Bliźniacze Płomienie-szatański program Nadzorców

Jaguś i Druchu odnośnie tych postów i rozmowy :

https://mistykabb.wordpress.com/2014/03/21/hyde-park/comment-page-3/#comment-25880- zostawiam posty tych padalców, by była jak krowie na rowie ukazana prawdziwa „twarz” androidów.

Żmija zwana Margo, ciągle tu węszy i …stara się pisywać jak tchórz pod zmienionymi nickami, ostatnio np. Aleksandra / Ola.

Ma tak, od jak pamiętam – ATLANTYDY 🙂 Od momentu, kiedy jako moja „przyjaciółka” zorientowała się, iż byłam zaproszona do świątyni przez ówczesnych kapłanów, czyli elitę elit.. Skręciła się wówczas z zawiści i tak jej zostało do dziś. Miałyśmy wówczas po 7-8 lat. Mieszkałyśmy blisko siebie. Domy były jednorodzinne. Żałuję bardzo, że wówczas to nie ją wybrano zamiast mnie, ale widać nie miała tego co ja – Diamentu.

Wielokrotnie, kilka lat temu, na przełomie 2012.2013 miałam wizje tego okrutnego rytuału, jakiemu zostałam tam poddana wraz z kilkoma osobami z mojej rodziny bliższej i dalszej. Nie byliśmy poddawani jednocześnie tym rytuałom, lecz każde z nas było osobno wzywane do tej „świątyni” Nadzorców.

Każdego z nich, z członków mojej rodziny i przyjaciół spotkałam w tym życiu, wraz z każdym moim ówczesnym wrogiem i „przyjacielem”.

Zawistna Margo, sądziła że dostąpiłam niebagatelnego przywileju ze strony tych zdeprawowanych i opętanych chciwością kapłanów.

Rytuał odprawiony na mnie i moim ciele tylko w nikłym fragmencie został ukazany w filmie Polańskiego „Dziecko Rosemary”. Był zdecydowanie bardziej okrutny.

Przez ostatnie półtora roku zastanawiałam się czy aby przypadkiem ktoś mi nie includował tych wizji, przy których przez kilka miesięcy wylałam hektolitry łez.

Jednak po przeczytaniu dość sporej ilości wspomnień Upadłego Anioła moje wątpliwości co do stanu faktycznego, czyli wątpliwości czy w ogóle te wydarzenia miały racje bytu, czy na pewno zaistniały, zostały całkowicie rozwiane.

Miałam tych wizji wówczas wiele z różnych okresów historii, i zawsze byłam tam dziewczynka lub modą jasnowłosą, błękitnooką kobietą. Nigdy nie dozyłam starości. Zawsze umierałam bardzo młodo. Zawsze powodem było morderstwo popełniane na mnie prze „mojego” rytualnego Nadzorcę, nazwanego przeze mnie trutniem , którego fizycznie w tym życiu spotkałam na ZnZ i bardzo długo mailowo korespondowałam. Moim szczęściem jest to, że nigdy nie spotkaliśmy się face to face. Byłoby po mnie. I Moja strona nigdy by nie powstała.

To urodzony morderca fizyczny i psychotroniczny. Jeżeli czytaliście na Mistyce moje odniesienia do jakiegoś trutnia, to zawsze wówczas pisałam o nim.

Nigdy nie byłam płaczliwa, by zapłakać musiałam mieć nie lada powód. Natomiast przełom 2012/13 to istna studnia bez dna moich łez.

Ten truteń, jak mi kiedyś napisał, obserwował mnie 20 lat, lecz teraz wiem że namierzył mnie w moim 7 roku życia. Z tego powodu od dzieciństwa ciągle „coś” zagrażało mojemu życiu. Cudem jest to że dotrwałam do dziś !

Kończąc wątek o żmiji Margo – dodam,że od Atlantydy, na pytanie o mnie, pierwsza podnosiła paluszki z uśmiechem donosząc na mnie wyssane z palca poematy, których nie powstydziłby się żaden artysta.

Od razu po tym okrzyku dzikiej radości z powodu możliwości doniesienia na mnie @ Andy’emu dzięki czemu mogła się wykazać swoją wprost niebywałą wiedzą znajomości strony po 3 miesiącach jej czytania, mogła triumfalnie oświadczyć, że to brednie i SF 😀

Witam !!!
Ja Się odniosę

https://mistykabb.wordpress.com/2014/03/21/hyde-park/comment-page-3/#comment-25722

Ja się tylko zastanawiam…jaki trzeba mieć zakalec mózgu, by potrzeba było aż 3 miesięcy na stwierdzenie tego faktu ? :D. Normalny człowiek od pierwszych słów na jakiejś stronie, wie i czuje co taka strona jest warta 🙂

Wracając do wizji

  • Kiedy w końcu oprzytomniałam, po zapodawanym mi z dziką satysfakcją filmie, niekończącej się opowieści moich udręk w poprzednich wcieleniach, wzięłam się w garść i zaczęłam ścigać złoczyńców. To zaowocowało powstaniem tej strony, która jest wynikiem poszukiwania przeze mnie miłości i szczęścia !

Wyobrażacie sobie?!

Ja chciałam TYLKO: MIŁOŚCI I SZCZĘŚCIA !

idylla-siudmak

„Idylle” – W. Siudmak

Dzięki codziennej harówie nad sobą, swoimi przypadłościami, które nie były moje tylko zaprogramowane. Kiedy czasami po 12-godzinnych działaniach energetycznych, odzyskałam w miarę siebie. Odzyskałam również komfort życia.

Dlaczego miałam tyle wolnego czasu?

Poszło mi się paść wszystko ! Mąż, praca, a dzieci wyfrunęły z gniazda. Byłam po całych dniach sama, szukająca odpowiedzi ? Dlaczego?!

Znalazłam ! Dlatego każdego gnoja wyczuwam na odległość, moja sensytywność jest obecnie niebywała, co zbyt często utrudnia mi egzystencję, ale…przedzieram się przez mgłę zablokowanej pamięci i wiedzy ….i wiem co należy wówczas zrobić.

Nie spodziewając się tego, po szatańskim pomyśle rozdzielenia dwójki kochających się Arya, odzyskałam męża, którego po tym co mi zafundował, chciałam tylko i aż by już na pewno odszedł i dalej mnie nie zadręczał 🙂

Swoją pracowitością, determinacją, uporem odszukałam pracę, która jest moją pasją. Na dodatek założyłam stronę, która wymaga ode mnie bardzo daleko idącego zaangażowania w zupełnie innych formach, nie tylko fizycznie, by coś sensownego wyklikać, lecz również, a zapewne przede wszystkim zaangażowania wszelkich zmysłów i działań energetycznych.

Nie ukrywam, że aby sprostać temu wyzwaniu, czego się nie spodziewałam po znajomości innych stron tego typu, musiałam diametralnie zmienić podejście do zwykłych, codziennych obowiązków i zmieniłam siebie oraz moje rodzinne otoczenie, bo tak działa moje biopole i przekazywane nim moim bliskim informacje 🙂

I tak Igo dochodzimy do Bliźniaczych Płomieni, bo tak wynika jedno z drugiego 🙂

Ten ukuty i uknuty program zniszczenia najcenniejszego daru od Naszego Boga jakim jest Miłość, został jak na naszych nadzorców przystało doskonale opracowany.

Już wiecie, że ludzie rozpoznają się po częstotliwościach, bo ten zmysł orientacji został nam pozostawiony w niewielkiej ilości, tyle co brudu za paznokciem u niektórych, byśmy rozpoznawali tę „naszą, daną nam od Boga” połówkę.

Jednak muszę zaznaczyć, że faktycznie każde z nas ma swoją najprawdziwszą połówkę połączoną z nami na początku Istnienia przez naszego właściwego Boga !

To dwa Diamenty o identycznej synchronii.

Te dwa Diamenty połączone ze sobą we wspólnym współżyciu, związku partnerskim czy małżeńskim potrafią zniszczyć każde zło wkradające się w ich przestrzeń. Te 2 synchroniczne dobrane Diamenty mają moc nie 2 Diamentów lecz co najmniej 250 milionów istnień, tak więc powiedzenie : ‚Miłość góry przenosi” ma rację bytu w przypadku połączenia się takich czystych dwóch Diamentów.

