SG1 „Dzieci Bogów”

Gwiezdne Wrota

Zapisałam sobie kilka kartek w trakcie oglądania pierwszych 5 odcinków.

Właściwie mogłabym je streścić w kilku słowach.
Tak – to wszystko to prawda.
I na tym zakończyć pisanie na temat tego serialu.

Zapisałam,sobie nie dlatego,że nie umiem zapamiętać treści filmu,ale dlatego, że te sformułowania nie zostały tam ujęte bez powodu.

„Dzieci Bogów”
Właściwie rozpoczęto przekaz danych. Abydoss, planeta przypominająca Egipt. Wszystkie odnośniki i porównania w tym odcinku kierowane są z poziomu starożytnego Egiptu.
I to powinno nam dać do myślenia,dlaczego rozpoczęto tego tasiemca od Egiptu i synchronii z nim ?
Najwięcej bowiem artefaktów powodujących zainteresowanie obcymi nacjami jest ukryte min. na terenach północnej Afryki,zachodniej Azji, dawnego Sumeru.W tej chwili, po obejrzeniu pierwszych 6 odcinków pierwszego sezonu Gwiezdnych Wrót nie wiem czy w końcu dotarli realizatorzy filmu do Sumeru i Babilonu czy tez nie.
Jednak przypomnijcie sobie słowa,które padły w 1-2 odc.:
„ zakopać Wrota jak egipcjanie ..”
To bardzo ważna informacja,jedna z wielu w tym serialu,poza tym to min. z tego powodu często słyszę … „i śmieją się z nas i śmieją….”
mają powód,podali nam wszystko kawa na ławę,wyprodukowali filmu bijące rekordy popularności,pokazali wszystko,bo to elementarz dla ichniejszego pokolenia,który jest dla nich tym czym nasz Elementarz w I klasie uczący  abecadła i  słów.
A my ?
Jak te nierozgarnięte ciołki matołki,jaramy się tymi filmami, coś w środku drży, budzi się pamięć komórkowa,a potem…jedna wielka kicha.
Nikt nie drąży tematu i nic z tym nie robi....i śmieją się z nas ….śmieją….

OK. Mamy wrota ,one faktycznie istnieją i jest ich cała masa,ogromna ilość.
Min. z powodu tych wszystkich wrót wywożone są wszystkie zapasy złota.
To do tego potrzebne były te wszystkie tunele,by w nich porozmieszczać infrastrukturę,która następnie bardzo precyzyjnie cyzelowała namiary na wszelkie potrzebne złoża do rekonstrukcji i konstrukcji ich wszystkich pomysłów na rządzenie Wszechświatem.
To prawda,że stworzyli sobie może i nawet 36 Wszechświatów,wystarczyłoby im 7,ale ich zachłanność nie zna granic.
Natomiast tzw, Wszechświat – ten właściwy jest tylko JEDEN !
I nie nazywa się Wszechświatem tylko …Bezmiarem Świata !

Słowo „Wszech…” jest zakodowane i służy naszym oprawcom.Pytanie retoryczne…do wszystkich tzw. rozwojowców duchowych i wykorzystywaczy, tych wszystkich chciwców robiących wodę z mózgu ludziom potrzebującym pomocy, tych wszystkich nawiedzonych ..”ejzo”…jak ostatnio usłyszałam : Jak ,w jaki sposób służy ???

To ja Wam podpowiem wszyscy ..ejzo…i pewnie weźmiecie jak swoje :
Otóż,takie zakodowane słowa przechwytują każdą odrobinkę,każdą nano sub atomową strukturalną molekułę głosu,myśli,częstotliwości, wibracji każdego kto takimi zakodowanymi słowami się posługuje.
Co to oznacza ?

Tworzycie im dzięki swojej energii ich moc i ich Wszechświaty czy inne zakodowane badziewia.

W Dzieciach Boga padło kolejne ważne sformułowanie:
„ ilość energii potrzebna do wytworzenia tunelu jest ..astronomiczna „
Jakoś obiło mi się ostatnio o uszy, kiedy chyba miesiąc temu czytałam Mukiego…użył dokładnie takiego samego słowa….”ulatnianie czosnku w powietrzu i pod wpływem metalu,czyli noża jest astronomiczne” .
Niby nic,ale jaka zbieżność w tak niewielkim przedziale czasowym jakim jest miesiąc. To synchronia zdarzeń,bez tzw. zbiegu okoliczności.

Kalina napisała wczoraj o plazmie.
Ma rację,bardzo często w zeszłym roku słyszałam słowo : bioplazma,ektoplazma.
I …dalej nic…nie wiedziałam gdzie tego szukać,co to jest i czemu służy.

Ale teraz wiem 🙂
To plazma,czyli transfer danych pomagający uzyskać „widoczność fluktuacji zdarzeń”

Słowa w nawiasach i wytłuszczone to mój zapis rozmów ze SG1,przytaczam jako cytaty.

„Fluktuacja, wahania przypadkowe – przypadkowe, niedające się przewidzieć, odchylenia od wartości średniej zmiennej losowej (np. wielkości fizycznej) podlegającej stochastycznym zmianom w czasie i nie wykazujące żadnej tendencji.
Fluktuacje obecne są we wszelkich procesach stochastycznych, w fizyce zarówno w układach klasycznych jak i kwantowych, także w ekonometrii, biologii, itp.. Związane są nieodłącznie z błędami statystycznymi oraz prognostycznymi. Występują jako składowa szeregu czasowego (trend + sezonowość + wahania przypadkowe).
Przykłady fluktuacji
drobne odchylenia w wartości gęstości w poszczególnych miejscach układu gazowego w stosunku do ilorazu ogólnej masy gazu i jego objętości
wahania pH gleby, wilgotności
w ekonomii np. efekty nieurodzaju, katastrof naturalnych, klęsk żywiołowych, wojen „
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fluktuacja

To słowa wypowiedziane przez Panią doktor,nie pamiętam jej imienia,w czasie kiedy podeszła po raz pierwszy do Wrót i zobaczyła ścianę wody-plazmy.Cytat z wiki ma tylko dokładnie objaśnić znaczenie słowa : Fluktuacja.
I teraz zastanówmy się…ta fluktuacja,czyli wszystkie warianty są tam pokazane ?
Tak ?
Na chłopski rozum taki można wyciągnąć wniosek i taki w tej chwili wyciągam. A to oznacza,że są przygotowani na wszelkie warianty zdarzeń.
A to z kolei oznacza,że mało co jest w stanie ich zaskoczyć.

Padło tam również : „ 36 godzin na dobę „
My już wiemy,że obecny czas ziemski ma się nijak do czasu bezmiaru Świata,ale 36 h to moim zdaniem bluef,który jednakże ma nam dać wskazówkę co do liczenia wszystkiego. Niejednokrotnie pisałam o ziemskiej,nauczanej matematyce, że ma tyle prawdy w sobie co nic. Słyszałam o logarytmach,algebrze i te właściwe struktury matematyczne ONI zawsze stosują,a my nie, dlatego nasi naukowcy ciągle błądzą jak cielęta we mgle,a ichniejsi naukowcy zrywają boki tworząc coraz to nowe technologie w oparciu o właściwa matematykę,logarytmy i algebrę nie wspominając o geometrii.
Tzw. Święta geometrię można również roztrzaś o kant dupy,bo to kolejna ejzoteryczna ściema, bo i tak nikt z tych ezoterycznych mądrali nie wie jak to zastosować i do czego,a jak wie tzn,że na pewno Wam nie pomoże tylko im.

Uprowadzeni ludzie przebywający na Abydos do złudzenia przypominają mi Filistynów czyli obecne plemię zwane Palestyńczykami.
A to z kolei jest paralelą do obecnego układu sił.
Żydzi kontra Palestyńczycy z boskim rodowodem,bo takich właśnie najchętniej gnębią,by broń boże nikt nie zagroził ich panowaniu.

Mamy tam również ciekawy fragment o braku klucza do konsoli,takiej samej jaka jest w Gizie, w której tego klucza nie ma do dziś.

Moim zdaniem ten klucz istnieje i jest w ich rękach a nie w naszych.Mają wrota,mają konsolę i mają klucz do niej.
Stad taka zaciekła batalia o dostęp do artefaktów w Gizie, jej podziemi i tak na dobrą sprawę …Pi-Ra – mid.

Dzieci BogówPiRamid – to jest w środku,klucz Ra i święta liczba Pi.
Przez wiele lat naukowcy głowili się i troili,by odszyfrować hero – glify,utworzyli odpowiednik każdego znaczka w słowach obecnie nam dostępnych,a tu …najprawdopodobniej …zoonk.

„Stelle,piramidy,heroglify to mapy,a symbole zostały pogrupowane po 7.”
7 to ich święta liczba – klucz,zresztą wygląda jak klucz i są o niej częste wzmianki w całej biblii.

Na podstawie tych znaków,utworzono bardzo zgrabny konglomerat wzajemnych powiązań,tworząc tym samym swoją infrastrukturę czyli doskonałą sieć.

„Sieć wrót w całej Galaktyce „
Tym samym opowieści dziwnej treści o latach świetlnych i olbrzymich odległościach jakie należy pokonać w celu dotarcia na inne zniewolone planety, po raz kolejny można sobie wsadzić…nawet nie w bajki,bo te przekazują ważne informacje, ale…najlepiej gdzie kto chce 🙂

„Planety mogły odpłynąć i mapy straciły ważność „
Tak to prawda,bo jak pisałam bezmiar Świata jest oceanem,a planety to wyspy.
„Wrota prowadzą do innych planet”
Tak, to prawda,bo miejsca puste natychmiast się czymś zapełniają,a miejsca po planetach mają swoja specyfikę jak dobry sensor czy magnes i tam na jakiś czas przypływają i cumują  inne Wyspy.

A teraz coraz ciekawsze konkrety.
„Ra – jego przejawienie porywa kobiety i dobre ,młode męskie okazy „
„Starożytni egipcjanie odcięli się od Ra „

Jedno i drugie to prawda.
Zauważcie ile jest zaginięć szczególnie dziewczynek,młodych kobiet i bardzo młodych mężczyzn.
Pisaliśmy już o tym,a to po prostu zostało offen pokazane i powiedziane w filmie.
I tutaj kłania nam się informacja napisana przez Mukiego jakiś czas temu,nie będę tam teraz szukać,bo mi szkoda czasu na to, ale Muki napisał bardzo istotną informację :
Przyleci Nibiru,ale tam są już potomkowie poprzednich Bogów,którzy umarli i są dla nas bardzo niebezpieczni.
Napisał również,że jest tam nasz Jesus.
Jednak wcześniej wielokrotnie pisał,że Jesusa trudno w jakikolwiek sposób zidentyfikować czy w ogóle był / istniał,bo podobno był wielce wykształcony,a nie pozostawił po sobie ani jednego zapisanego/wywiedzionego  słowa.

To wprawdzie dygresja na całkiem osobny artykuł,ale wydaje mi się to na tyle ważne,że objaśnię pokrótce wg mojej wiedzy kim to faktycznie jest Jesus.

Ra – Bóg,porywa kobiety, by zapłodnić je gadziorem.
To prawda. To ichniejsze sztuczki genetyczne. Mając macierzystą cząstkę ofiary,wpaja w nią gadzie RNA,czyli krzyż „pański”( wróćcie do rysunków jakie umieściłam w art.pt „DNA lewo czy prawo skrętne”.
Tam macie pokazane to co dzieje się w filmie,wpajany zostaje wzorzec gadziora i wtedy zostajemy ofiarami,ponieważ,nie potrafimy się tego gówna pozbyć. Na dodatek ten wzorzec powoduje przyciąganie jak magnes i namnażanie fizycznych robali będących energetycznymi i fizycznymi transponderami.
Tak tworzony jest Jesus czyli ofiara,bo tym w końcowym efekcie jest ten symbol.
Początki ma świetne,jest czysta miłością, dobrem, miłosierdziem itd…
To MY .

