Mityczna Warszawa cz.12

Thriller o „Zakochanym Niedźwiedziu” czyli o „korzeniach” pana Warsza(wa) (część 6)

 

Podsumujmy co wiemy a wiemy, że :

  • historia świata w tym różnych odległych od siebie o tysiące kilometrów krain dziwnym trafem jest ze sobą powiązana. Dowodem na to jest chociażby historia Egiptu, Irlandii (jako kraina) i płw. Iberyjskiego i takiego samego typu zdarzenia w dokładnie w tych samych okresach czasu jakie tam zachodziły…. czyli jakaś wojna wywołana czyimś najazdem i zagłada czy tylko załamanie funkcjonowania żyjącej tam lokalnie „kultury”.
  • o Irlandię się bili „wojowie” pochodzący z „wyspy Man” o chwilowo nieustalonej lokalizacji, Scytowie, przybysze z Chebronu (o wyraźnym odniesieniu do Egipcjan Totmesa 2) czy bardziej ogólnie „jacyś potomkowie Noego” (irlandzkie mity)….
  • iż Scytowie i Celtowie to ta sama nacja różniąca się dialektem jaka jest w Irlandii od przynajmniej najazdu Partholona na tę wyspę tj. od około 1480 roku p.n.e według skorygowanej chronologii (+500 lat do tej oficjalnej)

wiemy też iż:

  • Troja na pewno nie leżała tam gdzie to nałuka uważa…
  • „Grecy” pod Troję szli od POŁUDNIA…… a nie od północy czyli Peloponezu
  • tamtymi „trojańskimi” „Grekami” są obecni Irlandczycy, Szkoci, Anglicy i żydzi („Nowi Grecy”) (geny)
  • „Itaką” Odyseusza okazała się „przypadkowo” być Irlandia….. na jaką „powracał”….. podbijając różne krainy po drodze
  • i że sama bitwa pod nią się odbyła pomiędzy 1480 a 1310 p.n.e wedle dat inwazji tych samych wojsk na Irlandię…. i że faraon Totmes II (Thutmose II) mógł mieć duży udział w tych wydarzeniach a dokładniej jego generałowie walczący na Bliskim Wschodzie pod patronującym im „Słońcem Chebronu” czyli czymś co brane było w ich wierzeniach jako HORUS, jego kolejne wcielenie…. albo jakaś jego KOPIA….
  • jak i to iż dawne kultury uważały Achajów (czyli i żydów) za WAMPIRÓW…..

Rzućmy okiem na zamieszczony już tu rysunek 12 tylko uzupełnijmy go o to czego na nim nie narysowano… bo skoro coś uległo zniszczeniu to i też coś musiało na coś napaść a skoro napadało w jednym czasie na różne kultury i to po całym świecie to oznacza iż…….

  • była strona A konfliktu (nie wnikając czy to agresor czy obrońca)
  • była strona B konfliktu wroga A w zamiarach
  • była też LINIA FRONTU…… taka ogólnoplanetarna…..

uzupełnijmy o te rzeczy ów rysunek……

40-global_aggression-front

Rys. 15. Wojny bogów z około 1500 p.n.e. Hipotetyczne strony konfliktu.   

I dzięki temu mamy też wizualne potwierdzenie znanej wcześniej także z mitu o Troi wiedzy iż tam walczyły 2 frakcje wzajemnie sobie wrogie…… i ci co podobno „przyszli pod Troję z północy” (czyli Achajowie) faktycznie przyszli ze strony wręcz przeciwstawnej…..

A także i (możliwą) wizualizację pierwotnego biblijnego konfliktu pod tytułem Abel i Kain….. czyli też to co w wierzeniach Afrykańczyków robi za konflikt…..   Człowieka z Gorylicą…

sprowadzający się w sumie do podobnych innym mitom wniosków :

  • iż na ziemi na samym początku żyła jedna szczęśliwa nacja (u nich Człowiek)
  • na świecie się pojawia rasa jej antagonistyczna i wojownicza (czyli Gorylica)
  • ona stara się na tej pierwszej WYMUSIĆ małżeństwo ale to słowo to MEM i może także znaczyć tak jak u murzynów PODLEGŁOŚĆ (LENNO) jednej strony tej drugiej (prawa kobiet u afrykańczyków przecież NIE ISTNIEJĄ)……
  • strona pokojowa (napadnięta) się nie godzi na takie poniżające ją warunki
  • wybucha nieustanny konflikt…..

„w owym micie Gorylica zagroziła iż jak Pierwszy Człowiek się z nią nie ożeni to ona będzie ZJADAĆ jego potomstwo,

na co on odpowiedział, iż niech zjada bo zawsze urodzi go więcej niż ona zjeść zdoła”……

znanymi kopiami tego mitu jest ten pod tytułem „Kain i Abel”….

jest „Ahura Mazda (Dobry Duch)” i „Aryman” – czyli napisana po żydowsku sylabami wspak nazwa „judeochrześcijańskiej” „bogini” Maryja….. (A.RY.MAN -> MAn.RY.A), owej Biblijnej Nierządnicy Pijanej Krwią Świętych (czyli postaci tożsamej Gorylicy z mitu wyżej)

jest hinduistyczny mit o „Durdze (jakiej pomaga w niej Kali) walczącej z Raktabidźi…. czerwonym krokodylopodobnym stworem tożsamym tym o jakich mówił Credo Mutwa w swoich programach iż się PODSZYŁY POD ICH PRAWDZIWĄ KRÓLEWNĘ ZMIENIAJĄC SWÓJ WYGLĄD i tym oszustwem zdobyły władze nad nimi…..

i tak dalej i tak dalej…..

…a ponieważ wedle legend irlandzkich ten ląd był napadany przez murzynów (i ich koalicjantów) sprawdźmy na postawie historii Egiptu która strona, ta północna (A na rysunku 12) czy południowa (B) jest tą AGRESYWNĄ Gorylicą z mitów……. czyli potwierdźmy czy owe mity mówią prawdę historyczną…… Na początek skrócona historia Egiptu…. bo w jednym obrazku….

egipt-timeline-new

Rys. 16. Historia Egiptu w pigułce (wersja prawie oficjalna).

I w rozwinięciu….

(to jedno z wielu datowań a jest ich tyle co egiptologów, więc dla oglądu „okresy” PL wiki, „dynastie” ENG wiki przypisanie dynastii do okresów PL wiki, ENG trochę inaczej to robi ale nas interesują i tak daty „zapaści” czyli Okresy Przejściowe i kierunki która dynastia w jaką stronę prowadziła podboje bo to wyznacza pośrednio jaka nacja czy ze Strony A czy Strony B (rys 12) Egiptem rządziła… a to nas tu głównie interesuje)

egipt-dynastie-0-5

„STRONA” – pochodzenie dynastii czy z Górnego Egiptu (GE) i niżej na południe czy z Dolnego (DE) i dalej na północ. Daje nam to pewne podejrzenie co do strony aktualnie rządzącej Egiptem na zasadzie ciągłości obszarów….. bo na samym początku, w momencie kosmicznej inwazji powinny być tylko 2 ogniska wzajemnie spójne….. Oznaczenie” Strony”wedle oficjalnej nałuki. Oznacza to iż dynastie 1-5 mają wspólną „linię DNA”.

Oficjalna nałuka głosi, iż po ustąpieniu ery zlodowacenia Egipt był zamieszkiwany przez „PROSTE” kultury zbierackie. Czyli przez małoliczne grupki ludzi jacy pozyskiwali potrzebną im do przeżycia żywność poprzez zbieranie jej z otaczającej ich przyrody. Że hodowla zwierząt czy uprawa roli nie występowała wcale bądź była na etapie raczkującym. Głosi też, iż w tym okresie nie było ani zorganizowanych struktur państwowych ani też miast czy innych osiedli o trwałej zabudowie tj. domów. Że nie było nic bardziej zaawansowanego niż ludność żyjąca w wędrownych obozach przenoszących się z miejsca na miejsce za migrującą zwierzyną czy w miejsca z „dziewiczo zbieracko roślinnością”.

