” A gdy Anioły płakały wciąż padał deszcz…”

Czy rzeczywistość istnieje… czy to tylko iluzja???

Czy każdy postrzega tak samo czy nasze zmysły odbierają rzeczywistość w taki sam sposób… czym więc jest percepcja? Nasz mózg przechowuje i przetwarza wszystkie dostępne informacje i dzięki temu istnieje nasze poczucie rzeczywistości, umysł wciąż opowiada bajki, jednak nie wszystko jest nam dostarczane na poziomie świadomości, podejrzewam ze większość rozumie nasza podświadomość, i większość tych właśnie informacji nie możemy pojąć, choć czasem się to udaje… wtedy zastanawiamy się mozolnie o co chodzi, gdyż ciężko pojąć to co nigdy nie było pojęte, nie rozumiemy  nieznanego.

Widzimy i rozumiemy tylko tyle ile musimy lub raczej możemy, jest bowiem tyle informacji których nasze 10 % mocy nie jest w stanie przetworzyć. To widzenie i rozumienie można przyrównać do patrzenia przez lornetkę, im bardziej się skupiamy na danym zagadnieniu tym postrzegamy więcej, i więcej i więcej szczegółów, szczegółów do tej pory „nie uzgodnionych”… które są poza postrzeganiem innych osób… to naprawdę ciekawe…rzeczywistość więc to iluzja, iluzja bowiem widzimy to co na ogólnie dostępnej scenie a nie to co za kurtyną.

Iluzja bowiem to co rozumiemy i doświadczamy jest naszym prywatnym rozumieniem, prywatną rzeczywistością, którą my sami lepiej lub gorzej rozumiemy.

Jeżeli istnieje nadświadomość to czy istnieje nadrzeczywistość?

Jeżeli tak to czym ona jest? Czy kreacją rzeczywistości, jej zmianą… jeżeli tak to w jakim celu ja tworzymy, czy aby nie po to by przetrwać… czy tworzymy ja świadomie ?…  Czy nasza podświadomość dostarcza nam informacji dzięki którym tworzymy czy raczej kreujemy coś co wykracza poza  „scenę” ??? Kreujemy choć byc może pojmujemy

 nie do końca ?

Wszyscy jesteśmy optymistami, i owszem czasem narzekamy na to czy owo, jednak generalnie nasze myślenie to optymizm, nawet więcej lekceważymy bardzo często ryzyko, każdy bowiem chce aby jego życie było szczęśliwe, radosne , w zdrowiu …. i tu pozostaje to co mnie zastanawia skoro jesteśmy optymistami powinniśmy powodować taki biegi wydarzeń które zapewniły by nam wymarzone życie… więc co zawodzi, że zapadamy na choroby… od czasu do czasy co nieco nas przytłacza, że tak powiem nie idzie po naszej myśli… hmmm co, co zawodzi… my???

Nasza podświadomość… nasza nieumiejętność jej rozumienia, co powoduje że dmuchamy we własny żagiel ze zbyt słaba mocą i stoimy w miejscu? Czyżby jakaś ingerencja???

Czyżbyśmy byli niewolnikami w jaskini Platona, i widzimy tylko tańczące cienie prawdziwej, ukrytej przed nami rzeczywistości? A może te cienie to jedyna rzeczywistość, nie bardzo w to jednak wierzę, bo czasem kątem oka można zauważyć  to co było niezauważalne.

Jak zatem odwrócić się od ściany i spojrzeć w górę , pozbyć ograniczeń , czyżby trzeba się było pozbyć obcych świadomości wewnątrz nas ?? 🙂

Marek Aureliusz pisał- życie to zmiana, świat to wyobrażenie 🙂

Wyobraź sobie zatem i dokonajmy zmiany …

 

niebo-aniol-chmury

Miałam sen, niesamowity, jakbym czytała jakieś zapisy …

Siedziałam pod drzewem i smutek wypełniał moja duszę,
i zapłakałam widząc cierpienie i udrękę ludzi,
i prosiłam Ojcze czyż nie widzisz naszego smutku,
czy nie słyszysz naszych próśb Ty który wiesz wszystko?
I nikt nie odpowiadał,
I nagle pojawiło sie światło,
i w tym świetle ukazał się Anioł,
i zapytał- czemu tak płaczesz?
Czemu tak bardzo się smucisz?
I powiedziałam mu
I usiadł przy mnie i spojrzał na Świat i zapłakał,
I za chwile pojawiły się inne światła,
To były inne Anioły i zapytały o to samo,
I zadumały się widząc prawdziwy świat i zapłakały,
Potem pojawiły się kolejne i kolejne,
I było ich wielu,
I było bardzo cicho i słychać było spadające łzy anielskie,
I pojawiły sie kolejne Anioły ale te były wielkie,
ich światło było tak jasne że trudno było na nie patrzeć,
spojrzały zadziwione i znów zapytały dlaczego wszyscy płaczą?
Były zdziwione bo wśród Aniołów panuje szczęście i miłość,
Ale i one zapłakały,
I postanowiły udać się do Pana Chwały,
Stwórcy wszystkiego co żyje,
I udały się,
I stanęły przed Nim,
I ukazał im swe oblicze a tych Aniołów byłe wiele ,
tak wiele że nie można ich było wzrokiem osiągnąć
i wszystkie płakały nad ludzkim losem,
I wtedy ucichły pieśni śpiewane przez Anioły ze Świty Pana,
I on zapytał,
Czemuż to płaczecie,
a one odpowiedziały
Płaczemy nad losem Twych Dzieci na Ziemi,
bo proszą a nikt ich nie słyszy…
I spojrzał Pan na Ziemie , i zmieniło się jego Oblicze
I podziękowały mu Anioły że w swej chwale będzie sądzić Ziemię.
A gdy Anioły płakały wciąż padał deszcz

 

Copyright by Dziecko P’Ana vel Aurelia W.wielu nicków (Ala,Free,Nado,Isabelle,Marlena,Iza,Angie )

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Anieli, świadomość i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

154 odpowiedzi na „” A gdy Anioły płakały wciąż padał deszcz…”

  1. BasiaB pisze:

    Ela Grad
    5 stycznia o 18:50 ·

    Kochani, kochani to zawirowanie w naszych czasach i czasie teraz wpływa w sposób widoczny na nasze samopoczucie.
    Nie tylko zjawiska fizyczne na ziemi sztucznie podkręcane, ale i kosmos mówi i krzyczy.Wokół nas pełno upadłych…….pełnych pychy i zarozumialstwa istot.
    Otaczają światłych ludzi z rdzenień złotym w duszy by ,,,GO,,,, ukraść.
    Dlatego też dla złodziejstwa, podstępu, knucia otwarto wrota z których wysypuje się ,,nienawiść, do wszelkiego życia.Jednak prawdziwe NIEBO i istoty tam będące napierają powoli i skutecznie.
    Dlatego,żę ,,,upadli,,,, najwyższa grupa zebrała podstępnie przez przekupstwo, szantaż oszukaństwo i zatruwanie ,także zabijanie okrutne grupy ludzi słabych psychicznie i z nich utworzyła swoją armię podwładnych , którzy wykonują ich polecenia. Wszystkie instytucje państwowe są przyczółkiem przeciw JASNYM ISTOTOM,,
    Także wysmażane zarządzenia ustawy wszystko jest skierowane przeciw ISTNIENIU ŻYCIA.
    Tu w Polsce instytucje państwa skonsolidowały swoje wysiłki przeciw OBYWATELOM POLSKI Ten rząd i jego przyczólki urzędowe stwarzają ,,,piekło,,, z premedytacją …nienawiścia wyższością ZWYKŁYM I NIEZWYKŁYM OBYWATELOM POLSKI.
    To sie dzieje nie tylko tu ale i wszędzie.Ale pokazano mi puste wieżowce,, szare .i domy pelne pyszałków w ruinie.
    NAJWYŻSZY NADAL NIE WYRAŻA ZGODY NA WOJNY. ,,,,uPADLI,,,, nie słuchają, chcą nawet NIEBO I BOGA zrobić posłusznym sobie.
    Jeśli ,,,upadli,,, stworzyli swoich urzędników, swoje armie…..to Bóg też ma swoją armię to ARMIA ŻYWIOŁÓW,ONA GOTOWA ZAMROZIĆ żelazo by skruszało, rozpuścić masy ziemi, by popłynęły …Tej ARMII BOGA nie powstrzymają haarpy, sputniki, i inne promienie,.Już się zaczyna zamrażanie, by rozpalone głowy ,,upadłych,,ochłonęły z nadmiaru zarozumialstwa.
    Kiedy wzięłam w przestrzeń serca jednego najbardziej zadufanego, zarozumiałego nadętego ,,upadłego,,,, strasznie się tam złościł, krzyczał, blużnił…serce łomotało,…oddech przyspieszał i zwalniał.
    Nie było skruchy, …wyleciał z przestrzeni serca jako czarna sadza, opadając w dól na ziemią .
    Już jako bezwolna ,bezsilna cząstka miotana wiatrem.
    Powstała z węgla do węgla wróciła.
    Pozwólmy BOGU działać i nie wysilajmy się,że my możemy lepiej.”

    • BasiaB pisze:

      „Ela Grad
      22 godz. ·

      ,,,Niosący ŚWIATŁO,zawódł się na tych,którym dał wiedzę przeogromną.
      Mieli się nią dzielić ze wszystkimi. tymczasem utajnili ją zagarnęli dla siebie i na dodatek wykorzystuję przeciw ŻYCIU.Wytworzyła się w nich pycha jako wybranych..
      To wybraństwo spowodowało pagardę dla innych.Ostatnie desanty w Norymberdze i Hamburgu zaowocowały nową dawką WIEDZY od ,,niosącego ŚWIATŁO.,Ostatni desant przyniósł nieokiełznaną WIEDZę i wyścig zbrojeń na ziemi i w kosmosie I dlatego też zawiódł sie ich ,,idol,, na nich,Oddaje ŚWIATŁO ,KTÓRE NIÓSŁ .BOGU NAJWYŻSZEMU.opuścił swoich wyznawców i teraz oni głupieją w pomysłach coraz gorszych.
      To co teraz wyczyniaja obraca się przeciw nim,nie rozumieją,że to koniec ich nękania,judzenia,knucia,oszukiwania i używania BOSKICH SIŁ przeciw życiu.
      ,,,NA TO NIE MA ZGODY.
      Tą WIEDZĘ ,którą zagarneli dla siebie jest obecnie ujawniana i są nią obdarowywani ci co w nich już ŚWIATŁO jaśnieje”

      • BasiaB pisze:

        „Ela Grad
        Wczoraj o 11:03 ·

        płacę cały czas składki Zdrowotne i u lekarza byłam kilka razy, w szpitalu przez całe życie 4 razy , jeden w dzieciństwie ,, 2 porody i jeden z wymiotami i koniec ża plomby sama płacę. niech spiepszają wszarze ze stanowisk jakieś masońskie draństwo w polsce się kundli .Spadli w średniowieczu i się panoszą ze swoimi pomysłami jak tu rozwalić całą populację powywyślali banki ze swiomi wirtialnymi zerami i mająjCe na kontach , ,,spadłe pasożyty,,,, i od średniowiecza w mawiają,że ziemia jest okrągła….i latają na marsa i jeszcze nie wiadOmo gdzie a fotki robią w studiach lub pustyniach i nam w mawiają że to tam teraz iluzja gOni iluzję sprzedajność sprzedajność Nasi rządzący to od brania kasy nie zasłużonej .Bo to tzhórzliwe marionetki robiące wszystko by naród tak piękny zniszczyć,
        Sami się zniszczą bo ci ,,,niby wielcy spadochroniarze upadli,,, sami się ze sobą biją o co sie biją oooo władzę,, się tłuką.i niech się sami zatłuką Zalu nie będzie po nich,Niech demon Amen ich zabierze do siebie PAPA”

        • BasiaB pisze:

          ” uwaga…..MATECZKA ZIEMIA zamyka swoje blizny spowodowane wydobywaniem i grzebaniem w jej wnętrznościach.kONIEC PROFANACJI MATECZKI dostała potężną obronę od NAJWYŻSZEGO wraz ze zjednoczonymi siłami DOBRA.Ciemni
          miliarderzy tańczą po rozżarzonych węglach
          Ela Grad 22 godz. „

        • BasiaB pisze:

          To mi się podoba 😀

        • Aryana pisze:

          A propos bankow Satander fajna nazwa jak na Bank jak podpis jego twórcy

        • BasiaB. pisze:

          Nazwa banku to Santander, ale to i tak niczego nie zmienia:) Odbiór jest taki jak napisałaś😀

      • BasiaB pisze:

        ” Ela Grad
        Wczoraj o 19:47

        Ten,ktoremu składają ofiary z życia nie tak wygląda.I,,ON,, który dał wiedzę światu całemu swiatu teraz odwraca się od tych co ,,WIEDZĘ,, otrzymaną zatrzymują dla siebie i wykorzystują przeciw ŻYCIU. ON teraz pomaga ŚWIATŁU CHRISTA i stoi po stronie JASNOŚCI.. SWIATŁÓ I DOBRO zawsze byłó jest i będzie..ŚWIATŁÓŚĆ JEST TAK MOCNA ,że tylko ,,,upadli…… jeszcze się nie zorjetowali ,że to KONIEC.”

