Światłoprzestrzeń

Od pewnego czasu jestem zaabsorbowana czasoprzestrzeniami i światami równoległymi.
Moja uwaga ostatnio jest skoncentrowana na tych rozważaniach,które zostały niejako poparte poprzez link do artykułu zamieszczony przez Tomasino :
http://www.ffk.org.pl/index.php/kontrowersja-1/nauka-i-technika/407-oobe-jasnowidzenie-i-prorocze-sny-jako-efekt-splatania-kwantowego-z-innymi-wymiarami

czasoprzestrzeń

I tutaj zgadzam się z tym art. właściwie całkowicie. Jednak z mojej wiedzy wynika inne nazewnictwo. Które osobiście uważam za bardziej adekwatne w obliczu precyzji, którą należy stosować w trakcie poruszania się w tych tematach.
Wielokrotnie zauważyłam defekt naszego słownictwa,a to z kolei upośledza nasze intencje. Ten myk językowy został celowo utworzony, by w jak największym stopniu ograniczyć nasze możliwości.
Dodatkowo został zaprogramowany system braku uważności, braku koncentracji i braku precyzji w wysławianiu się poprzez myśli i słowa.
Sumarycznie daje to brak efektów w stosunku do nakładu wysiłku czy pracy w danej dziedzinie.
Ostatnio wraz ze znajomym szukaliśmy synonimu zastępującego słowo praca.
Przelecieliśmy się po dostępnych nam słownikach synonimów co zakończyło się klapą.
Następnie otrzymałam od Niego taki list „
„ Basiu,
„mamy na braku” możliwość precyzyjnego wyrażenia tego co myślimy i czujemy skoro nawet alfabet oskalpowali z pewnych składni/form falowych, które byłyby bardziej adekwatne, a używanie spapranego języka o poprzekręcanych wektorach oddziaływania na naszą strukturę mentalną i fizyczną jest często opaczne w skutkach i frustrujące jak już dawno to zauważyłaś. Ponadto brak nam zdefiniowanych pojęć dla wielu zjawisk, o których chcielibyśmy porozmawiać, a które odczuwamy wewnętrznie. Posiłkujemy się więc filmami SF i innymi dziwnymi tworami ze źródeł o wątpliwej reputacji, którym nigdy nie można całkowicie zaufać. Szczególnie upierdliwy jest brak tego czystego, kompatybilnego przekazu z umysłu do umysłu czy jakby to lepiej trafić: z serca do serca.
Na jednym banalnym wyrazie wykrzaczyliśmy się, co dowodzi jak istotny musi być i niezwykle ważny dla całej naszej sprawności energetycznej ten tak niepozorny, powszechnie używany termin. Zwyczajnie odkryliśmy „białą plamę“. Zakładam, że ten ukryty, którego poszukujemy musi dawać byczego kopa naszemu DNA skoro tak sobie „wyparował“ z rodzimego słownika bez śladu.
Więc warto poszperać w zapiskach starożytnych. „

Tą formą przekazu zostałam wyręczona poniekąd od dalszego tłumaczenia Wam konieczności bardzo dokładnej,skrupulatnej precyzji w wyrażaniu myśli, poglądów, a szczególnie intencji.

Tym samym, ufając w pasję i hobby wielu czytelników tej strony zwracam się o pomoc w odszukaniu odpowiedniego synonimu słowa PRACA oraz wielu innych słów, które przyjdą Wam na myśl w trakcie czytania tego tekstu.
Przechodzimy dalej, do terminów czasoprzestrzeń i świat równoległy.
Dowiedziałam się dziś, iż prawidłowe sformatowanie słowa czasoprzestrzeń powinno zawierać się w słowie : ŚWIATŁOPRZESTRZEŃ.
A to z kolei spowodowało moje zrozumiałe zdziwienie wraz z radością odkrycia kolejnej kondensacji naszego nieszczęścia.
Ten NOWY termin zawiera w sobie mnóstwo informacji, dając tym samym odpowiedź na zadawane przeze mnie pytania i stwierdzenia w mijającego, upalnego lata co do odczuwania spektrum światła odczuwanego poprzez transfer słoneczny znanego nam sztucznego Słońca czyli lampionu.

Czas

Tutaj zachodzi bowiem rozwarstwienie, a właściwie defragmentacja istnienia.
Od tej pory będę odnosiła się tylko do siebie jako przykładu, by używane formy słowa czy nazewnictwa w żaden sposób nie wprowadzały Was w błąd.

Wspólnie z przyjaciółmi odkryłam istnienie wielu czasoprzestrzeni i światów równoległych, błędnie przez wielu nazywanych innymi lub wyższymi wymiarami i poziomami.

To nie są wyższe wymiary i poziomy.
To jest inna fala czasoprzestrzenna, a jak jest to fala, to jest to całkiem fizyczne przejawienie ŚWIATŁA.

To właśnie ŚWIATŁO za pomocą bliżej mi obecnie nieznanych technologii, zostało tak skomponowane, by utworzyć odrębną czasoprzestrzenie, w dokładnie rzecz ujmując – ŚWIATŁOPRZESTRZENIE.

Tych form jest bardzo wiele.
Odkryłam,ze ja sama funkcjonuję w kilkunastu.
Stąd sny o sobie samej, jednak w trochę zmienionej rzeczywistości.
Zastanawiając się nad tym gdzie są te kolejne Basie w innych światach równoległych czy czasoprzestrzeniach, stwierdziłam, że tutaj….na Ziemi.
I to był kolejny krok przypominający o stwierdzeniach wielu osób, mówiących o drugiej Ziemi,równoległej Ziemi itd.

Ziemia jest jedna, została rozwarstwiona jak i my na potrzeby Władców Systemu.
My nie żyjemy na innych planetach, my żyjemy na Ziemi w innym systemie fali światła.

Za tym stwierdzeniem podąża pytanie, dlaczego i w jakim celu zostało to zdefragmentowane, tworząc np. kilkanaście Baś, oddzielonych od siebie,bez możliwości bezpośredniego wglądu czy ingerencji ?

Myśl, która do mnie wtedy przyszła jest zadziwiająco prosta.

Gdybym była całością, jednością bez zdefragmentowania wiedzy, istnienia,tym samym moich atrybutów jakimi chociażby są wspomnienia, osiagnełabym stan zagrażający ich przewodnictwu.
I ta decyzja wpływa na każde z Was, z wyjątkiem przebierańców, trutni i klonów wszelkiego rodzaju.

Najbardziej zagrażającą nam grupą są przebierańcy i trutnie, bowiem one w przeciwieństwie do nas posiadają nie tylko wiedzę o tym procederze,lecz co najważniejsze mają do dyspozycji skradzione nam umiejętności i atrybuty umożliwiające im tym samym poruszanie się bez żadnych problemów pomiędzy Światłoprzestrzeniami i światami równoległymi.
Zaliczam do tej grupy każdą osobę mianowana jako wielki guru czy uzdrowieciel, jak chociażby : Sai Baba i jego avatary, Osho, Moji,Vischwananda, Babaji, S.Swierdłow.MN. Adamus,będący avatarem – St. Germain i każdy kompatybilny z tymi przejawieniami osobnik.
Wyliczanka zajęłaby by mi zbyt dużo czasu i energii i na tych sztandarowych postaciach zakończę.

Powstała ciekawa książka, o której już wspominałam „ Jeźdźcy w czasie”i tam szczegółowo jest opisana ta sztuczka.

Tutaj doskonale wkomponowuje się odcinek SG-1 pt.” Po drugiej stronie lustra”.
Wydaje mi się, że wspominałam o nim.
Jest to punkt zwrotny w przemyśleniach na temat funkcjonowania tzw. luster jak i światłoprzestrzeni.
Lustra odbijają odwrócony na opak właściwy obraz, czyli pokazują obraz fałszywy ze znamionami identycznymi jak pierwowzór.
Lustro korzysta z fali światłowodowej, a dzięki niej uzyskana jest informacja zwrotna o całkiem zmienionych parametrach odczytu,dają one tym samym glejt na wejście w np. moją przestrzeń tzw. obcych o odmiennej polaryzacji.
W tym celu został jak zwykle stworzony osobny program wraz z odpowiednimi zakodowanymi logarytmami umożliwiający takie działania.

Z takich oto puzzelków składa się nasza czasoprzestrzeń, dezintegrując każdym z nich nasze właściwe parametry i ich odczyty.

