Mityczna Warszawa cz.11

Thriller o „Zakochanym Niedźwiedziu” czyli o „korzeniach” pana Warsza(wa) (część 5)

Pora na luźniejszy odcinek, co by to co było w poprzednim się bardziej utrwaliło. Na początek dokonajmy potwierdzenia czy moje datowania irlandzkich dynastii jest właściwsze od tego oficjalnego czyli rzut oka na historię półwyspu Iberyjskiego…..

Miejsca jakie ZAWSZE było chętnie „odwiedzane” w drodze do „Itaki”…. I zawsze z „kwiatami” oczywiście…. Tymi nuklearnymi…… Przez „umiłowaną w pokojowym współżyciu” z innymi narodami Rasę NadPanów…. Czyli tę nację jaka bardzo chętnie dodaje do macy i krwi i mięsa porywanych ku temu chrześcijańskich dzieci….. Oczywiście robiąc w ten sposób „grzeczność” tubylcom….. i „dobrosąsiedzką” przysługę……

Kultura El Argar – kultura archeologiczna epoki brązu. Jej nazwa pochodzi od eponimicznego stanowiska El Argar.

727px-iberia_bronze-svg

Rys. 13. Kultury Epoki Bronzu na Półwyspie Iberyjskim 1500 p.n.e

Osadnictwo i budownictwo

Kultura El Argar reprezentowana jest przez umocnione osiedla typu protomiejskiego zlokalizowane w pobliżu złóż metali, w miejscach dogodnych do obrony, wzniesionych ponad doliny rzeczne. Domy mieszkalne wznoszone w obrębie osad były czworoboczne, budowane z brył kamiennych i kryte płaskimi dachami wykonanymi z gałęzi i trzciny, polepionymi gliną. W niektórych z domostw odkryto pozostałości schodów, co świadczy o tym, że część domów mogła być piętrowa. Osady tego typu miały dość rozplanowany charakter, a pomiędzy poszczególnymi domami biegły wąskie uliczki i przejścia.

Najbardziej znane stanowiska tej kultury to wspomniane już El Argar, Ifre, Zapata, El Oficio i Fuente el Álamo, gdzie na stanowisku położonym na obszarach nieurodzajnych, ale zasobnych w złoża metali, odkryto cysterny na wodę.

Chronologia i obszar występowania

W rozwoju tej kultury wyróżniamy dwie fazy: starszą (faza A lub faza I) datowaną na lata 2100–1600 p.n.e. (według lat kalibrowanych) i fazę młodszą (faza B lub faza II) datowaną na lata 1600–1200 p.n.e. Trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, że na niektórych obszarach kultura El Argar mogła przetrwać aż do okresu kolonizacji fenickiej (VIII wiek p.n.e.). Ten długi, końcowy okres trwania tej kultury nazywamy fazą C lub fazą III.

Kultura El Argar rozwijała się w południowo-wschodniej części Półwyspu Iberyjskiego, na terenie prowincji: Alicante, Almeríi, Grenady i Murcji. Przeważającą część terytoriów zajmowanych przez omawianą jednostkę stanowią Góry Betyckie.”

Zanik

Kultura El Argar zaczęła zanikać na początku I tysiąclecia p.n.e., jednak ostatecznie kres położyła jej kolonizacja fenicka w VIII wieku p.n.e.”

Tyle mówi polska wiki, angielska jest bardziej wylewna w szczegóły…. no i podaje inne datowania przypisanych do niej przedmiotów…. Takie bardziej wiarygodne…. Nie żebym się czepiał ale wojna powoduje „produkcję” dużej ilości sadzy, dymu… To jak wiadomo składa się z węgla, jego związków, uwolnionego ze spalonych roślin. Więc zaraz po wojnie datowania i kalibracje powinny wykazywać specyficzne „górki”…. wywołane nadpodażą tej promieniotwórczej odmiany w powietrzu. Tudzież „zaniki” w datach późniejszych.

El Argar is the type site of an Early Bronze Age culture called the Argaric culture, which flourished from the town of Antas, in what is now the province of Almería in southeastern Spain, between c. 2200 BC and 1550 BC. The Argaric culture was characterised by its early adoption of bronze, which briefly allowed this tribe local dominance over other, copper age peoples. El Argar also developed sophisticated pottery and ceramic techniques, which they traded with other Mediterranean tribes.

Periodization

The culture of El Argar has traditionally been divided in two phases, named A and B.

El Argar A

This phase started in the 18th century BC, with the earliest calibrated C-14 dates pointing to the first half or this century:

  • 1785 BC (+/- 55 years) in the transitional Late Chalcolithic-Early Bronze of Cerro de la Virgen de Orce, a peripheral site.
  • 1730 BC (+/- 70 years) in Fuente Álamo for El Argar A2, with six undated A1 layers under it.
  • 1700 BC in Cuesta del Negro (another peripheral site) with clear Argarian materials in its lower layer.

El Argar B

This phase begins in the 16th century BC. The main C-14 date is that of 1550 BC (+/- 70 years) in Fuente Álamo for the upper layer of El Argar B2 (with four layers underneath the lowest B phase). Other stratigraphic dates are somewhat more recent but are not confirmed by C-14.

Post-Argarian phase

El Argar B ends in the 14th or 13th century BC, giving way to a less homogeneous post-Argarian culture. Again Fuente Álamo gives the best C-14 dating with 1330 BC (+/- 70 years).

Recent trends

Many more C-14 dates have been published since the beginning of the 21st century. In recent publications, at least 260 such dates are cited altogether. There’s now a widespread consensus that the emergence of El Argar can be dated at 2200 cal BC, although its end is still somewhat disputed. Various opinions place the end of El Argar at 15th-14th centuries.”

[ https://en.wikipedia.org/wiki/El_Argar

https://en.wikipedia.org/wiki/Bronze_of_Levante ]

Proszę wybaczyć iż tego fragmentu nie przetłumaczę ale raz…. cytat w języku pierwotnym jest dowodem iż „był”…. a tłumaczenie coś mogłoby pokręcić….. i być „dowodem” na manipulowanie faktami…. i dwa najważniejsze to to – co jest wytłuszczone – DATY a one tłumaczenia nie wymagają… tylko porównań…

tabelka-hiszpania

Jak widać z załączonej tabelki trop jest poprawny także i ten iż to około 500 p.n.e „Celtowie” czyli przenazwani (w części populacji) Scytowie rozpoczęli swoją Epokę Europejskich Migracji na zachód i południe bo około tego roku najechali i Irlandię i Półwysep Iberyjski.

I zapewne też w podobnych okresach czasu i inne „miejsca” nadgryzała „niewidzialna ręka czasu” i w podobnych okresach czasu starano się je odbić spod panowania przybyłych z Afryki „pożeraczy dzieci”. Terminach kolejnych inwazji biblijnego nazi na planete.

[ A na marginesie mówiąc ktoś z was był uczony by patrząc na „życiorys” jednej cywilizacji patrzeć w historię równolegle do niej istniejących sprawdzając ich wzajemne powiązania a nie tylko lokalne, graniczne konflikty terytorialne. Wiem, wiem, niepolityczne pytanie… W szkole uczą tylko potakiwania nauczycielowi i temu co w „programie”. ]

Dlatego idźmy z porządkami dalej.

No dobrze jeszcze jedno powiązanie-potwierdzenie… ale już ostatnie ostatnie……

Totmes 2 – panował w latach 1492 p.n.e. lub 1482 p.n.e. – 1479 p.n.e. Wstąpił na tron 8. dnia pory Achet w wieku około 21 lat. Według Manethona panował 13 lat i nazywany był Chebron.

Rozrodzeni potomkowie Nemeda także byli dotknięci zarazą, jednak nie wszyscy pomarli. Pozostałych przy życiu ujarzmili Fomorianie, półludzie i półpotwory morskie, którzy przybyli z Hebrydów i wyspy Man. „

Chebron = Hebron = Hebra => z Hebry (liczba pojedyńcza) i (liczba mnoga)…… z Herbydów (a to także jako określenie „Z RODU” gdzie Hebrydzi to nacja bądź DYNASTIA panująca)

Czyli AFRYKAŃCZYCY…. a dokładniej murzyńscy poddani NOWEJ KOSMICZNEJ DYNASTII bo Totmes 2 to już 2 pokolenie kosmitów….. są agresorami Irlandii i jakim (zapewne) patronuje czy przewodzi w walce „bóg” znany jako „wyspa Man” ( ląd PANÓW ).

Czym zatem w ujęciu biblijnym jest „wyspa Man”?

Skoro to WYSPA JAKA LATA….. to może nią być też zatopiona (zestrzelona) Atlantyda….. kraj kolesi bardzo lubujących się w szkle (kryształach) i łapaniu dusz w nie…. czyli tym co uwielbiali robić także Formorianie….

Jest nią zapewne ŁÓDŹ ARGONAUTÓW ale o tym więcej w części kolejnej….

No i mamy kolejny trop MAN to (w angielskim) PAN a PAN to……

Pan (gr. Πάν Pán, łac. Pan, Faun, Faunus) – wywodzący się z Arkadii grecki bóg opiekuńczy lasów i pól, strzegący pasterzy oraz ich trzód. W rzymskim panteonie bogów Pan utożsamiany był z Faunem (Faunusem) lub z bogiem lasów Silvanusem.

Pan był przedstawiany w postaci pół człowieka, pół zwierzęcia. Miał tułów i twarz mężczyzny, był cały owłosiony, o kozich nogach, ogonie, brodzie i rogach. Wyglądem przypominał satyra, stąd zwano ich czasem panami. Ponadto był bardzo zwinny i słynął z umiejętności tanecznych. Przebywał głównie w górach i gajach, w pobliżu źródeł i zaciszu drzew. Przypisywano mu dużą aktywność seksualną, a obiektami jego zalotów były zarówno nimfy jak i młodzi chłopcy oraz zwierzęta.

Czyli był Satyrem jakich BŁĘDNIE albo CELOWO OSZUKAŃCZO nazywano słowem PAN a jaki to TYTUŁ (tj słowo PAN) BYŁ PIERWOTNIE PRZYPISANY innemu bytowi…. niekoniecznie zajmującego się tym co nieustająco czynił Satyr PAN czyli „uduchawianiem każdego otworu” jaki mu sprzed „interesu” nie uciekł…

I co ważne istnieje taki egipski mit (może go odnajdę) iż podobny mu stworek zamiast pilnować dobytku faraona jaki udał się na wojne to z PRZEJĘCIEM zajmował się ale ZAPŁADNIANIEM WSZELKIEGO ŻYWEGO jakie napotkał w faraonim obejściu od jego żon po najmniejsze stworzenie jakie dopadł i był wstanie ale też…..

Elohim (dosł. Bogowie; hebr. אֱלֹהִים) – występujący około 2700 razy w Biblii hebrajskiej jeden z tytułów Boga Jahwe. W odróżnieniu od tetragramu JHWH, który jest imieniem własnym Boga, [co można też czytać „W odróżnieniu od tetragramu JHWH” jakie NIE MUSI ODNOSIĆ SIĘ do Elohim bo znany z Imienia Bóg to KONKRETNY Bóg a nie jakiś mocarny pierdek spośród masy innych pierdków co znaczy słowo Elohim] określenie to pochodzi od rzeczownika pospolitego bóg. Elohim jest dłuższą formą rzeczownika El (אל) i jego rozszerzenia Eloah (אלוה), określających Boga w Biblii.

El – w mitologii ugaryckiej najwyższy bóg kananejski, który według tekstów z Ugarit (XV-XIV wiek p.n.e.) był stwórcą świata, ojcem i przywódcą bogów i ludzi – królem i sędzią, strażnikiem porządku kosmicznego i politycznego, wspierającym królów w sprawowaniu władzy. Występuje również jako mędrzec wyjaśniający sny. Był wieczny, mądry, sprawiedliwy, dobry i miłosierny, życzliwy ludziom. Jeden z tekstów określa go mianem byka, co miało symbolizować siłę seksualną w akcie tworzenia bogów. Żoną Ela była Aszirat. W sztuce przedstawiany jako starzec w ozdobionym rogami nakryciu głowy, siedzący na tronie. Miał wiele dzieci, do najważniejszych należeli: Asztar, Jam i Mot.

[ termin jaki jak widać też jest ZŁOŻENIEM wielu superosobników w jedno pojęcie przy czym to pierwotne (jego rodzina) było przyjazna ludziom El – Dagon – Baal

A ta wyrosła z „jego żony” Aszirat czyli Asztar, Jam i Mot już taka niekoniecznie. Zwłaszcza iż Jam jakoś tak pasuje do „JAM JEST” takiej modnej biblijnej frazy a Asztar to modna obecnie w ezo „Komenda” stworów określanych mianem plejadanie jacy się nie raz wsławili otwartą kooperacją z nazistami a Mot

Mot – w mitologii ugaryckiej bóg śmierci (po semicku mawt, mot „śmierć”)

Był to fenicki bóg wysuszonej letnim skwarem ziemi, a zatem niejako odpowiadał za suszę, bezpłodność i śmierć. Jest też panem świata podziemnego, zwanego „trupiarnia ziemi”. W toczonej z nim co roku walce ugarycki bóg deszczu Baal ginął, gdy ginęła roślinność, i zstępował do świata podziemnego, aby z nastaniem wiosny powstać z martwych. Nieustanna walka między życiem a śmiercią była tematem dramatycznego mitu, który głęboko poruszał i przynosił oczyszczenie wewnętrzne. Co roku ratowała Baala przed wrogim mu Motem ugarycka bogini Anat – strażniczka sprawiedliwości i praw.”

Dziwnie koresponduje zarówno ze „szklaną wieżą” Formorian jak i MŁOTEM (a więc bronią) Odyna – czyli Odyseusza… Oczywistym też jest iż większość opisów jakie przypisano Odynowi pochodzi od jego wrogów gdyż jego klan Asowie to Asurowie w wierzeniach Indoeuropejczyków a ci ich i ich dokonań nie dażyli „taką estymą” a wręcz przeciwnie…. Uważali za WROGICH SOBIE LUDOŻERCÓW lubujących się i w przemocy jak i w ZADAWANIU INNYM CIERPIEŃ dla własnej ROZRYWKI….

Asura (także: assura, asaura, aszura; san. asu – „oddech Prajapati” lub as – „być”) – potężne i złe istoty występujące w hinduizmie i buddyzmie, przeciwnicy dewów.

Analogie

Asurowie przypominają greckich tytanów, błędnie opisywani jako zwykłe demony lub niearyjskie ludy Indii (anarya).

Porównywani są czasem do chrześcijańskich upadłych aniołów, ponieważ są także bytami duchowymi, o mocy mniejszej niż boska, ale większej niż moc ludzi. Według tej hipotezy część z nich wcielona jest w ludzi, a część pozostała w formie czysto duchowej, jako demoniczne istoty.”

…ale o tych powiązaniach to przy innej okazji bo to temat rzeka.

[ W każdym razie Formorianie kojarzą się ze słowem MOR ono z tzw. MOROWYM POWIETRZEM czyli wedle średniowiecznego odbioru CHOROBĄ – ZARAZKAMI W POWIETRZU.

Koresponduje to ze słowem MOR = ZJAWA….. i też średniowiecznymi wizjami PANI ZJAWY roznoszączej ŚMIERĆ czyli ZARAZĘ

Jak pamiętamy „Papirus z Tulle” wyraźnie mówił o SMRODZIE towarzyszącym tym istotom. Dla odmiany Japończycy wiązali je z bagnami i BAGIENNYM OPAREM….

Że się z niego i wraz z nim pojawiali. W polskiej ludowej kulturze bagna też się nie cieszyły poważaniem i wskazywano na zamieszkiwanie ich przez podobne wrogie ludziom stwory. Niewykluczone iż chodzi tu tylko o poniwowactwo zapachu tych stworów do bagiennych wyziewów czyli zapachu gnijącej roślinności z czego najbardziej charakterystycznym jest ten od siarkowodoru.

A teraz te wrażenia przełóżcie na uczucia jakie towarzyszą przy niektórych opisywanych w prasie czy doświadczonych samemu tzw. nawiedzeniach piekiejnych…. Jaki zapach czuć, jakie odruchy daje żoładek….. odraza, wstręt, wymioty

…jak po wejściu do zapuszczonej kloaki…. Kolejny ślad czym jest to co atakuje… ] ]

….więc czy coś jeszcze więcej trzeba jeszcze pisać? O tej widocznej gołym okiem MURZYŃSKOŚCI współczesnych żydów…. ich ZBIELAŁYCH potomków…. tych udających semitów chamitów, nie…. to idźmy z narracją dalej….


Niektórzy może zwrócili uwagę iż opisy z wiki odnoszące się do celtyckiej mitologii zawierają takie dziwne wpisy typu:

Cessair lub Ceasair – pierwsza mityczna władczyni Irlandii przed Potopem.

  • Przypłynęła na wyspę po siedmiu latach z trzema statkami
  • Było to czterdzieści dni przed biblijnym potopem.
  • Dwa statki rozbiły się, zaś trzeci wraz z Cessair i załogą uratował się.
  • Ta wylądowała wraz z pięćdziesięcioma kobietami i trzema mężczyznami
  • Cessair zaś zmarła i została pochowana wraz z pięćdziesięcioma kobietami

Partholon lub Parthalon – mityczny heros i władca Irlandii.

  • Przybył wraz z żoną, trzema synami oraz ich żonami. Towarzyszyło im dodatkowo tysiąc osób.
  • Gdy Partholon przybył, były tylko trzy jeziora, dziewięć rzek i jedna równina w Irlandii. Postanowił oczyścić dodatkowo cztery równiny oraz utworzyć siedem jezior.
  • Partholon i jego ludzie (pięć tysięcy mężczyzn i cztery tysiące kobiet) zmarło na plagę w jednym tygodniu (7 dni), na Senmag („Starej równinie”), w pobliżu Tallaght.

Nemed lub Neimidh – mityczny heros i władca Irlandii. Syn Agnomana, krewnego Partholona.

  • Wyruszył na czele czterdziestu czterech statków
  • Po czym przybył do swojej obiecanej wyspy tylko z czterema rodzinami
  • Jego żona, zmarła dwanaście dni po przybyciu. Nemed miał z nią czterech synów i wodzów: Stairna, Iarbonela Wróżbitę, Anninda i Fergusa Czerwonobokiego
  • Nemed założył dwa królewskie forty
  • czterech synów Matana Munremara. Nemed zabił ich przed nadejściem świtu
  • Postanowił oczyścić dwanaście równin
  • Dziewięć lat po przybyciu, Nemed zmarł na plagę wraz ze swymi trzema tysiącami ludźmi.

3 jeziora, 7 równin, 9 rzek etc….. te liczby są magiczne znaczy są w pewien określony sposób powiązane z wydarzeniami jakie są opisane w innych mitologiach jako manifestacje bogów… Na chwilę obecną tylko wynotujmy je by o nich nie zapomnieć a rozszyfrowania ich znaczenia dokonam przy innej okazji.


I dla kompletu taki sam motyw dokonajmy z niedźwiedziem jako symbolem heraldycznym. Poniżej są zamieszczone różne ciekawe malunki które też omówię w późniejszym terminie. Tak na zakończenie tego cyklu o „pannie i zakochanym w niej niedzwiedziu” bo dopiero po „troi” i wydarzeniach tam odbytych zrozumienie ich sensu będzie łatwiejsze.

herby-z-niedzwiedziem

Rys. 14. Niedźwiedź „ZŁY” zwierz – wariacje na herbach różnych

Nie dziwi was ta niekonsekwencja…. niedźwiedź jest straszliwy, dziewiczą pannę chciał pożreć a rycerstwo i mieszczaństwo zarówno to zachodnie jak i to wschodnie się wprost zabijało by go mieć na swoim herbie…… a przecież skoro to „zwierz okrutny” antychrześcijański to powinien być jak smok portretowany nie z panną, nie z bronią, nie z atrybutami religijnymi jak księgi czy pastorały a z WŁÓCZNIĄ (na przykład) w boku…… czy innymi broniami go jako piekielną bestię zabijającymi…. No bo przecież on i STRASZNY i ZŁY i nie ochrzczony…. a jednak…. jest i co gorsza się zamieniał i w gryfy i w orły i inne symbole…… byle tylko był herbowy….

