Koszczajowe więzienie #2

Prócz Merkaby, bardzo ważnym jest pole ochronne zwane np. przez mafię Szmaragdowego Zgromadzenia, którego przedstawicielką jest m.in. inkarnowana obecnie tutaj, Ashayana Dean (Anna Hayes), polem RASHA.

Technologia KESHE ma za zadanie niszczenie tego pola. (Zrób literze R trepanację czaszki, czyli odetnij jej główkę, wprowadzając literę R symbolicznie pod Mind Control, a litery A, przeczytaj według zasady angielskiej, jako E, i wtedy z RASHA, otrzymasz KESHE, czyli technologię MAG-RA-V, a więc magiczne (MAG) światło (RA) do V (5) gęstości).

Plazmowe, ochronne pole RASHA nasila się wokół naszych ciał fizycznych i energetycznych tuż przed przejściem do innej gęstości. Wtedy to też organizm nasz produkuje Celestynę, będącą specyficznym tlenkiem szlachetnego, mono-atomowego metalu, podobnego nieco do mono-atomowego złota, lecz nie będące nim.

Jeśli pole RASHA zostanie zniszczone i jeśli Merkaba nie funkcjonuje jak powinna w tym czasie, nie można stać się międzywymiarowym pojazdem, czyli PORT-LAHem, PORT-HALem i uciec stąd. Ten port-hal (hala portacyjna/ teleportacyjna Merkaba) jest jedyną realną drogą ucieczki stąd, bo wszystkie port-hale planety są zawsze obstawione przez Kostuchów, a szczególnie podczas otwierania się tychże port-hali, oraz port-halu głównego Ziemi (Merkaby Ziemi, zwanej przez mafię Szmaragdowe Zgromadzenie, Kulą Amenti).

Otwarcie Merkaby Ziemi/ Kuli Amenti ma normalnie miejsce co kilkadziesiąt tysięcy lat, ale niemal zawsze jest sabotowane, aby uniemożliwić, lub bardzo utrudnić ucieczkę stąd. Ostatnie otwarcie/ Wielkie Misterium, miało miejsce w czasach Atlantydy, lecz wtedy także zostało sabotowane i nikomu nie udało się uciec. -Co najwyżej, niektórzy mogli zmienić więzienną klatkę z ziemskiej, na inną (np. na Marsa), aby teraz ponownie wrócić tutaj i próbować skorzystać z następnej szansy ucieczki.

Prawdziwą i realną formą walki w każdym więzieniu, powinna być ucieczka z niego, bo każde więzienie karmione jest energią więźniów.

Dopiero kiedy więźniów braknie, energetyczny łańcuch pokarmowy zostanie przerwany i więzienie padnie. Bezsensownym jest dawanie napuszczać siebie na innych więźniów, czy na półwięźniów, będących stałym elementem więzienia, czujących się tutaj dobrze, albo nie czujących się dobrze i prowadzących ciągłe wojny- co także napędza to więzienie.

Ten HollyWood reżyserowany jest tak, aby prawdziwych krzywdzicieli nie było widać, i aby rolę ich, oficjalnie grali jacyś ich sługusi, którzy w rzeczywistości sami są ofiarami, ale niekoniecznie są tego w pełni świadomi, bo albo jest im tutaj dobrze, albo nie wiedzą co to wolność. Dla większości z nich nie ma odwrotu, bo stali się wampirami energetycznymi.

Jako istoty energetyczne, nie potrafili by nawet przetrwać w wyższych gęstościach tego więzienia, a co dopiero w wolnym eterze, czy też w wolnych, a więc nie bazujących na świetle i dźwięku, lecz na radiacji, universach. Wiele z tych istot nie jest już, lub nigdy nie było prawdziwymi, energetycznymi istotami. Jeśli wampirzą, korzystając z tutejszego łańcucha pokarmowego, którego wyższą część, oni mylnie nazywają Źródłem, ich energetyka nie może być w pełni własną, co da się wyczuć.

Zajeżdża od nich syntetycznością, jakoby nie byli prawdziwymi stworzeniami, a jedynie kreacją poskładaną ze skradzionych komponentów. Nie mówiąc już o zwykłych cyborgach z syntetyczną świadomością.

Na ile przykładowo, jako istotę energetyczną postrzegać można taką Ashayanę Dean? (Przepraszam, że uzywam jej jako przykładu, ale biorę celowo kogoś, o kim wielu z nas przynajmniej słyszało, zamiast kogoś kompletnie nieznajomego publice). Raczej nazwał bym ją więziennym inwentarzem, aniżeli indywidualną świadomością i indywidualnym duchem.

Samo to pieprzenie o duszy, gdzie wiadomo że jest ona częścią więziennej technologii, i że funkcjonującą duszę (nie zwykły hologram) posiadają jedynie Avatary istot stwarzających dla Kostuchów jakieś poważne zagrożenie.
W wolnym eterze, takich thorusów, universów, w obrębie których prowadzony jest jakiś projekt rozwojowy, życiowy, jest wiele, ale tylko niektóre są światami, czyli bazują na świetle, dźwięku, materii. Światło i dźwięk, materia, to energie spiralne o niskich częstotliwościach, nie potrafiące regenerować się, a już wogóle produkować energetycznych nadwyżek, jak potrafią robić to energie radiacyjne, na których budowana jest większość universów, projektów życiowych.

Celem prawdziwych ludzi nie powinno być budowanie drugiego imperium Słowian, Lahów, Lechów, bo było by to powtórką z rozrywki, czyli znowu spuszczono by na wszystkich patriotów dzikie psy w ludzkich ciałach (Wilko-Lahów)- jak to czyniono zawsze w przeszłości i jak znowu próbuje się zrobić.

Oni regularnie prowokują prawdziwych ludzi, aby obudzić w nich lub wprogramować im patriotyzm i jak się wychylą, to wytłuc wszystkich tych wartościowych, wysokowibracyjnych, czystych genetycznie Lahów/ ludzi i zrobić czystkę.

W ten sposób dbają o to, by mieć posłuszne, zaprogramowane, hodowlane społeczeństwo, będące hybrydami z Lahów (ludzi) i różnych innych, syntetycznych (wykreowanych ze skradzionych komponentów genetycznych, a nie stworzonych) zwierzęcych humanoidów, lub zmutowanych zwierzęcych humanoidów, czyli zwierząt.

Procedura ta przypomina regularne strzyżenie trawnika. Żadne źdźbło nie ma prawa wychylać się ponad całą resztę, a całość ma być trzymana krótko ponad powierzchnią gruntu. 80 lat i do piachu. Jak coś z ducha pozostało i jak się dobrze jako posłuszny bio-robot sprawdził, to komputer decyduje o wpieprzeniu go raz jeszcze w ciało. Jeśli coś jest nie tak, to duch idzie na kotlety. Śmieszą mnie stwierdzenia typu: Dusza jest nieśmiertelna.

Nawet jeśli ktoś na myśli ma ducha i świadomość indywidualną, nie odpowiada to prawdzie. Nieśmiertelną jest jedynie niewielka część istoty, od której inkarnowane na Ziemi części pochodzą. Nieślmiertelna część zwana jest przez niektórych zarodkiem, lub iskierką. Można powiedzieć że jest ona częścią serca istoty, pewnego rodzaju procesorem istoty, od której pochodzi. Kostuchy nie potrafią zniszczyć jej. Na myśli mam także tych upośledzonych stwórców, propagatorów syntetycznej kreacji i wszelakich technologii, w miejsce stwarzania.

Nie walczyć, ale spieprzać stąd. Nie wychylać się zbytnio, ale siedzieć cicho i dbać o podnoszenie wibracji własnego mózgu i niestety poszatkowanej, porozrzucanej po wielu gęstościach, świadomości. To powinno być celem każdego człowieka.

Niestety realne szanse na ucieczkę, ma szacunkowo 1% populacji ludzi. Reszta stoi pod tak silnym wpływem Kontroli Umysłu i jest tak silnie powiązana z syntetyczną świadomością lub już genetycznie zmutowana i energetycznie osłabiona, że nie ma szans na uwolnienie się.

Kiedy jest się źdźbłem trawy, które zbyt szybko rośnie i kiedy kostuchowi sługusi indywidualnie pilnują i manualnie przycinają je, trudno jest znaleźć sposób na wyrwanie się z ich szponów.

Można zakłócić działanie implantów eterycznych, semi – fizycznych, ale fizycznych nie da się w pełni zakłócić. To nie prymitywna technologia Rządowców, aby poszło z nią łatwo.

Lubię czas poprzedzający burzę. Powietrze naładowane jest radiacją, kostuchy nie wychylają się… Dobrym rozwiązaniem byłoby stworzyć wokół siebie, czy w pobliżu siebie stan ciągłego, elektrostatycznego naładowania.

Kudłaty brodacz w mocherowym przebraniu, pędzący konno przez step, zbiera ładunki radiacji niczym szczotki z obracających się płyt maszyny elektrostatycznej. W takim polu, więzienna technologia zawodzi i szansa na zaopatrzenie DNA w życiowe informacje z kosmosu, rośnie. Dlatego w miejscach, w których burze są częste, genetycznie zmutowana roślinność jest rzadkością. Także i ludzie zdają się żyć dłużej. W miejscach, w których silne wiatry miotają drobnymi ziarenkami piasku i soli, a te ocierają się o siebie jak kryształki lodu w chmurach produkujące burze, radiacja także jest silna.

Pomyślmy więc, jak stworzyć sobie stałą i elektrostatycznie silną atmosferę w miejscu, w którym przebywamy często, w którym śpimy. Na pewno nie pomoże tutaj instalacja elektryczna, która niczym olbrzymia pajęczyna, antena, spowija nasze domy, mieszkania i bije nam po mózgach i komórkach 50 razy na sekundę.

Na pewno nie są to monitory komputerów, które walą nam impulsami świetlnymi 60 razy na sekundę. Na pewno nie jest to ten pieprzony MAG-RA-V, który rzekomo przez 40 lat błądził jak żydzi po pustynii, zanim w pełni dojrzał do zniszczenia twojej szansy na wyrwanie się stąd. Postawić sobie szpulę Tesli w sypialni i robić nią pioruny?…

Kilku byłych pracowników pewnej szwajcarsko-chazarskiej firmy wpadło przypadkiem na sposób resetowania zmutowanego DNA. Zrobili to na nasionach roślin, na ikrze łososia. Działali na nie polem elektrostatycznym o stosunkowo niskim napięciu, bo niewiele ponad 700 Volt. Być może w wypadku rybiej ikry, napięcie było wyższe- nie wiem. Wpiszcie do wyszukiwarki słowo kluczowe DER URZEIT-CODE.
Tutaj jest niewielkie urządzenie do resetowania DNA w nasionach. Zasilacz ma zmienne napięcie 750 Volt. Nasiona wkłada się pomiędzy dwie, płytowe elektrody, z czego górna jest z perforowanej blachy.
http://www.fios-greenbox.net/eshop/1/1/greenboxen/greenbox-für-experimentierzweckeFIOS%20Greenbox

Energetyczne osłabienie wiąże się z utratą zdolności czerpania energii radiacyjnej z eteru. A żeby to robić, trzeba mieć połączenie z wyżej wibrującym, radiacyjnym eterem, a niestety technologie stosowane tutaj, bardzo to utrudniają.