Oficjalna nałuka mówi także, iż w okolicy roku 3900 p.n.e w Egipcie miało miejsce zdarzenie określane jako Katastroficzna Susza jakie zmusiło żyjących w Egipcie ludzi do zmiany swoich zachowań i migrację w kierunku Nilu, jedynego pewnego źródła wody. I że dopiero po nim (tj. po tej dacie) Egipcjanie z trybu wędrująco-zbierackiego przeszli do pozyskiwania żywności z hodowli bydła czy uprawy roli.

Oficjalna nałuka głosi także iż pierwszym człowiekiem jaki postawił swoją stopę na dziewiczej ziemi egipskiej państwowości robiąc tym wielkopomny krok dla milionowej rzeszy przyszłych egiptologów nieustająco debatujących „czy, kiedy i jak to zrobił” był faraon Narmer zwany też z „gr. Menes, Menas /u Diodora/, Mena, Meni, Min /u Herodota/, egip. Hr nar-mr) Józef Flawiusz nadał mu imię Minajas.” Faraon który nie dość iż PODBIŁ „egipskich beduinów” to jeszcze ponad 120 tysięcy z nich WYMORDOWAŁ W OFIERZE co zostało uwiecznione na przypisywanej mu „Palecie” (świątynnym wotum ofiarnym w kształcie tarczy). I pamiętajmy – to wszystko na terenie, gdzie wedle tej samej nałuki liczba przypadających na jednego człowieka kilometrów kwadratowych powierzchni jego „terytorium łowiecko-zbierackiego” była większa niż łączna liczba palców jakie posiada człowiek. A co za tym idzie, gdzie dokonał „podboju” na terenie podobnie „gęsto” zaludnionym jak na przykład stepy Mongolii, Grenlandia czy Syberia co jest zaprzeczające temu by….

…mógł zarówno POJMAĆ TYLU ŻYWYCH LUDZI….. bo pamiętajmy, że wcześniej powinien z nimi zażarcie walczyć więc przynajmniej z 10 razy więcej ich w tej walce-podboju uśmiercić… bo ludzie walczący o przetrwanie się rzadko poddają z własnej woli…

…mógł zorganizować własną armię jakiej liczebność nie powinna być niższa niż chociażby potrzebna do doprowadzenia owych 120 tysięcy jeńców na ich miejsce religijnego „wzniesienia” czyli do świątyni gdzie w ofierze jakiemuś mzimu zostali straceni o czym mówi i czym się „chwali” owa „Paleta” tj „łupów” w ilości „120 000 jeńców, 400 000 byków, i 422 000 kóz.”)

Ponieważ jest nierealne by wyżywić przynajmniej 200 tysięczną armię a właściwiej 400 tysięczną, bo zarówno Górny Egipt jak i Dolny Egipt walczące przecież (wedle nałuki) o „dominację nad swoim sąsiadem” własną armię mieć powinny i to zorganizowaną w regularne wojsko, skoro Narmer tylu „jeńców JEDNORAZOWO w ofierze złożył”, a ze zbierania jagódek, mirabelek czy szczawiu to się tej masy wojska a tym bardziej „wojskowego zaplecza” nie wyżywi to przyjrzyjmy się temu „PIERWOTNEMU KŁAMSTWU” bliżej….

Jak można to zobaczyć na rysunku 16 zarówno w Górnym jak i w Dolnym Egipcie przed magiczną datą „Eventu 3900” tj. owej Wielkiej Suszy już w nim występowało zorganizowane osadnictwo, czego dowodem są różne kultury archeologiczne pokazane na owym rysunku, wykopaliskowe ślady tych kultur osadniczych. Oznacza to pośrednio iż na tamtych terenach i przed ową datą i wbrew temu co głosi oficjalna nałuka ISTNIAŁA ZORGANIZOWANA PAŃSTWOWOŚĆ, bo bez niej NIE MA ARMII a jest co najwyżej POSPOLITE RUSZENIE bez większej wartości w boju. A co za tym idzie Narmer NIE MIAŁ CZEGO PODBIJAĆ….. bo tożsamość kultury zaświadcza o TOŻSAMOŚCI LUDU a co za tym idzie (dowodowo) o życiu i w Dolnym Egipcie i w Górnym TEGO SAMEGO Narodu w znaczeniu zorganizowanej państwowości.

Drugim dowodem na to iż Narmer Egiptu jako pierwszy NIE SCALIŁ jest identyczność kultury „FAYRUM A” z występującymi w tym samym czasie kulturami terenów obecnego Libanu, Palestyny czy Syrii co sugeruje CIĄGŁOŚĆ TERYTORIALNĄ Egiptu z tamtymi terenami czy jego współistnienie jako region w ramach WIĘKSZEJ PAŃSTWOWOŚCI.

Kolejną przesłanką dowodową jest poniższy rysunek 17 przedstawiający rozprzestrzenianie się „afroazjatyckiej mowy” po Afryce (i okolicy). Grupa Afroazjatycka to protojęzyk zarówno dla języków znanych jako semickie jak i afrykanerskie z których później wyodrębniła się grupa znana jako Nigeryjsko-Kongijska…. W szczegółowszym ujęciu owa protogrupa Afroazjatycka znana także jako CHAMITO-SEMICKA jest matką języków znanych współcześnie jako berberyjskie, czadyjskie, kuszyckie, egipski wraz z koptyjskim, omockie i semickie czyli języków ludności zamieszkującej północną Afrykę, wschodnią część Afryki Środkowej i cały Bliski Wschód. Czy to jest ten lud jaki napadł na Egipt, że go później faraon Narmer musiał NA NOWO SCALAĆ….. zerknijmy….

afroazjatycki-kier-ekspansji

Rys. 17. Kierunki i daty rozprzestrzeniania się języków z grupy AfroAzjatyckiej (kierunki migracji i podbojów ludności mówiącej tymi językami).

…mamy więc na placu boju… żyjących jak Eloje czyli „od jagódki do jagódki” Egipcjan….. i napierającą na nich z południa masę Morloków czyli chamito-semitów…… Masę ludów prących jak stalowy walec do swej „ziemi obiecanej” w Palestynie…..

… i rzecz jasna KONFLIKT INTERESÓW….

Więc kto się z kim NAPRAWDĘ pobił o Egipt?

Średnio rozgarnięty 5-ek powie, iż EGIPCJANIE i tamta MASA biblijnej SZARAŃCZY.

A co na to powiedzą nam mity czyli to co ludzie uważali za prawdę przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Prawdę opisującą ICH DZIEJE Z CZASÓW JAK JESZCZE PISANIE NIE BYŁO MODNE……. bądź „książki” zbyt często płonęły….. razem z ich twórcami….. na stosach.

  1. Wersja Egipska czyli wersja lokalna

Konflikt między Horusem a Setem

„Mity najczęściej przedstawiają Ozyrysa jako dobrego władcę i założyciela cywilizacji, szczęśliwego małżonka swojej siostry Izydy. Jego młodszy brat Set knuje podstęp, zabija i ćwiartuje Ozyrysa. Izyda zbiera porozrzucane kawałki ciała męża, Tot lub Anubis namaszcza je i tworzy archetypiczną mumię. Izyda ożywia małżonka który odtąd króluje w królestwie zmarłych. Horus jest synem Ozyrysa, poczętym przez Izydę z ciałem Ozyrysa, lub według niektórych wersji, tylko z kawałkami jego ciała. Horus jako potencjalny konkurent do tronu Egiptu staje się wrogiem Seta. Zaczyna się walka między dwoma bogami.

