Superkomputery, Black Goo i Muki

Najtrudniejsza i najbardziej zgubna intryga ostatnich lat o mały włos nie zadecydowałaby o naszym okrutnym losie.Jeszcze raz umieszczam tutaj, bo to ważne słowa, a na Obamie się już zagubiły.
Wytłuszczam to co mnie najbardziej zaintrygowało:

” Historia, która nas i Was, mnie i innych dotyka jest tworem zaplanowanym w całości.
To wszystko ma ciągi i wątki.
Przez wiele, wiele lat mej działalności na Necie byłem wykpiwany wyśmiewany szydzony posądzany itd.
Teraz nastał ostatnie z etapów, czyli lekceważenie tego, co mówię.
Faktem jest ze ogromne rzesze masonerii zjawiają się w Polsce.
Faktem jest ze Kraków obsiadany jest żydowskimi wycieczkami i masonerią oraz Syjonem.
Co tam szukają w mieście typowo słowiańskim?
Czakry którą uważają za swoją.
Nic z tego skorzystać z tego nie będą umieli tak jak i mnóstwa ludzi, co tam bez pożytku i rozumu a z głupoty czy chciwości lezie bezmyślnie.
Nic im z tego, bo nie dla nich to jest tam postawione.
Obiecałem jednemu wśród Was – mych znajomych ze nauczę go modlitwy. I mimo ze chcę to waham się znacznie. Nie wiem a bynajmniej nie jestem pewien czy udźwignie brzemię, które na nim by spoczęło.
W każdym z tych miejsc leży kamień z gwiazd. Czarny jak kosmos i ciemny jak noc iskrzący się milionami iskierek, kiedy padnie na niego światło.
Nigdy go fizycznie nie oglądałem a mimo tego wiem jak wygląda i sadze ze wiem, czym jest, chociaż nie rozumiem tego.
To dziwna postać magnetyka uporządkowanego i przetykanego ferromagnetykiem oraz Galitem – ja to tak nazywam pierwiastek nie znany tej nauce, – to metal u nas płynny w postaci zestalonej w tej czakrze. Bo czakra to niby miejsce, coś w rodzaju punktu cieku wodnego jako-przykład a w zasadzie czakra to ów czarny kamień z gwiazd będący soczewką energetyczną tego węzła energetycznego.
Jest 7 czakr, czyli tych punktów energetycznych i nie wiem, dlaczego dwa z nich znajdują się na południu tego globu skoro wszystkie powinny się znajdować na północy tej planety.
Dla mnie to bardzo, bardzo dziwne i nie zrozumiałe.

Przestrzegałem Was i jeszcze napominam. Kiedy przyjdzie czas a nic nie zrobicie odwrócę się od was i nie będę nawet wspominał,
Pytasz, dlaczego się to przemilcza?
Bo bardzo i bardzo nie wygodne i zafałszowaną historię celowo fałszowaną może wyłożyć jak na talerzu.
Ja Wam mówię nie za wiele czasu macie przed sobą. Ktoś wypuścił diablątka z worka, które na razie jeszcze się miotają, ale wraz z nimi straszną poniesie karę.
Ja Was napominam mądry sam rozsądzi głupiec przejdzie i nawet nie spojrzy…..bo to głupiec.

Nie ma żadnych złotych bredni – to lep dla głupków na ichni ślinotok.
Jest za to technologia jakiej świat nie powinien jeszcze oglądać.
To co macie dziś i podziwiacie to odpadki poprodukcyjne……….a cieszycie się jak dzieci małpki….małpiatki…… ”
http://muki.salon24.pl/727977,dzabal-musa-gora-boga#comment_11882317

Wracając do BG – swoja drogą wspaniały skrót, bo pierwotna nazwa trochę taka nie halo.

Od co najmniej 2-3 dni większość pisujących na Mistyce skarży się na podobne zmiany u siebie, w większości przypadków dotyczy to kręgosłupa, mnie wczoraj rozbolały wszystkie kości, ale jakoś nie połączyłam tego, dopiero dziś mnie olśniło.
Po kolei.
Bolące kości, kręgosłupy, dziwne zachorowania, mimo braku sprzyjających ku temu warunków, podłe sny, ataki w dzień i w nocy, wariactwo materii cyfrowej.

Należy zacząć od opisu Mukiego, zdań, które podkreśliłam. I tak też zaczęliśmy.
Jakiś czas temu doszłam do tego, że magnetyka Arya jest całkiem odmienna od gadziorskiej i każdych istot z nacji z nimi sprzymierzonych.

Pamiętacie, jak napisałam,że kamień w Mekce to superkomputer.

” Pawle – faktycznie pracowaliśmy już nad Black Goo, wielokrotnie. Ja już do niej nie mam sił.To właśnie ona zapodaje tą czarną moc superkomputerowi jakim jest czarny kamień. Albo…to on zapodaje moc i ją strukturyzuje, by Black goo wiedziała gdzie i z jaką częstotliwością dotrzeć. Tak czy siak, poświęciliśmy jej kupę czasu i efekt był mizerny, bo na krótko, w jakimś stopniu to wielkie g..o się regeneruje i odnawia.”

https://mistykabb.wordpress.com/2016/09/15/po-co-to-barack-obama-wezwal-aby-sie-przygotowac-na-wypadek-sytuacji-nadzwyczajnych/comment-page-1/#comment-23830

Jeżeli jest 7 superkomputerów umieszczonych na czakrach czyli najważniejszych centrach energetycznych na Ziemi i jest pomiędzy nimi przepływ informacji za pomocą BG. to oczywistym jest iż ten konglomerat posiada całkiem odmienną i zróżnicowaną magnetykę – potwierdził to Muki.
Moim zdaniem naprawiając, a przynajmniej stymulując na krótki czas w każdym Arya wraz z Ziemią odpowiedni sygnał magnetyczny, jesteśmy w stanie bardzo szybko uruchomić właściwe i prawdziwe prądy Arya, do których obecnie zaliczam : rezonans, polaryzację, częstotliwośc i biegunowość, można dołozyć amplitudy. Proszę wziąć poprawkę na mój całkowity brak znajomości fizyki i techniki, dlatego tych wartości może być więcej, ale nie usłyszałam, więc nie wiem 🙂

Kiedy ustawimy właściwe współczynniki magnetyki Arya reszta się zsynchronizuje.
W takim wypadku tracimy kompatybilność z BG i superkomuterami.

Naprowadziło mnie na to bardzo dziwne samopoczucie koleżanki, która określiła je jako oderwanie od rzeczywistości z dziwnym uciskiem na głowę.Kazde z was miało ostatnio dokuczliwe bóle głowy.
W takim razie włączyłam sobie zdalne widzenie i zobaczyłam u niej dokładnie to co Veronika, kilka dni temu.
Połączyłam te informacje. Stwierdziłam, że jakiś organiczny system dostał nakaz zaimplementowania się w naszym układzie kostnym.
I tutaj przypomniała mi się informacja – relacja Marcina z tego wywiadu:
.https://www.youtube.com/watch?v=YSvHjgXtCag

Ta osoba nazywa gadziory:  koszczaje lub kostuchy, co jak przypomniałam kilka dni temu tak nazywano u nas śmierć.
Układ kost/ny – kost/ucha.

Zabawa się dopiero rozkręca, trwa dalej.
Jak już sobie zajrzałam do koleżanki, i zobaczyłam kostuchy na jej kręgosłupie, przypomnieliście mi się Wy Wszyscy opisujący swoje bóle kręgosłupa. W tym momencie – pewnik: czym jest kręgosłup w ciele człowieka ?
Kiedyś pisałam.
To nic innego jak RDZEŃ ! Wszyscy wiedzą, mało kto tak widzi ta informację.

I tak mi się przypomniało, że transponderach 2 lata temu pisałam o kundalini.
Co ma piernik do wiatraka ?
Wszystko.

To co zobaczyła kilka dni temu Veronika,czyli jakies potwory na swoim  kręgosłupie ze szczególnym uwzględnieniem okolic lędźwi czyli tzw. krzyża,  to co odczuwacie od kilku dni, to co dziś zobaczyłam u koleżanki ma wspólny mianownik – kostuchy/ koszczaje, rdzeń, kości i kundalini.
Jaszczury sobie wymyśliły, że nie dopuszczą do naszej ewakuacji wraz z naszą Ziemią naszym gwiezdnym portalem z powrotem do naszego świata.
Zniknęłoby im żarełko i cała misternie upleciona latami intryga.

Nakazali specjalnym programem powtórne zagnieżdżenie się gadziorków w rdzeniach Arya ( stąd bóle kości i kręgosłupa), po to by niepostrzeżenie wykorzystać potencjał Arya poprzez synchronizację czakr Arya w trakcie przepływu tzw. kundalini co zapewne miałoby miejsce w nocy, kiedy to Arya są obezwładnione senną hipnozą, nie kontrolując swojego ciała. Ta synchronizacja miałaby scalić WSZYSTKIE CZAKRY ARYA.
A to oznacza wszystkie centra energetyczne każdego Arya wraz z centrami czyli czakrami Ziemi.
Bóle tzw. krzyża to miejsce które nazywam gniazdem żmij. To miejsce, w którym gadziory składają jaja po uzyskaniu mocy dzięki uruchomieniu energii kundalini, wykorzystując potencjał mocy. Tak tworzą się i rodzą hybrydy.

Połączenie w jednym momencie ludzkich, zwierzęcych, roślinnych i mineralnych czakr z czakrami Ziemi dałoby moc porównywalną tylko z jakąś superbomba neutronową czy plazmową, która wyrzuciłaby Ziemię wraz z nami z planowanej orbity czyli przygotowanego portalu do opuszczenia tej przestrzeni.

Superkomputery już były przygotowywane wraz z transformacją danych, stąd dziwne zachowanie się większości najważniejszych łącz internetowo-komputerowych.

I  ta informacja Mukiego :
” W każdym z tych miejsc leży kamień z gwiazd. Czarny jak kosmos i ciemny jak noc iskrzący się milionami iskierek, kiedy padnie na niego światło.
…magnetyka uporządkowanego i przetykanego ferromagnetykiem oraz Galitem…
czakra to ów czarny kamień z gwiazd będący soczewką energetyczną tego węzła energetycznego.”
Uratowała nam dupy.

uklad-podwojny-bialy-i-brazowy-karzel

Copyright by BasiaB.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, Cywilizacja Słowiańska, gadzi mózg, Gwiezdne Wojny, Muki, rozszczepienie świadomosci, świadomość i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

270 odpowiedzi na „Superkomputery, Black Goo i Muki

  1. BasiaB. pisze:

    Na dodatek, co już wcześniej powinno dać mi do myślenia – teściowa w w czwartek po południu wywinęła orła w swoim mieszkaniu i od piątku leży z kolanem jak balon, a mąż od tegoż samego piątku ma stopę jak drugi balon – podagra i tak obojgu wysiadły…nogi – kości.

    • BasiaB. pisze:

      Z drugiej strony, dziś zsyntetyzowanie w spójną całość tych wszystkich puzzelków, przyniosło w ciągu 10-15 minut właściwą informację, a jej spisywanie w taki sposób by było czytelne i zrozumiałe – zabrało mi 1,5 godziny 🙂

    • LETO pisze:

      Mogę to potwierdzić, że montowali jakieś instalacje w Nas każdy dostał co innego .Wypalcie to do białej kości zwrócicie uwagę na najbliższych każdy miał coś zainstalowane ja widziałem , że to było inne u każdego.

      • Malgorzata pisze:

        Mówicie kości. Dziś przyjechała do nas szwagierka wracając od lekarza. Seria zastrzyków z powodu bardzo silnego bólu dolnej partii kręgosłupa. Młoda dziewczyna a wchodziła do nas jak staruszeczka. Ja z moim kręgosłupem prawie się uporałam 😊

        • Wojwit pisze:

          Cieszę się, że już Ci lepiej, Malgosiu. Wracając do bólów ukladu ruchu, które ostatnio i mnie nie ominęły. Zwalilem je na pogodę i nasilone opryski. Pewnie jedno z drugim no i z tym, o czym napisała Basia.

      • BasiaB. pisze:

        Leto cieszę się, że to potwierdzasz. Dodam jeszcze, by zacząć używać więcej soli np kłodawskiej zaraz chyba umieszczę na dziale zdrowotnym moja pracę zaliczeniową o soli kłodawskiej.
        Dzięki soli dochodzi do reakcji chemicznych w naszym organizmie, ponieważ w takiej soli jest mnóstwo mikroelementów np magnez.
        Ten sam magnez, który jest odpowiedzialny za prawidłowe ustawienie magnetyki Arya. Dobroczynne działanie soli w tym mikroelementów w niej zawartych spowodowało farmaceutyczny zakaz stosowania soli. Dotyczy to tylko Arya.

        • BasiaB. pisze:

          Zawsze ważnym Leto jest potwierdzenie z kilku źródeł.
          Uważaj na siebie.

          Nie przesadzajcie jednak z tą solą: wszystko jest lekarstwem, wszystko jest trucizną – w zależności od dawki ! Pamiętajcie o tym !

          W aptece tez nie kupujcie samego magnezu tylko preparaty łączone, bowiem magnez nie wchłonie się bez odpowiedniej proporcji potasu, ten bez wapnia , ten bez chromu, ten bez miedzi itd…
          Musi być zachowany łańcuch reakcji chemicznych w odpowiednich proporcjach.
          Poza tym takie preparaty są przy okazji doskonałymi chelatami, wyrzucającymi z naszego organizmu metale ciężkie i inne szkodliwe związki.

      • Aina pisze:

        Wlasnie , trafne określenie – instalacje .
        Chyba w piatek obudziłam sie z bólem krzyza i wyraźnym uczuciem jakby na samym srodku przyklejone było cos zimnego i ciężkiego . Przychodzi mi na mysl cos w kształcie krążka od hokeja ale zimne i ciężkie .

      • Moro pisze:

        Leto- diuna 🙂 Herberta dobrze kojarzę

  2. Malgorzata pisze:

    Witaj Wojwicie 😊. Teraz ja Ci coś polecę 😊. Cudownym lekiem jest żywica np. świerkowa. Ostatnio bardzo zainteresowały nas żywice i np. Oliban zalany spirytusem spraktykowała moja teściowa która jest już na liście do operacji wstawienia sztucznego stawu kolanowego. Odkąd zaczęła smarować się olibanem bóle minęły. Spraktykowałam wczoraj 😊działa.

  3. sam o sobie pisze:

    Moze to przypadek,ale na bóle kregosłupa w znacznym stopniu pomógł mi wywar z dziurawca i wrotyczu.

    • BasiaB. pisze:

      Nie ma przypadków w ziołolecznictwie 🙂
      ” Tujon zawarty we wrotyczu i bylicach posiada strukturę zbliżoną do kanabinoli zawartych w konopiach, jednak dawki wodnych i alkoholowych wyciągów wrotyczowych stosowane w ziołolecznictwie nie mają narkotycznego wpływu. Istnieją doniesienia, ze tujon przyłącza się do tych samych receptorów w układzie nerowym co kanabinole.
      Wrotycz jest alternatywą dla sterydowych i niesterydowych leków przeciwzapalnych. Hamuje odczyny zapalne bowiem jest inhibitorem dla histaminy, tromboksanu, leukotrienów i prostaglandyn. Działa antyagregacyjnie. Zapobiega zastojom krwi, odkładaniu blaszek miażdżycowych w tętnicach i powstawaniu zakrzepów.
      Hamuje działanie następujących substancji endogennych w organizmie: acetylocholiny, norepinefryny (noradrenaliny), serotoniny, bradykinyny. Działa moczopędnie i przeciwobrzękowo. Tonizuje mięśnie szkieletowe. ”

      Różański o wrotyczu:
      http://www.igya.pl/srodki-lecznicze/rosliny-lecznicze/283-wrotycz-tanacetum-vulgare
      http://rozanski.li/223/thujon-tujon-w-ziolach/

  4. Malgorzata pisze:

    Akurat wrotyczu nie mam a to dla mnie kolejne pozycja do zbioru w przyszłym roku, dziękuję za podpowiedź 😊

  5. Malgorzata pisze:

    Mamy teraz kaszląco-katarkowy czas i chciałabym zapytać Was co myślicie o inhalacjach Zabłocką Mgiełką Solankową. Ja używam ją od ponad dwóch lat. Zastąpiłam nią lek sterydowy do inhalacji który zalecili lekarze mojej coreczce. Jestem z niego bardzo zadowolona ale ciekawi mnie Wasze zdanie.

    • BasiaB. pisze:

      Jest Ok – tak jak sól kłodawska oraz wyżej przedstawiony wrotycz czy dziurawiec.
      Małgosiu – mamy działy zdrowotne.

  6. Malgorzata pisze:

    Wiesz Basiu wpuść chłopa do biura to atrament wypije i tak bywa że mną 😂. To moja nieuwaga.

  7. Mirek pisze:

    Witam Was. Jakiś czas mnie tu nie było, ale dobrze, że tu zajrzałem. Od poniedziałku miałem dość silny ból kręgosłupa w dolnej części bez żadnego powodu, ni z tego ni z owego, zwłaszcza po nocy jak wstałem miałem silny ból. No teraz wiem czyja to sprawka…Oni chyba nigdy nie przestaną nas atakować. Należałoby ich zupełnie unicestwić lub mocno osłabić, tylko jak to zrobic?

