cd. Nieśmiertelni, Niezniszczalni

Od kiedy obejrzałam jeden z filmów Wiedźmy Ani, mam ochotę krzyczeć – NIE !!!!
Niby wszystko fajnie, super i świetna charyzma, bo to jest to coś co niezaprzeczalnie ma. Jednak coś mi tu śmierdzi i to mocno.

Wczoraj, późnym wieczorem siadłam do komputera, po obejrzeniu kilku odcinków Atlantis,a tam taki list:

„Zawitały na bloga linki do wróżki Andzi, […]. Ogólnie, gdyby nie kwestia tajemniczych aniołów, które przywołuje – to nie mam sprzeciwu co do samej Andzi […]. W logo Akademii Ducha niepokoi mnie znak nieskończoności, który wykorzystywany jest przez trutniów na szeroką skalę i to w różnych konfiguracjach kolorystycznych (chyba zależnie od specjalizacji pasożytniczego klanu). […] Jak wiemy piękne słówka to jedno a praktyka to drugie. Zrezygnowałem w tamtym roku z jej warsztatów, bo miałem jakieś niepokojące wątpliwości co do wspominanych w materiale filmowym rytuałów i tym co za nimi stoi.
Po prostu Andzia została wciągnięta w ten temat za pomocą szantażu polegającego na tym, że w zamian za oddanie życia bliskiej i ważnej dla niej osoby zaproponowano jej ścieżkę magii – na co się zgodziła. I to mnie niepokoi, bo to metody przypominające trochę styl mafijny czy też jakiś służb specjalnych.
To rodzi kolejne wątpliwości kim i czym są siły, które reprezentuje. Piszę o tym w sposób jak najbardziej neutralny chcąc zwyczajnie rozwiać wątpliwości jakie mi się nasunęły w czasie kontaktu z „kamerkami“ Andzi, pisząc jej slangiem.

Interesuje mnie też […] opinia na temat: Pauliny Magdaleny Moskalik
i poniższego „ezo” materiału:
.https://www.youtube.com/watch?v=pmdHajnjVdc
niby wszystko co mówi jest ok, ale…
ten hura optymizm choć zupełnie fajny jednak ciekawi mnie kto i co stoi za jego kulisami. „

Brawo dla nadawcy tego listu. Intuicja Go nie zawiodła.

A teraz konkrety, lubię w punktach :
– PR rewelacyjny, umie się sprzedać, ma charyzmę pisałam kto jest obdarzany charyzmą, pisałam komu to służy. Inaczej nigdy nie przyciągnięto by do słuchania i wykonywania poleceń takiej ogromnej ilości „owiec”

  • bazuje na znanych każdemu „ezo” znakach, symbolach inskrypcjach – w wielu moich artykułach wyjaśniam czym są te symbole.Kto sobie je zawłaszczył, czyli przekodował, tym samym służą naszym prześladowcom.
    Materiał jest bardzo obszerny na wielu stronach Mistyki.
    Nie ma obecnie takiej możliwości, by jakikolwiek – powtarzam :JAKIKOLWIEK I KAŻDY SYMBOL służył obecnie nam.
    To środowisko zostało całkowicie zinwigilowane i przejęte. Żaden symbol już od dawna nie służy nam !
  • odwoływanie się do archaniołów i aniołów – to odwoływanie się do kabały, jej „drzewa życia” o czym też napisałam obszerny materiał.
    Nazwa kosmos – oznacza – fałszywy, obecny matrix, utworzony na cześć i chwałę fałszywych bogów.
    Słowo Niebo – wzięło się od –> Nibi – Ra, sklepienie, wewnętrzna i zewnętrzna przestrzeń Ziemi należąca do Wszechwładnych Nibirian i ich mocodawców siedzących na Nimru.

  • nawoływanie do przekazywania swojej każdej energii, z każdego rodzaju działań do przekazywania Gaji, to bazowanie na wewnętrznej potrzebie pomocy i okazywania miłosierdzia, każdemu potrzebującemu, bo to jest domena właściwych ludzi, jak zresztą i emocje, bo maja moc kreacji.
    Jednak emocje nadmiarowe służą wrogom, nie nam.
    Moc e-moc-ji jest wówczas przez nich wykorzystywana, jest swoistym żarełkiem, o czym każdy wie.
    Natomiast mało kto wie, że to nasza broń i jest synchroniczna z naszym perpetum mobile.
    Poprzez programy została przekierowana na naszą samozagładę.

  • przesył energii – po raz kolejny : nigdy nie dotrze do Ziemi, bo zostaje przechwycona w odwrotnym celu. To mydlenie oczu. Każda wspólna medytacja, owszem jest niesamowita, bowiem ilość energii wysyłanej wówczas poprzez uczestników nie jest proporcjonalna do ich ilości lecz rośnie wykładniczo.
    Wygląda to mniej więcej tak: 1+1 = 4 ( osoby), jeżeli te dwie osoby mają duży potencjał to mogą wysłać energię nawet 18 osób, jeżeli do tego dodamy kolejną 1 osobę to urasta do do energii rzędu około 70 osób, itd….
    Kiedyś już pisałam,że matematyka, którą znamy jest o dupę roztrzaś, dlatego posługuję się kalkulatorem, bo to zbytek mojej energii na liczenie czegoś co jest fałszem. Wprawdzie nie odkryłam jeszcze właściwej matematyki, ale na razie nie jest mi potrzebna do niczego, bo i tak jak potrzebują wykorzystać pewne logarytmy to dostaję podpowiedzi, więc temat właściwej matematyki olewam, bo mam ważniejsze sprawy do załatwienia.

  • posługuje się wtrętami anglojęzycznymi, które są kodem.

Proszę zwrócić uwagę na czas, w którym „obudziła” się Andzia.
Proszę zwrócić uwagę na zmianę jej image’u, jak wyglądała na początku, jak obecnie.
Kiedyś przyszła na Mistykę, zapodała link do swojej strony, już tej strony nie ma, wtedy po raz pierwszy zajrzałam do niej i odpisałam jak uważałam, podtrzymuję ten wpis.

To moje uwagi tylko po obejrzeniu 2 cz. filmiku na YT, zapodanego przez Marcina.
Co do panny Moskalik, już wcześniej po obejrzeniu tylko jej jednego wystąpienia, dzięki naszemu stałemu czytelnikowi o nicku smisnykolo, napisałam co sądzę o jej ignorancji. Tutaj mamy do czynienia z głupotą i brakiem wiedzy. Wystarczył mi jeden rzut oka na to co mówi Panna Moskalik i wiedziałam, że to kolejna osoba krzywdząca ludzi, z tym że w jej przypadku, to jest całkiem nieświadome, to ignorancja czyli brak wiedzy.

Tej sztucznie zapodanej enklawy jaka jest szklana pułapka, nie zniszczymy tak prosto.
Powstała bowiem ona z naszej mocy, dzięki niej jest zasilana, to tam jest przekierowywana pobrana w medytacjach energia i pobierana przy każdej takiej samodzielnej intencji, nawet w orgazmach jak to proponuje Andzia czy przy zmywaniu naczyń, jak sugeruje by ją tam wysyłać- pomagać Gaji.
Poza tym – nie znoszę słowa : Gaja !

Potwory, które nas dymają, straszą i atakują, też są zasilane naszą energią. Z tego powodu funkcjonuje głupie określenie, że to nasze zmory, myśmy je stworzyli.
Nie są nasze i nigdy nie były !
Powstały przez tych wszetecznych drani, a zasilane są naszą energią !
To olśnienie jakie nastąpiło w trakcie wczorajszego oglądania kilku odcinków Atlantis, odcinek pt. Wniebowstąpienie.
To jeden z ich programów, który się zmaterializował dzięki przekierowaniu naszej mocy.
To, że ich nie widać gołym okiem, to też zasługa programu.

Cała reszta o Słowianach, Lechitach omawiana przez Pol Lechitę to prawda. Zrobił na mnie dobre wrażenie, nie wie jednak, komu podpowiada, komu niechcący sprzedaje ważne informacje.

 

Copyright by BasiaB

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

319 odpowiedzi na „cd. Nieśmiertelni, Niezniszczalni

  1. BasiaB pisze:

    O Andziowych manipulacjach ! i innych oszołomów z ezosfery.

    • tomasinoo pisze:

      A ja napiszę sobie ble ble ble. Po pierwsze jak coś ktoś ma to niech napisze sobie na blogu, że np ma jakieś przeczucie i próbuje sprawdzać a nie po cichu na e-maila. Niektóre rzeczy oczywiście nie nadają się na bloga np jak ma się problem z lewym jądrem i chce się energetycznie pomóc 🙂 Po drugie niech każdy sobie postara się sprawdzić i ćwiczyć a nie pisać do guru. Bo tak inni np napiszą sobie do Andzi inni do Moskalik a ona oczywiście zgani innych. Nie kończące się koło. Większość chyba lubi się skarżyć i dostać opinie od nazwijmy to guru (oczywiście guru podaje jako jako nie obraźliwy wyraz), który z tematyki strony potaknie ich przemyślenia. Może wolicie po prostu to jako czytelnie SI-FI. Zaraz z tego wyjdzie sekta, nikt nic nie robi, nie sprawdza tylko idzie jak owca za głosem i brakiem nagany lub co lepiej potaknięcia.

      Zresztą każdy dojdzie do czegoś inną drogą jak wszyscy. Tak jak kiedyś za czasów np kościoła. Jak kiedyś będą się, nazwijmy tylko modlić i stosować jak to do tej pory było to utkną w miejscu i co będą czekać na zbawianie po śmierci.

      Może jak komuś nie wychodzi np praca ze sobą w taki sposób to niech popracuje z przyrodą a inny zastosuje pracę z oddechem jak mu zależy lub postara się wyjść z ciała.

      Jakoś mnie to poruszyło.

      • BasiaB pisze:

        Może to i prawda, a ja niepotrzebnie umieściłam ten list, co zaraz zmienię 😊

      • BasiaB pisze:

        Wiele osób pisuje do mnie na maila,w tym Ty Tomasinoo też, więc zarzut z kapelusza.
        Nie zwróciłeś poza tym uwagi na najważniejsze, instynkt autora listu. A został poparty min. tym stwierdzeniem :
        ” Andzia została wciągnięta w ten temat za pomocą szantażu polegającego na tym, że w zamian za oddanie życia bliskiej i ważnej dla niej osoby zaproponowano jej ścieżkę magii – na co się zgodziła.”

        I tym sposobem dostałam odpowiedź dlaczego mój środek krzyczy NIE na to co mówi Andzia. Cały dzień wczoraj zastanawiałam się nad przyczynami krzyku mojej Duszy, jak to sprecyzować i na czym to jest oparte?
        Z czego wynika ?
        Jak wiesz samo NIE dla NIE mnie nie interesuje, zawsze muszę znaleźć przyczynę !

        • tomasinoo pisze:

          Nie czytam bloga i nie pisze aby sie spierac. Sa rzczy np zdrowotne, odkrycia np technik jakis rzeczy co uwazam ze pisac opini publicznwj nie wypada. Do tego staram sie ludzi nie oceniac, bo moze sa np niesmiali. Pisze tu ogolnie. Tak mnie naszlo ze jak pisze mnostwo osob i zamiast podac doswiadczenia podzielic sie, pomoc innym. Nadac swoje spostrzezenia itp tylko kryje sie i cichcem pisze, z przeroznych powodow np aby nie byc wysmianym. Gdzie nasza nazwijmy to slowianska natura? Tu i tak nie ma nazwisk wiec nawet jak ktos opisze cos a innemu wyda sie to jak ksiedzu z ambony ze opanowal cie szatan to zostanie wygnany z wioski. Pomoc, uczyc sie doswiadczac, przedstawiac wyniki tym samym szezyc kaganek innej wiedzy. Przeciez jak ktos poczyta co ja pisalem powiedzmy normalny czlowiek to powie ze tego pana to w kaftan. A jak np powiedzial pewien pan od ufo ze w tych czasach ciemnota sie szerzy z predkosia swiatla mowil tu o innych modelach ziemi niz kula i co ma prawo tak twierdzic sobie. To chyba byl Kris McKena. Ostatnio prawie nikt nic nie pisze chyba ze boją sie opini Basi hihi 🙂 Przeciez mogliscie odkryc siebie nawet przez modlitwe a dzieki temu podac jakas fajna ciekawa czy potrzebna informacje. Chcialem tylko nakreslic ze od dlugiego czasu ani doswiadczen, ani przemyslen cisza najwyzej wykladnia. Co sie dzieje umieracie w swoich bankach czy chcecie doswiadczac. Kro np ostatnio np napisam mam fajne cwiczeniw przechodzi po nich zmeczenie wystarczy wspinam sie raz na palce raz na piery. Pracuja receptory, moze komus pomoze.

        • tomasinoo pisze:

          To ostatnio poprostu zaczyna przypominac monolog.

        • tomasinoo pisze:

          Kilka osób opisuje swoje np poszukiwania. A reszta siedzi potajemnie lub tylko pisze o innych. Ten to zly a tamta to zla wiedzma. Oki niech bedzie zla wiedzma tylko dlaczego zamiast samemu to skupiaja sie na innych tylko. Chyba zamiast sie wyzwalac to cofamy sie do tylu.

        • BasiaB pisze:

          To co napisałeś Tomasinoo, teraz z tego obecnego pułapu, ma sens 🙂
          Tak- to świadczy o czytelnikach, ale mnie to nie interesuje, bo nikt za nikogo nie odwali żadnej pracy.
          Dziele się swoimi doświadczeniami i informacjami, które po jakimś czasie mają potwierdzenie w rzeczywistości, nic więcej mnie nie obchodzi. Już dawno przestałam być matką – polką, pomagającą każdemu, to już nie mój program. Widać mam inne predyspozycje.

          Ale faktem jest to co napisałeś :
          ” Gdzie nasza nazwijmy to slowianska natura? ….itd ”

          Strach, lęk i lenistwo.

          Podoba mi się to, poprawiam literówki 🙂
          ” Kto np ostatnio napisał mam fajne ćwiczenia, przechodzi po nich zmęczenie wystarczy wspinam się raz na palce raz na plery”

          To jest dobry pomysł, to powoduje poruszenie zastojów i lepszy przepływ energii 🙂
          A przez to cały organizm otrzymuje odpowiednią esencję i zaopatrzenie w konieczne składniki, które poprzez te zastoje nie mogły trafić we właściwe miejsce.
          Raz dziennie- przez 20 minut, zwykłe ćwiczenia rozgrzewające i rozciągające, znane z WF-u w podstawówce.

        • tomasinoo pisze:

          Nie znam bloga od np od 5 lat tylko krocej. Lecz bylo tu zycie jak sie czytalo. Wszytstkie zabiegi chociazby roznych osob co mialy pomoc, posty itp teraz widze cisze i pustke. Wiec w jakim kierunku idziemy? Chyba cos nie tak.

        • BasiaB pisze:

          Tomku :
          ” Ten to zly a tamta to zla wiedzma. Oki niech bedzie zla wiedzma tylko dlaczego zamiast samemu to skupiaja sie na innych tylko. Chyba zamiast sie wyzwalac to cofamy sie do tylu.”

          Nie całkiem się z tym zgodzę,a dlatego,że…
          – nie wiem kto i ile pracuje? – nie interesuje mnie to, mam ogólne informacje, widać tylko wtedy, kiedy jest to ważne.
          – ocena – jak najbardziej !
          Jak możesz podjąć najbardziej odpowiednią postawę do sytuacji, kiedy jej nie ocenisz właściwie ?
          Lub w jakikolwiek sposób podjąć odpowiednie działania ?
          Musisz najpierw zrobić ocenę sytuacji,a potem działasz dalej. Właściwa ocena, to forma instynktu samozachowawczego. Błędna- przypłacisz życiem !
          I znowu kłaniają nam się popieprzone fałszywe dogmaty, nie oceniaj !
          Jak podjąć decyzję jeśli nie zrobisz analizy ? analiza to forma oceny !

        • tomasinoo pisze:

          Widze ze odbijasz pileczke lecz ocena ocena, mnie chodzi tylko ze zamiast zajac sie soba to soba sie nie zajmuja tylko innymi. Na tej samej zasadzie po co doswiadczac i zyc wlasnym zyciem jak mozna zyc tylko zyciem innych. Nie oceniac i chwlic siebie tulko innych natomiast ja jestem nie istnieje. Powiedzcie sobie kilka razy ja jestem nie wiem jak wam lecz mnie nagle zaweza sie fizyczny wzrok odchodzi charmider i boczne rozpraszacze i czuc teraz nie wczoraj i jutro lecz trraz.

        • tomasinoo pisze:

          Zreszta nie moja brocha po filmie i nie wiem modzie na sukces poszukajcie kogo by posledzic i nie zajmujcie sie soba bo to nudne. Pozajmujcie sie np sasiadem. Jak zachce wam sie zajac soba to znajdzcie wymowke i zobaczcie kto moze byc po ciemnej stronie a potem pomalujcie paznokcie i pomyslcie co by tu porobic jutro. Powodzenia i gartuleje. Rubcie wszystko byle by nie zajac sie soba nie oceniajcie siebie ani nie chwalcie zrobcie to innym.

        • tomasinoo pisze:

          Idę pobawić się z dzieckiem. Napisze jeszcze tylko oczywiście nie do 100% osób. Nawet jak już coś umiecie to tropcie tylko i palcie zajmujcie się tylko nimi, broń boże sobą bo nie daj boże coś odkryjecie. Na pewno nie zależy im, abyście zajęli się sobą, więc po co się martwić sprawdzajcie tylko np byty, lecz zapomnijcie o sobie. Nie próbujcie i się nie rozwijajcie jak piękne kwiaty, działajcie jak maszynki do zabijania i jeszcze raz róbcie wszytko byle by nie zając się sobą :). Pozdrawiam.

  2. BasiaB pisze:

    Ta strona ma przeszło 2 lata.

    Tomek : ” Nie znam bloga od np od 5 lat tylko krocej. Lecz bylo tu zycie jak sie czytalo. Wszytstkie zabiegi chociazby roznych osob co mialy pomoc, posty itp teraz widze cisze i pustke. Wiec w jakim kierunku idziemy? Chyba cos nie tak”

    Wielu się stara, by przestała w ogóle istnieć !

  3. Polka pisze:

    tomasinoo, ale się rozkręciłeś 🙂 Ja właśnei bardzo dużo zajmuję się sobą, dlatego mało piszę. Jak znajdę coś co mnie zainspiruje to wrzucam. Jednak 1 mail to jest opinia jednego człowieka na temat drugiego człowieka i trzeba z tym spokojnie. Ja podchodzę do wszystkiego z dużym dystansem. Chce ktos korzystać z wiedzy i usług Ani jego sprawa. Każdy ma własną drogę. Ja wolę sama ze sobą pracować. Ja chce wchodzić na mistykę – moja sprawa. Pozdrawiam wszystkich 🙂

    • BasiaB pisze:

      Polko 😀 dodam jeszcze jedno.
      Kiedy się nie ma efektów pracy nad sobą, mogących wynikać z różnych powodów,np. z powodu braku tej pracy lub złej jakości działań, wówczas nie ma się również żadnych innych efektów, bo tak to się przekłada.
      Można sobie kreować rozbijanie szyb i na nic się to zda, bo w najlepszym przypadku nic nie zdziałamy,a w gorszym zaciągniemy wirusa, który przełoży się na ciało fizyczne i na umysł, świadomość często zostaje mocno zainfekowana.
      Taka jest relacja pomiędzy pracą nad sobą, a pracami energetycznymi.

      Nie da się na skróty i nikt za nikogo tego nie zrobi.
      Od zawsze powtarzam, byście się skupiali tylko nad sobą, co wiem z doświadczenia, które niejednokrotnie opisywałam.

      Polecam i przypominam wczorajszy wpis na Monitorze Marka Podleckiego o dżinach i Gawrońskim.
      Pewnie Pan Gawroński nie ma pojęcia o działaniach wirtualnych i kreacji, co nie zmienia faktu, że go dopadło.
      Natomiast Marek Podlecki wie i wyciągnął właściwe wnioski, robiąc analizę czyli niejako ocenę postępowania Pana Gawrońskiego, któremu wiele pomógł.

      Znamy przecież wiele takich przypadków np. z Mistyki.
      Ten, który otrzymał najwięcej pomocy, więcej niż inni, zaczyna pluć jadem.
      To standard, bo o to chodzi, gdyż wg ich programu, najbardziej ma boleć atak ze strony przyjaciela.
      Tylko, że ja o tym wiem i umiem to dostrzec 😀

  4. tomasinoo pisze:

    Piszcie co chcecie, natomiast gdzie sa ludzie? Przeciez nie sa tu tylko nazwijmy wierni mistyce, kilka poczyta tu kilka powiedzmy wiedzme, kilku cos innego. Natomiast gdzie sa ludzie i to nie tylko tu? Porownajcie np zeszly rok do tego. To mnie dziwi i nie tylko tu. A jak pisza np sobie pod powiedzmy filmikami np na porozmawiajmy tv to sie najczesciej kluca i wieszaja psy na siebie. Dziwne to. Co do wirusów to przychodnie sa pelne w przedszkolach prawie nie ma dzieci bo jestem na tym etapie. To jest normalne? O moja prace sie nie bujcie, poodkrywalem duzo ciekawych rzeczy tylko niektorych nie rozumiem. Cos jest nie tak. Otworzcie oczy a jak uwazacie ze to jest jad to chyba nie rozumiecie przeslania nadal. Po pierwsze brak calosciowej wspolpracy, ludzie dziela sie coraz bardziej, najwyzej w grupki. Brak pytań i wymiany informacji. Wiekszosc jak sie czyta to swiruje i upatruje tylko w 2 demona. Kurwa mac. Odnosnie ostatniego wpisu to nie pisalem o Was dlatego. Chyba za bardzo to traktujecue jak wiekszosc ostatnimi czasy jak atak. Coraz bardziej to wszystko jest dziwne. Chyba ze faktycznie poprostu wszystko sie rozwarstwia lecz tego nie widac bardziej zamyka sie i dzieli. Wyglada ze idzie to na razie w druga strone . Jak slysze jad to mi rece opadaja. Co nowy program wroga. Kazdy kazdemu wrogiem. Do dupy z tymi zmianami. Zobaczcie nawet na fejsie powstaja opozycje np pis i anty pis. Masakra jakas.

    • tomasinoo pisze:

      Czyzby 2 średniowiecze nadciaga? Jeszcze niedawno byl ped i mila wymiana miedzyludzka. Teraz prawie nie ma. Bardziej sa opozycje i polowanie. Nie podoba mi sie to chyba ze ja tylko to zauwazam? Jakies sugestie? Cos kumus sie wydaje? Bo jacwidze lecz nie wiem co to za dziwne zmiany i to galopujace.

      • BasiaB pisze:

        Nie tylko Ty, moja dobra znajoma, od której nie mogę się doczekać tłumaczenia, też to widzi i jest mocno zaniepokojona. Ma zdecydowanie nadmiarowe emocje w tych kwestiach 🙂
        Resztę opowiedziałam Ci w przydługim poście poniżej, dlatego to trochę trwało.

      • kalina pisze:

        Nie ty tylko niezuwazyles tego , ze jest alienacja wykreowana glownie przez syntetyczna inteligencje , ktora nazwano wspolczesnie A. I . Jest malo ludzi na ziemi obecnie pisalam , ze kika procent a moze byc wiecej kiedy przerzuca energie swoich astralnych z reinkarnacji na ziemska egzystencje .
        Jak uciec z kopuly .i jak sie wymknac z przyszlej wirtualnej egzystencji to bedzie nasze zadanie 🙂
        Przeanalizujcie domy kopulowe ,o ktorych sie teraz mowi . Nie mam czasu na siedzenie i sluchanie o domach kopulowych obecnie ale jak ktos ma czas niech mi powie jaka jest ich zaleta . Wtedy napisze moje przyposzczenia jezeli chodzi o ziemie i co na niej wybudowano .
        Glownie chodzi mi energie w domach kopulowych i system ocieplenia i wogole co jest zgrane 🙂

    • BasiaB pisze:

      I święta racja.
      A teraz Tomku odpowiem Ci po kolei, a zacznę od najważniejszego-mianowicie:
      ” Wyglada ze idzie to na razie w druga strone”

      Ciekawe dlaczego ?!
      Ciekawe dlaczego medytacje całych farm i zbiorowisk ludzkich nie odnoszą zamierzonego przez nich celów, tylko celu wytyczonego przez program ?!

      ” Cos jest nie tak.”
      Jest bardzo nie tak ! Z tego powodu pisze te artykuły, dzielę się pewnymi informacjami, bo nie mogę wszystkimi, gdyż strzeliłabym sobie w kolano, odebrano by mi to co osiągnęłam.
      Ale staram się przekazać jak najbardziej precyzyjnie to co sądzę, że mogę przekazać bez uszczerbku dla siebie i wystarczy to każdemu, kto choć trochę czuje temat.
      Dlatego zupełnie nie boje się o Twoją pracę, tym bardziej że strachu we mnie niet.
      Zwracam tylko uwagę na pułapki.

      Rozwarstwienie jest spowodowane tak wielką liczbą przygotowanych i na bieżąco wdrażanych działań, że właściwie nie wiadomo w co włożyć przysłowiowe ręce.
      I to nie jest żadna bajka, zalecana jest wielka ostrożność w każdej kreacji.
      W związku z tym, że oni nie nadążają za nami, bo nie posiadają naszej percepcji, sprokurowali mnóstwo programów. Jak wspominałam ich świat jest cyfrowy, ale to nie oznacza, że jest nieskuteczny.
      Na tm etapie jest i to znakomicie im się sprawdza.

      Większość społeczeństwa została zmodyfikowana programem katolickim, a stąd już krok do demontażu od środka, czyli wnikające programy za pomocą transponderów i innych chipów fizycznych i energetycznych.
      Ten demontaż został opracowany na każda grupę społeczną. Jednak najważniejsza jest nacja Arya, Słowianie, Polanie, Ana, Filistyni, to tutaj trzeba było zastosować myk polegający na wykorzystaniu przeciwko nim samym naszych własnych cech, uwarunkowań rodowych, by następnie wykorzystać to dla siebie.
      Min. jest nimi poczucie miłosierdzia, współczucia, opieki, zaufania, niesienia pomocy, dobroci serca, by to tworzyć są potrzebne emocje. Emocje same w sobie są kreacją.
      Nadmiarowe zaburzają pozytywny system kreacji tworząc tym samym swoje przeciwieństwo.

      To tylko niewielki fragmencik gmatwaniny, która jest widoczna choćby na Fb.
      Do tego dochodzi stręczycielstwo szczepionkowe, mające za zadanie wyautować nadchodzące społeczeństwo oraz trucizny w każdym możliwym aspekcie naszego życia.
      Stad skok w przepaść- czyli sytuacja która już nastąpiła.
      Zgryzota i utrapienie.
      dzieci chore, starsi chorzy, reszta się kłoci z werwą iście Słowiańską !
      Zauważyłeś by żyd miał emocje ?
      Oni są cisi, bezszelestni, a reszta nijaka.
      Tylko Nasze Rody posiadają to coś w sobie, coś o czym się mówi – mają Shen w oczach, maja iskrę bożą.

      Mnie w ogóle nie przeszkadza,ze mało kto pisze. Wole jak jest spokój. Kto potrzebuje ten się uczy i korzysta, oszołomów nie toleruję,a reszta co robi ? – nie interesuje mnie to.
      Przed szpiegami i wrogami się chronię 🙂

      Jak będzie ?
      Będzie źle. To rozwarstwienie nie jest nam pomocne w żaden sposób.
      To że tylu z nas tyle pracuje, to pracuje dla siebie, bo to jest najważniejsze jak również i Ty sarkastycznie wspomniałeś 🙂

      W tej chwili nie da się nic więcej zrobić, niż jest robione.
      Natomiast osób działających tak jak Mistyka jest więcej. Mam świeże informacje od znajomej z Niemiec, śledzącej takie strony w Niemczech.
      Pisze do mnie, że tam są prawie identyczne działania i informacje jak u nas 😀

      I to mnie bardzo cieszy, czytać tam nic nie będę , bo nie znam na tyle niemieckiego,a translator jest do kitu.
      Poza tym nie mam czasu na polskie strony, wiec zagranicznymi nie zawracam sobie głowy. Ale cieszy fakt, że jest nas zdecydowanie więcej.
      Poza tym Tomku, te informacje zawarte na Mistyce są naprawdę ciężkie i nie każdy potrafi się z tym oswoić i popatrzeć na to tak jak my to widzimy.
      Albo wiec sami odpadają, albo muszą mieć czas na to by się z tym zapoznać i oswoić.

      Twoje dzisiejsze komentarze, były co najmniej dziwne,ale to zapewne wynika z małej precyzji i niezbyt fortunnego doboru słów, przez co dochodzi do niezrozumienia leżącego po każdej ze stron.

  5. tomasinoo pisze:

    Sprawdzal ktos tych króli? Ja sie wziolem lecz to jest nie latwy temat. Chyba sie z niego wymiksuje, co tam za sila zakamuflowana stoi to nie wiem lecz miloscia tego nazwac to ciezko.

    • BasiaB pisze:

      Sprawdzaliśmy. Nie ruszajcie tego, to bardzo niebezpieczna historia.
      Zostali wykorzystani jako przynęta, pułapka. A tak w ogóle świetnie sobie radzą 🙂 Tylko nie pchajcie w nich paluchów, bo się sparzycie i to bardzo. Sami potrafią zadbać o siebie, a jak nie oni to pułapki wszeteczników zadbają o Was.
      I tu Twoja intuicja Tomku spisała się na medal.
      Nie tykać !

      • tomasinoo pisze:

        Ja oczywiście wlazłem tam bo jak by inaczej, siedzieć i się zastanawiać to nie bardzo dla mojej osoby. Tylko że przez to to muszę lawirować i cudować i się ukrywać i wymazywać, zabezpieczać i pełno tego bo od tego dziadostwa to od razu dostałem depresji i niepokoju. Jak zwykle 🙂 musiałem posprzątać i się odizolować od tego czegoś 🙂 dla mnie to akurat żadna nowość co meni nie zabije to mnie wzmocni. Zawsze wejdę nawet jak jest zakaz hihi. Tylko potem się namęczę, aby się pozbyć trutni.

        • BasiaB pisze:

          Trafnie ! A ile się nauczyłeś przy tej okazji, ile inwencji musiałeś wykrzesać ? 🙂
          No i to się pamięta i jest kolejna inspiracja i punktem zwrotnym w kolejnych działaniach 🙂
          Nawet nie nauczyłeś się, tylko musiałeś sobie przypomnieć, bo umieć – umiałeś od dawna,ale pamięć tego zablokowano.

  6. tomasinoo pisze:

    Ciekawe czy temat skończy się na 3 osobach? Ludzie przebudzamy się. Czy Słowianie się jednoczą i pomagają sobie i odpychają wroga? czy robią łapankę i oddają swoich jak żydzi, aby mieć na jakiś czas spokój 🙂 Zamiast pracować nad sobą i jeszcze jak zajdzie potrzeba pomóc innym rodakom czy każdy tylko popsioczy na innych. Bo zbawicieli za 250 zł za maila jak w fabryce odpowiedzi to jest dużo. Może ja faktycznie przesadzam, lecz to co było a było i tak źle np 3, 2 czy rok temu to i tak było optymistycznej niż teraz. Z jednej strony to po co się przejmować innymi np Polską trzeba dbać o siebie, lecz jest taka maksyma dziel i rządź a powinno być siła w narodzie. To tak już patriotycznie zajeżdżam 🙂 Jest tam kto? a nie kilka osób stałych?