Ale…podkreślam słowo: czystych!

W każdym razie na nasze obecne warunki i tak ich moc i siła rośnie wykładniczo, a nie 1+1 = 2.

Kiedy Upadłe Anioły się zorientowały, że ich szatański plan stworzenia sobie przy naszej „pomocy” swoistego terrarium nie zda egzaminu i polegnie w przedbiegach, wymyślono plan dezaktywacji Prawa Przyciągania ustanowionego przez Naszego Stwórcę dla nas dla Arya.

Stworzono kilka formuł tego Prawa.

Każdy diaboliczny.

  1. Konwersja – odpychanie, zamiast przyciągania.
  2. Kradzież częstotliwości – częstotliwości naszego partnera pobierał, znał ich sygnał i zakres nasz Nadzorca, który sprawnie się nimi posługiwał, ponieważ jako jeden z czeredy upadłych Aniołów, miał w dyspozycji cząstki swojego Diamentu. W ten sposób byliśmy oszukiwani, co najczęściej, przy dobrych wiatrach kończyło się rozstaniem partnerów. Związek dla Arya był całkowitą gehenną, zwanym obecnie związkami toksycznymi. Opcja znacznie gorsza to tkwienie w takim związku oznaczającą powolną śmierć mienia, Diamentu, Serca Duszy i Ciała okaleczanego Arya. Dotyczy to w równym stopniu kobiet i mężczyzn Arya.
  3. Kiedy mimo tych programów zabezpieczających Arya przed spotkaniem swojej Prawowitej połówki, to mój przykład, wówczas Nadzorca realizuje kolejny program. Program zniszczenia pięknego związku poprzez wpływy zewnętrzne. Obecnie jest to o tyle proste, że żadne Arya nie jest w 100% czyste, Jest zawalone energetycznymi śmieciami, atakami, programami, pamięcią komórkową i innymi obciążeniami zebranymi jako WIANO od Upadłych Aniołów na przestrzeni dziejów, czyli pokaleczone ciała i Dusze tym zasranym kołem karmy.
  4. Morderstwo – nagła, gwałtowna śmierć w tym życiu któregoś Arya z danej pary, jeszcze przed spotkaniem się, lub krótko po odnalezieniu się.
  5. Premedytacja – za wszelką cenę, mimo wielu zabiegów energetycznych niedopuszczenie do narodzin Arya ze związku 2 prawowitych i przeznaczonych sobie Diamentów. Mam taki przykład w rodzinie. Walkę toczę od kilku miesięcy o ten związek i mające się narodzić dziecko.

W tej chwili już nie przychodzi mi więcej na myśl odnośnie Bliźniaczych Płomieni, oprócz jednego, jeżeli pozbędziecie się przynajmniej większej ilości programów zapodanych Wam przez Upadłe Anioły i całe drzewo ich pomocników wyprodukowanych przez nich na przestrzeni dziejów, macie ogromną szansę na odszukanie swojego synchronicznego z Wami Diamentu, a to z kolei odmieni na lepsze pole morfogenetyczne Arya, bowiem pochodząc z tego samego Źródła i Rdzenia mamy niewątpliwy wpływ nawzajem na siebie. To był powód mojego ogromnego zdegustowania działaniami wytrawnego gracza, niepomnym wskazówek moich i mojego Przyjaciela, by w jej przypadku, mając już tyle wiedzy i odzyskanych umiejętności, pracować li tylko nad sobą i nie pomóc przy okazji RODzi/nie swojego partnera.

med_l_offrande

„Offrande”- W. Siudmak

Program Nadzorców kilka lat temu uległ koniecznej dla nich modyfikacji. Nie zdała zbyt dobrze egzaminu Telegonia Nadzorców na Arya, nie zdał egzaminu żaden z wymienionych punktów, bowiem właściwe Diamenty,  jak w moim przypadku, potrafiły się odnaleźć i zażegnać niebywały wprost  kryzys.

Wymyślono więc Dzicz, najazd hord muslimskich  gwałcących  młode dziewczyny, powodując ich śmierć czy traumy pokoleniowe, Gender – deprawacje młodych, kształtujących się dopiero świadomości. Pamiętam kiedy jako dziecko, 5 lenia dziewczynka spotkałam ekshibicjonistę, jak wstrętnym dla mnie wówczas był widok jego genitaliów. Dla tak małego dziecka to traumatyczny szok. LGBIT – celem niedopuszczenia do odszukania i odnalezienia swojego synchronicznego poprzez fałszywie rozumianą tolerancję z założenia deprawującą do kolejnych wynaturzeń, bowiem niedopuszcalnym jest, by w tej walce o Tron zaistniało zbyt wiele synchronicznych par. Tylko takie pary: synchronia energii męskiej i żeńskiej posiada Boska Moc Stwórczą.

Dwie żeńskie, czy dwie  męskie energie nie mają mocy Tworzenia ! To tylko ułuda !

Copyright by BasiaB.

med_l_energie_jouant_avec_un_electron

„L’énergie jouant avec un électron” – W. Siudmak
https://mistykabb.wordpress.com/2016/04/18/cd-blizniacze-dusze-i-plomien/
https://mistykabb.wordpress.com/2015/04/27/bratnie-dusze-i-orgonity/
https://mistykabb.wordpress.com/2015/03/31/blizniacze-dusze/
https://mistykabb.wordpress.com/2015/02/23/gender-rozwiazlosc-seksualna-ukrytym-celem-edukacji/
https://mistykabb.wordpress.com/2015/03/10/telegonia/
https://mistykabb.wordpress.com/2015/03/23/telegonia-cd-czesc-2/
https://mistykabb.wordpress.com/2016/07/28/telegonia-cz-3/
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, Bliźniacze Dusze, Bliźniacze Płomienie, Bratnie Dusze, gender, Gwiezdne Wojny, misteria, mistyka, miłość, najazd hordy islamskiej, rozwój duchowy, stworzenie świata, zmiany wewnątrz nas, świadomość i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

59 odpowiedzi na „Bliźniacze Płomienie-szatański program Nadzorców

  1. BasiaB pisze:

    Iga – w końcu napisałam coś więcej o BP 🙂

    • BasiaB pisze:

      Dodam jeszcze – że mój mąż od dawna powtarza dosyć często, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Oznacza to mniej więcej, że On wie o zagrożeniach czyhających na mnie i broni mnie przed tym, tym bardziej, że wielokrotnie, kiedy moje życie wisiało na włosku, ostatnim rzutem na taśmę ratował mnie. Zawsze, od pierwszego naszego spotkania byliśmy doskonałą parą, dlatego tak wielką traumą i szokiem był moment naszego gwałtownego rozstania z powodu…innej kobiety. Nic nigdy nie wskazywało na zainteresowania mojego męża innymi kobietami, byliśmy i jesteśmy stworzeni dla siebie.
      I tu przypominam co pisałam o związku kobiety i mężczyzny : to wzajemnie uzupełniające się działania i energie. On dba – jako wojownik o nasze bezpieczeństwo, a właściwie o ochronę i obronę nas – swojej rodziny. Kobieta zajmuje się – Ogniskiem w szerokim rozumieniu tego słowa – by nie zgasło 🙂
      Dosyć późno, bo pod koniec 2008 zorientowałam się,że mój mąż widzi i słyszy 🙂 o czym ja nie miałam wówczas żadnego pojęcia !

      Jednak to ten sam czas: rozpad mojego udanego wieloletniego związku i uaktywnienie się Trutnia w moim życiu, kiedy o wizjach i energetyce, czy działaniach psychotronicznych nie miałam nawet bladego pojęcia. To on swoimi działaniami rozsypał mi wówczas małżeństwo i to on jako pradawny kochanek dzielnie o sobie przypomniał.
      Tylko, że kiedy się zorientowałam, dzięki mojej przyjaciółce, której wówczas ze szczegółami opowiadałam moje wizje, że to wszystko była gehenna, a nie miłość z Jego strony, oprzytomniałam. To Ona mi wtedy powiedziała:
      Basia – co Ty robisz ?! Przecież miłość nie boli, a Ty ciągle płaczesz i nie widzisz co On ci robił ! Co to za miłość, przecież on żerował na Tobie.
      A to moja dusza płakała, kiedy to wszystko ujrzała, lecz moja świadomość inaczej to wtedy odbierała poprzez fałszywe oprogramowanie.