Ale po zabawach genetycznych tzw. Bogów zostaliśmy ich niewolnikami kierowanymi i szpiegowanymi przez głównego robaka czyli RNA i jego pracowników czyli wszelkiej maści obleńców,płazińców, tasiemców,glist itp…
Jednak nasz układ współczulny zniszczył by samoistnie ten proceder:

„ Układ współczulny (łac. pars sympathica divisionis autonomici systematis nervosi) – część autonomicznego układu nerwowego, odpowiadająca za mobilizację ustroju.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_wsp%C3%B3%C5%82czulny

Dlatego stworzono temu RNA odpowiednie warunki do egzystencji czyli:układ limfatyczny,tzw. Hydrę zasilającą i karmiąca to całe RNA i jego dzieci.
Jest to układ „krwionośny” skonstruowany specjalnie na potrzeby RNA.

I teraz: Mamy Jesusa czyli nas, mamy ofiarę czyli nas, i mamy rytuały i obrzędy,które dzięki masie enegii zaprzągniętej w podtrzymywanie tej egzystencji świętujemy co roku.
Sami sobie robimy krzywdę,sami z siebie robimy ofiary i sami sobie zakładamy chomąto na szyję.
Kiedy to pozyskiwany jest ogrom energii potrzebnej do przetworzenia danych by dalej nas stymulować RNA i gadziorskimi genami?
To Święta Bożego Narodzenia !
Już niebawem,za dni parę… to wówczas odradzamy siebie jako ofiarę,narodził się Bóg. Tak narodził się,zniewolony i zainfekowany RNA przez tzw. Bogów.
A potem świętujemy jego ukrzyżowanie czyli Christos, czyli Krzyż pański jaki mamy nosić.
I tyle jest prawdy w Biblii.
Tyle co nic,bo to wszystko prawda tylko czytana na opak.

A kiedyż to miała miejsce inicjacja tego wydarzenia ?

Pierwotny rytuał na MU ! A nie 2000 lat temu,chyba że znowuż mamy jakiś problem z podmianką liczenia właściwego czasu.To zapisano w Biblii :  pierwszy rytuał na MU !

Christos…kto się podaje za niego???
Złoty Cielec.
Kto nim jest ?
No ejzo-tetrycy może Was olśni ?!

Wracając do SG1 „Wewnętrzny wróg „– z rozpędu opisałam to wcześniej,teraz tylko nadmienię,że GOAULD to ten gadzior.
Wielu się identyfikuje z nim. Trudno, albo mają podmianę świadomości jak Kowalski,albo się z nim żyli jak ten duży murzyn,nie pamiętam jego imienia w tym filmie.
I co on ma na tym czole?
Ano wyrytego złotego węża,czyli symbol przynależności do Złotego Cielca.
Ciekawe dlaczego użyto w tym filmie polskiego nazwiska.I nie jest to ani Nowak ani inny Jasio tylko Kowalski.Tutaj też nie jest to bez przyczyny.
Kowal – sky.
Polanie od zawsze mieli bezpośredni kontakt ze swoją Macierzą,ze swoim Prawdziwym Ojcem i Matką .
Należało nas wszystkich zgładzić.
I …skutecznie jest to wdrażane dzięki Big Pharmie, zatruwającej kolosalnymi ilościami farmaceutyków cały organizm Polan: mózg,serce,wątrobę,Śledzionę-Trzustkę,jelita,nerki,płuca,kręgosłup,niszcząc dosłownie wszystko. Nie da nas się zabić i unicestwić inaczej jak poprzez farmaceutyki,bo jesteśmy INNI.
Nie dajemy się tak łatwo złamać!

„ IN-teligentny wróg ludzkości, inteligentny pasożyt,z dawną wiedzą przodków RA.
Można się przyzwyczaić”
Tak to prawda,napisałam to wcześniej.
Kiedyś zastanawiałam się nad kremacją,od zeszłego roku,kiedy to dostałam olśnień na temat robali i transponderów,wiem że tylko kremacja ogranicza namnażanie się tego gówna na Ziemi.
Tylko OGIEŃ energetyczny i fizyczny zniszczy to dziadostwo.

Kowalski powiedział „ chcę się obudzić jako ja, albo wcale”
Wiedział,że nastąpi podmiana świadomości i Ra/RNA/gadziory i inne trutnie będą oficjalnie działały w Jego imieniu.

Mamy wiele przykładów z mediów na zaobserwowana podmianę świadomości,chociażby Kopacz, której nawet zmieniła się fizjonomia na gadzią ,czy taki Tusk. Szkoda czasu na wymienianie wszystkich.
Zobaczcie jak postępują wbrew logice,jak marionetki.

Jeszcze znamienne słowa :
„ Cienkie włókna dochodzą do mózgu, opanował nosiciela”

Kolejne odcinki,które obejrzałam to pokazanie jak wiele planet zostało przez nich obrabowanych,zniszczonych,opanowanych.

Moim zdaniem na Ziemi zrobili sobie ZOO, przywieźli po cząstce z każdej nacji,każdej planety, każdej wyspy po kilkuset przedstawicieli i oglądają na swoich monitorach co z tego wyniknie.
A że nie wynika nic spektakularnego oprócz udręki to nasłali jednych zoombi na drugich, a mianowicie zrobiono nam powtórkę z rozrywki czyli POTOP !
Mają do nas dostęp kiedy tylko chcą i opowieści o specjalnych samolotach czy innych pojazdach,to brukanie naszej inteligencji,nawet jeśli w ich mniemaniu mamy jej tyle co nic, bo Gwiezdne wrota istnieją, mają się dobrze i …inwigilacja trwa w najlepsze.

I na tym Kochani zakończę,bo tekst po raz kolejny jest dosyć długi,a dopiero, po swojemu, uwypukliłam Wam pierwsze 2 odcinki.

 

Copyright by BasiaB wg SG1 🙂

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Boże Narodzenie, DNA lewoskrętne, gadzi mózg, Gwiezdne Wrota, historia, marduk, mistyka, Muki, najazd hordy islamskiej, Nibiru, rozszczepienie świadomosci, rytuały, sieć pajęcza, stworzenie świata, Terra, Uzurpatorzy, Ziemia i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

105 odpowiedzi na „SG1 „Dzieci Bogów”

  1. BasiaB pisze:

    No i chyba teraz wszyscy oglądają SG,bo na żadnym komputerze nie potrafię załadować filmów.
    Żadnego odcinka. Doszłam do wniosku,że obejrzę jakikolwiek i nic.
    Pozamykałam prawie wszystkie zakładki i …nic 🙂
    Trudno idę myśleć, albo poczytać Fb 😀

  2. mrnice007 pisze:

    Przecież sam enki Marduk gadał ze na sesji (łoboś) jest pełno jakiś takich tunelli ale oni nie pozwolą ludziom ich odkryć

    • BasiaB pisze:

      Nie gadam z Enkim,nie rozmawiam z Mardukiem.
      Nie czytam żadnych sesji L Ł.
      Tunele są,Łoboś i inni o tym wiedzieli.
      Zrobili coś w tej kwestii?
      To po co im ta wiedza ?
      Sam tunel to pryszcz należy odkryć Złote Wrota.
      Złote – tak usłyszałam po pierwszych odcinkach,dlatego wiem do czego im to złoto.
      Złotych wrót z czystego złota i iinych pierwiastów tworzących bramy czasoprzestrzenne jest kilkanaście,natomiast inne Wrota zrobione są z metali szlachetnych powleczonych złotem,irydem i jeszcze innymi metalami.
      To jest odpowiedź na to co kiedyś ktoś mi się zapytał..
      ” Co to oznacza: między czasami ?”
      Bowiem udostępniłam Wam sformułowanie przy oczyszczaniu,które brzmi tak:
      ” We wszystkich okresach dziejów, w teraźniejszości wszechrzeczy, pomiędzy czasami, po wsze czasy istnienia.”
      Pomiędzy czasami – tunele czasoprzestrzenne/ Złote Wrota.

    • BasiaB pisze:

      Tak jak zrobiono z ludźmi na innych planetach.
      Popatrzcie – na wirusa zapodanego w odcinku pt.Granica
      Tworzono specjalnie prymitywizm, by stworzyć iluzję człowieka pierwotnego dla potomnych.
      Zawsze bylismy tym kim teraz jesteśmy,nigdy nie bylismy żadnymi australopitekami przekształconymi w trakcie ewolucji.
      Wirus zapodany w „granicy”:
      ” żywi się neuroprzekaźnikami,pobudza bierne rejony mózgu,zaburza równowagę chemiczną , lek antyhistaminowy niszczy wirusa”
      Te frazy zapisałam .
      Ileż teraz ludzi choruje na wszelkie alergie ?!
      Wszystko nas uczula.

      • BasiaB pisze:

        Szansa jest w odkodowanej nalewce Mukiego.
        Należy zdjąć z niej kody,by służyła im nie nam.
        Nie wiem kto to zrobił,ale niech każdy sobie ja zakoduje dla siebie i swojej rodziny po swojemu.
        Najpierw niszczymy kody zabezpieczające kolejne ustanowione kody na przekierowanie informacji zawartej w tej nalewce,a potem właśnie te sensoryczne kody,a następnie zakładamy własne.
        Unieczynnianie ( przestaje być czynny)
        unieważnianie ( przestaje być ważny )
        niszczenie,
        kompresja
        absorbcja,
        anihilacja,
        utylizacja
        całkowita i bezposrednia.

  3. BasiaB pisze:

    Jest postęp, jest światełko w Tunelu 😀
    Właśnie obejrzałam kolejne części TOKRa ( 1+2 )
    Pada tam zdanie:
    Razem TOKRA i TAURi pokonamy Władców Systemu !
    Tauri to my,chyba że źle odsłuchałam nazwę ziemian ?

    No to…należy znaleźć tych ” TOKRA” 😀
    Zawsze to jakaś podpowiedź 🙂
    Wspólnymi siłami …kto wie ?
    Tylko gdzie ich szukać i gdzie oni są ??? 😀

  4. Anna pisze:

    Basiu nie zapominaj o dżafa /ten murzyn w sg1/
    Tam jest naprawdę dużo dużo więcej jesteś ciągle na 1 sezonie 🙂

  5. kalina pisze:

    Wszystkie media 99 procent alternatywne i niealternatywne robią bum bum och oh !!!!!. Sa porostu matrix przekazem i podtrzymują CERN idee przy okazji krytykując CERN 🙂 Dlaczego pisze o CERN dlatego , ze jest to obecnie największa siec piramidalna , która próbuje przywrócić upadający ASTRAL :)Próbują CERN maszynami porozrzucanymi po wszystkich kontynentach dygać do centrum ziemi żeby nadoić jak najwięcej black matter do podtrzymania astralnej rzeczywistości .Black matter jest spiryt naszej ziemi i naszego soul . To właśnie ta materia daje nam życie i energie i światło we wnętrzu naszego organizmu organicznego i ziemi . Nazywa się to inteligentne organiczne black goo . Nie mylcie go z syntetycznym syfem wykreowanym przez ET,s. Oni na wzór organicznego black goo wykreowali swoje black goo . Caly czas zrzynają wszystkie idee kreacji organicznej . Konekcja z ziemia jest sztuczna i matrix-owa .U LUDZI. Jak zauważyłam ludzie Ida w naturę i używają mind do kontaktu z Ziemia . Takie o to piękne powiązanie z ziemia ( nazywam astralna operacja mind) .Nawet jak wiersze tam klepią albo piszą wielkie poematy oparte o naturę to i tak bujają w astralu swiat wirtualny .
    Potem piszą i dają jakieś artykuły na waszym forum o aborygenach załatwionych przez UFO . Ja wiem swoje . I mnie materiały nie interesują . Wiem , ze konekcja z ziemia nie może byc przez mind tylko przez coś innego jak Spiryt i czucie . Jak jest przez mind to właśnie taki mamy rezultat , ze Et,s maja kontrole nad wieloma ludźmi Ludzie uważają sie Bogami i Anunaki uwazaja sie Bogami .Ciągłe powielająca się idea Boga . Ciekawe , kto ja wykreował ? Astral repto-anunacki tez uważa się za Bogów . Ja sie bogiem nie czuje ale ziemiańska istota . Taka sobie prosta ziemianka z czuciem ziemi a nie kolebka sfery .
    Ziemia jest tak powerfull , ze nawet nie macie pojęcia . Nasz spiryt wewnętrzny jest tak samo zbudowany jak ziemia . . Zycze wszystkim powrotu do źródła . Ale nie do tego źródła mentalnego co jest cały czas utwierdzane na wielu forach i spirytualnych przekazach ale do tego co daje papu i schronienie i ciepły feeling .
    Używanie mind i dyganie w królika dziurze jest strata czasu i gra astralnej elokwencji językowo -symbolistycznej i umysłowej . Totalna gra przygotowywana z wielkim pietyzmem dla ziemian przez cwana syntetyczna astralna świadomość.
    Mamy dwie świadomość organiczna i syntetyczna . Jest czas odkryć szaty i prawdę, która głęboko ukryto przed nami .

