Agnieszka Lisztwan – Gayatri Mantra (słowiańskie odczytanie)

Om_symbol.svg

Gayatri Mantra

Rozsławiona na cały świat mantra Gayatri Mantra, nazywana mantrą mantr… Okazuje się, że nikt do końca nie rozumie jej znaczenia. Aż do teraz…

Jest wiele błędnych tłumaczeń i interpretacji, całkowicie wyssanych z palca, podczas gdy każdy Polak z jako taką wiedzą o wierze przyrodzonej, gdy wczyta się w tekst z odpowiednim nastawieniem, zrozumie znaczenie tej mantry. Są też interpretacje bliższe prawdy, jednak dokonywane były one przez osoby, których język nie jest aż tak bliski staro-ariańskiemu. Najbliższy sanskrytowi jest język polski i inne języki słowiańskie.

Przez lata nawet mi nie przyszło do głowy, aby to tłumaczyć czy się zastanawiać nad sensem tej mantry/mątry/mądry. Teraz, ponieważ koncentruję się na głębszym poznaniu wiary rodzimej, otrzymuję wglądy, które wcześniej były zablokowane.

Nie twierdzę, że nikt nie ma racji, oprócz mnie i dopuszczam nietrafność mojej teorii, jednak uważam ją za najbardziej prawdopodobną, gdyż podchodzę do tego inaczej niż inni – tłumacząc prosto, tak, jak słyszę – czyli porównując z językiem polskim współczesnym i tym trochę starszym. Nie szukam tam, czegoś, czego tam nie ma.

Mantra jest pisana systemem pisma Devanagari, czyli Dziwy na górze, Bogowie na górze; jest wersetem z Rigvedy / Rygwedy, która została przekazana przez słowiańskich przodków – Arian – i jest ich podstawową modlitwą.

Przykładowe tłumaczenie mantry, jedno z wielu, podaje je tylko jako przykład, zapewne tłumaczenie z angielskiego:
“Medytuj nad OM, pradźwiękiem Boga, z którego biorą początek trzy sfery, Bhur – ziemska, Bhuvah – eteryczna, subtelniejsza i Swaha – niebieska. Oddajemy cześć (Varenyam) najwyższemu, niepojętemu, Boskiemu Bytowi (Tat), a także twórczej, życiodajnej sile przejawiającej się w słońcu (Savitur). Medytujemy (Dhimahi) nad promieniowaniem (Bhargo), światłem (Devasya) Boga, które unicestwia wszelką ciemność, niewiedzę i wszelkie wady. Niech Twoje światło rozjaśni nasz umysł (Dhi) – Boże, prosimy Cię o to usilnie (Yo nah Prachodayat). “

Żródło: http://wyciszalnia.pl/mantra-project/mantra-gayatri-142.html

Gdy przeczytacie to, co poniżej, dla większości z Was, te powyższe i podobne im tłumaczenia nie będą miały już sensu.

TYTUŁ: Gayatri Mantra

Utrzymuje się, że Gayatri to imię Bogini, Matki Ziemii (Gaja), która jest zarazem żoną słonecznego bóstwa, Sawitri oraz Saraswati. Nie zgadzam się z tą hipotezą.

Według mnie, GA to po prostu skrót od Baga – Bóg/Bóstwo, czyli tytuł to:

(Ba)Ga Ja TriJestem Trójbogiem / Trójcą lub najprościej Trzy Boskie Ja

W sanskrycie Gaya jest pisane razem, jednak w językach słowiańskich często występują takie łączenia, a na naszych łączeniach tego typu oparty jest każdy język. W tym rozumieniu Gaja oznacza tutaj boskie jestestwo. Przykładem, choć niefortunnym, jest słowo diabeł, początkowo Di-ja-bel – oznacza ‘jestem białym bogiem’. Widzimy tutaj, że diabeł jako słowo, początkowo związany był z Białobogą. Ten przykład pokazuje nam, że Gayatri, to właśnie takiego rodzaju „samookreślenie”. Przy okazji wskazuje skąd wziął się angielski Devil – Dev -i-(bie)l. Tak samo jest z Bel-ja-l. Jak widać wszelkie „białe” pogańskie bóstwa, związane z materią, zostały przez kościół katolicki przemianowane na złe demony.