Istnieje przypuszczenie, że mit jest odzwierciedleniem realnych wydarzeń. Według Steli Szabaki, Geb, by skończyć spór między Horusem a Setem, podzielił Egipt na dwie połowy: Górny (pustynne południe), który otrzymał Set i Dolny (północny rejon delty Nilu) podarowany Horusowi. Jednak później Geb miał zdecydować się oddać cały Egipt Horusowi. Zwolennicy historycznej interpretacji tego mitu, widzą tu wspomnienie możliwego podboju Górnego Egiptu (kraina Seta) przez Dolny (kraj Horusa). Hipoteza ta styka się jednak z pewnym problemem: w rzeczywistości to Górny Egipt objął dominację nad Dolnym. Prosta interpretacja historyczna jest więc wykluczona.

Istnieją próby wytłumaczenia tej sprzeczności. Według jednej z nich, zarówno Horus, jak i Set byliby czczeni w Górnym Egipcie przed zjednoczeniem. Mit miałby odzwierciedlać konflikt pomiędzy czcicielami obydwu bóstw. Wiadomo, że w okresie I dynastii serechy królewskie otoczone były przez symbol Horusa. W okresie II dynastii za panowania Peribsena wizerunek Seta na serechu wyparł na pewien czas Horusa. Tak było aż do czasów panowania Chasechemui który połączył w swoim serechu Horusa i Seta. Według niektórych, sugeruje to istnienie jakiejś formy konfliktu ideologicznego. Z drugiej strony, taka zmiana może być wyjaśniona po prostu przez politykę unifikacyjną prowadzoną przez faraonów.

Po zjednoczeniu Egiptu zaczęto przedstawiać Seta jako koronującego faraonów wraz z Horusem. Takie przedstawienie symbolizowało władzę faraona zarówno nad Górnym, jak i Dolnym Egiptem. Królowe z czasów I dynastii nosiły tytuł „Nad którą czuwa Horus i Set”. Faraon czasem był postrzegany jako łączący cechy boskie obu postaci. Dzięki temu, jak wierzono, podtrzymywał porządek świata. Pojawiło się nawet dualne bóstwo Horus-Set. Sami Egipcjanie interpretowali mit o walce między Horusem a Setem jako analogię do toczącej się w naturze „walki” między pustynią (reprezentowaną przez Seta) i terenami żyznymi (reprezentowanymi przez Ozyrysa i Horusa).

Horus Mitologiczne pochodzenie

Horus został zrodzony przez Izydę. Gdy jej małżonek Ozyrys został podstępnie zamordowany i poćwiartowany przez Seta, Izyda pozbierała rozrzucone kawałki jego ciała (poza prąciem, które zostało zjedzone przez suma nilowego (patrz tutuły faraona Narmera, jego też zwano sumem – dop) i przy pomocy magii przywróciła życie Ozyrysowi (stał się pierwszą mumią), dodając mu złote prącie i spółkowała z nim.

W innej wersji, Izydę zapłodnił boski ogień. Gdy Izyda była w ciąży, musiała uciekać w rejon Delty Nilu, by ukryć się tam przed Setem, który chciał zabić dziecko, gdyż to ono było prawowitym następcą zmarłego Ozyrysa. Właśnie w Dolnym Egipcie urodziła boskiego syna – Horusa.”

Tytułem wyjaśnienia dodam jeszcze do tego mitu, iż miejsce pochówku Faraona Narmera jest TYM SAMYM MIEJSCEM w jakim byli grzebani także jego następcy (i kilku poprzedników = CIĄGŁOŚĆ! ) i jest nią nekropolia

Umm al-Kaab, Umm el-Qa’ab (Matka Garnków)(patrz emblemat z głowy bogini Nut, amfora kulista – dop) – nekropola władców starożytnego Egiptu z okresu I i II dynastii (czas powstania najstarszych konstrukcji ocenia się na ok. 3800 rok p.n.e.), położona na terenie starożytnego Abydos. Współczesna nazwa arabska została nadana z powodu znajdującej się na powierzchni olbrzymiej ilości ceramiki ofiarnej.”

znajdująca się koło Abydos, miasta zlokalizowanego nad Nilem w Górnym Egipcie. Inną ważną informacją dotyczącą tego miejsca jest ta iż znajdowała się tam świątynia… o dość szczególnej zawartości…..

„Lokalnym bóstwem Abydos był bóg zmarłych Chentiamentu („Pierwszy z Zachodnich”).

W czasach VI dynastii Abydos stało się miejscem kultu Ozyrysa. Bóstwo Chentiamentu zachowywało swoje znaczenie i przywileje jeszcze przez kilka wieków. Dopiero za panowania XI dynastii przeszło pod władanie Ozyrysa (Chentiamentu został utożsamiony z Ozyrysem – „Ten, który przewodzi Zachodnim”). Zgodnie z wierzeniami starożytnych Egipcjan w Abydos Izyda pochowała szczątki swojego męża zabitego przez Seta, według innych podań – jego głowę. Abydos stało się celem pielgrzymek; od czasów XII dynastii (1985-1795 p.n.e.) odbywały się tam słynne misteria ku czci Ozyrysa. Największy rozkwit miasta nastąpił w okresie panowania XIX dynastii.

Wśród ruin odkopanych w 1859 r. przez francuskiego archeologa Auguste Mariette i zachowanych do naszych czasów, pozostała świątynia przebudowana w latach 1300-1233 p.n.e. za czasów Setiego I i Ramzesa II. Sanktuarium złożone z 7 kaplic poświęcone było siedmiu bogom: po lewej stronie Ozyrysowi, Izydzie i Horusowi jako trójcy ozyriackiej. W środkowej części znajdowała się kaplica poświęcona Amonowi. Kolejne dwie umieszczone po prawej stronie były poświęcone Ptahowi, Re-Harakhty, ostatnia – Setowi.

.. co jest najstarszym znanym historycznie wystąpieniem liczby 7 jako LICZBY MAGICZNEJ Wystąpieniem potwierdzonym też w mitologii chińskiej w jakiej mowa jest o 7 księżycach jakie odleciały do gwiazdozbioru Smokai to odleciały PO WYGRANEJ WOJNIE….

Inną ciekawostką jest ta iż w jednej wersji historii Faraon Narmer a w innej już jego następca… Faraon Aha (czyli Wojownik lub Walczący, ewentualnie Walczący Sokół) (nazywany też w różnych źródłach jako Teti, Iti czy Athotis) UFUNDOWAŁ MIASTO Memfis… do jakiego została przeniesiona z Tinis stolica… co w sumie jest bez sensu bo w ten sposób aktualnie panujący faraon narażał się na niewygody i trudy mieszkania w „surowym” i blisko granic wrogiego państwa (Bliski Wschód) miejscu (no chyba iż Bliski Wschód był wtedy dla niego PRZYJAZNY) ale nie to jest najciekawsze a to….

Memfis – grecka nazwa jednego z najważniejszych miast starożytnego Egiptu, stolicy w epoce Starego Państwa (III-VI dynastia).

Wedle Herodota miasto Memfis miało zostać założone przez Menesa, który zjednoczył Dolny i Górny Egipt i stał się pierwszym władcą zjednoczonego Egiptu. Menes miał wznieść tamę, by chronić miasto przed wylewami Nilu. Następca Menesa polecił zbudować, jak pisze Herodot, pierwszy pałac w mieście.

Nazwa Memfis pochodzi od nazwy piramidy Pepiego I Men-nefer („Doskonałe Trwanie”) i używana była na określenie całego miasta od czasów XVIII dynastii. Najstarsza nazwa miasta brzmiała Inebu-hedż („Biały mur”), zapewne od muru królewskiej rezydencji. W czasach Średniego Państwa Memfis określano nazwą Anch-taui („Którym żyją Oba Kraje”, tj. Egipt), co podkreśla położenie Memfis dokładnie na granicy między Górnym i Dolnym Egiptem (doliną i deltą Nilu).