Mój znajomy jest niestrudzony w wyszukiwaniu takich pułapek, a mając przy okazji dar zwany talentem w doskonały sposób opisuje te czynniki.

http://www.cda.pl/video/122016c2

motto: 
„Która rzeczywistość jest rzeczywista ?“

W odc. „Punkt widzenia (Druga strona lustra)“ wskazówką jest aby wspierać swoje dążenia przeciwko uzurpatorom, tak aby wypadkowa wszystkich wysiłków miała zgodny kierunek dążeń i spójnych ze sobą wspierających się wzajemnie działań niezależnie od różnych szczegółów jakie wynikają z odmiennych wątków składowych.
To polega m.in. na wymianie doświadczeń i wiedzy, która jest w każdym takim świecie trochę inna.
Zastanawia mnie jak rezonują ze sobą w pełnym spektrum te same postacie. Mnie równoległe światy w swej zasadniczej idei przypominają z analogii do tematyki komputerowej próbę siłową złamania hasła poprzez wprowadzenie wielu wariantów kombinacji, wirusów, trojanów itp., itd., dla poszczególnych zmiennych w celu uzyskania dostępu do zaszyfrowanej informacji jaką kryją w sobie poszczególne jednostki będące poddane takiemu praniu mózgów.
Musi istnieć poziom, gdzie uzyskane dane są scalane a następnie praktycznie wykorzystywane jako globalna próba obezwładnienia danej istności.

Logicznym więc wydaje się, że prawdziwe rozwiązanie znajduje się tam, gdzie generowane jest rozszczepienie poszczególnych jednostek na fragmenty – ta zwodnicza defragmentacja osobowości.
Wydaje się, że należy dotrzeć do tego poziomu i wybudzić się z tego wielofazowego koszmaru. Gdyż prawdziwym rozstrzygnięciem jest odporność i brak podatności na wyizolowanie i wyekstrahowanie się jako przewidywalny element. Dlatego trzeba być zawsze spontanicznym, bo to daje pewną przewagę, której nie da się w stu procentach przewidzieć i kolejny raz powielić.
To dowodzi, że równoległe rzeczywistości w praktyce służą jedynie wyekstrahowaniu informacji o nas w odpowiedzi na różne bodźce generowane w przemyślany a nie przypadkowy sposób – w każdej rzeczywistości z innym algorytmem dla tej samej jednostki pod kątem złamania jej psychiki i wolności – jak łamanie osobistej sygnatury, szyfru czy jak to nazwać (?) w dostępie do nieskończonego źródła życia i kreacji.

Najistotniejsza wydaje się chyba informacja jak dotrzeć do tego głównego poziomu i sposób całkowitego wyłączenia procesu defragmentacji/kluczowania.

Sukces na jednym z poziomów jeszcze nie rzutuje na faktyczne wyzwolenie, a tylko zdradza szczegóły możliwej obrony przeciwko tym co generują scenariusze dla poszczególnych rzeczywistości.
Dostęp do nadrzędnej warstwy ma prawdziwe znaczenie, bo tam się wszytko zaczyna i kończy ! „

W tym momencie nie mam już nic do dodania, bowiem moje wnioski są zbieżne z wyżej przytoczonymi.

 

Copyright by BasiaB.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii CERN, Gwiezdne Wrota, promieniowanie, rozszczepienie świadomosci, umysł, Uzurpatorzy, Wirusy, Ziemia, świadomość i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

66 odpowiedzi na „Światłoprzestrzeń

  1. BasiaB pisze:

    Szukając zdjęć w celu zobrazowania tekstu, natknęłam się na taki art.
    http://stanb.w.interiowo.pl/tabela/tab_czasoprze.htm

    Jeszcze go nie przeczytałam, ale początek wydaje się być obiecujący.
    Poza tym jestem pod wrażeniem ilości obrazów w necie pojawiających się po wygooglowaniu słowa czasoprzestrzęń.
    Tym samym widzę, jak bardzo temat ten jest aktywny w umysłach i odczuciach ludzi.

    • BasiaB pisze:

      Potwierdzeniem tego jest chociażby ostatni wpis Kaliny. I tutaj mamy trochę bałaganu, który przypisuję brakowi znajomości właściwych odczytów intencji oraz brakowi kompatybilnych słów i określeń.
      Prawidłowe sformułowania doskonale oddałyby informacje i myśli Kaliny, jednak w tym przypadku z trudem przebijamy się przez warstwę kodów zaimplikowanych w trakcie pisania.
      Spróbuję to jakoś obejść.
      Od rana, kiedy spojrzałam na ten wpis ( na telefonie, bo komputera z premedytacją nie włączałam przez 2 dni), zbierałam się do przełożenia tekstu kaliny na moje zrozumienie.

  2. Wojwit pisze:

    Podaję w kolejności od najniższych, upadlających, do najwyższych, uwznioślających, synonimy szukanego przez Ciebie, Basiu słowa: robota (czysto mechaniczne, po wielokroć automatycznie powtarzane czynności) – trud, charówa (nacisk na wysiłek leżący u postaw danej czynności) – PRACA (całość, zbiór wspólny wszystkich synonimów tej czynności) – działalność – twórczość. Do każdego z tych synonimów można przyporządkować szereg (pozytywnych lub negatywnych, zależnie od kontekstu, epitetów) np. mozolna, radosna, ciekawa. Co ciekawe są w tym smaczki: dwa pozytywy – „radosna twórczość” stosowane są częstokroć razem na określenie specyficznej głupoty pewnych działań, a dwa negatywy „mozolna robota” niosą w sobie razem ładunek pozytywny, bo zakładają powstawanie czegoś złożonego, trudnego, skomplikowanego. A więc wszystko zależy od kontekstu.

    • BasiaB pisze:

      Dziękuje Ci Wojwit.
      Tak,dziękuję, jednak te synonimy tez znalazłam.
      Martwi mnie brak takiego słowa w słowniku starej polszczyzny.
      A te obecne synonimy są mało ciekawe, co jest trywialnym określeniem, ale już nie chcę pisać tego co mi przychodzi w tej chwili na myśl 🙂
      Właściwie obrazują tylko i wyłącznie wielki znój.
      Nie mówiąc o synonimach słowa robota, tu w słownikach synonimów mamy do czynienia z wielka porażką .
      W związku z tym dalej list od znajomego jest aktualny, czyli…” jesteśmy na braku ” 🙂
      W każdym razie…może nas coś olśni.
      Jak tak, to podzielę się z Wami odkryciem, chyba że go nie dokonam 😀

      • Wojwit pisze:

        Wiem (wiedziałem, że je znalazłaś, Basiu) ale chodziło mi o podzielenie się podejściem do różnorodności tych synonimów i ich wieloznaczności, na co przykłady podałem pod koniec mojego wpisu – że najważniejszy (według mnie) jest kontekst, w jakim ich używamy.

        • Wojwit pisze:

          Według „Słownika Staropolskiego”

          http://www.staropolska.pl/slownik/info.php?nr=0&litera=praca&id=1812

          praca to: staranie, opieka. Może więc to „staranie” (mieć o coś/o kogoś staranie) byłoby najbardziej adekwatne?…

        • BasiaB pisze:

          To prawda Wojwit, iz wszystko zależy od kontekstu i intencji 🙂
          Zamiast starania, podpowiedziano mi słowo ‚działanie’, które w kontekście wykonywanych przeze mnie czynności jest najbardziej adekwatne 🙂
          Ale bardzo się cieszę,że dzielisz się swoimi wiadomościami, bowiem każdemu co innego jest potrzebne,wiec star’anie – tez mi bardzo pasuje i leży – jak to się mówi 😀

          Jeżeli znowu Cię coś natchnie – to napisz proszę,dobrze mieć pod ręką szeroki asortyment słów do wykorzystania,a jak się okazało-samo słowo praca miało trudny do odnalezienia właściwy synonim 🙂

        • Wojwit pisze:

          Działanie to dobre słowo. Zawiera w sobie ruch – mobilność a wynika etymologicznie z dzieła (jest też i takie rosyjskie słowo ‚dieło’ – tam ‚sdiełat’, to tyle co zrobić, wykonać ale w związku frazeologicznym ‚dieło w tom’ czy ‚w cziom dieło’ tłumaczy się jako ‚rzecz w tym’, czy ‚o co chodzi’). Żeby dzieło powstało, trzeba tworzyć, a tworzenie to według mnie najwznioślejszy synonim słowa praca. A więc działanie zakłada tworzenie, natomiast staranie czy opieka (piecza) maja w sobie kontekst bardziej uczuciowy ale pod tworzenie podciągnąć je trudniej niż słowo działanie. Jednak sam czuję, że to jeszcze nie jest to. Może coś z sanskrytu byłoby tym słowem – kluczem?

