RŚR

Miał być komentarz w odpowiedzi na te  słowa Wojwita ;

https://mistykabb.wordpress.com/2016/01/19/giganci-nowi-bogowie/comment-page-1/#comment-20033

a rozpisałam się tak, iż umieszczam to jako wpis.No i Wojwicie – poruszyłeś temat, który ostatnio trochę mocniej  zgłębiam niż inne.
Nie chciałam jeszcze nic na t./t pisać, by go bardziej dokładnie sprawdzić, chociaż już troszkę o nim wspominałam.

Rzecz dotyczy naszego istnienia w – podaję nazwę prawidłową :
Rzeczywiste Światy Równoległe.
Jeszcze chyba za mało wiem w tym temacie,ale jak już został poruszony to podzielę się tym co wiem i co sprawdziłam przy pomocy przyjaciół.

Otóż, pisałam o planetach i wyspach.
Pamiętamy: planety – twory sztuczne – syntetyczne.
Wyspy – miejsca zamieszkania ludzi, roślin i zwierząt, mórz i oceanów – organiczne.
Każde miejsce w którym toczy się Życie – jest organiczne i są to Rzeczywiste Światy Równoległe. Będę posługiwała się skrótem – RŚR.

Tam żyjemy również my.
I są to egzystencje tak rzeczywiste jak na Ziemi.
Każda wyspa otoczona mgławicą to RSR.
To tam zostajemy przenoszeni w trakcie snów,a łączymy się poprzez biomolekularne pole cząsteczek, które łączą się ze sobą w synchronii z dźwiękiem pola danej jednostki.
To tutaj najczęściej nas wrzuca w trakcie snów.
I tam się dzieją podobne historie do tych, które obecnie przeżywamy.
To jest świat Rzeczywisty !

Istnieje wprawdzie mnóstwo pułapek w które może nas wrzucać we śnie,ale to jest zupełnie co innego.
Są to pola jonosfery w której zostały rozmieszczone tzw. pętle podprzestrzenne.
Te pętle powstały na skutek rozwarstwienia naszego istnienia, poprzez wzorce, które są do tego wykorzystywane.
Na początku niszczyłam te pętle dopiero po odebraniu swoich cząstek, w tej chwili uważam to za błąd i każdą pętlę w której zostałam uwięziona wraz z innymi całkowicie niszczę, bo to nie są moje cząstki tylko użyte wzorce,a poza tym one są tak mocno zainfekowane, że tak na dobrą sprawę nie ma co ratować, wszystko zostaje utylizowane wraz ze wzorcami.
Są to najczęściej bardzo małe przestrzenie, więc są łatwe do zniszczenia i nie ma tam właściwie nic czemu warto by poświęcać uwagę.
Jest takie powiedzenie; „jestem w czarnej dupie”.
I to jest prawda,te pętle to zazwyczaj takie czarne dziury w których jest gęsta, zimna czarna maź.
I tam jesteśmy manipulowani na o wile większą skalę niż w rzeczywistości.
A to z kolei ma bezpośrednie przełożenie na nasze obecne np. samopoczucie.

Wracając do RSR i tego co zauważył Wojwit.
Uważam w tej chwili, że zapamiętał jak obecne własne doświadczenia, to co przeżywa i doświadczył właśnie w RSR, tym bardziej,że ma to tak samo rzeczywisty wymiar jak i tutaj.

Może pamiętacie, jak opisałam ze 2 miesiące temu swój sen z tak wielkimi szczegółami, które są możliwe tylko do zapamiętania kiedy coś faktycznie ma miejsce.
Sen o wykładach zielarstwa, spotkaniu tam znajomych z którymi obecnie nie utrzymuje kontaktu,a nawet spotkanie Zadziwionego, osoby udzielającej się na innej stronie.

Teraz już wiem,że to faktycznie miało miejsce i się wydarzyło.
W snach, dziwnym trafem 🙂 zawsze mam bardziej pod tzw. górkę niż tutaj.
Nic łatwiej, by można było się tym cieszyć lub skopiować postępowanie.

Kilka miesięcy temu usłyszałam,że powinniśmy obudzić ludzi na innych wyspach.
Wydawało mi się to oczywiste i bardzo łatwe.
I tutaj się myliłam.
Dopiero teraz, kiedy wiem tyle co wiem,z to pewnie i tak czubek góry lodowej,wiem jak się do tego zabrać, by moje działania miały sens i przełożyły się na fakty.

W takim razie zaczęłam od najbardziej prostych rzeczy, mianowicie tego co nas zniewala,a jest nim min. rozwarstwienie w pętlach.
Zaczęłam to regularnie niszczyć.Doznałam wielkiej ulgi.
Kiedy przestałam być rozczłonkowana na kilkadziesiąt sztucznie wygenerowanych Baś, co bardzo mnie osłabiało,wówczas mogłam iść krok dalej.
Tym krokiem było dokonywanie tego co robię tutaj wokół siebie,a wiec codzienne ablucje i inne czynności wraz ze stosowaniem wielu ochron i osłon.
No to poszłam krok dalej, a wszystko to robię bardzo ostrożnie mając na uwadze informację, którą uzyskałam kiedyś w trakcie rozmowy telefonicznej z Elą, mianowicie, by uważać bo światy równoległe mają inną gęstość.

