Nelewka czosnkowa – MUKI

Nalewka czosnkowa-sierpień 2015r.

(http://muki.salon24.pl/662935,starosc-starca)

Prawda jest taka, trzeba wyprodukować dwa rodzaje spirytusowych nalewek wyciągów z czosnku.

Jedną stymulowaną światłem nocy

i drugą stymulowaną światłem dnia.

Kiedy będą gotowe poza wartością smakową nic z nich nie zyskacie.

Klucz znajduje się i nie każdy go otrzyma i dostanie.

Pamiętajcie ze powinni go stosować przy wychodzeniu z chorób zakaźnych, bakteryjnych i wirusowych, to jedyny wydaje się i ostateczny suplement.

Znali ten wyciąg już w Starożytnym Egipcie i Tybecie, i nie wydaje się logicznym aby ten element natury był naturalnym wytworem tego świata.

Przepis wyciągu ale nie ekstraktu wygląda następująco.

350 gram rozdrobnionego na miazgę niemalże czosnku zalewamy 250 gramami 45 % alkoholu.

Przygotowuje się dwa takie zestawy.

Oba hermetycznie zamykamy jeden zestaw wlewamy do ciemnego naczynia stawiamy w chłodzie i ciemni. Drugi do szczelnego białego czyli przezroczystego naczynia i wystawiamy na słonce. Dzień w dzień. Przez 2 tygodnie. Potem jak najszybciej cedzimy i płyny przelewany ponownie i nadal dwu tygodniowa kwarantanna. Ciemy do ciemnego jasny na słonce.

To wszystko.

Zażywamy kropla po kropli. Przyjmując je z odrobiną wody.

Ale, ale,,,,,,,,,, to nie wszystko. Klucz jest i mnie bez niego nie wiele zyskacie a szkody sobie narobicie znacznej. Niektórym bez klucza może i pomoże innych srogo zawiedzie, jeszcze inni dużo zapłacą za chciejstwo.

Nie polecam nikomu stosowania kuracji samodzielne i samowolnie w żadnej więcej jak kropla ilości i jak i kiedy chce. Każdy czyni to na własny rachunek i własna odpowiedzialność.

Czosnek kruszymy z dala od powietrza czyli tuż po jak najdelikatniejszym obraniu zanurzamy w alkoholowym roztworze i rozgniatamy dokładanie jak najlepiej potrafimy.

@LUKUCJUSZ

2 tygodnie w świetle nocy – czy Księżyc ma być rosnący, czy malejący? czy to jest istotne?
……W ogóle, nie jest istotne w świetle nocy znaczy się w ciemni i chłodzie. Aby tylko część przereagowała z czosnku. Ta cześć której należało by oczekiwać. Ona nie pojawia się jako substrat w świetle dnia.

czy nalewki po przygotowaniu można zmieszać, czy pozostawić i używać osobno? kompletnie złe pytanie.
Pisałem  o mieszaniu lub wstrząsaniu?

czy czosnek może być zalany alkoholem i pokruszony bez obrania z ostatniej warstwy łupin?
Nie –Najlepsze efekty uzyskuje się kiedy obierzesz główkę w całości a ostatnie odkrawasz piętkę i natychmiast umieszczasz w alkoholu. Idzie o to aby jak najmniej olejki eteryczne miały styczność z powietrzem.Powietrze je wręcz w astro tempie rozkłada.
Ideałem by było odkrawać stopkę główki czosnku w alkoholu ale wielu z wielu takiej możliwości mieć nie będzie i nie ma.
W tym alkoholu co odkrawasz i zgniatasz jest ta cześć biała lub osobno czarna.
Nie mieszasz wyciągów białego i czarnego bo maja inną konsystencje inną barwę inną gęstość i lepkość inną przezroczystość.

Pamiętaj ze po wykonaniu całości kiedy masz oba argumenty potrzeba jest klucza. Tylko z kluczem będzie działać..

Kuracja chorobowa trwa maxa 8 tygodni. Dzień w dzień.
Profilaktyczna tak długo jak chcesz. Po 8 tygodniach widać wszystkie za i przeciw. Nic nie da się ukryć nic zafałszować niż zbałamucić.
Potem przechodzimy do drugiego antybiotyku w liposomach no tego trudniej wykonać w domu dużo trudniej ale i warto i po 10000000 % się opłaca. Ale czystość i dokładność musi być na najwyższej półce, nie można sobie bimbać. Bo zaszkodzimy sobie sami.

i nie dwa a 2 x po dwa tygodnie.
pierwsze dwa w reakcji
drugie dwa po odsączeniu i dojrzewaniu.

…czyli kluczem jest odpowiednie w czasie i ilości, naprzemienne przyjmowanie wyciągu białego i czarnego?
Nie. – kluczem jest suplement bez którego to nie działa.
Znaczy działa tyle ze bardzo słabiutko.
Białe i czarne – bo mnie łatwiej będzie może w przyszłości określić o który filtrowany wyciągiem suplement idzie omawiając jego aktywność czy zastosowanie, czyli ten wykonany w ciemni lub ten wykonany na świetle.
Różne miejsca dają rożne własności czyli składy w sobie aby mieć całą gamę substancji aktywnych a nie wszystkie i nie za każdym razem one są potrzebne, z reguły są.
W świetle nie znaczy ze muszą być w pełnym słońcu ale mogą bo idzie o składową „”fali”” tego słońca a nie o samą zasadę nasłonecznienia.

Oba alkoholowe wyciągi maja różny skład ale podobny sobie, i różną zawartość w sobie elementów czynnych i aktywnych.
Jednemu potrzeba więcej części jasnej innemu ciemnej. Można te krople potraktować jako cegiełki będzie łatwej nad tym zapanować.
Żeby z tego korzystać poprawnie trzeba znać swą morfologie. Na pałę nie ma co łykać bo efekty będą marne do szkodliwych.
Omawiam zasady – odpowiadając na pytanie – ale nie klucz.
Klucz łączy owe cegiełki i aktywuje je energetycznie w postaci zmniejszenia napięcia powierzchniowego wyciągu przez co organizm może dobrać się do zawartości poszczególnych elementów substancji aktywnej. Może je pobrać i przeszczepić do swych wyprodukowanych forma ale nie pełnych bo brakują właśnie te dopiero co dostarczone cegiełki aktywowanego wyciągu..

