściągać Jezusa z krzyża i od nowa go zabijać.

    Uzdrawiają ( nieraz byłem świadkiem), nauczają na ulicach, kładą ręce na ludzi żeby zszedł na nich Duch SW. Czytają biblie głównie nowy testament.
    Jezuici, papież, Watykan i każda inna religia to wróg. Ich hasło „Jezus bez religii”.
    Najgorsze jest to że oni zdobywają moc, siłę, wiarę w siebie ale tylko w ” imieniu Jezusa”.
    Kochają i ufają Jezusowi że mają taką wiarę w niego że mogą rzucić się z przepaści( i myślę że ci najbardziej „uduchowieni” skoczą i nic im nie będzie).
    Mnie coś zawsze ratowało nie mogłem się do tego dopasować, nie potrafiłem wmówić sobie że jak to mówią ” wystarczy uwierzyć Jezusowi” że to jest moja droga.

    Aż do wycieńczenia prosiłem o prawdę , wiedziałem że nie należę do tego świata, aż nie chciałem tu być.
    Aż doszedłem do MNIE.
    Temat jest mi znany od strony kk i jezuici to nasz wróg , ale większym jeszcze ukrytym jest armia Chrystusa, którą trochę poznałem i chyba wiem którzy będą stać na wyższych rangach i będą chcieć” rządzić żelazną rózgą nad poganami” . „

    • BasiaB pisze:

      ” Teraz wiem że te przypadki losowe te zdarzenia to aplikacje , teraz wiem że to ewangeliczne chrześcijaństwo to aplikacja która bardzo chcieli mi wgrać ale im się nie udało bo widocznie mam najlepszego „antywirusa” .

      Teraz też atakują z każdej strony tak zwane „kłody pod nogi” , targają , dusza i co … I gówno bo coraz mniej się tym przejmuje i nigdy nie zbocze ze swojej ścieżki, że ścieżki prawdy.
      Boją się i to bardzo się boją żebyśmy się całkiem nie obudzili, bo rozszarpiemy ich na strzępy, nie odpuszczę ani trochę, nie okażę litości za to co mi i mojemu rodowi zrobili i robią . „

    • BasiaB pisze:

      ” Joseph Prince (piękny, odmłodzony i bogaty),
      Andrew Farley, Todd White( często uzdrawia na ulicach), Andrew Wommack, Graham Cooke, Dan Mohler ( dla mnie wariat , mało orgazmu nie dostaje jak gada o swoim bogu), Bill Johnson, początkujący „Jezus bez religii” ze swoim liderem Sebastianem, wielu wielu wielu innych.
      To są ewangeliczni chrześcijanie.
      Tylko Jezus – Bóg reszta to zwiedzenie.
      Robią nieźłe szoł na swoich spotkaniach wraz z uzdrawianiem.
      Zawsze masa ludzi. „

    • Mom pisze:

      czy to przypadkiem nie ci ewangelicy-luteranie reformatorzy? Buzek ma wielopokoleniowe tradycje w tej doktrynie a jego biuro (nie wiem czy nadal) było w rzekomo katolickiej uczelni przy samej Jasnej Górze.

      • BasiaB pisze:

        Ten psiogłowy jest z Gliwic i tam miał biura, nic nie wiem o Jasnej Górze, fakt ewangelik.
        Nie wiem jednak czy ewangelik-luteranin to to samo co ta Armia.

        • Mom pisze:

          Gliwice, buzek, ks? kryński, akademia polonijna w czestochowie, kradzieże terenów w cz-wie, kradzieże ikon i pamiątek ormian w Gliwicach to wszystko jedna klika..

        • BasiaB pisze:

          Buzek TW, Karol to największa gnida jaką nosiła śląska ziemia, to wyjątkowa, zaprzedana kanalia. Nie bez powodu napisałam : psiogłowy, rodzaj frakcji Anubisa.

        • Wojwit pisze:

          Energetyka – swego czasu próby zmonopolizowania rynku energii elektrycznej na Górnym Śląsku.

  10. Rafał G. pisze:

    .https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Protestantyzm . .https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Marcin_Luter . Luter w szesnastym wieku zreformował kk i powstał k.protestancki. Jest to być może jakby początek tej armi. Ale teraz chyba ostatnio podpisali jakieś porozumienie z kk.

  11. Mom pisze:

    tu godło armii zbawienia:

    napis blood and fire: krew i ogień!
    co ja mam z tą krwią od kilku dni? cały czas tylko ten temat mi krąży po głowie..

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewangelikalizm
    piszą tam, że luteranie to niewielki odsetek

    ciekawe, że H.G.Waltz jest wyznaniowo w ruchu odnowy w duchu św.

    sami filantropii…no nic tylko praca dla ubogich, szpitale itp
    kur-war-mać!!!

    • Vænn pisze:

      Reptory mają tendencję do krwi i białka, czyli dna, także wszystkie te miejsca oblegają z natury, bo mogą tam w łatwy i przystępny sposób pozyskać to czym się żywią.

