Kaplica Sykstyńska cz.II

sąd ostaecznySąd ostateczny –  Kaplica Sykstyńska

W naszych szczegółowych informacjach o Kaplicy Sykstyńskiej wielokrotnie przewijało się słowo ,o rdzeniu:palo.
Palotynki ,paleontologia i samo Palo ,które to znaczenie już wyjaśniłam.
Paleontologia jak zapisano to wg wikipedii:
„dziedzina biologii zajmująca się organizmami kopalnymi, wyprowadzająca na podstawie skamieniałości i śladów działalności życiowej organizmów wnioski ogólne o życiu w przeszłości geologicznej. Ściśle związana z geologią, posługuje się często fizyką i chemią. „

No właśnie – dziedzina biologii zajmująca się grzebaniem wśród szkieletów.
Tak należy odczytać w tym momencie ta informację .
Bardzo pomocna stała się tu big Pharma założona nomen omen przez Rotschildów.
No i powoli kółeczko nam się zmyka .
Rozprawy o niecnych procederach i podstawach naukowych koncernów farmaceutycznych oraz wszelkiej specjalizacji klinik pod szyldem medycyny konwencjonalnej ,nie zamierzam w tej chwili pisać ,gdyż większość czytelników jest aż nadto zorientowana w temacie.
Schematy i wytyczne do naszego zniewolenia biologicznego ,czyli czyste fizycznego jak i energetycznego na wszystkich poziomach i wymiarach naszego bytu ,zostały w genialny sposób zakodowane w przekazach i kodach zawartych we wszystkich dziełach LdV jak i Michała anioła ze szczególnym uwzględnieniem Kaplicy Sykstyńskiej.
Przekazy treści i informacje tam zawarte dla pomiotów hebrońskich są dla nas – prawdziwych ludzi zupełnie nieczytelne i wszelkie rozprawy na ten temat można sobie włożyć w bajki ,bo mają się jak pięść do nosa.

Te informacje czytelne są tylko dla nich i tylko oni korzystają z tego monumentalnego dzieła.

Jest tam umieszczona min. informacja o sposobach zakodowania naszej pamięci ,byśmy jej nie mogli odzyskać .
Jest to fundamentalna zasada naszego zniewolenia,ponieważ dzięki odzyskanej pamięci jesteśmy w stanie naprawić błąd ,delikatnie mówiąc ,jesteśmy w stanie dostrzec przyczynę ,jesteśmy w stanie ochronic się i zniszczyć oprawców ,gdyż pamiętając kiedy,kto i w jaki sposób nam to zrobił ,przestalibyśmy być jak żywe zoombi na usługach wszeteczników ,pasących się na naszej sile i mocy niecnie nam skradzionej.
Mając PAMIĘĆ,jesteśmy w stanie użyć najbardziej właściwego sposobu wyzwolenia się .
Mając PAMIĘĆ ,jesteśmy w stanie dokonać cudu przypominajac sobie jaką posiadamy moc ,kim jesteśmy i kim oni są .
Mamy możliwość odzyskania w zgodzie z Prawem I prawd Stwórcy wszystkie swoje niezniszczalne atrybuty.
Wówczas zniewolenie nie miałoby miejsca.
Pamięć zakodowano nam poprzez stworzenie min, globalnej sieci ,wpływającej destrukcyjnie nie tyle na nasz umysł ,który został zimplementowany w gadzi mózg i płytki sterujące poprzez podłączone transpondery ,lecz ta energetyczna i całkiem fizyczna siatka niszczy nasz najwiekszy skarb – SERCE !
Ta siatka powstała wg wytycznych LdV i jego pobratymca Michała Anioła ,którzy śmiejac się z nas umieścili wytyczne naszego zniewolenia w Watykanie ,do którego spędzane jest jak bydło, wszelkiej maści ludzie i Istoty uwięzione na Ziemi.
Chichot historii- oglądajcie i podziwiajcie swoje więzienie.
To tak jak czczenie uroczystości związanych ze śmiercią ,tak jak za 2 dni w Pompejach, obchody mordów katyńskich ,pielgrzymki żydów do Oświęcimia….tylko ,że te pomioty wiedzą dlaczego odwiedzają miejsca kaźni dzieci Stwórcy ,ludzie natomiast nie mają nawet ułamka wiadomości na temat prawdziwych przesłanek tych „uroczystości”.