        • BasiaB pisze:

          Pięknie to Wojwit wytłumaczyłeś ❤
          Czułam tak samo, ale…nie umiałam tego wytłumaczyć 🙂
          Oprócz tego tez pokładam nadzieje w sanskrycie na dopasowanie słowa bardzo precyzyjnie odzwierciedlającego to o co nam chodzi 🙂

        • Wojwit pisze:

          Próbowałem tu:

          https://pl.glosbe.com/pl/sa/

          i w wiki ale efekty mierne. Nie bardzo rozumiem czemu wyświetla polski zapis sanskryckimi znakami a nie tłumaczy na sanskryt (podając wymowę)…

        • BasiaB pisze:

          Tez tak szukałam i nic nie zdziałałam.
          Przydałby się Mezamir, może by coś nam rozświetlił w temacie praca z sanskrytu 🙂
          Ale chyba przepadł na stałe u Białczyńskiego.
          A może gdzies jeszcze nas czyta Pan Jurek vel Shiva ? 😀
          Mógłby podać od razu etymologie tego słowa wywodzącą się z sanskrytu.
          Albo…może ktoś kto utrzymuje kontakt z Tadeuszem Mroziewiczem,dowiedział by sie co Pan Tadeusz może zaproponować z głagolicy w temacie słowa ‚praca’ ? 🙂

  3. BasiaB pisze:

    Poruszony przeze mnie temat czaso- o światło-przestrzeni jest dla nas w obecnym momencie kluczowym priorytetem.
    Dowiedziałam się,ze mamy do czynienia z odrębnymi formami i odrębnymi, odpowiednio do tego skonstruowanymi nazwami.
    W chwili obecnej mamy potwierdzone 5 nazw oznaczających zupełnie coś innego.
    Wprawdzie mam wstępne podpowiedzi sygnalizujace czym odróżnić jedno od drugiego,ale to za mało.
    Tak więc jest czaso-przestrzeń
    światło-przestrzeń
    pętla podprzestrzenna,
    świat równoległy,
    wymiar.

    Pętla podprzestrzenna jest formą, potomkiem niejako czasoprzestrzeni.
    Tutaj warto przypomnieć sobie film „Incepcja”.
    Bo tymże są sny – przenoszeniem w inne światy równoległe.
    To akurat mam sprawdzone,więc napisałam.

    To co się z nami dzieje w innych światach równoległych, czy pętlach czasowych to nic innego jak tzw. „poprzednie wcielenia”.

    Tylko jest jedno ale…to się dzieje teraz. Z tego powodu tak często pisałam, żeby nie szukać poprzednich wcieleń, bo to niepotrzebna udręka,nic obecnie nie zmieniająca w naszym obecnym istnieniu.
    Poniekąd miałam rację, bo jak można naprawiać siebie w innych światach równoległych, o czym wcześniej nie miałam pojęcia, że te nasze przejawienia są tak realne i nasze istnienia są tam całkiem fizyczne tylko o innej gęstości. To tam wpadamy świetlistymi tunelami po śmierci fizycznego ciała w obecnym istnieniu.

    Nie można naprawiać czegoś co dopiero zaistnieje, nie naprawiwszy siebie tutaj.To bowiem dla mnie jest najbardziej istotne.
    Tutaj odzyskać co moje,a potem mogę iść na krucjatę, bo inaczej to w tych innych światach równoległych czy czaso-przestrzeniach będę tylko śmieszna, a dodatkowo mogę się narazić na „śmierć łóżeczkową” czy trafić do fundacji „Budzik”
    Tym się kończy brak wiedzy w takich tematach.

  4. BasiaB pisze:

    Widzę,ze najbardziej jednak wszystkich intryguje i wciąga polityka 🙂
    Temat KODu rozwinął się doskonale, a sprawy matafizyki widzę, że zostały zepchnięte w kąt.
    Wielu z Was sądzi zapewne: jakoś do tej pory przetrwałem to wszystko co mnie w tym życiu spotkało, raz było lepiej raz gorzej,ale jakoś leci. Wprawdzie większość tego co piszą na Mistyce przemawia do mnie, ale żebym ja sam miał to robić ?
    Nie ma takiej potrzeby, jestem leniem, nie chce mi się, nie umiem, nie mam czasu, a oni są nawiedzeni w swoim naprawianiu świata to odwalą za mnie robotę i mnie też będzie lepiej 🙂

    Gratuluję takiego podejścia do swojego nieśmiertelnego życia, ale tak po prostu nie będzie.
    Z prostej przyczyny, nie zajmujemy się nikim innym oprócz siebie samych, ponieważ pracy jest aż nadto.
    W każdej czasoprzestrzeni, Światłoprzestrzeni, światach równoległych czy pętlach podprzestrzennych. zajęć nad sobą samym i swoimi bliskimi mamy tyle, że nie mamy ochoty i czasu odwalać za nikogo żadnej pracy czy działań.
    Owszem zdarza nam się poprawić co nieco w strukturach Ziemi czy Polski, ale jakoś spektakularnie to nie wpłynie na życie poszczególnych jednostek, da im jedynie możliwość skorzystania z takiej sytuacji.
    Zapewne jednak nie zauważą tego zrządzenia losu, tego odpowiedniego czasu i odpowiedniej sytuacji, bo nie przygotowali się do łapania w locie takich okazji,bo są przeprogramowani przez OBCYCH, potem jednakże będą miałczeć i krzyczeć w niebogłosy, że nic im nie wychodzi,a miało być tak dobrze 🙂
    I nawet mi nie będzie ani przykro ani żal, bo każdy jest kowalem swojego losu.
    Co najwyżej mogę nieznacznie pomóc osobom zupełnie nieznającym takich tematów, a przez to nierozumiejących przesłań mistycznych, ale pomóc mozna tylko tak, by im otworzyć oczy i by w końcu zaczęli widzieć i słyszeć otaczający ich wszechświat.

    Kowalem ?
    Tak – nie bez kozery w Polsce najpopularniejszym nazwiskiem jest przysłowiowy Kowalski,a to wywodzi się z Pol An.
    Ale o tym już było, można wrócić do treści komentarzy i artykułów, tylko przypominam kim jesteśmy.

    O tym , że mało kiedy się mylę w sprawach które tutaj opisuję, niech będzie jako potwierdzenie ten artykuł,na który wpadłam przed chwila wertując FB :

    http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-inne/item/76584-laboratoria-rozwijaja-ludzko-zwierzece-chimery

    Chyba 2 lata temu pisałam co widywałam w podziemnych laboratoriach, co tam wyprawiają z ludźmi i zwięrzętami.
    Z kobietami i ich potomstwem- zaznaczam: potomstwo to termin w laboratoriach podziemnych jest bardzo szeroko rozumiany.

  5. Kalina pisze:

    Najbardziej mnie smieszy , ze wszyscy tak powaznie potraktowali iluzoryczne przeslanie filmu Matrix.
    Na przyklad
    Mark Passio analiza Matrix Ha ha ha .
    Kobieta o negro wygladzie Sophia Stewrat- Napisala wlasciwie skrypt do dwoch powaznych dziel filmowych -The Terminator and the 1999 film The Matrix were stolen from her own screen treatment entitled “The Third Eye,”
    Tak wiec Wachowskis and Cameron wycykali ja niezle i sobie zgarneli kupe forsy a przy okazji zrobili widowisko , ze wszyscy biora ten film na powaznie jako zrodlo astralnych informacji dla obecnie naszej ziemskiej sytuacji. Matrix a astral to jedno i to samo i wyglada zupelnie inaczej niz w jej widzeniu trzecim okiem .
    Sytem hierachi dominacji jednego plaskiego poziomu nad drugim 7 pokladow reptois i 5 pokladow anunaki nad nimi . To tez mozemy nazwac matrix . Reszta co sie dowiemy od geniuszy wszystkowidzacych jest poprostu manipulacja ich szeszynki .
    Sophia Stewart ,
    Ma ona Pschic mozliwosci widzenia astralu tego oczywiscie co ma byc przez nia zobaczony:)

    • BasiaB pisze:

      Kalino możesz się śmiać do woli, możesz sobie negować do woli,ale ty Ty tutaj najczęściej robisz przełożenie wszystkiego na Matrix i astral.
      Weź pod uwagę,ze zarówno ich jak i Twoje inf. mogą być właściwie.
      Nie wzięłaś tego pod uwagę ?

      Poza tym mam zupełnie ambiwalentny stosunek do robienia kasy przez kogokolwiek, to nie jest moje, więc się tym w żaden sposób nie epatuję, tak jak Twoimi gażami za udzielane wywiady.

    • BasiaB pisze:

      Oprócz tego tylko Ty i jeszcze kilka innych osób jest bardzo przyzwyczajone do informacji o poziomach płaskich czy obłych,(też mi to obojętne) liniach czasowych i istnieniach anunaki, bo z tego nic konkretnego nie wynika dla nikogo,a najbardziej dla Ciebie, bo w żaden sposób nie wykorzystujesz tej informacji, nic dalej z tym nie robisz, bo nie wiesz co i jak .

