Odszukać dzieci

Cieplutko pozdrawiam wszystkie piękne istoty
ps. Terapia – pilnie !
PS. dwa sny:  siedzę z lewej strony ciemność z prawej bardzo przymglona jasność nie mogę się ruszać, tylko głowa w prawo lewo, nagle z ciemności dochodzi szmer, obracam głowę a z ciemności wychodzi dziecko ok dwa latka, ma grymas na twarzy ale idzie w moim kierunku jak tylko jest bardzo blisko od raz jestem wybudzony, godzina 4 10 .


Drugi sen:  miejsce mi nie znane, latam nad ziemią, próbuje odejść ale jakaś siła chce żebym tam był, więc ok przyglądam się lecę, dziwne budowle i kolory konstrukcje mi nie znane, wchodzę do pomieszczenia, dzieci jest dużo, każde z nich coś składa, chcę to wiedzieć, ale nie wiem co to jest ?

Nagle mam osobę towarzyszącą, bardzo mocno mnie trzyma, chcę się wydostać nie mogę , ale dzieci jak w letargu.

Ciekawe kolory, nie potrafię ich opisać, coś pomiędzy fioletem a indygo, ja mam strój kurtkę koloru pomarańczy bardzo wyraźny, co ciekawe jestem boso nie mogę chodzić, jakieś brudy na podłodze kaleczą mi stopy, ale unoszę się.

Mocno się siłując uciekam między korytarzami wylatuję na zewnątrz, ale błądzę, ciągle wracam tam gdzie są dzieci, ale nagle jakaś siła od dołu i odlot wysoko -budzę się jest 8 13

https://mistykabb.wordpress.com/2014/03/21/hyde-park/comment-page-3/#comment-24785

Dziękuję, że opisałeś to tak dokładnie.
Od momentu przeczytania tego listu, zastanawiałam się na kilkoma wariantami zapodanych Ci obrazów.
Wg mnie wygląda to tak.
Przeniosłeś się w strefy do tej pory skrzętnie ukrywane przed ludźmi.
Iskierką były ostatnie medialne wydarzenia dotyczące aborcji i wszelkich przejawów działania wszetecznego zła, min. czarne, poniedziałkowe protesty.
Przeniosłeś się swoim, jednym z wielu ciał w strefy przetrzymywania zarówno dzieci jak i ich ciał subtelnych, mienia i Duszy.
Spotkałeś zarówno dzieci skradzione, jak i jeszcze nienarodzone.
Te nienarodzone dzielimy na dzieci nienarodzone w wyniku aborcji, w wyniku stosowania zatrważającej ilości szkodliwych systemów antykoncepcyjnych, w czym najskuteczniejszą i najbardziej obciążającą są : tzw. pigułka po i „zwykłe” pigułki.
Do wytworzenia tych niby zwykłych pigułek antykoncepcyjnych wykorzystuje się hormony zwierzęce czyli progesteron i estrogen pozyskany najczęściej z końskich klaczy.

Opisałeś to w taki sposób:
” ale dzieci jak w letargu”
To clou tego „przedstawienia”.
One poprzez zabiegi aborcyjne jak i zastosowanie na ich potencjalnych matkach tego systemu likwidacji ich urodzin zostały złapane w pułapkę i zniewolone, stąd ich letarg.
Nie są w stanie już z niego się uwolnić. Kolor fioletowy i jego odcienie to kolory żałoby, śmierci.

Kiedyś napisałam, że jesteś Elfem, dzięki czemu masz Dusze najbardziej wibracjami, częstotliwościami zbliżoną do Dusz, Diamentów i mienia dzieci. Stąd połączenie się z nimi w ten sposób. Twoje jedno, a może kilka ciał subtelnych odczuło ich nieszczęście, którego same nie potrafią w żaden sposób wyartykułować, z powodu swojego stanu bardzo, bardzo, bardzo chorobowego lecz drgania ich Duszy nasycone częstotliwościami i prądami, potocznie mówiąc wibracjami nieszczęścia, wołające o pomoc sprowadziły Cie do nich.
To całe rzesze umęczonych naszych ARYA potomków, które zostały w ten sposób zlikwidowane i wyautowane z naszego społeczeństwa Arya.

Napisałeś :
” jakieś brudy na podłodze kaleczą mi stopy”
Te dzieci obecnie są tak okaleczone, musiałeś tego doświadczyć, zobaczyć i przekazać nam. One nie mogą i nie potrafią się ruszyć, chodzić, bo wszystko tam gdzie zostały umieszczone rani te dzieci, łącznie z nogami i stopami, które sa przejawieniem podążania właściwą drogą.

Ten pomarańczowy strój ma odniesienie do buddyzmu, w którym to ten kolor ma siłę i moc przewodnią. Sądzę, że prawdziwi buddowie wspomagali swoje działania dźwiękiem i wibracjami tego koloru, teraz większość , a może i całość i działań jest przekonwertowana na rzecz Wszetecznego Zła, o czym zapewne sami nie wiedzą. Tak stało się z dogmatami, prawdami, artefaktami oraz mieniem Arya przejętym poprzez kradzież i szeroko pojętą „reorganizację” naszych własności.

