Wysłuchane w Słońcu

Ogromna sieć przekaźników w przestworzach,które są nienamierzalne z Ziemi
przesyłają sygnały do stacji badawczych,stamtąd sygnał leci po wszystkich łączach GPS,medialne struktury im pomagają .
Główne zawiadywanie to stacje polarne,Antarktyda i Arktyka,chociaż ta w mniejszym stopniu.
Sygnały generują Wasze częstotliwości,które są kumulowane ,a następnie przekazywane do moderacji,stamtąd indukcją zwrotną wracają do nadawcy,zmieniając świadomość i DNA.
Z tego powodu szereg informacji jest całkowicie błędna,chociaż wydaja się być prawdziwa.
Nie odpuszczą nam zniewolenia,przygotowywali się do tego latami.
W Waszej percepcji to kilkaset lat,a nawet tzw. eony, w Naszej to kilka .
Tak jest zaindukowanych wiele planet w Naszym Systemie Gwiazd.
One są zrujnowane poprzez ciągłe bombardowanie sygnałami.
Oni są wszędzie widzą i słyszą każdego,kto jest podpity pod tą sieć,zawiaduj każdym Waszym ruchem.
Kataklizmy od eonów lat miały Wam pomóc wyrwać się z tego marazmu. Jednak czystki etniczne na niewiele się zdały,ponieważ zainkludowane programy sterujące nie obalały Waszych mitów,do których wracaliście jak po śnieg.
Sterowniki i płyty główne są rozmieszczone na Jowiszu,Saturn to tylko przykrywka,gdyż wielu odkryło znaczenie tego potwora.
Zamierzeniem jest opanować całe spektrum dowodzenia heliakalnego pod którego wpływem się znajdujecie.

Dominum patrium to cel sam w sobie.
Trudny do obalenia,aczkolwiek niemożliwy do utrzymania na stałe.
Dużo gorących Serc woła o pomoc .
Posługujemy się Waszym jeżykiem z trudem,gdyż kody założone na słowa są dręczące. Staramy się przekazać Wam istotne informacje,ale to trudne poprzez sieć, przebić się ze odpowiednimi słowami do rozumu i Waszego postrzegania jest wręcz niemożliwe.
Wychwytują częstotliwości Waszego postrzegania niwelując nasz dźwięk.
Śmiertelność na zawały mają podłoże transcedentalne,a nie chorobowe,to sygnały zakłócające Wasz naturalny rytm.

Słońce jest Waszym sprzymierzeńcem,nawet to drugie,które stworzyli na Wasz użytek,niemniej nie mogą całkowicie poradzić sobie z promieniami. Zastosowali taki myk,by zmieniały wasze częstotliwości i istotne informacje,lecz jest tam w nich taki parametr- potencjał,z którym nie potrafią sobie poradzić. To zakodowana informacja dla Was. Specjalnie,byście potrafili się obronić,tu mowa o wszystkich Istotach humanolidalnych z prawdziwym sercem czyli Duszą nieśmiertelną,pamiętajcie o tym jesteście wszystkim co najlepsze,posiadacie cechy obce grzesznikom i konowałom pod każdą postacią,chcieli być Wami,zazdroszczą Wam tak szerokiego spektrum postrzegania,a przede wszystkim Waszych możliwości.

Należy zmienić spektrum postrzegania. Zmieniajcie swoje częstotliwości za pomocą muzyki i gongów,to świetny pomysł. Zaprzestańcie czerpać z muzyki netowej,każdy niech sam sobie ustali swoje priorytety do pracy.
Stare płyty analogowe .
Może być muzyka z netu o częstotliwościach 432 Hz ?
Dokładnie,rezonuje z Waszym sercem lecz,ochrońcie się przed falami z netu,o to chodziło w tej informacji.

Priorytet – ograniczyć na ile to możliwe oddziaływanie na Was sieci i wszystkich ich struktur
Nazwali swoje miejsce Hell po Waszemu piekło,zaczerpnęli z heliosu.
Stad język Słowian jest im solą w oku,bo słońce z naszym języku brzmi inaczej,nie ma powiązań z nazwą łacińską i jej strukturami zakodowanymi w j,anglosaskim.