  6. Kalina pisze:

    Well
    Porozmawiajmy wiec na serio .
    Wywiad z Alexem byl na mnie wymuszony po wystapieniu spontanicznym na boku , ze tak powiem zjazdu jednego z NTV . Wyszlam i wzielwam mikrofon bo juz niemoglam sluchac tych bzdur ,ze sa dobre ET,s . Na forum siedzialo kilka osob i gadalo nie tak jak jest . Po drugie wywoad z Alexem kosztowal mnie wiecej niz Alexa jezeli chodzi o pieniadze to powinnas Basiu czuc moja energie jak masz takie mozliwosci .Bo jestem nadzwyczaj niematerialna osoba . Chcialbym wiecej ludzi takich jak ja widziec na swiecie w tej kwestii jezeli chodzi o materialnosc .
    Dziekuje bardzo healing zrobiony .

    • BasiaB pisze:

      Tylko dlatego, że Czuję Ciebie Kalino, rozmawiam z Tobą, mimo kilku dosyć wyraźnych różnic 🙂
      Poza tym wywiad z Alexem nie był jedynym, którego udzieliłaś.

      Natomiast nie jest chwalebnym bycie niematerialną, ponieważ nie zmienimy tak szybko podstaw naszej egzystencji, a one w znacznej mierze opierają się teraz o układ monetarny.
      Należy sobie zadać pytanie….kto kradnie moja energię, wykorzystując ją przede wszystkim lub przy okazji do zasilania swojej kasy ?

      WszechŚwiat nie jest skonstruowany tak, by tylko jednym było godnie żyć,a inni z ledwością zarabiają na przysłowiowy chleb.
      Działania osób, które nie przynoszą im godziwego życia spowodowane są złodziejstwem ich energii, nic nie maja w równowadze,stąd problemy zarówno ze zdrowiem jak i z pieniędzmi.
      A za tym już stoją wszelkie programy,logarytmy, rytuały i obrzędy oraz specjalnie generatory do kradzenia i przekierowywania energii.

      • Kalina pisze:

        Wywiad z Alexem Byl moim pierwszym i ostatnim wywiadem . Nigdy nie udzielam zadnych wywiadow . I nie sadze , ze jest ich wiecej poniewaz nigdy nie bylam zainteresowana wywiadami .A jak sobie Alex rozbil te wywiady na 2 dni bo tyle u mnie byl to jego sprawa Ja osobiscie mialam jeden wywiad .
        I ja chyba lepiej wiem ile mialam wywiadow . Pozatym macenie i klamanie nie jest moja specialnoscia wiec pisze tak jak czuje i tak jak wiem na bazie wielu kultur i wielu skojarzen .
        Tez mnie guzik obchodzi czy jest byc dobrze materialista czy nie byc . poprostu jestem taka jaka jestem wiec nie bede sie zmuszac na sile zeby byc kims innym niz soba .
        Nie mam tez problemow zdrowotnych ani pienieznych tez

        • BasiaB pisze:

          Nie bardzo rozumiem w takim razie skąd wywiad w NTV z Januszem Zagórskim w pewnej auli ?
          Prawie wszyscy oglądaliśmy to wystąpienie.

          Pewnie,że nikt Cię nie zmusza do niczego, bo nawet nie mamy na to ochoty.Sama decydujesz za siebie.
          Staram się tylko pokazać Ci jak to działa i skąd się wzięło, bo mnie zupełnie nie interesuje co zrobisz i robisz ze swoim życiem, natomiast zawsze szukam przyczyn każdego postępowania i działania, bo tam tkwią zasadnicze informacje .

    • Ela pisze:

      Kalino nie zgadzam się z Twoim odniesieniem do filmu Matrix i jego analiz. Po pierwsze, to JEST źródło informacji, tylko jakich to już inna kwestia i jak je interpretować, to też inna sprawa. Po drugie, ten film jest niezwykle pomocny jako ALEGORIA, ta, jako alegoria. Jeśli się rozmawia z osobą, która „poszukuje”, a jest na początku drogi to bardzo łatwo jej podać film MATRIX jako przykład dzięki któremu można wiele spraw wytłumaczyć. Wtedy takiej osobie jest łatwiej zrozumieć tematy inne niż kościelne, stricte duchowe itp. Oczywiście FILM to nie dokładnie to o czym tu pisujemy, ale bardzo pomaga w otwarciu ludziom oczu. Także uważam go, wraz z opracowaniem, za bardzo pomocny. Nie wnikam tu w to, skąd Cameron czy Wachowsky Bros czerpali „natchnienie” do scenariusza, ale sam fakt iż mają korzenie żydowskie pozwalał mniej więcej określić skąd mogą pochodzić te wizje filmowe….. Tyle w temacie

      • BasiaB pisze:

        I nie zmienia to faktu, że są prawdziwe.
        Bo jak to Hebron ustalił, jest mistrzem w swojej dziedzinie, a są nią media w każdej postaci.
        zaliczamy do tego zarówno Tv jak i cały przemysł filmowy, który jak wiemy jest w całości w rękach żydów.
        Poza tym prawo okupanta, o czym juz pisałam stanowi :
        należy napisać o swoich działaniach, wówczas śa kryci,że uprzedzili ofiary, dzięki czemu nie mogą ponieść konsekwencji za wyniszczanie ofiar, gyż te zostały uprzedzone,a że nie wzięły tego na serio, to ich problem.
        Stąd doskonale działający, maskujący program, który każe naszym nacjom odrzucać prawdziwość przekazów zawartych np. w filmach Sf, co nie zmienia faktu iz jest to celowe zaprogramowanie.
        O czym już kilka razy wcześniej pisałam.
        Stąd durna zabawa w jakieś karty, na których przedstawiane są kolejne inf. co do naszej przyszłości. W ten sposób oprawcy umywają ręce od odpowiedzialności.
        I to są te szczegóły Kalino, bo w nich tkwi na serio…diabeł.

      • Kalina pisze:

        Ja osobiscie w zyciu bym nikomu nie napisala , ze sie z kims zgadzam . Zgadzac sie z kims to zamykac swoj i jego mind . Druga sprawa zeby sie zgadzac z kims albo nie zgadzac to znaczy znac sprawe od podszewki . Wiec pozostawmy filozofie zgadzania sie towarzystwom wzajemnej adoracji . No chyba ze za takie sie uwazacie No to ja pryskam ztad . Dziekuje za chwilowa wspolprace i wymiane pogloadow na tym forum .
        Nie ma obecnie zadnego forum na ktorym powinnam pisac.Zreszta to nie jest moj problem Chyba jestem wiec w porzadku . Prawdopodobnie sprawa seperacji ludzi na ziemi juz sie dokonala . Czyli 15 procent idzie innym czasem ziemskim a 85 procent jest w inwestygacji astralno-matrixowej .Nazwanej pozytywno-negatywnym mlynkiem . Na zasadze kat i ofiara . A potem kat bedzie ofiara i tak ciagle w kolko az sie wyczerpie energia i wszyscy w konsekwencji oglupieja Kto i co wreszcie jest prawda . Czy biale czy czarne . Bo biale i czarne razem daje szare . Sama taka glupia definicja pomieszania kolorow mnie kompletnie niezdawala wiec zostawiam pozytywna i negatywna matrix-astrala samemu sobie i tym 85 procentach ludziom zyjacym w duality .

        • BasiaB pisze:

          ” Nie ma obecnie zadnego forum na ktorym powinnam pisac.Zreszta to nie jest moj problem Chyba jestem wiec w porzadku .”

          Jest takie powiedzenie,jeżeli dwie osoby mówią Ci, że jesteś pijana…idź się połóż 🙂
          Mam nadzieję ,że rozumiesz to przesłanie.

          Natomiast mimo wielokrotnych próśb do tej pory nie udzieliłaś nam odpowiedzi co wg Ciebie oznaczają te linie czasowe o których tyle piszesz ?
          Co to jest ?

          ” Na zasadze kat i ofiara . A potem kat bedzie ofiara i tak ciagle w kolko az sie wyczerpie energia i wszyscy w konsekwencji oglupieja Kto i co wreszcie jest prawda .”

          Nic się nigdy nie wyczerpie, bo energia pochodzi z perpetum mobile.
          A Ty Kalino jak widzę jesteś bardzo przyzwyczajona do utartych określeń i jak widzę, samą Ciebie zaczyna to męczyć,stąd zniecierpliwienie i złość na to,ze nie potrafisz wyjść z tego zaklętego kręgu, która przelewasz na nas, nie mając alternatywnej odpowiedzi na to co zostało do Ciebie napisane.