Moim zdaniem te dzieci wołają o pomoc, a Andrzej jako osoba najbardziej kompatybilna z nimi odebrała sygnał SOS od nich.
Dlaczego Andrzej jest z nimi najbardziej kompatybilny ?
Bowiem każdy Arya tak jak już pisałam, ma swoja rolę, a poza tym odszukał w sobie czystość dziecka, do czego nawoływałam przeszło 2 lata temu. Mając dźwięki dziecka Arya, mamy inne możliwości. Teraz jeszcze nie wiem na czym to polega, ale wiem że tak jest.

Te dzieci na pewno wołają o ratunek ! Są zamknięte w jakimś RSR – należy je odnaleźć, a to RSR zlikwidować.

Copyright by BasiaB.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, boskie tchnienie, dziecko, dźwięk, Gwiezdne Wrota, inkwizycja, kataklizm, misteria, pseudo ezoteryczny rozwój duchowy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

60 odpowiedzi na „Odszukać dzieci

  1. Andrzej pisze:

    Bardzo dziękuję za odpowiedz

  2. Andrzej pisze:

    Taka myśl mnie wskoczyła i to zrobię .
    Jak pojadę do lasu (bo obraz tych istot mam cały czas przed sobą ) będę słał im słowa pełne tęsknoty tak mocno że może któryś się otrząśnie , dalej liczę na efekt domina , będę o nie walczył .WOW JAK TO PISZĘ TO SIĘ STRASZNIE WZRUSZAM SZOK CO SIĘ DZIEJE LECĄ MI ŁZY JAK GROCH KOŃCZĘ !!!!

    • BasiaB pisze:

      W tym lesie to Ty lepiej popros o pomoc Duchy Natury. Bez nich nic nie zdziałasz. Poproś o pomoc w wykodowaniu tych dzieci z LETARGU i przeniesienie we właściwe dla nich miejsce.
      Inaczej w tym momencie, przy takich zastosowanych środkach i siłach wyrzucisz z siebie tylko energię i nic nie wskórasz. działania muszą iść równolegle wielotorowo.
      A o kolejne tory zadba kto inny 🙂
      To nie żarty, zbyt potężne moce „zadbały” o nasze dzieci. Idź, jedź i rób swoje, jak najlepiej to czujesz i umiesz.

  3. Andrzej pisze:

    Tak Basiu zawsze witam wszystko do koła najmniejsze ziarenko piasku i powtarzam że wiem że mnie wszystkie słyszycie i komunikujecie się miedzy sobą ja to wiem i po powitaniu wysyłam swoje komunikaty na głos żeby nie było a o przytulaniu do drzew nie wspomnę.

  4. BasiaB pisze:

    ” Sen o dzieciach oznacza ZAWSZE kłopoty. To nie tyle wyśmiany tylokrotnie sennik „egipsko – chaldejski” ale przyjęty, być może pod wpływem tej lektury, sposób symbolicznej komunikacji w snach.”

    Obawiam się, że zostałam wpuszczona w maliny z tymi dziećmi i to najprawdopodobniej z premedytacją. Zalecam daleką idącą ostrożność.
    To może być pułapka – to mogą być dzieci-klony, hybrydy, bioroboty, w które należy wszczepić przynajmniej cząstkę naszego Diamentu, by je ożywić.

  5. Andrzej pisze:

    Jestem -czytam i nie wiem co mam teraz zrobić .
    byłem w lesie prosiłem wszystkich o pomoc , dosłownie wszystkich , tak mocno że ciarki na nogach i rekach miałem .
    Mówisz Baśienko że co ???? ( wpuszczona w maliny ??)
    Daremne żale
    Daremne żale – próżny trud,
    Bezsilne złorzeczenia!
    Przeżytych kształtów żaden cud
    Nie wróci do istnienia.
    Świat wam nie odda, idąc wstecz,
    Znikomych mar szeregu –
    Nie zdoła ogień ani miecz
    Powstrzymać myśli w biegu.
    Trzeba z żywymi naprzód iść,
    Po życie sięgać nowe…
    A nie w uwiędłych laurów liść
    Z uporem stroić głowę.
    Wy nie cofniecie życia fal
    Nic skargi nie pomogą –
    Bezsilne gniewy, próżny żal!
    Świat pójdzie swoją drogą. Adam Asnyk

    • BasiaB pisze:

      Andrzej – nie napisałam ,że przez Ciebie, tylko to był mój odbió, mój impuls, który jak rzadko napisałam natychmiast w formie artykułu, a jak wiesz do pisania art. zbieram sie jak rak do…
      Jednak zawsze podchodze do takich informacji, czy dobre czy złe w jeden sposób:
      nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
      Moim zdaniem dzisiejsze zamieszanie było cenne.
      O tyle, że co miało dotrzeć do naszych dzieci – dotarło, co miało uszkodzić klony – uszkodziło.
      I o to chodzi.
      Nie wolno takich inf. puszczać mimo uszu, lepsze takie dzisiejsze zamieszanie niż potulne puszczanie tego mimo uszu.

      Jeżeli miałeś ciarki, to Twój cel został osiągnięty. Na ile ? Nie wiem tego teraz, sprawdzę przy okazji 🙂

      A tak PS – uwielbiam ten wiersz 🙂

      A to dla pewnej mojej koleżanki:
      ” Bezsilne gniewy, próżny żal!
      Świat pójdzie swoją drogą.”