    • BasiaB pisze:

      ” Black matter jest spiryt naszej ziemi i naszego soul ”
      Nie !
      Żadna czarna matka nie jest Duchem naszej Ziemi,tylko jej sobowtór i przebieraniec utworzony dzięki naszej skradzionej mocy w każdym rytuale i obrzędzie począwszy od pierwotnego na Mu poprzez utworzone na jego wzór i podobieństwo matryce tzw.światów równoległych i czasoprzestrzeni.
      Dostają się do nich poprzez Złote Wrota i tak nas ściemniali,że to jedno po drugim a to kłamstwo,że aż gwiżdże.
      Na tej stronie nic nie jest bez znaczenia.Jeżeli ktoś mądry podesłał nam SG1 to należy z tych odcinków wyciągnąć wniosek,bo gnidy nic nie robią bez przyczyny.

      ” Nie mylcie go z syntetycznym syfem wykreowanym przez ET,s. Oni na wzór organicznego black goo wykreowali swoje black goo .”
      To są jej kolejne substytuty i przejawienia- czyli dalej zło wcielone.

      ” Konekcja z ziemia jest sztuczna i matrix-owa .”
      To wiemy 🙂

      ” Potem piszą i dają jakieś artykuły na waszym forum o aborygenach załatwionych przez UFO ”
      Przecież to Ty pisałaś ?! Nie Ty ?
      Ktoś się teraz podszywa pod Ciebie,a kim w takim razie jest ten,który teraz to pisze ?

      ” ze Et,s maja kontrole nad wieloma ludźmi Ludzie uważają sie Bogami i Anunaki uwazaja sie Bogami .Ciągłe powielająca się idea Boga .”
      Błąd ! nie nad wieloma ludźmi,tylko nad wszystkimi.
      Fałszywi bogowie to jedno,a moim skromnym zdaniem Anu to zupełnie inna bajka i wrzucanie ich do jednego wora jest błędem,specjalnie sprokurowanym,udostępnionym we wszelkich artefaktach niby pozostawionych przez ludzi,a to tzw. Władcy Systemu sprytnie podrzucili te wszystkie kody,szyfry,tablice,heroglify,nostradamusy i inne badziewne przepowiednie,by zasiać całkowity zamęt w głowach prawdziwych ludzi,którzy z natury rzeczy sa łatwowierni,bo maja SERCE w przeciwieństwie do tych kreatur i wszelki fałsz jest nam obcy z racji urodzenia,przez co kłania nam się powiedzenie,że każdy sądzi po sobie,który perfekt gnidy wykorzystały przeciwko nam.

      ” Używanie mind i dyganie w królika dziurze jest strata czasu i gra astralnej elokwencji językowo -symbolistycznej i umysłowej ”
      To prawda i my to wiemy,jak równiez toże samo sie nic nie zrobi,a napędzanie koniunktury strachu jest sprzymierzeńcem projektu i wszelkiej maści nostradamusów,których przepowiednie jak jeden mąż wieszczą nam zagładę w związku z tym,że powstały przez specjalistyczne jednostki zawiadowcze wykreowane przez fałszywych bogów.

      ” Mamy dwie świadomość organiczna i syntetyczna . Jest czas odkryć szaty i prawdę, która głęboko ukryto przed nami .”

      Kto ma ten ma. Nie każdy ma 2 świadomości,niektórzy maja tylko syntetyczna i do nich należą wszelkiej maści bioroboty,klony i stwory-potwory np. gadzie.chociaż te dostały niewielką porcję naszej matrycy,by bardziej skutecznie się z nami porozumiewać w celu siania zamętu i robienia wody z mózgu.
      Czasami Kalino piszesz lepiej po polsku,a tak jak teraz używasz wielu angielskojęzycznych słów – kodów i przekazów.

  6. Krysia B pisze:

    Kalina a jak już wrócisz do źródła to będziesz siedzieć , cieszyć się że masz papu, ciepełko i schronienie i czekać np aż przyjdą imigranci i zaprowadzą swój porządek czy może warto coś zrobić ?

  7. kalina pisze:

    Obecnie mamy linie czasowa Ziemi. wiec jestem spokojna :)Nic juz jej nie zaburzy .

    • BasiaB pisze:

      Kalino,ale czy ona jest właściwa dla nas ?
      Skąd ta linia czasowa pochodzi ?
      Do których równoległych światów jest podpięta, czy do wszystkich ?
      Gdzie jest jej główne zasilanie ?
      Czy jest odpowiednio osłonięta przed złodziejowaniem i pasieniem się na niej wszelkich gnid ?
      Kto z uzurpatorów niejawnie stanowi o jej strukturach ?

      • BasiaB pisze:

        to nie są złośliwe pytania,ale takie na co należy zwrócić uwagę.Bo tak to działa,jeżeli jest to zrobione dobrze,to super.Jeszcze nie sprawdzałam.
        Pamiętaj Kalino to wszystko jest kolosalnie zagmatwane,nic nie jest tym czym być powinno.

      • Wojwit pisze:

        Nie wgłębiam się z zasady w sprawy, których nie rozumiem. Natomiast liczę, że ktoś będzie umiał rozwiać moje wątpliwości i dziwne niejasności wyjaśnić, wytłumaczyć. I to prostym, logicznym i jasnym polskim językiem (giętkim, który powie wszystko, co pomyśli głowa, że strawestuję Słowackiego), bez używania pseudo naukowego czy ezoterycznego żargonu. Różne linie czasowe muszą zakładać, że gdzieś „po drodze” była zwrotnica. Może nawet niejedna. Ale jak to nastąpiło, że odczuwamy to tylko, na dodatek bardzo niejasno? Czemu nie pamiętamy cezury? Są na tę zmianę jakieś pośrednie dowody, jak te istniejące w pamięci części ludzi szczegóły, które w następnych liniach czasowych wydają się różne. Tylko po co było zostawiać takie ślady (czy to tylko są błędy matrycy?) po hipotetycznym przejściu? Przypomnę: uniwersały henDrykowskie vel henrycjańskie, pomnik Chrystusa Króla w Rio de Janeiro, dumę Kościoła. Wiele pytanych przeze mnie osób pamięta go jako największy posąg na świecie – mierzący bodajże 102 m wysokości (dziś ma raptem koło trzydziestu metrów – jak?). A zburzony w czasie powstania węgierskiego w 56′ posąg Stalina na Wzgórzu Gelerta w Budapeszcie miał pięćdziesiąt metrów. Teraz na fali wspomnień (rocznica) powiedziano niedawno, że miał… piętnaście metrów. Wiem, że pamięć jest ulotna, zawodna, ale jednak gdy szczegóły zapamietanej rzeczywistości wydają się zmieniać, to na czymże polegać jak nie na pamięci? Poza tym – jeśli tak się stało, to trzeba założyć, że naprawdę żyjemy w kompletnym matrixie, umyśle Boga, hologramie „twardym”, czy Bóg wie w czym… Jeśli świat jest złudzeniem, to co ISTNIEJE?

        • Pani E pisze:

          Przykładów jakie podajesz w drugiej części wypowiedzi jest znacznie więcej, sama się zastanawiałam dlaczego tak się dzieje, i zaprzestałam stwierdzając, iż to celowa manipulacja. Albo—albo przeszliśmy w pewnym momencie przez „zwrotnicę”, znaleźliśmy się w innym punkcie czasowym a „włodarze” podmienili niektóre „rekwizyty”? O takich przypadkach jak wspominasz, np. figurze w Rio, był na naszej stronie cały link/artykuł, bodajże wtedy, gdy zajmowaliśmy się czasem.
          Co do złudzenia- pamiętasz Matrix? Jeśli chcesz zgiąć łyżkę, musisz pomyśleć, że jej nie ma…. Także coś w tym jest – w tych złudzeniach i istnieniem naprawdę/na niby 😉 Ale nie na wszystkie pytania mamy odpowiedzi:)

        • Krysia B pisze:

          Ja istnieję 🙂

        • Pani E pisze:

          Ale łyżka niekoniecznie 🙂

        • Pani E pisze:

          W tym artykule twierdzą ze figura ma 38m wraz z cokołem- spójrzcie na zdjęcie i wysokość pojedynczego człowieka…[liczmy 1 osoba ok 1,5 m]

          http://ekai.pl/rocznica/x46994/figura-chrystusa-odkupiciela-w-rio-de-janeiro-ma-lat/

        • BasiaB pisze:

          Czekajcie na rozwój wypadków.

        • Wojwit pisze:

          Tak, w tej rzeczywistości owszem, ma tylko tyle. Ale pamiętam film (któryś z pierwszych Bondów) oglądany jeszcze w objazdowym wideo (było kiedyś coś takiego!) w miejscowości letniskowej. Akcja toczy się m.in w Rio de Janeiro. Figura Chrystusa jest OLBRZYMIA. Rozstaw ramion ZNACZNIE przekracza rozmiar ściętego wierzchołka góry, wystając poza nie (optycznie) jeszcze dużo przed łokciami. Ten pomnik miał być w założeniu NAJWIĘKSZYM pomnikiem świata, przyćmiewającym wszystkie inne. Po to zbudowano go takim – olbrzymim, tylko niewiele niższym niż góra na której stoi (widok z dołu, od brzegu morza). I ja takim go pamiętam, jako znacznie większy od Statuy Wolności. Kiedyś porównywano rozpiętość ramion tej figury do długości skrzydeł wielkiego pasażerskiego odrzutowca. A 30m? Tyle mają wieżowce budowane za komuny. Przepraszam – jeszcze podstawa 8m…

        • Pani E pisze:

          Kina objazdowego już nie pamiętam, ale film na który się powołujesz- owszem, pamiętam też figurę tam przedstawioną= masz całkowitą rację. Założeniem było przyćmienie innych pomników, czy chcieliby zatem przyćmić? 38 metrami – w tym 8m podstawy?? Mówię Wam- podmiana „rekwizytów”- i zastanawiają się, czy ktoś się zorientuje…Plus wywiad z panią doktor poniżej… i wsio w temacie

      • Kalina pisze:

        Czasowa linia ziemi nie jest podpieta do czasow matrix ma inna forme ( jakby to bylo mozna okreslic ) nawet moge to przedstawic gragicznie falista i wlasciwie nie ma czasu od A do B tylko jest zmienny czas pomiedzy A i B . Naprzyklad wybrzuszenie a nie linia prosta . Idea tego ma podobna formae DNA co mi sie wiaze . Nie jest to wiec prosty odcinek .czasowy jaki matrix uzywa dla nas I na to nakladala wedlug mnie swojej czasy przestrzenne . Tak samo dokladnie matrix zrobila z naszym smieciowym DNA cos na niego nalozyla dlatego odcieta mamay nadswiadomosc i podswiadomosc . Dlatego nikt nic nie wie. A Panowie Aniolowie i Et,s zabiegaja tylko teraz o to zebysmy czasami sie niczego nie dowiedzieli . Ziemia jak sie zorientowalam z kolezanka dazy do jej planetarnego miejsca . Nasza obserwacja przez czucie wie , ze stare gnostyckie scrolls cos podobnego mowia . John Lamb Lash jest ich tlumaczem . Bezpieczna jest taka koncepcja i prznaleznosc planetarna poniewaz kreacja wtedy jest tylko w naszej i ziemi intencji . Jej spiryt i nasz spiryt razem jednosc i jak sciagnie cala posdwiadomosc i nadwiadomosc do siebie wtedy matrix sie totalnie rozwali w pyl . Ziemia jest mi bardzo bliska przyznam sie , ze czuje sie czasami jakbym byla nia .