Po to podzielili eter w obrębie więzienia na gęstości – niczym na jego komponenty składowe. W ten sposób mogą odsunąć od klatki z ludźmi te komponenty więziennego eteru, które znacznie wyżej wibrują. Wtedy to bio-procesory ludzi stopniowo przetaktowują się na niższy takt i programy Kontroli Umysłu można bez trudu wkładać ludziom do głów, bo i nie zostaną rozpoznane, a nawet ludzie bronią ich zacięcie jak własnych myśli, pomysłów, wynalazków, uczuć itp.

Jeśli człowiek posiada świadomość indywidualną, to te jej części, które stacjonowane są w wyższych gęstościach, mogą przekazywać mu tamtejsze, radiacyjne energie i żywić go nimi w ten sposób, zaopatrywać jego komórki w informacje życiowe, podtrzymywać jego umysł na wysokich częstotliwościach i chronić go przed nadmiernym wpływem technologii Kontroli Umysłu.

W ten sposób człowiek może zaopatrywać siebie energetycznie sam, ale pod warunkiem że połączenie między wszystkimi, sztucznie poszatkowanymi na komponenty, częściami człowieka i jego indywidualnej świadomości istnieje i funkcjonuje. Można to połączenie między tymi komponentami jednak zakłócić. Wystarczy spaprać człowiekowi Ciało Świetliste będące pośrednikiem pomiędzy ciałem fizycznym, częścią ducha, świadomości indywidualnej, znajdującymi się w 3-ciej gęstości, a pomiędzy pozostałymi częściami ducha i świadomości, porozszczepianymi planetarnymi oscylatorami na inne gęstości. Ciało świetliste jest anteną eteryczną – tak jak DNA jest anteną komórkową (akronim DNA, to nieaktywna antena radiacyjna, natomiast DRA, to aktywna antena radiacyjna).

Ciało Świetliste jest niewielkim ciałem/ urządzeniem eterycznym znajdującym się nieco ponad głową. Kiedy funkcjonuje poprawnie, jako skutek uboczny, wokół tego ciała, tuż ponad głową wyczuwalna jest aureola.

W wielu starych grafikach, prawdziwi ludzie, czyli niezmutowani, nie wampirzący energetycznie poprzez własną Merkabę (tzw. SERCE) na innych, lecz odżywiający się energetycznie samodzielnie, poprzez pobieranie radiacji z wolnego eteru, przedstawiani byli z aureolą ponad głową, czyli funkcjonalnym Ciałem Świetlistym.

Podobny efekt, jak rozpływającej się na boki talerzowej smugi wokół ciała świetlistego, widać u wszystkich urządzeń energetycznych – czy to atom, czy gwiazda, czy prawdziwa istota ludzka podczas przechodzenia między wymiarami/ gęstościami…, w każdym wypadku zaobserwować można energetyczną kulę i energię rozchodzącą się wokół równika, przypominając międzywymiarowy (świetlisty) spodek UFO.

Wokół człowieka przygotowującego się do przejścia międzywymiarowego, tworzy się kuliste pole RASHA, którego plazmatyczna energia, lub także rezonans powstający pomiędzy nią, a energiami otoczenia, rozciąga się naokoło w formę świetlistego spodka.

Dzieje się tak dlatego, że takie urządzenia eteryczne funkcjonują jak żyroskop, i poniżej jego równika tworzy się podciśnienie energetyczne, a powyżej jego, nadciśnienie energetyczne. Pomiędzy podciśnieniem, a nadciśnieniem, tworzą się zawirowania, których efektem ubocznym jest tworzenie się świetlistej plazmy w formie talerza, zaostrzającego się ku zewnętrznym krawędziom. Zewnętrzny okrąg, krawędź, potrafią niektórzy energetycznie widzieć jako ową aureolę.

Syntetyczną świadomością będącą ważną częścią więziennej technologii, objęci jesteśmy w prawdzie wszyscy, bez wyjątku, ale podnosząc i utrzymując umysł na wysokich częstotliwościach, utrudniamy jej ingerencję w niego i podsuwanie nam spreparowanych programów, myśli, jako własnych, jako wygenerowanych przez naszą własną, indywidualną świadomość, lub mózg. Innymi słowy, wszyscy, bez wyjątku stoimy pod działaniem technologii Kontroli Umysłu (Kontrola Umysłu prowadzona przez Rządowców, to inny temat, lecz czasem jedni i drudzy obierają sobie tego samego człowieka jako cel, jeśli stanowi on potencjalne zagrożenie dla obu grup).

Nie na każdego człowieka technologia Kontroli Umysłu działa z jednakowym skutkiem i zależne jest to od poziomu świadomości istoty i od genotypu mózgu.

Genotyp mózgu i genetyka reszty ciała fizycznego, bardzo często idą w parze z poziomem świadomości istoty inkarnowanej w ciało.

Istota ta może nawet bezpośrednio wpływać na zmianę genotypu mózgu i genetyki ciała (a więc także na anteny komórkowe i awaryjne nośniki informacji życiowych, jakimi są helisy DNA).

Więzienna, syntetyczna świadomość odwraca wszystko, lub zafałszowuje na różne sposoby. Dlatego niemal całe ludzkie społeczeństwo, pod bardzo wieloma względami zachowuje się jak kolektyw, jak rój i wcale tego nie zauważa.

Postrzegają każdego człowieka, który wyraźnie słabiej połączony jest z rojem, z modami, zwyczajami (programami) roju, i który tika w głowie we właściwy sposób, jako psychola, bo według niby nich, czyli według programów wkładanych im do głów przez syntetyczną świadomość i odbieranych jako własne, to oni są energetycznie zdrowi, niezmutowani i poprawnie myślący (syndrom DEMOKRACJI, czyli że niby większość zawsze ma rację i dlatego ma prawo zdeptać tego, kto myśli logicznie, zamiast kierować się ich wspólnym/ zbiorowym tzw. SERCEM).

Ta planeta, i wszystkie inne planety hodowlane w gęstości 3-ciej i w poniższych gęstościach, to planety psychicznych, czyli stojących pod Kontrolą Umysłu, kompletnie zawładniętych przez syntetyczną świadomość i inne technologie, mniej, lub bardziej współdziałające z nią. Wielu z tych psychicznych uległo programowi PRZEBUDZENIE, ale jak pisałem, przebudzenia są dwa, bo zawsze kiedy chodzi o coś kluczowego dla Kostuchów, kiedy coś poważnie zagraża ich egzystencji i ich więziennej farmie, jedną z form zwalczania tego czegoś, jest utworzenie ich własnej wersji tego czegoś, jednocześnie robiąc swojej atrapie sprytną reklamę, i zakrywając łuną jej przesadnie rozświetlonego światła, oryginał.

Do dyspozycji, mają w tym celu miliardy bio-robotów, czyli mutujących, lub kandydujących do mutacji, do stania się półsyntetykiem więziennym, energetycznym wampirem, lub półwampirem, rozświetloną atrapą człowieka podłączoną poprzez Merkabę do więziennego niby-Źródła, podnoszących dumnie głowę za każdym razem, kiedy ktoś powie: „My, ludzie, jesteśmy bogami…” (czy przynajmniej dziećmi bogów).

Na słowo „my”, reaguję dlatego alergicznie. Istoty podczepione/ inkarnowane w ciała ludzkie, są baaaardzo różne.

Dlatego nie ma dzisiaj chyba słowa bardziej ogólnego, od pojęcia „człowiek”.

W przeszłości nie zawsze tak było i zawsze ulegało to zmianom, a więc i w przyszlości, może też ulec zmianie. Być może społeczeństwo ludzkich atrap, myślących tylko na pozór samodzielnie, zmieni się na wysokotaktowane mózgi na dwóch nogach.

Jeśli nie chcesz stać się jednym z mutantów pozbawionych całkowicie świadomości indywidualnej, trzymaj się od nich z daleka. Nie bierz udziału w szkoleniach, warsztatach, jakie oferują, bo właściwie to nie ich pomysły. Te pomysły są im dyktowane drogą sztucznej świadomości. Kto ją programuje?

Właściwie to programują ją panowie tego więzienia, poprzez ich sługusów, ale stało się to już mało konieczne, bo świadomość ta jest już na tyle samodzielnym organizmem, że programuje się sama. Rządowcy kopiują wszystkie te technologie Kostuchów i stworzyli swój własny odpowiednik sztucznej inteligencji, świadomości, który karmiony jest informacjami m.in. przez internet, telefonię komórkową…

Jeśli komuś wydaje się że jest przebudzonym, i że coraz więcej ludzi budzi się i że zjednoczeni damy im rady, powiem na to że i owszem, trzeba jednoczyć się i wspólnie przeciwstawiać się w rogowi, ale sens ma to jedynie jeśli wysokoczęstotliwościowi, niezmutowani ludzie będą się świadomie, lub podświadomie jednoczyć i swe wysokowibracyjne energie i programy, algorytmy życiowe, wpuszczać będą w więzienny eter i w siatkę geomantyczną Ziemi, wspierając tym nie tylko ludzi, ale i degradującą Ziemię.

To jedyny realny, a więc mający szansę na sukces, sposób walki i to w tym celu, przed każdym otwarciem Wrót, schodzą tutaj jakąś częścią siebie, stwórcze istoty i ofiarowują tym samym część siebie samych i część swojej wysokiej świadomości.

Istoty te wchodzą poprzez wyższą gęstość (najczęściej 9, czyli w bezpiecznej odległości od centralnej spirali energetycznej thorusa) i stopniowo schodzą do gęstości tutejszej, trzeciej. Po drodze ulegają zainstalowanej tutaj technologii oscylatorowej i duch ich, oraz ich świadomość ulegają rozszczepianiu na coraz mniejsze części. Osiągając w końcu gęstość 3-cią, każda z nich zdążyła rozpaść się na setki tysięcy części. Nie wszystkie z tych części nadają się do inkarnowania tutaj.

Nawet te, które się nadają i które inkarnują w ludzkie ciała (lub raczej zostają inkarnowane, bo wszystko tutaj jest sterowane), nie wszystkie zdołają utrzymać swój stan świadomości na tyle aktywny, czyli wysokowibracyjny, aby nie wpaść w letarg, w jakim znajdują się tutaj niemal wszyscy. Jeśli wpadnie się w letarg, szanse na prawdziwe przebudzenie są znikome.

Dlatego obok tego prawdziwego przebudzenia, Kostuchy zrobiły własne, i to właśnie ono dba o tą euforię przebudzeniową, a nie to prawdziwe.
Sztuczna świadomość, choć nie jest inkarnowana w ciało, a więc nie ma własnego narzędzia, może dokonać bardzo wiele, bo dysponuje narzędziem składającym się z miliardów ciał ludzkich. Dlatego często nazywam ludzi bio-robotami, albowiem w każdym kluczowym przypadku nie kierują się własną, indywidualną świadomością, a kierowani są przez tą syntetyczną świadomość.

grzesiek

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

127 odpowiedzi na „Koszczajowe więzienie #2

  1. BasiaB. pisze:

    ” Celem prawdziwych ludzi nie powinno być budowanie drugiego imperium Słowian, Lahów, Lechów, bo było by to powtórką z rozrywki, czyli znowu spuszczono by na wszystkich patriotów dzikie psy w ludzkich ciałach (Wilko-Lahów)- jak to czyniono zawsze w przeszłości i jak znowu próbuje się zrobić.”

