Koszczajowe więzienie #0

Koty, jak i inne zwierzęta, i także ludzie o niskim poziomie świadomości (minimum 90% populacji), mogą być z łatwością wykorzystywani jako biologiczne portale- np. w celu inwigilacji Ciebie i każdego innego z nas, przez Kostuchów. Ich uszy to kostuchowe mikrofony, oczy są kamerami, a pozostałe zmysły… odpowiednio innymi narzędziami, z jakich Kostuchy mogą korzystać.

To przykre i trudno w to uwierzyć, ale prawie wszyscy ludzie mogą być inwigilowani, kiedy tylko Kostuchy tego chcą.

Teoretycznie, jeśli człowiek o wysokim poziomie świadomości, czyli potrafiący dość skutecznie utrudniać dostęp do jego umysłu poprzez zbiorową świadomość, uda się do lasu, pozostawi wszystkie gadżety, w których można by zrobić portale w domu, mógłby zaznać chwilę spokoju bez inwigilacji.

W praktyce jednak, takie sytuacje są wyjątkowe, dlatego śmiało możemy powiedzieć, że Kostuchy mają dostęp do niemal każdego, niemal przez cały czas, kiedy tylko zaznają taką potrzebę.

Blendy Smolistej nie kupisz niestety nigdzie. Trzeba jechać z miernikiem na hałdy byłych kopalni rud uranowych i szukać. Jednak ostrożnie, nie afiszuj się z tym; Chazarska organizacja działająca pod nazwą PAŃSTWOWA AGENCJA ATOMISTYKI dopieprza się i wymaga zrobienia bardzo kosztownych badań i zameldowania u nich posiadania wszystkiego, co wykazuje podwyższoną radiację.

Jesteśmy w więzieniu – o tym należy ciągle pamiętać. Wszystko co podwyższa radiację jest usuwane z tego więzienia.

Stąd ten cały teatr z wyścigiem zbrojeń i elektrowniami atomowymi, co doprowadziło do prawie całkowitego pozbawienia Ziemi złóż materiałów radiacyjnie silnych i przez to pozbawiło jej energetycznej ochrony.

Wycinka prawdziwych drzew o gęstej substancji czyli zawierających dużo węgla, co robi z nich doskonałe anteny Ziemi pozwalające na odbiór radiacji ma także związek z odcinaniem Ziemi i żyjących na niej istot od radiacji i niesionych przez nią informacji życiowych.

Co za tym idzie, ludzie i planeta pozbawieni są ochrony, a na wypadek zaburzeń w organizmie, komórki mają trudności z dokonaniem restartu, bo jeśli informacje życiowe zapisane w DNA uległy uszkodzeniu, komórka musi mieć możliwość pobrania ich poprzez radiację z wolnego eteru.

Ostatnią deską ratunku mogą być mikro-wzmacniacze jakimi są przykładowo kryształki witaminy C. Musi być to jednak witamina naturalnego pochodzenia, nie przetworzona, bo inaczej brak jest obecnych w niej enzymów, których organizm potrzebuje przy jej przyswajaniu.

Jeśli nie ma się dostępu do niezafałszowanych informacji życiowych, uwolnienie się nie jest możliwe, bo nie można aktywować wystarczającej liczby helis DNA (minimum 7) i dokonać teleportacji do wyższej gęstości.

Niektórzy ludzie są tutaj po to, aby odbierać te informacje życiowe drogami bocznymi (poprzez swoją, wyjątkową, wyższą świadomość) i wpuszczać je w więzienny eter i siatkę geomantyczną Ziemi.

Bez ich pomocy, bez ich roli jako port-hali pośredniczących, pozostała część ludzi miała by nikłe szanse na odtworzenie 7- 12 anten DNA i komórki nie mogłyby się zestroić z częstotliwościami z docelowej gęstości, do której zamierzane jest dokonanie przeskoku.