Te 2 miesiące temu nie wiedziałam o co chodzi z ta gęstością,ale wiedziałam,że nie można tam pchać paluchów ot tak sobie.
Nie można przede wszystkim niszczyć tych RSR, bo zniszczymy tam swoje życie.

I tak codzienne dostaję przy pomocy zaufanych osób kolejne podpowiedzi jak postępować z tymi RSR.

Jedno wiem na pewno – należy scalać siebie z każdym ze RSR. To scalanie pozwoli każdej Basi po pierwsze na odpowiednie wybudzenie się z letargu,a po drugie zacznie się skompresowany przesył danych od jednej do kolejnej.
To z kolei pozwoli na korzystanie każdej Basi z wiedzy każdej Basi, a nie jak to było do tej pory, korzystanie z moich źródeł wiedzy miały zapewnione wszystkie trutnie i gnidy znajdujące się w polu mojej egzystencji, gdziekolwiek bym była.

I tutaj doszłam do kolejnego odkrycia.
To co zadziało się u którejś z Baś z jakiegokolwiek RSR, w pewnym stopniu, raz większym raz mniejszym przejawia się fizycznie i tutaj.
Jeżeli tutaj zachorowałam to oznacza,że ktoś tam gdzieś postarał się o to. Niekoniecznie tutaj zostałam czymś zarażona. To stało się w którymś z RSR i tutaj to odebrałam.
Tam podstawiono komuś nogę ,a tutaj ja złamał w taki sposób,że trzeba być nie lada mistrzem by tak się stało.
O takich osobach mówimy…pechowcy.
Tylko, że te tzw. pechy biorą się z innego RSR.

Dzisiaj rano miałam debatę n/t MMS.Moje zdanie nie uległo zmianie,ale w trakcie odpisywania na maila zostały mi podyktowane te słowa:
” Nie rozumiesz jednego. W organizmie nie powinno dochodzić do sytuacji awaryjnych, kiedy wszystkie składniki są w synchronii i odpowiednim wysyceniu organizmu.
Kiedy jednak dochodzi, bo i mnie się tak zdarzało, to nigdy takie coś jak MMS.
Moja obecna wiedza, od 1,5 miesiąca, mówi mi o zupełnie innych czynnikach wywołujących awarię.
Są to czynniki, które zostały nam zaimplementowane w naszym organizmie fizyko-chemicznym i bioenergetycznym na poziomie innych rzeczywistych światów równoległych, w których egzystujemy na takim samym poziomie fizyczności jak tutaj.
Zgodzę się co do całej reszty o której wspomniałeś – łącznie z antybiotykami,a resztę pozostawiam Tobie.
Tak na marginesie, inf. o uszkodzeniach w pniu mózgu, rdzeniu i całym systemie neuronów obwodowych dostałam w trakcie pisania, tak jak i teraz 🙂

Widocznie to ważne i jest mocno coś na rzeczy, że słyszę takie sformułowania w trakcie tego pisania.
Chlor służy min. do przepalania wiązek czasoprzestrzennych z którymi jesteśmy sparowani poprzez impulsy z diamentu, stosowanie chloru rozbija cząstek i przepływu sygnału,a to w kolejności uszkadza, główny sensor nadawczy jakim jest mózg, niewielkie straty podlegają natychmiastowej naprawie poprzez Diament,lecz reszta uchodzi bezpowrotnie z dymem.
To było teraz dyktando.”

 

Copyright by BasiaB.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gwiezdne Wrota, mistyka, Rzeczywiste Światy Równoległe, Ziemia, zmiany wewnątrz nas i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