    • BasiaB pisze:

      W tej chwili, kiedy zaglądałam na mapkę było 16 osób 🙂 a tak od rana przeszło 400 🙂
      Możesz to tez śledzić, widzisz tam tez kiedy i z jakiego kraju wchodzi czytelnik.
      Należy kliknąć na mapką umieszczona po prawej stronie 🙂

      Czy się skończy na 3 osobach ? Mnie to rybka 🙂

    • B. pisze:

      Jest. Jest.
      Po raz kolejny czuję się wywołana do tablicy.
      Zupełnie nie wiem od czego zacząć. Dużo tego… Widzę podobne rzeczy w nocy, chociaż ostatnio wymazywana jest pamięć, a właściwie ucinany dostęp . Też zastanawiam się , że jest coś nie tak, jakby wypromieniowane na ludzi takie oddzielenie, każdy czuje się indywidualnością z ‚niechęcią do kontaktów ‚ i poczuciem że wie więcej lub że jest lepszy, tak jak to napisałeś. Częściowo to wykorzystana słabość, ale to zewnętrzny wpływ, podobnie jak np. w określonych godzinach spadek energii itp. Nie wiem czy to należy do elementów ‚rozwarstwienia’, raczej chyba do wytrącenia niektórych z torów.
      Chociaż, z drugiej strony wydaje się, że bardzo im zależy żebyśmy myśleli, że jest tak beznadziejnie źle. Ale póki co jesteśmy 🙂
      B.

      • BasiaB pisze:

        Pamiętaj B, jeżeli zaniedbamy ciało fizyczne, łatwiej jest nam zrobić krzywdę energetycznie.
        Ciało fizyczne ma większą gęstość i nawet jak dowalą nam energetycznie, to fizycznie potrafimy się pozbierać.Ale….żeby to skutecznie zrobić, trzeba mieć wiedzę na temat swojego ciała i jego funkcji.
        Nie każda słabość oznacza zawirowania energetyczne, chociaż w większości tak jest.
        Podaj godziny słabości, podam Ci narządy, które otoczysz większa opieką.

        Bardzo fajnie opisałaś obecną sytuację 🙂

        • Alina pisze:

          Odnośnie ciała fizycznego.W ostatnim czasie, zauważyłam, że u bardzo wielu osób dzieje się coś z płucami. W moim otoczeniu jest kilku znajomych, u których lekarze nie potrafią postawić diagnozy/ przewaga kobiet/. Piszę o tym, ponieważ jakiś miesiąc temu, wystąpiły u mnie bóle w klatce piersiowej.Miałam około dwóch tygodni. Czułam,że coś się dziwnego dzieje…nagle w głowie pojawia się myśl ,że muszę naoliwić płuca- dosłownie w ten sposób. Kupiłam tłusty boczek parzony, lekko podwędzony, chleb na zakwasie, do tego główka czosnku i tarty chrzan. Zrobiłam kilka kanapek i zjadłam. Po dwóch dniach po bólu. Dzielę się swoim doświadczeniem,może komuś się przyda . Serdeczności dla Wszystkich.

      • BasiaB pisze:

        B. jak byłaś teraz wywołana po raz kolejny, to kiedy były te wcześniejsze razy i gdzie ?

        • B. pisze:

          Nie tak dawno . Była to wymiana zdań pomiędzy Tomasinoo i Wojwitem.

          Tomasinoo ma rację, to co się dzieje powoduje większe rozdzielenie i izolację . Widać też większe różnice pomiędzy ludźmi. Chyba, że druga wersja: tak ma być, mamy dalej iść samodzielnie, chociaż tego nie czuję.

          Opiszę co widziałam w śnie, a co wydaje mi się, że ma związek z tym co opisywał Tomasinoo (czytałam tylko fragmenty, bo czasu mało a jestem tu niedługo), chociaż trudno się mówi o widzeniu w snach , bo to właściwie takie widzenie przez czucie.
          Znalazłam się w miejscu, w którym nieraz byłam, chodziłam korytarzami , brak okien, półmrok otwierałam niektóre drzwi i widziałam jak w jednym żyje sobie mój kolega i prowadzi biznes, w innym mojego syna, w następnym koleżankę załatwiającą swoje sprawy. Poszłam dalej i znalazłam się w dużej sali przypominającej salę kinową, ale nie usiadłam w rzędach, tylko stanęłam w przejściu i rozejrzałam się, była duża , na górze widzę granatowe niebo z gwiazdami, skupiłam się , przybliżył się obraz i widzę , że to kopulaste sklepienie skonstruowane z regularnych płytek i jakby namalowanym , wyświetlonym niebem, sztuczne stwierdziłam. Przeniosłam wzrok na ekran , gdzie puszczony był film i kiedy się skupiłam na nim, to od razu zaczęłam grać rolę w tym filmie , on stał się życiem, zorientowałam się i stwierdziłam , że już dość, koniec i udałam się do wyjścia. Zdezorientowana trochę nie bardzo wiedziałam gdzie jestem , wyszłam na zewnątrz budynku? Wiedziałam, że jest okrągły i ma trzy wyjścia, nie poznawałam otoczenia , wszystko się zmieniło, dawno tu nie byłam.
          Zastanawiałam się czy to tam widywałam śpiących ludzi, nie wiem, nie mogę tego wykluczyć, że to ta sama przestrzeń.
          I jeszcze jeden , z przed może 3 -4 miesięcy .
          Zasnęłam zastanawiając się dlaczego jesteśmy w takiej sytuacji, co się z nami stało . Odzyskałam świadomość gdy stałam, i patrzyłam na rozległą przestrzeń z równą taflą wody, nagle uderzyła we mnie fala energii, która rozdzieliła mnie, rozszczepiła? Pozostałam, wydaje mi się przy tej najsilniejszej części, po prostu nie mogłam podążać na każdą. Zobaczyłam przestrzeń z dwiema kopułami, ale uwagę przykuła jedna , przykucnęłam przy niej i jakieś łkanie z głębi duszy się wyrwało, wiedziałam, że jestem tam zamknięta i inni ludzie też.
          Lecę dziś wcześniej spać, bo to niedosypianie odbija się paskudnie na nas, w każdym wymiarze 🙂
          B.

  7. Polka pisze:

    Praca przede wszystkim nad sobą jest potrzebna po to żeby mieć dużo sił. Jeśli masz dużo sił wtedy możesz robić coś dla kraju i pomagać. Jeśli zaniedbasz siebie to nie będziesz miał siły na jakiekolwiek działania. Poza tym nie wydaje mi się celowe opisywanie wszystkiego co się robi.

  8. tomasinoo pisze:

    Tak dla sprostowania. Mnie nie chodzi o jakies zdradzanie swoich poczynan, lecz o ludzi ktorzy szukaja. Poczatkujacym ktorym spelzaja proby na niczym. Szukaja info znajduja nic lub niekompetentnych ludzi. Zamiast masa rosnac w sile to sie rozwarstwia dla roznych goru. NIE PODDAWAJCIE SIE. Probujcie sobie wizualizacji, pracy z oddechem, oczyszczania watroby. Poczuc siebie z 10cm dalej niz cialo fiyzczne. Jak cos zaczyna wychodzic pochwalcie sie kumus pomoze to lub zacheci. Dajcie spokuj z dziwnymi goru i czarami itp. Idzie wiosna czas na oczyszczanie i na wzrost roslinek. Spacerek po lesie. Piszcie sobie i pomagajcie, wyjdzcie ze skorup. Nie czekajcie na opis np Basi czy jakas technike np moja. Probijcie i nie rubcie nagonki na czarownice tylko. Nawet jak zajwazycie cos lub wdepniecie to sie pozbadzcie, jak nie dacie rady to sa osoby ktore mam nadzieje pomoga Wam, a nie tylko opierdola i zamkniecie sie na wszystko. To najwyzszy czas. Zamiast grzebac w innych dla wiekszosci szukajcie siebie. Pozdrawiam.

    • tomasinoo pisze:

      Tak mnie naszło jeszcze, jak się nie zgadzacie to wasza opinia i chętnie posłucham jakie macie zdanie. Zaczyna również to wyglądać tak, patrząc głównie na internet i rożne grupy, że jak już to tworzą się nie duże grupy zaczyna to przypominać tajemne, organizacje. Strzegą siebie i swoich zdobyczy itp. i każda inna grupa staje się po części wrogiem. Jedna drugiej wytknie najwyżej, że współpracuje ze złem. Zawsze tak było, lecz teraz to już zaczyna się apogeum jakieś. Były takie piękne idee, cała ludzkość w swej odrębności razem w wolności. A tu dupa zbita, coraz większy podział oraz coraz większa dezinformacja dla każdego poszukującego. Jak taki Kowalski ma zacząć jak na każdej stronie lub prawie na każdej stronie czy grupie jeden zaprzecza i przestrzega przed drugim. Może wspólny mianownik w końcu się znajdzie? Macie może jakieś pomysły uniwersalne do łączenia a nie podziału? Pytam się Was bo ja nie mam, nie wymyśliłem na razie jak to poodwracać.

      • wietrzyk pisze:

        hej,
        „pomysły (do)łaczenia”,ta idea tez mi sie podoba.Gdzies indziej troche to „promowałem” ,ale wiekszosc woli jednak w swym błotku posiedziec,lub ze swojej wydumanej góry innych sforowac,pouczac.Niestety nasze ego,poczucie(czesto nieuswiadomione) wyzszosci nad innymi,powoduje dalsze rozwarstwienie.Z drugiej strony,niedowartosciowanie(nie jestem godzien,za mało wiem itp.)Jak dla mnie,jest to uwiezienie w sferze mentalnej(programy),która jest
        zainfekowana i manipulowana przez system kontroli.
        Chociaz nam sie wydaje,ze działamy z poziomu intuicjii(serca),to nasze zachowanie(owoce)temu przeczą.
        Za duzo myslimy,za mało czujemy,odczuwamy
        Nie bez powodu funkcjonuje powiedzenie, dziel i rzadz.
        Pierwszym krokiem do integracji,jest nasza szczera intencja do wyjscia ze swojego,ogranczonego przez lęk,programy i lenistwo bagienka.
        Nastepnie to szczera rozmowa,bez narzucania swEgo-bo i to dzieli i odpycha.
        Stworzenie przyjaznej,zyczliwej atmosfery,która zacheca do wspólnego tworzenia,twórczego rozwiązywania problemów,
        a nie skupianiu sie na obronie i ataku.(przekierowanie energi).
        Dlatego tez,w wiekszosci forum,jest „ujemny przyrost” jesli chodzi o chec angazowania sie w rozmowy.A tak z mostu, to panuje despotyzm.
        Nikt rozumny,szanujacy siebie,nie zechce sie szarpac i trwonic swojej energi.
        A jak tu jest? 😉

  9. Polka pisze:

    Wrzucam jeszcze Krzysztofa Tarasiewicza https://www.youtube.com/watch?v=UdgL3YV2_uo

    Jeśli ktoś raczkuje i szuka pomocy zawsze może zapytać. Na tej stronce jest mnóstwo podpowiedzi, ale i tak każdy musi usiąść w ciszy wsłuchać się w siebie i wszystko weryfikować i patrzeć czy ja chcę się tym czy tamtym zająć, czy ja to czuję, czy to jest dla mnie? Nie można niczego brać od razu, rzucać się na wszystko. Trzeba w tym wszystkim nauczyć się słuchać siebie, a do tego nie jest potrzebny żaden guru, żadne warsztaty tylko cisza i ja albo cisza i Ty czytelniku.
    Ogólnie jest duży chaos. Bardzo duże zrzuty,wyjątkowo duże-chmury chemiczne wiszą nad nami. To przecież wpływa na ludzi. Sama widzę po sobie jak czasem źle się czuję. Jesli ktoś tego nie wie to chodzi ogłupiały, albo ciągle choruje i nie wie co jest grane. Bardzo jest potrzebna intensywna praca nad unicestwianiem chmur chemicznych. Tomasinoo może potarafisz włączyć się do takiego działania. Rząd próbuje wprowadzać zmiany, ale widać że utrudnia się wszelkimi możliwymi metodami.

    • BasiaB pisze:

      Te chmury wiszą już przeszło 4 tygodnie, liczę to i obserwuję.
      Tylko w zeszłym tygodniu, były 2 słoneczne dni i to po naprawdę większych pracach.
      Od pewnego czasu powtarza, pogoda nie może mieć na nas wpływu, to bzdura.Jeżeli są, a są takie tłumaczenia niekorzystne wpływy biometeo, to to jest dupa, tak nie może być.
      Zauważyłam sama po sobie, kiedy jestem doskonale uporządkowana, a jestem właściwie cały czas, to nie ma we mnie depresji lub złego samopoczucia spowodowanego niskim biometem 🙂
      Jeżeli jednak tak mi się zdarzy, wówczas od razu wiem, że coś mnie zaflegmiło.
      Nie ma prawa bowiem mieć wpływ jakikolwiek biomet czy pogoda na moje samopoczucie.
      Nie ukrywam,że słońce mimo że to lampion, jednak dodaje mi skrzydeł 😀

  10. tomasinoo pisze:

    Mam co do nich mieszane uczucia, bo z jednej strony chcą dobrze, lecz z drugiej to jak zwykle ma macki.

    • BasiaB pisze:

      Odetnij TE macki, zostaw to – DOBRZE 🙂 Na Fb widać jak sam napisałeś, co część ludzi życzy temu rządowi, nie we wszystkim ich popieram, lecz na obecną chwilę nie widzę lepszej alternatywy. Po prostu nie ma zastępstwa.
      A jak ktoś cały czas odprawia na kimś rytuały i mu złorzeczy,a tych osób, które to robią jest naprawdę sporo, to nie dadzą rady logicznie myśleć i pozbierać tego bałaganu do kupy.
      Sprawdzaliśmy to, to w tej chwili jest najbardziej odpowiedni rząd na obecną chwilę, przecież nie można wrócić i z powrotem oddać władzy tym którzy zostali wyautowani.

      Należy im pomóc, by wybrali dobrą drogę dla Polski, inaczej będzie pasztet.
      Tomku, popatrz – jak Ciebie zaatakują, zobacz jak się wtedy czujesz ?
      Jaka jest Twoja percepcja, jak się zachowujesz, a Ciebie mało kto zna.
      Natomiast zobacz ile ludzi jest przeciwnikami tego rządu, nie możemy wiecznie wszystkiego rozwalać, ale może trzeba pomóc odgonić tą nagonkę na nich i wesprzeć tylko te właściwe dla Polski ich działania.
      Tak bym to na chwilę obecną widziała.
      Nie mamy teraz innego zastępstwa !
      A rozpierducha posłuży wrogom w opanowaniu Polski i wtedy już zupełnie będzie po zawodach, będzie faktyczna okupacja, bo zobaczcie jak bez skrupułów działają obecnie poprzednicy, do czego się dopuszczają i jakich używają zwrotów.

      W tym momencie – tylko sami koło siebie i jak jest nadmiar czasu i energii bronić Polski.

    • Wojwit pisze:

      Basiu, znam trochę PiS i dlatego im NIE WIERZĘ!!! Nie popieram ich, choć masz rację – lepsi niż poprzednicy ale tylko dlatego, że chcąc przywrzeć do koryta na dłużej, muszą robić coś „pod publiczkę”. Tak więc póki im zależy na poparciu przez Polaków, bo jeszcze nie okrzepli u władzy, póki ich odpychani od żłobu podgryzają – póty ich czyny mają znamiona propolskie. Jak zasłonią koryto swoimi zadami – wtedy odsłonią swoją prawdziwą twarz.

      • BasiaB pisze:

        Wiem Wojwit, dlatego należy to zdusić w zarodku, choć ten zarodek dosyć mocno jest już wykluty.
        Już zaczynają pokazywać swoją twarz,ale nie można dopuścić by wróciło to co było, bo tego nie uniesiemy.
        Trzeba tamto całkiem unieszkodliwić,a tutaj unieszkodliwić zarodki zła.
        To trochę skomplikowane,ale niestety nie ma nic lepszego na widoku, byleby tylko cichaczem, tak jak napisałeś pod publiczkę, pokątnie nie uchwalali ustaw przeciw naszemu narodowi, a obawiam się że to czynią.

        • BasiaB pisze:

          Wojwit- obrazek ze skandynawskim drzewem jest mało czytelny, nie umiem odczytać nazw,ani dostrzec szczegółów, a te są ważne.
          Dałoby radę coś wkleić inaczej ?
          jeszcze popróbuje sobie go ściągnąć na dysk.

  11. BasiaB pisze:

    Wczoraj wyczytałam na Fb :
    ” Fakt, że w Unii Europejskiej wolą murzynów z Afryki i Arabów bardziej niż Polaków to lekcja do zastanowienia. Dlaczego nas Polaków tak nie trawią? Bo w UK więcej kobiet jest gwałconych przez Polaków niż przez przybyszów z Arabii i Afryki. Bo jesteśmy złodziejami i kombinatorami. Bo nie mamy myślenia społecznego.

    Jesteśmy chciwi, egoistyczni, zapici, skurwieni i bez empatii. Podłe małe człowieczki, rozpieszczeni maminsynkowie, katolicy bydlacy. Jesteśmy żałosnym narodem i nie potrafimy zrobić rachunku sumienia z własnych grzechów tylko ciągle biadolimy o wyzyskiwaniu nas przez inne narody jak byśmy nie widzieli, że to Polak Polaka sprzedaje, że to Polak Polaka wyzyskuje. Ja się na prawdę nie dziwię, że jakiś Niemiec twierdzi, że by nas rozstrzeliwał.
    Dla nauczonego porządku Niemca Polska to burdel i syf i taka pozostanie. W tym kraju marnuje się czas i energię. Suchej nitki też nie zostawię na Polskich Żydach choć Rosyjscy Żydzi są jeszcze gorsi.”

    Taka była odpowiedź jednej z czytelniczek:
    ” Wspomniano o złodziejach i kombinatorach…………a kto okradł całą Europę w czasie II WŚ ? przecież Niemcy jedynie z Polski wywieżli 12 wagonów złota w różnej postaci , nie wspomnę o dziełach wartości muzealnej , które do dziś są odnajdowane na strychach starych Niemców . A co do gwałcicieli to nic nie słyszałam !
    Natomiast widziałam jak Polacy w Niemczech otwierają swoje biznesy różnego rodzaju i mają całkiem sporą klientelę !
    To tyle , można więcej o tym pisać , ale po co ? ”

    A tak ja odpisałam :
    ” nam przypisano ich destrukcyjne zachowania, zostało to zakodowane i zaprogramowane w systemach mind control i funkcjonuje jako nasze , a nie ich. „

    • tomasinoo pisze:

      W sumie to też prawda poniekąd niestety, lecz oni też tacy są a różnica jest taka, że to my tyramy jak niewolnicy a oni mają czas na tea na wurst czyt weet.

      • BasiaB pisze:

        Tomku, znam osoby nie będące polakami i nie mogę nic dobrego o nich powiedzieć.
        Dla mnie ten zarzut wobec polaków nie jest nasz, to celowe wkodowywanie takiego postrzegania sprawy i nas, to po to by przejąc nad nami kontrolę, bo jako nieliczni, oprócz Węgier i Słowacji oraz Czech dajemy odpór zaprzańcom z UE.

        • tomasinoo pisze:

          Pewnie ze nie jest nasz. Problem tylko w tym ze walka i cwaniactwo w blokowiskach to prawda, wykozystywanie swoch tez lalusiowatsc czy dzender i mochery kaminiujace zranione imie np rydzyka tez. Narzekanie i sarmatyzm tez. To nie milo sie slucha ale duza czesc niestety taka jest. Zagranica tez nie jest inaczej do tego sa mniej kumaci i zaradni. Za to madrowac sie i oceniac to ba kazdy narod dumnie z zachodu pokaze jaki inny to glupi. Oczywiscie ze trzeba bronic swoich co niestety nie ulega temu ze to nie jest nam obce. Przeciez nie bede zarzrekal sie ze te zazuty sa w 100 bezpodstawne. Zobaczcie np mlodziez. To ze nas niszczono, wpajani pewne zachowania to nie ulega watpliwosci. Pokazuja w telewizji co trzeba miec jakim byc a normalnie nie starcza do 1 a mlodziez jak chce sie pokazac to da dupy skurwi sie okradnie itp. Przykre. Choc w takich przypadkach jak ten wpis rwie sie chec do obrony. Lecz coz powiedziec nie badzmy tez bezkrtyczni. Najlepij aby wybawil nas kosmita czy bog. Przykre ale tak zaprogramowano mentalnosc. Co kraj to program inny od amazoni po syberie. Wolal bym napisac ze jestesmy inni lecz nie bede obludny niestety duza czesc jest taka a druga inna dlatego nie generalizuje a napewno sytuacja ekonimiczna wykancza nas dlatego brak poszanowania i szacunku. Natomiast tez pracowalem za granica i jaki fachowcy inaczej robole jestwsmy genialni. Zamiast siedziec pic herbatke i zbierac kaske to jestesmy wrecz dumni jak to sie napracowalismy i szybciej i dokladniej niz inni. To jest przykre a jak ktos rzuca slogan ze sie szanuje i jest asertywny to 95% przyladkach jest skurwysynem wykozystujacych innych. Koncerny uzedy to podstawianie nogi. Lepiej spalic atodole sasiadowi niz postawic lepsza sobie. Kurcze malo to fajne lecz obiektywizm pokazuje ze niestety tak moze sporo osob sadzic. Powie ja ja polacy dobry pracownik a z kolegami na golfie powie polskie szczury

    • Bonia pisze:

      Ciekawe kto „popełnił” taki wpis na fb? Ma polskie korzenie? Zawsze pluł jadem czy odkąd poznał trochę zagranicę? Zastanawiał się skąd zagranica ma pieniądze?
      Znów jakiś wielbiciel niemieckiej kultury i porządku próbuje pouczać. Niemiecki porządek wzorcem dla świata (!?) Dobre sobie!!!
      Polacy to „żałosny” naród?
      To niestety coraz częstsze, że sami Polacy mówią o sobie źle. Jakaś moda? Może raczej manipulacja płynąca zewsząd. Biorąc pod uwagę w czyich rękach są polskojęzyczne media, przestaje dziwić. Oczywiście, sam wygłaszający takie prawdy zdecydowanie się złym nie czuje. Mając w pogardzie własny(?) naród, nawet potrafi wziąć na siebie część tego grzechu chciwości, zazdrości itd.
      Zdecydowanie jestem za tym żeby to przerwać!!! Jeśli sami nie będziemy siebie szanować to kto będzie?
      Serdeczności czytającym. 😉

      • BasiaB pisze:

        Boniu- sama jestem zdziwiona tekstem tej osoby, gdyż Ona na Fb, prowadzi dosyć patriotyczną akcję uświadamiającą dla Polski. Stąd moje zwrócenie uwagi na ten co najmniej dziwny wpis z jej strony.
        Za wszystkie dotychczasowe jej wpisy bardzo ją cenię.
        Tylko nie wiem skąd taki ton i te słowa, w tym momencie ?!

        Tylko, że wczoraj było sporo dziwnych wpisów. zastanawiam się nad zakrojoną na bardzo szeroką skalę systemu mind control, ponieważ zachowanie wielu osób zaczyna mocno wykraczać poza przyjęte normy.
        Zastanawiam się nad skalą manipulacji mikrofalowej, ponieważ moje bardzo dobre 2 znajome dziś skarżyły się na poważne zaburzenia świadomości, polegające na braku utrzymania równowagi, tak jakby walnięty był błędnik.
        Obydwie są w doskonałym stanie zdrowotnym, obydwie ostatnio przeprowadziły dosyć szczegółowe badania organizmu, łącznie z tomografia i USG. Nie można nic zarzucić funkcjonowaniu fizycznego zdrowia, a jednak…to jest tak silne, że mają problem z poruszaniem się czy prowadzeniem samochodu.

      • tomasinoo pisze:

        Pewnie zawsze znajdzie sie jakis odszczepieniec, lecz takie przykre zachowania wymusza ten chory system. Nawet w plemionach byly walki o cos wiec to jest glebiej.

  12. wietrzyk pisze:

    A próbowaliscie to połaczyc z wiatrem słonecznym, z dziury koronalnej na słoncu?
    Od jakiegos czasu,obserwuję dziwna zaleznosc pomiedzy wiatrem słonecznym a „dziwnym „zachowaniem ludzi.Roznie to działa,na jednych stymulująco,pozytywnie,a na innych wrecz odwrotnie.Mam taka teze ze Słonce,poprzez wiatr słonczny czy tez wyrzuty plazmy,w konkretny sposób oddziaływuje na Zycie.I byc moze te naładowane czasteczki energi,u jednych powodują zaburzenia(np.jak sie ma jakies energetyczne blokady)a u innych dobre samopoczucie,wieksza aktywnosc.(mi akurat poki co sprzyja).
    Ziemia własnie jest pod wpływem działania wiatru słonecznego…

    http://spaceweather.com/

    • tomasinoo pisze:

      Czyli programator naszej lampki. W lustro nie chcemy patrzec wolimy komfort. Nie zastanawialem sie nad tym lecz np hakis oddzialowywuje na nas.

      • tomasinoo pisze:

        Kurcze nie lubimy konfrontacji i lustra wolimy czesto oblude i strefe komfortu. Wiekszosc dumna choc narzeka, Pozujemy na mocnych a w pracy chodzimy ze spuszczona glowa. Malo kto w rozmowie lubi i cieszy sie ze idzie do pracy wykonac ja i oczywiscie dostac za to godna pensje. Wlasnie na fejsie widzialem zdjecie. NIESZCZERYCH LUDZI ZABIJ SZCZEROSCIA. Nie milo sie czlowiek czuje jak slyszy taki tekst, mnie oburzyl osobiscie tamtem wpis na fb, lecz jak sie rozejzalem i powiedzial bym komus jaki jest to by sie smiertelnie obrazil ze jak smiem tym samym dostajac ze ja to jeszcze gorszy. 🙂 Odnosnie wiatru to zycze Wam pomyslnych wiatrow 🙂 Mam nadzieje ze sytuacja sie zmieni i takie teksty beda jedynie deperackim pomowieniem pomylencow i nie beda mialy ziarnka prawdy.

        • wietrzyk pisze:

          Szczerosc nie musi byc innych obrazaniem.To raczej projekcja swoich frustracji i słabosci.Ktos kto rozumie, wskaze palcem,ale nie powinien pochopnie osądzac.
          A lustro obowiazuje wszystkich, bez wyjątków(na szczescie).
          Niektórzy, lubią rozbjac swoje lusterka na małe kawałki.Boja sie w nim przegladnąc,albo juz wiedza, ze nic ciekawego tam nie ma.
          Wiatry maja to do siebie,ze lubią zmieniac.

        • BasiaB pisze:

          Ani lustra ,ani Lampion nie są nasze, więc mam je w dupie i te lustrzane filozofie wraz z podmuchami zagrażającego nam wiatru.

        • tomasinoo pisze:

          Basiu nie spinaj sie. Lustro dla mnie to to spojrzenie na siebie obiektywnie na wady i zlety. Bo czesto ludzie widza siebie nie takimi jak sa tylko takimi jak im sie wydaje. Idzie wiosna zapisalem sie na trenigi, trzeba zajac sie cialem. Odswiezajacy spacer i cieply wietrzyk po lesie. Jeszcze troche i mozna np pooczyszczac watrobe. Ja jak kiedys oczyscilem to ze zdumieniem patrzylem ile gliny i kamieni wyszlo. Wiec polecam odrazu dawka energi i czystosc umyslu sie pojawia. Czy lampion wplywa, ksiezyc, przeciez wplywa na ludzi. Inna kwestia w jaki sposob. Przy okazji kumus urwe glowe poswiece caly dzien w piatek aby zobaczyc co zaszlo. Pierwszy raz od dawna nie pamietam snu do tego pierwsza mysl po obudzeniu wytrocila moje jestestwo z rownowagi. Jak ktos ma teorie to z jedej strony chwala mu za to nie siedzi i pije browara przed pornusem tylko sie rozwija. Najczesciej droga jest dluga i kreta lecz trzeba isc a nie podstawiac nogi innym. Wiecie co mam w pracy roznych ludzi, lecz kilku jest poprostu dobitnych. Jak np mozna 🙂 ukrywac sie w jrzajach aby sprawdzic czy ktos nie wyszedl 5 minut wczesniej i biec do szefostwa. To nie polecenie tylko prywatna inwencja 🙂 Czasami to nie mozna uwiezyc co Ci ludzie wyprawiaja. Inny postac kabluje dla dobra firmy, firma bez podstaw traktuje ludzi jak zlodzieji. Polacy to sa. Kolejny np nawet jak ma wolne czy urlop przychodzi do pracy. Usmicha sie a za plecami slychac co mowi. Poprostu rece opadaja jak mozna utopic kogos dla swojego chorego ego i dla zysku.

        • wietrzyk pisze:

          Nie powiedziałem ze wiar szkodzi,wrecz odwrotnie.Rózne rzeczy”wybija na wierzch”.
          Co zreszta wszedzie widac.
          Lustro jest tylko lustrem(tak jak dupa,jest tylko dupą),wystraczy sie w nim czasem przeglądnąc.I nie ma w tym filozofi.No chyba, ze ktos zagladajac rano w lustro widzi filozofa. 😉
          Z dwojga wole „lampion”,niz ksiezyc.
          Zreszta to było tylko spostrzezenie(nie dogmat). ?
          Zrozumiałem aluzję…

        • BasiaB pisze:

          Czy wietrzyk zapoznał się z treścią większości artykułów na tej stronie ?

  13. BasiaB pisze:

    Tomku 🙂
    ” Basiu nie spinaj sie. Lustro dla mnie to to spojrzenie na siebie obiektywnie na wady i zlety.”

    Nie spinam się tylko nazywam rzeczy po imieniu, to szczerość do bólu, bo nie jestem naiwna.
    Pisałam już o lustrach, może niezbyt wyraźnie, więc powtórzę.
    Lustra odbijają nasze fałszywe odbicie, pokazują wszystko na opak.
    Prawa strona jest lewą i na odwrót.
    To nie służy nam, tym bardziej że jak pewnie pamiętacie, każde lustro było zakrywane w domu, w którym ktoś zmarł. Ciekawe dlaczego ?!
    Lustra w sypialni na noc były zakrywane, a teraz służą pysze i próżności.
    Zawsze możesz się sobie przyjrzeć, ale bezpośrednio, bez pośredników i atrybutów jakimi są lustra.Wejrzyj i spójrz na siebie, bez fałszywej skromności i fałszywego odbicia.

    Dzisiaj jest pełnia, i jakoś nie jestem zdziwiona, że po raz kolejny w tym czasie przyciąga się w tym okresie PR ezobzdur.
    Jeżeli tak będziemy podchodzić do przestarzałych definicji pokutujących w świecie ezo np. tych o lustrach, to nikomu nie są potrzebne nowe informacje, opisane tutaj w ponad 200 art. bo i tak nie przekładają się w żaden sposób na wykorzystanie ich celem WŁASNEGO uwolnienia.

    Można powielać te kanony, które z uciechą zostały ukute dla ” mądrych” inaczej, którzy z dumą opuścili kanony religii, w naszym społeczeństwie dotyczy to dogmatów KK, przerzucając się tym samym na kolejne fałszywki sprokurowane dla naiwnych romantyków, wykorzystując tym samym ich wrodzone cechy umiłowania prawdy i ufności.

    W ten sposób koło się zamyka, bo jak nie w jednym bagnie to można się pławić w kolejnym udając greka i aprobując każdy wszeteczny badziew w celu” zbawienia”, czyli zabawy tylko dla jednej ze stron.

    Lustra są jednym z najważniejszych atrybutów tego skostniałego Wszechświata zwanego matrixem w swej naiwności i braku dostępu do zamkniętej celowo wiedzy .
    To z nich min. była zbudowana część osłony oddzielającej tutejszy nasz świat zwany wewnętrzną Ziemia.
    Polecam bardzo dokładnie zapoznać się z ilustracja Wojwita, zamieszczoną wczoraj na Płaskiej Ziemi, którą doskonale podrasował Tomek. Tam jest zapis tego badziewia w którym się znaleźliśmy, szczegół po szczególe, każdy z nich jest odrębną historią i prawie każdy został tutaj opisany, bez znajomości tej ilustracji.
    Oczywiście ułatwi mi ona kolejne zadania i działania , za co jestem niezmiernie wdzięczna 🙂

    Nie ma zamiaru cofać się do opowieści o zbawiennym wpływie oglądania się w lusterkach, lub jego rozbitych kawałeczkach, bo te kawałeczki to nasze rozwarstwienia w sztucznie zbudowanych RSR.