  12. Mar... pisze:

    Buzek- Niszczycielek. Kontynuator programu przekazania ziem Naszych-Komu??? Bush- Niszczyciel Świata.. Ale to inna półka.
    Buzek i konsekwencje wynikające z jego „ewangeliczności”
    Spółka, nie pamiętam nazwy, której prezesem był (jest?) były wojewoda „górnośląskiego woje-wódz-(twa!) niejaki Marek Kępski
    Wykupiła ziemie i rozpadające się zamki w linii Orlich Gniazd – Mirów, Bobolice,Morsko – nie wiem jak jest z pozostałymi budowlami tej WAROWNI??? np. Ogrodzieniec, Ojców i dalej do Krakowa…..????, Czy Ostrężnik,itd, przez Olsztyn i do Jasnej Góry.
    Czym był w przeszłości ów szlak warowni? Komu i czemu służły? Dlaczego sprzedawczyki finansowane przez france przejmują Naszą tradycję na własność??

    • Mar... pisze:

      Przypomnę z młodości film : „Pan samochodzik i Templariusze”

    • Wojwit pisze:

      Autor strony „wandaluzja.com” – Janusz Prawdzic – Tell twierdzi, że są to zamki NEOLITYCZNE, czyli mają circa 4 – 5 tys. lat. Były tylko wyremontowane przez Kazimierza zwanego przez usłużnych historyków Wielkim, bo nawet za 60 000 kop (czyli 60000×60) za które oddał Czechom prawo do Śląska, nie byłby w stanie zbudować ich wszystkich za swego panowania. Czas na to był zbyt krótki. Poza tym KAŻDA NIŻSZA WARSTWA w tych zamkach jest wykonana w lepszej technologii budowlanej niż wyższa (lepiej i dokładniej przy zastosowaniu podobnych materiałów). Łatwo to sprawdzić choćby na zamku w Olsztynie, na którym jest to szczególnie widoczne. Nieprawdą jest, że zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną, ale wdrukowane slogany pozostają w pamięci najdłużej…

      • BasiaB pisze:

        Goering o tym wiedział 🙂
        No cóż – tak zrobiono nam w każdej dziedzinie.

      • Mar... pisze:

        Wojwit, jeśli masz szybkiego kompa – bo mój przeszedł na prędkość gąsienicową- to, spróbuj proszę, korzystając z wszelkich dostępnych źródeł nałożyć na siebie chronologie pobytu na naszych ziemiach Templariuszy i spektakularne murowanie Kazika zwanego Wielkim.
        Chyba nie przypadkiem pojawił mi się film z przed 50 lat Pan samochodzik i Templariusze
        Czuję, że może wyjść z tego coś ciekawego!!!
        Pozdrawiam

        • Wojwit pisze:

          http://polskasredniowieczna.blogspot.com/2014/11/templariusze-w-polsce.html

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Templariusze

          http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9521
          „Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9521
          W tym samym roku co Krzyżacy na ziemie polskie ściągnięto znacznie potężniejszy zakon: templariuszy. Była to inicjatywa księcia legnickiego, Henryka I Brodatego, a w zasadzie jego żony Jadwigi Śląskiej. Również oni zajmowali się gospodarką. Jako że wokół księstwa legnickiego nominalnie byli sami chrześcijańscy sąsiedzi, więc nie tyle był to podbój, co budowa gospodarki. Rozwijali handel, zakładali osady na niezagospodarowanych obszarach. Zapewne w dużej mierze dzięki templariuszom księstwo legnickie wyrosło na najsilniejsze i najprężniejsze księstwo piastowskie i gdyby nie najazd tatarski przekształciłoby się zapewne w królestwo.

          W Bitwie pod Legnicą w 1241 po stronie polskiej walczyli zarówno templariusze, jak i prawdopodobnie krzyżacy oraz joannici. Wdowa po Henryku II Pobożnym, który zginął w tej bitwie, sprowadziła jeszcze jeden zakon rycerski: Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą, który stał się główną instytucją prowadzącą szpitale na Śląsku.

          Styl polityki Kazimierza Wielkiego to był zeświecczony styl templariuszy i krzyżaków (idea, że główne konflikty wygrywa się gospodarczo a nie militarnie). (…) Dlaczego zatem templariusze stali się tak ważni i dlaczego przenikają ruch masoński, oparty na całkowicie przeciwnych zasadach do ruchu krucjatowego? Można oczywiście wierzyć w jedną z barwnych legend na ten temat, które głoszą np. że w Świątyni bracia odkryli alternatywną prawdę o Jezusie, że czcili Bafometa, praktykowali homoseksualizm, ukryli gdzieś Skarb Narodów.

          Moim zdaniem podłożem tej legendy jest to, co stało się główną specjalizacją templariuszy, a co stało się wielkim mostem czy nawet autostradą pomiędzy Europą a Bliskim Wschodem: pierwszy międzynarodowy bank, którego nie było nigdy wcześniej i jak sądzę — nigdy potem.

          Dzięki niemu kupcy z Zachodu mogli przestać wozić ze sobą sakwy i skrzynie z monetami. Templariusze mieli niezwykle obfitą sieć swoich „oddziałów” i ktoś, kto wpłacił sobie pieniądze w jednym oddziale, bez problemu mógł je wybrać w oddziale oddalonym o tysiące kilometrów. Co więcej, był to jednocześnie kantor, gdyż można było wybrać wpłacony ekwiwalent w innej walucie. Podnosiło to ogromnie bezpieczeństwo handlu w całym ówczesnym świecie, gdyż w zamian nie wydawano pieniędzy papierowych (które jedynie kompresowały obrót pieniężny), lecz coś analogicznego do współczesnych kart płatniczych — dokumenty tak zaszyfrowane, że dla złodzieja czy rabusia były bezwartościowe. (…) Czym zatem był proces templariuszy, który rozpoczął się w 1307, a zakończył w 1314 spaleniem na stosie jego liderów? Najpowszechniejsze wyjaśnienie głosi, że był to sposób na uwolnienie się przez Filipa Pięknego z długów wobec zakonu i rabunek ich dóbr. Byłby to wówczas największy w historii skok na bank. Moim zdaniem to bardzo nieudolne wyjaśnienie tych wydarzeń. Trzeba na nie bowiem spojrzeć w szerszym kontekście. Był to drugi etap wydarzeń, które rozpoczęły się rok wcześniej: w 1306 tenże król wygnał z Francji Żydów, konfiskując ich majątki.

