Cała prawda o czakrach

„Czy zastanawiało Cię kiedykolwiek dlaczego osoby zajmujący się wszelkiej maści terapiami naturalnymi (energetycznymi) zawsze pracują z czakrami? Odpowiedź znajdziesz właśnie w poniższym artykule.

Myślę, że nadszedł czas aby podzielić się z czytelnikami wnioskami uzyskanymi nad kontrowersyjnym tematem, uznanym często w światach terapeutycznych jako bzdurny i niedorzeczny. Ten artykuł będzie raczej treściwy, ponieważ tak naprawdę nie ma o czym pisać. Jak zwykle informacje pochodzą z moich osobistych doświadczeń oraz są również wynikiem eksperymentów na wybranych ochotnikach.

Na podstawie prowadzonych przeze mnie badań nad czakrami człowieka, które trwały niezmiennie od 3 lat autorytatywnie stwierdziłem fakty, które mogą wywołać tzw. efekt motyla w sieci, jednak uważam, że to dobry czas na publikację tej wiedzy. Fakty i wyniki są na tyle jasne i czytelne, że z pełną odpowiedzialnością umieszczam je na tym blogu.

No to zaczynamy.

Czakry człowieka znajdującego sie na poziomie świadomości liniowej (świata materialnego) służą tylko i wyłącznie do:

a) zniewolenia człowieka

b) uzyskania pełnej kontroli nad świadomością człowieka

c) pozbawienia człowieka samoświadomości

d) odciągnięciu człowieka od akceptacji siebie jako istoty nieograniczonej

e) zakotwiczeniu człowieka w rzeczywistości materialistycznej w celu odciągnięcia go od samoekspresji i rozwoju na wszystkich poziomach.

f) wzmocnieniu poczucia zależności i bezradności

g) wywoływania emocji lęku, strachu i stresu na zawołanie, za pomocą broni psychotronicznej, mediów i wprowadzania destrukcyjncych programów do pól morfogennych świadomości zbiorowej na poziomie cywilizacyjnym.

To tylko najważniejsze punkty, lista jest koszmarnie długa i nie znajduje się na niej ani jeden punkt służący pozytywnym celom posiadania czakr[…]

Po rozpuszczeniu czakramów w ciele eterycznym, o którym kiedyś już pisałem, następuje ich przywrócenie po jakimś czasie. Ale można uzyskać tzw. wersję demo niezależności i wolności od pasożytów energetycznych. Najdłuższy okres, gdzie udało mi się przetrwać bez czakr (usuniętych smodzielnie) to około trzy tygodnie, następnie za każdym razem czekało mnie pół godziny pracy na ponownym usuwaniu.

W końcu postanowiłem wykonać prosty plan, aby zakończyć ten niewygodny kołowrotek. Po pierwsze usunąłem informację o czakramach z osobistej matrycy świadomości i zastąpiłem ją informacją o energetyce zespolonej oraz czakramie tzw. białym lub czakramem gwiazdy – nomenklatura nie gra roli. Mentalnie zamknąłem wszystkie czakry (nawet te nieaktywne) . Następnie usunąłem na stałe czakry z mojej konstrukcji energoinformacyjnej. […]

Następnie załatałem powstałe luki, przeprowadziłem nową synchronizację pól energoinformacyjnych mojej istoty, aby w końcu za pomocą prostej operacji na polach kwantowych umieścić się i zakotwiczyć w rzeczywistości bezczakrowej i………uffff od 6 miesięcy żadna czakra już się nie pojawiła.

Warto na koniec nadmienić, dla wszystkich którzy myślą o usunięciu czakr, o konsekwencjach takiej wolności.

Gdy nie masz czakr – nie ma możliwości abyś był sterowany przez otoczenie, ani wampirzony przez ludzi lub byty astralne. Odłączając się od wszystkich pasożytów uzyskujesz wolność, ale od tej pory samodzielnie rządzisz swoim życiem. Wszystkie systemy pasożytnicze do których byłeś podłączony, które tobą sterowały, odrzucą Cię z wielkim hukiem. Dzieje się tak, ponieważ przestajesz być dla nich marionetką i użytecznym, darmowym polem zasilającym.

W praktyce jak to wygąda?

Przykład klasyk: nienawidzisz swojej pracy ale pracujesz, ponieważ masz przekonanie, że musisz. Nagle odłączyłeś się od tego pola, które było dla Ciebie udręką i….tracisz pracę ! Tragedia ? Nieeeeee…..to wielkie szczęście ponieważ czas na zwrot akcji. Gdy pozwolisz już sobie na odrzucenie przez wszystko co tylko Cię trzymało za tyłek, poczujesz się tak wolnym człowiekiem jak nigdy dotąd.

Od tego miejsca przydają się właśnie afirmacje. Jeżeli było Ci dane afirmować przez lata bez skutku i manifestacji – to będziesz teraz dziękować sobie za każde pojedyńcze słowo.

Dlaczego ? Dlatego, że jeżeli znajdujesz się poza systemem to Twoja wibracja drastycznie i szybko wzrasta. Im wyższa wibracja – tym szybsza mnifestacja myśli. Ihaaaaaaaaaaaaa 🙂

Na tych, którzy nie afirmowali a znaleźli się poza systemem z nawykami negatywnych myśli czekają dwie ścieżki. Pierwsza to fakt, że szybko się nauczą na własnych błędach, druga to prawdopodobieństwo, że szybko ich obecna inkarnacja dobiegnie końca, ponieważ sami wykończą się swoim negatywnym myśleniem. Manifestuje sie ono nieubłaganie według praw kosmicznych, czy tego chcemy czy nie, ponieważ drastycznie wzrasta częstotliwość planety. Nieskomplikowane prawda ?

Od tego miejsca zaczyna się Twoja suwerenność i wolność kreacji. Jeżeli myślisz o sobie poważnie i masz zamiar znaleźć się jak najszybciej we własnej rzeczywistości szczęścia i obfitości – czeka Cię nieuchronnie odłączenie od systemu. Pierwszym krokiem do tego jest usunięcie czakr.

Oczywiście wymaga to odwagi, ale na końcu tej ścieżki czeka na Ciebie wielka nagroda. Jest nią Twoja świadomość siebie, zwana popularnie świadomością chrystusową. Nieograniczoność, kreacja na zawołanie poprzez zamiar, szczęście i niezależność. A co najważniejsze NIKT I NIC nie będzie Ci w stanie przeszkodzić. Tu termin „osiąganie celu” jest już historią i archetypem. Tu jest „wybieranie celu”. Tak prosto i tak szybko, że opadnie Ci szczęka.

Teraz już wiesz dlaczego terapeuta pracuje z czakrami. Tak…dokładnie po to, aby usunąć cały śmietnik energoinformacyjny, który jest do nich przyczepiony.

Tajemne zdanie brzmi: Nie masz czakr – nie ma agresji energetycznej.

Dobra wiadomość również jest taka, że zaraz po usunięciu czakr, na dobre wykształca się i aktywuje samodzielnie centralny czakram (średnicy około 50-70 cm w fazie początkowej), którego środkiem jest torus serca – siła kreacji i manifestacji w Nowej Erze. Da Ci to nowe, potężne możliwości i bardzo ułatwi życie, na kolejnych stopniach drabinki po której się wspinasz.