  2. Daria pisze:

    Basiu długa drogę przeszłas i mnóstwo pracy za Toba. Pokrywa sie to z moimi odczuciami. Właśnie mam problem w związku i wiem, że mąż ma dobre serducho, ale wszystko inne robi by nasz związek zniszczyć. Pokrywa sie to z moimi odczuciami.

  3. Iga pisze:

    Basiu, bardzo serdecznie dziękuję za ten ogrom pracy i wielką szczerość. Odezwę się jak się naczytam…

  4. Andrzej pisze:

    Basiu pozdrawiam , wysyłam myślą moc serdeczności do Twojego serca .
    Jesteś cdowną istotą darem dla nas wszystkich ale przedewszystkim dla Siebie i swojego otoczenia .

  5. jaga pisze:

    Dziękuję za dzielenie się tym co najlepsze…..jak dobrze czuć, że nie jest się samym w tej dżungli iluzji…mam wrażenie, że Diamenty prawdziwych 🙂 mistykowiczów 🙂 nawet tych tylko czytających 🙂 tworzą szczególną sieć i bardzo ładna ci ona jest….:)

    • Malgorzata pisze:

      Basiu czytałam dziś przed 6 rano ale byłam tak przejęta że nie wiedziałam co napisać. Teraz rozumiem dlaczego od pierwszej chwili gdy tu weszłam poczułam ogromną sympatię chociaż Cię nie znam☺❤

  6. KolorA pisze:

    Jestem wzruszona i poruszona. ❤ ❤ ❤

  7. BasiaB pisze:

    Kochani – dziękuję Wam z Całego Serca za te słowa, czym nie ukrywam jestem zdziwiona, gdyz pisząc ten tekst, chciałam Wam dać tylko porównanie, które sama przeżyłam, byście wiedzieli jakimi pokrętnymi drogami i torami idą działania Nadzorców. Dopiero dziś, czytając ze stronki ten tekst. po przeczytaniu Waszych odpowiedzi, zorientowałam się, ze to w sumie pewnego rodzaju autopsja, lecz chyba dobrze się stało, ponieważ znam to z własnego doświadczenia i obecnie bardzo realnie umiem ocenić niecne działania na Synchronicznych Diamentach.

    Tak na marginesie – pracując ostatnio – zorientowałam się co oznacza 3 D 😀
    Dusza, Duch, Diament ❤

    A to Dla każdego mistykowicza Arya ❤ ❤ ❤ byście sobie tak poradzili ze swoim życiem jak ja 🙂

    • Kazik35 pisze:

      ❤ Wspaniały tekst, lecz pamiętajcie, że piłka nadal w grze a Wy się rozkminiacie tutaj publicznie. Do czasu kiedy paskudy nie zostaną doszczętnie wydzióbane odradzam Wam się tak ekshibicjonistycznie rozkminiać. Ze wszystkiego powinno wynikać dokonanie skutecznej zmiany. Jedna jaskółka wiosny nie czyni choć błogo cieszy i daje nadzieję dla reszty na poskładanie obandażowanych (bądź co bądź wciąż boleśnie połamanych) życiorysów. Zaciśnięty „wór”, o którym czytamy jakoś sam nie chce się urwać od dojnego „cyca” – nadal knuje, strzyże, oszukuje, w dupę pala ładuje i faszyzmem częstuje. A faszyzm to nie zwyczajne zniewalanie ludzi podstępem lub siłą i ograniczanie myślenia; nie tylko fanatyzm religijny i polityczny czy takie tam sobie odmóżdżanie ludzi; nie jakieś tam dyktatorskie represje w imię chorej albo urojonej ideologii by narzucić innym siłą albo podstępem kaganiec (nie mieszać symptomów obronnych organizmu społecznego na to co się dzieje w naszym przepięknym kraju). Inkwizycja = faszyzm = bolszewizm = KK. Zamienne pojęcia stworzone przez notorycznych złoczyńców. Owocem będzie (cyt. Tilka) „śmierć i niewolnictwo, niewolnictwo i śmierć”. A po owocach ich poznamy… i do kiedy się z tym nie uporamy, to wciąż z szybkoschnącego „betonu” ssące bagienko mamy. Kogo przemocą wrzucono (?) – to zna – wiecznie ruchome piaski, celnie wymierzony bat, a w ramach łaski: fatamorgana otrzymania ratunkowej laski.

  8. Daria pisze:

    Pomimo wszystkiego co przeszłas jest to naprawdę piękne- teraz wiem, że żeby byc nauczycielem ważna jest uporzadkowana własna przestrzeń i rodzina. Jak można komus sprzatac podwórko majac syf u siebie.

  9. Bonia pisze:

    Ja też dziękuję za ten wpis ❤

  10. Ifryt pisze:

    Ten „upadły Anioł” to wyrachowany manipulatorek na usługach kleru, który wykorzystuje ślepotę i niedojrzałość małych Aniołków, chcących być na siłę dorosłymi.
    On wie, lub wiedzą to jego „właściciele”, że sporo ludzi ma „Dusze Aniołów”, i chodzi tu właśnie o ludzi z kręgów indoeuropejskich, co to mają w sercu szlachetność, męstwo i piękno, plus wiele wiele więcej, od po prostu mało przyziemne Anioły, o takiej a nie innej PONADCZASOWEJ świadomości, będącej duszą.

    Tymi swoimi historyjkami chce ich oblepić, zabierając im przyszłość na rzecz urojonej przeszłości, która nie była w żadnym stopniu udziałem owych ludzi. Prawdziwe są tylko Anioły w tych historyjkach, a reszta to brednie, urojony upadek którego nie było, w celu zaprogramowania aby takowy nastąpił, inaczej nie da się takich ludzi kontrolować duchowo.

    Skąd to wiem? Od po prostu jestem przebudzony duchowo, w przeciwieństwie do ogromnej większośći moich braci i sióstr, i bynajmniej wszechwiedzącym mnie to nie czyni, ale wystarczy aby przejrzeć takich cwaniaków(od samego początku zresztą).
    Widzę dzięki temu jakie brednie ten gość gada odnośnie sfery poza piaskownicą, która jest po prostu sferą poza czasem, gdzie każdy jest taki jaki jest, i jeśli jest boski i wspaniały to taki jest i już, taki w swej prawdziwej postaci, czekającej na przejawienie, to tak najprościej jak potrafię.

    To tyle na szybkiego odnośnie jego manipulacji, zresztą „na zlecenie” bo jemu samemu Ojciec Pio powiedział że jest on „upadłym Aniołem”, co oznacza że gość do sfery duchowej dostępu niema, tylko ktoś z zewnątrz mu indukuje jego tożsamość(w tym przypadku tajemniczy Ojciec Pio).

    Jest jeszcze jednak kwestia tego że gość nie tylko manipuluje na zlecenie, ale również świadomie kłamie, na przykład raz twierdził że odwiedził Grześka/Magdariana(niestety mój imiennik) w szpitalu i z nim rozmawiał, lub też nazywał go swoim druhem podczas innych okoliczności, a niedawno oznajmił że nic go z nim nie łączy, i w ogóle zna go tylko z netu.
    Innym razem próbował zdeprecjonować moje świadome wizje na temat przybycia Kalkina, które były świadomie ale spontanicznie wymyślonymi przeze mnie bajkami, na podstawie tego co mi gra w duszy, czyli de fakto będącymi prawdą, jednak kilka dni póżniej się czegoś przestraszył i poprosił właścicielkę bloga o wykasowanie wszystkich swoich wpisów, tłumacząc to tym że ktoś go zastrasza i szantażuje aby to pisał 🙂

    Jak już wspomniałem widziałem jego manipulacje od początku, co nawet mu napisałem, ale nie drążyłem tego, tylko się spokojnie przyglądałem, choć jego historyjki przyciągneły kilkoro ciekawych i fajnych ludzi w tym wspomnianą tu Margo, ale ona na szczęście nie kupiła tych farmazonów, mimo początkowego zainteresowania. Jednak jeśli Basia tak demonstracyjnie te jezuickie historyjki kupiła, to dlatego to pisze, choćby dla „czystego sumienia”, no bo te opowiastki to mentalna pułapka na Aniołki.