Więc odtwarza pęczki neuroprzekaźników w pierwszej kolejności a potem jeśli organizm się nasyci czyli wypełni poprzez przedłożone podawanie co trwa z reguły jakieś 4 tygodnie zacznie zwalczać infekcje bakteriologiczne i grzybiczne. Nie można się tego nażreć bo przeleci nie wykorzystane przez organizm, dlatego nasycenie trwa i trwa bo organizm musi przerobić i przetworzywszy kolejno podawane paczki substancji aktywnych.
To chyba proste na zrozumienie zasady systematyczności podawania każdego z rodzaju leków.
Dużo niczego nie daje i nic nie załatwia, bo fabryka nie jest w stanie przerobić towaru zaopatrzenia.

Korzyści są spore. Wysiłek żaden,ale dupsko trzeba ruszyć samemu.

Dając organizmowi budulec do odtwarzania połączeń dajemy więc naturalny betabloker, ale jednoczesne substancję aktywną której organizm nie wyprodukowuje sam bo wzorców i substancji aktywnych ze względu na stan chorobowy nie ma.. umiejętnie dawkowane i dodatek główny do klucza, czyli 7 substancji życia stawia na nogi nawet słonia.
Nie wszystkim, wszystko trzeba, chyba że są tak zajechani że wewnątrz nie mają – nic, ale mądremu to i listek starczy,

Kolejnym elementem po tym omówieniu będą liposomy. A w zasadzie tylko jeden z nich.
Bardzo ważna cześć do wykonania. Kto nie ma UV musi korzystać ze słońca. Lub nie jeśli ma to gdzieś i wszystko chce.

 „Zważyłam zakupiona wczoraj dużą główkę czosnku.Waży 72 g,po odliczeniu odpadu,zostaje nam 70 g.
W takim przypadku trzeba użyć około 5 dużych,świeżych główek czosnku.To inf. dla tych co nie mają czułej wagi domowej.

Jednak przechodząc do czosnku – mam pytanie, czy można taką głowkę czosnku pomiażdżyć już w środku słoika z alkoholem ?
Takim przyrządem kuchennym ?
Nie ma znaczenia czy czosnek zostanie poddany maceracji:……..:

„””Maceracja to jedna z metod otrzymywania leków roślinnych i homeopatycznych, stosowana w preparatyce farmaceutycznej. Polega na wyodrębnieniu wybranych składników z materiału (najczęściej świeżego lub suchego surowca roślinnego), poprzez moczenie go w rozpuszczalniku najczęściej wodzie.
Wytrawianie surowca metodą maceracji trwa do momentu wyrównania stężeń między surowcem a uzyskiwanym płynem. Nie można tą metodą uzyskać preparatów zagęszczonych. Preparaty uzyskane metodą maceracji to maceraty.””
………. czyli rozdrobnieniu w alkoholu wewnątrz słoja czy innego szklanego naczynia a potem przelany po rozdrobnieniu do właściwej =butelki i szczelnie zamknięty.
Idzie o to aby jak najmniej był poddany na działanie powietrza które w astronomicznym tempie rozkłada najcenniejsze substancje w nim zawarte. Substancje są wewnątrz w czosnku dlatego ma tak dziwną strukturą podobną do skóry człowieka zewnętrzne się łuszczące okrywające i wewnętrzna masę skupiającą.
.
……..Napisałeś – 45 % alk……….
Owszem 42-45% to nie wymysł czy jakaś taka bzdura. Ilość czosnku wagowo po maceracji rozdrobnionej odpowiada ilość substancji alkoholu zdolnym do opuszczenia zawartych w nim składników substratów. Zbyt mały % nie wniesie niczego dobrego jak i nadwyżka % niema żadnego zastosowania. % niczego nie wniosą i niczego nie przeniosą. Pozycja właściwa % wynosi w stosunku do czystej wagi czosnku 43%.
Nie utrzymacie jej więc wahania nieznaczne w górę nie wiele wniosą ale wyciąg będzie pełny. Mniejszy % wiadomo czym skutkuje..
Spiryt – alkohol jest środkiem transportowym i po kropli używamy w spirytusie-alkoholu aby powietrze jak najmniej miało dostęp do odciągniętego surowca.

Czy 1 słoik – nocy – mogę trzymać w lodówce – tam ciemno i zimno ?
W ciemnym chłodno-zimnym miejscu ale Nie W LODÓWCE. Myślę ze poziom 3-8 stopni ciepła starcza.Ciemny  kąt gdzieś w piwnicy przy ziemi ( gruncie).
Pisałem ciemny pojemnik butelka szczelnie zamknięta – bez dostępu powietrza.

