Letarg c.d.

” Spotkałem się wczoraj z ostrym zarzutem, że straszymy ludzi i jesteśmy negatywni pod względem przekazywanych informacji. Krytykanci dziwnym trafem pomijają to, że poruszane przez nas tematy to tylko pojedyncze puzzelki, klocki lub kropki, które razem odpowiednio połączone dają większy obraz, szerszą i bardziej rozwiniętą perspektywę całości, którą tu i teraz tworzymy kolektywnie z innymi.

Unikanie tych tematów nie rozwiązuje istniejących problemów a tylko sprawia, że z taktycznego punktu widzenia, cwane pasożyty zyskują większe pole ignorancji i głupoty do zagospodarowania. Bardzo często pojawia się pytanie: „jak udowodnisz, że masz rację, skoro miliony mądrych ludzi myśli i mówi co innego ?“.

Ale skąd dokładnie wiadomo kto naprawdę jest mądry, a komu płacą za lansowanie określonych poglądów ? Prawie wszystkim, nawet średnio wykształconym ludziom znany jest faszystowski propagandowy slogan, że „kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą“.

Z tego wyśmienicie żyje cały przemysł reklamowy kompilując dźwięk, obraz i kontekst dla pozyskania potencjalnych przyszłych klientów czyli słuchaczy/widzów tychże reklam. W czyich rękach są środki głoszenia znanych dogmatów ?
Jednak ludzie muszą wsadzić przysłowiowego palucha w otwór aby nabrać zaufania, gdyż tak zostali wytresowani aby autorytet, którego słuchają miał odpowiednią oprawę medialną w stylu hollywoodzkim a już najlepiej w pełnej gali i w świetle jupiterów oraz możliwie wszystkich wielkich mediów – tv, radia, kolorowej prasy i ogromnych billboardów.

Taka żelazna forma wsparcia czyni różne ideologie nietykalne lub odwrotnie – niewygodne informacje skutecznie szykanuje, ignoruje lub ośmiesza w zależności od potrzeb i przygotowanych strategii systemu powszechnego zniewolenia ludzkości.
Trzeba mieć na uwadze to, że w dzisiejszych czasach promuje się totalną defragmentację ludzkiej świadomości i wiedzy.

Starożytni filozofowie przez wielkie „F“ byli ludźmi, którzy łączyli wiedzę przyrodniczą, nauki ścisłe, sztukę, kulturę, biologię, astrologię i tzw. duchowość w jedno – przez co osiągali to, że jeden człowiek był tak samo dobrym artystą, medykiem, pedagogiem jak i żołnierzem oraz myślicielem.

Ludzka wizja świata była holistyczna, pełna. Starożytny człowiek z epoki klasycznej dziejów nam przemilczanych, mistrz i FILOZOF – skupiał w sobie wszechstronne wykształcenie i wykorzystywał je zgodnie ze swym człowieczeństwem w najlepszym tego słowa znaczeniu, w harmonii ze swą boską naturą i odwiecznymi naturalnymi prawami danymi przez źródło wszelkiego istnienia, z którym miał ciągły kontakt poprzez serco-duszę i w pełni sprawny, świadomy rdzeń swej istoty.

W dobie dzisiejszej jest odwrotnie.

Wąskie specjalizacje, rozbicie wiedzy, defragmentacja człowieczeństwa. W pewnym dość powszechnym, przykładowym scenariuszu dajmy na to z branży medycznej wygląda to tak: kardiolog podaje leki, których skutkiem ubocznym jest uszkodzenie nerek i dożywotnie uzależnienie od producenta leków.

Nie usuwa się pierwotnej praprzyczyny choroby. Dobry pacjent to lojalny, dożywotni klient i długa spirala zysku dla wielkich koncernów. Ten pacjent po wielu płatnych wizytach – bo opłaty są zawsze albo z kieszeni podatnika albo własnej a najczęściej działa wariant mieszany – i regularnych zakupach „leków“ ląduje następnie u urologa.

Tu cykl się powtarza. W kolejnym kroku, jeśli ów miał trochę więcej szczęścia, jak zdąży dożyć tego „szczęśliwego dnia“ odwiedza jeszcze onkologa i/lub chirurga.

Finał oczywiście należy do wielebnego z parafii, który zarządza duszyczkami, miejscami cmentarnymi, a często i majątkami zwłaszcza tych samotnych, najwierniejszych baranków lub owieczek.

Zwykle prawie nikt głośno nie weryfikuje skuteczności i proponowanych metod leczenia przez szanowane powszechnie autorytety. Pośród takich pasterzy często i gęsto polują wilki w owczych skórach.

Ludzie epoki ciemnogrodu przed nimi „klękają“ i to czasami nawet dosłownie. Naszym prawdziwym dziedzictwem jest swoboda dokonywania mądrych wyborów, wolność myślenia i czucia w zgodzie z naszą prawdziwą naturą. Odstępstwa od tego czynią z nas niewolników oraz wywołują choroby.

Zapominając o swej naturalnej boskości zmuszeni jesteśmy korzystać z obcych nam poglądów i technologii, które służą tylko cwanym pasożytom – czyli tym tworom bez jakiejkolwiek szczątkowej empatii, które odcięły się od swego źródła pierwotnej kreacji i zazdrośnie żerują na innych aby przetrwać.