        • BasiaB pisze:

          Nareszcie się zorientował,ze był oszukiwany ?
          Niech spłoną,niech zostaną całkowicie unicestwieni od każdej najmniejszej cząsteczki wypitej naszej krwi.
          Bez przebaczenia,bez litowania.
          Bez powtórki,bez wykorzystywania dobroci naszych Serc i Duszy.
          Całkowity koniec bestialstwa i potworów mu służącym, do cna.

  2. Ala pisze:

    „A gdy Anioły płakały wciąż padał deszcz”- a nawet były burze….

  3. Ala pisze:

    Piękny deszcz… meteorów.

  4. Marcin pisze:

    A tu dwa spotkania z niekonwencjonalnym psychoterapeutą Krzysztofem Tarasiewiczem- warto obejrzeć szczególnie drugą część:
    http://tagen.tv/vod/2014/12/tarasiewicz-oczami-psyche/
    http://tagen.tv/vod/2015/01/tarasiewicz-cos-tu-nie-gra/

  5. BasiaB pisze:

    Ela Grad
    Wczoraj o 04:56 ·

    O jasny gwint, spuścili tekst, muszę pisać kawałkami a to bardzo ważne dla nas wszystkich.Dziś okolo 4 rano ,,błona czasowa,,,otaczająca ziemię została nałoŻona na PRAWDZIWY CZAS . DOPASOWANY DO RZECZYWISTYCH WYDARZEŃ.będę opisywać w odwrotnej kolejności, bo uprzejmi tu jeszcze czuwają.Tamtaa ,,,błona,, tak to nazywam została posypana jakimś proszkiem i wszystko co się żywe ruszało było widoczne dla ,likwidatora,, i miał on zadania unicetwiania takiego punktu ruchomegoi i to robił.Każde poruszenia było przez ten proszek widoczne.Ale to właśnie naciągnięcie sztuczne tej ,,,błony powodowało zawirowania w czasie naszym .Mamy odczucia przyspieszenia a zdarzenia jakby były nałożonei nie pasowały.To tak wygląda odczucie ,,planu zdarzeń,,,jakby się działy poza naszym udziałem i mozliwościami zareagowania.Przymus zdarzeń. teraz w drugiej części

    • BasiaB pisze:

      już dalej ta błona posypana proszkiem tworzyła złudzenia naszej bezradności i wpływu na cokolwiek.O to taki ,, biologoczny program .pokazują jak działa. Aby się ,,stało wydarzenie linie przecięcia tworzące ,,punk, na błonie muszą się nałożyć na drugi punkt na ziemi.ten na ziemi wygląda jak ,,szpic, ostry,, na który naciągana jest błona czasu.I wydarzenie jest i realizuje się na ziemi .Ale teraz jest ważne…..naciągana błona czasowa pękła. znikła a nad ziemią jest inna własciwa .utworzona z właściwych wydarzeń.Pokazali jaak pieknie naakładają ją i dopasowywane są punkty prtzecięcia do właściwych punktów , też jakby zaczepów na ziemi.CAŁA ZIEMIA OTOCZONA NOWĄ BŁONA CZASOWĄ,..

      • BasiaB pisze:

        cdn Ela Grad :
        No i proszę, mamy okazję zapoznać sie z pierwszym zwiadem PANA BOGA.to takie jeszcze macanie,zaglądanie Wentyluje i sprawdza drożności..To początki Sprawozdanie będzie przekazane.Jeszcze rozpalonych głów pomysłami zniszczenia nie dopadło,Ale kiedy po zwiadzie ruszy druga ARMIA BOGA, systemy się zawieszą i spadną wirtualne bogactwa.Milioner stanie się ,,dziadem,,,

        Ela Grad
        Wczoraj o 15:42

        KOCHANI ….dziś nad ranem zostaliśmy podłaczeni do prawdziwego czasu kosmicznego.Każdy jest ,,antena zdawczo-odbiorczą żywą przemieszczającą się .
        Także i wszystkie zwierzęta są tymi antenami.
        Człowiek jako pionowa antena odbiera czyste sygnały z kosmosu.Jest w tej chwili trochę przesycony napływem informacji i trudno mu je przepuścić przez siebie. powoduje to zmeczenie i bóle w stawach czy mięśniach ,ogólne osłabienie ,zmęczenie i ospałość .jeśli MY jako aanteny maamy zatkane przewody to taka sytuacja może mieć miejsce.Ale coraz lepiej sobie radzimy z przepływqem informacji oraz dzieleniem się nimi.
        Do tej pory antenami są i były wszystkie ostre słupy iglice, umieszczena na dachach,kościołach i specjalnych miejscach.Zawsze wysoko.
        One to podtrzymywały sztuczny czas i powodowały cofanie się w rozwoju wydarzeń.Tak mozna było wprowadzić w sztuczną przestrzeń negatywne w odbiorze informacje, zakłocające nasze osobiste anteny.One też odbierały i były ustawione na silne emocje, leku, strachu, poczucia winy,odrzucenia i u ,,mało wartościowych ,,,władców,, poczucie ,,,pychy i zarozumialstwa,,,.
        Przez to mieliśmy wrażenie,że nie mamy wpływu na nic co się dzieje wokół nas.Jakby poza nami.W Polsce objawiło się w wyborach,aparacie sędziowskim,urzędniczym,komorniczym, itd..
        To jakby sobie samo było i niemożnośc zgrania się z tymi informacjami negatywnymi.Naród sobie władza sobie.Ale kiedy Naród już podłaczzono do CZASU KOSMICZNEGO wydatrzenia nabiorą innego znaczenia.
        Bo MĄDROŚĆ NARODU jest czepana i dostaje go z KOSMICZNEGO ŻRÓDŁA.
        A władza jawi się jako niekompetentna,zarozumiała,pyszałkowata i ,,,kuda ,,,jej do MĄDROŚCI NARODU.

  6. Jacek pisze:

    przy okazji manewrów z kopalniami jest możliwość obalenia i pogonienia tych podstawionych wykorzystywaczy, pasożytów, sługusów, Niech idą skąd pochodzą, bo to na pewno nie Polanie !!!
    Ukraińcy w takim ucisku zrobili Majdan, pójdźmy za ich przykładem !!! Banda WON !!!

    • BasiaB pisze:

      Jacku,wydaje mi się,że Oni nie maja dokąd iść.
      Zniszczyli wiele planet,okupują wiele planet.
      Jedynym rozwiązaniem jest brak li’to w’ ania się nad nimi.
      Już raz popełniliśmy ten błąd.co wykorzystali z pożytkiem dla siebie.
      Drugi raz,będą silniejsi o doświadczenie i już nigdy nie uda się człowiekowi wyrwać z ich macek.
      Muki napisał :
      ” Człek prawy z miłości do głupoty dopuścił do tego.

      W stadzie zwierząt niegodziwe albo parszywe się przepędza lub zagryza.
      w stadzie ludzkim nad takim szambem się litują. Roniąc łzę Boską.
      dlatego zło znalazło rozwiązanie.”
      http://muki.salon24.pl/618827,co-bylo-w-dekalogu-a-sie-rozmylo#comment_9809058

      • Pani E pisze:

        Bo to religia każe ludziom wybaczać w imię cudownego zycia w raju… to się litują, przebaczają, no cóż– ja nigdy nie byłam w stanie zrozumieć postępowania Juranda ze Spychowa ….

    • Ala pisze:

      A to dlaczego górnicy maja kłopotot… kopalnie nierentowne… śmiechu warte..
      http://parezja.pl/niemcy-wybuduja-w-polsce-kopalnie/

      • BasiaB pisze:

        Wrogie przejęcie !
        Tak zrobiono z perełką na Śląsku jakimi były Polskie Odczynniki Chemiczne,tzw.POCh.
        Kupił Kulczyk,doprowadził do upadłości,następnie za bezcen kupiła od niego amerykańska firma.
        Tak obecnie wywindowała ceny,że wszędzie jest taniej kupić te produkty,aniżeli w Pochu.

        • Pani E pisze:

          I to własnie robią… doprowadzają do upadku, sprzedają lub oddają za bezcen, a kopalnie, a GRUPA AZOTY? jako kraj jesteśmy gołodupcami bo takich rządców mamy 😦

        • BasiaB pisze:

          Rozmawiałam z Alą na ten temat.
          Jest finansistą i świetnie zna rynek.
          W ostatnim czasie wobec 8000 !!!!!! zakładów i firm zastosowano tzw. wrogie przejęcie,po czym właśnie upadły!!!!
          Takich mamy poli’tyków,takie szemrane gnoje rządzą krajem mlekiem i miodem płynącym.
          Za bezcen wyprzedają ,wręcz oddają najeźdźcom co NASZE !!!!!
          Won i PRECZ z naszej Ziemi !!!

        • Ala pisze:

          Dziś kursy walut wgNBP- za dolara 3,62 , w ubiegłym roku w styczniu cena dolara to około 3 złotych, Złoty leci na łeb ale o tym SZA !!!

        • MariuSZ pisze:

          Do Pani E:
          coś tam może sprzedają, ale azotów nie sprzedadzą bo są spółką strategiczną. w zeszłym roku msp o tym informowało. nie będzie teraz zmieniać decyzji i strzelać sobie w stopę. najważniejsze spółki dla naszej gospodarki zostają w polskich rękach.

        • BasiaB pisze:

          Mariuszu,chyba to nie tak.
          Nierząd polski uzyskuje 7 mld zł z kopalni,a śmią twierdzić,że do nich dokładają?
          Ubezpieczenie ZUS kosztuje około 1200zł ,a ludzie są bez opieki w szpitalach,to umieralnie?
          Gdzie są pieniądze z OFE ?
          Azoty są jeszcze w rękach Polan? jesteś tego pewny,jeszcze nie doprowadzono ich do upadłości?
          A co z 8 000 firm zniszczonych „wrogim przejęciem” ?

        • Pani E pisze:

          MariuSZ— górnictwo też dla Polski strategiczne i co?? część kopalni zalali bo niby nierentowne, reszte chcą sprzedać, a uzalezniają nas od drogich surowców energetycznych na jakie nas nie stać. Powiedz mi MariuSZ KTO W TYM KRAJU dba o interes KRAJU? O interes to dbają wszyscy ale własny

        • MariuSZ pisze:

          Do BasiaB:
          Jak najbardziej tak jest (mówię o Azotach), bo o kopalniach nie pisałem. Jestem pewien, że ich nie sprzedano i jestem pewien że nie są w upadłości (daleko im do tego). Podział akcjonariatu spółek giełdowych (podział procentowy na podmioty, które są w posiadaniu akcji danej spółki) to informacja, która musi być oficjalnie podana przez każdą spółkę. Tak samo jest w przypadku Azotów. I z tego co jest podane, największy udział w spółce ma Skarb Państwa (33%) akcji.

        • BasiaB pisze:

          Mariuszu,to dobrze,że tak jest,ale jak długo?
          Pocieszające jest to,że cokolwiek jeszcze zostało.
          Po to chyba tylko,by nie musieli nas utrzymywać.

        • Wojwit pisze:

          @Ala
          Dziś frank szwajcarski przekroczył granicę 5 zł, a kilka dni temu był po 3,60…

        • MariuSZ pisze:

          Do BasiaB:
          A dywidenda to pies? 🙂 Skarb Państwa co roku zgarnia z Azotów ładną sumkę w ramach dywidendy, więc to jest kolejny argument za tym, że raczej na długo zostawi sobie akcje tej spółki.

      • Ala pisze:

        KOSZT WYDOBYCIA TONY WĘGLA TO OKOŁO 300 ZŁOTYCH, KUPUJEMY W CENIE OD 750 W ZWYZ, TO GDZIE RÓŻNICA??? AMBA ZJADŁA CZY CO???

        Podstawowym czynnikiem kształtującym cenę węgla jest jego rodzaj. Cena, którą trzeba zapłacić zależy głównie od tego czy zasilamy swój piec kostką, orzechem czy ekogroszkiem. Oszczędności można także szukać w pochodzeniu węgla. Przyjęło się, że Polski surowiec jest drogi, ale odznacza się wysoką jakością. Różnica cenowa wynika również z tego czy zdecydujemy się zakupić węgiel luzem, czy w paczkach. Ten drugi jest odpowiednio droższy, zwykle o kilkadziesiąt złotych na tonie, i nie każdy rodzaj węgla dostępny jest w workach. Jak kształtują się ceny Polskiego węgla na Śląsku? Węgiel typu kostka oferowany przez Katowicki Holding Węglowy (Kopalnia Kazimierz) oraz Kompanię Węglową (KWK Piast) kosztuje w granicach 650-700zł za tonę.

        Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3563995,ceny-wegla-na-slasku-porownanie-cen-wegla,id,t.html

        • BasiaB pisze:

          nasz węgiel eksportują po 300 zł/tonę
          kupują ruski czy chiński za 500 zł/t
          a nam nasz węgiel sprzedają za 700/t ?
          i dziwią się,że nie ma zbytu?
          Tak łupić rodaków i doprowadzać do ruiny wszystko na czym stoimy?
          Miedź,węgiel,azoty,lasy,odczynniki chemiczne…nic nie rentowne…wszystko za bezcen ???

      • Ala pisze:

        Olszowski, prezes GIPH: to górnictwo wspomaga budżet państwa, nie odwrotnie!!!
        W sytuacji zagrożenia upadłością nie wolno dalej tak drenować branży górniczej i wyciągać z niej kwoty przekraczające 7 mld zł każdego roku – mówi dla portalu wnp.pl Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

        http://gornictwo.wnp.pl/olszowski-prezes-giph-to-gornictwo-wspomaga-budzet-panstwa-nie-odwrotnie,235611_1_0_0.html#.VLKqaGFhSZ4.facebook

      • Ala pisze:

        Da się? TAK DA SIĘ !!!!
        Jak górnicy ze Śląska sprywatyzowali swoją kopalnię Silesia. 4 lata trenowania kapitalizmu i mają zyski

        http://natemat.pl/118931,jak-gornicy-ze-slaska-sprywatyzowali-swoja-kopalnie-4-lata-terapii-kapitalizmu-dzis-maja-zyski

  7. Pani E pisze:

    Po przeczytaniu wpisów Eli Grad ktore własnie przeczytalam, żałuję, że nie powiedziałam tego wczoraj Basi przez telefon—no cóż, w sumie są dwa wyjasnienia sytuacji
    1) zepsuł mi się samochód lub
    2) wersja Eli Grad nie dotyczy tylko czasu ale i dystansu.
    Wczoraj wracałam ze Śląska do Krakowa–to domu mam 98,9km. Dokładnie, Jadę zawsze tą samą trasą- autostradą potem obwodnicą Krakowa. Zawsze. Włączyłam licznik pod blokiem przed wyjazdem, dojechałam do Krakowa patrzę… 79,9km. Ponad 10km droga mi się skróciła?? Autostradę obcięli? Ewentualnie licznik mi się zepsuł choć musiałoby to mieć miejsce w trakcie jazdy, bo w sumie jadąc sprawdzałam ile km jeszcze mi zostało, rozbieżność zauważyłam przy lotnisku na drugich bramkach [65km od domu??]. Dziwne to trochę….

    • BasiaB pisze:

      Wow…wiesz co to oznacza…to rewelacyjna wiadomość!!!
      Będę jechała samochodem,znam swoje stałe dystanse,też sprawdzę.Nalezy sprawdzić czy 1 kg maki na wadze to 1 kg.
      Albo na naszym Forum,albo u Mukiego ktoś napisał…że zaczynamy być lżejsi ???
      Jeżeli to by się potwierdzało,oznaczałoby to przełom w sprawie 😀

      Używać słowa samochód nie aut‚o !

      • Ala pisze:

        Grawitacja się zmienia… oczywiście pytanie czymże ona jest, zgodnie z oficjalnymi danymi jesteśmy przyciągani przez Ziemię, co niestety nie wydaje się być prawda, bardziej wiarygodne jest iz jesteśmy ” dopychani ” do Ziemi przez otaczające nas pole, czyli skoro jesteśmy lżejsi znaczy ni mniej ni więcej ze coś zaczyna ulegać zmianie w naszym najbliższym otoczeniu.

      • LiliBi pisze:

        Witam wszystkie mistyczki
        To mój pierwszy komentarz na Mistyce…hehehe i nie wiem od czego zacząć żeby wyszło ładnie i miło.
        Nie umiem się tu jeszcze poruszać. Spróbuję wysłać to co napisałam…może uda się bez dziwnej tu rejestracji.

        • BasiaB pisze:

          Witaj Lili,nawet awatar Ci wyszedł różowy 😀
          Nie potrzeba się rejestrować,wystarczy tylko nick i adres mailowy 🙂
          Aha…Mistycy…czasami tez się pojawiają …hihihi 😀

      • Pani E pisze:

        no nic będę obserwować mój licznik przebiegu aby wykluczyć AWARIE. nigdy mi sie cos podobnego nie zdarzyło. chciałabym aby to oznaczało to co chcemy a nie awarię licznika:)
        autostrada krótsza o 12 km- super!

  8. LiliBi pisze:

    Witaj Basiu, moje imię nie od koloru ale od białego, wodnego kwiatuszka.
    awatar może być, ładny jest
    Basiu, pisałam do Ciebie na priva na Salon24, jeżeli kojarzysz/pamiętasz

    Mistycy, tak widzę, ale ja facetów widzę raczej w innej roli. faceci są jakby mniej wrażliwi w tych tematach…tak moim zdaniem

    • BasiaB pisze:

      Już wiem kim jesteś 🙂
      Panowie nie na darmo maja inna strukturę mięśni.Pomieszanie ról,to kobiety mają inną wrażliwość,budowę mięśni i są od spraw duchowych…w każdym razie takie mają predyspozycje 🙂

  9. BasiaB pisze:

    @Wojwit https://mistykabb.wordpress.com/2015/01/07/a-gdy-anioly-plakaly-wciaz-padal-deszcz/comment-page-1/#comment-14835
    Powiedziano dziś,że nikt nie był przygotowany na taki skok.
    Wprawdzie frank osiągnął 5,20,ale ustabilizował się na 4,20.
    Komentator podkreślił,że zawsze się tak dzieje,kiedy nadciąga wielki krach.
    A € zaczyna się mocno chwiać.

    Myślisz Wojwicie,że ta fizyka,którą nas uczono jest prawdziwa ?
    To odnośnie samochodu Eli 🙂

    • Wojwit pisze:

      Sprawa z wozem jest prosta. Jeżeli Ela nie jechała inna drogą niż zwykle (np.oddali jakiś kawałek dojazdu do autostrady do użytku, likwidując „wieczny”objazd), to wystarczy przetestować dokładność wskazań licznika przejechanych kilometrów porównując jego wskazania z słupkami kilometrowymi przy drodze (numerowanymi co sto metrów – tak je kiedyś stawiano) i (niekoniecznie jednocześnie) ze wskazaniami lokalizatora GPS. Niemożność dostrzeżenia jakiegoś aspektu zmiany rzeczywistości przez obiekt istniejący w całości w danym (i tylko tym układzie odniesienia) to nie jest kwestia li tylko fizyki. Raczej z pogranicza logiki i filozofii.

  10. BasiaB pisze:

    Jeszcze dodam informację ,której wczoraj chciałam poszukać,kiedyś ja przeczytałam,nie wiedziałam jednak gdzie.A dziś …na poczcie …mail z tym linkiem..
    Najciekawsze jest to,że na ten temat w ogóle nie rozmawiałam z tą osobą ,a maile wymieniamy bardzo rzadko.
    http://niepoprawni.pl/blog/2218/stop-praniu-mozgow-zatajane-wstydliwe-fakty-o-komorowskim-dziadek-komorowskiego-rezun

  11. LiliBi pisze:

    „Dla nowych czytelników: często umieszczam tutaj wypowiedzi Eli Grad,która pisuje tylko na Fb. Nie każdy ma tam założone konto,więc kopiuję .”

    Basiu, kto to ta Ela Grad…przeczytałam kilka zapodanych przez ciebie jej tekstów i nie bardzo rozumiem dlaczego Ty uważasz, że są ważne/specjalne.

    • BasiaB pisze:

      No i zaczynamy pracę 🙂
      Powinnaś się zastanowić,co takiego jest w tych tekstach,że uważam za stosowne je zamieścić.
      Co takiego napisała E.G. ?
      Kim jest?
      Po co Ci ta wiedza,jej teksty świadczą o niej.
      Mnie nie interesuje kim jest.

      • LiliBi pisze:

        mnie też nie interesują jej personalia.
        rozumiem, że to jakaś znana na Fb wizjonerka?

        kiedyś na forum interia.pl w dziale religia udzielała się w podobnym stylu osoba podpisująca się PaniDąb.

  12. BasiaB pisze:

    ” I pojawiły sie kolejne Anioły ale te były wielkie,
    ich światło było tak jasne że trudno było na nie patrzeć,..”

  13. Krysia B pisze:

    Teraz tylko pozostało czekać na Jezusa na niebie 🙂

    • Ala pisze:

      Śmieszne??? Zabawne???? A może łodka za bardzo kołysze??? To może ewakuacja???
      Światło z rana…. wielko zmiana idzie 🙂

    • BasiaB pisze:

      Krysiu,pokaz blue – beamowych jezusików już był .
      Nie potrafią wyprodukować jeszcze zorzy,a to zdjęcie to …zorza z powodu wielkiej i niespodziewanej burzy magnetycznej.

      • bonia pisze:

        Kochani, ale ta zorza była 27.02 2014….
        Popatrzcie na datę z linku powyżej.

        • BasiaB pisze:

          Popatrzyłam Boniu. Jezeli to luty 2014 to nalezy sprawdzić,czy w tych dniach były jakieś mocne burze magnetyczne ze Słońca.
          A poza tym Boniu…dla mnie wszystko jest znakiem.. 😀
          Jeżeli dopiero teraz na to trafiłam… 🙂

  14. mały budda pisze:

    Witam.
    Zgadza się, że to zdjęcie jest wyniku burzy geomagnetycznej.

    Tej nocy miałem sen.
    Środkowy sen.
    Widziałem jak w mojej okolicy drzewa zaczęły wypuszczać młode liście.
    Miałem świadomość, że jak zasypiałem to drzewa jeszcze liści nie miały.
    W śnie widziałem szybką zmianę w Matce Naturze.
    Tam gdzie spojrzałem pojawiały się, na drzewach liście.
    Czuję i widzę, że niedługo w Polsce zrobi się zielono i kwieciście.

    W grudniu 2014 roku. Byłem pomiędzy snem a jaką.
    Słyszałem głos mówiący wiosna cały czas będzie.
    Zimy w mojej okolicy nie będzie.

    Jeszcze raz dziękuję za link do strony na temat zorzy.
    Podnoszę skrzyła do góry aby wzbić się jak ptak.
    Aby szybować w powietrzu. Póki wiatr Akiry jeszcze istnieje. Wyniku burzy.
    Pozdrawiam.

    • BasiaB pisze:

      Mały buddo oczywiście,że nie ma prawa być u nas zim czy słot.
      popatrz co oznacza słowo wiosna :
      wio’ sny 🙂
      Koniec Wielkiej Nocy,bo ma’rzec wio’sny !!!
      Mam nadzieję,że na bieżąco czytałeś naszą stronkę i wiesz w tym momencie co przekazuję 😀
      Marzec ma być pierwszym miesiącem roku.
      Schodzą wówczas najsilniejsze energie na Ziemię,których nawet oni nie potrafią temu zapobiec,ale potrafią je wykorzystać.
      Z tego powodu ustanowili zabójcze dla nas tzw. święto Wielkiej Nocy,kiedy to co roku na nowo odnawiają nam misteriami Wielką Noc posiłkując się nienależnymi im mocami przeznaczonymi dla nas.
      Poza tym mamy takie słowo jak annual,trafiłam na nie na początku roku w zestawieniach statystyk.
      Jak wiecie jestem obecnie anty-poliglotką ,co bardzo ułatwia mi życie,ponieważ nie mam żadnych obcojęzycznych naleciałości,a słowa poznaję na bieżąco zupełnie z innej strony.
      Tak więc jak już dzielnie przetłumaczyłam sobie co to oznacza,czułam już wcześniej co oznacza,wiedziałam z wewnętrznej wiedzy,a nie z wiedzy nabytej 🙂
      Tak więc potwierdziło mi się …roczny to oczywiście wersja oficjalna.
      Moja wersja jest taka :
      annu’al – rok dla wszystkich Anu
      To lata napisane,skomponowane tylko dla nas. Jest to o tyle oczywiste dla mnie,bo wiem,że szczury używają zupełnie innego kalendarza,a wieść o o cywilizacyjnych wynalazkach przybliżających nas do uprawnionego szczęścia, rozpoczęły się zaledwie jakieś 160 lat temu.
      To jest nasz rok,a właściwie 8 lat,przez które byliśmy poszukiwani przez naszych bliskich z Wszechświata,byliśmy robieni przez szuje w …powiedzmy konia
      chociaż wg słowników
      Qu = szu = chu –> stosowane zamienne
      wystarczy poszperać.

    • mały budda pisze:

      Napisałem tej nocy miałem sen.
      Środkowy sen. To znaczy drugi.
      Pierwszy sen był niesamowity.
      Spadła mi ryba z nieba.
      Ryba Skalar.
      Ryba Skalar pokazywała mi kierunek w lewą stronę.
      Zabawne. Myślałem, że ryba umrze bez wody.
      Więc zacząłem podlewać rybę Skalar.
      Ryba Skalar przypomina mi typową strzałę Indianina.
      Najlepsze z tego jest, że to nie były sny, lecz czyste wizje.
      Duch Matki Natury mówił. Syn jedynie słuchał.
      Czujące Istoty dostają sygnał.
      Zwierzęta albo dostaną lub już dostały informacje od Matki Natury. Żeby zmienić kierunek migracji.