Taką siatkę tworzy min.cały system kodów kreskowych ,wraz z maszynami kodującymi i wszelkimi urządzeniami peryferyjnymi służące do scanowania tego kodu.
Do tego dołączył niedawno kod zwany popularnie CE,kody europejskie oraz cały konglomerat wszelkich mozliwych kodów.
Te kody kreskowe i CE nie tylko kontrolują przepływ towaru ,czy „ułatwiają” robienie zakupów.
Nic z tych rzeczy.
Te kody tworząc siatkę energetyczną zawieszona w polu energetycznym Ziemi ,niszczą struktury molekularne naszych zawiązków i fal energetycznych ,na każdym pułapie naszego jestestwa.
Niszczą nie tylko nasze częstotliwości .
Częstotliwości pola biogenicznego pszczół ,co jest zmorą wszystkich pszczelarzy ,gdyż pszczoły giną masowo.
Wprowadzono ,dla ułatwienia życia telefony komórkowe ,które mają ten sam zakres działania.
Telefony komórkowe powstały nie tylko by stworzyć siatkę energetyczną niszczącą nasze częstotliwości ,ten wynalazek służy również do celu zniszczenia naszych darów ,w które zostaliśmy wyposażeni dzięki Stwórcy Wszystkiego co Istnieje ,czyli nasze parazmysły,jakimi jest porozumiewanie się telepatyczne ,jasnowidzenie czy jasnosłyszenie.
To jest dar nie tylko dla wybranych .Ten dar otrzymał każdy.

Aborygeni do tej pory komunikują się w ten sposób,Indianie też doskonale z niego korzystali ,
Jedna nacja i druga została wybita prawie w pień ,a reszta trzymana jest w rezerwatach jak zwierzęta,na granicy życia i śmierci lub ciekawostka antropologiczna.

Ta sieć – Llum – pozbawia nas Światła ,informacje ,które przesyłane są dla nas wraz ze Światłem Słonecznym ,Światłem transcedentalnym ,energetycznym nie mogło się w żaden sposób przebić przez tzw. sieć perłową ,która ostatnimi laty jest w sposób spektakularny wzmacniana za pomocą chemitrailsów ,mających również inne zadania , jak trucie powietrza ,wody ,gleby,rozpylanie morgellonów.
Należy pamiętać ,że nikt z tych padalców nie trwoni energii,gdyż maja jej za mało.
O co chodzi ?
Ano o to ,że nigdy nie tworzą jednej rzeczy tylko w jednym celu.

Jak wymyślili chemitrailsy to te maja wszechstronne zadania w naszym unicestwianiu.
Tak należy patrzeć na każda ich czynność .Nigdy jeden cel – zawsze kilka lub kilkanaście.
Zastanówmy się w takim razie co jeszcze na celu maja te sieci?

Najważniejsze – w ten sposób maja gotową siatkę służącą wszelkiego rodzaju indukcjom ,byśmy broń boże nie odebrali prawidłowych informacji od Stwórcy ,tylko od jakiś maryjek ,nostradamusów czy innych jezusików.
Oraz ta sieć poprzez energetyczna interwencje w nasze biopola czyli wszystkie struktury pola morfogenetycznego ,powodując zmianę naszej częstotliwości ,zmienia w bardzo znaczny sposób nasze DNA.
Nowa informacja ,tworzy nową strukturę w chromosomach.
Teraz się dziwicie ,że nie możemy odnaleźć naszych partnerów po częstotliwościach.
To jedna z przyczyn.
Jednak na pocieszenie podam ,że większość z nas swoich partnerów niebawem odnajdzie ,gdyż wiem ,że wielu z nich jest na Nibru i pojazdach towarzyszących 🙂
To taka gwiazdka…w tunelu ciemności 😀

Kolejną podpowiedzią w Kaplicy Sykstyńskiej są wskazówki jak korzystać z wynalazku LdV w sprawie klonowania ludzi i wykorzystania ich jako zamienników do pracy ,celem wzbogacenia swojej kiesy,jednak najważniejszym jest jak doprowadzić do tego ,by ludzie w żaden sposób nie w stanie byli odróżnić prawdziwego człowieka od klona.
To że tamte są bez duszy to wiemy ,ale na pierwszy a nawet drugi rzut oka przez przeciętnego w tej chwili człowieka ,mało kto jest w stanie odróżnić klonka od nas.