        Obecnie troche analizuje z angielskich zrodel klonowanie i tego typu rozne ingerencje zewnetrzne w nasze ciala .
        Chce wiedziec jak powstala idea ziemskiego kreowania zycia i jak astral zaczal w to ingerowac . Nie interesuja mnie konspiracyjne zrodla poniewaz wystarczajace sa zrodla naukowej bilogi komorki . Potem jest takie cos nad czym mozna sie zastanowic jak Panspermia”” Potem jeszcze sa takie zrodla jak;
        Choosing a Plasmid for Cloning
        Guide for empty backbones
        Lentiviral plasmids
        Mammalian shRNA plasmids
        Fluorescent Protein Guide
        Plasmatyczny przewodnik- Plasmid Guide
        To wszystko obecnie sie dzieje w laboratoriach przez program

        Mamy wrazenie , ze idea kreowania zycia na ziemi wziela sie z planet owczesnie zniszczonych mogl je ktos /cos zniszczyc . Czy syntetyczna swiadomosc niszczyla organiczne planety? . Czy byly kolizje miedzy cialami planetranymi . Nie wiem tego . Sama kreacja naszego dawnego organicznego zycia mogla byc z bardzo dalekich rewirow . Odbywa sie poprzez centrum ziemi i jest to planetarna swiadomosc organiczna w jakiej niektorzy z nas byli w pelni i pozostali w wiekszym procencie ale niektorzy z nas poprzez reinkarnacje zostali wlaczeni w swidomosc syntetyczna – mind i do teraz jest ponad 80 procent ludzi w syntetycznej swiadomosci zakotwiczonych w matrix . Co nie znaczy , ze przy wielkiej pracy nad soba mozna z tego wyjsc . matrix jest pozytywna i negatywna . Dlatego wiele ludzi nie wyjdzie z tego bo bedzie jej sie podobal pozytywizm i funn . Metoda psaozytnictwa ma dwie strony .+ i –
        Nie wiem jak sobie ludzie wyobrazaja z powierzchni ziemi , ze ktokolwiek przedrze sie przez 12 plaskich pokladow reptois i anunaki . Anunaki sie ukrywaja na tych dwoch ostatnich najwyzszych plaszczyznach .Ostatnio mnie przeklinali wiec beda sie msciili i dadza mi w kosc jak to mowili wczoraj . No i probowali juz wczoraj poprzez pijanych strzelajacych prawie w moj dom fajerwerkami . Bylo bardzo nieprzyjemnie i slyszlama jak to wszystko spada na moj dom . Ale po krzyku dzisiaj . Bylam sama w domu . Mieszkam wmiejscu gdzie jest duzo niezamieszkalych przestrzenia . Nasmordzili na robili chalasu powsytraszali koty i psy i to jest ich matrixowy Nowy Rok .
        Orion syntetyczna konstelacja ale cos tam jest jeszcze organicznego .
        Zawsze zostawiaja sobie pewnie cos organicznego na ktorym caly czas bazuja . Moze Orion sie konczy juz . Plejadjanie cala syntetyczna konstelacja Inne nie wiemy . Przeszkadzano nam w pytaniach i dlatego niewiem

  8. tomasinoo pisze:

    Takich rzeczy jest więcej. Ja np pamiętam u siebie co było około 1998 miałem bliznę po lewej stronie. Któregoś dnia obudziłem się i miałem ją po prawej po lewej zniknęła. Lub odwrotnie teraz już nie pamiętam. Nie dawało mi to spokoju przez długi czas. Więc okazało się po czasie, że zrobiła się też mi z drugiej strony i problem z głowy hihi 🙂 już się nie głowiłem z której strony powinna być bo już była po obu stronach ciała. To taki przypadek osobisty. Natomiast tak jak z posągiem, pamiętam kilka rzeczy i jestem pewny, że wcześniej było inaczej.

    • tomasinoo pisze:

      Próbuje skojarzyć rok, lecz chyba toi było wcześniej około 1996.

      • BasiaB pisze:

        no i to mi się podoba,nareszcie wpisy nie tylko o nalewce 😀
        To bardzo ważne informacje,słyszałam już o takich przypadkach.
        Może inni coś jeszcze takiego napiszą ?

      • tomasinoo pisze:

        Mam trochę doświadczeń, mogę je poopisywać może coś wniosą. Z tym, że nie chciał bym się za bardzo wtrącać, aby nie wyglądał że robię to aby zdobyć uwagę, czy jestem ezo natchniony itp. To nie jest mój blog i nie chcę się wtrącać. 🙂 Jest kilka rzeczy, które uważam, że mogą się przydać więc je opiszę.
        Na początek napiszę o ostatniej nazwijmy to wizji. Sprawdźcie i zobaczcie czy to coś wniesie.

        Jest taka istota jak ośmiornica, ostatnio ją widziałem. Manipuluje ona z tego co widziałem naszą świadomością. Jak tylko ja zobaczyłem bez żadnych i zbędnych rzeczy od razu jak się zorientowała, że ja widzę odeszła.
        Kolejna rzecz to czarna maź, szukałem informacji jak się jej pozbyć a dokładniej chorób. Pojawiłem się gdzieś były fotele i ludzie jedyną osoba jaką widziałem był Alex reszta bez wizji. Usiadłem na jednym z foteli. Pokazał mi się duży jak by garnek, wyglądał jak saganek. Była tam właśnie ta maź. Dotknąłem jej palcem i potem musiałem się nakombinować mocno na różnych poziomach aby się jej pozbyć. W końcu wpadła ponownie do saganka. Informacja była taka, że można się tego pozbyć wrzucając takie rzeczy tam. Ten sagan był zloty. Z info wyszło że ten kolor, czy struktura złota jest po to, aby ta maź stamtąd nie wyszła. Założyłem pokrywę. Zajrzałem tam, jak sagan się zapełnił do końca powrzucana mazia, maź zniknęła. Nie wiem jak to ale się opróżniło i tak miało być.
        Zapytałem co zrobić z myślo-kształtami, bytami itp pojawił mi się sagan srebrny. Kolejny co z demonami i takimi już mocno poważnymi bytami. Pojawił się mi w ręce srebrny duży krzyż. Tzn. srebrny metal a wokół otoczony kryształami. Nie podobało się to mocno temu bytowi i się cofał. Wpadł do saganka. Naczynie było na zmianę warstwami srebrny potem kryształy itd.
        Kolejna rzecz pomyślałem co z programami tym razem pokazała mi się kostka nie była wielka raczej 1/3 saganka. Miała układy scalone migały wyglądała ta struktura jak powiedzmy układ scalony procesor widać było ścieżki. Zmieniały kolory zależnie jakie programy się do niej wrzuciło. To już samo się nie opróżniało. Miało guzik reset. Po wciśnięciu stała się nie aktywna oczyszczona i przezroczysta. Jak wrzuciło się znów to zachowywała się znów tak samo.
        Kolejny sagan był gliniany kolory ziemistego. Była tam chyba ziemia lecz nie pamiętam o co chodziło.
        Pomyślałem jak spełniać i materializować potrzeby. Pojawił się jak by kwiatek czy raczej miska. Była zrobiona z liści zielonych i wyglądała jak kwiat lotosu lub rozwinięty nieco lilii. W nim była ziemia pomyślałem coś i wyszła z niego bańka energetyczna poleciała do góry, w niej była lub było coś nie potrafię sprecyzować. W każdym razie był to znak, jak by pismo nie znane mi. Znaczek jak z run czy głagolicy lub jeszcze czegoś innego. Zależnie od intencji kolejna bańka z tym czym w środku. Chyba symbol wzorcu tej myśli materializacji danej rzeczy. Potem bańka pękała i zostawał sam symbol
        (aha był złoty) i miało znaczyć coś w stylu stało się. Zmieniło formę z energii na formę. Mniej więcej w skrócie tak było.

        • BasiaB pisze:

          Tomassino, ten blog może i nie jest Twój tylko i wyłącznie,ale nas wszystkich. I powstał po to by opisywać te wszystkie informacje,dzielić się nimi, wyciągać z nich odpowiednie wnioski i uwolnić się od tej wielowiekowej szarlatanerii uprawianej na nas w celu całkowitego zniewolenia.
          Twój opis jest bardzo sugestywny i oddaje postać rzeczy taką jaką ona jest.
          Z tego powodu często wspominam ,że to wszystko jest bardzo zagmatwane.Ukazało Ci sie to jako saganki- dobrze,bo takie jest obecnie Twoje zrozumienie.
          Dla mnie to sa matryce zaopatrzone kodami,inskrypcjami i symbolami o których wspomniałeś,zabezpieczające przed zniszczeniem i innymi uwikłaniami.
          Może kiedyś symbol krzyża miał inne znaczenie, obecnie jest symbolem naszej niewoli.
          I nie wystarczy cofać się do tzw. słowiańszczyzny,bo to całkowity żłobek,nawet nie przedszkole.To total nieporozumienie,tam nic się nie znajdzie,co mogłoby nam pomóc .
          To samo dotyczy wszelkich form przekazu czy to z hinduizmu,chin czy każdej innej aglomeracji.
          One tak naprawdę sporządzając te swoje nauki siedziały już w gównie i do dziś jak widać nie mogą się z tego wyrwać,co tym samym powinno pokazać jak to faktycznie działa, czyli wcale.
          Gdyby w jakikolwiek sposób to działało, gdyby w jakikolwiek sposób ich wiedza była właściwa,te wszystkie tańce i śpiewy oraz wszelkie rytuały z powodu poszczególnych świat objawiły by nam w końcu jakikolwiek dotyk doskonałości.A w tej chwili mamy kaszanę po całości i gdzieś można sobie wsadzić zarówno vedy,sanskryt,runy,głagolicę i większą część artefaktów odnajdywanych przez ostatnie 160 lat,bo wcześniej nie było życia na Ziemi,stąd nagły wysyp wszelkiej maści odkryć po 1840 -50 roku.
          To jest istotna informacja !
          Nie wiemy bowiem co tak naprawdę było wcześniej,a jak sam widzisz na swoim przykładzie blizny zamieniły się miejscami.
          Co jest przyczyna tego,jak również innej wielkości posągów, jak Ela wspominała pisaliśmy o tym. I to są informacje dla nas ważne.
          I jak zwykle Wojwit trafił w sedno przypominając o tych parametrach.
          Pa Ra metry —-> cały układ metryczny jest do dupy.

        • Pani E pisze:

          MrNice, którego to Alexa widziałeś? Alexa Jnoes’a? Dopytuję o szczegóły tej wizji

        • Pani E pisze:

          PRzepraszam to było do tomasinoo nie do Mr nice pytanie; za bardzo skupiłam sie na opisywanym zdarzeniu a nie na piszącym:)

        • tomasinoo pisze:

          Wszystkie postacie były nie widoczne, tak jak by brak identu, identyfikacji osoby, nie potrzebowałem tego i nie starałem się zobaczyć. Były tam i słyszałem je po prostu. Jedyna osoba jaką widziałem to był Alex Berdowicz. Może dlatego, że go widziałem na żywo czyli znam jego „wygląd”.

        • Pani E pisze:

          Dzięki za wskazówkę z Berdowiczem.
          Posłuchajcie to ta kobitka już w 2014 mówiła…

        • Pani E pisze:

          A tu co się z nią stało:

        • tomasinoo pisze:

          Niezły wiedza na tych filmikach, nie sądziłem, że tak długo to może trwać.

  9. tomasinoo pisze:

    Napiszę Wam jeszcze dwie rzeczy. Zweryfikujcie je. Kto potrafi to zobaczyć lub odczuć niech się wypowie.

    Ćwicząc i medytując kiedyś kiedyś, tzn. praktykowałem jakiś czas Krija Joge potem Falun Dafa i wykonywałem ćwiczenia 5 rytuałów tybetańskich. Jest tam ćwiczenie gdzie kręcimy się wokół własnej osi. Powiedzmy, że się szybko w miarę obracamy może tworzymy wir. W każdym razie po jakimś czasie zauważyłem, jeśli mam otwarte oczy widzę w odległości od siebie 1,5 m do 2 m jak by rolety. Takie rolety jak wiszą w biurach pionowe. Były to paski szerokość około 10 cm był jak by lustrem. Dolegały do siebie lecz widać było, że nie tworzą one całości. Czyli można by może je odsunąć i zobaczyć co jest za nimi lub tam wejść, lecz nie wiem jak. Natomiast w każdym razie odbijały one jak lustro. Czyli ta przestrzeń co obserwujemy to jest odbita w nich. Wyglądało to tak jak by obraz odbijał się lub z nas wychodził odbijał się i wracał do nas a my go oglądaliśmy oczami. Skoro to było coś w formie lustra można założyć, że widzimy lustrzane odbicie i nie wiemy co jest za tą kurtyną która odbija. Czy odbicie zniekształca tego nie wiem bo nie znam innego obrazu. Sprawdzałem to kilka razy i zawsze była ta kurtyna przy odpowiednim obracaniu się w prawo.