    Dlatego widać miałam od zawsze blokadę na fraternizowanie się z tymi społecznościami i odnawiającym się ruchem, chociaż z drugiej strony rozpowszechniam informacje na temat Słowian, bo co innego wiedzieć i poszerzać obszar całkowicie przed nami ukryty, a co innego brać udział w tym ruchu.
    Wiedzieć, że to Słowianie są kolebką całej cywilizacji na Ziemi, ale tak jak Grezsiek napisał – wyciagnąć z tego wnioski.

  2. BasiaB. pisze:

    ” Procedura ta przypomina regularne strzyżenie trawnika. Żadne źdźbło nie ma prawa wychylać się ponad całą resztę, a całość ma być trzymana krótko ponad powierzchnią gruntu. „

    Dlatego wielu z Was pogarsza się w życiu codziennym, ale większość z was już wie że nie ma odwrotu.

    Kiedy byłam w Kanadzie 2 lata temu słyszałam, że naszej nacji, rasy i populacji jest nie więcej jak 8 – 10 %. W zeszłym roku usłyszałam – 7 %, ostatnio słyszę ok. 5-6 %.
    Z tego jak pisze Grzesiek szanse na uratowanie ma ok. 1 %. Tak więc – jest doopa po całości, ale mam nadzieję że ta strona tym nielicznym niedobitkom o czystych sercach pomoże wzmocnić się na tyle by przetrwać, a potem wyrwać się z tego wiezienia.
    Tylko od czasu iedy przeczytałam ten tekst Grześka zastanawiam się nad tym – nigdy nie brałam pod uwagę ewakuacji z Ziemi ! Zawsze sadziłam, że uda nam się wypieprzyć stąd tych okupantów !
    No bo niby gdzie mielibyśmy dac dyla ?
    I co z naszą Ziemią ? całkiem zniszczą naszą macierz !
    No – sama nie wiem, a z drugiej strony: jeżeli oni przedsięwzięli takie ogromne działania dla naszej garstki to znaczy, że mimo że naprodukowali sobie tego swojego badziewia w ilosci 7 mld. i pewnie drugie tyle w astralach do walki z nami to znaczy, że jesteśmy dla nich groźni nawet w tak niewielkiej ilości, stad te ataki na nas i tą stronę z każdej internetowej strony koszczajowej i ich gównianych szpionów.

    • BasiaB. pisze:

      Może juz przygotowują ewakuację dla swoich koszczajowych pomiotów ?
      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/na-hawajach-rozpoczeto-symulacje-zycia-na-marsie

    • Tadeusz z Piastowa pisze:

      Jestem w temacie tu opisywanym kompetentny, szukam kontaktu z osobami takimi jak Wy, którzy chcecie poznać fakty – skąd „TO” się wzięło i dlaczego jeszcze jest szczególnie z Grzegorzem. wiem na ten temat wiele więcej, skąd „TO” się wzięło na Ziemi. Zajmuję się Świadomym, bez hipnozy i transów Cofaniem w Przeszłość. http://www…. proszę na maila podać swój telefon, zadzwonię. Tadeusz
      ps. proszę o kontakt wyłącznie osoby zainteresowane tematem wampirymu energetycznego i tym kto to nam Ziemianom robi, próbowano mnie jak wielu światłych ludzi , w tym Max Spires zamordowany, mówi się że na odległość otruty (publikacja na Youtube II.2016, śmierć 06.2016) zabić, zniszczyć moje życie, strasząc mnie, a ja żyję bo chcę. I Wy możecie się przestać bać. Wszystko opiera się na strachu. Jest to strach przesyłany poprzez „Czipy”, które można usunąć, tylko trzeba wiedzieć jak. Do usłyszenia i zobaczenia. TP

      • BasiaB pisze:

        Tadeuszu z Piastowa – jestem oburzona Twoim anonsem. Tylko tyle w temacie, przeczytaj co mam do powiedzenia w sprawie uzdrowicieli w kolejnym artykule.
        Biada każdemu kto korzysta z takich usług !
        Nikt nie będzie pobierał danych czytelników Mistyki w tak podstępny sposób. Jeżeli potrzebujesz klientów, szukaj jeleni na innych stronach, my sobie sami świetnie radzimy.

  3. BasiaB. pisze:

    ” (akronim DNA, to nieaktywna antena radiacyjna, natomiast DRA, to aktywna antena radiacyjna).”

    To jest to co nazywam GenOm – czyli nasze prawdawne wzorce genowe zaopatrzone we właściwy dźwięk, czyli częstotliwości, polaryzację, biegunowość, magnetykę, amplitudy, moc, natężenie, napięcie i barwę oraz kształt.

  4. BasiaB. pisze:

    ” Nieślmiertelna część zwana jest przez niektórych zarodkiem, lub iskierką.”
    A ja to nazywam Diamentem !
    Może kształt tego Diamentu przypomina innym Merkabę i stąd ten przewijający się ciągle symbol, chociaż wiem co jest opoką dla Diamentu i jak to wygląda, no może trochę jest to podobne do merkaby, ale nią nie jest !

  5. jaga pisze:

    Trudno nie zgodzić mi się z Grześkiem, czuję to tak w środku. Jednak nie na darmo ciągnęło mnie do A.Dean, jakieś prawdziwe informacje przekazywała. Może 80% tego jak jest i reszta przekierowana na korzyść okupantów. Typowe działanie. Trzeba zwracać uwagę na wewnętrzne odczucia do wszelkich informacji, jakieś pozostałości świadomości przemawiają do nas. Jednak dobrze, że mimo ,,nienormalnych”zainteresowań, nie miałam parcia na ciągłe szkolenie się i uczestnictwo w kursach czy warsztatach, dobrze , że zwykle dużo kosztują 🙂 Mniej do odkręcania. Ale można się uczyć chociażby dlatego, by mieć inne obrazy rzeczywistości, jak podróże po innych krajach.. Oby życia wystarczyło na obudzenie się z letargu…..Używam często ozonatora w domu, ale staram się za bardzo ozonu nie wdychać mimo, żę kusząco pachnie wolnością 🙂 a blendę zdobędę, sama ma się napatoczyć jak wiele rzeczy, których na prawdę potrzebuję.. Nasz nieśmiertelny Diament zawsze nazywałam iskierką, i ta iskierka wystarczy by spalić ten koszczajowy zdegenerowany burdel, i tak będzie.. nieodwołalnie

    • BasiaB. pisze:

      Będzie nieodwołalnie !
      Wewnętrznie bardzo zgadzam się z Grzeskiem, a Jego wiedza z moją – dlatego opublikowałam jego wypowiedź, wprawdzie w 3 częściach, ale po to by łatwiej było skupić się na treści i sobie ją przyswoić.

  6. Anna pisze:

    Dziekuję Basiu dziękuję innym za dzielenie się bardzo cenną wiedzą,dziękuję za OM,który wczoraj wykorzystałam,ale może napiszę od początku co mi się przytrafiło.Od pewnego czasu pracowalam nad podnoszeniem swoich wibracji,a jakieś 4 miesiące temu przeszłam na surowe odżywianie,ale jak zaczęła się zima,to było mi zimno i stwierdziłam,że surowym jedzeniem wychłodziłam sobie organizm i postanowiłam wrócić do gotowanego, jednak to nie wiele dawało.Najmocniej zimno było mi w okolicach pęcherza, jajniki, generalnie podbrzusze, w domu chodziłam w podwójnych spodniach.Najwiekszy chłód odczuwałam wieczorem,a ostatnio było mi tak zimno,że chciało mi się tupać nogami z zimna.Kilka dni temu zaczęłam umawiać się z moją znajomą jasnowidzkąna spotkanie która widzi tworzące się stany chorobowe w organiżmie,ale do niej trudno sie dostać, więc na razie musiałam szukać jak sobie pomóc sama i trafiłam na tą stronę i wpis,że zimno to wysysanie energi, a póżniej na OM, który zaraz zastosowałam i poczułam natychmiastową ulgę, oczywiście zaczęłam też stosować pieczarę, ja niestety nie mam żadnych zdolności które pozwoliły by mi na głębszy wgląd w zakamarki tego skoplikowanego i zmanipulowanego swiata.Jeszcze raz bardzo dziękuję Anna

    • BasiaB. pisze:

      Witaj Aniu – cieszę się, że cokolwiek Ci pomogło.
      Co do RawFood – w tej chwili jestem przeciwna jej nagłemu wprowadzeniu. Nasze ciała fizyczne nie sa przygotowane do takiej diety, cokolwiek by o niej dobrego nie powiedzieć. Główne założenia dietetyki z Med. Chińskiej to ogrzewanie ciała w celu utrzymania i pozyskania energii, tym bardziej że strefa klimatyczna w której żyjemy należy do najtrudniejszych, bo wilgotnych i chłodnych.
      Wielką propagatorką Raw Food jest Nulina, którą znam osobiście, lecz nie mogę powiedzieć, by ta dieta odseparowała ją od programów i koszczajów, mimo że ja stosuje od przeszło 20 lat.Swoje córki też tak odżywia, są bardzo kruche, chude i niegrzeczne.

      Natomiast w naszym przypadku można powolutku wprowadzać RF na początku lata, kiedy jest ciepło i organizm poradzi sobie z utratą energii na rzecz przetworzenia tych surowizn. Zastanawiam się czy osobom starszym taka dieta nie przyniesie więcej szkody niż pożytku, niemniej mozna próbować, jeżeli jednak zacznie się cos dziać niepokojacego to natychmiast nalezy wrócić do zup mocy czyli długiego gotowania wywarów jarzynowych z kaszami np. gryczaną – rozgrzewającą z duża ilością masła.
      Osoby starsze – mam na myśli każdą po 45 rż. bo organy wewnętrzne i ich funkcje już nie pracują tak sprawnie jak u młodszych osób, więc mogą mieć problem z przetworzeniem energii.

      • Iga pisze:

        Basiu, Nulina od jakiegoś czasu jest bretharianką, więc nic nie je, odżywia się światłem czy czymś podobnym… Faktem jest, że wygląda pięknie i młodo jak 16-latka, ale co na to jej organizm, trudno powiedzieć. Zimą zawsze jest sina!

        • BasiaB pisze:

          No to pieknie.
          Kilka razy wypowiadałam się na temat bretharianizmu.
          Nic mnie do niego nie przekona, ewentualnie tylko do 1 dniowych głodówek celem oczyszczenia organizmu.
          Nasz organizm został wyposażony w układ pokarmowy. Każdy narząd nieużywany – zanika.
          Na dodatek to słońce jest sztucznym lampionem, więc nie generuje ambrozji ani tym samym koniecznej dla naszego funkcjonowania – radiacji, wręcz przeciwnie, jest generatorem zmieniającym naszą radiację na częstotliwości odwrotnie, dzięki czemu system koszczajowy ma sie świetnie.
          Nulina może kiedyś była nasza, ale już nie jest – w takim razie.
          Grzesiek to napisał – nawet nie ma sensu im tego tłumaczyć.