Optymalnym byłoby móc aktywować 12 helis DNA. Wtedy robienie przystanku w 4 gęstości, w celu aktywowania pozostałych helis, nie było by konieczne.
Technologia Kostuchów umożliwia wykrycie i dokładne namierzenie każdego człowieka, którego energetyka podniosła się.

Wtedy taki człowiek jet regularnie atakowany eterycznie w celu obniżenia jego energetyki.

Jeśli nie przynosi to oczekiwanych skutków, próbuje się doprowadzić takiego człowieka do samobójstwa, albo reżyseruje się wszystko (poprzez bio-robotów) wokół niego tak, aby życie stało się niemożliwym.

Przykładowo uniemożliwia mu się znalezienie pracy na dłuższy czas. Rzadko który z takich ludzi przetrwa dłużej niż 10 lat, a jeśli przetrwa, jest nerwowym wrakiem- chyba że jest na tyle pomysłowy i technicznie obeznany, że jest w stanie utrudniać Kostuchom ataki na siebie i ma możliwość zarobienia na własne utrzymanie, bez przymusu zatrudniania się w firmie nakręcającej ten system.

Bez kawałka własnej ziemi, z dala od miast, marne szanse na przetrwanie.

Merkaby nie da się zamknąć. Jest ona wintegrowana w ciało fizyczne – tak, jak pozostałe czakry (szach-chry, gry szachownicowe, urządzenia łączące nas z syntetycznym polem szachownicowym geomantycznej siatki Ziemi, przejętej i kontrolowanej przez nich).

Jedynym rozwiązaniem jest ćwiczenie podwyższania własnych częstotliwości, odcinania się od wszystkich, wolno myślących ludzi, będących skazanymi na degradację, lub już degradujących, mutujących, u których skręt spirali DNA jest odwrócony.

Z kim się zadajesz, tym się stajesz. Jeśli więc zatem otaczać będziesz się zwierzętami, bo Kostuchy reżyserują życie tak, aby takie potrzebujące, zwierzęce istoty budziły w Tobie politowanie, lub podsuwane były Ci jako towarzysze życia ułatwiający trawić samotność, to tylko ułatwiasz Kostuchom ataki na Ciebie i oddalasz się od możliwości ucieczki stąd.

Ponadto otaczające nas bio-roboty są na tyle sterowalne przez nich, że nieświadomie potrafią poważnie zaszkodzić Ci. Lepiej jest trzymać się od nich z daleka i tworzyć społeczności z ludzi o wysokim poziomie świadomości i pomagać sobie na wzajem. Samemu trudno jest przetrwać, ale żyjąc wśród bio-robotów o wiele, wiele trudniej – a nawet wręcz niemożliwe.

Jest tylko kwestią czasu jak jakiś bio-robot zostanie nasłany na Ciebie i zacznie Ciebie prowokować, lub z czymś podpieprzy Ciebie na Policji. Choćbyś siedział cichutko jak mysz pod miotłą i nikomu nie przeszkadzał, Kostuchy znajdą odpowiednich bio-robotów, których użyją do zniszczenia Ciebie.

Wystarczy że Twoja energetyka podniesie się na tyle, że staniesz się dla Kostuchów niebezpiecznym, bo swoją energetyką wspomagać będziesz innych wokół siebie.

Przerabiałem już to wszystko wielokrotnie, i to od czasów wczesnego dzieciństwa. Znam doskonale metody kontroli umysłu, i to od strony praktycznej. Często jestem świadkiem jak uważające się za inteligentnych i przebudzonych bio-roboty, sterowane są przez Kostuchów jak marionetki, a kiedy wskażę im to i podsunę pod nos niezbite dowody na to kiedy i konkretnie w jakiej sytuacji byli sterowani, reagują agresywnie. W tej agresji daje się często wyczyć obcą energetykę. Jest to energetyka istoty, która steruje danym bio-robotem.

Gdyby ludzie wiedzieli z jak wielu bio-robotów, czyli łatwo sterowalnych ludzi składa się ludzka społeczność, nieliczni z nich być może zrozumieli by, dlaczego tutaj na Ziemi, wlaściwie nie ma za bardzo kogo ratować.