          Czy Filip był zadłużony również u Żydów? Uwalnianie się od długów nie wydaje się zatem pierwszoplanowym motywem tych akcji. Czy chodziło o obrobienie wielkich banków? Jeśli tak, to kilkuletni proces pozwolił templariuszom ukryć bądź wywieźć znaczną część środków finansowych.

          Tym natomiast, co łączyło Żydów i templariuszy to ich kontrola nad handlem lewantyńskim. Byłaby to zatem próba nacjonalizacji handlu lewantyńskiego. Kasata zobowiązań to przy tym drobnostka.

          Europa straciła wówczas bardzo przydatny system finansowy, który ułatwiał rozwój handlu jako takiego. To mogłoby wyjaśniać źródło skali i trwałości legendy templariuszy. Dla masonerii templariusze postrzegani w takiej optyce nabierają głębokiego sensu: metamorfoza zakonu krucjatowego, który zaczął budować wspólną płaszczyznę (ekonomiczną) ponad różnicami religijnymi — miejsce podboju zastąpiła współpraca.

          Majątki templariuszy po likwidacji przeszły w dużej mierze na joannitów. Nie kontynuowali oni jednak dzieła templariuszy, zamieniając się na ogół w „korsarzy Chrystusa”. Kilka wieków później Napoleon Bonaparte dokończył inicjatywę Filipa Pięknego: w ramach wyprawy do Egiptu, która generalnie miała na celu zdobycie przewagi nad Anglikami w handlu lewantyńskim, zajął wówczas maltańskie dobra joannitów.
          Losy templariuszy po likwidacji zakonu ułożyły się różnie. Część z nich porzuciła śluby, inni wstępowali do istniejących zakonów lub tworzyli nowe. W Polsce nie prześladowano ich. Pierwszą komandorią polskich templariuszy była Oleśnica Mała, którą otrzymali od Henryka Brodatego. Interesujące jest, że to właśnie ta dolnośląska wieś stała się główną sprężyną opozycji antyhitlerowskiej w Trzeciej Rzeszy i była to opozycja nader znamienna. Chodzi o tzw. Krąg z Krzyżowej, założony przez hrabiego Helmuta Jamesa von Moltke i Petera Yorka von Wartenburga. York von Wartenburg był właścicielem Małej Oleśnicy. Wywodził się z rodziny o bogatych i intrygujących korzeniach. Jego pradziad był wybitnym pruskim feldmarszałkiem, który otrzymał Małą Oleśnicę od króla pruskiego po sekularyzacji dóbr joannitów. Ród dawniej nosił nazwisko Gostkowski, a jego korzenie sięgają kilka wieków wstecz. ”

          Tylko że: Kazimierz zrzekł się praw do Śląska, więc czy przebywali oni w Polsce…”

          http://polskasredniowieczna.blogspot.com/2014/11/templariusze-w-polsce.html

          (Enzo Valentini. Stroria segreta dei Templari. Rzym: Newton Compton Editori, 2014, s. 95-97.)
          „Niewiele wiadomo na temat posiadłości tempariuszy w Europie Wschodniej, szczególnie w krajach bałtyckich, które znajdowały się pod wpływami zakonu krzyżackiego i zakonu kawalerów mieczowych. Choć brakuje dokładnych informacji na temat ich siedzib w Inflantach, istnienie na tym obszarze świątyni jest pewne począwszy od lat 20. trzynastego wieku, czyli jeszcze przed pojawieniem się tu zakonu krzyżackiego, już działającego, jednak na razie w Ziemi Świętej.

          W Polsce Zachodniej templariusze osiedlali się wzdłuż Odry i granicy ze Świętym Imperium Rzymskim, w wioskach i na terenach nadanych im przede wszystkim przez księcia Władysława Odonicza i Barnima I, księcia szczecińskiego i pomorskiego.

          Na północy, w stronę Morza Bałtyckiego, znajdowały się posiadłości w Bani, Kunowie, Lubanowie, Baniewicach, Swobnicy, Piasecznie, Rurce, bardziej na południe – komandoria w Chwarszczanach, z podległymi jej miejscowościami: Dargonomyślem, Oborzanami, Cychrami i być może Sarbinowem. Bardziej prawdopodobne jednak, że ta ostatnia pozostawała pod wpływem komandorii w Tempelhof, jedynej siedziby polskiej znajdującej się na zachód od Odry (współcześnie jednej z dzielnic Berlina niedaleko Lietzen).

          Wszystkie komandorie polskie, założone niemal w tym samym okresie, prezentują podobieństwa konstrukcyjne, szczególnie budowle religijne, które wzniesiono w drugiej połowie XIII wieku. Naśladują one podobny schemat: zostały wybudowane na planie prostokątnym, a ich mury są granitowe. To właśnie dzięki użytemu materiałowi kaplica w Rurce zdołała przetrwać najazd bandy chłopskiej z Barnkowa, która w 1373 roku spaliła większość budynków komandorii i wykradła konie, bydło i owce.