    Kolejna rzecz odnośnie bogów i kosmitów. Jestem przekonany na 100%, że poleciałem z jakimiś istotami lub ludźmi na jakiś księżyc, lecz to nie był nasz księżyc. Nie wiem jaki lecz gdzieś dalej. Będąc tam odzyskałem cała wiedzę, zrozumiałem kim jestem co robię, dlaczego, kim są oni oraz ludzie, którzy tam byli itp. Wiedziałem wszytko po prostu. Byli tam ludzie ruch oporu, byli w pomieszczeniach w kształcie koła nakrytymi przezroczystymi kopułami. Czyli tak jak bańka przecięta na pół. Widziałem tak kilkanaście takich kopuł. W nich byli ludzi i były tak jak by komputery takie jak u nas kiedyś stare. Szafy z guzikami. Co dziwne to osoby znałem tu na ziemi. Gdy wróciliśmy znów zapomniałem wszytko oprócz tego co opisałem. Czyli pamiętam to co opisałem, lecz wiedza o wszystkim została wymazana chyba lub na ziemi nie mamy do niej dostępu. Zastanawiałem się dlaczego nie mogę tego pamiętać i odpowiedź, która mi się kołacze to, aby nie mieli to tej wiedzy poprzez mnie inni nie uprawnieni.

    Dlaczego nie mili by mieć zrozumiałem innym razem kiedy wysłałem pismo. rotę czy wiadomość w przestrzeń. Byłem ciekaw czy dostanę odpowiedź. Wysłałam wiadomość mentalną i z moim podpisem, że chciał bym znać kody uzdrawiania. Tej samej nocy obudziłem się w śnie miałem przed sobą komputer i ktoś natarczywie i szybko kazał mi wpisać kody uzdrawiania. Jak zorientował się, że odzyskałem świadomość w śnie jakimś silnym strumieniem energii nawalał mi w kręgi szyjne. Jakimś cudem i w strachu udało mi się uwolnić. Obudziłem się i zrozumiałem między innymi, że jeśli mamy wiedzę i jesteśmy nie świadomi podstępem mogą ją przejąć.

    Dobra kończę, wypociny i już nie wystarczy myślę tych wpisów. Sprawdźcie to. Jeśli mieliście też takie doświadczenia może ułożymy te nie pełne puzzle zrazem.

    • BasiaB pisze:

      Tomassino – kocham Cię za ten tekst. Odniosę sie do niego później.
      Mam nadzieję,że ktoś inny również zacznie komentować ten wpis.
      Jest tak jak napisałeś.

      Codziennie czyta nas ogromna ilość ludzi, co wiem ze statystyk.
      Każdy ma jakieś swoje przemyślenia czy odczucia.
      Może spróbować dzielić się nimi jak Tomassino,chociaż wiem jak boją się mojej reakcji.

      Jak widać nie gryzę i jak ktoś nie powtarza durnowacizn i sloganów zaczerpniętych ze wszystkich jak leci stron ezo lub innych sekt czy religii,ale sam drąży temat wg własnego zrozumienia, tego szanuję chociaż mogę się nie zgadzać jak w przypadku Kaliny,ale razem rozmawiamy sobie jak potrafimy 😀
      Wielokrotnie mam inne zdanie,które wyrażam,ale tylko i wyłącznie jakakolwiek wymiana poglądów może nam ukazać coś więcej niż czubek własnego nosa.

    • mrnice007 pisze:

      To nie był czasem paraliż nocny??

      • tomasinoo pisze:

        Miałem kilka takich paraliży, więc je znam. Natomiast bywały też ataki. W tym przypadku ktoś próbował coś wyciągnąć ode mnie. Nie wiem jeszcze jak wyjść z tzw. Matrixa, lecz takie rzeczy się zdarzają. Mógł bym pisać długo o rożnych moich przeżyciach. Najczęściej jak idzie zagrożenie odzyskuje świadomość tego, abym mógł się bronić. Kiedyś mnie tak umęczyły, że nie mogłem już egzystować. Musiałem wziąć tydzień wolnego w pracy odpocząć i pozbyć się natrętów. Zauważcie, że np w śnie wystarczy ciekawość nie trzeba od razu mieć świadomość, jak popatrzycie na istoty najczęściej fajne kobietki z którymi ma się ochotę pofiglować. Przyglądając się można zauważyć że nie są tym jak je widzimy. Najczęściej ja widzę jeśli mnie ciekawość ogarnie i się przyglądam mają inne kręgosłupy takie jak by kolczaste. Do tego będąc pomiędzy jawą a snem można zobaczyć byty tzn duchy jak szarą mgłę która wiruje. Widziałem więc piszę co wiem. Mam znajomego i znajomą, która widzi je na realu. Kiedyś widzieli jako szarą gęste mgłę, z czasem widzą je normalnie prawie tak samo wyraźnie jak ludzi.

        • mrnice007 pisze:

          Tez pisałem na tym forum ze miałem kilka paraliży-ataków, budziłem się w nocy lekko mi w uchu piszczało, śliny przełknąć nie mogłem, ruszyć czym kol wiek też, zdawało mi się , że jak patrzyłem przed siebie to praktycznie nic nie widziałem bo było ciemno, ale miałem jakieś przewidzenie, albo mój mózg to robił, ze była tam mgiełkę czarna, i zawsze myślałem , ze ktoś tam musi być, trzymało mnie to chwile, a ja chce się ruszyć i po jakiś 5 sek odpalam dopiero i zniknęło piszczenie…

          nie wiem jak wy to robicie ja nie mam nie widzę jestem totalnie ślepy, snów nawet nie miewam, albo w nich zazwyczaj walczyłem tylko i pokazywali mi w nich ze zawsze jakoś byłem tym złym….
          miałem 3 sny które opisywałem już i miałem wszystko coś wspólne z rozwojem duchowym, jakiś czas temu maiłem kilka innych.. opisze je jak będzie potrzeba, ale to ja w nich pałeczkę przejmowałem…

        • tomasinoo pisze:

          Ja też nie mam tego ciągle, to rozkłada się na lata, te doświadczenia. Zachować świadomość lub pamięć ze snów nie jest łatwo. Łatwiej przychodzą mi inne rzeczy. Np wchodzę w relaksację zdaje sobie w myślach pytanie i widzę.

        • tomasinoo pisze:

          mrnice007 sądzę, że taki problem ma wielu ludzi. Większość lub wszyscy mogą i widzą tylko ignorują obraz i szukają innego. Może pomogę i napiszę co ja robię. Po pierwsze też starałem się wychodzić z ciała z 15 lat. Udało mi się tylko z 10 razy, reszta była nie świadoma. Mając wibrację, pisk w uszach itp przychodził strach i się kończyło. Niektóre rzeczy przychodziły łatwo lecz jak dostałem w kość to się po blokowałem na niektóre rzeczy i nie chciałem wracać dłuższy czas do tego i innych rzeczy. Odnośnie wyjść raz wyrzuciło mnie podczas burzy 2 raz wyciągnęła mnie jakaś energia była to wesoła dziewczynka. Inne przypadki to jeśli uzyskałem świadomość w śnie i byłem pomiędzy snem a jawą wywoływałem wibrację i się szamotałem aż wyskoczę. Raz się budziłem innym razem wychodziłem. Ciekawe bo można wejść w siebie lecz w innym wymiarze lub w innym czasie. Kilka razy wylądowałem w sobie w innym świecie. Ludzie ubrani bardziej jak my kiedyś dostojniej, fraki itp. Środki lokomocji wiele szersze, z korbą i brak paliwa. Facet, kiedy ja byłem on tracił świadomość. Po ostatnim razie kiedy ja tracę on zyskuje jesteśmy nazwijmy to oboje. W związku z tym, że nie był to pierwszy raz był bezsilny i jego żona, słyszałem o znów to masz co się dzieje, i chyba chciała go wysłać do psychiatry. Bardzo się martwiła, że traci świadomość i nic potem nie pamięta i zachowuje się inaczej jak nie on :). Co do snów mam tego sporo, nie nawet świadome, ale je pamiętam, oczywiście nie wszystkie. Od nauk, walk, odwiedzanie i wyprowadzanie z miejsc szpitalno eksperymentalno eugenicznych, itd. Są ludzie, którzy wychodzą co noc, inni mają świadome sny. Praktyka czyni mistrza. Ja nie mam tego ciągle raczej rzadko. Ja natomiast mam łatwość w widzeniu bardziej. Nawet nie zdawałem sobie kiedyś sprawy z tego bo to fantazja, omamy, sny itp. W każdym razie większość z nas z tego co wiem oczekuje obrazu full hd i najlepiej w transie. Bo to jest według ich widzenie. Jeśli tracę świadomość to już nie wiem co robię lub pamiętam szczątkowo.
          Jak ja to robię:
          – potrzeba najlepiej spokojny piękny wesoły dzień
          – brak stresów, wręcz pałanie miłością do świata i spokojem
          – emocję niskie są tu zbędne
          – jestem w pełni sił nie zmęczony bo od razu zasypiam jak siedzę to mi nie wygodnie, więc wole leżeć
          – Z uśmiechem i relaksacją
          – najbardziej pasuje mi technika z 2 punktu, choć samego nie polecam (dlaczego? robimy coś czego nie rozumiemy właściwie robi się samo, może ktoś nas oszukać lub nie wiedząc co robimy i jakie ma skutki zaszkodzić komuś, choć tak jak tu lub przy reiki ze znakiem Hon Sha Ze Sho Nen jak jest coś nie tak to czuje że nie mogę.) Lecz jakoś mam co do 2 punktu mieszane uczucia wewnętrzne, działa ale jest coś z tym nie tak do końca. Używam go do rzeczy mechanicznych bo działa w 100% na nie. Np płyta dvd nie działała nigdzie 100 razy próbowałem w rożnych odtwarzacz i na kompie i nic rozrobiłem 2 punkt i do tej pory działa. 🙂
          – możemy przyłożyć język do podniebienia i od razu czuje mrowienie w łydkach, dobra myśl i się energetyzujemy jak w uzdrawianiu pranicznym
          – spróbujmy uciszyć jeszcze umysł i wyluzować w nim napięcia i zsynchronizować półkule po prostu myślą
          – w każdym razie po relaksacji wchodzę w przestrzeń serca, np przemieszczam świadomość z głowy w okolice serca potem wyobrażam sobie się idę schodami i do niego wchodzę. Jeśli jest tam po drodze coś nie tak czarno brudno itp czyszczę lub daje spokój.
          – Jak wejdę od razu czuje, ze jest inaczej (jaka to przestrzeń nie wiem lecz inna niż tą fizyczna) czuje wibrację, rozszerzam się na wszechświat i wracam do siebie (na początku można pobawić się jak poczujesz się inaczej schodź do siebie poczuj ciało, potem np. żyły, krew, np. czerwone krwinki, atomy, jądro, itd. Potem z powrotem do ciała po kolei. Z kolei dalej czujesz siebie, potem poczuj dalej siebie i 20cm poza sobą, potem 1m, poczuj pokój, mieszkaniem, dom, dzielnicę, województwo, miasto, kraj, kontynent, kule ziemską, układ słoneczny, wszechświat. Wróć do siebie czujesz to wszystko można połączyć najmniejsze z największym, np. informacje czyli jak to się nazywa kwarki czy neutrina z wszechświatem. Czyli zaczynamy od przestrzeń nasza ciała energetycznego z żyłami potem kolejne dalsze. Odczujmy to wszystko po prostu. W każdym razie wróćmy do siebie.
          – Możemy otoczyć się pięknym światłem ufności, spokoju, miłości jak by tego nie nazwać
          – Pomyśl co chcesz wiedzieć lub gdzie się znaleźć i już dziej się obserwujemy bez emocji jako obserwator (z 1 osoby lub z 3)
          – Nie zawsze się udaje czasami mam problem np. coś mnie ogranicza np. czarna lub ciemna płachta jak by przed oczami jak tiul, lub cylindry wtedy i tak znajduje drogę wyjścia z nich lecz już dalej daje spokój bo nie jest to czyste widzenie.
          – Kolejna rzecz to przeczucie jeśli czuję a jest to często że jest coś nie tak szukam dlaczego lub daje spokój i testuję wszystko z nauk i wiedzy, inni przyjmują jak zbawieni i głoszą to dalej ale to się czuje że jest coś nie tak po przykrywką piękna jest tam gdzieś kupa. Może być i 90% wiedzy oki lecz brakuje 10% ważnej a zamiast tego jest 10% czegoś nie dobrego lub można łatwo zabłądzić i przyjąć że tak musi być i wtedy dupa zbita. Lepsze to niż nic zawsze można zrozumieć i mieć za sobą to doświadczenie i próbować inaczej. Nie robić nic jest jeszcze gorsze.
          – Często podają połączyć się z kosmosem i matką ziemią. Można lecz jest problem często łączymy się do góry czymś i nie wiemy z czym natomiast w środku ziemi nie ma tylko piękną i miłości lecz coś czarnego. Da się tam odnaleźć piękną energię czysto lecz przebić się przez to coś nie jest prosto, lub mimo wszytko jest blisko i przeszkadza. Łatwiej mi osobiści połączyć się z ziemią nie w środku tylko poprzez przestrzeń nad chmurami i pod siatką.
          – Co do obrazu to nie jest full HD i brak świadomości i wizja jak w kinie 3d w obudowanych okularach.
          – To jest jak w hipnozie wszystko wiesz co się dziej masz możliwość przerwać, wiesz że np. leżysz co dzieje się do dokoła.
          – Widzisz to tak jak byś pomyślał np. o zielonym liściu i co widzisz w umyśle zielony liść. To jest obraz zmysłowy a nie projekcja. Może być z lewej strony głowy, z prawej, w środku na zewnątrz itp. Subtelna myśl obrazowa. To jest to tylko ćwiczyć.
          – Po czasie jak się wytrenuje nazwijmy to wizję to widzi się już to lepiej. Uczestniczysz w wydarzeniach, obserwujesz, jesteś w lokalizacji, często zapominasz o otaczającym cię świecie i jesteś tylko tam ale nie bez świadomości. Nie wiem jak to określić do końca, po prostu scena z czasem staja się o wiele bardziej wyraźne, powiedzmy jak w śnie świadomym. Po prostu widzisz i jesteś tam. Zależnie od stanu nazwijmy to skupienia mogę być takie jak pisze teraz, lub mniej ostre czyli takie jak na początku tekstu są subtelne.
          – UWAGAA!! W tym stanie potrafią przyjść informację do naszego ciała czy umysłu ja widzę je jako książki. Tu potrzebne odczucie lub odrzucanie po prostu wszystkiego. Dlaczego są książki z wiedzą, operujmy kolorami złotym i ciemnym. Od ciemnych np. jak ostatnio otworzyłem byłem za 2 godziny chory. Po otwarciu obojętnie której jest tak że jak by 10 tys. stron przeleciało w 0,1 s. Jest informacja lecz nie czytelna dla umysłu. Można to zwolnić i odczytać później zwoje lecz najczęściej i tak ich nie rozumiem.