Bardziej chodzi o znalezienie możliwości rozpieprzenia tego więzienia, aniżeli uratowanie tutaj kogokolwiek. Dlatego Ziemię postrzegać należy bardziej jako scenę z wieloma bio-robotami na niej, za których sznurki, zza kurtynki, pociągać próbuje wielu rywalizujących ze sobą graczy.

Z tych, znajdujących się w gęstości 4, na prawdę świadomych i stojących za opcją rozwalenia tego więzienia, jest niewielu. Większość z tych, którzy walczą pomiędzy sobą i walczą teraz poprzez ziemskich bio-robotów, są rozgrywani między sobą na zasadzie DZIEL i RZĄDŹ.

Wojna jest wszechobecna w tych niskich gęstościach i to na niej bazuje to więzienie. Bez ciągłych wojen nie mogło by istnieć.

Aby właściciele więzienia mogli nakręcać i reżyserować te wojny, potrzebują pewnego, niezbyt wysokiego poziomu świadomości. Jeśli którymś z istot, w jakiś sposób uda się wymknąć spod technologicznie stwarzanej kontroli, nie da się już tak łatwo sterować nimi i używać ich do kontroli innych, do wszczynania wojen z innymi, i nawet wampirzenia na innych. Albowiem wysoka świadomość odwraca mutację istoty i umożliwia jej stopniowy powrót do bezpośredniego pobierania energii radiacyjnej z kosmosu.

Jedynie w pełni istoty zbyt będące od zawsze sztucznymi kreacjami, nie posiadające ducha i indywidualnej świadomości, nie mają szansy na uwolnienie. To dlatego tak wielu jest tutaj produkowanych. Są syntetycznymi żołnierzami, których zadaniem jest dbanie o to, by interes się kręcił.

Coraz więcej takich istot zauważam pośród ludzi. Każda z nich programowana jest tak, by przekonaną była, iż jest prawdziwym człowiekiem. Nie ma sensu tłumaczyć im, że tak nie jest.

cdn. grzesiek

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, Magdarian i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Koszczajowe więzienie #0

  1. BasiaB. pisze:

    Kursywą zaznaczyłam treść z którą się nie zgadzam, a mianowicie:
    ” Merkaby nie da się zamknąć. Jest ona wintegrowana w ciało fizyczne – tak, jak pozostałe czakry (szach-chry, gry szachownicowe, urządzenia łączące nas z syntetycznym polem szachownicowym geomantycznej siatki Ziemi, przejętej i kontrolowanej przez nich).”

    Nie trzeba jej zamykać, należy się jej pozbyć wraz z oprzyrządowaniem, co idzie bardzo sprawnie.

    ” Bez ich pomocy, bez ich roli jako port-hali pośredniczących, pozostała część ludzi miała by nikłe szanse na odtworzenie 7- 12 anten DNA i komórki nie mogłyby się zestroić z częstotliwościami z docelowej gęstości, do której zamierzane jest dokonanie przeskoku.

    Optymalnym byłoby móc aktywować 12 helis DNA. Wtedy robienie przystanku w 4 gęstości, w celu aktywowania pozostałych helis, nie było by konieczne.”

    Wiem na pewno, że obecne helisy DNA sa dla nas szkodliwe, Nasz GenOm wyglada zupełnie inaczej i nie ma żadnego związku z obecnymi helisami DNA. Jednak nasze ciała fizyczne nie sa w pełni obecnie przygotowane na takie zmiany fantomowe. Należy to robić krok po kroku, czyli bardzo ostrożnie i powoli.
    Najpierw należ pozbyć się wiązań fraktalnych RNA, kiedy ono całkowicie zaginie, wywalać obecne DNA, małymi fragmentami, jednocześnie bardzo mocno stosując napromienianie radiacyjne, oczywiście nie fizycznie, bo zaczną was namierzać, a i szkodę możecie sobie zrobić ogromną. Robimy to fantomowo.
    I natychmiast w puste miejsca zniszczonego oprogramowania genetycznego aktywujemy i przywołujemy swoje właściwe struktury genowe czyli fraktale GenOm, każde miejsce po wywalonych kryształach koszczajowych o których dziś pisałam i każde miejsce po RNA I DNA wypełniamy swoistym kodem Rodowym.