Czy to co napisałeś oznacza że po 4 tygodniach ten wyciąg jest juz gotowy do przyjmowania ?
Tak po 2 tygodniach odpieczętowujemy- przesączamy wszystko kilka sączków do kawy ja stosuje dwa jedno w drugim i po przesączeniu zlaniu szczelnie korkujemy z powrotem odstawiamy w to samo miejsce w celu dojrzewania i od odstania, które czasem przy mniej dokładnej pracy opadnie jako szum na dno..
W białym z białej butelce wystawnej na słonce nie stawimy tego aby słoneczko operowało w butelce tylko po to aby promieniowanie UV zmieniło w wyciągu macerującym skład i wyizolowało witaminę D. To dla mniej kumatych. Ale nie tylko bo zmiany zachodzą znaczne.
W związku z czym można co dnia obserwować co się dzieje i jak się zmienia w 2 i kolejnych 2 tygodniach substrat jaki będzie się pozyskiwał bo nie sadze abyście mieli promienniki UV których z innej przyczyny pisałem.
Słonce jako promiennik UV.
„No tak, ale bez tego klucza to nawet nie wiadomo ile ,kiedy i z jaką częstotliwością.”   Klucz to nie tylko co i jak i w jaki ilości. – to pryszcz raczej bardziej indywidualny.
Lecz to substancja aktywująca taką zmacerowaną z wyciągu strukturę. Kropel parę można używać jako dodatku do smażenia i tyle z niego wartości..
Żeby działał w organizmie mus być ten klucz aktywator……………

Ale mniej świadomości ze jednej substancji przylądowo bez urealnienia jasnej substancji można dać 3 i ciemnej 1 lub dwie a czasem i 5 kropli. To zależy co komu i jak potrzebne i do czego.
Tak prywatnie nie daje swych odkryć doświadczeń spostrzeżeń, co daje to jakby z takiego przymusu aby biedacy i żebracy miale a nie musieli oddać nawet tego czego nie mają czy nie mielili ale mam świadomość ze żadne z nich jak i do tej pory nie uszanuje tego co ma czy dostaje.
Ludzie są jak ludzie. Dlatego mój projekt jest dla nich nie dostępny…….bo jedyne co potrafią to zadawać innym cierpienia.
To nie moje odkrycie – z tego co wiem ma co najmniej 5000 lat a zapewne z chmury tego nie wyciągnięto wiec tych tysięcy może być dużo dużo więcej.
Ja tylko podaje swe doświadczenia i Eksperymenta. Nie pisze językiem nauki czy technicznym balansując na krawędzi nie zrozumienia aby jak najbardziej było czytelne w języku potocznym……( codziennym).

„Wczoraj kupiłam czosnek u sprawdzonej osoby,która ma własne plony i produkty………”

nawet nie wiesz i świadomości nie masz jak wiele masz racji………
ale co z tego skoro nawet i od ciebie oko i ucho odwracają a potem będą się czołgać? ja nie chce ani ich ani ich pieniędzy…….niechaj oddają je swym wrogom….

Zachować czystość to nie znaczy ścierką maznąć w prawo czy lewo. Znaczy sparzyć, wyparzyć wygotować szczelnie zamknąć a otwierać tuż przed przygotowaniem.

Przygotowuję zestaw w czystym dużym rozpiętym plastikowym przezroczystym worku który jest wewnątrz ultrafioletem przeskanowany.
Wam nie dostępne ale jeśli zechcecie zachować czystość i bez tego można to wykonać. im czyściej tym wynik lepszy.

Jeśli nie masz piwnicy, a trzymanie w lodówce jest niewskazane to najlepiej chyba wkopać beczkę ziemię by tam w optymalnych warunkach trunek sobie dojrzewał. Ja tak właśnie zrobię.

”..czy naczynie do ‚białej’ mikstury ma być z ‚normalnego’, białego szkła?  Nie bardzo ono przepuszcza promienie ultrafioletowe (a może ta ilość przepuszczana wystarczy?)…”
Bardzo słuszna uwaga. Można nie korzystać z butelki a słoika typu Weka. Lub białego plastiku.
Problem UV niemal dla wszystkich. Ja wkładam swe UV do wnętrza maceracji w postaci rury wyładowczej niskiego watarzu, czym zabijaj mikroby i inny szajs, czego wy sami wykonać nie wykonacie więc dostępne wam sa sterylizacja w wysokiej temperaturze tak zwanej pary przegrzanej czyli np.: kąpiel w samowarze, butelki czy słoika. więc to inny problem i moje rozwiązanie chociaż wygodne, nie do zastopowania w przeciętnym rozwiązaniu.

Ponieważ mam świadomość że temu nie dorównacie na zasadzie rób i błędów ustaliłem poziom zw miarę przyzwoity czyli dwa tygodnie przed i po. wiec 24 dni do 30 co daje miesiąc maceracji i leżakowania – dojrzewania.

Szkło ołowiowe/kryształowe pewnie przepuszcza znacznie lepiej, ale jest to szkło ‚ołowiowe’. Czyli laboratoryjne.

Ponieważ nie mam tutaj dostępu do spirytusu (rektyfikowanego), to którą z czystych wódek dopuszczasz? Pewnie będzie problem z procentowością. A tzw. ‚księżycówka’?
Nie bo ma zbyt dużo fuzli.
A co za problem nabyć czystą czy spiryt i go rozcieńczyć?

Ale jak będzie leżeć na słoneczku i pół roku nie będzie gorzej tylko lepiej wsio przereaguje. Raz zapomniałem i stało to chyba z rok spokojnie, a zrobiło się na złoto żółte takie ku brązowemu i geste niczym syrop lub miód było ekstra aż szkoda było rozdać..
Ale co ciekawe teraz ostatnią partię wsadzę w najbardziej zdumiewające miejsce na świecie ciekawym co z tego się urodzi………..

Pamiętajcie jednak co tu zapiszę,
Podałem jak zrobić poprawnie i pozytywnie najcenniejszą rzecz dla naszego ciała warte kopę złota.
Z drugiej strony jak się zacznie macerować warto wiedzieć jak stosować. Ale nie znaczy że macie klucz, klucz aktywujący jest dla mądrych nie dla głupców i nie dla każdego taki sam, ale nim zażyjecie pierwszą z kropel musicie wiedzieć o sobie co nieco
co wam wolno, a co z daleka z waszymi łapkami trzymać
tyle ze to w cz2.

Temat bardzo mnie interesuje bo od kilku już lat zażywam bisocard. Poczytałem – dopiero teraz – o beta-blokerach:
http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1584011,1,vademecum-beta-blokerow,index.html
Już ten mikro artykuł uświadomił mi powagę tematu a mimo mej dolegliwości jestem noga w tym zakresie.