Gaya w języku Ariów nie może oznaczać Matki Ziemi, ponieważ matka i ziemia, zawsze związane są z dźwiękami M oraz S. Matka to Ma, Mat, a Ziemia to Sma, Sima, która później rozwinęła się do Siema, Ziemia. Dźwięk GA zawsze związany był z ogólnym bóstwem, bytem wyższym, górą.

Następnie utrzymuje się, że Ga znaczy śpiewać, a yatri oznacza ochronę. Nie ma to żadnego potwierdzenia etymologicznego, jeśli brać pod uwagę języki słowiańskie. Ja tri, oznacza po prostu trzy Ja, więc nie wiem po co zmyślać inne znaczenia.

Dodatkowo zauważmy, że bóstwa kojarzone z mantrą – Sawitri, Savitur, Saraswati – wszystkie mają rdzeń podstawowy – sawi lub swa, czyli ariańskie „swat” – współczesne „świat”. Źle interpretowane w Wedach jako różne bóstwa, oznaczają po prostu Świat stworzony, czyli naszego Światowida.

Gayatri jako bogini została utworzona później jako boskie odzwierciedlenie tej mantry. Przedstawiana jest z pięcioma głowami i dziesięcioma oczami, co oznacza panowanie nad wszelkimi żywiołami i kierunkami ŚWIATA stworzonego.

Zgadzam się za to z tym, że Gayatri może reprezentować Trójboga męskiego i żeńskiego, jako że o trójcę tu chodzi.

Tekst mantry:

Om
Bhur Bhuvah Svaha
Tat Savitur Varenyam
Bhargo Devasya Dheemahi
Dhiyo Yo nah Prachodayat.

Tekst i moje tłumaczenie:

  1. Om     Jam

Według mnie Om to tak naprawdę Jam – wskazuje na to symbol oraz znaczenie, które odkryłam. 3 litery czytane od prawej, do góry i do lewej to wg mnie:

JAM:

J- Ojciec/Ja (Umysł, Świadomość)

A: A lub Adam, co oznacza Syna/Słowo/Słońce/Oko/Świat/Zbawiciela (Dusza, Nadświadomość)

M-Matka (Materia, Podświadomość)

OM-JAM

Literę, którą uważam za J, często bierze się za U, jednak nie ma to żadnego sensu ani symbolicznego, ani etymologicznego. Dźwięk U oznacza wodę, więc byłyby tutaj jakby dwie żeńskie postaci Boga. Jedyny sens ma ojciec, który łączy się z matką, tworzący Syna – Świat.

  1. Bhuh Bhuvah Svaha 

Bóg Bóga Sława (Słowo/Syn/Świat)

Początkowa formuła „Bhur bhuvah Svah” nazywana jest mahāvyāhṛti czyli wielkim wezwaniem. Jak dla mnie „mahav ya tri” oznacza Trzy Wielkie Ja.

Svaha, jest często wymawiane jako Suaha, ponieważ w skryptach bardzo często u zastępowano literą v lub w, dlatego też w języku angielskim mamy w czytane jako ł. Z tego powodu, myslę, że oznacza „sławę”, a nie np. świat.

  1. Tat Savitur Varenyam

Tak Savit (Świat) urwaren (utworzony, urobiony, uwarunkowany, uwarowany) jam,

 

Zazwyczaj interpretuje się Savitur jako bóstwo słoneczne Savitr czy Savitur. Jak dla mnie oczywistym jest, że Savit to Swiat, a dopisek R, Ra, Ur – niczemu nie zaprzecza, ponieważ RA jest Duchem Świętym, z którego powstaje Świat. Ra jest obecny w wielu słowach i nazwach w języku ariańskim.

  1. Bhargo Devasya Dheemahi

Bardzo Devas (Dziewus/Dziwus czyli Bóg) Ja DiMahi (Wielkoboski)

 Podczas, gdy wiele źródeł tłumaczy Di jako Boga, a Mahi/Maha – jako Wielki/Wielcy, tutaj tłumacze próbują z dimahi zrobić „medytować”.  Jak dla mnie tłumaczenie jest proste – Wielki Bóg lub Wielkie Boskie Ja. Hinduska tradycja duchowa nazywa nawet Gayatri Mantrę – Mahamantrą, czyli wielką mantrą. Oczywistym jest, że Mahi oznacza Wielki.