    Co do oczyszczania wątroby, to nie tylko wiosna jest dobrym punktem wyjścia do jej odnowy. Polecam ten art.
    http://vistafit.manifo.com/pokochaj-swoja-watrobe
    Dobra praca wątroby, to dobra kondycja całego organizmu z mózgiem włącznie, bo lepszej jakości krew poprawia myślenie, oprócz kwasu alfa liponowego.

    • wietrzyk pisze:

      „Zawsze możesz się sobie przyjrzeć, ale bezpośrednio, bez pośredników i atrybutów jakimi są lustra.Wejrzyj i spójrz na siebie”-ta postawę miałem na mysli piszac o lustrach(przenosnia).
      „Dzisiaj jest pełnia, i jakoś nie jestem zdziwiona, że po raz kolejny w tym czasie przyciąga się w tym okresie PR ezobzdur.”-nie jestem zwolennikiem zadnych ezodogmatów,nie potrzebuje instrukcji obsługi,zeby zobaczyc, co jest czym.(takze tutejszej)
      ” Czy wietrzyk zapoznał się z treścią większości artykułów na tej stronie ?”-czy te artykuły sa wyznacznikiem prawdy objawionej,czy tylko nastepnym dogmatem.Kto o tym zadecydowal?
      Nieładnie jest osądzac przechodnia,nie wiedzac kim jest i z czym przybywa.(czego sie obawiasz?)
      Przepraszam ze smiałem tu wstapic.
      Mimo wszystko, zycze powodzenia i nie wpadania w skrajnosci pysznosci.

      • BasiaB pisze:

        Wietrzyku, pytanie, było proste.
        Odpowiedź – gdybyś przeczytał przynajmniej niewielką część Mistyki, wiedziałbyś jakimi ścieżkami idę, posługiwanie się więc niefortunnymi porównaniami z lusterkami, jest nietaktem wynikającym z braku wiedzy o tej stronie.
        Nie posługuję się przenośniami, bowiem interpretacja zależy od poziomu czytelnika,a moim przesłaniem jest : by każdy zrozumiał to co przekazuję, bez dwuznaczności i podtekstów.
        Sprawy mają być jasne, bo tylko wówczas możesz sobie wyrobić swoje zdanie i opinię czy Ci to pasuje czy też nie.
        Mam alergie na slogany ezo, zawsze tak gwałtownie na nie reaguję, ponieważ, one są ogromną pułapką. Ktoś niedoświadczony bardzo łatwo wpada po same uszy w spore kłopoty, reagując wg schematu przygotowanego przez te czcze słowa, frazesy, dogmaty.

        Mylisz pychę ze stanowczością i brakiem spolegliwości, z umiejętnością pisania bez ogródek.

      • BasiaB pisze:

        ” Nieładnie jest osądzać przechodnia,nie wiedzac kim jest i z czym przybywa.(czego sie obawiasz?)”
        Gdzie ta moja ocena ?
        bo nie widzę ?
        Nieładnie to jest wpadać do czyjegoś domu i robienie mu porządków, bez zapoznania się z rozkładem i zawartością.

        • wietrzyk pisze:

          Lustro jest uniwersalne i dla kazdego zrozumiałe.(czytajacy tu raczej nie sa sierotkami).

          Kieruję sie swoim Zródłem .Czasem tu zerkam(co nieco przeczytałem),i niektóre rzeczy podobnie odbieram.
          I dlatego tu wdepnałem,bo tak jak i Wy,mam dosc tego dojenia.Wiem tez, ze im wiecej czujnych oczu i silnych ramion jest obok siebie,tym wieksza sila oddziaływania.A to, ze co do niektórych spraw,ma sie czasem inne zdanie nie powinno dalej dzielic i osłabiac.
          Zamiast połaczc siły i potencjały, i skierowac je przeciw zarządcom,to duzo czasu i enegii jest tracone na przepychanki typu”moja prawda jest mojsza”(wszedzie to jest widoczne),

          Sorki,jesli odebrałas to jako najscie-raczej sie nikomu nie narzucam,wole łaczyc niz dzielic,swoimi sciezkami chodze i unikam zbednego „hałasu”.

          ps.Spusciłas z tonu i od razu przejasniało 😉

          Wiatr ma to do siebie,ze zjawia sie niespodziewanie i wywraca domki z kart. (to tak ogólnie)

        • BasiaB pisze:

          Wietrzyku :
          ” ps.Spusciłas z tonu i od razu przejaśniało 😉 ”

          Tylko tak Ci się wydaje 🙂
          Natomiast bardzo precyzyjnie wyjaśniłam swój punkt widzenia i to On w Twoim odbiorze to zmienił 🙂
          Przyszedłeś pokazać,że jesteś:)
          Ok.
          Tylko dlaczego od razu zacząłeś od ustawiania luster ?
          Stad moje zapytanie czy czytałeś cokolwiek?
          Dla jakiegokolwiek czytelnika powinno być jasne, że ta strona stoi w opozycji do wszystkiego co się w pustogłowiu in-sektów do tej pory wykluło, a do tego rodzaju zaliczam i każdą funkcjonującą „prawdę objawioną” pochodzącą z ezosfer i nie tylko.

          Nie lustra nie są uniwersalne i nigdy nie były.
          To ich UNIVERSUM służyło zawsze naszym prześladowcom i samo słowo lustro jest specyficznym kodem, stąd moja alergia na ezobełkoty.

          ” (czytajacy tu raczej nie sa sierotkami)” – i tu się znowu mylisz.
          Jest mnóstwo tak bardzo zagubionych osób, tak bardzo zindoktrynowanych, że jeżeli nie przedstawię swojego punktu widzenia bardzo jasno i precyzyjnie , to nie ma możliwości przyswojenia takiej treści, a podążając fałszywą ścieżką np. luster narobi sobie niechcący krzywdy.
          I tu piszę zupełnie bez złośliwości, pamiętam swoja ufność na początki mojej drogi.
          I pamiętam ile razy mi się pogorszyło, kiedy uwierzyłam że jakiś przedmiot może mi pomóc i go zakupiłam lub w jakiś specyficzny sposób wg wskazań ezostron postępowałam.
          Dupa blada.
          Całe szczęście, że nigdy nie miałam inklinacji do obkładania sie bibelotami, wiec to było zaledwie 4-5 razy,ale jednak ?
          Tak ?
          No i nic dobrego z tego nie wyniknęło, a tak bardzo potrzebowałam pomocy.
          Ktoś mi wtedy w jakikolwiek sposób pomógł ?
          NIE ! Sama musiałam szukać. W końcu znalazłam.
          Obecnie mam sporo doświadczenia i wiedzy, czym wedle możliwości się dzielę.

          Zapewne zwróciłeś uwagę na sposób i styl w jaki piszę.
          Zobacz jak prostych, precyzyjnych i oczywistych znaczeń używam.
          Nad tym tez musiałam popracować, bo zauważyłam że moje teksty są niezrozumiałe dla większości odbiorców, nie tylko na treść, która jest sama w sobie zupełnie inna, ale na słowa które nie oddawały sedna sprawy.
          To wcale nie jest takie proste napisać coś co wywraca wszystko inne na pysk, w taki sposób, by czytelnik zobaczył to tak jak ja to zobaczyłam i odebrałam.
          Mam to czasami w kilka sekund, a pisanie art. zajmuje mi około 2 godz., by krok po kroku wyjaśnić i pociągnąć logicznie wywód.
          Do pewnych wieści dochodzimy niekiedy w bardzo trudny sposób, są zakamuflowane i tak zakodowane, że normalną drogą nie sposób ich odebrać.
          A potem jest to zaledwie kilka zdań tekstu, na które mało kto zwróci uwagę 😀

          Robię to tylko i wyłącznie z dobrej woli, ale pochłania mi to sporo czasu i energii, więc jeżeli ktokolwiek przychodzi mnie tutaj w pierwszych słowach ustawiać, to reaguję jak uważam 😀

          Natomiast jeżeli ktoś przychodzi porozmawiać merytorycznie, chociażby nad treścią artykułu, to możemy się różnić w poglądach,ale zawsze chętnie rozmawiam .
          Pisała u nas Kalina, w taki sposób,że nikt – chyba tylko ja ja czytałam. Prawie nikt nie korespondował z nią.
          Nie odpowiadała prawie na żadne pytania, pisała chaotycznie,ale potrafiłam coś z tego wyłuskać i napisać tak by inni zrozumieli.
          Jednak obydwie się sobą zmęczyłyśmy i nastąpiło rozstanie, chyba z pożytkiem dla każdej ze stron. Jednak mam wielki szacunek do niej, bo Kalina przynajmniej pracowała, miała swoje osiągnięcia, raz lepsze raz gorsze-jak każdy,ale pracowała i pracuje.dzieliła się tym jak umiała.

          Ale jak ktoś przychodzi i zaczyna od przestawiania mebli, bez jakiegokolwiek dorobku z którym się podzieli, to sorry, ale nie ten klimat 🙂

          Z Tomkiem też mamy spięcia, ma swoje przemyślenia i fochy, ja też 🙂
          Ale działa, pracuje, szuka, dzieli się. czasami młodość za bardzo porwie mu skrzydła, więc jak kwoka pogdaczę trochę na Niego ,ale Tomek to rozumie, ja też i sytuacja ulega normalizacji 😀 hahaha 😀
          Tomek ma jeszcze brak umiejętności celnego i precyzyjnego używania słowa, ale znam to z autopsji, lecz to prowadzi do nieporozumień.
          I nad tym każdy powinien popracować.
          Nie ma – bo ja myślałem i to jest oczywiste !
          Proszę przeczytać swój tekst przed wysłaniem, jak obca osoba, która nie zna Twoich myśli i zobaczycie wtedy czym taki tekst naprawdę jest 😀

        • wietrzyk pisze:

          „Tylko tak Ci się wydaje :)”-skoro tak mówisz.
          Chłodna analiza tez jest czasem wskazana,ale bez wpadania w skrajnosci,bo wtedy stajemy sie podobni do tych bezdusznych maszyn.Ich bronią jest cięzko z nimi wygrac.

          „Przyszedłeś pokazać,że jesteś:)”-Jestem,tak jak i Inni,

          „Tylko dlaczego od razu zacząłeś od ustawiania luster?”-zbyt chetnie innych oceniamy,a
          siebie nie widzimy i komu czasem „słuzymy”.
          Basiu,brałas pod uwage, ze Ty tez czasem mozesz sie mylic?
          Ze mozesz kogos,cos pochopnie osadzic?
          Twoj ton wypowiedzi,welokrotne swiadczy o nieomylnosci i jedynej słusznosci.
          Czasem jest lepiej postawic pytanie,niz dawac jednoznaczną odpowiedz-bowiem widzimy tylko małą czastke Całosci
          Chwała Ci,ze samodzielne potrafisz myslec i wyciagac wnioski.
          A ty patrzac w lustro,kogo widzisz, Basię,czy kogos innego?

          „Ale jak ktoś przychodzi i zaczyna od przestawiania mebli, bez jakiegokolwiek dorobku z którym się podzieli, to sorry, ale nie ten klimat”-dzielenie sie „dorobkiem” to nie tylko
          dorazne i widoczne korzysci…

          „jeżeli ktoś przychodzi porozmawiać merytorycznie, chociażby nad treścią artykułu, to możemy się różnić w poglądach,ale zawsze chętnie rozmawiam „-o madrosci nie swiadczy
          artykuł(itp.)i nad nim dyskutownie,ale nasza Terazniejsza Postawa…

          Wiatr oprócz pozornego „bałaganu”,przynosi i zasiewa nowe ziarenka.
          Jest tez zmian zapowiedzią.

        • BasiaB pisze:

          Widzę, że Ty również zacząłeś naszą współpracę od oceniania mnie i stawiania mi luster, więc zapewne pochodzisz z MŻ, bo to ich pasja oraz obsesja stawianie mi luster, i bicie piany na mój temat, jako przewodni ich całej działalności.
          Tak więc wracaj gdzie Twoje miejsce, bo ja widzę nie zrozumiałeś nic z tego co napisałam. A mnie szkoda czasu na coś o czym nie masz pojęcia.
          Bo do tej pory nie wniosłeś nic, kompletnie nic oprócz zarzutów w moją stronę.
          Poza tym piszesz wprawdzie w formie męskiej, ale dla mnie jesteś kobietą.

        • BasiaB pisze:

          Dla mnie Twoja pycha związana z nieomylnością zasiewania ziaren jest podstępem.
          Nic nie wskórasz, bo Twoje ziarna wraz z wietrzykiem są zatrute.
          Możesz sobie wiać do woli, aż zmiecie Ciebie samego Twój wietrzyk.
          Od kiedy się tu ujawniłeś mam bardzo złe skojarzenia, a ja się mało kiedy mylę.
          Sam sobie popatrz w swoje lustra, bo to Wasze lustra i pewnie chciałbyś zobaczyć coś więcej niż cyfrowy pustostan,ale nie dla psa kiełbasa i nikt nie będzie nas tutaj zatruwał swoimi chorymi pomysłami na życie do jakich zaliczam lustra.
          Żegnam.

    • nicolette pisze:

      Witaj Basiu czytam wpisy na mistyce od dłuższego czasu niedawno w internecie natrafilam na dziwną księgę jej tytuł From Dust to trust. .. jest tam wiele haseł i cyfr mi się to kojarzy z księga kodów masonskich jak np wpisalam 666 wyswietlilo mi wiele haseł są tam hasła Syria Lucifer Satan Mesjasz Masoni destrukcja i wiele innych znanych nam . Bardzo proszę żebyście zapoznali się z tym tematem i proszę o Wasze opinie na jej temat podaję link https://books.google.co.uk/books?id=wyMRkiwj_ukC&pg=PT203&lpg=PT203&dq=earth+468&source=bl&ots=U4IgyjI7bF&sig=FzmlOAe_vwuY6RV2I9-NuGn_vfE&hl=pl&sa=X&ved=0CFkQ6AEwEmoVChMIr4bkjriYyQIVhtIaCh3pRQQ3#v=onepage&q=666&f=false

      • BasiaB pisze:

        Witaj Nicolette, nie znam tej księgi.
        Brr, już mnie ciarki przechodzą, ale zajrzę tam 🙂
        Bardzo Ci dziękuję za tą podpowiedź, sądzę że znajdę tam coś, jakąś ważną podpowiedź.
        Nie wiem czy to czasem tej księgi nie szukał Tomasinoo ?

        • nicolette pisze:

          Wpadłam na nią szukając cyfr zakodowanych w jakimś filmie wpisalam earth 468 bodajże i tak natrafilam na tą książkę. Ciekawi mnie wasze zdanie na jej temat 🙂

        • nicolette pisze:

          Wpadłam na nią szukając cyfr zakodowanych w jakimś filmie wpisalam earth 468 bodajże i tak natrafilam na tą książkę. Ciekawi mnie wasze zdanie na jej temat

  14. BasiaB pisze:

    Wietrzyk:
    „ Chłodna analiza tez jest czasem wskazana,ale bez wpadania w skrajnosci,bo wtedy stajemy sie podobni do tych bezdusznych maszyn.Ich bronią jest cięzko z nimi wygrac.”

    Nie wpajaj nam tutaj w zawoalowany sposób nadstawiania drugiego policzka, tylko hieny w ten sposób postępują.Nigdy nie zgodzę się na obecną sytuacje i nie mam zamiaru dawać sobie w kasze dmuchać przez jakieś jednorazówki, które nic same nie potrafią wymyślić, a jak stado baranów wg nich, zaczęło dostrzegać ten bajzel, to zasiewają wietrzykiem ziarna fałszywego miłosierdzia. Nie interesuje mnie Wasz problem.
    Nie wiesz i nigdy się nie dowiesz jak z nimi wygrać, bo to nie ten poziom.

    • BasiaB pisze:

      Wietrzyk :
      ” zbyt chetnie innych oceniamy,a
      siebie nie widzimy i komu czasem „słuzymy”.
      Basiu,brałas pod uwage, ze Ty tez czasem mozesz sie mylic?
      Ze mozesz kogos,cos pochopnie osadzic?”

      Brałam Margo pod uwagę 🙂 Dlatego mimo niesamowitej intuicji, zawsze posiłkuję się innymi formami sprawdzania i na Twoim przykładzie widzę, że się nie mylę.
      Po raz kolejny w trakcie pełni przyciągnęłaś się tutaj jak szczur sączyć swoje szczurze „mądrości”. Nie masz odwagi wystąpić pod swoim nickiem, czy nazwiskiem Małgosiu Kobiela, „pożyczyłaś ” sobie komputer męża lub pasierbicy, by nie było poprzedniego IP.

      Dzięki Tobie wiem już na pewno, że się NIE MYLĘ !
      Jesteś jak Petru, co dechnie to coraz bardziej odkrywa swoją indolencję, ignoranctwo, pusty mózg, polotu mu brak, a tym bardziej większych horyzontów, dzięki czemu za każdym razem robi z siebie błazna i kompromituje się, a to z kolei sprzyja Kaczyńskiemu 🙂
      Robi dureń dobrą robotę PISowi, z Twoim zachowaniem i postępowaniem jest dokładnie tak samo.
      Nie potrafisz zmienić konstrukcji zdań, nie potrafisz zmienisz przywiązań do lusterek, jak i tego by mi wtykać palec do oka.Za każdym razem od co najmniej 4 lat – dokładnie ta sama śpiewka.

      Właśnie takie postacie – a właściwie przebierańcy jak Małgorzata Kobiela, zwana Margo są uzurpatorami, którzy wmawiają nam, że żaba ma sierść.
      To przed takimi typami ostrzegam,a każdy niech sam sobie zrobi z tym co chce.

      Przypomniało mi się fajne powiedzenie, świetnie oddające postać rzeczy:

      ” owinęło się gówno w papierek i udaje że cukierek ”
      Tak to jest z każdej maści przebierańcami.

  15. Jasmin pisze:

    Witam
    Czytam te strone od jakiegos czasu i z prawie wszystkim sie zgadzam. Wychowalam sie w katolickiej rodzinie i MUSIALAM chodzic do kosciola ale odkad zaczelam myslec to mi nie pasowalo ze raz ten bog jest cudowny,wybaczajacy a zaraz za chwile skazuje na wieczne potepienie no nie pasowalo mi to. Gdy doroslam przestalam chodzic do kosciola ale zainteresowalam sie buddyzmem ale po czasie zorientowalam sie ze to bardzo
    podobne do kk jednak medytacje bardzo uspokajaja, doszlam do wniosku ze wszystkie religie sa o dupe roztrzas. Potem przeczytalam „Rozmowy z bogiem” i na ten czas to bylo mi blizsze moim wyobrazeniom przeczuciom o bogu jak to zwyklismy zwac ale to tez sciema:( niestety.
    To tak na wstep aby przyblizyc moj sposob postrzegania a z tego co tu wyczytalam to raczej jestem zainfekowana i obserwuje siebie jak reaguje na rozne sytuacje, rzeczy poprostu programem!!! Ale ciesze sie ze zaczynam to widziec. Trudno bylo mi uwierzyc w te stwory,demony bo to naprawde jak SF ale wyglada na to ze tak niestety jest bo inaczej to byloby INACZEJ tu na Ziemi! W zasadzie prawie wszystko mi tu pasi lecz mam 2 pytania:
    1) piszecie ze nalezy sie oczyszczac 2xdziennie napweno super sprawa ale jak sie pracuje tak jak ja od 8 rano do 20 wieczorem to raczej trudne a podejrzewam ze trwa to ze 2 godziny a gdzie rodzina bo ja mam no i nie kazdy moze sobie pozwolic na niepracowanie lub tez prace na 6 godzinek(to bylyby dla mnie wczasy)domyslam sie ze to swinstwo tak swietnie nam mataczy
    2) skoro jak tu wyczytalam SWCI jest wszystkie wszech i och i ach to czemu on pozwala abysmy my jego dzieci tak byli poddawani eksperymentom i czy te wieprze sa silniejsze od niego? My tacy zakodowani zaflegmieni i co tam jeszcze ale jak idzie o nasze dziecko to gory przenosimy wiec tak mysle a co dopiero SWCI? No i skoro on stworzyl wszystko co istnieje to to plugastwo tez! To mi nie daje spokoju.
    Zaznaczam ze to nie jest obelga dla nikogo z tej strony tylko jestescie wyzej nieco to moze mi ktos to objasni?
    Przepraszam za tak dlugi wywod ale zamierzalam troche nakreslic moje czucie;)
    Pozdrawiam uczestnikow Mistykibb;)))

    .

    • BasiaB pisze:

      Witaj Jaśmin 🙂
      Masz bardzo dobre wyczucie sytuacji. To całe przedsięwzięcie tzw. ezo, kto się nie załapie na religie i sekty to wpada w poszukiwaniu Boga na strefę ezo, jest pułapka dla nas. Inni maja się tam dobrze, bo to ich żywioł, więc nie należy się z tym w jakikolwiek sposób fraternizować.
      Natomiast kilka dni temu pracowaliśmy nad inicjacjami wszelkiej maści i dotarło do nas jakim i ogromnymi zniewoleniami i kolejnymi bardzo potężnymi diabelskimi pieczęciami są właśnie inicjacje Reiki.
      Chyba prawie każdy kto zaczął szukać Boga natrafił na Reiki.
      Sama miałam 2 inicjacje, znajomi nawet po 5.
      Musieliśmy użyć naprawdę sporo inwencji oraz mocy, by to całe dziadostwo pogonić we właściwe mu miejsce, mimo że ja sama nad swoimi inicjacjami pracowałam już chyba ze 2 lata temu,albo lepiej, ale okazało się, że były dodatkowe myki które powodowały ich brzmienie we mnie.
      Sądzę jednak, że od ostatnich kilku dni każdemu z Was, chcącemu się wyzwolić w brzemienia każdych inicjacji, nie tylko Reiki taka ablucja pójdzie sprawniej niż nam, gdyz teren został przygotowany.
      Jednak nikt za Was nic nie zrobi i sami niestety musicie zadbać w tej i innych kwestiach o siebie i swoich bliskich.
      Wymieniajcie ich z imienia i nazwiska, wizualizujcie, pójdzie precyzyjniej i jak to się
      mówi : w punkt 🙂
      Macie być czyści jak Diament, żadnych paprochów, nic Wam nie potrzeba do odzyskania Waszego mienia i mocy, żadnych artefaktów, bo w idealnej czystości tkwi Wasza moc. Nie martwcie się, że czegoś nie zauważyliście lub nie wykonaliście, najważniejszym jest Wasze czyste Serce, a to oznacza – bardzo czyste intencje.
      Mając czyste intencje, zaczną się one materializować.
      Nie da się oszukać głównego Diamentu, naszego Ojca i Matki.
      Tym samym odsyłam do artykułu n/t Diamentu.

      Poza tym :
      ” 2) skoro jak tu wyczytalam SWCI jest wszystkie wszech i och i ach to czemu on pozwala abysmy my jego dzieci tak byli poddawani eksperymentom i czy te wieprze sa silniejsze od niego? My tacy zakodowani zaflegmieni i co tam jeszcze ale jak idzie o nasze dziecko to gory przenosimy wiec tak mysle a co dopiero SWCI? No i skoro on stworzyl wszystko co istnieje to to plugastwo tez! To mi nie daje spokoju.”

      Już dobrze Jaśmin 🙂
      Zauważ, że od dłuższego czasu nie używam tego zwrotu.
      Nie robiłam tego bez powodu, a powód wyjaśniłaś sama 🙂 bardzo precyzyjnie.
      Ale to był jeden z kolejnych szczebli zakłamania, przez który trzeba było przejść by zobaczyć i rozwalić tą całą mistyfikację.
      Już po nim, jednak tego zwrotu raczej nie używajcie.


      Kopułami już tak bardzo bym się w tej chwili nie przejmowała Kalino, bo to zaczyna być pieśń przeszłości 🙂
      Jednak nic więcej teraz nie mogę napisać, bo się dzieją różne rzeczy, więc niech spokojnie się dzieją, bez ingerencji przebierańców, którzy wystarczająco długo paśli się na naszej mocy i wiedzy.


      Tobie An, dziękując za bardzo piękne i wyczerpujące temat życzenia ❤ oraz każdemu czytelnikowi pochodzącemu z Naszego Rodu życzę samych wspaniałości – odzyskania w końcu swojego mienia, wiedzy i właściwego miejsca w Bezmiarze Świata 🙂
      Posyłając tym samym moc ❤ ❤ ❤
      Trafi na pewno we właściwe osoby, omijając szerokim łukiem przebierańców, bo wystarczy już tej grabieży i kradzieży pod każdą postacią ! 🙂

      Marcin opisał to takim jakim to jest, więc pomyślcie nad tym, zastanówcie się.
      Czasami wystarczy tylko pół godziny, by zrobic podstawowe ablucje siebie, bliskich, waszego Domu i miejsca pracy czy samochodu.
      Ja np. często, kiedy mam dłuższe trasy typu 30 – 40 minut, robię to w samochodzie 😀

      Pamiętacie, jak byliście dziećmi i babcia i dziadek uczyli was rano i wieczorem modlić się ?
      zajmowało to niewiele czasu. Oczywiście, że ta modlitwa to zupełnie inne relacje w porównaniu z obecną Waszą wiedzą, lecz …dojdziecie do wprawy, by szło wam to sprawnie i skutecznie, czego też Wam życzę :B


      B. – na temat Twoich snów wypowiem się później. Czytałam z zainteresowaniem, ale to wymaga skupienia i precyzji, by dać właściwą odpowiedź,
      Pamiętam i mam nadzieję, że wyrobię się w ciągu tych kilku najbliższych dni, by się ustosunkować do nich 🙂
      Pozdrawiam serdecznie ❤

  16. Jasmin pisze:

    Czuje sie ze cos jest nie hallo na tym swiecie i z tym swiatem no to dowiedzialam sie co i prawda bywa bardzo okrutna i bolesna.
    Intetesowalam sie i bylam w ezoteryce tez reiki itp.ale to tez sciema tetaz rozumiem dlaczego milosierdzie jest do niczego i cala ta otoczka wokol milosci bezwarunkowej i nadstawianie drugiego policzka abysmy potulne baranki byli ot co; no coz nigdy nie bylam potulnym barankiem i nie zamierzam nim byc. A wiecie jak u nas trudno sie przeciwstawic ogolowi jak nie chodzicie do kosciola? No latwo nie jest ale po mojemu przynajmniej 😉

  17. Marcin pisze:

    Witaj Jasmin. Idziesz podobną drogą jak ja. Może tylko ja trochę wcześniej zacząłem. Ja teź mam niewiele wolnego czasu aby poświęcić go na szczególnie poranne ablucje. Wstaję godzinę wcześniej aby to robić. Przecież myjesz się codziennie i musisz znaleźć na to czas, a to mycie swojego ciała. którego nie widać jest również ważne, a właściwie dużo ważniejsze. Ja mam ten komfort, że mieszkam sam i z wielu rzeczy mogę zrezygnować dzięki czemu mam na to czas.
    Co do naszego Stwórcy, to jak myślisz? Skoro stworzył nas na Swoje podobieństwo, to czy czegoś nam nie dał? Czy taka mądra matka nie pozwala czasami dziecku uczynić sobie jakąś krzywdę aby poprzez doświadczenie zdobywało wiedzę i wiedziało czego się wystrzegać.
    To my jesteśmy tutaj jego dziećmi i my mamy zaprowadzić tu porządek. Daliśmy się zmataczyć przez to zło wcielone, ale teraz czas zakasać rękawy i pogonić to tałtajstwo 🙂
    Co do siły to uwierz mi, że oni są silni Naszą Mocą. którą im dajemy bezmyślnie. Dość tego.
    Cieszę się, że do nas trafiłaś. Pamiętaj jednak o bhp. Ta stronka jak i admin jest bardzo często atakowana przez gnoi, którzy służą tym bałwanom i ochraniaj się, bo nie zawsze zdążymy wyplenić to co tu nawrzucają. Pozdrawiam 🙂

  18. Marcin pisze:

    A teraz info: od już czyście całe swoje pożywienie a szczególnie wodę, także w Was. Dzisiaj jest dzień święcenia pokarmów (zasyfiania pokarmów) a kto je zanosi do miejsca kaźni? Inny pokarm na dwóch nogach 🙂

  19. Jasmin pisze:

    Witam
    Dziekuje za odpowiedzi;)
    Basiu wiec jest tak jak czuje bo za cholewke nie pasowalo mi to i mam ALERGIE jak probuje sie nas wpedzac w poczucie winy. Tak, jestesmy min. ufni z naszej natury, to min. .nasze Dziedzictwo a ze trzeba samemu zakasac rekawy to sie samo przez sie rozumie;) Zastanawiam sie tylko jak mam z tymi paskudami bez emocji najchetniej wymordowalabym w pien i to z duza doza wkur….a no ale mysle ze jak sie pooczyszczam to powinno byc lepiej. A ze to co wczesniej pisalas to byl kolejny etap na sciezce to nawet dobrze bo moze inaczej nie wiedzialabys kto i co zacz! I tak to jest jak robi sie samemu a nie czeka i szuka az cos zostanie podane na tacy przez jakiegos bardzo watpliwej jakosci guru czy innej pokraki;)
    Marcinie pomiedzy pozwalaniem dziecku doswiadczac nawet „zlego” a potwornym -bo tak to widze -krzywdzeniem jest duza przepasc ale rozumiem co masz na mysli 😉
    Ja jednak uwazam ze tutaj zostalo grubo przeholowane!dlaczego i jak nie piszemy aby tych pomiotow nie wzmacniac- niech zadusza sie wlasnymi czynami i exsploduja od tego !
    Bardzo cenna uwaga dla mnie ze sami nieswiadomie biora z nas i to jest ich moc dziekuje;))
    Kiedys po reki pracowalam z aniolami o okrelonym promieniu i jakiez bylo moje zdziwienie kiedy we „snie na jawie”zobaczylam ze zalozyli mi na plecy w okolicy serca taka czrna klamre wiecie taka jak kiedys do wekow sie zakladalo tylko duza,nijak nie moglam sprokopic co to moze byc i po co? Dzieki arykulom tu czytanym puzelki wskoczyly na swoje miejsce 😉
    Dawno juz nie ogladam telewizji nie slucham radia draznia mnie a swietnie znajduje tutaj pomysl aby wyobrazac sobie jak chcemy aby w tej chwili bylo tu i teraz na Ziemi zamiast kierowac uwage nie tam gdzie trzeba- super! Jednak nie zaniechac oczyszczania i ochrony bo wrzody nie spia.

    • BasiaB pisze:

      Jaśmin 😀 rozbawiła mnie Twoja determinacja ❤
      Nie ukrywam, że to co opisałaś , takim właśnie jest 🙂

      A teraz kilka słów o doświadczeniach.
      NIE SĄ NAM DO NICZEGO POTRZEBNE !
      Ta cała zaistniała sytuacja, nie została spowodowana przez Wszeteczników i przebierańców, po to byśmy się uczyli, tylko po to by nas krzywdzić.
      To chocholi taniec z nami w roli głównej.
      Gdyby nam nie zablokowano wiedzy, a tym samym pamięci, niczego nie musielibyśmy doświadczać!
      Jeżeli jakikolwiek bóg chciał się uczyć na naszych doświadczeniach to tylko jakiś potwór z piekła rodem, sadysta i wyrachowana bestia.
      Nasze położenie powodowało nasze poszukiwania, a one generowały nowe informacje, którymi pragnęliśmy zniszczyć zło.
      No to ten skurwysyn dostawał to na tacy, jako kolejne zakryte przed nim informacje o naszych możliwościach i umiejętnościach, tym samym wykorzystując to przeciwko nam.
      Tak się przedstawia sytuacja z doświadczeniami.