        • Kalina pisze:

          Oj Oj
          nic nie ma i nic nie bedzie z tej calej eskapady slownej . po co tyle gadac . po co tyle dochodzic po co tyle kurtyn azrzucac na siebie i sie bronic . Mowilam o lini czasowej ziemi , ze jest ona poza matrix .To znaczy napewno nie jest w kinie i nie jest w powiesciach fantastycznych i na pewno nie jest w przekazach medialnych Pisalam , ze linia czasowa ziemi jest free wolna . To znaczy nie ma prostej od A do B
          Tylko jest fala od Punktu A brzuch lini spada w dol i idzie do punktu B potem moze sie podniec linia jak mieka niteczka do gory i tworzy sie fala o roznej plynnej i falistej wartosci . W tym momencie nikt nie moze na nikogo wywrzec zadnej presji kazdy jest wolny w podejmowaniu swoich decyzji w uzyciu swojego spiryt i soul , ktore musza byc razem zeby to zaistnialo a nie osobno .Troche w gorze troche na dole .
          Czas na ziemi obecnie uzyty w Matrix jest Od A do B w lini prostej . kazdy moze sledzic czas i kazdy moze wywierac presje na moja droge od A do B Bo jest prosta jak drut i dobra do sledzenia niema gietkosci plynnosci i wolnosci bo jest wytyczona przez czas i matrix obowiazujacy powszechnie wszedzie w kazdym systemie .
          Ja to tak rozumiem .
          Wizualnie artystycznie .
          Matrix operowala i nadal operuje w swoich czasoprzestrzeniach. Ja to nazywam astralnym eterem skomponowanym z pokladow .o roznych wibracjach dajacych kolory odcienie i tony . Tym tez matrix moze manipulowac i tworzyc wysokie wibracje i niskie wibracje i wogole sklada sie na to cala siec powiazani technologii manipulacji na podrzednych sobie hierarchicznie pokladach . Anunaki sa bardzo pastolowe w kolorach poniewaz operuja na najwyzszych wibracjach i dlatego sa najwyzej w hierachi Troche rozmyci , ze tak powiem ale najbardziej cwani i doskonale maniupulujacy poniewaz najdluzej sa w tej fabric konstrukcji swojej matrix .
          Ich jedzonko z ziemskiej organicznej energii i ludzi jest cedzone poprzez wszystkie poklady z naszych ludzkich portali i ziemskich . . Zassysa sie energie do samej gory nawet stare wedy pokazuja weza ktory od gory ssie poprzez wszystkie poklady astralne energie z ziemi .
          Jak chcecie to pomagajcie mu w tym przedsiewzieciu .

          Pozatym Basiu Ja nie bylam na zadnym wywiadzie w NTV
          Ja spontanicznie wstalam z widowni sali wykladowej i wyjelam Januszowi Zagorskiemu mikrofon( on mnie nawet nie znal i nie wiedzial co jest zgrane ) i powiedzialam na glos do wszystkich ludzi na sali ,ZE NIE MA DOBRYCH ET,S jest tylko ich deprawujaca nas technologia . I jest to technologia od ANU .
          . Ja sie nie mecze moim utartym spojrzeniem .
          Jak mozna miec utarte spojrzenie po tylu praktyka spirytualnych . Ha ha ha
          Vipassana medytacja 3 razy robiona dala mi podwaline uruchomienia mojego spiryt z ziemia i to bylo sedno calej sprawy .
          Pozatym ja jej nie robilam wedlug wskazowek GURU tylko wyczatowalam swoja metode kontaktu ze swoim wnetrzem , ktore potrafie wykorzystac do korykowania zewnetrznej swojej energii spiryt . Robie to caly czas nawet jak tutaj pisze . Wiec nie trace czasu tak bardzo poniewaz ciagle jestem ze swoim wnetrzemi i ziemskim spiryt .
          Z jakiego kregu moich zmagan mam wyjsc Prosze Basi ?
          Ja nieodejde od ziemi nawet na jeden milimmetr, Sorry ale to anunackie popieprzone modly .

  7. Małgosia pisze:

    ,,Tylko dlatego, że Czuję Ciebie Kalino, rozmawiam z Tobą, mimo kilku dosyć wyraźnych różnic :),,

    Nie wiem Basiu, czy mnie też poczujesz i spotka mnie zaszczyt, że zechcesz ze mną porozmawiać.
    Ja czuję od zawsze podobnie jak Kalina. Nie wychodzę z ciała, nie wędruję po astralu, nie walczę z nikim.
    Kocham Ziemię, naturę i jestem z nią związana . Czuję Ziemię. Kocham jej zapach i jej oddech.
    I jest to dla mnie czymś tak oczywistym ( to czucie Ziemi ), że jest to tak na prawdę mój prawdziwy oddech. Tu znajduję wysokie wibracje, które dają siłę by dalej pokonywać wszystkie przeszkody, które stają na mojej drodze.
    Basiu, można mieć mało pieniędzy i nie zabiegać o nie szczególnie. Bo właśnie wtedy, gdy nie patrzysz na wszystko materialistycznie, wtedy zawsze znajdują się pieniądze na to czego potrzebujesz w odpowiednim momencie. Tak to działa Basiu.
    Nie musimy się ze sobą zgadzać pod tym względem, ale to nie znaczy, że któraś z nas ma większą wiedzę. .Każda z nas ma własną wiedzę i własne czucie. I tak jest dobrze.
    Na tym blogu zdobyłam wiedzę, którą bardzo sobie cenie i dlatego chcę, byś potraktowała mnie jak przyjaciela a nie wroga.
    Pozdrawiam Ciebie i Kalinę.

    • BasiaB pisze:

      Cieszę się Małgosiu,ze zdobyłaś tutaj cenną wiedzę.
      Do niej zaliczam również niczym nieograniczony przepływ energii.
      Tyle razy o tym pisałam,jak bardzo jest to ważne,synchronia i harmonia tego przepływu.

      ” można mieć mało pieniędzy i nie zabiegać o nie szczególnie. Bo właśnie wtedy, gdy nie patrzysz na wszystko materialistycznie, wtedy zawsze znajdują się pieniądze na to czego potrzebujesz w odpowiednim momencie. „

      Zgadza się, tylko że jest to standard ukuty przez okupanta,byśmy harowali ponad miarę ciesząc się ,że mamy na przetrwanie.
      Tamtym wpisem po raz kolejny chciałam Wam pokazać,że ten przepływ jest zdecydowanie przez nich kradziony.
      Większość z nas pracuje ponad miarę i jakoś specjalnie nie ma życia opływającego w dostatki.
      Wprawdzie nie oznacza to,że jest nam to konieczne do życia, bo przyzwyczailiśmy się iść na najniższym biegu,ale to również nie oznacza,że wyrażam zgodę na notoryczną kradzież mojego mienia z mojej wypracowanej energii.
      To Wam chcę uzmysłowić,że jesteście spolegliwymi ofiarami, szczycącymi się swoimi niewielkimi potrzebami.
      W obecnej sytuacji jest to konieczne, by się nie zamęczyć samobiczowaniem,lecz dlaczego muszę odmawiać dzieciom i sobie zaspokojenia pewnych, nawet niewygórowanych potrzeb?
      Mimo codziennej harówy ?!
      Na to właśnie po raz kolejny zwracam Wam uwagę !

      Jeżeli ktoś leni się na kanapie cały dzień, to trudno by oczekiwał,że z nieba spadnie mu mercedes.
      Jakby ktoś nie zrozumiał przenośni, bo jak widzę zakalce mózgu mają się dobrze, to tłumaczę, niech nie oczekuje niczego, bo nie ma sprzężenia zwrotnego jakie powinno nastąpić z powodu wydatkowanej na pracę energii.

      Kilka razy o tym pisałam,zaburzone jest sprzężenie zwrotne energii.
      Chodzenie po łące może przynieść relaks,ale nie zmieni sytuacji materialnej, bo samym powietrzem jak większość wie, nie da się wyżywić i ubrać dzieci czy nawet tylko siebie.
      Dać sobie i rodzinie godziwe warunki mieszkaniowe, nie to minimum do jakich zmusiło życie, tylko energia za energię.

      Jeżeli to jest niezrozumiałe, to nic co tutaj zostało napisane nie dotarło.
      Bo to jest uniwersalne prawo Wszechświata.

      Ale niech Wam będzie, dalej dajcie się doić w imię pokory wobec złodziei, którzy przekierowują dla siebie Wasz trud włożony w każde działanie,zaliczam do tego również prace energetyczne.

      Spotkałam zbyt wiele naprawdę dobrych i pracowitych osób, które pomimo harówy od rana do nocy, mimo wielu doskonałych pomysłów, nie potrafię się odbić od tzw. dna.
      Ledwo im starcza na bieżące wydatki.
      A gnidy wszeteczne odprawiają codziennie te swoje rytuały i nie wiedzą już na co mają wydać zalegającą na pólkach kasę.

      Można powiedzieć, bo los tak chciał, Ci to mają szczęście.
      Nie !! Nie można tak powiedzieć!