  1. Dhiyo Yo nah Prachodayat

Boski Ja, Ja na prahoda (prahoda -prahda – prawda – naprawdę/prawdziwy) Ja lub odmiana jet – wszy.

Diyo oznacza Boga lub Boskie Ja. Nawet w żywych, wspólczesnych językach mamy przykłady używania Dio, Divine, Dios – jako słowa Bóg/Boski, a pochodzą one ze słowiańskiego „Dziw-div” – dziwny, boski. Yo jest tym samym, co ja, są miejsca w Polsce, gdzie nadal używa się formy jo zamiast ja. „Ja” pozostało też w języku niemieckim jako potwierdzenie, gdzie po kaszubsku „jo” oznacza potwierdzenie. Widzimy, więc jak bardzo język może modyfikować się i zmieniać, choć dostrzegamy ewidentne pozostałości ze starożytnych języków.

Nah Prachodajat – myslę, że przejście od prahoda do prawdy jest bardzo proste i zrozumiałe. Nah może w niektórych kontekstach oznaczać nasz, jednak tutaj myślę, że może oznaczać naj.

W związku z powyższym, jedyne NajPRAwdziwsze (według mnie) słowiańskie tłumaczenie/znaczenie Gayatri Mantra to:

Trzy Boskie Ja

 Jam
Bóg, Bogini, Słowo.
Tak Stworzonym Światem Jam Jest.
Jestem bardzo Wielkim Bogiem.
Boskim Ja, Najprawdziwszym Ja.

Teraz mogę zrozumieć dlaczego recytacja tego tekstu może oczyszczać, dać moc itp.

W Rygwedzie napisano, że recytowanie tej mantry może dać wszystko – teraz wiem dlaczego – w końcu mówisz do siebie, że jesteś Bogiem, identyfikujesz się z boską mocą.

[Jeśli chcesz wykorzystać lub cytować ten tłumaczony tekst mantry, proszę podać źródło, linka do tej strony oraz dodać ©A. Lisztwan. Możliwe, że ktoś już podobnie tłumaczył tę mantrę, jednak nie znalazłam nic takiego w Internecie do dnia 27 Marca 2017]

Możliwe tłumaczenie na język angielski:

3 Divine Selves

I am

God, Goddess, the Word.

This way created World I am.

I am a very Great Divine.

Divine Self, The Real Self.

Jestem otwarta na polemikę, porady, uzupełnienia, potwierdzenia, dowody itp.

Nie szukajmy jednak w źródłach typu wikipedia czy standardowych tłumaczeń, ponieważ nie mają one, w większości, zbyt dużej wartości. Odzwierciedlają standardową wiedzę na ten temat. Gdyby jednak istniało jedno pewne tłumaczenie, to nie byłoby tak wielu różnych interpretacji. Myślę, że moje jest najbliższe prawdy, bo najprostsze.

Agnieszka Lisztwan

Źródło:http://bialczynski.pl/2017/03/28/agnes-lisztwan-gayatri-mantra-slowianskie-odczytanie/
Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, Cywilizacja Słowiańska, genetyka, mantry, sanskryt, słowianie, Ziemia, świadomość i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „Agnieszka Lisztwan – Gayatri Mantra (słowiańskie odczytanie)

  1. Ktoś pisze:

    Jak to mówią hinduistyczne teksty…..
    na początku był Śhiva z jakiego zrodził się świat…..
    więc modlenie się do gai jest podobnym PRZEKRĘTEM
    jak wiele innych żmijnych sztuczek z nicowaniem znaczeń.

    W Wedach nie ma Gai…. pierwotne żeńskie bóstwo
    ma ZNANE i ZUPEŁNIE inne miano….. i jest jak mówią
    hinduistyczne teksty TEŻ JEGO EMANACJĄ…..

