Mityczna Warszawa cz. 2

Warszawa – miasto boga czy Warszawa – miasto demona (część 2)

Czyli o tym….

czym naprawdę jest Warszawa, co oznacza ta nazwa…… i dlaczego Polacy mają nieustająco WDRUKOWYWANE przeświadczenie IŻ MAJĄ JĄ NIENAWIDZIEĆ…….

herb-i-flaga-miasta-warszawa

Rysunek 1. Herb i flaga miasta Warszawa

Na początek BAZA czyli LEGENDY o niej samej…..

1) Wars i Sawa….. czyli „oficjalni” „założyciele” Warszawy

Wars – postać z legendy o założeniu Warszawy, rybak, który udzielił gościny księciu Siemomysłowi, zagubionemu podczas polowania. Legenda mówi, iż książę nadał tereny nad Wisłą Warsowi i jego żonie Sawie. Od ich imion miała pochodzić nazwa miasta Warszawa.

Kontrowersją dotyczącą tej legendy jest fakt, że Sawa jest starosłowiańskim imieniem męskim.

Dawno dawno temu nad Wisłą stała maleńka chatka, a w niej mieszkali Wars i Sawa. Wars był rybakiem, a jego żona miała na imię Sawa. Pewnego razu w okolicy tej odbywało się polowanie Ziemiomysła – pana okolicznych ziem. W pościgu za zwierzyną książę odłączył się od orszaku i zgubił się w kniei. Wieczór już się zbliżał, a książę nie mógł znaleźć powrotnej drogi. W końcu, dotarł do brzegu Wisły i zobaczył chatkę Warsa i Sawy. Ponieważ w nocy niebezpiecznie było samemu chodzić po puszczy, książę zapukał do chatki i poprosił o nocleg. Wars i Sawa przyjęli nieznajomego bardzo gościnnie. Nakarmili go i zaofiarowali mu nocleg, a książę przyjął to z wdzięcznością. Rankiem książę podziękował ubogim rybakom za pomoc; powiadano, że rzekł im wtedy „Nie zawahaliście się przyjąć pod swój dach nieznajomego i uratowaliście go od głodu, chłodu, a może i dzikich zwierząt. Dlatego ziemie te na zawsze Warszowe zostaną, aby wasza dobroć nie została zapomniana”. Druga wersja mówi o tym że Sawa była syreną, którą pojmał Wars.

Sawa – postać z legendy o założeniu Warszawy. Według tej legendy Sawa była żoną rybaka Warsa, który udzielił gościny księciu Siemowitowi, zagubionemu podczas polowania. Legenda mówi, iż książę nadał tereny nad Wisłą Sawie i Warsowi. Od ich imion miała pochodzić nazwa miasta Warszawa.

Kontrowersją dotyczącą tej legendy jest fakt, że Sawa jest starosłowiańskim imieniem męskim.

Inną znaną legendą tłumaczącą nazwę „Warszawa” jest opowieść o flisakach znad Wisły. Przepływający Wisłą flisacy, zbliżając się do miejsca odpoczynku, gdzie kucharzył(a) Sawa, wołali z daleka: „Warz Sawo!”.

2) Syrena czyli kim jest jej „patronka”……

Warszawska Syrenka – syrena, godło herbu Warszawy i symbol Warszawy.

Pochodzenie

Najstarszy istniejący wizerunek herbu Warszawy z syreną występuje na pieczęciach dokumentów rady miejskiej Warszawy z 7 kwietnia 1400 roku. Przez długi czas syrena jednak miała zupełnie inny kształt niż dzisiaj. Górna połowa była ludzka, kobieca, na niektórych starszych pieczęciach prawdopodobnie męska, dolna z rozwiniętymi skrzydłami (czasem bez), ogonem i dwiema łapami.

Syrena w kształcie półkobiety półryby w oficjalnej symbolice miejskiej czyli na pieczęciach pojawiła się dopiero od około połowy XVIII wieku. Jednak już od drugiej połowy XVII wieku spotykana była na ilustracjach do utworów literackich.

Przypuszcza się że motyw syreny mógł zostać zaczerpnięty z popularnych w średniowieczu Physiologusa i bestiarów.

Jedna z legend o Warszawskiej Syrence

Legendę tę opowiadają często warszawscy przewodnicy oprowadzający wycieczki po Starym Mieście:

Dawno dawno temu przypłynęły z Atlantyku na Bałtyk dwie siostry – syreny; piękne kobiety z rybimi ogonami, zamieszkujące w głębinach mórz. Jedna z nich upodobała sobie skały w cieśninach duńskich i do tej pory możemy ją zobaczyć siedzącą na skale u wejścia do portu w Kopenhadze.