    • BasiaB pisze:

      Mam przemożne wrażenie, że między wami już na ostro idzie Walka o Tron.
      Świetny PR zastosowałeś Ifryt 🙂

      • Ifryt pisze:

        No proszę Cię… ale rób co chcesz w sumie mnie to guzik obchodzi 🙂

        • BasiaB pisze:

          Od kilku dni, po podesłaniu mi linków do pewnych stron, nie mogę wyjść ze zdumienia. Co innego wiedzieć pewne rzeczy dzięki spływom energetycznych informacji, co innego czytać to na tych wszystkich stronach.
          To, że UA wkręca w pewne historyjki to nawet dziecko zauważy, ale to że sprawy stoją fatalnie od eonów lat dla naszego RODu, to trzeba być całkowitą niemotą, by tego nie widzieć. A nie posądzam o to żadnego tutejszego Arya.

        • Ifryt pisze:

          Wali od Ciebie strasznie ciemnotą Basiu.
          Nawet jeśli jestem niemotą, to przynajmniej wygrywam i wstydu nie przynoszę 😉
          Ty sama z Rodu robisz niemotów pisząc takie głupoty w stylu – od eonów lat – to to jakaś rasa debili czy co to jest? No ewidentnie ktoś Cię wciągnoł w ciemność, warto czasem porzucić pyche i przyznać się do wpadki.

        • Ktoś pisze:

          Ifryt słonko
          może już zakończysz pisać OCZYWISTE OCZYWISTOŚCI

          i na przykład napiszesz jak NAPRAWIĆ PIASKOWNICĘ
          przy okazji wywalając z niej WSZELKIE BACHORY

          jakie zamiast się w niej bawić KRADNĄ innym ZABAWKI
          czy wręcz BIJĄ INNE DZIECI…. udając przy tym święte….

          Bo jak oni zdążą dobrać się do Klucza za jakim niuchają
          to też tacy jak ty będziecie w CZARNEJ …. ZOPIE….

          I nie wiele pomoże prężenie muskułów w szafie
          jak z szyi i przegubów będzie zwisał metalowy postronek.

          Nie wspominając o tym iż już kilka europejskich wulkanów
          odlicza sekundy do swojej „szansy” zaistnienia na ekranach.

          A to spowoduje iż zaczniecie znowu od walenia się kamieniami po głowach. ;D

        • Ifryt pisze:

          Drogi Ktosiu osiągnie się owe cele przy pomocy mądrości siły i męstwa, a nawet jeśli nie to i tak będzie fajnie 😀 Bo na pewno nie skomląc o tym że jest żle, jestem takim samym głąbem jak reszta, więc niemam rozwiązań na już choć bardzo bym chciał i czasem cierpię przez to jak każdy.

        • BasiaB pisze:

          Ifryt – przyszedłeś się tu wykłócać ?!
          Nie do Ciebie było – niemoto – tylko do Twojego długiego tekstu, kiedy to zrobiłeś wywód, posądzając nas, że my dajemy się nabierać na każdy zapodany tekst.
          Jeżeli czytasz ta stronę, to wiesz jaki mam stosunek do CZASU.

          OD DAWNA POWTARZAM, ŻE TO KWESTIA KRÓTSZA NIŻ NAM SIĘ WMAWIA, WIĘC NIE ROZUMIEM TWOICH KOMENTARZY.

        • Ktoś pisze:

          Rozumiem….

        • BasiaB pisze:

          Czytając te 2 zdania Ifryt :
          https://mistykabb.wordpress.com/2016/11/06/blizniacze-plomienie-szatanski-program-nadzorcow/comment-page-1/#comment-25961
          Wiem o Tobie wszystko, nie zdążyłam tego napisać, bo miałam telefon, a tu…taka sama reakcja 🙂 Ktosia

          No…no…no..

        • Ifryt pisze:

          Nie przyszedłem się tu wykłócać, a mój długi post był spowodowany tym że napisałaś ten artykuł w sposób sugerujący, że ten „upadły Anioł” to jakieś „objawienie”.
          „Przez ostatnie półtora roku zastanawiałam się czy aby przypadkiem ktoś mi nie includował tych wizji, przy których przez kilka miesięcy wylałam hektolitry łez.

          Jednak po przeczytaniu dość sporej ilości wspomnień Upadłego Anioła moje wątpliwości co do stanu faktycznego, czyli wątpliwości czy w ogóle te wydarzenia miały racje bytu, czy na pewno zaistniały, zostały całkowicie rozwiane.”

          Zacytowałem co napisałaś powyżej, ale jeśli masz takie podejście jak teraz piszesz to fajnie, znaczy że niepotrzebnie się fatygowałem ze swoimi „mądrościami”, bo ja nie lubię być potrzebny 🙂 Zapomnij o tym co napisałem, bo to nie istotne w takim razie.

        • BasiaB pisze:

          Ifryt – Ty zupełnie nie rozumiesz mojego sposobu myślenia. Wchodząc na słowa Sławka, nie wgłębiając się w treść, wiedziałam, że to czego doświadczyłam na Atlantydzie, to prawda.
          Przez 2 lata wypierałam to z pamięci. Nie chciałam już więcej tego oglądać, ani wierzyć że to była prawda. Wolałam sądzić, że to była makabreska zapodana mi celem zniszczenia mojej psychiki, bestialskiego pastwienia się nade mną.
          Tak działają pewne informacje, uruchamia się pula wydarzeń. Po przeczytaniu kilku sekwencji zdań Sławka – zrozumiałam, że to była prawda. Wprawdzie czym innym jest zapodanie filmu celem pastwienia, ale …nie zmienia to sytuacji, że to była niestety prawda.

        • Ifryt pisze:

          Powiedżmy że coś tam kumam 😉
          Powiedzmy że jest to prawda, ale ja tej prawdy nie przyjmuje do wiadomości.
          Przeciwstawię tej prawdzie swoją prawdę, i zniszczę ją, pochańbię i obrócę w niwecz.
          Mam taką moc, potrafię to zrobić, i robię to, no bo cóż warte te skomlenie?

          Kumam to że możesz być częścią tego ich „Upadku”, i że masz poczucie krzywdy.
          Ale na Miłość Boską nie wymagaj ode mnie, abym ponosił ofiarę za Twoje krzywdy, w postaci uznawania takich marnych prawd. Nie rozumiem Cię i nie chce zrozumieć.
          Co nie zmienia faktu że Cię lubię i szanuje.

          Zresztą już rok temu była tu panika odnośnie tych brudasów ze słonecznej Arabi, a ja mówiłem że oni nic nie znaczą, bo tak jest. Tu w ogóle panikowanie jest dobrze widziane na wszelki wypadek, a ja to szanuje i niech tak zostanie, ale nie przyłącze się do tego.

        • mrnice007 pisze:

          A kiedy, bo chciałem wziąć kredyt 🙂

        • BasiaB pisze:

          Tobie wystarczy odczucie zaistniałe dzięki czyjejś WALECZNOŚCI:
          ” Zresztą już rok temu była tu panika odnośnie tych brudasów ze słonecznej Arabi,[…] „

        • Ifryt pisze:

          Na wojnie taka „waleczność” to się nazywa defetyzm, i można za to czapę dostać, bo to obniża morale takie czarnowidztwo 🙂 Na szczęście u nas jest względny pokój.
          Doceniam jednak społeczną waleczność, jednak nijak się ona ma do waleczności wojowników, czyli tej właściwej, przed którą ustępują wrogowie, i która niema nic wspólnego z panikowaniem.