Te zmierzłe kreatury tworzą podkład obecnej sceny politycznej, kulturowej, sportowej, wojskowej, naukowej, religijnej i technicznej we wszelkich możliwych odmianach jakie się ludziom promuje na najróżniejsze mniej lub bardziej modne sposoby.

Poprzez mroczne, okultystyczne rytuały i klątwy pozbawia się człowieczeństwa całe narody dając w zamian kartonowy komfort, który się wypala tak szybko jak krótkie jest życie współczesnych niewolników. Zakompleksionych, zdezorientowanych ludzi mami się nadzieją, że ktoś inny wie lepiej i może więcej niż oni sami.

Małymi kroczkami zabiera się im wszelkie wypracowane przez pokolenia dobra – te przyrodnicze, kulturowe, wspólne jak i zupełnie osobiste. Próba niezauważania tego rysuje anegdotę jak to struś chowając głowę w piasek, wypinał jednocześnie swój zadek – prowokując do tego aby odpowiednim kopem w dupę wypoziomować jego ciało w taki sposób, aby wreszcie oczy ujrzały to czego dotychczas świadkiem były tylko wysoko uniesione pośladki.

I tym renesansowym akcentem kończę twierdząc, że ludzie powinni odważniej dostrzegać własną boskość tu i teraz, nie czekając z tym na wystąpienie ekstremalnych sytuacji i na przyjście kolejnego mesjasza.

Zwykły, zdroworozsądkowy pomyślunek też wykluczy utknięcie w ślepej uliczce cywilizacji, aby ci którzy do niej prowadzą nie skosztowali podrobów swoich działań. ”

Z priv. BasiaB.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, mistyka, polityka, Polska, rozwój duchowy, Wojna, zdrowie, Ziemia, zmiany wewnątrz nas, świadomość i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

60 odpowiedzi na „Letarg c.d.

  1. Polka pisze:

    Julian Tuwim

    Ci, Którzy Nie Wiedzą,
    Że Nie Wiedzą –
    To GŁUPCY, Unikaj Ich.
    Ci, Co Nie Wiedzą,
    Ale Wiedzą, Że Nie Wiedzą –
    To PROSTACZKOWIE, Poucz Ich.
    Ci, Co Wiedzą,
    A Nie Wiedzą, Że Wiedzą –
    To ŚPIĄCY, Obudź Ich.
    Ci, Co Wiedzą i Wiedzą,
    Że Wiedzą –
    To MĘDRCY, Idź Ich Śladem.

  2. Wojwit pisze:

    Bardzo dobry art.! Tylko wyrwać się z letargu (tego wewnętrznego, tego „niechcemisiejstwa”) jest najtrudniej… Bunt przeciw promowanym merdiach tzw. autorytetom, czy w ogóle przeciw podstawianym nam w „głównym ścieku” idolom (obejmującym całość prób kształtowania nas przez unych – a raczej bełtania w breję, żeby nie używać tu bardziej dosadnych określeń) jest dużo łatwiejszy niż bunt przeciw własnemu rozmemłaniu…

  3. yoko pisze:

    Hejka..Bardzo podobne poglady wyznaje. Kochani w tej chwili kazdy z nas powinien zaczac pracowac nad zatajonymi przed nami naszymi umiejetnosciami-a prawde mowiac Boskimi umiejetnosciami- gdyz teraz jest to czas gdy mamy pracowac nad wlasna osobowoscia-nazwe ja „Chrystusowa” aby sie nie rozpisywac a w jednym zdaniu ujac wszystko- gdyz do takiego idealu mamy zmierzac aby nasza Boskosc sie zaczela ujawniac..czyli milosc, wdziecznosc i milosierdzie powoduja wzrastanie ludzkich wibracji..intencje nasze podyktowane z glebi serca zjednocza sie w koherentnym rytmie z energia wszechswiata..obdarzajac nas blogoslawienstwami..wszystkim tego zycze….

    • BasiaB pisze:

      Witaj yoko :0
      ale na wstępie, muszę Cię storpedować 🙂
      „…czyli milosc, wdziecznosc i milosierdzie powoduja wzrastanie ludzkich wibracji..intencje nasze podyktowane z glebi serca zjednocza sie w koherentnym rytmie z energia wszechswiata..obdarzajac nas blogoslawienstwami..wszystkim tego zycze…”

      Rozumiem wprawdzie o co Ci chodzi, ale to zupełnie tak nie działa 🙂
      Jednak serdeczności i Tobie wysyłam 🙂
      Na pewno nie przez jakikolwiek wszechświat i jego energię.

      • Manuela pisze:

        Właśnie! Nie przez Wszechświat i energię, lecz przez Twórce w sobie.

        • yoko pisze:

          hejka …wiesz sadze ze jednak mowimy o tym samym:) roznica jest taka ze uzywamy roznych okreslen..dla mnie dla uscislenia ..energia wszechswiata pochodzi od mojego Tatka..a jest nim Stworca..zdaje sobie sprawe ze energia ktora dociera do mojego serca jest swiatlem ktore rozswietla kazde koherentne serce..ja tylko wyrazilam zgode na to aby to swiatlo zamieszkalo w mym sercu na stale. Fakt jest jednak taki ze zgadzajac sie na to nie mialam pojecia jakie to przyniesie zmiany w moim otoczeniu..a zmian jest cala masa..nie tylko rosliny rozkwitaja, ludzie czuja sie lepiej..ale i ja sama przy nakladzie minimum pracy dostaje np same celujace oceny z zaliczen (zapisalam sie do szkoly choc mam juz troche okolo pol wieku:) ..oczywiscie ze sa tez male rzeczy ktore mnie na co dzien spotykaja, np unikniecie wziecia udzialu w powaznym karambolu na autostradzie w Niemczech. Moge wymieniac sporo gdyz to trwa ponad rok. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i zycze owocnego zakuwania:)

        • Manuela pisze:

          To super 🙂 Oby więcej takich ludzi, jak Ty. 🙂 A jak to światło zagościło w Twoim sercu? Mógłbyś opisać?