Przypomnijmy ten wpis… odnośnie herbu Warsza założyciela Warszawy

Symbolika z wizerunkiem niedźwiedzia, występuje jako atrybut dostojników w zachodniej Europie w VIII wieku. Symbol niedźwiedzia, kojarzonego z siłą, występuje także w czasach prehistorycznych, i w kulturach pozaeuropejskich. W heraldyce Niemiec niedźwiedź (dawniej także w wersjach: orzeł stojący na niedźwiedziu czy orzeł nad niedźwiedziem) pojawia się w symbolice miasta Berlin co najmniej od XIII wieku. Obecnie herbem miasta jest niedźwiedź stojący na tylnych łapach. Na herb Rawicz miała z dużym prawdopodobieństwem wpływ zachodnioeuropejska heraldyka. Niedźwiedź występuje również w herbach na terenie krajów położonych na wschód od Polski. Przykładem jest herb Jarosławia (miasta w Rosji), w którym widzimy kroczącego na tylnych łapach niedźwiedzia (w dawnych czasach z partyzaną, trójzębem lub pastorałem w łapie, w wersji obecnej z toporem),….

Pastorał (łac. baculus pastoralis, dosł. „kij pasterski” ) to w Kościołach chrześcijańskich atrybut biskupów, opatów i infułatów uprzywilejowanych (we wschodnim chrześcijaństwie: archimandrytów); długa, zdobiona laska o ślimakowato zwiniętym zakończeniu, nazywanym krzywaśnią lub z łaciny – kurwaturą. Pierwotnie był to po prostu krótki, zakrzywiony kij służący do podpierania się.

;W Kościele łacińskim krzywaśń zwija się w formie ślimaka do środka; często też wewnątrz ślimaka znajdują się wyobrażenia świętych.

Symbolika

Zakrzywienie u góry oznacza troskę pasterską biskupa, którym ma odciągać wiernych od zła.

Środkowa część pastorału oznacza podporę i symbolizuje służbę ludowi, stanowcze działanie w kierowaniu i rządzeniu wiernymi, w popieraniu ich i obronie oraz umacnianie wiary.

Dolna część pastorału, ostro zakończona, oznacza troskę pasterza w zachęcaniu, napominaniu, a nawet karceniu.

W dawniejszych czasach biskupi nie używali pastorału w czasie mszy św. żałobnych, co tłumaczyło się tym, że biskup nie ma władzy nad zmarłymi. Obecnie zasada ta nie wiadomo dlaczego (być może wskutek desuetudo) nie jest przestrzegana.”

Partyzana – broń drzewcowa o obosiecznym grocie, mającym u nasady dwa rozgałęzienia o kształcie skrzydeł lub półksiężyca. (czyli o grocie wyglądającym jak LILIA inny heraldyczny symbol)”

…jest to miasto, które było stolicą jednego z ruskich księstw, a także podczas zajęcia Moskwy po interwencji wojsk polskich i szwedzkich tymczasową stolicą całego Cesarstwa (por. historia Jarosławia).”

Jarosław (ros. Ярославль, Jarosławl) – miasto w Rosji, stolica obwodu jarosławskiego, nad górną Wołgą, położone na Złotym Pierścieniu Rosji czyli

grupie szlaków turystycznych, przechodzących przez średniowieczne miasta Rosji położone na północ i wschód od Moskwy. Obszar ten pokrywa się częściowo z regionem historycznym zwanym Rusią Zaleską, który wraz z Rusią Nowogrodzką stanowi kolebkę państwowości rosyjskiej. W miastach tych zachowały się unikatowe zabytki historii i kultury ruskiej, są one także centrami ludowego rzemiosła. Liczba i zestaw miast, które wchodzą w skład całego szlaku, jest różna.”

Historia

Gród w Jarosławiu założył około 1010 r. książę Jarosław Mądry. W latach 1027-1463 stolica niezależnego Księstwa Jarosławskiego, które w XV wieku było jednym z poważnych konkurentów Moskwy w walce o dominację nad księstwami ruskimi. W 1463 roku Księstwo Jarosławskie i jego ostatni niezależny władca książę Aleksander Brzuchaty Fiodorowicz (1434-1463) zostało podbite przez władcę Księstwa Moskiewskiego księcia Iwana III Srogiego.”

Jarosław, Jerosław, Jirosław – męskie imię słowiańskie oznaczające kogoś, kto ma silną, mocną sławę. Słowo jary = mocny, silny, krzepki w okresie przedchrześcijańskim miało to samo znaczenie co słowo święty. Słowo święty dopiero później przyjęło swoje obecne znaczenie. Zatem w okresie przed chrztem Polski imiona Jarosław i Świętosław znaczyły to samo. Później, w okresie chrystianizacji, imiona pogańskie zastępowano łacińskimi – i tak Jarosław zastępowano imieniem Hieronim (->Wywodzi się od słów oznaczających „święte imię”) .

Imieniny: 21 stycznia, 25 kwietnia, 7 czerwca, 24 czerwca, 1 sierpnia.

Żeński odpowiednik: Jarosława.

Podobne imiona: Jarogniew, Jaromir, Jaropełk i Jarostryj.

Świętosław, Święcesław, Święcsław, Święsław (chorw. Svjetoslav, serb. Svetoslav) – starosłowiańskie imię męskie. Złożone jest z członów: Święto- („święty”, „silny, mocny”) i -sław („sława”) i oznacza człowieka cieszącego się mocną sławą.

Żeńskie odpowiedniki: Świętosława, Święcsława, Święsława.

Świętosław imieniny obchodzi: 3 maja, 2 sierpnia, 29 sierpnia i 31 sierpnia. „

Mówią wam coś te imiona? Dyć to imię matki króla co podstępem ową dziewiczą pannę niedźwiedziowi na obiad szykował……. i jeszcze jedna zagwozdka….. JARA….

Jaryło, Jaryła, Jaruna – domniemane słowiańskie bóstwo płodności i wiosny, poświadczone w folklorze Słowian wschodnich i południowych.

Informacje na temat Jaryły pochodzą z XVIII i XIX-wiecznych materiałów etnograficznych, brak jest wcześniejszych wzmianek na temat tego bóstwa. Zgodnie z zapisem w kronice miasta Woroneża z 1765 roku święto ku czci Jaryły obchodzono 23 lub 27 kwietnia według kalendarza juliańskiego (15 kwietnia według kalendarza gregoriańskiego), do czasu aż zostało zakazane przez miejscowego biskupa.

W wyobrażeniach ludowych Jaryłę wyobrażano sobie jako bosego młodzieńca w białej szacie, jadącego na białym koniu. Na głowie miał wianek, w prawej ręce trzymał głowę ludzką, w lewej zaś kłosy żyta.

W wersji schrystianizowanej utożsamiano go ze św. Jerzym. Pochodzący z 1846 roku zapis obrzędu powitania wiosny obchodzonego na Białorusi informuje o korowodzie dziewcząt, z których jedna, posadzona na koniu uwiązanym do słupa, odgrywała postać Jaryły. Zgromadzone śpiewały pieśń:

/ Włóczył się Jaryło / Po całym świecie
/ Rodził żyto w polu / Płodził ludziom dzieci
/ A gdzież on nogą / Tam żyto kopą
/ A gdzież on na ziarnie / Tam kłos zakwitnie

Cały obrzęd stanowił echo prastarych obrzędów płodnościowych, czego świadectwem jest folklorystyczny motyw zastąpienia „starego” Jaryły przez „młodego”, często po stoczonej walce. Jaryło umierał wraz z nadejściem lata, wtedy to młode mężatki sporządzały kukłę wyobrażającą bóstwo i urządzały jej symboliczny pogrzeb.

Ze względu na podobieństwo źródłosłowu imienia bóstwa, część badaczy doszukiwała się jego związku z połabskim Jarowitem.”

Jarowit (w źródłowych zapisach niem. Gerovit, Herovith) – zachodniosłowiański bóg wojny, czczony w Wołogoszczy i Hobolinie. Jego imię powstało z połączenia słów jar(o) – „siła, surowość” oraz wit – „pan”. Zbieżność w znaczeniu imion, jak też wojenna funkcja obu bóstw skłania niektórych historyków do stawiania hipotezy, iż Jarowit i Świętowit to jedno i to samo bóstwo.”(czyli tak samo jakimiona Jarosław i Świętosław znaczyły to samo”)

Ten JARY koleś dla odmiany przeplata się z ….. tym dziwem….. opisanym też i wyżej….

Mot – w mitologii ugaryckiej bóg śmierci (po semicku mawt, mot „śmierć”)

Był to fenicki bóg wysuszonej letnim skwarem ziemi, a zatem niejako odpowiadał za suszę, bezpłodność i śmierć. Jest też panem świata podziemnego, zwanego „trupiarnia ziemi”. W toczonej z nim co roku walce ugarycki bóg deszczu Baal ginął, gdy ginęła roślinność, i zstępował do świata podziemnego, aby z nastaniem wiosny powstać z martwych. Nieustanna walka między życiem a śmiercią była tematem dramatycznego mitu, który głęboko poruszał i przynosił oczyszczenie wewnętrzne. Co roku ratowała Baala przed wrogim mu Motem ugarycka bogini Anat – strażniczka sprawiedliwości i praw. (tak samo jak grecka Pesefona zresztą)

Zaś św Jerzy z …..

Atrybuty anioł z wieńcem laurowym lub z koroną, baranek, biała chorągiew lub lanca z czerwonym krzyżem, koń, palma męczeństwa

Dostrzegacie związek tych wszystkich postaci ze sobą?

Nie? To czekajcie na ciąg dalszy.


Bonus odcinka

Ludzie wyraźnie różnią się między sobą, kiedy zajrzymy w skład ich krwi. Nie tylko mamy inne grupy krwi (O, A, B, AB), również posiadamy inne czynniki Rh.

Co to jest czynnik Rh we krwi? Jest to substancja znajdująca się w ściance krwinek czerwonych, którą posiadają małpy z gatunku Macacus rhesus. Osoby te określa się jako Rh dodatnie. Na świecie jest około 90% ludzi z czynnikiem Rh(+). 10% ludzi nie posiada tego czynnika, są określani jako Rh(-).

Na świecie są skupiska ludzi, którzy w dużym procencie nie posiadają czynnika Rh. Są to Baskowie w Europie (ok. 40%), Żydzi aszkenazyjscy (około 35%), Berberowie w Płn. Afryce (około 30%), w USA (około 15%).

Między naukowcami cały czas trwają spory skąd ten czynnik Rh wziął się we krwi ludzi. I bardzo intrygujące jest dla wielu osób, skąd przylgnęła nazwa do ludzi nie posiadających czynnika Rh. W różnych kulturach zwie się ich ludźmi-wężami.

Nasze Rh wpływa na naszą urodę, np. kolor oczu, włosów, kolor skóry. W grupie z Rh ujemnym możemy spotkać ludzi z zielonymi oczami i rudymi włosami (to grupa Atlantów), mniej spotyka się ludzi o brązowych oczach. Jednak ważniejsze od urody bywa zdrowie. Znana jest choroba hemolityczna u noworodków, kiedy matka ma Rh(-) a ojciec Rh(+). Krew matki produkuje przeciwciała, które niszczą jej płód. Podobnie jest z innymi autoimunnologicznymi chorobami, też świadczą o konflikcie. Osoby z Rh(-) mają inne budowy ciała, proste nosy, mocno zaznaczony podbródek, długie uszy.

Rh(-) są bardziej odporni na choroby wirusowe, nawet takie jak ebola. Mają silniejsze układy immunologiczne, są bardziej wytrwali. Ale prawda jest taka, że nikt z nas nie jest odporny na wszystko, nawet osoby z Rh(-), szczególnie dzisiaj, kiedy ciągle skutecznie niszczy się nasze DNA. Metod niszczenia jest wiele: szczepionki, GMO, chemtrails, narkotyki, i inne używki, szkodliwa muzyka, mikrofale… i wiele innych.

Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz, obie te grupy Rh: czyste i hybrydy mają w swojej krwi inną zawartość miedzi i żelaza. Hybrydy mają więcej miedzi, co nadaje ich skórze niebieskawe zabarwienie, cierpią na niedokrwistość, stąd nazwa – niebieska królewska krew. Z czystym Rh mają więcej żelaza.

Pierwotni ludzie na Ziemi zostali stworzeni przez Boską Siłę Twórczą i byli mocno powiązani z Duchem, nosili miano prawdziwego człowieka.

Człowieka los odmienili upadli aniołowie, uczynili jego życie pełnym utrapienia i bólu. Jeden z nich dobrze znany jest światu pod imieniem Jahwe, który mocno zmienił losy świata i ludzi.”

(http://kochanezdrowie.blogspot.com/2016/12/hyperborea.html)

Baskowie – naród zamieszkujący tereny na granicy Hiszpanii i Francji nad Zatoką Biskajską. Obecnie żyje około 10 milionów Basków, z czego 2,3 miliona w Hiszpanii,
około 285 tysięcy we Francji i kilka milionów na emigracji (głównie w Ameryce Łacińskiej).
(to lud POZOSTAŁOŚĆ po Odyseuszu i jego przodku)

Historia

Pochodzenie Basków jest nieznane. Najprawdopodobniej wywodzą się od ludności, która zamieszkiwała znaczną część Europy przed przybyciem Indoeuropejczyków (II tysiąclecie p.n.e.). W starożytności nie ulegli celtyzacji i romanizacji, jak inne ludy Półwyspu Iberyjskiego. Baskowie mówią językiem, który nie wywodzi się z języków indoeuropejskich, wykazuje za to pewne podobieństwo do dialektów, którymi posługują się pewne odosobnione populacje w dolinach Kaukazu. Niektóre wyrazy podobne są do słów z języka węgierskiego, fińskiego czy też nawet japońskiego. Euskara (język baskijski) był przez wiele wieków izolowany od wpływów z zewnątrz, przez co w języku tym bardzo mało jest zapożyczeń, obcych elementów gramatycznych oraz składniowych.

Interesujący przyczynek do badania pochodzenia Basków dają studia nad grupami krwi. Otóż gen grupy krwi B praktycznie u nich nie występuje, zaś częstość występowania grupy krwi 0 jest najwyższa w Europie. Około 35% ludności baskijskiej ma grupę krwi Rh−, podczas gdy w Europie średnio jest to 15%.”

Berberowie (Berberzy) – rdzenna ludność Berberii w północnej Afryce i na Saharze, pochodzenia chamito-semickiego.

Stanowią w większości odrębny typ somatyczny w ramach rasy białej, nazywany w nauce berberyjskim. Wielu ma do dziś niebieskie oczy, rude bądź jasne włosy.

Nazwa Berber pochodzi od łacińskiego barbarus – barbarzyńca (patrz Connan BARBARZYŃCA – „pan na Szklanej Wieży”). Do języków europejskich weszło za pośrednictwem arabskiego barbar (بربر), choć Arabowie nie zdawali sobie sprawy z jego pogardliwego znaczenia – Ibn Chaldun uważał słowo barbar za imię praojca tego ludu. Sami siebie Berberowie nazywają Amazigh (l.mn. Imazighen) – „ludzie wolni”.

Czy Jahwe to YHWH czy też nie….. tą kwestią też powinniśmy się zająć…. i pewnie zajmiemy…. kiedyś tam w jakiejś części…… tej na przykład o Hiperborei…..

Na pewno YHWH pochodzi z czasów 3500 p.n.e…. no chyba iż to przenazwane INRI jest a to jest dużo młodsze…… Tak mniej więcej….. 1300 p.n.e…..

Kwestią być albo nie być jest odpowiedź na pytania :

  • czy jahwe to jehova czy też to dwa RÓŻNE NOLE
  • czy jahwe to to co jako WYSPA MAN, ARGO, „SZKLANA WIEŻA” etc przybyło na Ziemię około 1500 p.n.e by ją „uczynić sobie poddaną”….. czy też to tylko jehova a
  • jahwe to to wcześniej przybyłe coś…. za poprzedniego „potopu szarańczy”…
  • i czy słowo BarBar nie jest czasem słowem PAN-PAN wskazującym na ….. to co opisałem już wcześniej iż było bóstwo najwyższe określane słowem El jakie było przyjazne ludziom i było drugie bóstwo też nazywane El czy też ElEl….. (patrz Anu i AnuBIS – drugi, podwójny zdublowany etc)….

U żydów ta kwestia wyglądała tak…..

Źródłem poznania imion Bożych używanych w Izraelu jest ogromna literatura judaizmu. W Biblii hebrajskiej, oprócz jedynego imienia własnego Boga – Jahwe i jego zamiennika Adonaj, spotykamy jeszcze imiona utworzone w powiązaniu z pierwotnym semickim słowem określającym bóstwo: el. W języku akadyjskim brzmiało ono ilu(m), kananejskim el lub il, a w arabskim, jako element imienia używanego przez ludzi, el.

Samo El jako osobiste imię Boga występuje w Biblii bardzo rzadko, np. w Księdze Rodzaju 33,20: `El`Elohej Jisrael (El, Bóg Izraela /Jakuba/, por. Psalm 146[145],5).

Znacznie częściej używane było imię Elohim, będące liczbą mnogą El – rozumiane jednak w Biblii jako odnoszące się do Boga w liczbie pojedynczej. Spotykamy natomiast pięć podstawowych imion, które są złożeniem El i dodatkowego określenia:

  • `El`Elyon (Bóg Najwyższy),
  • `El`Olam (Bóg Wieczny),
  • `El Szaddaj (Bóg Wszechmocny),
  • `El Ro`i (Bóg Widzący), oraz
  • `El Berit (Bóg Przymierza).

El

Samo El jako osobiste imię Boga występuje w Biblii bardzo rzadko, np. w Księdze Rodzaju 33,20: `El`Elohej Jisrael (El, Bóg Izraela /Jakuba/) (co by określało HRORUSA vel CHEBRĘ ale `El`Elohej Jisrael to też `El`El`ohej Jisrael – mnogość bogów izraela). Słowo to jest najstarszym semickim słowem określającym bóstwo: el.

Ogólnie przyjmuje się, że pochodzi od korzenia „yl” lub „wl” oznaczającego „być mocnym”. Możliwe jest jednak, że odwrotnie: słowa oznaczającego bóstwo, jako kojarzącego się z mocą, zaczęto używać w przenośnym znaczeniu „mocy”.

El używa się rzadko i najczęściej w formie wołacza. Biblia używa go wobec Boga, zwłaszcza wtedy, gdy przedstawiany jest w zestawieniu z człowiekiem. Ale także wobec „obcych bogów”, w liczbie mnogiej elim). Znacznie częściej używane było imię Elohim, będące liczbą mnogą El – rozumiane jednak w Biblii jako odnoszące się do Boga w liczbie pojedynczej.(co potwierdza iż El i Elohim to RÓZNE byty zlane celowo w jeden)

El” jest elementem w teoforycznych imionach ludzkich, takich jak: Eliasz, Elizeusz, Elihu.”

El Eljon

Wobec tego imienia nigdy nie używa przedrostka ha-, co wskazuje, że jest to imię własne Boga, a więc „Najwyższy”. Wykopaliska w Ugarit poświadczają, że w religiach kananejskich El i Eljon były osobnymi bóstwami, a później doszło do połączenia:El-eljon.

Listy z Tell el-Amarna (XV–XIV wiek p.n.e) świadczą, że Kananejczycy nazywali tym imieniem „pana bogów”. Według Księgi Rodzaju 14,18–20 Melchizedek był jego kapłanem. Abraham zrozumiał ten tytuł jako imię jego własnego Boga, na którego złożył przysięgę: „Przysięgam na Jahwe, Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi” (w. 22).”

( jak malowano BOGA Echnatona ? — jako PROMIENIEJĄCEGO – El Jon…
jak w Egipcie był Amon, był Ra i z nich zrobiono Amon-Ra/ Amon-Re )

…bo łatwiej jest do już uprawianego kultu dołożyć „NOWEGO BOGA” niejako nadpisując jego postacią tego starego i zachować kult….. znaczy sposób czczenia….

…niż tworzyć całą religijną otoczkę od nowa… tj kapłanów, obiekty kultu, sposób czczenia….

Na przykład w Polsce po chrzcie lud w kościołach (niby) czcił nowych bogów…. ale tak naprawdę czcił swoich STARYCH uważając wizerunki nowych bogów za nowe wizerunki ich starych (rodowych)…..o czym jeszcze wspominano w XVIII wiecznych kronikach (potem rozbiory zniszczyły i to – celowym WYNARADAWIANIEM Polaków)

Copyright by Ktoś

 


PS.
[ cytaty jeśli nie podano inaczej pochodzą z polskiej wiki, podobnie rysunki

istniały w dniu pisania…. niekoniecznie zaś będą w dniach kolejnych….

Polakożerstwo jak obłęd nadważności i nieposkromiona chciwość trawi wielu….

zwłaszcza trawi tzw „polskie” „autorytety”, „nałukowych” opiekunów wiki ]



WERSJA W PDF….