        • BasiaB pisze:

          Znowu nie zrozumiałeś Ifryt 🙂
          Nie dziwię się Tobie.
          Na tej stronie posługujemy się bowiem swoim SŁOWEM.
          A te informacje są odebrane, przez tego kto ma zrozumieć.
          Czasami trzeba przytoczyć argument „grubszego” kalibru, by obudzić śpiochów.
          Nie bawię się w podprogowe indoktrynacje, jakie mają miejsce na innych stronach, tylko nazywam rzeczy po imieniu, czy się to komuś podoba czy nie 🙂

        • Ifryt pisze:

          Ależ zrozumiałem, sugerowałaś że jestem mniej waleczny od Ciebie, a ja Ci wyjaśniłem dlaczego wcale tak nie jest 🙂 Poza tym idę spać, dobranoc, no i oczywiście i tak to Ty masz racje 😀 Ta dysputa to czysty przypadek, bo choć Cię cenie to nie chce z Tobą gadać 😀

  11. jaga pisze:

    Jaaka panika..to tylko wietrzenie szafy albo trzepanie dywanów 🙂 a jak się ochoczo człek przy tym zagrzewa do boju to po to, żeby w połowie się nie odechciało…i kto tam wierzy jezuitom 🙂

    • Ifryt pisze:

      Jestem Ci wdzięczny za to światełko 🙂 Waleczności mówię stanowcze TAK, a marnym prawdom mówię stanowcze NIE. Ja się po prostu czasem boje że kogoś te prawdy pochłoną, zamiast stanowić inspiracje do choćby czujności.

  12. Andy pisze:

    Przepraszam bardzo ,że wcinam się w dyskusje ,ale padło w niej słowo Kalkin, który to „temat” ostatnio nieco mnie zainteresował. Czy ktoś byłby tak uprzejmy i podrzucił by garść informacji o w/w postaci. Poza tym oczywiście co można wyczytać dzięki googlowaniu.. ;-). Mam swoje „widzimisię” na pewne zapowiadane cechy tej postaci i chciałbym się z konsultować z kimś mądrzejszym. Z góry serdeczne dzięki i jeszcze raz bardzo przepraszam za „offtopic”.

  13. BasiaB pisze:

    Ifryt idź spać i odnów swoje oprogramowanie, umieść się we właściwym czasie, nie wiem–zrób coś z sobą, bo ja Cie wcale nie atakuję, a Ty odbierasz wszystko na opak, no…może ja Ciebie też ? A więc…zaczynam, po kolei :
    ” Na wojnie taka „waleczność” to się nazywa defetyzm, i można za to czapę dostać, bo to obniża morale takie czarnowidztwo🙂 „
    Do tego sformułowania napisałam to:
    „Czasami trzeba przytoczyć argument „grubszego” kalibru, by obudzić śpiochów.
    Nie bawię się w podprogowe indoktrynacje, jakie mają miejsce na innych stronach, tylko nazywam rzeczy po imieniu, czy się to komuś podoba czy nie”

    Nie chodzi o Ciebie i Twoją waleczność, nie znam bowiem Ciebie.
    Odnosiło się to do:” Na wojnie taka „waleczność” to się nazywa defetyzm”

    ” Ależ zrozumiałem, sugerowałaś że jestem mniej waleczny od Ciebie”
    Jeżeli walczysz po naszej stronie, by wyjść z tego marazmu, to bardzo się cieszę, ale napisałam-nie znam Ciebie.
    Nie zmienia to faktu, że ostatnio rozmawiałam z kilkoma osobami i każdej z nich powiedziałam to samo:
    ” nie można w żaden sposób przypisywać sobie glorii za dokonania na naszym polu walki, bo całkiem możliwe, że my robimy tą grubszą robotę, bo taka jest nasza rola, lecz bez tych malutkich okruszków, które poniszczą inni, można przegrać nawet najlepiej logistycznie zaplanowaną bitwę.
    Można się po prosty potknąć o taki okruszek ! „

    Cały czas poza tym piszę od pewnego czasu, że każdy tu ma swoją rolę i nie da się robić wszystkiego samemu.
    Napisałam, że tutaj w tym życiu spotkałam każdego mojego bliskiego, z rodziny i każdego wroga jakiego miałam na Atlantydzie.

    Ta nieszczęsna Atlantyda nie przypomniała mi się bez powodu akurat teraz, bowiem dostałam taką informację: Sytuacja teraz, tutaj to powtórka z Atlantydy.
    I nie ważne kiedy to było i gdzie, ważne że uruchomił sie ten sam wzorzec i proces.
    Oczywiście, ze nie uruchomił się sam. Ten obłudny Świat stoi na rytuałach.
    I teraz każdy Arya jest cenny, bo każdy z NAS ma swoiste predyspozycje.
    Może ja nie umiem zamiatać okruszków, bo mnie to męczy, nie lubię takich drobnych prac, ale kto inny ma świetne oko do takich detali i w tym sie sprawdzi najlepiej.
    Nie ma: ja jestem lepszy, a Ty gorszy, to świadczy o niezrozumieniu podstawy obecnego problemu.
    Jeżeli już wiem,że następuje reakcja łańcuchowa rozpoczęta na Atlantydzie, to wracam tam i zaglądam za przyczyną.
    Obecnie mam większą wiedze i umiejętności niż 2-3 lata temu, ale zapewne daleko mi do ideału, lecz dziś usłyszałam: „najważniejsze są obecnie intencje.”
    I ja wiem z czego to wynika, dlaczego akurat teraz to usłyszałam, mimo iż wcześniej wiele razy pisałam, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.

    To wynika ze zmiany okoliczności ! One właśnie ulegają modyfikacji, nasze częstotliwości, a tym samym wewnętrzny dźwięk emocji jest już bardzo dobrze odbierany w przestrzeni, jest słyszalny przez tego kto ma to usłyszeć.

    Jakieś badziewiate skrypty spowodowały, że zawiesiłam się w pisaniu tego tekstu na 20 ! minut.
    Musiałam w końcu wyłączyć komputer, uruchamiając go ponownie, ale na szczęście tekst nie poszedł się paść i mogę dokończyć.

    Ten świat od co najmniej Atlantydy stoi na rytuałach o czym boleśnie się przekonałam wertując dzięki zapodanym mi linkom inne strony. Pisałam co innego wiedzieć z wiedzy wewnętrznej, a co innego przeczytać to u innych jak pastuch krowie na rowie.

    Nie interesuje mnie czy ktoś mnie lubi czy nie, bo ja nie mam się podobać, tylko interesuje mnie jak razem możemy sobie wspólnie pomóc, by to nasze życie było takie jak Nasze Boskie Tchnienie przygotowało je dla nas. A nie jak jakieś upadłe anioły i inne tzw. jedynki wymyślą sobie koncept na dojenie nas ze wszystkiego, mamiąc obecnie swoją fałszywą skruchą w obliczu wiedzy jaką zachowały, wiedząc tym samym o NADCHODZĄCYM OSTATECZNYM ROZWIĄZANIU.

    Wyraźnie powtarzam wszem i wobec- jeżeli moje zdanie ma jakikolwiek wpływ na decyzje Naszego RODu i Rdzenia to ja – NIE WYBACZAM tych wszystkich krzywd, karać sobie może Nasza najwyższa instancja, bo nie ja jestem od tego, ale ja nigdy nie wybaczę, póki nie otrzymają „SOWITEJ ZAPŁATY” ZA CZYNY PO KTÓRYCH ICH POZNALIŚMY.

    To WYBACZANIE już wiele razy zemściło się na nas. Powoli, lecz skutecznie odzyskuję pamięć, a co za tym idzie wiedzę, więc przypominam sobie naszą empatię dla „skruszonego” wroga, powołującego się na swoje żony, kobiety i dzieci. Nie dam się nabrać po raz kolejny na litość, dlatego za moim mężem powtarzam jak mantrę : Litość to zbrodnia na własnym organizmie !