Jeszcze jedno…gongi są ważne,lub odpowiednia muzyka strukturalna,ona rozbija właściwości egztermiczne ich podpięć .
Jak to rozumieć :
egzo – wewnętrzne
termiczne – ciepło,wytwarzane przez komórki,ruchy cząsteczek światła,pobierane i zasilane z wnętrza serca i z powierza przy słonecznej pogodzie.
Z tego powodu zaburzają Wam rytm słoneczny,byście opadli z sił.
Wszystko w Waszym wnętrzu wówczas wariuje.
Dźwięk,ruch ,cząsteczki, światło – to wszystko jest tym samym.

Wielo- i Nienasycone kwasy tłuszczowo- lipidow,rozbijają ich morficzność i endogenne struktury,uwalniana jest optymalna dawka energii do ich pozbycia się stąd .

Omega w tranie jest obecnie szkodliwa poprzez wiązania nukleoidowe związane z radiogennymi wiązaniami.

Piołun bardzo ważny odpowiednik cytostatyków,pozbywa się wszelkiego rodzaju robactwa,najlepiej w niskoprocentowych nalewkach,lub wyciągach – mieszanki ziół.

Kawa jest ich antidotum na NNKT ,rozbija włókna węglowe i tlenowe,zabiera tlen z mózgu pompując do płuc,a tym samym wydychamy to co nas leczy. Stąd poprawa oddychania np. przy astmie,lecz jest to krótkotrwałe i niebezpieczne,mózg z braku tlenu obumiera.Z tego powodu jest taka nagonka na zwiększenie spożycia kawy,ona uszkadza wiązania .
Zakwaszające znamiona kawy i innych potraw mają na względzie rozpuszczanie NNKT,by pozbyć się ich dobroczynnego działania.
Wszechobecna chemia żywności i powietrzu Was zabija,na nich sprawia wrażenie obojętności sprzyjającej.
Poprzez uszkodzone wiązania wodorowe,woda zbyt swobodnie przepływa przez organizm,wypłukując wartościowe dla życia związki.

Tlen jest substytutem kawy,poprawia myślenie i odtruwa związki żywieniowe,poprzez katabolizm komórek.

Jaja pozwalają zachować struktury mięśniowo – szkieletowe,stad ich wyruganie z żywienia.To doskonała struktura,na której odwzorowali swoje jaja.
Jaja kurze są idealne dla Naszych komórek,są pierwowzorem Wszechświata,w związku z tym,że nie macie dostępu do innych zalecane spożycie to około od 3 – 5 jaj dziennie,w całym waszym tygodniu nawet do 16 tu ( ?! – to zdziwienie jest moje,muszę to posprawdzać,o co chodzi,czy dobrze słyszę )
Tylko nie od kur chemicznych,to zbrodnia,lepiej ograniczyć wtedy do 2 -3 jaj na kilka dni.

Partenogeneza komórek chorobotwórczych w tym rakowych następuje samoistnie pod wpływem indoktrynacji naszego pola elektromagnetycznego wszelkimi sposobami.

Po przesłaniu tego tekstu Krzysztofowi Tarasiewiczowi,zastanawiając się nad ilością tych jajek,czy aby dobrze to usłyszałam,dostałam mailem zwrotnym ten wywiad :