  2. Ktoś pisze:

    Skoro oni wszystko konwertują „na opak” to może wydawać komendy na „opak” by po ich konwersji były takie „właściwe” 😀

    • BasiaB. pisze:

      Niestety – nie zdaje to egzaminu, ponieważ nie mamy urządzeń, które by pilnowały tego.
      Oni konwertują wybiórczo – słowa przez nas najczęściej używane w trakcie działań..
      Dlatego takie ezoarianki nie rozumieją dlaczego tak śmigam ze słowami, co rusz je zmieniając, ale mądrej głowie dość po słowie, a nie tępej strzale.

      Mamy trochę z nimi problemu, bowiem prawie codziennie koło 13-15 rozpoczynają cykl naszego rozwarstwiania, robią to w przeróżny sposób, używając różnie zmiennych programów i urządzeń, chodzi o to byśmy do wieczora juz byli w doopie, więc idąc spać – w nocy mają już nas porozwarstwianych i wstępnie przygotowanych do nocnej obróbki.

  3. irman z Polonisza pisze:

    Podstawowym problemem jest P O K A R M , od ktorego wszystko zlo sie zaczyna.
    Swiniojady ….. a kto dzisiaj nim nie jest , wciagaja w siebie „syfa”doszukujac sie potem ,przyczyn w przeroznych podpieciach , koszczajach i „mind control” .
    A sa pod urokliwym wplywem S W I N K O N T R O L .
    Starozytni o tym wiedzieli , wspolczesne przemadrzale „uduchowione” jelopy , niestety dla siebie i bliznich , nie potrafia tego pojac . Przyjrzyjcie sie swinskim rysom twarzy , przeroznych polskich
    tfuuuuuu…..wrozek i ezoteryczek . Zeswinienie Narodowe nastapilo we wszystkich aspektach zycia…. niestety .

    • BasiaB. pisze:

      Gdzieś czytałam, że świnia to genetyczna mieszanka genów ludzkich z czymś tam, nie potrafię teraz odnaleźć tego wątku, niemniej faktycznie świnia jest prawie identyczna genetycznie z nami.
      Te genetyczne zabawy miały miejsce na Atlantydzie.
      Jak znajdę ten wpis to wkleję, ale szukam od godziny i nic – zapadł sie pod ziemię 🙂

      • irman z Polonisza pisze:

        Pinokionosy Admin od Monitora P. , niedawno pisal , ze jego wujek po wszczepieniu swinskich zastawek serca , podczas snu pokwikuje .Przed operacja zwyczajnie chrapal !
        Pokrewienstwo genetyczne jest , bez cienia watpliwosci , stad te przeszczepy swinskie a nie od Maupy n.p. ,…. co by darwinistom klamanie ulatwilo i posrednim dowodem ,byc moglo. Prawda jest , ze im blizsza genetycznie czlowiekowi strawa sie do zoladka dostaje tym trudniej ja strawic , Organizm adoptuje do swoich potrzeb materie z zawartym genetycznie programem . Pewno znasz powiedzenie madrych kobiet „Przez zoladek do serca mezczyzny” . Zobacz co sie z mezem stanie gdy mu troche swojej krwi do posilku dodasz . Jednosc i harmonia w rodzinie wzrasta …stad wziela sie idea ezoterycznej
        „Ostatniej Wieczerzy”. Ubolewac nalezy nad stanem swiadomosci(prawdziwej ciemnoty duchowej) wsrod Polakow. Inne czynniki jak hormony smierci ,uwalniane w bestialskich zezniach, dopelniaja spustoszenia . Tym prostym sposobem , nawet bez indoktrynacji szkolnej , hodowane sa przez „nadzorcow stada ” zastepy polakoswiniakow !
        Idiotyczna i legendarna swarliwosc i pieniactwo …to efekt spozywania drobiu i hormonow kurzych !!! Kiedy po dlugiej nieobecnosci przyjechalem ostatnio do Polski ,to przecieralem oczy ze zdumienia , ogladajac hybrydy ludzkie czlapiace po ulicach a nawet mysl mi przyszla taka …..ze chyba mi Narod ,podmienili . Pomijam kwestie komunikacji miedzyludzkiej lub jej poziomu …na sam widok – postaci z hamerykanskich kreskowek sie cisna jako wzorzec .