Czy ciemna mikstura i jasna mikstura to jakby odpowiedniki dla ukladu parasympatycznego i sympatycznego.?

Coraz bardziej jestem zadowolony że zadajecie pytania.
to są sprawy bardzo poważne wielu jest podobnych mnie zawałowców osierdzowców, płytkowców zatorowców, zasyfionych całymi koloniami i hodowlami bakterii innego żerującego świństwa.
co co podałem jest sprawą bardzo bardzo trudną, nie każdemu inie dla każdego, ale dla wielu i bardzo wielu. nic nie wiecie o metabolizmie ciał waszego co mu potrzeba a co szkodzi.
co to są. neurony i jak i co je u was niszczy.
to trzeba omówić. wykonujecie wyciąg i stoi i czeka, a przez ten czas uczymy się podstaw z podstaw.
potem podam klucz, tym co potrzebują. a już trochę takich wynalazków ja ja jest.
Pamiętajcie też ze sporo jest obelżywych i prześmiewczych tekstów w kierunku mojej osoby, wiec co podam powinniście jeszcze samodzielnie sprawdzić podzielić to wszytko przez 4 i podjąć decyzje.

Ostatnio jestem niedojdą co sklecić zdania poprawnie nie potrafi…..
wiec decyzje pozostawiam wam samodzielnie do podjęcia poprzemyśliwaniach.

Szanowni czytelnicy:
Każdy zainteresowany luka na ten adres:
http://zdrowie.med.pl/witaminy/wite_3.html
i zaczyna głębokie czytanie dotyczące zawartości tej strony od a do z, zaczynając od pozycji1. co to są witaminy.
I całą tę prace opanować na co najmniej dostateczne,
Dla napalonych i sercowców szczególnie polecam: Witamina E;
FUNKCJE WITAMINY E W ORGANIZMIE:
To niezbędnik aby można było sobie dalej gadać. Mnie wyzwoli z pisania i popisywania się a wam przyda się jak dobra bułeczka.

  • czy ząbki obieramy nożem stalowym czy innym, byle nie metalowym? 

każdy kucharz dobry wie że nie. Metal wchodzi w reakcje – napisałem wiec żeby główkę zanurzyć i tam ją rozgnieć. Nie będzie metalu nie będzie powietrza nie będą zachodzić niepożądane reakcje i połączenia..

-czy gramaturę czosnku i alkoholu można podzielić proporcjonalnie, czy lepiej wyrobić wszystko na raz?
wedle uznania. to nie ma nic do rzeczy, należy tylko zachować proporcje w górę lub w dół. jednak im dłużej leżakuje tym lepiej. Jasne ze są granice przyzwoitości ja ją oceniłem na jakieś max 18 tygodni leżakowania. Będzie dłużej twoja wola.
Uważam ze przedział 2 x 14 dni jest wystarczający aż nadto.

 – czy można wyparzyć naczynia w piekarniku, bo napisałeś, że należy wyparzyć parą przegrzaną, nie mówiąc o lampach UV. A jeśli do czystego naczynia wleję spirytus 98%, to czy on nie powinien wybić wszystko co żyje w naczyniu i go zdezynfekować?

Jedni mają to inni to a jeszcze inni tamto.
Chodzi o zachowanie jak największej czystości i sterylności.
To nie jest laboratorium, o bakterię nie będziemy się bić, to jest dom, miej to na uwadze. każdy sam ocenia swą możliwość. Ten co czystości nie utrzymuje skromnej nawet na co dzień nic nie zdziała, wszystko mu przepadnie jak zwiędły kwiat.

Może będę upierdliwy, ale główka czosnku a ząbek czosnku to dwie różne rzeczy. Nie wrzucę całej główki czosnku do alkoholu i tam ją rozgniotę.

350 gram rozdrobnionego na miazgę niemalże czosnku zalewamy 250 gramami 45 % alkoholu.
Widzisz tu wpis, zapis – główka lub ząbek?
Niemniej każdy kumaty wie jak wygląda czosnek i jak się go oporządza. a co w łapie zostaje po oczyszczeniu.- ząbek. czyli jakąś tam część z całości bo raz ich jest więcej raz mniej itd……

” I dlatego pytałem o obieranie samych ząbków z tej ostatniej koszulki. Rozumiem, że tą czynność robię np. nożem ceramicznym.”

No super, ja obieram czosnek z koszulki palcami a nie są ceramiczne i też jest dobrze……Nie ważne gdzie będziesz przygotowywał drugą cześć z całości i w jakimś świetle poza tym iż wspomniałem ze w ciemnym miejscu i zimnym czy chłodnym ale nie w lodówce wiec powyżej 3-8 stopni. nie idzie o zaciemnienie ale i promieniowanie UV. Nie powinno ono dochodzić i zmieniać skład i stan tego w ciemni uzysku ale powinno zmieniać stan tego uzysku co jest w w jasnym.
Wszystkie wyroby czosnkowe fabryczne przygotowywane są w zachowaniu ciemni. Żaden z aktywacją słońca, a często wspominałem ze leczyć trzeba światłem.

Kluczem są suplementy stosowane wraz z nalewką – wyciagiem:

LEK czosnkowy. A wiec:350 g czosnku polskiego.250 g bialej wodki 45%. Obrac zabek-wrzucic do szkla gdzie juz jest Alkohol 250g.Uwazam,ze dobrze bedzie kazdy zabek oddzielnie zdusic i tak do 350g.Rowno biale szklo i ciemne.Ciemne do ciemni jako takiej,biale najlepiej gdzie slonce.Po 2 tygodniach dokladnie odcedzic i zpowrotem do tych samych,czystych szkiel.I teraz moje pytanie: Mieszamy czy nie?Ktore uzywamy? Na lyzke wody czy pol szklanki.Jak duze krople(srednio)?Jak czesto?Kiedy ciemne,kiedy biale?Nie jest Problem to wykonac,Problem to jest jak prawidlowo przyjmowac. „

Powiedziałem ostatni antybiotyk, dostępny biedakom i żebrakom.
Kiedy zamknął wam bramy zostaniecie z deską w nocniku jak w dybach. A wówczas odra i cholera i dur brzuszny i koklusz was wykończy, będziecie płucami pluli, suchoty będą codziennością a gdzież wasi guru i bogowie? nie wspominając o ospie czy ………

Wyciąg czosnkowy nie jest żadnym panaceum.
To naturalny jedyny i ostatni antybiotyk i nabytek dla żebraków bo takimi będziecie i zostaniecie. Można go uprawiać nawet w donicy w domu na balkonie. Tak jak Aloes.