          Znajdujące się w strefie międzynarodowych konfliktów, posiadłości templariuszy ponosiły szkody podczas wojen, które wybuchały w kolejnych po rozwiązaniu zakonu stuleciach: od wojny polsko-krzyżackiej (1519-1521), do tej trzydziestoletniej (1618-1648), od siedmioletniej (1756-1763), do II wojny światowej. Odbudowywane kościoły niszczono, by potem znów je zrekonstruować: to dlatego z budowli prawie zawsze pozostają tylko oryginalne mury. Modyfikacje i doróbki wykonywano z drewna i czerwonych cegieł.

          W ostatnich dziesięcioleciach zaprezentowano różne projekty, które mają na celu rewaloryzację zakonu templariuszy na terenie Polski, wśród nich stworzenie Szlaku Templariuszy. Prace restauracyjne i konsolidacyjne w Rurce doprowadziły do odkrycia średniowiecznego cmentarzyka z trzydziestoma dwoma nagrobkami, zaś w Chwarszczanach kosnerwatorzy usiłują ratować średniowieczne malowidła, które z powodu różnic temperatur wewnątrz i na zewnątrz grożą odpadnięciem od ścian.

          Większość dóbr templariuszy, podobnie jak w innych państwach, przejęli joannici, którzy nierzadko dokonywali przeróbek, jak nastąpiło w przypadku kaplicy w Rurce, która, opuszczona w XVI wieku, przez długi czas była używana jako gorzelnia. W Swobnicy natomiast joannici wybudowali ogromy zamek na planie kwadratowym, z ceglanymi murami i wielką cylindryczną wieżą. W 1680 roku budowla została sprzedana margrabiom brandenburskim, którzy przekształcili ją w barokową rezydencję. Zamek, przechodząc z rąk do rąk właścicieli prywatnych, którzy nie dbali o jego utrzymanie, jest w stanie postępującego niszczenia.

          Spośród polskich kaplic tempariuszy swoją wielkością wyróżnia się ta w Chwarszczanach (niem. Quartschen), wzniesiona w 1290 roku na pozostałościach poprzedniej budowli. Jej obecny wygląd jest rezultatem kolejnych transformacji. Jest to wielki budynek na planie prostokątnym, wybudowany na antycznym granitowym fundamencie. Ceglane ściany opinają masywne przypory, fasadę zaś okalają dwie cylindryczne wieże zwieńczone kopułami. Ponad kamiennym portalem można dostrzec trzypolowe, zamurowane obecnie, okno. Na szczycie znajduje się niewielka dzwonnica. Przestronne, trzyprzęsłowe wnętrze kaplicy przykryte jest sklepieniem krzyżowo-żebrowym, a światło wpada do niego przez dwupolowe, ostrołukowe okna.

          Rangę Chwarszczan podkreśla fakt, że ich komandor, Bernhard von Eberstein, pod koniec XIII wieku sprawował funkcję preceptora zakonu na Polskę, Nową Marchię, Czechy i Morawię. Natomiast w 1286 roku Otto VI, przedstawiciel dynastii askańskiej, już jako margrabia brandenburski wybrał tę komandorię, aby wstąpić do zakonu templariuszy. Pozostał tam jednak tylko trzy lata. W 1289 roku zdjął biały płaszcz z czerownym krzyżem, by zostać zakonnikiem cystersów w opactwie Lehnin, gdzie zmarł w 1303 roku (we wnętrzach klasztoru wciąż można zobaczyć jego płytę nagrobną).”

          Pubblicato da Monika Krasnodębska a 07:53

          Tylko że to nie działo się wtedy w Polsce… To nie były już wtedy ziemie polskie tylko albo zabrane albo…sprzedane.

          https://www.bing.com/images/search?q=templariusze+w+polsce&qpvt=templariusze+w+polsce&qpvt=templariusze+w+polsce&qpvt=templariusze+w+polsce&FORM=IGRE

          Zwróćcie uwagę na mapki. To ziemie nam zabrane względnie oddane. W Królestwie Polskim mają małe wpływy…

          http://templariusze.org/

        • Mom pisze:

          Wojwit, wszystko pięknie ale te wszystkie ich budowane czy odbudowywane zamki to w dalszym ciągu NIE NOWE a tylko przejęte i pokryte nową zabudową. Choćby Kaplica Gereona i Wawel. Wawel dobudowany, czyli przejęty, zabudowany, przekłamany i nam niedostępny. Faryzeusze wstawiając swoich braci na trony łatwo potem sprzedawali czy oddawali ziemie na których jeszcze łatwiej było się osiedlać. Jest tyle cudownych źródeł zabudowanych i przejętych a ludzie w takich miejscach nie mogą z nich pić, mogą za to przepraszać, że to ich wina 😦

  13. mrnice007 pisze:

    Ja tam jestem z 13 związany :/, choć to moja szczeliwa liczba, bo mam go więcej 😉 czasami..

    co do 13 czy innych bzdetów:

    http://evelorgen.com/wp/tag/primordial-man/

    wersja tłumaczona http://translate.google.com/translate?sl=en&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fevelorgen.com%2Fwp%2Ftag%2Fprimordial-man%2F

    • BasiaB pisze:

      Nie napisałam, że 13-tka jest zła, lecz symptomatyczna, widać ma jakieś szczególne znaczenie w 12-tkowym systemie.

      Bardzo ciekawy artykuł 🙂
      dzięki.