Druga dopłynęła aż do wielkiego nadmorskiego portu Gdańsk, a potem Wisłą popłynęła w górę jej biegu. Według legendy u podnóża dzisiejszego Starego Miasta, mniej więcej w miejscu gdzie obecnie znajduje się jej pomnik, wyszła z wody na piaszczysty brzeg, aby odpocząć, a że miejsce się jej spodobało, postanowiła tu zostać. Rychło rybacy zauważyli, że ktoś podczas ich połowu wzburza fale Wisły, plącze sieci i wypuszcza ryby z więcierzy. Ponieważ jednak syrena oczarowywała ich swym pięknym śpiewem, nic jej nie zrobili.

Pewnego razu bogaty kupiec zobaczył syrenę i usłyszał jej piękny śpiew. Szybko przeliczył, ile zarobi, jeżeli uwięzi syrenę i będzie ją pokazywać na jarmarkach. Podstępem ujął syrenę i uwięził w drewnianej szopie, bez dostępu do wody. Skargi syreny usłyszał syn rybaka i wraz z przyjaciółmi uwolnił ją nocą. Wdzięczna syrena obiecała im, że w razie potrzeby oni też mogą liczyć na jej pomoc. Z tego właśnie powodu Warszawska Syrena jest uzbrojona – ma miecz i tarczę dla obrony miasta.

warszawsaka-syrenka

Rysunek 2. Warszawska Syrenka

Faktem też jest, że syrena bardzo wcześnie pojawia się jako symbol miasta. Najstarsze znane przedstawienia herbu Warszawy ukazują postać półczłowieka, półdziwozwierza, wyposażonego w atrybuty gotowości bojowej, jakimi są tarcza i miecz. Stwór ten jednak bardziej przypomina istoty znane z greckich przedstawień, gdzie pochodząca z mitologii syrena (gr. Σειρήν Seirēn), oznaczała demona o głowie kobiety oraz ciele ptaka, potem pół-kobiety, pół-ptaka. Do ryby mu jeszcze daleko.

Przedstawienia syreny w różnych odmianach były w średniowieczu bardzo popularnym motywem dekoracyjnym, często udziwniane poprzez dodawanie nowych elementów, w tym smoczych – najlepszym tego przykładem były błoniaste skrzydła, oraz mieszanie form ptasich i rybich. Dlaczego właśnie ten motyw wybrano na symbol miasta? Może rzeczywiście syrenka zamieszkiwała strumień Dunaj lub przybrzeżne wody Wisły. Może też ówcześni mieszkańcy Warszawy na fali popularności w sztuce syren, jej wojowniczego charakteru znanego z przekazów antycznych, gdzie stanowiły przeszkodę nieomal nie do pokonania, wybrali ją na obrończynię nowo założonego miasta. Wśród pomysłodawców powinniśmy raczej szukać księcia lub kogoś z jego otoczenia, bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić biednych rybaków czy garncarzy skaczących pod książęcą siedzibą, i skandujących: syrenka! syrenka!”

W następnych wiekach transformacje wyglądu syreny zmierzały w kierunku nadania jej cech ewidentnie kobiecych: rysy twarzy, upięta wstążką fryzura oraz atrybut nie do przeoczenia, czyli wydatny biust. Dolna cześć postaci posiada błoniaste, rozpostarte skrzydła, długi, wężowy ogon oraz łapy zakończone szponami (ryc.4 i 5). Skąd to nagłe ułagodzenie symbolu, ujarzmienie jego wojowniczego charakteru? Wydaje się, że dobrym tropem jest podanie o Meluzynie, bardzo popularnego romansu rycerskiego, który w 1569 roku został po raz pierwszy przełożony na język polski. Upowszechnienie się tej powieści i zadomowienie w podaniach ludowych mogło mieć wpływ na tę zmianę.

Jednak choć XVI, XVII wiek przynosi nam bardziej kobiecą postać syreny (ryc.6), pozostaje w użyciu pieczęć wójtowska Starej Warszawy – w odróżnieniu od Nowej Warszawy, czyli Nowego Miasta, która ma własny herb z wizerunkiem panny i jednorożca (ryc.7) – pochodząca z XVII wieku, gdzie postać syreny niekoniecznie posiada cechy kobiece. Co więcej, dolna część ciała przypomina zdeformowanego gada, skrzydełka są małe i raczej pierzaste, a nogi zakończone płetwami. Całości dopełnia pokrzywiona twarz, w której tylko najbardziej wytrwali doszukiwaliby się rysów kobiecych (ryc.8).”