      Jak nie ruszycie się z miejsca, to osiągnie cel dzięki Wam, a ten cel dla nas jest zawsze szkodliwy.

  6. Andrzej pisze:

    Bardzo dziękuję za odpowiedz na moje sny .
    Życzę zdrówka i cudownego wieczorka pełnego uśmiechów .
    … ….https://www.youtube.com/watch?v=u8NkR2csotg

  7. BasiaB pisze:

    Rozmowę o dzieciach przerzucam tutaj, tak jak mogę, poniewaz temat sie rozwinie, Hyde Park już temu nie podoła.

  8. AgaT pisze:

    Kilka dni temu przyszla do mnie mysl, ze to dzieci nas chronia, a nie na odwrot. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.

    • Andrzej pisze:

      Cześć , jak słychać i widać jakie dzieci teraz przychodzą to coś w tym jest co mówisz Aga

    • Malgorzata pisze:

      Czytając Aga Twoj post przypomniałam sobie jak mój 5letni syn zapytał mnie jak wygląda gwiazda śmierci. Zatkało mnie. Spytałam go czy oglądał coś lub ktoś mu coś mówił. Odpowiedział że wziął to z głowy. Czy nasze dzieci wiedzą o czymś o czym nie mówią?

      • BasiaB. pisze:

        A ile razy pisałam, że odseparowano nas od naszej wiedzy ?
        Ile razy pisałam, że mamy zablokowana pamięć i wiedzę, a dodatkowo do tego przyczyniają się sakramenty ?
        Pokaż mu Gwiazdę Dawida – zapytaj czy to widział jako Gwiazdę Śmierci ?

        • Malgorzata pisze:

          Basiu mój syn gdy pokazałam mu gwiazdę powiedział że to było coś z dużym okiem.

        • BasiaB. pisze:

          znajdź obrazek – illuminati z okiem, ale są takie z gwiazdą, wybierz jakiś i zapytaj.
          popytaj o kolory, niech sam narysuje – to ważne !

        • Malgorzata pisze:

          Basiu zacznę ten temat innego dnia bo jak to z dziećmi bywa one mają 100 spraw na raz. Głównie zabawy. Poczekam na jego spokojniejszy nastrój. Wiem jedno, tak jak ja nie pamiętam snów on mówi że ma koszmary.

          Zapytałam syna czy jutro namaluje mi tą gwiazdę. Powiedział że nie może bo nie ma takiej kredki. Kiedy zapytałam jakiej, powiedział metalowej.

        • Paweł pisze:

          Jak 5-latek i Gwiazda Śmierci + metalowa kredka to na 99% któryś z przedszkolaków nagadał mu o tej z Gwiezdnych Wojen. Jest na to ciśnienie u młodych + zestawy klocków lego z SW robią swoje, tak mi się wydaje🙂

        • Malgorzata pisze:

          Pawle mój syn nie chodzi do przedszkola i nie ma dostępu do dziwnych bajek i gier. Kiedyś zapytał mnie np gdzie jest babcia Lucyna. Dodam że nie znał jej bo zmarła przed jego narodzinami, nigdy nie wymienialiśmy przy nim tego imienia bo nazywaliśmy ją w rodzinie zupełnie inaczej. A z tą gwiazdą nie wiem sama co mam myśleć.

        • BasiaB pisze:

          Powiedz synowi, że kredka o kolorze szarym będzie imitowała kolor metalowy, bo nie ma takich metalowych kredek.
          Jak narysuje to wyślij mi Małgosiu na pocztę, a ja to jakoś tutaj umieszczę.
          Małe dzieci zawsze więcej widzą, słyszą i wiedzą od dorosłych, bo nie maja jeszcze uszkodzoneych komórek sakramentami i toksynami. Należy je słuchać, dopytywać się i zapisywać lub tak jak teraz Ty Małgosiu pisać tu o tym, to cenne, unikatowe informacje. My musimy się przedzierać przez zasłony dymne i inne, a dzieci widzą to i chwytają w lot.

          Podaj mu ołówek jak nie masz szarej kredki i powiedz, że jest to coś najbardziej metalicznego czym może tą gwiazdę namalować.

          Małgosiu – większość dzieci ma koszmary, dlatego nie lubią spac po ciemku. Jako dziecko byłam chyba ewenementem, do tej pory nie usnę przy świetle.
          Od dzisiejszego południa mamy tekst o dzieciach i tam prosze o nich pisać, bo zaczyna się robić bałagan.
          To tak jak Kasia napisała na Soli Kłodawskiej o Leleum Polelum i teraz musze znaleźć czas, by to stamtąd wywalić i przenieść gdzie indziej, a do tego muszę mieć pootwieranych ze 3 zakładki, wylogowywać się i zalogowywac jako Kasia.

          Mam prośbę, trochę rozwagi i rozsądku, nie pisac tam gdzie oko zawiesicie, bo w ten sposób zaczyna się chaos.