      • Andy pisze:

        Pozwolę sobie na kilka skojarzeń odnośnie „13” nastki.
        Wg mnie 13 to nowe 1. Następny po archetypowym cyklu 12 nastki. Czyli 13 to nowy baran – Nowy Baranek w cyklu zodiakalnym gdzie na początku jest Baran. Można by rzec ,że to „katolicko” Z martwych wstały Chrystus. W Tarocie to karta Śmierć – czyli przemiana ostateczna. Oczywiście wszędzie rozpowszechniono mit pechowej trzynastki (!).
        Ja oceniam to tak. Trzynastka jest jak najbardziej pozytywna. Trzynastka reprezentuję prawdziwą zmianę, a nie udawany postęp. Dlatego jest obrzydzana i demonizowana. Oczywiście zmiana może czasem wymuszona – stąd skojarzenie ze śmiercią. Trochę jest takim zaprzeczeniem 11. Gdzie 11 to krok wstecz gdy staje się na końcu cyklu czyli na 12. 11 -stka jest nadmuchana jako liczba mistrzowska ;-).
        Wszyscy aż pieją gdy słyszą 11. 22, 33, 44…

        • Rafał G. pisze:

          Liczby 13 (numerologiczne 4) i 33 (numerologiczne 6) są
          bardzo ważne dla masonerii, tajnych stowarzyszeń oraz dla
          satanizmu. Wielka Pieczęć Stanów Zjednoczonych zawiera
          13 gwiazd, 13 strzał, 13 liści wraz z 13 oliwkami oraz
          13 pasów na tarczy heraldycznej . Tak pokrótce , ale można na ten temat dużo wiecej

        • Oczek pisze:

          Cześć
          Andy to co ja mam powiedzieć urodziłem się 13 marca .. I jestem 33.. i powiem wam odkąd zacząłem czytać ten blog dopiero po czasie zacząłem widzieć to jak jesteśmy kodowani ..pół roku wstecz kiedy nie spojrzałem na zegarek trafiałem na równą godzinę i to nie ważne rano , po południu czy był to wieczór zawsze była np 11:11,17:17, itp i to nie było że to raz czy tam dwa to trwało sporo czasu i dzień dnia miałem po kilka godzin takich że kiedy nie spojrzę tam równa jest godzina .. Teraz mam tak z 33 patrzę na zegarek tam np 15:33 lub jakaś inna godzina , przewijam jakiś utwór lub film to trafiam w taki czas minuta i trzydzieści trzy sek.. itp nawet teraz pisząc ten post jak spojrzałem na zegarek była 15 33 .;; A i mam pytanie wiedziecie czemu interesują się mną zwierzęta ? Wszędzie spotykam koty , ptaszki jak latają to nad samą głową …Jeżdżąc po lesie jak spotkam wiewiórki to nie uciekają tylko patrzą się na mnie ..Może ktoś z was coś na ten temat wie ?

        • mrnice007 pisze:

          Tez jestem 33 w numerologi daty mam podobny przypadek.. :/

      • Mom pisze:

        Pamiętam z dzieciństwa, każda wyliczanka zaczynała się znakiem w górę . Jeden w niebo a dopiero wyliczanie na uczestnikach zabawy.. Zawsze ten jeden dodany, czyli np jak 12 to w wyliczance faktycznie wychodziło 13.

        • Mom pisze:

          też kalendarz: słoneczny-12 miesięcy, księżycowy-13 miesięcy

        • BasiaB pisze:

          W nawiązaniu do Rafała i Mom, jako kontynuacja – któreś z 13-tki jest koniem trojańskim, fałszywką, tzw. JUDASZEM.

        • Mom pisze:

          właśnie, ten niewidoczny Wielki Trzynasty.
          W „Karierze Nikodema Dyzmy” jest rytuał wielkiego trzynastego.

    • JacekT. pisze:

      To wszystko bzdety – niestety dość DUŻE BZDETY – w skrócie jesteście naznaczeni – inaczej „ponumerowani” – analogicznie jak bydło „pięczątka” przez jaszczury czyli wlaścicieli „ludzkiego stada”(w ich postrzeganiu oczywiście) – radzę jak najszybciej uwolnić się z tego „paradygmatu”(postronka\łańcucha\kajdan) na którym was prowadza jak wlasnie bezmyślne bydlo, zgodnie z ich a nie waszymi interesami
      ps.radzę też pozbyć się „kompleksu jezusa” – jesteście bogami ale porównywanie się(zgodnie z ich sugestią/programem) do największej sprokurowanej przez nich na was pułapki czyli syna jaszczurzego(jehowy) nie jest bardzo przytomne
      pps.też do mnie ciągną np.pszczoły,gołębie itd. – ale wiązanie tego z np.numerologią czy innymi bzdetami jest nieporozumieniem(żeby tylko…)

      • BasiaB. pisze:

        jesteście naznaczeni – inaczej „ponumerowani” – analogicznie jak bydło „pięczątka” przez jaszczury czyli wlaścicieli „ludzkiego stada”(w ich postrzeganiu oczywiście)

        radzę też pozbyć się „kompleksu jezusa” – jesteście bogami ale porównywanie się(zgodnie z ich sugestią/programem) do największej sprokurowanej przez nich na was pułapki czyli syna jaszczurzego(jehowy) nie jest bardzo przytomne”

        Zamiast licytacji kto jakim jest numerem NARESZCIE KONKRETY ! 🙂
        Ileż to razy napisałam, że wszystko kodują ?!
        Może teraz dotrze, że to nie Sf, ale faktycznie wam dokurwia w Waszym życiu !
        I to non stop.
        A Wy sie tak będziecie przerzucać i licytować .