          To chyba tyle, próbujcie.

      • tomasinoo pisze:

        Jeszcze jedno odkąd zacząłem pisać, ktoś próbuje mnie po skanować czy coś takiego czuje to i odrzucam. Proszę przestać się bawić i zająć się sobą. Pozdrawiam te osoby.

        • Pani E pisze:

          Rozumiem, że piszesz to do wszystkich czytających? Bo wypowiadających się jest niewielu, a wejść-dość sporo.Szpiegów jest całe mnóstwo. Każdy z piszących tu miał mniejsze lub większe ataki na siebie- nie jesteś sam.
          Dobra rada- nawet jeśli czujesz, że ktoś cię skanuje to nie pisz o tym- tylko sobie z tym poradź [nie mów jak]. Teraz się „pochwaliłeś” to dobiorą się do ciebie z innej strony….

          Tomasinoo- gratuluję ci szczerze rozwoju, postępów i w ogóle, ale….. nie rób z siebie tarczy strzelniczej. Tzn wpis z 09:27 był niepotrzebny….. Pozdrawiam Cię

        • tomasinoo pisze:

          OKI dzięki za podpowiedź. Czy adminka mogła skasować by mój wpis z 29 Październik 2015 o 09:27. pozdrawiam.

    • Wojwit pisze:

      Stanisłąw Lem bodajże w „Kongresie futurologicznym” napisał, że złudzenie wywołane rozpylanymi wszędzie halucygenami mijało… na karuzeli. Czy to nie dziwne? Taka zbieżność… Nota bene opisane tam przez niego halucynacje były wielowarstwowe, wielopiętrowe. Latem, w słoneczny dzień, czuło się tam dziwnie rześkie podmuchy, po zdjęciu zasłony to nie było już lato tylko jesienna szaruga, w której biegały (po biedniejszych, węższych, dziurawych ale jeszcze ulicach) roboty rozpylając mamiące substancje psychotropowe. Po zdarciu następnej – roboty okazywały się ludźmi, którym się wydawało, że są robotami. Nie było żadnej cywilizacji tylko jej smętne resztki – zwaliska, gruzy, w których koczowali powykręcani kalecy w łachmanach wdychając jakieś smrodliwe chemiczne opary. Dziwne, nie? Fantazja?

  10. tomasinoo pisze:

    Nigdy nie powielam słów innych bo to nie ma sensu. Chyba, że da się je zweryfikować. Nie powtarzajmy i wierzmy co piszą i mówią inni. Sami się przekonajmy. Dziwne jest to dla mnie, że większość przekazów, medytacji wiedzy jest z USA. Czy to nie dziwne? Kraj materializmu. U nas mówi się, iż zdobądź wykształcenie to znajdziesz dobrą pracę. Natomiast tam zdobądź wykształcenie i wiedzę to wymyślisz sposób, aby inni na ciebie pracowali. Więc zakładam i czyje to w kośćcach, że większość to po prostu biznes a nie wiedza.

    • BasiaB pisze:

      ” Nigdy nie powielam słów innych bo to nie ma sensu.”
      Doskonale, bardzo dobrze.
      I o to mi cały czas chodzi.
      Samemu dochodzić do wiedzy,samemu sobie ze wszystkim poradzić,bo inni w oparciu o swoje wyuczone mądrości mogą mieć tylko z nas biznes,a nie pomoc dla nas.

    • Pani E pisze:

      Słuszne spostrzeżenie z tym USA…jeszcze dodaj do tego kto tam naprawdę za sznurki pociąga ….to będziesz wiedział dlaczego akurat USA

    • Krysia B pisze:

      tomasinoo wchodzisz w relaksację, zadajesz pytanie i widzisz – to Ty jesteś prawdziwym skarbem.

      • tomasinoo pisze:

        Nie jest tak prosto. Muszę wejść w prawdziwą relaksację, poczuć swoją energetykę np wejść w przestrzeń serca. Rozszerzyć się i często się udaje, lecz nie zawsze. W natłoku spraw, zmęczenia itp jest mi się tak wyluzować jak potrzebuje. Najczęściej mnie roznosi i nie mogę wysiedzieć lub usypiam. Musze mieć dobry dzień i wtedy to jest bardzo łatwe.

  11. White Moon pisze:

    Cześć. Pamięta ktoś tzw. kosmitę czy predatora… ? Już nie pamiętam jaki miał nick. Wszędzie skanów używa i ludzie się skarżą na pogorszenie zdrowia i samopoczucia. Na gg wymieniałam z nim kilka zdań tak „na luzie” i dziwne to było, słabo się poczułam i trochę mnie mdliło O.o Szybko skończyłam rozmowe i białą energią go otoczyłam, chyba podziałało. Sporo piszę na swoim forum, mogę podać adres: magichouse.fora.pl Straszny tam chaos panuje, nienawiść bez powodu i jakaś dziwna „atmosfera”, tu pisał to chciałam zapytać co z nim nie tak jest i tak jakby ostrzec jeśli trzeba.

    • BasiaB pisze:

      Tak, zaczął panować pewien chaos,Czytam komentarze z dołu do góry,wiec ten jest kolejnym w temacie Predator.
      Tak potwierdzam,napisałam pod spodem,każdy,kogo skanował czuł się gorzej.Uwodził czytelników błyskotliwym sposobem pisania i sporą wiedza trafiająca w punkt.
      Do tego stopnia czytelnicy się źle poczuli,że musiałam wywalić cały jego artykuł umieszczony na Mistyce wraz z nim i jego wojowniczymi, infantylnymi kretynami.

    • BasiaB pisze:

      Chaos i nienawiść – tutaj też tego próbowali.
      Jestem wojowniczka o pragmatycznym umyśle mimo poruszania się po takich tematach.Jestem nieugięta i twarda.Takie potwory dostają bana wraz z odpowiednim skwitowaniem ich wyczynów. Nie lubie do tego wracać,bo nie mam czasu na wszy,ale taka jest prawda.Złośliwe gnoje zarzucały mi strach i tchórzostwo.
      Moje czyny i słowa świadczą o mnie,a takie skretyniałe ladaco tym samym obnaża swoja wartość i podpowiada ścieżkę,której samo oczekuje.
      Niedoczekanie dla takich gnid.
      Takimi gnidami ubranymi w piękne obrazki i słowa,których każdemu brak,bo o miłości jest Wszeteczna para z FB zajmująca się rozwojem duchowym,mająca tam swoją stronkę. Mnie ani Barbara K. ani Tomasz S. nie zwiodą !
      Obrazki w necie na mnie nie działają, ani tym bardziej ich zawszone teksty.

  12. White Moon pisze:

    PS. o jego forum mi chodziło 🙂

    • Pani E pisze:

      Tak pamietamy predatora tzn na tym forum się tak przedstawiał, jako kosmita bodajże u Mukiego. To może być wiadomość dla Tomasinoo, bo skarży się na „skanowanie”…..Nie twierdzę, że tym razem to on, ale uważam że Tomasinoo szuka „winnych” w złym miejscu….

      • BasiaB pisze:

        Elu na Zmianach na Ziemi.
        Tak – to Predator wszystkich skanował,a Ci którzy go o to poprosili, później mieli najgorzej,najczęściej zgłaszali pewne dolegliwości i dyskomfort.

  13. White Moon pisze:

    To nie forum Mukiego ale może tam też pisał, nie wiem.Na swoim forum miał nick „Wkurwiony Kosmita” czy jakoś tak a na innych to chyba Kuźdapyr albo coś z kosmitami związanego. A objawy skanów predatora by pasowały do tego, często ktoś opowiadał o jego dziwactwach, na gg mi pisał o paru stronach (predator pisał) w tym o Mistyce to zajrzałam. Dziwnie się czuję tak jakoś zmulona jestem i przemęczona, może wiecie jak sobie z tym poradzić lub co tego kretyna powstrzyma… ?

    • BasiaB pisze:

      Tak, Wkurwiony Kosmita to Predator.
      W pewnym momencie kiedy coraz więcej czytelników zaczęło zgłaszać jakieś dolegliwości lub mieć wręcz pretensje do Mistyki o manipulacjach i czynnościach energetycznych dokonywanych za pomocą tej stronki na innych czytelników.
      Zaczęłam się nad tym zastanawiać,bo ja nie mam czasu ani ochoty sprawdzać każdego,bo swojej roboty energetycznej polegającej na ściąganiu informacji,a następnie przełożenie tego na jakieś sensowne działania to ja mam w bród.
      Poza tym do głowy mi nigdy nie przyszło atakować swoich czytelników dla których powstała ta stronka.
      No ale cóż było robić,zrobiłam wespół z kilkoma znajomymi pewna weryfikacje i padło na towarzystwo Predatora.
      Zbanowałam, a wojownicze popłuczyny doczekały sie tego samego.
      Odsiew robię co jakiś czas,wynika to z faktu iz regularnie przyciąga się tu jakiś ” dziwak” psujący wszystkim krew.
      Wprawdzie stronka jest otwarta dla wszystkich i mozliwość czytania maja wszyscy,lecz już nie mogą zostawić swojego śladu energetycznego pod postacią słowa pisanego.
      Nie ukrywam,że wielu spośród zbanowanych uwiodło nas wysypem dobrych informacji, bo tak to działa, najpierw marchewka,a potem…jesteś już nasz.
      Takim przykładem jest para z Fb,którą opisałam wcześniej w tym komentarzu :
      https://mistykabb.wordpress.com/2015/10/29/podroze-przez-gwiezdne-wrota/comment-page-1/#comment-18337
      Nie zmienia to faktu,że szpiedzy naszych oprawców siedzą tutaj i pilnie śledzą wpisy i komentarze, stąd mam wielki dylemat na ile mogę opisać to co wiem, a na ile przekazać to tak, by Wasze domysły i Serce poprowadziły Was na właściwy trop.
      To bardzo mi utrudnia pisanie.