        • yoko pisze:

          hejka..dzis nie mam zbyt duzo czasu. Jednak opowiem Ci moja „niezwykla historie” moze jutro -a to ze jest niezwykla dodaje temu wszystkiemu wiarygodnosci gdyz wszystko co sie wydarza za sprawa tej historii ma potwierdzenie w badaniach naukowych oraz tego gdzie trafiam za posrdenictwem tych zdarzen. Powiem tylko ze dzieki temu mam nie tylko dostep do kroniki Akaszy lub jak kto woli eteru:) ale rowniez potrafie wzmacniac dzialanie swiatla gdyz pozwalam jemu swiadomie na wiekszy jego przeplyw przez moje serce. pozdrawiam Cie serdecznie ..sadze ze ta energia dociera do Ciebie gdyz wiem ze wedruje oplatajac cala nasza Ziemie:)

      • yoko pisze:

        Opowiem Ci historie: od ponad roku pracuje z moja Matryca i na poczatku nie zdawalam sobie sprawy z tego jaka ona ma moc i ze ja wogole posiada:). Chcialam tylko polaczyc sie z Energia Wszechswiata. Dosc szybko zaczelam zauwazac ze kwiaty ktore byly zwiedle zaczely powracac do zycia, i nie dzialo sie to za sprawa intencji ktore mialabym wysylac w ich kierunku..poprostu wystarczylo ze bylam jakis czas w poblizu nich. Gdy zauwazylam to zjawisku zaczelam sprawdzac..i przestalam wymieniac wode w kwiatach, pozostawiajac je „kilka dni” w tej samej wodzie..ale one dalej staly piekne jakby wczoraj sciete. Gdy juz uznalam ze jednak to moja energia plynaca z serca powoduje te zjawiska poddalam sie i przyjelam ten fakt jako normalne zjawisko. Jednak okazalo sie ze nie tylko kwiaty czuja sie dobrze w moim otoczeniu, rowniez ludzie zaczynaja powracac do zdrowia. Pracuje jako opiekun medyczny i zajmowalam sie w zeszlym roku osoba u ktorej stwierdzono Alzheimera, byl to bardzo ciezki stan. Osoba ta bez kontaktu nie majaca swiadomosci. Spedzalam z nia po kilka godzin dzienie. Pracowalam przez 2 miesiace, pod koniec 6 tyg osoba ta powrocila do normalnosci i zaczela zdawac sobie sprawe z faktu w jakim byla stanie i usilnie chciala stanac na komisje lekarska aby przywrocic zabrane prawo jazdy gdyz jej stan spowodowal ich odebranie. Gdy moj kontrakt sie skonczyl po 2 miesiacach zadzwonila do mnie corka tego pacjenta i powiedziala mi ze on zpelnie ozdrowial i przywrocono mu prawo jazdy po ponownej komisji lekarskiej na ktora sam sie zglosil. Alzheimer to najczęstsza postać otępienia, nieuleczalna i postępująca choroba neurodegeneracyjna, prowadząca do śmierci pacjenta. I ten pacjent byl w takim ciezkim stanie gdy zaczelam prace. Zupelnie nie wiedzial kim ani gdzie jest, wygladalo to tak jakby jego mozg przestal pracowac, czasem siedzial kilka godzin otepialy. Pod komende wykonujacy czynnosci ktore nie wiedzial jak wykonywac. I nikt napewno nie przypuszczal ze ten czlowiek powroci do zycia. To moje obserwacje. pozdrawiam:)

        • Manuela pisze:

          Ja nie kwestionuję Twojej historii. 😉 Chodzi o to, że prawdziwa moc (Stwórca) jest w nas i to jest Prawda, zaś cały wszechświat jest iluzją/snem. Nie podaję Ci jakieś teorii, dzielę się swoją wiedzą, która pozyskuje bezpośrednio od Stwórcy w nas (w przestrzeni serca).
          Niedawno z ciekawości zadałam pytanie dla Stwórcy (w nas), jak On nas widzi. Udzielił mi odpowiedzi obrazowo, którą ja przekładam na swoje słowa: my nie istniejemy, nic nie istnieje, istnieje tylko On (a On a my to to samo na poziomie ducha). Powiem prościej: to tak jak my odbieramy swój sen, w której są postacie, sceneria, gdy się budzimy wiemy, że to tylko sen, a postacie i sceneria, to nieprawda (bo to sen).

        • BasiaB pisze:

          Yoko – ta opowieść wzrusza, znam chorobę Alzheimera, jej etiologię i rokowania.
          Tak że jestem pod wrażeniem.
          Wiem jednak na pewno, że to PR ciemnych sił.
          Tak działają i z Twoich opisów jestem tego pewna, trudno tak bywa. Masz szczere chęci i to działa, jednak mam prośbę zapoznaj się przynajmniej z kilkoma art. na tej stronie, a zrozumiesz mój stosunek do tych cudów.
          Nie ma czegoś takiego jak dobra energia Wszechświata, fakt oplata nas ale pajęczą siecią zniewolenia.
          Art. pt „Sieć ” i wiele innych.