        Pisałam o trutniach ?! Pisałam.
        Ile razy ?!
        Niech ktoś mi powie ?
        Czy ktokolwiek z was wyciągnął z tego wnioski ?!
        Czy ktokolwiek z Was pomyślał choć raz co z tym fantem zrobić ?!
        Czy to na zasadzie – Basia Napisze – Basia wykona ?!
        Bo ja wiem ile osób pracuje na tej stronie.
        Reszta z powodu lenistwa jest niepotrzebna, bo w taki sposób się klują nowe trutnie i nie odstąpię od tego.

        Kolejny raz piszę :
        Taki Skryba Belzebub ma bardzo w hierachi trutniowej czyli de MOOONicznej .
        Jest ich 6-ściu.
        Widzą i słyszą,wiedzą i działają mając kompletne hybrydy do dyspozycji.

        A wy się dalej licytujcie.

        • JacekT. pisze:

          no tak Basiu tak to niestety wygląda – „pajęczyna”(w formie powielanych przez nieświadomych tego ludzi i nie ludzi – programów matrixa) dosięga i twojej strony – ale znam jedno(przynajmniej) lekarstwo na to kodowanie – mianowicie ODKODOWANIE – czyli aplikowanie sobie często odtrutki w tej postaci: http://weeb.tv/mini-channel/stargate 🙂

        • Mom pisze:

          Z tymi numerologiami to jest nawet zabawne, co alfabet to przecież inaczej 🙂
          Dla mnie jest jednoznaczne, że jak widzę wszędzie te kodowane zlepki cyfrowe to faktycznie znak ale wymagający ode mnie większej ochrony bo znak, że faktycznie demoony są wtedy obok. Jest takie powiedzenie: „umiesz liczyć, licz na siebie” 🙂

        • BasiaB. pisze:

          Jacku ileż to razy – namawiałam do obejrzenia tego serialu, ilez to razy namawiałam do INWENCJI .
          Każdy zdrowo-myślący powinien wiedzieć, że jak są kody, a są na wszystkim, to należy to po prostu ODKODOWAĆ, ŚCIĄGNĄĆ TE CHOLERNE PIECZĘCIE, a nie liczyć na innych, ani tym bardziej na mnie, bo ja mam na co dzień dosyć odganiania się od MUCH i nie mam czasu zajmowania się wszystkimi, chociaż co możemy to robimy.
          Jednak indywidualnych problemów nie rozwiążemy.

          Dokładnie Mom ; „umiesz liczyć, licz na siebie” 🙂

        • JacekT. pisze:

          @Mom
          „Z tymi numerologiami to jest nawet zabawne, co alfabet to przecież inaczej”

          A za tzw.Wieżą Babel to jak myślisz KTO stoi… ?

        • Mom pisze:

          @JacekT myślę,że trzeba się zastanowić czym była naprawdę tzw. Wieża Babel i do czego miała prowadzić. Wywiad z Beatą W. zainspirował mnie do spojrzenia jeszcze szerzej na tę i kilka innych kwestii, układam je sobie teraz.

        • mrnice007 pisze:

          Nie zmienisz daty urodzenia.., a jak masz ściągać z siebie kody wyryte na stałe,
          ja chyba mam pomysł, ale z innej beczki, zdaje mi się, że często kody nie zostają nałożone tak bezmyślnie tylko blokują je kody pokrewne, kody które do nas przemawiają i łącza się trzymając inne, np” byleś potężnym wojownikiem kiedyś podczas najazdu elohim/ plejadan i walczyłeś do końca..,” nie jestem nawet pewnych info sprawdzić choć niektóre by nam fajnie pasowały, albo” masz armie do dyspozycji..”- hmm (jak armia w władcy pierścieni nieumarłych.. co stchórzyli i zostali spętani niby klątwa).. takie gdybania..

        • BasiaB. pisze:

          Fajnie napisałeś mrnice.
          Bardzo dobre odkrycie z tymi kodami, jedne kamuflują drugie, ale przecież pisałam: po nitce do kłębka.
          Zawsze zaczynamy od najsłabszego ogniwa, później to już leci, czasami lepiej czasami gorzej, ale odkrywają się kolejne warstwy i np na następny dzień można lecieć z tymi, które się ukazały po ściągnięciu poprzednich.

          ” (jak armia w władcy pierścieni nieumarłych.. co stchórzyli i zostali spętani niby klątwa).. takie gdybania..”

          Słuszne gdybania – tylko, że nikt nie stchórzył lecz zakryto możliwość wydostania się z tej pułapki, bo klątwy i kody są na wszystkim.
          Zostali unieruchomieni.

  14. Mom pisze:

    Męczy 🙂 mnie tzw. znak V-ictorii. Kiedyś przeczytałam, że niejaki Crowley podpowiedział Churchilowi, że V jest mocniejszym energetycznie symbolem od swastyki i stosowanie go pozwala pokonać swastykę. Te wszystkie piosenki o victorii to zasilanie nie tego zwycięstwa!