  9. BasiaB. pisze:

    I teraz najważniejszym wydaje sie przypomnienie: kobiety sa inne od mężczyzn w budowie anatomicznej, która wypływa z konstrukcji i roli do której została stworzona.
    Kobieta nie szła na polowania, nie rąbała drewna. Kobieta była od zadbania o Ognisko Domowe, mówiąc w naszym języku pilnowała OGNIA w domu.
    A to z kolei oznacza, że to rolą i domeną kobiet od zawsze było zajmowanie sie sprawami duchowymi, odganianie tzw. złych duchów, uczenie dzieci nie tylko zachowania, ale swoich ról.
    Chłopcom dawała przykład kobiety, a jednoczesnie dbała o jego męski rozwój czyli mądrze podpowiadała i prowadziła , wskazywała zabawy odpowiednie dla chłopca, i hartowała go w zajęciach typowo męskich do których zabierał takiego chłopca ojciec, ale to matka wskazywała drogę i ton. To kobieta w domu śpiewała, bo śpiewem i tańcem – dźwiękami otaczała opoka swoje domostwo i rodzinę. To kobieta bytła i jest od spraw duchowych, to kobieta ma zmyły i intuicję, bo nie ma mięsni do walk z bronią w reku lub ściąganiem skóry z upolowanego zwierzęcia.
    To kobieta ma dar przewidywania i błyskawicznego kojarzenia faktów, to kobieta ze swoimi zmysłami, bo na mięsniach nie może polegać jest doskonałym zwiadowcą.

    Rola mężczyzn jest sprawowanie opoki fizycznej nad swoją partnerką i dziećmi. To On zawsze musiał dźwigać stricte fizyczne brzemię egzystencji.

    Ten bardzo dobrze prosperujący układ został sprytnie zniszczony. Najpierw poprzez sprowadzenie roli kobiet do nic nie znaczącego osobnika w domu. Jedyna do czego się miała nadawać to do sprzątania, gotowania, a w wyższych sferach do pachnącego wyglądu, była wówczas nie lada zdobyczą. Intelekt nie był mile widziany, a to właśnie inteligencja kobiet dawała impuls mężczyznom do kolejnych wynalazków.
    Kobieta była zdobyczą seksualną.
    Kobieta podpowiadała i prowadziła, facet dopracowywał i wykonywał.

    W związku z takim upodlającym, przedmiotowym traktowaniem kobiet przez wiele lat doprowadziło do powstania ruchu sufrażystek.
    A tutaj przypominam słowa pewnego hebrajczyka :

    ” Ruch na rzecz praw kobiet

    JW: Wiesz, niedawno temu rozmawiałem z kimś, i weszliśmy w temat feministycznego programu homoseksualnego w USA, i powiedziałem, że faktycznie program seksistowski, homoseksualny, stworzyło i finansowało naprawdę żydostwo, Żydzi w USA. Chciałbyś o tym podyskutować?

    AF: Tak, rozpoczęliśmy go we wczesnych latach 1900. Rozpoczęliśmy ruch na rzecz praw kobiet. Widzisz, musisz myśleć o grze i musisz myśleć o jej celu. Nie można przepychać się przez coś jak czołg Shermana. Zaczynasz czymś małym. I powiedzieliśmy: co z płacą dla ludzi wykonujących taką samą pracę. Eh, i niech mają prawo wyborcze. I wszyscy na to się złapali. I zaczęliśmy od kobiet bo trudno jest zdobyć mężczyzn. Kobiety są płcią słabszą, o czym wiemy z tej waszej starej historii o Adamie i Ewie.
    Ale w każdym razie kobiety zaczęły działać, i spójrz teraz na wszystkie kobiety. Większość z nich na całym świecie, zwłaszcza tu w Ameryce, mają krótkie włosy, mają czarnego chłopaka, mają kochankę lesbijkę. Za mąż wychodzą mając 40 lat, ale wtedy nie mogą mieć zbyt wiele dzieci, bo zmarnowały lata w pogoni za wszechmocnym złotem, dolarem, szeklem, i skończą jako banda starych panien, bo nikt ich nie chce.
    A co najlepsze, naprawdę najładniejsze zabieramy do Hollywood, które do nas należy, i robimy tak, żeby myślały [reszta zdania niezrozumiała].”
    http://www.ojczyzna.org/szokujacy_wywiad_-_abe_finkelstein.html

    I tak kobieta po raz kolejny została zniewolona w pogodni za pieniędzmi i nowymi standardami czyli pozycją w społeczeństwie.
    Zamiast pilnować spraw duchowych swojej rodziny, tyra od rana do nocy na kilku etatach, padając na nos z wyczerpania, więc jakimż to sposobem ma mieć jeszcze czas i siły na odnowienie i odszukanie swojej wiedzy w sobie i wszczepiania jej w swoje potomstwo ?

    Tą role przejął Kosciół, wydawało by się że doskonale, lecz ten zabójczy sojusznik tylko niszczył swoich podopiecznych. W żaden sposób nie gwarantował i nie zapewniał najważniejszego : opoki, poczucia ochrony i wiedzy.

    To wszystko i nie tylko, a nawet więcej, zostało przez kościół skradzione tym dzieciom.

    Teraz usilnie przedzieramy się i kobiety z różnych zakątków Polski i ziemi zaczynają się budzić i każda tak jak potrafi odzyskuje swoje Pradawne Wiano ARYA.