    Przypominam iż białczyński to banderowiec
    a przynajmniej wyraźny filo…… więc będzie on
    promował to samo co promuje cobra parker bashar
    bo TEŻ REALIZUJE POLITYKĘ NAZI (gb) w odniesieniu
    do polin i przekształcania jej w judeopolonie.

    A symbol Om ma zupełnie inne znaczenie.

    • BasiaB pisze:

      Dlatego umieściłam ten tekst.
      On nie jest napisany przez Białczyńskiego, a pod spodem sa trafne posty.
      Od pewnego czasu zastanawiałam się skad wzięła się nazwa Gaya, ?
      Od początku, kiedy natrafiłam na nazwę Ziemi jako Gaja, nigdy się z tym nie zgadzałam, czego wynikiem jest – nigdy Ziemi nie nazwałam Gaja, bo to nie jest jej nazwa.

  2. Ktoś pisze:

    „Kobra, aktualizacja sytuacji, 28 marca 2017
    .
    Sprawiedliwość Maat! Po „skosztowaniu lekarstwa”, David Rockefeller, szef kabalistycznej frakcji Rockefellera, doznał niewydolności serca i opuścił planetę:”

    kontra

    „ponieważ matka i ziemia, zawsze związane są z dźwiękami M oraz S. Matka to Ma, Mat,”

    ZNAJDŹ HACZYK w obu cytatach…..

    PS
    Aina wczoraj zamieściła podpowiedź.

  3. Ktoś pisze:

    I znowu miałem rację….

    Mantra Gajatri (IAST Gāyatrī Mantra, dewanagari गायत्री मंत्र) – hinduistyczna mantra będąca wersetem z Rygwedy (3.62.10).

    Stanowi ona modlitwę do Sawitara (postaci Boga opiekującej się Słońcem), akcentujące medytację nad jego doskonałym światłem z prośbą o oświecenie intelektu. Istnieje wiele dobrych przekładów znaczenia, które się uzupełniają lub zawierają dodatkowe objaśnienia. Jeden z typowych przekładów to:

    „Oto Światłość ogarniamy (przenikamy); Cali światłością niebios przeniknięci; Światłem wszystko umacniamy!”

    Wierzenia

    Mantra Gajatrī jest uważana za jedną z najświętszych mantr, czyli różańcowych modlitw hinduizmu. Hinduiści wierzą, że ma moc niweczenia karmy. Jest to praktyka codzienna wszystkich uczniów bramińskich w Indiach, recytowana trzy razy dziennie (sandhya) po 108 razy z użyciem mali (różańca).

    Nazwa Gāyatrī ma podwójne znaczenie, raz jest to miara rytmu mająca 24 sylaby (tutaj 16 plus 8), nie licząc początku przed sylabą Tat, który jest dodatkiem. Dwa, Gāyatrī to Bogini Matka Ziemia, od którego to imienia zresztą pochodzi greckie słowo „Gaia”. Bogini Gāyatrī żywi się promieniami wszystkoożywiającego aspektu słonecznego Boga, zwanego Sawitar. Jest też częścią Bogini Słońca Sawitri, czyli umiłowaną przez solarne Bóstwo. W potocznym rozumieniu jest to zasadnicza dla tradycji hinduistycznych modlitwa o światło, zrozumienie i wyzwolenie. Hinduscy guru (mistrzowie) uważają wręcz, że ktoś kto nie praktykuje Gāyatrī Mantry nie może być wyzwolony. Nie jest to pogląd odosobniony, a doktrynalne spory z buddystami dotyczą także konieczności praktykowania tej mantry dla wyzwolenia. Nawiązując do miary rytmu 24 sylab, zasada ta może dotyczyć praktykowania wszystkich mantr Rygwedy o takim metrum.”

    Sawitar (Pobudzacz, Słońce) – wedyjski bóg solarny, jeden z Aditjów, w Rygwedzie przedstawiany jako postać ze złota.

    Był zarówno przewodnikiem zmarłych jak i dawcą długowieczności dla ludzi oraz nieśmiertelności dla bogów. Sprawował pieczę nad wschodami i zachodami Słońca oraz nad wodami i wiatrem.”