41 odpowiedzi na „RŚR

  1. BasiaB pisze:

    Sen, który miałam wczorajszej nocy był bardzo realistyczny dlatego zapamiętałam go ze szczegółami.
    Zostałam polecona pewnej firmie jako wybitny fachowiec od roślin.Przyjechano po mnie i zawieziono kilkaset km dalej do siedziby tej firmy.
    Kierowcą był człowiek, który pełnił bardzo odpowiedzialna funkcję w tej firmie.
    Dopiero teraz uzmysławiam sobie pewne szczegóły.
    Bardzo im zależało, bym się zgodziła dla nich pracować.
    Miałam nadzorować produkcję oleju z …konopii.
    Nie byłam zdecydowana.
    Hale w których były pomieszczenia firmy były wspaniałe,ale mniej nowoczesne od obecnych ze szkła i stali.
    Miejscowość nadmorska,a budynki firmy znajdowały się niedaleko morza, bo zapamiętałam tą perspektywę.
    Jako kartę przetargową i atut, zaproponowano mi mieszkanie, mogłam w nim spędzić kilka dni celem namysłu,zanim na 100% odrzucę propozycję.
    Pamiętam jak zajechaliśmy samochodem pod budynek i ten sam Pan oprowadzał mnie po tym mieszkaniu.
    Ze szczegółami zapamiętałam sypialnie jako ostanie oglądane pomieszczenie, bo było w nim wielkie 2 osobowe łóżko i wielka stara toaletka z ciemnego drewna.
    Stwierdziłam w tym śnie,że źle stoi, bo przodem do okna,zamiast tyłem.
    Nie mogę oglądać się w jej lustrze, kiedy światło odbija się od niego.Trzeba ją przestawić.
    Ciekawe, że na takie szczegóły zwróciłam uwagę ?
    Widziałam, że między szafą, a ścianą stoją 2 niebieskie, wielkie materace i tak sobie pomyślałam: już gdzieś je widziałam?

    Faktycznie takie materace mam u siebie w domu w rezerwie dla gości 😀
    Po obudzeniu ten sen nie dawał mi spokoju.Wiedziałam, że coś muszę odkryć,coś co nie było mi pokazane na tym filmie.
    Odkryłam !

    Tam nie było roślinności.Dlatego praca przy roślinach wymagała porządnego fachowca.
    Dlaczego nie było roślin?
    Bo to było jakiś czas po wojnie nuklearnej.Tam nie było ani trawy,nie było jednego drzewa.
    Nie było czasu na doświadczenia,dlatego by hodować konopie i uzyskiwać z nich odpowiedniej jakości olej potrzebny był fachowiec.
    ale dlaczego po wojnie nuklearnej tak ważne jest wyprodukowanie dobrego oleju z konopi?
    To powinnam sprawdzić w necie,ale coś mi się wydaje,że jest to panaceum na choroby popromienne i wszelkiego rodzaju degradacje komórkowe związane z reakcja na wybuchy jądrowe lub wodorowe, jeżeli ktoś to w ogóle przeżyje.
    No i tym sposobem muszę więcej poczytać o dodatkowych właściwościach oleju z konopi.
    Jest antynowotworowy, to wiemy, jak również to, że ponuklearne degeneracje to najczęściej rak.

    Wszystkie kamienie były białe,biała była droga.

    Najdziwniejsze jest to,ze obecnie w przestrzeniach jest wielka wojna.dzieje się codziennie bardzo dużo.
    Kiedy wychodzę wieczorem na ogród, widzę gwiazdy, ale…kątem oka dostrzegam wiele pojazdów.
    Ich nie widać patrząc przed siebie, to widać bokiem oka, trochę na ukos,ale nie na wprost.
    Te pojazdy są bardzo szybkie, tak bardzo że nawet nie potrafię tego opisać.
    Poza tm odkryliśmy w piątek wielki najazd na jedną z Wysp. Tam była regularna wojna,latały bezzałogowe drony „Goauld” i bombardowały wszystko.

  2. tomasinoo pisze:

    Widzialiscie geoidy?

  3. BasiaB pisze:

    Tomasinoo:
    ” ” Czyli ludzie ekscytuja sie jakas informacja, idzie to jak fala do tego kazdy czy kazda grupa sympatykow ciagnie w swoja strone. Brakuje spojnosci. To tak jak nasze komorki jak by kazda juz ewidentnie ciagnela w swoja strone to calosciowo bysmy sie raczej rozpadli niz preznie dzialali. Co z tym fantem zrobic?”

    Dokładnie tak.
    Tak działają również przepowiednie .
    Zsynchronizujesz się z nią, nie masz jednak pewności, tylko ślepą wiarę w tą przepowiednię i nakładasz na nią glejt przyzwolenia.
    Nie ważne,że tego nie chcesz lub że się jej boisz. Jeżeli odpowiednimi działaniami nie zlikwidujesz jej i tego co tam jest przepowiedziane, ma ogromną szansę na zadzianie się.
    Dlaczego ???

    Ponieważ to ludzie posiadający Diament maja unikatowy atrybut.
    Jest nim : KREACJA.
    Jednak jeżeli zadzieje się tak jak to opisałam tutaj:
    https://mistykabb.wordpress.com/2015/09/13/nowe-aktualnosci/comment-page-2/#comment-20062

    To jak taka osoba może coś zmienić ?
    Jeżeli nie wytępi tego wszystkiego co zostało jej zainkludowane to jeszcze pogorszy naszą sytuację, bo od pewnej chwili nawet nie zdając sobie sprawy pracuje już tylko i wyłącznie dla tzw. Goauld.
    W tym przypadku lepiej byłoby gdyby w ogóle zaniechała prac „uzdrawiających” sytuację np. na Ziemi.