Etapem końcowym jest zespolona energetyka – czyli całkowita jedność wszystkiego, czakra centralna zanika a w jej miejsce pojawia się wszechpotężna siła, zwana Białym Światłem Miłości Bożej , która obejmuje wszystkie elementy Twojej istoty. W moim przypadku od czasu usunięcia czakr do rozpoczęcia etapu wykształcania energetyki zespolonej minęło cztery lata i tysiące godzin mojej pracy.

Energetyka zespolona daje trwałe połączenie z tzw. doskonałym umysłem Boga, umożliwia natychmiastowe i odczuwalne przekształcenie przestrzeni kwantowej za pomocą świadomego rozkazu.”

Źródło

diament-

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii bioenergoterapia, Boże Narodzenie, czakry, gadzi mózg, mistyka, Opętania i przejęcia, Sygnatury, symbole, świadomość, Źródło i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

99 odpowiedzi na „Cała prawda o czakrach

  1. BasiaB pisze:

    ” Teraz już wiesz dlaczego terapeuta pracuje z czakrami. Tak…dokładnie po to, aby usunąć cały śmietnik energoinformacyjny, który jest do nich przyczepiony.”

    Żaden terapeuta nie usuwa czakr, tylko się pod nie podpina, bo czakry służą do dojenia energii, są takim samym zbiornikiem jak :
    przypomnijcie sobie z filmów czy zdjęć jak wygląda tankowanie w locie samolotu.
    Dla ślepych pomiotów koszczajowych, by mogły dobrze trafić celem zatankowania odpowiedniej energii są dźwięki wydawane przez kolor kryształów umieszczonych w danej czakrze, natomiast dla głuchych jest tam umieszczony symbol.
    Taki koszczaj lub jego inny pomiot zawsze dobrze trafi CZY ŚLEPY CZY GŁUCHY.

    Każdy „uzdrowiciel” jest samolotem sterowanym przez koszczajowe urządzenia, dlatego do każdego z nich mam taki sam stosunek: WYPAD lub inaczej, jak kto woli: NA DRZEWO !

    • G.Grin pisze:

      Każdy „uzdrowiciel” jest „””…..,
      no proszę no jakie piękne, no nie wiem – nie wiem- ale ciekawe to jest stwierdzenie, a nawet bardzo ciekawe.
      a w takim razie dopowiedz gdzie Ty sama jesteś i Twe miejsce?
      czy samemu nie należy sobie przez zęby – spadaj-wypad i na drzewo?
      Pozdrawiam:

      • BasiaB pisze:

        Pozdrawiam Jurku 🙂
        Nie jestem ani ” uzdrowicielem” ani uzdrowicielem 🙂
        Co mnie cieszy. Ta decyzje podjęłam kilka lat temu, kiedy zorientowałam się, że to wszystko działa inaczej.
        Ta decyzja sprzed kilku lat mnie cieszy, bowiem niedawno zobaczyłam coś co przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
        I nie zamierzam tego na razie opisywać, chociaż namiastkę tego co wiem i zobaczyłam umieściłam tutaj:
        https://mistykabb.wordpress.com/2017/01/26/cala-prawda-o-czakrach/comment-page-1/#comment-28812
        Sadzę, że tego co wiem o tym niecnym procederze nigdy nie opiszę, bo po co ? Czy KTOŚ uwierzy ?!
        Niech każdy wierzy w co chce, ale to też samobój i strzał w kolano, bowiem jako AR tworzymy: Abstract –> tworzy Rzeczywistość, a ta –> tworzy Abstract.
        Leniwi Stwórcy AR stworzą poręcz dla koszczajów, a Ci perfekcyjnie wykorzystają każde potknięcie, ponieważ oni prosperują dzięki naszemu mieniu – sumie mienia – sumieniu.
        Tworzą z jego pomocą reset pamięci i zdarzeń co kilka: -set, -dziesiąt, -naście lat wykorzystując tzw. eksperyment Filadelfijski.
        Zamykają nam dostęp do czasu i wiedzy w nim zawartej, sami bez szwnaku i problemów przemieszczają się w nim tworząc naszą mocą błędne koło dla nas. A to wszystko tylko w jednym celu : chciwości żądzy władzy całym Bezmiarem Świata, bo ten wszechświat już im nie wystarcza. Spustoszyli go, bo nie są Stwórcami, stał się zbyt jałowy, tak jak wydrenowali Polskę ze wszystkiego, nie ma już z czego czerpać, mimo ukrytych złóż do których mogą się tylko dostać po wysiedleniu i całkowitej depopulacji rodowitych POLAN.

        Jeżeli pomagasz każdemu człowiekowi czystością swego Serca, jesteś uzdrowicielem, a nie „uzdrowicielem”, więc nie reaguj wg zasady: „uderz w stół a nożyce się odezwą”.

        Pozdrawiam 🙂

        • G.Green pisze:

          witaj:
          Ja nigdy nikogo nie uzdrowiłem niczym ani nie uleczyłem,
          Co najwyżej wielu pokazałem jaka drogę i jak to wykonać aby mieć pozytywny efekt. i samemu do tego dojść.
          Tylko 3 osobistości nic nie wskórały mimo ze wiedziały jak. Jednak czyniły to po swojemu.Wiec i efekt miały swój. ale nie omieszkały sobie na mnie pojeździć…….
          podpis niechaj nie będzie po polskiemu:
          Pozdrawiam:

        • BasiaB pisze:

          Cieszę się Jurku, że mamy dostęp do Twojej nowej witryny, sadzę że będzie się tam lepiej i wygodniej spędzało czas z pożytkiem dla każdej se stron niż na zmodyfikowanym Salonie 🙂
          Na pewno niebawem trafią tam najważniejsze Twoje wpisy z Salonu, bo już pora na to 🙂

          Cieszę się, że nas odwiedzasz czasami, a jak widzisz „dziwne” rzeczy się tu dzieją 🙂

  2. jaga pisze:

    Właśnie o taką przerobioną na własnej skórze instrukcję mi chodziło. Bo czakry odrosły, czyli trzeba drążyć głębiej, i jakieś wskazówki od pionierów się przydadzą. Dzięki 🙂 bo już dostawałam czakrowego kręćka.

    • BasiaB pisze:

      Odstawianie ich na bok nic nie da, bo są z wami połączone, poza tym napisałam wyraźnie wiele razy: Swoich przejawień, będących w koszczajowym władaniu każde z Was ma co najmniej po kilkanaście na wierzchu, nie licząc tych poukrywanych w różnych czasach czyli wymiarach. Każde Wasze przejawienie również ma czakry !
      Jak nie połączycie się ze swoimi ciałami stwórczymi, które sobie musicie najpierw uwolnić z rozrzuconych po tym wszechświecie więzień, które nazywam Betelgazami, to nie odzyskacie swoich mocy.
      Napisał to też Grzesiek, ale jak latacie bezmyślnie po tekstach to nie dziwię się, ze nic z tego nie rozumiecie.
      Cytata z Grześka – jeszcze raz !