    — to „tłumaczenie” z wiki i podobnie jak te o banderoczyńskiego JEST JEDNYM WIELKIM PIERDOLENIEM na kabalistyczną modlę… bo

    Sawitar – to Swarożyc (Marduk, Anubis, ale i św Jan, arch Michał…. Jerzy (bo to KLON Michała) etc)
    Gayatri ma to samo znaczenie co TROJAN – TRÓJ-JAŚNIEJĄCY… czy w innych tłumaczeniach POTRÓJNIE ŚWIETLISTY

    a sam pierwszy wers znaczy ŚWIĘTY PANIE STWORZYCIELU ŚWIATA….

    =============
    Podobnie jest z Kali…. uważa się ją za bóstwo żeńskie ale rozpisując KALI na KA-LI mamy PAN/I KA

    Ka to DUSZA….. czyli KaLi to PAN DUSZ….. bo takie bóstwo znane jest z panteonu czyli…. patrz drugi cytat.

    ==============
    Tak samo „ten czerwony znak”
    OM – czyli odwrócone E to ŚWIĘTY
    prawa strona to TYTUŁ czyli PAN (wszystkiego)
    a znaczek na górze iż przybył na księżycu, ten romb rysowany nad łukiem zamienił się z czasem w KRZYŻ SOLARNY…. SYMBOL ŚWIĘTOŚCI SYMBOL SALOMONA — SŁOŃCA przybyłego na KSIĘŻYCU czyli symbol znienawidzonego przez nazi MARDUKA….. bo to równoważnik Swarożyca.

    • BasiaB pisze:

      @ Ktoś – jak dobrze, że opublikowałam ten tekst, ponieważ większość wraz ze mną byłaby w czarnej doopie z wiedzą i przekazem zawartym w tej mantrze 🙂

      Dzięki Ktoś ❤

    • BasiaB pisze:

      ” Ta mantra-pieśń na POCZĄTKU POCZĄTKÓW MIAŁA OGROMNĄ MOC SPRAWCZĄ.
      Natychmiastowo niszczyła wszelakie zło.
      Manifestacja następowała już w trakcie jej śpiewania, przekaz został skomponowany melodycznie.
      Obecnie została przekodowana i przekonwertowana każda jej cząstka i głoska.
      Nie można jej używać bezpiecznie.”

  4. M.A.T13 pisze:

    wszechrzecz, wszechkreator ma wiele imion i wielorako może sie objawiać.nie trzeba się modlić jeno żyć w zgodzie z obrazem jego /ich , któren każdy z nas w sobie nosi. Wszelako zoczyć Wszepana nie da rady gdyż czystości blasku jego nie żdzierźy nasze oko , dlatego oczy trzeba zamknąć a dostrzegać zaczniesz w sobie…podążaj tedy za owym a błądzić nie będziesz

  5. Ktoś pisze:

    „Sen.

    Szedłem gęsto krzewionym traktem, często mając wrażenie, że właśnie ustępujące krzewy wskazywały mi cel drogi, wiedziałem, ze muszę zachować rytm ustępujących krzewów i dostosować się do szybkości ich reakcji, choć czasem wydawało się mojemu intelektowi, że krzewy ustępują zbyt wolno a nawet o wiele za wolno.
    Wiedziałem, że drogi na skróty nie ma.

    Doszedłem do budowli, którą intelekt nazwał starym rozpadającym się grodem.
    W momencie, gdy przekraczałem próg budowli zorientowałem się, że dodatkowo wokoło jest przepaść, którą przeszedłem w sposób nie rejestrowany przez intelekt.

    W środku zorientowałem się ,że cała budowla ma podwórze koliste oraz cztery wieże, a w centrum jest budynek przypominający stare polskie dwory, tzn dach piramidalny ganek podparty na dwóch kolumnach cztery otwory okienne co trzy kroki.