  8. Malgorzata pisze:

    Cieszę się, że wiedza na temat naszego pochodzenia rozszerza się co raz bardziej. Wcześniej nie rozumiałam dlaczego nas jej pozbawiono a dzięki Mistyce zrozumiałam dlaczego

  9. Manuela pisze:

    Basiu, śnił mi się dzisiaj sen. Nie wiem, czy on dotyczył tylko mojej osoby, czy wszystkich. Tyczyło się to ewakuacji z pociągu.Niestety tego snu aż tak dokładnie nie zapamiętałam. Ale to, co zapamiętałam nie zamierzam ignorować, z uwagi na fakt, iż ja mam często prorocze sny.
    Śniło mi się, że gadziory (choć nie widziałam ich we śnie) nałożyli mi jakiś syf na czakry dolne. (Były to jakieś czarne plamy). Ale niby nie wyszło im to tak, jak sobie zaplanowali i tego syfu mogę się pozbyć. Po czym śniło mi się, że w domu, w którym nie zamieszkuje, a chciałabym zamieszkać, z podłogi wyszła ciemna (nie czarna) ręka niefizyczna, która zaczęła obracać się w przeciwnym kierunku do ruchów zegara. Czułam, że to dotyczy czasu.
    Niestety nie wiem, o co kaman w tym śnie…:-/

    • BasiaB. pisze:

      Od jutra zmieni się czas. Jutro zaczyna się.
      Zauważ, że kazdy z nas ma takie same objawy, a one Tobie ukazały sie we śnie.
      Tak wiec jeszcze raz dokładnie przeczytaj powyższy artykuł i zniszcz gniazdo żmij jakie się powoli wije na Twoim tylnym kręgosłupie w okolicach tzw. krzyża. To właśnie zagnieżdża się kostucha na kościach, by wykorzystać Twoją energię zwana kundalini dla swojego czyli gadziorskiego rozwoju, a tym samy zniszczyć Twój czas.
      Do dzieła Kochana- dużo pracy przed Tobą !
      Namierz każdą cząstkę i pal swoimi ogniami, podnoś swoje wibracje i utwórz właściwą magnetykę, chociażby wspomagając się czy to magnezem czy sola – niech będzie himalajska, weź kąpiel w takiej soli i zrób co wiesz.

    • Manuela pisze:

      Dziękuję Kochana Basiu :-). Już się biorę do roboty :-).

      • BasiaB. pisze:

        Dolne czakry to czakra podstawy, sakralna i centralna.
        1. Podstawowa lub Czakra korzenia
        Ostatnia kość w rdzeniu kręgowym (Znajduje się ona u podstawy kręgosłupa, pomiędzy odbytem a genitaliami. Jest skierowana w kierunku ziemi.)
        Fizyczny odpowiednik: Splot ogonowy ( wczesniej nie mieliśmy yego szczątka ogona – to rdzeń gadzi) i nadnercza
        Aspekt Świadomości:Instynkt przetrwania,cielesne istnieni, bezpieczeństwo
        Odpowiadający element: Ziemia !!!!

        2.Czakra sakralna
        Jajniki/prostata (Znajduje się ona 3 palce poniżej pępka, w okolicach kości krzyżowej ) !!!!
        Fizyczny odpowiednik: splot sakralny i gonady
        Aspekt Świadomości: Seksualność, Inteligencja emocjonalna
        Odpowiadający element: Woda
        Rozmnażanie i pamięć wody ! podstawy naszej egzystencji !

        3.Czakra splotu słonecznego
        obszar brzuszny (Znajduje się dwa palce ponad pępkiem)
        Fizyczny odpowiednik: Splot słoneczny i trzustka
        Aspekt Świadomości: racjonalność, intelekt, osobowość, moc
        Odpowiadający element: Ogień !!
        nasza moc i nasz ogień !!!!

        • Manuela pisze:

          Dziękuję :-). Sakralna znajduje się 3 palce poniżej pępka? Ja myślałam, że troszkę niżej, bo 3 palce poniżej pępka jest punkt Hara. No chyba, że to jest jedno i to samo, tylko inaczej się nazywa?

        • Aryana pisze:

          Witam ja 2 dni temu mialam atak bytu demonicznego we snie ostatnie 2 ataki mialam okolo 7 lat temu od kiedy zajelam sie rozwojem duchowym tj ok 2 lata mialam zludne nadzieje ze jestem bezpieczna codziennie robilam oczyszczanie i bardzo szczelna ochrone a jednak się przedarla bestia i stoczylam bardzo ciężką walke z nią nic nie pomagalo sparalizowala mnie nie moglam się poruszyc ani wypowiedziec slowa zadna modlitwa ani ochrona nie pomagala probowala wylaczyc mi serce dopiero wizualizacja Jezusa ze zlotymi promieniami z serca wypelnilam sie nim i te promienie jak buchnely dopiero spalily tego demona. Kiedys K. Tarasiewicz tego uzyl podczas oczyszczania kogos z opetania. Dzisiaj moja corka z pracy wrocila z bólem w plecach wiec ja również potwierdzam to co się dzieje. Ponadto dzisiejsze przeslanie Anielskie padla karta Aniol czasu i cały czas piosenke w glowie slyszalam Zegarmistrz swiatla purpurowy. I na zakończenie dodam że tez mialam wizję o tych kamieniach i widzialam że jeden jest w Polsce jeden w Stonehange . W okolicach Stonehange ostatnio bardzo duza aktywność obcych jest i duzo nowych kręgów w zbożu jeden z ostatnich kwiat zycia piekny 😊 pozdrawiam Aryana

      • Manuela pisze:

        Aryana, ja też latami męczyłam się z demonami we śnie. Raz próbowali szczęścia w realu. Co ich przyciąga? Nieprzerobiony strach w nas! Ja uporałam się z tym problemem, również podczas snu, tym razem świadomym. Oni z czasem stają się bardziej przebiegli i coraz trudniej jest ich pogonić. Jak się ich pozbyłam? Śnił mi się sen, że przyszedł do mnie demon, a w lusterku ukazał się symboliczny strach w postaci jakiegoś stworka. Demon atakował mnie i nic na niego nie działało. Tym razem nie bałam się go i powiedziałam mu żeby mnie puścił, bo inaczej spale go myślą. On nawet nie zareagował, więc ja wyobraziłam sobie ogień, że go pale. Ledwo zaczęłam, a on zniknął NA ZAWSZE! Podeszłam do lustra i zrozumiałam, że to nieprzerobiony strach w mej duszy go/ich przyciągał. Posłałam ogrom miłości stworkowi z lustra, a ten się rozpuścił. Wtedy poczułam, że mój problem z demonami zakończył się. Poczułam ogromne poczucie bezpieczeństwa, spokoju i mocy. I obudziłam się w środku nocy czując się tak bezpieczna, jak nigdy w życiu. Odtąd mam z nimi spokój.

        „Zegarmistrz światła purpurowy” też mnie dziś „dopadł”. I przez pół dnia zastanawiałam się, co to ma znaczyć. Nie wiem czemu kojarzyło mi się to z ciemną ręka ze snu.
        Nie wiem, jak to tłumaczyć, bo „zegarmistrz świata purpurowy” to śmierć.

        • Aryana pisze:

          Śmierć to najsprawiedliwsza rzecz na świecie nikogo nie ominie rozwoj duchowy pomogl mi zrozumiec istote smierci jest ona jak przeobrazenie larwy w motyla jest nowym odrodzeniem przejsciem , porzucamy stare ubrania ciala fizyczne zeby w pelni rozwinac skrzydla i odradzamy się w pelni mocy jest nowym etapem wyzszym stadium naszego jestestwa 🤗

        • Manuela pisze:

          Nie boje się śmierci i również uważam, ze to najsprawiedliwsza rzecz na świecie. Ale „śmierć” to nie tylko ta fizyczna, śmierć ma miejsce wszędzie tam, gdzie powstaje nowe, a odchodzi stare.A zatem ma to też odniesienie do nowego świata :-). Ja to tak sobie zinterpretowałam dziś.

    • Manuela pisze:

      Zabrałam się za czyszczenie tego goowna i co się stało? Po pierwsze, nie mogłam się tak łatwo pozbyć tej czarnej plamy, która została mi wskazana we śnie przy czakrze sakralnej; po drugie – z tyłu przy kręgosłupie było wiele czarnych plam i czarnych krzyży, których nie mogłam wyciągnąć; po trzecie – rozbolał mnie kręgosłup; po czwarte zaczęłam dziwnie słabnąć podczas czyszczenia, jakby ktoś mi w tym próbował przeszkodzić. Ale gdy tak czyściłam, czyściłam naszym ogniem, to zaczęłam czuć subtelne energie w tych miejscach świadczące, że się rozpuszcza. Kręgosłup mnie wciąż pobolewa. Czuję nieco wyraźniej, że po kręgosłupie spływa mi energia. Za jakiś czas sprawdzę ile się wyczyściło.

      Rozumiem, że ta niefizyczna ręka wychodząca z podłogi, obracająca się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara (mowa o śnie), to dobry symbol…?

      • BasiaB. pisze:

        Manuelo – pisałaś: ręka była czarna ?

      • Aryana pisze:

        Masz racje ja również czuje że ten zegarmistrz swialta dotyczy smierc czy odejscie starego systemu w 5 wymiarze czas nie istnieje a właśnie w tym kierunku zmierza ziemia i jej mieszkancy juz teraz widzę zmiany wokol chociazby materializacje mysli kilka razy pomyslalam o czyms za chwilę to do mnie przychodzilo np szlam z pieskiem do parku i pilki zapomnialam pomyslalam ze przydalaby mi się pilka w glowie glos rozgladaj się po paru krokach natknelam się na pileczke golfowa albo myslalam zeby zajac sie uzdrawianiem energetycznym bo zaczelam widziec energię i pomyslalam o książce o uzdrawianiu kwantowym pare minut pozniej na stronie obudzeni zagadala do mnie dziewczyna ze wlasnie byla w sklepie i kupila 2 takie same ksiazki o uzdrawianiu kwantowym bo jej pidswiadomosc powiedziala jej ze moze komus sie przydac. No i tym kims bylam ja 😊 A zmiana czasu bo w 5 wymiarze czas nie istnieje tez mialam ciekawy przypadek budzik mnie obudzil do pracy mialam isc na 6 budzik zadzwonil o 5 to zeszlam na dol sie ogarniac jeszcze patrzalam na zegar scienny zeby zdążyć uszykowalam się i poszlam byla straszna wichura wiec latarnie nie swiecily i bylo ciemno doszlam do pracy a tu nikogo nie ma i brama zamknieta zdziwiona spojrzalam na zegarek byla za dziesiec pierwsza rano. 5 godzin przed czasem bylam na szczęście blisko mieszkalam to wrocilam do domu spac dalej . W pracy mieli ubaw ze mnie a w domu siostrzenica jeszcze nie spala i bardzo sie dziwila dokad ciotka wychodzi w poniedziałek o 1 nad ranem. To nie byla pomylka bo mozna jeden pomylic ale na scianie byl ze wskazowkami i jest roznica 5 godzina a 24 bo o polnocy wstalam. 😊 wiec nie ma sie czego lekac badzmy obserwatorami i przyjmujmy wszysto co doswiadczamy z wdziecznoscia i pelnym zaufaniem wszechswiat dziala na naszą korzysc badzmy jak latarnie badzmy swiatlem i drogowskazem do bezpiecznej przystani dla zblakanych istot pozdrawiam

        • Manuela pisze:

          Tak, tak, z tym 5 W łączy się przyśpieszona manifestacja myśli :-). Ja też doświadczam tej manifestacji i to nagminnie. Niestety też tej negatywnej, jeśli w porę nie spalę tej myśli. Także trzeba uważać, co się myśli ;-).

        • BasiaB. pisze:

          To nie jest 5 wymiar – to kompletne nieporozumienie, tez termin to kompletne nieporozumienie.

        • BasiaB. pisze:

          Manifestacja – Tak ! lecz poza obrębem czasu. Tak – Zegarmistrz Światła dotyczy śmierci – nie podoba mi sie w takim razie, że macie takie odczucia. Tak nie powinno być.

  10. Paweł pisze:

    Tak mnie naszło teraz, zgodnie ze słowami Haralda, BG jest elementem naturalnie występującym na ziemi, elementem który jest niejako „fundamentem” bazą naszej rzeczywistości. BG z Wawelu czy Mekki to to samo, tylko że z innego świata, więc ktoś to tu przysłał po to, by istoty z innego świata – zapewne gadziory – mogły „legalnie” u nas działać, w innym wypadku byłoby to niemożliwe – chyba. Po prostu bez tego syntetycznego BG nie mogli by istnieć na łonie naszej Matki,

    Więc może da się jakoś pomóc naszej Matce i wspomóc nasze organiczne BG, by przejęło i wchłonęło to gadziorskie?

    • BasiaB. pisze:

      Tak Pawle – dokładnie jest tak jak napisałeś.
      ” ktoś to tu przysłał po to, by istoty z innego świata – zapewne gadziory – mogły „legalnie” u nas działać, w innym wypadku byłoby to niemożliwe”
      Powiem więcej, 2 dni temu słyszałam podpowiedzi co do komór hiperbarycznych, jednak w tym czasie przychodziło do mnie słowo – Hiperborea.
      To wszystko w trakcie jazdy autem 🙂
      Jak wiemy Lechia i Polania to dawna Hiperborea, czyli zniszczono nam nasza tarcze obronna jaka było nasze Pole Siłowe, tworzące dla nas enklawę ciśnieniową, stad nazwa Hiperborea.
      Dzięki temu mieszkający tam Arya byli zdrowi, pole siłowe heperbaryczne było polem nie tylko ochronnym lecz przede wszystkim leczniczym.
      Powodowało, że Arya byli zdecydowanie wyżsi, nie było na nas takiego oddziaływania grawitacji. I to co teraz napisałam wiąże się z BG, wprowadzona różnymi sposobami i drogami BG powodowała obniżanie się naszej komory ciśnień doprowadzając do całkowitego zaniku.
      Utworzono w to miejsce powłokę lodowo-krzemową, pisaliśmy sporo na ten temat na Mistyce.
      Tym samym Gadziorstwo czyli kostuchy objęły na Ziemi władzę nad Arya .

      ” Więc może da się jakoś pomóc naszej Matce ?”
      Tak!
      Cokolwiek będziecie robić z tą dobrą dla nas intencją, co Wam do głowy przyjdzie, każde takie działanie będzie nam pomocą !
      Pamiętajcie, jutro po 16 zaczyna się przesilenie jesienne.
      Największa od tysiącleci moc jutro spłynie na Arya !

      • Manuela pisze:

        Czy BG to to samo co czakram Wawelski? W ogóle jak wygląda to BG? Pytam, bo przyłączyłabym się do usunięcia tego goowna.

        • BasiaB. pisze:

          Black Goo – to czarna maź, taka na wzór smoły, która płynie kanałami/meridianami ziemi od czakry do czakry ziemskiej, to spoiwo energetyczne, to rodzaj informatora, sieci. To cos na wzór kanałów energetycznych istniejacych w kazdym człowieku. Dostarczaja tym samym zaopatrzenia w energie, informacje i składniki odżywcze kazdy ludzki organ. Kiedy jest zastój w jakimś punkcie meridianowym tworzy się zastój w danym kanale, kiedy powstaje taki zastój w kanaleczyli meridianie zaczyna szwankować najpierw narżad który bezpośrednio jest zasilany przez ten kanał, potem narząd bezpośrednio z nim sparowany, a później na wzór 5 przemian, leci kazdy następny narząd i tak zostaje uszkodzonych 12 narządów. Kiedy powstanie zator w Nerkach, Śledzionie i Sercu – na pewno zakończy się to śmiercią.

          Taki sam mechanizm dotyczy Ziemi. Od dawna pisałam, że za wysoki puls Ziemi to tachykardia, która może zakończyć się śmiercią.
          Debile pisały, że to wzrost wibracji Ziemi i to słuzy Ziemi. Nie – q..a nie – Nie słuzy !
          Tak jak nam tachykardia nie służy.
          googlowanie nie boli- wyszukać : tachykardia !

          Black Goo – W tym momencie mamy do czynienia z zaflegmianiem maridianów Ziemi i patrz opis wyżej czyli: meridiany człowieka. Całkowicie zajęte przez BG = Kostucha !

        • BasiaB. pisze:

          Czakram wawelski Manuelo – to Serce Ziemi – to główny narząd !
          To czakra Serca Ziemi.
          BG bardzo mocno ją niszczy, przejęło.
          Bajka o smoku wawelskim to prawdziwa historia, to nie bajka.
          Tam siedział kiedyś faktycznie cały ród strażników Serca Ziemi – ród Smoków.
          Pamiętasz co pisałam – Prawdziwe Smoki to tez jedna z nacji Arya.
          Prawdziwego smoka ubito w podstępny sposób .
          W jaki ?
          W bajce mamy podane. Arya wykorzystało swój ogień przeciw swojemu Smokowi. Dlaczego? Bo już jaszczury zadbały, by Arya zamiast własciwego Smoka zobaczyły …wroga, być może nawet jaszczura.
          Wówczas wtedy zginął ostatni strażnik Serca Wielkiej Lechii.
          Tym sposobem kostuchy opanowały swoją energią czyli BG ostatni bastion Lechitów czyli Serce i wprowadziły tym kanałem, meridianem ściek zwany obecnie Black Goo do całej Ziemi.
          Nastąpiła niespotykana infekcja i tak powstały pierwsze etapy odwrotności, przemianowań.
          Tak powstało Czarne Serce Ziemi, to fałszywe, które dręczy nas i naszą Matkę !