Główną budowlą Memfis była świątynia boga Ptaha, w czasach Nowego Państwa zwana Hut-ka-Ptah („Siedziba ducha Ptaha”), od której to nazwy ma pochodzić, wedle niektórych badaczy, grecka nazwa całego kraju – Aigyptos, a zatem i nazwy tego kraju w innych językach europejskich, w tym polski Egipt. Świątynię, istniejącą od czasów Starego Państwa, rozbudowywali kolejni władcy aż po Epokę Późną. Na południowy wschód od świątyni zlokalizowano mniejsze budowle kultowe oraz królewski pałac Merenptaha, władcy XIX dynastii.

W roku 3100 p.n.e. Memfis było pierwszym miastem, którego populacja przekroczyła 30 tys.(dane szacunkowe). Około roku 1557 p.n.e. pod względem populacji Memfis wyprzedziło Awaris i stało się największym miastem świata (dane szacunkowe).”

…czyli miasto ZAŁOŻONE w 3100 p.n.e jakie w momencie założenie MIAŁO JUŻ 30 tysięczną populacje i to na terenie o zasiedleniu (jak głosi nałuka) tak gęstym jak na Syberii i to TUŻ PO ZJEDNOCZENIOWEJ WOJNIE jaka tę populację też powinna OSTRO PRZERZEDZIĆ. Normalnie cuda większe niż „cuda dobrobytu” w „mlekiem i miodem płynącej” „zielonej wyspie sukcesu”. Cud tak wielki, że aż NIEREALNY bo wyraźnie świadczący, iż cała narracja o „neolitycznym zbieractwie” to ssana z propagandowego palucha nałuki ŁŻE PRAWDA.

I jeszcze jeden cud…. jak pamiętamy wedle papirusu zwanego „Kanon Turyński” Egipt za rządów następców Faraona Narmera miał być pod opieką Thota…..

Imię następcy Faraona Narmera brzmi Athotis co można rozłożyć na A-Thot-is – TO ŚWIĘTY THOT JEST czy inaczej ŚWIĘTY THOT NAM PANUJE.

I kolejny cud.…. wedle mitu „zamordowanego Ozyrysa miał POMŚCIĆ Horus” jaki „narodził się w Dolnym Egipcie”….. Faraon Athotis (znany jako Aha) RZĄDZIŁ Z DOLNEGO EGIPTU z pobudowanego przez siebie MEMFIS….

I jeszcze jeden cud….. z tej istniej karuzeli cudów….. i nie ostatni zresztą…

synowie-horusa

Rys. 18. Synowie Horusa czyli św. Mateusz, św. Łukasz, św.Marek, św.Jan – tzw. Ewangeliści nazwani tak tylko ponad 3150 lat po ich życiu na ziemi…. cud….

Horus – egipski bóg nieba, opiekun monarchii egipskiej. Panujący faraon utożsamiał się z nim i przyjmował jego imię. Czczony pod postacią sokoła lub człowieka z głową sokoła zwieńczoną tarczą słoneczną oraz jako dziecko z palcem w ustach. Był synem Ozyrysa i Izydy lub Geba i Nut. Po śmierci Ozyrysa walczył (jako prawowity następca tronu) z Setem (bratem Ozyrysa) o tron faraona. Po kilku konkurencjach Rada Dwunastu Bogów przyznała władzę Horusowi.

Horus uosabiał cały Egipt. Wraz z nim często przedstawiano Nechbet i Wadżet, które symbolizowały połączony Egipt Górny i Dolny oraz uosabiały Hathor. Jego synami byli Hapi, Imset, Duamutef, Kebehsenuf.

Pochodzenie imienia Horusa

Horus notowany jest w zapisie hieroglificznym jako ḥr.w. Rekonstruuje się wymowę tego zapisu jako *Ḥāru. Nazwa oznacza sokoła. Przyjmuje się, że Horus tłumaczony był jako odległy lub wznoszący się ponad. W koptyjskim imię Horus zachowało się jako ‚Hōr‚. Do greki przeszło jako Ὡρος, ‚Hōros’. Oryginalne imię bóstwa przetrwało także w późnoegipskim imieniu Har-Si-Ese (dosłownie ‚Horus, syn Izydy’). Horus był nazywany również Necheny, co także oznaczało sokoła. Stanowiło to okazję do stawiania hipotez o istnieniu innego boga-sokoła, który miał być czczony w Nechen (mieście sokoła). Horus miałby bardzo wcześnie zostać z nim utożsamiony. Jako sokół Horus został przedstawiony już na Palecie Narmera, datowaną często na okres zjednoczenia Górnego i Dolnego Egiptu.”

Athotis (Aha) – władca starożytnego Egiptu z I dynastii

Władca często mylnie utożsamiany z Narmerem. Jego imię horusowe znane jest z licznych zabytków pochodzących z Abydos i Sakkara.

Pochodził z Górnego Egiptu. Poślubił księżniczkę Neithotep. Wprawdzie była ona jego prawowitą małżonką, ale syna i następcę tronu, Dżera, miał z konkubiną Hent.

Znane nam są również imiona innych synów króla (tych od Neithotep): Rechit, Het, Saiset, Imaib.

Co sugeruje w połączeniu z „Horus był nazywany również Nechen” iż:

  • Nechen (przydomek Athotisa jako Horusa) i Neithotep (jego żona jako faraona) oraz Nut (bogini) („także Nunut, Nuit, Nenet, Naunet, Newet”) to ta sama postać (Nut ma podawaną różną liczbę potomstwa, raz 4 raz 5 w zależności od tego czy Horus (w domyśle Stary jest wliczany w nie czy nie))
  • dzieci faraona Athotisa z Neithotep są tymi jakie są też znane jako dzieci Horusa, gdyż Athotis był nazywany także Horusem Starym

Pewne zamieszanie w tej bajce robi nazwa Horus… Mitologia egipska mówi, iż to brat Neftydy ale w polskiej wiki jest JEDEN Horus…. w angielskiej 3 – Horus Stary, Horus i Horus Nowy…. i tym leży wyjaśnienie tej zagadki….. w wieloznaczności….

Horus jako Bóg nieba

Horus był utożsamiany z niebem, uważano więc, że zawierał w sobie słońce i księżyc. Słońce miało być jego prawym okiem, a księżyc lewym. Wędrowały one po niebie gdy Horus unosił się i latał. Dlatego też bóg był nazywany Harmerty – ‚Horus dwojgu oczu’. Fakt, że księżyc nie był tak jasny jak słońce wyjaśniano poprzez opowieść o walce Horusa (prawowitego następcy tronu po Ozyrysie) z Setem. Prawdopodobnie wywodziła się ona z metafory podboju Górnego Egiptu przez Dolny około 3000 przed Chr. W tej opowieści Set, patron Górnego Egiptu i Horus, patron Dolnego prowadzą brutalną walkę o cały kraj. Żadna ze stron nie może jednak zwyciężyć do momentu, gdy pozostali bogowie nie stają po stronie Horusa. Horus zostaje zwycięzcą i jako taki zaczyna być znany jakoHarsiesis, Heru-ur lub Har-Wer ( ḥr.w wr– ‚Horus Wielki‚), co może być także tłumaczone jako Horus Starzec. W wyniku walki Set traci jądro (co wyjaśnia dlaczego pustynia którą włada jest jałowa) a Horus oko Horusa, co wyjaśnia dlatego słońce (drugie oko bóstwa) świeci mocniej. Z tego też powodu podczas nowiu Horus staje się ślepy, do czego odnosi się tytuł Mechenty-er-irty ( mḫnty r ỉr.ty– Horus jednooki). Gdy księżyc znów staje się widoczny, Horus widzi i może na powrót być nazwany Chenty-irty ( ḫnty r ỉr.ty ‚Horus posiadający oczy’). Horus był także przedstawiany jako dziecko ssące kciuk, siedzące na kwiecie lotosu razem z matką. Takie przedstawienie małego Horusa określane jest Neferhor, ewentualnie Nefer Hor, Neforos lub Noferos ( nfr ḥr.w) czyli bóg Horus.”