To lek na robaki, mikroby, drobnoustroje, bakterie, gronkowce itd. lek dla starców i staruchów nawet 30 letnich tych którzy żyją a nie chcą być jeszcze roślinami, poprzez swe substancje czynne i aktywne po zaktywowaniu wspomaga odtwarzanie połączenia zakończeń nerwowych – neuroprzekaźników swymi związkami.
Jest również lekiem przeciw gangrenie o czym mało kto wie i grzybicy. Zapamiętajcie sobie jedno – wystrzegajcie się jakichkolwiek szczepionek zwierających  TIOMERSAL. Prześledźcie w jakich szczepionkach on jest., to i włosy wam wypadną z wrażenia,

wiki którą nie trawie – ale ją uwielbiacie – podaje:
Tiomersal – metaloorganiczny związek chemiczny, sól sodowa kwasu etylortęciotiosalicylowego, odznaczający się znaczną toksycznością. Substancja konserwująca używana w starszych typach szczepionek (choć nadal występuje w niektórych szczepionkach dla dzieci), niektórych maściach i innych postaciach leku. Ponadto w recepturze aptecznej jako konserwant leków okulistycznych. Bardzo rzadko jako lek przeciwgrzybiczy w dermatologii.

Mertiolat szybko i dobrze wchłania się po podaniu. Jest metabolizowany do etylortęci i kwasu tiosalicylowego, które następnie podlegają dalszym przemianom (ważne znaczenie ma tworzenie kompleksu z cysteiną) i wydaleniu. Etylortęć, w przeciwieństwie do bardziej szkodliwej dimetylortęci, nie wykazuje skłonności do bioakumulacji w organizmie człowieka. Jony rtęciowe Hg2+, powstałe w wyniku częściowego metabolizmu etylortęci, pozostają w organizmie znacznie dłużej; czas całkowitej eliminacji z organizmu wynosi ok. 120 dni[5][6].

…..120 dni? ….bzdura nikt tego nie sprawdził i nie zbadał nawet amerykanie z czego się tłumaczyli przed komisją do spraw dobrostanu człowieka. i po kościach się rozeszło wielki szum toaleta zamknięta. Macie wybór – CZOSNEK – TIOMERSAL. kto wybierze co?

Nalewka jaką opisałem skromnie działa na różne grupy krwi z różną mocą w zależności nie od grupy ale od zasobów biologicznych orgazmu.

Przeznaczona jest głównie dla grupy 0 Rh -, szczególnie – czyli dla takich jak ja sam…..
Inni też mogą to spożywać ale wyniki uzyskane będą słabsze spoza, co poniżej wyniknie z podanego wpisu.
Odtwarza przy stosowaniu połączenia nerwowe w mózgu czyniąc ich przyrost naturalny, poprzez co chory w znacznym stopniu uzyskuje samodzielność i poprawę zdrowia.
Góra ¼ łyżeczki do pół łyżeczki w trudnym stanie co dnia rano wraz z pożywieniem lub też tuż po. To silna wbrew pozorom dawka i uzależniająca jak narkotyk ale stawiająca na nogi w szybkim czasie. Z tym ze do śmierci nie można przerwać podawania nalewki.
Zatrzymanie podawania nie skutkuje złymi stanami czy utratą życia bo „” pacjent” zapada w sobie i staje się rośliną bezwolną ale powrót do stanu sprzed podawania. Czyli nawrót choroby..
Chodzi oto ze organizm nie produkuje sam substancji i powiązań jakie tworzy wyciąg czosnkowy w organizmie wiec brak tych powiązań skutkuje oczywistym nawrotem stanu chorobowego.. TA nalewka jest przede wszystkim na Aldschaimera,,,,,i podlonych tej chorobie stanów otępienia starczego….
Czasem trzeba podać dodatkowo w postaci nap: ciasteczek zapieczoną marychę średnio 1/30 grama dziennie ale w tym kraju to nielegalne przestępstwo.
Sporo osób korespondujących ze mną zażywa ponad rok te nalewkę w postaci od 1 do 4 kropli co dnia i jak piszą sami ich życie znaczne się zwolniło z negatywnych sytuacji. Organizm poprawił swe dzianie i czynności a umysł stał się bardzie lotny i postrzeganie też znacznie przyspieszyło. Wróciła pamięć i sporo zdarzeń już od dawna zapomnianych w przeszłości. Ilość infekcji zmalała do niemal zera i stan organizmu wszedł jakby na wyższą półkę. A przede wszystkim co dziwne wszyscy oni piszą ze zaczęli inaczej postrzegać świat i jego otoczenie. Na to co w starym układzie nie mieli czasu i ich denerwowało doprowadzając do pasji, teraz najzwyczajniej w świecie to postrzegają i analizują w najwyższym spokoju.
Sporo wiec stanów negatywnie chorobowych zostało wyciszonych i znaczna ich część po prostu znikła typu krwawień, owrzodzeń , problemów żołądkowo – jelitowych.
Skutków ubocznych nie zauważyli żadnych negatywnych. Co do reszty nie będą się rozpisywał.
Dla osób zdrowych klasycznie ze tak mówiąc spożywanie co dnia skutkuje zmianą podatności organizmu na różne klasyczne do tej pory infekcje. Przez co wzrasta prężność płucna i poprawia sie drastycznie krwioobieg i ilość przyswajanego pokarmu dla ciała poprzez krew transportowaną.