        • yoko pisze:

          hejka Basiu, sadze ze moja historia nie musi wzruszac a moze pokazywac ze …no wlasnie co pokazuje? piszesz: „Wiem jednak na pewno, że to PR ciemnych sił.
          Tak działają i z Twoich opisów jestem tego pewna, trudno tak bywa. ” a pamietasz co napisalam na samym poczatku a Ty zdziwilas sie ze to wystarczy? i tez posluzylas sie moim cytatem:
          „ale na wstępie, muszę Cię storpedować„ …czyli milosc, wdziecznosc i milosierdzie powoduja wzrastanie ludzkich wibracji..intencje nasze podyktowane z glebi serca zjednocza sie w koherentnym rytmie z energia wszechswiata..obdarzajac nas blogoslawienstwami..wszystkim tego zycze…” teraz pomysl czy zle sily PR mialy wplyw na wypracowanie we mnie tych elementow mojej osobowosci? czy jest mozliwe aby zla moc popchnela mnie ku wypracowaniu we wlasnym sercu przestrzeni zwiazanej z Boska Energia…ciekawe sa spostrzezenia i chetnie dziele sie moimi doswiadczeniami oraz chetnie wyslucham Twojej opini. Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam zycze Ci promiennego dnia:)

      • yoko pisze:

        Basiu, chce Ci jeszcze powiedziec ze ja nie uzdrawiam ludzi. Nie zajmuje sie tym wogole. Te przyklady opisalam jako konsekwencje zdarzen ktore zaobserwowalam przy okazji, one poprostu maja miejsce same z siebie. I napewno nie ja tego dokonuje, jesli tak sie dzieje to pod wplywem energi ktora wytwarza serce odpowiednio zestrojone. Prosze poczytaj prace lub obejrzyj film Boska matryca autorstwa Gregga Bradena. Swoja droga natknelam sie na te materialy dawno potym gdy juz moje prace nad matryca byly mocno zaawansowane 🙂
        Swoja droga skontaktowalam sie rowniez z HeartMath® Institute ktory od wielu juz lat prowadzi badania z wielkim powodzeniem udowadniajac ze istnieje energia ktora plynie z naszych serc. Jest to nauka odkrywana od kilku lat (ok 20) znana i badana przez naukowcow: fizyki kwantowej, genetyki, biologii.
        I ja nie mowie tu o nawiedzeniu mnie przez ciemna strone mocy:P i spirytystycznych praktykach mowie o udokumentowanych przez nauke badaniach na ludzkim sercu.
        serdecznie zycze Ci tego czego chcesz:)

        • BasiaB pisze:

          Yoko – odczytałam Twoje teksty dokładnie tak jak to teraz przedstawiłaś 🙂 I ja wiem o tym co nam przekazujesz, ale …odnoszenie się do energii Wszechświata działa na mnie jak płachta na byka, bowiem doskonale wiem czym jest Wszechświat i energie tam pełzające.
          Natomiast również wiem,że można obejść ten niecny rynsztunek- proceder, który nam tam założono, dlatego nie dezawuuję Twoich dokonań, tylko szukam właściwej odpowiedzi. Cieszę się z faktu, iż pracujesz tylko i wyłącznie swoja energią, bo to zapewne jest Twoim kluczem do sukcesu.
          Natomiast z matrycami pracowałam kilka lat temu i jak później się okazało, były tylko szczątkowe efekty, chociażby z racji ingerencji w nie poprzez ten przeciwstawny dla nas układ energetyczny zawarty w programach, urządzeniach i istotach wszechświata tym zawiadujących usytuowanych właśnie w tym Wszechświecie.
          Kocham Grega Bradena, dla mnie to postać anielska, znam fizykę kwantową i każda nasza praca energetyczna to po prostu działania na kwantach, tak że tutaj nie ma żadnego sporu. Natomiast pragnę jednak przypomnieć o niebezpieczeństwach wypływających z braku uważności w takim postępowaniu, gdyż będąc tylko i wyłącznie w tym wszechświecie nic nie otrzymujemy za darmo. To coś jak kij i marchewka, podpowiadam – zalecana jest wielka ostrożność. Nic nie powinno odbywać się ad’ hoc, bo to może się źle skończyć w sposób zupełnie niezauważony. Mieliśmy tutaj mnóstwo takich przykładów, lecz wierzę w Twoją roztropność.
          Wiem, że nie jesteś uzdrowicielką i rozumiem Twój punkt wiedzenia i widzenia oraz czucia.