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, Warszawa, Ziemia, Święta, świadomość i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

206 odpowiedzi na „Mityczna Warszawa cz.11

  1. mrnice007 pisze:

    Jeszcze plot:
    Szatan-el/ Szat-an-el
    Diab-el/Di-ab-el

    • BasiaB. pisze:

      Brawo mrnice !. Uwielbiam kalambury, bo wszystko jest zapisane w słowach, tylko tego nikt nie widzi i nie czyta.
      Na dodatek tłumaczą wszystko z i na łacinę lub angielski, kiedy to NASZE SŁOWO BYŁO JAKO PIERWSZE !
      Zapamiętałeś co pisałam 2 lata temu ?! ❤

    • mrnice007 pisze:

      Nie do Konca….
      Di – podwójny? abel/ ab- grupa/ el ??
      Szat an el/ tłumaczony jako niby przeciwnik- szat -(nie znam)/ an- niebielski/ el

      • BasiaB. pisze:

        mrnice – a może to proste ?
        szat ?!
        Szaty !
        Od 2 dni słyszę co chwilę – „szaty króla poszły się paść” 🙂
        Krew AB – ale i abel
        ten co niby miał umrzeć od kainowego mordu.
        Tylko należy pamiętać jedno i najważniejsze – zarówno ST jak i Nowy testament czyli tzw. biblia nie została napisana dla Arya, tylko to świadectwo żydowskiego okrutnego boga jahwe.
        Tak więc zacznijcie inaczej czytac te zasrane wersety, bo one nie są skierowane do nas !
        A za chwilę wytłumaczę w czym rzecz.
        Przypomnijcie sobie co cały czas powtarzam – wszystko na opak i wieści z krypty zwane Biblia tez – w znaczeniu nie w treści !

      • BasiaB. pisze:

        Di – nie oznacza podwójny tylko drugi, dublet, sobowtór, avatar, duplikat, klon !

      • BasiaB. pisze:

        „Kain (hebr. קַיִן) był synem Adama i Ewy. Jego imię Ewa tłumaczy w Biblii słowami „otrzymałam mężczyznę od Pana” (Rdz 4,1). Abel (hebr. הֶבֶל, trb. Hebel) przyszedł na świat później (Rdz 4,2).”
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Kain_i_Abel
        Heb/roński/ el !

        • Ktoś pisze:

          Tyle iż Kain nie zabił Abla tylko wespół Adama
          tak mi wychodzi z upaniszad…..

          Abel zaś to a’BEL…. co pasuje do GongGong i innych „dziwnych dźwięków z nieba’…. typu „trąby jerychońskie”.

        • BasiaB. pisze:

          To jest jeszcze lepsze niż zabicie abla 🙂
          Kain miał dzieci w tym SETa, a czymże jest set ?

        • Ktoś pisze:

          Po egipsku to śmierć albo morderca albo generał arni wrogiej Słowianom, po żydwsku nie wiem.

        • BasiaB. pisze:

          takie tam dzisiejsze olśnienia :
          organ – AR GEN

        • Ktoś pisze:

          Wszytko co wiem o Egipcie masz w kolejnej części tj 6 misia. Wtedy na Egipt napadły 2 demony jakie postanowiły WYBIĆ WSZELKICH Słowian…. jeden był ognisty więc to pewnie nol zwany abel co po rozbiciu spowodował potop, drugi to armia ludożerczych żydków prowadzona przez abla czyli ich yahwe na goja….. Egipcjanie na jednego mówili geb na 2 sobek…Set to pojęcie kontener.

          Adam można rozwinąć w a’Dam = święty dom = raj…. ale Adam to Ozyrys… przynajmniej tak to wynika z ich kultury… z przeniesienia żydowskiej do egipskiej

        • BasiaB. pisze:

          Zgadza się Ktosiu – bo SET – to inaczej:
          rzecz, kombinacja, zestaw skombinowanych rzeczy, co znamy ze sprzedaży w setach.
          http://pl.bab.la/slownik/angielski-polski/set
          Tak więc SET – to kombinacja i zbiór Ar Genów, genów Arya.
          To są nasze sobowtóry, o których pisałam przed świętami iż należy je dokładnie wymłócić.
          Te SETy bowiem niosą nam śmierć, gdyż dzięki zawartości naszych genów bez mydła udają nas i wchodzą między nas. To one nas niszczą – nasze własne sobowtóry skombinowane z naszych genów.
          Dwoista natura – alter ego, dublet to nasze sobowtóry, które nie całkiem są syntetyczne.
          Potrzebowano do tego naszej boskiej krwi, naszych parametrów.

        • Ktoś pisze:

          Może, ale wolałbym pomysły jak to … powstrzymać…
          Upiory zaczęły latać i nie wiem czy to sukces bo nie mają pionków czy wręcz na odwrót.

        • BasiaB. pisze:

          Upiory zaczęły latać, bo debile ślą modły do oprawców, a potrzebują tego, bo zostały otwarte wrota, którędy nadszedł łomot w Postaci Floty Chrystusa.
          To nie oznacza, że np. od jutra nastanie sielanka i nasi wszystko załatwią za nas. Nie ma takiej opcji, bowiem tylko w tej przestrzeni ziemskiej tak namotano z elektryką i wszystkim innym, nie mówiąc o namnożeniu naszych sobowtórów i natworzeniu hologramów kosmicznych, że sam proces wg naszego czasu ziemskiego może potrwać i 3 lata.
          Mówiac po naszemu, kazda para rak jest potrzebna do pracy, przynajmniej tylko do sprzatania na swoim podwórku, bez takich „drobiazgów” nie uda sie odkręcić tego badziewia, bowiem Nasi Chrystusowi Pomocnicy to tacy sami ludzie jak my, tylko o wiele więksi, niewidzialni dla nas, bo zniszczono nam kanały wizyjne i słuchowe.
          Wrota nie tylko zostały otwarte, ale zostały uwolnione Gwiazdy !
          Gwiazdy to MY !!!!!
          Tam zostały min. uwięzione nasze cząstki.
          Gwiazda to żywa Postać naszego Boskiego Przejawienia, planeta zaś to syntetyczny dublet lub inaczej mówiąc duplikat, sobowtór !

        • Ktoś pisze:

          Kiedy były te „wrota”, „łomot” i „gwiazdy” ?

        • BasiaB. pisze:

          Łomot – wczoraj
          Gwiazdy – uwolnienie – 23.12
          pierwsze wrota – 18.12
          drugie wrota ziemskie – 23.12 – megality, sygnał
          tablice mojrzeszowe – 16.12
          patron żydów – Izaak/Icek – 19.12

        • Ktoś pisze:

          aha, bo 24/12 wieczorem coś latało koło 18

        • mrnice007 pisze:

          Co do tekstu miłem kilk lat temu tekst w kotrym jedna osoba napisała iz Kain nie zabił Abla to był bład w tłumaczeniu… a miało byc iż jego krew była nieziemska, i tam było o tym jego znamieniu by go uchronic od innych ludzi, jak znajde to podesle tu chodziło o jakis skarb złoty – biały proszek dawał dostep do innych wymiarów i nie tylko..

  2. BasiaB. pisze:

    Ktoś nieźle się natrudził przy wyciągnięciu tego co jest zapisane jak pastuch krowie na rowie chociażby w wiki, wiem jaka to szalona praca do wykonania i po raz kolejny szczere dzięki i jeszcze szczerszy podziw dla Twojej pracy Ktoś i determinacji, by to składnie i logicznie zapisać nam.

  3. BasiaB. pisze:

    wóz albo przewóz – bo sama nie wiem :
    http://sosrff.tsu.ru/?page_id=7
    mam nadzieję, że oznacza to mega wojnę u góry stad taki badziew w elektryce
    Jak wybuchnie:
    http://losyziemi.pl/neapol-wlochy-coraz-bardziej-niepokoi-superwulkan-campi-flegrei
    i podziemną warstwą dojdzie do niemieckiego superwulkanu, to mamy Atlantydę.
    A wtedy rady Mukiego na nic sie zdadzą.

    • Ktoś pisze:

      Jest we wnętrzu ziemi w jej energetyce coś takiego jak MARTWE GNIJĄCE YIN, to matka źródło wszelkich demonów jakie na niej są. Wypalenie tego utnie im łeb.

      • Polka pisze:

        To jedziemy z koksem 🙂

        • Ktoś pisze:

          No nie wiem, ja już nie nadążam sprzątać….

          Jeszcze mi przyszła taka myśl do głowy oglądając te dzieci po Gardrasilu…. co niby ma dziewczynki przed HPV ochraniać…. dla mnie to zwyczajne OPĘTANIE DEMONICZNE JEST…. a one mają pozwierane czakry….

          Cała zaś promocja tych szczepionek jest podobnego kalibru kantem jak to że „kastrowanie pomaga lepiej się seksualnie spełnić”. Wiadomo nie od dziś iż PRAWDZIWYM celem obrzezania jest ZNIEWOLENIE obrzezanego celu i ODDANIE GO W NIEWOLĘ gnijącego truposza zwanego przez nordyków Hel, u nas Mor a u jude yahwe…. I sam proces nachalnej reklamy obrzezania MA SPRAWIĆ IŻ WSZELKIE męskie ŻYWE BĘDZIE JEJ PODDANE W NIEWOLE…

          Inna sprawa ma się z kobietami, bo by demon mógł żyć skądś musi pobierać męską energię…. To się odbywa właśnie poprzez fizyczne reprezentantki owego demona czyli KOBIETY ZE WSZCZEPIONĄ JEGO MACKĄ….. Innymi słowy kobiety będące na „sznurkach jego woli” jakie prostytuując się w akcie kopulacji czy lizania WYSYSAJĄ MĘSKĄ ENERGIĘ z „partnera” i przekazują ją owemu demonowi……A ponieważ „od przybytku głowa nie boli” to szczepionkami postanowiono robić to co robią swoim „dzieciom” żydki prowadzając ich „na inicjację” do świątyni. I te neurologiczne objawy tych dziewczynek to właśnie objaw wewnętrznej walki duchowej z tym trupim demonem czyli z yahwe jaki chce je pożreć….

        • Ktoś pisze:

          I jeszcze jedno, to że się „zbiegły” święta to PODSTĘP by wykorzystywać niecnie energię generowaną przez chrześcijan skoro im ich własnej zabrakło.

        • BasiaB. pisze:

          O tych świętach właśnie napiszę, bo bardzo dokładnie odebrałam informacje na ich temat. Masz rację Ktoś, bo to ogromna pułapka.
          A co do Ziemi, tak wychodzi z niej syf – od wczoraj stąd, niepokoje i wyjątkowy szuman.
          To była walka o nasze być albo nie być i … dzieje się 🙂

  4. Ktoś pisze:

    albo i nie
    skleroza

  5. joooo pisze:

    Ludzie misja faraon to przy was pikuś to co wy wyszukujecie w neuronach oraz polu jak to nazywają maja to już zagrywa o psychiatryk. Wiecie np że jak się powyciąga z centrów energetycznych itp diamenty itp które tam się zagęszczają to nagle jesteśmy jak bez ego. Gina uczucia na jakiś czas fałszywe jesteście wtedy puści bo nawet miłość jest tzw pole serca to ogniskowanie myśli w diamencie który tak wielbicie. Jak zamiast szukać na zewnątrz co wam podsyłają za coraz bardziej chore jazdy cosie to zajrzyjcie do siebie. Znaleźć TAKIE RZECZY NIE ODRZUCAJĄC TAMTYCH JEST TRUDNE ALE MOŻLIWE. Najpierw się kiedyś nawalczyłem jak wy potem odrzuciłem wszytko i szukałem inaczej. Jest miejsce w głowie jak się je poruszy to można przewijać np wizje i odkrycia jak film. Inne w szyszynce jak się coś usunie to pojawiają się obrazy do góry nogami itp tego jest mnóstwo. Tylko jak się nie szuka w środku tylko na zewnątrz to nic dziwnego że się wkrada tylko widzenie zła i karmi się walka itp potem ładnie byty bo człowiek idąc jednak inaczej staje się coraz mniej smaczny dla nich. Wy ich utuczycie jak pączuszki. W końcu w fałszywych wibracjach które szybko giną jak diament już się uspokaja jak kamerton daje się piękne papu i szuka całe życie i tu nie ma końca 🙂 Taka rada. Z tego co nawet czytam mało kto znalazł w sobie i udało mu się pousuwać nie żadne chipy i podpięcia tylko rzeczy które raczej się rozwija. Pozdrawiam.

    • BasiaB. pisze:

      za mało przeczytałeś z tej strony i jeszcze mniej zrozumiałeś.

      • joooo pisze:

        Oczywiście nie wiem wszystkiego ponieważ chyba takich osób nie ma, lecz piszę bo szukając inaczej tato jest mało ważne. Np. są spirale ciemna i jasna do tego jest to fraktalem siedzimy na razie dalej na ciemnej. Mianowicie oglądaliście kiedyś bajki? Pokazane czasem było na 1 ramieniu diabełek na przeciwnym aniołem i podpowiadali. Są 2 źródła które na nas nieświadomych wpływają. Słyszę wtedy te 2 źródła i zależy z czym rezonujemy jakie mamy uczucie doświadczenie itp itp wyłapujemy to nie wiedząc o tym. Nam wydaje się że to są nasze myśli i uczucia a tu okazuje się że nie. Są bardzo przenikliwe w dalekosiężnych skutkach. Do tego u siebie słyszeć je to pikuś ale słychać je u wszystkich ludzi. Słyszysz wtedy te myślisz osób w pobliżu każdy ma dwa. Okazuje się że mózg zależnie od wibracji itp przyswaja poprzez nasz nazwijmy to wybór. My jesteśmy obserwatorami i rezonujemy z m.in. z tym. Strasznie dziwne doświadczenie to tak jak by nas nie było, lecz tak jest. Z tym wiąże się widzenie słyszenie czucie itp, tak jak my to teraz rozumiany. Jesteśmy jak by obserwatorem i w nieświadomości wybieramy poprzez stany kolejne zdarzenia. Jak się nie przeżyje i nie usłyszy tego u innych w fizyczności to nie da sie tego wyjaśnić słowami. Kolejny nawet jak wizualizujemy sobie miłość i wysokie wibracje idzie to w pewne miejsca i dopóki nazwijmy to drży czy kręci ci do tego zapisuje informacje to jest a stan zaraz mija lub się zmienia bo też nie jest nasz. My jesteśmy jak by w tym wszystkim lecz to nie nasze. To tak jak odczuwać ciepło i zimno to nie nasze. Do tego odczuwają receptory i dalej idzie mózg itp a świadomość jest poza tym. To tak jak by patrzeć w komputer, ma pełno układów i urządzeń dalej np łączymy się z Internetem i gramy w grę znów jest ona zaprogramowana, możemy się nią cieszyć i czuć emocje lecz to nie my. My nie wymyślamy informacji tylko wyłapujemy je i tworzą się kolejne ciągi przez to a my jesteśmy zupełnie po za tym. Dlatego wszyscy grają w ta grę i myślą że to ich wybór i że oni stanowią o sobie. Działamy jako obserwatorzy i tak zabrnęliśmy w to że nie pamiętamy już o tym. Mówimy i piszemy lecz mało kto wszedł w ten stan z tego co widzę.

        PS. Nie wiem czy widzicie normalnie fizycznie że nieboskłon większość ludzi widzi jako płaski a ja widzę że się zagina jak kula. Widać to w nocy przy czystym niebie najlepiej i jest blisko a nie miliardy kilometrów.

        • Wojwit pisze:

          Dlaczego uważasz, że większość ludzi widzi nieboskłon jako płaski? Jeśli zadasz pytanie w złych warunkach obserwacyjnych (na przykład ludziom w mieście czy w górach, gdzie nie widać całego nieboskłonu nad głową), to otrzymasz odpowiedź, że jest płaski.

        • joooo pisze:

          Normalnie jak sie patrzy wyglada jak plaski, jak sie patrzy inaczaj lecz fizycznie wiadac jak niebo sie zagina oraz gwiazdozbiory itp wygloda to jak półkuli. Najprosciej w czysta gwiazdzista noc. To nie jest plaskie za jasne skarby nie wnikajac juz w powloki itp. Widac jak by bylo na wewnetrznej stronie np kuli, ktora moze być np polem. Nie bede roztrzasal czym to jest tylko jak widac. Nie wiem jak pokazac jak patrzec, najlepiwj zmienic ogniskowa nazwijmy to tak. Udaje sie ludziom zobaczyc np po zapaleniu ziola i relaksie patrzac w niebo noca. Nie naklaniam do cpania bron boze. Lecz jest to jednym ze sposobow zmiany percepcji tak samo jak zmiana czasu czy inne. Pisze bo kogo sie nie pytam prawie kazdy widzi plaska przestrzen z perspektywa a mozna dostrzec ja inaczej. Niesamowite wrazenie i dziwne jak by sie bylo w srodku szklanej kuli na plaskiej trawie.

        • joooo pisze:

          Widac w kazdych warunkach czy miasto czy gory. Tak samo jak patrzy sie w miske czy jest troche brudna od salatki widac wewnetrzny ksztalt.

        • BasiaB. pisze:

          ” Niesamowite wrazenie i dziwne jak by sie bylo w srodku szklanej kuli na plaskiej trawie.”
          O tym właśnie pisaliśmy swego czasu całe poematy czy jak kto woli epistoły. Znajdź i zapoznaj się.
          O tym Ci wczoraj napisałam.
          Pochwalam Twoje dążenie do prawdy, lecz zamiast się męczyć sam, poczytaj, bo to juz tu było.
          Co do ekologicznych warzyw – sa bardzo OK. tutaj jest tez trochę materiału na ten temat. Nie neguję ziół wręcz je propaguję, a te relaksujące sa zdrowsze od beera czy wódki powodującej lasowanie mózgu i agresję 🙂
          http://wp.me/p4l9wh-8j – historia konopii i wiele innych ciekawostek 🙂
          Nie wiem czy wiesz ale jestem min.zielarką i fitoterapeutką, więc wiem co mówię 😀

        • BasiaB. pisze:

          ” Tak samo jak patrzy sie w miske czy jest troche brudna od salatki widac wewnetrzny ksztalt.”
          kiedy ostatnio to widziałeś ?

    • Ktoś pisze:

      O tym samym mówię…

      teraz czekać odważnego jaki porówna „kulturę amfor kulistych” z tym co wykopano w Egipcie za jego „scalania”…. bo po coś Nut ma ją na swej głowie. Taką Kulistą Amforę….

      Betlejem to też (znaczy znaczy) DOM LUDZI OPRAWIAJĄCYCH ROLĘ….. bo chleb się produkuje z ziarna….. a rolnictwo jak uczy biblia było domeną NIE ŻYDÓW…… bo ci biblijni byli i czarni i byli LUDOŻERCAMI…. a „DOM LUDZI” to PAŃSTWO.. to RAJ jaki działaniem żydowskiego bożka yahwe został BEZPOWROTNIE UNICESTWIONY 3150 pne (+-) jak temu krokodylemu (reptyliańskiemu) stworowi przyszło do głowy ZMIENIĆ ORBITĘ PLANETY wywołując tak potop…. bo się bachor poryczał iż dostał od słowiańskiej bogini wpierdol…. Więc po żydowsku „spalił” ziemię za sobą niszcząc panujący wtedy na planecie rajski klimat. No i teraz raju ni ma ale jest za to rasa bałwanów jaka na wszystkie inne zwala swój wszechpotężny debilizm. Zbielała obecnie rasa niewolników truposza zwanego Hel (aryman/ maryja)….czy Tefnut po egipsku

      • BasiaB. pisze:

        Wszystko zakłamane- cała historia jest o doopę roztrzaś, ja już chwilami nie mam sił do tego syfu, wiec się nim nie zajmuję tylko tym co tą historię nam na opak powkładali do „ksiąg”.
        I jak widać nowa informacja o Jezusie tak wszystkich powaliła na kolana, że zero odzewu 🙂
        Jak to trudno pozbyć się przyzwyczajeń wpojonych przez wieki indoktrynacji ? Czyż tak nie jest ?
        Energetycznie odbieram od czytelników dziwną dezaprobatę 😀

  6. Ktoś pisze:

    25 grudnia padał śnieg… wieczorem
    nie fizyczny a energetyczny…..

    tak ze 30 minut go czułem
    ciekawe co to za „omen”….

  7. irman z Polonisza pisze:

    Przeslanie filmowe dla Wiedzacych i tych ,ktorym sie wydaje …..https://www.youtube.com/watch?v=Wz-vegualMg
    Bozego Narodzenia !!!