      Za tym idą potężne powiązania, może nie tylko z obecnego istnienia,tego na 100% nie wiem ,ale wiem jak to działa i jak to jest sterowane.

      Przekonałam się o tym kilka miesięcy temu.
      Mam na Fb znajomego jeszcze z liceum. Zauważyłam już kilka lat temu, że kiedy mi się przyśnił, do kilku dni miałam ja lub moja rodzina potężny przypływ gotówki, nagle zaczęło się kręcić coś co wcześniej zamarło, lub jak to mówią – babcia sie urodziła.
      Ok.
      Bardzo się z tego faktu cieszyłam, tym bardziej że ta osoba była mi dosyć bliska przez całe liceum, mimo że nigdy nawet nie byliśmy parą. Ot takie platoniczne uczucie, kiedyś się dowiedziałam, na spotkaniu klasowym, że z jego strony tak samo…ale się mnie wstydził i bał do mnie podejść 🙂 , a był i jest do tej pory bardzo urodziwym facetem,a przede wszystkim pracowitym i bystrym i nad wyraz inteligentnym.

      Opisuję to nie bez powodu.

      Tak więc mamy osobę : mądrą, bardzo pracowitą z niesamowicie lotnym umysłem, bystrą i piękną.
      Rewelacja.
      Od kiedy zaczęłam obserwować te moje sny, czasami jego profil, zastanawiał się o co chodzi ?
      W jaki sposób jesteśmy powiązani ?
      I dlaczego ?
      Zjeździł cały świat i to nie na 5 minut tylko zalicza USA w 2 miesiące, po 1 miesięcznym odpoczynku Tajwan 1,5 miesiąca,więc widzę…interes się kręci.
      Bardzo dobrze, bo zawsze mnie cieszy to kiedy komuś się dobrze układa, wtedy nie jest mi przykro, że ktoś ma problemy, nie muszę myśleć nad tym jak mu pomóc, a to dla mnie komfort.

      Stwierdziłam, bardzo dużo pracuje, jest niesamowicie inteligentny – to ma.

      Hola hola….
      Pracowałam od października wraz z przyjaciółmi nad pewnym projektem.
      I jakież dopadło mnie zdziwienie,kiedy pewien trop, bardzo poważny poprowadził do niego.

      On sam jest niczego nieświadomy, bowiem sprawy nabrały rozpędu dawno temu,ale nie zmienia to faktu,że był i pewnie dalej jest pod baczną ochroną pewnych istot, które namierzyliśmy z powodu czyhania na nasze Diamenty.
      I tak się okazało,że to szczęście, ten dar losu jest „zbiegiem okoliczności” w którym ktoś mu pomaga.
      Niestety, ostatnio mało zaglądam na jego profil, bo się chłop zatracił w pysze i poniekąd alkoholu.
      A mnie dodatkowych wirusów nie potrzeba.

      Jak to jest,ze co najmniej kilka osób z Mistyki z którymi mam w miarę bezpośredni kontakt więc znam, mają ciągle pod górkę pomimo: intelektu,inwencji,kreacji, pracowitości, dobroci, i pięknej Duszy oraz Ciała ?
      Co to q…a jest ???
      To jest złodziejstwo, tak wygląda kradzież i przekierowywanie energii poświęconej na wszystko, bo każde działanie wymaga energii.
      I to moje miłe Panie miałam na myśli.

      Teraz od prawie godziny wyklupuję ten tekst, byście w końcu zrozumieli, że skromność jest Ok, brak próżności jest pożądane, ale brak poczucia bezpieczeństwa dla siebie i swoich bliskich,pomimo włożonej pracy nie jest OK – z czegoś wynika ,a przyczyną są złodziejskie programy i stojące nad tym konkretne urządzenia i Istoty tym zawiadujące !!!
      I tak Małgosiu jak widzę ze zrozumieniem czytałaś moje teksty, ponieważ już kilka razy o tym pisałam,ale jak widać, mądrej głowie dość po słowie.
      Radze więc zdjąć z głowy hełmy, poprzez które nic więcej nie zobaczycie oprócz wpajanych sloganów jakim to szczęściem nadrzędnym jest klepanie biedy, dzięki czemu macie kolejne bardzo potrzebne doświadczenia w pochodzie na drabinie coraz wyższych wymiarów, poziomów rozwoju osobistego i duchowego.
      Koń by się uśmiał, jakby zdawał sobie sprawę jakie to okrutne, a matoły w to wierzą.

  8. Małgosia pisze:

    ,,A Ty Kalino jak widzę jesteś bardzo przyzwyczajona do utartych określeń i jak widzę, samą Ciebie zaczyna to męczyć,stąd zniecierpliwienie i złość na to,ze nie potrafisz wyjść z tego zaklętego kręgu, która przelewasz na nas, nie mając alternatywnej odpowiedzi na to co zostało do Ciebie napisane.,,

    Basiu, gdybyś w tym swoim tekście słowo ,,Kalino,, zastąpiła słowem ,,Basiu,,, przeczytała byś tekst o sobie.
    Pomyśl o tym.

    • BasiaB pisze:

      Małgosiu jak na razie nie zdobyłaś mojego zaufania w żaden sposób, nie skalałaś się żadnym merytorycznym wpisem, który by uchylił nam rąbka z tajemniczego Wszechświata, byś mogła wprowadzać tutaj swoje roszady na zamianę miejscami.
      Targowisko jest Tobie znane,ale na innej stronie i pomimo zmiany adresu,Małgoś wiem, żeś tutaj po raz kolejny przypełzła bo takie są prawa Księżyca, dziś pełnia i wszystkie żmije uwijają się jak w ukropie 😀
      Pozdrawiam i bez odbioru. Czytaj dalej,na zrozumienie nie liczę.

  9. Kalina pisze:

    Przecierz Malgosia ci pisze , ze jej swiatem jest Ziemia . Coz ci sie niepodoba w kreacji na ziemi . Bo mi prawie wszystko co Ona wykreowala . Oczywiscie ten twoj ulubiony wrzechswiat jest nad ziemia w gwiazdach o ktorych praktycznie nic nie wiecie poniewaz kazdy moze byc mind control przez technologie A. I , ze byl na ksiezycu a byl w boksie od butow . . Na razie na leb nam sypia chemtrials z wielkiego wrzechswiata .

    • BasiaB pisze:

      ” Na razie na leb nam sypia chemtrials z wielkiego wrzechswiata ”
      No właśnie !
      ” Coz ci sie niepodoba w kreacji na ziemi ”
      Czy to aby na pewno kreacja Ziemi ?

      ” Przecierz Malgosia ci pisze , ze jej swiatem jest Ziemia .”
      A Ty Kalino wierzysz we wszystko co Ci napiszą ?
      Oni mają świetny PR i autoreklamę 😀
      Znam Ci ja kilka lat te Małgosie i wiem dlaczego tak jej odpisałam.

      • Kalina pisze:

        Moim swiatem jest Ziemia . Przeciez caly czas o tym mowie .
        Nie wiem ale zdawalo mi sie , ze czekacie na kogos z zewnatrz na tym forum . Dlatego mowie , ze z zewnatrz na razie mamy w nocy samoloty latajace , ktore sypia chemtrials i satelity . .

        • BasiaB pisze:

          Nie czekamy Kalino na nikogo. A chemitrailsy to najmniejsze z zagrożeń jakie czyhają na nas z nieba .
          Moim światem nie jest tylko Ziemia, bo na całe szczęście nie zostałam NA WŁASNE ŻYCZENIE unieruchomiona czyli mówiąc potocznie UZIEMIONA.

  10. Kalina pisze:

    Drabiny sie lamia .Zalezy tez jakie drzewo . Ale po jakis setki tysiacach lat moze kazde drzewo szlag trafic 🙂

  11. Kalina pisze:

    Kalina

    Falszerstwo i pojecie falszerstwa . Co tutaj bedziemy mowic o Eboli
    Sprawdzalysmy z kolezanka Malgosie przedstawicielke z waszego forum ostatniego wpisu pod moim kochajaca ziemie . Milosc jej jest plytka a energia niezbyt wyrazna w tym co mowi . Generalnie Nicki uzywane pod roznymi osobami tez sa falszerstwem wedlug mnie .
    Dziekuje bardzo healing zrobiony.
    Weze lubia zmieniac skore nieprawdaz .
    Widze to , ze generalnie reptois nie chca mnie na zadnym forum . Ha ha ha .
    Dziekuje bardzo healing zrobiony .

    • Tomasinoo pisze:

      tomasinoo pisze:

      Wczoraj spojrzałem sobie na niektóre posty i przyszło mi, że Mantis lecz nie modliszki tylko jakieś inne. Lecz nazwa brzmiała Mantis. Czyli nie tylko jaszczurki itp 🙂

    • Kalina pisze:

      Mantis sa kreacja reptois .Czyli nizsze hierachia w ich swiecie .