    Atlantyda to rdzeń naszej obecnej sytuacji.
    To że Sławek zapodaje nam swoja wersje wydarzeń, bazując na naszym braku pamięci to jedno, a drugie to to że w miarę spokojnie wyczuwam tam zarówno ziarno jak i plewy.
    Nie bez powodu zapodał dziś tytuły 2 satanistycznych książek, które jak sam napisał mają podprogowe indukcje.
    Przecież napisał, że są, a jak ktoś je teraz przeczyta to jego problem. Było ostrzeżenie? Było.
    Jednak zwróciłam uwagę na inny szczególik:
    poszło mu się paść kilkanaście doskonale wypozycjonowanych stron www. jego firmy i kilka serwerów. Stało się to 3 dni temu.Wina stoi po stronie Google. Jednak musiał zwolnić rzeszę swoich pracowników.

    Dziwnym trafem od kilkunastu tygodni powtarzam : Arya zawsze robiły i robią za woły robocze. Są najmniej wynagradzani, żyją za przysłowiowe psie pieniądze, często na skraju ubóstwa, często brakuje nawet na chleb.
    I zawsze wiedziałam kto osiąga sukces w biznesie, bo na pewno nie Arya.
    ONI – Mają pamięć, mają wiedzę,mają Arya do roboty,mają rytuały i obrzędy, które stosują nawet w przypadku tego co my uważamy za błahostki. Nam by do głowy nie przyszło wykorzystać ku temu rytuał.

    Tak wiec Ifryt-zbierz się w sobie, odszukaj siebie, poskładaj do kupy, bo pomimo pisania po polsku, każde z nas dziś mówiło innym językiem 🙂
    Jesteś rozżalony, jesteś mimo zewnętrznej werwy przybity tym wszystkim , wiec się nie irytuj tylko zawalcz o siebie – nie o innych – O siebie ! ❤

  14. BasiaB pisze:

    Rytuały złoczyńców – jak widać mają się dobrze:
    Zdjęcia pochodzą z maili opublikowanych przez Wikileks. Znalazły się one w korespondencji między Abramovic a Johnem Podesta który jest menadżerem kampanii wyborczej Hillary Clinton. Zdjęcia przedstawiają część satanistycznego obrzędu. Na zdjęciu są między innymi Marina Abramović i Lady Gaga.
    .https://www.facebook.com/zuzia.anna.31/posts/181752582284883

  15. Paweł pisze:

    Arya zawsze robiły i robią za woły robocze. Są najmniej wynagradzani, żyją za przysłowiowe psie pieniądze, często na skraju ubóstwa, często brakuje nawet na chleb.
    I zawsze wiedziałam kto osiąga sukces w biznesie, bo na pewno nie Arya.

    Wypisz wymaluj, moje przygody z korpo, aktualnie szukam, po kolejnej już, ja pier… nie wiem której, porcji zessanej ze mnie energii, skurwiele połapali się, że nie ze mną te numery, ale nie istotne, wiem jak przyciągać pieniądze 😉 Niestety jadą straszliwie przyzwoitych ludzi, człowiek za wszelką cene zawsze stara się działać uczciwie, a w takim szeroko rozumianym biznesie, to jedno wielkie bagno, aż się rzygać momentami chce. Nieistotne, leci w tle, bo ważniejsze rzeczy 😉

    Skojarzyłem teraz pewną ciekawą rzecz, Zielona agentka podała daty, m.in. 29 października, 30 października, było we włoszech trzęsienie ziemi, załóżmy te 8 h potem to mogłoby się bardzo zgadzać. Co ciekawe widziałem relację w tvpis, było dużo zniszczeń, kilka tys. ludzi straciło domy, ale w tv cały czas pokazywali zapętlone 2 czy ta,m 3 min. i byli to uciekający księżai zakonnice + uszkodzone kościoły klasztory, czasem strażacy. Widok bardzo symptomatyczny, zwłaszcza teraz. Najlepsze to że nikt nie zginął. Zielona agentka podała 11.11.

    W temacie YHVH, minerałek podrzucił link, do textu o swarożycu, przy okazji wyszło z niego, że gadziny ciemne szukają swarożyca i śpiących rycerzy też. Pamiętam jak tutaj była prośba o szukanie tego, dokładnie śpiących rycerzy, tworzyliśmy torpedy namierzające, pamiętasz? Wiem, że może to być ważne, dlatego pytanie 1: czy tutaj możemy takie rzeczy robić? Co jak ktoś znalazł a był tropiony? Myśł wpadła szybko i musiałem napisać, zapytać. Jest tak jak pisałaś, tematy i skojarzenia przychodzą same.

    Dzięki Ci Basiu za ten komentarz, naprawdę 🙂 ❤❤

    W jednym z komentarzy, nie pamiętam gdzie, ale nie tutaj, pewnie jakiś salon, widziałem coś, co bardzo zapadło mi w pamięć, wytrzymajmy, przetrwajmy, a potem będzie tylko z górki.

    Po prostu, a co jak nam się uda? ❤❤ Dziękuję Ci Basiu i Wam tutaj bardzo 🙂

    • BasiaB pisze:

      Pawle to ja Ci bardzo serdecznie dziękuję za to co napisałeś.Nie po raz pierwszy z resztą. Tekst zwarty i treściwy.

      A teraz po kolei:
      Zielona Agentka jak widać – spisała się na medal, więc prosimy o jeszcze ❤
      O tych torpedach, to było chyba z 1,5 roku temu i teraz już tak nie pracujemy. Tak na marginesie to zapomniałam o tym, dopiero teraz mi o tym przypomniałeś.
      Śpiących Rycerzy nie trzeba już tak budzić, bo są subtelniejsze metody 🙂
      Należy pamiętać, że większość np. moich metod po jakimś czasie była zmieniana, traciła swą użyteczność, najczęściej dewaluowała się jej moc z powodu wichrzycieli niszczących nasze metody, działania. Pisałam o tym iż należy zmieniać metody co jakiś czas, bo przestają działać i to nie z naszej winy.

      „…i byli to uciekający księżai zakonnice + uszkodzone kościoły klasztory, czasem strażacy.”
      Standard – jaka opcja takie media.
      Wkleiłam na Dniu Niepodległości, wpis który dokładnie analizuje sytuację buta włoskiego, jego sukcesywne zapadanie się. Pamiętam, kiedy chyba jeszcze ze 2 lata temu pracując z Free otrzymywałyśmy informacje o Apokalipsie KK i Watykanu, a stanie się to ostatecznie kiedy wybuchnie Wezuwiusz i zatonie Rzym.To był okres kiedy miałam dużo wizji o Pompejach, Free i moja kolejna koleżanka też.
      Symptomatycznym jest, że z Free nastąpił tak gwałtowny koniec znajomości jak z V. a moja koleżanka często nazywana przeze mnie Panią X, sama odpadła.
      To zapewne uruchomił się ten sam program, który sukcesywnie i z sukcesem skłócał mnie z Ktosiem.

      To że szukają Swarożyca już nie jest tajemnicą, bowiem Sławek czyli Upadły Anioł, przynajmniej, w tych postach które ostatnio czytałam zawarł odniesienia do tego. Jak tam pójdę, to znajdę jego wpis o 1-kach, o których wspomniałam i wkleję, bo sądzę że mało kto wie o co śmiga, bo ja jeszcze 6 dni temu też nie łapałam tematu 🙂
      Minerałek świetnie zrobiła wklejając go-mamy tym samym potwierdzenie z innych źródeł.