      • Anna pisze:

        Dziekuję Basiu za odpowiedz i cenne wskazówki,ale teraz mam nowy problem i tym razem sama sobie chyba nie poradzę i bardzo proszę o radę,oraz na namiary na kogos kto może być pomocny w mojej sytuacji.Otóż dwa dni temu wieczorem pracowałam nad oczyszczaniem wykorzystując OM i wtedy od mojego ciała po prawej stronie zaczęły odklejać się jakieś myślokształty ,(chyba), lęki (bo je odczuwałam) i jakieś inne badziewie,ja to neutralizowalam,ale jednego nie zdążylam, myknął mi wręcz błyskawicznie przed oczami i wkleił mi się w twarz po prawej stronie. Ja go teraz cały czas odczuwam jako blokadę zatok w okolicy czoła i nosa. tak na dobrą sprawę to nie wiem w ogóle co to jest bo ja nie mam zdolności precyzyjnego rozpoznawania i poruszania się poza widzialnym światem.pozdrawiam, będę wdzięczna za każdą podpowiedz Anna.

  7. Ktoś pisze:

    „Znany astronom: „Skontaktują się z nami roboty z kosmosu”

    Jeśli gdzieś we wszechświecie istnieją wysoko zaawansowane obce cywilizacje, nie są to już istoty żywe, tylko roboty – stwierdził dr Seth Shostak – astronom od lat zajmujący się poszukiwaniem sygnałów od pozaziemskiej inteligencji. Czy bezduszne, superinteligentne maszyny mogą okazać się nieprzyjazne dla człowieka?”

    http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/znany-astronom-skontaktuja-sie-z-nami-roboty-z-kosmosu/2mx8mj

  8. Biel Fast pisze:

    „Technologia KESHE ma za zadanie niszczenie tego pola. (Zrób literze R trepanację czaszki, czyli odetnij jej główkę, wprowadzając literę R symbolicznie pod Mind Control, a litery A, przeczytaj według zasady angielskiej, jako E, i wtedy z RASHA, otrzymasz KESHE, czyli technologię MAG-RA-V, a więc magiczne (MAG) światło (RA) do V (5) gęstości).”

    Nie bardzo to dla mnie zrozumiale …. Tak wiec narracja z ktora wychodzi keshe jest falszywa….
    To znaczy ze wszyscy hobbisci technologi keshe nieswiadomie zaburzaja pola lub je niszczy….

    • BasiaB pisze:

      Tak – zanim trafiłam na opisy Grześka, sama uzyskałam jakis czas temu sporo inf. na temat keshe co opisałam tu:
      https://mistykabb.wordpress.com/2016/08/20/sciema-keshe/

      • Biel Fast pisze:

        Z moich wgladow ta technologia pochodzi od plejadian 🙂
        widze jak uzywam cieklej plazmy na roslinki jak rosna swietnie .
        Kiedys uzywalem ormusa a to lepiej dziala CO2 niz ormus dostepny na rynku pozatym z ormusem i roslinkami nie mialem taich efektow 🙂

        Uwazam rowniez ze troche pierdolicie(opowiadacie bajki) odnosnie tej technologi bo jaka by nie byla od gadow czy plejadian jesli pomoze wyleczyc raka jestem na tak 🙂
        Dlatego zaczalem interesowac sie ta technologia , uwazam rowniez ze ten blog ma duzo informacji , fajne komentarze i ogolnie cool .
        Jednak jak tak krytykujecie ta technologie to moze pomozecie mi uzdroowic , zdjagnozowac osoby chore na raka , jesli nie to moze chociaz jakies ziola , albo inne nie technologiczne sprawy i pamietajcie kazdy ma swoj poziom rozwoju 🙂 A to ma byc dla wszystkich ….

        • Andrzej pisze:

          Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia B F
          Co to za zadanie i krzyk !!!” jesli pomoze wyleczyc raka jestem na tak 🙂” każda choroba w ciele fizycznym ma podłoże w sferze emocji( myśli ) ducha i poprzednich wcieleń .
          mówiąc tak jak krzyczysz „pomoże wyleczyć raka” widzisz tylko jedną chwilę sekundę z całości ( o tak powiem ) jeśli dobrze zajrzysz w głąb Siebie i sięgniesz do swoich własnych doświadczeń nie szukają niczego na zewnątrz bardzo szybko otrzymasz odpowiedź.
          Każde zdarzenie czy to jest spotkanie , drugą istotą , wypadek , choroba itd maja swoją przyczynę czasami bardzo daleko a czasami z tego życia. Czasem w rozmowie z druga cudowną istotą bardzo delikatnie i pomału naprowadzam ją na dawne myśli pomstowanie złość i ona pomału uświadamia sobie ile tego było , po czym wyjaśniamy że to właśnie do Ciebie wraca i to tylko Ty jesteś sprawcą tego co obecnie Cię spotyka więc zacznij od siebie oczyść swoje myśli , otoczenie , zmień nastawienie do Świata i ludzi, wybacz sobie i innych , podziękuj za cudowne doświadczenia i kieruj się wspólnie z lekarzem w stronę powrotu do zdrowia [ oczywiście musisz być szczery , z serca wszystko musi wychodzić bo nikt za Ciebie tego nie zrobi (puk puk ) ] a szukanie cudownej recepturki na stan tu i teraz bez rozliczenia się z przeszłością to utopia .
          Człowiek zawsze szuka ale na zewnątrz a nie może uwierzyć w to że odpowiedź jest w nim , tak ta cudowna pigułka metoda jest w nas samych , jak może człowiek wracać do zdrowia jak w sobie ma i pielęgnuje tyle różnych „stanów ” względem innych istot wszelakich dosłownie .
          ps Teraz spokojnie siadaj zbieraj myśli i pomyśl ile razy kierowałeś(aś) w stronę drugiej istoty pomstowanie ( o czynach z poprzednich wcieleń nie będę pisał bo to byłby szok dla Ciebie , jakich czynów się dopuszczaliśmy się )wyczyść to co do joty , oducz się oceniania własnymi emocjami( energią).
          Człowiek czasem ma przebłysk i pyta dlaczego mnie to spotkało -jakie cudowne pytanie szukaj teraz odpowiedzi w sobie i nie obwiniaj nie pomstuj na Nic i na Nikogo
          ,,,https://www.youtube.com/watch?v=uRz3AQx21y8&t=694s

        • Bonia pisze:

          Biel Fast, choroby nie spadają na nas znikąd. Aby zrozumieć SKĄD, poczytaj o Germańskiej Medycynie, Totalnej Biologii albo Recall Healing. Możesz posłuchać też na youtube. Tu masz rozmowę z „ojcem” Germanskiej M. i ułożą się puzzelki, dlaczego nie jest to wiedza dla wszystkich i gdzie na świecie wyleczalność z raka przekracza 90%
          .https://vimeo.com/183173230
          Pozdrawiam 🙂

        • Bonia pisze:

          Basiu, przepraszam zapomniałam o kropce przed 😦 , możesz dopisać?

        • Polka pisze:

          Biel Fast poczytaj Mistykę. Wiele tu jest o ziołach no i chociażby „Ukryte terapie” Jerzego Zięby.

        • Biel Fast pisze:

          Andzrzej ameryki panie nie odkryles tym stwierdzeniem ze kazda choroba ma podloze w emocjach i na naszych cialach energetycznych 🙂 To wiem nic nowego dla mnie 🙂
          Andzrzeju skad masz pojecie co ja widze … jasnowidz jestes … To retoryczne pytania
          Oczysc mysli wybacz sobie innym …. To jakbym slyszal jakas wrozke czytajac to 🙂
          Ja juz to zrobilem 😛 Dawno albo nie dawno czas jest wzgledny .

          „( o czynach z poprzednich wcieleń nie będę pisał bo to byłby szok dla Ciebie , jakich czynów się dopuszczaliśmy się )”
          Wiesz szoku to moge dostac jak mnie prad kopnie haha
          Nie poswiecam zadnej uwagi na poprzednie wcielenia raczej skupiam sie na obecnym. Za duzo do przerabiania a ja nie jestem przerabiaczem tylko odkrywca i badaczem 🙂 przerabianie szostawiam na ta ezo sfero pero strefe haha niech sobie przerabiaja poprzednie wcielenia jak im czasu wystarczy haha

          Bonia mam te ksiazki w domu juz przeczytane 🙂 Jednak o medycynie germanskien wiem malo dziekuje zapoznam sie z tematem tym bardziej ze mieszkam w germani haha

          Polka mam tez ksiazke zieby ogladalem wyklady. dziekuje za link ale juz ogladalem 🙂
          Pozdrawiam

        • jaga pisze:

          Możesz wziąć taką osobę na biorezonans, żeby wiedzieć w jakim stanie jest. Jak już wiesz, co jest to po pierwsze eliminacja pasożytów, oczyszczanie jelit, wątroby itd. Zmiana sposobu odżywiania jest KLUCZOWA bez tego, umarł w butach. Ale tak skrótowo podam Ci skład mieszanki mocy jak to nazywam: Lyżeczka ziarna czarnuszki + łyżka czarnego sezamu+ łyżka siemienia lnianego, zmielić i spożyć z wodą. I kurkuma z pieprzem 2:1. Mój sukces= uratowana nerka kuzyna przed wycięciem bo miał guza….

        • BasiaB pisze:

          Jaga to jest podstawowa wiedza, nie będziemy robić TUTAJ wykładów z niej, bo do tego jest dział zdrowotny na tej stronie, a Biel jak ma problem, to niech zacznie rozmowę nie tylko grzeczniej, ale też we właściwym miejscu 🙂

          I to nie jest żaden przytyk do Ciebie Jaguś, bo wiem jaka jesteś pomocna i waleczna, tylko do BEZ DZIEŃ DOBRY, TYLKO PIERDOLICIE.
          Tak się nie nawiązuje przyjaznych stosunków !

        • jaga pisze:

          Spoko maroko, moja korona siedzi mocno 🙂

        • Biel Fast pisze:

          Zgoda taka podstawowa wiedze powinien miec kazdy. .
          Basiu nie mam problemu > Dobry Wieczor
          Okreslenie „opowiadacie bajki ” , w zlej intencji nie bylo bo z usmiechem nawet troche zartobliwie dla mnie . 🙂 Mozna wyczuc czytajac teksty 🙂

          Kiedy przeczytalem o koszczaach na blogu wieczorem tuz przed zasnieciem juz wchodzilem w faze snienia a tu nagle dostalem taka jakby kulka elektryczna w klatke piersiowa i tak jakby odbila sie od brody tak ze poczulem w ustach taki metaliczny elektryczny smak (tai smak kiedy dotyknac jezykiem baterie ) . Bardzo dziwne

    • Ktoś pisze:

      „technologia” ke$$e ma kilka celów, te ważniejsze to
      –ogłupianie mas chciwców….. i wysysanie z nich kasy
      –wysysanie z nich kasy na rachunkach za prąd
      –robienie smogu e-m w jakim bytują astralne „larwy” i inne aniołki judeonazizmów

      i cel podstawowy

      –znalezienie FRAJERA jaki mu to urządzenie STWORZY (patrz zapiski w regulaminie fundacji z przejściem praw do niego na któregoś żyda z r w nazwisku)…. i poprzez ten regulamin odda im patent za frajer… bo najważniejszy jest ten kruczek iż WSZYSTKIE URZĄDZENIA WYNALEZIONE W RAMACH TEJ „fundacji” są własnością pana R. a ich twórcy NIE MAJĄ ŻADNYCH PRAW DO NICH i patentów z nich….