Żywot syreny w gadziej, uskrzydlonej postaci, z pokracznymi nogami, dobiega końca w dobie renesansu i baroku. Sztuka tego okresu zaczyna wyobrażać sobie syreny jako półryby, choć nie zawsze jako półkobiety. Pojawiają się coraz to nowe wyobrażenia, jak to pochodzące z 1693 roku, przedstawiające syrenę o uroczej kobiecej twarzy, z dolną częścią ciała zdecydowanie lepiej nam znaną. Wizerunek ten pochodzi z drugiego wydania dzieła Jakuba Kazimierza Haura „Skład abo skarbiec znakomitych sekretów oekonomiey ziemiańskiej” (ryc.9).

Na pieczęciach miejskich zbrojna kobieta z rybim ogonem pojawia się dopiero około połowy XVIII wieku i utrwala w dobie stanisławowskiej. Często jest przedstawiana w otoczeniu ornamentu roślinnego – wieńców palmowych i girland, a ogon zazwyczaj podwójnie zakręcony. W tym czasie zmienia się również zwrot postaci i zgodnie z zasadami heraldyki skierowana jest w prawo, czyli dla nas w lewo.

Ukobiecenie postaci, nadanie jej powabu, skutkuje tym, że niektóre wcielenia syrenki mają dodane skrzydła ważki. Jakże niewiele jej wtedy brakowało do zostania słodką fearie z celtyckich podań, choć taką bardziej krwiożerczą, z mieczem i tarczą, gotową porąbać każdego wroga Warszawy.”

[całość http://www.seiren.pl/Artykuly/2012/1682012a.html ]

3) NIKE – samozwańczy symbol Warszawy

nike

Rys 3. Pomnik Warszawskiej Nike – Pomnik Bohaterów Warszawy

Nike (także Zwycięstwo; gr. Níkē, łac. Victoria) – w mitologii greckiej bogini i uosobienie zwycięstwa, zdobiąca często pomniki upamiętniające słynne zwycięstwa odniesione w bitwach. Przedstawiano ją jako młodą kobietę ze skrzydłami i gałązką oliwną w dłoni. Jest opiekunką sportowców i wojowników.

Należała do pierwszego, starszego od Olimpijczyków pokolenia bogów. Jest córką tytana Pallasa i bogini podziemnej rzeki Styks. Towarzyszyło jej w boju rodzeństwo: Zelos – współzawodnictwo, Kratos – siła i Bia – przemoc.

Jej rzymską odpowiedniczką była Wiktoria.

Postać Nike została przejęta w chrześcijaństwie. Wczesnym przykładem adaptacji jest mozaika w bazylice akwilejskiej (około 315 r.), gdzie postać Nike stoi pomiędzy koszem chleba i kielichem, powiewa nad nimi wieńcem oraz palmą na znak, że dary eucharystyczne wyobrażają zbawcze zwycięstwo Chrystusa.

Atrybutem Nike są skrzydła, gałązka oliwna (inaczej palmowa) i wieniec na głowie


Tyle ciekawostek z wikipedii teraz parę „mniej oficjalnych” ze strony
http://www.warsawtour.pl/warszawa-dla-ka-dego/dla-dzieci/warszawskie-legendy-3065.html


4) Wars i Sawa – inna wersja tej samej bajki o „małżeństwie” 2 „panów”

„Poznajmy dwie wersje legendy:

Pewnego dnia król Kazimierz Odnowiciel, podążając z Krakowa do Gniezna, trafił do ubogiej rybackiej chatki. Głodnego króla przywiódł tam dym i zapach świeżego jedzenia. W trakcie spożywania pysznych ryb z nocnego połowu, rybak opowiedział królowi o swojej rodzinie, która w ostatnim czasie powiększyła się o dwoje cudownych bliźniąt. Biedni rybacy mieli jednak niemałe kłopoty z ochrzczeniem pociech, bo w pobliżu nie było świątyni. Za wspaniały poczęstunek król chciał płacić gospodarzom złotem, ale ci, zgodnie ze starym ludowym zwyczajem, zapłaty za gościnę przyjąć nie chcieli. Król poprosił więc o jeszcze jedną przysługę – zaszczyt bycia ojcem chrzestnym bliźniaków podczas chrztu, który niedługo zorganizuje. Przed przygotowanym na wzgórzu ołtarzem kapłan nadał na polecenie Kazimierza imiona Wars chłopcu, a dziewczynce – Sawa. Jednocześnie król Kazimierz oświadczył uroczyście, iż odtąd Pietrko Rybak, Piotrem Warszem nazywany będzie, królewskim rybakiem, ojcem Warsa i Sawy, właścicielem rozległej dookoła puszczy. A kiedy wokół zagrody rybackiej osada wyrośnie, swoim rodowym imieniem nazwę jej nada, którą po wieki nosić będzie.