          Pozdrawiam Cię również serdecznie ❤

        • yoko pisze:

          Ciesze sie ze mozemy dyskutowac i lepiej sie rozumiec. Ciesze sie ze udzielasz mi wskazowek i przestrzegasz mnie przed zagrozeniami ktore rowniez pod postacią energi sie objawiaja. , Przyjmuje je z wielka wdziecznoscia 🙂 Dziekuje 🙂 Chetnie bede brala udzial w dyskusjach na forum i rowniez chce podzielic sie innymi doswiadczeniami istniejacej energii wokol nas ktora zawsze tam byla tyle ze nie zawsze zdawalismy sobie z niej sprawe gdyz uspieni w Letargu popychani przez sily zla wykonywalismy bezwiednie ruchy jak marionetki…nazywam to rowniez niewolnictwem, ktore w roznych miejscach na ziemi jest na roznym poziomie. Dlatego prace moja rozpoczelam tylko od samej siebie i na tym sie skupiam- ..aby blizej to nazwac- ja okreslam to Osobowoscia Chrystusowa- czyli wypracowuje w sobie cechy i przymioty podstaw nauk zakorzenionych w Milosci, wspolczuciu, dziekczynieniu..
          Basiu pozdrawiam Cie 🙂

  4. Wojwit pisze:

    Poczytajcie te BAŚNIE (???) a pomogą Wam one wyrwać się z letargu…

    http://www.as-gard.com/#!untitled/cjg9

    Posurfujcie po tamtej stronce co nieco…
    Warto na to poświęcić czas i uwagę.

    • BasiaB pisze:

      ❤ Dzięki, na pewno się przyda, może nie dziś, bo piszę prace zaliczeniowe, ale jak tylko się uporam lub w przerwie zajrzę z ciekawości 🙂 i dla natchnienia.

      • Wojwit pisze:

        Tam jest, Basiu prawdziwy kondensat, esencja, z której Treborok przyrządza czasem na swej stronie herbatkę… Więcej warta niż 300 godzin „Gwiezdnych wrót”, bo skoncentrowana i analitycznie podana a nie stanowiąca składnik sosu, którym scenarzysta podlał fabułę filmu

        • BasiaB pisze:

          No popatrz ? 🙂
          a ja spędziłam cała zimę na oglądaniu SG-1 😀
          Dobra wejdę w te baśnie 🙂
          Uwielbiam takie opowieści znając już przy okazji ich podwaliny 🙂
          W SC-1 oddzielałam ręcznie ziarno od plew, ale i tak mi bardzo ten serial pomógł, chociaż …było co robić, darzę go tym samym…sentymentem 🙂

        • Wojwit pisze:

          Toż ja nie podważam przyjemności oglądania tego serialu a tylko ten czas poświęcony na wyłowienie z niego wartościowych treści.

        • BasiaB pisze:

          Wiem Wojwit, dlatego dokładnie to opisałam 🙂 Jak to mówią: „lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu” i w związku z tym na tamten czas była to idealna propozycja, tym bardziej, że innej nie miałam, więc z przyjemnością z niej skorzystałam 🙂

    • Polka pisze:

      Prosze o podpowiedź gdzie znaleźć tłumaczenie tych baśni na język polski, bo ja trochę pamiętam z rosyjskiego, ale za mało.

      • Wojwit pisze:

        Spróbuj zrobić tak – podejdź do tekstu swobodnie, poczuj się zupełnie rozluźniona, bez przymusu zrozumienia każdego słowa i staraj się go czytać sercem (albo lepiej – bo bardziej zrozumiale podpowiem – luźnymi skojarzeniami brzmienia słów). Tak jakbyś czytała tekst „Bogurodzicy” albo lepiej – Kraszewskiego „Starą baśń” z jej archaizacją języka… Sens na pewno złapiesz!

  5. Wojwit pisze:

    Niestety nie wiem… Automatyczny tłumacz nie działa – nie jest w stanie przekładać z tej strony (pewnie ze względu na sposób jej skonstruowania). Można ewentualnie sczytywać i opcją „kopiuj – wklej” tłumaczyć ręcznie (np. tłumaczem googlowym) każdą ramkę osobno…

  6. Manuela pisze:

    Basiu, ponownie zastanawiałam się nad złotym kolorem, czy aby faktycznie jest on negatywny. Napiszę Ci, dlaczego tak się zastanawiam? Otóż dlatego, że Twórca w nas, gdy zapytuje Go o różne mnie interesujące sprawy, to on udziela mi zawsze obrazowej odpowiedzi w kolorze złotego światła. Do tego sam otoczony jest tym złotym światłem. A po Jego stronie nie ma ściemy, jest ona po stronie Kosmosu. We Wszechświecie perlistobiała energia to kolor Matrycy Wszechświata (Bóg), ale cały wszechświat jest ściemą, a co za tym idzie – ten biały kolor też. Jakby na to wygląda…? :-/

    • BasiaB pisze:

      Manuelo – i tak i nie 😉
      Przypomnij sobie co pisałam o konwersjach.
      Przypomnij sobie co pisałam o udawaniu nas. To się łączy w całość, bez naszych atrybutów nie mieliby mocy sprawczej, w związku z tym ukradli to, przemianowali, przełożyli czyli przekonwertowali na swoje.
      Udając nasze moce, podszywając się pod nasze prawa zdobyli wiedzę, władzę i moc.
      Oczywiście, że w założeniu żaden z tych kolorów nie jest zły, jednak jest zły kiedy został wykorzystany przez zło-dziei.
      Stad moje poszturchiwania co jakiś czas, by w nic nie wierzyć, bo ci bandyci wszystko nam ukradli, a przede wszystkim Boga.
      Mieli na to dużo czasu i włożyli w to sporo wysiłku, wiec trudno się dziwić zaskakującym dla wielu ludzi skutkom i efektom.
      Ich chorobliwą obsesją było ciągle nękanie nas, a w szczególności osób działających w celu uwolnienia się z tej szklanej pułapki, jaka umiejętnie nam stworzono.
      Pewnie zwróciłaś uwagę na fatalny wpis jednego z nich na stronie o Biovitalium 🙂
      I co ? 😀 Jak zwykle pełnia i przypełzają gnidy wszelkiej maści 🙂
      Post usunęłam jak i żmiję, która tu brechnęła.