      • BasiaB pisze:

        A może to nie kierunek migracji lecz kierunek zagrożenia ?

        • mały budda pisze:

          Być może.
          Miałem trzecią wizję. Dotyczy ona Polski i Niemiec.
          Byłem tylko obserwatorem.
          Komuś zależy na tym aby wywołać falę strachu.
          Przypatrywać się wydarzeniom.
          Widać iluzję gry jaka się toczy.

        • mały budda pisze:

          Ukraina,Polska,Niemcy.
          Nie tylko zmiany w Matce Naturze, lecz również w polityce.
          Czy aby nie będzie zwrotu kierunku w polityce wobec Ukrainy.
          Mądry naród nie będzie umierał za Ukrainę.
          Wojny w europie nie będzie.
          Dlatego kanclerz Niemiec wzięła kaczorka do siebie.
          Pewnie kaczorek dużo Ukrainie obiecał, lecz słowa nigdy nie zrealizował.
          Więc matka kanclerz M. będzie chronić kaczorka.
          Niemcy potrzebują Polski dla ochrony własnych interesów.
          Bezpieczeństwo to pokój.

      • Alina pisze:

        Mały Buddo, zaciekawił mnie Twój sen i ta lewa strona. Kilka miesięcy temu, mojemu mężowi, przyśnił się jego ojciec. Stojąc, rozłożył ręce na boki i pokazywał bardzo wyraźne, że ma kierować się w lewą stronę. Po przeanalizowaniu tego snu doszliśmy do wniosku, że wskazywał kierunek na wschód. Napisałam o tym dlatego, ponieważ mój teść podczas snu opuszczał swoje ciało, a rano opowiadał kogo odwiedził i co widział. Pozdrawiam.

        • BasiaB pisze:

          Masz rację Alinko,strony sa pomieszane,bo wisimy na opak,głowami w dół,
          Od 2 albo więcej lat nie dawały mi spokoju :strona prawa-lewa.
          W naszym obecnym rozumieniu,wiem,że zagrożenie idzie.
          Idzie od lewej i od prawej.
          Pokazały to sny MB.
          Skalar – wygląda jak strzała.
          Oni wszyscy są w zmowie,zarówno kaczor jak i reszta towarzystwa,wiedzą o tym o czym my nie wiemy.Teraz jest rozgrywka pomiędzy nimi o prymat.
          Wg nich sprawa z Polania jest przesądzona.
          Przejadą się na tym jak skopana o kopalniach.

          MB : ” ..Czujące Istoty dostają sygnał.
          Zwierzęta albo dostaną lub już dostały informacje od Matki Natury. Żeby zmienić kierunek migracji.”
          Dostały.
          Wzmocnić Matkę Ziemię – bardzo !!
          Opoka,opieka,piecza…nie bez’pieczeństwo,bo to zaprzeczenie pomocy.
          Słowa ewoluowały i zmieniły znaczenie – specjalnie.
          Korzystajcie ze słownika starej polszczyzny umieszczono linki na Kompendium.

          O tym jak zostało to wszystko pomieszane i historia i słowa jest tutaj:
          https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/01/17/holokaust-slowian/
          Przeczytałam bardzo uwaznie,zajęło mi to wiele czasu wraz z odsłuchaniem umieszczonych filmików.
          Autor bardzo sie przyłozył do tego,posiłkując się ogromnym materiałem i zasobem wiedzy.

          Humanu – Hom’e’Anu sie budzą. Tak brzmi nasza nazwa
          Dom (Boga)Anu
          Nareszcie.

        • LiliBi pisze:

          Alina, to ciekawe co piszesz o swoim teściu. ja uważam, że każdy z nas opuszcza swoje ciało podczas snów. problem w tym, że nie każdy pamięta. z reguły w pamięci zostają co najwyżej strzępy informacji zasadniczych, albo mniej istotne majaki senne.

          kiedyś eksperymentowałam ze snami, tzn zamawiałam przed zaśnięciem temat snu. po jakimś czasie nauczyłąm się „tworzyć” sny seryjne. tzn kolejnej nocy śniłam dalszy ciąg tego co z poprzedniej nocy. poprzez sen, a raczej chodzi tu o takie specjalne śnienie, coś na pograniczu snu i jawy możemy śnić bardziej świadomie, możemy „sprowokować” temat, miejsce, dowiedzieć się jak rozwiązać palący problem itp.

  15. mały budda pisze:

    Miało być pomiędzy snem a jawą.
    Matrix się zawiesza.
    Energia Schumanna wypala dziury w Matrixie.
    Matrix nie lubi muzyki Schumanna.

  16. Minerałek pisze:

    Mały buddo, czy widziałes tą wiosnę na przełomie lutego i marca tego,2015 roku? Mój kot strasznie linieje już od miesiaca a to zazwyczaj dzieje się zawsze pod koniec marca.

  17. mały budda pisze:

    Widziałem bardzo szybką zmianę w matce naturze.
    Położyłem się spać a liści na drzewach nie było.
    W śnie miałem świadomość jakby zmiana pogody nastąpiła z dnia na dzień.
    Szybkość jaka nastąpiła wyniku pojawiania się liści. Była bardzo niesamowita.
    To wszystko działo się wokół mojego zamieszkania.

    Odczucie wiosny ma już od grudnia 2014 roku.
    Zimy nie ma u mnie. Występują dodatnie temperatury.
    Też ostatnio się dziwiłem jak pieska labradorka pogłaskałem. Dużo sierści na rękach miałem.
    Wiosna może zawitać na dobre już w Lutym 2015 roku.
    Mogę się mylić.
    Jednego jestem pewien, że Słońce zmieniło cyrkulacje mas prądów. Mamy wynik tego, że w Polsce nie ma zimy, lecz jest bardzo ciepło jak na Styczeń 2015 roku.
    Tym bardziej, że 2015 roku mogą wystąpić mega bardzo duże burze geomagnetyczne na ziemi.

    • BasiaB pisze:

      Dokładnie tak jest mały buddo.
      Mój pies zrzuca sierść już od grudnia i nadziwić się nie mogłam,kiedy pierwszy raz to zobaczyłam.
      Przeważnie zaczynał zrzucać na 1 miesiąc przed przyjściem ocieplenia,przeważnie w marcu.
      Wszystko co napisałeś,zadziewa się 🙂

  18. LiliBi pisze:

    Basiu, nie jest ciekawie, a będzie gorzej. nie trzeba być wizjonerem żeby czarno widzieć przyszłość.
    wystarczy być średnio bystrym obserwatorem i wyciągać obiektywne wnioski.
    niestety sami sobie jesteśmy winni. nasza narodowa głupota/lenistwo/łatwowierność/naiwność itp to przyczynek do klęski. pojedynczy mądry człowiek nie jest w stanie przeciwstawić się inwazji szczurów (jak ty ich określasz).
    niestety nie liczyłabym na jakąkolwiek znaczącą pomoc z zewnątrz, żaden Bóg, żadne żywioły, ani duchy nam nie pomogą.
    wielu z nas skrycie uważa, że zagłąda ich nie dotyczy, bo póki co dają sobie radę, zarabiają, pobierają dobre emerytury, mają urzędnicze/pewne stanowiska, mają znajomości/poparcie, pracując w administracji czy aparacie władzy, czują się bezpiecznie…ale to wszystko do czasu. gdy pracując gorliwie dla systemu własnymi rękoma zniszczą najbardziej wartościowych ludzi, potem przestaną być potrzebni w takiej liczbie. pozostaną tylko najbardziej przydatni, słudzy dla wąskiej elity.

    • BasiaB pisze:

      To wszystko co opisałaś to programy sterujące Tobą i innymi.
      Jeszcze się ich nie pozbyłaś ?
      „.. niestety nie liczyłabym na jakąkolwiek znaczącą pomoc z zewnątrz, żaden Bóg, żadne żywioły, ani duchy nam nie pomogą…”
      Każdy ma swój świat,a ten na pewno stoi na magii,obrzędach i rytuałach.
      Jak więc im to działa czemu nie nam ?
      Tym bardziej,że nie potrzebujemy ani magii,ani rytuałów,ani obrzędów do sukcesu.
      „.. pojedynczy mądry człowiek nie jest w stanie przeciwstawić się inwazji szczurów..”
      mylisz się,takie myślenie jest destrukcyjnym programem.
      Takie myślenie jest im na rękę,więc służysz ich sprawie.
      Pisałam,zacząć od siebie.
      A jest co robić.

      • bonia pisze:

        Dzięki Basiu za przypomnienie, że MAMY MOC!
        W obliczu tego, co się dzieje na zewnątrz można wpaść czarną dziurę beznadziei
        a przecież wtedy jesteśmy bezradni.
        Dobrze mówisz. Do pracy! (nad sobą, rzecz jasna 🙂 )

        • BasiaB pisze:

          Boniu – takie teksty sa albo celowym działaniem destrukcyjnym ,albo całkowita głupotą.
          Nie akceptuje żadnego z tych wariantów.
          A my Mamy MOC – święte słowa. i nie musimy posuwać się padalcowatych rytuałów czy obrzędów.
          Najważniejsze dla każdego,kto chce wyrwać się z tego matriksa i zniewolenia :
          Całkowicie wyrzucić z siebie ,ze wszystkich poziomów swojego istnienia program spolegliwości wobec wszetecznego zła!!!
          To priorytet dla wszystkich Hom’Anu !
          On zamyka wszystkie możliwości,zasklepia horyzonty,upośledza myślenie i wszelkie prawidłowe odruchy.

        • Olaf pisze:

          Mamy Moc, trzeba tylko znowu sobie ją uświadomić i nauczyć się jej używać. Zawsze były mi tak jakoś przeciw sierści te wszystkie rytuały i magia. Przecież używanie jakichś rożdżek, lektwarow oraz innych pomocy to to są kule dla tych, ktorzy tej mocy nie mają w sobie, więc muszą używać sztucznych pomocy by opanować żywioły, jest to nienaturalna ingerencja, ktora zawsze obroci się przeciwko tym, ktorzy jej użyją. Tak to czułem kiedyś, kiedy byłem mały, rozmyślałem o takich rzeczach i nierozumiałem otoczenia ani tych spraw kościelnych. Wszystko się we mnie buntowało, kiedy słyszałem te opowieści religijne. Złamali mnie ale teraz znowu wraca do mnie to wszystko i przypominam sobie to co było dla mnie jako dziecka zupełnie naturalnym. To system, z KK w czele, tak to potrafi pokrzywić wszystko co w dziecku najlepsze. Ciężko jest z tym walczyć, bo zalazło tak za skorę i do podświadomości, że hej, ale czuję postępy. Wkurza mnie to, że ja sam swe dzieci dostosowywuję do systemu, z jednej strony walczę z tym a z drugiej to chcę by miały dobre oceny w szkole i na studiach… 😦

        • Ryszard pisze:

          Nick w powyższym komantarzu ma być Ryszard zamiast Olaf, pozostało z dawniejszych wpisow 🙂 Na czeskiej mainstreemowej stronie internetowej, coś w rodzaju WP.pl, się dziś jako jedna z głownych wiadomości pojawiło coś co doteraz tu było prawie że tabu! : „Przewrotne odkrycie na horyzocie. W naszym systemie słonecznym mogą się znajdować jesczcze co najmniej dwie planety o wielkości Ziemi”. I naturalnie spekulacje o Nibiru…

        • BasiaB pisze:

          Ryszardzie Lwie Serce,to co opisałeś to bóle i cierpienia,które nam zafundowano pod płaszczykiem naszej pamięci o naszym Panu.
          Szkoła nie uczy niczego pożytecznego,olej stopnie swoich dzieci,grunt,żeby jakoś je pokończyły.
          Przecież wiesz,że właściwie wszystko czego uczą w szkołach to kłamstwo,bujda,ściema,a przez to wdrażane są ich programy do podświadomości,inkludują młode pokolenie.Zwracaj tylko uwagę na wpajanie w dzieci odpowiednich wartości,by nie zatraciły swojego człowieczeństwa,by nie stały się kulturowymi zoombi,ponętnie i pokrętnie wciągane w sfery obce naszemu jestestwu w celu odwrócenia ról.
          Poradzą sobie w życiu nawet bez odpowiedniego świadectwa mając oparcie w rodzicach i właściwe wzorce.
          Podsuwaj im do czytania bajki,obojętnie w jakim są wieku,tam są przekazy i mądrość,zaszczep je legendami,tam są wzorce.
          Zacznij z nimi rozmawiać o przekazach w nich zawartych.
          Koniecznie niech to będą książki,bowiem rozwijają wyobraźnię.
          Przypomnij sobie twoje wyobrażenia i fantazje w trakcie czytania książek.
          To rozwija.
          Pozdrawiam Cię serdeczniście 😀
          serdecz’nie – nie może być :)bo to zaprzeczenie

        • Ryszard pisze:

          Dziękuję Ci Basiu za te słowa! Wiem, że jest tak jak piszesz. Staram się jak mogę, ale te programy w podświadomości, to są kurde tak zażarte, że niekiedy wydaje mi się, jakbym stał obok i ze zdziwieniem patrzył co to ten „ktoś” we mnie wyprawia, co mowi i jak się zachowuje. A potem „wracam” i staram się naprawić co ten „ktoś” nabroił. Na szczęście to tego „ktosia” już bardzo dobrze poznałem i coraz rzadziej udaje mu się nade mną panować. 🙂

        • BasiaB pisze:

          Ryszardzie przez te wszystkie miesiące,zapewne nauczyłeś się już co z tym „ktosiem” zrobić i programem jaki w Ciebie i Twoich bliskich został wbrew Twojej Woli zainkludowany 🙂

      • LiliBi pisze:

        programy sterujące…nie wiem cóż to takiego, więc jak się tego pozbyć?