    Tak przy okazji – dlatego popieram program 500+, bo to wielu kobietom ułatwiło życie, a tez wiele nie musi harować na wyzyskiwaczy w kartelach koncernowych.
    Wolę by siedziały w domu i zajmowały się dziećmi, na czym skorzystają wszyscy. dzieci – właściwą opiekę, kobiety swoje miejsce czyli to na czym się najlepiej znają, a inni miejsca pracy.
    Kobiety będą mogły trochę odsapnąć.
    Jak zawsze : są i będą patologie, ale dla mnie to sprawa marginesu. Większość tak dostała po garach, że ceni sobie to co otrzymała. Wiem, bo znam takie matki.
    A dodatkowy pieniądz wszedł w obieg i wzbogacił każdego przedsiębiorcę od piekarza, po producenta lodówek.
    I nieprawdą jest jakoby to miało nas jako kraj zrujnować.
    Tyle ile co roku było kradzione na rzecz złodziejskich układów starczyłoby na 1000+.

  10. Andrzej pisze:

    WOW!!!!!! jestem zachwycony Twoim przemyślenie tutaj w tym arty. ( dodał bym jeszcze pytanie każdemu do zastanowienia, mianowicie jakim prawem wynosił się na wyżynny kogoś tylko i dlatego że ma jednego „pensya”(rebusik) i nadaje tytuły i wmawiam wszystkim że jest totalnie wyjątkowy. Jak słusznie napisałaś kobiety w duchowości maja cudowny dar który został zablokowany poprzez inkwizycje ,bali się tego ,tych zdolności postrzegania pozazmysłowego .
    Korzystajcie ze swoich cudownych zdolności jakie posiadacie , Świat bardzo wiele skorzysta z tego , dokona się inne spojrzenie na wiele spraw .( nie mylcie tego z kobietami podstawianymi do władzy które służą pod płaszczykiem ,- nie będę wymieniał nazwisk )
    ps. Jak słucham kazania pen(y)sa i rodzinie i dzieciach to pipipipipi.
    Dobra na dzisiaj starczy ,ja osobiście pozdrawiam wszystkie cudowne istoty i pochylam głowę .
    https://www.youtube.com/watch?v=v6vuggWxi2w

  11. Daria pisze:

    Ja tak naprawdę zaczęłam myśleć o duchowości kiedy poszłam na macierzyński. Teraz mąż zarabia tyle, że moge siedzieć z dziećmi w domu i w ogóle taki podział ról mi nie przeszkadza. Nawet jakbym poszła do pracy to nikt za mnie moich obowiązków nie wykona. Basiu zgadzam się w pełni z tym co napisałas. Jeśli kobieta chce siedzieć z dziećmi w domu to powinna mieć do tego prawo a nie być z tego powodu krytykowana.

  12. Daria pisze:

    Pytanie odnośnie zwierząt. Za duzo w mojej przestrzeni energii męskiej (dwóch synów i pies), wiec postanowilam przygarnąć kotke i w niedalekiej przyszłości psa suczke. Nie chciałabym aby w przypadku kotki co chwile były młode. Czy sterylizacja jest dobra dla takiego zwierzęcia? Sporo o tym czytam i już totalnie nie wiem co robić.

    • BasiaB. pisze:

      Tak – należy je wysterylizować.
      Zwierzęta jeszcze bardziej niż ludzie są wykorzystywane energetycznie-seksualnie. Bardzo się męczą, zaczynają chorować. Kiedy nie ma młodych są urojone ciąże, które bardzo niszczą suczki.
      Moja rada – wysterylizować.

  13. BasiaB. pisze:

    Tytuł ODSZUKAĆ DZIECI nie bez powodu mi się sam napisał.
    Dzieci sa najbardziej narażone na te ich bezeceństwa, dlatego proponuje szczególnie wszystkim matkom małych dzieci przypomnienie sobie ochronnych pradawnych Polano – Słowiano – Aryańskich rytuałów ochronnych.
    Scalanie cząstek swoich dzieci, przywoływanie ich do siebie i ochrona. To tak na cito !
    Tatusiowie – : oręż – szable w dłoń i pogonić szemrane towarzystwo przejmujące Wasze dzieci. Matki niech zaczną śpiewać, nucić.
    Jak nie znają – to wyszukają na YT i włączą się w śpiewy domowe razem z YT.

    • KolorA pisze:

      Witam. czy możesz Basiu podać więcej szczegółów co do ochrony dzieci? Czy pieśni ukraińskie, białoruskie śpiewane białym śpiewem mogą być. Jakie pieśni dostępne na YT masz na myśli? A rytuały ochronne, tyle teraz różności powypływało na temat słowiańskiej mocy, że nie wiadomo co jest prawdziwe, rdzenne a co tylko przekodowane.Możesz naprowadzić gdzie szukać?

      • Malgorzata pisze:

        W moich stronach od tygodnia atak wirusów na dzieci. Wszelkiego rodzaju grypy (min.żołądkowa) dziwna angina pomieszana z wymiotami i biegunkami. Atak na dzieci ostry, choruje większość. Moje dzieci też chorują.