        • BasiaB. pisze:

          W kolejnych odsłonach czyli częściach Koszczajowego więzienia podam za Grześkiem co jest przyczyna podmianki narodu.

        • irman z Polonisza pisze:

          Chetnie sie dowiem Basiu , bo bardzo mnie smuci stan spoleczenstwa. Pozwole sobie powiedziec krotko o pewnej perfekcyjnej ( czystosc odbioru ) Wizji z przyszlosci.
          Miejscem zdarzen bedzie Polska , zajety bede remontem domu w miescie i wtedy do bramy wjazdowej podejda dwa osobniki . Stana przed zamknieta brama (wys. ok2 m,) i
          przechyla wdziecznie ,jedna trzecia ciala nad jej krawedzia zagladajac na podworko.
          Zapewniam ,ze nie byla to straz miejska. Osobniki mialt jaszczurze lby ,pokryte byly luska i podpieraly sie ogonami !!!
          Odnioslem wtedy wrazenie ,ze pozywienia szukaly ……… to tak mi sie nasuwa w zwiazku z hodowla wspolczesnego konsumenta wieprzowiny.

    • BasiaB. pisze:

      Temat żywienia:
      Nie należy spożywać niczego, co zaniża częstotliwości.
      O fluorze, chlorze w wodzie wodociągowej, krystalicznym cukrze, białej mące, metalach lekkich i ciężkich, alkoholu, papierochach itd., każdy słyszał i wielu trzyma się już od tego z daleka, ale przykładowo bagatelizowanie kawy i herbaty, jako deregulatorów hormonalnych, jest na porządku dziennym- no bo kto o tym wie?

      Do picia, organizm potrzebuje jedynie nieprzetworzonej wody- no ale dostęp do w miarę czystego źródła, lub przynajmniej studni, ma niewielu z ludzi.

      Temperatura spożywanej wody powinna być możliwie niska. Wodę traktować należy jak żywy organizm i nie maltretować jej podwyższaniem ciśnienia, nie wprawiać w drgania, które rozbijają mikrokryształy, jakie zdążyły w niej urosnąć, nie gotować, bo to także rozpuszcza mikrokryształy. Kryształki zawarte w wodzie odbierają informacje życiowe i wzmacniają je. W ten sposób woda, wraz z nimi, staje się nośnikiem korzystnych informacji i organizm przyswaja ją chętnie.

      Jeśli tych informacji brak, organizm może traktować ją podobnie jak jadło pozbawione enzymów, a więc jako intruza.

      Zagadnienie ENZYMÓW jest cholernie ważnym i dlatego warto jest zająć się nim poważnie. Brak enzymów w pożywieniu, czyni z niego truciznę, bo bez nich organizm nie rozpozna pożywienia jako takowego i stara się wydalić je, lub je odkłada. Bez enzymów, poprawne dawkowanie wszelkich spożywanych substancji, staje się dla organizmu niemożliwym. DAWKOWANIE, to znaczy że organizm nie jest w stanie zadecydować ile z tego wchłonąć, a ile wydalić. Wystarczy poddać pożywienie podwyższonej temperaturze, ciśnieniu, nie występującemu w naturze promieniowaniu, lub przedawkować promieniowanie, które występuje w naturze, a już enzymy umierają.