        „Każdy ma swój świat,a ten na pewno stoi na magii,obrzędach i rytuałach.
        Jak więc im to działa czemu nie nam ?
        Tym bardziej,że nie potrzebujemy ani magii,ani rytuałów,ani obrzędów do sukcesu.”
        nie bardzo rozumiem czy ta magia, obrzędy to coś na czym moglibyśmy się wzorować, czy raczej powinniśmy ich unikać żeby osiągnąć sukces?

        „„.. pojedynczy mądry człowiek nie jest w stanie przeciwstawić się inwazji szczurów..”
        mylisz się,takie myślenie jest destrukcyjnym programem.
        Takie myślenie jest im na rękę,więc służysz ich sprawie.”

        przeciwne myślenie wtedy gdy przeceniasz możliwości jednostki i tym samym nie stawiasz na rodzinę, ogół bliskich sobie ludzi. myślę, że ludziom, których określasz mianem szczurów, właśnie zależy na rozbiciu więzi rodziny, narodu. zniszczyć każdego z osobna łatwiej niż gdy się ma przed sobą szczelny, solidarny tłum.
        czyje więc myślenie służy ich sprawie?

        kiedyś tam dwie rodziny żydowskie zrobiły spotkanie i zbudowały dla siebie genialny plan.
        połączenie majątków, precyzyjne dopięcie szczegółów, wszyscy mówimy jednym głosem, nie tolerujemy wywrotowców itd
        co by o nich nie myśleć to trzeba przyznać, że tęgie głowy, a ich MOC wielka i coraz większa.
        nasza Polaków MOC, jak widzę, przejawia się w gadaniu, a nie w czynach…jesteśmy MOCni w gębach, co widać, słychać i czuć na wszelkich forach, blogach.
        no ale co ja piszę, przecież Wy tu gadacie tylko dla zmyły, taka konspiracja, a rozumiem, że w realu ostro działacie wykorzystując swoje MOCE przeciw szczurom.

        „Pisałam,zacząć od siebie.
        A jest co robić.”
        Basiu, jak na razie nie dałaś mi podstaw bym cię uważała za jakiś szczególny autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie.
        ale niech tam 🙂 co takiego złego widzisz we mnie, że co krok sugerujesz bym zakasała rękawy i solidnie popracowała nad sobą? a może twoja niechęć do mnie wynika z czegoś innego?

        • BasiaB pisze:

          ” ..nie bardzo rozumiem czy ta magia, obrzędy to coś na czym moglibyśmy się wzorować, czy raczej powinniśmy ich unikać żeby osiągnąć sukces?”
          Nie rozumiesz..to widać,nie rozumiesz…to czuć
          Nic w takim razie nie zrozumiałaś zadając takie pytanie…dlatego napisałam już wcześniej….zacząć od siebie.

          „…przeciwne myślenie wtedy gdy przeceniasz możliwości jednostki i tym samym nie stawiasz na rodzinę, ogół bliskich sobie ludzi. myślę, że ludziom, których określasz mianem szczurów, właśnie zależy na rozbiciu więzi rodziny, narodu. zniszczyć każdego z osobna łatwiej niż gdy się ma przed sobą szczelny, solidarny tłum….”
          Oczywiście,że im na tym zależy,wiec jeżeli nie doczytałaś czegoś na tej stronie,to po raz kolejny powtarzam..zaczynamy od siebie i swoich bliskich…

          „..czyje więc myślenie służy ich sprawie?”
          A jak myślisz ?

          ” …co by o nich nie myśleć to trzeba przyznać, że tęgie głowy, a ich MOC wielka i coraz większa….”
          Zorientowałam się już wcześniej z Twoich wpisów jaki masz stosunek do nich 🙂
          I nie zamierzam z Tobą polemizować na ten temat,gdyż bardzo wyraźnie napisałam i tutaj w wielu komentarzach i artykułach, jak również u Mukiego skąd pochodzi ta ich inteligencja,bo mocy nie mają żadnej.
          Natomiast sianie fermentu niczemu Lili nie służy,każdy ma wolną wolę i prawo sądzić wg swojego rozeznania …po czynach ich poznacie.
          Te słowa nic nie straciły na aktualności.

          „…nasza Polaków MOC, jak widzę, przejawia się w gadaniu, a nie w czynach…jesteśmy MOCni w gębach, co widać, słychać i czuć na wszelkich forach, blogach.
          no ale co ja piszę, przecież Wy tu gadacie tylko dla zmyły, taka konspiracja, a rozumiem, że w realu ostro działacie wykorzystując swoje MOCE przeciw szczurom…
          .”
          Jakiś problem czy jakiś programik się uruchomił ?
          Jesteś tu na polecenie kogoś czy z własnej nieprzymuszonej woli sadzisz takie kocopoły ?

          Nie zamierzam być dla Ciebie autorytetem…wierz mi.
          a może twoja niechęć do mnie wynika z czegoś innego?
          A jak myślisz ?

          Jak do tej pory udzielając się na tej stronie nie wykazałaś minimum wiedzy na temat zawartych tu informacji,widać nie są Ci potrzebne.
          Odbiegają od Twojego dawno zdeklarowanego stanowiska.

        • LiliBi pisze:

          „Nic w takim razie nie zrozumiałaś zadając takie pytanie…dlatego napisałam już wcześniej….zacząć od siebie.”

          miła Basiu, od siebie zaczęłam od dawna.
          jestem osobą, która zachowała w pamięci sporo z czasu narodzin i dalej, co rzadko komu się zdarza.
          doświadczam świadomego opuszczania ciała, pierwszy i najdłuższy przypadek wg czasu ziemskiego = dobrze ponad 20min, kiedy to byłam przekonana, że umarłam. z tej podróży przyniosłam podstawy do dalszego rozwoju duchowego. wtedy takze dane mi było widzieć to czego nie widziałąm z pozycji istoty materialnej. wtedy też zobaczyłam jak faktycznie wyglądam i inne ciekawe zjawiska 🙂
          zdarza mi się widzieć aurę niektórych ludzi, mam zdolności telepatyczne,
          z powodzeniem eksperymentuję w kreowaniu swojej przyszłości
          spore sukcesy w samoleczeniu, bez użytku elementów materialnych, leków, ziół itp. np „gołymi rękoma zacerowałąm” swojemu małemu synkowi rozległa, obustronną przepuklinę, którą nabył w szpitalu, po urodzeniu. lekarz proponował operację gdy dziecko skończy 2lata. i do tego czasu miał rosnąć z wysadzonymi jelitami pod skórą brzuszka?
          itd, itp
          nie pisz mi więcej, że mam się wziąć za siebie.

        • Pani E pisze:

          Wiesz co mnie zadziwia? Jeśli masz takie zdolności/ umiejętności jak piszesz, to czemu widzisz świat „na czarno”??? Bo twoje wypowiedzi są bardziej niż pesymistyczne…

        • LiliBi pisze:

          „Wiesz co mnie zadziwia? Jeśli masz takie zdolności/ umiejętności jak piszesz, to czemu widzisz świat „na czarno”??? Bo twoje wypowiedzi są bardziej niż pesymistyczne…”

          na blogu Mukiego byłam największą optymistką.
          Muki ma u mnie plus za jedno, ale za straszenie wielki minus
          w pewnym momencie napisałam mu : nie strasz, nie strasz bo…
          usunęłam swoje wpisy i odeszłam
          od tego czasu sporadycznie go oodwiedzam z sentymentu do tych plusów
          generalnie nie zgadzam się z jego katastroficznymi teoriami, choć z drugiej strony mam na uwadze, że silne duchowo jednostki, zwłaszcza gdy w dużej masie, mogą urzeczywistnić to co wykreują w swych duchowych główkach.

          wskaż momenty pesymistyczne w moich tu wpisach, a ja wyjaśnię dlaczego tak napisałam

        • Pani E pisze:

          Wg mnie świadczą o tym Twoje wpisy od 19 stycznia, również te o Polakach co wiele gadają – nic nie robią, że inni mają MOC której my nie mamy itd itp. Nie wiem co pisałaś u Mukiego, nie jestem tam stała bywalczynią. Dziwi mnie jednak ten pesymizm- ja przy takich zdolnościach [zakładając, że bym je posiadała] tryskałabym życiem i zapałem do pracy. PS. Polacy dużo gadają a mało robią, …a pokaż mi w „uni żydoewropejskiej” pracusiów?? albo w USA? kto się „przepracowuje”? nie sądzisz, że to raczej „cecha naszych czasów” a nie cecha narodowa Polaków? Ja uważam, że to pierwsze— ludzie gadają, jeśli w ogóle są w stanie wyprodukować sensowne wypowiedzi– a potem zasiadają przed telewizorem, idą spać i do pracy i tak w kółko. Ale to nie tylko Polacy 😦

    • Ala pisze:

      „nie trzeba być wizjonerem żeby czarno widzieć przyszłość”
      DLACZEGO MAMY WIDZIEĆ PRZYSZŁOŚĆ „CZARNO”???
      „i. nasza narodowa głupota/lenistwo/łatwowierność/naiwność itp to przyczynek do klęski. „
      TAK??? SKĄD TAKIE WNIOSKI???
      niestety nie liczyłabym na jakąkolwiek znaczącą pomoc z zewnątrz, żaden Bóg, żadne żywioły, ani duchy nam nie pomogą.”
      SKĄD TA PEWNOŚĆ U CIEBIE??? MASZ JAKIES INFO O KTÓRYM NIKT INNY NIE MA POJECIA???
      wielu z nas skrycie uważa, że zagłąda ich nie dotyczy, bo póki co dają sobie radę, zarabiają, pobierają dobre emerytury, mają urzędnicze/pewne stanowiska, mają znajomości/poparcie, pracując w administracji czy aparacie władzy, czują się bezpiecznie…ale to wszystko do czasu. gdy pracując gorliwie dla systemu własnymi rękoma zniszczą najbardziej wartościowych ludzi, potem przestaną być potrzebni w takiej liczbie. pozostaną tylko najbardziej przydatni, słudzy dla wąskiej elity.”
      KOBIETO SKĄD TAKIE WNIOSKI, SKĄD WIESZ CO MYŚLI WIĘKSZOŚĆ I TO W DODATKU SKRYCIE???
      NAPRAWDĘ DZIWNE NAM TU SERWUJESZ INFORMACJE…ZAGŁADA, GŁUPOTA NARODOWA…. I RESZTA INWEKTYW…
      Nie rozumiem ani twego stylu ani twego celu… chyba jakiś ukryty czy co???

    • BasiaB pisze:

      Boniu,powinniśmy być obeznani z tym co w trawie piszczy.
      Bez wiedzy,nie jesteśmy w stanie odeprzeć wroga.
      Tez mi się zdarza podsyłać tu takie linki,ufając w mądrość czytelników,którzy nie polegną zdołowani serwisem informacyjnym lecz wyciągną z tego odpowiednią wiedzę.
      Wszystko jest bowiem informacją.
      Natomiast czytanie dla samego czytania nic nie zmieni i nic nie wnosi.
      To tak ja z oglądaniem przeszłości.
      Jeżeli nie wyciągniemy z tego właściwych wniosków i czegoś z tym nie zrobimy,to strata czasu i energii na zapoznawanie się z takimi tekstami.

      • bonia pisze:

        Racja. To był spontaniczny efekt weekendu w internecie.
        Właściwie szukałam dobrych wiadomości, bo od kilku dni narastała we mnie
        irytacja na codzienność.
        I znalazłam tę dobrą wiadomość dopiero tu!
        To był Twój komentarz powyżej, o mocy.
        No i sypnęłam tymi linkami, chyba dla odciążenia…
        A tak na marginesie. Macie jakiś pomysł na polskie słowo zamiast „weekend”?

      • Ala pisze:

        Dobre samopoczucie to dobre mysli… najwazniejsze to nie dac sobie wmówić żeś głupi, tępy , naiwny i nic nie możesz…:) Ale no niestety niektórzy ludzie są jak gołębie…najpierw jedzą Ci z ręki a potem srają na głowę. Wiara i pewność siebie niech nam towarzyszy 🙂

        • LiliBi pisze:

          a nie pomyślałaś, że ta ręka może podawać niestrawne ziarno dla gołębia?
          gołąb sra kiedy czuje potrzebę wypróżnienia, jego zachowanie jest pod tym względem bardziej racjonalne niż u przeciętnego człowieka.
          z mojego ludzkiego punktu widzenia, chwałą mu za to, że odważa się osrać swego truciciela.