      Dlatego nie opisuję tutaj większych szczegółów, by takim parchom jak przebierańcy i ich mocodawcy nie dać kolejnej informacji, którą wykorzystają przeciwko nam.
      Ten cały SWCI, gdybym na niego się nie natknęła, gdybym nie zaczęła rozdrabniać na części , to bym dalej była w czarnej dupie,.
      Ale ich PYCHA powoduje, że czasami się zapominają i chlapną o kilka słówek lub wizji za dużo 🙂
      I wtedy …mamy Cię gnojku ! 😀
      Dzięki temu w miarę spokojnie mogliśmy przejść do następnych pułapek 🙂

      Jeżeli ktoś uważa, że się uczy przez doświadczenie, to ja się pytam – po co ?
      Czyż nie prościej żyłoby się nam bez tych krzywd zwanych doświadczeniami ?
      Mając mienie i wiedzę powinniśmy być radośni, pełni werwy, uśmiechu, żartów, doskonałego zdrowia, szczęśliwych związków i serdecznośći.
      To nam wypaczono i skradziono.

      Ale już będzie lepiej ! 😀 Na pewno ❤

      • Jasmin pisze:

        Witam Basiu
        Tak tak i jeszcze raz tak!!!
        Wlasnie tak czuje JESTESMY STWORZENI DO ZYCIA W SZCZESLIWOSCI to co nas otacza to jakas komletnie oglupiajaca rzeczywistosc. Co za cholery…
        W zasadzie to nie obchodzi mnie kto cos powie lub mysli dla mnie liczy sie co ja czuje w sobie bo to jest bardzo silny „krzyk”halo cos tu nie pasuje! Tez kiedys myslalam ze zycie jest cudowne i trzeba tylko pozytywnie myslec i to sie zmaterialuzuje no trele-morele kuku niestety nie. Ale byloby takie nasze Istnienie gdyby nie te hieny (bez obrazy dla zwierzat).
        I najwazniejsze tak INTENCJE CZYSTE INTENCJE takie mialam i mam w sercu bo chcialam sie dowiedziec, zrozumiec wiec szukajcie a znajdziecie;)))
        Jestem pewna ze JEST taki sposob aby te pasozyty wyplenic i jest to spisob nie za bardzo skomplikowany tak aby kazdy komu zalezy mogl zastosowac ja wiem ze tak jest .

        • Jasmin pisze:

          Chce jeszcze przedstawic jak mysl jest stworcza. Otoz od dluzszego czasu mysle ja sama z serca ze my za duzo pracujemy i lepiej aby tydzien pracy tak na poczatek wynosil nie 5 jak to teraz jest dni ale 4 . Pomyslalam sobie ze skoro wczesniej byl 6 dniowy , potem 5 dniowy to teraz czas na 4. Po pewnym czasie podzielilam sie tymi przemysleniami z mioimi wspolpracowniczkami a one mnie wysmialy oczywiscie lecz nic to 😉 Po paru miesiacach w prasie (czyta moj maz) pisza ze w ich rzadzie ktos z politykow dokladnie cos takiego zaproponowal! Musza tylko wymyslic i ustalic z pracodawcami jak to prawnie rozwiazac aby kazdy byl zadowolony. Do dzisiaj nic wiecej w temacie sie nie pojawilo ale to nic. Jakie bylo zdziwienie moich wspolpracowniczek;) chociaz nie to bylo moim zamiarem to efekt uboczny ;)) Jak widac czysta intencja czyni cuda.
          A co jest powiazane z Intencja? Ja widze to tak:
          kiedys to sie ostro zastanawialam skad ja mam takie mysli (rozne) , skad one sie w mojej glowie pojawiaja bo dziwne mi bylo ze ja moge tak z siebie cos takiego generowac no i znowu szukajcie z serca a znajdziecie;) Do dzis pamietam jaka ulga bylo dla mnie odkrycie ze nie wszystkie mysli sa moimi;)))))
          I tu potwietdza sie znowu to co odkryla i napisala Basia total mind control i wszystko jasne.
          A jakie to ma powiazanie z Intencja ano taka ze to Ja decyduje jaka mam intencje pomimo tego ze hieny wsypuja ich mysli ale nasze serce i tak bedzie sie przebijac oczywiscie jesli ktos chce cos zmienic i robic dla siebie. Uwazam ze to wazne.

    • BasiaB pisze:

      ” Kiedys po reki pracowalam z aniolami o okrelonym promieniu i jakiez bylo moje zdziwienie kiedy we „snie na jawie”zobaczylam ze zalozyli mi na plecy w okolicy serca taka czrna klamre wiecie taka jak kiedys do wekow sie zakladalo tylko duza,nijak nie moglam sprokopic co to moze byc i po co? ”
      Umknęło mi w trakcie pisania o zbytecznych doświadczeniach.

      Otóż – tak jaśmin – tak wyglądają te klamry założone na serce – w okolicy czakry serca.
      Właściwie zobaczyłam to jako „złote” dewizki, takie pojemniczki na zegarek czy na zdjęcia. Bardzo mocno trzymał.
      Im więcej inicjacji, tym większe to pudełko i bardziej mocne, ma podłączenia do najważniejszych czakr.
      Te obleczone w fałszywe złoto pojemniki metalowe widywałam od kiedy zaczęłam się zajmować tymi sprawami.
      I co takie wywaliłam u siebie czy u innych, to za chwile a piać od nowa, pojawiało się, tylko było coraz bardziej sprytne, coraz trudniej go było dostrzec.

      To – zamek o potężnej mocy założony na nasze Serca w których jest Diament. Diament tożsamy z Głównym Diamentem – naszym Ojcem i Matką.
      Poza tym już wiem !
      Już wiem, która z liczb jest dla nas cenna, która odzwierciedla nasze istnienie !

      To 4 !
      Dlaczego ?
      Ojciec- Matka – Córka – Syn !
      Nie liczba 3 ! będąca ulubioną liczbą Marduka, jak i trójkąt. Przecież każdemu trójkącik źle się kojarzy ?!
      Naszym jest 4 i okrąg !

      A ileż to ezobzdur napisano na temat liczby i cyfry 4 !

      Aha – puzderko zostało założone, by mieć pod kontrolą nasz Diament, to tez odpowiedni sygnał i sygnatura, tożsama z Głównym Diamentem,ale również oddzielna i właściwą dla każdego tożsamego Diamentu. to dawało odpowiedni obraz na ich rejestratorze/ radarze. Nikt nie mógł umknąć, każdy został zapisany i zarejestrowany w ich bazie danych. Na tej podstawie konstruowano koło karmy, czyli wydarzenia wstecz, teraźniejsze i do przodu. Każdy w tym pudełeczku dostał tzw. gen śmierci.

      • Jasmin pisze:

        Kurcze wszystko sie we mnie burzy jak o tych wieprzach czytam i tak jak juz wczesniej pisalas wszystko na opak! No i trojkacik hi hi a fe.
        Oczyscilam sie 1 raz mysle sprobuje- zobacze no i nie zobaczylam ale za to poczulam poprzez wech fatalny smrod!
        No zobacze jak to dalej pojdzie.
        Ataki mialam juz jako 10 letnie dziecko WIDZIALAM jak cos wyrwalo mi z serca taki jakby bialy glut ktory za chwile odczulam jako mysz?! A nad glowa widzialam w tym samym czasie ksiezyc w pelni mialam wowczas moze z 10 lat okolo. Nie bolalo ale bylo dziwne uczucie wiedzialam ze nie jest to dobre. Majac okolo 25 lat wygonilam a raczej wyprowadzilam z domu diabla mialam noz w rece i zakopalam go w ogrodku pod tuja dzialo sie to we snie na jawie i potem bylam zdziwiona bo nie balam sie. Nasze dziedzictwo jest w nas i trzeba je budzic a kazda religia bazuje na strachu zreszta rzady tez . No i tak ta znieslawiona przez wieprze 4 a moze i 13 tez-tak podejrzewam wszystko na opak. Tylko czesto mi rece opadaja jak czlowiek ‚ lyka ” wszystko i na wszystko sie godzi no ale kontrola umyslow robi swoje. JA NIE WYRAZAM ZGODY ABY KTOKOLWIEK I COKOLWIEK KORZYSTALO Z MOJEJ MOCY! WYNOCHA to powinno sie wyryc w naszym sercu i byc stanowcze bo Milosc potrzebuje stanowczosci a nie pitu pitu drugi policzek oto odkrycie i wcqole ci sie nie dziwie Basiu i innym ze wzbiera gniew na wieprze poczynania bo to wlasnie ZDROWA REAKCJA. A ja od dluzszego czasu chcialam wiedziec jak to tak naprawde ta Milosc uniwersalna lub tez bezwarunkowa ma sie urzeczywistniac bo jedno klocilo sie z drugim- no to juz wiem dziekuje;)
        Ale sie rozpisalam, ciesze sie ze jestescie;)

        • BasiaB pisze:

          A ja się bardzo cieszę, że się tak rozpisałaś 🙂
          Masz reakcje na to wszy – stko zupełnie takie jak ja 🙂
          Widać – z jednego RODu jesteśmy 😀

          Aha jeszcze mnie olśniło w sprawie okręgu.
          Otóż wiele razy wspominałam, że te gnojki, a szczególnie ich fałszywi bogowie uwielbiają dublety.
          Tak więc wymyślili sobie dublecik okręgu, który sobie zawłaszczyli i w ten sposób powstał znak nieskończoności.
          To maja być 2 złączone okręgi, a nie 2 jajka.
          I tak wmawiają nam jakiż to święty i znamienity znak dla całego… ezobełkotu 😀

        • BasiaB pisze:

          Bajm :
          ” Płynie w nas gorąca krew
          wścieka się jak lew
          płynie w nas gorąca krew
          wścieka się jak lew.

          Myślałam do cholery to chyba tylko sen
          wciąż progi i bariery
          zmieniają życia bieg. „

    • Jasmin pisze:

      Z tekstem Bajmu dokladnie;))
      Jesli chodzi o liczbe 13 to czegos nie rozumiem bo panuje przekonanie ze to pechowa itd.a to ich liczba czyli jesli wszystko jest na opak to powinno byc przekonanie ze to szczesliwa liczba powinna byc gloryfikowana a nie jest i tego nie rozumiem. Ale abstrachujac od tego co to za kanalie aby takie „swieta” miec no i jak ma byc dobrze no jak? Nie da sie niech sie zdematerializuja do ostatniego kwarka i WYNOCHA STAD JUZ TERAZ co za gowno.
      Znak nieskonczonosci w ezobzdurach mial miec moc i to jaka, nazwali to tez leminskata moze od lemingow. Nigdy wczesniej nie myslalam ze slowa moga miec az takie znaczenie i jak to opisalas Basiu bez pieczenstwo no chyle glowe te wieprzre wszystko obmysleli i wiesz co to znaczy ze wiedzieli o naszej Mocy i boja sie jej a to dobra wiadomosc no bo po co tyle kodow, paktow i calego tego gowna przeciez nie robi sie tak jezeli sie czegos nie obawia- pomijam teraz kwestie wysysania nas – oni sie nas boja ale przez wieki im sie udawalo i utwierdzili sie w przekonaniu ze tak bedzie zawsze, no coz zawsze kiedys sie konczy i to kiedys sie zaczelo na szczescie! Jestesmy NIepokonani;))

      • nicolette pisze:

        Jeżeli już jesteśmy przy Bajm to co wy na to :
        To Twoja flaga, nasz młody przyjacielu
        Nie musisz kochać jej barw, o nie
        To Twoja armia i życie w ciągłym biegu
        Nigdy nie będziesz już sam
        Możesz wreszcie zachłysnąć się powietrzem
        I unieść do góry jak ptak, he-hej
        Możesz wreszcie zabłądzić w wielkim mieście
        Urodziłeś się, by służyć nam

        Właśnie nadszedł ten czas
        Whoah, to jest właśnie ten czas

        JESTEŚ STEREM, BIAŁYM ŻOŁNIERZEM
        NOSISZ SPODNIE, WIĘC WALCZ
        JESTEŚ ŻAGLEM, SZALONYM WIATREM
        TWOJA SIŁA TO SKARB

        Bóg jest z nami, jego prawda
        Jak tarcza Cię ocali
        Czekałeś na ten dzień tyle lat
        Ruszaj z nami, z wątłymi marzeniami
        Z ufnością, którą jeszcze masz

        Właśnie nadszedł ten czas
        Whoah, to jest właśnie ten czas

        JESTEŚ STEREM, BIAŁYM ŻOŁNIERZEM
        NOSISZ SPODNIE, WIĘC WALCZ
        JESTEŚ ŻAGLEM, SZALONYM WIATREM
        TWOJA SIŁA TO SKARB 🙂

      • BasiaB pisze:

        ” Nie da sie niech sie zdematerializuja do ostatniego kwarka i WYNOCHA STAD JUZ TERAZ co za gówno.”

        To mi się podoba – te kwarki są super !
        Poza tym widziałam wczoraj , że mnóstwo z was zaczęło ” sprzątać ” 🙂
        Świetnie Wam szło !
        Kwazary hulały, że hej 🙂
        Tylko jest jeden ” mały” problem – sprawdzajcie sobie w jakikolwiek sposób czy nie macie zastosowanego programu odwrotności.
        Mnie to często włączają, więc wiem czym to grozi.
        Odwrotność Waszych zamierzeń, intencji i dyspozycji.

    • Jasmin pisze:

      Wszystkim czytelnikom Mistykibb oraz stworzeniom wszelakim zycze w tych pierwszych dniach wiosny Przebudzenia z letargu, odrodzenia Mocy i Chcenia zadbania o nas samych!!;))))))

      • Jasmin pisze:

        No juz widze nie stworzeniom wszelakim a ma byc Stworzeniom z Diamentu powstalych;))
        Kurcze jak trzeba na slowa uwazac ale tak trzeba;)

      • BasiaB pisze:

        Jaśmin – 🙂 jesteś na dobrej drodze z tymi słowami.
        My tak mamy od dawna.
        Prawie każde jest zakodowane, a przynajmniej większość, dlatego pisałam by używać naszych polskich szeleszczeń, bo ich program szwnakuje, kiedy chcą je zakodować, gdyż one same w słowie są dekoderem 🙂

        Z tego powodu – tych kodowań, tak bardzo certolę się ze słowami 🙂

        • Jasmin pisze:

          Trzeba sie poprostu pilnowac z poczatku bo potem to juz w nawyk sie przerodzi;) ja jak cokolwiek zaczynam dzialac to w swojej gwarze czynie hi hi tego kanalie nie znaja;) a wyczytalam to u ciebie;))) i uznalam za swietny pomysl.

        • BasiaB pisze:

          Jaśmin – super – gwara jest rewelacyjna do tego typu działań. Ja niestety nie znam żadnej gwary, wiec szukam w staropolskich szeleszczeniach 🙂
          Ale gwara ?! Jak najbardziej, tego nie dali rady przekodować.
          Tylko nie pisz tutaj jaką gwarą się posługujesz i skąd pochodzisz !

  20. BasiaB pisze:

    Jaśmin napisała :
    ” Znak nieskonczonosci w ezobzdurach mial miec moc i to jaka, nazwali to tez leminskata moze od lemingow. Nigdy wczesniej nie myslalam ze slowa moga miec az takie znaczenie i jak to opisalas Basiu bez pieczenstwo no chyle glowe te wieprzre wszystko obmysleli i wiesz co to znaczy ze wiedzieli o naszej Mocy i boja sie jej a to dobra wiadomosc no bo po co tyle kodow, paktow i calego tego gowna przeciez nie robi sie tak jezeli sie czegos nie obawia- pomijam teraz kwestie wysysania nas – oni sie nas boja ale przez wieki im sie udawalo i utwierdzili sie w przekonaniu ze tak bedzie zawsze, no coz zawsze kiedys sie konczy i to kiedys sie zaczelo na szczescie! Jestesmy NIepokonani;)) ”

    Bardzo dobre rozeznanie Jasminku 🙂
    Zalecałabym słowa obcobrzmiące porównywać z polszczyzną i j. rosyjskim. To sa jedne z najstarszych języków ,a nie ten kod wszeteczny jakim jest nowo – twór jeżykowy zwany angielskim.
    Jednak tutaj posiłkujemy się kodem – leminskata :
    Leming – wikipedia :
    ” Tryb życia
    Lemingi nie zapadają w sen zimowy, ale zachowują aktywność przez cały rok. Żerują w dzień i w nocy. Pomiędzy gniazdem a żerowiskiem tworzą sieć podziemnych korytarzy. Lemingi mają wysoką zdolność reprodukcyjną i przy obfitym dostępie do pożywienia rozmnażają się bardzo szybko.”
    To coś na kształt znanych nam szczurów np. z Jowisza, które kiedyś opisałam.
    Zwróćcie uwagę :
    nie zapadają w sen zimowy,
    aktywność przez cały rok,
    żerują w dzień i w nocy,
    tworzą podziemne korytarze,
    wysoka zdolność reprodukcyjna !

    A teraz skate – łyżwa –> szybka jazda, po lodzie ?! ostre narzędzie.
    zwróćcie uwagę na obrazek przedstawiający leminskate !
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lemniskata_Bootha

    Ciekawe prawda ?!
    A teraz sobie to złóżcie do kupy !

    • BasiaB pisze:

      ” oni sie nas boja ale przez wieki im sie udawalo i utwierdzili sie w przekonaniu ze tak będzie zawsze”
      Tak bali się nas, ale przestali, bo jak kiedyś napisałam uzbierali już prawie wszystko, co mogło im zagwarantować całkowitą władzę i zwycięstwo.
      Jednak chyba mocno się przeliczyli, bowiem jak ktoś tutaj kiedyś mądrze napisał – musimy osiągnąć masę krytyczną, czyli odpowiednia ilość osób, które zaczną porządnie działać, tzn. we właściwy sposób.
      I prawie jestem pewna, że ta masa krytyczna już się zebrała, stad ataki na mnie ze strony szczurów. Jeden – gocławek- michałek/generałek niedawno sie tu przyciagnął, ale tu niestety ma problem, w jego przypadku nastapiło pwrogie przejęcie, był jednym z nas, ale nie zachował ostroznosci i go capneli, co owocuje co najmniej dziwnym zachowanie.
      Jednak z pewna regularnością przy pełni księżyca przyciąga się tu Margo, wielu imion i nicków.
      Osoba, która tylko w tym wcieleniu nęka mnie od 4 lat, ale jak już kiedyś pisałam – znamy się od Mu i zazdrość, która wtedy żywiła wobec mnie, bowiem to ja, a nie ona zostałam podstępem zwabiona i to na mnie, i na wielu moich bliskich – nawet teraz bliskich – odbyły się rytuały te wszeteczne rytuały.
      Tylko, że mała zazdrośnica, nie wiedziała wówczas jakimż to brzemieniem zostaliśmy wtedy „obdarowani”.
      Nie została wybrana, bo nie miała czystego serca, a nie mogła go mieć, bo od zawsze była ich, wiec Diamentu tam niet !
      Dlaczego wróciłam do tego tematu ?
      To bardzo ważne, jej poczynania i jej pobratymców w gnieździe szakalim jakie sobie przysposobili po śmierci właścicielki blogu, maja całkowicie zniszczyć wiarygodność tej strony, a przede wszystkim mnie, by tak mnie zgnębić i wywieźć w przysłowiowe pole, by ta strona przestała istnieć,a tym samym, bym zaniechała jakichkolwiek wpisów.

      Bractwo kurkowe, które tam się zebrało ma celu właśnie zniszczenie, niedoprowadzenie do powstania tej tzw. masy krytycznej, która się tworzy min. pewnie przy pomocy moich opiekunów, którzy natchnęli mnie przeszło 2 lata temu, by powstała Mistyka.
      Takich stron jak Mistyka jest zapewne więcej, ale szakale współpracujący z Margo dostali obsesji na moim punkcie i tego co tutaj wszyscy piszemy.
      Nie chcą sobie zrobić z was wrogów, tylko nastawiają przeciw mnie.
      Od grudnia 2014 roku nie czytam ich wypocin, a i tak wiem co się tam dzieje, w przeciwieństwie do nich, którzy śledzą Mistykę jak Wiadomości za czasów PRLu, bo nic innego nie było.

      Robię ten wywód tylko dlatego, że to poprzez ich działania, nauczyłam się naprawdę sporo o trutniach i przebierańcach. Mam to pokazane jak w szkle powiększającym.
      To oni pokazali mi jak postępują gnidy i czego potrafią się dopuścić.
      To z ich powodu po przeszło roku opuściłam to gniazdo żmij, bo aż tyle czasu potrzebowałam, by stwierdzić że to właśnie stado żmij i przebierańców. Upokarzali mnie tam na każdym kroku, lecz prowadzenie tej strony wyzwoliło mnie i rozwinęłam się jako wizjonerka i słuchaczka 🙂
      Potrafili w kilkoro rzucić się do mnie z niewybrednymi inwektywami i epitetami okraszanymi frazesami ezo.
      A admin, wielki katolik jak sam o sobie mówił, nawet nie interweniował.
      I tym sposobem przypomniałam sobie jak należy z nimi postępować, to tacy cyfrowi bandyci, binarne pomioty.

    • Jasmin pisze:

      Nawet mi sie nie sni aby pisac co i jak!!!
      A pozatym mieszam gwary bo znam dwie:)))
      Nie bierz do siebie co te kanalie chca na ciebie napuscic- doskonale cie rozumiem napuszczaja na ciebie bo im nie na reke jestes hi hi a ze reagujesz gniewnie no to ja sie pytam a jak w takim razie inaczej reagowac? Moze wspolczuciem do czego do zla NIGDY. Juz pisalam ywazam ze to wlasnie zdrowa reakcja a nie spolegliwosc. Mi sie twoje i co poniektorych stalych czytelnikow postawa podoba ale podoba to za malo tak poprostu trzeba- tak trzymac!

  21. BasiaB pisze:

    Odpowiedź dla B.
    https://mistykabb.wordpress.com/2016/03/21/cd-niesmiertelni-niezniszczalni/#comment-20634

    ” Tomasinoo ma rację, to co się dzieje powoduje większe rozdzielenie i izolację . Widać też większe różnice pomiędzy ludźmi. Chyba, że druga wersja: tak ma być, mamy dalej iść samodzielnie, chociaż tego nie czuję”

    Tak, Tomasinoo ma rację, to celowe działania, by jeszcze bardziej nas podzielić, rozwarstwić, by nie dopuścić tym samym do powstania masy krytycznej z jednej strony, a z drugiej – by wykorzystać nasze emocje i gniew na całą zaistniałą sytuację przeciwko nam samym.
    Kiedyś kilka razy napisałam, oni mają za mało energii, by jakiekolwiek działania robić tylko w jednym celu.
    Każde ich działanie jest opracowane tak, by ugrać i skomasować jak najwięcej celów przy jednym przedsięwzięciu. Przecież oni nie lubią pracować, każde działanie musi być jak najbardziej skuteczne i precyzyjnie dopracowane, bo możemy się wymknąć.

    Pierwszy Twój sen – widziałaś we śnie takim jakim to jest. Dostałaś się do któregoś ze światów równoległych, a śmiem twierdzić, że do jakiegoś większego wzorca.

    Ci śpiący ludzie, to osoby podłączone do sieci.
    Obecnie te osoby, w naszym Świecie rzeczywistym są w śpiączce ( np. klinika Budzik), lub tutaj umierają. Mogą to być przede wszystkim ludzie zmarli, to ich personifikacje.
    Ta „senność” jest dosyć dobrze wyjaśniona w kilku odcinkach SG, taki odcinek był zarówno w SG-1, jak i w Atlantis.
    Gdzie starożytni, byli w kapsułach hibernacyjnych, lecz nie zdawali sobie sprawy z tego i w wirtualu żyli jakby nigdy nic. Dalej tam ich naukowcy opracowywali bardzo ważne przedsięwzięcia.
    Chyba to już opisywałam.
    W ten sposób ich wiedza, intelekt, myśl twórcza jest wykorzystana przez gnidy, podczepione do tej sieci hipnotycznej, hibernacyjnej czy letargowej.

    Drugi sen :
    Widziałaś to co jest – to co opisujemy w Płaskiej Ziemi lub poprzednim odcinku Nieśmiertelnych.
    Tak B. nasze Dusze bardzo płaczą z tego powodu, bardzo.
    Ostatnio miałam kilka takich dni, że miałam – jak ja to nazywam, płacz pod powiekami, wówczas mówię – moja Dusza płacze.
    I przy pomocy przyjaciół zaczynamy szukać powodu tego płaczu mojej Duszy.
    Bardzo im dziękuję za tą pomoc, bowiem za każdym razem, była to niesłychanie ważna sprawa, bez nich nie potrafiłabym tego odnaleźć.

    B. masz cenne sny.

  22. Marcin pisze:

    Film animowany o ludobójstwie na Polakach
    .https://www.youtube.com/watch?v=Pn1xzeQy1Lk

  23. BasiaB pisze:

    ” Wingmakers zostało przejęte przez rząd hamerykański (oficjalnie wg słów trutnia żeby nie mówić wprost co to jest) a ten drugi został obstawiony trutniami-strażnikami.

    Kilkanaście lat temu o mało nie przypłaciłam życiem kontaktu z tą feralną stroną wingmakersów. Ona poza ludzką świadomością przez sam kontakt wizualny oddziałuje bardzo silnie na ludzkie DNA i je przeprogramowuje (informacja o tym jest nawet podana na w/w stronie).

    Oczy samym patrzeniem niczym jak sprzętowy skaner przejmują i kopiują wszystkie wirusy zawarte tam w malowidłach, symbolach i kodowanych tekstach.

    O muzyce nawet nie wspominam. Ponadto każdy gość jest zdalnie obserwowany, żeby nie było zdziwienia a następnie atakowany jak łyknie haczyk.

    Z drugą stroną zapewne wcale nie jest lepiej, bo MN jest przedstawicielem i b. aktywnie udzielającym się członkiem na rzecz ruchu DI, co też powinno być jaskrawym ostrzeżeniem dla każdego.

    Trutnie dość jawnie dają do zrozumienia, że to raczej ich 1 kapsuła czasu w formie wirtualnego podręcznika z przyszłości ale chyba wyłącznie dla nich, bo zwykli ludzie pewnie nigdy korzyści z tego mieć nie będą.
    A cała zawarta tam narracja w stylu archiwum X to tylko specjalnie przyrządzony „lep na muchy“ – fotomontaż. Po kontakcie z tymi stronami lub jeszcze gorzej z ich żywymi przedstawicielami można odczuwać silny ból głowy w okolicy potylicznej, co może być symptomem podpięcia pasożyta przez ich technologię.”

    • BasiaB pisze:

      Zgadzam się.
      DI nie sprawdzałam, ale WM jak najbardziej i tak to zobaczyłam.
      Mnóstwo istot natychmiast podpinających się pod każdego czytelnika. Strona bardzo niebezpieczna, jedna z najgroźniejszych w necie.

    • Jasmin pisze:

      Raz kiedys weszlam na te stronke tj WM ale nie spodobalo mi sie to , teraz sie potwierdzilo 😉
      Jak przykro ze te hieny sa wszedzie, jak smutno ze prawdziwy czlowiek jest tak uwiklany, osaczony bez polotu, checi ,omotany- tak, dokladnie -omotany. Mam chec przeogromniasta ukrecic tym wieprzom lby za caly nasz bol i cierpienie oby sie zaczadzili wlasnym smrodem!!!

  24. Manuela pisze:

    Widzę, że każdy z nas bada różne aspekty tajemnicy istnienia ;-). Pozwól, że odpowiem Ci tutaj na Twój wpis. Ok? 😉 Mnie od dziecka interesowała tajemnica istnienia. Chciałam ją poznać za wszelką cenę. Te pragnienie wypływało z mojej duszy. Było tak silne, że gdy odmawiałam zgłębiania tajemnicy istnienia, to dusza urządzała mi „piekło” i nie interesowały ja moje „wymówki”.
    Zanim zaczęłam badać, wpierw przechodziłam różne etapy tzw. duchowości. Trwało to wiele lat i tak naprawdę jeszcze się nie zakończyło. Jestem w procesie. Jestem niezależną badaczką. Nie sugeruję się WM. Staram się na bieżąco uwalniać od przekonań, zwłaszcza cudzych, bo to są programy podświadomości. A programy podświadomości to programy, a nie Prawda. Nauczyłam się to odróżniać. A zatem nie słucham umysłu. Im bardziej oczyszczałam umysł, tym bardziej uaktywniały mi się dary Ducha św. (pozwól, że tak będę to nazywać 😉 ). I co odkryłam w pierwszej kolejności? To, że każdy z nas ma w sobie WIEDZĘ, tylko nie każdy potrafi ją z siebie wydobyć. A zatem moja wiedza pochodzi z mego Ducha. I w tym „obszarze” badam. I co się przede mną odkrywa? Coraz więcej i więcej. Jestem zdumiona tym odkrywaniem. Paradoksalnie okazuje się, że wiedza duchowa jest prosta (niekoniecznie w zastosowaniu). A tajemnica istnienia? Zdumiewająca, niekoniecznie w sensie pozytywnym. Jaki cel ma moje poznawanie? Tylko jeden: Wyzwolić mnie.
    Czego się dowiedziałam (z Ducha)? Wiele interesujących mnie rzeczy. Ale nie będę pisała jakich, gdyż wydaje mi się, że niekoniecznie będą się one pokrywały z ideą tego blogu. A moją intencją jest POKÓJ, a nie spory, konflikty. Które nikomu nie służą i nikomu nie są potrzebne. 😉

    • Jasmin pisze:

      Witaj Manuelo
      Fajnie ze napisalas i ze sie rozwijasz. Mysle ze my cale zycie sie rozwijamy bo chyba raczej nirmozliwym jest aby wiedziec wszystko od razu, byc moze nasze cialo fizyczne nie wytrzymaloby tego? tak sadze i zgadzam sie to jest proces. Nie wiem co odkrylas ale wiem ze tutaj na tym blogu nikt sie nie kloci i nie wywoluje konfliktow choc moze ci sie tak wydawac. Jednakze gdy poczytasz artykuly tu zawarte a widze ze nie zrobilas tego lub tez poczytalas dwa lub trzy, to tak sie trudno ” rozeznac ” o co tu chodzi. Pokoj, Milosc, Lagodnosc, Dobroc, Wspolczucie itp.sa naszymi cechami- cechami prawdziwych ludzi. I to zostalo postepnie wykorzystane! Trzeba umiec odrozniac rzeczy dobre od zlych i nazywac to po imieniu i bardzo zycze ci abys potrafila to rozrozniac. Napisalas bardzo delikatnie i zawoalowanie, rozwijasz sie to dobrze gdyz moze kiedys dojdziesz do tego sedna sprawy czyli o co tu chodzi bo na razie jestes na etapie kochania i milowania wszystkich i wszystkiego ale to jeden z etapow i jesli pojdziesz dalej to NAPEWNO zobaczysz rzeczy takimi jakie sa. Jesli zas jak piszesz ze z calej duszy pragnelas to nie mozna za chwile nie pragnac bo to pragnienie jest w tobie caly czas i to bardzo silne wiec cos mi tu nie pasuje. Wiem ze to co napisalam w poprzednim poscie moze ci sie wydawac moze i brutalne? Tylko czy ty widzisz wokol siebie szczesliwych ludzi i szczescie- odpowiedz sobie na to pytanie.
      Jesli cos cie urazilo w moich postach to nie bylo to moim zamiarem jednak tego co CZUJE w sercu nie podobna zmienic a uwierz mi ze hedt tam rowniez Milosc Lagodnosc itp. Tylko ze Milosc potrzebuje STANOWCZOSCI.