      • Manuela pisze:

        Nie, nie zwróciłam uwagi na wpis. Nie zdążyłam :-D. Nie wiem czy stety, czy niestety :-D.

        A w sprawie tych szubrawców, o których wspominasz, to co my możemy zrobić?

        • BasiaB pisze:

          Pracuj sercem tak jak do tej pory, dostajesz olśnienia, a to ważne informacje, łap je w locie i nie zastanawiaj się, chyba że jest to jedno słowo lub bardzo krótka migawka, wtedy rozbierz na części pierwsze ,a otrzymasz konkretna podpowiedź. Jak już wiesz, to działaj jak potrafisz najlepiej, bo wiele potrafisz 🙂
          Nie dziel sie z nikim swoimi olśnieniami i dokonaniami, bo to nie jest konieczne 🙂
          Rozumiesz to, prawda ? 🙂

        • Manuela pisze:

          Dziękuję Basiu. 😉
          Ja dodatkowo proszę Twórcę w nas, o Jego ochronę i zabezpieczenie.

      • Manuela pisze:

        A! Jeszcze mi się coś przypomniało. Ale to nie moje. Wiem to z relacji osób zajmujących się OOBE. Tam, prędzej czy później natrafia się na uzurpatora emanującego miłością w złotym kolorze. Ja wiem, że oni tak robią i nabijaną nas w butelkę.

        Basiu, czy jesteś pewna, że to do mnie pisałeś o udawaniu nas? Bo ja nie kojarzę, a chętnie bym sobie poczytała.

        • BasiaB pisze:

          Manuelo nie pisałam konkretnie do Ciebie, tylko pisałam na Mistyce do każdego z czytelników. Dosyć często o tym wspominałam w 2 lata temu i w zeszłym roku. Potem przestałam o tym pisać, by nie zamęczyć tymi stwierdzeniami, ale …zapomniałam że mogą tu trafić nowe perełki, jaką i Ty jesteś 🙂

          Co do pierwszego akapitu. Tak, dlatego pisałam,że złote światło jest Be 🙂
          A to wynika z faktu,ze my przestaliśmy mieć dostęp i możliwości korzystania z tego spektrum światła, bo nam skradziono ten aspekt, a tym samym przestał być nasz, więc każdy kogo się widuje w złotej poświacie to złodziej.

          A jeżeli juz widujemy postacie lub inne urządzenia z białego światła, to należy od takiej Istoty zażądać pokaząnia własnego światła, wtedy dziwnym trafem biel przestaje być bielą 🙂
          Albo…cwaniaki się nauczyły oszukiwać, więc najczęściej biorę miecz laserowy rozcinam taka istotę jak popadnie i zaglądam co jest w środku. Najczęściej – gówno czyli czerń.

        • Manuela pisze:

          To, że trzeba pytać o światło, to wiem, bo dużo jest tego g…na. Nam może skradli ten złoty kolor, ale dla Twórcy, który jest w nas (mam na myśli poziom Ducha), to nie, bo On jest Prawdą i tam nikomu skraść niczego nie pozwoli ;-). Wiem, bo otrzymuje odpowiedzi bezpośrednio od Niego. One są obrazowe, symboliczne, ale przekazane w taki sposób, że wiem, o co kaman. Później tylko muszę ubrać je w słowa, i z tym mam najczęściej problem ;-).

        • BasiaB pisze:

          Dokładnie tak, dlatego nielicznym udaje się obejść te kłamstwa.
          Którym się to udaje ?
          Tym którzy mają w sobie w Arya – wiarę.
          Słowo wiara ma zupełnie inne znaczenie.
          To Bóg w Arya –> w(i)arya

        • Manuela pisze:

          Tego nie wiedziałam 😉

    • BasiaB pisze:

      Utworzyli zarówno schizmę jak i konwersję.Oddzielili nas od naszego patriarchy, Boga lub…muszę znaleźć odpowiednie słowo na naszego Opiekuna 🙂
      Tym samym ustanowili swoje prawa udając nas, niejednokrotnie pisałam po cóż stosują po dziś dzień aż tyle rytuałów w ciągu tylko jednego tygodnia ziemskiego ?
      A do tych ryt – uałów potrzebne im były atrybuty podnoszące celność i wagę tych obrzędów.
      Do tego służą im serca, krew Arya, a przede wszystkim małych dziewczynek, ponieważ one dodatkową posiadają unikatową energię rozrodczą czyli życiodajną zwaną Li.