        • Manuela pisze:

          Dziękuje za wyjaśnienie:-). Po tym czyszczeniu rozbolały mnie jeszcze kości i czuję, że słabnę coraz bardziej i bardziej. Nie wiem, czy mi zrobili znowu atak energetyczny, czy co?

          Jak dojdę do siebie, to zajmę się BG 🙂

        • Manuela pisze:

          A co to tachykarida, to wiem ;-). Miałam tachykardię 😉

        • BasiaB. pisze:

          Manuelo – zostaw teraz BG .
          Zajmij sie tylko sobą.
          Jeżeli będziesz mogła i inni tez to tym goownem BG nalezy zająć się jutro w ciągu dnia. Najważniejsze prace zakończyć do 16-tej, do momentu zerowego. Godzina zero to jutro, a właściwie dziś o 16;21
          O tej godzinie najważniejsze prace powinny być zakończone.
          O 16- tej można się już skoncentrować na rozmowie ze swoim Bogiem.
          Każdy jakoś widzi i czuje swojego Boga w swoim Sercu i to jest ten czas!
          Tak sobie zaplanować, by można było między 16;00 a 17;00 ochronić siebie, swoich bliskich, Ziemię i nasz portal do drogi w nową Erę, bez wrogów i chłamu wszelkiego rodzaju.
          Bez niegodziwości i haniebnych poczynań.
          Bez rozlewu krwi Arya.

          Wielu osobom może pomóc, może przydać się Psalm 90.
          Nie każdy to poczuje, ale kto poczuje ma tam wsparcie.
          https://prawoslawnaczasownia.wordpress.com/2012/07/31/skutecznosc-modlitwy-psalm-90/

        • BasiaB. pisze:

          Manuelo – ja tez wiem co to tachykardia, te słowa nie były skierowane tylko do Ciebie 🙂 Kiedy piszę cokolwiek na Mistyce, kieruję to do każdego czytelnika, a w tym przypadku to było szczególnie do… ezomiszczów ! 🙂

      • Paweł pisze:

        No to powiem, że z komorami hiperbarycNymi to tez mnie to chodzi po głowie bardzo 🙂 nie potrafię znaleźć artykułu gdzie były eksperymenty m.in z pomidorami w takiej komorze co symuluje warunki z przed milionów lat i dostali drzewo albrzym na 10 000 owoców. Potem Wojwit lub Leto, a może jeszcze ktoś wspominali o architekci co ma dom z wewn atmosfera i również rośliny giganty.

        A tak mnie to trzyma bo mam całkiem fajna murowana stodole z opcją na komore-ogród 🙂 musze temat opracować i wycenić 🙂

        A teraz palmy gadzie badziewia!

  11. El pisze:

    Dobrze byłoby przeprowadzić rzetelne i fachowe badania historyczne o życiu naszych pradawnych przodków,ale trzeba sobie powiedzieć jasno,że obecnie na odkłamanie tak odległej przestrzeni czasowej to jak wróżenie z fusów.
    Zresztą tu już toczy się prawdziwy bój o zachowanie prawdy historycznej sprzed 80 lat!!!
    Narzucanie Polakom,że to nasze były obozy zagłady,że to my mordowaliśmy żydów,że nie było ludobójstwa Polaków na Wołyniu ani podobnych bestialskich mordów w Katyniu itd…
    Ten okres jest najlepiej udokumentowanym w dziejach i nie można pozwolić na jawną propagandę kłamstw z różnych stron.Z tak obszernego zapisu historycznego można wyciągnąć niezliczoną liczbę prawd i wniosków i tego oni się boją.Boją się,że Polacy zdadzą sobie sprawę kim są i zaczną się cenić tak jak na to zasługują.Większość państw okryło się hańbą podczas IIWŚ:Brytyjczycy nas wystawili,Ruski ze szkopami dogadały się by nas rozszarpać,francuzii momentalnie skruszali i s kolaborowali,włosi,hiszpanie i ukraińcy współpracowali również z hitlerem,usa sobie stestowała swoje bomby atomowe w Japoni a żydzi sami się mordowali w obozach:

    Tu akurat o obozie zagłady w Bełżcu:
    ‚W mechanizm Zagłady Niemcy wciągnęli więźniów żydowskich, których selekcjonowano na obozowej rampie kolejowej. Byli oni zatrudnieni na każdym etapie zagłady, od momentu rozładunku ofiar, aż do grzebania ciał w masowych grobach, o czym zeznał SS-man z załogi obozowej, Heinrich Unverhau:
    ‚Wszystko to, co było związane bezpośrednio z zabijaniem, było zadaniem komand żydowskich, które pracowały pod żydowskimi zwierzchnikami. Byli tam Żydzi, którzy swoich współwyznawców biegiem wyciągali z wagonów, byli żydowscy fryzjerzy, którzy obcinali kobietom włosy, i Żydzi, którzy prowadzili do komór gazowych. Także wyciąganie ciał z komory gazowej i przenoszenie do masowych grobów, a także wyrywanie złotych zębów i protez odbywało się przy pomocy Żydów'”

    „Wśród więźniów istniała hierarchia. Na najwyższym szczeblu był Lagerkapo, który nadzorował wszystkich więźniów, niżej zaś byli Oberkapowie i Unterkapowie, do których powinności należało pilnowanie poszczególnych komand.>>Nie jest znana dokładna liczba więźniów funkcyjnych, jak również ich nazwiska<<. Podczas procesów sądowych przewijało się jedynie nazwisko Lagerkapo Rosenbauma. Wielu więźniów funkcyjnych wyróżniało się brutalnością wobec współwięźniów, co wynikało zapewne z przymusu nałożonego przez Niemców.”

    Fragmenty z http://teatrnn.pl/leksykon/node/1679/ob%C3%B3z_zag%C5%82ady_w_be%C5%82%C5%BCcu

    Czyli co?Ogólnie mordercy,zwyrodnialcy,zdrajcy,tchórze,sprzedawczyki,konfidenci,kłamcy i gwałciciele ale to My jesteśmy tymi złymi zawsze…
    Tu jest pięknym stylu wyłożona prawda
    .https://www.youtube.com/watch?v=FBUsTAMvXcQ&list=LLQRaZBINOE3E_ycX1PBdvEA&index=87

    I owszem mamy najgorsze społeczne szuje w rządzie,które znajdują się pod międzynarodowym wpływem różnej czarnej maści i po IIWŚ stosowało się szereg zabiegów by psuć nas a do rządu nie trafiali prawi ludzie,zresztą większość tych najzacniejszych została pomordowana podczas wojny i taki stan rzeczy trwa do dziś (chociaż pojawiło się w ostatnich wyborach światełko w tunelu)
    To jednak uważam a dość długo i krytycznie analizuje swój punkt widzenia,że najprawdopodobniej niema narodu o wyższym potencjale świadomości,moralności i złotych sercach.
    Właściwie na drodze do takiego odrodzenia naszych potencjałów stoi ta zepsuta kasta polityczna i oczywiście kościół.Miałem okazje doświadczyć osobiście co się wyprawia już u samego dołu władzy czyli w moim wypadku to była pomoc koledze w wyborach do rady dzielnicy miasta,czyli nawet nie rada miasta a już zaczyna się podkładanie świń,wyobraźcie sobie,że nawet z ambony proboszcz dosadnie dawał do zrozumienia ludziom by głosowali na naszego rywala,który był długo tam ministrantem:)) noi liczy się partia rzadko człowiek.W każdym razie nawet na tych najniższych lokalnych szczeblach można wiele dobrego zdziałać.
    Myślę,że z czasem coraz wyraźniej uwalniamy się spod destruktywnego wpływu tych dwóch instytucji a jeśli to nabierze jeszcze większego rozpędu to reszta wszetecznego szlamu sama poodpada bo ludzie już tak bardzo nie tłamszeni zaczną interesować się zagadnieniami głębszego sensu i tego,że w świecie nie materialnym dzieje się dużo dużo więcej.

    • BasiaB. pisze:

      to tak a’propos tego co się wyprawia :
      „Czekista………..
      Napisałem z będzie ciężko i bardzo ciężko.
      Dziś donoszą w prasie, że powstanie nowa formacja para militarna. Zbrojna formacja Straż Geologiczna.
      Otrzyma uprawnienia do noszenia broni palnej, krótkiej i długiej, kajdanek, pałek, miotaczy gazowych i paralizatorów. Jej zadanie to ścigać przestępców, czyli złodziei wydobywających węgiel z bieda szybów, zbieraczy bursztynu, będą polować w nocy na swe ofiary, a karabiny potrzebne im są na biedaków.

      Uzbrojeni na wzór czekistów ( tajna policja Lenina – jego piąta kolumna Victorii), na co będą tak naprawdę polować?
      Na biedaka potrzebna im broń ostra?
      Pałka i gaz nie starcza?
      Po co im kajdanki skoro ””nie maja prawa””” zatrzymywać obywatela?
      Będą strzelać do ludzi? Zabijać Nas w wolnym niby kraju?
      Historia ma to do siebie ze jest matką rozumu, problem w tym, że ma bardzo tępych uczniów.
      Patrzcie, i podziwiajcie, kto dostaje broń.
      Ludzie, jakich nacji i jakiego pokroju.
      Nie będzie litości i nie spodziewajcie się jej od nikogo ani dla siebie ani swych bliskich ……….

      W czasie konfliktu zbrojnego zdaje się broń cywilną, a tu masz ci los dozbraja się cywili zmilitaryzowanych przed konfliktem?
      To nie jest z mojej strony podburzanie. Nie wielu czyta i nie wielu się zastanawia nad problemem, a każdy chyba pragnie żyć……mówię chyba bo mogę mówić wyłącznie za siebie,
      W żadnym kraju nie przyłącza się żadnych instytutów geologicznych do administracji,
      tu będzie nadzór komisaryczny……
      Złodzieje węglą czy bursztynu ograbią budżet pastwa i państwowa kasa się załamie………
      szok…….a nie załamał się jak obcy ruscy przejedli naszą rodzimą chemie?

      Nawet wody nie umieją lać porządnie………”
      http://muki.salon24.pl/727977,dzabal-musa-gora-boga#comment_11885465

      • Wojwit pisze:

        „…a nie załamał się jak obcy ruscy przejedli naszą rodzimą chemie?”
        Jacy ruscy, Basiu???
        U nich oligarchowie raczej nie są Rosjanami…

        • BasiaB. pisze:

          Wydaje się, że chodzi o nasz przemysł chemiczny. W czasach rzadów ZSRR, kazdy kraj miał swoją funkcje przewodnią, na którym opierało się wiekszośc jego działań.
          Polska była potęga chemiczną, stąd po kosmetyki jechało się do Polski, po buty do NRD, po złote pierścionki do Rosji itd..
          Pisałam już o Gliwickim POCHu- czyli Polskich Odczynnikach Chemicznych. Doskonały towar, doskonała jakość, doskonałe ceny. Ostatnio wszystko szlag trafił, jak i cały przemysł kosmetyczny chociażby z takim Miraculum na czele.
          Chyba Mukiemu chodzi o całość, bo nic nie zostało po naszej chemii. Tylko, że ja wątpię, by ruscy w tym maczali paluszki.
          Chociaż: Stalin świetnie zagrał z Tuchaczewskim, który nie spodziewał się zamachu na siebie ze strony Stalina. Może teraz tez tak jest ? Nie wiemy, kto tak naprawdę rozwalił polską chemię ?
          Uważam,że…jude, a oni mogą być i ruscy 🙂

        • Paweł pisze:

          Mukiemu chodzi o Azotu S.A potentata globalnego jeżeli chodzi o nawozy, natomiast nie udało im się to, Azoty są dalej nasze, co więcej Rosjanie powoli się wycofują zostało im mniej niż 20%, ale to nie ma już chyba znaczenia bo wkraczamy w erę gnojowki domowej:)

    • El pisze:

      Jeszcze tylko dodam kilka zdań do wcześniejszej wypowiedzi bo już nie zdążyłem w nocy.
      Otóż patrząc przytomnie to o ile jest tendencja wzrostu świadomości to i tak nadal to wygląda mizernie.Bo ile jest osób reprezentujących podobne myślenie do tego blogu – jakiś ułamek 1%?A by zmiany jakich chcemy mogły zachodzić w sposób widoczny to według mnie powinno obudzić się te 10% prawdziwych Słowian.Tak jak za czasów średniowiecza byliśmy jednym z państw wyjątków pod względem liczby szlachty na poziomie właśnie około 10%,podobnie Węgry a w zdecydowanej większości to było 1-2%.
      Rok temu stało się coś co idealnie odzwierciedla stan zaciemnienia i braku inicjatywy wyzwolenia w ludziach.To było referendum w sprawie JOW-ów przez,które partie polityczne i rzesza ich sługusów dostała kociokwiku.To co się wtedy działo w mediach przekroczyło wszelkie standardy dobrego smaku,bo jeśli czołowi politycy nakłaniają obywateli do nie uczestniczenia a kilka dni przed samym wydarzeniem i tego też dnia ciężko było znaleźć informacje,że w ogóle to referendum ma mieć miejsce to otwiera się nóż w kieszeni.Mój kumpel zaangażowany w sprawy polityczne był zdziwiony jak dzwoniłem do niego czy już poszedł zagłosować.Tak to wyglądało i z bezradnością mogłem tylko się przyglądać tej szopce…
      Wyniki obrazują jaki jest odsetek społeczeństwa zaangażowanego na rzecz dobra kraju:
      7.8% Frekwencji.
      78,75% Było za JOWami.
      By referendum było wiążące potrzeba ponad 50% a jeśli będzie już 49 to władza może nam splunąć w twarz.
      Tak to wygląda.Skoro takie jest nastawienie i chęć zmiany wobec namacalnego i jawnego wroga to jak można pobudzić społeczeństwo do walki z tym nie widocznym opisywanym na blogu…
      To wymaga czasu i wielkiego wkładu naszej pracy lub po po prostu pomocy boskiej.
      Jeszcze nie dawno Basiu opisywałaś Mardoka jako naszego wybawcy,który otrzymał w końcu SOS i leci tu wpieniony by zrobić porządek:)Mi się wydaję,że tak to się nie sprawdzi.Ciemni już od dawna zakodowali programy w głowach ludzi ukrytych chociażby w filmach SinceFiction gdzie zazwyczaj ujawnienie się publicznie przybyszów nie z tego świata kończy się tylko jedną reakcją.Nawet jeśli przylecieli by tu w celu uwolnienia nas to musieliby prać się z każdym głupkiem o wypranym mózgu bo żadne argumenty nie działają kiedy ktoś czuję się zagrożony.
      Tak jak na tym filmiku,trochę inna sytuacja,ale jakże trafne przesłanie:
      .https://www.youtube.com/watch?v=4QGI0-xzoBM
      Albo jak ma nastąpić wewnętrzna zmiana w takim typie ludzi a,których jest całkiem sporo bo według mnie to jest awykonalne?
      .https://www.youtube.com/watch?v=9ZMUFwTehKs
      .https://www.youtube.com/watch?v=LEDm5irQ50U

      • BasiaB. pisze:

        Spoko – El – dziś idzie sygnał do każdego Arya ! Niszczący każdą zaporę utworzoną na nim, przez kogokolwiek, a na pewno przez przebierańców na usługach wiadomo kogo, utworzoną w celu uruchomienia barier chroniących dostępu do Źródeł RODu !
        Zapory wraz z kodami – precz i nasz sygnał, częstotliwość Arya dociera do każdego potomka i przodka Arya celem wyrwania z letargu!

  12. Malgorzata pisze:

    Mam takie dziwne wrażenie ciszy przed burzą. To się potęguje gdy wychodzę przed dom. Dziwna cisza, albo ja mam już paranoję.

  13. Andrzej pisze:

    Cz Właśnie wróciłem z lasu ( przejechałem 20 km ),powiem krótko jest cudownie i czuję się przecudownie i mój świat jest cudowny więc dziele się ze wszystkim do koła

    • BasiaB. pisze:

      Ale super – ja teraz idę …odprawiać słowiaństwo na ogród 🙂
      Każdy kto ma kominek w domu lub ma jakieś palenisko na ogrodzie, niech dziś wyczyści i usunie stary popiół i rozpali nowy- Słowiański? Arya .
      Niech nowym blaskiem zaświeci się nowy Ogień 🙂 !
      W końcu nie w kij dmuchał – takie ustawienie zdarza się 1 x na 26 000 lat !