      Niektóre z nich są w stanie przetrwać temperaturę powyżej 50 st.C, a niektóre giną już w temperaturze 37 st.C. Wiele chorób bierze się z braku wiedzy o enzymach i długoletnim nie stosowaniu tej wiedzy w praktyce, a więc przetwarzaniu pożywienia na niepożywne jadło i gwałcenie nim swojego organizmu”

      grzesiek

      • pxy2p pisze:

        A gotowanie wody i mrożenie jej?
        Czy mrożenie przywraca strukturę?

      • jaga pisze:

        Wodociągowa woda niestety przebywa nienaturalną drogę do kranu i myślę, że nie ma już tej czystej informacji, przez to resetowanie jej przez gotowanie i mrożenie ma sens ja tylko kranówę gotuję, mineralną na surowo. Wodzie właściwą strukturę można przywracać przez nakładanie takich końcówek na kran, przepływająca woda zakręca parę razy i to odnawia jej pamięć….świnie to o ile pamiętam mutacja jakiegoś dzika z genami człowieka, zrobiona przez smakoszy ludzkiego mięsa.

        • pxy2p pisze:

          Testowałem to po książkach Tombaka i odczuwałem na początku uderzenia energi, już się przyzwyczaiłem, zastanawiałem się jak inni to odczuwają.

  4. BasiaB. pisze:

    ” Bitwy , walki i wojny pozornie mają bardzo materialne podłoże, ale w drugim dnie prawdy są walkami o dominację ciemnej strony , która uznaje wyłącznie swoje prawa , usiłuje zawładnąć i zniewolić wszystko i wszystkich, którzy są inni od niej.
    Ponieważ na ziemi żyją w LUDZKICH ciałach przedstawiciele różnych cywilizacji kosmicznych o odmiennych intencjach tworzenia życia i praw LUDZI , dochodzi do sprzeczności interesów oraz wojen bitew i walk , gdy tylko Człowiek otwiera swoją świadomość i wyrywa się z pod kontroli zniewolenia.

    Siły ciemności w postaci reprezentujących je ludzi żyły i żyją na całej ziemi, ale w niektórych rejonach jest ich większe zgrupowanie.
    Jednak gdy nie mają kontroli nad jakimś istotnym punktem energetycznym ziemi, który zagraża dalszemu istnieniu ich jurysdykcji , doprowadzają do wojen i przejęcia władzy nad tym terenem, lub tworzą podstępne unie i koalicje, wprowadzają swoich szpiegów w układy i po cichu przejmują władzę.

    Takim trojanem w politycznych ziemskich rozgrywkach w XIV i XV był dla nas układ z Litwą i Władysław Jagiełło.

    Zatem wcale mu tak naprawdę nie zależało na zwalczaniu Krzyżaków ( z ktorymi łączyło go kilka tajnych umów) , a o przejęcie naszych ziem Polskich i przyłączenie ich do Litwy , a nie odwrotnie. On chciał być Panem i Królem również Polski….. Mrugnięcie 8-), chciał władzy i wielkich własności, to był jego prawdziwy cel unii z Polską. Na drodze stanęła mu młodziutka i bardzo mądra , doskonale wykształcona Węgierska Jadwiga Andegaweńska koronowany KRÓL POLSKI. Mrugnięcie Chichot nie królowa , a KRÓL, KOBIETA KRÓL !!! Ona nie chciała mu się podporządkować, ni poddać bezwzględnie woli tego prymitywnego despoty i tyrana, bowiem reprezentowała inną opcję praw i systemu wartości niż Władysław Jagiełło .

    Ich ślub był tylko oficjalną unią polityczną nie zaś tradycyjnym aktem małżeńskim ( te najważniejsze dokumenty dotyczące Jadwigi i Jagiełły są nadal w ukryciu), warunki i prawa ich osobistego życia były bardzo precyzyjnie określone.Nie były i nie są do tej pory publikowane, pomimo iż historycy częściowo je poznali, nadal istnieje tendencja do tworzenia innej wygodnej opcji historii.