Jednak klonki bez bateryjek nie działają jak należy.
Żeby się z nimi tak nie borykać ,w kodach zapisanych na malowidłach Kaplicy Sykstyńskiej jest informacja o tym jak pozyskać sprawna „bateryjkę „dla biorobotów.

Jednym z nich jest proklamacja zawarta na soborze w Efezie ,mówiąca o dogmacie jezusika i maryjki.
Wówczas to dzięki okrutnikowi zwanym Cyrylem z Aleksandrii ,którego wielokrotnie spotykałam na swojej drodze,położono na nas pieczęcie i założono kody ,w rytuałach ,które w miarę upływu lat były coraz bardziej wzmacniane we wszelkiego rodzaju rytuałach .
Co tak naprawdę oznaczają rytuały ? :
całkowicie zgadzam się z cytowanym tekstem ,tylko zamiast słowa bog ,bogowie uzyłabym zamiennika – bóstwa demoniczne,bo tak naprawdę te wszystkie rytuały są dla nich .
Nasz Stwórca Wszystkiego co Istnieje, Ojciec Niebieski – Anu czy Marduk nigdy od nikogo nie żądali jakichkolwiek ofiar czy innego rodzaju kultu oprócz szacunku ,który jest wynikiem podziękowania za opiekę .
Szacunek ,a nie bałwochwalcze hołdy ,bo to zupełnie co innego :
„…Oskarżając rytualistów o wywieranie presji na bogów, Porfiriusz jest bliski zrównania rytuału z magią gdzie za pomocą zabiegów rytualnych steruje się siłami przyrody (lub mocami nadprzyrodzonymi). Stąd w swojej krytyce rytuału Porfiriusz kwestionuje przede wszystkim możliwość oddziaływania na bogów, ponieważ zakłada ich całkowitą transcendencję, która wyklucza, aby to, co niższe, mogło wpływać na to, co wyższe. Pyta też, dlaczego inwokacje są skierowane do bogów w taki sposób, jak gdyby bogowie byli na nie podatni, tzn. jak gdyby podlegali emocjom. Przyjmując bowiem, że bogowie są całkowicie wolni od emocji, uważa, że nie mogą być podatni ani na ludzkie pochlebstwa, ani na błagania, na których zwykle opierają się działania rytualne. Podstawowy zarzut Porfiriusza w stosunku do rytuału sprowadza się więc do zastrzeżenia, że człowiek nie może wpływać na bogów za pomocą czynności kultowych i skłaniać ich, by spełniali jego wolę, ponieważ bogowie są transcendentni, ergo wolni od emocji….
…Porfiriusz zakładających nie tylko, że bogami miotają takie same namiętności jak ludźmi, lecz także że bogowie są szczególnie czuli na punkcie zaszczytów i dlatego, gdy tylko poczują się znieważeni lub choćby zaniedbani, wpadają w złość i sągotowi wyrządzić człowiekowi krzywdę. Zakładając, że bogowie są podatni na pochlebstwa i żądni darów, ludzie wychwalali ich w modlitwach i składali im ofiary, licząc na to, że w ten sposób powściągną ich gniew i zjednają ich sobie. Znajdujemy tu typową motywację leżącą u podstaw wszelkich działań rytualnych: pochlebstwo w postaci modlitwy lub dar w postaci ofiary ma zobowiązywać bogów do przychylności względem człowieka. Tak rozumiany rytuał jest jednak uzasadniony tylko w tych systemach religijnych, w których funkcjonują antropomorficzne wyobrażenia bogów. Natomiast w systemach zakładających radykalną odmienność i transcendencję bogów zupełnie traci rację bytu…. „

jan_pawel_ii_i_eucharystia
http://popotopie.blogspot.com/2014/08/tajemne-zamiary-boga-stworcy-wobec.html

Każde ułożenie rąk i słowa wypowiedziane maja kolosalne znaczenie w każdym obrzędzie i rytuale.