Nie chciałem podawać klucza do tego zestawu, ale jedna z osób prosząca o klucz dla siebie przekazała te informacje dalej do neta niby w dobrej wierze dla innych. Mimo ze powinna zachować to bo taka była zawarta umowa.
Nie dochodzę kto, bo każda która otrzymała klucz, otrzymała go ciut inaczej, wiec można ale dałem spokój.
Nie będę dochodził kto. W zamian za to nie otrzymacie już nic ani dla siebie ani dla innych ode mnie w żadnej z potrzeb.
Zgodnie z zasada wszyscy za jednego………
Niestety jest jedna uwaga istotna, ta nawleka przeznaczona jest dla grup Słowian i podobnych narodowościowo nacji. Nie będzie działać lub w małym stopniu dla sinych grup jak Romowie, Gruzini czy Żydzi – obu płci. Szczególnie ci ostatni z racji swego bagażu genetycznego. Bo czy obrzezany czy nie Żyd ma jedną wadę zwalony gen przez co można ich wyłuskać co do jednego i obrzezanie czy jego brak nic tu nie pomoże.

Żeby pozytywnie i ze skutkami najwyższej dobroci korzystać z nalewki trzeba wiedzieć w jakim stopniu brakuje organizmowi ilości witamin czy wapnia potasu żelaza itd.,,,,i uzupełnić ten stan w ciągu co dziennego zażywania przez dwa trzy tygodnie i przyjmowania brakujących witamin. Mniej więcej tak na szybko stymulowany organizm może być wówczas zdolnym do konsumpcji nalewki.
Bez tego też się da ale okres kadencji do zauważalnych zmian nie potrwa tygodnie ale miesiące, przy czym spadnie ilość infekcji to fakt.

Kluczem wiec dla ludzi białej rasy z grupy Słowian jest Witamina B przyjmowana na 10 – 15 minut wcześniej aby w organizmie się roztworzyła z począwszy od jednej do 4 kropel nalewki rano i wieczorem. Rano ranna, wieczorem wieczorna.
Lub zamiennie grupa witamin z grupy B np.: B compleks.
Kto zażywa już te witaminy dodatkowo do nalewki nie ma potrzeby je powielać i namnażać .

Po miechu dwóch można tu dać wpis w jakim stanie jak działa i co zaobserwowano. Temperatura dnia dla ciała się znacznie podwyższy i zamiast mnóstwa cebulowych narzutów starczy jedna nędzna koszula.
Ja dla przykładu całe niemal życie chodzę w zimie nawet w mróz spory z gołymi stopami bez żadnych okryć czy skarpet..często w klapkach lub japonkach….w ten sposób ochładzam sobie organizm, ale zakładam je kiedy zmniejszam dawki nalewek itd…..

Po przyjmowaniu nalewki gorąco będzie znaczne wewnętrznie a termometr tylko nieznacznie wskaże temperaturę wyżej od codziennej.. Należy w początkowym stadium miecha dwu bardzo uważać aby nie popaść w przeziębienie z racji wychładzania nadmiernego ciała.

I to by było na szybko tyle……….powinno starczyć.
Nalewka ma być złoto żółta klarowna czysta po odsączeniu co i jak napisane jak nic, wiec powielać ponownie nie będę, z polskiego i tylko polskiego czosnku. Każdy inny zestaw czosnkowy nie da barwy żółto złotej, a niebieskawą do zielonej. I będzie to szkodliwy szajs…….

Osobiście nie wiem czemu używający nalewkę nie dają tu wpisów na blog, pozytywnych i negatywnych jakie zaobserwowali u siebie. W dłuższym jej konsumowaniu.
Co było by moim zdaniem bardzo pożyteczne dla innych czego unikać a co pozyskiwać.
Z dopiskiem z jakiej grupy krwi,
Zależało by mi na tym ale nauczyłem się od dawna nikogo do niczego nikogo nie przymuszać…….czy nagabywać.

Pozdrawiam:

Dla pełnego szczęścia potrzebne jest jeszcze witamina C jako kwas w liposonmach i srebro koloidalne, ora kiszona kapusta ale nauczony złym doświadczeniem już tutaj skromnie pominę te tematy….
Dla mnie liczy się słowo, kto go nie ma nie ma nic… i przykro mi ze generalizuje całość ale widać tak ma być a przede wszystkim należy.

Copyright by MUKI

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Chlamydia, DNA lewoskrętne, genetyka, Muki, nowotwory, słowianie, zdrowie, Źródło i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Nelewka czosnkowa – MUKI

  1. Wojwit pisze:

    A co z szafranem jako aktywatorem? Muki gdzieś też o tym pisał…

  2. BasiaB. pisze:

    ” […] I dlaczego rządy czują się zagrożone przez ludzi z Rh(-)?

    Szczegółowe badania naukowców nad tą krwią sugerują, że osoby posiadające Rh(-) są odporne na infekcje, szczególnie wirusowe i nawet jeżeli się z nimi zetkną ich organizm sam potrafi je wyeliminować. U tych osób lepiej funkcjonuje mózg. I podobnie jak matka z Rh(-), która odrzuca swój płód, który jest Rh(+), tak samo osoba z Rh(-) odrzuci wszystkie przeszczepione organy… dlatego u osób, u których dokonuje się transplantacji musi być niezwykła zgodność tkankowa, odnosi się to do wielu białek w komórkach krwi, nie jest tu ważna tylko grupa krwi, ale również jej czynnik Rh, inaczej nic z tego przeszczepu nie będzie.