  14. Malgorzata pisze:

    Ja wczoraj miałam atak humoru, czułam się wspaniale. Dziś coś mnie niepokoi. Zazdroszczę wypadu do lasu to miejsce gdzie człowiek ładuje akumulatory 😊

  15. Mirek pisze:

    Witam wszystkich. Potwierdzam Małgosiu Twój niepokój. Wg mnie jest on jeszcze daleko i niekoniecznie musi mieć duży wpływ na nas, choc Ci bardziej wyczuleni już potrafią go wyczuć…
    Czy zbliży się na tyle by dać o sobie bardziej znać….mozliwe, raczej ma taki zamiar. Co kryje się za tym niepokojem, co to jest, nie mam pojęcia. Poki co nie ma na tyle mocy by w tej chwili nam zagrozić. Takie są moje odczucia. Mozliwe, że sie mylę…

    • BasiaB. pisze:

      Nie mylisz się. Potwierdzam, tez nie potrafię zdefiniować.
      Od wczoraj mam pomyłki w pisaniu dat.
      Zamiast 09 – czyli wrzesień
      ręka sama chce pisać 06 czyli czerwiec.Muszę się pilnować pisząc !
      Gdyby to było tylko 1 raz, nie dziwiłabym się. kiedy to przytrafiło mi się kilka razy – zaczynam szukać.
      W czerwcu – przesilenie letnie.
      Manuela napisała – czarna ręka kręci w drugą stronę.
      Manuela wie,że chodzi o czas.

      Teraz się zastanawiam, czy skurwysyny nie zmieniły nam warstwy czasowej, by nie dopuścić do dzisiejszych i jutrzejszych wydarzeń. Czy nie cofnęły nam przesilenia !
      Zasypiając w nocy przypomniałam sobie jak Andrzej napisał : widziałem we śnie godzinę: 18;02

      • Malgorzata pisze:

        Kiedy tak sobie paliliśmy nasz wspaniały ogień postanowiłam upiec dzieciom jabłka. Po jakimś czasie nie wiadomo skąd pojawił się skorek który biegał po jabłku i wpadł do ogniska A w mojej głowie pojawiło się słowo „uciekają”. Nie wiem kto i skąd ale to było bardzo wyraźne słowo

      • Manuela pisze:

        Basiu, ja mam odczucie, że oni coś zrobili z czasem. Przecież zawsze robią i dlaczego teraz mieliby zrobić wyjątek? Właśnie TERAZ, kiedy waży się ich los. To się działo w nowym, wymarzonym domu, do którego się nie wprowadziłam, a zarazem byłam w nim, ale ten dom nie był w ogóle umeblowany. (Opisuje sen, o którym pisałam wczoraj).
        Ta symbolika kojarzy się z nowym światem.

        • Paweł pisze:

          Manuelo, jeżeli jest to Twój wymarzony dom w tym śnie, który zamierzasz mieć, to w kontekście tego snu, jedno ważne pytanie. Nie zrozum też mnie źle, nie jest to pytanie na które koniecznie musisz udzielić mi odpowiedzi czy komukolwiek Tutaj, ale pytanie, czy w tym marzeniu, jego realizacji będzie obecny również bank?

          Pytam dlatego, że może to być dużo bardziej osobisty sen niż może się wydawać i być może doprowadzi Cię to do odpowiedzi.

          Oczywiście mogę się mylić, podaje Ci to co otrzymałem po przeczytaniu opisu w pierwszej kolejności.

          Proszę nie oceniaj mnie za to co napisałem, jeżeli spokojnie to przeanalizujesz i będziesz chciała to odpowiem Ci więcej jak ja to widzę.

          A w tle tego wysyłam Ci olbrzymi kontener dobrej, Słowiańskiej energii 😀

          P.S Jak Wy robicie takie fajne emotki?! 🙂

        • Manuela pisze:

          Dziękuję Ci Pawle za Twoją odpowiedź. 🙂 Jakże bym mogła Ciebie oceniać i to jeszcze za chęć podzielenia się swoimi odczuciami. 😉 Chętnie poczytam Twoje odczucie i interpretację.
          Nie wiem, czy czytałeś wczorajszy post, w którym szerzej opisywałam swój sen. Sny, które zapamiętuje są prorocze. Powtórzę co mi się śniło. Śniło mi się, w nawiązaniu do ewakuacji z pociągu rodu Arya, że gadziory przykleiły mi jakoś czarną maź do czakry sakralnej i że zrobili to trochę „niezdarnie”, dlatego też mogę tego się pozbyć. To była taka informacja we śnie (ktoś niewidzialny mnie o tym poinformował). Gadziorów tam nie było. Trudno mi powiedzieć, czy to dotyczyło tylko mnie, czy wszystkich ewakuowanych. Następnie zobaczyłam wymarzony dom (wewnątrz), był nieumeblowany. Po czym z podłogi wyszła ciemna ręka eteryczna i zaczęła się obracać w przeciwnym ruchu do wskazówek zegara. Czułam, że dotyczy czasu, jakby czasu słonecznego. Takie towarzyszyło mi odczucie i skojarzenie. (Wiecie, jak się sprawdza czas słoneczny? Świeci słońce, kij w ziemię… ;- ) ).
          Ja w realu nie kupuję żadnego domu, więc bank odpada. Ale chciałabym w takim mieszkać ;-).

        • Paweł pisze:

          Więc pierwszy trop był błędny, aczkolwiek życzę Ci całym serduchem by to marzenie wlazło w real 🙂

          Zatem, na szybko, trop nr 2 …. Dziesiątki tysięcy lat terroru się zakończyło i wszystko powoli zacznie wracać do normy, stopniowo, krok po kroku, czyli ręka cofająca czas. W gratisie (jakim kur*a gratisie?! wszak to nasze mienie!!! :)) otrzymaliśmy wymarzony dom – Nasza Matka, oczyszczona, przestronna, przytulna, nasza Ziemia w najlepszej formie, czyli środowisko na jakim nam Wszystkim zależy, w którym chcemy mieszkać, cieszyć się, uczyć, kochać, poznawać i pielęgnować je, w pełnej symbiozie z Nią i innymi istotami.

          Gadziorskie nasienie które Ci wrzucili, to znak, że można się z tego oczyścić, nawet kiedy mnóstwo osób wykona pracę i usunie ścierwo, wydawać się może że dosłownie każdy z nas, to może zawsze trafić się ktoś, pojedyńczy człowiek, kto nieświadomie przekaże to dalej i nawet po wielu tysiącach terror może powrócić. Demony nie są do końca martwe, lecz uśpione.

          Nie do końca było jasne dla mnie, czy śnił Ci się dom, do którego zamierzasz się rzecyzwiście wprowadzić w realu i mogło to być ich scenariuszem w kontekście ew. paktu z bankiem, bo siłą rzeczy każdy myślałby o tym non-stop (o pakcie z bankiem)

          No i tutaj odchodzimy do tego, dlaczego skojarzyłem to z bankiem, głównie chodzi o rękę cofającą czas. Generalnie instytucja kredytu, to jest swoistego rodzaju wehikuł czasu. Opiszę to teraz tak jak to widzą ludzie mniej świadomi, nafaszerowani programami charakterystycznymi dla współczesnej,konsumpcyjnej kultury (piszę o ludziach, tak ogólnie, nie o Tobie, żeby nie było:P) Żeby mieć dom/samochód, cza mieć $$. Można odkładać przez lata i się uzbiera i się kupi dom czy samochód. Można też iść i się spaktować z gadzią instytucją bankową i niejako „oszukać czas”, w zamian za %. Ciągną z tego tony realnej gotówki + GIGATONY emocji, oczywiście głównym celem są emocje, energia,ich pożywienie. W sumie to oczywizmy tutaj teraz wykładam, ale tak to wyczułem.

          Generalnie trop 2 – zwycięstwo – owszem TAK! Brak czujności i pracy nad sobą – NIGDY WIĘCEJ!

        • Manuela pisze:

          Dziękuję Pawle za życzenia oraz ciekawą interpretację :-).
          Tak się zastanawiam… i myślę, że całkiem możliwa jest ta Twoja interpretacja cofnięcie się czasu, do tego normalnego okresu, kiedy wszyscy żyli w symbiozie. Oczywiście cofnięcie w przenośni, nie dosłownie, ale to wiemy. 😉

          Ja wczoraj usuwałam sobie te dziadostwo na czakrze i nieźle się z tym namęczyłam. mam nadzieję, że usunęłam w pełni.

        • BasiaB. pisze:

          Narobili z czasem straszny bałagan. Coś okropnego.
          Mam ochotę udusić ich za to gołymi rękami !

        • Manuela pisze:

          A można coś z tym zrobić?

        • BasiaB. pisze:

          Wpierdolić im za wszystkie czasy !
          Reszta chyba zrobiona 🙂

        • Manuela pisze:

          Na to szkoda energii. Niech się jedynie wynoszą stąd i nigdy już nie wracają!

        • BasiaB. pisze:

          Manuelo – to tak nie działa. Oni wiedzą o takiej spolegliwości, bowiem sami ten program zmodyfikowali. Przecież nie wyniosą się z raju który sobie cały czas tworzą. Czy Ty zostawiłabyś dom, w którym ma wszystko czego dusza zapragnie. Nie ważne, że skradziony, ale obecnie jest Twój ? 🙂 Oni nie myślą Twoimi kategoriami i wiedzą o nich, dlatego oni nigdy nas sami dobrowolnie nie zostawią. Nigdy.
          Takie nauki to nauki KK i ezomiszczów, a to na pewno nie działa.

        • Manuela pisze:

          To co można zrobić z nimi?

        • Malgorzata pisze:

          Ja odczuwam przyspieszenie czasu. Miniony tydzień był mega krótki i to są nie tylko moje spostrzeżenia.

        • Edzia pisze:

          Kompresja czasu jest plastycznie odczuwalna przez większość ludzi nie będących jeszcze cyborgami. Poznawczo-behawioralne podejście do tego zagadnienia pomaga doraźnie usuwać przykre konsekwencje kompresji, jednak nie rozwiązuje samego zjawiska. Wyjaśnienie fenomenu tego zjawiska nie nie jest możliwe za pomocą oficjalnej nauki akademickiej, która nie ujawnia lub zaciera ślady prawdopodobnych przyczyn odczuwanej kompresji. Istota zjawiska ujawniłaby bowiem mechanikę działania czasoprzestrzeni oraz manipulacje, eksperymenty i formy istniejące poza paradygmatem oficjalnej paplaniny „naukowych” parobków broniących swego dogmatycznego fundamentalizmu pseudonaukowego. Jego istota zasadza się na podobnych schematach jak fanatyzm religijny.

        • Edzia pisze:

          Istota pokrętnej retoryki tych naukowców – ma się rozumieć.

        • Manuela pisze:

          Małgorzato, ja tez odczuwam przyśpieszanie czasu. Czasami zdaje mi się, że przyśpieszył nieco bardziej.
          Nie wiem, o co chodzi z tym symbolicznym zegarem ze snu.

  16. MateuszM pisze:

    Witam wszystkich.mam pytanie związane z wiatrem, czy nie czujecie, że w tym roku inaczej wieje?

    • jaga pisze:

      Potwierdzam, że inaczej. W lecie dość mocno i przeciągle wiało, było ciepło, lubię nawet taki wiatr, ale w lecie. Upały były przez to bardziej znośne. Coś jak hiszpański letni wiatr tyle, że tam bardziej gorący.

  17. BasiaB. pisze:

    emotki biorę z tej strony:
    http://marlena83.bloog.pl/kat,41430092,index.html?smoybbtticaid=617c68
    wyszukuję taki, który najbardziej jest zbliżony do mojego obrazka z głowy i wklejam tutaj adres URL bez kropki 🙂

  18. BasiaB. pisze:

    https://www.monitor-polski.pl/mehran-keshe-ostrzega-przed-mozliwymi-zamachami-terrorystycznymi-w-duzych-miastach/
    Mehran Keshe ostrzega przed możliwymi zamachami terrorystycznymi w dużych miastach

    W dzisiejszym seminarium Mehran Tavakoli Keshe ostrzegł przed możliwymi dużymi zamachami terrorystycznymi w wielkich miastach Europy Zachodniej i USA. Zaleca unikanie przebywania w centach dużych miast, takich jak m.in. Paryż, Rzym, Mediolan, Berlin, Londyn, Machester, a także nie chodzenia do kościołów w dużych miastach. Zagrożone mogą być centra turystyczne. Zamachy mają być bardzo groźne, wszystkie agencje bezpieczeństwa zostały postawione w stan alarmowy.

    Keshe powołał się na wywiad Fundacji, a także doniesienia z środowisk żydowskich, które w tych dniach mają całkowicie się ukryć aż do godzin nocnych w niedzielę. Szczególnie zagrożony jest Paryż – tam w centrum nie zobaczysz ani jednego żyda. Są na ten temat dokumenty, które Keshe może ujawnić.

    Keshe wytłumaczył, że nie chodzi o straszenie, on po prostu przekazuje informacje jakie otrzymał w celu ostrzeżenia członków Fundacji, ich rodzin, a także innych osób. Informacje zostały te przekazane odpowiednim agencjom, w tym Interpolowi.

    Ujawnienie tych informacji ma też na celu powstrzymanie zamachowców.

  19. veronika pisze:

    Kombinują. Dziś w nocy robili nowe transporty do Szwaj-carii. Drogą powietrzną.

  20. Malgorzata pisze:

    Edziu moje pytanie. Z jakiego powodu czas ulega kompresji. Do czego i dokładnie kto potrzebuje tej zmiany

    • Edzia pisze:

      Potoczna wpojona nam wiedza opiera się na liniowym pojmowaniu zjawisk związanych z czasem i nie dopuszcza innej możliwości rozumienia tego zjawiska. Mamy czas przeszły, teraźniejszy i przyszły. Koniec, kropka. Nie wolno nawet ci pomyśleć, że można przemieszczać się na osi czasu. Tylko literaci, fantaści i wspomnienia mogą to robić. Dla nas jest zabronione myśleć, że jest to w jakikolwiek sposób możliwe do wykonania. Kiedy nałożysz hologram na linię czasu i wkomponujesz w niego wątki, które zmienią myślenie nie rozumiejących tego mas ludzi – to możesz sterować wydarzeniami z innego punktu w czasie bez fizycznej ingerencji. Jeśli holograficzna rzeczywistość będzie mieć wspólny wątek z realną rzeczywistością, na którą chcesz wpłynąć z innego punktu czasu i przestrzeni to istnieje możliwość uzyskania z matematyczną precyzją pewnych zjawisk w zaplanowanym momencie. Jeśli znasz mechanikę przestrzeni i dysponujesz odpowiednia technologią to „domieszkujesz” określony odcinek czasu holograficzną kopią. Synchronizacja i punkty odniesienia muszą być precyzyjne aby sztuczna treść wywołała zamierzony efekt czyli modelowała daną rzeczywistość. Z perspektywy kogoś kto zna przyszłość i umie cofnąć się w przeszłość, jedyną trudność stanowi sprytny sposób podłączenia kluczowych idei oraz zmiana myśli masy krytycznej, która jest konieczna do zmiany wektora ewolucji świadomości planetarnej w danym sektorze i fazie cyklu kosmicznego, w jaki jest wycelowana modyfikacja. Cała operacja dotyczy stanu świadomości czyli wzorca krystalizacji materii w odpowiednim punkcie czasu. Uzyskana częstotliwość wypadkowa populacji danej planety na zasadzie naczyń połączonych dotyka samej planety. Jeśli odchyłka od wzorcowej częstotliwości dla danego punku nie zostanie uzyskana – to planeta może zostać przejęta na inny wariant kursu ewolucyjnego. Można uzyskać efekt, że odchyłka od wzorca zostanie uznana za „wadę produkcyjną” dla danej linii ewolucyjnej i zasoby zostaną inaczej uporządkowane w hierarchii przestrzeni, niż gdyby wszystko działo się zgodnie z uniwersalnym wzorcem. Gdy bilans energetyczny zostaje zachwiany przestrzeń to reguluje w znany sobie sposób. Jeśli sztucznie uzyskasz efekt przesterowania określonych elementów podlegających pomiarowi w strefie kontroli jakości to można sterować kursem planety względem ominięcia pewnych stref chronionych, do których wzorcowo powinna dopasować się planeta w ramach określonego cyklu. Jeśli poziom „toksyn” energetycznych zostanie przekroczony to może nie załapać się na wejście do wyższej „lepszej” strefy. Inżynieria czasoprzestrzenią polega na takim „ręcznym” hamulcu chroniącym przed wypadnięciem łupu z ręki tych, do których teraz należy nasza planeta. Prowadząc symulacje i badania tworzą taki scenariusz, który jest optymalny dla ich interesów. I to właśnie jest głównym motywem tworzenia tuneli, biegunów, anomalii i skoków czasowych. Odpowiednia technologia tworzy mechanizm sterowania świadomością od którego zależą pochodne parametry i ogólny bilans.

      • Malgorzata pisze:

        Dziwi mnie w tym to,że ludzie odczuwają te zmiany ale przyjmują to jak oczywisty i naturalny tryb życia. Nie zastanawiają się nad przyczyną i skutkiem.

        • Edzia pisze:

          Przyczyna i skutek nie leży na linii ich postrzegania – dlatego ulegają iluzji i zmyleniu. Ufają tym, których powinni się wystrzegać.

        • Manuela pisze:

          Ja znam takich, którzy wyśmiewają mnie, gdy wspominam im o tym, że czas przyspiesza. Twierdzą, że to ja ulegam jakimś złudzeniom.