        • Pani E pisze:

          Lili trochę się rozpędziłaś—- nie każdy kto karmi gołębie robi to, aby je truć. Tak samo jak nie wszyscy, którzy posiadają zwierzątka domowe, znęcają się nad nimi.

          Czy fakt, że ptaki obsrały mi zaparkowany samochód oznacza, że chciałam je wszystkie otruć??? Ja nawet nie wiedziałam że siedzą na tym drzewie.
          Jasne– srają bo muszą, KAŻDY musi się wypróżnić, ale nie dorabiajmy do tego ideologii proszę

        • BasiaB pisze:

          Tu Elu nie ma ” proszę”,to co wypisuje ta Pani na tej stronie to celowe działanie,rodem z MŻ.
          Wszystko na opak,wiec polecam powrót tej Pani do korzeni.Ta sama retoryka.
          ” a nie pomyślałaś, że ta ręka może podawać niestrawne ziarno dla gołębia?”
          No właśnie tak pomyślałam myśląc o szczurach,co Ty na to?
          Bardzo szybko przewinęły mi się obrazy z chemitrailsów,szczepionek, zatrutej żywności,resortu zdrowia…itd…itd
          Nie dziwę się Mukiemu,że podziękował Nierealnej.
          On widzi i wie.Dawał szansę.Grochem o ścianę,bo ścianie płacą.

        • Ala pisze:

          Takkk…
          So forgive us Delilah ,
          We just couldt not take anymore….
          Why, why, why – D- lila-h…..???

  19. BasiaB pisze:

    Witaj Mariuszu 😀
    a dywidenda to pies…?
    https://mistykabb.wordpress.com/2015/01/07/a-gdy-anioly-plakaly-wciaz-padal-deszcz/comment-page-1/#comment-14940
    masz rację ..zostawi sobie !
    na swoje drobne wydatki,na waciki..
    A co się dzieje w tej chwili z Poczta Polską ??
    Dlaczego wyprzedają wszystkie nieruchomości ?

    • BasiaB pisze:

      Mariuszu…jedno pytanko :
      – co z kredytobiorcami hipotecznymi we frankach ?
      – Jak do tego krachu, jaki teraz został wykreowany mają się gwarancje państwa i bankowy fundusz ?
      – Kto jest odpowiedzialny za szopkę medialną spreparowaną kilka lat temu reklamującą z każdej strony te kredyty we frankach i kto za to wziął pieniądze ?
      – czemu nie zostały w umowach zabezpieczone kredyty – kurs wymiany franka w umowach z konsument – bank.

      • BasiaB pisze:

        Orban ochronił swoich obywateli,wieszano na nim psy,bo jak przyszło co do czego,to przewalutował kredyty, a żydów przegnał.
        Kto u nas tak zrobi?
        Nie ma komu,bo to oni musieli by opuścić Polanię !
        Sami siebie nie przegnają.

  20. Ala pisze:

    Warto posłuchać…

  21. BasiaB pisze:

    Lilli https://mistykabb.wordpress.com/2015/01/07/a-gdy-anioly-plakaly-wciaz-padal-deszcz/comment-page-1/#comment-14967
    dalej nie zrozumiałaś tego co napisałam.
    To nie targowisko przerzucania się kto co potrafi.
    To,że miałaś takie doznania i potrafisz to wszystko,nie oznacza,że masz wyczyszczoną swoją pamięć komórkową,programy,przekonania z zaszłości.
    Wszczepione w poprzednim czasie jak i na bieżąco indukowane w nasz komputer,ciało fizyczne i całą przestrzeń energetyczną.
    Mnóstwo osób ma takie zdolności i uważa,że to wystarczy.
    Nie,nie wystarczy.
    Stąd właśnie bierze się rzesza uzdrowicieli,którzy zadufani w swoich zdolnościach szkodzą swoim klientom,ponieważ nieświadomie ,choć często świadomie przenoszą na nich swoje programy,które są automatycznie inkludowane w trakcie sesji terapeutycznych.
    Nieświadomie…bo one czy Oni chcą czy nie funkcjonują w ich polach morfogenetycznych,w biopolach przenosząc swoje nie przepracowane programy,informacje, wirusy energetyczne,pasożyty energetyczne,ataki energetyczne klątwy i wiele innych zarażając tym samym uzdrawianego.
    Świadomie..bo z premedytacją wiedząc o swoich priorytetach w trakcie sesji zarzucają podłączenia na klienta i maja go od tej pory w swoich mackach,co skutkuje ,że ten wraca do niego jak bumerang.
    Największym sukcesem terapeuty powinien być fakt całkowitego uzdrowienia klienta,który po kilku sesjach,staje się samodzielny,potrafi zadbać o siebie.
    To jest sukces.
    Z powodu pychy ,próżności,zarozumiałości wielu uzdrowicieli wiele osób po takich sesjach trafia do psychiatry.
    Nie dość,że miał swoje problemy to jeszcze dostał w prezencie kolejne. Mało kto potrafi sobie z tym poradzić sam,gdyby tak było nie szukałby pomocy na zewnątrz.
    Cieszę się z powodu Twoich osiągnięć,nic tak jak miłość matki nie potrafi zdziałać takich cudów.

    • LiliBi pisze:

      ja nie rozumiem ciebie, ty nie rozumiesz mnie
      i pewnie tak zostanie

      ten artykuł „A gdy Anioły płakały…” jest twojego autorstwa?

      „Czy rzeczywistość istnieje… czy to tylko iluzja??? ”
      ciekawe, wiodące pytanie autora. zachęcające do odszukania odpowiedzi w dalszym tekście czy komentarzach…niestety dyskusja poszła w las.
      ach nie do końca, bo widzę cytat
      „Marek Aureliusz pisał- życie to zmiana, świat to wyobrażenie ”
      i dalej w zacytowanej wypowiedzi Eli Grad jedno dla mnie szczególnie ważne zdanie
      „Wszystkie instytucje państwowe są przyczółkiem przeciw JASNYM ISTOTOM”
      z naciskiem na te JASNE ISTOTY…bo to jakby podstawa wiedzy. wszyscy jesteśmy superinteligentnymi istotami energetycznymi. w zależności od tego czy owego przybieramy barwy od bardzo jasnej do nawet czarnej. takie istoty widziałam TAM i tu.

      ostatni komentarz do mnie kończysz zdaniem
      „Cieszę się z powodu Twoich osiągnięć,nic tak jak miłość matki nie potrafi zdziałać takich cudów.”
      dziękuję za miłe słowa, ale chyba nie o to tu chodzi żebyśmy trwały w ułudzie, czy kadziły sobie jak dwie wredne dla siebie psiapsiółki…ma być uczciwie/prawdziwie choćby nawet miało boleć…nie wierzę, że się cieszysz z moich osiągnięć, rzadko kto jest w stanie dać wiarę w takie przypadki, więc…:)
      dalej, takie cuda nie są uwarunkowane miłością matki do dziecka.
      o miłości dobrze pisze Muki. pozwolę sobie go tu zacytować
      „Miłość chciwość i nienawiść to najgorsze z cech rodzaju ludzkiego.
      Miłość ……..grabi i zniewala niszcząc osobowość drugiej osoby, bo przypisujemy sobie ją jako swą własność nam przynależną.”
      np za takie wypowiedzi Muki jest w moich oczach Wielki i Mądry, za to te plusy ode mnie.

      miłość do siebie samego mamy jakby zakodowaną w genach,
      wmówiono nam, że mamy kochać innych, nie siebie, też i stąd nasze ludzkie dramaty.

      tak, masz rację, rzesza uzdrowicieli to przede wszystkim pasożyty-CIEMNE ISTOTY,
      z wyjątkiem mojego Tybetańczyka, jego widzałam jako JASNEGO.

      • Pani E pisze:

        LiliB- Nie zgadzam się z poniższym:

        „Miłość chciwość i nienawiść to najgorsze z cech rodzaju ludzkiego.
        Miłość ……..grabi i zniewala niszcząc osobowość drugiej osoby, bo przypisujemy sobie ją jako swą własność nam przynależną.”
        np za takie wypowiedzi Muki jest w moich oczach Wielki i Mądry, za to te plusy ode mnie.

        Albo Muki zrobił skrót myślowy [którego osobiście nie łapię], albo pisze głupoty. Miłość do drugiej osoby NIE polega na „posiadaniu jej” na własność. To patologia. Wiem, że wiele osób tak właśnie odczytuje miłość, ale to nie miłość- to jakieś pomylenie. Prawdziwa Miłość nie zniewala [celowo z dużej litery]. Nie tylko nie zniewala, ALE jest niezbędna do życia [i przetrwania gatunku]

        Podawałaś przykład swojego dziecka. Skoro Muki ma u Ciebie plusy za powyższe zdanie to ja pytam— po cholerę pomagałaś swojemu dzieciakowi?

        Już wiesz po co i co to jest Miłość??

        Przykładów jest mnóstwo, ale ograniczę się tylko do powyższego [choć przyznam brutalnego]

        Jestem daleka od propagowania Biblii, ALE zakładam że jest „zżynką” z innych tekstów i coś co np. nazywa się „Listem do Koryntian” niekoniecznie nim jest, i nie wiadomo od kogo został „podkradziony”. Jednakże nie znalazłam lepszego opisu MIŁOŚCI [chodzi o głębszą warstwę tekstu]. Miłej lektury:

        http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/13.php

        • BasiaB pisze:

          Nierealna,jak zwykle odbiera informacje inaczej.Najświeższa wypowiedź Mukiego na temat miłości :
          Miłość,chciwość i nienawiść to najgorsze z cech rodzaju ludzkiego.

          Miłość ……..grabi i zniewala niszcząc osobowość drugiej osoby, bo przypisujemy sobie ją jako swą własność nam przynależną.
          Potem zostaje chemiczno-fizyczne przyzwyczajenie czasem wygoda z posiadania niewolnika własnego.
          Stad powiedzenie moja żona moja kobieta itd. – uzurpator, któremu/jej się należy.

          Doskonałe stwierdzenie.Ujęte – perfect ! Z wczoraj 🙂

        • BasiaB pisze:

          Elu ten list do Koryntian ma kilka wad.
          To pułapka.
          Tak jak piękne i prawdziwe są pewne słowa,tak część jest programem:
          Nie wiem kto to ułożył,lecz na początku mamy marchewkę,a potem bicz na siebie.
          Zawsze bardzo lubiłam te pierwsze wersy,lecz dziś jak spojrzałam na nie…przestały mi sie podobać….gdybym….gdybym … ?
          Nie „gdybym”.

          Teraz najważniejszym zdaniem z tego listu dla mnie jest to:
          Gdy byłem dzieckiem,
          mówiłem jak dziecko,
          czułem jak dziecko,
          myślałem jak dziecko.
          Kiedy zaś stałem się mężem,
          wyzbyłem się tego, co dziecięce

          Kilkanaście miesięcy temu dostałam informację – stańcie się dziećmi.
          Co to oznacza,każdy ma wolną wolę i każdy ma swoje postrzeganie,więc niech przypomni sobie jak to być dzieckiem…czystym…z czystym sercem.

          To program wykorzystania :
          Wszystko znosi,
          wszystkiemu wierzy,
          we wszystkim pokłada nadzieję,
          wszystko przetrzyma.


          To spełniające się proroctwo
          :
          ” 8 Miłość nigdy nie ustaje,
          [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
          albo jak dar języków, który zniknie,
          lub jak wiedza, której zabraknie

          Miłość nigdy nie ustaje???
          Oni to wiedzą…wiedzą ,że jesteśmy dla nich mocą,dzięki której zyskują wszystko.
          Dar języków ???
          O tym piszemy od kilku miesięcy…pomieszane słowa..pomieszane,zatracone znaczenia.a wiedza zanikła,bo straciliśmy pamięć.