      ” To jedyny realny, a więc mający szansę na sukces, sposób walki i to w tym celu, przed każdym otwarciem Wrót, schodzą tutaj jakąś częścią siebie, stwórcze istoty i ofiarowują tym samym część siebie samych i część swojej wysokiej świadomości.

      Istoty te wchodzą poprzez wyższą gęstość (najczęściej 9, czyli w bezpiecznej odległości od centralnej spirali energetycznej thorusa) i stopniowo schodzą do gęstości tutejszej, trzeciej. Po drodze ulegają zainstalowanej tutaj technologii oscylatorowej i duch ich, oraz ich świadomość ulegają rozszczepianiu na coraz mniejsze części. Osiągając w końcu gęstość 3-cią, każda z nich zdążyła rozpaść się na setki tysięcy części. Nie wszystkie z tych części nadają się do inkarnowania tutaj.

      Nawet te, które się nadają i które inkarnują w ludzkie ciała (lub raczej zostają inkarnowane, bo wszystko tutaj jest sterowane), nie wszystkie zdołają utrzymać swój stan świadomości na tyle aktywny, czyli wysokowibracyjny, aby nie wpaść w letarg, w jakim znajdują się tutaj niemal wszyscy. Jeśli wpadnie się w letarg, szanse na prawdziwe przebudzenie są znikome.”

      https://mistykabb.wordpress.com/2017/01/22/koszczajowe-wiezienie-2/

  3. Andrzej pisze:

    WOW!!!
    ……………………………………………………………………………..
    ps. Najtrudniejsze to otoczenie w którym żyjesz czyli rodzina , każdy kto decyduje się musi być dzielny i bardzo stanowczy w swoi postępowaniu -wręcz „egoistyczny” ( szanuje twoje poglądy i postępowanie więc uszanuj moje postępowanie i poglądy inne to ja nie jestem wszyscy , jeszcze jedno to że inni tak robią to nie znaczy że ja muszę bo to nie jest małpi gaj )
    ŻYCIU KAŻDEJ CUDOWNEJ ISTOTY JEST BARDZO WIELE NARZUCONYCH POSTĘPOWAŃ I UWALNIANIE SIĘ OD NICH MOŻE BARDZO DŁUGO TRWAĆ.
    PS. BARDZO DZIĘKUJĘ BB nie wiem jak to przyjmiesz ale co tam wysyłam z serca prosto moc cudownych serduszek .

    • BasiaB pisze:

      Nie miałam wyjścia, po tym co tu czytałam przez ostatnie 2 dni, musiałam znaleźć informację z innego źródła, by przemówić niektórym do rozsądku.
      Poza tym ten tekst został napisany już w 2013 roku, mój pierwszy tekst o zdradzieckim działaniu czakr ukazał się w kwietniu 2014 roku. Wiele osób potwierdza tą wiedzę, która jako „nowy trend” wypiera ten w niuejdżowskiej wersji funkcjonujący przeszło 100 lat .

      Dzięki SERDECZNE Andrzeju, a Irman dostaje bana, bo kristalowe wypociny może serwować bez liku i umiaru na Mistyce Żmijowej, tam jest jego oświecone miejsce.

  4. Manuela pisze:

    Zawsze czułam, że z tymi kręciołkami jest coś nie tak. Pytanie tylko, jak je usunąć bezpiecznie?

    • BasiaB pisze:

      Wskazówek jest bez liku, zastosuj taką metodę, z którą się dobrze czujesz. Pewne wskazówki masz na „Transponderach”, chociaz trzeba pamiętać, że tekst pisałam 3 lata temu, a w energetyce to kawał czasu i nic nie jest wieczne. Dużo zrobiliscie to nie zaprzepaście tego „dzięki” irmanowym kodom kristalowym.
      Reszta robactwa tez do utylizacji.

      Przestanę już Wam dawać tyle wskazówek, bo sie gubicie, nie korzystacie. Najwięcej skomasowanych wskazówek jest w Grześkowych tekstach o więzieniu w jakie nas wsadzono. Powoli z otwartą głową jeszcze raz to przeczytajcie,a znajdziecie tam te perły, które i ja znalazłam.
      O czakrach napisałam kilka dni wcześniej niż przeczytałam to u Grześka, daty do porównania.

      • Manuela pisze:

        Dzięki 😉

        • BasiaB pisze:

          Nie mogę Wam dawać dosłownych wskazówek, bo strona jest inwigilowana przez wyspecjalizowane grupy kodujące, szyfrujące i konwertujące to co napisałam. Na dodatek zakładają nakładki kodujące na każde moje słowo napisane na Mistyce, pewnie dlatego się gubicie i nie rozumiecie tego o czym piszę, a przekazuję Wam swoją wiedzę w sposób najbardziej prosty w jaki potrafię to napisać.
          Nakładki były zastosowane na kilkunastu wymiarach, czasach i warstwach.
          Największy atak nastał po wklejeniu Grześkowego „Koszczajowego więzienia”, zrozumiałam to po wpisach Leto i Polki.

      • LETO pisze:

        Dziekuje Basiu za teksr Grzeska.Duzo mi wyjasnil.Po krotce pokazal jak potezne z Nas istoty :-).Te wszystkie wypierdy pasozytnicze nie maja szans na dluzsza mete.Bo jezeli co jakis czas spadaja tu z 9 gestosci istoty ktore w 3 gestosci objawiaja sie jako my.To nasza praca podstawowa jest odnalezienie tych przejawien kawalkow nas w 3 gestosci by finalnie poskladac wiedze z 9 gestosci czyli wlasciwej nam .Zrobic im taka jesien sredniowiecza ze nawet pyl z nich nie pozostanie.Ja sam zauwazylem ze im wiecej pracuje to tym latwiej mimo ze trudno.Po prostu coraz wiecej kawalkow mej istoty tutaj sie wlacza jak puzle do dzialania I jedziemy dalej z palnikami. Nie we wszystkim sie zgadzam z Grzeskiem np to ze naszym celem powinno byc zwianie z tad .Po co w takim razie zeszlismy tu?Moje zdanie takie wyzej generujemy coraz wiecej energi I naszym celem jest poszerzac wysokowibracyjne przestrzenie.I nie ma znaczenia ile razy tu spadamy z tych wyzszych gestosci powoli jak walec dojdziemy do celu.Nasze wczesniejsze przejawienia tu moze I jako kotlety dla koszczeji laduja ale slad informacyjny w p o staci przeszlych wydarzen zmazac nie potrafia. Oni juz przegrali 🙂

        • Ktoś pisze:

          „Bo jezeli co jakis czas spadaja tu z 9 gestosci istoty ktore w 3 gestosci objawiaja sie jako my.”

          — ta, SPADAJĄ… i GRZĘZNĄ…. we własnych urojeniach o potędze…..
          i to tyle tytułem tego spadania….. i jego „efektów”….

        • jaga pisze:

          Widzę, że Ktoś mnię uprzedził to tylko dodam, że tę wojnę to My wygramy.