    Kiedy niemiecka schizma Rycerzy z krzyżem na płaszczach przejęła włości i tereny jurysdykcji ktorymi wcześniej zarządzali Joanici , Rycerze z białymi krzyżami na płaszczach, na Pomorzu nastały bardzo ciężkie czasy. Rozpoczęła się przemoc, grabieże , okrucieństwo mordy i niszczenie lokalnej tradycji i kultury, zapanował strach. Bowiem rycerze z czarnymi krzyżami (niemiecka schizma, przedstawiciele Watykańskiej opcji) nie mieli na celu być opiekunami chroniącymi tubylczą ludność , a jej pogromcami , tworzącymi z niej niewolników i przejmującymi ( co najważniejsze) jej dawne miejsca mocy , mające bezpośredni wpływ na jej i ziemi ewolucję.

    Tak … niektóre grupy LUDZI w tamtych czasach miały dużo większą wiedzę o miejscach mocy, kosmosie i ich roli w rozwoju życia na ziemi niż my współcześnie. Ta wiedza była i jest zawsze znana elitom władzy, oni doskonale się orientują gdzie kiedy i jak blokować rozwój i jakie używać ku temu środki.

    Wiadomym było i jest iż obecnie jesteśmy 4 Cywilizacją, 4 cząstką na kole życia albo wejdziemy… a raczej zejdziemy w niższy cykl ponownej 1 cząstki blokującej nasz rozwój, utrzymującej nowoczesny system niewolnictwa. Albo cofniemy się do dawnej 1 Cywilizacji i odblokujemy wszystkie ważne punkty energetyczne na ziemi istotne w pierwotnym ustawieniu( połączeniu ziemskich miejsc mocy z czasów I cywilizacji) z kosmicznymi złotymi pasmami energii stymulującymi nasz rozwój i kreację NOWEGO.
    A…. kreacją to czakra gardła, możliwość wydawania dźwięku o właściwej częstotliwości.

    Ziemski odpowiednik tej czakry to Marienburg/ Malbork, wzmacniany właściwą tonacją i mocą otwierającej się czakry SERCA ,ziemskiego jej odpowiednika dla I Cywilizacji … Wyspa Sobieszyńska.
    Zatem przejęcie władzy nad Pomorzem ( a, są tam jeszcze inne bardzo ważne energetyczne punkty mocy o czym napiszę) miało dla posiadających tą wiedzę ogromne znaczenie!!! Powiedziała bym przeogromne zarówno dawniej jak i teraz.

    Było i jest o co walczyć….. bowiem to jaka wibracja energetyczna z jakich punktów w kosmosie płynie do ziemi i kto zawiaduje przekazuje ją, lub manipuluje tymi miejscami ma decydujący wpływ na całokształt naszego życia , na ewolucję LUDZKOŚCI, lub jej blokadę. Ale również na odebranie władzy nad LUDZKOŚCIĄ i Ziemią dotychczasowym zniewalającym nas manipulantom kosmicznym !

    Zatem dawna Bitwa pod Grunwaldem ta z 1410 r. tak naprawdę nie była zakończona do teraz….. Mrugnięcie Chichot Nie wszystko się zadziało , nie wszystko zaistniało, bo Władysław Jagiełło nie reprezentował jasnej strony mocy…. a gdy mógł przejść na jej stronę nie zrobił tego.” kiara

    • irman z Polonisza pisze:

      Z tego miedzy innymi powodu w okolicach Elblaga , planowane jest wielkie skladowisko militarnego zlomu , ktore zostanie na „swiezym powietrzu”wybuchowo przetopione.
      Pisalem o tej lokalizacji przed rokiem na M.P. i dosyc dlugo czekalem ,az tu nagle niedawno zapodali ,ze zlom pod Elblag dostarcza niemcy , angole ,usmany i reszta postepowej druzyny. Moze to sie zbiec z mala prowokacja, typu rakieta z glowica odpalona z lodzi podwodnej n.p. o co natychmiast oskarzeni zostana Rosjanie.