  8. irman z Polonisza pisze:

    Mila Polko ,kiedy dawno temu do spania sie zbieralem ,lezac w lozu przytulnym w ciemnosci pokoju zobaczylem w czerni plonace zlote litery , jak plomienie sie chwialy i rozswietlaly ciemnosc.
    Zdumiewajace zjawisko przezylem i wyobraz sobie te plonace zlote arabskie litery pojawialy sie obok jedna po drugiej od prawej strony ku lewej ,jakby byly pisane niewidzialna reka !
    Wpatrywalem sie zaszokowany i usilowalem zrozumiec znaczenie tego arabskiego tekstu .
    Wtedy dotarlo do mnie ,ze jest to Sura Koranu i konkretnie pewien tekst.
    Rano sprawdzilem …….znaczenie tekstu i bylem zaskoczony Sensem .
    Brzmial mniej wiecej tak ……. nie probuj otwierac Serc ludzkich ..nie Twoje to zadanie. Allah sprawiedliwy sprawia ze ludzkie serca sa otwarte lub zamkniete. On jeden Wie ,kto zasluguje na Otwarcie , tym ktorym nie otworzyl Serc, uczyni Je jeszcze bardziej zatwardzialymi …….. !
    Pomny tej nauki pozostawie ten wybitny film ….tak jak to uczynilem …….kto nie zobaczyl i odczul o Co chodzi , jest z innej bajki , …i nie Dane mu bylo.

    • Paweł pisze:

      Podobny kompleks, a w zasadzie jego pozostałości mamy w świętokrzyskim województwie, tysiące dymarek, dosłownie tysiące. Wyprodukowano tam broń, którą następnie rozpieprzono w drobny mak imperium romanum. Stąd negatywne dziś brzmienie i znaczenie słów takich jak wandalizm, czy awaria. Wszak jak awaria stanęła pod miastem, to nie wiadomo było gdzie spierdalać 🙂 Stąd też podobno mogą pochodzić nasze barwy biało-czerwone. Jak podchodziliśmy pod miasto, wystawialiśmy dwie flagi, biała – poddacie się, oddacie co nie co i przeżyjecie i czerwona – nie poddacie się … wiadomo 🙂 przeciwnicy, ale mieli wybór.

  9. Ktoś pisze:

    Info dla tych czujących się „inaczej”

    jest sobie coś co wygląda jak ryba, ale ryba jakiej „ciało” składa się z komórek wypełnionych płynem a zbudowanych z 6 ściennych płytek…. Wasz umysł jest w tej brei w środku uwięziony i poprzez te breję stymulowany do dziwnych zachowań… Przełączcie się na swoje ORYGINALNE CIAŁO…. i będzie od razu lepiej. ;p

    • BasiaB. pisze:

      Nie ukrywam, że mnie dziś wkurw…i
      To szczyt bezczelności, ale rozumiem że to jest ich być albo nie być.
      Niemniej szuman sie rozbujał, co mocno odczułam.

      A „RYBA” jest pewnie przejawieniem ich logarytmów hebrońskich zainicjowanych w prezencie dla nas na nowy rok koła karmy.
      6-ścienne – czyli heksagonalne, to NASZ atrybut, tak powinna wygladac każda zdrowa komórka, to plaster miodu i pojedyncza cząstka wytwarzana przez pszczoły.
      Królowa matka siedzi w pierdlu domowym za głoszenie herezji, co nazwali przeziębieniem i obrzęduje, by z nas zrobić to czym jest ona sama, czyli gadziorem, który nie zawsze wygląda na krokodyla, a wręcz rzadko nim jest, bo przeważnie to RYBY, jak pamiętają Ci z którymi usuwałam transpondery !

      Dlatego sztuczny Chrystus czyli Jesus mnożył ryby, czyli gadziory, bo miał naszą genową Christ – krystaliczno-diamentową moc sprawczą, a sama ryba jest symbolem niby-chrześcijaństwa.
      Dzięki Ktoś za wskazówki, bo już zwalałam to na sernik z makiem, który upiekłam, czyli na działanie makowych opioidów !

      Na pewno jest tak jak pisałam w Fizyce Okupanta – elektryka nam siada poprzez ich pchanie palców do kontaktu.
      Nie ma możliwości by + przyciągał – , ponieważ przeciwieństwa się odpychają, a nie przyciągają czego potwierdzeniem jest chociażby paprotka mająca zbawcze dla nas właściwości jonizujące powietrze na – !
      Czyli co robi?
      Wypycha szkodliwe dla nas jonizowanie + (dodatnie) !
      Wypycha, może anihiluje, a na pewno nie przyciąga, chyba że w celach niszczycielskich co należy sprawdzić i w takim razie wykorzystać, bo jak wiemy zarówno rośliny jak zwierzęta to nasze duchy opiekuńcze czyli Duchy Natury, one najlepiej wiedzą jak nam pomagać !

    • Ktoś pisze:

      Nie wiem co to za stwór ale napiszę 2 rzeczy
      — znowu mnie wszystko boli więc chromolę tę robotę… idę na wolne ;D
      — przydaliby się ochotnicy do dezintegracji tego stwora i uwalniania tych co w nim tkwią jeszcze…. ich świadomości….

      • Ktoś pisze:

        on już nie ugryzie jakby kto się bał jego „wielkości” ;p

      • BasiaB. pisze:

        mam nadzieję, że jest tu kilku, bo nie jesteśmy tylko sami do tyrania i roboty .
        Ja też biorę wolne 🙂

        • Ktoś pisze:

          Myślałem iż ten wąż jest olbrzymi. Myliłem się, t a czarna breja za nim z metalowymi łodygami wewnątrz i białą ,mleczną poświatą poziom wyżej zdaje się ie mieć końca. Tylko iż ta breja już zabija przy kontakcie.

        • Polka pisze:

          Miałam 3 dni wolnego, ale nie do końca, bo na wolnym też pracowałam 🙂 Jestem z Wami. Zbierajcie siły. Wszelkiej pomyślności.

        • BasiaB. pisze:

          ❤ Polko – mrozy idą – plis – bo ja jestem na froncie ze szwadronem, nie mam czasu na mrozy 🙂
          Pamiętaj o sobowtórach, te 200 portali, to jak przeczytasz dzisiejsze moje wpisy zrozumiesz w czym rzecz, a potem jak się od nich uwolnisz to dopiero zobaczysz badziew !

  10. Zielona Agentka pisze:

    Cześć!! 😀

    To znów ja, mam nadzieję, że mnie pamiętacie po wcześniejszym 😉

    Trochę słuch o mnie pewnie zaginął, ale w sumie to miałam grube powody swojej nieobecności i w sumie znów mogę Wam kilka rzeczy opisać. Widzę, że bardzo trafnie odkryliście coś co nazwaliście lodowo-krzemową powłoką – też to odkryłam. I powiem wam tak – nigdy przenigdy wcześniej nie spotkałam nic bardziej antyżyciowego i depresyjnego niż to. Nie wiem co za gnoje budowały to coś, ale nawet jeśli ta bariera zdaje się sypać to wymaga dobrego zbadania. To coś to nie tylko coś co atakuje ciała niefizyczne, odniosłam wrażenie, że to atakuje dusze, bowiem to właśnie to było przyczyną (i jest nadal) stanów powodujących niechęć istnienia.

    Najdziwniejsza sytuacja jest jednak uważam taka, że odkąd się to wszystko zaczęło (czyli od końca września), do tej pory miałam dziwnie mało walk. Bo to co się działo z moim udziałem w latach 2013-14 to II wojna światowa to przy tym gra w warcaby. Czyżby pewne gnoje zmieniły taktykę na jakieś ukrycia i jeszcze cwańsze podchody? Bo rzadko kiedy teraz udaje mi się cokolwiek namierzyć, aczkolwiek czasem daję radę (niedawno załatwiłam jakąś gigantyczną hydrę blokującą ducha walki Rosjanom).

    Ogółem ostatnio syf bombarduje mnie non stop (o natarczywości nie wspominając) durnymi hasłami o pokoju. W kółko to samo, mentalne, a raczej głęboko dolnoastralne psychotroniczne ataki wycelowane w moją głowę wmawiające, że nie ma zła, i teraz nastał wymarzony pokój (oparty oczywiście na tyranii, nędzy, niewoli i depresji). Nawet jak popatrzycie trochę w TV to zauważycie, że bredzenie o pokoju nigdy nie było tak powszechne. W związku z tą sytuacją znalazłam jeszcze coś: https://www.youtube.com/watch?v=zLG9aqcN_48

    Powiem Wam tak: gdy tylko widze tą mordę, to wszystko się we mnie gotuje. Ten typ to wg mnie jeden z najbardziej bezczelnych przykładów zakłamania i fałszu, który nawet już się nie kryje z tym, że z bandą jakichś sekt starają się zasyfiać całą planetę! Szybko przejrzałam jego energie jakie wysyła i wejrzałam w jego postać niefizyczną, w sumie jak to zrobicie to stwierdzicie to samo co ja, ale jedno jest 100% pewne – syf jaki wysyła jest identyczny jak ten z krzemowo-lodowej pustyni antyduchowej i jest właśnie zaindukowany hasłami o pokoju (a także o tym, że harówa i niewola to normalny stan), które atakują głowę i odtwarzają się potem w mózgu w zapętleniu powodując bezsensowne myśli i tym samym wyssanie z energii. Tak więc miejcie na uwadze tego typa i wszystkich z jakimi odpierdala jakieś grupowe syfiaste medytacje.

    I moja teoria jest taka: wszelkie gnojstwo, które całym swoim „sercem” (a raczej kupą ścierwa) starało się o zbudowanie tutaj tego pierdolnika 3-gęstościowego, zaczyna się poważnie podświadomie srać i wyczuwać wojnę, jaka schodzi w coraz niższe poziomy niefizyczne i sięga już naprawdę blisko. W snach i mentalnie widziałam już armie wielu ras, które chcą posprzątać ten syf, a co mnie zaskoczyło najbardziej, nawet sam Stalin tam działa i robi porządek (albo jakaś podszywka, nie wiem). Jeśli się dobrze wczujecie i poobserwujecie, zauważycie nawet, że w strachu przed nami i naszymi z Góry, cała ludzkość zaczyna pragnąć NWO! Zauważyłam pośpieszne aktywacje jakiejś ogromnej świadomości zbiorowej, a nie muszę chyba wspominać, że ludzie ostatnio zachowują się już dosłownie jak zombie i zaczynają się dosłownie wszystkiego bać (nawet fajerwerki w Sylwestra już im przeszkadzają). Tak czy siak zaczyna się kolejny etap działania „antychrysta” czy też cholera wie czego. Jak widzę opinię osób w moim otoczeniu, w pracy, na ulicy czy w rozmaitych komentarzach w necie, to jestem jednocześnie przerażona, a jednocześnie chce mi się śmiać z tych durnych lemingów – oni już są gotowi sprzedawać resztki godności i wolności w zamian za fałszywe bezpieczeństwo. Jak się rozpędzają w wymyślaniu jaki kraj albo świat to nie ukrywam mam ochotę ich lać, bo takiego pragnienia niewolnictwa i ucisku to nigdy nie pamiętam żeby było.

    Może też się wydać to kontrowersyjne z mojej strony, ale ostatnio znalazłam też pewien cytat (i jestem pewna że nie przypadkiem), który wręcz jak ulał pasuje do obecnej sytuacji. To cytat Stalina: „Gdy dyplomata za wszelką cenę chce utrzymać pakt pokojowy, to znaczy że u granic już czekają gotowe dywizje czołgów i krążowników” – jeśli więc wszelka broń psychotroniczno-mentalna bombarduje mnie (albo i nas wszystkich) hasłami o złudnym pokoju… to czy te perfidne szuje szykują nam jakieś kolejne wyrafinowane a zarazem żałosne niespodzianki…? Jestem pewna, że tak. Sekciarskie grupowe medytacje tego arona to myślę wystarczający przykład i pewnie kropla w morzu tego co się teraz odpierdala. Aha i wspomnę o czymś jeszcze – kolejny mój kolega został opętany i zerwał ze mną kontakt, a to już zdecydowanie ZA WIELE i oznacza solidne PRZEGIĘCIE PAŁY. Oto ile wart jest ten ich zasrany pokój, w pełni to właśnie pokazali. Ale te cwele MNIE nie wciągną w ten żałosny system, bo dla mnie walka zawsze była jedynym i najlepszym kluczem do wolności i kto chce niech sie zgadza albo i nie – jeśli wojna ma oznaczać wolność, to niech będzie wojna!

    No to znowu się rozpisałam, ale czasami taki wykładzik nie zaszkodzi 🙂

    Pozdrówki i Szczęśliwego Nowego ❤

    • druch pisze:

      „To coś to nie tylko coś co atakuje ciała niefizyczne, odniosłam wrażenie, że to atakuje dusze, bowiem to właśnie to było przyczyną (i jest nadal) stanów powodujących niechęć istnienia”
      Cos w tym jest,bo od jakiegos czasu, mam ogólna niechec,brak sensu uczestnictwa w tym
      muppet show.Jedynie las,przyroda podtrzymuje mnie jeszcze przy nadzieji i kaze trwac.
      Mam wrazenie,ze jestem pod jakims szczególnym nadzorem,jakbym miał zwiazane rece i w moim kierunku transmitowane były jakies dołujace,zniechecajace tematy.
      Chociaz nie poddaje sie temu i próbuje robic swoje,to przyznam,ze nie jest lekko.
      Dzieki za cynk,Z.Agentko
      Odzdrówki. 🙂

      • B. pisze:

        Wiem, że nie jest to pocieszenie, ale wielu z Nas to przechodzi, chociaż widać też plusy, jakby to nazwać, wzrost siły w Nas ?
        Mądrości i Mocy Życzę Nam Wszystkim 🙂

        • druch pisze:

          Nie szukam pocieszenia(dzieki 🙂 ),ale zrozu/mienia i wyjscia z tego z/nie/wolenia, (jak wszyscy tutaj)
          I raczej,ta sytuacja bardziej dotyka tych,co widza,wiedza jak bardzo jestesmy udupieni.
          Publiczne wystapienia,tez nie pomagaja(wystepujacym),bo ubytki energii sa duze,zbyt duze…no ale,jak nie my to kto?
          Bardziej bym powiedział,ze wzrost swiadomosci niz siły,chociaz,czesciowo ma tez
          i na siłe przełozenie(wkurw).Z drugiej strony, sama swiadomosc skali naszego zniewolenia i bezsilnosc,równie dobrze moze przytłaczac i osłabiac.
          Wszystkiego Dobrego,
          z daleka od złego,
          znajdywanie Swego,
          i wybieranie własciwego…
          🙂

        • Zielona Agentka pisze:

          Oj wiesz, z tym wzrostem siły to też jest coś na rzeczy. U siebie zauważyłam, że nawet nie wiem kiedy zaczynam wracać do dawnych pasji! Właśnie spostrzegłam, że rzeźbiarstwem i wykuwaniem mieczy z drewna i metalu (tak, to moje hobby 😀 ) zajmuję się już tydzień! I zdaje mi się również, że pamiętam coraz więcej sprzed wcielenia w to zasrane więzienie.

          I ja też tego Nam życzę, to zawsze najlepsze co możemy sobie życzyć 🙂

      • Zielona Agentka pisze:

        Jest bardzo ciężko to prawda. Zwłaszcza, że ciężko teraz zidentyfikować źródło tych stanów, a tym źródłem wydaje się dosłownie wszystko. Te kilka lat temu to pamiętam, wystarczyło rozwalić jakiś klucz, stację antenową, potwora czy inny syf i od razu cała w kwiatkach byłam, a dzień później w polityce zadyma jakaś na niekorzyść naszych okupantów.

        A przyroda o tak, potrafi ożywić, ale do tego potrzebuje słońca (ostatnio były u mnie 2 słoneczne dni to czułam się jakby już przedwiośnie było), ale gdy są ciężkie chmury to nawet wstać z łóżka ciężko. Właśnie chmury… też zauważyliście że są nasiąknięte jakąś szarzyzną, która aż niemal pali w oczy gdy się na to patrzy?

        • Wojwit pisze:

          Z tym przedwiośniem miałem wczoraj identyczne odczucia. Nie czułem zimna na dworze/u, raczej rześki, wręcz wiosenny, słoneczny dzionek i dziwne – coś jakbym znów był dzieckiem i wychodząc na podwórko przed rodzinnym domem podświadomie zacząłem szukać scenerii sprzed lat… Pozdrawiam!

        • BasiaB. pisze:

          ” Właśnie chmury… też zauważyliście że są nasiąknięte jakąś szarzyzną, która aż niemal pali w oczy gdy się na to patrzy?”
          Efekt starć i walk na śmierć i życie chociażby Ktosia, a potem to na na łeb leci i nie ma komu posprzątać, bo zawsze można żyć bezsensem istnienia !

          Wiesz dlaczego Cię szturcham Zielona Agentko, boś odpłynęła nie tam gdzie trzeba !
          Nic się samo nie zrobi !
          A teraz nastał najgorszy z możliwych czasów, ale i najlepszy: spotkaliśmy się wszyscy, bez wyjątku, mamy internet, więc nie trzeba liczyć na telepatię, którą nam zniszczyli, wiemy już bardzo dużo i potrafimy zewrzeć szyki, wiec przestańcie z Ainą biadolić od samego Nowego roku i licytować się której było gorzej, tylko weźcie tą hydrę za łeb i spalcie w końcu naszą radiacją,lub czym tam chcecie, bo zamotane jesteście okropnie.
          Jakiś kompletny marazm – nie dało wam to do myślenia ?

        • Ktoś pisze:

          Chmury obecnie to czyste wizualizacje stworów z astrala… W nowy to doskonale widać po takim nie nocnym tle za nimi.

        • Zielona Agentka pisze:

          Dobre szturchanie nie jest złe 😀

          No cóż wybaczcie jeśli brzmiało to jak biadolenie, może po prostu czasami za głośno myślę, bo miewam tak w nawyku 🙂

          Bo sama zamierzam uparcie „logować się” po każdej próbie „wyautowania” mnie z tego cyrku 🙂

        • Ktoś pisze:

          Ja już może piszę czasem i szorstko i za szorstko ale cały poprzedni rok a już na pewno od jego połowy to wytężona praca wielu osób aby zapobiec katastrofie i wybuchu wojny tak wytęsknionej przez środowiska biblijnego nazi jak i dezintegracji kraju. Przez te pół roku wiele osób doświadczało często codziennych wielomiesięcznych ataków jakie miały te osoby jak nie zabić to chociażby drastycznie okaleczyć. Przez te pół roku osoby te doświadczały mnóstwa dziwnych zdarzeń po części opisanych na tym blogu…. nawiedzeń różnego rodzaju…

          mamy wrzesień…. wszystkie religijne (cenzura) świata w jerozolimie otwierają portal by przyzwać opętańcze duchy…..
          mamy październik wszelkie religijne (cenzura) świata jak jeden mąż przyzywają PRADAWNE ZŁO by złożyć mu W OFIERZE CAŁY NARÓD.. POLSKI NARÓD bo z niego ma się odrodzić chrześcijaństwo… ich kość w gardle
          mamy listopad, grudzień – z jednej strony chemtralsy aż robią z powierza zol, z drugiej strony haarp działa że aż się niespodziewane „strefy starzenia” na elementach wystroju mieszkania „wytracają”, z trzeciej masz te napoprzyzywane bożki judeonazizma jakie ze wszelkich sił starają się wedrzeć do Polski i zrobić tu rozpierdziel,

          masz te przedświąteczne PROWOKACJE zarówno szwabską jak i kacapską jak i swojską syjonistycznobanderowską byle tylko ROZPIERDOLIĆ W DROBNE tę „kupę kamieni”…. i na jej trupie triumfalnie obwołać żydobanderownie….

          słowem przez ponad pól roku co dzień rano wstajesz i zaglądasz w dowód by wiedzieć chociaż „kim jesteś”…. nie mówiąc o innych rzeczach…

          i co, wchodzisz po „cudzie” na (np)znz i widzisz jak pierdolono tam propagandowe kawałki o …. tak nadal jest pierdolenie jakby FAKT IŻ OD DWÓCH CZY TRZECH DNI ZAMIAST DOMÓW MOGLI BYĆ W OKOPACH DO NIECH NIE DOCIERAŁO….. piszesz cierpką uwagę pod prąd….. i „spalić czarownicę”…..

          to wybacz ale będę pisał szorstko bo już rozumiem czemu zawsze wcześniej się nie pieprzono z „ratowaniem” ale zawsze spuszczano potop. Sam już mam takie pragnienie…. bo ja już nie widzę szansy na inne uprzątnięcie tej stajni jak tylko „kąpiel”. Po prostu nie widzę.

        • BasiaB pisze:

          Ktosiu – spokojnie – damy radę, a Ty teraz weź sobie przynajmniej 1 dzień urlopu.

          Może te działania, które obecnie robimy są przygotowaniami do potopu ? Bo jak by tak pierdolnęło, to przynajmniej się odzyskamy, a będąc w tych rynsztunkach, możemy na zawsze stracić szansę odzyskania siebie i życia wiecznego 🙂
          Poscalani diamentami damy radę cokolwiek by nie nastąpiło.