        • LETO pisze:

          Ja to rozumiem tak jezeli poswiecaz czesc siebie tu to my tutaj, to wiadomo ze nie wszystkie przejawienia zatrybia moze jedno na10 moze I mniej ale widac z perspektywy wyzej to wystarczy.Percepcja ta moze niezbyt optymustyczna dla nas tu ale to my sami tu chcielismy zlezc .

        • jaga pisze:

          No kurcze, widzę to bardzo podobnie.

        • Ktoś pisze:

          Jest TAK ZAJEBIŚCIE z tym wcielaniem że aż jak pisali

          SIĘ SAMO ŹRÓDŁO MUSIAŁO ZAANGAŻOWAĆ W TEN PROCES BO BY Z NIEGO GÓWNO BYŁO…

          znaczy by było wieczne pierdolenie z w stylu POCZEKAJMY AZ SIĘ SAMO ZROBI…..albo ZBAWICIEL TO ZA NAS ODWALI…..

          to są MOŻLIWOŚCI tych wcielonych 9…. NIEUSTANNE PIERDOLENIE O WŁASNEJ POTĘDZE

        • Ktoś pisze:

          i nic więcej poza tym NIEUSTANNYM PIERDOLENIEM….

        • BasiaB pisze:

          ” Nie we wszystkim sie zgadzam z Grzeskiem np to ze naszym celem powinno byc zwianie z tad ”

          Napisałam o tym pod tekstem Grześka – nie możemy stąd nawiać z prostego powodu, bo Ziemia to nasza Macierz. Kiedy damy dyla, rozwalą naszą MACIERZ !
          My jako jej przejawienie zginiemy wówczas od razu, obojętnie gdzie wówczas będziemy, choćby to był najbardziej odległy kraniec Bezmiaru Świata, wiem że to oxymoron, ale nie wiem jak to Wam inaczej wyjaśnić.

        • LETO pisze:

          Wiadomo , że warunki panujące na tym owczym pastwisku są trudne.Uważasz Ktosiu że jak tu złazimy to nie wiemy w jakie gówno schodzimy i nic nie wiemy niczym tumany na rzeż.Ja mam o nas trochę lepsze zdanie.

        • jaga pisze:

          Ktosiu, znowu szalejesz. Ale rozumiem wnerwienie. Gdyby Leto nie miał troszkę racji z tymi cząstkami nas w tych wcieleniach, to co Twoim zdaniem spowodowało to, że my widzimy pewne rzeczy i się jakoś przeciwstawiamy, a duża reszta ma ślepotę. Chcąc nie chcąc musimy odwalać robotę, tak jak kto umie. Oczywiście najlepiej gdyby się nam odblokowała wiedza jak być super wojownikiem, bo wtedy i ergonomicznie i ekonomicznie……..chyba całkiem dobrowolnie jednak tu nie jesteśmy i to boli, jak każdy mus.

  5. BasiaB pisze:

    Nastąpił zmasowany atak energetyczny przy testowaniu nowej broni energetycznej.
    Od wczoraj seria karamboli i wypadków, a szuman od 3 dni zwariował.
    Zobaczyłam dziś to co opisał Irman – tuman od kilkunastu lat jest w sidłach koszczajowych i się z tego cieszy, kasując sobie dodatkowo pamięć.

    Są grupy: kilka-, kilkanaście osób na jakiś łóżkach – wyglądało to tak ja w jednym z odcinków SG-!, tylko nie było to takie mroczne pomieszczenie.
    W ogóle to nie było pomieszczenie lecz jakaś jasno-perlista przestrzeń.
    Tak więc kilku uśpionych jasnych ( Świetlistych) osób leży na czymś tam w wiązkach z perlistego światła.
    Do nich są poprzyczepiane grube przewody, dostarczające im coś. Od nich wychodzą kolejne 2, może 3 przewody wydalające coś.
    Błysk wizji zakończony.

    Działo się to ok. 15-tej. Już wcześniej pisałam, że jakimis programami podłączają się do nas około 14-15 i wysysają energię z nas.
    Dziś, dzięki tej wizji zrozumiałam mechanizm.

    Tylko nasze przejawienia mają do nas dostęp.
    Wykorzystano do tego naszych Stwórców o czym napisał Grzesiek.
    Około 14- tej kiedy jesteśmy w środku dnia, kiedy jesteśmy tuz po tzw. Maksimum Serca trwającego codziennie od 11-13 tej, a od 13-tej do 15 tej działa Jelito Cienkie, które jest sparowanym narządem i funkcją Serca, będące również w czasie tych 2 godzin w swoim maksimum energetycznym, podpinają nam do naszych dziur energetycznych swoje przewody, z których doją nam naszą energię.
    Następnie przepływając to przez ciała takiego Stwórcy jest transportowane do generatora transformatora – czyli Lampionu, zwanego potocznie Słońcem. Tam ładują swoje akumulatory naszą energią, poddawana transformacji na ich rdzeń energetyczny, by nasza radiacja ich nie spaliła, a następnie ta energia jest dystrybuowana do potrzebujących koszczajowych nadzorców.
    Z tego powodu ich ataki na nas odbywają się nocą, kiedy mają już naładowane akumulatory.
    I tak codziennie zasilamy naszych wrogów, by mogli nas niszczyć.
    Dzieje się to za pomocą ciał subtelnych naszych Stwórców ubezwłasnowolnionych w procesach Tworzenia.

    • Ktoś pisze:

      Dawne kultury wierzyły iż choroby są „osobowe”… wierzyły też iż chorobę można odegnać odganiając powiązanego z nią boga. Pewnie mieli rację jeśli widzieli ją jako postać a nie plazmobreję…. a każdą plazmobreję (i też powiązaną z nią chorobę) można WYPALIĆ…. jako PRZESTRZEŃ w jakiej się znajduje…. trzeba tylko tego CHCIEĆ…..

      Godziny ataków są płynne, dla mnie to co je (?satelita ?niewidzialny księżyc ?pojazd z tymi bytami) wywołuje okrąża ziemię szybciej niż doba… stąd to płynięcie… [ma niewiele krótszy ale jednak krótszy cykl…..]

      i bez „zrzucenia CAŁEJ RESZTY gwiazd” porządku to tu nie będzie…. a że teraz to wszystko jest bardziej natarczywe… cóż zbliża im się data WSZYSTKO albo NIC….. to walczą…. farbowane naziole…. czym torah i kabalah ma rogatego w zagrodzie…..

      w każdym razie „wszystko łazi”…. wokoło… we mnie… a jakoś nikomu się nie chciało zainteresować czy to co zostało przeklejone faktycznie odpowiada temu co powoli w tle zdycha….

      no trudno….

      A i im mniej osób będzie przerabiać spadnięte tym szybciej aura w 3 gęstości stanie się zabójcza dla życia…. i będzie to co opisał irman jako KATUSZE DUSZY….. a spadać będzie CORAZ WIĘCEJ bo data ZRZUCENIA WSZYSTKIEGO demoniego z nieba NA RAZ się NIEUBŁAGANIE zbliża….. i lepiej przerobić co się da wcześniej nim potem sfiksować od nadmiaru „energii”.. i wrażeń…..

      no chyba że ma być HARD CORE….. bo mi to ryba….