  5. Dorka pisze:

    Witam, chciałabym poznać Wasze zdanie na temat używania własnego głosu do pracy nad osobistą energetyką lub jak twierdzi pani Radwanowska nawet do aktywacji własnego dna.
    Tu są jej filmiki https://www.youtube.com/channel/UCSbOIXA9W93chvpm_VLIVsg
    które bardzo mi się spodobały poza jednym…

    Ciekawi mnie też Wasze/BasiB zdanie na temat regresji prowadzonych przez Calogero
    .https://www.youtube.com/playlist?list=PLVa6C3f8uuzQPzuzTRMiVSs_sewA2ddBn
    który niemal detyktywistycznie je prowadzi /bez jakis nalotów newage/owskich/ , głownie to pozbywanie się implanów .. czy ta metoda jest dobra, skuteczna?
    Pozdrawiam

    • BasiaB. pisze:

      Jestem wielka przeciwniczka regresji, o czym pisałam wielokrotnie. Nie wiesz ile syfu programowego ma na sobie terapeuta i gdzie tak naprawdę Cie zaprowadzi, jakiż to fiilm wyświetlą Ci koszczaje i w jakim kinie. twoja świadomość jest do dyspozycji okupanta, na co się dobrowolnie zgadzasz.

      Co do głosu – żadne odkrycie P. Radwanowskiej – sama od zawsze pracuję głosem czyli dźwiękiem i wszystko można zrobić, chociaż to nie takie proste, ale to jest opisywane od początku na Mistyce.

  6. Dorka pisze:

    sorki, dołączyłam adres do wszystkich regresji PL nie wiedziałam, że wklei się tu akurat to i że tak to będzie wyglądało, na Mistyce jestem 1 raz:)

  7. BasiaB. pisze:

    Umknęło mi wyjaśnienie tego fragmentu:
    ” Koty, jak i inne zwierzęta, i także ludzie o niskim poziomie świadomości (minimum 90% populacji), mogą być z łatwością wykorzystywani jako biologiczne portale- np. w celu inwigilacji Ciebie i każdego innego z nas, przez Kostuchów. Ich uszy to kostuchowe mikrofony, oczy są kamerami, a pozostałe zmysły… odpowiednio innymi narzędziami, z jakich Kostuchy mogą korzystać.”

    Nie zgadzam się z tym, ponieważ NASZE USZY I OCZY też były zaopatrzone w kamerki i mikrofony o czym pisałam w transponderach.
    Nasze domowe zwierzaczki mają jednak o wiele gorzej od nas, bo ich eteryczne i subtelne ciała DUCHÓW NATURY zostały włożone w ciała bez możliwości samodzielnego naprawienia ich.
    Co najwyżej same swoją nikłą mocą pozostawioną w ich malutkich ciałkach są w stanie nam pomóc, jak koty lub psy mające maleńką część swojego Diamentu do dyspozycji i nam ofiarują ich działanie.

    To są NAJPRAWDZIWSZE NASZE DUCHY NATURY ❤

    • BasiaB. pisze:

      Zajmujemy się nimi tak jak sobą, czyli scalanie ciał, niszczenie sobowtórów, niszczenie więzi z koszczajami, scalanie mienia i diamentów, leczenie za pomocą radiacji, odnowa genOm’u…itd.
      Zastanawiam się czy aby właśnie tym Duchom natury nie zrobiono największej krzywdy !
      My jesteśmy w stanie sobie pomóc, im zniszczono ich predyspozycje i odcięto od mienia.

    • Daria pisze:

      kotka zawsze przychodzi sie położyć kiedy jestem chora. Więc myślę jednak, że one mocno odczuwają i wyciągają od nas co nam nie służy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s