    Problem jest tak złożony, że nie można go opisać w jednym poście czy artykule.
    Dotyczy on prawie każdego, kto pracuje energetycznie.

    Dostałam przed chwilą od Eli :
    ” wkurzający jest pogłos, ale myślę ze facet nagrywał skype lub tel na głośnomówiącym,
    nie jest to długie”

    Nie będe na razie odsłuchiwać, bo Ela mi zdała relację z tego wywiadu,lecz jestem pewna już teraz jednego.
    Mianowicie kobieta ta opisała swój sen, jako sytuację, która się wydarzy niebawem tutaj na Ziemi.
    Wprawdzie może się ona wydarzyć,ale pod warunkiem,ze nie zostanie zlikwidowana , tam gdzie już się to dzieje czyli w którymś z RSR.
    Jeżeli tam zostanie to wszystko doszczętnie pozamiatane, ten scenariusz w ogóle nie zmaterializuje się tutaj.
    Pamiętajcie bowiem czym są sny !

    Mam przyjaciółkę, która od kilku lat ma bardzo wyraźne sny, zapamiętując je ze szczegółami.

    Od tych kilku lat nie wiedziałam w sumie jak mam jej pomóc, nie potrafiłam tych snów zinterpretować.
    Teraz wiem, że to dzieje się w RSR i dopiero teraz wiem jak się odnieść do tych snów.

    • tomasinoo pisze:

      Pozytywny przekaz by sie przydal i wspolna idea. Akurat nie pisalem o snach, latalem sobie i przelaczalem widoki, to czarne gowno wyglada ze sie powieksza, dlatego uwazam ze za dzuo ludzi sie na tym skupia. Do tego chcialem poleciec do tzw centralnego slonca a tu ni huhu swiatla, czarny glut. Dzwieki ktos tu dodatkowo moduluje ktore slysze. Cala rodzinka chora, mnie wlasnie tez rozklada z chwili na chwile. Wiec biore twoje przepisy i ziolka za chwilke i skupiam sie na oczyszaniu. Zauwazylem ze cos ostatnio idea czystej pieknej ziemi ginie. Za to walka, wiry, i to glutowate badziewie. Zaraz obejze sobie filmek. Pozdrowionka.

      • tomasinoo pisze:

        Nie wiem jak u Was w miastach w przeciągu jakiegoś czasu, lecz u mnie widzę, że ludzi padają jak muchy tzn chorują. Jak nie oskrzela, to nerki itp tak jak by zależy gdzie się ulokuje choroba lub zależnie od słabej części ciała. Od jakiegoś czasu ludzie mocno chorowali, lecz teraz to jak się popatrzy to co chwilkę coś. Mało to mi się podoba, do tego twierdzi się i jak to niestety słyszę że coś faktycznie buczy. Straszą nas uchodźcami, wirusem itp do tego przekazy o mało fajnych rzeczach z pogranicza ezoteryki i się ludzie jeszcze na tym skupiają. Zastanawiam się i wkurzam, bo nie wkurzać się jest jednak ciężko i to olewać, lecz jak przyciągamy inne wersje rzeczywistości, tylko na nieszczęście te mało pozytywne. To jak ma się utrzymać i kreować to czego większość chce, jak skupienie jest na tym czego nie chcą. Tu wchodzi jakaś bezsilność, której nie lubię. Coś mi ręce ostatnio opadły co nieco.

        • tomasinoo pisze:

          Jeszcze jedno i kończę wywody, z obserwacji jeszcze ludzi nie potrafią się skupić, na tym co robią. Robią babol za babolem np w pracy chociażby, proste czynności a się mylą. To chyba nie jest normalne? Zapominają jak mają kilka rzeczy ale nie 20 tylko ze 3 to o 3 już zapominają i nie ogarniają tematu. Cholercia mało mi się to podoba, a najdziwniejsze jest to że nikt się temu nie dziwi. Ignorują swoje zachowania i nie widza różnicy jak zachowywali się np rok temu a jak teraz.

        • Aina pisze:

          Tomasinoo ja mieszkam w bardzo słabo zaludnionym terenie w gorach . Ale tu jest to samo . Ludzie padają jak muchy . Rak i choroby układu oddechowego przodują . Sama chorowalam miesiąc temu i znowu mnie łamie . A nie wiedziałam co to choroba od dobrych kilkunastu lat .
          Znajomi w koło tez chorują , kaszla , oskrzela , senność .
          Ja lubię siedziec długo w nocy i wtedy jest cisza i slysze to buczenie . Cos kombinują . Zastanawiam sie czy to nie Haarp .

        • tomasinoo pisze:

          Tak z ciekawości jak słyszysz to w uszach, głowie, uszach i głowie, jedna częstotliwość czy potrafi się zmieniać trochę co jakiś czas, czy jest czasami głośniej czasami ciszej? np raz na kilka godzin lub dni?