  6. Ktoś pisze:

    https://krystal28.wordpress.com/2017/01/26/wywiad-kobry-przez-miedzynarodowa-grupe-zlotego-wieku-18-stycznia-2017-cz-1/

    czyli Wielka Światowa Akcja Podtrzymywania Satanistycznego Wyzysku i ich bożka (tj judeonazizmu) kamieniami….

    czyli kolejna po merkabach akcja tworzenia krystalicznej sieci kontrolnej do prania mózgów….

    ale bajer koleś ma niezły to….. tylko więcej osób przez to zginie….
    takie akcje od kretynów dla kretynów….

  7. Polka pisze:

    Zrobiłam wczoraj eksperyment z czakrami. Wyciągnęłam je rano. Zobaczyłam kupe złomu. Obserwowałam siebie. NIc nie poczułam. W nocy wywaliłam jeszcze raz i zutylizowałam. Rano nie mogłam się obudzić.. Jestem porozbijana. Pozabezpieczałam miejsca po czakrach. Reszta wg artykyłu powyżej. Jesli ktoś chce się ich pozbyć niech zrobi to przed dniem wolnym od pracy. Zbieram się do kupy. U mnie słońce świeci. Miłego dnia.

    • jaga pisze:

      Zupełnie wyszło mi z głowy, że po którymś razie jak detonowałam czakry, tak żeby się nic nie świeciło, to w nocy spałam jak kamień, rano nie mogłam się dobudzić. I zwlokłam się z nerwobólem szyi, pierwszy raz w życiu. Dziwne to jakoś było nawet pomyślałam, że może za radykalnie potraktowałam czakry i poszło po całej instalacji. Szyję miałam sztywną jak pal Azji, małżonek z pół godziny mi rozmasowywał, rąk do góry podnieść nie mogłam cały dzień. Zapomniałabym jakbyś nie opisała swoich działań. Teraz bardziej konstruktywnie podejdę do tematu.U mnie też piękna pogoda. Pozdrawiam…

      • Polka pisze:

        Dlatego chyba właśnie moje czucie mówiło mi nie, kiedy pytałam czy mam usunąć czakry. Najprawdopodobniej wcześniej bym tego nie udźwignęłą. Teraz nadszedł właściwy dla mnie moment. Nie jest najgorzej. Daję radę, ale gdybym miała iść do pracy to byłoby to niemożliwe. Moje czucie mnie nie myli. Pamietajmy o tym że każdy z nas jest inny i każdy o sobie musi decydować sam.

        • BasiaB pisze:

          To nie było Twoje czucie, to zabezpieczenie koszczajowe broniło się przed utratą przyczółku.
          Sprawdź ile jest Ciebie w Tobie. Niech sobie każdy sam siebie sprawdzi.

        • Polka pisze:

          Zabezpiecznie koszczajowe broni się , to prawda. Sprawdzam siebie na bieżąco. Daję radę.

  8. BasiaB pisze:

    Mimo, że to temat zdrowotny wprowadzam ten link tutaj:
    http://zdrowie.radiozet.pl/Zdrowie/Newsy/Epidemia-grypy-w-Europie.-Wirus-H3N2-atakuje-tez-w-Polsce-00001351
    Jest groźnie i to bardzo!
    Ten wirus, wprowadza nanochipy do układy krążenia – drenuje energię życiową, wyprowadzając jako sprzężenie zwrotne – nasze mienie.
    Jeżeli tego nie napiszę, to nie będziecie wiedzieć co to oznacza.
    Sprzężenie zwrotne w tym przypadku to wyprowadzenie was stąd !
    Mówiąc po mojemu powoduje przejęcia, a fale energetyczne którymi jest ostatnimi dniami poddawany Kwazar Ziemski – szuman jest po prostu chwilami tragiczny, to mega impulsy, celem rozrzedzenia naszej energii dzięki czemu bardzo łatwo można wydostać z naszego ciała nasze najcenniejsze mienie robiąc tym samym miejsce w naszym ciele dla SWOICH !
    Dlatego Tomasinoo nie licz, że Cie tutaj przywrócę.
    A ostrzegałyśmy Cię w zeszłym roku wraz z Polką, byś nie wariował z tym lataniem bez zabezpieczeń.
    Twoje ignoranctwo w tej sprawie doprowadziło Cię do całkowitego przejęcia, ale to już nie moja broszka.

    • jaga pisze:

      Niestety potwierdzam to o wirusie, złapałam go koło 1go listopada a wiem bo zaraz miałam biorezonans i wyszedł. Po zastosowaniu preparatów wirus padł szybko, ale zaczęły się inne problemy. Doszłam do wniosku, że wirus utorował drogę innym zjadliwcom. Bo od tamtej pory do dziś jeszcze z tego całkiem nie wyszłam. Niestety przed świętami musiałam zjeść antybiotyk bo bym chyba wykorkowała, no i rozpieprzyło mi to cały wcześniejszy wkład w uzdrawianie jelit. W styczniu po biorezonansie wyszły mi znowu jakieś inne zjadliwe bakterie. Na prawdę dziwny ten okres czasu od listopada do teraz. Dlatego też używam radiacji i wypieprzam czakry, bo ten dren energii jest nie tylko fizyczny. Po sobie i znajomych stwierdziłam, że atakowane są nerwy. Ja miałam pierwszy raz w życiu ból zębów a mam zdrowe, i ostatnio przy tym wywalaniu czakr nagły nerwoból szyi, taki znikąd. Mąż miał chodzące bóle po zębach, ciotkę z małżonkiem rozwaliła rwa kulszowa i coś w kręgosłupie. I anginy, sam wirus szybko można załatwić ale on jest jak kluczyk…..pozdrawiam

      • BasiaB pisze:

        Tak – potwierdzam – wyjatkowo zjadliwy, wiem bo miałam w październiku wraz z Bonią i obydwie o mało nie wykorkowałyśmy, ale się udało 🙂 bez antybiotyków, przynajmniej u mnie.
        Za to – mega wielkie ilosci wit.c, pierzgi, miodu, syropów, które latem robiłam – z bzu, wzmacniających odporność suplementów i terapii tlenowych. Oj…było tego !
        Trzymało mnie 2 miesiace, po 1,5 m. zaczęło się wycofywać już na dobre.

        3 Dni temu czytałam, że w Davon na zjęździe szkoleniowym Bilderberg obradowali nad skutkami tego wirusa w celu „zmniejszenia” konsekwencji zagrażających życiu !

        Dobrze wiedzą co za nanochipy wyprodukowali i po co, i co aktywują impulsami widocznymi na szumanie .

      • BasiaB pisze:

        Nerwobóle zębów – koszczajowe ataki elektryczne.