      • BasiaB. pisze:

        Odpowiedź dla Kolor i wszystkich matek:
        – zniszczyć konwersję i odwrotnosci, które nam szkodzą i zmieniają na niekorzystny potencjał dla nas nasze działania. Bez tego ani rusz dalej, bo zamiast się oczyszczać, zaszkodzicie sobie.
        – ablucje kazdego Waszego istnienia i swoich dzieci w każdej formie czasowej, wraz ze zniszczeniem kodów i szyfrów będących blokada założoną, by nie mozna było zrobić ablucji. Maja takie zaszyfrowane zabezpieczenia.
        – scalanie kazdej cząstki Waszego Istnienia, wraz z każdą cząstką Waszego mienia, to są 2 różne zasoby !
        – jednocześnie nastawienie na własciwe działanie Waszego rdzenia : rezonans magnetyczny, częstotliwość, polaryzacja, biegunowość, magnetyka Arya !
        bez tego nie nastąpi scalanie.
        – jednocześnie – osadzenie kazdej Waszej cząstki i Waszych bliskich wraz z domem we własciwym czasie dla Arya.
        Bez tego nie bedzie żadnej więzi i porozumienia. Będziecie mówić to samo innymi słowami, dlatego nastąpią niepotrzebne nieporozumienia. To tak jak napisałam Ktosiowi, by osadził się we właściwym czasie,właśnie o to chodziło !
        – Założyć filtry na ściągane cząstki bo są mocno zaflegmione.
        Filtry każdy sam sobie opracuje.
        – założyć osłony i wszelkiego rodzaju czapki niewidki.
        Robimy to dla każdego członka naszej rodziny, domu i zwierząt, minerałów i roślin w Waszym domu. Bez tego sama ochrona dzieci się po prostu rozsypie.

        • Malgorzata pisze:

          Dziękuję Basiu za podpowiedzi.

        • BasiaB. pisze:

          Na wszystko co Wam tu opisuję, sa założone konwersje i odwrotności. Cała Mistyka regularnie jest odwracana i konwertowana. Tak więc musicie wziąć na to solidną poprawkę. Oczyścić każdą moja inf, z konwersji i potem zastosować.
          A najlepiej na podstawie przedstawionego planu – po swojemu coś wymyślić.
          Niestety – napierdalam się z tym od pewnego czasu.

        • Malgorzata pisze:

          Wiesz Basiu jest wiele rzeczy z którymi nie do końca umiem sobie poradzić. Cholera za mało wiedzy jeszcze przyswoiłam. Szukam i szukam ale brak doświadczenia robi swoje. Ale jestem wdzięczna za podpowiedzi ☺❤

        • BasiaB. pisze:

          Małgosiu – spokojnie. Sporo osób tak ma. Nie zachłystuj się tym co tu piszemy, tylko powolutku przyswajaj pewne informacje. W miarę upływu czasu będzie Ci się poszerzać percepcja. W związku z tym ten tekst przeczytany np. za 2 miesiące zrozumiesz już zupełnie inaczej, wyłowisz z niego to czego wcześniej nie dostrzegałaś.
          Czasami wracaj do czytania tekstów, które czytałaś na początku 🙂

        • Malgorzata pisze:

          Dobre rady zawsze w cenie 😚❤. Masz rację, stresuję się tym czego nie wiem bo nie chcę niczego ważnego przegapić ☺

        • BasiaB. pisze:

          Wiem – nie tylko Ty tak masz – dlatego powtarzam: SPOKOJNIE ❤

  14. Andrzej pisze:

    Adam Mickiewicz III cz Dziadów napisana wiosna 1832 roku .Scena V widzenie ks Piotra
    WIDZENIE
    Tyran wstał – Herod! – Panie, cała Polska młoda
    Wydana w ręce Heroda.
    Co widzę? – długie, białe, dróg krzyżowych biegi,
    Drogi długie – nie dojrzeć – przez puszcze, przez śniegi
    Wszystkie na północ! – tam, tam w kraj daleki,
    Płyną jak rzeki.
    Płyną: ta droga prosto do żelaznej bramy.
    Tamta jak strumień wpadła pod skałę, w te jamy,
    A tamtej ujście w morzu. – Patrz! po drogach leci
    Tłum wozów – jako chmury wiatrami pędzone,
    Wszystkie tam w jednę stronę.
    Ach, Panie! to nasze dzieci,
    Tam na północ – Panie, Panie!
    Takiż to los ich – wygnanie!
    I dasz ich wszystkich wygubić za młodu,
    I pokolenie nasze zatracisz do końca? –
    Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!
    Wskrzesiciel narodu,
    Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
    A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