      • BasiaB. pisze:

        Błyskawiczne skojarzenie z mantysą pewnego orionidy.
        Powtarza,że ta mantysa to specjalna odległość pomiędzy np. sadzonymi roślinami i dzięki temu te rośliny genialnie rosną, byle gdzie, byle zachować – mantysę.
        Tutaj kolejne skojarzenie, jeżeli mantysa to odpowiednie parametry zawiadujące odległością/ linią/ proporcją ,a Tomasino dowiedział się, że to gnidy. To oznacza, że te gnidy są kompatybilne z zachowaniem pewnych parametrów.
        A to z kolei oznacza, że rozbijając/ utylizując im mantysę, przestaną być kompatybilne np. z Ziemią i jej organicznymi mieszkańcami 😀

    • BasiaB. pisze:

      Kalino, no to Ci zrobię następny healing 🙂

      Mówiłam Ci, że znam tą Margo od kilku lat.
      Roszady to ona sobie może robić ze swoimi pasierbicami, jest bowiem typową macocha z legend i podań. Przyzwyczaiła się do tego i tak ma na dodatek w w hebrońskich genach.
      Cwana żmija zwana Margo na księżycu, postępuje jak wielu jej pobratymców.
      Skopie psa,a mówi , że kocha zwierzęta – to nie konfabulacja, bo czytałam jej wpisy na ten temat. Napyskuje innym, zmiesza z błotem, napluje jadem i mówi, że deszcz pada.
      Typowa Dulska, jak trafnie ją określił kiedyś Muki.
      I tak ciaga się jak smród po gaciach tam gdzie jej nie chcą,ale ona jest pewna swego i …a co ja im pokażę.
      To nie tylko portret Margo,ale portret całego żmijowego plemienia z którego się wywodzi.
      Oni tak mają.
      Z uśmiechem na twarzy i w słowach, pokrytych jadem wbije Ci nóż w plecy, mówiąc np. Basiu – kocham Cię 🙂
      Tak mają i normalni ludzie, pełni programów ,wirusów, podpięć podłączeń,zaatakowani w taki sposób,nie rozumieją sytuacji, a na dodatek starają się potwierdzić opinie żmiji, samobiczując się.
      W ten sposób tworzy się za pomocą takiego wirusa całe rzesze normalnych ludzi, zakompleksionych, zupełnie niezorientowanych w temacie podstępności i cwaniactwa .
      Mało kto potrafi zareagować momentalnie na tego typu zagrywki, bo to jest sprzeczne z naszą naturą, i wg powiedzenia każdy sądzi po sobie.
      Dopiero po czasie przychodzą odpowiednie myśli i słowa,ale wtedy już jest za późno, czas rozgrywki minął i żmija zdobyła punkty czyli czyjąś energię.

      Już szczytem Dulszczyzny jest kiedy wszeteczna żmija bawi się w nauczycielkę i osobę o sporych kompetencjach w temacie, tryskającą bezwarunkową miłością.
      Tylko,ze takie żmije trzeba nauczyć się rozróżniać,oddzielać ziarno od plew jakimi są i utylizować raz za razem.

      W taki to sposób wszeteczna nauczycielka zwiodła Cię Kalino.
      Pobawiła się Tobą, by dopaść mnie.
      Nie robi to pierwszy raz, więc od razu się zorientowałam,bozia bowiem poskąpiła jej bystrości umysłu i wzrostu,z powodu oszczędności materiału, więc nie potrafi wykreować żadnej nowej optymalnej ścieżki.
      Jak została zaprogramowana przez komputer tak ma do dziś.

      Zrobiła sobie Twoją wiwisekcję i wiedziała, że jesteś ufna, zamotana, trochę za bardzo chaotyczna i mało spolaryzowana ze swoim Diamentem, a na dodatek nie całkiem ze mną w zgodzie.
      I wykorzystała to jak mniema – perfect.
      Wycelowała we mnie, posługując się Tobą ,a Ty wzięłaś to za dobra monetę.

      I tyle healingu 🙂 na temat żmij, i nie mam tu na myśli Kaliny, żeby była jasność.

      Potem takie Kaliny cierpią i nie mogą uwierzyć, że im się to przytrafiło, a Dulskie dalej idą przed siebie niszcząc normalnych ludzi.

      • Kalina pisze:

        Ja uwazam , ze jestescie na tym forum nieuczciwi i troche wredni . Taka jest moja opinia jak ktos sie podszywa pod kogos i robi rozne anunackie myki . Ja bylam i jestem uczciwa w tym co pisze . Dziekuje bardzo healing zrobiony .
        Pozatym uzywacie prymitywnych okreslen i uzywacie bardziej blokujacego mozg slownictwa epitatow brzydkich . lubujecie sie w tym i macie bardziej roznorodne i bogate slownictwo polskie niz ja ale uzwacie go w ten sposob jak moj szwagier po rokowym swoim koncercie. Dziekuje bardzo healing zronbiony .

        • BasiaB pisze:

          Bardzo proszę o uzasadnienie tej nieuczciwości, co masz na myśli tak pisząc ?
          To, że bywam wredna to fakt, bo nie dam sobie w kasze dmuchać i posługuje się w tym przypadku czytelnym słownictwem, bowiem inaczej nie dociera !
          Wierz mi – mam doświadczenie z interpretacją słów przez czytelników.

          Ale jeżeli liczy się tylko forma, a nie nie treść, to ja już nic na to nie poradzę.
          Twoja forma językowa pisania postów też jest nie do przyjęcia,stąd zerowe odpowiedzi od każdego innego czytelnika oprócz mnie 🙂

          Nazywam rzeczy po imieniu, bo wtedy nie ma nieporozumień,a nauczyło mnie tego życie. I nie będę się z nikim bawić w słowne niuanse, bo mało kto to rozumie, w związku z czym i tak następnie muszę pisać potocznie.

          Tak wiec Droga Kalino – w myśl powiedzenia : przyganiał kocioł garnkowi 🙂

        • tomasinoo pisze:

          Czujesz się tu świetnie i masz ochotę spędzić tu np kolejne 1000 wcieleń to dobrze, czy ktoś Ci zabrania. Tylko nie rozumiem jednego, mnie w pewnym momencie bo wcześniej myślałem że jesteśmy tylko tutaj nazwijmy to nawet nieładnie hologramie w przestrzeni fizycznej, patrząc na siebie po długich latach i pracy okazuje się że po pierwsze nie jestem tylko tutaj lecz w innych miejscach również do tego patrząc w innych powiedzmy spektrach częstotliwości są tu na planecie przesunięcia istnienia. Parząc z tego pułapu ja osobiście chcę coś więcej i odszukać prawdę a nie przykuć się tu do skały w wybranej wibracji. Dodam że ja osobiście nie widzę w tym nic złego też na pewno jestem tu po części od lat lat lat, lecz przyszedł moment że to za mało siedzieć w jednej wiosce i nie widzieć reszta świata dla mnie. Jeśli odbierasz wrogość to podłączaj co nieco i popatrz w lustro bo to odbicie czegoś. Jak jak się wkurwiam to potem myślę dlaczego mnie to denerwuje a nie np spływa bez wyrazu widocznie mam problem i go szukam w emocjach i zdarzeniach. Mnie irytuje tylko jedno bardzo lekko dlatego tego nie komentuje nawet, lecz co to ma niby być biologiczny czas itp wchodząc nazwijmy to wyżej nie ma takiej biologi jest energia, bańki i nici doświadczeń, potem widzę kształty nie formy wyraźne itp tylko kształty powiedzmy geometrycznego istnienia. Czym bardziej jest zagęszczenie tym jest fizyczność i biologia im bardziej energetycznie itp to nie ma biologi nikt tam nie je i nie robi kupki. Chyba że masz co innego na myśli. Do tego na 100% jest wielu ludzi np krótki czas na planecie spodobała im się i chcą tu być, więc rady dla takich są jak najbardziej wskazane, lecz nie wolno mówić że to dla wszystkich i tak jest. Jak zmieniłaś byś bańki odbioru to byś to widziała inaczej już. Może to ja się mylę w 100% lecz tak od lat szukam i widzę że prowadzi mnie to do rzeczy innych niż się wydawały. Większe spektrum poznania. Nie chcę i nie mam ja osobiście zamiaru zostawać w tej chwili bo mi może już to niepotrzebne po prostu zasiedlać się w jednej wiosce w puszczy i czerpać tylko taką wiedzę. Jak widać po za tą wioska są rożne inne rzeczy i nacje nikt nie powiedział że miłościwe i dobre. To tak ode mnie, doświadczaj i ciesz się życiem. PS jak kiedyś będziesz np robić ognisko i latać na bosaka po łące i kąpać się w rosie to też przyjadę i zobaczę jak to fajnie 🙂

        • tomasinoo pisze:

          Musze zapytać się jeszcze z ciekawości, dlaczego piszecie jak roboty lub jak stopka w e-mailu zawsze „Dziekuje bardzo healing zronbiony”

        • BasiaB pisze:

          No właśnie – ten healing na razie mnie rozbawia, bo widzę jak bardzo zostało to jak i wiele innych frazesów zaprogramowane 🙂

        • tomasinoo pisze:

          Inni piszą różne życzy np doświadczenie zawsze zdania są inne. A tutaj jak na ksero prawie zawsze.