      • Manuela pisze:

        Witaj Jaśmin, dziękuję za wpis ;-). Może doprecyzuje mój wpis. To moja dusza pragnęła, nie ja. Mnie za to „torturowała”, że tego nie robiłam. 😉 Obecnie nie mam pragnienia poznawania Prawdy. Ona zwyczajnie mi się objawia, a ja to akceptuję.
        Czy ja widzę wokół siebie szczęśliwych ludzi i szczęście? Na pierwszą część pytania odpowiadam: i tak i nie. Ci co rozumieją, że szczęście jest w nas na wyciągniecie ręki – są naturalnie szczęśliwi i z takimi ludźmi głównie się stykam. Oni zajmują się duchowością i są jakby na wyższym etapie. Czy widzę szczęście? To zależy, co kto rozumie przez szczęście. Ja rozumiem stan ducha. Wtedy to pytanie nawiązuje do części pierwszej. 😉
        Spokojnie ;-), nic mnie nie uraziło w Twoich postach 😉
        Co do odróżniania dobra od zła (przepraszam, że tak „skaczę” z odpowiedziami), to powoli wchodzę na etap akceptacji i neutralności. Coraz częściej tego doświadczam. Ale nie jest to u mnie stan trwały.
        Tak, miłość to jeden z etapów, najwyższy etap to POKÓJ.

        • BasiaB pisze:

          Kiedy będzie ten POKÓJ ?
          Jesteś pewna, że to Twoja Dusza Cię torturowała ?
          To co piszesz o stanie Ducha to pamięć, a nie stan obecny.
          Obecnie czy się to komuś podoba czy nie, taki stan DUCHA jest prawie nieosiągalny na co ma wpływ zbyt wiele czynników, których teraz nie ujawnię.
          Ta utopia reprezentowana przez Was jest Waszą pamięcią o takim stanie, lecz nie jest tym stanem obecnie.

          Jeżeli jest to Wasz obecny stan to jesteście okłamani, by nie widzieć tego co się dzieje i jakim to faktycznie jest.

        • Jasmin pisze:

          Manuelo nic nie napisalas czy przeczytalas cokolwiek z artykulow zamieszczonych na tym blogu? Niestety nie moge sie z toba zgodzic i to w wielu kwestiach ale kazdy ma prawo do wlasnego zdania na to co zwie sie zyciem i duchowoscia. Ale po kolei- piszesz ze to twoja dusza chciala a nie ty -powinnas juz wiedziec ze ty i dusza to jedno a oddzielenie jest uluda, iluzja i skoro juz wiele lat trwa twoja zabawa w duchowosc to powinno byc to oczywiste a tak nie jest ale to nic moze kiedys to odkryjesz;)) Nie masz pragnienia poznawania prawdy- bardzo wygodne -widac ze wszystko co sie dzieje na swiecie i caly ten system ci pasuje -mnie nie!-potem od razu ona (prawda) objawia ci sie sama i ty ja akceptujesz – normalnie napisalabym ze ciekawam co to za prawda ale nie jestem ciekawa;)) Na moje pytanie czy widzisz szczesliwych ludzi i szczescie- i tak i nie- czyli wymijajaco jak dla mnie – bo szczescie to stan ducha powiadasz i jest na wyciagniecie reki i glownie z takimi ludzmi (szczesliwymi) przebywasz bo oni zajmuja sie duchowoscia i sa jakby na wyzszym etapie – tak, jaka to wspaniala szczesliwosc ze wszystko jest zatrute: powietrze, woda, jedzenie, ze MUSISZ szczepic dziecko a potem czesto to dziecko jest powaznie chore lub co gorsza umiera, ze steruje sie pogoda w okreslonym celu, ze steruje sie nami jak stadem owiec- no ale przeciez slonko swieci, ptaszki cwierkaja jest ” cudnie ” Wyrazajmy nadal akceptacje i rozanielajmy sie nad ta „szczesliwoscia” A jaki jest twoj stan ducha skoro wszystko akceptujesz i jestes neutralna? Przypomina mi to nieco zoombi, taki co sam myslec juz nie potrafi i na wszystko sie godzi bo juz iskry zadnej w nim nie ma. No coz kazdy ma swoja sciezke, niektorzy mysla nie tylko o sobie a niektorzy tylko o sobie. Zycze ci Manuelo abys potrafila zobaczyc rzeczy takimi jakimi sa i pomimo tego co zobaczysz pozostala w tobie Milosc i Pokoj.

    • BasiaB pisze:

      Manuelo :
      ” To, że każdy z nas ma w sobie WIEDZĘ, tylko nie każdy potrafi ją z siebie wydobyć ”
      Pytanie : dlaczego ? co jest tego powodem ?

      ” A zatem moja wiedza pochodzi z mego Ducha ”
      To dobrze, ale czy jesteś pewna, że z Ducha ?

      ” Jaki cel ma moje poznawanie? Tylko jeden: Wyzwolić mnie”
      Taki cel przyświeca również i nam 🙂

      ” A moją intencją jest POKÓJ, a nie spory, konflikty. Które nikomu nie służą i nikomu nie są potrzebne.😉 ”
      Napisałam ostatnio, komu zależy na zniszczeniu tej strony i do czego to ma doprowadzić.
      Jednak niestety nie ma pokoju, aby on nastał należy jeszcze bardzo dużo zmienić, a samo się nie zrobi.


      Wczoraj zobaczyłam, że na powierzchni Ziemi, tam na górze jest już po wybuchu.
      Ludzi takich jak my już prawie nie ma, są zgliszcza i obraz jak po bombie nuklearnej.
      Przebierańcy są pochowani w tunelach.


      Myk z Kesche też odkryłam kilka dni temu i zostało to potwierdzone przez innych.
      Opiszę to bardzo prosto, bo nie znam szczegółów technicznych i odpowiedniego słownictwa.
      Kesche ma się za mesjasza.
      Tak, tylko że z innej parafii. To sformułowanie chyba rozumiecie.
      Jest cały czas prowadzony przez odpowiednie służby, tyle że nie tylko ziemskie.
      Owszem wynalazek epokowy, ale dla nich – naszych okupantów.
      Epokowy – technologia przestarzała, teraz są bardziej nowoczesne.
      Jednak wystarczająca, by te generatory i glejty podpisane przez państwa spowodowały rozprzestrzenianie się fali dźwiekowej niszczącej nasze częstotliwości, celem jest doprowadzenie nas ta technologia byśmy byli jak zwierzęta,a nawet gorzej, bo one też mają Diamenty, bez diamentu – kiedy zostanie uszkodzony, będziemy żywymi biorobotami.
      To tak w wielkim skrócie, co mnie jednak wystarcza.
      To technologia reptiliańska.

      • Manuela pisze:

        Basiu, pytasz, co jest powodem, że nie każdy potrafi wydobyć z siebie wiedzę? W moim odczuciu, powodów może być wiele, przede wszystkim to: brak informacji, jak wydobyć tę wiedzę, brak zainteresowania tą tematyką itd.
        Czy jestem pewna, że pochodzi z Ducha? Wiele osób zadaje mi to pytanie ;-). Odpowiadam: Jestem pewna, bo tego nie można pomylić, nie da się tego zrobić, to niemożliwe. Niestety chyba nie potrafię jaśniej. Ta wiedza jest w naszym wnętrzu, jest wyraźna i odmienna od przekazu z umysłu. Nie da się tego pomylić, nawet gdyby ktoś chciał pomylić, to by mu się to nie udało. Do tego ogarnia Ducha. Tej wiedzy zawsze towarzyszy niczym niezmącony SPOKÓJ, CISZA, CZYSTOŚĆ, lekkość, delikatność, prostota. To się wie, tak jak się wie, że się oddycha. Wszystko trwa sekundę. I w tej sekundzie masz przekazany cały pakiet wiedzy, którą ubierasz w ograniczone słowa, aby komuś to przekazać (jeśli ktoś o to prosi i pyta). Ciężko dobrać odpowiednie słowa. One zawsze zafałszują wiedzę duchową w jakimś stopniu.
        Pozyskuje ją dla samej siebie. Taką mam ścieżkę duchową. Ta wiedza mnie wznosi, wzrasta mi świadomość samoistnie.

        Odnośnie POKOJU, ja mam odczucie, że aby on mógł zaistnieć, to wpierw my (każdy z nas) musi go mieć w sobie. A to jest proces. Ciągle obserwuję siebie. I dostrzegam, że jak mam w sobie jakikolwiek konflikt, to w krótkim czasie on manifestuje się na zewnątrz w moim otoczeniu. Wtedy stosuję techniki oczyszczające siebie i konflikt zanika. 🙂

        • BasiaB pisze:

          To prawda – trwa sekundy,a słowa tego nie potrafią przekazać, są za ubogie.
          Ta wiedza chyba jednak Cię nie wznosi, natomiast na pewno wzrasta świadomość.
          Chyba, że byłaś w niezłym bagnie kiedy zaczęła Cię wznosić.

          ” Odnośnie POKOJU, ja mam odczucie, że aby on mógł zaistnieć, to wpierw my (każdy z nas) musi go mieć w sobie.”

          Tutaj nie mogę się z Tobą zgodzić.
          Pragnienie pokoju, spokoju, błogości, błogostanu, radości i szczęśliwości ma każdy posiadający Diament, bo to jest w nim zapisane jako dar, a jednocześnie pamięć tego daru.
          Każdy nie będzie go miał, bo proporcja 1; 1000 mówi sama za siebie.
          Wziąwszy pod uwagę, że ludzi mających Diament na tej Ziemi jest to „1” właśnie.
          Nie należy w związku z tym żyć ułudą, ze to wystarczy, bo jak ostatnie czasy pokazały – NIE WYSTARCZY !
          Po pierwsze Diamenty zostały w ludziach uszkodzone, z tego względu nie można osiągnąć tzw. masy krytycznej.
          Ale…może da się z tym zrobić. 🙂
          Póki co Twoja teoria egzystuje wśród ludzi rozwijających się duchowo od wieludziesięciu lat i jest coraz gorzej, więc odpada.

          Brak właściwych informacji czyli wiedzy powoduje,że ludzie kręcą się jak bąki i nic do tej pory nie wskórano.
          Tamci dwoją się i troją, wymyślając coraz to skuteczniejsze technologie. „Wymyślając” to oczywisty eufemizm, bo grzebią w naszej bazie danych, dostosowując ją następnie do swoich potrzeb. Większości z nas zablokowano dostęp do naszej własnej wiedzy.

          No ale tutaj opisane to było szereg razy 🙂

        • Wojwit pisze:

          Warto, myślę poczytać artykuły na podanej poniżej stronie internetowej, a szczególnie te o wieżach GWEN (wiąże się to w jakiś sposób z tematem generatorów Keshe) i rozprawę o jezuitach, zapoznać się z apelem autora do ludzi walczących z systemem:

          https://vigilinclinaverat.wordpress.com/

      • Manuela pisze:

        Umieszczam w tym miejscu swój wpis, bo tam nie ma miejsca na odpowiedź.
        Basiu, do Pokoju odniosłam się wcześniej.
        Co do torturowania duszy? To nie traktuj tego dosłownie. 😉 To tylko gra słów. Co do wspomnień… No cóż… cała podświadomość jest nimi przesiąknięta. Stąd ją systematycznie oczyszczam. Wszystko jest wspomnieniem.

        • BasiaB pisze:

          Nie wszystko jest wspomnieniem. Spora część to wszczepione wspomnienia.
          Gra słów jest niepotrzebne, nazywamy rzeczy po imieniu, by nie było nieporozumień, gdyż każdy inaczej rozumie grę słów.
          Podświadomość – a co to jest ?

    • Manuela pisze:

      Jaśmin, ten etap, który opisujesz ja od jakiegoś czasu mam już za sobą. Niestety nie mogę się zgodzić z Twoją opinią, że ja i dusza to jedno. Jednym jest tylko wtedy, gdy się z tym identyfikujemy. Moje poznanie duchowe pokazuje, że jestem (jak każdy) Czystą Świadomością, która notabene jest w dużej mierze uśpiona. I tu jest ten problem. Dusza jest energią, Świadome Ja jest dla mnie czymś, czego nie umie zdefiniować. Aczkolwiek mi najbardziej przypomina Ducha (nie duszę). Dusza powinna się zintegrować ze Świadomym Ja, podobnie podświadomość i nadświadomość.Tak w lapidarnym skrócie. Jestem praktykiem, nie teoretykiem. Jestem na etapie uwalniania się od teorii. Oczywiście nikogo nie przekonuje, jedynie przedstawiam swoje poznanie i swoją prawdę. Kroczę za swoim Duchem. Nie dbam o to, czy ktoś się ze mną zgadza czy nie. Robię to co czuję.
      Odnośnie tych problemów świata, które opisujesz, – to ja oczyszczam. W jaki sposób? Pisałam o tym 2 dwóch komentarzach. Nie pozostaje bierną, bo uważam, że to jest też mój problem. A propos, smug chemicznych – u mnie od dłuższego czasu nie latają samoloty. Dlaczego? Oczyszczałam ten problem. Szczepionki dla dzieci – spotykam w swoim otoczeniu ludzi przeciwnych szczepieniom. Jedzenie – oczyszczam we własnym zakresie. I coraz częściej słyszę od ludzi, którymi się otaczam, że robią podobnie.

      • Jasmin pisze:

        Ahoj Manuelo
        Wiec doszlysmy do wspolnego consensusu;) ze te problemy ktore widzisz na swiecie dotycza tez ciebie i ciesze sie ze siebie i te problemy oczyszczasz bo to jest wazne.
        Pozdrawiam cie slonecznie;)

        • Jasmin pisze:

          Chcialam jeszcze nawiazac do szczepienia dzieci:
          otoz kiedy moje byly w wieku szczepiennym a bylo to ze 20 lat z hakiem temu juz wtedy mozna bylo wyczytac co te szczepionki lub tez co po nich sie dzieje i wymyslili sobie wtedy taka na WZW czyli wirusowe zapalenie watroby nie dalam zaszczepic moich dzieci a od pielegniarki uslyszalam ze przeciez za darmo no nie za darmo po pierwsze bo z naszych pieniedzy a nawet jakby to i tak nie pozwalam- musialam tylko wypisac oswiadczenie ze nie wyrazam zgody na szczepienie mojego dziecka i” po krzyku ” no ale to bylo 20 pare lat temu teraz niestety jest duzo ciezej przeforsowac taka postawe bo bez szczepien nie wezma dziecka do zlobka,przedszkola itd. Sprytne bestie tak to obmyslily:( Analogicznie postapilam z fluorowaniem zebow ta sama historia.
          Dodam jeszcze na koniec cos pocieszajacego nie z tak odleglej przeszlosci lecz z zeszlego roku.
          Otoz przebywam poza granicami kraju w jednym z tych ” wysoko rozwinietych cywilizacyjnie ” i wiemy wszyscy ze jest problem z uchodzcami a w tym kraju przyjeli ich duuuzo bardzo duuzo i oto jedno miasteczko a wlasciwie jego mieszkancy nie zgodzili sie aby w ich miejscowosci ulokowano uchodzcow i powiedzieli ze jak wladze tak zrobia to oni ten budynek (gdzie miano ulokowac tychze) podpala no i wladza oczywiscie zrobila po swojemu bo trzeba byc ” TOLERANCYJNYM” no to mieszkancy tez po swojemu czyli podpalili i do dzis w tej akurat miescinie nie ma ani jednego uchodzca! :))))) Cale moje Jestestwo raduje sie z takiej postawy tychze mieszkancow co unaocznia ze jak sie chce i cel wspolny to mozna.

        • Manuela pisze:

          Nawiąże do szczepień i fluoru. Kiedy byłam dzieckiem, to intuicyjnie czułam, że szczepienia są złe. Podobna sytuacja miała miejsce z fluoryzacją w szkole. Wtedy jeszcze nikt nie mówił, że to złe. A mnie intuicja przestrzegała, jako dziecko. Oczywiście byłam szczepiona i fluoryzowałam zęby, bo musiałam, jako dziecko byłam bezradna.

  25. BasiaB pisze:

    Paul Hellyer – Kosmici współpracują z rządem USA – dla przypomnienia :
    .https://www.youtube.com/watch?v=lABG3qHVafc

  26. Marcin pisze:

    gtb100dzikus1 tydzień temu
    Panie Marku, Maciej, temat do weryfikacji. Znane są wam terminy „Black Goo” oraz PPAI czyli pasożytniczy patogen sztucznej inteligencji, termin dobrze tłumaczony przez Alberta Lambremont Webre. PPAI czyli Archonauci.
    Otóż, według Stg. Daniela Mac Bolen, urządzenia Keshe zanieczyszczają ludzi, wypuszczają do powietrza tlenki żelaza a nimi żywią się pasożyty z innej fazy. Urządzenia Keshe to anteny skalarne i wprowadzają ludzi pod kontrolę umysłu, zwiększają możliwość ataku przez PPAI. Nie wiem na ile te informacje są prawdziwe, nie umiem ich zweryfikować, ale wydały mi się na tyle ważne że przesyłem, razem z linkiem do wywiadu. Stg Daniel MAc Bolen to kolejny super żołnierz, jak Swierdlow i inni z którymi wywiady często przeprowadza MIles Johnston.
    To cytat z komentarzy na Monitorze-Polskim nt. Keshe

    .https://www.youtube.com/watch?v=gd_NymY5w4w

    Może ktoś to przetłumaczy?

    • BasiaB pisze:

      Nie trzeba było długo czekac na potwierdzenie tego co odkryliśmy 🙂
      Tylko dzikus użył technicznych sformułowań i bardzo dobrze.
      SS to jak już wielokrotnie, pisałam takie monstrum jak i objawiony Kesche, a WM mają swoje powody by im pomagać. To jedna klika, z tym że ta klika jest dosyć spora.

  27. Manuela pisze:

    Basia : „Nie wszystko jest wspomnieniem. Spora część to wszczepione wspomnienia.
    Gra słów jest niepotrzebne, nazywamy rzeczy po imieniu, by nie było nieporozumień, gdyż każdy inaczej rozumie grę słów.
    Podświadomość – a co to jest ?”

    Tak wiem, że spora cześć jest wszczepiona.
    Czym jest podświadomość? Jest jaźnią nieświadomą. Posiada pamięć od początku stworzenia. Jest nieźle zaśmiecona.

    • BasiaB pisze:

      Jest zaśmiecona i to bardzo.
      Nie jest jaźnią nieświadomą, ale zablokowaną, na dodatek jak to trafnie nazwałaś – zaśmieconą – dodam programami, kodami, fałszywymi wspomnieniami, przyzwyczajeniami oraz indukcjami bieżącymi, inwigilacjami, implantami, transponderami, etc.

      • Manuela pisze:

        Dokładnie tak. Niestety. A co gorsza, odnoszę wrażenie, że oczyszczanie jej to studnia bez dna. Jakieś czas temu udało mi się dojść do rdzenia podświadomości. Byłam zdziwiona, że mi je ukazała. Wiesz co mi pokazała? Że ona jest przesiąknięta poczuciem winy, lęku i wstydu z powodu oddzielenia się od Boga. I to są jej najgorsze programy. Najtrudniejsze do usunięcia.

    • BasiaB pisze:

      To jest własnie nasza
      WIEDZA, TO JEST NASZE MIENIE,
      ALE ONO NIE MOŻE DZIAŁAĆ SAMODZIELNIE,
      DLATEGO NIE MAJĄ Z NAS TAKIEGO POŻYTKU JAK PLANOWALI.
      CAŁE TO KOMPENDIUM WRAZ Z ,DO KTÓREGO DOCHODZĄ UCZUCIA, KTÓRYCH ONI NIE POSIADAJĄ,
      TE GENEROWANE SA Z NASZEGO SERCA !

      ALE TO SAMODZIELNIE – JAKO SERCE FIZYCZNE NIE DAJE KOMPATYBILNOŚCI,
      POTRZEBNY JEST DIAMENT !

      ALE TEN TEN NAWET W POŁĄCZENIU Z POPRZEDNIKAMI NIE DAJE ODPOWIEDNIEGO REZONANSU DO UZYSKANIA PRAWIDŁOWYCH DRGAŃ CZĄSTECZKOWYCH,

      DO TEGO POTRZEBNE JEST SPRZĘŻENIE ZWROTNE CZYLI ODPOWIEDNIA POLARYZACJA WRAZ Z NASZYM GŁÓWNYM DIAMENTEM,

      CZYLI NAZWIJMY TO PO NASZEMU NASZĄ MATKĄ I OJCEM.

      Jednak tutaj tez zaistniał myk.
      Jaki ?
      To kiedy indziej opiszę 🙂
      Jak przyjdzie pora.

      Tak więc po latach stwierdzili,że już nic więcej nie ugrają i wynaleźli sposób na pozbycie się nas jako nas – bezpośrednich potomków Naszego Diamentu i stwierdzili,że już to co mogli osiągnęli, więc wykorzystają nas jako żywą biomasę, czyli gotowe procesorki do roboty. Jak im wyjdzie to ok, jak nie to do sklonowania maja tyle materiału,że hej.
      Debilki oddawały swoje jajeczka i komórki macierzyste do ich banku danych.
      Kretynizmy na własna zgubę. No ale cóż, mleko się wylało. Trzeba coś zaradzić, póki możemy myśleć, bo jak Kesche i inna banda uruchomia swoje urządzenia, to za chwile możemy być jak Ci ze S. Atlantis – zagubieni w czasie i w przestrzeni nie pamiętający nawet swoich narodzin.
      Tego myślenia, mimo blokady wiedzy, boja się najbardziej.
      Nie potrafią z tym wygrać.
      Stąd ostatnio nasilone ataki, wykorzystujące mimo olbrzymich zasieków, energię owiec z okresu Wielkiej Nocy. W tym roku nic więcej na ten temat nie pisałam, bo opisałam to już dwukrotnie, wiec powtarzanie uznałam za stratę czasu.

      Spokój też bym chciała i do tego dążę, bo na wojownika to ja się w ogóle nie nadaję,ale widać czasami muszę czymś machnąć, by się towarzystwo opamiętało., jednak nie jest to moja ulubiona „zabawa” ani tym bardziej specjalność.

      • Jasmin pisze:

        A co mozna zrobic?
        Nie jestem tak daleko jak wy ale z przyjemnoscia pragne cos zdzialac ale nie wiem co?

      • Jasmin pisze:

        Chyba sie domyslam Basiu co to za myk.

        • Wojwit pisze:

          „I będą jego bliscy nieprzyjaciółmi jego…” To chyba ten myk. Oczywiście bardziej zrozumiały z poprzednimi wersami pochodzącymi tego samego źródła.

        • Manuela pisze:

          Wojwit, a z jakiego źródła ten cytat? Mógłbyś podać?

        • Wojwit pisze:

          “Nie myślcie, że przybyłem, aby przynieść pokój na ziemi: Nie przynoszę pokoju, ale miecz. Gdyż przybywam, aby poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę ze swą matką oraz synową ze swą teściową i wrogiem człowieka będą ci z jego najbliższego otoczenia.”
          Mt. 10 34-37

        • Manuela pisze:

          Biblia. Dziękuje za ten cytat. Kiedyś go czytałam i nie rozumiałam. Dziś zaczynam rozumieć…

  28. Manuela pisze:

    „Basia: To prawda – trwa sekundy,a słowa tego nie potrafią przekazać, są za ubogie.
    Ta wiedza chyba jednak Cię nie wznosi, natomiast na pewno wzrasta świadomość.
    Chyba, że byłaś w niezłym bagnie kiedy zaczęła Cię wznosić.

    OJ BYŁAM 😉

    ” Odnośnie POKOJU, ja mam odczucie, że aby on mógł zaistnieć, to wpierw my (każdy z nas) musi go mieć w sobie.”

    Tutaj nie mogę się z Tobą zgodzić.
    Pragnienie pokoju, spokoju, błogości, błogostanu, radości i szczęśliwości ma każdy posiadający Diament, bo to jest w nim zapisane jako dar, a jednocześnie pamięć tego daru.
    Każdy nie będzie go miał, bo proporcja 1; 1000 mówi sama za siebie.
    Wziąwszy pod uwagę, że ludzi mających Diament na tej Ziemi jest to „1” właśnie.
    Nie należy w związku z tym żyć ułudą, ze to wystarczy, bo jak ostatnie czasy pokazały – NIE WYSTARCZY !
    Po pierwsze Diamenty zostały w ludziach uszkodzone, z tego względu nie można osiągnąć tzw. masy krytycznej.
    Ale…może da się z tym zrobić.:)
    Póki co Twoja teoria egzystuje wśród ludzi rozwijających się duchowo od wieludziesięciu lat i jest coraz gorzej, więc odpada.

    Brak właściwych informacji czyli wiedzy powoduje,że ludzie kręcą się jak bąki i nic do tej pory nie wskórano.
    Tamci dwoją się i troją, wymyślając coraz to skuteczniejsze technologie. „Wymyślając” to oczywisty eufemizm, bo grzebią w naszej bazie danych, dostosowując ją następnie do swoich potrzeb. Większości z nas zablokowano dostęp do naszej własnej wiedzy.

    No ale tutaj opisane to było szereg razy:)

    ODNOSIŁO SIĘ TO DO MOJEJ OSOBY. JA NIE JESTEM ZBAWCĄ ŚWIATA. NIGDY NIE BYŁAM I NIE BĘDĘ. JA MAM ZA ZADANIE ZBAWIĆ TYLKO SIEBIE 😉
    i WYDAJE MI SIĘ, ŻE TO NA TYM POLEGA.
    BASIU, NIE ZMIENISZ LUDZI. POWIEM CI SZCZERZE, ŻE JA NIE WIERZĘ W TO, ŻE NA TYM ŚWIECIE BĘDZIE KIEDYKOLWIEK POKÓJ. ALE WIERZĘ, ŻE WE MNIE ZAGOŚCI.
    PISZESZ, ŻE NIE MOŻNA OSIĄGNĄĆ MASY KRYTYCZNEJ – WIEM. ZAUWAŻYŁAM TO JUŻ DAWNO TEMU, DLATEGO SKUPIAM SIĘ TYLKO NA WŁASNYM WYZWOLENIU, JAK JUŻ WSPOMNIAŁAM.

    • Polka pisze:

      Manuelo własne wyzwolenie to podstawa, ale jeśli przy okazji pomożesz komuś, bo dysponujesz wiedzą to jest to jak najbardziej pożądane. Ja to uważam za swój obowiązek. Poza tym uważam, że mając dużą świadomość powinniśmy zatroszczyć się o Polskę w kontekście najazdu imigrantów. Każdy w miarę swoich możliwości, bo cóż to za duchowość, którą zachowujemy tylko dla siebie? Pokój w sobie to będzie za mało jak dzicz wokoło.

      • Manuela pisze:

        Witam Polko :-), dzielę się tą wiedzą, ale tylko i wyłącznie z osobami zainteresowanymi nią. Ja oczyszczam swoją podświadomość, a z tym wiąże się branie odpowiedzialności za to co pojawia się w moim życiu. Skoro w moim życiu pojawiają się uchodźcy, terroryzm itd. to oczyszczam też to. Wszystko w granicach własnych możliwości. 😉 Wszystko jest powiązane ze sobą.

    • Jasmin pisze:

      Manuelo
      Nie musisz zbawiac swiata jesli tego nie czujesz,lecz jesli poczujesz w sobie te Milosc i Pokoj to naturalnie tak z siebie pojawi sie pragnienie do pomocy i zrozumienie dlaczego jest jak jest. Pisanie, mowienie i przekonanie ze nic nie da sie zrobic jest dla mnie nie do przyjecia oni chca abysmy tak mysleli i czuli tym samym dajemy im to co chca a nie tedy droga. Basia napisala ze nieduzo tych Diamentow,a te ktore sa, sa uszkodzone – ja nie mam takiego wgladu ale mam czyste serce ktore widzi jak jestesmy wykorzystywani i bardzo czyste Intencje aby to sie skonczylo i chec ktora wprowadzam w czyn tak jak umiem; i jesli jest tych Diamentow malo i to w dodatku uszkodzonych to JAKOSC ZAPEWNE ZASTAPI ILOSC nie wolno sie poddawac bo czysta Intencja NIGDY nie zostaje bez odpowiedzi. To jest nasza Sila. Oczyszczajmy sie, ochraniajmy bo to jest bardzo potrzebne i choc widzimy co sie ” swieci ” to wlasnie pomimo tego nie poddawajmy sie – oni tylko na to czakaja az ostatni Diament moze i uszkodzony podda sie – NIC Z TYCH RZECZY!!!

      • Manuela pisze:

        Jaśmin, ja robię co mogę. Tak jak napisałam Polce, oczyszczam swoja podświadomość, czyli wszystko to, co pojawia się we mnie i na zewnątrz mnie. Biorę za to odpowiedzialność.
        Widzę, np. terroryzm – oczyszczam. Widzę bezdomność – oczyszczam. Widze w sobie gniew – oczyszczam itd, itd.

        • BasiaB pisze:

          Czytam , czytam i się cieszę 🙂 Bardzo dobrze pracujecie. Ten powyższy wpis, mówi za siebie. Tak to właśnie ma wyglądać. Po kolei, wszystko, co tylko czujecie i widzicie,że jest smrodem i nie jest Wasze. Nikt tego za Was nie zrobi, bo nikt Was tak nie zna jak Wy Sami.
          Czyli jednak Manuelo działasz tez na większą skalę, super 🙂
          Terroryzmu nie oczyszczamy, tylko niszczymy. To się nie nadaje w zupełności do jakiegokolwiek oczyszczania, lecz niszczenia. Z tego już nie ma co zostawiać, bo się rozwinie z powrotem jak wirus.

      • BasiaB pisze:

        Jaśmin :
        ” mam czyste serce ktore widzi jak jestesmy wykorzystywani i bardzo czyste Intencje aby to sie skonczylo i chec ktora wprowadzam w czyn tak jak umiem ”

        I to jest najważniejsze, a pewne podpowiedzi jak to wykorzystać są na tej stronie,więc…idziemy po/woli do przodu 🙂

      • Manuela pisze:

        To super ;-). Im nas więcej, tym lepiej. „Poodkurzamy” ten świat, „odkurzając” siebie i wszystko, co co widzimy, słyszymy itd. 😀
        A terroryzm, to w jaki sposób należy niszczyć? Ja jedynie „odkurzam”.

        • BasiaB pisze:

          Manuelo, a jak w domu odkurzasz ?
          Masz odkurzacz – prawda ?
          A w odkurzaczu co mamy ?
          nie tylko ssanie za pomocą silnika, ale przede wszystkim mamy tam wór na śmieci.
          Nie można przecież sprzątać, a śmieci nie mogą fruwać w powietrzu, bo za chwilę osiądą i będzie to samo, albo i gorzej, bo się jedne zaczną mnożyć od tych drugich.
          I Twoja praca pójdzie na marne.

          Tutaj tez jest potrzebny kosz na śmieci. Może nim byc otchłań – utylizujaca takie śmieci, albo jakiś wir np. z Ognia.
          Nasz ogień nigdy nie zrobi nam krzywdy, wręcz pomoże spalić śmieci, a innym ?
          No cóż – tut mir leid, jak to mówią.
          Nie mój problem 🙂
          Otchłań tez się zapycha, jak nasz worek na śmieci, no i nie można jej tak zostawić, bo zaczną z niej wyłazić te śmieci, rozpełzną się z powrotem.
          Otchłań po wypełnieniu, lub po zakończonym procesie należy poddać samounicestwieniu / samozniszczeniu 🙂

          To bardzo ważne.
          To był powód mojego nękania – swego czasu Kaliny-kiedy to uporczywie dopytywałam się co zrobiła z rakiem koleżanki, którego jej wyciągnęła z macicy ?
          Nic, no to się namnożył i rozpezł po innych, a może nawet częściowo wrócił do Kaliny, bo zostawiła na nim swój sygnał.
          Niekoniecznie wejdzie z powrotem w macicę, wchodzi w najsłabsze ogniwo.

        • Manuela pisze:

          Moja utylizacją jest Duch św. To Jemu przekazuję te śmieci.

        • BasiaB pisze:

          Chyba sobie żartujesz ?!