          Ignorantem jest każdy, kto ma ambiwalentny stosunek do śmierci, co oznacza, że na życie nie zasłużył. To pewnie bioroboty lub całkowite klony czyli jednorazówki.

      • BasiaB. pisze:

        Druchu tak długo czekaliście, by sie obudzić i stwierdzić, że coś jest nie halo ?
        Teraz musicie szybko ruszyć z odgruzowaniem siebie, musicie być zwarci i w pełni sił od 6 stycznia.
        To było celowe działanie na Was, jak już wiesz.

    • IW pisze:

      Witam od kilku dni część niemcowa tak nazywam ten ten kraj jest przesłonięta jakby mleczną warstwą czegoś .W wigilię mam tradycję kupowania świeżej ryby w tym roku zooong do południa nie mogliśmy jej kupić a mnie ogarniał dziki radosny śmiech i myśl ktoś nie chce być ofiarnie zjedzonym przez gojów pomyślałam boją się .Ale nie odpuściłam poszukiwań bo chciałam zapłaty za atak na moje dziecko bo lajtowo i bez śiatecznej obsesji czekałam na ten nadchodzący czas .Kupiłam w końcu a mąż skomentował że to ostatni karp w RP.
      Ostatni sen jest ohydny a mianowicie -sprzątałam kocią a może psią kupę(w moim przypadku to pieniądze) a z niej wypełzł wąż młody,był tak rzeczywisty ale nie atakował to dziwne tylko obejrzał się na mnie i popełzł w przeciwną stronę tylko jeszcze grzechotał ogonem jak u grzechotnika.Cały dzień nie mogłam tego zinterpretować że jak to tak zwyczajnie odszedł bez walki i dostałam odpowiedz że to ewakuacja a więc to podejrzane oni coś szykują .

    • Ktoś pisze:

      „Najdziwniejsza sytuacja jest jednak uważam taka, że odkąd się to wszystko zaczęło (czyli od końca września), do tej pory miałam dziwnie mało walk.”

      • we wrześniu miało mieć miejsce PORWANIE KOŚCIOŁA czyli MASOWE OPĘTANIA ale nastąpił ZONK i odwołano zabawę.
      • irman z Polonisza pisze:

        TO co opisujecie ,mowiac o fatalnych odczuciach ,przygnebieniu i.t.d . jest ZAPOWIEDZIA , zaledwie , zdarzen ,ktore maja sie rozegrac . WY te zdarzenia Czujecie -odbieracie w sposob mniej lub bardziej Uswiadomiony i nastepuje „szarpanie Ducha”i odsysanie niewidzialnymi kanalami energetycznymi ,ktorymi jestescie podlaczeni do implodujacego Systemu. Zjawisko bedzie sie nasilac , az do momentu calkowitej zapasci. Wielkosc bolu i „szarpania” proporconalne beda do stopnia „wplatania „w System.
        Ci nieliczni z Polakow , ktorzy faktycznie zyja Duchem i widzieli groze nadchodzacych Zdarzen ,zabezpieczyli sie przezornie na te okolicznosci przykre !
        Kiedys zastanawialem sie powaznie ,czy jest sens w „wycinaniu „duzych blokow z budowli piramidy i bylem zniechecony …widzac beznadziejnosc tego przedsiewziecia .
        Piramida to bardzo przemyslana i stabilna konstrukcja …… i wtedy „tknela „mnie Mysl nastepujaca – prosta . Aby Ja zburzyc …..nalezy wyciac cala warstwe w tej”diabelskiej piramidzie” i wtedy jebnie Szczyt ,rozpadajac sie pod wplywem wlasnej”masy” !
        No i powiem Wam ,ze Udalo Sie …… bo widzialem skutki TYCH dzialan w postaci setek tysiecy , jesli nie milionow – pasozydow, umieszczonych we wszystkich strukturach panstwa (urzednicy ,inspektorzy, lesnicy,bankierzy , policjanci ,dziennikarze,,prezesi i cala reszta swoloczy) znajdzie sie mowiac obrazowo w „czarnej rozpaczy”. Wyc beda z zalu ,tracac wszystko co nakradli i zrabowali . Lecialem nad tymi potepiencami DUCHEM i szczesliwy bylem ………..Oni wiedzieli i ja z cala pewnoscia , ze nigdy nie powroca na pasozytnicze uprzywilejowane pozycje i stanowiska !!! Och co za rozkosz i lekkosc byla w moim sercu , nie jestem stanu tego Szczescia opisac .Poniewaz zycie nie znosi prozni ,inteligentni i pomyslowi Lechici ,uruchomia swoj prawdziwy Potencjal i Moc ,nie ograniczeni biurokratyczno zamordystyczna Hydra . Bedzie wspaniale tylko dla tych ,ktorzy nauczyli sie wczesniej pozytecznych Dzialan . Wychowankowie Matrixa -iluzji
        dzisiaj dominujacy(pudla rezonansowe propagandy) ,nie beda bliznim mieli NIC do zaoferowania …..oprocz tego ,czego sie przez lata nauczyli ,czyli robienia lodow i nadstawiania do dymania przywiedlych nabotoksowanych pupek .
        Wiec nie frasujcie sie Bracia i Siostry ……..no chyba , ze …..na urzedzie dziergacie ta smutna rzeczywistosc …… to radze wziac Urlop ,jak to Ktosu uczynil i pozostac w tym stanie permanentnie , bo ssanie bedzie narastalo !

        • Zielona Agentka pisze:

          Świetna wypowiedź Irmanie! Brawo i gratulacje za opis, opisałeś bowiem dokładnie to co również ja robię. Żeby zawalić wyższe warstwy piramidy, należy wyciąć jak najbardziej cały jeden poziom. To żmudna i bardzo długa robota, ale jedyna możliwa opcja. Ssanie już bardzo silnie narasta i czuję to. To co nazywam syfem biurokratyczno-finansowym czy też szeroko pojętą lemingozą, również narasta jak nigdy dotąd. Nawet piosenki w radiu promujące zdrady, zawody miłosne itd mają jakieś takie silne natężenie, że słuchać się tego nie da.

          Apropos zdarzeń, to wcześniej przeczuwałam coś, że 2017 to będzie rok wielkiego kontrataku przeciwko całej tej bandzie jahwo-żydo-elohimo-satanistów. I coś tu się sprawdza. Kolejne daty, jakie wyproroczyłam to 3, 15 oraz 18 stycznia. Bądźcie w tych dniach gotowi na takie rzeczy jak ataki agresji bez powodu (na ulicy, w pracy, w domu czy gdziekolwiek), skoki rezonansu Schumanna, zamieszania energetyczne, ataki astralne, paraliże senne itd. O zdarzeniach politycznych nie wspominając.

          Aha, i z tego co zaczynam zauważać to 3 strony tej wojny (z 5 walczących o których wiem) zaczyna się łączyć – czyli jahwo-żydo-elohimy, sataniści oraz lemingozo-niewolnicy. To bardzo niebezpieczne połączenie, jeszcze rok temu te 3 strony lały się między sobą próbując jedna drugą kontrolować dla własnych interesów, teraz coś próbuje ich zbierać do kupy i jest to albo coś o czym jeszcze nie wiemy, albo po prostu bliskość 5 gęstości czyli naturalnego kosmosu. Coś czuję, że jeszcze sporo niespodzianek wyjdzie.

        • Ktoś pisze:

          „Aha, i z tego co zaczynam zauważać to 3 strony tej wojny (z 5 walczących o których wiem) ”

          — a jakie jest tych 5 stron?

        • Zielona Agentka pisze:

          Czwarta to wiem że my, Słowianie. A piąta to jakieś tajemnicze coś, z innego wymiaru zwanego Mrocznym Światem, tak odebrałam.

      • Zielona Agentka pisze:

        Ciekawa sprawa. W tym czasie sporo moich opętanych znajomych próbowało wracać do mnie typu „daj na zgodę”, ale to już tylko zombie. Ich dusze zdołały się uwolnić, teraz to tylko zropiałe cielska napchane syfem i demonami.

        • BasiaB. pisze:

          Nie ma się co litować, należy całkowicie się odciąć fizycznie i mentalnie. To tak jak napisałaś – zoombi, to już nie oni.
          A wręcz to zagrożenie, bo poprzez nich maja zamiar nas załatwić, na to liczą idioci, którzy wezwali Szwadron Śmierci, stąd ponaglam do zajęcia się sobowtórami, bo efekty będą nieobliczalne,katastrofalne kiedy zostawicie ten dwór „adoratorów” !

        • Zielona Agentka pisze:

          Oj uwierz mi że nie miałabym teraz dla nich żadnej litości i spaliłabym ich miotaczem ognia gdyby tylko nadarzyła się taka okazja 😉

          I dzięki za wskazanie wstępnych celów – tym razem nie przyszli do mnie, ale ja przyjdę do nich 😉

          Jestem po wstępnych walkach – już odczuwam ocieplenie i poprawę! Wzięłam na cel te stwory północno-wschodnie – ile tego tam jest, a jakie zimne!

    • Anulka pisze:

      Witam,
      Od niedawna śledzę Państwa stronę i jestem wręcz zdumiona jak wiele rzeczy z tego co piszecie ma odzwierciedlenie w moim życiu.

      W związku z tym co pisze Pani Zielona Agentka, tzn, że również i to może być kłamstwem:
      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/11/14/bardzo-wazne-info-dla-przebudzonych-polachow/

      Chociaż wolałabym, aby było prawdą:) Bo obecnie dla początkujących nie jest łatwe odróżnić co jest prawdą, a co fałszem.

      Chcę się również podzielić zaobserwowanym przeze mnie zjawiskiem w dniu 30.12.2016r. (może ktoś miał podobnie i jest w stanie to wytłumaczyć czym to było). Otóż o godzinie ok. 6 rano zobaczyłam w przestrzeni płynącą falę (załamanie rzeczywistości). Przez cały pokój przeszła fala w powietrzu. Meble, ściana, łóżko wszystko szło razem z tą falą. Myślałam, że mam jakieś zawroty głowy z szybkiego wstania, tyle że ja leżałam i się nie ruszałam. I nie byłam jedyna, mój mąż ok.11 również tego doświadczył, gdy wszedł do łazienki. Nagłe załamanie rzeczywistości.
      Miał tak ktoś jeszcze, albo wie co to było?

      • Zielona Agentka pisze:

        To było fizyczne zjawisko tutaj, czy mentalne-niefizyczne? Bo w niefizyku to non stop się takie rzeczy dzieją, bo czasoprzestrzeń nasza wraca do naturalnej kosmicznej. Bo jeśli to co piszesz było fizycznie to albo był to przeciąg, albo jakiś bardzo gęsty eteryczny duch, albo jeśli to faktycznie ruch czasoprzestrzeni…. to nader pozytywny znak 🙂

        • Anulka pisze:

          To było czysto fizyczne zjawisko jakby nagle nasza rzeczywistość zafalowała, moim zdaniem to mogą być znaki nadchodzącej zmiany naszej rzeczywistości. Nie odczułam tego jako coś negatywnego.

        • Zielona Agentka pisze:

          To super 😀 Też bym chciała takie coś zobaczyć 🙂

        • BasiaB. pisze:

          Nie chciałabyś tego zobaczyć, bo to była w niewielkim stopniu próba wepchnięcia nas w bardzo zły czas dla nas !

          Jeżeli Wojwit szukałeś dzieciństwa to oznacza, że im się z Tobą powiodło, dałeś się wziać na lep i już jesteś ich łupem!

      • Zielona Agentka pisze:

        Przeczytałam teraz link jaki dałaś. Ziarno prawdy w tym artykule może i jest, ale coś mi w nim śmierdzi. Wali podobną propagandą, którą ostatnio niesie ten lodowy antyduchowy syf. Tam pisze, że wojna już była, że teraz tylko złota era ma nastąpić i że nie ma już po co walczyć – moim zdaniem to bzdura i taktyka usypiania czujności. Może ten redaktor jest pod jakimś bardzo silnym wpływem tych syfów albo… to świadomy manipulator (a jest i takie prawdopodobieństwo). Tak czy siak uważam, że zaprzestanie walk i rozleniwienie to najgłupsze co można zrobić. Bo wszechświat ZAWSZE przynosi jakieś niespodzianki odkąd tylko sięgam pamięcią spoza tego wcielenia. Z doświadczenia i nie tylko wiem, że każde nawet chwilowe przymknięcie oczu oznacza niemal pewny cios w plecy skądś.

        • Ktoś pisze:

          …”wszechświat ZAWSZE przynosi jakieś niespodzianki”…

          — ta, na przykład WIELKA VOODOO ŁAPKA wyciągnięta z bebechów ziemi…

        • Zielona Agentka pisze:

          „ta, na przykład WIELKA VOODOO ŁAPKA wyciągnięta z bebechów ziemi”

          Chociażby to właśnie… I to wszystko mamy tylko TUTAJ NA ZIEMI, a pomyśleć co może jeszcze przyleźć z miliardów innych planet, a jeszcze mamy inne wymiary/wszechświaty, z których też nałazi często coś przywołane przez krwawe rytuały iluminatów.

          Kilka lat temu myślałam, że wyrównanie gęstości tutaj będzie już w 2015 po tym jaki ogrom żydognojstwa został wybity i ile barier zniszczonych, a pomyśleć że to był tylko czubeczek wielkiej góry tych badziewi, które teraz dopiero pokazują swoje prawdziwe oblicze i ilość…

        • BasiaB. pisze:

          ” to bzdura i taktyka usypiania czujności”
          Dokładnie – jak wszelkie ezościemy.
          Upajają się zaimplikowanym programem błogostanu, jak u Wojwita.

        • BasiaB. pisze:

          ” był tylko czubeczek wielkiej góry tych badziewi, które teraz dopiero pokazują swoje prawdziwe oblicze i ilość…”

          Jeszcze większą ilość gnojstwa zobaczysz jak uporasz się ze wszystkimi swoimi portalami i sobowtórami, których do jednej nici potrafi być przypiętych nawet kilkunastu krwiopijców.

  11. Aina pisze:

    Wiele razy widziałam zorze polarna ale nocą 31 stycznia była taka jakiej
    nigdy nie widziałam . Idealna , olbrzymia brama z szerokiego pasa białego światła , idealny łuk w kierunku wschód -zachód . Łuk był od horyzontu po horyzont , idealny , równy także w szerokosci .
    Wyglądało to niesamowicie na ciemnym , bezchmurnym niebie .
    Szlam droga i brama była nad moja głowa , przechodziłam pod nią na druga stronę 🙂
    Brama utrzymywała kształt ponad 5 min co nie jest powszechnym zjawiskiem bo zorza polarna ma to do siebie ze zmienia kształt i kolor bardzo szybko .
    Później łuk zaczął się zmieniać i w końcu stał się zwykła , szybko zmieniająca
    kształt i kolor zorza . Zrobiłam kilka zdjęć odcinka łuku z tel ale nic na nich nie było oprócz kobaltowego , czystego nieba .
    Nie wiem co o tym myśleć .

    • Ktoś pisze:

      O to jest szansa iż wreście wszystkie skończyły make-up….i zamiast bić się o pomadki wreście tu przylecą….

      • Aina pisze:

        Ktosiu , a jaśniej ? Mógłbyś ? 🙂

        • Ktoś pisze:

          Avalon = Valkirie = kobiety = lutra = makijaż

          taki żarcik bo mam znowu e-doła…

        • Aina pisze:

          Wszechświat ZAWSZE przynosi jakieś niespodzianki Ktosiu 😀. Ale jeśli żartujesz tzn ze JUZ nie masz doła 🙂.
          Ja miałam dola od jesieni , nawet mi się pisać nie chciało ,
          żadnej najmniejszej ochoty do czegokolwiek , bylo ciezko.
          Jakby program samodestrukcji włączyli , niechęć istnienia jak to bardzo celnie ujęła Zielona Agentka .
          Ale się przeliczyli 🙂

        • BasiaB. pisze:

          Valkirie miały przylecieć w przebraniu, bo to nie Val kirie tylko 3 królowie. Stąd próba eksperymentu Filadelfijskiego po raz kolejny na nas i naszej Ziemskiej Galaktyce Słonecznej.

          3 królowie ?!
          Dokładnie!
          Od rana mimo wielu zajęć, bo jak widzicie z wielkim trudem siadłam do Mistyki dopiero dziś po 22-giej, więc zajęć od rana miałam od groma,a kilkukrotnie dziś przed oczami pojawiał mi się niesamowity obraz. A nie miałam ani czasu, ani ochoty na zabawy w wizje, tym bardziej że miałam dziś sporo wyjazdów, a warunki pogarszały się z każdą minutą !

          Ogromna armada, eskadra, flotylla niesamowitych, ogromnych statków -pojazdów kosmicznych. Nadlatuja w zwarciu, w szyku bojowym, jeden przy drugim, bardzo sciśle.
          Na dodatek co mi sie do tej pory chyba nigdy nie przytrafiło, za kazdym tym nawiedzającym mnie widokiem, chociażby u księgowej, czy na autostradzie słyszałam taki pomruk wielkich, lecących maszyn !
          Tego nigdy do tej pory nie doznałam !
          Przez połowę dnia nie wiedziałam do kogo nalezy ta eskadra !
          Wieczorem nie dość, że się dowiedziałam, to zrobiłam myk Free-Aurelii, dostałam się na jeden z tych statków i zobaczyłam, myjąc naczynia, bo zmywarka nie jest kompatybilna z pastylkami Ludwika, kierowników tej wycieczki !

          Są to 3 rody – stąd skojarzenie z 3 królami, bo oni nimi są !!!

          Mają do nas zawitać na 6-7 stycznia, są o 3 dni drogi stąd. W dalekiej podprzestrzeni. To potwory zupełnie nie wyglądające na ludzi, maja po około 5 metrów wysokości, są obrzydliwi, maja macki, są bezwzględni to urodzeni mordercy !

          Lecą po łupy, zostali wezwani przez idiotów zawiadujących obecnie Ziemią do pomocy, stad przeniesienie nas w czasie przez tzw. eksp. Filadelfijski, który im deczko nie wyszedł, tylko troszeczkę 🙂
          Z tym,że obecnie zwichrowani idioci sądzą,że tylko do pomocy, chcą im sie odwdzięczyć, zapłacic tak jak ustalono, lecz…kazdy sądzi po sobie. Nie wzięli pod uwagę, że takich drani ten Wszechświat jeszcze nie widział i sami oni tez staną się ich łupem !
          To bestie najgorsze, z najgorszych, nie wiem czy istnieja od nich groźniejsi zwyrodnialcy.

          To Szwadron śmierci dla wszystkich w tym Wszechświecie, bez wyjątku !

        • Ktoś pisze:

          Ty mówisz o 3 królach czy 3 synach noego?

          Bo obawiam się iż TO NIE SĄ TE SAME BYTY.

        • BasiaB. pisze:

          To nie są te same byty !

      • Zielona Agentka pisze:

        Dokładnie tak Aino! Z tych samych powodów m.in i ja nie pisałam… Nawet grać w nic mi się nie chciało, a nawet zapaloną graczką jestem. Za cokolwiek bym się nie zabrała, to zaraz ścisk w skroniach i coś wmawia, że to bez sensu, i że w ogóle wszystko takie bez sensu.

        • Aina pisze:

          Dokładnie tak , WSZYSTKO było pozbawione sensu i żadnej motywacji . Wiele razy zaczynałam pisać post i przychodziła myśl : po co ? To bez sensu i znaczenia , przecież to płytkie i głupie . Nawet zaprzestałem malować choć to moja pasja . Jakże podobne symptomy Zielona Agentko , jakby taki sam program . Ale już się obudziliśmy z tego sztucznego transu . Ja się obudziłam z chęcią dokopania im na ile tylko potrafię . Bo to wyzwoliło we mnie bunt i sprzeciw . I wole walki . A wiec to co nam zaaplikowali obróci się przeciw nim .

        • Zielona Agentka pisze:

          U mnie tak samo, wręcz nabrałam chyba rządzy walki i krwi takiej jak mają Reptilianie (bo ci to wiem że jak zaczynają się lać to ciężko im przestać), bo te stany to naprawdę przegięcie – tyle że tu pojawił się problem – komu dokopać? Skoro wokół mentalnie widoczna tylko lodowo-kamienna pustynia bez kolorów a tym bardziej jakichkolwiek stworów czy struktur? Tchórze wiedzą co potrafimy otwarcie i będą się chować. To nie pierwszy raz taka taktyka u nich. Ale tak bardzo jak teraz to jeszcze nigdy się nie chowali. A sprawę utrudnia, no właśnie… to o czym wspominałam, utrata i opętania oddanych przyjaciół. Gdy jeszcze miałam ich przy sobie to pamiętam jak nawzajem napędzaliśmy sobie wszystkie zdolności. A teraz, szkoda słów…

          Ale fakt faktem, program nas atakujący jest dokładnie ten sam. I atakuje już nawet jego twórców oraz tych tzw nieszkodliwych niewolników systemu.