      ” Dziwnie się czuję tak jakoś zmulona jestem i przemęczona, może wiecie jak sobie z tym poradzić lub co tego kretyna powstrzyma… ?”
      Nie wiem czy to Predator,sadzę że obecnie wchodzą w grę zupełnie inne siły.Mnie dzisiaj tez zmuliło,musiałam się położyć w ciągu dnia,co bardzo dawno mi się nie zdarzyło.Właściwie nie pamiętam kiedy.
      Na pewno musisz stosować wszelkie techniki osłony,obrony itp.

    • Plemnikobójczy akcelerator antycząstek pisze:

      No no widzimy że wielebny Kosmita ….

      • BasiaB pisze:

        No i ujawnił nam się Predator we własnej osobie.
        Rzygnął jak na gnoja przystało i dostał wypad.
        Już wiemy kto nam tutaj puszcza smród po gaciach.
        Tomasino,nie pomyliłam sie 🙂

      • BasiaB pisze:

        Nieźle zryty beret.
        Facet skup się na Nibru,bo nie poradzisz sobie z nim. Jesteście niczym karzełki wskakujące na dorodnego konia. Nie masz nic co możesz zaproponować swoim w walce z Nibru.
        Jesteście nikim i niczym.
        Sfora psów bez jaj.

        • Odrzutowy pająk pisze:

          treść postu usunięta ze względu na sformułowania obraźliwe i naruszające dobra osobiste :
          http://www.uwm.edu.pl/mkks/pdf/MKKS_8/12-szczechowicz.pdf

        • BasiaB pisze:

          Przywracam tylko na kilka godzin ten wpis Predatora,byście mieli pogląd z jakimi ludzmi mamy do czynienia.
          To tekst osoby uważającej się za oświeconą i rozwiniętą duchowo, nieomylną i ciezko pracującą energetycznie,która jak widać z samego tesktu nie zajarzyła połowy informacji zawatrych na stronie.
          Zamieszczam to ku przestrodze, aby wszyscy wiedzielie z jakimi ludzxmi mają do czynienia szczególnie w kwestii ataków „znikąd”.

          Potem ten tekst bezpowrotnie wykasuję.

        • mrnice007 pisze:

          kij wie kto jest po czyjej stronie, czemu ja głuchy i ślepy o hh my może to sakramenty nadal blokują bo ja nie wiem co mam zrobić

        • BasiaB pisze:

          Mr nice – jak nie widzisz różnicy ?
          Nie umiesz się określić,nie umiesz wyczuć?
          nie musisz widzieć i słyszeć,wystarczy mieć SERCE by czuć.
          Tylko tchórz nie potrafi podpisać się swoim nickiem,zmienia je jak baba na targowisku.

        • tomasinoo pisze:

          Nie nie jesteś, ślepy musisz znaleźć swoją drogę. tzn na początek później to zatraca się i nie ma już znaczenia. Nie idziesz np w mental jeśli najprościej będzie Ci zacząć od wahadła i ruchów behawioralnych twojego ciała. Mozę potrzebujesz halucynatyków a może przestrzeni serca. Może intuicji, oobe, ld czy innych rzeczy albo czegoś innego. Każdy z nas ma coś w czym na początek będzie mu najłatwiej. Metoda moja lub np. cudownej Basi może być mało osiągalna dla Ciebie a może nie. Tylko próbuj i nie 5 sek każdą poświeć trochę czasu. Ja próbowałem 15 lat oobe i zabita dupa. Potem inne natomiast znalazłem swoją i potem poszło. Próbuj, może np spacer po ogniu pomoże Ci ruszyć percepcję. Mozę techniki, wiem nie lubicie ich 🙂 hihi najprościej uwierzyć będąc w fizycznym świecie odczuwając fizycznie. Jak masz zaufać np wyobraźni? To przyjdzie z czasem. Nie rzucaj się może nad fale 10m popróbuj na kajcie przy małym wietrze. NP inni piszą jaka to świetna medytacja brrrrrrrrryyyyyyyyyyy nic mi nie dała i mnie drażniła tak siedzieć bezmyślnie. To może zjednoczenie na spacerze z naturą. Szukaj po prostu.

      • Ela pisze:

        Jedno jest pewne, na tej stronie nie pojawiło się nic, co mogłoby wywołać u normalnej osoby tak nieadekwatną agresywną i chamską odpowiedź. Ktoś kto chełpi się takimi „mocami” i możliwościami zachowuje się jak najarany prostak.
        Ale my tu ani diagnoz nie stawiamy ani nie leczymy ciężkich zboczeń. Czytelnicy na poziomie, nawet jeśli się nie ujawniają, będą widzieć co myśleć o takich „energetycznie pracujących” oświeconych jednostkach, które jedyne co mają do zaoferowania to chamstwo, agresja, groźby i potok „wyplutych słów” bez ładu i składu, nie mówiąc już o jakimkolwiek sensie.
        Odnosząc się do końcowej części wypowiedzi [a właściwie rzygowin] Predatora jedno wiem na pewno- Nibiru nikogo nie wspiera, takich prostaków również i nie oszczędzi ich na pewno.
        A o bombach tektonicznych czy „weryfikowaniu” Nibiru to sobie chłopaki po skręcie mogą pomarzyć 🙂 😉 I dobrze, każdy ma jakieś marzenia- to nic nie kosztuje

        Osoby, które coś znaczą w pracach energetycznych, mają jakieś rzeczywiste moce [a są takie osoby] nie zachowują się jak w/w osobnik. Najczęściej siedzą cicho i nie rzucają się w oczy, a już na pewno nie rzucają fekaliami naokoło.

        PS. Tomasinoo już wiesz, kto cię skanował

  14. Wojwit pisze:

    Przecież ktoś, kto bluzga w taki sposób JEST chory psychicznie… Jego wpis to DOWÓD na to. A czy jest (był) leczony czy nie, nie mój problem. Po co się nim zajmujecie? On sam ze sobą nie może sobie poradzić, nie potrafi nawet SOBIE pomóc… Spuście po jego bluzgach wodę…

    • BasiaB pisze:

      Dlatego opublikowałam,byście widzieli jakie są zwichrowania psychiczne,na jakim poziomie.
      Zaraz to usunę,by nie psuć energetyki Mistyki 🙂

      • Krysia B pisze:

        W realnym życiu nie brakuje różnych przypadków: w rodzinie, w pracy….i trzeba sobie radzić

        • BasiaB pisze:

          Z takim słownictwem ?! …zrobiłam printa i zawiadomienie do prokuratury.
          W domu można się pokłócić,ale pisać w ten sposób na blogu ?!

        • Pani E pisze:

          We wszystkim należy znaleźć złoty środek. w realu też nie pozwalasz aby ktoś zrobił ci kupę na twarz a ty się obetrzesz twierdząc ze to maseczka kosmetyczna
          z różnymi rzeczami trzeba sobie radzić, ale to nie oznacza, że wszystko naleŻy tolerować i udawać ze się nic nie dzieje. To jest to-złoty środek

        • BasiaB pisze:

          Krysiu:
          ” Przecież ktoś, kto bluzga w taki sposób JEST chory psychicznie…”
          https://www.web.gov.pl/e-punkt2_prawo_autorskie/316_1134.html
          Tak, poradzę sobie po swojemu.

        • tomasinoo pisze:

          To rodzice sie zdziwia tego chlopaka. To nie jest osoba dorosla raczej. Nie sprawdzalem lecz tak czuje. Chym on xhce sie popisac i ubawic. Chyba debilizmem.

        • Pani E pisze:

          Tomasinoo z tego co pamietam on się nawet bardzo wulgarnie [nawet na naszej stronie] o swojej matce wypowiadał…. takze nie wiem czy go jej opinia obchodzi. Zróbmy tak jak radzi Wojwit- nie traćmy czasu na „choroby” innych. Co jednoczesnie nie oznacza, że mamy tolerować taki stan rzeczy

        • BasiaB pisze:

          Dorosła Tomasinoo,jak najbardziej,21 lat już dawno skończył.
          To nie jest ktokolwiek z mojego rodu .

  15. tomasinoo pisze:

    Nauczka, tez jest rozwojem. Nie zawsze milym ale uczy. Czyta blog chce zaistniec choeymibtekstami. To go nauczmy czegos. I niech sie nim zajma odpowidnie organy.

  16. tomasinoo pisze:

    To go nie rozumiem, pewnie nie moja bajka. Jak byl by sprytny namacil by madrze. Do tego nie zamietrzm nawet sprawdzac takich osob bo szkda czasu. A zachowuje sie jak polgowek lub opetany.

    • Pani E pisze:

      I to jest mądra wypowiedź 😉

    • BasiaB pisze:

      Nie trzeba sprawdzać,ani wchodzić w jego energetykę,bo można zostać zawirusowanym,nie ma potrzeby,wszystko bowiem jest jasne.

      • Krysia B pisze:

        Ja nie napisałam nigdzie, że należy tolerować takie zachowania. Mam na co dzień do czynienia z osobami chorymi psychicznie i wiem jakie to jest trudne 😦

        • Pani E pisze:

          No nie, nie napisałaś- szkoda bo wyszło nieporozumienie przez „niedopowiedzenie”. Też miałam do czynienia, przede wszystkim zawodowo, z różnymi zaburzonymi osobami i to jest mega trudne…nie tylko fizycznie…..I nie ma właściwie uniwersalnej zasady postępowania z nimi….

  17. Krysia B pisze:

    Panie E dokładnie tak jest. Miałam męża psychicznie chorego. 33 lata związku i po wyczerpaniu wszelkich dostępnych mi metod odeszłam, bo doszedł do tego jeszcze alkohol, był po amputacji nogi i musiałam zostawić niepełnosprawnego. To było mega-trudne doświadczenie, a na koniec jeszcze pomogłam mu w ostatnich tygodniach i byłam przy Nim jak umierał. Przy tym wszystkim sama byłam chora na stwardnienie rozsiane i parę jeszcze innych chorób, ale jestem z Wami. Nigdy się nie poddałam. Każdy dzień był dla mnie walką o siebie , o dzieci itd…..Jestem drobna fizycznie, ale wielkiego ducha.

    • tomasinoo pisze:

      Gratuluję siły i chęci.

    • BasiaB pisze:

      Wiem Krysiu- poznałyśmy się .Tak, jesteś Wielkiego Ducha Pani K. 🙂

      Omawiany wcześniej przypadek Predatora nich posłuży każdemu jako przestroga,często proszę o zbilansowanie prac energetycznych z życiem codziennym.To musi być stabilne,bez oderwania się od rzeczywistości.
      Bardzo szybko można „odlecieć”.
      Tylko czyhają na skradzenie nam świadomości czy jak to ostatnio do mnie przyszło: świado-mienia. Jest pełno pułapek.
      Należy wyzbyć się pychy, umieć trzeźwo ocenić sytuację,w odpowiednim momencie jak trzeba – wycofać się.
      Być pokornym wobec siebie, nie wroga.Dbać o siebie!
      A najważniejsze to BHP !
      Drążyć temat spokojnie,z rozsądkiem,ale bez zbytnich turbulencji,bo to musi być proste. Jest zagmatwane informacyjnie,dlatego tyle puzzelków,ale w sensie pracy – proste.