Ogólnie nazwa Horus jako Horus oznacza „URZĄDZENIE” przy pomocy którego faraon sprawuje swoje rządy… Jest to PERSONALIZACJA JEGO POTĘGI MILITARNEJ….. czyli na współczesne czegoś w stylu „samolotu” skoro go rysowano jako sokoła… lub podobnie… i oznacza to iż „władca jest szybki i śmiercionośny jak jego zwierzęcy synonim”. W tym ujęciu nazwę HORUS można rozwijąc jako HORKI RUS – szybki, prędki, bezzwłoczny etc… czyli ZAWSZE GOTOWY DO POSPIESZENIA Z POMOCĄ co widać chociażby w sposobie portretowania indoeuropejskich bogów i w tym, iż zawsze jedną nogę mieli oni wysuniętą do przodu na znak owej „gotowości”. W drugim ujęciu nazwę HORUS można rozwinąć jako HORY RUS czyli RUS GURUJĄCY NAD WROGIEM… RUS MAJĄCY NAD NIM PRZEWAGĘ MILITARNĄ….. a co za tym idzie i zwycięstwo w boju.. czy jak podano w definicji hasła Horus jako „Horus Wielki’), co może być także tłumaczone jako Horus Starzec” albo też Horus StrażnikStrzegący Horus…. etc

Horus Stary jest pojęciem dwuznacznym…. w jednym ujęciu może oznaczać osobę (czytaj dowódcę wojskowego) jaki tej projekcji siły w zastępstwie faraona dokonuje czyli używa Horusa-„armii” w boju, w drugim – osobę jaka przy pomocy Horusa sterując nim bezpośrednio owej militarnej projekcji siły faraona dokonuje. W tym ujęciu źródłem potęgi jest faraon (jego armia) i to on jest Horusem… tzw ziemskim….

Horus Stary, Harwer, Haroeris – egipski bóg wojny, przedstawiany jako sokół z biczem ‚nechacha’. Był synem Re lub Geba. Poświęcono mu świątynię w Kom Ombo i Letopolis.”

Ale… aby faraon mógł być faraonem czyli sprawować władzę nad ludem to musiał (do upadku Egiptu jako państwa praworządnego o wedyjskiej kulturze panującej) uzyskać NAMASZCZENIE do sprawowania owej władzy… od NIEBA….. czyli BOGA…. I tu dochodzimy do bogini Nut… jaka tego NIEBA jest personalizacją…… a której opis brzmi tak….

Nut (egip. noc) — w mitologii egipskiej bogini Nieba należąca do Wielkiej Enneady. Nut była dzieckiem Szu, boga powietrza oraz Tefnut uosabiającej wilgoć. Za męża oraz brata Nut Egipcjanie uznawali Geba, reprezentującego Ziemię. Taka personifikacja odróżnia mitologię egipską od wielu innych, gdzie niebo kojarzono z pierwiastkiem męskim, a ziemię z żeńskim, np. Uranos i Gaja u Greków.

Horusa uważano jednak również za syna Ozyrysa i Izydy, więc niekiedy Nut i Gebowi przypisywano tylko czwórkę dzieci. Bogini Nut otrzymała od swojego ojca zakaz łączenia się ze swoim bratem, Gebem, we wszystkie dni roku egipskiego (360 dni), jednak Thot, pokonując w kolejnych walkach Księżyc, stworzył pięć dodatkowych dni, w trakcie których bogini poczęła swoje dzieci.

Zgodnie z mitem Nut i Geb przez całą wieczność leżeli złączeni w miłosnym zespoleniu, ale zostali rozdzieleni przez Szu, czyli powietrze. Według egipskiej kosmologii świat znajduje się pomiędzy ich ciałami. Nut starożytni wyobrażali sobie jako nagą kobietę stojącą na rękach i na nogach, której pokryte gwiazdami ciało było wygięte w łuk, tworząc sklepienie niebieskie. Jej ręce i nogi miały wyznaczać cztery kierunki świata. Kiedy Słońce uosabiane przez Re zbliżało się ku zachodowi, Nut połykała je, co powodowało nastanie nocy, i mogła ponownie kochać się z Gebem. Co rano o świcie bogini nieba rodziła Słońce, dając początek nowego dnia. Gdy czasami Geb i Nut zapragnęli zbliżyć się w ciągu dnia, wtedy nastawała burza.

Czasami Egipcjanie przedstawiali w sztuce Nut jako Niebiańską Krowę, na której grzbiecie Słońce pokonywało nieboskłon. W tym ujęciu Geba określano jako Byka Nut.”

Niby nic odkrywczego ale…. NIEBO może oznaczać dwie personifikacje…..

  • nieba jako…. części wystroju świata

Niebo – część atmosfery lub przestrzeni kosmicznej widzianej z powierzchni dowolnego obiektu astronomicznego. Czasami niebo definiowane jest również jako gęsta powłoka atmosferyczna planety.

Jako pojęcie astronomiczne niebo określane jest mianem sfery niebieskiej. Jest to umowne sklepienie, na którym Słońce, Księżyc, planety i gwiazdy przemieszczają się. Sfera niebieska podzielona jest na obszary zwane konstelacjami.”

  • i nieba jako NIEBA czyli tam gdzie żyją Aniołowie, NIEBIAŃSKA SFERA czyli RAJ czy jeszcze w innym ujęciu NIEBO jako oznaczenie nacji znanej w popularnej kulturze jako Wanowie (rozwijane czasem w Wenedów) czy Dewowie….. czyli istot takich jak te:

Dewa (trl. deva – „świetlisty”, „jaśniejący”, „oświecony”) – nieposiadająca ciała fizycznego istota nadprzyrodzona, bóg lub półbóg, występujący w religiach dharmicznych i mitach kultur azjatyckich. Żeńskim odpowiednikiem dewy jest dewi.

czy też terenu jaki pod tych istot jest panowaniem/ opieką…..

W tym ujęciu pojęcia Nut (Niebo) Horus Stary będzie devem jaki podążył na pomoc swoim ziemskim podopiecznym…. czyli poćwiartowanemu przez Seta Ozyrysowi… Personalizacją MOCY DEVÓW i zarazem jej „faraonem”….

W tym ujęciu mąż Nut czyli Geb nie oznacza ZIEMI jako ziemi…. To synonim ludu o wyglądzie egipskiej ziemi… a ta jak wiadomo była CZARNA (czarnoziem)…. Wtedy też opisany w notce o Nut ich „burzliwy związek” jest tylko synonimem WOJNY pomiędzy ludami zamieszkującymi Egipt, notabene od dawna scalonego pod jednym berłem (bo przed Ozyrysem „Kanon Turyński” wymienia wielu innych władców – bogów), a szturmującymi go od południa masami CHAMITO-SEMITÓW czyli ludami znanymi dziś jako murzyni, arabowie czy żydzi czy też jako masa Sumerowie (czarnogłowi). I dopóki Bóg Szu spełniał swoją rolę jako rozjemcy czy mówiąc inaczej między obydwoma ludami był TEREN NICZYI to konfliktu nie było…. W momencie kiedy nastąpił kontakt….. bądź kiedy bożek chamito-semitów ZARZĄDAŁ NOWYCH ŁUPÓW rozpoczęła się wojna o Egipt niepoprawnie nazwana „scaleniem”. Wojna pomiędzy ludami Nut (Słowianami) a ludami Geba….. Wojna pomiędzy aniołami a demonami czyli asurami jak są też nazywani…. Wojna pomiędzy Dziećmi Człowieka (Ozyrysa) a Gorylicy….. Nieprzerwanie od tamtego czasu zresztą trwająca na tej planecie….</span

Przyszywany mąż Nut a właściwiej chamito-semicki „domowy bokser” Geb

Geb – w mitologii egipskiej bóg Ziemi, brat i mąż nieba – bogini Nut, syn boga powietrza – Szu i bogini uosabiającej wilgoć – Tefnut; jeden z bogów Wielkiej Enneady. Atrybutem boga jest gęś białoczelna. Reprezentującym Geba hieroglifem jest gęś.