      • B. pisze:

        Jago, wszystko co napisałaś wystąpiło i u mnie, osłabiona byłam bardzo. Wykorzystywałam wszystkie nalewki i wyciągi które zrobiłam latem, również vit.C , olejki eteryczne, wszystko co mogłam. Dopiero od kilku dni czuję się dobrze, chociaż wciąż mam wzmożoną produkcję śluzu (niezapalnego), który jeszcze trochę podrażnia mi gardło. Właściwie na zdrowy rozum, to nie wiem skąd i po co ten śluz, bo ani kataru, ani zmian w zatokach, ale ponad 2 miesiące walczyłam i nie mogłam zrozumieć, dlaczego nic nie działa. Natomiast spotkałam się ostatnio dwa razy ze znajomą, która opowiadała, że przez 3 miesiące chorowała, brała antybiotyki. Znam ją od wielu lat i zauważyłam zmiany w jej zachowaniu, percepcji, takie jakby otępienie, nawet nie reagowała na żartobliwe stwierdzenia. Tak się zastanawiałam, czy to paskudztwo nie miało wpływu na komórki mózgowe?

        • Polka pisze:

          Wokół mnie ludzie też chorują po kilka miesięcy i nie mogą się wyleczyć. Bardzo ciężkie to są wirusy, takie napastliwe, agresywne.

  9. BasiaB pisze:

    Od paru godzin mam zablokowany dostęp do swojej poczty :
    ” W związku z trwającymi pracami administracyjnymi, Twoja skrzynka jest obecnie niedostępna.
    Przepraszamy za wszelkie niedogodności i zapraszamy ponownie później.”

    Ktoś – miałam Ci to wysłać na maila:
    http://zmianynaziemi.pl/comment/336548#comment-336548
    Pisałeś najpierw o 180 dniach, potem o 170, teraz to pewnie 160 dni – co masz na myśli ?
    Jakie wydarzenie ? Tylko nie fukaj, bom zmęczona okrutnie i nie mam sił i ochoty na utarczki 🙂

  10. BasiaB pisze:

    A w międzyczasie:
    ” A propos Trumpa ciekawy artykuł:
    „TRUMP – Pułapka dla głupców. Rafał Gawroński”
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/trump-pulapka-dla-glupcow-2017-01

    Fragment:
    (…)Matka Tiffany Trump, Marla Maples, która była drugą żona Donalda Trumpa, jest podobno baptystką i niby regularnie chodzi do kościoła, ale przestrzega szabat, je koszernie i studiuje kabałę. Tak podobno postępują wszyscy chrześcijanie na całym świecie – przestrzegają szabat, jedzą koszernie i studiują kabałę, a w wolnych chwilach regularnie chodzą do kościoła. Pytanie tylko jakiego?
    (…)
    Pozostaje teraz tylko zapytać czego nam żydowski troll Ezra Levant nie powiedział?
    A żydowski troll, Ezra Levant, nie powiedział nam najważniejszego – że Donald Trump jest żydem.
    Prawdziwe nazwisko Donalda Trumpa to DRUMPF. (…)”

    To wiemy: „Prawdziwe nazwisko Donalda Trumpa to DRUMPF” – dodam z NIEMIEC.

  11. pxy2p pisze:

    Czy z tasiemcem można się dogadać?
    .https://www.youtube.com/watch?v=7tOZO9Mpg24

  12. Ktoś pisze:

    „Wokół mnie ludzie też chorują po kilka miesięcy i nie mogą się wyleczyć. Bardzo ciężkie to są wirusy, takie napastliwe, agresywne.”

    — może to nie ludzie chorują a WAMPIRY ENERGETYCZNE ODCIĘTE OD SWOICH „owieczek” ciepią z braku papu bo….

    zasada jest taka ŹRÓDŁO (STWÓRCA) -> esencja życia -> życie (emanacja) _> esencja elektryczności -> elektryczność (typ przejawienia energii energii) -> esencja ognia -> ogień _-> esencja wody -> woda -> esencja ziemi ->ziemia (forma w jakiej się żyje)

    wampiry nie mają tego obiegu więc KRADNĄ ENERGIĘ a ponieważ….

    „To , o czym opowiada P. Tadeusz zaistniało na samym początku stycznia , fizycznym przejawem jest matryca angielskiej królowej przez którą ciągnięta była niesamowita ilość energii życia.. gdzie… dokąd… ? Ona została odcięta .. straciła całkowicie zasilanie.
    Czyli energetyczny egregor którego była łącznikiem dogorywa w konwulsjach.

    Kolejnym egregorem III wymiaru jest matryca „ADAM EWA” z którym również jesteśmy połączeni energetycznym łączem.
    Ten twór też jest już odłączony od centralnego zasilania,
    informacje P. Tadeusza są bardzo trafne , bowiem teraz pora na indywidualne odłączenie od siebie pozostałych pasożytów.

    One eksploatując nas energetycznie zmniejszały nasza moc oraz możliwość ewolucji, blokowały możliwości duchowe i fizyczne.

    TEN CZAS… jest czasem uwolnienia się ze starych paradygmatów informacyjnych mocno wbudowanych w naszą mentalność i podświadomość.

    WSZYSCY DAMY RADĘ…. tak naprawdę już daliśmy! 🙂

    Jakie będą skutki uwolnienia się z energetycznego więzienia….

    Każdy będzie musiał korzystać WYŁĄCZNIE ze swojej energii życia … ONA jest podstawa całokształtu naszej egzystencji.

    TO JEST DEFINITYWNY KONIEC OKRADANIA LUDZI Z NIEJ!
    A, zatem jeżeli wszystko co osiągnąłeś jest dzielę TWOJEJ pracy..nie masz się czego obawiać.
    Jeżeli całe życie bazowałeś/laś na cudzej pracy , wykorzystywałeś spryt, cwaniactwo, ukryta przed innymi wiedzę…
    to jest koniec twojego świata.

    Zmienia się system wartości , zmieniają się zasady tworzenia i zasady współistnienia.

    Jeżeli swoje życie ( dosłownie ) opierałeś na podstępnym wyciąganiu energii życia od innych ( transplantacja i handel LUDZKIMI organami również tym jest.. wejdzie na ten temat nowa wiedza) , to twój osobisty „BANK ENERGII” jest pusty.. a , to oznacza szybkie odejście na drug ą stronę.

    Ten rok będzie pod tym względem rekordowy… bowiem JEDYNYMI argumentami decydującymi o życiu , jego długości i jakości… będą ( już są) UCZCIWOŚĆ, MORALNOŚĆ, ETYKA, PRAWOŚĆ, DOBRO.

    Dla kogo , te wartości są priorytetem nie musi się niczego obawiać .. popłynie na fali zmian bez żadnych komplikacji.
    a, kto czynił zło, robił to ŚWIADOMIE czerpiąc z tego wszelakie korzyści … zatajał wiedzę , mataczył, manipulował, krzywdził ŚWIADOMIE innych … ten skonfrontuje się ze swoimi czynami… poniesie ich skutki na sobie.