  18. Wojwit pisze:

    Zauważcie, że coraz częściej w me(r)diach kpią z płaskiej Ziemi. Na zasadzie synonimu głupoty. Mimochodem, komentując jakieś nie pasujące prowadzącym audycje wypowiedzi słuchaczy (choć paradoksalnie wcale nie głupie, czego redaktorzyna nie ogarnia, albo myśli, że jeśli pognębi kogoś prezentującego pogląd dlań niewygodny, to nikt nie zastanowi się nad prawdziwym sensem i niezaprzeczalną logiką sekowanej wypowiedzi). Kiedyś takim kijem było „obrzucanie średniowieczem” lub „ciemnogrodem” ewentualnie „obskurantyzmem” (ale tym ostatnim bardzo dawno temu – widocznie to dla obecnego pokolenia dziennikarzy jest to termin zbyt trudny). Ot, ktoś twierdzi, że światła mijania służą do oświetlania drogi przed pojazdem w warunkach ograniczonej widoczności a nie do pozycjonowania pojazdu w dzień, no to go płaską Ziemią… No i jeszcze inwektywą „za dużo w tym filozofowania”. Czemu już nie ciemnogrodem albo diabłami na łebku szpilki, jak kiedyś, nie wiem, ale to mnie zaintrygowało, bo dostrzegłem to ostatnio w kilku „miejscach medialnych” w stosunkowo krótkim czasie. Znaczy coś jest na rzeczy… Jak to było? Acha: „Nie wierzę wiadomościom nie zdementowanym”.

  19. BasiaB pisze:

    Ostatnio obejrzałam kolejny z odcinków SG-1 pt ” Obca świadomość”
    a dziś czytam tego newsa :
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/zalozono-organizacje-pozarzadowa-badan-nad-wroga-sztuczna-inteligencja
    Oni wiedzą, że ta sztuczna wcale nie jest tak prosta w likwidacji.
    W celu zapoznania się z pewnymi przesłankami jak działa sztuczna inteligencja polecam obejrzenie tego właśnie odcinka Gwiezdnych Wrót.

  20. BasiaB pisze:

    Energia podąża za uwagą. Ostatnio sporo myślałam na temat lotów i podróży pomiędzy wyspami, wiedząc iż dosyć spora liczba osób nawet nie wierzy w tzw. Obce cywilizacje, nie mówiąc już o jakichkolwiek podróżach, spotkaniach etc.
    http://innemedium.pl/wiadomosc/gary-mckinnon-ujawnia-nowe-rewelacje-w-sprawie-plikow-jakie-odnalazl-w-amerykanskich-sieci

    „…Konkluzja McKinnona jest taka, że istnieje jakaś flota pojazdów zdolnych do latania w przestrzeni kosmicznej. Cała zabawa z promami kosmicznymi była tylko przykrywką do znacznie bardziej zaawansowanego programu kosmicznego Solar Warden, którego celem było stworzenie pojazdu zdolnego do patrolowania najbliższego nam kosmosu. Flota kosmiczna jest ukrywana i nieznana opinii publicznej. Operuje w ramach US Naval Network and Space Operations Command (NNSOC) wcześniej zwaną Naval Space Command. W projekt jest zaangażowanychprzynajmmniej kilkaset osób w bazie Dahlgren, w stanie Virginia. …”

    http://innemedium.pl/wiadomosc/starozytny-grobowiec-egipskiego-boga-kosmity-zostal-odnaleziony-przez-kgb-w-1961-roku?utm_source=twitterfeed&utm_medium=facebook

    ” Rzekomo w 1961 roku KGB uruchomiło tajny projekt o kryptonimie (o ironio) ISIS. Jego celem było szukanie śladów technologii pozaziemskiej i zmilitaryzowanie jej na potrzeby rosyjskiej armii. Jego kulminacją miało się okazać odkrycie w Gizie liczących 13 000 lat zwłok obcego złożonych w środku sarkofagu….” itd

  21. Wojwit pisze:

    Wszystko to wynika na pierwszy rzut oka całkiem logicznie z koncepcji jaką nam do wierzenia podają… Jeśli Ziemia jest kulistym pyłkiem w kosmosie – to jasne jest, że może w nieskończenie wręcz wielkiej przestrzeni istnieć x tam cywilizacji, ufoków, plejadian, orionidów etc., które być może odwiedzają od dawna ten nasz krążący wokół Słońca nasz „pyłek”. Można więc założyć, że logicznym jest w tej koncepcji istnienie (nawet tajnej) floty „kosmolotów”, zrobionych być może nawet przy współpracy z (przyjaznymi ludzkości lub nie – a więc za cenę danin – ofiar z ludzi) obcymi cywilizacjami. Ale jeśli przyjmiemy inne założenie – płaskiej Ziemi – to powyższe dywagacje (rodem nie tylko z s.f.) są kompletnymi, mającymi nas dodatkowo zaczadzić (wespół z mainstreamowym ściekiem) banialukami. Co jest bardziej prawdopodobne, bardziej logiczne i sensowne, pozostawiam do rozważenia czytelnikom… Pozdrawiam Ciebie, Basiu i wszystkie przyjazne, szukające pełni człowieczeństwa osoby współtworzące ten blog i takichż czytelników.

    • BasiaB pisze:

      Wojwit – serdecznie dziękuję 🙂 za Twój wkład we współtworzenie tej stronyy.
      Muszę dodać, że w związku z ostatnimi moimi odkryciami skłaniam się niestety do zatwierdzenia tej drugiej wersji, tym bardziej że przez kilka ostatnich zbyt często przypominają mi się Twoje rozważania na temat pomnika Jezusa w Rio.
      Nie mam jeszcze bardziej konkretnych ustaleń w związku z dziwnym zmniejszeniem się jego rozmiarów,oprócz jednego, a mianowicie przenoszenie nas w inne czasoprzestrzenie powoduje,że Ci którzy to robią zapominają o szczegółach,a być może przeniesienie takiego posągu w jego rzeczywistych rozmiarach jest zbyt trudne lub uciążliwe.
      Tym bardziej,że nie ma zbiegów okoliczności.
      jeżeli bowiem w podobnym czasoookresie wiele osób ma zamienione znaki na ciele z prawej na lewą lun odwrotnie,to to nie jest zwykłą pomyłką,to oznacza jedno,nie potrafią udoskonalić tej techniki.
      Chociaż sądzę,że właśnie min. w tym celu ma im służyć CERN.

      Tym bardziej optuję za tą sytuacją ponieważ w zeszłym roku, kiedy zajmowaliśmy się CERNem,za każdym razem słyszałam o tym , że chcą nas przenieść w całości tam gdzie już nikt nas nie znajdzie i będzie to naszym przysłowiowym gwoździem do trumny.
      W obliczu ostatnich informacji docierających do mnie, muszę niestety sama sobie przyznać rację.
      Chociaż na dzień dzisiejszy sadzę,że już nie powiedzie im się ten proceder w takiej sekwencji,która obrali.
      A to oznacza,że jeszcze nam to nie grozi, lecz czy na 100% to zagrożenie zostało wyeliminowane ?
      Tego jeszcze nie wiem.

      Nacji zagrażajacych nam jest zbyt sporo,wprawdzie rywalizuja one między sobą ,ale rozkład sił jest dosyć specyficzny i w tej chwili nikt moim zdaniem nie odbierze prymatu Nimru+ Nibru, Hebronu+ Hebry, Ori+ Orion.
      W dalszej perspektywie czają się jeszcze 2-3 silne ugrupowania,jednak póki co, ten tercet,będący sekstetem 🙂 opanował w całości dowództwo w naszej przestrzeni.
      Mieli zbyt dużo czasu na dopracowanie szczegółów,co im się w dużej mierze powiodło.
      Tak więc w tej chwili ich pozycja raczej jest niezagrożona.
      Dymali nas z 6 obiektów, a każde z nich jest mistrzem w innej dziedzinie, my natomiast zostaliśmy pozbawieni źródła i dostępu do wiedzy, na dodatek zablokowano nam pamięć,skradziono światłowodami naszą wiedzę i żonglowano nią w sposób absolutnie niedopuszczalny.
      Jest tego naprawdę sporo i póki co działania są skoncentrowane na odbiciu tego co nasze.

      Warto przy okazji zapoznać się odcinkami SG-1 pt rok 2010 9 2001.
      Dzisiaj oglądałam ten drugi, pierwszy zaliczyłam wcześniej.
      Jak byk tam stoi,że zostały porobione pułapki, w które wpadamy jak śliwka w kompot,lecz po to odzyskujemy pamięć, by z niej korzystać.
      Korzystać …to oznacza jedno…brak zaufania do nawet najbardziej ” przyjaznej” nacji,nie wspominając o „podarunkach” w postaci technologii.
      To jest min. nadrzędnym powodem unikania czytania jakichkolwiek stron typu ezo, by w żaden sposób nie zaflegmić się, by nie dostał się do mnie żaden wirus, by jak najbardziej się ochronić przed wszelkiego rodzaju wszami, których pełno choćby tylko wśród czytelników. Kilka miesięcy temu przestałam nawet czytać orionidę, by się nie infekować,a jego przekazy są i tak kodowane, wiec są o dupę roztrzaś. Nic z nich już dla mnie nie wynika pożytecznego.
      Takie podejście daje mi pewien komfort, gdyż nie jestem obciążona jakimikolwiek przekazami podprogowymi i innymi atakami.
      W ten sposób unikam dodatkowych pułapek i zyskuję czas.

      Tym samym wiedza, którą się dzielę w całości jest moim lub naszym osiągnięciem. W ważnych sprawach rzadko kiedy pracuję sama.

  22. BasiaB pisze:

    Dalszą część odpowiedzi na komentarz Krzysztofa:
    https://mistykabb.wordpress.com/2015/10/13/rzady-kosciola-katolickiego/comment-page-1/#comment-19981
    gdzie odpowiedziałam :
    https://mistykabb.wordpress.com/2015/10/13/rzady-kosciola-katolickiego/comment-page-1/#comment-19982
    Podaję kolejne informacje.

    Wczoraj skończyłam oglądać Sezon 7 SG-1.
    Większość odcinków tego sezonu jest poświęcona Anubisowi.

    I teraz ….konstatacja :
    Mamy Anubisa –> czytaj : Anu bis
    kim w filmie jest Anu bis ?
    Jest kompilacją Goauld – najgroźniejszego z groźnych ze względu na posiadanie cząstki Pradawnych .
    Kim sa pradawni w SG-1 ?
    To najstarsza rasa posiadająca całą mądrość, inteligencję, aspekty i atrybuty Bezmiaru Świata. Byli doskonali.
    Jeszcze z filmu nie wiem dlaczego wyginęli, nie doszłam chyba do takich odcinków.
    Jednak uważam, że wyginęli z powodu …posiadania Uniwersalnej wiedzy i intelektu.
    Jakim cudem ?
    Prostym, zostali najechani w celu kradzieży ich mienia, do którego zaliczam WSZYSTKO CO POSIADALI, energetycznie i fizycznie.

    To z kolei jest doskonałą paralelą z obecną sytuacją Prawdziwych Dzieci Bezmiary Świata.

    Jakiś czas temu napisałam, które nacje zaliczam do tego konglomeratu, powtórzę:
    Anu / Ana
    Prawdziwe Smoki – białe, pierzaste
    Arya
    Filistyni

    Wracamy teraz do Anu Bis/a
    To jest dublet – kopia – przejawienie Prawdziwego Anu / Ana, którego cząstki zostały mu niecnie skradzione.
    Stad nazwa Anu, jednak w związku z tym,że nie jest to Prawdziwy,właściwy Anu dodano –> BIS.
    Ten potwór istnieje w cały czas, najwięcej wzmianek o nim jest w starożytnym Egipcie, którego czas się nie zakończył, tylko odpowiednimi zabiegami został przeniesiony w inna linię czasową, zwana przeze mnie Światem Równoległym – Rzeczywistym.
    Tam dalej fizycznie toczy się życie.

    Aby utrzymać Największy status, największego Władcy Systemu Anu Bis – jego nazwa własna ( ?! ) została wyposażona w rdzeń ANU, by każdy wiedział czyim jest przejawieniem, a co za tym idzie jaką dysponuje mocą.
    Należy pamiętać, że dysponuje potężna mocą bo …skradziona Pradawnym czy Prawdziwym Anu !

    I tak…odcinek za odcinkiem dostaję podpowiedzi na to, nad czym się wcześniej zastanawiałam 🙂
    A to z kolei oznacza, że to nie jest tylko moja wiedza, to jest wiedza powszechna, lecz niedostępna dla „braku horyzontów myślowych „, które są sztucznie tworzone, stąd doskonale prosperujący program uwsteczniania mózgu/ intelektu, przez co nie jest przyjmowana wiedza np. z filmów SF.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s