    Całość sprawiała wrażenie wiekowej ruiny dużo starszej niż krąg Stonehenge.
    Odebrałem impuls zapraszający mnie do środka, resztki drzwi otwierając się bez mojego udziału rozpadły się i rozwiały.
    W środku widziałem dużo pajęczyn zasłaniających duże stare skrzynie podróżnicze, na każdej ze skrzyń widziałem z ciężką toporna kłódkę.
    Na środku wyłożonej szlifowanymi kamieniami podłogi widziałem czerwono krwawy symbol Słowiański
    Znam go jako Kołowrót Światowida matematycznie zapisany 4 i 4

    Intelektualnie zarejestrowałem czyjąś obecność.
    Maiłem odczucie, że obserwuje wyraźnie już gorejący symbol dualnie z perspektywy intelektu i poza nim całym sobą
    Intelekt nie rozumiał choć rejestrował, że stracił wyłączność na rejestracje i postrzeganie tego co wiedzę i czuję nie rozumiał też choć rejestrował jak można podpierać się na czymś niematerialnym.
    Poza intelektem poprosiłem o wsparcie intelektualnie nie miałem pojęcia, ze tak można, że tak trzeba – wymówiłem formułkę :,,Przyzywam tych Swojaków, którzy Słyszą , którzy nie są Głuchymi i Niemymi”

    Intelektualnie nie rozpoznałem czy było to przyzywanie foniczne za to miałem wrażenie, że powietrze wokoło mnie zafalowało, a podłoga przestała być stabilna i cały czas drży.
    Chwile po tym było sześć złotożółtych błysków z tym, że nie jednoczesnych i siódmy z małym opóźnieniem

    Intelektualnie chciałem ich rozpoznać i zarejestrować, ale z innej perspektywy dostrzegłem postać wyłaniającą się rubinowej mgły powstałej na symbolu, który widniał na podłodze.
    Postać wysuwała się stopniowo z dołu bardzo powoli rozglądając się wokoło.
    Miałem wrażenie, ze patrzymy sobie w oczy ale uzmysłowiłem sobie, że obserwują postać z innej perspektywy …

    Coś rzekła poza intelektem i czułem jak otrzymała odpowiedź
    Chwilę obserwowała wszystkich później przyjrzała się mi dłużej.
    Mara – przedstawiła się.
    Przedstawiałem się również choć nie imieniem nadanym mi przez rodziców
    M Czy twój intelekt rejestruje to wszystko co się tu dzieje czy rozumie?
    Ø tak odpowiedziałem
    M-Czy będziesz pamiętał?
    Ø tak
    – Jestem Mara chce odbudować moje królestwo czy będziecie temu przeciwni?
    Ø jeżeli jest taka potrzeba nie musisz nikogo pytać o zdanie.
    – Zastanówcie się i podejmijcie decyzję
    Po tych słowach powoli zagłębiła się w posadzce symbol zgasł a ja się obudziłem.”
    (http://cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=7&p=66734#p66734)

  6. Pingback: Agnieszka Lisztwan – Gayatri Mantra (słowiańskie odczytanie) | Krystyna Sai Kręt (Szlosek)

  7. BasiaB pisze:

    „Kalendarz Majów pochodzi od prastarego kalendarza Słowian sprzed 20 tysięcy lat
    Swastyka – ŚWIATY STYKA
    Wedy mówią o wstrząsającej, wyniszczającej obie rasy wojnie, która skończyła się Stworzeniem Pokoju w „Gwiezdnej Świątyni” (ok. 6 tys. lat p.n.e.). To wydarzenie posłużyło wówczas za punkt odniesienia dla wprowadzenia nowego kalendarza.

    Kalendarz Majów ze Słowiańskim ma sporo wspólnego

    Wedle Kalendarza Słowian mamy dziś Nowy Rok 7525 .
    Który zapowiada inkarnację Gwiezdnych Dzieci
    Rok wedle rachuby Słowiano – Aryjskiej.
    Obecnie mamy rok 7525 r to 2017.
    Jeśli Słowianie zeszli z drzew jak twierdzi wikipedia w 6 wieku i wszystko nam dano to skąd wziął się kalendarz słowiański rozpoczęty ponad 7 tysięcy lat temu ?