        • Manuela pisze:

          Dlaczego? Nie rozumiem…? Moja metodą oczyszczania jest wybaczenie. Zdaję sobie sprawę, że jako człowiek tego zrobić nie mogę (na pewno nie na każdym poziomie), więc przekazuje to Duchowi św. I działa. Śmietnik odpada. A w jego miejsce pojawia się spokój. robię coś nie tak…?

    • BasiaB pisze:

      ” JA NIE JESTEM ZBAWCĄ ŚWIATA. NIGDY NIE BYŁAM I NIE BĘDĘ ”
      Manuelo, a dlaczego tak sądzisz ?
      Skąd to przekonanie ?
      Dlaczego nie doceniasz swojej wartości i mocy ?

      ” NIE ZMIENISZ LUDZI. POWIEM CI SZCZERZE, ŻE JA NIE WIERZĘ W TO, ŻE NA TYM ŚWIECIE BĘDZIE KIEDYKOLWIEK POKÓJ. ”

      A ja wierzę, że będzie, ludzi da się zmienić, bo to nie ich wina, że tak postępują, to wina bardzo wielu składników, które systematycznie usuwamy.
      Natomiast trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie wszyscy ludzie na Ziemi to ludzie. I tych nie mam zamiaru zmieniać, ani w jakikolwiek sposób im pomagać.
      Na około 7 mld ludzi na tej Ziemi, właściwych i prawdziwych jest około 500 000 – 700 000. Tylko nimi się zajmujemy. Reszta to nasze utrapienie i tu przypominam : litość to zbrodnia na własnym organizmie. To wszeteczny includ wykorzystujący nasze miłosierdzie.

      ” SKUPIAM SIĘ TYLKO NA WŁASNYM WYZWOLENIU, JAK JUŻ WSPOMNIAŁAM.”
      Bardzo dobrze, zawsze zaczynamy od siebie, bo nie można nic więcej zdziałać będąc nie w formie. Można się rozchorować i można innych zarazić.

      ostatnio mnie olśniło patrząc na dyplom pijawkowy, napisano na nim :
      „Leech” – pijawki
      moje odkrycie: Lech –> lech/ sz/cz –> leczyć –> leczenie
      To nasza specjalność – Lechitów !

      • Manuela pisze:

        ” JA NIE JESTEM ZBAWCĄ ŚWIATA. NIGDY NIE BYŁAM I NIE BĘDĘ ”
        Manuelo, a dlaczego tak sądzisz ?
        Skąd to przekonanie ?
        Dlaczego nie doceniasz swojej wartości i mocy ?

        Bo w pewnym momencie zauważyłam, że zbawianie innych, to jest tzw. cień, więc go zintegrowałam. I przeszło mi. Skupiłam się na zbawianiu siebie, a inni przy okazji na tym korzystają. W ten sposób, że oczyszczam to, co widzę na zewnątrz.

  29. Polka pisze:

    Wojwit to bardzo ciekawe. Trzeba koniecznie przeczytać https://vigilinclinaverat.wordpress.com/2016/03/29/elf-e-t-gwen/

  30. BasiaB pisze:

    Ludzie pracują, budzą się – kolejny ciekawy wpis:

    ” Wielu naszych rodaków wyznaje kult Izydy ale niema o tym pojęcia kim ona jest. Kult Matyki Boga został wymyślony jak zwykle przez pasożyty, i kreowany przez koszernych kolaborantów dla gorzej wykształconej populacji tworów mieszańców i przesiedleńców z innych systemów planetarnych jak żółtoskórych, czerwonoskórych i czarnoskórych a w końcowej fazie Słowian.

    Żeby podporządkować sobie Imperium Rusów pasożyty wprowadziły będących na niższym stopniu rozwoju w/w cywilizacje żeby dokonać wyłomu za ich pośrednictwem. Wojna toczy się od tysięcy lat.

    Od nas otrzymali terytorium do zamieszkania na kontynentach, wiedzę, kulturę, pismo o czym pisaliśmy w poprzednich artykułach. Nasza cywilizacja podniosła ich na poziom równym sobie co okazało się naiwnością i błędem w naszym rozumieniu ale okazuje się że nie do końca. Zakładano że ucywilizowane narody wspólnie będą dążyć do harmonii z przyrodą i Wszechświatem w celu osiągnięcia rozwoju duchowego z przejściem na planety i systemy w wyższych wymiarach. Nasi przywódcy zastrzegli sobie że na terytorium Assów, Azji do którego należała Europa będąca sztucznym politycznym podziałem jednego kontynentu na którym mogli mieszkać tylko potomkowie narodów A’ryjców, H’aryjców, Russów i Świetorusów, z których wykształcił się naród Słowiański z haplogrupą R1a1a.

    Eksperyment w tworzeniu nowego narodu trwa a pasożyty robią wszystko żeby zakończył się fiaskiem. Stąd wojny, rytualne mordy, ucisk fizyczny i psychiczny narodu Słowiańskiego, którego pochodzenia wstydzą się nasi rodacy wyznający religie Judaistyczne i wszystkie ich odpryski.

    Patrzymy z politowanie na niektórych naszych rodaków, zdezorientowanych szkodzących sobie nawzajem kolaborujących z naszym śmiertelnym wrogiem zamiast zjednoczyć siły w celu zrzucenia kontroli i wyzysku. A już próby przejęcia kontroli przez koszernych nad budzącymi się z letargu Słowianami budzi nasz niepokój.

    Od wielu lat nawołujemy siostry i braci do zrzucenia zależności od koszernych populacji będących na usługach pasożytów. Skutki widać w zmianie postawy i wyboru własnej drogi ewolucji zakodowanej w naszym DNA stąd próby zniszczenia zapisów za pośrednictwem szczepionek, lekarstw, narkotyków zmiany orientacji seksualnej czego wielu z naszych rodaków nie rozumie że to podstępny i łajdacki plan ludobójstwa naszej starożytnej cywilizacji.

    Zróbcie rachunek sumienia i do pracy. ”

    .https://www.facebook.com/BiuletynNaszaRacja/posts/624379427710050

  31. Marcin pisze:

    No to dokształcamy się z tematu jaki zapodał Wojwit:
    JAK NA CZŁOWIEKA DZIAŁAJĄ FALE ELEKTROMAGNETYCZNE?

    Nasz system nerwowy pracuje w zakresie niskich częstotliwości na falach o centymetrowej długości. Za pomocą tych częstotliwości włókna nerwowe przenoszą wrażenie bólu, uczucie głodu, zmęczenia, mdłości, poczucie równowagi itp. Jeśli na naturalne sygnały generowane w ciele nałoży się sztuczne sygnały przesyłane w formie centymetrowych fal, do mózgu może dotrzeć informacja np. że trzęsie się ziemia, albo że dzieje się coś złego i trzeba w panice uciekać. Nasza świadomość złudzenie przyjmie za rzeczywistość.

    Od lat napływają doniesienia mówiące, że rządy niektórych państw, zaangażowane są w badania i opracowanie skomplikowanych technologii, umożliwiających bezpośredni wpływ na umysł człowieka. Celem tych badań jest uzyskanie nowych „bezpiecznych” broni oraz rozwijanie nowatorskich strategii wojskowych.

    Istnieją jednak uzasadnione obawy, że technologia ta będzie niewłaściwie stosowana. Broń bowiem może służyć nie tylko do celów wojskowych, ale także do ingerowania w strefy życia społecznego. Kto bowiem posiada kontrolę nad tą technologią, może mieć bezpośredni wpływ na umysły wszystkich ludzi na świecie. Nic więc dziwnego, ze badania otacza się wielką tajemnicą.

    Pierwsi byli naziści

    Technologia kontroli umysłów ma długą historię i równie długi okres zaprzeczania jej istnieniu. Już niemieccy naziści rozpoczęli poważne naukowe badania nad możliwością kontrolowania umysłów za pomocą traumatycznych przeżyć.

    Zbrodniarz wojenny, Josef Mengele, zwany „Aniołem Śmierci”, przeprowadzał takie badania na bezbronnych ofiarach obozów koncentracyjnych.

    W japońskich obozach jenieckich (i nie tylko tam) ,doprowadzano ludzi do szaleństwa, poprzez stosowanie psychologicznych manipulacji. Ale wszystkie te techniki wymagały mnóstwa czasu i nie zawsze dawały oczekiwane rezultaty. Politykom i wojskowym marzyła się broń, która wpływałaby na myśli ludzi za jednym naciśnięciem guziczka. A to oznaczało zajęcie się falami elektromagnetycznymi.

    Po II wojnie światowej technologia ta zaczęła się gwałtownie rozwijać. Wschód i Zachód konkurowały w tajnym wyścigu w pracy nad bronią elektromagnetyczną. Dopiero teraz na światło dzienne zaczynają wypływać niektóre szczegóły badań.

    Na przykład Denis LeBihan, członek Francuskiej Komisji Energii Atomowej, powiedział publicznie, że techniki modelowania procesów mózgowych, osiągnęły taki etap, na którym „jesteśmy niemal zdolni do czytania ludzkich myśli”.

    Inny naukowiec, Jean-Pierre Changeux, neurolog z Instytutu Pasteura, oświadczył, że:

    „chociaż niezbędny do tego celu sprzęt jest wysoce specjalistyczny, niedługo stanie się powszechnie dostępny i będzie można używać go na odległość. Otwiera to drogę do takich nadużyć, jak wkraczanie w dziedzinę osobistej prywatności, kontrolowanie zachowań i pranie mózgu”.

    Ciche dźwięki

    Technologia nosząca skrótową nazwę SSSS (Silent Sound Spread Spectrum – Poszerzone Spektrum Cichego Dźwięku), została opracowana przez Amerykanina, dra Olivera Lowery i opisana w patencie nr 5159703.

    W patencie sposób ten nazywa się „niemym porozumiewaniem”. W skrócie chodzi o to, że naukowcy wykorzystując komputery, potrafią rozpoznać częstotliwości fal mózgowych człowieka, dotyczące określonych emocji.

    System SSSS umożliwia nagranie owych bardzo niskich lub wysokich częstotliwości, a także odpowiednią ich zmianę – np. uczucie niezadowolenia zmienia na satysfakcję, czy odwrotnie – a potem za pomocą dźwięków lub wibracji „zaindukowanie” (wzbudzenie) ich w mózgu człowieka poprzez słuchawki, głośniki itp.

    Takie zmodyfikowane fale, można zapisać na płycie, by odtwarzać je wielokrotnie.
    Naturalnie, owe ciche dźwięki, mogą być ukryte w zwykłej muzyce, gdyż są niesłyszalne dla naszych uszu.

    Już odczytujemy myśli!

    Inna technika to Zdalne Monitorowanie Neuronowe. Pozwala ona nie tylko odczytywać myśli, ale także je przekazywać. W jaki sposób?

    Wszystko, co przewodzi prąd elektryczny, wytwarza pole magnetyczne o charakterystycznych cechach. Każdego z nas otacza pole bioelektryczne. Wytworzone jest ono przez reakcje elektryczne, zachodzące wewnątrz naszego ciała, np. przez fale mózgowe.

    Zaawansowane technicznie urządzenia są w stanie zlokalizować takie pole i odczytać elektryczną działalność mózgu, nawet z dużej odległości. Uzyskane w ten sposób dane przetwarza komputer.

    Informacja może być przesłana do ośrodka słuchu w mózgu, wywołując wrażenie „słyszenia głosów”. Można też przesłać obrazy do mózgu śpiącej osoby, wywołując określone sny. Tą metodą da się nawet zmieniać nastroje, sposób percepcji, a także przejąć kontrolę nad aktywnością ruchową danej osoby.

    W Japonii można już kupić sprzęt do odczytu pola bioelektrycznego. W sprzedaży są telewizory sterowane „siłą woli”. Człowiek siedzący przed ekranem nakłada na głowę urządzenie z elektrodami, które mocuje się do czaszki. Elektrody te odczytują elektryczną działalność mózgu, co pozwala sterować telewizorem za pomocą myśli.

    Zniewalanie mikrofalami

    Syntetyczna telepatia to termin używany do określenia techniki wprowadzania do czyjegoś umysłu słów, myśli i poglądów za pomocą pewnego rodzaju elektromagnetycznego nadajnika, podobnego do radiowej lub telewizyjnej stacji nadawczej, z tym, że działającego w zakresie pasma mikrofalowego.

    W 1961 roku Allen Frey, biolog i specjalista w zakresie inżynierii psychologicznej, odkrył, że człowiek może słyszeć mikrofale. Ludzie wystawieni na działanie promieni mikrofalowych o częstotliwości od 1310 do 2982 MHz i średnim natężeniu od 0,4 do 2 mW/cm2, odbierają wrażenia foniczne w postaci dźwięków, przypominających brzęczenie lub pukanie, które pojawia się w okolicach tyłu głowy. Opierając się na badaniach Freya stwierdzono, że za pomocą odpowiednio modulowanych mikrofal, można przekazywać całe słowa wprost do mózgu odbiorcy.

    W psychotronicznej wojnie, prowadzonej z zastosowaniem modulowanych mikrofal, nie trzeba zabijać żołnierzy, wystarczy obezwładnić ich poprzez zakłócenie stanu równowagi lub zdolności logicznego myślenia.

    Cały naród można by stopniowo podporządkować psychicznie, za pomocą długoterminowego napromieniowywania go modulowanymi mikrofalami. Kiedy ochota do obrony i zdolność oporu zostaną zniwelowane, wystarczą już tylko polityczne negocjacje do uzależnienia podbitego w ten sposób narodu.

    Cywilizacja schizofreników

    Jakie są granice możliwości manipulowania umysłem? Kolejnym krokiem może być wprowadzenie tej technologii do łączności satelitarnej. A co się stanie, kiedy dojdzie do sytuacji, gdy dwa kraje walczące ze sobą, będą emitowały na tym samym terenie, sprzeczne ze sobą przekazy? Czy mieszkańców czeka wtedy schizofrenia, czy może jeszcze coś gorszego?

    Wizja Georga Orwella, angielskiego pisarza, który w powieści „Rok 1984%u2033 opisuje totalitarne społeczeństwo poddane stałemu nadzorowi, gdzie nawet najbardziej intymnych myśli nie można ukryć przed władzą, nie jest aż tak odległa.

    Jednostki niepodporządkowanie obowiązującym regułom, zostaną najpierw zidentyfikowane przy zastosowaniu techniki elektronicznej. Następnie sklasyfikowane i poddane wyrafinowanym komputerowym metodom stymulacji osobowości. Wszczepi się im pożądane wzorce zachowań. W razie potrzeby usunie się z ich pamięci niepotrzebne wspomnienia, zastępując je nowym zestawem przeżyć.

    Czy tak będzie wyglądał Nowy Porządek Świata?

    JACEK SŁOMIŃSKI

  32. Marcin pisze:

    Ściągnąłem z chomika filmy Kontrola umysłu cz.1-4 i już po obejrzeniu 1 części mam ochotę wyrezać całą tą chołote tym się zajmującą. Nie zdawałem sobie tak do końca sprawy co te skurwysyny przez cały okres powojenny robili z żołnierzami, cywilami a przede wszystkim z dziećmi, które są dla nich „najlepszym materiałem” do doświadczeń.
    Utylizacja, niebyt to za mało dla tych upadłych aniołów. Muszą doświadczyć tego co uczynili innym. I tak się stanie.

  33. Marcin pisze:

    Zobaczcie jak Ukraińcy pacyfikują policję 🙂
    .https://www.youtube.com/watch?v=ItGXoxy2oFA

  34. BasiaB pisze:

    ” Powtórzę: żydzi nie używają chemioterapii, radioterapii, czyli „cudownych” metod wymyślonych w korporacyjnych laboratoriach. Gdyby stosowali te metody, to śmiertelność na nowotwory byłaby zbliżona do zachodnich.
    Żydzi stosują naturalne metody leczenia!
    Czy nasi onkolodzy nie wiedzą o tym?
    Jeżdżą po całym świecie, spotykają się z różnymi specjalistami i nigdy nie słyszeli o wyeliminowaniu nowotworów w Izraelu?
    Drodzy lekarze, czas skończyć z zabijaniem pacjentów!
    Obudźcie się z letargu, walczcie o uczciwość, bo kiedyś naród się upomni.
    Zapraszam na fragment audycji K. Szafranka.
    Protokół z konferencji, która odbyła się dnia 17.12.2008 w kancelarii adwokata Eryka Bryn Tvedt. Obecni: Erika Pilhar, Olivia Pilhar, Ing. Helmut Pilhar, Vera Rechenberg, Arina Lohse, Naczelny rabin dr Esra Iwan Götz 1, Bona Garcia Ortin, dr Ryke Geerd Hamer.”
    .https://www.facebook.com/sylwia.plata1/posts/10154063520902920

    https://martabrzoza.pl/rak/uwaga-zydzi-nie-choruja-na-nowotwory/

  35. Manuela pisze:

    Basiu, słyszałam, że coraz więcej osób zaprzestaje wykonywania reiki. Ja na szczęście , Nigdy się jej nie poddałam. Nie odczuwałam takiej potrzeby.

    • BasiaB pisze:

      To świetna wiadomość Manuelo 🙂
      Może w końcu dotarło do ludzi czym faktycznie jest Reiki !
      Dzięki za tą informację ❤

      • Manuela pisze:

        Podobno dlatego, że w tych czasach już się nie sprawdza. I należy od tego odejść.Tak bynajmniej słyszałam.

        • BasiaB pisze:

          to się nigdy nie sprawdzało – DLA NAS.
          Ciekawe dlaczego akurat teraz ludzie doszli do takiego wniosku?
          Czy aby na pewno ludzie ? Może to się nie sprawdza…..ale IM ? 😀

        • Manuela pisze:

          Słyszałam, że to niby transformacja spowodowała. I przez to reiki przestały się sprawdzać, wręcz zaczęły szkodzić samemu wykonawcy.

        • BasiaB pisze:

          Nigdy nie pomagała – to kod tego typu jak „cukiereczek” maryjkowy.

    • Polka pisze:

      Ja też nie weszłam w reiki. Dookoła mnie dużo osób zostawało mistrzami, a ja nie czułam tego, omijałam. Mistrzem nie zostałam, ale jak widać moja intuicja dobrze działa.

  36. BasiaB pisze:

    Właśnie skończyłam oglądać ten odcinek :
    .http://www.cda.pl/video/1180882c
    i płakać mi się chce.
    Przemycono w nim inf. o utracie pamięci, która może doprowadzić do śmierci.
    Wiele razy pisałam o utracie pamięci.
    Jednak zauważyłam, że Atlantis sezon 4 właściwie w każdym odcinku zawiera istotne dla nas potwierdzenia, tego co mimo utraty pamięci odzyskaliśmy.
    Ratunkiem są popularne zioła.
    Pisałam 2 lata temu, by przyjmować zioła ze względu na ich Boską Cząsteczkę. Teraz nazwałabym to Diamentem, to on zmienia działanie struktur kryształu, czyli fałszywego diamentu na właściwą polaryzację-diamentową.
    To nasza ochrona, te Diamenty, boska cząsteczka, boskie tchnienie.

    Atl. s 4 od. 4 – Sobowtór
    Kryształy tworzą odbicie -sobowtóra, który …jest zły, niesie śmierć.
    Wyrzucenie kryształu to uwolnienie od tego.
    Pisałam w Diamentach o tym.

    „Spotkanie po latach” – widma odbierają życie, mogą je zwrócić, pod warunkiem służenia im – jakież to znajome ?!

    Garstka została – zaprzedała się. I dziwić się,ze nikomu nie można ufać ?
    Nawet ten kto miał Diament, mógł zostać zwerbowany, tym samym go stracił.

    Choroby serca, zawały to znak kradzieży cząstek diamentu. W zasadzie po 2 -3 zawałach już nie ma po nim śladu. Każda choroba serca zaświadcza o braku możliwości pracy serca jako narządu, bez głównego generatora jakim jest diament, wówczas wstawiają kryształy i mamy „spotkanie po latach”.

    Mało kto miał więcej niż 1/2 Diamentu, najczęściej to jakieś nieliczne , niewielkie okruszki, a sprawdziliśmy tylko kilkadziesiąt osób, w tym sporo czytelników Mistyki.

    • SwojeZadanie pisze:

      To co szukacie w świadomości swojej i zbiorowej to lipa i każdy na to trafia i snuje dziwne opowieści. Wprowadzono dużo artykułów i filmów i to zaistniało w świadomości ludzkiej i po tym łazicie. Już od dawna się mówiło, że przyjdzie czas szaleństwa prze tak zwaną zmianą i oto jest. Za 100 lat jeśli zmieni się świadomość na tyle że te obrazy pozanikają to prawie nikt ich nie odnajdzie. Odnośnie duchowości i szukania kierując się poza-zmysłami czerpiąc wiedzę np. z tv i internetu najlepszego programatora mas to absurd. Scenariusz z hoollywood-u pisany przez pasjonata komiksów i wiedzy z netu i fantazji. Może stworzymy np. sektę ludzi czytających informację z mody na sukces? Jeśli diamentem to tylko przenośnia, choć nie wydaję mi się czytając trochę Was, jeśli chcecie wprowadzać w siebie strukturę programowalną diamentu najtwardszej struktury krystalicznej to chyba odrzućcie głosy itp. i odnajdzie w końcu Siebie. Zamiast szukać i pracować uciszyć programy, aby nazwijmy to pierwotna indywidualna świadomość mogła się przebić przez papkę to szukacie ciągle informacji u innych a potem nic dziwnego że macie takie wizje. Jak w przyciąganiu odepchniecie coś a pozostanie właśnie to. Albo część osób idzie jak cielaki jak zawsze za jakąś ideą gdzie od wieków tak było, lub … pozostawię to bez komentarza.Najbardziej śmieszne są zdania ja to słyszałam gdzieś, że np energia z jakiejś tam sztuki to zło i szkodzi, lub wolna energia to chce nas zniewolić. Nie ma problemy odrzućcie np koło, nóż, czy prąd bo to też zło można zrobić krzywdę. Piszecie, że to nie nasza domena np technologia, lecz jak pewne istoty odkryły ją i używają w dobrym celu a inne w złym to my mamy np nie mieć pistoletu tylko bronić się nadal procą, prze ich laserami? Kiedy mieliście coś pozytywnego? Czy tylko strach, ochrona w skorupkach, walka i co gdzieś spojrzycie to wiecznie wróg. Może mi powiecie, że taka świadomość nie tworzy tego hologramu. W kościele każdą oddawać kasę i się modlić, a np. tu tylko zabijać i siedzieć w pancerzu. Zaraz się posypią gromy, tak mi się wydaje, jak moherki z kamieniami. Przejąłem sobie trochę artykułów i były ciekawe kiedyś, oczyszczanie itp. lecz teraz to już przypomina zresztą jak większa ilość stron zachowaniem ludzi w drodze rozwoju po czasie coś jak szaleństwo w typie np. misja faraon.

      • BasiaB pisze:

        Cieszę się, że zaprezentowałeś tutaj Swoje Zdanie. Każdy powinien mieć prawo do niego, ale niestety nie ma, bo większość z tych tzw. ” swoich zdań” to próby wywarcia nacisku na pojedyncze istoty.

        Nie czytasz ze zrozumieniem. Napisałam, że technologia to nie MOJA domena, lecz innych, przez co używam jej po uprzednim dowiedzeniu się jak może mi pomóc.

        Poza tym wiele razy pisałam, że unikam bardzo wielu stron i NIE CZYTAM.
        Jeżeli wieczorami oglądam jakieś filmy, to zarówno dla rozrywki jak i do wyszukania lub bardziej do skojarzenia pewnych tropów, które były tu już opisane. Tak wiec diagnoza nietrafiona.

        ” Najbardziej śmieszne są zdania ja to słyszałam gdzieś, że np energia z jakiejś tam sztuki to zło i szkodzi, lub wolna energia to chce nas zniewolić.”

        Bo nie masz o tym pojęcia, a to oznacza że czytanie takich stron nie jest Ci do niczego potrzebne, gdyż nie potrafisz w żaden sposób z nich skorzystać.

        ” Czy tylko strach, ochrona w skorupkach, walka i co gdzieś spojrzycie to wiecznie wróg.”

        Gdybyśmy w sobie mieli chodź troszeczkę strachu, siedzielibyśmy jak mysz pod miotła godząc się na to wszystko – znowu nagana nietrafiona.
        Gdybyś widział, słyszał i wiedział to co my odbieramy, podkuliłbyś ogon pod siebie i i wiwatował, że wszystko jest OK.

        ” Może mi powiecie, że taka świadomość nie tworzy tego hologramu”
        Nie tworzy, bo nie wiesz jakimi torami przebiegają procesy.

        ” Scenariusz z hoollywood-u pisany przez pasjonata komiksów i wiedzy z netu i fantazji. Może stworzymy np. sektę ludzi czytających informację z mody na sukces? ”
        Kolejna porażka – zapomniałeś doczytać na tej stronie, że to co nazywamy wyobraźnią jest kreacją.
        Kreacją zaistniałą lub tworzącą.
        Zapomniałes doogladać kilka odcinków SG-1, w którym …robiąc sobie jaja z z potencjalnego widza, wyraźnie zostało powiedziane i pokazane kim jest scenarzysta. Pewnie dodatkowo ubrano to w ubogacona fabułę, ale najważniejsza myśl została przekazana.
        Tym bardziej, że nie jest to tajemnica w czyich rękach jest przemysł filmowy. Już rabin Abe Finkelsztain, kilkanaście lat temu śmiał się z głupoty gojów. To co mają pokazane jak pastuch krowie na rowie, oglądają jak Sf. i bawią się świetnie.
        Pisałam też o filmach Sf i ich „kodeksie moralnym”. który nakazuje im w jakikolwiek sposób opublikować swoje zamierzenia, wówczas bowiem unikają kary za swe niecne czyny.
        Oni uprzedzili, a że bydło wzięło to za bleff,albo inne Sf. to już nie ich broszka.

        Poza tym, wolnoć Tomku w swoim domku.

        • tomasinoo pisze:

          Kreacja tworzy, idea potrafi zawladnac tlumem, wynalazki powstaja z kreacji, do tego kreacja np strachu i walki tworzy strach i walke co widac chociazy w spoleczenstwie. Kiedys widziano diabla czy kuguara a teraz repitaliana za jakis czas cos innego. Wiecie co mi sie oechcialo szukac odkad nauczylem sie przerzucac cos nazwijmy to widoki pozniej mozna bylo te wrecz wertowac jak ksiazke przestrzeni czy jak by tego nie nazywac z 1000 stron to wyglada to poprostu jak rzeywistosc swiadomosci i umyslu to jest tak przeogromne ze to jest nie do ogarniecia. Za tymi wszystkimi swiatami jest jak by centrum i tam sa nie wiem jak to nazwac to ma czas raz jeat ladnie jak sie przekreci to jak by idwrotnosc. Np do porownania bialy aniol a druga strona zly szarak. To tak dla kontrastu bylo. Jak kontrola z budynkiem co sie okreca co jakis czas i tym samym pojawiaja sie druga strona z innymi ludkami potem jest os i kilka wyzej znow a na koncu cos jak dzwon, natomiast aby tam wejsc trzeba isc daleko poza autostrade i swiatami w bialy portal cos takiego. Zaczyna to wszystko przypominac bardziej nie fizycznosc energetyke itp tylo swiadomosc i hologram. Kwestia czy tak jesnak jest czy poprostu jak na sg1 spimy w czyms i swiadomosc zyje w tym jak by to nazwac programie. Skoro tak to mozemy sobie walczyc ile wlezie tylko jak wybudzic sie tam jesli jednak tak poprostu wyglada zycie swiadomosci w swiadomosci to to z fizycznego punktu rozpatrujac tez jest to nie pojete.

          Paweł na górze Gaweł na dole.

        • BasiaB pisze:

          Dlatego Tomku, już przestaliśmy się rozdrabniać, tylko jak zwykle szukamy przyczyny, tej najważniejszej z ważnych. Tym bardziej, że podstawowe informacje o tym bajzlu juz mamy.
          Ale…jest cudnie 🙂
          Dzisiaj jest wręcz letni dzień 🙂

          Przypominam Tomku, art.o RSR.
          To jest to rozwarstwienie, przez które widzisz jakby się to całe toczyło wokół własnej osi.
          Ostatnio zastanawiam się nad reinkarnacją, zaczynam w nią wątpić. To co widziałam jako swoje wcielenia, tak tylko że nie poprzednie lecz toczące się równolegle w innych warstwach.

          A poza tym 🙂 nie odczuliście ODDECHU ? 😀

        • tomasinoo pisze:

          Nie zliczone przestrzenie. A za tym wszystkim centrum jak budynek kontrolny na lotnisku z tym ze tam kontroluja sobie to wszytko nie jakas tam planetke tylko cale wszechswiaty i rzeczywistosci jest jak by na osi i sie obraca zminiaja sie co oewnien etap oracownicy w budynku z dwoch stron medalu. Wyzej sa jeszcze napewno 2 a ootem cos jak dzwon. Tak jak obrotowy bydynek raz skierowny na ta strone innym razem na przeciwna. Mnie osobiscie aby to porownac do czegos to jak etap przesowu ramion galaktyki jakos tak pasuje. Ci jedni byli rozmowni a ci drudzy wrecz przeciwnie raczej zli. Moze to bardziej obrazowo troszke.

        • tomasinoo pisze:

          Tez wlasnie, jest tego duzo lecz gdzie jest pierwotne ja? Spi czy doswiatcza rownolehle. To tak jak zabawy nazistiw w dzielenie swiadomosci, bylo wyliczone na ile mozna podzielic ludzka swiadomosc w esperymwntach. Lecz i tak byl czlowiek powiedzmy o wielu jaznaich. Natomiast to gdzie jest to bardziej czym dalej wyglada jak wlasnie taka rzeczywistosc wirtualna i zadna z nich nie jest prawdziwa w pewnym sensie jesli idzie sie tym tropem lub wszystkie sa prawdziwe bo tak to jest stworzone. Kiedys widzac np jedna czy kilka wydawalo mi sie ze tak jest i tak wyglada rzeczywistisc lecz jesli jest ich np milion to zaczyna byc na tyle dziwne ze az nie prawdziwe wiec ta ziemska tez jest lupa jak hologram nie da sie tego ogarnac. Czym dalej tym dziwniej

        • tomasinoo pisze:

          Jeszcze jedno odnosnie slawnego diamentu. Ja widze sos jak iskra, duzo programow czy ludkow ma zamiast tego czern w srodku a jak pojawia mi sie krysztal lub diament tak jak znamy obraz w rzeczywistosci ta aut z tym. Wczoraj tez pojawil sie dament to go rozdupczylem.

        • tomasinoo pisze:

          To tak dla niekorych czytelnikow jak by nie rozumieli co pisze. To jest tak rzeczywiste jak udezyc piescia w stol lub snic cos i jest sie pewnym ze tak jest wiec jest to tak reczywiste wszytko i jest tego tyle ze zaczyna to coraz bardziej wygladac jak by reczywistosc jaka znamy byla nie rzeczywista i wzystkie inne tez. Wydaje sie twarda i rzeczywista a jest nie rzeczywista jak by to nazwac mozna bylo tak. Nie umiem tego ubrac w slowa jak by swiadomosc widziala to co ma widziec np teraz jak pisze na telefonie lecz tego tak naprawde nie ma. Tak zaczynam to postrzegac coraz bardziej bo jest to tak dziwne a my to odbieramy w pewnej skali jedni w mniejszej inni wiekszej. Np. cwiczenia sportowe sztuki walki uziemiaja tu dlatego chyba mnuie az tak kulo w tylek ze musze sie wybrac i sie zapusalem. Za to bardziej realne sa nasze odczucia np smutku, radości to zdahje sie bardziej realne niz biurko przed bami. Spokojnie nie odlecialem i nie mam odlotow tylko coraz bardziej jakos mi to tak wyglada.