    (http://cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=7&t=35&start=275#p63052)

    — to judeonazistowskie twary mają problem bo nie mają ZASILANIA bo kabel zasilania wraz z zagładą matrycy zerwany…

    do tego jeszcze niedawno ich mamusia wszelakiej niegodziwości, ów superglut zwany maryja czy tiamat czy aryman… etc…. został odczepiony od tej rzeczywistości….. i jest niby w tej samej ale JUŻ NIE W TAKIEJ SAMEJ (to dlatego się te kable masowo sypią)….. i nazi-elity i ich bożkowie jak i wszelakie obrzezane twary mają jeszcze większy problem…. bo nawet jakby chciały pasożydować na biologicznym to NIEKOMPATYBILNOŚĆ Z TYM ŚWIATEM to coraz bardziej utrudnia….

    ale ponieważ przedstawiciele „cywilizacji” judeonazistowskiej do ostatniej chwili będą walczyć o zachowanie swojej piramidy „żydowskiego wkładu w kulturę ludzkości” to ataki na wyczerpywanie wszelkich możliwych im do osiągnięcia ŹRÓDEŁ ŻYCIA będą trwały do kompletnego odpadnięcia ich świata…. co też niebawem nastąpi….

    i wtedy pozostanie im tylko to o czym pisałem jako JEDYNA MOŻLIWOŚĆ przeżycia… WZAJEMNE ZJADANIE ŻYDKÓW PRZEZ ŻYDKÓW…. czyli wzajemny kanibalizm pomiotu maryji i jej baraniorogiego bękarta yahwe… aż ostatni z nich po zeżarciu całej reszty swoich kamraten tez zdechnie z głodu….. uwalniając tak Ziemię od wszelkich przejawów hitleryzmu zwanego judaizm.

    I wtedy zapanuje raj, ewolucyjnie, bez wojny…..

  13. BasiaB pisze:

    Popatrzyłam na Fb na zdjęcie imigrantów – 5 gwałcicieli, którzy stanęli przed sądem w UK.
    I usłyszałam – Hiob.
    By dowiedzieć się jaki istniej zapis w wikipedii oprócz naszej ” znajomości” – jako pierwsze przeczytałam to:
    „Hiob lub Job (hebr. אִיּוֹב) – postać biblijna …”
    1.Tak – bibilijna, czyli mityczna, bo tymże jest to stwierdzenie.
    2. – JOB – praca – mutant stworzony do pracy na rzecz żydów, wiem o tym od 2013 roku, fajnie mieć potwierdzenie.

  14. Nowy pisze:

    Ostatnio zwrócił moja uwagę powstający właśnie album Marcina Gutkowskiego o tytule „Chakra”. Jest to bardzo znany raper wśród polskiej młodzieży a co za tym idzie ma ogromną ilość odbiorców. Nie wiem do czego będzie nawolywal w swoich utworach ale wydaje mi się że płynie z tego spore zagrożenie. Premiera albumu jest przewidziana na koniec marca. Co o tym myślicie ?

    • Nowy pisze:

      Zapomniałem dodać, muzyka będzie robiona w 432Hz.

      • BasiaB pisze:

        Widać chcą nam stymulować czakry za pomocą takich dźwięków 432 Hz, bo inaczej nie potrafią się dostać do nich. Należy przejąc jak najwięcej młodych ludzi !
        Takie jest moje pierwsze odczucie po przeczytaniu tego co napisałeś.

        • Nowy pisze:

          Może by tak sprobowac wykonawcę ściągnąć na dobrą stronę ? Wydaje mi się że nie jest świadomy w co się bawi. Śledziłem ostatnimi czasy jego poczynania i myślę że w drodze oczyszczenia gdzieś zbladzil choć mogę się mylić.

        • BasiaB pisze:

          Po co ?! Uzdrawiaj siebie nie jego !

        • Nowy pisze:

          Nie chce go uzdrawiac, z resztą jeszcze nie potrafię, zaczynam od siebie. Myślałem żeby mu najzwyczajniej przegadać. Myślę o setkach tysięcy młodych ludzi którym on nieświadomie lub świadomie karze otwierać swoje czakry co może być fatalne w skutkach. Można ewentualnie przy okazji zainteresowania czakrami skierować ich jakoś na tą stronę ale nie mnie o tym decydować bo nie chce was w jakikolwiek sposób narażać.

        • BasiaB pisze:

          Kim jesteś żeby nas narażać ?
          Chcesz to skieruj, może komuś się przyda. Nie pisałam o uzdrawianiu Jego – tylko o zajmowaniu się nim. Nie zajmuj sie nikim, póki w Tobie są śmieci.

        • Nowy pisze:

          Przepraszam jeśli palne jakaś głupotę ale jeszcze nie wiem jak to wszystko funkcjonuje. Wolałem zapytać.

        • Andrzej pisze:

          Pozdrawiam cieplutko i wiosennie.

        • Ktoś pisze:

          Hm…

          1.Wedle jednej chińskiej książki czakr głównych w człowieku jest nie 7 a 13 czy 14 czyli te jakie widzimy i te jakie są ich ODBICIEM w tzw „lustrze”.

          2.Wyciąganie czakr do góry niejako sprawia iż wtykamy je w przestrzeń skąd idą ataki psioniczne na nas… Innymi słowy można powiedzieć iż „cząstkę nas”, bo czakry (jako technologia wewnątrz właściwych czakr) są spersonalizowane, wystawiamy na jeszcze bardziej dotkliwe ataki… To jak dawanie czarownicy od voodoo kawałka swojej własności potrzebnej tej kabalistce do stworzenia laleczki poprzez którą będzie nas niszczyć….

          3.Ponieważ są tzw czakry i antyczakry to miedzy nimi jest tzw „przestrzeń 0” w jakiej wszelkie „zapisy” ulegają naturalnemu zniszczeniu i jak już kogoś swędzi „wywalanie czakr” to wcześniej niech sobie:
          –oczyści wszelki zwłaszcza technologiczny syf podpięty pod jego szyszynkę bo poprzez to miejsce udostępnia pasożytom swoje moce…
          –oczyści wszelkie spersonalizowane podprzestrzenie wyznaczone poprzez czakry… Mówiąc inaczej, traktując siebie jako dom, a czakry jako drzwi…. oczyści z brudu wszelkie kawałki terenu z jakimi te drzwi mają styczność a należą do jego ciała z dowolnej gęstości…poczynając od najwyższej (korony)…(nie jest to warunek konieczny ale potem jest ciężej bo trza to robić „poprzez własne ciało” a tu już się włączają silne zabezpieczenia (koszczajowe programy))…
          –i poczynając również od najwyższej w hierarchii po kolei je ściąga poprzez inne w dół do tej w/w „przestrzeni 0” i tam unicestwia poprzez rozcięcie jej „integralności”….

          4.Oczywiście to co w pkt 3 to HEREZJA, moja herezja więc STOSUJESZ NA WŁASNE RYZYKO ;p

          5.Poza tym powinniście się nauczyć „rozpuszczać swoje ciało” czyli zmieniać gęstość na te wyznaczoną przez dusze…. To pomaga w otrzepywaniu się z syfu jakie wtykają w ciała „niższych gęstości”…

    • smisnykolo pisze:

      podobna impreza była z tupaciem, hemp gru, guralem i bas tajpanem.

      • Nowy pisze:

        Mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź ?

        • smisnykolo pisze:

          tupac nagrał płytę don killuminati. Hemp gru i gural i tajpan nawijają w swoich tekstach o oświeceniu, wchodzą w tematy ezo. gural nawet udzielał jakichś wywiadów w których wypowiadał się na takie tematy jak nwo kontrola umysłu. Ale nie słucham już od kilku lat rapu więc nie przytoczę cytatów.