        • Kalina pisze:

          Ja wogole nie mam ochoty nikomu przyganiac czy cos tam . Poprostu nigdy sie nie reinkarnowalam . Jest takich ludzi na ziemi 3 procent dlatego trudno jest zrozumiec reszte ktora niesie caly bagaz sposcizny reinkarnacyjnej . ja teraz od kilkudziesieciu lat poznaje jakie to mechanizmy ludzmi kieruja i Ciekawe to jest ,ale mysle , ze juz mi sie niechce poznawac charakterow nikogo .
          Przez kilka lat od kiedy jestem w Polsce to mnie ucza byc cwanym i zapobiegliwym . „”Przepisz dom na siebie bo moze go ci zabrac siostra jak mama umrze”” . Ja mowie do ludzi , ze jakby mogla zabrac moja siostra jak ja go kupilam . Wszyscy na mnie patrza jak na idiotke i Mowia , ze prawo jest prawem i dziedziczy cale rodzenstwo . Dokladnie czuje to na waszym portalu , ze uzurpujecie sobie jakies niezwykle prawa ganiania metafizycznego i mowie wam bardzo prostym jezykiem Nie tedy droga .
          Jezeli nie chcecie tego zaakceptowac . To szkoda . i tyle .mam dopowiedzenia .

          Stwierdzenie Dziekuje bardzo healing zrobiony jest pozegnaniem waszej lini czasowej . jest to mowione do mnie , ze sprawe koncze na tym i wracam do Unieversal Lore , Czyli odcinam sie nie od mojej rzeczywistosci tylko od czyjejs . Ale trzeba to czuc i rozumiec glebiej . Jak nie ma glebi nie ma planetarnej swiadomosci .

        • BasiaB pisze:

          No i żegnam Kalino !
          Wiele osób zwraca mi uwagę,że nie jest w stanie nawet przeczytać Twojego bełkotu jak to określają.
          Już tutaj mieliśmy osobę bez tzw, reinkarnacji, była nią Aurelia W. zwana Free i skończyła jak skończyła.
          Komentarz Tomasinoo, na zakończenie tej dyskusji jest bardzo trafny i zaoszczędzi nam wszystkim bólu przedzierania się przez Twoje słowne zakręty.

      • tomasinoo pisze:

        Słyszałem przed chwilą fajną sentencje „Są ludzie,którzy widzą. Inni widzą jak im się pokaże. Kolejni nie widzą nawet jak zobaczą” 🙂

        • BasiaB pisze:

          I to jest bardzo trafne 🙂

        • Kalina pisze:

          Basiu jestes bardzo reptalianska w swoim zachowaniu . Dumna i nabrzuszona . Belkotem jest twoje zrodlo informacji tomasinoo. . pakujecie ta istote w niezle bagno astralne .To tyle. Moze ja belkocze ale nie jestem takim cepem metafizycznej struktury syntetycznego mind .

        • BasiaB pisze:

          Odpowiem inaczej Kalino : każdy sadzi po sobie.
          Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego ile osób zwracało się do mnie od dłuższego czasu, bym Cię zbanowała, bo Twoje wypowiedzi są nie do zaakceptowania, chaotyczne, grafomańskie, nie służące nikomu oprócz podpiętych pod Ciebie istot i programów. Nie robiłam tego, mimo bardzo wielu takich sygnałów i dodam,że określenie „bełkot” zacytowałam, nie jest to sformułowanie, którego sama używam.
          Jednak jeżeli nie docierają do Ciebie sygnały…jak choćby przenośnia z pijakiem, to nazywam to tak jak zostało mi to podane przez innych.

  12. tomasinoo pisze:

    Wystarczy trochę popisać i już mnóstwo gnid skanuje itp od razu czuć. Co za patałachy. Mało kto się pyta o kontakt i czy może, reszta od razu jak pasożyty bez pytania. Odnośnie ziemi jako miejsca to zawsze chciałem, żyć na kawałku ziemi aby była polanka i lasek i kawałek do uprawy a nie w mieście, jak by nie żona itp to miałem okazję się wynieść, Lecz być Zulusem albo rolnikiem to nie koniecznie :).

    • BasiaB pisze:

      Takie ataki są przykra codziennością, lecz jest to dodatkowym potwierdzeniem istnienia tych gnid, żerujących jak pasożyty, bo tym są Goauld- symbiontami.

  13. tomasinoo pisze:

    Gadziny to są Pikusie do innych cwanych i inteligentnych ras. Ciekawe jak by jaszczury w tych pazurach trzymały próbówki itp, jak ich widzę od czasu do czasu to jest jak wojsko, silne lecz mają nad sobą innych.

    • BasiaB pisze:

      To są Jaffa 🙂 tak łatwiej zrozumieć ich predyspozycje , ich działalność oraz poddaństwo Władcom Systemu 🙂

      • Wojwit pisze:

        A wiecie, gdzie leży Jaffa?…

        • tomasinoo pisze:

          Izrael

        • BasiaB pisze:

          Jaffa to istoty z symbiontami podłegłe Władcom Systemu.
          To nie miejscowośc.
          Natomiast – Tomasinoo, jesteś pewny, że ich główne terytorium to Izrael ?
          Nie mam czasu teraz wszystkiego sprawdzac.
          Wydaje mi się ,że nie tylko, moim zdaniem część Jaffa jest zaimpregnowane przez Kamień w Mekce.
          Wydaje mi się,że większość tzw. Bliskiego Wschodu przede wszystkim z Synajem, półwyspem i Górą,wprawdzie ta leży gdzie indziej niż półwysep,ale to dublet to ich portale i miejsce rozrodu oraz includacji symbiontami.

        • tomasinoo pisze:

          Nie, wiem tylko ze tam jest takie miasto.

  14. tomasinoo pisze:

    Nie wiwm gdzie jest moj post w jakim watku i nie mogw znalezc go z rana. Jak patrzy sie przez inne kolory to wiadc inne nie widoczne rzeczy jedne znikaja inne sie pojawiaja. Czesc siedzi w innej czestotliwosci lecz faktycznie obok nas.

  15. tomasinoo pisze:

    O tym, ze mozna sie przelaczac mysla przynajmniej jak sie jeat tam wyzej to na pewno na inne widoki, innych siebie itp i mozna patrzec przez pryzmaty kolorow swiatla.

    • BasiaB pisze:

      Szukałam,tez nie znalazłam.Twój jeden post w całości przekopiowałam i przeniosłam z tematu zdrowotnego właśnie tutaj.
      Idę poszukać, może jeszcze tam coś zostało ? 😀
      Sprawdzałam spam, też nie ma, chociaż wydawało mi się że dziś to czytałam…ale tez nie wiem gdzie.
      Z tego powodu dyscyplinuje by pisać tylko w jednym wątku, bo potem wychodzi co wychodzi, czyli galimatias.

  16. Kalina pisze:

    Tak naprawde imputujesz mi Basiu , ze ja cierpie .
    Jedynym moim cierpieniem jest to , ze opiekuje sie starsza matka i jej kotem ktory ma 17 lat i zyga i robi kupe wszedzie gdzie sie da . I mam do wyzywienia 5 kotow z mojej wiochy i musze patrzec na ich zgroze uzaleznienia sie odemnie .

    • BasiaB pisze:

      To nie jest mój problem.
      Każdy ma swoje.

      Nieadekwatne posługiwanie się słowami, prowadzi do niezrozumienia tematu.
      Nic Ci nie imputuję, bo to słowo jest bardzo nierozważnie i źle użyte, tylko zwróciłam Ci uwagę jak to wygląda z zewnątrz.
      Mnie się nie da oszukać, zmieniając znaczenie moich słów,świadczy to bowiem albo o całkowitym braku zrozumienia tego co napisałam, albo o udawaniu głupa co jest premedytacją i podstępnością.

      Nie mam na to wpływu,więc ograniczam wokół siebie grono osób tak postępujących.
      Nie da się oszukać, ponieważ od 30 lat pobieram nauki analizy ludzkich sylwetek psychologicznych – dzień w dzień !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s