KOLOSALNE

Stosując rytuały i obrzędy ,wychwalające wszelkie byty demoniczne przywołane do istnienia w obrębie naszych przestrzeni energetycznych i fizycznych ,powodujących jakże częste zakłócenia percepcji ,często doprowadzające do ciężkich schorzeń psychicznych łącznie z destrukcja typu samobójstwo,zastosowano myk polegający na bezustannym karmieniu tych bytów nasza energia w zamian za korzyści majątkowe,intelektualne ,czy energetyczne we wszelkiej postaci.

W naszej nowoczesnej historii całkiem niedawno ,gdyż 25 marca 1992 jeden z najgroźniejszych drani zaprzedanych demonom ,znanego nam pod ksywką JP II namaścił opactwo w Tumie k. Łęczycy na siedzibę dla demona ,którego została sprzedana i dana „pod opiekę „ Polska.
Nikomu z niezorientowanych w temacie nie zmieści się to głowie,lecz niestety taka jest prawda.
Nie dość ,że namaścił to opactwo,które od tej pory jest w coraz to większym rozkwicie ,to Nasza Polska ,z dnia na dzień popada w coraz większa ruinę ,sprzedana i rozebrana na kawałki.
Pamiętać należy ,że wszystkie opactwa budowane są na miejscach mocy umieszczone na Ziemi ,by ludziom żyło się lepiej i by mogli w razie potrzeby korzystać z tych mocy dla regeneracji własnych sił .
Zabrano nam te miejsca ,oddano we władanie demonom i nie dziwota ,że wszyscy ,którzy na kolanach chodzą od jednego miejsca mocy po drugie i następne ,a nie są zorientowani w faktycznym wykorzystaniu tych miejsc ,zaczynają mieć poważne problemy psychiczne ,nie mówiąc o tym ,że życie fizyczne najczęściej jest w rozsypce.
Niektórzy powiedzą ,że to nieprawda,bo doznają tam uzdrowień .
Tak doznają ,bo gdyby nie było takich „cudów” ,to nie byłoby owieczek chętnych na zasilanie tych miejsc”kultu” swoją energią .
Sporadyczne „cudowne” uzdrowienia są  pieczęcią .

W opactwie w Tumie namaszczonym przez JPII zostały również umieszczone cele dla wszystkich tzw. klonów i uszytych.
Jak należy z nimi postępować ,są tam specjalne flagi ,których kod jest znany wszystkim zainteresowanym.

Są wskazówki jak powinny funkcjonować laboratoria dermatologiczne podległe koncernom farmaceutycznym,opracowujące produkty utrzymujące w dobrym stanie skórę hebrończyków i klonów ,którym jeszcze obecne powietrze mało służy ,bo za dużo w nim tlenu ,ozonu i promieni UV.

Kremy z filtrami UV są dla nich nie dla nas.
Nam najnormalniej w świecie szkodzą .
Wszystko co im szkodzi nam służy i na odwrót.
We freskach Kaplicy Sykstyńskiej jest również zamieszczona informacja o stworzeniu i wykorzystaniu przeciwko nam sieci telefonicznych ,których niszczące działanie częstotliwości fal ,już omówiłam .
Zamieszczono tam również szczegółowe informacje dotyczące mieszanki oddechowej ,która ma zniszczyć nasze drogi oddechowe i nasz układ immunologiczny.
Znamy to pod postacią wszechobecnych chemitrailsów jak i działalności grupy Monsanto.

Kaplica Sykstyńska jest doskonałym instruktażem zniszczenia ,ubezwłasnowolnienia i unicestwienia naszego jestestwa na wszystkich poziomach naszego bytu.

Freski Kaplicy Sykstyńskiej  mają zadanie wprowadzanie w stan hipnotyczny osoby odwiedzające ją lub oglądające te malowidła.