        • BasiaB. pisze:

          Nie przejmuj się tym Manuelo, czas przyspiesza i każdy to wie, tylko nie potrafi tego właściwie ocenić 🙂

    • Edzia pisze:

      W ogromnym spłaszczeniu to było. Rzeczywistość jest o niebo bardziej zamotana i przyroda linii prostych rzadko używa do swych konstrukcji, linearne myślenie całkowicie wypacza przedmiot naszych dociekań.

      • Paweł pisze:

        Edzia, jak można zatem działać? Wiadomo, że liczymy się z tym ze to cholerne iluzja, natomiast program w główce pozostał, a w 5 minut mechaniki przestrzeni się nie ogarnie, nie mówiąc już o programowaniu. Jak działać z tym co jest? Co możemy Tu i Teraz?

        • Malgorzata pisze:

          Edzio i to jest najgorsze, ludzie zatracili instynkt.

        • Edzia pisze:

          Odpowiedź na tak sformułowane pytanie będzie inna dla każdego zadającego go człowieka. Jako zespół tworzymy pewien wypadkowy strumień życia, a każdy kto go tworzy posiada zindywidualizowane cechy w swym meritum, zupełnie indywidualne i unikatowe. Dlatego wpierw trzeba zebrać i poznać swoje przymioty a potem określić formę działania najlepiej oddającą charakter i zdolności otrzymane ze Źródła Życia. Najpierw wiele przyjdzie uleczyć. Zadano tak wiele ran i bólu, zniekształcono naturalne środowisko naszego istnienia i ewolucji, eksperymentowano i okradano nas dotkliwie. Naszą rdzenną pamięć i wiedzę zastąpiono nam nieprzyjemnym bełkotem. Cywilizacyjnie cofnięto w rozwoju. Sami wiecie i czujecie to doskonale. Zachowajmy nasz instynkt. Nasza prawdziwa natura choć zmaltretowana przez nikczemników dalej istnieje i działa. Wrażliwość i uważność to pierwsza iskra. Następnie eliminacja obcych cech i ideologii. Kiedy zdrowiejemy poprawia nam się celność dokonywanych wyborów. Zwiększa pewność siebie. Łzami radości witamy siebie kawałek po kawałku. Czujemy mniej strachu. Stajemy się bardziej zaradni i spontaniczni. Z chwili na chwilę otrzymujemy ze Źródła Życia impulsy, które lepiej rozumiemy i odczuwamy większą ich głębie. Każda cząstka pracuje dla swojego i ogólnego dostatku. Zbiorowa świadomość zaczyna rozkwitać i powolutku pączkuje, rozwija płatki, kwitnie i przynosi owoce. Doświadczenia całości zaczynają oscylować na poziomie wewnętrznej satysfakcji, radości, poczucia spełnienia i optymizmu. Instynktownie każdy zaczyna zajmować sobie właściwe miejsce, czerpiąc i dając inspirację każdej innej indywidualnej Pieśni Życia. Symfonia zaczyna grać zgodnie. Doświadczeni już raz dysharmonią będziemy pamiętać kto rozstraja orkiestrę i zachowamy czujność, wykażemy wzajemną troskę o siebie. Każdy powinien znać swoje nuty aby nawet dyrygent nie mógł wprowadzić w błąd całości. Ostrożnie, uważnie, czujnie, mądrze, bystro reagujemy na możliwość wyboru lepszych myśli, uczuć i emocji. Wewnętrzny kompas staje się bardziej czuły i niezawodny. Nasza nawigacja staje się perfekcyjna. Nasze środowisko dodatnim sprzężeniem zwrotnym pokaże nam coraz lepsze rezultaty. Wgrane wirusy choć uśpione dalej nam zagrażają. Wiemy o ich istnieniu i zlikwidujemy zachowując realizm powrotu tych, którzy wyrządzili nam to zło. Pamięć podstępnych, wrogich, bezwzględnych, sadystycznych pasożytów posłuży nam jako szczepionka i antidotum, żeby historia się już nie powtórzyła. Ich uśpieni agenci będą chcieli nas zniewolić ponownie i zneutralizować naszą czujność podstępem. Pamiętajmy o tym na zawsze. Jak raz zakosztowali naszego nektaru już nie odpuszczą. Tylko ich kompletna i całkowita utylizacja może czasowo zapewnić względny porządek i rozwój.

        • BasiaB. pisze:

          Edzia – jestem pod wrażeniem ! Zgadzam się, temat czasu z Toba poruszę później. Teraz muszą nadrobić dzisiejszy marazm.
          Jedno muszę przyznać od razu: nareszcie zostało napisano to co czułam, a nigdy nie potrafiłam znaleźć na to odpowiednich określeń i słów, za to bardzo Ci dziękuję Edziu 🙂 Problem tzw. linii czasowych był powodem moich scysji z Kaliną z Tasmanii , która bez przerwy bredziła o nich, a ja wiedziałam i czułam że to bezsens, jednak nie umiałam sobie poradzić z tłumaczeniem tego. Jeszcze raz dzięki ❤

        • Paweł pisze:

          Dzięki Edziu! Bardzo dobrze opisane, podobne odczucia miałem przy okazji snu Manueli. Po prostu będzie dobrze, ale trzeba pamiętać, że demony nie zdechły i nigdy nie zdechną, zawsze, ZAWSZE, jest ryzyko, że ktoś/coś, znowu wprawi machinę terroru w ruch. Kultywowanie pamięci o tym co było, to najważniejsze zadanie dla wszystkich ludzi. Trzeba stworzyć od podstaw zupełnie nową filozofię, na bazie kilku podstawowych zasad, powinniśmy tworzyć system społeczny. Te zasady powinny być nakierowane na pełną czujność i koncentrację na tym, by „TO” nigdy nie wydarzyło się powtórnie.

          Na bazie tego co napisałaś, pozostaje tylko życzyć sobie i WSZYSTKIM wiele CIERPLIWOŚCI 😀 😀 Pamiętajmy, że możemy już mieć dość tego wszystkiego i mamy do tego pełne prawo, natomiast musimy koncentrować się na finalnym obrazie pełnego zwycięstwa, Matki Ziemi wracającej do pełni sił, a czasami sam tak mam, że myślę sobie „dlaczego to jeszcze nie nastąpiło?1 Ileż można czekać?!”. Łapie się na tym dośc często i na pewno Wielu z Was teżtak ma. Szybko zmyć, wypalić złą myśl i koncentrować się na Tym co dla Nas cenne.

          W pewnym sensie doskonale ten stan opisuje ten kawałek. Jak ktoś nie lubi mocniejszego gitarowego grania niech nie słucha, przy czym jest raczej pozytywnie, jak chcecie spróbować to nie musicie się bać :). Ja z tym Panem jestem już od wielu lat i album z którego ten kawałek pochodzi został stworzony po to by „przetrwać bardzo trudny czas”, słowa autora – przypadek ?! :), premierę miał 3 września.

          .https://www.youtube.com/watch?v=Wy7uQ4evb8g

          Poniżej tekst, osobiście jestem w szoku, bo wpisy Mistykowiczów, obrazujące podobne stany były tu ostatnio bardzo często 🙂 przypadek – ?! Nie sądze 🙂

          Some will go and some will stay
          Make amends and wait for me
          Or catch a plane and wait for me to know the devastation
          (oh, no…)
          Another rainy day…

          Yesterday I woke afraid
          Unable to discern if the fears were even tangible
          Yet again I slept so poor
          Familiar feelings of powerlessness coming through

          Yet in these hours of clarity I’m found

          Yet again its me not them
          Unable to react in a way that’s even logical
          Yet alone right here it seems so clear:
          Your reaction is the problem and the outcome isn’t practical

          Yet in these times of weakness I am proud
          (somebody opened up my heart)
          As all my secret sciences are found

          Let it go, any way – let it be a part of yesterday
          Let it go, any way – let it be a part of nothing
          Let it go, any way – we shall be a part of loving this

          Gold was in your mind, let it go.

          While some will go and some will stay,
          If I make a mess would you wait for me
          ‚Cause I have to go,
          Keep your spirits high and your demons low,
          They’re not dead,
          They’re only sleeping
          …So keep your voice down.

          Don’t go, don’t go.

          Let it go, any way – let it be a part of yesterday
          Let it go, any way – we will be among the stars.
          Let it go, any way – we shall be a part of loving this

  21. Malgorzata pisze:

    Mój tel lubi zmiany. Napisałam Edzia zminenił mi na Edzio. Przepraszam 🙂

  22. B. pisze:

    Basiu, bardzo proszę o Twoje zdanie. Wczoraj w godzinach popołudniowych odczułam silne pociągnięcie energii z serca, na bazie płynących emocji, głównie na bazie poczucia winy. Okazało się, że trzy zaprzyjaźnione osoby przypadkiem opowiedziały mi również o przykrych sytuacjach i złapaniu tzw.’doła’ wczoraj około 18tej. Miałam też dziwne, nieprzyjemne, odczucie w głowie. Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia?

    • BasiaB. pisze:

      Tak się działo – poszła fala „energii” z czarnej mazi, a ta została wypchnięta z czakry Serca Ziemi, czyli Wawelu. Nie wiem co tam żydki odprawiały, ale …mogą sobie już tylko nagwizdać.
      Dzisiaj miałam fatalny dzień, chodzi mi o moją świadomość, psychikę, emocje i nastawienie do wszystkiego – kompletny dół.
      Najważniejsze, że wróg został zidentyfikowany, namierzony …celnie

  23. Malgorzata pisze:

    B. Ja mam dziś taki depresyjne stan. Oczyszczałam się, piłam zioła i nic. Siedziałam cicho bo myślałam że to tylko ja tak dziś mam

  24. Malgorzata pisze:

    Zaatakowało mi też gardło i mam taki ciężar w okolicach serca. Ogólnie gówniany nastrój chociaż powinna być radość.

    • B. pisze:

      W moim odczuciu był atak na ‚serce’. Poczucie pustki lub ciężaru na sercu, ściśnięte gardło, ucisk na głowę. Radości zero. Nie wiem jaki zasięg to miało. Wydaje mi się to ważne. Spróbuję zobaczyć co się da i się odezwę. Przydałaby się opinia Basi i innych czuciowców,

    • BasiaB. pisze:

      Czarna maź zaatakowała cała przestrzeń.
      Pożywką dla niej były toksyny wytwarzane w trakcie gwałtownej, bestialskiej śmierci ludzi, zwierząt, a nawet roślin. Dodatkowo zsynchronizowane z urządzeniami wytwarzającymi destrukcyjne fale strachu.

      Dzisiaj byłam w strasznym marazmie – byłam:)
      Wam tez powinno być lepiej.
      Było zniechęcenie do wszystkiego, nawet do pisania na Mistyce, było…ale się zbyło 😀

      A już myślałam, że to zmęczenie materiału, okazało się że to…czarna smoła.
      Poprawić się powinno każdemu.
      Bo to był system organiczno- syntetyczny.

      • Malgorzata pisze:

        To dobrze Basieńko bo taki stan jest koszmarem

      • B. pisze:

        Czy jest jakiś sposób?, bo jest to trudne do zniesienia.

        • BasiaB. pisze:

          Jest sposób – wykapać się w soli 🙂
          Jutro dajcie znać jak Wasze samopoczucie, bo teraz nie trzeba już nic robić, ale jutro – zobaczymy, w zależności od Waszych doniesień.

        • Manuela pisze:

          Dlaczego nie trzeba nic robić? Pytam z ciekawości. Ja jak czyszczę programy, to widzę, że jest jeszcze sporo do czyszczenia. jakoś wierzyć mi się nie chce, że one same odpadną.

        • BasiaB. pisze:

          Manuelo – czyść, nie mogę tutaj dać szczegółowych wytycznych, bo nie zadziałają. Napisałam tylko co było głównym powodem. Napisałam co było problemem, jeżeli coś jeszcze widzisz to zrób, bo samo faktycznie – na pewno samo nic nie odpadnie.
          My dziś zrobiliśmy bardzo dużo w tym temacie 🙂

      • Aina pisze:

        I sie poprawiło Basiu 🙂
        B , do objawów ktore opisujesz dodałabym uczucie ” wypalenia sie ” , zniechęcenie do wszystkiego . Mysle ze ataki były w nocy bo rano objawy odczuwałam duzo silniej niz wieczorem .
        U mnie to sie zaczęło ze 3 dni temu .
        Ciekawe ze wlasnie od 3 dni niebo jest szczelnie zakryte szara zaslona z chmur , jak pomalowane na ciemno -szary kolor . Ta zaslona z chmur wisi wysoko i wiemy co to za ” chmury”.
        Zasięg tego wychodzi poza Polskę .

        • B. pisze:

          Do mnie fala trafiła po 18tej, ale rano obudziłam się o 5tej i już nie spałam, czułam się bardzo źle, niestety, jeszcze trzyma.

        • BasiaB. pisze:

          Mam nadzieję B., że odpuści.

        • B. pisze:

          Tak, mam taką nadzieję. Dzięki, dobrej nocy.

        • B. pisze:

          Dziś w nocy widziałam ludzi stojących w kolejkach do autokarów, które ich wywoziły gdzieś daleko, a ja czułam się zagubiona, ale nie pojechałam.
          Dziś jest nieco lepiej, ale rozwala mnie to zniechęcenie.
          Basiu, proszę przeczytaj e-mail.

        • BasiaB. pisze:

          Oki – wczoraj nawet nie włączyłam komputera, miałam blokadę i to mega, ale wczoraj byłam wyspana jak nigdy dotąd, co zaowocowało licznymi pracami !

        • BasiaB pisze:

          Aino – najpierw nam robili zasieki z czarnej mazi, by nie było nic widać, a przy okazji zrobić nam pogrom i powkładać do autokarów celem wywiezienia w sobie znane tylko miejsce jak to opisała B.
          By z kolei wczoraj u nas na południu spryskać – Dolny i Górny Śląsk – masakra.
          Pozbyliśmy się czarnej mazi znad horyzontu, by nasi prawdziwi przyjaciele mogli nas zobaczyć, działać i pomóc nam, to zastosowali chemitrailsy celem powstania kolejnej zasłony dymnej.

        • Aina pisze:

          Basiu , wyraźnie czułam inna energetykę tej zasłony , wlasne dlatego nspisalam zaslona z chmur . To sie czuło jakbyśmy byli odizolowani , to pierwsza mysl jak wyszłam na dwor . Od lat mam nad głowa te SSynskie chemy ale nigdy nie miałam takiego odczucia .
          Dzis po południu tez sie „zachmurzyło ” tak jak wtedy ale inaczej , nie było tego uczucia izolacji , zamknięcia pod ta kopuła z jednolitych , zawieszonych wysoko chmur .
          Wtedy miałam sen ze byłam w jakiej poczekalni ale nie wiem czy autobusowej czy kolejowej . Była tam tez moja rodzina , siedzieli na ławce . Czterech młodzieńców w czarnych ubraniach wyrwało mi torebkę i w czasie szamotaniny moja rodzina zniknęła z poczekalni . I stary numer z telefonem – nie mogłam go użyć bo menu było całkiem inne , ekran był podzielony na 9 albo 12 kwadratów z ilustracjami ktorych nie zapamiętałam . Potem szukając rodziny znalazłam sie na jakimś miejscu gdzie w pudłach i na trawie spali i chodzili chyba bezdomni bo na takich wyglądali . Nie czułam sie tam bezpiecznie .

        • BasiaB. pisze:

          Bardzo realistyczny sen- jak …PRAWDZIWY !

  25. Malgorzata pisze:

    To w takim razie dobrej nocki i przepięknych snów 🙂 lecę się relaksować

  26. Manuela pisze:

    Basiu, wczoraj ukazał mi się symbol „krzyżyk w kole’. Nie znałam tego symbolu. Dziś poszukałam w necie i zobaczyłam, że to krzyż celtycki. Jakie on ma naprawę znacznie?

    • BasiaB. pisze:

      We wtorek byłam u manikirzystki. Patrzę, a ona ma na szyi krzyż w kółeczku,srebro albo białe złoto. Pytam się skąd ma ten medalion, a ona : z Ziemi Świętej. Przywiozła sobie go z Jerozolimy, bo to wg niej krzyż Ziemi Świętej Jerozolimy ! Tam sprzedają go z taką właśnie wersją.

      To tez symbol i znak słowiański jak zwykle skradziony przez tych co zawłaszczyli sobie nie swoją historię udając naród wybrany. Tym narodem wybranym są Słowianie i wszystkie nacje Arya, a na pewno nie nacje odkostuchowe czyli pochodzące od gadziorów.
      Dziwna zbieżność znaków u Ciebie i u mnie.
      W każdym razie ten znak „chodzi” za mną od kilku dni. Najpierw oglądałam jakiś film o „Zodiaku” niezidentyfikowanym mordercy podpisującym się min takim znakiem. To było w zeszłym tygodniu. Potem zobaczyłam ustawienie 4 gwiazd kardynalnych wraz z kołem czyli wg mnie portalem i dokładnie tak to wyglądało, potem kosmetyczka, a teraz Ty 🙂 dziwy-Panie dziwy.
      Teraz to ja idę spać, zastanowię się jutro 🙂
      Krzyż zawsze był nam obroną, dopiero jak zawiesili na nim intencjonalnie naszego Asa to zmienił znaczenie i wartość. Pora odkodować ten znak, by służył nam z powrotem za tarczę obronną. Chociaż…przecież ten znak też był chyba symbolem jakiegoś filmu kryminalnego – symbol jako tarcza, nie czasem starych Bondów ?