Ożenił się ze swoją siostrą Nut, z którą miał pięcioro dzieci, symbolizujących dni egipskiego tygodnia.

Geb jako bóg ziemi był patronem roślinności i gwarantem płodności egipskiej ziemi. Był też dawcą minerałów zwanych darami (kamieniami) Geba. Uważano go też za pana węży i skorpionów. W czasie Sądu Ozyrysa pełnił rolę przewodniczącego „ławy przysięgłych”. Jako ojciec Ozyrysa stał się automatycznie praprzodkiem faraonów i patronem władzy królewskiej. Mimo tak ważnych funkcji boga długo nie miał własnego miejsca kultu. Pojawiał się jednak w przedstawieniach na ścianach innych świątyń. Dopiero faraon Amazis (Ahmose II) z XXVI dynastii wzniósł w Dżedecie kaplicę dla Geba.”

I schemat ich „burzliwego” związku…..

egipt-1-konflikt

Rys. 19. Walka o Egipt – rzeczywiste strony konfliktu z Ozyrys-Horus-Set

Istnieje problem w określeniu tego co sobą Set reprezentował, gdyż jest to bóg-pojęcie bardzo ogólne i obejmuje zakres od ŚMIERCI jako zdarzenia do pojęcia ŚMIERCI jako wodza czy narzędzia jej zadawania…. co widać po zamieszczonej w wiki informacji i różnorodności przypisywanych mu i imion jak i totemicznych zwierząt…

Set, Seth, Σήθ (greckie), Sutekh, Setech (egipskie), hebr. שת Szet – w mitologii egipskiej pan burz, pustyń, Górnego Egiptu, ciemności i chaosu, także bóstwo o charakterze demonicznym. Przedstawiany jako człowiek z głową nieustalonego do dziś zwierzęcia. Zawiera cechy głowy szakala, antylopy oryks oraz okapi. Wcześniej występował być może jako bóg wojny i mogło być to bóstwo starsze niż religia egipska. W religii egipskiej jeden z głównych bogów. Jego atrybutem była antylopa z głową szakala.

Pochodzenie imienia

Pierwotne brzmienie imienia Seta jest rekonstruowane jako *Sū́tVẖ/Sū́tVẖ lub *Sūtaḫ. W okresie Nowego Państwa uległo skróceniu tracąc końcowe ẖ. W I wieku p.n.e. przybrało formę Sḗt, która zachowała się z języku greckim (Σήθ) i koptyjskim Sēt. Dokładne znaczenie imienia Seta nie jest znane. Zwykle jest wyjaśniane jako „filar stabilności” (co wiąże się z podtrzymywaniem instytucji monarchii) lub „(Ten który) wstrząsa (pustynią)”. Set miał brata Ozyrysa, dwie siostry (Izyda i Neftyda). Jego matką była bogini nieba Nut, a ojcem bóg ziemi Gebkurnis. „

W każdym razie jego nazwa, jedna z przypisywanych mu nazw brzmi korespondująco z bytem znanym jako Sobek…. a on poprzez wygląd jest tożsamy z tym opisanym w micie o „Durdze i Kali walczących wspólnie przeciwko Raktabidżi” więc zapewnie Set z tamtej wojny reprezentuje coś co dziś w ezo popularnie zwie się reptylianie.

Sobek (także Sebek; gr. Σοῦχος Suchos) – w mitologii egipskiej opiekun jezior, wody, symbol siły królewskiej. Przedstawiany był jako człowiek z głową krokodyla, czasem jako krokodyl z głową sokoła, lwa, byka, barana lub szakala bądź jako krokodyl. Na głowie nosił koronę składającą się z dwóch piór, dysku słonecznego i baranich rogów. Był synem bogini Neit. Egipcjanie wierzyli, że im więcej jest w Nilu krokodyli, tym lepsze będą zbiory po wylewie tej rzeki. Sobka wiązano z bogiem słońca – Ra, jako jedną z jego dusz.”

Podsumowując ten dość treściwy wątek dodam, iż w mitologii koreańskiej opisano go jako „STARCIE 2 SŁOŃC i 2 KSIĘŻYCÓW…. gdzie 1 SŁOŃCE, to tu opisane jako Set (Sebek), ZOSTAŁO ZNISZCZONE…. a JEDEN KSIĘŻYC ODLECIAŁ… zapewne bronić innych ludzkich kolonii….

Zaś według mitologii chińskiej ten konflikt zakończył się tak

Gonggong (chiński 共工, pinyin Gònggōng) – bóstwo chińskie. Tradycja konfucjańska uczyniła z niego wasala cesarzy Yao i Shuna, co jest jednak mało wiarygodnym przekazem z uwagi na praktykę „uhistoryczniania” mitologii przez konfucjanistów. Według niekonfucjańskiej tradycji Gonggong był jednym z najpotężniejszych wśród najstarszych chińskich bóstw. Księga gór i mórz opisuje go jako postać o ciele węża, z głową człowieka i purpurowymi włosami. Według tego źródła ojcem bóstwa miał być Zhurong. Księga duchów i dziwów z kolei określa Gonggonga jako istotę prostacką i obdarzoną niewielką inteligencją.

Według starego chińskiego mitu Gonggong rywalizował o tron z cesarzem Zhuanxu. Po przegranej ze złości uderzył rogiem w górę Buzhou, odłamując podporę Niebios, powodując kosmiczną katastrofę. Świat od zagłady ocaliła Nüwa, naprawiając złamany filar. Odtąd jednak Ziemia przechylona jest na południowy wschód, na skutek czego w tę stronę do dzisiaj zmierzają wszystkie rzeki.”

Buzhou – w mitologii chińskiej olbrzymia góra położona w północno-zachodniej części świata, stanowiąca jedną z podpór niebios. Zgodnie z treścią mitów u początku czasu Gonggong, rozwścieczony po przegranej z Zhuanxu walce o władzę uderzył głową w górę Buzhou i złamał ją. Na skutek tego wydarzenia niebiosa przechyliły się w kierunku północno-zachodnim, zaś ziemia na południowy wschód. Zagrażający światu kosmiczny kataklizm powstrzymała Nüwa, wzmacniając górę przy pomocy stopionych kamieni oraz nogi żółwia Ao. Naprawiona góra jest jednak mniejsza niż pozostałe filary nieba, co sprawia że ziemia odchylona jest nieco w kierunku południowo-wschodnim; Chińczycy wierzyli, iż tego powodu wszystkie rzeki w Państwie Środka płyną w tym właśnie kierunku, jak również tłumaczyli w ten sposób fakt, iż Gwiazda Polarna nie leży w zenicie ich nieba. Nazwa Buzhou Shan, oznaczające dosłownie Góra Niepełna, odnosi się właśnie do faktu, iż od czasu kataklizmu jest ona niższa od pozostałych filarów świata.” (chińskie kierunki są odwrotne do naszych)

Co zresztą potwierdza sam „Mit o Nut” mówiący o tym, iż dokładnie za tej wojny „ona urodziła dzieci w dodatkowych dniach” co oznacza iż upadek owego Seta (Sobka) zwanego w mitologii chińskiej GongGong zmienił długość roku orbitalnego z 360 na 365 dniowy (z ogonkiem) a sama planeta nabrała „przechyłu” jaki zmuszony jest stabilizować pozostawiony na jej orbicie Księżyc. Zapewne ów Anubis….