        • Pani E pisze:

          Trochę inaczej to postrzegałam, ale nie mogę się nie zgodzić z Twoją interpretacją. Oni na to liczą- w sumie tak, ALE zależy kogo się Miłuje. Ja nie Miłuje pejsów i nie będę im nic wybaczać, ani zapominać. In-vaderów też nie kocham. Ja nie rozpatrywałam tego w tak szerokich kategoriach jak ty. Ja patrzałam na wąską kategorię- typu miłość do partnera czy dziecka [dziecku nie zapominasz? nie wybaczasz? a ile jako matka jesteś w stanie przetrzymać? oj wiele…..] Może to i program z tą matczyną miłością [miłowaniem] ale jaki ważny program- bez niego nie byłoby rozmnażania 🙂

        • Pani E pisze:

          Jest jeszcze jedna rzecz Basiu co do biblii [już z małej 🙂 ]. Pokrywa się z tym, co pisałaś o pomieszaniu języków. Otóż wiesz, że ta księga, niewiadomego pochodzenia, była kilkakrotnie tłumaczona przez kilka języków zanim „dotarła” do polskiego. Może w aramejskim/ łacińskim czy nie wiadomo jakim „oryginalnym” nie było np. sformułowania ‚”gdybym”? Ja tego nie wiem, nikt z nas nie wie, dlatego chodziło mi o ogólną wymogę tekstu. Miłowanie jest ważne, ale trzeba dobrze „trafić” z tym obiektem Miłowania, a to obecnie trudne….jeśli źle się trafi—-traci się sporo cennej MOCy, własnej MOCy

        • BasiaB pisze:

          ” Ja nie Miłuje pejsów i nie będę im nic wybaczać, ani zapominać. In-vaderów też nie kocham. ”
          No własnie Elu,a oni nam programują tą miłośc dla wszystkich,bez wyjatku.
          Rozumiem Twoje słowa dotyczące dzieci,lecz tutaj nie ma o nich mowy,to jest program….dla wszystkich bez wyjątku.
          Poza tym…gdybym..
          „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów”
          To stwierdzenie faktu,prawda ?
          Tak więc tym samym programują nas na zapomnienie naszego języka,języka aniołów.
          „Gdybym też miał dar prorokowania
          i znał wszystkie tajemnice,
          i posiadał wszelką wiedzę”
          Tymi słowami wpajana nam jest całkowita niemoc.Odbierają wiarę i moc przewidywania,pamięci,a co za tym idzie wiedzy.

          „Może to i program z tą matczyną miłością [miłowaniem] ale jaki ważny program- bez niego nie byłoby rozmnażania”
          Rozmnażanie…Ela…przecież nie o to chodzi.
          Byliśmy wieczni,dzieci przychodziły na świat nie z potrzeby rozmnażania ,ale dotyku Boga,dotyku Duszy,potrzeby powołania kolejnego Deva.
          Nie mówię tu,że nie był do tego potrzebny akt cielesny,bo tego nie wiem,ale wchodziły w grę czynniki Miłowania takiego bez granicznego,które formowało kolejną boską istotę.
          To co dano człowieku z racji urodzenia,czyli organy i narządy służące rozkoszy łaczenia się z Mocami Stwórczymi,zostały zdewaluowane w pogoni za pozyskaniem energii żadzynapędzającej ich egzystencję.
          Do rozmnażania nie jest Ci potrzebny orgazm.Jest potrzebny do połaczenia się z Bogiem,Jego Miłowaniem i tą droga ta Moc zasila przyjście na świat dziecka.
          Teraz jest wszystko na opak.
          Energia orgazmu zasila demony,a dzieci rodzą się bez szczytowania rodziców.Mało która osoba potrafi osiągnąć prawdziwy boski orgazm.Znam kobiety,które nigdy tego nie miały i nawet nie wiedzą co to oznacza.
          Mają dzieci.
          U facetów podobnie,erekcja i wyrzut spermy nie oznacza orgazmu.
          Każda para,małżeństwo trochę bardziej świadome,powinno zabezpieczać się przed stosunkiem.
          Ta energia jest bowiem kradziona,wiele osób ma lub miało wrażenie w trakcie odbywania miłości,że ktoś im się przygląda,podgląda, jest w wówczas blisko.
          To prawda.
          Oni wyczuwają energię seksualną i pędzą na złamanie karku,by ją skraść.
          To najszybsza forma ich karmienia,bez trudu zdobywają swoje pożywienie.
          Z tego powodu min. jest taka nagonka,takie epatowanie z każdej strony seksualnością,by ludzie się podniecali i wytracali bezsensownie swoją energię życiową,dającą im MOC.
          Na dodatek,dzieci zrodzone poprzez wpływ żądz nie posiadają takiej ilości czynnika boskiego w sobie,jaką daje czyste,wzajemne MIŁOWANIE obydwu partnerów,z szacunkiem i godnością,a bez tzw, orgazmu czyli Iskry Boga,są okaleczane.
          Zwykłe zapładnianie…jak bydło.

        • Pani E pisze:

          Teraz wszystko jest na opak, nie ważne co weźmiesz pod uwagę- słońce, płaską ziemię, miłowanie/ miłość, język.
          Mimo wszystko jakoś trudno mi myśleć o swoich dzieciach jak o bydle, no cóż może z ich ojcem nie było wszystko w porządku, ale to jednak żywię do nich szczere uczucia [i tu myślę niejedna matka się ze mną zgodzi]. TU i TERAZ nasze uczucia wyglądają jak wyglądają i tak można je nazwać. A pomyśl, ile osób nawet tych uczuć dziś nie posiada, ile rodziców morduje swoje dzieci. Nie wiem jak było wcześniej i jak/czy w ogóle dzieci przychodziły na świat— nie wiem/ nie pamiętam. Może kiedyś będzie mi dane sobie przypomnieć. Póki co Miłuje swoje obecne ziemskie dzieci TU i TERAZ 🙂

    • BasiaB pisze:

      ” ten artykuł „A gdy Anioły płakały…” jest twojego autorstwa?
      Tak trudno odczytać ze zrozumieniem słowa…list stałej czytelniczki?
      Czy ja jestem stałą czytelniczką,czy autorką bloga ??

      nie wierzę, że się cieszysz z moich osiągnięć
      Każdy sądzi po sobie,nie znasz mnie i nie możesz wiedzieć co sądzę i myślę,zakazane rewiry.Nie masz czystego serca,więc ta wiedza jest Ci obca.
      Jeżeli tak bardzo się różnimy,po cóż odwiedzasz tą stronę
      rodzaj masochizmu?

      np za takie wypowiedzi Muki jest w moich oczach Wielki i Mądry, za to te plusy ode mnie.
      A ten wtręt to z jakiego powodu?
      Sądzisz,że Muki czyta tą stronę i połechcesz go w ten sposób?
      z tego co wiem nie jest zainteresowany bałwochwalstwem,ani żadną jego postacią.

      miłość do siebie samego mamy jakby zakodowaną w genach,
      wmówiono nam, że mamy kochać innych, nie siebie, też i stąd nasze ludzkie dramaty.”

      O tym jest cała ta strona i o tym dlaczego hebrończycy,których obdarzasz szacunkiem niszczą nam te geny,gdyż wbrew temu co napisałaś nie ” jakby” ,ale na pewno,bo tym jest Światło i boska cząsteczka,nawet nie miłościa,bo to termin na informacje dotyczące stosunków między partnerami,dawniej używane zamiast słowa sex.
      Prawidłowo nazywamy to MIŁOWANIEM !
      MIŁOWAĆ – Słowo Anu !Miłość to sex.

      z wyjątkiem mojego Tybetańczyka, jego widzałam jako JASNEGO.
      No to peszek…Jasnego mówisz ?? hmmmm

  22. Ala pisze:

    Tom Jones… stare ale jakie piękne.. 🙂 z pozdrowieniami w ten piękny dzień :)”Deliliah”
    Why, why, why Delilah 🙂

  23. BasiaB pisze:

    „Każda para,małżeństwo trochę bardziej świadome,powinno zabezpieczać się przed stosunkiem.”
    Nie wiem czy zostałam właściwie zrozumiana.
    Nie chodzi mi o zabezpieczenia fizyczne,lecz energetyczne.
    Wyobraźnia niech Wam pokaże najbardziej odpowiednie obrazy jak to ma wyglądać,z cym i w czym czujecie się dobrze.
    https://mistykabb.wordpress.com/2015/01/07/a-gdy-anioly-plakaly-wciaz-padal-deszcz/comment-page-1/#comment-15078
    Elu,nie bądź taka dosłowna,chodziło mi o sposób postrzegania aktu narodzin., a samo słowo „bydło”
    zamieściłam z powodu nazywania nas tak przez szczury,żeby zrobić zrozumiałą paralelę pomiędzy tymi sprawami i sformułowaniami.
    „A pomyśl, ile osób nawet tych uczuć dziś nie posiada, ile rodziców morduje swoje dzieci.”
    No właśnie..dlaczego tak się dzieje?
    skąd takie zwyrodnialstwo ?
    Elu tez wielu rzeczy nie pamiętam,wiem jak trudne jest przypominanie,ale wiem że „Proście ,a będzie Wam dane”
    I to działa.

    • Pani E pisze:

      Ja też teraz widzę, że źle się wyraziłam. Pisząc o miłości w przedłużaniu gatunku/rozmnażaniu kontynuowałam temat matka-dziecko a nie schodzilam na akty płciowe i orgazmy. Chodziło mi o to że matka/samica [dotyczy to i ludzi i zwierząt i tu sie nie ma co obrażać] ma „zakodowaną” niejako miłośc do potomstwa. Nie ma tylko sporadycznie. Jeśli by tego nie miała to ALBO pozbyła się ciazy/nie chciała zajść, ALBO zabiła dziecko/ zagryzła młode po narodzinach [bolesnych jakby nie patrzeć], lub porzuciła młode… O to mi chodziło, a nie o męsko-damskie dmuchanie celem rozmnażania….. Bo to w większości – czym napisałaś- jest tylko dmuchanie, nic podniosłego 😦

    • Pani E pisze:

      „Proszę Basiu, proszę’ o wiele rzeczy, zanim zabieram się do pracy najpierw dziękuję a potem mam całą listę próśb… zobaczymy co z tego proszenia wyniknie

      • BasiaB pisze:

        Pros ,proś :D,szczególnie o wyciszenie emocji i pozbycie się wszystkich programów,które Cie dopadły na przestrzeni dziejów.Chroń się przed informacjami podprogowymi i odium zawartym w książkach tłumaczonych przez Ciebie,tam jest pełno pułapek na czytelników,a Ty w jakimś sensie też nim jesteś.

        • Pani E pisze:

          Prosze przede wszystkim o poprawę sytuacji obecnej– jak mam się wyciszyć jak 1) książki o których wspomniałaś muszę tłumaczyć bo to moja praca a bez niej sie nie utrzymam 2) jest jak jest i gonię w piętkę aby się utrzymać. więc na high-life nie ma co liczyć w najbliższym czasie. A o cud proszę codziennie po kilka razy, bo sama nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie rozwiązania swojej sytuacji 😦 A sił i pomysłów coraz mniej—nie mam 18 lat……

        • BasiaB pisze:

          Wiem,dlatego napisałam byś się ochraniała,gdyż nie czytasz ich dla przyjemności lecz to Twoja praca.
          Wycisz umysł, spróbuj zobaczyć wszystko bardziej optymistycznie,przestań się wszystkim dołować,bo to Cię przytłacza i jest jeszcze gorzej.
          Pomysły ..zobacz je oczami wyobraźni…co chciałabyś,co widzisz,jak wygląda Twoje życie.Utwórz z tego w całość piękny obraz i codziennie go oglądaj,doglądaj i dopieszczaj.
          Tak wykreujesz swój nowy świat.
          Przestań widzieć wszędzie tylko nieszczęścia i sprawy bez możliwości rozwiązania,gdyż tak właśnie kreujesz swój świat.
          Wiem,że jesteś sama z dwójką dzieci,bez pomocy.
          Ale też Ty wiesz,jaką miałam sytuację i jak wszystko mi się zmieniło od czasu jak zaczęłam w znany Ci sposób pracować.

        • LiliBi pisze:

          Basieńko, no niesamowita sprawa. ja myślałam, że dla tego art wiodącego tu do ciebie przyszłam, a tu się okazuje, że on nie twój. nic u mnie nie dzieje się bez powodu, więc chwilami zastanawiałam się co mnie tu przywiało. a tu słyszę, że ty masz większe zdolności ode mnie. tak, tak z tego co teraz czytam masz je większe.
          temat kreowania przyszłosci poprzez obrazy wałkowałam u Mukiego dość długo, chyba zanim ty tam się pojawiłąś. wszelkie moje wpisy usunęłam, ale zapewne pozostały jakieś strzępy w cytatach moich rozmówców, choć i co niektórzy z nich także poodchodzili i pokasowali swoje. gdzieś zarchiwizowałam, Muki tez sygnalizował, ze to robi, ale teraz to juz nieważne, mało istotne.

          wracajac do twych zdolności…podziwiam twoją metodę, bo łątwa prosta i wierzę że skuteczna.
          „..zobacz je oczami wyobraźni…co chciałabyś,co widzisz,jak wygląda Twoje życie.Utwórz z tego w całość piękny obraz i codziennie go oglądaj,doglądaj i dopieszczaj.
          Tak wykreujesz swój nowy świat.”
          zasmuciłą mnie sytuacja Pani E. we wcześniejszych wpisach nie sygnalizowałą o problemach. może nie chciałą publicznie, a może ja nie zauważyłam, bo przecież nie czytałąm tu wszystkiego. nie bardzo rozumiem dlaczego znając ją lepiej nie naciskałąś żeby poszłą w twoje ślady?
          ech, niepotrzebnie komplikowałam…oczami duszy musiałam widzieć. poza tym te wszystkie zabiegi/warunki związane z przygotowaniem siebie i otoczenia itp. no bez sensu się męczyłąm.
          Basiu proszę rozwiń temat dla wszystkich, ja po przeczytaniu twojej instrukcji załąpałam gdzie komplikowałam, ale inni, a przede wszystkim Pani E może potrzebuje bardziej szczegółowej instrukcji,
          obiecuję tu uroczyście, nie będę wchodziła w twoje buty, że absolutnie nie będę tu propagowała swojej metody.