      • BasiaB pisze:

        Tomasinoo, wiem,że nie pisałeś o snach,ale o „pracy” milionów.Ta praca to kreacja pod wpływem impulsu.Tym impulsem może być to co powiedziała ta kobita.
        Tutaj zrobiłam paralelę do przepowiedni, bo tak są nakręcane destrukcyjne scenariusze.
        Akurat ta wystąpiła we śnie, dlatego przytoczyłam.

        Z tymi chorobami jest tak jak napisałeś.Tez to obserwuję.Zawsze atakowany jest najsłabsze ogniwo. Już półtora roku temu pisałam jak ważne są zioła,tylko one mogą nam pomóc, bo maja tzw. boskie tchnienie jak wówczas to nazywałam.Stad moje gwałtowne zainteresowanie ziołami i studiowanie tego tematu.

        A teraz …mówisz i masz…
        to do mnie.
        Pisałam ostatnio wczoraj o rozwarstwieniu w pętlach.
        Jak raz przed chwilą obejrzałam :
        http://www.cda.pl/video/123539e2
        a tam : na jakiej zasadzie powstają nasze duplikaty, komu służą, jak to koreluje z nami itd.
        Jeden ze wzorców powstawania i wykorzystania naszych tzw. rozwarstwień.

        Jakby tego było mało,jeszcze dziś pisałam jak inni zbijają kasę na ezoopowieściach.
        Właśnie dostałam takiego maila, mimo że nigdy nie byłam na podanej stronie ,a faceta w ogóle nie znam.Pewnie on zna mnie i maila do mnie, bo jest ogólnie dostępny.
        A Ty się potem Tomasinoo dziwisz,że jest taki bajzel i glut w przestrzeni.
        Nie wiem jak to zatrzymać.
        Ale się postaram opracować coś na tą okoliczność.

        ” Cześć,

        Dziękuję Ci za to, że jesteś ze mną.
        Dziękuję za wszystkie wiadomości i komentarze jakie otrzymałem od Ciebie lub
        od innych użytkowników.
        Dziękuję Ci za odwiedzenie i zapoznanie się ze stroną pokonaj-strach.pl .

        Nadszedł jednak czas na zmianę. Strona http://www.pokonaj-strach.pl już nie jest
        aktywna. Została ona przekierowana na nową stronę gdzie obecnie prowadzę kurs
        online i konsultacje oparte na procesie uwalniania.

        Zapraszam do odwiedzenia nowej strony wewnetrznyspokoj.pl

        W podziękowaniu za obecność na tym newsletterze udostępniam Ci dwa kupony
        rabatowe.

        pokonajstrach50 – ten kod umożliwia Ci zakup kursu ze zniżką 50%
        pokonajstrach25 – ten kod umożliwia Ci zakup konsultacji ze zniżką 25%

        Można połączyć te dwa kupony w jednym zamówieniu. Są one ważne do 5 lutego
        2016. Kody można wpisać w końcowym etapie zamówienia.

        Pozdrawiam i życzę sukcesów w życiu,
        Mariusz Probola

        662 339 229
        mariusz@wewnetrznyspokoj.pl

        No i zyczę każdemu zdrowia, kto otrzymał takiego maila i ma zamiar skorzystać z oferty.

        Już teraz wiesz Tomasinoo, jak to się kręci ?

  4. BasiaB pisze:

    Pisałam ostatnio o polskiej firmie Bonimed.
    Pewnie jest tak jak napisał Tomasinoo, 3 zadania do wykonania to już za wiele.
    Ja takich zadań do wykonania mam codziennie kilkanaście i mam dodatkowo czas na obejrzenie odcinków SG-1.
    Zabierzcie się więc do roboty nad sobą, bo za chwilę rozłożycie się na dobre i będę tutaj pisała na Berdyczów, bo Was już całkiem rozłoży.
    Zamówiłam pewne produkty w piątek,ale jeszcze nie dostałam paczki, może jutro przyjdzie.
    Ale zamówiła je Ela, stosuje u siebie i u swoich bliskich.Efekty sa bardzo dobre,wiec polecam, tym bardziej, że to w tej chwili są najtańsze suplementy jakie znam.
    Są z polskiej firmy i są standaryzowane,a to oznacza,że bez względu na partie w każdym produkcie musi byc tyle cukru w cukrze ile jest zatwierdzone i napisane,ani mniej ani więcej.
    A teraz podaje Wam rozpiskę :
    Bonimed – sklep:
    http://www.bonimed.pl/sklep/uklad-oddechowy

    • przeziębienie , kaszel — Pectobonisol + Pulmobonisan
    • astma oskrzelowa — Pectobonisol + Alerbon
    • katar, zapalenie zatok — Pectobonisol + Apibon +Immunobon
    • katar sienny — Alerbon 3 x dz.
    • na gardło o chtypke — Anginbon 3-5 x dz. + Pectobonisol
    • na odporność — Apibon + Immunobon.
      Przy 1 zamówieniu, dostaniecie foldery i rozpiski na wszystkie dolegliwości.
      Jechać z tym wg harmonogramu, bo jest skuteczny.
    • Ela pisze:

      Potwierdzam, to są polskie produkty certyfikowane, leki i suplementy oparte na produktach pszczelich [propolis, kit pszczeli, pyłek, miód] + ziołach [głównie polskich].
      W porównaniu z tym co w aptekach oraz w porównaniu z cenami innych firm suplementacyjnych te są tanie jak barszcz i wg mnie [sprawdzone na 3 osobach] niezwykle skuteczne. Dodam, że ani ja ani Basia nie mamy z „reklamy” Bonimedu żadnych profitów…. To tak gdyby ktoś miał wątpliwości.

      • BasiaB pisze:

        Zawsze znajdą się harpie na innej stronie, które i tak wszystko skrytykują, bo „wiedzą ” lepiej .

        • Ela pisze:

          Ale na to nie mamy wpływu…… więc jak to mówią młodzieżowcy „olewamy harpie ciepłym sikiem” 🙂

    • Aina pisze:

      Basiu , bardzo Ci dziękuje za tips , skorzystam 🙂 . I dziękuje ze mnie zmobilizowalas do ” wzięcia sie za siebie ” .
      Najważniejsze ze sa to preparaty oparte na naturze . Jak byłam chora miesiąc temu to kupiłam syrop w aptece . Nie podam nazwy z wiadomych względów . To był syrop ziolowy ( nie polski ) , zioła znane : wszechlek , piołun , jastrun ,Echinacea itd. Wypiłam łyżeczkę i uderzył mnie obrzydliwy słodki smak wiec poczytalam nalepke z tyłu , a tam : sorbitol , E216-rakotwórczy , E218 i propylenglikol-E 1520 . Poszedł do kosza a ja tradycyjnie : miod , czosnek , cytryny , herbata ze swiezego imbiru z miodem.
      Jestem fanka natury i ziol :-). Ostatnio pije miedzy innymi czystek- polecam.

      Tomasinoo , to slysze uszami , to niskie dźwięki , takie buczenie podobne jakbys stał pod linia wys napięcia ale nie dochodza z gory . Albo odgłos cicho pracujących maszyn w oddalonym zaladzie . Nie ma mozliwosci zeby miały jakies naturalne zródło bo w promieniu wielu km nie ma zadnego przemysłu . Nie pojawiają sie cyklicznie tylko tak roznie , tzn moga byc dwa – trzy dni z rzędu a potem przerwa tydzień i wiecej – rozumiesz .

      • tomasinoo pisze:

        Ja kumać twoja odpowiedż. 🙂

      • Polka pisze:

        Aina, a ja kumać i potwierdzać 🙂

      • BasiaB pisze:

        hihihi 😀 😀

        Twoje spostrzeżenia Aino, może potwierdzałyby pracę wewnątrz gór ?
        Chyba ze 2 lata temu pisałam, że jest IM potrzebny prąd, z tego żyją i to utrzymuje ich przy życiu.
        Z tego powodu zmieniono napięcie prądu. Jest teraz na poziomie bodajże 50 Hz ?a wcześniej było zmienne.
        Chyba to napięcie im służy ?
        Należy pamiętać, że niektórzy z nich są fizyczni jak my, ale….niewidoczni.
        Może potrzebują tego prądu w celu maskowania ?

        • Aina pisze:

          Basiu , nie mozna tego wykluczyć . Wiem ze sa tu tunele i tajemnice . Nie w pobliżu ale … Cisza i skaliste podłoże i dźwięk sie moze nieść daleko .
          ONI tu moga byc bo warunki sa dla NICH sprzyjające
          , a nawet bardzo sprzyjające .

    • Polka pisze:

      Dzięki za tę informację. Posłałam dalej.

    • BasiaB pisze:

      Dostałam paczkę z Bonimedu.
      Jestem bardzo mile zdziwiona.
      Nie dość,że na każdym opakowaniu jest napisane prosto i czytelnie do czego to służy, to w środku opakowania są bardzo przejrzyste ściągi, jak co łączyć i na co stosować.
      Poza tym pełno ulotek i egzemplarz pisemka .

  5. BasiaB pisze:

    Co do bajzlu i glutów to min. zasługę w tym mają takie osoby, jak ta młoda dziewczyna, link do wywiadu z nią zaaplikował nam smisnykolo na aktualnościach.
    To tam pod spodem napisałam – brak słów. Robią krzywdę innym ludziom.

    • Aina pisze:

      Ona sie nazywa Paulina Moskalik i jest guru dla wielu ludzi .
      Na yt jest duzo jej video .
      Kiedys na jakimś forum ktos wstawił jej video , skrytykowałam ja i mało mnie tam
      nie rozdziobali 🙂
      Niestety nie jest wyjątkiem . Jej podobni mnożą sie jak grzyby po deszczu , istny wysyp .