A to tylko znany już cytat potwierdzenie wampirzych korzeni chamito-semitów

„Kiedy Słońce uosabiane przez Re zbliżało się ku zachodowi, Nut połykała je, co powodowało nastanie nocy, i mogła ponownie kochać się z Gebem”

czyli tego iż bohatersko napadali sąsiadów kryjąc się w nocnym mroku…. Innym widocznym łącznikiem między chamito-semitami a Formorianami są MASKI do dziś używane w Afryce w religijnych obrzędach…. zachowanej w pamięci kopii obrzędów ich krokodylich bożków….. lubujących się i w wysysaniu szpiku z kości białych dziewic i w chłeptaniu ich koszernej krwi co trwa nieprzerwanie do dziś kultywowane już przez inne „nacje” o równie bagiennych korzeniach.

PS.

„Słońce Re” to opis fizycznego zjawiska jakie na przykład nazywamy współcześnie BOMBARDOWANIEM. Re jest wojowniczym (wojującym) aspektem Ra. A Ra to pojęcie rzeka bo „oznacza słońce” ale nim oprócz Słońca, oprócz „słońca” synonimu oświecenia jest też słońce jako zewnętrzny przejaw napędu dysków wymienionych w „papirusie z Tulle” cytowanym w części 4. Tak więc Ra to przynajmniej 3 znaczenia często określane przez Egipcjan także innymi, własnymi nazwami, imionami bogów.

Copyright by Ktoś

 


PS.
[ cytaty jeśli nie podano inaczej pochodzą z polskiej wiki, podobnie rysunki

istniały w dniu pisania…. niekoniecznie zaś będą w dniach kolejnych….

Polakożerstwo jak obłęd nadważności i nieposkromiona chciwość trawi wielu….

zwłaszcza trawi tzw „polskie” „autorytety”, „nałukowych” opiekunów wiki ]



WERSJA W PDF….

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Mityczna Warszawa cz.12

  1. Ktoś pisze:

    Papa żyd i jego LUDZKI jadłospis

    „Głęboko w jaskini Goyet w Belgii badacze odkryli przerażające dowody na to, że neandertalczycy nie tylko jedli konie czy renifery, ale także siebie nawzajem. Czy nasi przodkowie byli kanibalami?

    .https://losyziemi.pl/wp-content/uploads/2013/12/Rekonstrukcja-wygl%C4%85du-neandertalczyka-530×436.jpg

    W jaskini Goyet znaleziono ludzkie kości noworodka, dziecka i czterech dorosłych lub też nastolatków, którzy żyli około 40 000 lat temu. Kości wykazują wyraźne ślady cięć, złamań i ugryzień do szpiku kości.- To jest niepodważalny argument za tym, że był tu praktykowany kanibalizm
    – powiedział belgijski archeolog Christian Casseyas.

    Kości znalezione w jaskini Goyet datowane są na schyłek okresu, w którym na Ziemi żyli neandertalczycy, przed pojawieniem się homo sapiens, z którymi zaczęli się krzyżować 50-60 tys. lat temu.

    Mimo że neandertalczycy wymarli i ich miejsce zajęli współcześni, rozumni ludzie, to badania wykazały, że byli skomplikowanymi istotami.

    Neandertalczycy opiekowali się ciałami zmarłych i wyprawiali pogrzeby. Jest jednak coraz więcej dowodów na to, że jedli także swoich zmarłych.”
    (https://losyziemi.pl/belgia-w-jaskini-goyet-znaleziono-kolejne-dowody-na-to-ze-neandertalczycy-byli-kanibalami)

    Neandertalczyk to ten sam lud jaki opisywany jest jako Afroazjaci czyli SEMITO-CHAMICI…..

    Czemu go WYBITO? Za LUDOŻERSTWO…. dziś praktykowane po barach z PIZZĄ z dzieci. Żydowskich barach….

  2. Paweł pisze:

    Ogólnie dobry kierunek moim zdaniem. Ten art by to też potwierdzał, czasookres się zgadza. Może nie bezpośrednio pod samą „Troją”, ta moim zdaniem była całkiem niedaleko na wyspie Wolin. Nie wiem czy znasz temat?

    Do tego genetyka samej bitwy, czyli R1A vs R1B, nie mówiąc już o rozmiarze.

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9989

    • Ktoś pisze:

      Witam
      o Troi jako Wolin słyszałem ale to nie ta prawdziwa. Oryginalna to Dattasa, takie hetyckie miasto nad Eufratem koło rozlewiska wyglądającego jako Salamandra (Salamander w micie). Prawdą za to jest iż ową bitwę Strona Słowiańska przegrała o czym świadczy „wędrówka Odyseusza” i niszczenie przez niego kolejnych krain… i pewnie też i ów Wolin wtedy został przez niego zniszczony bo pomiędzy Troją a rekonkwista Ludów Morza mija jednak trochę czasu…..

      a należy pamiętać iż tamte bitwy nie były takie jak przedstawia „nauka” iż się „bandy kiboli” okładały kamieniami, mieczami etc…. tylko szły za swoim bogiem czyli NOLEM (władcy burz w mitach) i bez takiego wsparcia nawet miliardowa armia była nic nie wartą zbieraniną „kiboli”…. o czym świadczą i opisy w Mahabharacie. A jak ludzie po „walce” zostawali z tym co Japończycy w Nagasaki po „wizycie” amerykanów to i śladów nie ma. Cywilizacyjnych śladów bo wszystko było odparowywane w nalotach…. a potem po utracie wszystkiego wysoko rozwinięta cywilizacja zmuszona odbudowywać wszystko od zera faktycznie mogla być brana za „zbieracką”…mylnie ale…. brak dowodów…. bo wiedza z ich głów się nie uchowała przecież.

      Co do genetyki to nie wiem czy to konflikt A z B…. Ta właściwa irlanczykom, szkotom etc by to mogła potwierdzić….. bo oni są pozostałością po tym co w mitach zwano Achajowie (załoga Argo)…. najbardziej czystą pozostałością… a Achajowie byli biali co potwierdzaj też opisy Seta te z jego późniejszej mutacji….

      Ogólnie strona Asurza nieustannie opracowywała właściwy bojowo kombinezon zwany ciałem fizycznym czego przykładem jest mit o czarnym (pierwsza inwazja – klęska), żółtym zamienianym w białego (druga inwazja – klęska) i czerwonym (trzecia zwycięska) człowieku. Przynajmniej do czasu rewizyty Słowian u nich ze swoim bogiem… co widać po zaniku indiańskich kultur zwłaszcza tych lubujących się w robieniu z ludzi herem….. dla yahwe…. czyli ich rytualnym szlachtowaniem na macę…

      I jeszcze jedna rzecz mnie ciekawi/ niepokoi w „genetyce”. Przyjęło się w niej traktować wszystko jako LINIOWE…. mutacje… że jak jest na przykład grupa R1a….. to w niej tylko ona się dalej rozwija… w kolejne pod grupy. Ciekawe jest na przykład określenie czy potomstwo osobników z różnych linii genetycznych dziedziczy tylko wzorzec jednej linii czy też kombinację obu…. bo być może wiele „linii” to pomieszana krew zwycięzców z brankami z wrogiego obozu….. bo do dziś biała kobieta w Afryce jako zona to SYMBOL STATUSU i LUKSUSU posiadacza. I to im bielsza skóra tym cenniejsza (co widać po ich umiłowaniu albinosów chociażby).