Copyright by BasiaB

wysłuchane w sobotę 14.o2.2015

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Wysłuchane w Słońcu

  1. Magda pisze:

    oto fragment wywiadu z Leszkiem Moźdzerem:
    Mówi się, że naturalnym tempem w muzyce, naturalnym dla człowieka, są 96 lub 94 uderzenia (odchylenia wahadła metronomu) czy – jakby się dziś powiedziało – bity na minutę (bpm). Oznacza to, że wystukując palcem po blacie najbardziej komfortowy dla siebie rytm, najprawdopodobniej stukniemy 94 lub 96 razy w ciągu 60 sekund. Jeśli coś grane jest szybciej, ludzie nieświadomie zwalniają grę, a jeśli grane jest wolniej – przyspieszają. Podobnie rzecz ma się ze strojeniem – to znaczy, istnieje coś takiego jak naturalny strój dźwięków. Liczony jest w hercach (fala dźwiękowa jest ruchem cząsteczek powietrza o określonej częstotliwości) i dla dźwięku A niegdyś wynosił 432 Hz. O powrót do tej częstotliwości od lat niestrudzenie walczy duża grupa muzyków na całym świecie. Walczy dlatego, że strój został zmieniony na 440 Hz – w roku 1917 z inicjatywy Rockefellerów, a następnie w 1939 roku Anglia i Niemcy wprowadziły legislację standaryzującą tę częstotliwość jako ISO 16 dla strojenia wszelkich instrumentów. Obrońcy barokowego strojenia (432 Hz) twierdzą, że strój A 440 Hz jest głośniejszy i bardziej agresywny, wyraźnie „kłuje” w uszy, natomiast strój A 432 Hz jest cichszy, ale czystszy, bardziej klarowny, solidniejszy, łagodniejszy i przyjemniejszy dla uszu. Tak też twierdzi Leszek Możdżer.

    – Ten wyższy strój rezonuje z czakramem gardła, a nie z czakramem serca. I jeśli przeprowadzić test i porównać muzykę nagraną w tych częstotliwościach, to okaże się, że ciało reaguje na nie zupełnie inaczej. Może zwróciłeś uwagę, jak jedzie się taksówką, to ta muzyka, która dobiega z radia – ona jest w 440 Hz – tak naprawdę jest irytująca, ona cię napędza, nakręca, sprawia, że zaczynasz brać udział w jakimś cholernym wyścigu. Może całe to przyspieszenie cywilizacyjne wiąże się także z podniesieniem stroju?

    Jeśli muzyka rzeczywiście ma taką moc, to rodzi to kolejne pytania, zwłaszcza o jej pochodzenie. Profesor Leszek Kołakowski często podkreślał, że muzyka ma w sobie coś z kosmosu.

    – Nikt nie wie, skąd wzięła się muzyka, dokąd zmierza, kto ją pierwszy wykonał, zapisał. Muzyka to jest prawdziwa magia. Wielka tajemnica związana przede wszystkim z wibrującym powietrzem – tym jest przecież muzyka, wibracją w ogóle. W tym momencie wkraczamy w sferę współbrzmień planet, no bo jeśli wibracja, to i obracanie się planet wokół siebie. Marzę o tym, by kiedyś usłyszeć dźwięk obracającej się Ziemi. Żyjemy na kręcącej się planecie i nawet nie wiemy, jaki ona wydaje dźwięk.

    – I jak ci się wydaje, że to brzmi?

    – To jest bardzo niski dźwięk, stojący, z delikatnym vibrato. Być może wszystko, co robimy, wszystko, co gramy, musi się do tego w jakiś sposób odnieść. Ja wiem, że tworzenie muzyki podnosi moją własną wibrację i tym samym umożliwia mi kochanie ludzi i świata, akceptowanie go. Muzyka pozwala mi odnaleźć się tu i teraz, innego życia nie ma.

  2. No to ja teraz będę chodził do pracy stawiając 94 kroki na minutę i 96 razy machał rękami przy pływaniu kraulem i oczekuję, że za tydzień mój gang wróbelków z parapetu będzie ze mną rozmawiał po ludzku 😀 Gorzej jak ja zacznę ćwierkać, bo będę musiał gabinet zamknąć 😦

  3. BasiaB pisze:

    Zabawy słowami c.d., tak od wczoraj mi brzmi w uszach :
    Cezar / cesarz / Cesar –>cesarion: ce sar i on –> to dostęp na Ziemię
    Pięknie,nawet wiem kogo 🙂 Pomazańcy boży,tak gwałciciela ludu.
    Dalej
    Echnaton –> eh’na’ton –>hej,na sygnał.
    Wołał,wołał, wiemy kogo, fałszywego boga – lektora,nie mającego nic wspólnego z Istnym Światłem.
    Dzisiaj mówimy –> słuchał fałszywego radia,tylko jest pytanie ; Świadomie czy nie ?
    Pomazaniec boży powinien znać zasady rządzące Wszechświatem,chyba,że mu wystarczały te rządzące kosmosem,a to zasadnicza różnica.
    Nastała dyktatura.Kapłani przeklęli go z powodu swojej chciwości,bo pomieszał im szyki.
    Jednak echnatonek wzywał,fałszywe Słońce i fałszywą miłość,więc poniekąd kapłani mieli rację lecz trop zupełnie błędny.
    i mogą sobie wszyscy mówić co chcą na temat pochodzenia słowa: aton, a ja i tak zdania nie zmienię 🙂