      • BasiaB pisze:

        No widzicie teraz, jak możemy się z tego w miarę sprawnie i bezboleśnie wyrwać, Kiedy takie głąby jak ta Moskalik biorą się za naprawianie rzeczywistości.
        Kretynka jedna, wysyła ludzi do Moji i kościoła, bo paluszkiem ktoś kiwnął i się ponaprawiało.
        Nawet nie ma pojęcia jedna z drugim ile jest warstw i wszelakich zabezpieczeń z ich strony,ile trzeba się napracować by je złamać celem zniszczenia celu dla którego zostały nałożone. Ich głupota jest powalająca.

        Coś, kiedyś słyszałam to nazwisko, a tego wideo z nią nie dałam rady całego obejrzeć ,ze względu na wszechogarniający debilizm wtórny Moskalik.
        Ale ja się temu w sumie już nie dziwię, bo tak właśnie wygląda służenie niecnym siłom. Nawet się nie zorientują , kiedy wpadają w macki złego, więc dalej święcie wierzą, że wykonują świetną robotę.

  6. BasiaB pisze:

    https://mistykabb.wordpress.com/2016/01/31/rsr/comment-page-1/#comment-20072
    Moim zdaniem mogą to być odgłosy z wnętrza Ziemi.
    Mam znajomego mieszkającego w podobnej okolicy co Aina. Często powtarzał mi to co Aina.
    Góry – skały są dosyć dobrym rezonatorem, szczególnie wtedy, kiedy mają wydrążone miejsca. Wiadomo, że góry to nie tylko to co widzimy nad ziemią.

  7. tomasinoo pisze:

    Nie wiem w jakim wątku napisać, czy znacie kogoś kto stosował terapię George Askhara? zastanawiam się nad tym, bo mi się przypominało.

    • BasiaB pisze:

      Tak znam, rozchorowały się jeszcze bardziej.
      Jeżeli mogę swoje zdanie – ZABRANIAM.
      Później wyjaśnię.

    • BasiaB pisze:

      Tomku – trzeba zrobić ranę , dziurę w nodze i włożyć na kilka tygodni ciecierzycę,
      zmieniać opatrunki.
      Pewnie, że zawsze jest pewna ilość osób, której coś pomoże, dlatego fama leci dalej.
      Nasze społeczeństwo, jak sami napisaliście, bo o dziwo tez zauważyliście jest obecnie zmaltretowane do granic możliwości.
      Dokładnie o tym opowiadałam wczoraj i dziś Eli i innym znajomym.
      Dokładnie powiedziałam tak: poszłam sobie w niedziele do sklepu i widziałam kilka osób,a każda z nich wyglądała jakby nosem orała ziemie, zmęczeni, wyglądający jak zoombi,ledwo się poruszający, a przecież była niedziela.
      Dodałam: gdybym nie pracowała energetycznie i tyle w siebie nie pakowała przeróżnych suplementów od wielu lat pewnie tez bym tak wyglądała.

      Ale nie w tym rzecz – rzecz w tym, że to już epidemia, to zaczyna być bardzo groźne i zatacza coraz większe kręgi.
      W tym momencie przy tym wszystkim jak dbam o siebie, powinnam się czuć rewelacyjnie i pewnie jeszcze parę lat temu by tak było, w tej chwili, w tym momencie jest to zaledwie: + dobrze .

      Wracamy do ciecierzycy.
      Ashkar jest gruzinem, badania powstały kilkanaście lat temu na ludziach mieszkających w rejonach nieskażonych niczym.

      Mnóstwo wyleczeń ?
      OK.
      A gdzie są statystyki mówiące o okaleczeniach do końca życia, gdzie sa Ci poszkodowani pacjenci ?

      Teraz wyjaśnię ten problem.
      Problemem jest immunologia!
      Dawniej ludzie mieli większą odporność, nie było tyle syfu w powietrzu, wodzie i jedzeniu oraz dźwięków niszczących nasze struktury komórkowe.

      Teraz mamy to co opisał Tomasinoo, Aina i ja, i co??
      Z takimi stanami defektu całego organizmu, a przede wszystkim układu odpornościowego, który leży u każdego, chcecie narażać siebie na zakażenia ?
      Przecież wyleczenie w tej metodzie ma polegać na pobudzeniu do pracy systemu odpornościowego,ale co można stymulować, jeżeli coś ledwo zipie ?

      Tu już nie ma co pobudzać i stymulować, tu trzeba odnawiać.
      To trzeba ratować. Jesteście prawie wszyscy w takiej fazie zdrowia jak Tilc w odcinku pt. Gra, kiedy podłączony do komputera, nie mógł zostać z niej wypięty, gdyż groziło to śmiercią,ale przebywanie w tej grze – tez groziło śmiercią.
      To jest to samo.
      Tu już nie ma co stymulować, tu trzeba sukcesywnie odnawiać zużyte zapasy, zużytą każdą formę obrony organizmu,a nie go dobijać, bo on już nie ma czym się bronić !