  15. Andrzej pisze:

    Pozdrawiam cieplutko .
    Sen pisze bo jest ciekawy
    Unoszę się dość wysoko , widzę dobrze z góry każdy szczegół , więc po kolei , jest bardzo pusto domy opuszczone , ogrody zarośnięte pusto , strumyk zarośnięty tak mocno że ledwie widać zarysy źródła z góry , okna pootwierane pusto nagle rzuca mi się w oczy szklarnia coś mnie do nie ciągnie więc lecę i już z daleka widzę ogromne kiście winogrono czarne od razu myślę wow!!!
    ale czuje że coś nie tak i pomalutku się zbliżam i miałem czuja dobrego widzę wew szarańcza i szerszenie ( kolory ostre wyraźne żółte zielone owady) ogromne unoszę się szybko do góry i nagle jakieś wołanie ktoś tu jest , ale nie ja się nie dam świadomy jestem śnienia i zagrożenia szybko unoszę się wysoko i widzę jeszcze raz ten widok opuszczenia chwasty wszędzie i spoglądam na winogron wow! więdnie w oczach totalny syf.
    Lecę dalej nad dachami pusto wszędzie nagle spotykam dziecko nacja azjatycka totalnie, biega w kapeluszu ale ja nie nie nie wylatuje nie pomagam czuje że nie unoszę się już bardzo wysoko widzę dziwne budowle gęsto daszki, jest już bardzo wysoko i spotykam następną istotę men prowadzi rower z workiem ogromnym ale chwila mojej zadumy i nie szybka ucieczka , chcę jak najwyżej ale jak zawsze mam górna granicę wyżej mnie nie puszczają .Szczegóły obraz bardzo wyraźny kolory wszystkie( jak w realu cokolwiek to znaczy i która część jest realna ???sen – życie) lekko przymglone .

  16. Daria pisze:

    Stwierdziłam, że muszę tutaj napisać informacje odnośnie leczenia dzieci. Napiszę po krótce jak ja leczę dzieci i do jakich wniosków sama doszłam podczas ich leczenia. Moja wiedza nie jest poparta źródłami tylko doświadczeniem, można się ze mną nie zgadzać, ale czuje, że mam to napisać.
    Jest teraz sezon na choroby, matek tutaj coraz więcej więc informacje się przydadzą. Jak leczyć dziecko kiedy jest przeziębione, ma katar i kaszle? Ja podaję syrop z cebuli i syrop z lipy. Do tego witamina C w kroplach (jeśli dziecko nie chce to nie podawać na siłę, jestem przeciwna takiemu rozwiązaniu, lepiej dodać do herbaty lub soku), oraz przy mocnym katarze robię inhalacje z solanki (solankę można kupić na allegro). Jeśli ma dziecko temperaturę do 38st to daję mu więcej picia. To mit kiedy słyszę, że syropy typu ibufen trzeba podawać, bo działają przeciwzapalnie. Z doświadczenia po starszym synku wiem, że tak nie jest. Ładowałam w niego tą chemię w nadzieji na wyleczenie, a choroba ciągła się i ciągła, nieraz kończyło się antybiotykiem. Organizm sam ma działanie przeciwzapalne tylko musimy dać mu czas by te przeciwciała zwalczyły infekcję. Widzę różnicę u młodszego synka, kiedy mu nie daję tych syropów, infekcje wiele szybciej mu przechodzą. Wieczorem jeśli słyszę, że spływa mu wydzielina na oskrzela stawiam bańki (u dwulatka 6 szt), dodatkowo 3 razy dziennie go oklepuję. Przetestowałam wszelkie rzeczy na katar, odciąganie daje rezultat na ok maks 15min a ryku przy tym co nie miara, porzuciłam odciąganie, teraz robię tylko inhalacje, zakup inhalatora uważam za najlepsze co można swojemu dziecku zrobić. Sama nie raz z niego korzystam, świetnie działa przy zapaleniu gardła, inhalacje zmniejszają ból. Jeśli dziecko zaczyna mieć wysoką gorączkę lepszym wyjściem jest podanie czopka (ma lepszy skład niż wszelkie reklamowane syropy i szybciej zbija gorączkę). Pamiętajmy o wietrzeniu pomieszczeń w których przebywa chore dziecko, to jest bardzo ważne.
    Raz znajoma podała dziecku antybiotyk, żeby szybko do szkoły wróciło – masakra! Pozwólmy naszym dzieciom chorować tyle czasu ile tego potrzebują. Starszemu synowi podaję czystą witaminę C w herbacie, parze mu zioła krwawnika, lipy. Sama w sezonie zrobiłam syrop z lipy i syrop z czarnego bzu i powiem szczerze, że kolejny słoiczek już otworzyłam. Warto takie lekarstwa dla swoich dzieci mieć pod ręką. U starszych dzieci przy ostrym kaszlu warto na noc plecy nasmarować olejkiem kamforowym (2-3 krople), ale wcześniej trzeba natłuścić oliwą lub kremem. Jak coś mi się przypomni to dopisze.

    • KolorA pisze:

      Daria potwierdzam, z mego doświadczenia, inhalacje dla dzieci i dla dorosłego bardzo dobrze się sprawdzają na katar. Polecam również tzw. świecowanie uszu – inna nazwa konchy. Na YT są filmiki instruktażowe. To oczyszcza ucho, ogrzewa, i w przypadku gęstego kataru który zatrzymal się w zatokach pozwala mu powoli spływac w dół. Aby był efekt tego świecowanie, trzeba min. 7 dni je robić. Konchy do kupienia na allegro. W przypadku dzieci sprawdza się włączenie bajki i wtedy spokojnie leżą podczas świecowanie.