Jest to sprytnie ukryte w całym tym monumentalnym dziele.Wprowadza w stan hipnotyczny za pomocą kolejnego kodu ,Dzięki temu takie osoby jest bardzo trudno wyrwać z letargu w jaki popadły ,żadne argumenty nie są w stanie dotrzeć do ich świadomości ,bo zakodowano im sen Chaszuma.Na dodatek często stają się fanatykami .Merytoryczna rozmowa z nimi jest skazana na niepowodzenie z powodu zakodowanej różnicy w odbiorze rzeczywistości ,co zmienia percepcje ,a nawet mentalność.

Te wszystkie informacje zostały uzyskane przez nas z najbardziej wiarygodnego źródła jakim jest Stwórca WCI.
Nasza metoda odbierania tych informacji ,nigdy nas nie zawiodła ,mimo ,że jest dla nas bardzo męcząca i po wielokroć trwa to po kilka godzin.
A informacje te czy się to komuś podoba czy nie,czy w nie wierzy czy nie , są prawdziwe.

 

Ozyrys. – wszystkie prawa zastrzeżone.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii misteria, okultyzm Kościoła Katolickiego, stworzenie świata i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

114 odpowiedzi na „Kaplica Sykstyńska cz.II

  1. Ozyrys pisze:

    Zapomniałam napisać skąd wzięło się zainteresowanie ,by zająć się Kaplicą Sykstyńską .
    Na początku zeszłego tygodnia unicestwialiśmy z Ktosiem jakiegoś kolejnego demona i jego macki ,które zaprowadziły nas do tejże kaplicy.
    Po otwarciu kopuły budynku Watykanu ze zdziwieniem zobaczyłam ,że w tej kopule znajduje się cała masa ciemnej energii,przejawiająca się pod postacią wszelkiego rodzaju żmij ,ośmiornic i ich hybryd.
    Zainteresowało mnie pochodzenie tej energii i tych bytów ,które ,jak odebrałam informacje ,skupiły się tam jako dar dla wyższego rangi demona ,jako jego spichlerzyk.
    Okazało sie ,że jest to energia zabrana ludziom w trakcie wszelkiego rodzaju rytuałów i obrzędów satanistycznych ,przekształcona w odpowiednia jakość dla tegoż zwierzchnika.
    Opis tego zwierzchnika i jak to się przekładało na nasze życie, w kolejnym artykule.
    Niebawem.
    Dodam tylko,że spęd ludzi do kaplicy Sykstyńskiej nie jest przypadkowy ,tym bardziej ,że to tam właśnie parchaty franio urządza sobie obrzędy nocnymi porami z udziałem wszystkich wysokich rangą hierarchów KK,wykorzystując krew niewinnych ofiar dzieci Stwórcy .
    Rytuały te odbywają się tam na porządku dziennym ze szczególnym uwzględnieniem takich uroczystości jak niedawna kanonizacja ,tzw. Boże Ciało ,czy obecne „Pompeje”,tym rytuałem chcą przypieczętować nasz los.

    2 tygodnie po tzw. kanonizacji na Rzym spadły hektolitry deszczu ,które spowodowały wypłyniecie dziecięcych zwłok z podziemi Watykanu.
    Żandarmeria i policja włoska wszczęła dochodzenie ,teren został zamknięty pod jakiś tam pretekstem ,a sprawie …ucięto głowę ,w mediach ani słowa.

  2. Ktoś pisze:

    Wysypały się jakieś „matuzalemy”?

    • Ozyrys pisze:

      Około 13- tej jeden,ale coś się chyba szarpał 🙂
      Tyle tylko usłyszałam w trakcie gotowania 😀

      • Ktoś pisze:

        Phi, lipa

        a co na „froncie” kościelnych „świętych” rytuałów?

        Klepią te ropuchy jeszcze te swoje „objawione” bluźnierstwa czy też, ze strachu, klepią o się sztucznymi szczękami?

  3. PREDATORATTACK pisze:

    Świetny art! Aż nie wiem co tutaj dodać, bo wszystko jest niemal dokładnie takie jak moje odkrycia, przeczucia i informacje od moich oraz wspomnień. No 100% prawdy i zbieżności. Centralnie na watykan powinno się zrzucić wielomegatonową bombę termojądrową, najlepiej Cara. Broń jądrowa nie tyle co dobrze niszczy ale i wytwarza bardzo silne i wysokie wibracje. W końcu gwiazdy to reaktory termojądrowe, a wiatr słoneczny to nic innego jak radioaktywność. Poza tym radioaktywność dla nas jest dobra a zabójcza dla hebrońskich klonów, stąd taka ogromna radiofobia u ludzi. Sam nieraz czuję jej głód.