      • sam o sobie pisze:

        „…symbol jako tarcza, nie czasem starych Bondów ?”-tam to raczej ten symbol był celownikiem do odstrzału…
        Dla mnie,ten symbol kojarzy sie z fokusowaniem,zageszczeniem energi,uwagi na danym
        punkcie lub temacie.Dla obroncy słuzył jako tarcza obronna,(zageszczenie ochronnej energi np.na splocie słonecznym),a dla napastnika ten sam symbol był strzelniczą tarcza,celownikiem do skupienia energi ataku …typowa konwersja,ten sam symbol a rózne przeznaczenie,zreszta tak jak i nóz…

        • BasiaB pisze:

          Dokładnie tak to postrzegam. W tej chwili jest to dla mnie symbol obronny, jednakże sądzę że należy go odpowiednio przeprogramować,by stosując go nie robić za tarczę strzelniczą.

        • Manuela pisze:

          A jak się przeprogramowuje?

        • BasiaB pisze:

          Manuelo – to Ty jesteś specjalistką od pozbywania się programów. Zrób to z tej tarczy podobnie i zapisz w niej swoją obronę.

      • mrnice007 pisze:

        Miałem taki celtycki..ale go nie nosze, może muszę go przeprogramować.. bo nigdy z nim nic nie robiłem.. a nie mam zielonego pojęcia..
        Przykład.
        https://ezobazar.pl/amulety-i-talizmany/celtowie/krzyz-celtycki-rzemyk-gratis
        nie nosze go od dawna od jakiejś dziwnej sytuacji.. to chyba od ortodoksyjnych chrzescijan..

      • mrnice007 pisze:

        Najśmieszniejsze jest to, że ze wszystkich symboli Nerona itp, wybrałem go właśnie, tylko on mnie interesował..

  27. jaga pisze:

    Właśnie ogarniam się przy kawie, analizując nocne poczynania. A dlaczego wspominam? bo między innymi, używałam przeciwko egzorcyście krzyż taki gruby, równoramienny 🙂 jako tarcza-osłona na splocie słonecznym. Zajmuję się ostatnio czyszczeniem z kk-syfu moich bliskich zmarłych, zastanawiam się czy te wszystkie modły za nich przez rodzinę, to trochę jak płacenie mafii okupu za życie czyli dostawa energii.. a czy oni coś z tego dostają to nie wiem, może ich męczą, żeby żebrali o modły?… Dzisiaj się wreszcie wyspałam, ostatnie trzy noce regularnie po pierwszym zaśnięciu się budziłam i do rana przewracałam się z boku na bok, masakra…przymierzam się do kupna soli, 25 kilo za 11zł 🙂 super cena

    • Mirek pisze:

      Tak Jaguś 🙂 masz rację i trafiłaś w sedno. Modły za zmarłych to własnie to co napisałaś a nawet więcej….męczymy w ten sposób swoich bliskich zmarłych, ale ludzie nie maja pojęcia co czynią 🙂

      • BasiaB. pisze:

        Dokładnie ! Zmarli żyją, tylko bez ciał fizycznych, ale to wiemy. Nie można ich tutaj ściągać, maja tam gorzej niż my obecnie. Męczą się okropnie. Należy ich uwolnić i odesłać – ale gdzie ?!
        Gdzie jest miejsce naszych przodków ?!

        • Manuela pisze:

          Skąd wiadomo, że się tam okropnie męczą? Mogłabyś, Basiu, szerzej o tym napisać?

        • BasiaB pisze:

          Manuelo – już kilka razy był tutaj ponownie umieszczany link zapodany przez Marcina, w którym jest mowa min. o koszczajach, kostuchach i tym co wyrabiają z naszymi zmarłymi przodkami. Potwierdzam to z własnych eksploracji. Tym bardziej, iż wspominałam już o tym, jak trudno jest zniszczyć tzw. nasze materialne i fizyczne struktury w przeciwieństwie do tych odbieranych przez nas jako energetyczne. A te z kolei jak dla mnie też się dzielą na bardziej fizyczne, mimo istnienia energetycznego i na bardziej energetyczne, dla których to struktur brak mi określenia, więc nazywam je eterycznymi, lecz to uważam że to błędną nazwę.

        • BasiaB pisze:

          I jeszcze raz Manuelo – ten link jest w powyższym artykule:
          .https://www.youtube.com/watch?v=YSvHjgXtCag

    • Wojwit pisze:

      Daj Jago namiar, proszę na sprzedawcę tej soli. Też chętnie kupię za tę cenę. Pozdrawiam!

      • BasiaB. pisze:

        Wojwicie – jest w art. o soli Kłodawskiej. Sama 2 dni temu zakupiłam full wypas, nie było tylko magnezowej do kąpieli, ale zakupie następnym razem. W sumie ze sporymi kosztami wysyłki zapłaciłam 60 zł !
        Sół kłodawska – wpisz i wyskoczy.

      • jaga pisze:

        Basia podała link do kopalni 🙂 w dziale z solą kłodawską, tam klikasz na sól workowaną i w różnej gramaturze możesz nabyć, w worku jest 25 kilo 🙂 więcej kosztuje kurier. Jeden taki woreczek załatwia sprawę na jakiś czas 🙂 słonecznie pozdrawiam!

  28. Malgorzata pisze:

    Witam wszystkich :-). Kąpiel solna to świetny pomysł a humor dopisuje już od rana.
    .https://www.youtube.com/watch?v=7wfYIMyS_dI
    Mój ulubiony utwór Enii na doładowanie dobrej energii 🙂

    • Wojwit pisze:

      A mnie się śniła tej nocy stara cyganka-handlarka w jakimś pokoju, wręcz sali o purpurowych ścianach w przycmionym swietle. Miała niepokojaco hipnotyzujace spojrzenie tych czarnych oczu, odpychająco-badawcze. Potem pojawili się inni jej pobratymcy. Chcieli mi sprzedać jakieś wiatrówki. Dawali do obejrzenia i wyboru, a po podjęciu przeze mnie decyzji, okazalo się, że nie ma tego modelu.

      • Mirek pisze:

        Wybrałeś dobrze. Oni nie mieli nic do zaoferowania. Chcieli Cie sprawdzić, ale się im nie dałeś 🙂

        • BasiaB. pisze:

          Wczoraj było super! Czułam się rewelacyjnie, nie wchodziłam na Mistykę, bo jak zaczęłam prace na ogrodzie, to tak to wieczora, a potem już chciałam tylko relaksu 🙂
          dzisiaj jak dla mnie, do tej pory – fatalnie. Musze coś z tym zrobić. Moja Dusza krzyczy i płacze, ale jeszcze nie wiem dlaczego !
          Piękna pogoda, a ja nie umiem się pozbierać z niczym, nie wiem od czego zacząć, a czas przecieka przez palce.

      • B. pisze:

        Basiu, przeczytaj proszę e-mail. U mnie dzieje się to samo, beznadziejnie i depresyjnie, a ja takich skłonności nie mam. Czy to nie ma związku z naszymi ‚kawałkami’ dusz? Tu zeszło kilka rzeczy jednocześnie i straszne pomieszanie. Tak ciężko jak mam, to nie miałam, stąd mój list do Ciebie.

      • BasiaB pisze:

        Wojwit – Dziwna sprawa- wczorajszej nocy też miałam bardzo realistyczny sen, a to oznacza, ze go pamiętałam po przebudzeniu.
        Sprzedać wiatrówki ?! Czyżbyś miał strzelać do jakiegoś celu ?
        A któż to na tym świecie, na tym padole łez jest najlepszymi handlarzami ? Któż to żyje ze sprzedaży wszystkiego i wszystkim ? 🙂
        Może Andrzej bez powodu zapisał nam w swoim poście jakieś hebrajskie słowa ?
        A może nie ?

  29. Malgorzata pisze:

    Spędziłam dzisiejszy dzień bardzo miło i w dobrym humorze. Jedyny dyskomfort to nawracający ucisk na serce. Oczyszczałam się ale to wraca.

  30. Malgorzata pisze:

    Od kilku godzin boli mnie kręgosłup, górna partia i kiedy pytam co to, pokazuje mi się sekundowa migawka jakiegoś paskudztwa płaskiego, po trzy macki po obu stronach z ogonem. Tak jakby nie miało głowy. Wiem, że mackami oplata kręgosłup. Co to jest?

    • BasiaB pisze:

      To trudna sprawa – leczymy z niej każdego Arya. Kolejny raz zapodano nam klątwy satanistyczne jak dziś usłyszałam, tzn. wczoraj bo już rozpoczęła się kolejna doba. Nie wiem jakież to odprawiano rytuały, ale uruchomiono po raz kolejny działania sprzeczne z naszym jestestwem, wbrew nam, przeciw nam. Dla mnie to mechanizm który ruszył lawinę zła poprze jakieś obrzydliwe rytuały. Jednak nie wiem gdzie, chociaż to w sumie mało wazne, grunt że zostało to odkryte. To opowieść na dłuższą chwilę. Jak dobrze pójdzie i nie zapomnę to za kilka dni może to opiszę. Teraz jest za wcześnie.

      Cieszy mnie Małgosiu Twoja coraz bardziej uruchamiana sensytywność i intuicja.
      Poradzisz sobie.

      • Malgorzata pisze:

        Dziękuję Basiu ja odczuwam już dużą różnicę ☺

      • Kakadu pisze:

        Basiu – „Nie wiem jakież to odprawiano rytuały, ale uruchomiono po raz kolejny działania sprzeczne z naszym jestestwem, wbrew nam, przeciw nam.”
        Poszukano i znaleziono:
        (…) W dniach 4-23 września 2016 będzie miało miejsce znaczące wydarzenie w starym mieście Jerozolimy… Jedna część wydarzenia odbędzie się 5-11 września… Kolejna część odbędzie się 12-23 września. Liderzy tej imprezy nazywanej Mekudeshet, dokonają 11-dniowego poświęcenia. To nie jest dobre i może sygnalizować religię jednego świata, nad którą tak ciężko pracował papież Franciszek by zrealizować to w 2016. (…)
        to z linku:http://wolna-polska.pl/wiadomosci/papiez-franciszek-oglosic-lucyfera-bogiem-jednej-swiatowej-religii-2016-09

        • BasiaB. pisze:

          No proszę!
          Dziękuję Kakadu – w takim razie – nie dają nam oddechu.
          Jesteśmy jednak mocą Arya, każde z osobna – dzięki temu wspólnie.
          Nie można nas zniszczyć.
          Można nam uprzykrzyć życie, uszkodzić, ale nie damy się zniszczyć !

  31. BasiaB pisze:

    Do Aryany – w odpowiedzi na te słowa:
    https://mistykabb.wordpress.com/2016/09/21/superkomputery-black-goo-i-muki/comment-page-1/#comment-24089
    Śmierć to najsprawiedliwsza rzecz na świecie nikogo nie ominie rozwoj duchowy pomogl mi zrozumiec istote smierci jest ona jak przeobrazenie larwy w motyla jest nowym odrodzeniem przejsciem , porzucamy stare ubrania ciala fizyczne zeby w pelni rozwinac skrzydla i odradzamy się w pelni mocy jest nowym etapem wyzszym stadium naszego jestestwa 🤗

    Tu chyba w takim razie zaszła kompletna pomyłka w odczytywaniu informacji ze strony Mistyki, a tym samym moich i moich wielu przyjaciół.
    To co tu napisałaś jest sztandarowym przykładem modulacji wiedzy przez ezomiszczów.
    Ja Ci dziękuję bardzo za porównywanie nas ARYA do larwy.
    Oraz dziękuję bardzo za motyw przewodni złodziei Dusz jakimi są w większości tzw. nauczyciele duchowi, bowiem te ich includy powodują zupełny, całkowity zamach na naszą nieśmiertelność.
    Jakie to Ty masz nowe i wyższe stadium rozwoju swojego jestestwa i swojej mocy ?
    Wiedzę pozyskaną od oszukańczych guru ?
    Dlaczego tej wiedzy nie masz od dziecka tylko musiałaś strawić tyle czasu czytając i szukając „prawdy” ?
    Dlaczego dopiero teraz, w tym wieku cokolwiek zaczynasz dostrzegać ?
    jakiż to stopień upodlenia miałaś wcześniej, że teraz jesteś dopiero larwą ?
    W niby dokładnie co się Aryano odrodzisz ?
    Nie boisz się śmierci ?
    To brak instynktu samozachowawczego.
    Tego typu banialuk nauczyłaś się przez ten swój rozwój duchowy ?

    • BasiaB pisze:

      Zapewne zrozumiesz to jako obecne istnienie.
      „To brak instynktu samozachowawczego.”
      Nie kochana, ja piszę o Twojej niesmiertelnej Duszy w całej ciągłości jej istnienia i samostanowienia o sobie samej.
      Twój stosunek do śmierci ciała fizycznego jest oczekiwanym efektem nauk ezobzdur przez ezomiszczów, posłanników szatana.

      • Manuela pisze:

        Basiu, ja też nie boję się tzw. śmierci. A powody są następujące: poznanie (doświadczenie) kim jestem naprawdę tj. jestem Wiecznym Stwórcą, a nie tylko duszą!, dwa – poznanie sposobu na ominiecie astralu i powrót do Domu (wiedza od Stwórcy), jest jeszcze trzeci powód, ale nie chce mi się go rozwijać. W każdym bądź razie śmierć nie istnieje, więc nie ma się czego bać, a bycie w tym ziemskim bagnie, to żadna nobilitacja, tylko fatalna pomyłka. Takie jest moje zdanie. Oczywiście, każdy ma prawo się ze mną nie zgadzać. 😉

  32. Mirek pisze:

    Witam Was. Sobota była koszmarnym dniem, jesli chodzi o sprawy uczuciowe, duchowe. Mogło się to przełozyć na bóle fizyczne, częściej jednak na ból duchowy, jak zwykle ostatnio stany niepokoju. Czuję, że ten tydzień będzie pełnym napięć, utrzymujących się obaw….Jak długo tak damy radę wytrzymać? Nie ma ulgi, a jak już jest to na chwilę, by ponownie wróciło to „coś”, czasem ze wzmożoną siłą. Musimy mieć silne serca, gdyż ono jest najbardziej obciążone i najsilniej reaguje.
    Serce jest odbiornikiem tych emocji….

    • BasiaB. pisze:

      Świetnie ujete. W takim razie to jakaś fala, nalezy się tym zając technicznie. Ja w sobotę – rewelacja, w niedzielę – doopa. Dzis na razie odczuwam dosyć dobrze, ale rano jak się obudziłam, tak nie było. Jednak pouruchamiałam w sobie mechanizmy, miałam wprawę, bo cała noc walczyłam z gadziorami. Może za dużo powiedziane walczyłam, ale mnie nachodziły, wiec się ich pozbywałam zupełnie inną metodą, odszukiwałam w sobie cząstkę, kroplę nieskazitelną kroplę wody.Było ciężko, bo jak już tylko cos zaczynałam widzieć, by tym światłem je zniszczyć i przegonić, to mi wkładały kolejne obrazy kolorowanki i tak non stop, aż zaczęło dnieć.Ale w końcu sobie z nimi poradziłam i zasnęłam. Tak więc dzisiejszy ranek, kiedy tylko poczułam się niekomfortowo – rozpoczęłam od odszukania mojego światła w sobie, uruchomienia jego mocy i…gadziorki spieprzały gdzie pieprz rośnie.Dzień nam służy, jego moc i światło, mimo tego że pochodzi z lampiona.

  33. Mirek pisze:

    Masz rację Basiu, zapomniałem dopisac o niedzieli, która również była fatalna. W sumie u mnie zaczęło się od sobotniego popołudnia i trwało do niedzielnej nocy….

  34. Aga T pisze:

    U mnie rowniez nie jest dobrze. Wrocilam za gramanice:) i powrocil strach, ktorego juz nie odczuwalam. Kilka dni temu „widzialam” staruchow pracujacych nad czyms, co nie wrozylo niczego dobrego. NIe wiem, czy to wyobraznia nie plata mi figla, gdyz nie mam raczej zadnych widzen, Basiu, znow czuje , ze „wilcza czolowka” prezy sie do wojny. Pogoda niby pikna, slonce grzeje, a ja mam dola….nic mi sie nie chce , energii brak. Czy te dziady w koncu odejda?

    • BasiaB. pisze:

      Aga 🙂 nie mam teraz odczuć wojny. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie jakby ten temat odpuścił.
      Wróżenia Kesze z fusów o zamachach na szeroką skalę w Europie sugerowane na miniony weekend nie przyniosły fali nieszczęść, a to dobrze.
      Być może zadziałał jako sygnał ostrzegawczy, dzięki czemu ruszyła machina niszczycielska dla tego typu bezeceństw, a może Kesze po raz kolejny oszukał?

      Mam inne zmartwienia i być może to zasłania mi właściwą percepcję.
      Natomiast moje emocje wyraźnie uległy pogorszeniu po godz. 17-tej, mimo bardzo udanego dnia i jak wcześniej pisałam miłej radości w sercu.

      Miałam jednak dziś nieodparte wrażenie, ze dziady nie odpuszczą, lecz już im się kończy jakiś zapas? Vena ? predyspozycje ? czas ?
      To jest jak: ostanie podrygi konającej ostrygi, lecz już to pisałam kilka razy. Być może jakiś nowy etap przed nami ? Nie wiem tego teraz.