        • Nowy pisze:

          Tak, z tym się zgodzę, jednak dalej nie widzę związku z tym albumem gdzie autor ma zamiar bezpośrednio nawoływac do otwierania czakr.

  15. Nowy pisze:

    Marcin „Kali” Gutkowski o singlu ze swojej nowej płyty „Chakra”:
    „Decydując się na wydanie albumu „Chakra” przyświecał mi cel podniesienia świadomości słuchaczy poprzez informację o czakrach.
    Pomimo, iż odłam katolicki mocno neguje a wręcz odstrasza Was o tego tematu nie ma się czego obawiać. Zapewniam. To nie jest ouija, czarna magia ani okultyzm. To pradawna wiedza skrzętnie zamieciona pod dywan. Można by długo deliberować na ten temat.
    Czakry są jak organy wewnętrzne i w zależności od tego jak funkcjonują pojawia się harmonia bądź dysharmonia. Możliwe zaburzenia pierwszej czakry opisałem częściowo w pierwszej zwrotce poniższego utworu.
    Na czakrę podstawy świetnie oddziałuje kontakt z przyrodą.
    By człowiek mocno stąpał po ziemi musi zapuścić w nią swe korzenie. Aby pobrać energię z ziemi zamknij oczy, odpręż się, skoncentruj i wyobraź sobie, że z Twoich stóp wyrastają korzenie które przedzierają się przez beton i wrastają w glebę. Najgłębiej jak się da. Pamiętajcie, że te energie są subtelne i nie działają jak dopalacze 😉
    Obcowanie z kolorem czerwonym również pobudzi muladhare tak samo jak czerwone kamienie szlachetne czy choćby odpowiednie asany jogi.
    Polecam przestudiowanie materiałów na temat centrów energetycznych. W internecie znajdziecie mnóstwo informacji i sposobów by samemu się uzdrawiać.
    Pozdrawiam.
    KGM”

    Dodam od siebie tylko że jego odbiorców można liczyć w milionach.

    • BasiaB pisze:

      No i kolejny debil opowiada czego się naczytał, co wprowadził w życie w związku z tą fałszywą informacją i jak ŚMIERCIONOŚNEGO WIRUSA przesyła dalej infekując miliony słuchaczy.

      @ Nowy – możesz mu to przesłać ode mnie !

  16. BasiaB pisze:

    Z Poczty Mistyki:
    „Tu znajdziesz parę ciekawych rzeczy o zdejmowaniu czakr, nie jesteśmy pierwsi…

    http://blog.ewasiembida.net/?p=1493

    http://www.fw-indigo-adults.com/pages/SecretBehindChakras.html

    http://www.fw-indigo-adults.com/pages/ChakrasPart2.html

    Stwórca zrobił wszystko proste wiec po czakrach widać ze nie nasze i to nakryty stół dla pasożytów.”

    I pięknie – tak ma być – prosto, bez czakr, bez stołu, bez pasożytów 😀
    Dziękuję ❤

  17. Andrzej pisze:

    Pozdrawiam i mam pytanie co to jest „kamień Aulmauracite” ????
    ps. Dziekuje

  18. Krzysztof Bartoszewicz pisze:

    Witam. Ja urodziłem się bez czakr. Posiadam za to centralny układ energetyczny. Nazywam to krysztalem bowiem kształtem jaki potrafię go opisać ten byłby najbardziej trafny. Mieści sid na wysokości grasicy. A czakry… odkryłem o nich bardzo wiele. Między innymi skąd się wzięły w naszym ciele. Polecam pomyśleć trochę nad pryzmatem i jego właściwościach. Pozdrawiam

    • Andrzej pisze:

      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysiu czy możesz rozwinąć wątki , chciałby dotrzeć bardzie do setna Twojego zapisu
      Pryzmat to jedno a diament drugie , nie mniej jednak pryzmat może być zrobiony z diamentu , natomiast diament może mieć różne postacie przestrzenne ,nie mówiąc już o jego wewnętrznej czystości.
      „Ja urodziłem się bez czakr.” kiedy to odkryłeś i w jaki sposób ,pytam bom ciekaw , jestem z natury ciekawski więc jeśli możesz przybliżyć ( podać coś więcej to bardzo dziękuję )
      ps. Proszę żeby to były Twoje bezpośrednie odczucia doświadczenia które są tylko Twoje bo takie mnie interesują .
      ….https://www.youtube.com/watch?v=caaUkD83RS4&t=2818s

    • jaga pisze:

      Dołączam do Anrzeja z pytaniami..bom też ciekawa

      • Mar... pisze:

        Jago i Andrzeju UUUWAGA!!! ŚPIĄCA królewna – Czujnośc Wasza poszła spać???

        • jaga pisze:

          W śtukach walk jest tak, że im więcej robisz sparringów tym lepiej kontrolujesz linię 🙂 ale dzięki za czujne serce ❤

        • Mar... pisze:

          Jago, nie chcą wnikać na te czas w ichnie śtuki walk bo tam nie ma HONORU!
          A STOSUJĄC BEZHONOR – niczym sie od nich nie rózniż – to jest pułapka!!!!!

        • jaga pisze:

          🙂 widzę, że nie miałeś styczności z matą i moja odpowiedż na twój alarm, nie została zrozumiana, ale spoko. Chodziło mi o to, żebyś się nie martwił……….. jakbyś miał nóż na gardle, to wierz mi ostatnią rzeczą jakiej użyjesz do obrony będzie honor 🙂 a, z przeciwnikiem, z którym się zmagamy litość to zbrodnia na nas samych….w naszej konstrukcji jest coś takiego jak szlachetność, honor i inne takie fajne przymioty, więc ufna w to co mam na składzie działam jak mi w duszy gra 🙂 oczywiście zawsze można być bardziej szlachetnym czy honorowym, ale trzeba to sprawdzać w ,,praniu”,bo inaczej to tylko zakładanie, że: ja to bym w takiej sytuacji zrobił to czy tamto, albo chciałem tak a wyszło siak……serdeczności posyłam

    • BasiaB pisze:

      Krzysiu – reklamę Twoich ezoterycznych usług wyłączyłam, kryształy źle mi się kojarzą, ale jestem bardzo ciekawa co masz na ten temat do powiedzenia, chyba, że wpis został zrobiony w ramach reklamy usług ?
      Dołączam do Andrzeja i Jagi z pytaniami 🙂

  19. Mar... pisze:

    Zniszczyć wroga, ale z honorem, z TWARZĄ, by się nie splugawić!!!!

    • jaga pisze:

      To zdanie przypomina mi o Białej Królowej z Alicji w krainie czarów(ostatnia ekranizacja) ona była bardzo honorowa 🙂 aż do bólu.. jej wrogów.

  20. Mar... pisze:

    bo wprzeciwnym razie niczym nie będziemy się od nich różnić!

  21. Rafff pisze:

    ale to juz nie rozumiem, otwierać czakry zamknięte przez księży czy nie bo zacząłem czytać jakieś kilkanaście linków temu temat i juz nic nie wiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s