    Podobnie ma się sprawa ze szczepionkami. Układ immunologiczny osoby z Rh(-) może je wyeliminować ze swojego ciała… tak samo zabije większość komórek rakowych, które w jakiś sposób znalazły się w organizmie. Nie znaczy to, że taki człowiek nie poczuje się chory, że ten proces odbędzie się zupełnie bezboleśnie i niezauważalnie… owszem taki człowiek potrafi przejść nawet ciężko ten proces (ponieważ jego układ immunologiczny pracuje na pełnych obrotach), ale w ostatecznym rezultacie samoistnie uwalnia się od problemu. Jednym zdaniem układ immunologiczny Rh(-) może całkowicie wyeliminować raka nawet już w rozwojowej fazie.

    Jakimś cudownym sposobem to Rh(-) jest w układzie immunologicznym takiej osoby jakby autopilotem, który pomaga wychwycić chorobotwórcze czynniki, zabija te patogeny i zachowuje zdrowie. Układ immunologiczny ma niezwykłe połączenie z innymi organami, szczególnie z centralnym układem nerwowym, co doprowadza naukowców do nowej wiedzy psychoneuroimmunologii. Wszystkie narządy pierwotne i wtórne są połączone z nerwami współczulnymi. Istnieje w ciele jeszcze bardziej skomplikowany mechanizm sygnałowy i wspólnie połączony między wszystkimi systemami do których dochodzą informacje poprzez białe krwinki (limfocyty, monocyty) i receptory dla różnych neurotransmiterów uwalnianych przez neurony.[…]

    http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_grupy_krwi_i_nasze_zdrowie.html

    • RH+/- pisze:

      Te informacje nie pokrywają się w praktyce. W rzeczywistości znam sporo osób z Rh-, które przechodzą wszelkie możliwe choroby nawet gorzej i długotrwale w porównaniu do tych z Rh+
      Dodam jeszcze,że brak czynnika rhesus wcale dobrze nie wpływa na metabolizm i dotlenienie wewnątrz komórkowe. Pewnie dlatego stosują nalewkę czosnkową 😉 Osobiście stosuję ròżne sposoby w suplementacji i od żadnej się nie uzależniam. To sprawa siły woli i chęci do życia, czy masz dla kogo żyć, ale takie rzeczy odczuwają tylko rodowici Słowianie. Tak przy okazji czy to nie Rh- mają potomkowie po żydowskich plemionach semickich. Znalezione „przypadkowo” w necie http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,605322

      • BasiaB. pisze:

        Przychylam się – czekałam na obalenie tezy Vismayi i Mukiego
        Dzięki serdeczne 🙂

        Mam znajomego, który regularnie bierze nalewkę czosnkową,a efekty żadne.

        • RH+/- pisze:

          Ano widzisz tak to wygląda, że to co jednemu pomaga nie oznacza, że siłą dla wszystkich. Odnośnie ziołolecznictwa, jest tego tyle że nie trzeba stosować nalewek czosnkowych żeby usprawnić sobie neuroprzekaźniki. Noszę się z zamiarem opracowania zestawień ziołowych i wstawienia ich na własny blog. Jest to dość pracochłonne, ale pewnie to robię żeby ludzie wiedzieli co i dlaczego łączyć.

        • BasiaB. pisze:

          Świetnie – sama pewnie skorzystam z takiego kompendium, ponieważ jest tak jak napisałaś:
          „to co jednemu pomaga nie oznacza, że siłą dla wszystkich”
          Zaobserwowałam to jakiś czas temu zastanawiając się gdzie tkwi przyczyna. Teraz już wiem, ale dalej nie wiem na 100 % co nam jako Ar-An najlepiej pomaga, mam kilka sprawdzonych komponentów, ale to dalej szukanie – jak dziecko we mgle.

  3. BasiaB. pisze:

    Najgorszy skutek uboczny paracetamolu

    Szanowny Czytelniku,
    w świecie medycznym zagrzmiało.

    Badanie przeprowadzone w Oksfordzie1, które ukazało się w czasopiśmie Social Cognitive and Affective Neuroscience, wykazało, że paracetamol, uśmierzający ból, dramatycznie obniża także zdolność do rozumienia i współodczuwania cierpienia innych!

    Kiedy się przez chwilę nad tym zastanowić, nie ma w tym nic dziwnego:

    Obwody nerwowe w organizmie (w tym też w mózgu) odpowiedzialne za odczuwanie bólu fizycznego to – w przeważającej części – te same połączenia nerwowe, które się aktywują, kiedy widzisz, jak ktoś inny cierpi, jest torturowany czy przytrzaśnie sobie palce w drzwiach.

    Jeśli zablokuje się jedne, to inne też zostaną zablokowane.

    To tylko jeden ze skutków ubocznych paracetamolu, inne znasz dobrze: to zagrożenie dla wątroby.

    Paracetamol może niszczyć komórki wątroby. Przypadki takie zdarzają się nawet bez przedawkowania, przy normalnych dawkach, według badania opublikowanego 23 listopada 2011 r. w British Journal of Clinical Pharmacology.

    Oczywiście, zagrożenie wzrasta po przekroczeniu zalecanej dawki. Jeśli stosujesz więcej niż 4 tabletki 1 g dziennie przez 7 dni, wkraczasz do strefy niebezpiecznej, w której grozi Ci śmierć z powodu piorunującego zapalenia wątroby (inaczej: ostrej niewydolności wątroby – przyśpieszone i całkowite zniszczenie Twojej wątroby).

    Dlatego właśnie trzeba się strzec tego lekarstwa, choć uważa się je za „nieszkodliwe”.
    Możliwe skutki w relacjach międzyludzkich i w życiu płciowym

    Polacy kupują rocznie co najmniej 2 miliardy tabletek przeciwbólowych2!

    W Stanach Zjednoczonych co czwarta osoba zażywa paracetamol raz w tygodniu3.

    Przy tej powszechności stosowania, można założyć, że paracetamol na ogromną skalę wpływa na relacje międzyludzkie w krajach rozwiniętych.