        • BasiaB pisze:

          Tomku – dobrze to wszystko opisałeś. 🙂
          Tak to mniej więcej wygląda.
          Dzięki za Twój nieoceniony wkład w wyjaśnienie tych zjawisk ❤

  37. LETO pisze:

    Człowieki często mają za partnera osobowość borderline. Ma to na celu utrudniać pracę nad sobą .Uświadomienie sobie tego faktu jest jednym z pierwszych etapów wyzwolenia.Ja to widzę tak wibracje w górę ,a taki borderline za nogi w dół i nie chodzi tylko o partnerów często jest to , któryś z rodziców. Ruch oporu na szczęście trwa i to jest pocieszające. Jak jakaś praca ma ruszyć do przodu to często najpierw trzeba odkryć w czym jest problem.

  38. LETO pisze:

    Ten cały strach który nam podsuwają w rodzaju coś wisi w powietrzu , np wojna. Tyle oni tylko mogą ,a Człowieki ,które zapomniały o sobie ,im te podpowiedzi swoją często nieświadomą kreacją materializują.

  39. LETO pisze:

    Do gmaty czyli gmatwanie się w astralu matriksie.Zawsze mnie to nurtowało.

    Na początku było słowo a słowo ciałem się stało ,ale czy faktycznie. A co było przed tym słowem i wkraczamy w jeden z kluczowych programów . Pojawił mi się Egipt czyli tam się prawdopodobnie to działo.Ten do gmat nam dużą szkodę wyrządził. Zaczeła się nieświadoma kreacja przeciwko nam z pomocą nas , dualizm matrix .

    • BasiaB pisze:

      Dokładnie. Z naszej nieświadoma, z ich strony – pełna premedytacja.
      Zawsze powtarzałam – klątwy faraońskie są najsilniejsze z silnych, nie ma nic mocniejszego niż klątwy egipskie.

  40. Marcin pisze:

    I znowu o kontroli umysłu. Tym razem omawiana jest książka Marca Goodmana pt. „Zbrodnie Przyszłości”.
    .https://www.youtube.com/watch?v=IFx-g9Va_Uc

  41. Marcin pisze:

    Dobry tekst choć tylko dla znających język angielski
    .https://www.youtube.com/watch?v=2frJ3e0hxPE

    • smisnykolo pisze:

      jest tłumaczenie na PL
      nienawidzę takich migających wideo. sam tekst jakby gdzieś wrzucili to można przeczytać.

  42. LETO pisze:

    Glagolica obejrzałem cały film niestety wydziera się z niego astral i nie chodzi mi o Pana Tadeusza ,ale ten cały system opisany glagolicą,
    http://porozmawiajmy.tv/glagolica-i-cykle-ukladu-slonecznego-czesc-2-tadeusz-mrozinski/

    Zaciekawiło mnie natomiast to co Pan Tadeusz powiedział na temat Jazydów i Alawitów do których jako jedynych systemów wierzeń ,nie można dostać się z zewnątrz. Uważa on ,że oni się bezpośrednio w te dwa rody wradzają zgodnie z instrukcjami z glagolicy
    .I tu dochodzimy do współczesnej Syrii w której , trwa 6 rok wojna i kto jest najbardziej prześladowany właśnie Jazydzi i Alawici z których wywodzi się Baszar Assad prezydent Syrii.

    Wygląda na to ,że jakaś następna siła konkurująca wobec astrala tam się wyłania. Bo po co niszczyć społeczności które doskonale można by rzecz pewnie nieświadomie z astralem współpracują
    .Druga myśl to taka że astral się sypie i nie jest w stanie takiej ilości utrzymać i po prostu ich depopuluje.

  43. LETO pisze:

    Po obejrzeniu całego wykłada o glogolicy uważam , że całkiem dobrze za
    pomocą jej ,jest opisany astral.
    glagolica-i-cykle-ukladu-slonecznego-czesc-2-tadeusz-mrozinski/

    Pan Tadeusz ciekawą wiedzę przekazał o Jazydach i Alawitach uważa że
    są jedynymi systemami wierzeń ,które nie przyjmują nowych członków
    .Wynika z tego że zgodnie z instrukcją z glagolcy inkarnuja tam w
    sposób ciągły mówię zarówno Jazydach jak i tymi rodami.

    I tu ciekawa rzecz już 6 rok trwa wojna w Syrii gdzie najbardziej
    prześladowani są Jazydzi i Alawici.z których wywodzi się prezydent
    Asad.

    Cz może jakaś inna siła się włączyła w mordowanie tych plemion żeby
    osłabić astral .Bo po co miałby ich zabijać astral skoro działają w
    doskonałej zgodzie z nim.

    Czy może astralowi brakuje już energii prowadzi depopulację tych jak
    najbardziej działających w doskonałej zgodzie z astralem pewnie
    nieświadomie populacji. Może chodzi o to by ich wybić bo cały astral
    pada i nie potrzeba świadków.
    Coś nie chce się wyświetlić.

    • Manuela pisze:

      Ostatnio coraz częściej mówi się o tym, że astral upada. Czy to prawda? Ktoś wie na ten temat? I mógłby napisać więcej.Z tego co mi wiadomo, to astral był oszustwem.

      • BasiaB pisze:

        Manuelo – oczywiście że był oszustwem,wielu na ten temat pisało. Jak upada – no to mogę powiedzieć – nareszcie !
        Wiele osób od dawna działało w tym temacie 😀

        • Manuela pisze:

          Z tego co mi wiadomo, to te odpracowywanie karmy, to było robienie „prania mózgów” duszom. Do tego dusza czy chciała, czy nie chciała, była zmuszana do reinkarnacji. Inni ochoczo się reinkarnowali. Tych, których zmusili, to od dzieciństwa nie mogą się tu odnaleźć i marzą, aby stąd odjeść, szukając wyjścia ewakuacyjnego.

        • BasiaB pisze:

          Dokładnie tak Manuelo, tak to właśnie działało i to był chichot z ich strony, że sami siebie pod wpływem indoktrynacji skazywaliśmy na ciągnięcie koła karmy jak zwierzęta pociągowe, które nic nie widzą tylko te inkarnacje .
          I tak ubrani w chomąto inkarnacyjne kręciliśmy tym kołem, dodatkowo się samobiczując za wyimaginowane winy, przewinienia czy inne formy tzw. grzechu.

        • Manuela pisze:

          A ilu uważa, że tak musi być?

        • BasiaB pisze:

          Oj wielu.Wielu tak uważa i ciszy się, że istnieje w kole karmy.
          Ostatnio ze zdziwieniem zobaczyłam wynik testu prowadzonego na Fb, który następnie podaje wynik pewnych pytań.
          Mam tam wśród znajomych pewnego Pana, zajmującego się zawodowo regresją inkarnacyjną, nota bene bardzo szanuję każde jego wypowiedzi dotyczące sceny politycznej i obecnej rzeczywistości.
          Wczoraj widać poddał się takiej fejsbukowej zabawie i …wyszedł mu „rewelacyjny” wynik – 92% w kole inkarnacyjnym, co z dumą nam ogłosił.
          I takich osób jest mnóstwo, cieszą się z tego chomąta.

        • Manuela pisze:

          I niektórzy z nich na pewno jeszcze uważają się za przebudzonych.

  44. LETO pisze:

    Podobno łapka na dusze była na księżycu i wciągała przez różne światełka białe dla chrześcijan , zielone dla islamistów fioletowe dla ezo duszyczki i z powrotem do zasilania astrala marsz w nowym wcieleniu.

    Praca trwa niedawno wybuchła Betelgeza z gwiazdozbioru Oriona .Fajerwerków coraz więcej i dobrze . Tam też podobno naszych szlachtowali .

    • Manuela pisze:

      O tych światełkach, to słyszałam, tylko nie wiedziałam, że były na księżycu. Ostrzegano, aby nie podążać za żadnym światłem. Ale podobno te światła przyciągały dusze jak magnes. Ale poza fałszywymi światłami, były też łowcy dusz itd.

      • BasiaB pisze:

        Jak magnes. To takie proste – tak się im wydawało 😀
        Manuelo, a koto oprócz nielicznych wiedział o morderczych światełkach ?
        Kity na bieżąco są uzupełniane i fala sterowanego mind control oraz całkiem dobrze brzmiących debilizmów opływa ludzi. Hybrydy same w sobie maja zapalnik destrukcyjny, jak chociażby ten wczorajszy wybrzmiewający fałszywym dźwiękiem – „blog”. Co zabrzmiał i tyle go widziano 😀

      • Manuela pisze:

        Basiu, nie zrozumiałam Twojej odpowiedzi…? :-/ Jak to jest w końcu z tym astralem?

        • BasiaB pisze:

          rozpada się – rozpuszcza, niebawem – a to nie wiem ile oznacza ? 🙂
          Na pewno dłużej niż – wkrótce 🙂
          ślad po nim zaginie.

        • Manuela pisze:

          Też tak myślę :-). Podobno my jesteśmy w stanie zniszczyć astral w krótkim czasie, ale inni szybko go odtwarzają.

          Codziennie wykonuję oczyszczanie i wszystko odsyłam do Stwórcy. Dziś w trakcie oczyszczanie poczułam subtelne energie na 5, 6 i 7 czakrze, jakby tam było najwięcej syfu, który zostaje oczyszczony.

    • BasiaB pisze:

      Tak Leto- jest o tym artykuł na Mistyce.

    • Manuela pisze:

      Basiu, otrzymałam odpowiedź z przestrzeni serca, o tym całym Wszechświecie. I mnie „powaliła”. Muszę ją „przetrawić”. Ciągle o tym myślę.

      • BasiaB pisze:

        Spokojnie, mówiłam, że to nie Stwórca 😀

        • BasiaB pisze:

          To Ty jesteś Stwórcą ! Masz swój RÓD !

        • Manuela pisze:

          O tym, że jestem Stwórcą (jak każdy), to wiem od dawna , ale o tym, że mam swój Ród, to to nie zostało mi ujawnione, póki co. Ta prawda (bycia Stwórcą) została mi już dawno wyjawiona i to w pełni poznania. To było niesamowite doświadczenie na poziomie ducha. Nie chciałam o tym pisać na forum. Sama wiesz, jak jest. Teraz doszła część dalsza: dotyczy Stwórcy i Wszechświata – i to mnie „powaliło” i zburzyło moje przekonania. Muszę to jakoś „przełknąć”. Co jakiś czas coś dochodzi. Cała układanka zaczyna się uzupełniać.
          Dodam, że ja stosuję zamiennie słowa: Stwórca i Duch, z uwagi na różne przekonania rozmaitych ludzi. Nie chcę bawić się w przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek i wywoływać spory.

        • BasiaB pisze:

          Masz swój ROD – dotyczyło tego, że nie jesteś znikąd. Pochodzisz z rodu, który jest solą w oku przebierańców.

        • Manuela pisze:

          🙂 😉 Wiesz co zauważyłam? Obie badamy te tajemnice istnienia, ale obie w innych kwestiach, i odpowiedzi, jakie otrzymujemy są dostosowane do tych kwestii. 😉 Ciebie bardziej interesują kwestie, jakie umieszczasz na tym blogu, a mnie interesuje bardziej „wylogowanie się” z fałszywego Wszechświata i na te pytanie otrzymuję odpowiedzi. 😉 Przez to mam „mniejszy” obszar do zbadania, aniżeli Ty. 😉 Ty Basiu, masz ocean i go dzielnie eksplorujesz, bo to Cię ciekawi 😉 Oczywiście nie ma w tym nic złego, po prostu przyglądam się nam ze zdumieniem 😉

        • BasiaB pisze:

          Manuelo – to wbrew pozorom ten sam aspekt.
          Tylko, że my już wiemy, iż to są naczynia połączone, jedno wynika z drugiego i nie da się wylogować , jak fajnie to nazwałaś, bez kompendium wiedzy.
          Nie da się wylogować, nie będąc przy okazji – niszczycielem zła , bo to nie zadziała.
          Już to przerabiałam. I mimo mojego braku predyspozycji do takich działań, musiałam zakasać rękawy 🙂
          Nie da się wylogować, bo mają spore zasoby techniczne i jeżeli coś nie zostanie skutecznie zlikwidowane to się po prostu odrodzi. I tutaj nie ma pobożnych życzeń, tylko systematyczna praca na układach scalonych.
          Posłuchaj podpowiedzi z pogranicza fizyki, bo to tak działa.
          Na początku sprawdzałam co oznaczają te terminy, teraz już w miarę płynnie wiem.

        • Manuela pisze:

          Wiem Basieńko. To mi też zostało pokazane.
          Co do reszty, to tak – bo wszystko to układ scalony ;-).
          A jak Ty kasujesz? Jeśli nie chcesz pisać na forum, to napisz mi na maila.

  45. BasiaB pisze:

    Manuelo :
    https://mistykabb.wordpress.com/2016/03/21/cd-niesmiertelni-niezniszczalni/comment-page-1/#comment-21005

    Zawsze szukam przyczyny. Bez tego robienie dziury w całym jest bezcelowe.
    Czasami to szukanie wygląda jak chodzenie po labiryncie, tu trochę podpowiedzi, już Ci się wydaje, że złapałaś przyczynę, a tu nagle jest zwrot akcji i pędzimy gdzie indziej 😀
    W tej chwili to wygląda tak :
    masz kosz pełen śmieci, plew, gdzieniegdzie masz dobre zdrowe ziarenka, więc siadasz na krzesełku przy takim wielkim koszu i wybierasz ręcznie. Te śmieci czymkolwiek one są – niszczymy. Te dobre – fajnie,że się odnalazły 😀

    Jak niszczymy ?
    Mnóstwo konkretnych podpowiedzi, które się świetnie sprawdzają jest w serialu Gwiezdne Wrota SG-1 i Gwiezdne Wrota Atlantis.
    To działa, należy mieć dobrą i skuteczną wyobraźnię czyli kreację 😀 oraz….POLOT 😀
    W tym serialu jest poza tym, mnóstwo podpowiedzi co i jak zostało nam zrobione.
    Ten serial bardzo mi pomógł i utwierdził w przekonaniu, że to co widziałam i wiedziałam nie jest tylko moim wymysłem,bowiem scenarzysta też dostał te podpowiedzi, tylko ujął je w formie filmu dla niepoznaki nazwanego SF. 😀

    • BasiaB pisze:

      inaczej wzięliby go za czuba, co tez na początku zrobili,a potem stwierdzili, że na tym da się zarobić i nakręcili serial, którego nie tylko ja jestem fanką 😀
      A zawsze trzymałam się z daleka od SF, napawały mnie wstrętem, bo to był program, ma go większość z nas, przyczyna ? A po to byśmy sobie czegoś nie przypomnieli lub nie pokojarzyli.

    • Manuela pisze:

      Ja filmów nie oglądam, bo nie lubię. Kiedyś oglądałam. Będę próbowała, tak jak umiem.
      Najgorsze jest to, że tak naprawdę wszystko bez wyjątku jest programem. Taką wiedzę otrzymałam.

      • BasiaB pisze:

        No bo jest! 🙂
        Przecież nazwałam ich cyfrowymi pomiotami, bez przyczyny takiego określenia nie otrzymałam. Tylko tak potrafią działać, bo nic innego nie potrafią. Stąd cyfryzacja, bo to ich domena.
        Nie mają za grosz wyobraźni i kreacji, to za wysokie progi na te gnid nogi.
        To co jest nasze przekodowują , wgrywają program, który następnie odwraca wszystko na opak. I tak się pasą na naszym potencjale , naszej wiedzy i naszego mienia, dlatego to my mamy robić za bydło do roboty, bo jesteśmy kreatywni w swych działaniach. Im nam gorzej, tym bardziej uruchamiamy nasze aspekty, które pomagają nam przezwyciężyć niewolę,a to z kolei jest dla nich gratką, którą łapią w swe rezerwuary.

        Dzisiaj jest ich wielkie święto – chrzest Polski.
        To w tym czasie zniszczono mienie i wiedzę POG/AN –> POL/AN i przekodowano naszą wiedze rodową na swoją korzyść.

        • Manuela pisze:

          Otrzymałam, Basiu, też informacje, że Duch św czy Wyższa Jaźń, to program, na który dało się wielu nabrać, w tym i ja. Ale pocieszeniem było to, że jak wymawiamy to z serca, to trafia to do Stwórcy (czyli nas), a nie do programu. I wiele innych rzeczy.

        • Manuela pisze:

          A tak w ogóle, dobrze mieć osobę, z którą można pogadać na takie tematy :-). Dziękuje Basiu 🙂

        • BasiaB pisze:

          Manuelo :
          ” Duch św czy Wyższa Jaźń, to program, na który dało się wielu nabrać ”
          Wielu dało się nabrać.
          Mogę tylko powiedzieć: a nie mówiłam ? 😀
          Ale mnie cieszy fakt, że do tego doszłaś 🙂

        • Niecierpliwy pisze:

          Ja również dałem się nabrać, zresztą czytając Mistykę nie tylko na to. Czy słusznie wnioskuję po swoich doświadczeniach z „oświeceniem”, że te programy mają iść w parze z dobrym samopoczuciem? By szerzyć te „dobre wieści”? Kiedy eksploruje się mieszanki ezo z new age i mnóstwem innych wchodziłem w błogostan natomiast pewnego dnia trafiłem tutaj i było wręcz odwrotnie, niektóre moje złe nawyki powróciły z podwójną siłą, czuję się częściej źle (fizycznie i psychicznie), jestem nerwowy, a przede wszystkim wkurzony, oszukany. Pojawiło się też dużo myśli w mojej głowie złych-głupich przy czym czuję, że to nie moje, że to nie ja. Próbowałem się raz oczyścić pewnego wieczora, leżałem w półmroku i kiedy zacząłem przestraszyłem się bo poczułem czyjąś obecność i nie był to nikt ani nic dla mnie życzliwe. Czy tak wygląda na początku ich dywersja? Mam iść w zaparte? Nie mam z kim skonfrontować(tak rzeczywiście) tego co myślę i wyczuwam wokół ani nikogo kogo mógłbym pytać o cokolwiek co wykracza ponad to co już wiem. Czuję się znowu jak zbuntowany nastolatek, któremu buzują hormony choć stosunkowo nie dawno przestałem nim być i już nie czułem takiego mętliku w głowie. Nie jestem tu od wczoraj staram się skrupulatnie wszystko czytać tak by mieć pełen obraz wszystkiego i niczego ale to przestaje mi wychodzić na zdrowie.

        • BasiaB pisze:

          Niecierpliwy :
          tak to działa, nie chcą puścić, wkurzają się na niekorzystne dla nich zmiany . Mieli pełen komfort u Ciebie. Dałeś się nabrać na te ezosztuczki, jak większość z resztą.
          To trudna praca i nikt tu nie mówi, że jest lub będzie łatwo.
          Decyzja jak się do tego ustosunkować należy tylko do Ciebie.
          Już sam opisałeś jeden z ważniejszych programów u Ciebie – niecierpliwość. Też tak miałam, chciałam wszystko zrobić i osiągnąć na raz, ale się nie da, przynajmniej takie jest teraz moje spostrzeganie.
          Z tego powodu przyrównałam wczoraj naszą pracę do manufaktury, kawałek po kawałku, krok po kroku

        • Niecierpliwy pisze:

          Dziękuję, muszę odzyskać kontrolę chciałbym zrobić więcej niż tylko siedzieć w tej rzeczywistości przed monitorem i obserwować jak świat się wali. Stawię im czoła tylko, że teraz jestem tak poblokowany i „brudny”…

        • BasiaB pisze:

          Spokojnie-dasz radę 🙂
          Każdy tak ma lub miał 🙂
          Możesz korzystać z podpowiedzi z tej strony, a jak nie to sam na pewno na coś wpadniesz 🙂 jak to zrobić.

        • Jasmin pisze:

          Witaj Manuelo
          Ja tez bardzo sie ciesze ze odkrylas ten program, tak to my, kazdy z nas jest Stworca.
          Pozdrawiam slonecznie;))

        • Manuela pisze:

          Zostało mi to ukazane. Sama bym chyba nie doszła ;-). Ale przynajmniej dobrze, że wiem o tym. Teraz mogę to odprogramować.

        • Manuela pisze:

          Jaśmin, to że każdy jest Stwórcą, to zostało mi pokazane dość dawno. I kiedyś w swej naiwności myślałam, że to wystarczy, aby się wyzwolić. A to nie takie proste. To dopiero początek wyzwolenia, a nie koniec. Aby się wyzwolić trzeba usuwać wszystkie programy. A to jest jak cebula. Tak mi pokazał mój Duch.

      • Manuela pisze:

        Niecierpliwy, ja miałam podobnie jak Ty. Wydawało mi się, że nie uwolnię się od tego syfu, ale poradziłam sobie. Odprogramowałam to. To tylko program, jak wszystko bez wyjątku. I tak należy to traktować. Tak mi ukazał mój Duch (Stwórca). Prawdą jest tylko Stwórca (czyli my), reszta to ściema typu: program/zabawa. „Oświecenie” to też program. Tak mi zostało pokazane.

        • BasiaB pisze:

          ❤ i jak Cie nie kochać Manuelo za takie wypowiedzi ? 🙂
          „Chcesz oświecenia wstąp do buddystów ” 😀 hahaha tak to własnie działa.
          Jeżeli komuś juz nie wystarcza KK czy inne tego typu judochrześcijańskie sekty, to jest ten: naści babo dostatek dla tych szukających oświecenia.
          Moja bliska znajoma tak szukała i szukała,najpierw jak to sama mówi leżała plackiem w każdym kościele 🙂 następnie jeździła po aśramach, była nawet ze 2 razy i Sai Bay i co?
          Ostatnio odkryliśmy przez przypadek, gdyż ostatnimi czasy mocno mnie już irytowała, tym samy zorientowałam się,że istnieje jakiś problem, wiec zaczęliśmy grzebać, że właśnie u Sai Baby został przejety cały jej Diament, w każdym razie to co miała i została całkiem wówczas podmieniona jej świadomość.
          Tak wygląda właśnie „oświecenie” ( „Koło karmy czy kary”)

        • Manuela pisze:

          Dokładnie. Mnie od Say Baby zawsze odrzucało. Obecnie dla mnie to Strażnik matrixa, który co prawda mówi zagubionym owieczkom, że są Stwórcą, ale wskazuje im kierunek „matrix”, a nie DOM. Po tym, co pokazał mi mój Duch, coraz wyraźniej widzę pułapki. Widzę, gdzie one są, a jest ich bez całe mnóstwo, dosłownie na każdym kroku.

        • BasiaB pisze:

          No i znowuż mogę powiedzieć tylko tyle : DOKŁADNIE !

        • BasiaB pisze:

          A niszczysz te pułapki Manuelo? Czy je zostawiasz ?

        • Manuela pisze:

          Niszczę! Oczywiście, że niszczę! Jak mogłabym zostawić taki syf? ;-)Tylko tego jest tak wiele, ze na początek je rozpoznaję, a następnie niszczę.

        • BasiaB pisze:

          No to świetnie.
          Od początku, od kiedy dostałam pierwszą wizję, wiedziałam,ze one nie przychodzą bez powodu.
          Po wielokroć pisałam, że na film to można iść do kina,a wizje nie dostajemy po to by je oglądać, tylko by coś konkretnego z tym zrobić lub wyciągnąć właściwe wnioski. To cenne podpowiedzi, a nie filmy do oglądania i epatowania innych swoimi wizjami.
          Bywa,że faktyczny cel jest bardzo ukryty, ale przy odrobinie polotu zawsze się odnajdzie ten zaginiony skarb 🙂

        • Manuela pisze:

          Ja myslę podobnie 😉

  46. Polka pisze:

    „Dobrze widzi się tylko sercem”, „Miej serce, patrzaj w serce”
    Niecierpliwy spokojnie, powoli, krok za krokiem konsekwentnie , a każdy zrobiony krok będzie przybliżał Ciebie do celu.

  47. Niecierpliwy pisze:

    Serce…właśnie…serce. Mam jeszcze tylko jedno ostatnie pytanie mianowicie zwracam uwagę na godziny np 11:11, 13:13, 19:19, 22:22 to efekt kontroli czy jak kiedyś słyszałem swego rodzaju sygnał dla mnie „jest ok”? Widzę to nie tylko na zegarku ale też w mailach, paragonach itd. zawsze te godziny i jednocześnie mam dużo lepsze wyczucie upływu czasu i jestem w stanie bez pilnowania zegarka równo wstać po np. 5 minutach według tego co sobie wcześniej założyłem. Dla Was te pytania i wątpliwości mogą wydawać się banalne i dawno rozwiązane szczególnie przy tak złożonych tematach o których jest tu mowa i tak trywialnymi zagadnieniami nikt się nie zajmuje, a to te banały najgorzej na mnie działają i wprawiają w zwątpienie w cokolwiek.

    I tak staram się konsekwentnie małymi krokami najpierw zebrać wszystkie puzzle i składam powoli, bo kiedy przyśpieszam to zaczyna boleć.

    • BasiaB pisze:

      ” kiedy przyśpieszam to zaczyna boleć”
      no właśnie – po-woli i spokojnie 🙂

      Z czasem mam to samo lecz jeszcze nie zastanawiałam się nad tym tak daleko, by dostać odpowiedź na to zagadnienie.
      To jakaś synchronizacja, ale …do tej pory każda znana mi synchronizacja jest naszym utrapieniem.
      Nie mogę jednak tego potwierdzić na 100% gdyż równie dobrze może to być synchronizacją wynikającą z naszej puli genów i jest naszym jakimś zaworem bezpieczeństwa czy innej regulacji czasowej.
      Tego nie wiem, choć przytrafia mi się to regularnie.

      Może pora zajrzeć w tą synchronię ? 🙂

      Niecierpliwy – to nie jest głupie czy trywialne spostrzeżenie, ono na pewno jest ważne,a pewnie dzięki Tobie zwrócimy na to uwagę i dowiemy się co w trawie piszczy 🙂

      • Niecierpliwy pisze:

        Synchronizacja to dobre określenie i nie czuję by to było coś dobrego w tym odniesieniu natomiast co ciekawe kiedy zaczęło mi się to przydarzać poprosiłem by dawali/dawał(to był etap wyższego ego) mi takie sygnały tylko o nieparzystych godzinach z wyjątkiem 22:22(od tej godziny się zaczęło) i tak też się działo i niemożliwym jest bym tak często w ciągu dnia i codziennie zupełnie przypadkiem zwracał na to uwagę. Bardzo Ci dziękuję Basiu za odpowiedzi 🙂

    • Polka pisze:

      Ja z godzinami też tak mam. Jak zaczęłam pracować intensywnie nad sobą , oczyszczać się to się pojawiła ta synchronizacja. Wcześniej nie miałam tego.

      • BasiaB pisze:

        Nie wiem czy trafnie, ale dziś w końcu zaczęłam się pytać o ta synchronizację. Zaznaczam, nie sprawdzałam tego jeszcze w inny sposób, więc materiał jest surowy 🙂
        Jednak dostałam taka oto inf.
        Ta synchronizacja jest jednym z kamieni węgielnych naszego zniewolenia. Oznacza,że zostaliśmy osadzeni w kole karmy, którego mamy pełną świadomość. Również oznacza, że jesteśmy sprzężeni z fałszywym czasem, który de facto nie istnieje. Jest kolejnym fałszywym dogmatem. O fałszywym czasie w którym istniejemy już było pisane na Mistyce. Dzięki Niecierpliwemu ten rozdział został ponowiony. Sądzę w takim razie, bo nie ma przypadków, że pora zmienić bieg historii, czyli w tym przypadku również czasu.
        Na pewno nie jest to łatwy temat, bo zajmowałam się nim kilka razy i jak na razie jak to mówią – bez szaleństw, a to oznacza wielką precyzję w ustaleniu przez nich tego programu.

        Porównajcie sobie długośc życia żydów i naszą, fakt,że dobijając setki już na pewno wyglądają jak kukły, w przeciwieństwie do naszych rodaków, niemniej w tym tzw. dobrym zdrowiu do-żywają sędziwego wieku jak na obecne standardy.

      • BasiaB pisze:

        A poza tym otrzymałam fajny list, który jest odzwierciedleniem i uwypukleniem postu Niecierpliwego 🙂

        ” potwierdzam to interesujące spostrzeżenie, że na „ezo” stronach i w kontakcie poplecznikami oprawców odczuwamy coś co dzisiaj zostało nazwane jako „błogość i zadowolenie” – dla nas pełniące rolę zwodniczej przynęty.

        Takie videoblogi i kontakty jak np. Pauliny, Shoumbry i nieskończonej liczby innych, które już powstały albo zaraz powstaną przyciągają do siebie tą subtelną wibracją.

        Niestety z mistyką jest zazwyczaj tak jak pisałaś czyli surowy, suchy i skalisty teren mogący bardzo niepokoić i zasmucać osoby, które nie są masochistami a tylko zwykłymi poszukiwaczami szczęścia i radości.

        Dla nich to wygląda bardziej jak płacz i zgrzytanie zębami, żadnych metafizycznych pieszczot a w zamian cała ogromna pustynia do przejścia najczęściej w pojedynkę. Chyba, że… znajdziesz jakiś specyfik na ujędrnianie zadowolenia i satysfakcji dla swoich czytelników 😉
        Zacznij stawiać znaki 😉 albo stylowo ostrzegać tak jak na obrazku poniżej:
        .http://faktyimity.pl/media/k2/items/cache/ce8a64366b75efc57f1768053fc7afe4_L.jpg

        • BasiaB pisze:

          Nie mam zamiaru się nikomu przypodobać, więc nie zachowuje sie jak koń na wystawie, tylko pokazuję jakim błędem i krzywdą dla nas jest każdy punkt zaczepienia w jaki nas „ubrano”.
          Pokazuję fałsz takim jakim go widzę i co jest tego przyczyną, jego powstanie i skutki.
          Trudno, nie jest do śmiechu,ale mnie radością napawa każdy kto przewali w sobie zasłonę dymną z fałszywych dogmatów, jakimi są choćby kłamliwe zasoby błogostanu na ezonurcie.
          Natomiast mnie samą cieszą różne rzeczy 🙂 Sprawiają mi radość nawet kalambury, kiedy odkrywam ich faktyczne znaczenie czy zjedzenie dobrego pączka z popijanego pyszną kawą z mlekiem 🙂
          Nawet to sztuczne słońce kiedy świeci powoduje moją radość czy słuchanie w tle muzyki Chopina, którą z komp. włącza mój mąż.
          Drobiazgami z których rodzi się moja radość czy błogostan nasączam całą moją przestrzeń, nazywam to ładowaniem akumulatorów 🙂

        • Niecierpliwy pisze:

          Cóż nie sądziłem, że to może się tak rozwinąc, rodzaj zniewolenia przeszedł mi przez myśl w formie wrzucenia w pewien cykl bardzo sztywny, pewien rytm narzucony przez nich wykluczający nas z życia kiedy coś nas z niego wybija. I tak racja o sobie myślałem jako o kimś kto szuka szczęścia. To chyba temu zaprzecza jednak. Szczególnie jak doszedłem do NWO, przez ekonomię i geopolitykę aż do wojny której nie widzimy a myślałem, że III WŚ to najgorsze co może nas czekać zaraz po czerwonych i zielonych(samobójcach). Czy ja oszalałem?

        • Manuela pisze:

          „Duchowość” nie istnieje. Jest programem. I ten program, a jest ich cała gama, daje ten błogostan. Jakby to powiedzieć…? błogostan jest wpięty w pakiet programu duchowość. To trzeba rozpoznać i usunąć ten program, bo jest pułapką. Niestety wielu tak cudownie się w nim czuje, że nie zamierza budzić się z tego cudownego snu. Uważają wręcz, że to właśnie o to chodzi. A komu się to nie udało, to jeszcze ma wiele do przerobienia. A tak naprawdę naszym prawdziwym stanem jest neutralność z takim odczuciem spokoju, błogości i subtelnej radości. Nie są to fajerwerki, ale miły stan zrównoważony. Odczucie jest Doskonale. Nic ując nic dodać. W tym stanie jest Stwórca. Wiem co piszę, bo doświadczyłam go w pełnej krasie.