      Natomiast jak widać – mnóstwo oszołomów idzie na śmierć nie wiedząc o tym co tak naprawdę stoi za dymną zasłoną oszukańczych guru. Jaka jest prawda o życiu po zrzuceniu tego ciała ?
      Psychotroniczne includy uznają za prawdę objawioną. Kiedyś pisałam: jak się ma takich przyjaciół to wrogów już nie potrzeba.
      I Ci właściwi o tym wiedzą i tańczą na naszych grobach chocholi taniec.

      • Manuela pisze:

        U mnie też się wyciszyło. Ale 2 dni temu miałam dziwny sen. Śniła się jakaś starówka w mieście i mnóstwo ludzi, którzy byli przykryci jakimś czarnym przykryciem. To przykrycie było tak długie i szerokie, jak ta starówka. Ludzie pod nią byli jakby martwi (ew. byli martwi – tego dokładnie nie umiem sprecyzować), niektórzy z nich się się ruszali, więc podeszli do nich żołnierze i ich rozstrzelali.
        Nie mam pojęcia co ten sen miał symbolizować. Nie wyglądało mi to na wojnę. To, co to mogło być…? Nie wiem…

        • BasiaB pisze:

          Egzekucja.Wszyscy w tym określonym miejscu maja być martwi, kto zyw ten zaraz trup.
          Przed chwila oglądałam migawkę w Tv – rozmowa żyda Balcerowicza z piękną klaczą o imieniu Aneta.Bezustannie mówiąc o dzisiejszej debacie użzywał formy Trump – zamiast Tramp, przeciez tak to się wymawia. Z zaciekłą nienawiścią w oczach powtórzył to Trump kilka razy przez może 30 sekund mojego oglądania tego wywiadu.
          Nawet ja – neptyk anglojęzyczny jestem osłuchana i wymówię jak trzeba poprawnie to nazwisko.
          Dlaczego teraz o tym wspominam ? popatrzcie sami:
          TRUmP
          Jak sam Abe z podesłanego wywiadu na filmotece mówi: mają swoje sposoby by w przeciągu 45 min każdy żyd wiedział o najważniejszych decyzjach. Maja swój szyfr o kod, którym sie porozumiewają, stąd często nasze podenerwowanie, bo nasza podświadomość wyłapuje między słówkami te ich zaszyfrowane wiadomości.
          Tak jak Andrzej uraczył nas żydowskim szyfrem, oznaczającym że Mistyką jest pod kuratelą anioła Światła 🙂

        • Manuela pisze:

          Myślisz, że w ten sposób próbują zakodować w nas śmierć, depopulację? Czy coś innego kombinują?
          A! We śnie było jeszcze pokazane, że jeśli ktoś chciał przeżyć, to musiał udawać trupa.

        • BasiaB. pisze:

          Komentarz – sen Ainy powyżej w zasadzie mówi o tym samym, choć trochę w innym kontekście.
          ” Basiu , wyraźnie czułam inna energetykę tej zasłony , wlasne dlatego nspisalam zaslona z chmur . To sie czuło jakbyśmy byli odizolowani , to pierwsza mysl jak wyszłam na dwor . Od lat mam nad głowa te SSynskie chemy ale nigdy nie miałam takiego odczucia .
          Dzis po południu tez sie „zachmurzyło ” tak jak wtedy ale inaczej , nie było tego uczucia izolacji , zamknięcia pod ta kopuła z jednolitych , zawieszonych wysoko chmur .
          Wtedy miałam sen ze byłam w jakiej poczekalni ale nie wiem czy autobusowej czy kolejowej . Była tam tez moja rodzina , siedzieli na ławce . Czterech młodzieńców w czarnych ubraniach wyrwało mi torebkę i w czasie szamotaniny moja rodzina zniknęła z poczekalni .
          I stary numer z telefonem – nie mogłam go użyć bo menu było całkiem inne , ekran był podzielony na 9 albo 12 kwadratów z ilustracjami ktorych nie zapamiętałam .
          Potem szukając rodziny znalazłam sie na jakimś miejscu gdzie w pudłach i na trawie spali i chodzili chyba bezdomni bo na takich wyglądali .
          Nie czułam sie tam bezpiecznie .

  35. Malgorzata pisze:

    Kiedy wczoraj rozmyślałam nad snem Manueli i martwymi ludźmi przykrytymi całunem pojawiła mi się w głowie myśl o śmierci która była ostatnią plagą gdy faraon nie chciał puścić izraelitów z Egiptu. W jakiś sposób pojawiło się skojarzenie chorób i śmierci. Pomyślałam że może szykują nam jakąś laboratoryjną bombę.

  36. LETO pisze:

    A ja to odwrócę .Miałem jakiś miesiąc temu obraz chorych okupantów.Dużo dobrej pracy wtedy poszło do przodu.Widzę to tak , że te cholery padają jak muchy i do pociągu maszerują i odjeżdżają .

  37. Malgorzata pisze:

    Oby ich … trafił i oby zamienili się pył który zamieciemy do kosza.

  38. Malgorzata pisze:

    Widzisz Leto ja kiedyś miałam wielką wiarę w ludzi i czuję czasem wielkie rozgoryczenie bo widzę tylko fałsz, wyzysk i upodlenie drugiego człowieka. Każdego dnia poznaję co raz więcej faktów i dziwi mnie moje zaślepienie. Wiedza jest bolesna☺

    • BasiaB. pisze:

      Bardzo i dlatego wielu tchórzy woli siedzieć zakopanych w swoich dziuplach i udawać, że tego nie ma.

    • BasiaB. pisze:

      Przeczytajcie sobie jeszcze raz słowa Edzi, które umieściłam jako artykuł, bowiem w takiej formie jej słowa są bardziej czytelne, tym bardziej, że zastosowałam wiele wytłuszczaczy, kolorowanek i podkreśleń.
      To kwintesencja rozmów z Mistyki ujęta w formę dosyć trudną dla osób nie znających tego o czym tutaj pisujemy na co dzień, ale podana jest pięknie, celnie i dobitnie. Wydaje się, że pod tym artykułem komentarzy będzie niewiele. Zawsze tak się dzieje, kiedy tekst jest z jednej strony bardzo celny, a z drugiej bardzo trudny.

    • LETO pisze:

      Ja staram sie mieć wiedzę w sobie.
      My jako Slowianie mamy wiedze wiara jest dla reszty.
      Dlatego palono wiedźmy co wiedzę miały itp.
      Nie trój sie tym, to też programy nawet z barbarzynskimi dysocjacjami w rodzaju wojen, składania ofiar itp.
      Ja chetnie bym wziąl kazdego kleche pedofila na wydobycie tak z pol roku jak w filmie Seven.
      I po nitce do samego papci bym doszedl.
      Wszak kosciół to formacja wojskowa I nic sie tam nie dzieje bez rozkazu lub przyzwolenia.
      Nie po to tu jesteśmy aby popadać w melancholie i inne stany.
      Jesteśmy tu aby w koncu skończyc tą cholerna gre.
      I skoczyc z Ziemia wyżej juz bez tych choler co nas tu blokuja I na Nas żerują..
      Ja widze Nas w zieleni wsrod pol, w osadach na wzor grodow. Gdzie pędzimy spokojne, sielankowe życie. Oparte o naturę która prawie całkowicie Nam odebrano.

      • Malgorzata pisze:

        Leto to cudowne życie☺. Zawsze zachwycałam się naturą i jej pięknem. Masz rację że to programy dołujące i ich zysk a na to nie mogę pozwolić. Twój opis przyszłości wywołał uśmiech na mojej twarzy i wzięłam się w garść ☺

        • BasiaB. pisze:

          I tak trzymać. Będą próbowali jeszcze przejąć kontrole nad Naszymi emocjami, uczuciami, by w kolejności dopaść świadomość i …przejąć, ukraść, opętać. Pamiętajcie, że to ostatnie tchnienia demona. Zrobi wszystko, byle nie odpuścić żarełka z tak misternie przygotowanym planem 🙂

          ” Ich uśpieni agenci będą chcieli nas zniewolić ponownie i zneutralizować naszą czujność podstępem.

          Pamiętajmy o tym na zawsze.

          Jak raz zakosztowali naszego nektaru już nie odpuszczą.

          Tylko ich kompletna i całkowita utylizacja może czasowo zapewnić względny porządek i rozwój.”
          Edzia 🙂

        • Malgorzata pisze:

          Basiu jesteśmy narodem który pada na kolana, wstaje i idzie dalej. Mamy w sobie ogromną siłę walki. Słabości mijają i ruszamy dalej 😊

        • BasiaB. pisze:

          Małgosiu – jestem zdania, że czas skończyć z naszym rzucaniem nas na kolana. Nasze podnoszenie się z nich to również forma żerowiska, to wielki wydatek inwencji, energii, myśli i wiedzy.

        • Malgorzata pisze:

          Zgadza się Basiu ale chodziło mi o to że nie mają tak łatwo ☺

        • Limonka pisze:

          Chciałaby się dorzucić kilka zdań z własnych obserwacji i zwrócić uwagę na kilka wrażliwych punktów iniekcji trucizny. W ich obszarach najczęściej dochodzi do gwałcenia indywidualnej i zbiorowej świadomości. Analizując anomalie w takich punktach można dostrzec jak ogromny wpływ wywarły na ludzką zbiorowość. Bruzdy cywilizacyjne długo się goją. Latami są jątrzone, odnawiane, udrażniane i osadzane do dalszych działań w strukturze świadomości społecznej. Z tych kilku najpopularniejszych najważniejszy to:
          TERRORYZM – nim to coś wyskoczyło z naszych telewizorów, fizycznie nie istniało w naszych głowach. Po prostu nie było tego w naszej rzeczywistości, w naszym kraju, w naszych myślach. Null, kompletna abstrakcja. I nagle chyc, bez jednego wystrzału, bez wybuchu jednej bomby, wyskakuje jak zając z kapelusza. Pewnego pięknego poranka otwieramy oczy i ze zdziwieniem mamy przepisy prawa przekręcone w stronę traktowania polskich obywateli jak terrorystów czyli najgroźniejszych przestępców. Stosy przygotowane, wystarczy zapałka. Naszych najlepszych chłopaków wysyłają jak najemników, gdzieś na koniec świata z budżetu naszych podatków. Międzynarodowa propaganda wypromowała WTC 11 inicjując łańcuch podejrzanych konfliktów oraz jednym ruchem przekreśliła istniejące, funkcjonujące przepisy chroniące prywatność, wolność i prawa człowieka – dorobek pokoleń ludzi wypracowany przez zachodnią cywilizację.
          Zalegalizowane lichwiarstwo, systematyczne celowe zadłużanie narodów, krajów, jednostek; zalegalizowano regularne defraudacje społecznych zasobów finansowych – masowe igrzyska, zloty, koncerty (finansowane z budżetu państw i gmin) a dodatkowo czarne budżety, korupcje; epidemie; szczepienia; plagi społeczne typu narkomania, alkoholizm, lekomania. Rzeźnictwo; GMO; patenty, prawa autorskie; konflikty zbrojne; katastrofy, manipulacje klimatem; smog mikrofalowy, opryski; wybawicielskie instytucje sektoreligijne; rosnące jak grzyby po deszczu fundacje piorące pieniądze; utopijne, szumnie promowane ideologie niegdyś komunizm, feminizm teraz homoseksualizm, satanizm i hołubiona demokracja (zaktualizowana wersja feudalizmu).
          Wg Wiki – Feudalizm – łac. feodum lub feudum – lenno, nazwa określająca ustrój społeczno-gospodarczo-polityczny rozpowszechniony w średniowiecznej Europie, opierający się na systemie hierarchicznej zależności jednostek, z podziałem społeczeństwa na trzy stany: duchowieństwo, rycerstwo i chłopstwo. lub wg żydowskiego słownika http://www.sztelt.org.pl: feudalizm to łac. termin wprowadzony w XVII w. i upowszechniony w XVIII w., stosowany wówczas na określenie: a) praw lennych; b) ustroju prawno-społecznego opartego na podzielonej własności ziemi i poddaństwie chłopów; c) systemu prawno-politycznego, którego istotą było rozdrobnienie władzy publicznej i dominacja wielkich właścicieli ziemskich. Termin „feudalizm” — od początku niejednoznaczny, będący przedmiotem wielu polemik (m.in. między Monteskiuszem a Wolterem) — posłużył w XIX i XX w. do budowania modeli ustrojów społeczno-gospodarczych oraz społeczno-prawnych i politycznych, zasadniczo się między sobą różniących w zależności od przyjętej definicji i metodologii badań historycznych. W ścisłym znaczeniu, wynikającym ze stosowania w łacinie średniowiecznej słów feudum [„lenno”] i feodalis [„obdarzony lennem”, „lennik”], feudalizm określa charakterystyczne dla Europy średniowiecznej stosunki osobiste między seniorem a jego wasalem i jest definiowany jako wynikający z tych stosunków system społecznych praw i powinności, w którym ziemia oraz inne źródła dochodu są przekazywane w lenno wasalom, winnym panu zwierzchniemu (seniorowi) określone służby i osobistą wierność.
          Podstawmy współczesne składniki i pojęcia zamiast: rycerstwa – policję, armię, urzędników, korporacje i fiskus; chłopstwu dodajmy robotników; lennem nazwijmy spłacane lichwiarskie pożyczki, akcyzę, przymusowe ubezpieczenia i podatki – wypiekane ciasto jakie zobaczymy w politycznym piekarniku to ta sztandarowa demokracja, idiokracja.

        • Paweł pisze:

          Limonka a dałoby radę coś bardziej pozytywnego? Wszystko wiemy 🙂 po 3 zdaniach przestałem czytać, kompletny brak rezonansu z tym co wrzucone ….

        • Wojwit pisze:

          @LIMONKO
          Był w Polsce zamach jeszcze za Gierka (zgadnij, kto go zrobił), za pomaganie Organizacji Wyzwolenia Palestyny przez PRL. W merdiach nazwano to wybuchem gazu. Tylko, że najbliższe rury gazowe biegły dziesiątki metrów od rotundy PKO. Wymyślono więc pęknięcie rury z zimna (mimo, że położona była bardzo głęboko) i „gaz błądzący”.

      • Polka pisze:

        Leto popieram Twój sposób myślenia. Jak najbardziej czuję, że jestem tu po to by skończyć tę grę. Kreujmy to co pozytywne i unicestwiajmy to co paskudne ogniem, solą i co tam komu do głowy przyjdzie. Ja naprawdę spotykam dużo dobrych, mądrych ludzi. Idę na rynek po warzywka , do sklepu, jadę nad morze, rozglądam się i zagaduję do ludzi, zawsze wrzucam jakąś myśl. Trzeba dostrzegać też te pozytywne zdarzenia,żeby to co negatywne nie zawładnęło nami.

        • LETO pisze:

          .Prawo rezonansu swój swojego przyciąga. Moim zdaniem tylko na takich podobnych osobach wato się koncentrować. Już samo przebywanie razem z podobnymi tworzy nowe idee pomysły i strategie.

          Na resztę szkoda czasu i energii. Mają wędkę ,ale jak nie chcą korzystać i chcą gnuśnieć w tym syfie to ich sprawa.Ja to tak widzę i nie ma do nich żalu, mogę mieć tylko nadzieję że na skutek naszej pracy jakaś tam część otworzy oczy i też się weżmie do roboty.

        • Malgorzata pisze:

          Polko ja też spotykam ludzi którzy witają się z uśmiechem i odchodzi się z takim ciepłem w sercu. Ale odkąd poznałam Was i zaczęłam mój rozwój to zaczęłam też wyczuwać te złe rzeczy. Nie widzę ale czuję to zło w niektórych ludziach, w tych których znam od lat. Dlatego jestem bardzo szczęśliwa że trafiłam na Mistykę. Znalazłam to czego szukałam☺

  39. Malgorzata pisze:

    Ale to co się wyprawia nie może pozostać bez kary. A to że jest kupa tchórzy to prawda okrutna. Pilnują tylko własnej dupy. Basiu ja myślę, że wielu ocenie się po czasie.

  40. Malgorzata pisze:

    Czytałam po raz kolejny i zadziwia mnie umysł Edzi ☺

    • Malgorzata pisze:

      I jak się nie uśmiechać kiedy zmiany są co raz bardziej dostrzegalne☺. Ja niestety mam wciąż jeszcze problem z odblokowaniem mojej pamięci. Za to wizualizacje są już co raz wyrazniejsze. Oczyszczanie to już nie problem i dzięki temu stałam się bardziej wyciszona co jest bardzo przydatne przy dwójce małych rozrabiaków 😀. Wiecie jaki jest dla mnie najpiękniejszy zapach? Kiedyś istniało coś takiego jak przedwiośnie. Do tej pory potrafię przywołać ten zapach ziemi budzącej się wolniutko do życia☺ i nie ma dla mnie piękniejszego zapachu. Teraz już go nie ma bo po zimie jest zaraz lato.

    • smisnykolo pisze:

      trochę zaniepokoiło mnie umiłowanie medytacji, arona i owsianki.