  15. BasiaB. pisze:

    A tymczasem w WATT y K’An ie :

    ” korzysta ono z promieniowania elektromagnetycznego pozostałego po dawnych wydarzeniach.
    Chronowzijer jako analog telewizora, który zamiast sygnału telewizyjnego odbiera wydarzenia z przeszłości.
    urządzenie nie zostało zniszczone i ma być przechowywane w sekretnym miejscu.
    W 1988 roku Watykan zagroził ekskomuniką wszystkim ludziom korzystającym z urządzenia o opisanych właściwościach”
    http://innemedium.pl/wiadomosc/chronowizjer-tajne-urzadzenie-watykanu-do-zagladania-w-przeszlosc-i-przyszlosc

  16. BasiaB. pisze:

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/skandal-w-watykanie-wspolpracownik-papieza-organizowal-homoseksualne-orgie-w-budynku

    no i taki komentarz:
    ” Watykan i ogólnie KK zawsze był i jest siedliskiem zła… Kiedyś mordy na innowiercach i apostatach, morderstwa i intrygi wewnątrz tej instytucji, tysiące ludzi spalonych na stosie (zgodnie z nakazem biblijnego Boga) za „czary”, czy bluźnierstwo…
    Dziś pedofilia, pornobiznes i inne szemrane biznesy, możliwe dzięki największej pralni brudnych pieniędzy na świecie, czyli tak zwanemu Bankowi Watykanu!!!
    Rzygam już słuchaniem cyklicznie co jakiś czas, jak po przypadkowym wykryciu afery, ten czy tamten wysoko postawiony klecha, bije się w pierś przed kamerami i obiecuje ukaranie winnego!!! To wszystko jedna wielka ściema!!! To wszystko jedna wielka mafia!!! ”
    http://zmianynaziemi.pl/comment/364160#comment-364160

    a tak ogólnie ORgiastyczny kardynał ma…kocie rysy twarzy, tylko mu wąsiki domalować.

  17. BasiaB pisze:

    Minerałek pisze:
    10 września 2017 o 09:27 https://mistykabb.wordpress.com/2014/06/17/aktualnoscinie-tylko-polityczne/comment-page-3/#comment-40169

    Dzienniki Hansa Nilzera lub co ukrywa Watykan?

    Wybrane cytaty z dzienników Hansa Nilzera z 1899 r., w których pisze on o tajemnicach Watykanu, starych manuskryptach, z którymi pracował. Nieznanymi rękopisami Ewangelii i opowieściami z życia Jezusa Chrystusa. Wedami i wielu innymi, które tak skrupulatnie ukrywane są przed ludźmi.

    https://treborok.wordpress.com/dzienniki-hansa-nilzera-lub-co-ukrywa-watykan/?preview=true

  18. El pisze:

    Zrobiłem krótki przegląd wiarygodności artykułu.Po pierwsze czyta się to nazbyt współczesnym językiem ,po drugie rosyjska strona źródłowa przedstawia coś w pokroju naszej ZnZ,czyli nie ważne do końca fakty,dowody a przekonanie autora publikującego,po trzecie zero wzmianki w necie na to nazwisko ‚hans nilzer’,po czwarte brak zdjęcia oryginału tego dziennika co byłoby już czymś wartym odniesienia(no sorry,ale jeśli ktoś wrzucił to do neta to musiał przepisać skądś te słowa,więc gdzie dowód!) …Powiem wprost,dla mnie to jest tekst napisany przez kogoś żyjącego tu i teraz mający na celu w sprytny sposób ukierunkować czytających i piszę to mimo iż jestem jednym z tych co srogo potępiają wszelkie religie.Rozpracować rzetelnie manipulatorów a nie stosować podobnych sztuczek opierających się na naiwności ludzkiej.

  19. Minerałek pisze:

    El, Treborok wspomniał, że będzie część II-ga tego art.

    • El pisze:

      Jeśli w drugiej części zamieści coś co może rozwiać moje wątpliwości wobec wiarygodności publikacji to zwrócę honor intencji autora,ale raczej miałkie oczekiwania:)
      Póki co naprawdę marnie się to prezentuje.

      • BasiaB pisze:

        Dodaj coś sam od siebie w kwestii biblioteki Watykańskiej, przechowywanych tam artefaktów czy manuskryptów. Zapoznaj nas ze swoją wiedzą w tym temacie.

        • El pisze:

          Oj Basiu,przecież ja nikogo zaatakować nie chciałem oprócz tych co są autorami dezinformacji tak OGÓLNIE, już nawet nie chodziło mi o temat watykanu .
          Nawet jeśli są dowody z tajemnych bibliotek watykańskich to w tym artykule ich po prostu niema…Zwykły tekst,nic więcej.Żadnych nazwisk,zdjęć,lokalizacji konkretnych.NIC.Jak mam w coś takiego uwierzyć biorąc jednocześnie pod uwagę,iż pokrywa się to z moimi przekonaniami?Co innego przemyślenia osobiste,domysły,sądy nasze a co innego fakty,które probuje się w taki sposob przedstawiać.W tym dzienniku domniemanego Nilzera pisze on,że sporządził przepisy dokumentów z tej biblioteki i rozesłał różnymi kanałami do swojego kraju…no chociaż publikacja jednego takiego dokumentu,litości!