      Pozdrawiam Was Słonecznie ❤

      • irja pisze:

        „Należy pamiętać, że większość np. moich metod po jakimś czasie była zmieniana, bowiem straciła użyteczność, najczęściej dewaluowała się jej moc z powodu szpiegów którzy namierzali moje działania. Pisałam o tym iż należy zmieniać metody co jakiś czas, bo przestają działać i to nie z naszej winy.”
        Witam,
        chcę się podzielić z Wami moją wizją w poruszonym przez Basie temacie, którego cytat zamieściłam powyżej. Miałam to zrobić już wcześniej, ale coś mnie powstrzymywało dając czas na wejście w bardziej stosownym momencie.
        A teraz przedstawię swoją wizję 🙂 Proszę nie odbierać jej dosłownie bo obrazy są symboliczne i jakże adekwatne do sytuacji w której jesteśmy.
        Zostaję poproszona o sprawdzenie zabezpieczeń w domu mojej znajomej, pod kątem działających zamków w drzwiach i alarmów. Mówi mi ona, że ciągle coś nowego instaluje i nic nie działa i ciągle ktoś jej się włamuje. Zaczynam to oglądać, dotykam drzwi i próbuję ogarnąć jak działa jakiś tam zamek. Nie mam żadnego pomysłu co by tu zainstalować aby było skuteczne. Nagle pojawia się przede mną postać, która przedstawia się jako konstruktor zabezpieczeń i zaczyna się ze mnie śmiać, informując mnie jednocześnie, że ja nie jestem specjalistą od zabezpieczeń, że to ich wynalazek i zawsze będą o krok do przodu przed tymi którym się wydaje, że złamią te zabezpieczenia. To oni są wynalazcami tego systemu i to ich naturalne środowisko, które nie jest w stanie ich niczym zaskoczyć. Po tym jego jakże szczerym wyznaniu, przenosimy się oboje w scenerię rodem z amerykańskich westernów i stajemy w pewnej odległości na przeciwko siebie na pustej drodze jak rewolwerowcy. On zaczyna do mnie wysyłać jakiś zielony promień, ja podnoszę rękę w celu odbicia tego promienia i używam intencji wolnej woli, że zabraniam mu na posługiwanie się nim i wysyłaniem go w moją stronę. Promień jak zwykle w takich okolicznościach, bo nie jest to pierwszy raz stosowania na mnie takich ataków, odbija się od mojej dłoni i rykoszetem rozwala tego jegomościa, który zamienia się w zieloną bezkształtną masę, która pada wprost pod moje stopy. Patrząc na to, nie czuję żadnej satysfakcji z tego co się stało, tylko zadaje pytanie po co mu to było?. Wychodzę z wizji. I teraz zaczyna się rozszyfrowywanie, o co chodzi, dlaczego dostałam ten obraz? Odpowiedź przyszła bardzo szybko 🙂 Otóż, poruszając się w ich świecie, przyjmując ich zasady-schematy działania, jesteśmy bezbronni, bo to nie nasz świat i nie nasze pokręcone, kotrolujące pomysły. Zapominając o swojej ogromnej sile, de facto oddajemy walkowerem siebie na żerowisko pasożytom. Co jest tą naszą siłą, której się tak boją i zabezpieczają przed nią rzucając nam swoje plany aby z nich korzystać? Tą siłą jest, moi drodzy, nasza nieprzewidywalność!!! Działanie stosownie i adekwatnie do powstałej sytuacji. Tworzenie planów w głowie jest kreacją obrazu do którego mają dostęp (Basiu to ci szpiedzy o których mówisz). Masz rację to nie z naszej winy, bo przyjęliśmy zasady ich świata za nasze, a przecież to nie my żyjemy z krzywdy, nie my jesteśmy beneficjentami tej patologii. Jesteśmy wielkimi i dobrze wyposażonymi istotami, mamy wszystko co nam potrzeba, pod jednym warunkiem, że porzucimy strach i zaczniemy być dla nich nieprzewidywalni….. boją się tego okrutnie! Działając w czystości intencji zawsze zmusimy ich do obnażenia ich planów. Trzeba być tylko czujnym obserwatorem i działać stosownie do zastanej sytuacji i używać wolnej woli. Dla mnie ich sygnaturą rozpoznawczą jest działanie w schemacie, aż mnie czasami bawi jak uwielbiają się powtarzać (chyba płyta im się zacięła) 🙂 Ech….. wypuściłam obraz do zhakowania 😉 Nie będę (na ich sugestie, których wszędzie pełno) wchodziła w ich brudny świat, w ich systemy, schematy, kontrole, przywiązania. Wciągną mnie poprzez jakąś zasadzkę do swojego świata/schematu – dostaną łomot na swoje własne życzenie. Nie będę ich kontrolować, bo nienawidzę tego kontrolowania całą sobą i nie będę się zabezpieczać, bo to dla nich zaproszenie i wywieszenie białej flagi a może nawet zamknięcie swojej mocy. Ale jak wejdą w moją przestrzeń to wiem co zrobić, zadziałam skutecznie i adekwatnie, bo moja świadomość z wolną wolą jest inteligentna, nieprzewidywalna i nieskończona, i za wielka na ich skromne możliwości polegające tylko na wikłanie w schematyczne i emocjonalne wojenki. I nie jestem bezbronna. Nie przywiązujmy się do nazw, idei, schematów, rytuałów, przestańmy ich pilnować (przecież im tylko o to chodzi żeby nas czymś zająć, pamiętajmy, że to ich świat i jak się w nim czują bezpiecznie, kontrolując wszystko) zacznijmy być sobą, w pełnej wolności, na swoich własnych, z czystymi intencjami możliwościach kreacji.
        Mam nadzieję, że moja pisanina się komuś przyda i będzie inspiracją do refleksji nad swoją wielką i doskonałą istotą.
        Pozdrawiam serdecznie 🙂

        • BasiaB pisze:

          Irja – jestem pod wrażeniem doskonale dobranych słów oddających Twoje myśli i obrazy, to cenna umiejętność. Tym samym wiem na pewno wiele osób z tego skorzysta, bo to cenna i ważna podpowiedź informacja. To my jesteśmy innowacyjną kreacją. Oni tylko kradną nam nasze pomysły, dlatego przestałam wskazywać metody tylko nakreślam zakres.
          Tak w ogóle- odnośnie tych słów:
          ” Patrząc na to, nie czuję żadnej satysfakcji z tego co się stało, tylko zadaje pytanie po co mu to było? ”

          To najwazniejsze stwierdzenie. Bodajże 2 lata temu dostałam informację, że chcą pozbawić Chrystusa jego Boskości wciągając go do walki, bo to jest sprzeczne z Boskim Tchnieniem Kreacji Chrystusa.
          Jednak, dostałam wówczas i drugą informację : Gniew Boży !

          Nie mieliśmy wyboru, musieliśmy zawalczyć o siebie, bo inaczej ani proch, ani pył by po nas nie został.

          Tak przy okazji postu Pawła odnoszącego się do : „wołów roboczych” – jak „pięknie” utworzyli korelację – Ubój rytualny !

          Obojgu Wam Tobie Irja i Pawle bardzo dziękuję za te wpisy, są cenne,ważne i wiem ile czasu potrzeba na wyklikanie tak długich postów. To się nazywa zjednoczenie, wspólne działania, wzajemna pomoc.
          Pozdrawiam Was Serdecznie ❤

        • jaga pisze:

          🙂

        • Wojwit pisze:

          Też kiedyś próbowałem zbadać w moim dawnym miejscu pracy korelację między kolorem oczu a wykonywanym rodzajem czynności zawodowych. Chyba domyślacie się jaki był wynik. Ja się go również spodziewałem ale nie myślałem, że ta zależność występuje w aż tak koszmarnie wielkim stopniu.

        • Emi pisze:

          Witam. Chciałabym podzielić się pewną myślą, która wpadła mi po tym tekście. Od razu po jego przeczytaniu olśniło mnie dlaczego obecnie tak dużo dzieci jest z diagnozą autyzmu. Zaburzenie to polega na braku relacji społecznych i życiem według schematu. A dodatkowo chcą wprowadzić dragońskie kary za nie szczepienie dzieci i obowiązek szczepień. Gdzie na zachodzie jest to dobrowolne. Takie moje krótkie połączenie faktów 😦 Pozdrawiam serdecznie

        • BasiaB pisze:

          Emi – witaj – to co opisałaś, to tylko jedne ze składników niszczenia naszego Rodu. Nie zmienia to faktu, że to prawda.