        • Ktoś pisze:

          Jest mnóstwo rzeczy „do walki” chociażby ci goście co lecą na 6 stycznia……

          można namierzyć ich centralę zwaną maryja (dana/ danu)

          można znaleźć ich centralę znaną jako planeta x

          można roić wielećset innych „wyzywających” rzeczy….

          Ja już mam tej walki i myślenia za innych serdecznie dosyć.

        • BasiaB. pisze:

          Zielona Agentko -wytrawny wojowniku – od września powinnaś się zorientować, że to atak na przejęcie Ciebie i Twoich zasobów.
          Bez sens istnienia to ich broń zagłady.

        • BasiaB. pisze:

          Obydwie bardzo dokładnie nazwałyście i zidentyfikowałyście swój stan i oprogramowanie oraz wroga, wiec nie licytujcie się już waszymi objawami, tylko doradzam jak najszybsze zwarcie się w szyku, bo Szwadron u Drzwi !

    • BasiaB. pisze:

      No i dobrze,że się przeliczyli, bo liczyli że nasze Boskie Tchnienie nie wytrzyma tego co nam zaaplikowali, a zaaplikowali zbyt wiele.
      31 stycznia ? którego roku Aino ?

      • Aina pisze:

        Oj , nie wiem czemu napisałam stycznia , dopiero teraz mi to uzmysłowiłas Basiu . To był ostatni dzień grudnia , 31 grudnia 2016 .

        • BasiaB. pisze:

          Tak myślałam, ale wolałam zobaczyć precyzję.
          W ten sposób potwierdzasz Aino spostrzeżenie Anulki, które przelotem przeczytałam o fali, która przeszła przez jej dom.
          Miałaś niebywała okazje zobaczyć , a Anulka odczuć i zobaczyć jak nam zapodali po raz kolejny to czego sie obawiałam i przed czym ostrzegałam, a mianowicie ponowili nam i dla naszego kwazaru Ziemskiego, czyli Ziemskiej Galaktyki Słonecznej – proszę zapamiętać to nowe dla Was i dla mnie sformułowanie ! Ponowili tzw. eksperyment Filadelfijski, czyli zniknięcie z czasu i przestrzeni, w której do tej pory funkcjonowalismy.
          Jak kto nie bardzo to rozumie, proszę google o ten termin i przeczytać ze zrozumieniem.

          Stad fatalny wczoraj szuman i moje parszywe samopoczucie nie koniecznie z pieguska sernikowego 🙂

    • Aina pisze:

      Wiesz Basiu , ten łuk zaczął sie deformować tez w niezwykły sposób .
      Trudno to opisać słowami ale spróbuje bo wiem ze to ma znaczenie i ze Ty masz racje z eksperymentem Filadelfijskim . Nigdy nie widziałam i to nie jest naturalne żeby natura tworzyła linie prostopad£e do ziemi i rownoleg£e w stosunku do siebie . A tak właśnie było . Łuk zaczął się łamać przy horyzoncie ,
      przekształcać w pionowe pasy rownolegle w stosunku do siebie . Zaczynały się na wysokości łuku w górę i nie były zbyt wysokie .
      Druga dziwna rzeczą są zdjęcia . Czasem robiłam zdjęcia zorzy polarnej i zawsze coś tam było widać , zielone kształty na czarnym niebie .
      A teraz było tylko jasne , kobaltowe tło . Jak prześwietlone zdjęcie ? Inny rodzaj promieniowania ?

      • BasiaB. pisze:

        Tak, bo równocześnie puszczono wiązki z każdej gwiazdy, widziałam to przez 2 dni. Zrobiły coś co wyglądało jak na filmach, kiedy włączają systemy ochronne w muzeum na podczerwieni, takie przecinające się laserowe czerwone linie, w każdym kierunku i po jakimś systemie logarytmicznym, zmieniającym się co chwilę. Tak to widziałam tylko linie nie były czerwone jak filmach tylko białe i nie były ruchome tylko stałe. Nie wiedziałam tylko po co one wysyłają ten logarytm w przestrzeń, potem się dowiedziałam.

  12. Aina pisze:

    Ktoś pisze „— ta, na przykład WIELKA VOODOO ŁAPKA wyciągnięta z bebechów ziemi…” . No , nie tak dawno miałam sen gdzie energetyczna łapa mnie zaatakowała .
    Uderzenie w szyje na wysokości jabłka Adama było tak silne ze łapa wniknęła i dotarła do tylnej ściany krtani . Zareagowałam błyskawicznie i w nieoczekiwany dla siebie sposób bo z cała siła jaka mogłam wykrzesać zaatakowałam łapę zębami a ona się błyskawicznie wycofała . A ja się obudziłam z broda przylegająca do szyi .

    • Ktoś pisze:

      Zarówno w voodoo jak i u szmanów jest PEWNIEJ ZESTAW PRZEDMIOTÓW jakie używają do czarowania… i pewnie wystarczy im je zabrać czy unieaktywnić odcinając od ich mzimu a PRZESTANĄ MÓC SZKODZIĆ LUDZIOM.

      Tak samo, spadają z nieba złe energie jakie rozpaczliwie poszukują jakiejkolwiek energii do podtrzymania życia…. Można też zrobić myk i ZAMIAST DAĆ SIĘ IM WYSYSAĆ Z ŻYCIA po prostu je zwalić z górki (tej gęstości) na gęstości jeszcze niższe jakie tamte energie (i byty) zabiją….. nie dając im szansy na wegetacje na tak lichym „zasilaniu’…..

      Nie każdy musi walczyć, wystarczy opis „pola walki”. Robiony systematycznie i maksymalnie szczegółowo…. to wiele pomoże… znaczy by pomogło….

      A to że oni „zwierają szeregi” nie jest niczym niezwykłym…. bo bot nadrzędny jedynie motywuje swoich niewolników do ochrony jego bytności…. Tyle i aż tyle i można czynić wiele dywersji z odcinaniem czy podkopywaniem włącznie…. jak się chce coś pożytecznego robić oczywiście.

      • Zielona Agentka pisze:

        Dobry sposób! Muszę to zastosować 🙂

      • BasiaB. pisze:

        Przedmioty działaja na zasadzie synchronii z Nami, bo tylko my mamy moce sprawcze i stwórcze. Juz któryś dzień z rzędu napierdalam się z Sobowtórami, to obecnie moje idee fix.
        Radziłabym Wam to samo, miałam napisać artykuł, ale nie mam czasu, a artykuły pisze się inaczej niż zwykłe posty wiec proponuje czytać ze zrozumieniem, bo na razie nie mam czasu ubierać tego w formę artykułu.
        Otóż Sobowtóry mamy i to nawet po kilkaset sztuk. Są wynikiem mutacji wywodzącej się ze źródła naszej komórki macierzystej, skradzionej nam w jakiś bliżej mi nieokreślony sposób, najważniejsze w tej chwili jest to że każdy ma takich swoich „adoratorów” substytutów, suplementów czy avatarów. Inaczej mówiac mamy od groma swoich alter ego.
        Sa połaczone z nami portalami, o których kiedys pisałam, że nimi ucieka nasza energia. Jednak jak sie okazało samo zniszczenie tych portali, kanałów nic nie da, bo one sie odradzają dzięki naszym alter ego, czyli konwersja nas samych.
        Sa to organiczno- syntetyczne hybrydy podpięte do nas właśnie tymi portalami czerpiąc z nas nasze mienie i energię, zwrotnie – jako sprzężenie „obdarowują ” nas swoimi programami i chciejstwami.
        Chciejstwa są wynikiem substancji organicznej podpiętej pod te nasze sobowtóry, są nimi np. trutnie najważniejsze z nich będące na szczycie iluminackiego świecidełka to np. taki S. Swierdłow, ma całe stado baranów do któryc jest przypięty, jego emanacja czyli St. Germain., Gurdżijew, Osho, i wszyscy wielcy guru i uzdrowiciele.
        Czerpią jak ze studni bez dna, tym bardziej że fanów im nie brakuje.
        Gratulacje.
        Pomoijając te demoniczne postaci, sobowtóry same w sobie klonują sie non stop i własciwie nie ma innej możliwości zniszczenia swoich klonów jak tylko dostac się do rodowej bazy każdej rodzimy. Ja mam swoja Zielona agentka swoja bazę, Ktoś swoją itd.

        Taka baza jest bardzo szczelnie chroniona przez nasze sobowtóry, ale implozja radiacyjna sobie radzi z tymi barierami, w srodku mamy komórkę matkę, jadro które cały czas pączkuje.
        Nalezy zapodac do tego jadra apoptozę komórki macierzystej i tego jej jadra, a tymczasem niszczyć każdego sobowtóra i nici czyli portale, którymi jest podpięty do nas. Najważniejsze nici to te opisywane przez ezoidiotów jako srebrna nić łącząca nas poprzez pępek z Wszechświatem. Jestem na nich wkurwiona, bowiem wiele lat temu czytałam o tej srebrnej nici i wzięłam to za dobrą monetę, ale nie to mnie irytuje. Irytuje mnie to, że na niczym co do tej pory zostało napisane nie mogę polegać, wszystko jest o kant doopy roztrzaś i póki sama czegoś nie odkryję, to wiedza, która funkcjonuje w ezomediach jest jedną wielką ściemą diabelską.
        Wkurza mnie to, bo gdyby istniała prawda w ezomediach, nie potrzebowalibyśmy tyle czasu na zidentyfikowanie zagrożeń i właściwego wroga.

        Jednocześnie rąbiemy czym kto potrafi w : nici-portale, sobowtóry, jądro, musimy zrobić to kilka razy, by wyczyścić się do cna.
        Zero jest złym stwierdzeniem, bo nie oznacza tego co nam się wydaje – NIC oznacza bardzo wiele tak więc nie do Zera tylko do staropolskiego CNA !

        Musimy zrobić rodzinę, bo sami tego nie zrobią !!!

        W międzyczasie odzyskujemy od tych naszych avatarów nasze mienie i scalamy je z nami, ale przez kilkukilometrową zasłonę z organicznej radiacji, bo inaczej scalimy się z naszym mieniem przeprogramowanym na ich cele.
        Mienie wracające do Was ma byc czyściuśkie, chyba że chcecie mieć kłopoty.
        A to jest bardzo ważne co wyjaśnię za chwilę, tylko zapoznam się z poprzednimi Waszymi postami,

        • LETO pisze:

          To prawda z tymi klonami ja tez dzis zobaczylem, jakby krolawa gadzia co sie po demnie podlaczala I tworzyla caly czas nowe zastepy klonow.Radiacja daR Rad.Rodowy .

        • BasiaB. pisze:

          Leto – królowa matka w pierdlu za herezje i tworzy aperitif dla szwadronu !

          Przez te nasze sobowtóry chcą się do nas dostac i nas zniszczyć, dlatego to takie ważne !
          SOBOWTÓRY I PORTALE DO KTÓRYCH SA DO NAS PRZYPIĘCI. Najważniejszy z nich to ta gruba srebrna nić wychodząca z pępka !

        • Zielona Agentka pisze:

          Srebrna nić wbita w pępek – BINGO!!! Jedna z najgorszych lin jaka istnieje a może i najgorsza, nigdy nie miałam siły się tego pozbyć! To podobno więzi bezpośrednio ducha w ciele bo na ezośmieciowych forach pisali czasami, że kluczem do wyjścia z ciała jest rozciąganie tej liny. Może w końcu uda mi sie to zniszczyć… od lat na to czekam. Bardzo gęste cholerstwo musi być.

        • BasiaB. pisze:

          Czytałaś o naszej radiacji ?
          Radzi sobie z tym świetnie, utwórz sobie nasze akceleratory wytwarzające naszą rodową, organiczną radiację i puść wiązki, a potem zrób pole skalarne, które wymłóci resztę tych portalo-nici wraz z sobowtórami podpiętymi do nich i zaprogramuj apoptozę komórki macierzystej i jej jądra oraz mitochondriów użytej do pączkowania, czyli tworzenia twoich nowych klonów.

        • Zielona Agentka pisze:

          Czytałam. Próbuję teraz te techniki – troche powoli ale idzie 🙂 Dzięki ❤ A jakie duszące gazy sie uwalniają od dezintegracji tego.

        • jaga pisze:

          hihi 🙂 ja wypalam do CNA od zawsze, aktualnie eksperymentuję z radiacją przepuszczaną przez te nici-portale łączące mnie z całą resztą. Wyglądam jak elektryczna pieruniasta futrzana kula, chcę za jednym zamachem pociągać radiacją po moich familiantach i całej znanej mi reszcie z kotami włącznie 🙂 ale trzeba zmieniać częstotliwości i w ogóle za każdym razem coś modyfikować, bo jak robiłam z trzy razy pod rząd tak samo to elektryka nie chciała świecić..normalne jaja.. czyli jesteśmy ,,skazani” na ciągłą kreację, co mi akurat pasi.. 🙂 a wczoraj wyciągnęłam takie jakieś organiczno-kablowate cóś z pępka, co cieńszym końcem podpięte było od środka do splotu…wydawało mi się, że srebrna nić łącząca idzie z pomiędzy łopatek..

        • BasiaB pisze:

          To prawda Jago – trzeba zmieniać częstotliwości, niszczyć blokady, które pozakładali nam na naszą radiację i zająć się na równi z naszymi bliskimi – naszymi zwierzętami – naszymi Duchami Natury.

          ” wydawało mi się, że srebrna nić łącząca idzie z pomiędzy łopatek..” całkiem możliwe, bo słyszałam, że nam palili rytualnie skrzydła w ostania niedzielę lub sobotę, pewnie nie raz i nie dwa na przestrzeni dziejów, teraz jest możliwość wyniszczenia tego rynsztunku, jaki mamy pozakładany przez dzieje czasu,każdy ma kilka warstw.

          Jak zniszczycie swoje klony to ukażą Wam się Wasze postacie w przeróżnych kombinacjach, możecie zobaczyć siebie lub kogos z bliskich np. w sarkofagach sa bardzo trudne do zniszczenia, maja mnóswto kodów, pewnie pochodzą z ciężkiego okresu klątw egipskich, nie ważne kiedy ważne zniszczyć wszystko w co jesteście powkładani. Można zobaczyć jak w pewnej chwili wyłaniacie się z jakiejś ogromnej szyszki – szyszka do zniszczenia wraz z oprzyrządowaniem. Swoje Światło zgasić radiacją, macie przestać świecić.

          Pewnie każdy z Was zobaczy siebie w innych kombinacjach i wariacjach na temat „opakowań”. Niektórzy byli wyciągani z ogromnych owadzich „ubranek”, najprawdopodobniej byli wpakowani w sztuczno-organiczne pszczoły. Jak już pozbędziecie się wierzchnich warstw pod postacią przeróżnych rynsztunków, na drugi i kolejny dzień ukażą Wam się kolejne „ubranka”.

          łatwiej będzie je niszczyć – kiedy zlikwidujecie kodo-szyfry chroniące ten badziew przed unicestwieniem.

          Zgasić światła ! Jesteście naszą radiacją, przestaniecie być namierzalni, ustawcie sobie swoje pole elektryczne i jego parametry, by były trwałe i na stałe wg naszych schematów. Macie być niewidoczni !
          Zarówno prawdziwe pole elektryczne jak i radiacja powodują,że przestajemy być łatwym łupem, jesteśmy wtedy niewidzialni i nienamierzalni po częstotliwościach.

  13. Aina pisze:

    :- ) Zielona Agentka , obie zacytowalysmy Ktosia 🙂
    Niezależnie , bo nie widziałam Twojego wpisu .

    • Zielona Agentka pisze:

      Ha 😀 Nieprzypadkowo pewnie 🙂

      W jednym moim śnie raz jakieś gluty z ziemi wyłaziły i chciały mnie porwać. Wielka szara masa glutów z mackami. Miałam wtedy paraliż senny, ale rozgoniłam toto ogniem 🙂 Płochliwe dość.

      • BasiaB. pisze:

        Każda rodzina ma własne gluto-gumy, które maja dosyć specyficzne zadanie. Cokolwiek kiedykolwiek było np zaklątwowane na mojego obecnego ojca, dzięki takim gluto-majtkom wpełzało do któregokolwiek z moich bliski, w którymkolwiek wcieleniu i kiełkowało dorodnie w miejscu najlepszym do rozwinięcia swoich diabelskich ” skrzydeł”.
        Klatwy i rytuały nie sa przypisane do jednego tylko człowieka, chociaż on jest nosicielem matrycy-zalązka, ale do całego jego rodu.
        Tak wiec nie bez powodu mamy powiedzenie :
        „Jaka córka taka matka, jaki ojciec taki syn”
        I tu nie chodzi o geny w medycznym rozumieniu tego słowa, tylko o bagaż „genów’ obdarzonych odpowiednimi znakami czy rytami.

  14. Ktoś pisze:

    Znowu wschodnio-północną granicę Polski jakiś lodowy demon szturmuje z 40 stopniową anty-pogodą.

    • Zielona Agentka pisze:

      Tam jest ten dziwny tzw polski biegun zimna… Zawsze mnie intrygowało co to tam siedzi że tak mrozi. Bo trochę powątpiewam, że to tylko i wyłącznie działanie klimatu kontynentalnego.

      • Ktoś pisze:

        Coś bardzo żywego jest…. nie wiem co bo nie widzę… ale jest

        • BasiaB. pisze:

          Odradza się jak feniks z popiołów, bo to żywa materia non stop wzywana do odrodzenia jak każdy sobowtór podłączony do matrycy.
          Idzie mróz, bo coś nijak nie potrafię ugasić pragnienia, co na bank potwierdza przybywające mrozy.

        • Zielona Agentka pisze:

          Jakiś rok temu to wiem, że tam był uwięziony jakiś anioł, który okazał się mitycznym Prometeuszem. To było tak, że chciał uświadamiać stworzonych w edenie ludzi-niewolników czym tak naprawdę był yahwe i cały ten jego system. A ci rzucili się na niego i go wydali. Tak więc skoro jest to miejsce związane z mitologiami… to jest jakieś znaczące.

        • Ktoś pisze:

          Nie odbieram tej energii jak anioła ale jako lisa…..
          o ile jeszcze istnieje .; p

        • BasiaB. pisze:

          Potwierdzam Ktoś – dlatego napisałam – feniks z popiołów !

  15. BasiaB. pisze:

    @ Ktoś : ” Jest mnóstwo rzeczy „do walki” chociażby ci goście co lecą na 6 stycznia……
    można namierzyć ich centralę zwaną maryja (dana/ danu)
    można znaleźć ich centralę znaną jako planeta x
    można roić wielećset innych „wyzywających” rzeczy….
    Ja już mam tej walki i myślenia za innych serdecznie dosyć.”

    Nie przyzwyczajam się do nazw i określeń, bo najprawdopodobniej każda jest przenicowana.
    Każdy sam musi zadbać o siebie, wystarczy że dostał bardzo wyraźne informacje na temat „oczekiwanego wydarzenia” i jego nieoczekiwanych konsekwencji. Każdy ma swój rozum, predyspozycje, intuicję, wiedzenie, widzenie i czucie oraz resztę mienia, a wskazówki są !

  16. BasiaB. pisze:

    https://mistykabb.wordpress.com/2016/12/24/mityczna-warszawa-cz-11/comment-page-1/#comment-27815
    ” Widzę, że bardzo trafnie odkryliście coś co nazwaliście lodowo-krzemową powłoką – też to odkryłam. I powiem wam tak – nigdy przenigdy wcześniej nie spotkałam nic bardziej antyżyciowego i depresyjnego niż to. Nie wiem co za gnoje budowały to coś, ale nawet jeśli ta bariera zdaje się sypać to wymaga dobrego zbadania. To coś to nie tylko coś co atakuje ciała niefizyczne, odniosłam wrażenie, że to atakuje dusze, bowiem to właśnie to było przyczyną (i jest nadal) stanów powodujących niechęć istnienia.”

    O powłoce lodowo-krzemowej pisaliśmy mnóstwo ze 2 lata temu.
    Próbowaliśmy ją zniszczyć,mnóstwo osób się w to zaangażowało, bez skutku.
    Teraz dzięki jooo https://mistykabb.wordpress.com/2016/12/24/mityczna-warszawa-cz-11/comment-page-1/#comment-27729
    który przypomniał o niej mogę napisać więcej szczegółów odkrytych ostatnio w związku z nią.Obecnie mamy tez inny zasób wiedzy, narzędzi i atrybutów do wykorzystania.