      • BasiaB. pisze:

        Aaron – wiadomo kim jest, Owsianko to zdelegalizowany Antrovis, dosyć mroczna sekta, jej pozostałościami był Kundabufor, ale też musiał się zamknąć, a teraz dzielnie następczynią tego szajsu jest Margo z kociaczkiem na księżycu, udzielajaca się od rana do nocy i od nocy do rana na wszystkich stronach ezo i nie tylko. Kto ją finansuje ? Kto jej dał materiały z Antrovisu i Kundabufora ?
        Tak to jest w tym świecie ezomiszczów posługującymi się ezobzdurami, a jeleni nie brak, ot choćby Aryana, gruchnąła nam o tych larwach i śmierci ni z gruchy ni z pietruchy.

        • Wojwit pisze:

          Basiu, Antrovis to BARDZO MROCZNA sekta. Wykastrowali jednego ze swych wtajemniczonych, kiedy chciał odejść… Potem go zamordowali i wrzucili do rzeki.

        • BasiaB. pisze:

          Dlatego zostali zdelegalizowani. Na początku kiedy czytasz co ” im przyświecało”, nie wydaje się to być demoniczne. W momencie jednak kiedy dowiadujesz się jak to faktycznie było i jakie były ku temu rzeczowe powody i dowody to włos się na głowie jeży.
          Próbowano to inkarnować pod nazwą Kundabufor, ale się nie udało.Stad mój szok i zdziwienie skąd żmija Margo ma dostęp do bardzo tajnych materiałów obydwu demonicznych sekt. Prowadząc na ich podstawie sowja stronę „poświęconą” nomen omen : Kaplicy Syks ( sex, a może Styks) tyńskiej.
          O Owsiance pisałam już 2 lata temu, co jego „pomocnik” Marek zrobił za „portal do Nieba ” mojej znajomej, która po 1 -2 miesiącach działania tego „cuda”, wyzionęłaby ducha w męczarniach !
          Portal kosztował kilka lat temu 10 000 zł. Tak to na mrocznych portalach wzbogaca się Owsianko ze swoja grupą – oficjalnie zdelegalizowaną. Nigdy nie byłam w stanie strawić od początku do końca żadnej z jego pogadanek czy wywiadów tak ochoczo umieszczanych na innych stronach jako nurt przewodni dnia.

        • margo0307 pisze:

          „…Margo z kociaczkiem na księżycu…
          Kto ją finansuje ?
          Kto jej dał materiały z Antrovisu i Kundabufora ?…
          żmija Margo ma dostęp do bardzo tajnych materiałów obydwu demonicznych sekt…”

          Święta prawda zawarta jest w powiedzeniu:
          – czego głupi nie z-rozumie – to na swój własny pokręcony sposób sobie wytłumaczy

          Widzę, że bardzo Ci zależy na otrzymaniu odpowiedzi na swoje pytania…
          Trzeba było zwrócić się bezpośrednio do źródła a nie snuć nieuzasadnione i wymyślone przez siebie domysły czy interpretacje…
          No, ale już spieszę z odpowiedzią… 🙂
          Otóż na pierwsze Twoje pytanie odpowiedź brzmi:
          – Finansuje mnie Stwórca 🙂
          Kto mi dał materiały dot Antrovisu ? – a jak myślisz ? – może sam Gotlieb… ?
          Kto dał mi materiały dotyczące Kundabufora ? – jak myślisz ? – może sam Gurdżijew ?
          Po Zdrówka Basieńko…

        • margo0307 pisze:

          „… żmija Margo ma dostęp do bardzo tajnych materiałów…”

          Jak sama widzisz, te… „bardzo tajne materiały”, do których „dostęp ma żmija Margo”…, nie są już tak bardzo tajne, skoro każdy może o nich poczytać…

        • BasiaB. pisze:

          Witaj Margo 😀
          Ileż to dzis uczyniłaś dla nas dobrego, a szczególnie na nowych czytelników Mistyki 🙂
          Po pierwsze – dowiedzieli się kim jest Margo. a po drugie wskazałaś nam swoją ciemną stronę księżyca 🙂 Wskazałaś kogo na pewno należy się wystrzegać 🙂
          ” – Finansuje mnie Stwórca ” pokrętna „życzliwość” dulszczyzny to zawsze był Twój najmocniejszy punkt 🙂
          ” nie są już tak bardzo tajne, skoro każdy może o nich poczytać…”
          Każdy kto wstąpi na Twoja stronkę 🙂

          Jak raz- jutro nów – żmije stadem ściągają w poszukiwaniu żerowiska:)

  41. Ola pisze:

    Witam wszystkich 😉

  42. Manuela pisze:

    Basiu, czy dałoby radę pozbyć się tych irytujących reklam na Twoim blogu, które samoistnie się uruchamiają i ciężko jest je wyłączyć?

    • BasiaB. pisze:

      Już ktoś o tym pisał – znajdźcie sobie program adblock i ten program blokuje jak sama nazwa wskazuje niechciane informacje w tym reklamy.
      Zaraz się wyloguje i zobaczę, ale wątpię bym sama mogła coś z tym zrobić, bo chyba to działa na wszystkich wordpresach i innych stronach.

    • smisnykolo pisze:

      polecam ublock

  43. Pingback: Tiamat – nasza Ziemia ? | Mistyka

  44. BasiaB. pisze:

    Ale jaja…Panie ale jaja…Wojwit masz innego Avatara na stronie, a innego w powiadomieniach. Co to sie dzieje ?
    Już wiem o co kaman z tymi reklamami, pakiet z którego korzystam jest bezpłatny, stąd reklamy, gdybym wybrała inna wersję, wówczas reklamy znikną. Zobaczę, zainteresuję się, ale nie gwarantuję, że jeszcze będę płacić za to, tym bardziej, że wystarczająco duzo czasu i energii temu poświęcam 🙂

    Wczoraj rano miałam jakiś straszny problem z drukarką i komputerem, wszystko co mogło iść nie tak, szło.
    Jednak już kolejny dzień rano nie odczuwam żadnego większego syfu czy zagrożenia 🙂

    • Wojwit pisze:

      A jakiego mam , Basiu w tych powiadomieniach? Ja widzę tylko jednego – to obrzydlistwo przypominające rybie szczątki w ohydnym fioletowym kolorze, ułożone w jakiś dziwaczny kier.

  45. Pingback: Tiamat – nasza Ziemia ? | Krystyna Sai Kręt (Szlosek)

  46. El pisze:

    Co do tych REKLAM to szukałem rozwiązania a w zasadzie było ono bardzo proste.Co prawda one dalej są,ale można je całkowicie wyciszyć.Na samiutkiej górze są ikonki otwieranych kart a w nich symbol głośnika,wystarczy na niego kliknąć i po problemie:)

    • Manuela pisze:

      A ja jak klikam w ten głośnik, to mi się ta reklama otwiera w nowej karcie i wszystko od początku… 😦

      • Kakadu pisze:

        Podejrzewam, że to jakiś specjalny (natrętny) plugin z nowej aktualizacji Mozilla Firefox (jeśli macie automatyczną aktualizację w swojej przeglądarce). Klikać można, ale w ikonkę ‚odśwież stronę’ (taka okrągła strzałka) przy pasku adresu w przeglądarce; i wtedy trzeba kliknąć, aby zatrzymać jeszcze nie w pełni załadowaną stronę tak, żeby plugin nie zdążył się uruchomić. [ taki mały triczek 🙂 ale pomaga jak dotąd ]

        • Manuela pisze:

          Aktualizacje Mozilli zablokowałam sobie już rok temu. Zauważyłam, że to nie tylko na tym blogu są te natrętne reklamy, ale na innych również.

        • Kakadu pisze:

          Zatem to nowy (bo od niedawna głośno mówiący) plugin od WordPress i to są reklamy >>O tych reklamach<< i ta darmowa (opłacana z tych reklam) opcja tak już ma. Należało by więc zainstalować coś z: addons.mozilla.org/pL/firefox/search/?q=adblock

    • BasiaB. pisze:

      Musicie sobie sami z tym poradzić, nie będę płacić za tą stronę .

  47. Marcin pisze:

    Nie wiem jak w Windowsie ale pracuję na Linuksie i po włączeniu adbloka nie mam reklam.

  48. Paweł pisze:

    Powiem wam, że ja głównie z telefonu korzystam stąd czasem tak dziwnie pisze w pośpiechu (słownik) i nie ma tu wtedy ani ćwierć reklamy;)

  49. BasiaB pisze:

    Dużo materiału, więc podaję link do Kiary, pod jednym warunkiem : baaardzo dużo BHP !!!

    http://www.cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=8&t=1814
    „[…]Brytyjczycy zdobyli tę rzecz (Goo) i zabrali ją z powrotem do Anglii. To było główne trofeum Brytyjczyków w wojnie o Falklandy na początku lat 80-tych.[…]Kolejną kwestią, którą trzeba tu zrozumieć jest transmutacja itp.
    zachodzi tu przemiana z wodoru w węgiel… to właśnie dzieje się wewnątrz Ziemi w magmie, kiedy już nie jest w stanie płynnym, jest tam wtedy przepływ wód podskórnych, są one zasysane, a wewnątrz tych wód pojawiają się łańcuchy transmutacji. I tam woda zmienia się w coś podobnego do oleju roślinnego. Jeśli przedłuży się ten proces można otrzymać krzemionkę a następnie metal szlachetny.
    […]więc z wody można otrzymać nawet złoto?
    […]to złoto koloidalne lub monoatomowe w zależności od metody, jaką się stosuje. To rodzaj metody tworzenia oleju z dodatkiem monoatomowych metali szlachetnych.
    W naszym ciele jest DNA i środowisko wodoro-węglowe, w łańcuchu DNA znajduje się pojedynczy atom złota, który przyciąga światło. wówczas to światło które dostaje się do wewnątrz przez tę ‚spiralną antenę’. Jest tam przez moment zatrzymywane a następnie odsyłane na zewnątrz.
    W taki właśnie sposób DNA pobiera i wydala światło.[…]
    Jednak to, co sprawia, że światło jest przyciągane do DNA to ten atom złota. To dzieje się właśnie w mikroskali wewnątrz Black Goo. Wszystkie te metale szlachetne, monoatomowe ziarna przetwarzają światło, zaś wodoro-węglowe środowisko dba o stabilizację i zachowanie odpowiedniego dystansu oraz inne istotne szczegóły. To już jest głębsza biologia, która jest wieczna, ponieważ nie przechodzi cyklu umierania i posiadania potomstwa, więc może kodować wszystko…”

    itd….
    kodować można wszystko – a zaczęłam się uwalniać od wszeteczników niszcząc kody, pieczecie blokady, bo to usłyszałam po 1-2 miesiącach od zakończenia ostatniego mojego udziału w kursach TH kilka lat temu.

  50. Vænn pisze:

    Chcę poruszyć dziś temat kundalini, ponieważ mam na ten temat swoje spostrzeżenia i „przebłyski”. Czytając cały artykuł oraz niektóre komentarze odnośnie zapobiegania bólom kręgosłupa, wędrującym bólom mięśni i stawów, objawom dreszczy, zimna, złego samopoczucia itp.
    Z mooch obserwacji oraz tego co można przeczytać są to przejawy przebudzonej energii, którą ma w sobie z założenia każdy człowiek na tej planecie. Czy tak jest realnie tego nie wiem, możliwe że to ewolucja doprowadza do tej transformacji.
    Mam na ten temat swoje zdanie, że jest wielu z przebudzoną energią i zaczyna do nich dochodzić informacja, ale została im wymazana pamięć gdy to nastąpiło, może nie wszystkim, ale gdyby było inaczej to pewnie inaczej by to wszystko przebiegało.
    Sam fakt, że na te objawy jesteście w stanie znaleźć sposoby i metody aby dolegliwości były łagodniejsze lub zostały zneutralizowane też coś znaczy. Przecież ” normalny” ludź idzie do lekarza łyka wszystko co mu doktore zapoda i nie ma żadnego pomysłu na swoje choroby. Jeszcze tak przy okazji to tą energię nazywają Deva-Nag-Ari, czyli w wolnym tłumaczeniu Boska Energia Ari, wężowa bo spiralnie pobudza wszystkie uśpione zakamarki. Czy są to demony, może i są , ale tu chodzi o to żeby je pokonać, a nie przed nimi uciekać.To na tyle, może macie coś do powiedzenia, tylko bez podpinania i wkrętów bo wysysanie i udawana ” miłość” jest zbędna jak religia dla oświeconego.

    • BasiaB. pisze:

      Ja mam prostą dewizę – im mniej tym lepiej.
      Nie zaprzyjaźnie się z żadnym wężem i nie będę tracić czasu na jego okiełznanie.
      To nie moja filozofia, a ostatnio skłaniam się do jeszcze bardziej radykalnych przemyśleń : nie zajmuję się historią, nie wchodzę w żadne projekcje wcieleń, nie mam zamiaru brać na plecy żadnych indukcji historycznych nawet najprawdziwszych, bo to nie ma teraz obecnie żadnego znaczenia. To strata czasu.
      Szukanie i grzebanie w przeszłości lub opisach historycznych, które może kiedyś miały rację bytu, teraz uważam za marnotrawstwo czasu i energii.
      Kasuję wszystko co jest balastem, nawet jeżeli pochodzi z mojego rodu, bo już dawno zostało przekonwertowane i zmataczone przez obcych, więc nie mam zamiaru sie tym bawić.
      MINIMALIZM pomoże mi odzyskać siebie.
      Jak mam to na wyposażeniu, to kiedy odzyskam pełnię sterylności, to wówczas samoistnie powróci do mnie moje rodowe wiano.

      • Vænn pisze:

        Zmiana tej materii poprzez minimalizm jest bezsensowna i ogranicza wszelkie możliwości kreowania własną rzeczywistością. Widzę od urodzenia i to mój ostatni pobyt tutaj , znaczy w III wymiarowym światku. Cały ten świat to III Świat, a nie tylko, jak próbują wmawiać, że kraje III Świata to kraje pokroju Ameryki Pd, azjatyckie, afrykańskie. Zauważcie ten prosty schemat, że te krainy były kiedyś u „szczytu” swoich możliwości i robiono tam dokładnie to samo. Cała ta planeta to IIIŚwiat, natomiast to, że tym z krajów lepiej uprzemysłowionych żyje się inaczej to iluzja, gdyż wewnętrznie są na poziomie III Świata. Wbrew pozorom pragną walczyć, bo polowanie i survival to jedyne co ich interesuje i zaspokaja w III wymiarze. Robienie przysłowiowego materialnego g…a z betonu, plastiku i szkła jest w obecnych standardach uważane za szczyt osiągnięć w III WŚ.
        Basiu, co do „węża” to każdy, kto jest w tej gęstej trójwymiarowej rzeczywistości ma go w sobie i jeśli się z nim zmierzy to ma szansę uwolnić się dzięki temu. Rożnica polega tylko na świadomości, bo u każdego jest inna. Ucieczka w minimalizm to żaden sposób.
        Co do klucza An kh AR, posługiwać może się nim tylko prawdziwy człowiek bez gadziej natury.

        • BasiaB. pisze:

          W ogóle się z Tobą nie zgadzam, nawet mi się nie chce teraz tego komentować.
          Minimalizm – czyli wywalam wszystko co obce, a tym dla mnie jest wąż kundalini i inne transpondery, światłowody, konstrukcje czy kryształowe czaszki, nie mówić o każdych kodach, pieczęciach, symbolach, inskrypcjach – to nie jest moje !

          Natomiast zupełnie odwrotnie ma się sprawa z moimi cząstkami, cząstkami Duszy, Serca, diamentu i całego mojego mienia czy Wiana, to odbieram i scalam ze sobą wszystko co moje.

          Tamto – wymienione przeze mnie wcześniej jest przeciwwagą do tego co napisałam o mieniu.
          To szala : im więcej tamtego, tym mniej siebie. Im mniej tamtego, tym więcej mnie we mnie.
          Całkiem na opak !

          Klucz Ankh jest tylko własnością ARAN i nie jest żadnym kluczem.
          Nikt poza ARAN nie ma prawa się nim posługiwać. Każdy kto sobie go przywłaszczył zrobił odwrotności na sobie i kluczu, ale każdy za to zapłaci wysoką cenę.

          Mnie nie interesuje matriksowa 3-wymiarowa rzeczywistość, bo to upośledzenie mojego Istnienia.

        • Vænn pisze:

          Cyt. wybrany tekst „Klucz Ankh jest tylko własnością ARAN i nie jest żadnym kluczem.
          Nikt poza ARAN nie ma prawa się nim posługiwać. Każdy kto sobie go przywłaszczył zrobił odwrotności na sobie i kluczu, ale każdy za to zapłaci wysoką cenę.
          Mnie nie interesuje matriksowa 3-wymiarowa rzeczywistość, bo to upośledzenie mojego Istnienia.”

          Ale to co napisałaś to wiem od dawna , pytanie czy znalazłaś już sposób na uwolnienie się z klatki matrixu?
          Powiem więcej AR-An mają go w sobie..ten „klucz” 😙

        • BasiaB. pisze:

          Gdybym tego nie wiedziała, to bym o tym nie pisała.
          Nikt kto jest w programie matriksowym nie może korzystać z tego klucza wg jego prawdziwych właściwości.
          Owszem – korzystają na zasadzie odwrotności co stanie im kulą w gardle.
          Natomiast : TAK – znalazłam wyjście z Matriksu, nie jest łatwe, ale możliwe do wykonania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s