Inna wersja legendy mówi, że dawno temu nad Wisłą stała maleńka chatka, a w niej mieszkał rybak Wars i jego żona Sawa. Pewnego razu w okolicy odbywało się polowanie, podczas którego książę Ziemomysł, pan okolicznych dóbr, zgubił się w kniei. Długo błąkał się po lesie aż dotarł nad Wisłę do chatki rybaka. Wars i Sawa gościnnie przyjęli nieznajomego. Rankiem wdzięczny książę powiedział „Nie zawahaliście się przyjąć pod swój dach nieznajomego i uratowaliście go od głodu, chłodu, a może i dzikich zwierząt. Dlatego ziemie te na zawsze Warszowe zostaną, aby wasza dobroć nie została zapomniana”.

4) BAZYLISZEK – potwór jakiego barwy są barwami Warszawy, dziwne prawda ?

bazyliszek

Legenda o Bazyliszku

W piwnicach jednej z kamienic na Starym Mieście mieszkał stwór nazywany Bazyliszkiem. Pilnował on zgromadzonych tam skarbów i każdego śmiałka, który próbował do nich dotrzeć zamieniał w kamień swoim straszliwym wzrokiem. Pokonał go w końcu wędrowny krawczyk, który przyszedł do potwora uzbrojony w lustro. Porażony własnym wzrokiem Bazyliszek skamieniał i od tej pory nie zagrażał już mieszkańcom. Dziś na fasadzie kamienicy umieszczony jest szyld przedstawiający Bazyliszka. Jest on też godłem jednej z warszawskich restauracji.

[ BAZYLISZEK – „Był to niby kogut, niby wąż. Głowę miał kogucią z ogromnym purpurowym grzebieniem w kształcie korony, szyję długą i cienką, wężową, kadłub pękaty, nastroszonymi czarnymi piórami pokryty, i nogi kosmate, wysokie, zakończone łapami o ostrych olbrzymich pazurach. Ale najstraszniejsze były oczy potwora: wyłupiaste, okrągłe, do sowich ślepiów podobne, jarzące się to czerwono, to żółto; ]

5) ZŁOTA KACZKA – czyli SEZAMIE SYPNIJ SIĘ…..

zlota-kaczka

Legenda o Złotej Kaczce

Dawno, dawno temu w lochach Zamku Ostrogskich żyła królewna zaklęta w złotą kaczkę. Mówiono, że tego, kto zdoła ją odnaleźć, może ona uczynić bogatym. Wielu śmiałków próbowało. Pewnego roku młody szewczyk udał się w noc świętojańską do lochów zamku. Szczęście mu dopisało i spotkał złotą kaczkę, która obiecała mu bogactwa. Postawiła tylko jeden warunek: chłopiec otrzymał sakiewkę złotych dukatów, aby wydać je w ciągu jednego dnia, z nikim się nie dzieląc. Blisko końca próby chłopiec złamał zakaz: ostatni dukat oddał biednemu żołnierzowi. Nagle stracił wszystko co kupił. I wtedy zrozumiał, że to nie pieniądze dają szczęście, ale praca i zdrowie. Od tej pory wiódł dobre i spokojne życie czeladnicze, a o złotej kaczce słuch zaginął.”

6) KAMIENNY NIEDŹWIEDŹ – czyli NADWIŚLAŃSKA ŚLĘŻA…..

kamienny-niedzwiedz

Legenda o Kamiennym Niedźwiedziu

Z kamiennym niedźwiedziem leżącym przed kościołem oo. Jezuitów związana jest romantyczna legenda, według której zaklęty w głaz nieśmiały książę czeka na kobietę, której miłość może przywrócić mu człowiecze kształty.


Są jeszcze o które pewnie mówią o tym samym ale są opowiadane podczas „wycieczki”

  • Jak nadwiślański lis gościł w mazowieckim zamku
  • Jak jeden włos może zmienić serce złodzieja
  • Komu chleb spleśniały stanie za specjały
  • Legenda o Panu Twardowskim
  • Legenda o nadwiślańskiej Biedzie
  • Opowieść jak Maćko Kwasiżur diabła oszukał
  • Biała Dama

Więc poprzestańmy na tym i podsumujmy to co wiemy czyli jakie daje nam to TROPY co do prawdziwego pochodzenia i znaczenia Warszawy?