    Ona jest utworzona z diamentów naszych dzieci, to taka koronka, każdy diament ściśle przylega do kolejnego.Każda koronka do matki bożej – jest taka modlitwa, jak i różaniec bardzo wzmacniaja nity łączące te diamenty.
    Te diamenty dobrze się spisują, bo pochodzą z czystych, niczym nie zmąconych serc naszych dzieci, zostały tam uwięzione i przeprogramowane.

    • BasiaB. pisze:

      ” Najdziwniejsza sytuacja jest jednak uważam taka, że odkąd się to wszystko zaczęło (czyli od końca września), do tej pory miałam dziwnie mało walk. Bo to co się działo z moim udziałem w latach 2013-14 to II wojna światowa to przy tym gra w warcaby. Czyżby pewne gnoje zmieniły taktykę na jakieś ukrycia i jeszcze cwańsze podchody? Bo rzadko kiedy teraz udaje mi się cokolwiek namierzyć, aczkolwiek czasem daję radę (niedawno załatwiłam jakąś gigantyczną hydrę blokującą ducha walki Rosjanom).”

      Zostałaś umiejętnie wyautowana z gry. Przyczyniły się do tego wrześniowe rytuały z przywoływaniem meshiaha przez kogo się da, było tu na Mistyce gorąco, nie wszystkim udało się wyjść z tego cało. Pewnie zaliczasz się do tego grona.

      • Zielona Agentka pisze:

        Rzeczywiście mogło mnie coś wywalić na inne poziomy gęstości – trafnie to ujęłaś Basiu „wyautować” i może stąd właśnie to uczucie, że wszyscy „się chowają”. A skoro mnie próbowali „wyautować”… znaczy jestem dla nich za bardzo męcząca 🙂 I ciekawe odzwiercidlenie widzę w tym, bo ze 3 razy byłam banowana grając w Metina, gdzie oskarżali mnie o czity, bo byłam za dobra 😉

        Tak czy siak, ich marne rytuały nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia, oprócz żenady i niesmaku, a mój duch walki nie został ani trochę zachwiany 🙂 Więc… chyba wyszłam cało 🙂

        • BasiaB. pisze:

          Ponaprawiaj się – i będzie dobrze, jest tak jak napisałaś- jestes dobra, tylko takimi się zajmują indywidualnie, reszta leci z programem nauczania 🙂

        • BasiaB. pisze:

          nie szkoda Ci czasu i energii na Metina ? !

        • Zielona Agentka pisze:

          No to mną się chyba zajęli bardzo indywidualnie 🙂

          A to z Metinem to 8 lat temu było co mnie banowali za zbyt dobre granie 😀 A ostatni raz w to grałam w 2011 🙂

    • Zielona Agentka pisze:

      To pewnie dlatego jest taka mocna i tak silne działanie ma… Dziwne, że ja nigdy wcześniej się z nią nie stykałam. A rozwalałem mnóstwo barier, że nawet nie zliczę już tego wszystkiego bo tam takie rozmaitości były.

      Ale znając siebie, znajdę sposób i na to co teraz 🙂

      • BasiaB. pisze:

        Ona była nienamierzalna i niezniszczalna przez nas, bo to nasze dzieci tam są !
        Przeprogramować to podstawa, a reszta sama Cię oświeci. Tylko unikaj światła, nie świec jak latarnia po nocy. Bądź nocą, bądź radiacją !

      • Ktoś pisze:

        Ta bariera jest do zniszczenia ale trza ją machnąć po całości bo się sama skleja…. Między tymi twardymi czymś jest wielki czarny glut jaki je spaja i się nimi chroni. Glut jak to każdy judejski glut ma bardzo „friendly” „oddech”. Za nim jest kosmos, przynajmniej była duża wolna czysta przestrzeń.

        • Ktoś pisze:

          Ten glut w niej to tylko drobniutka część tego gluta bo on w innym wymiarze siedzi.

        • Zielona Agentka pisze:

          Jest bardzo wielopoziomowe to całe coś. Dobrze na to działają programy (czy też zaklęcia) rozbijające swoiste wiązania chemiczne tego. Wtedy to się spala jak czarny proch 🙂

        • BasiaB. pisze:

          Trzeba patrzeć poprzez podprzestrzenie i tłuc gdzie są, nie ważne czy tu czy tam.

    • BasiaB. pisze:

      ” Ogółem ostatnio syf bombarduje mnie non stop (o natarczywości nie wspominając) durnymi hasłami o pokoju. W kółko to samo, mentalne, a raczej głęboko dolnoastralne psychotroniczne ataki wycelowane w moją głowę wmawiające, że nie ma zła, i teraz nastał wymarzony pokój (oparty oczywiście na tyranii, nędzy, niewoli i depresji). Nawet jak popatrzycie trochę w TV to zauważycie, że bredzenie o pokoju nigdy nie było tak powszechne.”

      Bardzo wzmocnili działanie haarpem i cernem !
      Mnóstwo smug-wszędzie, był moment przez pół roku, po objęciu stanowiska przez gładkiego dudę gracza, że u mnie w ogóle nie było smug, teraz to ponowna codzienność!
      Wieże gwen powstają jak grzyby po deszczu, lasowanie mózgów trwa na całego. Deprawacja, zwyrodnialstwo stało się standardem – pizzagate, a przecież o tym wszyscy wiedzieli już wiele lat temu.
      Teraz na gwałt czyszczą sobie przedpole, by udawać że to nie oni, dlatego tak ważne są SOBOWTÓRY, bo tam przelewają energię tego bestialstwa, ona nie rozpłynie się w powietrzu, ona gdzieś musi zostać włożona, do tego mają służyć sobowtóry i to my mamy ponieść konsekwencje ich zwyrodnienia i bestialstwa.

  17. BasiaB. pisze:

    cd. odpowiedzi dla Zielonej agentki – jak widzisz – na samym końcu zostawiłam sobie analizę Twojego porannego postu, bo dużo tu napisałaś, ale to dobrze.

    ” Powiem Wam tak: gdy tylko widze tą mordę, to wszystko się we mnie gotuje. Ten typ to wg mnie jeden z najbardziej bezczelnych przykładów zakłamania i fałszu, który nawet już się nie kryje z tym, że z bandą jakichś sekt starają się zasyfiać całą planetę! Szybko przejrzałam jego energie jakie wysyła i wejrzałam w jego postać niefizyczną, w sumie jak to zrobicie to stwierdzicie to samo co ja, ale jedno jest 100% pewne – syf jaki wysyła jest identyczny jak ten z krzemowo-lodowej pustyni antyduchowej i jest właśnie zaindukowany hasłami o pokoju (a także o tym, że harówa i niewola to normalny stan), które atakują głowę i odtwarzają się potem w mózgu w zapętleniu powodując bezsensowne myśli i tym samym wyssanie z energii. Tak więc miejcie na uwadze tego typa i wszystkich z jakimi odpierdala jakieś grupowe syfiaste medytacje.”

    Agentko – pisałam o AAronie wiele razy! Dlaczego wykrzyknik? nie do Ciebie, tylko do tej informacji !
    Ostrzegałam przed nim wiele razy na Mistyce, on szpieguje naszą stronę, potem pisze moje informacje jak swoje, a poza tym sięga też do innych źródeł.
    Jest dokładnie tym jakim go opisałaś, to dla nas ARYA – wielki wróg !!!
    Niszczy ludzi. Żydzi poza tym mają zupełnie inną konsystencję i genotyp, to co im służy nam szkodzi, więc każdy żyd niech wali do niego w ciemno, bo na pewno mu pomoże, a ARYA mają unikać jak wcielonego zła, bo tymże dla nas jest ten żyd.

    • Zielona Agentka pisze:

      Nie ma sprawy 🙂

      Oo no to skoro macie go na celowniku już dłuższy czas to dobrze. Dziwne, że wcześniej nie spotykałam wpisów o nim… Być może coś sprawiało, że unikałam spotkania z nimi, tak jak teraz syf unika ze mną walk… Tak czy siak wybacz za moje niedopatrzenie. Ale informacja niech zostanie, jako przypominajka i potwierdzenie tego co robi. I to pewnie też już wiecie, ale ten typ niszczy w zasadzie nie tylko nas ale i wszystko co naturalne, bo chciał np tłumić wulkany tymi sekciarskimi medytacjami (miał filmik o tym). A wulkany lubiłam od zawsze i wiem, że to bardzo silne miejsca mocy, bardzo żywiołowe i takie hmm, magiczne. Bardzo wrogie wszelkiemu żydostwu i Systemowi.

      • BasiaB. pisze:

        Zielona Agentko – nie ma niedopatrzenia, bardzo dobrze że poruszyłaś temat Aarona, ile bym nie napisała i przestrezgała przed nim, tyle mało.
        Ma świetny PR i ludzie łapią się na to. Wiem, że niszczy ludzi po sobie kiedyś bardzo dobrze posprawdzałam jego i Jego metody oraz byłych pacjentów – klientów.
        Nie wiem tylko czy on to robi świadomie, czy jest tak przejęty, bo tego wtedy nie sprawdzałam, a teraz nie będę tam szperać, unikam gnid.
        Cały czas kradną nam wiedzę i to mamy w swoich ukrytych pokładach wiedzy, szperaja w nas jak chcą, należy się tym zająć !

    • LETO pisze:

      A.J.Stosuje jeszcze gowniana elohimska technologie.Takie niby lampki nocne albo drony w postaci lampek do sypialni sie podczas snu laduja.Pewnie to te skanery do podpieprzania nam wiedzy.To jakas gowniana technologia hebry.

      • Zielona Agentka pisze:

        Bo to typowy bezczelny elohimek jest. A konkretnie jak ostatnio zauważyłam, to hybryda elohima z Andromedy, reptyla i szaraka. Należy do 5 kręgu w elohimskiej piramidzie, który właśnie sie zajmuje wszelkimi gusłami i ezośmieciowym pieprzeniem o miłościach.

    • Ktoś pisze:

      Z jego gorącej fanki od wahadełka też już capi…. i to bardziej niż z demonicznego ołtarzu riese zwanym. Bardzo zjechała z wibracjami w ostatnich 3 miesiącach.

  18. BasiaB. pisze:

    CD. Dla Zielonej Agentki:
    „Może też się wydać to kontrowersyjne z mojej strony, ale ostatnio znalazłam też pewien cytat (i jestem pewna że nie przypadkiem), który wręcz jak ulał pasuje do obecnej sytuacji. To cytat Stalina: „Gdy dyplomata za wszelką cenę chce utrzymać pakt pokojowy, to znaczy że u granic już czekają gotowe dywizje czołgów i krążowników” – jeśli więc wszelka broń psychotroniczno-mentalna bombarduje mnie (albo i nas wszystkich) hasłami o złudnym pokoju… to czy te perfidne szuje szykują nam jakieś kolejne wyrafinowane a zarazem żałosne niespodzianki…? Jestem pewna, że tak.”

    Krótko – święta prawda – Szwadron u Drzwi.
    Nie tylko w przestworzach, czekają na hasło, miał nim być Berlin, teraz Ełk, mam nadzieję że da się to rozmyć i rozpuścić, bo gładki duda sprzedał nas już po całości, a Szydło wystraszona jak sto pięćdziesiąt.

    • Zielona Agentka pisze:

      Interesuje mnie dość ten cały Szwadron. To chyba jacyś jedni z wielu zarządców tego całego syfu, którzy byli tutaj już od początku tego więzienia… Bo jak pojawili się od razu w tak wielkich gęstościach…? Z kosmosu nie da się ot tak wskoczyć w duże gęstości, a tam w dodatku stacjonują nasi i sporo jest innych ras polujących wściekle na syfy z jakimi walczymi, bo niejednim się narazili.

      A, swoją drogą, właśnie odebrałam przekaz na temat tej floty którą Basiu widziałaś! To jakiś kolejny typ megahybryd stworów jakie znamy – głównie żydostwa z Syriusza, Oriona zmixowanego z tamtejszymi zwierzętami i doprawionego jakimiś zaklęciami hebrońskich nekromantów oraz – tu najciekawsze – domieszana w to jest również zmiennokształtna rasa Altarian. Zwróćcie uwagę na nazwę: Alt-aria, Alt-ARYA, ALTER-ARYA. To chyba wręcz podróby i zarazem przeciwieństwa nas! No to wszystko jasne, czemu wzbudziły u Ciebie takie odczucia.

      Z tymi zmiennokształtnymi już wiele razy walczyłam, ale teraz jakoś dopiero olśniło mnie pochodzenie ich nazwy! Wiem z doświadczenia, że to przebiegłe skurwiele i w dodatku bardzo depresjogenne i to oni mogą stać za sporą częścią tego syfu jaki się tu dzieje.

      • BasiaB. pisze:

        Mam takie wrażenie, jakby ich tutaj nie było wcześniej, chociaż jak się pytałam skad są i przybywaja dowiedziałam się że z Jowisza, to by potwierdzało Twoje informacje Agentko,
        bo ichni Syriusz, Jowisz, Uran Saturn czy Orion to nie to co MY wiemy i rozumiemy pod tymi nazwami.
        Musi być coś z tym Orionem na rzeczy, bo przedwczoraj cały czas patrząc wieczorem w gwiazdy zastanawiałam się o co kaman z tym Orionem ?! Długo nie dawało mi to spokoju, a na Oriona patrzę dość często ,wiec nagłe szukanie w środku wiedzy o nim było dla mnie samej zaskoczeniem.

        Dobrze ujęte – MEGAHYBRYDY, ale uważam że tam są 3 królowie czyli ich twórcy i właściciele, to o nich mówiłam jak są bezwzględni. Jaki władca taka reszta hybryd. Są POTWORAMI NIE TYLKO FIZYCZNYMI, ALE TEŻ PSYCHICZNO-EMOCJONALNYMI.
        To prawdziwe Bestie !

        Dzięki za nazwę Alter-Arya, to by wiele wyjaśniało, dlaczego chcą wykorzystać nasze sobowtóry, bo pisałam iż chcą nas poprzez nie zniszczyć, będą działać na nie.

        • Zielona Agentka pisze:

          Jowisz mówisz hmm… To by miało sens. Tutejsza więzienna gęstość to w końcu nie tylko Ziemia ale i cały ten układ. Zresztą sama pamiętam jak było z antychrystem. W Ziemi siedziało ledwie niecałe 10% jego składników, reszta była poupychana w reszcie planet.

          A i co do tych megahybryd – widzę że mają ogromne zdolności regeneracyjne, a ta glutomasa z mackami co atakuje spod ziemi to też ma podobny skład do nich, więc to pewnie ich dzieło. Dobrze na nich działa siłowe programowanie im apoptozy 🙂

        • BasiaB pisze:

          Każdemu z nas te nasze prace pójdą łatwiej, jeżeli kazdy pracując nad sobą np. obecnie przy klonowych sobowtórach – automatycznie zdubluje swoje działania na Ziemię. Jeżeli nawet nasza garstka zacznie ją oczyszczać z tego co jej zrobiono, a zrobiono to samo co nam, to kolejne zadania i działania pójdą nam łatwiej, bo my jesteśmy przejawieniem Ziemi czyli Ziemskiej Galaktyki Słonecznej.

          Akceleratory umieszczone wewnątrz Ziemi niszczą jej samoobronne pole radiacyjne, w które została wyposażona tak jak i my.
          W momencie kiedy jest stale zaburzane jej właściwe pole radiacyjne to samo dzieje się i u nas. Naprawiając siebie również intencjonalnie róbcie to na niej, bo to tak jak byście chronili i czyścili swoją matkę – macierz, bo tymże jest dla nas Ziemia.

    • Ktoś pisze:

      Przynajmniej teraz wiadomo co miał na myśli
      – niemiecki dyplomata mówiąc „o rasie jaka tu jest i rządzi od dawna”…
      – jakiś mnich mówiący o „czarnych prawosławnych świętach”
      – jest podłoże do „zagłady usa” (realizacji wizji cayna o „obudzeniu bestii”)
      – i co takiego jest wstrząsającego w tzw „ujawnieniu o ufo” że się boją powiedzieć nie tylko CAŁEJ PRAWDY ale nawet tej tyciutkiej z obawy na wstrząs poznawczy tubylców z ich judejskmi bożkami, aniołkami czy świętymi…

      I teraz zagwozdka czy ci „3 królowie” to faktycznie do Chrystusa z prezentami walili czy może tak jak teraz zaniepokojeni jego bytnością jeden z mieczem, drugi z trucizną a trzeci z fałszem i obłudą podążał by go zgładzić przybieżał. Swoją drogą to są pewnie ci „synowie noego”, pszczółki merrowingów etc….

      Jak coś to ja znikam za siódma galaktykę (żarcik ;p)

      • irman z Polonisza pisze:

        Trzej Magowie byli w porzadku ,mily Ktosiu , uwierz mi na Slowo !
        Na Ich pamiatke wlasnie i slynnych Prezentow…….wyposazylem folksdojcza konDonka ,przed wyruszeniem do Brukseli w nastepujace prezenty .
        Bryle tluszcu (duza)
        Piasek drobny
        Smieci (plus zeschle liscie)
        Zabral Podarki ,bez wdziecznosci , ale sprzeciwu nie wyrazil i slusznie , Unia to i bez tej Magicznie Hammujacej Mieszanki – zoombi przypomina .
        Niech sobie czarne scierwa nie mysla , ze pomyslowych Lechitow ……juz nie ma .
        P.s. Warto zauwazyc po czasie , ze odkad zawiozl ten zabojczy dla Wszelkich Maszyn
        MAGICZNY SMAR ,po dawnej Unii ,cien blady pozostal i angloidy czmychnely .
        A wiedza co jest grane ,bo samii rytualy dla unijnej Bestii celebrowali !!!

        • BasiaB pisze:

          „Niech sobie czarne scierwa nie mysla , ze pomyslowych Lechitow ……juz nie ma .”
          Doskonale ! ❤
          Mile widziana inwencja Lechitów pod każdą postacią 🙂

      • BasiaB pisze:

        Ktoś – przecież napisałam w poprzednim art., że to nie były prezenty dla klona zwanego Jezusem, tylko dla jego twórców zapłata za dostęp do tej technologii.Nie rozumiem po co Ci przywiązywanie się i określanie starymi nazwami, bowiem nie zmienia to faktu czyt to dana czy synowie noego, że należy sie tym zająć we właściwy sposób.
        Teraz mamy podobna sytuację, lecz deczko inna.
        „3 królowie” zostali wezwani przez idiotów iluminackich w ramach spłaty długu w związku z podarowana technologią i innymi zobowiązaniami. Ci sa w drodze, nie tyle żeby im pomóc jak skończyć z tymi ziemskimi krwiopijcami co nie maja umiaru w szantażu.Miarka się przebrała i 3 Kr. podążają chętnie z odmienną misja od zaplanowanej przez obecnych Uzurpatorskich władców Ziemskiej Galaktyki.

  19. Ktoś pisze:

    .https://www.youtube.com/user/NTNSTV/videos

    „Prognoza na rok 2017 – Wróżka Alis cz.2.mp4 ”
    – dużo o styczniu ;p

    Poza tym ta „flota” jeszcze leci? Może ktoś sprawdzić stan NA TERAZ?

    • LETO pisze:

      Wyglada Ktosiu na to ze flota zlapala jakies nieprzewidywalne meteory I sladu po niej ni ma 🙂

      • Ktoś pisze:

        Czyli wyszedł psikus. Dobre i to.

      • BasiaB pisze:

        Flota ma problemy od wczoraj, nigdy nie piszę ważnych wiadomości, bez odpowiednich zabezpieczeń i działań 🙂 W tej chwili jest doskonale – wpadają do czarnej dziury, jeden po drugim, zupełnie nie mając pojęcia o co kaman.
        Jednak za wcześnie na peany, proces likwidacji musi dobiec do końca.

        • BasiaB pisze:

          Każdemu, kto zareagował na mój alarm i wetknął we flotę swoje paluszki – serdeczne dzięki 🙂 ❤

          Należy namierzyć jeszcze ślad energetyczny po ich manewrach. Echo informacyjne i każdą wiązkę częstotliwości jaka zostawili po sobie, to ważne. Niektórzy ostatnim rzutem na taśmę wysłali SOS.

          To tak jak ktos może poszperać u nas co robiliśmy i myśleliśmy np 3 dni temu i jak te informacje nie zostały wykasowane to nagrały się w przestrzeni jak na telefonicznej sekretarce, którą można odsłuchać w każdej chwili.

          Tak czy inaczej przypominam przede wszystkim o krwiopijcach czyli sobowtórach !!!

        • Polka pisze:

          Paluszków nie wkładałam, ale wszystkie chwyty dozwolone.