    Jeszcze niedawno na hasło Kalendarz Majów myślało się o 2012 roku i tym co się stanie gdy dobiegnie jego kres, okazuje się jednak, że ów niezwykły wytwór starożytnej astronomii miał dużo starsze pochodzenie, prowadzące do Starożytnych Słowian.
    Pierwszy hipotezę słowiańskiego pochodzenia astronomicznej wiedzy Majów zaproponował profesor Timothy Snyder z Uniwersytetu Yale. Jego zdaniem Majowie nie byliby w stanie stworzyć tak dokładnego kalendarza i kapłani tego ludu otrzymali tę wiedzę od innej zaawansowanej cywilizacji, którą nazwał „przodkami Słowian”.
    Podobnie uważa dr David Gryunver z Uniwersytetu Columbia, który stwierdza, że kalendarz Majów jest tak dokładny, że nie wystarczyłoby nawet 10 tysięcy lat szczegółowych obserwacji astronomicznych, jego zdaniem potrzeba dziesiątki tysięcy lat.

    Te hipotezy są trudne do udowodnienia bez odpowiednich dowodów, ale wiemy przecież, że pierwsi mieszkańcy Ameryki Północnej i Południowej, byli ludzie, którzy przeszli przez Cieśninę Beringa, właśnie z obszaru dzisiejszej Rosji. Oznacza to, że przybyli z obszaru, który należał do Słowian, co może stanowić pewną poszlakę.

    To raczej nie przypadek, że Kościół Katolicki jest tak przywiązany do kalendarza, który sam ustanowił. Na dodatek podbijając plemiona słowiańskie, siepacze pierwszych chrześcijan wybijali tradycję naszych przodków tak, że do dzisiaj prawie nic już nie zostało i cała starożytna wiedza została zapomniana tak bardzo, że odkrywamy ślady własnego kalendarza w czymś co cały świat zna jako złowrogi kalendarz Majów.
    Przybywając do Indii, Ariowie stworzyli kastę braminów – pośredników między bogami a ludźmi.
    Ludzie ci do dziś zajmują najwyższe pozycje jako wojownicy i mędrcy, odpowiedzialni za przekaz wiedzy, za prawa moralne, sądy i władzę (także wojskową).

    Patronująca Hiperborei Gwiazda Polarna uważana była za obiekt, który łączy ze sobą różne wymiary i światy. Stąd gwiazda, co ŚWIATY STYKA – swastyka.

    Na skutek ruchu precesyjnego Ziemi Gwiazda Północna nie jest ciałem stałym. Są to… różne gwiazdy.
    Ilekroć oś ziemska wskazuje na Gwiazdę Polaris (niektórzy zwą ją POLAK, Pole Star, Pole Stjer…i.t.p.), niebo wokół niej kręci się tak, że Wielka Niedźwiedzica tworzy charakterystyczny wzór. Jest to zatem… polski wzór.

    Bramini od wieków też strzegą czystości krwi, żeniąc się wyłącznie między sobą. Stąd wielu ma do dziś nieco jaśniejszą skórę i oczy.
    Każdy, kto złamał prawo czystości kastowej, wykluczany był z grona „szlachetnych” na zawsze. Podstawą tak surowego postępowania miały być pobudki natury duchowej i rozwojowej – nie rasowej. Chodziło o zachowanie i rozwijanie genetycznie uwarunkowanych uzdolnień, które giną przy jakimkolwiek zmieszaniu krwi.
    – Nowoczesne badania wykazały, że w 60% do 70% bramini zachowali haplogrupę R1a1 – tę samą, która dominuje również u Polaków (Słowian).

    koloWedy, spisywane przez kapłanów na pergaminie lub skórach wołowych transformowały w Święte Pisma, «Rigwedę » i « Wisznu Paranę » – najstarsze wersje religii hinduistycznych i późniejszych odmian filozofii wschodu (łącznie z buddyzmem).
    Rygweda mówi wprost, że to właśnie ARIOWIE przekroczyli w dawnych czasach Himalaje i przekazali Pra-Hindusom wiedzę (wedę).
    Potwierdza to także stara perska Avesta.
    Poniższe kalendarze należy traktować ostrożnie, gdyż są to słowiańskie kalendarze nałożone na nieznany u Słowian kalendarz juliański/gregoriański. Rok u Słowian w zależności od regionu i plemienia zaczynał się Szczodrymi lub Jarymi Godami – i jest to całkiem zrozumiałe.