      Do tego służą zioła i witaminy oraz pierwiastki śladowe, naturalna żywność i woda strukturyzowana i odchlorowana.
      Przynajmniej tyle.

  8. jaga pisze:

    Wczoraj przeglądałam sobie przepisy od Aliaksandra Haretskiego ,tego od Medycyny Ludowej i polecam wszystkim zainteresowanym. Ja mam zamiar zrobić miksturę z glistnika i miodu, na oczy, no tylko do lata trzeba poczekać.

    • BasiaB pisze:

      No i po co czekać do lata kiedy w Bonimedzie masz Oculobon + Venobon – na oczy. Razem do zażywania,każde ma inne spektrum działania na oczy.
      Po wykładach na temat receptur Ojca Grzegorza Sroki czyli Bonimedu, stwierdziłam,że nie moge sama wszystkiego produkować, nie jestem w stanie tego robić.Jeżeli ktos za niewielkie pieniądze, robi świetne produkty, to ja się zajmę czymś innym, a jemu dam zarobić.

      Miałyśmy tam wykłady z kosmetologii – no to chciałam robić w domu kremy, mydła, serum
      Mieliśmy wykłady z browarnictwa – no to stwierdziłąm,że tez się tym zajmę.
      W końcu puknęłam się w łeb i powiedziałam sama sobie,dobrze,ze wiesz w razie czego będziesz miała jak znalazł,a teraz ….zajmij sie tym co umiesz najlepiej, bo w domu nie dasz rady zrobić fabryki do wszystkiego czego się nauczysz.
      I tym sposobem….kremy i inne kosmetyki bez parabenów i konserwantów…kupuję, bo odkryłam firmę rosyjską, która ma niskie seny.
      Naturalne mydła ….kupuję
      A samogonu nie potrzebuję, bo nalewki będę robić dopiero latem 🙂
      Resztę mikstur i ziół – też dzięki Eli znalazłyśmy dobry kontakt, no i ostatnio okocił nam się ten Bonimed 🙂
      Tak , że ja dalej robię swoje i daję innym zarobić 🙂

    • BasiaB pisze:

      Taki najbardziej prosty i najbardziej szybki sposób na pomoc dla oczu to zakraplanie kilka razy dziennie,a jak ktoś nie pamięta, to przynajmniej rano przed wstaniem z łóżka i wieczorem – przed zaśnięciem , wkraplanie soli fizjologicznej zakupionej w aptece w małych ampułkach.
      To przemywanie oczu ze śmieci zebranych w ciągu dnia pod powiekami. Do oka nie zmieści się więcej niż 1 kropla.
      Wypłukuje również nużeńce, o których wiele pisaliśmy i jest spory art. na naszej stronie.

  9. tomasinoo pisze:

    A mnie korci bo mam te 2 nalewki czosnkowe i nalewke propolisowo 50% propolisu pomieszal bym to cos dozucil jeszcze. Mize octu wlasnej robity i …. Hyyy trzeba pomyslec.

  10. BasiaB pisze:

    Po półtora tygodniu zajrzałam dziś na SG-1, jestem na sezonie 9.
    Zaczęłam oglądać odcinek 13 …a tam wstrząs.
    Odcinek o Równoległych Światach Rzeczywistych.

    Muszę przemyśleć i odszukać informacje, które są istotne.
    Coś mnie niepokoi,ale może to chwilowe.
    A może to ekscytacja przed ważnym odkryciem ? 😀
    Byłoby dobrze 🙂

    • Bonia pisze:

      Od dłuższego czasu był spokój a od wczorajszego wieczoru tak:
      http://sosrff.tsu.ru/?page_id=7
      ?

      • BasiaB pisze:

        Dzięki Boniu, dawno tam nie byłam.
        Ten widok – jest bardzo jednak niepokojący. Musze się chyba tym faktem zainteresować, bo w tej chwili nie wiem co jest przyczyna tego skoku. Co ktoś majstrował i gdzie ? co zrobił, że tak dowaliło ?
        Bardzo niepokojące, bardzo, ja to również odczuwam w ciele fizycznym.

      • tomasinoo pisze:

        Dziś dziecko poszło do lekarza, tłum aż czarno telefony w przychodni się urywają. Dzieci małe po 39 stopni gorączki. Podobno jakiś wirus, katar, zatoki, spływa w dół więc układ oddechowy dalszy przy okazji i zapalenie spojówek. W związki z tym rezonansem dziwnym. To mówią, że wirus bo nikt tego nie widział. Czyli kto ten rezonans puszcza i zmienia? Sny też odpowiednie znów się pokazują i obrazy, czyli się skurczybyki znęcają nad ludźmi!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s