      Mity mówią o przynajmniej 2 stronach więc na początku powinny być przynajmniej 2 źródła (drzewka mutacji)…. a pewnie będzie więcej bo niektóre linie jako „nieudane” ludziki były porzucane….. i kreowane nowe o czym mówią mity….. biała kontra czerwona, czarna i żółta każda z właściwym sobie pierwotnym zestawem cech.

      I jeszcze ten rozjazd datowania kolejnych mutacji z tym co mity opisują jako „potopy”… Powinna być korelacja….. wydarzeń fizycznych czyli czasookresów kiedy ekspozycja genów na mutageny (wojny atomowe bogów chociażby ) jest większa z tym kiedy one się zmutowały. Nie widzę tej korelacji ale też nie siedzę w „genach” więc może coś mi umyka.

      • Paweł pisze:

        No więc z tą genetyką to jest to temat całkiem popierdzielony, ale ma też swoje plusy. Plusy ma takie że wiemy jak to badać i nie da się tego w żaden sposób pościemniać.

        Ogólnie Szkocja a ZWŁASZCZA Irlandia to europejskie „siedlisko” dla R1B, w Irlandii ponad 80% populacji. Sama R1B ma też 2 mateczniki, jeden jest w Afryce, jeden w Azji, pytanie jak to się stało i czemu tak? Po przeczytaniu Twojego tekstu od razu przypomniało mi się to! Myślę że dobrze główkujesz w tym temacie i jak pokleisz to z genetyką, to mogą wyjść ciekawe rzeczy. Ja już nie mam tak wiele czasu jak kiedyś, a szkoda bo takie grzebanie jest bardzo interesujące 🙂

        https://aratta.wordpress.com/2015/04/11/the-origin-and-development-of-the-african-haplogroup-r1b/

        Ogólnie też sam temat jest o tyle popierdolony, bo dana haplogrupa dziś, to całe narody, niemalże kontynenty, miliony, miliardy ludzi, a to tak naprawdę potomkowie JEDNEGO mężczyzny o określonej mutacji.

        Same haplogrupy to nie jest też taki prosty temat, że mamy R1A (nas) i R1B (ich), każda z głównych ma sporo podgrup, jakby podmutacji. Wiadomo, że R1A z Iranu nieco się różni od R1A z Polski, aczkolwiek fizycznie (wizualnie) nie aż tak. Na jutupku są filmiki z twarzami. Ogólnie wiele grobów ważnych średniowiecznych ludzi z Niemiec czy Francji, czy nawet wcześniej z Galii, jest do przebadania, szczęki by poopadały, ale oficjalne zależne qtwy vel. nałkofcy to wiedzą (przynajmniej ci na wysokich stopniach) i się na to nie zgodzą.

        Polecam bardzo epos „Ural”, wersja pierwsza wprost mówi kto jest kim, no i z całej historii wiadomo kto jaką drogę wybrał i kto jaką cenę za to zapłaci, jest też oczywiście gadający łabędź i pewnie wiele innych, musiałbym jeszcze raz na spokojnie to przerobić, ale ni ma kiedy niestety …

        ..https://www.youtube.com/watch?v=Iy5ilIQbGNA
        ..https://www.youtube.com/watch?v=gx6d18QrgkY

  3. Ktoś pisze:

    „Może dlatego żydzi pochodzą od matki.

    Po latach od zsekwencjonowania genomu neandertalczyka badacze przyjrzeli się bliżej chromosomowi Y – temu, który warunkuje płeć męską. I odkryli coś dziwnego. Mimo że istnieją dowody na to, że ludzie krzyżowali się z neandertalczykami wielokrotnie, to jednak nasz chromosom Y nie ma nic wspólnego z neandertalskim. Innymi słowy neandertalskie DNA z chromosomu Y z jakiegoś powodu nie przeniosło się do naszego DNA. Dlaczego?

    Wcześniejsze badania pokazały, że DNA współczesnych Europejczyków i Azjatów zawiera od 1 do 3 proc. domieszki pochodzącej od neandertalczyków. To ślad po tym, że oba gatunki, zamieszkując te same ziemie na przestrzeni kilkudziesięciu tysięcy lat, wielokrotnie nawiązywały ze sobą kontakty seksualne. Tymczasem badania liczącego 49 tys. lat neandertalskiego DNA z jaskini El Sidrón w Hiszpanii dowodzą, że DNA z chromosomu Y neandertalczyków w najmniejszym nawet stopniu nie zostało przeniesione na ludzi współczesnych. To by sugerowało, że z jakiegoś powodu ludzkie kobiety i neandertalscy mężczyźni nie byli kompatybilni pod względem rozrodczym. Tylko z jakiego powodu?

    Naukowcy znaleźli na to odpowiedź w DNA z jaskini El Sidrón. Chodzi o mutacje w trzech genach odporności, włączając w to gen odpowiedzialny za wytwarzanie antygenów, które mogą wywołać reakcję immunologiczną w organizmie ciężarnej kobiety prowadzącą do odrzucenia płodu i poronienia. Dotyczyło to wyłącznie męskich płodów zawierających „niekompatybilny” chromosom Y. Żeńskie płody były niezagrożone.

    Tak więc mimo że do kontaktów seksualnych neandertalskich mężczyzn z ludzkimi kobietami dochodziło zapewne wielokrotnie, to z tych związków niezwykle rzadko mogły narodzić się zdrowe dzieci płci męskiej. To zapewne przyspieszyło wyginięcie neandertalczyków, zaś wkład neandertalskiego DNA u Homo sapiens był przekazywany zasadniczo tylko w linii żeńskiej.

    http://www.crazynauka.pl/kobiety-homo-sapiens-nie-mogly-miec-synow-z-neandertalczykami/

    (https://www.monitor-polski.pl/pytania-odnosnie-technologii-keshe-cz-1/comment-page-2/#comment-268373)

    • Ktoś pisze:

      „Ciekawe badania odnośnie ras przeprowadzono w Rosji. Rozróżnienie narodowości ( rasy) po kolorze krwi.

      Wnioski:
      Na podstawie powyższego można wysnuć następujące wnioski:

      Określenie Różnych Narodów po Krwi Odczynnikami w naszych przypadkach dało możliwość odróżnienia krwi Żydowskiej od Rosyjskiej.
      proces utleniania żydowskiej krwi przebiegł szybciej niż rosyjskiej. W sądowo-medycznych badaniach ta reakcja powinna dać następujące wskazówki; przy małżeństwach mieszanych brak reakcji na naszym materiale daje wskazanie wpływu jednego lub drugiego narodu. Sławiano-Aryjczycy wiedzieli, że duchowe cechy udzielają się dzieciom po męskiej linii, a umysłowe po kobiecej. Współcześni uczeni tłumaczą to tym, że geny, które przekazują zdolności umysłowe dziedzicznie, rozmieszczone są wzdłuż całej linii chromosomu X. U kobiet takie chromosomy są dwa (XX), a u mężczyzn – jeden (XY), dlatego geny, odpowiedzialne za intelekt, u kobiet są silniejsze.

      Nasi przodkowie wiedzieli, że przewaga intelektu nad duchowością prowadzi do demonizmu, dlatego Sławiano-Ariowie (Aryjczycy) prowadzili swój ród w linii męskiej, przekazując takim obrazem swoim spadkobiercom jakość Rasy. Twary zaś do dnia dzisiejszego pochodzą z linii żeńskiej, na skutek czego ich potomkowie pielęgnują cechy pasożytów. Znalazło to odzwierciedlenie w ustaleniu narodowości: na przykład, jeżeli ojciec jest Rosjaninem lecz matka Żydówką – dzieci są uważane za Żydów. „
      (jw w wątku)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s