    Na Szczodre Gody Słońce się odradza i dzień staje się dłuższy, na Jare Gody dzień pokonuje noc i jest od niej dłuższy. Ponadto pachnie wiosną i nowym rokiem wegetatywnym. Tak więc początkiem roku u Słowian niekoniecznie był początek marca. Jeśli już to Jare Gody. Najważniejszymi „datami” kalendarza Słowian były: przesilenie zimowe i letnie oraz równonoc wiosenna i jesienna. Tyle, że nie były to daty 22 grudnia, 21 czerwca, 21 marca czy 22 września. Nie wiemy, czy Słowianie numerowali dni miesiąca, ale na pewno wiemy, że u nich miesiąc był liczony od nowiu do następnego nowiu i liczył ok. 29,5 dnia.

    W sumie w roku kalendarzowym (od jednych Szczodrych czy Jarych Godów do następnych) upływało 12 pełnych miesięcy i ok. 11 dni kolejnego miesiąca (trzynastego lub pierwszego; a raczej wcale nie numerowanego, bo Słowianie miesięcy nie numerowali). Na pewno nie mieli sztucznych 12 miesięcy liczących razem jeden pełny rok. Gdy np. pewnego roku Szczodre lub Jare Gody wypadały równo z nowiem (początek roku i początek miesiąca) to rok później na te same Szczodre czy Jare Gody wypadała inna faza książyca (12 dzień trzynastego z kolei miesiąca) – czyli początek roku nie był jednocześnie początkiem miesiąca. Wiele świąt słowiańskich związanych było z konkretnymi fazami księżyca i to w poniższych kalendarzach nie jest niestety uwzględnione.

    Autorzy tych kalendarzy poszli „na skróty” i różnym lunarnym świętom słowiańskim przypisali konkretne dni z kalendarza rzymskiego/chrześcijańskiego, zamiast napisać, że obchodzone je w pobliżu tej daty w zależności od fazy księżyca.

    Przeglądając podane poniżej kalendarze należy więc pamiętać o tym, że święta solarne u Słowian przypadały zawsze równo co rok i je możemy przypisać konkretnym datom kalendarza współczesnego, natomiast święta lunarne wypadały mniej więcej w okresie podanej ich daty. Ich obchody przesuwały się z roku na rok w zależności od aktualnej fazy księżyca.”

    Grzegorz Skwarek

  8. jan pisze:

    kochane ludziki. WSZYSTKIE mantry czy inne melodie których efekt oddziaływania czujemy to TYLKO DZIAŁANIE DIABŁA !!! Wielki Pan Bóg jest w nas i nie musimy się modlić czy co innego wyczyniać. Sens działania diabła to spowodowanie nieszczęścia człowieka poprzez podpowiadanie mu czego by chciał i taki człowieczek się modli a i tak tego nie dostaje bo WSZYSTKO jest zaplanowane. Wie to pół Świata – podobno tego niecywilizowanego – i się śmieje z cywilizacji diabła, bo Ziemia jest płaska, NIGDY nie byli na Księżycu, a wszystko dąży do zabicia człowieka. Ale już niedługo…
    Pozdrawiam
    Jan

    • BasiaB pisze:

      Pełna zgoda, cały czas o tym piszę, artykuł wrzuciłam, by pokazać jak ludzie tłumaczą tekst najbardziej popularnej mantry. Chcą dobrze, ale dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane, co nie raz podkreślam, bo ten Świat stoi odwrotnościami, konwersjami.

    • Wojwit pisze:

      Janie, PRAWDA, jest TAM, GDZIE JEST!!! Ale pamiętaj, jeżeli zwalanie na fatum, na niezmienny plan („Bóg tak chciał”, „Wszystko w rękach Boga”, ) jest tylko życiowym WYGODNICTWEM, to co wtedy? Wszak jeśli Bóg jest w nas, to…
      A jeszcze jedno – WOLNA WOLA. Jeśli istnieje ścisły PLAN wszechrzeczy, to NIE MA WOLNEJ WOLI. Ale jeśli wolna wola JEST, to plan musi zakładać ALTERNATYWY!
      Nawet, jeśli wszystkie gałązki w koronie drzewa dziejów zawsze prowadzą ku zewnętrzu, ku światłu, coraz dalej od pnia, to i tak nie rosną w jednej linii…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s