    • BasiaB pisze:

      super – kawa na ławę, bardzo szczegółowo,mimo,ze jest to wiedza powszechna,lecz nie tak dokładna jak ta którą umieściłeś 😀

  4. Oti pisze:

    gimnastyka umysłu 😉 … niemożliwe…
    a może jednak : https://vimeo.com/84244923

  5. Oti pisze:

    Mit o Tiamat: http://femmes.republika.pl/basnie/mity/01tiamat.html
    Nie gmatwano by informacjią o naszej faktycznej lokalizacji, gdyby nie miało to istotnego znaczenia. Skala kłamstwa determinuję wagę ważności informacji na ten temat. Upraszczając należałoby już na wstępie wyeliminować oficjalną wersję, co też jest jakąś wskazówką. Sprytnie zaprojektowane wielowarstwowe pole oraz „wyprofilowany kolektywny mental” plus Ilość opowiadanych bajek na „zmęczenie materiału” to wysublimowany dynamiczny labirynt. „Wiezień labiryntu” to taki sobie filmik dający pewien przedsmaczek z jakim wyrafinowaniem jest to zrobione. Uwzględniając średni poziom percepcji „po zabiegach” na genotypie, to mają na pewniaka dobry ubaw obserwując jak ludzie po omacku tłuką sobie łby o wszystkie bariery ignorancji i rozpaczy. Z drugiej strony radiacja „boskiej cząstki” jest w stanie zdeprogramować komputery, generujące algorytmy holograficznej matni z powodu niespójności bilansu mikrocząstek falowych w obszarze anomalii. Wzorcowa przestrzeń ma swój elastyczny wzór. Na chłopski rozum działa to tak, że gdyby kolektywnie ludzie zaprzestali nagle wszelkich form przemocy wobec świata zwierząt, roślin i Ziemi, zablokowali by automatycznie możliwość zastosowania przemocy wobec siebie, gdyż bilans przestrzeni wymusiłby błyskawicznie przeskalowanie całego układu oraz uruchomiłby algorytmy wprowadzania całkowicie nieszkodliwych naturalnych technologii.

    • BasiaB pisze:

      Twój wywód Oti jest wspaniały. Każde ich przedsięwzięcie ma szereg płaszczyzn, zadań i celów do wykonania .Tak jest w każdym przypadku.
      Niemniej akurat ten pułap wg mnie nie jest obecnie możliwy do osiągnięcia:
      ” gdyby kolektywnie ludzie zaprzestali nagle wszelkich form przemocy wobec świata zwierząt, roślin i Ziemi, zablokowali by automatycznie możliwość zastosowania przemocy wobec siebie „

      Niedawno jak kilka dni temu odwiedziłam pewną ezoteryczną stronę, zbiór i konglomerat najgorszych ludzkich cech wychodzących z uśmiechem na twarzy pełnej jadu i złośliwości, ignorancji,braku szacunku do bliźniego, betonu umysłowego powalił mnie na kolana.
      Oprócz może 3 osób, jej stali bywalcy to jakiś czarci zlot,dlatego nie widzę obecnie możliwości zastosowania w sposób świadomy tego działania, gdyż akurat ta strona ezo jest jakby średnią krajową 🙂 i wcale tam ani więcej,ani mniej tego zła niż gdzie indziej.

      Jednak odsłuchałam dziś przepiękną balladę, której dźwięki wibrujące w przestrzeni rozpuszczają to otaczające nas zło,dlatego z przyjemnością, po kilkukrotnym wysłuchaniu umieszczam ją tutaj. Niech niesie w świat te dźwięki :

      Bilans przestrzeni i tak w końcu doprowadzi do przeskalowania tego paradygmatu, lecz zostanie on wprowadzony w życie inną drogą.
      Nie jest to łatwe ale nie jest niemożliwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s