          „Ale też Ty wiesz,jaką miałam sytuację i jak wszystko mi się zmieniło od czasu jak zaczęłam w znany Ci sposób pracować.”

          Basiu, proszę napisz na ile dzięki tej metodzie zmieniłaś na lepsze swoje życie, jakie obrazy widziałaś/budowałaś. no i co dla mnie ważne, w jakich okolicznościach/jakim sposobem wysłałaś to info obrazowe, a moze twoja metoda nie wymaga tego, może wystarczy zobbaczyć/pomarzyć i jest?

          przepraszam, że nie zauważyłam w tobie takich zdolności, że nie starałam się być miła.
          przyznaję, że miałam spore wątpliwości już po krótkiej lekturze twojego bloga, pewnie nie umiem czytać między wierszami, ale mam nadzieję, że szybko poczujesz moją zmianę.

        • BasiaB pisze:

          Lilli,takiej żmijowej wypowiedzi dawno nie słyszałam,ani nie czytałam.
          Ten złośliwy bełkot na wzór i podobieństwo szczurów z Jowisza zostawiam jako przykład tego co o nich tu tyle napisaliśmy.
          Sztandarowy !
          Dorównujesz w tym pewnej M z MŻ.
          Wyleciała stąd na butach z tego powodu.
          Nie toleruję takich wypowiedzi,gdyż są personifikacją wszetecznego zła.

  24. Ala pisze:

    Przeczytałąm na salonie 24 MUKI
    „raczej jakoś tak jak piszesz w kierunku wierzeń i rozmyślań powinno to się wiązać w całość.
    W historii tej planety wszyto jest wzajemnie ze sobą powiązane, pod innymi słowami nazwami czy oczekiwaniami., ale poszczególne składniki całości są wspólne. Są takie same.

    Sumerowie Akadyjczycy, Babilończycy, Aztekowie, Majowie, Japończycy, Hindusi, nawet polinezja ze swymi ludami maja te same składniki w takiej samej ilości i takim samym otoczeniu co Sumer. Wszyscy – jak jeden.
    To ze nazywa się Janek czy dzbanek jest wyższy czy niższy nie ma znaczenia. Istotną formą jest umiejscowienie i funkcja.

    Jesteśmy na tej planecie kosmitami. czemu tu? nie wiem, ale podejrzewam smród nie wąski związany z adamowym rodem.
    Z logicznego punku widzenia to jedyne rozsądne rozwiązanie, a nie sadze aby nasi bogowie, kosmici technologicznie rozwinięci byli większymi idiotami od nas samych.

    Zdumiewające jest to że człowiek ma w sobie nieprawdopodobny poziom możliwość umysłu
    a jednocześnie taką podłość nim samym. Wzajemnie emocjonalnie powiązanym z innym umysłem nawet mu obcym. Te stadne zachowanie jest przyczyną pra zła i pra początku dobra.”

    • Ala pisze:

      cd.
      „Wszystkie wzorce filozoficzne Greków maja podłoże starożytnych, Przykąłd:
      Trójki pitagorejskie są Trójlami Sumeryjskimi, to udowodniono na starożytnych glinianych tablicach do obliczeń używano już gotowych wzorów jako rozwiązań do podstawiania.
      Także pitagoras nie wynalazł zasady a ją zerżną w obrzydliwy sposób. Sumeryjska Arka w eposie o Gilgameszu odpowiada w doskonałości opisowi i zasadom konstrukcji obecnych stutysięczników zwanych drobnicowcami ale opis tego samego w biblii jest zżyna uproszczoną z braku zrozumienia takich konstrukcji przez pierwotne „”uczone żydostwo””. to samo tyczy się czasu i długości czyli miar.
      A już kosmos z gwiazdami dla nich to istny show. Ni w ząb zrozumienia bo nigdy astronomią się nie posługiwali.
      Miary opisowe Sumeru są doskonałością doskonałego przy ogromnym partactwie biblijnych stękań., bo zżyny z braku zrozumienia są w całości wszędzie porażająco uszkodzone.

      Pytałem mnóstwa wydawać się uczonych żydów co to za wartość 30 helek. ale stali z baranimi oczami przewracając białkami w poszukiwaniu rozwiązania. Nerwowo przebierając paluchami.
      Nie wiedzieli bo choć to ich słowo to zostało ono zerznięte znaczeniowo ale im nie zrozumiałe i nie pojęte.
      Jest więcej dowodów na to ze zabrali i przywłaszczyli sobie to co do nich nie należało kreując rasę naznaczonego od Boga. Ciągle udając jacy są umęczeni.
      Ale Bóg podobno odpłaca dobrem za nadobne, a piekło dla nich już wymaszczone…….
      Dziesiątki tysięcy żydów już to zrozumiało, ku swej rozpaczy ze zostało jak stado baranów wyprowadzone w chaszcze przez wydawało by się swoich….. ”

      http://muki.salon24.pl/624803,wspomnienia-majakow-sennych

      • Ala pisze:

        I myślę że ma rację…. bo jesli by to była nasza rodzima planeta nasze miejsce to po co chociazby nam 78% azotu w powietrzu skoro do zycia potrzebny nam tlen???

      • Ala pisze:

        Myslę też że PL-Aton pisał prawdę w swych opowieściach, tylko że obecnie figgę z makim rozumimy…język zmataczony, przekłady że szkoda słów, . Aton za wiki:
        ” Aton (także Aten – w języku egipskim ỉtn oznacza tarczę słoneczną) – bóg egipski. Początkowo, w III tysiącleciu p.n.e. był jednym z wielu bogów wyznawanych w Egipcie. Aton był tarczą słoneczną – dokładniej, bogiem promieniowania żaru tarczy słonecznej – uważany wówczas za emanację boga Re. W Opowieści o Sinuhe jest mowa o królu Amenemhacie I, który po śmierci został zabrany do nieba i połączył się z Atonem[1]. Za czasów królowej Hatszepsut Aton określany był już jako Stwórca, który stworzył wszelką istotę, który ukształtował ziemię, który dopełnił jej stworzenia”
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Aton

        • Ala pisze:

          Idąc dalej czy PLA może znaczać plan czy program? Może… więc może Marek Aureliusz miał rację pisząc iż „świat to wyobrażenie”?? Wyobrażenie… no właśnie czyje??? „Życie to zmiana”… zmiana która była potrzebna byśmy przeżyli, i stąd nasza bytność tutaj???
          TON oznacza nie tylko ton, dźwięk czy brzmienie ale także – twój.Hmmm……

        • Ala pisze:

          Świetny tekst 🙂

          „Kapłan pewnej wsi nie mógł spokojnie się modlić z powodu dzieci,
          które bawiły się pod jego oknem.By się do nich uwolnić krzyknął:
          – Jest taki straszny potwór na dole przy rzece.
          Pobiegnijcie tam, a będziecie mogły zobaczyć, jak mu bucha ogień z nozdrzy!
          Wkrótce już wszyscy mieszkańcy wsi usłyszeli o straszliwej zjawie i biegli ku rzece.
          Kiedy kapłan to zobaczył dołączył do tłumu.
          Kierując się, zdyszany ku rzece, mówił do siebie:
          „Co prawda, to ja wymyśliłem tę historię. Ale nigdy nic nie wiadomo…”

          Znacznie łatwiej jest wierzyć w bogów, których sami stworzyliśmy, jeśli jesteśmy zdolni przekonać innych o ich istnieniu. „

        • BasiaB pisze:

          Tak bowiem działają nasze pola morfogenetyczne zasilające przestrzeń innych osób w nasze informacje i zasilające się następnie nawzajem.

          Z tego powodu funkcjonuje powiedzenie o kłamstwie rzuconym w eter,które po jakimś czasie jest obowiązującą prawdą.
          Inni w to wierzą ,zasilają i tym samym wzmacniają jego istnienie.

        • Ala pisze:

          Nie zgadzam się z takim postawieniem sprawy…oczywiście każdy kłamca życzył by sobie żeby tak było, ale nic z tego…
          Mat 10:26 „…nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajnego, o czym by się dowiedzieć nie miano.”
          Jest też takie powiedzenie ze kłamstwa maja krótkie nogi…
          Nie akceptuję kłamstw a tym bardziej kłamców.
          „Z tego powodu funkcjonuje powiedzenie o kłamstwie rzuconym w eter,które po jakimś czasie jest obowiązującą prawdą.
          Inni w to wierzą ,zasilają i tym samym wzmacniają jego istnienie.”
          Czy jeżeli o kimś się powie że jest łysy ( a nie jest) to znaczy że to staje się prawda i osoba o której się kłamie staje się łysa??? Absolutnie nie. To kłamca dostaje prezent w postaci łysny… dlaczego?? Bo kłamstwo to rodzaj klątwy, która zawsze wraca do nadawcy, zawsze i bez wyjątku.
          Kłamstwa tak jak i inne sugestie zanieczyszczają nasza przestrzeń ? Nasze pole? Nie moje bo ja ich nie przyjmuję. Ponieważ ich nie przyjmuję , nie są moje, wciąż należą do nadawcy. Poniżej niezły przykład.

          Obelgi darowane w prezencie
          Niedaleko Tokio żył wielki samuraj.
          Kiedy się zestarzał, poświęcił się nauczaniu młodych buddyzmu Zen.
          Mówiono jednak, że pomimo podeszłego wieku był w stanie pokonać każdego przeciwnika.
          Pewnego wieczoru odwiedził go młody wojownik zupełnie pozbawiony skrupułów.
          Był on również znany ze swojej techniki prowokacji.
          Najpierw czekał na pierwszy ruch przeciwnika, a potem dzięki wyjątkowej bystrości umysłu oceniał popełnione przez niego błędy i przypuszczał nagły kontratak.
          Nigdy jeszcze nie przegrał żadnej walki.
          Wiele słyszał o sławie samuraja i udał się na spotkanie z nim z zamiarem pokonania go
          i umocnienia własnej reputacji.
          Pomimo protestów swoich uczniów stary samuraj przyjął wyzwanie wojownika.
          Kiedy ludzie zgromadzili się na placu, młody człowiek zaczął obrażać starego nauczyciela.
          Rzucał w niego kamieniami, pluł mu w twarz, obsypywał obelgami jego i jego przodków,
          nie przebierając w słowach. Przez wiele godzin robił wszystko co w jego mocy,
          aby wyprowadzić samuraja z równowagi, ale starzec pozostał niewzruszony.
          Pod wieczór porywczy wojownik wycofał się, wycieńczony i poniżony.
          Uczniowie, rozgoryczeni faktem,
          że ich nauczyciel nie zdołał odpowiedzieć na wyzwiska i prowokacje młokosa, spytali:
          — Jak mogłeś znosić takie upokorzenia?
          Dlaczego nie podjąłeś ryzyka, nawet gdybyś miał przegrać tę walkę?
          A ty nawet nie wyciągnąłeś miecza i pokazałeś się nam jako tchórz.
          — Jeśli ktoś przychodzi do ciebie z podarunkiem i ty go nie przyjmujesz,
          to do kogo wtedy należy ten prezent? — spytał samuraj.
          — Do darczyńcy — opowiedzieli uczniowie.
          — To samo dotyczy zawiści, złości i obelg — rzekł ich nauczyciel.
          Jeśli nie są przyjęte, pozostają własnością osoby,
          która nosi je w sobie.

        • Marcin pisze:

          Odnośnie kłamstwa o krótkich nóżkach. Znam taki naród o krótkich nóżkach. Czyżby stąd pochodziło to powiedzenie 🙂

        • BasiaB pisze:

          Tak o nich Marcinie 🙂

          Bardzo ciekawa przypowieść Alu,szkoda,że tak niewiele osób zdaje sobie sprawy z tego faktu.
          Szkoda,że kłamstwa rzucane przez nasz nierząd stają się obowiązującymi „prawdami”,a tych prawdziwych prawd nikt nie pamięta,czy nie umie się do nich dokopać.
          Szkoda,że klątwy rzucone na kogoś powodują u „obdarowanej” osoby różne perturbacje zdrowotne.
          Naprawdę szkoda,że takich samurajów jest tak niewiele obecnie.

  25. Marcin pisze:

    Ale za to jakich samurajów 😀

  26. BasiaB pisze:

    To prawda,cieszę się że Ala umieściła tą przypowieść.
    Obelgi darowane w prezencie..
    …Jeśli nie są przyjęte, pozostają własnością osoby,
    która nosi je w sobie.

    To prezent jaki sobie sprawili 🙂
    To nie nasze…alo is,są waszą własnością 🙂
    Nawet się nimi nie interesujemy,nawet nie zaglądamy,nie czytamy, nie widzimy….od dawna 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s