      Schizma – formalny rozdział między wyznawcami jednej religii, ideologii lub grupy kultowej.

      konwersja
      1. «przekształcenie postaci czegoś»
      2. «proces chemiczny, w którym zachodzi wymiana między składnikami dwóch substancji»

      1. «zmiana formatu pliku na taki, który może zostać odczytany przez program komputerowy inny niż ten, w którym został utworzony»
      2. «zmiana gramatycznego stosunku wyrazów w dwóch zdaniach paralelnych, bez zmiany treści komunikatu, np. Dziewczynka ma lalkę. Lalka należy do dziewczynki.»
      3. log. «przekształcenie zdania kategorycznego polegające na tym, że wyraz występujący w funkcji podmiotu staje się orzecznikiem»
      4. «zmiana wyznania w obrębie wyznań chrześcijańskich»
      5. «gwałtowna zmiana światopoglądu jednostki albo grupy»

      • konwersyjny • konwertyta • konwertycki • konwertytka • konwertować

      ryt – obrządek w niektórych religiach
      – system wtajemniczeń w wolnomularstwie

      • Manuela pisze:

        Dziękuję za wyjaśnienie :-). No to nieźle nas urządzili 😦

        • BasiaB pisze:

          Rozumiesz już teraz mój arogancki stosunek do wieszczy, uzdrowicieli i wszelkiej maści cudotwórców ?
          Bo są głupi !
          Zaprzedali siebie za mamonę, kawałek błyskotki.
          Po co dostają te wizje ?
          Na filmy to się chodzi do kina.
          A na dodatek trzeba być bardzo wytrwałym i skrupulatnym, ale dla leni to zbyt wiele, lepiej się wykpić z nadęta miną i opowiadać cuda wianki.

        • Manuela pisze:

          Rozumiem.

        • BasiaB pisze:

          Sama wiesz, bo napisałaś, jak trudno dobrać odpowiednie słowa, jak czasami trudno zrozumieć sens przekazu. Ale by skorzystać z tej nikłej podpowiedzi trzeba mieć Wiarę, czyli Boga Arya w sobie, a nie smalić pieprzone duby o nadchodzących kataklizmach. „Weź się wieszczu do roboty i uchroń nas przed tym, a nie udowadniaj jakim jesteś świetnym wizjonerem.”
          Tyle mam takim do powiedzenia.

          Natomiast zupełnie inny stosunek mam do ludzi takich choćby jak na Mistyce, szukają, nie wiedzą o co kaman z tymi snami czy odczuciami, nie są pyszałkami zarabiającymi na rozgłosie, tylko jak potrafią tak penetrują temat by zrozumiec ten bezmiar nieszczęścia jaki nas dosięgnął.
          I to na pewno jest docenione. Poza tym ja wiem jak trudno jest umknąć naszym wrogom i zrobić ich w konia czy złapać w sidła, chociażby tylko po to by dowiedzieć się prawdy, a nie opowieści dziwnej treści.

        • Manuela pisze:

          Dokładnie tak. Uważam podobnie. Tego typu negatywne przepowiednie też oczyszczam.
          Aczkolwiek wiem z własnego doświadczenia, bo też mam dar przewidywania przeszłości (dotyczy moich doświadczeń lub doświadczeń bliskich mi osób) i pomimo oczyszczania, niestety – manifestują się w realu. ;-( Nie wiem czemu 😦

        • BasiaB pisze:

          Proste Manuelo, manifestacja jest wynikiem skrzętnego programowania i użycia bardzo precyzyjnych urządzeń do kompresji danych, a następnie przepuszczenie ich przez takowe urządzenie, które zmienia cząstki kwantowe, molekuły, nano-atomy w taki sposób, by nastąpiła całkowita materializacja w tej gęstości. Samo oczyszczanie takich „przepowiedni” to strata czasu i energii.
          Świat niewidzialny dla wielu, jest bardziej rzeczywisty niż się to komuś wydaje, dlatego odsyłam, jak i ja zostałam odesłana do serialu SG-1, tam jest kawa na ławę, jeżeli ktoś umie myśleć, co zdecydowanie ułatwia działania.

        • Manuela pisze:

          Tylko, że ja nie lubię kompletnie żadnych filmów. Każdy film mnie męczy, zwłaszcza te amerykańskie. Stąd nie mam tv w domu.

          Skoro to oczyszczanie „przepowiedni”, to strata czasu, to zostawić to tak jak jest…?

        • BasiaB pisze:

          Manuelo, raczej śmieci się nie zostawia 😃

        • Manuela pisze:

          No to ja już nie wiem, co z nimi robić, gdy zawodzą techniki oczyszczania. :-/

        • BasiaB pisze:

          Wiem Manuelo, że to bardzo trudne, to już są bardzo techniczne zadania, trzeba się znać na fizyce, komputerach, technologiach,informatyce, broni , astronomii, biologii, mieć wiedzę o stosunkach panujących pomiędzy nacjami w tym ciemnym wszechświecie, wiedzieć czym się kierują, jakie mają zadania – konkretnie, wytyczne, kto nimi kieruje, co zrobili i gdzie, co planują i w jaki sposób, jakie maja zabezpieczenia i funkcje, gdzie to poukrywali i do czego one faktycznie służą.
          Znać poniekąd ich predyspozycje i tor działania lub może nawet myślenia, wiedzieć kto z kim i dlaczego, kto komu podlega i jak nawzajem robią się w konia. Odszukać korzeń takiej sytuacji i jego wszystkie warianty. Cofnąć się do prapoczątków i tam grzebać 🙂