Że jest związana z WOJNĄ a dokładniej OBRONĄ przed napaścią…. że wiodąca postać z legendy ma ZAWSZE związek z wodą….. albo z niej pochodzi…. albo w niej pracuje…. że Barwy Warszawy pochodzą od Bazyliszka czyli potwora choć powinno być przecież INACZEJ…. że wyobrażenia Bazyliszka, Syrenki Warszawskiej jak i Złotej Kaczki mają nieoczekiwane CECHY WSPÓLNE…..

A tutaj ten chyba najbardziej DZIWNY

Legenda o Syrence Warszawskiej

To tylko jedna z wersji, a Syrenkę każdy zna jako półkobietę – półrybę, ale czy wiecie, że w dawnych czasach wyobrażano sobie Syrenkę jako stwora złożonego z symboli 4 ewangelistów – taki wizerunek można dostrzec zarówno na dawnych pieczęciach miasta, jak również na drzwiach prowadzących do Katedry św. Jana. Wyraźnie widać, że Syrenka ma lwi ogon, orle skrzydła, woli (byczy) tors i ludzką głowę.

[ http://www.poznajwarszawe.com/przewodnik-po-warszawie/zwiedzanie-warszawy/wycieczki-jednodniowe-po-warszawie/bajki-i-legendy-warszawskie/legenda-o-syrence-warszawskiej/ ]

warszawska-syrenka-jako-postac-bibilijna

Rysunek 4. Warszawska Syrenka jako postać biblijna……

Bardzo niebezpieczny trop, wręcz BLUŹNIERCZY jeśli prawdziwy…. ale o tym w kolejnej części…. jeszcze macie SZANSĘ ZAWRÓCIĆ….

[ bonus
https://pl.wikisource.org/wiki/Legendy_warszawskie
https://pl.wikisource.org/wiki/Polski_zaklęty_świat ]

 

Copyright by Ktoś


PS.
[ cytaty jeśli nie podano inaczej pochodzą z polskiej wiki, podobnie rysunki

istniały w dniu pisania…. niekoniecznie zaś będą w dniach kolejnych….

Polakożerstwo jak obłęd nadważności i nieposkromiona chciwość trawi wielu….

zwłaszcza trawi tzw „polskie” „autorytety”, „nałukowych” opiekunów wiki ]



WERSJA W PDF….

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii słowianie, Uzurpatorzy, Warszawa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Mityczna Warszawa cz. 2

  1. BasiaB pisze:

    Ktosiu – wielkie dzięki za to spektrum wiedzy na temat…Warszawy 🙂

  2. Ktoś pisze:

    Jakkolwiek nauka hitlerowska by nie twierdziła …..

    to NAZWA i GODŁO jeśli tycza się tej samej rzeczy SĄ ZE SOBĄ POWIĄZANE….

    Dla Warszawy takimi WAŻNYMI rzeczami poza legendą o
    — Warsie (rybaku) i jego MĘSKIEJ żonie Sawie

    JEST
    — Syrenka i NIKĘ – dwa emblematy WOJNY i ZWYCIĘSTWA W NIEJ…

    „Nike (także Zwycięstwo; gr. Νίκη Níkē, łac. Victoria) – w mitologii greckiej bogini i uosobienie zwycięstwa, zdobiąca często pomniki upamiętniające słynne zwycięstwa odniesione w bitwach. Przedstawiano ją jako młodą kobietę ze skrzydłami i gałązką oliwną w dłoni. Jest opiekunką sportowców i wojowników.

    Należała do pierwszego, starszego od Olimpijczyków pokolenia bogów. Jest córką tytana Pallasa i bogini podziemnej rzeki Styks. Towarzyszyło jej w boju rodzeństwo: Zelos – współzawodnictwo, Kratos – siła i Bia – przemoc.

    Jej rzymską odpowiedniczką była Wiktoria.

    Postać Nike została przejęta w chrześcijaństwie. Wczesnym przykładem adaptacji jest mozaika w bazylice akwilejskiej (około 315 r.), gdzie postać Nike stoi pomiędzy koszem chleba i kielichem, powiewa nad nimi wieńcem oraz palmą na znak, że dary eucharystyczne wyobrażają zbawcze zwycięstwo Chrystusa.

    Atrybutem Nike są skrzydła, gałązka oliwna (inaczej palmowa) i wieniec na głowie (czyli jak i u Apollo)”

    — ZŁOTA KACZKA Z KORONĄ NA GŁOWIE (od skarbów)
    — i BAZYLISZKA….. (też od skarbów nieprzebranych zresztą)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s