      • Biel Fast pisze:

        Nie jestem chciwcem
        nikt kasy ze mnie nie wysysa
        -smog e-m … larwy … astral…
        Z tego co mi wiadomo astral i matrix sie rozpuszcza 🙂
        Podaj mi ktosiu link do tego regulaminu to poczytam
        bo jak narazie to przyklad goloslowia serowanego mi jako argument czyli po rzymsko=katolicku demagogia 🙂

        • Ktoś pisze:

          Nikt ci nie karze wierzyć w to co piszemy…. a tym bardziej zmusza. Wierzysz w co chcesz, lenina, hitlera, ke$$e…… trampka…. kfaczyńskiego…..

        • Biel Fast pisze:

          Ktosiu 🙂
          I ja nie wierze haha bo albo cos wiem albo nie wiem ,
          patrzac na wschod slonca siedzac na molo widze i wiem ze slonce wschodzi na wschodzie a zachodzi na zachodzie nie musze w to wierzyc 🙂 Tak jak przy zapalaniu lampki to nie wiara czyni to ze lampka zadziala po wcisnieciu guzika haha
          Co to wogole za sugestia wierz w co chcesz …. haha lenina czy cus tam haha
          Wiesz ze to do siebie napisales haha bo ja wierze w siebie a Ty ktosiu wierz w co chcesz haha

  9. Polka pisze:

    Z całości wywodów o koszczajowym więzieniu poniższy fragment uważam za najbardziej istotny. Jednak my tu na Mistyce , myślę, o tym wiemy i realizujemy. Jak pomyślę, że mam zadbać tylko o siebie, żeby stąd się wydostać to czuję że byłabym nie w porządku wobec siebie. Stać mnie na więcej i bez walki się nie poddam. Robię więc co mogę równolegle dla siebie i innych.

    Jeśli komuś wydaje się że jest przebudzonym, i że coraz więcej ludzi budzi się i że zjednoczeni damy im rady, powiem na to że i owszem, trzeba jednoczyć się i wspólnie przeciwstawiać się w rogowi, ale sens ma to jedynie jeśli wysokoczęstotliwościowi, niezmutowani ludzie będą się świadomie, lub podświadomie jednoczyć i swe wysokowibracyjne energie i programy, algorytmy życiowe, wpuszczać będą w więzienny eter i w siatkę geomantyczną Ziemi, wspierając tym nie tylko ludzi, ale i degradującą Ziemię.

    To jedyny realny, a więc mający szansę na sukces, sposób walki i to w tym celu, przed każdym otwarciem Wrót, schodzą tutaj jakąś częścią siebie, stwórcze istoty i ofiarowują tym samym część siebie samych i część swojej wysokiej świadomości.

    • BasiaB pisze:

      |Z jednym zastrzeżeniem Polko – jest tutaj mnóstwo fizycznie przejawionych koszczajów, którzy jako felerni stwórcy udają nas.
      To jest bardzo dla nich intratny interes, części Ciebie Polko schodzą w momentach otwarcia powiedzmy sobie : Wrót, ale nie docierają do Ciebie lecz do twojego lustrzanego odbicia koszczajowego, którym fizycznie może być Twój najgorszy wróg. Musisz zidentyfikować te postaci i sprawić, by każda wieź pomiędzy Tobą, a felernym stwórcą udającego Ciebie została zniszczona, co w następstwie spowoduje, że Twoje części będą wracały do Ciebie, a nie do Twojego koszczają, który Ci się rzucił na szyję i udaje że to Ty.
      Możesz mieć całkiem sporo takich koszczajowych „wielbicieli” udających Ciebie.

  10. Ktoś pisze:

    W najbliższym czasie możliwe nagłe i ostre pogorszenie samopoczucia. Odpadła kolejna ośmiornica… i nieco jedzie z tej córci maryji/ tiamat.

    • Ktoś pisze:

      Zapomniałem o najważniejszym

      BARDZO MOCNO się pozabezpieczajcie choć już największy syf jest wyeksportowany w niebyt.

    • Tomasz pisze:

      Mi to bardziej czarną mątwe przypominało, w jakimś zbiorniku wodnym z dziwnymi instalacjami siedziało na dodatek jakieś kryształki zapodawało przy kontakcie, ale dało się zwabić w pułapkę i przemielone zostało.

      • Ktoś pisze:

        Bingo, masz plus za DOBRE WIDZENIE…. bo tak to z grubsza wyglądało…..

        poza tym iż to „mielenie” było śmiertelnie niebezpieczne….
        i nie chodzi o tą mątwę tylko te wodę czy jej inny „wyziew”….

        Ale tak wygląda z bliska „podnoszenie wibracji planety”…..

        • Tomasz pisze:

          Gdybym to tylko widział to by było spoko, jeszcze się po tym odtruwam a na wode był sprytny myk strój do nurkowania butla i maska.

        • Ktoś pisze:

          To my takie stworki kosimy co dnia od lat… nastu…. głownie za wyzwiska w podzięce,.

        • Ktoś pisze:

          Skoś jednego a poczujesz się jak prawdziwy „worker” niekoniecznie ten od świetlistego bajera….

      • BasiaB pisze:

        ” czarną mątwe przypominało”
        To transponder, udający coś żywego, instalacje to sztuczny krwiobieg.
        Sumując jest to coś co kiedyś wstawił u siebie Treborok: czyli Hydra i fałszywy układ krwionośny, czyli układ limfatyczny. Tym systemem drenowali nasz krwioobieg, przerzucając za pomocą tego transpondera nasze mienie, np. energie życiowe z naszego systemu krwionośnego do swojego,w trakcie kradzieży i przerzucania cała elektryka była konwertowana za pomocą tego transpondera dzięki czemu zagnieżdżone w nas koszczaje miały sie świetnie.
        Ten transponder jest bardzo duży i zajmuję prawie cała powierzchnię z tyłu, czyli pleców.
        To już było u nas podawane kilka razy, ale powtarzam:
        https://treborok.wordpress.com/hydra-czesc-1/
        https://treborok.wordpress.com/hydra-czesc-2/

    • jaga pisze:

      Nóż mi się w kieszeni otworzył.

      • Ktoś pisze:

        Nie, to tylko oznacza iż się kolejny PLEBISCYT na śląsku zbliża

        wtedy też żydów zwożono z całych niemiec, iż potrafili w tysiącami na metrze kwadratowym izby, wedle urzędowych papierów, bytować…

        Teraz będzie podobny kant….. czyli nic nowego

      • BasiaB pisze:

        Od 3 lat mamy na śląsku podwójne nazwy na tabliczkach wsi i miejscowości: polską i niemiecką.
        Nie wiem jak jest na Dolnym Śląsku, ale ja mieszkam na Górnym i w mojej okolicy oraz w opolskim tak jest.

  11. Aina pisze:

    Basiu , 2 noce temu usnęłam szybko .
    Zobaczyłam kawałek jakiejś planety do której się zbliżałam .
    I nagle się obudziłam , wiedziałam nazwę tej planety , składała się trzech sylab , powtarzałam ja w chwili obudzenia .
    Identyczna sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy . Zblizalam się do planety i zostałam gwałtownie obudzona .
    Niestety nie pamietam nazwy planety . I nie wiem co ja tam robiłam ani czemu mnie wybudzano jak tylko się do niej zbliżyłam . I czemu tylko to pamietam .

    • BasiaB pisze:

      Ale ja wiem o co kaman 🙂

    • BasiaB pisze:

      Nazwa nie jest istotna – to nie była planeta tylko Gwiazda. Nie mogłaś się tam dostać, bo to miejsca pilnie strzeżone.
      To tzw. Betelgazy – miejsca wykorzystywania naszych Stwórców. Ta, którą widzimy na niebie to hologram.
      Jak każde przejawienie naszego musi być zasilane i temu zasilaniu służą astronomowie i astrologowani do tego systemu. Oni następnie logują tam swoich klientów, obieg energii jest zamknięty, tylko w jedną stronę czyli ich.

      • Aina pisze:

        Nazwa ze snu 🙂 . Byłam tak blisko ze mogłam objąć wzrokiem tylko cześć tej gwiazdy ale żadnych szczegółów , nałożony hologram – kamuflaż .
        I wtedy ułamek chwili ciemnosci , i gwałtowne przebudzenie .
        Wykopali mnie na dół .

  12. tomasinoo pisze:

    Witam, sorki ale już czasami jak sobie poczytam to nie wieże po prostu co do teorii. Niech mi ktoś napisze co osiągnął. Obojętnie czy wyszedł i wrócił, czego doświadczył itp. bo sądzę że większość nic nie zrobiła za to powiela zasłyszane schematy. Czy np teksty szanownych postowiczów poparte są doświadczeniem np osiągnięcia powiedzmy kundalini czy np poczucia każdego atomu siebie poprzez osiągniecie ciszy np w medytacji czy może scalenie czakr np po 3, może wyłączenie ich czy choć poczcie choćby energii. Czy to tylko dywagacje itp jak można pisać o czymś czego się nie doświadczyło. Jeśli czegoś nie zna to nie opisze tego tylko coś innego lub podobnego. Z tego co zauważyłem to jedynie chaos w pierdu pierdu bez pozytywnych skutków. Według mnie do rozwoju jest wiele dróg tylko jeśli je odrzucimy lub się wystraszymy bo ta droga zła jest i zakiełkuje to w naszym umyśle czy świadomości to dupa spalona już będzie i nie pójdziemy nią. Pewnym osobą zależy na wywołaniu i propagowaniu w przestrzeń wiadomości i fałszu dlaczego? Pewnie dal tego, że nie musi nikt nas zabijać wystarczy że my sami to zrobimy ogłupimy się i zdegradujemy. Wszytko co dobre i daje spokój, ukojenie, miłość, radość, doświadczenie gdzie jest? Walka, nerwy, przygnębienie dają nazwijmy to pewnie doświadczenie oraz powiedzmy wibrację i szukając w takim stanie znajdziemy ciekawe co 🙂 ? szukając w stanie innym znajdziemy coś innego to jak np skala szukanie dźwięku nie znajdziesz np chociażby energii inteligentnych miłościwych na wibracjach przygnębienia. Czasami ktoś strzeli coś ciekawego i zamiast dywagować należy to sprawdzić ja zawsze tak robiłem np czakry pozamykałem lecz należy z nich powyjmować pewne rzeczy inaczej opada się szybko z sił. Czy to jest coś super chyba jednak nie. Z radiacją miałem do czynienia jakieś 5 lat temu też nie polecam. Stwierdzam jednak że pomimo 1000 ciekawych rzeczy jednym z lepszych jest obserwacje siebie i otoczenie w wyciszeniu co może dać nazwijmy to medytacja czy autohipnoza czy relaksacja jak dla mnie jedno i to samo. Jeśli nie uspokoi się rzeczy wokół w sobie to nic się nie znajdzie. Nie będę dalej dywagował itp. bo mi się nie chce po prostu. Jeszcze tylko jedno do Basi nie wiem do końca co jest z tą stroną i ile czarownic to siedzi hihi lecz jak tylko ją włączam od razu czuje się mało fajne niskie mocno wibrację a jak pisze to albo jest sprawdzanie co mogę wiedzieć lub ataki bo przyciąga ona nic dobrego niestety. Nie rozpisuje się bo będę musiał potem się użerać z tym wszystkim. Pozdrawiam wszystkich a w szczególności starą ekipę czyli osoby z okresu kiedy czytałem i czasami coś się napisało :). Ps: fizyczność (biologia itp) jest postrzegana tylko stąd z wyżej nie ma tego odbioru w takiej formie. Wygląda na to że jak się wyjdzie jakimś ze sposobów to wpadając z powrotem już tym samym się nie da 🙂 Przynajmniej mi nie udało się jeszcze powtórnie tym samym sposobem wylecieć świadomością. Ja się będę upierał nadal z doświadczenia że jak jesteś nie atrakcyjny dla niech i nie mają pożytku to zostawiają w spokoju np nawet w snach nie tylko osobnik lecz przedmioty są zakamuflowanymi ciekawskimi. Całe budynki czy sceny są do rozłożenia i kręci się jak paskami coś jak kostka rubika. Ale mnie już prądzi nawet stopy uciekam od tej strony. Pozdrawiam papa.