        • Ktoś pisze:

          Jeszcze poproszę kordy planet skąd wystartowali a dane im będzie zobaczyć „wzniesienie” z bardzo bliskiej odległości. ;D

    • Ktoś pisze:

      i ten
      Prognoza na rok 2017 – Wróżka Alis cz.3.mp4

      dla poprawy nastroju

  20. Ktoś pisze:

    Agentko,
    napisz coś więcej o tym czymś

    ” A piąta to jakieś tajemnicze coś, z innego wymiaru zwanego Mrocznym Światem, tak odebrałam.”

    PS.
    Uważajcie na kule czarnej energii, jakie kochają się wdzierać w czakry zwłaszcza tę od serca. Strasznie okradają z życia…

    • Zielona Agentka pisze:

      Ok napiszę tyle ile wiem. Mroczny Świat to po prostu jeden z wielu wymiarów, przesiąknięty do cna szarym syfem i rodzący bestie z niego. Nie wiem dokładnie czy to jest cały wszechświat czy tylko pojedynczy układ planetarny, ale na pewno jest to ogromne. Te stwory wiem, że otwarcie lubią nazywać siebie czystym złem i podobnie jak reszta syfostworów mają podobne cele czyli ataki na wszystko co czyste i plugawienie tego. Ale ci mają o wiele bardziej wyrafinowaną technologię niż ci co zazwyczaj mamy do czynienia z nimi (a i ci potrafią mieć superzaawansowaną). Wiem że mają coś takiego jak podsłuchy czasoprzestrzenne i potrafią bardzo dobrze maskować swoje łącza. Przez to że są meganiskowibracyjni mają spore zdolności wskakiwania w gęste poziomy, coś takiego chyba że robią szybki i cichy teleport na jakimś odludnym miejscu i zaraz hop w duże gęstości. Oni tak jak jedni z wielu odebrali rozpaczliwe lamenty masońskich okultystów błagających o wsparcie z kosmosu, no i przyleźli tutaj licząc na jakiś interes, oczywiście kosztem nas ale i nie tylko.

      • Ktoś pisze:

        Aha… przerąbane…

        PS.
        jako ostrzeżenie Joe Cell – człowiek o gębie wyglądającej jak GLIZDA reklamujący się jako „wynalazca samochodu na wodę”. Nie oglądać od razu GLIZDA atakuje….

        Zresztą teraz jest taka „nachalna promocja” „darmowej energii” i pozostawiając na uboczu kwestię „Z KOGO i DLA KOGO” ona ma być darmowa (na przykład nie LUDZKA DLA TYCH STWORÓW) to jest taka gra

        Mass Effect o wojnie syntetyków z organikami gdzie właśnie jest motyw podsuwania kolejnym cywilizacją „technologii” (tam gwiezdnych wrót u nas „technologi keshe na przykład) tylko po to by rozwijająca się cywilizacja ROZWIJAŁA SIĘ DOKŁADNIE TAK jak tamci Kosmiczni Żniwiarze czyli ci ciemni o jakich piszesz od niej OCZEKUJĄ a co za tym idzie posługiwali się SŁABSZĄ WERSJĄ ich własnej technologii i byli wobec nich BEZBRONNI.

        • Zielona Agentka pisze:

          Dokładnie tak Ktosiu, dokładnie tak jest. To tak samo ten cały Elon Musk, też aż duszno mi się robi na jego widok i jakiś taki gniew mnie przepełnia.

        • Ktoś pisze:

          Teraz tego szlamu pełno wyłazi. Z każdej dziury niemalże.. fałszywi mesjasze ….. dajcie się zaczipować a damy wam (he he) „darmową energię”….. Taki lep na CHCIWE baranowo…. CHCIWE CHCIWE …..i jeszcze raz CHCIWE coby nie klnąć.

          ale (podobno) wróżba jest pomyślna….. jak się do września dotrwa ;D…. oczywiście… ;p

        • Zielona Agentka pisze:

          Poprawność polityczna też skoczyła do poziomu ekstremalnego no i tak jak mówisz – dajcie sie wyszczepić na wszystko, zaczipować, obstawić kamerami, fotoradarami i wyruchać w dupe to damy wam świat bez zła i agresji, gdzie wszystko i wszyscy siedzą szczęśliwi w kajdanach w klatkach i zapierdzielają 12 h za grosze 🙂

        • BasiaB pisze:

          Wczoraj „słyszałam” o dotrwaniu do września.
          Trochę długo, bo walczymy non stop od dłuższego czasu, chcą nas chyba wziąć na wyczerpanie.
          Piszcie tu nazwiska tych szarlatanów, bo zasługują na bicze za to co nam robią.
          A zbyt wiele osób jest dziecinnie naiwnych i łykają każdy przekaz i bluef.
          O Aaronie juz tyle tu młóciliśmy, a jego temat po raz kolejny wypłynął i dobrze !

      • BasiaB pisze:

        Oj – ciekawa relacja, ciekawa i bardzo szczegółowa, co bardzo pomaga 🙂

        Od kilku dni testuję rozcieńczanie swojej gęstości i wdrażanie sobie systemu antygrawitacji 🙂

  21. Ktoś pisze:

    Rok 2017 to kumulacja diabelstwa – Ks. Natanek
    .https://www.youtube.com/watch?v=rjdFwjz7jiw

    — natanek o 2017, „gościach”, datach, etc,
    ostro go tąpnęło poprzez święta….. wizja czy „boże” duszki ?

  22. BasiaB pisze:

    https://mistykabb.wordpress.com/2016/12/24/mityczna-warszawa-cz-11/comment-page-1/#comment-27827
    Irman z Polonisza : super – podoba mi się Twoja profesja i predyspozycje 🙂
    Dodajesz nam Ducha walki 🙂 Dzięki ❤

    • irman z Polonisza pisze:

      Wiesz Basiu , moja Dusza jest prastara i posiada znakomita Pamiec z dawnych MAGICZNYCH Epok . Niedawno max. przed rokiem ,patrzylem w zlotoruda Twarz ANUBISA , gdy Mnie Wazyl i nie czulem leku a dane mi bylo widziec co stalo sie z Gosciem ,ktory probie Wazenia przedemna zostal poddany !
      Pokaz mi smiertelnika ,ktory ,przed ANUBISEM nie wymieknie ?
      Kim sa ludziki najmozniejsze na Ziemi wobec Boga Anubisa ………. kawalkiem niczego !!!
      Skoro Swiety Sai Baba pojawil sie u mnie Pozegnac w godzinie swojej smierci …to chyba Cos znaczy i odebralem TO wyroznienie, jako Lechita ,bez cienia osobistych zaslug .
      Z milosci TO CZYNIE ,….. siostro Basiu …..nie lubie jak sukinsyny dzieci Boze krzywdza.

      • Polka pisze:

        irman, Sai Baba to raczej święty nie był.

      • BasiaB. pisze:

        Irman – każda Dusza jest PRASTARA – nie ma innych. Jeżeli Ciebie wyróznił sai Baba, to raczej bym pomyślała o bardzo dokładnym odgruzowaniu się, bo sai Baba jak napisała Polka, święty nie był, lecz był naszym wrogiem i to samo z Anu Bisem, tak wiec radziłabym zastanowić się nad sobą i stroną której służysz, bo dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane co widzimy na przykładzie kato lików, których odmawiane koronki i różańce w dobrej intencji niszczą nasz DOM !!!

        Nie jestem Twoja siostrą w takim wydaniu w jakim obecnie jesteś !
        Skąd Ci przyszedł do głowy ten nick ?

        IR – man z POL ON i SZA ?

        • irman z Polonisza pisze:

          Mile Polskie kobiety (Polko i Basiu) ,eksperyment oddzielenia Esencji od Osobowosci ,
          ktory opisuje Uspienski we Fragmentach nieznanego nauczania ,pokazuje niezbicie ,ze Duszyczki bardzo wielu, sposrod dwunoznych istot zwanych szumnie Ludzmi .sa na poziomie muszki jednodniowki albo n.p. leminga. Moja byla zona …n.p. w poprzednim wcieleniu byla Foka , co wcale nie zmienialo faktu ,ze Ja kochalem i opiekowalem sie !
          Swiat zostal ustanowiony w Porzadku Bozym i pewnej Hierarchii, zarowno w Niebie jak i na Ziemi , stad Staropolskie powiedzenie „nie rowna Swinia Pasterzowi ”
          Co za tym idzie rowniez postepowanie (Czyny) i Realne Zycie jednostek roznia sie od siebie. i stad zroznicowanie Zadan w zaleznosci od tej Boskiej hierarchii .
          Z tego mniej wiecej powodu , mnie dane jest zyc jak wolny Czlowiek w wyizolowanym od powszechnego syfu Srodowisku. , podczas gdy wiekszosc z Was wegetuje niewolniczo ,oplacajac daniny zbrodniarzom bez slowa protestu ! ! Jedyna Wasza wolnoscia jest sztuczny swiat internetu ….a poza tym – zgrzebna biedronkowa rzeczywistosc i zcoombialy Max.S. w roli bohatera dysput madrych.
          Prawdziwe widzenie Astralne ma ten szkopul w sobie ,ze odkrywa prawde ,zakryta przed zwyklymi zmyslami ( rozsadnego )Czlowieka i mam tu na mysli Prawdziwe Widzenie a nie angloidalnie stymulowane „polucje nocne” ,
          Dlatego bardzo szanuje Nauczyciela Sai Babe , widzialem i odczulem jego wspaniala Dusze . Na jego tle ….wybaczcie …wygladacie jak szare myszy przy Bialym Madrym i dlugowiecznym Sloniu , Gigancie jak Gora ,ktory w swoim trwaniu, ,widzial setki miotow myszek szarych
          odchodzacych po krotkim nerwowym zyciu w niebyt. Kim WY jestescie NIEWOLNICY ,
          aby Swietego oceniac , pokazcie w realu jedna setna tego co ON potrafil , wtedy bedziecie mieli Prawo sie wypowiadac na Jego temat . Podobnie a moze jeszcze bardziej rozsmiesza mnie Wasza wiedzaniewieda odnosnie Zywych BOGOW w tym rowniez egipskich . Po tym waszym wpisie moje drogie kobiety ,przestalem miec watpliwosci co do nominacji Grzecha S. na przywodce Polskiego Stada ,co uczynilem w kwietniu ub.roku
          z efektem w realu okolozimowym. Tak po prawdzie, to ja jestem irman Polski i nie sam sobie to Imie nadalem. Przez skromnosc tylko, zastapilem nazwe Ojczyzny mojej ,swieta wioska na Kujawach skad sie wywodze. . Kto mi jest Bratem i Siostra wiem az zadobrze , dlatego nie zmartwilem sie twoja Basiu reakcja , raczej ze wspolczuciem i smutkiem przyjmuje Twoje oswiadczenie.

        • BasiaB. pisze:

          Ir Manie – nic z tego co napisałeś mnie nie przekonało, bowiem moja wiedza nie wynika od żadnych guru, których traktuję jak zwykle 🙂

          Kiedyś, kilka lat temu – czego nigdy nie robię, zatrzymałam się by podwieźć taka bardzo chudziutką, drobniutką kobietę, powiedziała wówczas do mnie coś co uratowało mi życie w następstwie zastosowania jej rad .
          Chorowałam wtedy na silną astmę i zażywałam sterydy, które rozwaliły mi serce i cały układ odpornościowy.
          Powiedziała, że sterydów i encortonu nie wolno przyjmować później jak do godz. 7;30 rano, bowiem kortykosteroidy własne, uwalniają się w organizmie pomiędzy 6 a 8 rano.Żaden z lekarzy mi tego wcześniej nie powiedział, a ma to kolosalne znaczenie, bowiem steryd chemiczny przyjęty po 8 rano nie zadziała, tylko zostanie przesunięty w inne miejsce, a najczęściej poprzez system krwionośny trafia do serca, stąd te uszkodzenia. Po kilku kilometrach wysiadła, bardzo miło mi się rozmawiało z tą niepozorną kobietą. Jak ujechałam kilka metrów, spojrzałam we wsteczne lusterko i…własnym oczom nie wierzyłam!
          Nigdzie jej nie było, a było to prawie pustkowie, bo na tzw. przedmieściach niewielkiej gminy, gdzie o takiej porze nie było ludzi, ona po prostu zniknęła !
          Zabrałam ją z miejsca w którym nigdy nie skręcałam, zawsze jeździłam inną drogą !

          Drugie zdarzenie – kilka lat temu: kiedy byłam jeszcze całkiem zielona w sprawach duchowych, więc jak wiele owiec byłam fanką Sai Baby, byłam już wtedy po 1, a może i drugiej inicjacji Reiki.
          Zatrzymałam się, by podwieźć kobietę, która stała na takim zadupiu, iż wiedziałam że jak nie ja ją wezmę, to nikt.

          Okazało się, że była rosjanką dosyć dobrze mówiąca po polsku. Rozmowa zeszła na Sai Babę,pamiętam jak wówczas mi powiedziała jaki to oszust.Była bardzo mocno przeciwna całej szopce jaką kreuje na wyzysk ludzi, którzy w niego wierzą.Oczywiście byłam oburzona wówczas jej stwierdzeniami.

          Nasza rozmowa zeszła na Łukaszenkę, powiedziała wtenczas, że każdy naród ma takiego przywódcę na jakiego zasługuje. Co oczywiście tez mną zatrzęsło, bo kreowano nam w mediach Łukaszenkę na ostatnia bestię.

          Wielokrotnie wracałam myślami do słów tej rosjanki im więcej czasu upływało od naszego spotkania, tym bardziej przekonywałam sie o jej mądrości i racji.
          Teraz już wiem na pewno – nie myliła się w żadnym przypadku.

      • Ktoś pisze:

        Sathya Sai Baba – mówisz o tym pajacu mającym czelność się tytułować Reinkarnacją Śhivy ?

        • Pe pisze:

          „mnie dane jest żyć jak wolny Człowiek” błędy pozwolę sobie poprawić.
          Mogę tak punktować całą wypowiedź, hymm ale czemu nie jeszcze raz to zrobić „podczas gdy większość z Was wegetuje niewolniczo” a hhaaa. Dopiero od niedawna czytam ten czy tego bloga ale butą się wykazujesz ponad miarę.
          Tak jakbym wszedł na New jahwizalem i napisał im no co wy???
          Pozdrawiam:)

        • BasiaB. pisze:

          Nie tylko buta: pycha, arogancja,ignorancja, brak pokory, wiedzy, małostkowość…wszystko co jest zapisane w tablicach dla żydów 🙂

  23. Ktoś pisze:

    Zapomniałem napisać „koronka ma dziurę” i tej już nie powinna zalepić.

  24. Ktoś pisze:

    W rozwinięciu do paskudnej pogody za oknami dodam jeszcze iż w najbliższym czasie mogą oprócz wiatru, przejmującego mrozu i zmasowanych opadów śniegu wystąpić także przelotne cuda i długotrwałe manifestacje….

    to tyle co przekazano z biura meteo

    • smisnykolo pisze:

      w tvn przekazali że mogą być mrozy -10, ale co ważniejsze powiedzieli że lepiej aby dzieci nie wychodziły z domów.

      • jaga pisze:

        Ludzie zdziadzieli już do reszty 🙂 onegdaj 🙂 w podstawówce, na feriach jak nie było mrozu z 20 stopni to ferie wisiały pod znakiem zapytania, a jak w dzienniku zapowiadali, że będzie ze trzydzieści parę to radość była wielka, bo rzeka porządnie zamarzła i można było bez obaw dymać na łyżwach kilometry. Teraz z minus dziesięć wystarczy i blady strach pada ,,czy rano odpali czy nie?” 🙂 …tak mnie na wspominki wzięłło… i sanie jeszcze, i dzwoneczki, i póżne popołudnie takie ciemnoniebieskie.

        • Ktoś pisze:

          Za komuny LUDZIE Z BIEDY i BRAKU NA OPAŁ NIE UMIERALI….

          A teraz tydzień 20 stopniowego mrozu i nekrologów będzie na kilkadziesiąt tysięcy wpisów. I można deliberować co ważniejsze…. to że ja mam zabawę czy to iż ci tzw „nieprzystosowani” w walce klas wyginą.

        • jaga pisze:

          No jest burza i grzmoty, czyli fronty się starły, o ironio 🙂 relaksuję się właśnie przy kroplach deszczu padających na liście i odgłosach burzy, na przemian z szumem oceanu, ale za oknem w styczniu to się nie spodziewałam, dziwne to..

        • Zielona Agentka pisze:

          To wyobraź sobie, że jak byłam na starówce w Łodzi na sylwestra to banda nachlanych bydlaków omal nie sprała 3 dzieciaków, które sobie na uboczu petardy odpalały. Bo bandzie gnoi przeszkadzały wybuchy, takie wrażliwe mimozy z nich. Same chuchra z tych lemingów się robią i do tego paranoiczne, a jeszcze biurokratyczna sitwa dopasowuje swoje „prawo” do nich. Śmiać mi się chce szyderczo jak czytam wpisy lemingów gdzie najpierw chcą się na siłę zmusić do dobrego serca i kochania nawzajem, a potem cieszą mordy jak wprowadzane są jakieś mandaty za pierdoły, i jeszcze prześcigają się czego to oni by nie wprowadzili w swoim „idealnym” państwie 🙂

        • BasiaB. pisze:

          POGODA: nadszedł mzimu, i po mzimu 🙂
          O tym „mzimie” słyszałam od przedwczoraj, tylko nie wiedziałam o co kaman oprócz tego,że Ktoś używa tego sformułowania 🙂
          Mzimu się jednak zdechło 🙂 cokolwiek to mzimu oznaczało.

        • jaga pisze:

          Będę deliberować, i nie mam zamiaru oddawać dobrych paru kawałków z dzieciństwa dlatego, że świat jest taki jaki jest. I przestań krakać, jak moja mamcia daję słowo.. Zawsze wsadzi to ,,zamartwianie” się na zapas.. moooooooooooooooooooogę mieć trochę przyjemności z życia, czy już mam się ukrzyżować bo dzieci w Etiopii ciągle głodne…….a ptaszki na dworze nakarmił co? 🙂 słoninkę powiesił ? he

  25. Ktoś pisze:

    Jak wiadomo w różnych religiach jest BÓG czyli NASZ bóg i buk….czyli WROGI naszej religii bóg…

    Mzimu jest twórczym rozwinięciem pojęcia buk…. pierwotnie było stosowane w stosunku do wszelkich bożków z szamanizmu murzyńskiego… zwłaszcza tego głównego. Ten epitet podobnie jak nazywania słowiańskich bogów karłami pokazać WYŻSZOŚĆ boga żydów nad innymi….

    Ale że sam buk żydów to mzimu to go tak nazywam…. bo się łatwiej pisze…..

    • jaga pisze:

      Kali ciągle bał się mzimu i wiedział co robi 🙂

    • BasiaB. pisze:

      no to mzimowe ryty, ta czarna maź nad Polską, cosik chyba wyparowała.
      Niemniej w piątek mamy szabasowe 3 króli 🙂
      a za tydzień 13 w piątek mają swój wielki dzień:
      15. Shevat Tu B’Shevat – Jewish Arbor Day. Celebration of new fruits and the land of Israel.
      z tłumacza: Tu B’Shevat – żydowska Arbor Day. Obchody Nowego owoców i ziemi Izraela.
      hahaha – Nowe owoce 😀 po owocach ich poznacie ? 🙂
      Oni coś rodzą, czy zbierają ? robią żniwa ?
      I znowuż podpięcie pod AR !
      bor – rob-oty ?
      Ar bor –> (szwedzki) życie Ar !!!!!
      Rodzą się do nowego życia dzięki podpięciu pod nas i zamiany rolami.
      Czyż nie pisałam że po Nowym roku zaczynają się na nas paść po uprzednim zakodowaniu nas w kolejnym kole karmy ?!
      3 królowie podpisują im glejt i zgodę na dalszy wyzysk ArYa i w następnym tygodniu zaczynają świętowanie nas jako wołów roboczych, bo w zamian za to oni mogą żyć naszym życiem.
      Ponaglam w sprawie sobowtórów. Duża część poszła w pizdu i Komorowski wylądował dziś w szpitalu.

  26. Ktoś pisze:

    Nie wiem co jest ale dużo obręczy wyłazi…… jak hula hoop ale martwe….. czuć jako palstik

    • BasiaB. pisze:

      no i dobrze ! Ziemia tez się czyści – pisałam w nocy, że kiedy jej pomożemy nam będzie łatwiej i na odwrót.
      To nieczynne portale łączące Ziemię z jej klonami, sobowtórami i podprzestrzeniami.
      Hula hoop – to zniszczone podprzestrzenie – pisałam jak wygladają – zapadły się i unieczynniły.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s