    Wyobraź sobie na przykład, że pokłóciłeś się z żoną…

    Mówisz lub robisz rzeczy przyprawiające ją o cierpienie, o płacz.

    Zazwyczaj szybko następuje moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że ją ranisz, że musisz przestać i przeprosić.

    Ale wziąłeś paracetamol, bo bolała Cię głowa lub stawy.

    Niepostrzeżenie lekarstwo to w pewnym stopniu blokuje Twoją zdolność współczucia. Lekceważysz przygnębienie żony. Nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo Twoje czyny lub słowa ją ranią. Uważasz, że nie ma za co przepraszać i że nawet nie trzeba zmieniać zachowania.

    I tak właśnie, zamiast być ludzkim i ratować ją, a także wasz związek (czyli siebie), ignorujesz wysyłane sygnały i pozwalasz konfliktowi narastać.

    To się powtarza w czasie, więc cegiełka po cegiełce niszczysz relację zaufania, przyjaźni i miłości, którą zbudowaliście.
    Dramatyczna reakcja łańcuchowa

    Wspomniałem o problemach małżeńskich.

    Ale oczywiście to samo może się dziać w relacji pomiędzy przełożonym a podwładnym, między rodzeństwem, sąsiadami lub przyjaciółmi.

    To samo może się zadziać na poziomie społeczeństwa, kiedy zbyt wiele osób wybierze gorsze rozwiązanie, ponieważ lekceważą cierpienie, które sprawiają w swoim otoczeniu.

    Dziennikarz Alexandre Imbert upatruje nawet w środkach przeciwbólowych możliwe wytłumaczenie apatii i rezygnacji wobec strasznych zamachów następujących jedne po drugich:

    „Oburzenie słychać zewsząd (zwłaszcza rano), ale już nam nie zależy. Zapanowała rezygnacja lub raczej strategia samozachowawcza. Wydarzenia takie mijamy jak żebraka na ulicy, udając, że nie widzimy…”4.
    Jak to się stało?

    Już od 150 lat nasza cywilizacja produkuje leki przeciwbólowe na skalę przemysłową.

    W przeważającej części przemysł farmaceutyczny w krajach niemieckojęzycznych zawdzięcza swoją pozycję aspirynie (Bayer), opiatom (morfina), a dziś całej gamie środków przeciwbólowych (paracetamol, ibuprofen) oraz NLPZ (niesteroidowym lekom przeciwzapalnym, jak Diclofenac).

    Wszystkie te preparaty mają za zadanie zablokować fizyczny ból.

    Fotografia niewielkiej części przemysłowej instalacji w Bazylei nad Renem

    Nasze apteki są praktycznie pełne tysięcy różnokolorowych buteleczek, które mają uśmierzać ból. Obecnie istnieje już ponad 60 różnych receptur na bazie paracetamolu.

    Regały apteczne są wypełnione kolorowymi opakowaniami.

    Paracetamol to jeden z niewielu leków dostępnych bez ograniczeń w samolotach, a nawet w szkołach. W szpitalach jego spożycie jest niewyobrażalnie duże, prawie regularnie dodaje się go do kroplówek.

    Uśmierzenie bólu to w gruncie rzeczy odwieczne marzenie człowieka. Leki, które mogą w tym pomóc, postrzegano więc na początku jako ogromny skok naprzód dla całej ludzkości.

    Problem: nie da się uśmierzyć własnego bólu, nie tłumiąc przy okazji najcenniejszego skarbu ludzkości, któremu zawdzięczamy przetrwanie: współczucia.

    Wymyślając i rozpowszechniając te leki na skalę światową, bezwiednie i nic nie podejrzewając zaatakowaliśmy najbardziej ludzkie uczucie, najbardziej potrzebne, przynoszące najwięcej dobra.
    Rozwiązanie

    Na szczęście, wystarczy (prawie) o tym wiedzieć.

    Następnym razem, kiedy zażyjesz lekarstwo przeciwbólowe, pamiętaj, że Twoje uczucia, a zatem prawdopodobnie także Twoje zachowanie, ulegną zmianie. Że istnieje niebezpieczeństwo, że na pewien czas staniesz się nieczuły, niesprawiedliwy albo wręcz bezlitosny wobec otoczenia. Że to może ranić Twoich bliskich, a nawet Ciebie samego.

    Zostaw te leki na okazje, kiedy będą one konieczne.

    Nie stosuj ich tylko dla wygody.

    I gdy tylko to możliwe, wybieraj naturalne sposoby uśmierzania bólu (rośliny, balsamy), niegroźne dla Ciebie i Twojego funkcjonowania. Opowiadamy o nich praktycznie we wszystkich publikacjach. Wykorzystaj to!

    Zdrowia życzę,
    Jean-Marc Dupuis

    Źródła:

    1) http://scan.oxfordjournals.org/content/early/2016/05/02/scan.nsw057
    2) http://wyborcza.pl/1,75400,13249330,Lykamy_dwa_miliardy_
    tabletek_przeciwbolowych.html
    3) http://scan.oxfordjournals.org/content/early/2016/05/02/scan.nsw057
    4) http://www.alternativesante.fr/

  4. Minerałek pisze:

    Jjest juz na łąkach mlecz, mozna z płatków robić wspaniałe syropy lecznicze i pyszne 12% wino, za chwilke będzie kwitł czarny bez, robimy syropy i również wina lub nalewki, wszystko sie przyda. Poniżej kilka przepisów, również na syrop z paczków sosny i wodę brzozową:
    https://www.youtube.com/watch?v=AEVdipjl5VU – sosna
    https://www.youtube.com/watch?v=CYcyF8tiBD4 – oskoła
    https://www.youtube.com/watch?v=jUbZnf1S_RI-gliceryt – mlecz

    https://www.youtube.com/watch?v=mH5EOEWB5Bc-Sok/syrop oraz nalewka/likier z kwiatów czarnego bzu

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s