    • Ktoś pisze:

      Zostało jakieś 170 do bardzo ważnej daty, powodzenia w poddawaniu się przed metą.

      • Niecierpliwy pisze:

        Warto planować wtedy urlop czy to nie będzie miało sensu? A tak na poważnie co czyni tą datę tak ważną?

        • Ktoś pisze:

          Nie powinno się wtedy stać nic co można nazwać datą katastroficzną… ot data ważna ale i nieważna zarazem… data przeczucie… to ją najlepiej charakteryzuje…

    • LETO pisze:

      Odnosnie radiacji I jej skutecznosci .Czym nas sie ciagle bombarduje a to czarno byl ,fuku szi ma ,hiro szima ,naga saki.Strach przed radiacja to rak , to bezplodnosc takie programy mentalne wala w nas non stop.To dla mnie wystarczajaca odpowiedz boja sie radiacji bardzo.Ze probiuja ja nam zochydzic.

      • BasiaB pisze:

        Do tej pory radiacja mi nie szkodzi 😀 to pewne, natomiast moim koszczajowym przejawieniom – a jakże 🙂
        Zaszkodzi każdemu, kto ma nadmiar koszczajowych detali i precjozów w sobie, ot choćby kryształków, mogą być kolorowe, choć nie są, lecz mają zaprogramowane w sobie fale dźwiękowe i ich długości, co może powodować ułudę barw.

      • BasiaB pisze:

        ” „Czy wiecie państwo, że ponad pięć procent ciężaru suchej masy tkanki mózgowej stanowią rod i iryd i to w stanie wysokospinowym?
        Że komórki komunikują się między sobą za pomocą nadprzewodnictwa?
        Że instytucja o nazwie U.S. Naval Research Facility (Instytut Badań Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych) wie, że drogi porozumiewania się między komórkami wiodą przez nadprzewodnictwo?
        Że zmierzyli oni to zjawisko stosując SQUID-y? Nadprzewodnikowe Kwantowe Urządzenia Interferencyjne (Superconducting Quantum Interference Device) wyposażone w nadprzewodnikowy pierścień otaczający ciało.
        Dzięki tym urządzeniom stwierdzili, że to właśnie światło przepływa między komórkami, z komórki do komórki i tak dalej.
        Czy wiecie państwo, że wasze impulsy nerwowe nie są elektrycznością, że przemieszczają się z prędkością bliższą prędkości dźwięku niż światła?
        Czy wiecie państwo, z jaką prędkością przemieszcza się fala nadprzewodnictwa?
        Właśnie z prędkością dźwięku.
        To jest właśnie to, co znajduje się w naszych ciałach, co nazywamy świadomością i co różni nas od komputera.”

        http://www.wykop.pl/ramka/64254/atomy-duszy/

        • jaga pisze:

          No aż padłam, miałam to wkleić i zapomniałam a tu Basia jak zwykle na straży 🙂

    • jaga pisze:

      Hej! miło że się odezwałeś, ostatnio odświeżałam stare tematy i tak sobie myślałam, jak Ci leci 🙂 mam nadzieję, że nie odczułeś tego jako nalotu wiedżm.

    • tomasinoo pisze:

      Jedzcie więcej napromieniowanych produktów przecież podnieśli wskaźniki dopuszczalności, Wybierzcie na wycieczkę do Czarnobyla lub przejdźcie po prostu chemioterapię itp. 🙂 Najlepiej napromieniujcie sobie genitalia i mózgi robiąc np serie prześwietleń rentgenem.

      Tak tylko z ciekawości? Tu bez znaczenia z czym się zgadzam a z czym nie. Dlaczego wszytko co pół roku temu negowaliście teraz robicie odwrotnie 🙂 ? przykładów jest 1000 np Mag De arian był wrogiem teraz przyjaciel, np irydy, pallad, rod czyli ormus był zły teraz jest super, itd itd 🙂

      Zajrzałem z ciekawości jeszcze dziś.

      • BasiaB pisze:

        Niepotrzebnie tomasinoo – niepotrzebnie .
        Wiesz Tomku – tylko krowa zdania nie zmienia. Natomiast co do Magradiana sam widzisz ile inf. „prostuję” wg własnej wiedzy. Stąd wklejanie bez adnotacji jest szkodliwa. Tam jest więcej materiałów na jego stronie, ale się nie nadają ze względu na treści z którymi OBECNIE się nie zgadzam.
        Poza tym włącz myślenie: chemioterapia to nie radiacja, rentgen to sztuczna radiacja, a poza tym – radiacja którą wykorzystujemy jest fantomowa.

        Nikt z tej strony Cię nie obraża, wiec Ty się tez nie wysilaj więcej.
        Wraz z Polką ostrzegałyśmy Cię, że nie pracujesz nad sobą, a latasz gdzie popadnie i tak skończyłeś właśnie na dnie. Z Tomka, którego onegdaj poznaliśmy została tylko wierzchnia warstwa.

        • BasiaB pisze:

          W sumie dobrze, że jeszcze raz tu sypnąłeś jadem, niech Twój przykład będzie ostrzeżeniem dla ufnej Jagi i innych. Dokładnie Twój przykład został opisany przez Grześka w Koszczajowych więzieniach i dlatego bardzo mnie cieszy pokazanie jak wygląda to o czym tyle zostało już napisane.

      • jaga pisze:

        No..,,Ktoś,, już zalecał wczasy na chałdach i tym podobne atrakcje, poza tym przecież żyjemy w spolaryzowanym świecie i każda rzecz ma plus&minus a najkorzystniej ma być na neutral, życie w rozkroku niesie za sobą pewne niebezpieczeństwa jednak hihi. Jak sam powiedziałeś najlepiej na własnej skórze i własnymi ręcami macać światy. Muszę cofnąć się w czasie i sprawdzić co robię odwrotnie, bez żalu zrobię korektę, dlatego właśnie czytam stare tematy, dla porównania….skoro już tu zajrzałeś))) to z doświadczenia, powiedz mi co zostaje po usunięciu czakr jak to wygląda, jeśli możesz. Jak nie, to też ok…… ciao

        • Ktoś pisze:

          To był żart…. szukaliście blendę a to jest karane a radiacja jest wszędzie co podałem w przykładach. Ja nie każę nikomu się zajadać polonem radem etc… to i tak jest w żywności. Mnie interesuje sposób na zakończenie tego wszystkiego, tego systemu wyzysku… i tylko to.

        • jaga pisze:

          Drogi Ktosiu toż ja wiem, że to żart z Twojej strony 😉 , ale Tomcio to już puścił szyderę. A tak nawiasem, to przecież otrzymałam od przestrzeni zwrotne info co u niego, nie? Południowy koment pisałam z cudzego kompa ze szwabską klawiaturą tak, że sorki bo dziwnie wyszedł 🙂 jak nie mój

      • LETO pisze:

        Chodzi mi o prace radiacja na polu powiedzmy niefizycznym.A nie wyjazdy do czarnobyla fizyczne choc tam jakas sekta jet I sie laduje tym promieniowaniem.

        • BasiaB pisze:

          No to napisałam, że mnie służy i nie korzystam z żadnej formy fizycznej.
          https://mistykabb.wordpress.com/2017/01/22/koszczajowe-wiezienie-2/comment-page-1/#comment-28713

        • BasiaB pisze:

          Nie mam zamiaru nigdzie się udawać na jakiekolwiek hałdy, do Czarnobyla, czy pokątnie kupować blendę. Nie po to wklejam teksty z innych źródeł, by wisiały bezsensownie. Wkleiłam wczoraj chyba ze 3 obce teksty, w których jest napisane, że radiacja jest wytwarzana przez pierwiastki znajdujące się w ziemi czyli potocznie mówiąc w glebie.
          Nie mam zamiaru dłubać w ziemi i odseparowywać ich, bo się na tym nie znam, natomiast to zaświadcza o jednym to zawsze z nami było i jakoś nie szkodziło w takich ilościach w jakich jest to w ziemi.
          Należy sobie przypomnieć podstawową zasadę: najpierw wszystko zadziewa się na planie energetycznym, dopiero następnie manifestuje się w tej gęstości czyli na planie fizycznym. Jeżeli jestem Stwórcą to mnie wystarczają w tej chwili prace z radiacją na planie energetycznym i na pewno tego nie zmienię.

  13. Ktoś pisze:

    Jak już kiedyś pisałem w „informacji” jest ważne to
    –co zostało przekazane
    –co nie zostało przekazane
    –i to co jest powiedziane między wierszami

    Tak samo każda informacja może
    –otworzyć oczy na problem
    –pomóc w potwierdzenia słuszności własnych wniosków
    –natchnąć na podobne działania w innej materii

    a madgarian jest jaki jest… dla mnie ani on ani jego wiedza to ani matka boska ani jezusek by przed nią padać na klęczki….. jest.. i można w oparciu o nią skonstruować sobie własne poglądy… bo ja jak już pisałem szuka, sposobu na zakończenie tego niekoniecznie wdrażając plan A….. i tyle…

    • jaga pisze:

      Ktosiu..jestem znowu pod wrażeniem kolejnej rozpiski, wykładałeś logikę czy cóś ? 🙂 A poza tym, po co się tak tłumaczycie kochani, jak kto nie czyta na bieżąco to niuansów nie załapie. Z resztą czy bez, chyba można wałkować tematy na wszystkie strony i sposoby.