        • Niecierpliwy pisze:

          To dlatego jestem obserwatorem, stoję z boku i obserwuje ludzi i co jest wokół, wolę być numerem dwa racjonalizując rzeczywistość nawet jeżeli to może wydawać się abstrakcyjne. Najlepiej kiedy zacznie się zauważać schematy między zachowaniami, stylem bycia, reakcjami na te same a jednak różne sytuacje, zawsze ta sama aranżacja historii, zdarzeń ról i stąd. Masowe zaprogramowanie konretnych typów nawet osobowości co ezo tłumaczą przez termin backdrop people. Nie do końca się z tym zgadzam i uważam, że ten termin to pułapka. WyNATURzenie.

        • BasiaB pisze:

          Świetnie napisane Manuelo.
          Ta wypowiedź powinna być mottem tej strony ! 🙂
          Parę dni temu napisałam, że każde nadmiarowe emocje to błąd.
          Powinno być tak jak napisałaś – pełna równowaga w każdym czasie 🙂
          To daje nam moc racjonalnego, pragmatycznego, właściwego osądu sytuacji.

        • Manuela pisze:

          Dziękuję :-). Basiu, ja gdy doświadczyłam bycia Stwórcą wraz z tą całą „zawartością” (aby się nie rozpisywać), to zaczęłam zadawać sobie pytanie o miłość, euforię itd. Zaczęłam pytać, skąd to się wzięło w duchowości, skoro sam Stwórca w takim stanie nie jest, a przecież to nasze Prawdziwe Ja. Nic z tego nie rozumiałam. Ale teraz rozumiem. To programy – pułapki, mające nas zatrzymać w tym programie, dać fajną złudę, abyśmy w niej pozostali. I „uduchowieni” w niej pozostają i w ten sposób zamiast powrócić „do domu”, mają miłe złudzenie „domu”. I zamiast wychodzić z matrixa, jeszcze bardziej się w nim pogrążają. I to jest powód, dla którego jeszcze nikt nie powrócił do Prawdziwego Domu.

  48. BasiaB pisze:

    Niecierpliwy – nie oszalałeś, wychodzisz z fałszywego błogostanu i letargu. Zaczynasz dostrzegać to co powinien dostrzec każdy z naszego RODu, bo im więcej nas obudzonych, mimo że sen był rodzajem nadziei, tym lepiej.Zawsze powtarzam – lepiej wiedzieć choćby najgorszą prawdę, bo można wtedy coś z tym zrobić, niż nie wiedzieć i żyć fałszywą nadzieją, tracąc energię na ułudę.

    2 lata temu pisałam – maski opadna, maski opadają.
    I zobaczcie – jeszcze 1,5 roku temu lewactwo siedziało jak mysz pod miotła i właściwie niewiele było na ten temat wiadomo. Co, kto z kim i po co ?
    A teraz?
    Maski opadły do tego stopnia, ze ręce opadają jak się czyta te wszystkie doniesienia na temat zydolewactwa czy żydokomuny.
    Znajomy z Fb napisał dziś dobre zdanie, po tym jak ktoś umieścił kolejny tekst o Balcerowiczu i spółce :
    ” Oni nigdy nie zostaną ukarani, bo należy pamiętać że dla nich niszczenie gojów jest podstawą egzystencji zapisaną w Talmudzie i za to się nie karze lecz nagradza.”
    Mniej więcej tak, ale taki był sens.
    Do czego zmierzam. Dopiero od niedawna ten cały spisek żydowski na tyle został upubliczniony,że właściwie wszędzie o tym wrze.Maski opadły, lecz rodzi sie pytanie; co dalej z tym począć ? 🙂
    Sparwiedliwości nie ma, to wiemy, no to musimy sobie ją wypracować, gdyż ta istniejąca to bezprawie, a nie sprawiedliwość.

    • Niecierpliwy pisze:

      RODu? Ja nie wiem kim jestem i czym już teraz, czy może tylko myślą a może kimś konkretnym który się zgubił przez najprostrze zniszczenie rodowu? I tak pytania się mnoża wciąż i wciąż.

      • BasiaB pisze:

        Pisałam o Rodzie, o nacjach z naszego RODu.
        „ARYA, An(u),Smoki, Filistyni.” Może jest więcej nacji z naszego RODu,ale na razie do nich nie dotarłam, wiec nazw tez nie znam.
        Mało kto wie kim jest, bo o to chodzi, by zagubić tożsamość, wtedy łatwiej się manipuluje zbłąkanymi owcami, które nie wiedzą kim są.

        • Manuela pisze:

          Ale póki co wiemy, że jesteśmy Stwórcami i wybudzamy się z letargu, a to już coś. Po kolei zostaje nam ujawniona inna wiedza. 😉
          Myślisz, że pojawi się masa krytyczna?

        • BasiaB pisze:

          Manuelo – pojawiła się kilka dni temu 😀
          Wprawdzie nic nie jest na stałe. O to trzeba dbac i pielęgnowac kjak oseska, który dopiero ujrzał świat,ale w obecnie jest dobrze 🙂

          Wczoraj Manuelo myślałam nad słowem STWÓRCA.
          i JAKOŚ …zobaczyłam to tak : – Z TWÓRCĄ –
          A tu z kolei doznałam olśnienia – z kimś kto jest Twórcą, czyli z nami/ ze mną.
          Ale kto ?
          Ktoś kto się podpiął jak gówno i woła: płyniemy.
          Słowo Stwórca nobilituje tych którzy czerpiĄ korzyści z naszej twórczości ogałacajĄc nas z niej jednocześnie.
          Sądzę,że nalezy mówić : TWÓRCA – TO JA 🙂

        • Niecierpliwy pisze:

          Dziękuję, teraz to zrozumiałem, wiem kim jestem, poczułem moc, wyrywam się. Myśłałem o tym cały czas i teraz jest to już jasne 🙂

        • Manuela pisze:

          Niecierpliwy, trzeba ciągle oczyszczać podświadomość, bez tego ani rusz.. 😉

      • Manuela pisze:

        Ja tak sobie pomyślałam, że „Stwórca” może być pod tym względem kodem, iż zwróć uwagę, że używali i używają tego słowa religie i sekty wszelkiej maści oraz ich wierni, a to jak wiadomo tworzy jakiś egregor i można się pod to podpiąć, gdy używa się tego słowa z umysłu. Ale ja z doświadczenia Bycia Stwórcą, wiem, że ta Świadomość WIE o SOBIE, że jest Stwórcą, Wiecznością i Czystym, Nieskazitelnym Źródłem Życia (tak bym to nazwała). I to WIE w całym swoim Istnieniem. Mój Duch mi pokazał, że gdy używam słowa np. Wyższa Jaźń itd, a robię to z Serca, to trafia do Stwórcy (czyli nas), nie do egregora.

        • BasiaB pisze:

          Masz rację.
          Stwórca jest kodem , tylko szukałam znaczenia tego kodu, tego co to oznacza, no i chyba znalazłam.
          ” Świadomość WIE o SOBIE……to trafia do Stwórcy (czyli nas), nie do egregora ”
          Tylko, że ja jestem bardzo nieufna i wiem, że wszystko jest kodem i programem, wiec co jakiś czas dostaję podpowiedzi – zmiany słów, oprócz oczywiście dokładnych osłon, by na pewno nic nie zmieniło mojej twórczości 🙂

        • BasiaB pisze:

          Tym bardziej,że ich programy energetyczne typu; echelon i inne wychwytują słowa, a nie zawsze rozmawiając ze znajomymi na te tematy, mamy czas założyć czapki niewidki i nie słyszytki 🙂 są to bowiem szybkie telefony lub spotkania 😀

        • Manuela pisze:

          Basiu, ja wiem, że tu są właśnie pułapki. Możemy dla bezpieczeństwa zmienić nazwę na Twórca, bo przecież posługujemy się umysłem. Jeśli chodzi o samo serce, to gdy my z serca w takiej prawdzie zwracamy się do Twórcy w sobie, to tam przedostaje się nasza intencja.
          A! Było mi pokazane, że nie ma wolnej woli, tzn. jest jako program, w sensie taka złuda, że my dokonujemy wyborów, a naprawdę robi to za nas program. Zaczęłam zastanawiać się, gdzie zatem jest ta wolna wola, bo kiedyś się o to pytałam i otrzymałam odpowiedź, że istnieje przeznaczenie i wolna wola. I tak przyszło mi do głowy (może się mylę), że Wolna wola jest na poziomie naszego Ducha, w sensie Wola Twórcy. Jak myślisz?

  49. BasiaB pisze:

    Czytając dziś Wasze wpisy – wiem, że jestem szczęśliwa 🙂
    Naprawdę wartościowe wpisy !

    • Manuela pisze:

      Przebudzenie wzrasta 🙂

      • BasiaB pisze:

        ❤ ❤ ❤ DOKŁADNIE !

      • Niecierpliwy pisze:

        Zauważamy, że cały czas ktoś nas robi w konia, z jedych łap do drugich łap i jest coraz gorzej, wyrafinowaniej. A jednak my jakoś się zawsze temu opieramy i od chrztu Polski w przeważającej części naszej histori zbieramy cięgi. Inni są w śnie od lat jak amerykanie, a my w tym samym czasie przeżyliśmy batów jak mało kto. Tylko teraz czara się przelała.

        • Niecierpliwy pisze:

          Ale to chyba jest już oczywiste od dawna dla wszystkich…

        • BasiaB pisze:

          Bo tzw. chrzest Polski to by akt poddania sie matriksowi, Ori, Hebronowi i ich bezprawiu.
          To był właśnie akt doprowadzający do wynaturzenia nas Polan, Słowian oraz innych plemion naszego RODu.
          Uzurpatorskie „prawo” obezwładnienia nas. Porzucenia naszych rytuałów i obrzędów „odgórnie’ przez te pomioty nazwane pogańskimi, a to było jedyne właściwe łączenie się z naszymi aspektami i atrybutami dającymi nam nieskazitelną moc i tchnienie boskie.
          Tego nie umieli przezwyciężyć i tego się bali doprowadzając słowo POG(L)ANIE do fałszywego i błędnego kojarzenia ze złem.
          Wszystko na opak !

        • BasiaB pisze:

          Nie Niecierpliwy – nie jest oczywiste dla wszystkich. Korzystam z Fb, by wiedzieć co się „święci” i jestem chwilami w szoku jak widzę peany n/t Chrztu Polski i inne kościelne kocopoły. Na dodatek sam fakt, że podobno Petz ten pieprzony zbok prowadził najważniejszy obrządek kościelny związany z ta rocznicą, jest wielkim sygnałem do czego doszło, jak sa bezkarni i jak bardzo uwierzyli w swoją moc. To wielka pycha, ale…ona nie wzięła sie znikąd, ma solidne podstawy, a są nimi manipulacje programowe, energetyczne i fizyczne typy mind control.

  50. BasiaB pisze:

    Manuelo – odkryłaś prawdę- jeżeli chodzi o wolna wolę. Napisałam rok temu art. pod tym tytułem:
    https://mistykabb.wordpress.com/2015/06/25/wolna-wola/
    Przeznaczenie to koło karmy, a wolna wola jest w kole karmy, czyli nie ma jej prawie nikt.
    link do Arya dla Niecierpliwego:
    https://mistykabb.wordpress.com/2015/08/30/polanie-slowianie-aryanie-anu/
    i jeszcze taki art. na dzisiejszym czasie:
    https://mistykabb.wordpress.com/2014/03/20/reakcje-poganskie/

    • Manuela pisze:

      Dziękuję 🙂 za artykuł. Przeczytam 😉
      „Przeznaczenie to koło karmy, a wolna wola jest w kole karmy, czyli nie ma jej prawie nikt.”
      Przeznaczenie to koło karmy, karma to programy/zabawa.
      A kto ma wolną wolę? Ktoś ma?
      Ja się teraz zastanawiam nad taką kwestią: my się przebudzamy z letargu… matrix nam na to pozwala? Czy to Twórca tym zarządza?

      • BasiaB pisze:

        Matrix na to nie pozwala, ale się sypie.
        To nie tylko Twórca, to ciężka harówa dzień po dniu, żmudne wyszukiwanie najważniejszych punktów i wiele innych działań.
        To łączenie się podprzestrzenne z pomocnikami, którzy prowadzą.
        Łączenie się z naszymi przodkami, królami, którzy żyją.

        • Manuela pisze:

          Dziękuję za wyjaśnienie :-). To dlatego możemy się przebudzać.
          Chociaż, ja z tego co obserwuję, to w większości przebudzenie to pseudoprzebudzenie, To inny rodzaj snu. Wystarczy wejść na stronę krsytal28, i wtedy obraz uśpienia i oczekiwania sam się wyłania. Tam mało kto pracuje nad sobą, jedynie czeka aż samo się wszystko stanie.

        • BasiaB pisze:

          Tak – do tej pory sa tacy przebierańcy, którzy okupują od dłuższego czasu, przejmują pewne stronki i cały czas tam nawołują, by nic nie robić.
          Kristal to straszna szmira, należy się od niej trzymać daleko.
          Nawet kiedy kilka lat temu byłam w fazie poszukiwań, odstręczało mnie od Kristal.Ale trzeba przyznać, że doskonale wywiązuje się ze swoich zobowiązań.
          nie zaglądałam tam wiele lat i nie zaglądam tez gdzie indziej, jak już wiele razy wspominałam, by nie zaciągnąć indukcji podprogowej lub innego wirusa.
          Najlepiej to mi się słucha samej siebie 🙂

        • LETO pisze:

          Zgadzam się odczuwam to podobnie i im mocniej się w nich uderzy to bardziej się wściekają. I próbują zasiać jakiś niepokój itp .Dodam tylko że nie ma rzeczy niemożliwych ,ważne są intencje i czyste serce i przede wszystkim pewność wygranej .Nie można się lękać bo to bardzo osłabia.

        • Manuela pisze:

          LETO, jeśli piszesz o stronie Krystal, to raczej jest inaczej. Odnosi się wrażenie, że ta jej strona skutecznie usypia poszukiwaczy prawdy. tak są „cukierki”, super obietnice i czekanie na wyzwolenie, które przyjdzie z zewnątrz. A przybycia kosmitów, to wręcz nie mogą się tam doczekać, nie wiedząc o tym, że oni przybędą (o ile przybędą) po coś zupełnie odwrotnego.

        • Manuela pisze:

          „Nawet kiedy kilka lat temu byłam w fazie poszukiwań, odstręczało mnie od Kristal.Ale trzeba przyznać, że doskonale wywiązuje się ze swoich zobowiązań”.

          Mnie również. 😉 Czasami zamieszam tam swój wpis, dostosowując go do ich poziomu. Dlaczego? Bo gdy pisze coś więcej, to moje posty są usuwane.

  51. Manuela pisze:

    W którymś zaprezentowanym na tym blogu artykułów przeczytałam, że złoty kolor jest negatywny (o ile dobrze zrozumiałam). Z tego co ja widziałam oczami Stwórcy, to ten projektor zwany Wszechświatem, jest złotym światłem.

    • BasiaB pisze:

      Dobrze widziałaś.
      W obecnej chwili wiem na pewno,że każdy kolor oprócz jaskrawo- białego – perlistego jest szkodliwy, gdyż zostały każdy na swoją modłę zaprogramowany jak i cała numerologia. To są media dla ezotetryków.
      Z tym,że kolor biały też potrafi być fałszem.
      Należy go rozebrać, z tej wierzchniej warstwy i zobaczyć co w środku.Jeżeli ktoś tam wepchał paluszki, to tam jest czarno, jeżeli jest właściwy to nawet po rozwarstwieniu dalej ten kolor jest biały o bardzo silnej, intensywnej barwie.
      Zarówno kolory, numery, litery, cyfry i inne tzw. remedia sa zakodowane, zaszyfrowane i działaja wg określonego programu, na pewno dla nas sz-kod-liwego.

  52. Manuela pisze:

    W tym fałszywym Wszechświecie na pewno tak jest! Mi się czasami ukazuje samoistnie jaskrawo – biały – perlisty kolor. Ale nie trwa to długo, więc nie mogę go zbadać.

    • Manuela pisze:

      Kiedyś pytałam się o pochodzenie swojej duszy. Pytałam w przestrzeni serca i z przestrzeni serca otrzymałam obraz wielkiej biało- perlistej kuli, a obok niej Istota emanująca takim światłem. Była tam niczym niezmącona cisza i spokój. Ta Istota coś mi dała, nie wiem co i ja z tym od niej odeszłam. Po dziś dzień nie wiem, co mi wręczyła i co to było za miejsce.

      • BasiaB pisze:

        Twój DOM 🙂 Pięknie ! Tak właśnie wygląda ten prawdziwy, biały kolor. W sumie jest trudny do opisania, ale tak właśnie wygląda 🙂

        • Manuela pisze:

          Raczej Dom mojej duszy. Bo my jesteśmy Stwórcą ( a to nie jest to samo). Stwórca jest przed Wszechświatem (za nami, przez nas jedynie przenika). Wiem o czym piszę, bo ja gdy pozyskuje wiedze z przestrzeni serca, to często wtedy staję się Nim i patrzę na to wszystko jego „oczami”, czyli jestem po drugiej stronie barykady.

        • BasiaB pisze:

          Nie lubię nazwy wszechświat, bo to fałszywa nazwa.
          Bezmiar Świata.
          Tak – dom Duszy.
          Jesteś częścią składową Twórcy, będąc również Twórcą, dlatego widzisz swoimi oczami co i On widzi.
          Dusza to składowa mienia.

        • Manuela pisze:

          A jest prawdziwy Bezmiar świata, bo ten jest fałszywy? I ten fałszywy jest „podłączony” do Twórcy (nas). (Zapomniałam się z nazwami :-D) Zastanawia mnie czy Twórca, którym my jesteśmy ma „Ojca”, ja nie doszłam do tego. Wiesz coś na ten temat?

        • BasiaB pisze:

          Nie – ani Matki, ani Ojca jeszcze nie znalazłam 🙂
          Na razie jestem sierotą 🙂
          Tak że bawią mnie opowieści o nich, jeżeli mimo takiej harówy i takich umiejętności jeszcze naszych rodziców w żaden sposób nie zidentyfikowałam i namierzyłam.
          Może to tak nie funkcjonuje ?
          Nie wiem. Na razie się tym nie zajmuję, jestem dorosła i radzę sobie bez ich bezpośredniej obecności 🙂
          Sama jestem ciekawa jakim są przejawieniem ?
          czy tak jak u nas – kobieta i mężczyzna ?
          Szukałam ich, dużo czasu na to poświęciłam, już mi się wydawało że wiem i odnalazłam,ale nic…okazało się chyba, że jednak Nie 😦
          Trudno, może z czasem czegoś więcej się dowiem na ten temat.
          Na razie to trzeba przypilnować Polski, bo coś bardzo zawrzało i ucichło,a to w obecnej sytuacji źle wróży. Sytuacja jest zbyt niestabilna.
          W tej chwili za matkę i ojca to uważam Polskę i o nią dbamy jak tylko potrafimy 🙂

      • Manuela pisze:

        Jak tak samo jestem sierotą. 🙂 Siebie (nas) znalazłam, a rodziców NIE! 🙂 Możliwe, ze ich nie ma. Co więcej, nie miałam odczucia będąc Twórca, aby mi kogokolwiek brakowało, czułam się pełna.
        A masz jakieś konkretnie propozycje zadbania o Polskę?

  53. BasiaB pisze:

    Mocne – napisane dosyć brutalnie, ale jakże trafnie o mistrzach oszustwa:
    http://racjapolskiejlewicy.pl/kontrolizm-katolizm-i-pierdolizm-ich-wspolne-pochodzenie/8835

      • BasiaB pisze:

        Oczywiście nie zgadzam się z tym stwierdzeniem:
        ” Jego kandydatura jest bardzo kontrowersyjna. Jakiś czas temu powiedział, że planeta jest przeludniona o co najmniej sześć miliardów ludzi.”

        Ziemia nie jest przeludniona, a na pewno nie mieszka na Ziemi w tej chwili przeszło 8 mld.
        Te dane są zafałszowane, w celu uwiarygodnienia demonicznego planu.
        Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, że są ogromne połacie Ziemi całkowicie niezamieszkałe, lub w stopniu co najmniej minimalnym, tak wiec przeludnienie Ziemi jest całkowitym fałszem.
        Wg moich informacji, obecnie na Ziemi mieszka około 4-5 mld ludzi, w tym 90 % hybryd i innych wynalazków typu przebierańcy.

      • BasiaB pisze:

        ” Konstytucji Ziemi – będzie górować nad Kartą Narodów Zjednoczonych i ustanowi pierwsze zasady w dążeniu ludzkości do wolności, godności, bezpieczeństwa i stabilności;
        Rada Globalna – byłaby to grupa osób wybieranych bezpośrednio przez wszystkich ludzi na ziemi, gdzie przynależność nie jest ograniczana geograficznie, religijnie, kulturowo.
        Planetarny Sąd – będzie ciałem prawnym, ponadnarodowym, otwartym dla niesprawiedliwości, zwłaszcza w odniesieniu do naruszenia Konstytucji Ziemi.”

        Niebezpieczna utopia, mająca doprowadzić do totalitarnego kontrolingu.

        • Niecierpliwy pisze:

          Bardzo chwytliwe „Konstytucja Ziemi” Planetarny Sąd” i bardzo niebezpieczne, masy będą zachwycone tymi pomysłami..

    • Manuela pisze:

      Ci, do których jest kierowany ten artykuł, tacy go nie czytają. Zresztą „święcie” by się oburzyli. 😀

  54. LETO pisze:

    Wkleję taki komentarz Kaliny z NTV Z 28.04.Miałem ostatnio trudny okres jeżeli chodzi o kondycję .Brakowało mi sił.Może tu leży przyczyna.

    Kalina pisze:
    1 maja 2016 o 20:25
    Tak majestic 🙂
    Usmialysmy sie z kolezanka z faktu , ze miliardowa kosztowna technologia moze byc jednym zebem zalatwiona . Medal honorowy dla lasiczki sie nalezy :).
    Sprawa druga i dosyc ciekawa ,nikt o tym jeszcze nie mowil dlatego mnie to dziwi.W tym miesiacu byl kilka razy pobrany tlen z naszej planetarnej atmosfery do solarnego ich systemu do jakis technicznych aktywnosci .Niewatpliwie tlen sluzy nam do oddychania stalo sie to jakosc w srodku tego miesiaca nawet 2 razy tak ze poziom energetyczny spadl i zastygl na chwile i 2 dni temu tez to wyczulysmy az 15 procent zniknelo z planety . To sie nazywa , ze my niszczymy tlen i zuzywamy . Natura szybko zalatwila ubytek . Ja mysle , ze to Ziemi swiadomosc neutralizuje dupkow destruktywne aktywnosci .. Jezeli mi powiecie , ze gadziory nie robia z wami fiku miku to bardzo i to bardzo sie mylicie drodzy panstwo .Wiele ludzi moglo miec dusznosci z brak tlenu i mogli miec kaszel ,katar i szczypanie oczu , mogli miec wzmozone akcje glosow w glowie i palpitacje . Bylo dosyc sensacyjnie w niektorych rejonach ziemskich jak wiem z wielu alternatywnych forow .Wiem tez , ze mialam kaszel ja sama nieziemski jakiego nigdy nie mialam .Bylo to zwiazane z jakas fala poszczona po ziemi + brak tlenu + chemtrials robi swoje .
    Ludzie wrazliwi i nie zdrowi mentalnie moga miec tez nasilenie ich problemow .Jezeli ktos jest bardziej organiczny a mniej robotyczny to organic ludzie moga miec sensacje bardziej burzliwe ale ich organizm bedzie to zwalczal .Robotyczne osoby moga miec problem pozniej i moga o tym teraz niewiedziec .
    Pisze o tym , zebyscie sobie poobserwowali swoje czucia i wszystko co jest zwiazane z fizyczna i mentalna strona waszego ciala na obecny czas .
    Chcialam jeszcze nadmienic , ze gadziory biora z ziemi krzem , srebro i diamenty . To ma zwiazek z jakims swiatlem , ktore jest poszczane przez te diamenty . Moze ktos bardziej cwany od nas podchwyci i pomysli co moga robic z tymi trzema elementami ziemskimi /

    Po co im tyle powietrza czyżby szykowali nowe wieżienie dla ludzi.

    • BasiaB pisze:

      Nie wiedzieć czemu, ale właściwie pisanie Kaliny zawsze mnie irytuje.
      Nie wynika to z treści, z którą nie bardzo się zgadzam, chociaż w pewnych punktach popieram, lecz z innych przyczyn.
      Jednak odniosę się do tego co napisała.

      Tak – tlenu brakowało, bo testowali nową broń. Neutronową, kompatybilną z naszym DNA.
      Broń w żaden sposób nienamierzalną przez jakiekolwiek urządzenia i speców od „widzenia”.
      Z tego powodu zasnuli niebo wilgotnym powietrzem na kilkanaście dni. Cząstki wody jako że są doskonałym rozpuszczalnikiem i przewodnikiem służyły za wenflon w tej akcji.Na dodatek odpowiednio zaprogramowane, mając pamięć doskonale nadają się do tego typu akcji.

      Cel – uszkodzenie DNA Słowian. Mutacja genetyczna doprowadzająca do powolnej, bo niezauważalnej i nieuniknionej śmierci komórkowej z powodu braku wody w komórkach, woda przestała być absorbowana przez wakuole komórkowe, stąd śmierć z pragnienia komórki.

      ” Ja mysle , ze to Ziemi swiadomosc neutralizuje dupkow destruktywne aktywnosci ..”

      A ja myślę, że to pobożne życzenie, gdyż świadomość Ziemi dawno przestała istnieć, powodów nie będę wymieniać, a przyczyny każdy zna.
      Gdyby Ziemia posiadała swoja właściwa świadomość, nie byłoby tego badziewia co teraz, więc to tekst, który nazywam ezobajką, powielany z durnym zacięciem przez wielu.

      ” Bylo to zwiazane z jakas fala poszczona po ziemi + brak tlenu + chemtrials robi swoje ”
      Powyżej opisałam ta falę.

    • BasiaB pisze:

      ” Jezeli ktos jest bardziej organiczny a mniej robotyczny to organic ludzie moga miec sensacje bardziej burzliwe ale ich organizm bedzie to zwalczal ”
      Kolejny badziew antylogiczny.
      Atak jest przeprowadzany tylko na istoty organiczne ze szczególnym uwzględnieniem Słowian, robotów droga Kalino się nie eliminuje, bo służą pracodawcy, a właściwie mocodawcy, to tak jakbyś chciała sobie zepsuć odkurzacz – kompletny bezsens.

      ” Chcialam jeszcze nadmienic , ze gadziory biora z ziemi krzem , srebro i diamenty . To ma zwiazek z jakims swiatlem , ktore jest poszczane przez te diamenty .”

      Gadziorów już dawno niet, a o wysyłaniu z Ziemi kazdego potrzebnego im związku, minerałów oraz ludzi już pisaliśmy tutaj nie raz.
      Pewnie Kalina udaje,że nas nie czyta, ale znów kłania sie brak logicznego rozumowania, bo nie wystarczy bujac w obłokach czy latać na miotle, należy jeszcze włączyć wiedzę i pragmatyzm, bo to nie są durnie, gdyż posługują się zaawansowanymi technologiami, dzięki zło-dziejowaniu na naszych artefaktach utworzyli doskonały konglomerat współpracujących urządzeń i laboratoriów.
      Te związki służa im do tworzenia kolejnych badziewi, a najważniejszym z nich jest kolejne i oczekiwany dla nich ,skuteczny mechanizm odwzorowujący doskonałość struktury Diamentu Arya. Łudzą się ćwoki, że handlując diamentami, kradnąc ich boską strukturę, urządza sobie swój raj, a nam zapewnią piekło.

      Światło puszczane przez diamenty nie służy do puszczania światła jak zajączków na niebie, tylko do poważniejszych zadań. Ma imitować Światło Diamentu Arya, przynajmniej oszukiwać na razie, gdyż ich konwersja naszego Diamentu, jakoś dziwnym trafem przestała istnieć jakiś czas temu, wiec zwierają szyki do nowego odkrycia.
      Lecz…nic im już nie pomoże żaden boże, a na pewno nie ich 🙂

      • BasiaB pisze:

        Aha- zapomniałam dodać, że próba generalna puszczania fali niszczącej struktury DNA Słowian już była.
        W ostatnią tragiczną pełnię, można sprawdzić statystyki policyjne; nagłe,śmiertelne wypadki.
        Dzisiaj nów, a 21 maja – przy Waszym zacnym udziale, przy dźwiękach mszałów maryjnych będzie: tadam !
        Najpierw jeszcze zrobią rozpierduchę w kraju za pomocą false flag, by było na nas-ludzi, a nie na jakieś chore SF 🙂

        • BasiaB pisze:

          Potem będzie upalny czerwiec, tym samym śmierci z odwodnienia i przegrzania będą oficjalną przyczyną zgonów.

  55. Polka pisze:

    Tak to wygląda. Kto świadomy, niech robi co może.

    • BasiaB pisze:

      Tylko nie tak jak Kalina, która tworzyła jakieś chore linie czasowe Ziemi. Tym samym stworzyła bicz na naszą skórę. Te jej linie czasowe i energia wykorzystana do tego posłużyła za utworzenie kolejnych tuneli podprzestrzennych jako zaczep do nowo tworzonych Równoległych Światów Rzeczywistych.

      • Polka pisze:

        Nie dało się jej nic wytłumaczyć, nie chciała sie oczyszczać. Leżenie na Ziemi to trochę za mało.

        • BasiaB pisze:

          A szkoda, bo ma potencjał, który jest wykorzystywany dzięki jej naiwności przez tasmańskie gnidy. Mam przyjaciółkę o jeszcze większym potencjale, ale odpadła 2 miesiące temu z powodu jak sami jej powiedzieli – ” jesteś infantylna”.
          Sprawa zamknięta, tylko przeszkadzała, swoją indolencją umysłową była dla nas sporym zagrożeniem. Została wyeliminowana, trudno.
          Nie pomogły nauki ćwierwiecza, więc o wiele dłużej niż moje. Została tak nimi skutecznie zaprogramowana, że stała się betonem nie do przejścia, a ma tylko oczekiwania.

  56. LETO pisze:

    A ja mam już prawie pewność , że niezła była ustawka w poprzednim wcieleniu i idziemy w dobrym kierunku. Na drodze spotykam coraz więcej świadomych ludzi i mam pewność że wspólnie sobie to jakoś zaplanowaliśmy . Dziś ciekawa energia poszła , w myśl zasady legi cudzoziemskiej maszeruj albo giń .

    • BasiaB pisze:

      Świetnie. Dzisiaj tez tak miałam. Byłam zirytowana do granic możliwości za to wszystko co nam urządzono 🙂
      Ale już mi przeszło. zastanawiam się tylko, dlaczego tak skaczesz po stronach, zamiast dać te informacje w tekstach, które dziś do Ciebie napisałam ?
      Tego skakania nie rozumiem, bo w tym przypadku byłaby jakaś logiczna ciągłość, chyba że Cię natchnęło na nieśmiertelność ? Co serdecznie pochwalam 🙂

      I tutaj poruszyłeś kolejny ciekawy aspekt.
      Otóż….kolega odkrył, że przeszłości jednak nie da się zmienić. Gnidy wszeteczne mogą tam wchodzić, wyszukiwać artefakty, lecz nie mogą nic zmienić, bowiem jest to dla nich nieosiągalne.
      Gdyby bowiem mogli, to każdego kto im teraz przeszkadza w ich planach , zlikwidowali by skutecznie wcześniej, by się nie narodził i im nie bruździł.
      Jednak wymyślili sobie myk. Nie mogą wstecz, ale mogą….równolegle, korzystając z naszej energii, to było przyczyną i powodem konstruowania przez nich RŚR.

      Na drodze spotykasz, nie tylko tych z którymi sie umówiłeś, ale spotykasz te same dźwięki. Te same bo w tonacji Arya 🙂
      Dlaczego piękne liryczne romantyczne pieśni nazywane są Arjami ? 🙂
      To pieśni z Serc Arya. To specyficzne dźwięki i fale.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s