        • BasiaB pisze:

          El – jesteś taki naiwny bo czegos nie rozumiem ?!
          W jaki sposób i kto ma Ci potwierdzić, że tajne jest tajne i zostało bezprawnie ujawnione ?!
          Jakiego potrzebujesz dokumentu na potwierdzenie TAJNYCH FAKTÓW ?
          Napisz w takim razie do Treboroka i z nim dyskutuj na temat listów Nilzera.
          To tak jak byś chciał za 100 lat listów tego hiszpańskiego eks jezuity z tego wątku:
          https://mistykabb.wordpress.com/2017/06/19/watykan-lateran-swieta-brama/comment-page-1/#comment-40243

        • El pisze:

          Ale przecież jak władza kościelna może mi zabronić ujawnić dokumenty na ich temat,które jakimś sposobem trafiły w moje ręce.Nie może,nie ma takiego prawa.
          Gdybyś przeczytała ze zrozumieniem moją logikę i sens to nie musiałbym tego dalej drążyć bo wszystko tak naprawdę wyrazilem w pierwszym poście,ale Ty ustosunkowalaś się wobec mnie ofensywnie nie wiedzieć czemu ,bo niby co,podważyłem wiarygodność autora ?No tak zrobiłem to bo taka jest prawda,nie można w taki sposób prowadzić portalu informacyjnego w sposób poważny i tu nawet nie w Treboroka uderzylem tylko w stronę rosyjską z ,ktorej został przetlumaczony tekst.

        • BasiaB pisze:

          Nie do Ciebie El – tylko do Twoich wniosków, zachowujesz się tak jak byś spadł z księżyca, a ja mimo prowadzenia takiego bloga nie lubię braku pragmatyzmu i oderwania od rzeczywistości, bo to prowadzi donikąd.
          Zobacz co napisała Mom :
          https://mistykabb.wordpress.com/2017/06/19/watykan-lateran-swieta-brama/comment-page-1/#comment-40262

          Tak po prostu jest, pazerne klechy tak postępują i nie licz na to, że nagle otworzą podwoje swoich wiekuistych skarbów, najtajniejszych z tajnych na Ziemi i zdobędziesz potwierdzenia naukowo-dowodowe na to co tam się znajduje.

          Ludzie by oszaleli gdyby do nich dotarł tylko ułamek wiedzy zgromadzonej w tych przepastnych archiwach. Pamiętaj : nic nie jest tym co jest, a nikt się nawet nie spodziewa jak bardzo zagmatwana jest prawda.
          Przeczytaj ten list, bardzo się cieszę że Emi go tu wkleiła.
          https://mistykabb.wordpress.com/2017/08/29/mroczne-rytualy-kk-cz-ii/comment-page-1/#comment-40292

        • El pisze:

          Czytałem post Mom i zgadzam się z nim w pełni…Tacy katolicy w większości są straceńcami,ja mojej mamie od dłuższego czasu wielokrotnie argumentowałem szczegółowo i dosadnie jak postrzegam kościół a mimo to osiągnąłem średnio zadowalające rezultaty by wyciągnąć ją z tego diabelstwa..Podjąłem się tego wyzwania bo jest osobą dość kapującą bo normalnie to nie da się porozmawiać z kimś kto się nie interesuje wymiarem swojej duszy na takie tematy…Powchodzili tam gdzie większość dla własnego spokoju i bezpieczeństwa i póki taka jest tendencja to tam zostaną.

          „Tak po prostu jest, pazerne klechy tak postępują i nie licz na to, że nagle otworzą podwoje swoich wiekuistych skarbów, najtajniejszych z tajnych na Ziemi i zdobędziesz potwierdzenia naukowo-dowodowe na to co tam się znajduje.”

          Według naszego spornego artykułu podobno dowodami były odręcznie przepisane dokumenty z biblioteki watykańskiej,ale niestety ich nie możemy zobaczyć:D
          Sorry,ale nie mogłem się powstrzymać:)

          ‚Przeczytaj ten list, bardzo się cieszę że Emi go tu wkleiła.
          https://mistykabb.wordpress.com/2017/08/29/mroczne-rytualy-kk-cz-ii/comment-page-1/#comment-40292

          Noi to mi się podoba,jest zdjęcie oryginału,można zawiesić oko.

      • BasiaB pisze:

        Póki co to co jest opisane w tym artykule pokrywa się z moją wiedzą na ten temat uzyskiwana w najprzeróżniejszy sposób przez ostatnie kilka lat, i właśnie jak raz niedawno, bo w zeszłym tygodniu rozmawiałam n/t skarbów Biblioteki watykańskiej.
        Poza tym tekst u Treboroka pokrywa się z innymi przeciekami dotyczącymi tychże przepastnych archiwów.

        Także Twoje malkontenckie „nie bo nie” jest wynikiem …czyżby braku wiedzy, a tą nazywa się …ignorancją, czy może innego powodu?

    • BasiaB pisze:

      Minerałku – Ty nic nie tłumacz, tym bardziej, że tekst nie jest Twojego autorstwa, a Treborok jest znany z umieszczania bardzo niewygodnych ale sprawdzonych informacji.

  20. Minerałek pisze:

    OK Basiu, dziękuję.

  21. Mom pisze:

    Witam
    Co do tych dzienników to zgadzają się Basiu i z moimi przemyśleniami. Sama okoliczność ukrywania wiedzy i artefaktów przez Watykan jest niepodważalna, jakże tu więc szukać prawdy i czystej intencji? Wszędzie brud, smród, kiła i mogiła.. Ja już nie mogę patrzeć na te zamglone, opętane oczka ludzi, padające na kolana przed czernikiem. Mając dowody czy nie, powinniśmy głośno wszystko podważać- oni powinni się zacząć ze wszystkiego tłumaczyć. Udowodnić, bo to wszystko za daleko zaszło. Jak to wszystko co głoszą jest takie prawdziwe to nie powinni mieć problemu..
    Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s