      • Ktoś pisze:

        Nie, nic z tych rzeczy… po prostu są pewne reguły w „przekazywaniu” informacji i ze wszystkich typów najważniejsze są te „jakie mogły by zostać przekazane a nie są”….

        wiem też iż jeśli wiadomość jest konstruowane wedle klucza z określonymi słowami, często w poprzekręcanym znaczeniu, to ona ma na celu inny cel niż „informowanie”….

        nie mówiąc o takich „spreparowanych” do ataków na czytelnika… q jakich brylują tzw „miszczowie duchowi” ruchów „anty” i nie o anty system tu chodzi..

  14. Ktoś pisze:

    „Harald zauważa w działaniu przeciwko niemu niezwykły pośpiech, jeśli chodzi o poczynania rządowe. Może to się wiązać z badaniami jakie miał zamiar opublikować, a które dotyczą odkrycia obecności tasiemców w jelitach dzieci autystycznych, które bardzo przypominają sztucznie wytworzone organizmy w chorobie Morgellona, które są odpowiedzialne za opętania demoniczne. Jest to związane z czarną magią i transhumanizmem (zmiana ludzi w żywe roboty).
    Harald podał linki do czterech dokumentów na ten temat, przy czym zaznaczył, że w pierwszym artykule wykorzystał zdjęcia, nie mając do nich praw autorskich, gdyż nie miał na to odpowiednich funduszy. Link do tego artykułu już nie działa, jednak podaję wszystkie:

    https://www.dropbox.com/s/14i72q5q98blyio/D_Morgellons.pdf?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/nsfvbwaeh5hpvo1/D_Sind_Autismusparasiten_Morgellons.pdf?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/y2lrgra6vn2ouwx/D_Available_Diets.pdf?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/p3e69ryktudnvex/D_CreutzfeldtJakob.pdf?dl=0
    

    Harald odkrył, że można połączyć wężowe demony, które są wytwarzane przez grzyby śluzowe, z wężami tummo i kundalini znanymi w kulturze azjatyckiej. Harald wraz ze swoim zespołem zauważył, że te byty są obecne w macicach zdrowych kobiet, a więc mamy je wszyscy – tak więc zaczęto szukać sposobu by je usunąć. Osiągnięto pewne sukcesy, przy czym odkryto, że to właśnie te węże tworzą coś co nazywamy Matrixem. Węże kundalini zajmują trzecie oko, przez co filtrują obraz rzeczywistości zasłaniając jej elementy, których mamy nie zauważać czy też zdawać sobie sprawy z ich istnienia, dodając jednocześnie złudny obraz. W ten sposób kreowana jest fałszywa rzeczywistość zwana przez nas Matrixem.

    W momencie gdy te węże zostaną usunięte, koncentracja umysłowa naszej świadomości wraca natychmiast do trzonu mózgowego, a trzecie oko odzyskuje bezpośrednią łączność z sercem. Uczucie to jest niezwykle piękne, wręcz święte, gdyż natychmiast zdajemy sobie sprawę, że widzimy prawdę sercem, a nie umysłem. Poza tym blokada kości ogonowej zostaje uwolniona i kręgi są przeniesione w stronę pierwszego dysku kręgowego. Przez pierwsze 2 tygodnie powoduje to ból, który następnie ustępuje.

    Można się tego pozbyć poprzez „odbicie” tej przestrzeni. Pierwszym krokiem jest pozbycie się identyfikacji od kundalini i tummo poprzez afirmacje, a później gdy zaczną one być odczuwalne jako odległe byty, można je po prostu wyciągnąć. Jest to niebezpieczna procedura i może wywołać szkody psychiczne czy wręcz szaleństwo. Robiąc to Harald był przejęty przez tummo na ok. 30 sekund, po czym asystujący mu szaman po prostu go wyciągnął. Jeśli ktoś miał by zamiar to zrobić na własną rękę, to koniecznie powinno być to w bezpiecznym miejscu w obecności szamana – w pozycji siedzącej na ziemi, bez twardych i ostrych przedmiotów wokoło.”

    całość
    https://www.monitor-polski.pl/harald-kautz-vella-aresztowany-weze-tummo-i-kundalini-kreuja-matrix/

    — wklejam dla wiedzenia ale nie dla WIARY bo NIE UFAM w jego SKRUCHĘ ani trochę

    poza tym najnowszy krzyk mody to POZYTRONOWI LUDZIE – lem podpowie w czym problem

    • Ktoś pisze:

      „To coś jest znane, jako ośmiornica, pająk, wielka małpa, demon „Ibis” lub „Bies”, jest bardzo dużych rozmiarów. Wg badań jest projekcją symbolu więzienia wyłapującego zmarłych i blokującego rozwój. Tę projekcję tworzą zaawansowane pasożyty, które mogą kontrolować plazmę i kreować z niej takie twory. Byt panoszy się w rejonach niefizycznych, robi coś takiego z energią, że słabszych spowalnia, jak w smole i zakrywa wzrok w szerokim tego słowa znaczeniu, a w aurach robi totalny bałagan w dodatku je konsumując. Nie można widzieć, śnić normalnie tzn.świadomie, ponieważ pozakładał pieczęcie znane, jako „czakry”. (Badania „poziomu otwartości czakr”, czy jakieś skale stworzone dla takich potrzeb, są w wogóle bez sensu). W świadomych snach można go zobaczyć. To jest coś, co ma wiele odnóż, macek, ramion i jakby już próbować nadać temu kształt, przypomina wirus, który ma swoje instalacje, takie, jak m.in to, co nazywają kundalini. (Jeśli ten gość ma kłopoty, wcale nie dziwne).”

      (jw)

      • Ktoś pisze:

        poza tym WIELKIE faktycznie, JEST niekoniecznie

        na nerwobóle polecam okłady z OM w drzewnym aspekcie..
        tym co mają dusze oczywiście bo innym to nie pomoże 😀

        • jaga pisze:

          🙂 powiem Ci, że mnie dopadło i w pracy omowałam 🙂 śmiać mi się chciało, co prawda nie było z czego, ale potwierdzam ,sny dziwaczne brak świadomości jakieś rozlazłe wszystko i pomieszane, i jakiś dziwny zając na koniec…chyba w soli się wymoczę, może naleweczzkę z glistnika jeszcze grzmotnę.

        • Ktoś pisze:

          Rozumiem ;p

          Przez najbliższych kilka dni powinno się z was osypać mnóstwo „kilogramów”. W większości są zepsute i prośba o ich niszczenie w ramach możliwości. Przynajmniej tych ich sterujących kryształów. Jakby jakiś wykazywał odruchy to dobrze mu zrobi elektrostatyczny pręt/ pałka/ dzida etc wbity w pozytronowe obwody. To mu spali obwody i zarazem unieaktywni. W razie niemożności niszczenia zsypujcie ten badziew do Centralnego Słońca ulubionej smietniczki ezo.

        • jaga pisze:

          Nie mów, że używasz Centralnego Słońca 🙂 noooo po cichu się przyznam, że czaaasem podrzucam tam co nieco jak już nie mam pomysłu gdzie upychać, ale skoro działa..

        • Ktoś pisze:

          A co mam nie pisać, czasem go używam do bardzo opornych albo bardzo wielkich targetów na jakie już nie mam siły perswazji a muszę je jakoś zabezpieczyć by nie ożyły/odżyły.

      • Karolina pisze:

        Witam serdecznie gospodynię tego bloga oraz wszystkich pozostałych !
        Całkiem niedawno trafiłam tutaj i muszę przyznać że wiele moich własnych odczuć i przemyśleń znajduje tutaj potwierdzenie.
        Zdecydowałam się napisać …. bo bardzo poruszył mnie ten wpis Ktosia o Heraldowej hydrze który jakoś pasuje mi do sytuacji
        Od jakiś trzech lat zaczęłam widzieć w prawym oku kształt robaka, doskonale widoczny po przebudzeniu kiedy patrzę na białe lub pod słońce, na początku widziałam go tylko rano ale z czasem widoczny jest w ciągu całego dnia. Pomyślałam że porostu jakieś dziadostwo ro baczne zasiedliło mi fizycznie oko, bardzo się zdziwiłam jak na badaniu na obecność pasożytów żadnego takiego w oku nie wykryto. A jest bo przecież go widzę przechodzi przez taką czarną plamkę do tego zmienia kształt czyli się porusza, jest. …
        Poprosiłam o jakieś podpowiedzi i wyjaśnienia no zaczęłam miewać sen że mam gardło zalepione jakby od gumy do żucia a ja ciągnę i próbuję to odkleić i wyciągam a to coś niema końca.
        na początku to wprowadzało minie w przerażenie że wyciągając zrobię sobie straszną krzywdę i tak mi podpowiadało żeby nie ruszać. Ale jestem uparta sen się powtarza i to często ja ciągnę na upartego ile mogę ale ani razu nie udało mi jeszcze doprowadzić tego do finału.
        Raz miałam tylko znaczące wyciągnięcie jakiegoś krwawego syfu w kontekście ezoteryki_ ( pewnie jakieś bagienko w które dałam się wpuścić z przedniego wcielenia)
        Raz też dostałam sen który w kontekście tego coś naprowadził mnie na postać Montague Ullman
        gościa psychiatrę który założył the Dream Laboratory w NY
        Sprawy nadal do kupy nie złożyłam bo od pół roku jestem umęczona albo mam problem ze spaniem albo moje śnienie jest strasznie zawalone jakimś gównem zastępczym, robala nadal widzę. I tak ostatnio go oglądając znowu myślałam o wyjaśnieniu tego i trafiłam tutaj i zaraz pojawił się ten znaczący wpis który pasuje mi jakoś do układanki …

        męczę się sama z tym tematem stąd tez moja nieśmiała prośba czy nie-znalazłby się ktoś kto mógłby mi pomóc w tej sprawie.

        • LETO pisze:

          Ta guma do zucia.To glut ektoplazma wyciagaj ile sie da.To dobry znak.Odrywasz sie od koszczejowego lagru stad niemoc.Poczatkowo nadzorcy troche sie buntuja I nie chca puscic.Majac jednak uwage ,a co za tym idzie kreacje nastawiana na uwolnienie sie bedzie sukces.Powoli do przodu zrywaj kontrakty ,bierz odpowiedzialnosc za siebie I do przidu.Czytaj Mistyke tu jest duzo kluczy do wyzwolenia.

  15. Ktoś pisze:

    Hmm,
    cisza tu jak glutem zasiał…. fakt dużo tego spadło. Może nawet zbyt dużo jak na raz ale to się da rozpuszczać…. ;p

  16. LETO pisze:

    Szable do boju lance w dłoń ,naziplemienie goń,goń,goń.

    • LETO pisze:

      Jeszcze jedno coś dziś z księżycem kombinowali ustawili jego wklęsłą częścią w stronę jakiejś gwiazdy.Uprasza się o popsucie ich niecnych planów.Jakby nazi ewakuacja .

      • mrnice007 pisze:

        Zabawne bo ile razy coś przykuwa moja uwagę z niby czegoś to tutaj znajdę coś co to potwierdzić mogę..