      • Daria pisze:

        Takze swiecujemy uszy ❤ i jeszcze jedno, jak dziecko ma zapalenie oskrzeli pierwsze co trzeba zrobic to morfologie! Bo jesli jest to wirusowe zapalenie oskrzeli to antybiotyk jest zbedny! Mój synek ma alergie na antybiotyk i pediarta wtedy kazala zrobic morfologie i crp. Niepotrzebnie dostal wtedy antybiotyk bo okazalo sie ze to wirusowe i wyszedl z zapalenia oskrzeli bez antybiotyku. Wtedy do inhalacji dodajemy mucosolvan żeby wydzieline w oskrzelach lepiej wykaszlec. Ja nawet nie wiem czy cos przeciwgoraczkowego mam waznego 😉 ostatnio mnostwo przeterminowanych lekarstw wyrzucilam. I zaznacze, ze do lekarza chodze z dziećmi na bilans, a tak radze sobie sama 🙂 no chyba, ze mam wątpliwości w diagnozie to ide do lekarza, ale jak dotad sama doskonale diagnozuje. I jeszcze jedna wazna rzecz: jesli dziecko ma wysoka goraczke, a po bankach nie ma zmian na plecach to pędem do lekarza, bo mogą to być nerki! Często właśnie zmiany po bankach daja obraz tego w jakim dziecko jest stanie.

    • BasiaB pisze:

      Daria – tak byłam leczona w dzieciństwie przez swoja mamę i lekarza pediatrę. Cieszę się, ze to opisałaś, powinno sie przydać ! ❤

      Gorączki do 39 st nie powinno się zbijać, ona oznacza że organizm wytworzył wojsko, które właśnie walczy z najeźdźcą.

      Tępienie gorączki tworzy przetrwałe patogeny. Bakterie i wirusy wnikają w głąb organizmu i komórek, tam się ukrywają, udają że ich nie ma, następnie mutują i wyłażą przy nadarzającej się okazji z co najmniej zdwojona siłą.

    • Daria pisze:

      Jeszcze jedno: pozwalam dzieciom miec brudne rece, buzie, latac po dworze na boso (wiosna i latem), biegac po deszczu, skakac po kaluzach. Starszy syn jak zachoruje to raz na 2 lata, bo je codziennie jabłka, on uwielbia tak jablka ze mógłby je jeść kilogramami, mlodszy zaczyna naśladować 😉 w domu nie mam super czysto, bo nie mam ochoty ciagle latac z mopem, a dzieciaki i tak maja wieksza odporność niz inne. Naprawde musi byc zimno żeby im czapki założyć. Generalnie jestem zwolenniczka zimnego chowu. Pozwólmy dzieciom byc dziećmi ❤ a po okresie letnim tylko kuracja odrobaczajaca i git 😉

    • Paweł pisze:

      Bardzo Ci dziękuję za tego posta Dario! 😀 😀 Szczery do bólu, bez przeszkód, każda matka wyczuje, że pisze to inna matka, która kocha swoje dzieci i dba o nie. Mam wrażenie, że bardzo mi to pomoże, bo żona jak przeczytala to trochę zaczęła szperać dalej, a do tej pory niestety wierzyła lekarzom, a Ci biedni ludzie kompletnie nie wiedzą chyba co czynią. Cały czas nad tym pracuje, ale ciężko z tego wyciągnąć, bo pierwsza rodzina mocno zawodowo związana z medycyną i to powoduje że wiara w lekarzy jest bardzo silna (nie twierdzę że nie ma normalnych lekarzy, jednak w naszym otoczeniu takich nie widzę), ale czuję, że po przeczytaniu tego coś zaczyna pękać i żona inaczej widzi niektóre sprawy. A dobrze, że tu zajrzałem, bo przegapiłem jak wtedy napisałaś, jeszcze raz baaaaaaaaardzo Ci dziękuję! 😀 😀 😀

      • Daria pisze:

        Bardzo sie cieszę ❤ zaznacze, że na początku leczenie dziecka naturą trwa dłużej, niż jak sie je faszeruje, ale później mniej chorują, a jak chorują to krócej: ) trzeba sie uzbroić w cierpliwość. Ja też popełniłam błędy w leczeniu, za dużo aptecznych wynalazków, za dużo strachu o dziecko. Teraz podchodze ze spokojem do zachorowań i dzieci tez to chyba czują: ) nawet mąż zaczął mnie słuchać i już sie tak nie faszeruje podczas choroby : )

  17. Andrzej pisze:

    Pozdrawiam wszystkie piękne dusze .
    Dodam jeszcze od siebie , nauczmy dzieci jeść kiszone ogórki , kapusta , pomidory . Jak byłem kiedyś dawno dawno temu mały to zawsze ciocia dawał na talerzyk kiszona kapusta i zajadaliśmy się wszyscy.
    I nauczmy dzieci przebywania na świeżym powietrzu , ja mam to do dzisiaj , cały rok codziennie ( no chyba że leje bo jak lekko pada to sztormiaczek i kalosze) jestem w lesie cudownym bajkowym , jest dla mnie super . Mało tego zarażam innych i sami stwierdzają że nie chorują , bo codzienne powietrze daje odporność i super metabolizm dla organizmu a o wartościach energetycznych przebywania w lesie nie wspomnę .
    Włośnie wróciłem ze spacerku z wnuczką sztormiaczek i kalosze była zachwycona , rumieńce jak malowane .

  18. Polka pisze:

    Pamietajmy też o tym aby myśleć o dzieciach pozytywnie: jesteś zdrowie, piękne, kochane. To najlepsze lekarstwo. Warto też wypracować sobie metodę unicestwiania wirusów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s