          To co teraz się dzieje jest wypadkową bardzo długiego procesu, skrupulatnie przygotowywanego, wdrażanego powoli z wykorzystaniem wszelkich chwytów, wymazywaniem nawet pamięci krótkotrwałej.
          Poza tym to nie jest praca dla jednej osoby, można odpaść w przedbiegach, bo oni tylko czekają, by zacząć tam grzebać, gdyż sposoby dostania się do tych informacji są również dla nich pewnym wzorcem zachowań i naszych umiejętności, które mogli przeoczyć , mimo doskonałej techniki i zabezpieczeń. Można wtopić na amen i się z tego nie wygrzebać. Tak 2 miesiące temu straciłam przyjaciółkę, która nie słuchała co do niej mówiliśmy.
          Na razie nie szukam z nią kontaktu, bo musiałabym za dużo pracy włożyć przed zabezpieczeniem się przed kontaktem z nią, ale sprawa dojrzała do rozwiązania jak wrzód na dupie, jednak mam ważniejsze priorytety, a to zbyt skomplikowane, by tak ad hoc chwycić za telefon.
          Tym bardziej, że przez 2 lata nie zrobiła sama nic z tego co wówczas na bieżąco jej przekazywałam, a ja nie mam czasu na poświęcanie go tylko jednej osobie, bo mam innych przyjaciół, którzy doskonale wykorzystują każdą informację dzięki czemu jesteśmy dla siebie dodatkową pomocą.
          Takich rzeczy nie wolno robić w pojedynkę, bo to zbyt niebezpieczne.
          Nie mam czasu dla osoby, która wtopiła poprzez swoje lenistwo, a miała największe predyspozycje od każdej innej postaci, którą znam.
          Praca czyni mistrzem, ale należy też włączyć myślenie i wiedzę, która dodatkowo należy bardzo precyzyjnie przefiltrować.
          Dlatego będę upierdliwa i po raz kolejny odsyłam do SG-1, bo ten film jest nadźgany wskazówkami, ułatwiającymi zrozumienie mechanizmów i sposobu działań oraz jest tam mnóstwo potwierdzeń moich wcześniejszych odkryć, których przedtem nigdzie nie wyczytałam czy obejrzałam, bo generalnie filmów nie oglądam z braku czasu, a po innych stronach zajmujących się takimi tematami nie chodzę, z powodu ostrożności, chyba że zostanę tam przekierowana poprzez inne linki i osoby, a i to bardzo rzadko, bo mnie wystarczą zajawki czyli tytuły linków.

          Pewnie przydałoby mi się dodatkowych informacji, może byłoby łatwiej, ale za dużo się teraz dzieje, bym siedziała przy kompie i oddzielała ziarno od plew,wolę się zdać na siebie.

        • BasiaB pisze:

          Jednak Manuelo – wiesz jak to mówią: kropla drąży skałę.
          Kropelka do kropelki i uzbiera się MIARKA 🙂
          Trochę to drugie zmieniłam, byś się zorientowała o co mi chodzi 🙂

      • Wojwit pisze:

        Stąd pewnie i skłonności najrozmaitszych „szyszek” vel „grubych ryb” ku pedofilii…

        • BasiaB pisze:

          Większość z nich wie o tej energii,a wówczas załatwiają kilka spraw na raz, a na pewno wiedzą o niej klechy z odpowiednimi wtajemniczeniami, o których zwykły człowiek nie ma bladego pojęcia.
          1. przechwytują czyściusieńką Li.
          2. zaprawiają dziewczynkę telegonią,
          3.załatwiając jej tym samym kolejny obłęd koła karmy, jeżeli przeżyje.
          4. tym samym mają do niej zaprogramowany dostęp w kolejnych wcieleniach.
          5. jest namierzana bezbłędnie poprzez zainfekowana Li
          6. zostawiają w niej stygmaty, będące nano chipami, które nawet po śmierci wibrują odpowiednim sygnałem, po kolejnym urodzeniu dają odpowiedni dźwięk.
          7. ta energia służy nie tylko im, to najmniejsza wartość, główną jest pozyskanie tej energii do skarmiania i odżywiania konwersji naszego Chrystusa.
          8. i jeszcze kilka innych celów- w myśl tego co już pisałam, że oni nigdy jednego zadania nie wykorzystują tylko w 1 celu, bo to strata czasu i energii.

  7. Marcin pisze:

    Ciekawa interpretacja otwarcia tunelu w Szwajcarii
    .https://www.youtube.com/watch?v=G8sER9YiVsQ

  8. Marcin pisze:

    Bardzo ciekawy wykład Marka Passio. Nie wszystko mi pasuje, ale warto obejrzeć
    .https://www.youtube.com/watch?v=cfkGpeYGRSM&list=PLn4lEz2vUZcl_55SrqF53xHwHE05y9OAy&index=5

  9. Marcin pisze:

    I znowu wykład Marka Passio tym razem o Prawie naturalnym. Są 3 części dość długie, ale warto obejrzeć:
    .https://www.youtube.com/watch?v=-Ii83-bHJEU
    no i Surdew o języku słowiańskim
    .https://www.youtube.com/watch?v=__C-7bTG3hk
    i księżycu:

  10. BasiaB. pisze:

    Jest paskudna pełnia…od wczoraj .
    Energia pobierana z emocji piłkarskich została skierowana przeciwko nam.

  11. Marcin pisze:

    A to ciekawostka. Czyżbyśmy mieli jeszcze jednego pośrednika w ograbianiu z energii:;;;;;;;
    .http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/ziemia-ma-nowy-ksiezyc-zostanie-z-nami-na-wieki,205640,1,0.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s