    • irja pisze:

      W temacie YHVH, minerałek podrzucił link, do textu o swarożycu, przy okazji wyszło z niego, że gadziny ciemne szukają swarożyca i śpiących rycerzy też. Pamiętam jak tutaj była prośba o szukanie tego, dokładnie śpiących rycerzy, tworzyliśmy torpedy namierzające, pamiętasz? Wiem, że może to być ważne, dlatego pytanie 1: czy tutaj możemy takie rzeczy robić? Co jak ktoś znalazł a był tropiony? Myśł wpadła szybko i musiałem napisać, zapytać. Jest tak jak pisałaś, tematy i skojarzenia przychodzą same.
      😀
      Budzenie śpiących rycerzy to taka wkrętka, żeby być krok przed i kontrolować świadomych, a przy okazji i „strażników”.
      Nie trzeba ich budzić, nie śpią 🙂
      Taki obraz ,będący metaforą, opisujący to:
      Mamy podwórko na której kury, jak to kury, chodzą i dziobią sobie w spokoju co znajdą. Nagle jedna z nich dziobnęła dżdżownice, więc jak to kura, w nogi i ucieka. Może byłaby i niezauważona przez inne kury i zjadła swojego robala, ale musi uciekać bo tak się robi w takich przypadkach. Stado zauważyło ten ruch i nie wie za czym goni, ale goni bo ucieka ta kura z czymś. Tymczasem kury zajęte gonitwą i wyrwaniem zdobyczy z kurzego dzioba, nie zauważają, że w miejscu, którym ta dżdżownica była, jest całe mnóstwo żarcia dla wielu kur. Ważne jest żeby dogonić i wygrać zdobycz. Jest target? Jest.
      Tymczasem……… „śpiący” rycerze (taka nazwa jak „woły robocze”) wcale nie śpią…. mało tego….. szukają innych „śpiących rycerzy”. Jest target? Jest 🙂
      Można, ale po co? „Na zewnątrz” jest jak cel na horyzoncie, dochodzisz – a on się oddala. Uwielbiam to zabawne określenie „złudzenie optyczne”
      Pozdrawiam serdecznie 🙂
      ps. kury to taki obrazek, który mi się pojawił, proszę nie brać go dosłownie i personalnie.

      • BasiaB pisze:

        Ciekawe- że akurat w jednym czasie ? 🙂
        Otrzymałam dziś taki monit – „śpiący rycerze już nie śpią”

        • Andrzej pisze:

          Miałem dzis sen ale jaki – lecę wysoko nawet bo widzerynny z góry , z daleka widzę idze jakas istota bez okreslonej płci , zbliżam sie ale co to jej wielkośc ( wysokość i smukłośc ???) do tego strój niebieski błekitno niebieski , moja ciekawośc powoduje że unosze sie i ide wraz z nia nagle co to w oddali stoi kilka takich samych jej podobnych oni na niią (jego) czekali , nagle wylatuja psy i słychac strzały spadam na Ziemie i sie kule , widze go facet z karabinem strela do psów , jestem w szoku uciekam ale nie widzię ICH nagle ich nie ma ??? szukam teraz mojego beagla nie ma , nagle coś bardzo szybko i mocno ciągnie mnie w kierunku schodów które prowadzą w dół ale do nikąd bo ściana , puszcza mnie i unoszę się wysoko widze to zejście ( ktoś chcał mi pokazać te slepe schody prowadzące nadł ale do nikąd .

    • B. pisze:

      Rzeczywiście tak jest, jak pisze Paweł, że wykorzystuje się takich ludzi, co potrafią, są uczynni, nigdy nie odmawiają, więc zawsze można dowalić im jeszcze trochę na barki, a później można jeszcze odebrać mu zasługi i przypisać komu innemu.
      Ale ja chciałam zwrócić Waszą uwagę, że ostatnio przynajmniej ja doświadczam takich dziwnych sytuacji, które próbują wprowadzić mnie w błąd. To znaczy, zadzieje się coś negatywnego, w odpowiednim czasie i miejscu, tak aby nakierować odpowiedzialność/winę na coś/kogoś, jednakże po przyjrzeniu się okazuje się, że to to tak sprytnie wpasowywało się w sytuację, aby zmylić właśnie, abyśmy nie widzieli prawdy . Bardzo komuś zależy aby odwrócić uwagę od prawdziwego źródła ataku i namieszaniu.
      To takie moje ostatnie doświadczenia.
      Pozdrawiam Wszystkich 🙂
      Niech nam się uda 🙂
      B.

  16. El pisze:

    Irja pozdrawiam Cię za te posty.Dzięki nim znowu coś się odryglowało we mnie.Już dawno tego uczucia nie doświadczyłem,więc miło było;)
    Od pewnego czasu dostrzegam,że w słowach pisanych autor zostawia swoją indywidualną wibracje.I to chyba ona zawarta między wyrazami jest ważniejsza niż sama treść.
    Jeszcze nie tak dawno ludzie pisali do siebie listy odręcznie.Szkoda,że ta praktyka odchodzi do lamusa.

    • irja pisze:

      El witaj 🙂
      Dziękuję i cieszę się, że pomogłam wyprostować plecy 😉
      Tak, masz rację, to specyficzna wibracja wspierania mocy, dobrze czujesz 🙂
      Pisanie listów, to „pisanie materii” tej bardziej subtelnej, dedykowanej, intymnej, wyczekiwanej 🙂 Dzisiaj jest niestety pora na szybkie manifesty wielkości billboard’u, których i tak wielu nie zauważy 😉
      Jesteśmy i będziemy.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie

  17. Paweł pisze:

    No i mamy, jednak DT, że tak powiem brawo ja, brawo Wy 🙂 Miny gadzich sługusów absolutnie bezcenne, ale ja nie o tym. 😉 🙂

    Basiu! W kwestii 11.11 chyba już wiem o co kaman, a przede wszystkim, znam miejsce akcji i głownych aktorów.. Przecież 11.11 w Warszawie ma miejsce konsekracja z dawna wyczekiwanej świątyni opatrzności bożej, więc być może główny rytuał i ciemne energie w tym dniu, będą zogniskowane właśnie tam. Generalnie wydaje mi się, że na 99% chodzi właśnie o to miejsce. Wiemy gdzie, wiemy kto, mamy niemalże 100% pewności też „dlaczego?”. Wiemy kto tam będzie, wiemy z grubsza jak to będzie wyglądać. A że jest to wydarzenie doniosłe, to chyba nie ma najmniejszej wątpliwości. Czasu niewiele i całkiem sporo zarazem, żeby założyć porządną „klatkę faradaya” i uziemić energetycznie rejon.

    • Ktoś pisze:

      świątynia OPACZNOŚCI bożej

      zawsze przynosiła Polsce kataklizmy…… wojny rozbiory etc

      jeśli ją „konsekrują” 11 to 19 będzie tu a nie w Łagiewnikach głowne święto….. tam będą ssali (żeńska polaryzacja) tu słali (męska) temu swemu koziemu mzimu, jezuskowi zwanemu tez jehowa.

      • Ktoś pisze:

        taki DWU-punkt w dużo większej skali.

        • Polka pisze:

          DWU-punkt 🙂 Dobre, dobre 🙂

        • Ktoś pisze:

          Jeszcze jedna uwaga…
          ich ulubioną metoda pracy jest 1 męska – 4 żeńskie – tzw GWIAZDA…. (może nawet 6 użyją by podkreślić nazidominację w „ich” polin)

          Widać to było chociażby ostatnio na Ślęży jak krzyżactwo polinowskie do pomocy w kolejnym MORDZIE NA POLSCE zaprosiło do pomocy krzyżaków krajów ościennych (ramiona krzyża)….

          Tu pewnie będą wykorzystane nie tylko Łagiewniki ale i inne „świątynie” dawniej ZASŁUŻONE jezuskowi (biblijnej bestii bo to świątynia nie OPATRZNOŚĆ a OPACZNOŚCI bożej) przy ROZBIORACH POLSKI.

        • BasiaB pisze:

          Sedno – to OPACZNOŚCI – jak zwróciłeś uwagę.
          Nic nie jest tym co jest – konwersja.

          Im więcej ujadają na nas, tym nie dość, że się odkrywają, to tym psim jazgotem biją nam brawo 🙂
          Każdy orze jak może – niech będzie i psi jazgot 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s