        „Spac” mi nie daje jedyna jaśniejąca gwiazda 1 na niebie od jakiegoś czasu kilka osób mówi ze to wenus, jasno moze jasso, kiedys betelgaza i zmiana jej koloru …

        • Wojwit pisze:

          Kolega interesujący się amatorsko astronomią twierdzi, na podstawie jakiegoś programu do mapowania nieboskłonu (kamera sprzężona z lokalizatorem GPS i analizatorem położenia telefonu komórkowego w przestrzeni), że to Jowisz…
          A jak ja mu na to, że widać to światło dopiero od dwutysięcznego (mniej więcej) roku, a wcześniej tego jaśniejącego czegoś na niebie nie było – to patrzy na mnie jak na wariata. Tylko że ja od zawsze lubiłem (i nadal lubię patrzeć) w niebo, a jestem od niego ciut starszy i wiem swoje. To światło przesuwa się z północnego wschodu na południowy zachód (konkretnie na róży wiatrów z NNE na SSW) i jest tak jasne, że widać je w rozświetlonym łuną lamp mieście nawet wtedy, kiedy nie widać (z powodu blasku) w ogóle na niebie gwiazd.
          A kiedyś go NIE BYŁO!
          Wenus można zobaczyć rankiem nisko nad horyzontem wschodniego nieba – tuż przed wschodem Słońca. Stąd jej nieco poetycki synonim – „gwiazda zaranna”.

  17. Ktoś pisze:

    „Zauważyłem, że i z niebem coś się dziwnego dzieje, przynajmniej u mnie w centrum Polski. Gdy jest bezchmurna noc gwiazdy są ledwo widoczne, blade, jeszcze z 5,6 lat temu były bardzo ostro widoczne, a teraz to jakaś kpina. Zastanawia mnie też czemu owe gwiazdy w nocy, przynajmniej te najbardziej widoczne tak jakby mrugają i to w 3 kolorach, niebieskim, czerwonym i zielonym jak samolot, wygląda to jakby się niemalże komunikowały ze sobą lub wymieniały dane oraz obserwowały coś.”
    (http://zmianynaziemi.pl/comment/337353#comment-337353)

    • BasiaB pisze:

      Pisałam o tym 3 lata temu – w art. o Betelgazie – to są sygnały i znaki – być może nawet SOS.
      Gwiazdy są bowiem nasze, planety już nie.

      • Ktoś pisze:

        Może to się ‚nasi’ komunikują, może ‚oni’ a może to co innego….niebieski, czerwony i zielony to trzy podstawowe barwy (RGB) służące do wyświetlania kolorowych obrazków….. więc miganie może być równie dobrze „komunikacją gwiazd” bądź objawem częstotliwości odświeżania matrycy zwanej matrix…. a może i wszystkim naraz….

    • Wojwit pisze:

      Ktosiu, najprościej – a czemu działanie HAARP-a wywołuje na niebie powstawanie kolorowych obłoków „hallo” w górnych partiach najbliższej Ziemi warstwy atmosfery?
      Z kolorami gwiazd jest identycznie. A mruganie gwiazd? Ruch warstw powietrza.

  18. Ktoś pisze:

    Normin,
    2 kwestie
    1–jedną odpowiedź masz w pewnej kwestii wypowiadanej w tym filmie „Edge of Tomorrow”
    2–druga leży w finałowym pytaniu z tego „Fifth Element”

    Jak dotąd nikt się nie odważył odpowiedzieć DLACZEGO… ale za to wszyscy z namolnością żyda pierdolą o POWINNOŚCI tego…. a Bóg MOŻE ale NIE MUSI bo nie to nie Bóg potrzebuje człowieka do „szczęścia” ale człowiek Boga…. a jak na razie wokoło słychać też pieprzenie różnych 300% „słowian” a jakoś nie widać by padli oni na ryje przed swoją PANIĄ ŁADĄ i oddali jej hołdy….. Ba nawet czynione przez nich „słowiańskie obrzędy” zajeżdżają żydowską kabałą….. Też ciekawe CZEMU ? Choć z drugiej strony patrząc na ich obrzezane ryje i sbecki dorobek „życiowy” to też już nie powinno…. z. dziwić…. Czemu gówno paradujące w metce „słowianin”…. uważa się za bardziej słowiańskie od słowiańskiego panteonu…..

    A rzeczy podążają we właściwym kierunku, w kierunku wystawienia każdego obrzezanego zjeba poza obręb „domu”… mimo iż im się wydają iż mają eden na wyciągnięcie szpona… Do 2020 planeta będzie posprzątana z Asurów i wszelkich ich twarów….. pokojowo albo kolejnym potopem…. czy też jak pisze Antychryst na ZnZ ….. asteroidami. ;D

  19. Ktoś pisze:

    Elity się szykują do czegoś co się radośnie zwie „misterium ISIS” i nie chodzi tu o to co się ISIS nazywa na mamusię plemienia nazistów……. żydami bądź Danu też zwanych…

    zapewne BARDZO KRWAWYCH dni składania ludzi w ofierze….. bo cóż innego mogli by tej LUDOŻERCZYNI maryji (tiamat) składać innego…..

  20. Ktoś pisze:

    „Ważne ! Szatański Chabad Lubavitch zawezwał moshiacha-AntychrystaPrzyklejony
    Od Redakcji http://www.3rm.info: Drodzy ojcowie, bracia i siostry!

    Na głównym, rosyjskojęzycznym portalu Chabad Lubavitch, http://www.moshiach.ru, opublikowano sensacyjną wiadomość o tym, że rabini Chabadu dnia 22 stycznia 2017 roku odczytali rezolucję domagającą się natychmiastowego ujawnienia moshiacha-Antychrysta i ogłoszenia: „Niech żyje nasz Rebe, mentor i nauczyciel, nasz Król Moshiach na wieki wieków”.”
    (http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wazne-szatanski-chabad-lubavitch-zawezwal-moshiacha-antychrysta-2017-01)

    — wzywać sobie każdy może, jeden lepiej inny gorzej….
    niestety z maszmaciem jest mały problem… złomiarze byli szybsi… ;D
    a wystarczyło tylko regularnie płacić dżizje al-Lachowi ;[

  21. Ktoś pisze:

    +- od 6 lutego będzie kolejny atak zimy i mrozów, tak do -20

  22. Ktoś pisze:

    „„Ukraina – Żydowska inwazja rozpoczęta !”

    cytaty:
    O rozpoczęciu realizacji na Ukrainie tajnego projektu żydowskiego „Niebiańska Jerozolima”. Epokowym wydarzeniem początku 2017 roku, o którym światowe media nawet się nie zająknęły, było lądowanie w porcie Odessa pierwszej grupy osadników z Izraela, której przewodził Igor Berkut.

    Ta grupa składająca się ze 183 żydowskich pionierów przybyła na Ukrainę z Hajfy ażeby na żyznej ziemi południowej Ukrainy położyć pierwszy kamień pod fundament „Niebiańskiej Jerozolimy” – poinformował portal „Kontrolnyj wystrieł” (www.kv-journal.su). Niewątpliwie następnym będzie Krym.

    Pionierska grupa pod przewodnictwem Igora Berkuta rozpoczęła przygotowania infrastruktury do przyjęcia pierwszych 100 tysięcy żydów z Izraela. Ich przyjazd i rozlokowanie na terytorium Nowej Jerozolimy: obwodów odeskiego, dniepropietrowskiego, zaporożskiego, chersońskiego i nikołajewskiego, oczekuje się do połowy 2018 roku.

    A tuż przed końcem 2022 roku planuje się przybycie do Nowej Jerozolimy 6 milionów żydów z Izraela i ponad 12 milionów z Rosji, USA i krajów Unii Europejskiej. Rządy Nowej Jerozolimy, kiedy zostanie ona oficjalnie proklamowana po przyjęciu ustawy o decentralizacji Ukrainy, będą powierzone Radzie Protektorów składającej się z 12 szefów.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ukraina-zydowska-inwazja-rozpoczeta-2017-02

    (monitor-polski)

  23. Ktoś pisze:

    Normin,
    zacząłeś gadać NIELIDZKIM głosem przez co mam dysonans poznawczy bo nawet cię polubiłem… ale ponieważ „gadasz” teraz masz 2 wyjścia
    –jak jesteś ‚słowianinem” to wykonasz ORDER 3QKZ8840
    –jak jednak jesteś maszyną to – kod K942893

    tak czy siak życzę udanej zabawy

  24. Ktoś pisze:

    „Już jest. (tj Antychryst – dop.) Pokazali go.

    Według Igora Berkuta, którego w Izraelu wielu uważa za „moshiacha ben Yosefa”, pieniądze i decydujące technologie przełomowe dla Nowej Jerozolimy będą podarowane przez największe domy bankierskie i ponadnarodowe korporacje, które w większości znajdują się w rękach żydów. Z wypowiedzi samego Igora Berkuta, dyrektora wykonawczego projektu założenia głównego siedliska światowego żydostwa na terytorium pięciu południowych ukraińskich obwodów, stało się wiadomym, że Nowa Jerozolima do 2027 roku będzie dla żydowskich osadników ogniskiem pomyślności i rozwoju, zbudowanym na technologiach 7-go układu gospodarczego (video poniżej).

    .https://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=TrRmJqYmIxA

    Pionierska grupa pod przewodnictwem Igora Berkuta rozpoczęła przygotowania infrastruktury do przyjęcia pierwszych 100 tysięcy żydów z Izraela. Ich przyjazd i rozlokowanie na terytorium Nowej Jerozolimy: obwodów odeskiego, dniepropietrowskiego, zaporożskiego, chersońskiego i nikołajewskiego, oczekuje się do połowy 2018 roku.

    A tuż przed końcem 2022 roku planuje się przybycie do Nowej Jerozolimy 6 milionów żydów z Izraela i ponad 12 milionów z Rosji, USA i krajów Unii Europejskiej. Rządy Nowej Jerozolimy, kiedy zostanie ona oficjalnie proklamowana po przyjęciu ustawy o decentralizacji Ukrainy, będą powierzone Radzie Protektorów składającej się z 12 szefów.”
    (http://zmianynaziemi.pl/comment/338168#comment-338168)

  25. Ktoś pisze:

    „GREEN COMET APPROACHES EARTH: A small comet named „45P/Honda-Mrkos-Pajdusakova” (45P for short) is approaching Earth. At closest approach on Feb. 11th, the comet will be 7.4 million miles from our planet, visible in binoculars and small telescopes. This is what it looks like:”

    ZNAK ?

  26. BasiaB pisze:

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/czy-francji-i-innym-krajom-zachodu-grozi-krwawa-wojna-domowa-z-islamistami

    „Mohel [osoba wykonująca obrzezanie w żydowskim rytuale- tłum.], A. Rohmi Cohn, powiedział, że wykonał więcej jak 25 tysięcy obrzezań, na dzieciach i dorosłych, w mieście Nowy York i innych w ciągu przeszło 40 minionych lat. Kiedy obrzezuje niemowlę, powiedział, niemal zawsze nakłada swoje usta na niemowlęcego penisa, aby wyssać krew z rany, jako część starożytnego rytuału obrzezania, znanym w języku hebrajskim jako metzitzah b’peh.. Obrzezanie, dodał, „jest radosną okazją- nic w nim traumatycznego”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s