    A, i pewna ciekawostka o której też wiem od pewnego czasu. Tzw „badania” krwi oraz krwiodawstwo to nic innego jak forma satanistycznego wampirycznego rytuału, gdzie to ofiary albo dobrowolnie sie temu poddają, albo jako dzieci są na to targane i zmuszane siłą przez „troskliwe mamusie” bojące sie o to czy dziecko aby nie jest za zdrowe. Elohimskie gówna zawsze nakierowywały tak rzeczywistość i wpływały na umysł „rodziców” aby te siłą zabierały dzieci na to po czym energie życiową wraz z kawałkami duszy z krwi doprawioną apetycznie dla bestii jahwe bólem, przerażeniem i stresem sami zbierali. Teraz nie ma komu zbierać bo jahwe już dawno nie istnieje tak samo jak „archanielskie chóry” które unicestwiłem osobiście. Miejmy nadzieję że to zmniejszy (najlepiej do zera) takie praktyki. A mówię wam że dużo dużo lepsze (i w dodatku full darmowe) badanie siebie lub kogoś to skan mentalny. No i od razu można wyleczyć energią co tylko jest nie tak, a nie wydawać kasę, czas i nerwy na „medycynę” (czytaj: eksterminację) konwencjonalną.

    • Ozyrys pisze:

      No i święta racja z tym scanem .
      I darmową terapia za pomocą energii.
      Do lekarzy przestałam chodzić około 2007 roku ,kiedy to sama wzięłam się za swoje zdrowie ,bo będąc w ich rękach od około 2001 roku z dnia na dzień czułam się gorzej i byłam słabsza.
      Na dodatek pewnego razu poinformowali moich bliskich ,że jeszcze góra pół roku przede mną .
      Teraz jestem okazem zdrowia i mam ich wszystkich tam gdzie zasługują .
      Wczoraj oczyściłam wątrobę ,dzisiaj jeszcze wszystko delikatnie ,ale jest OK 🙂

      Masz racje Predator z tym promieniowaniem i falami ,ale nie sądzę by tu chodziło o to promieniowanie z broni jądrowej typu ziemskiego ,to innego rodzaju promieniowanie jądrowe.
      Kilka miesięcy temu usłyszałam ,że mam w nich walić właśnie taką bronią 🙂
      Wiec wydaję takie komendy – najnowocześniejszą bronią neutronową SWCI itd… 😀

      A ta Kaplica Sykstyńska ,to dla osoby niezorientowanej w naszych tematach to absolutny scenariusz SF.
      Niestety…prawdziwy.
      Sadzę ,że tam jest jeszcze więcej informacji zakodowanych ,ale podano nam te najbardziej dla nas zrozumiałe ,do których możemy się fizycznie odnieść ,czyli sprawdzić .
      Przecież jest jeszcze sfera całkowicie dla nas w tej chwili niedostępna .
      Ale na tym etapie mnie to wystarczy ,jest tego i tak sporo.
      Kiedy już się z nami przywitają ,to zapewne odblokują nam pamięć i całkowicie percepcję ,wówczas zobaczymy ogrom przedsięwzięcia zwanego zniewoleniem Prawowitych mieszkańców tej Planety i wszystkich im przyjaznych nacji.
      A wówczas przekonają się Ci ,którzy teraz rzucają na nas klątwy i nam przeszkadzają ,jaka jest prawda.
      O sumieniu można by wiele mówić ,ale o tym ryczy ten ,co go w ogóle nie ma ,bo to jak z krową ,która gdy dużo ryczy to mało mleka daje.
      Zacięła się płyta ,chyba sensorki szwankują ,w kółko jedno i to samo.
      A to pech.

      • Władimir pisze:

        „A ta Kaplica Sykstyńska ,to dla osoby niezorientowanej w naszych tematach to absolutny scenariusz SF. Niestety…prawdziwy.” – A i owszem.
        Czarne hieny w minionych wiekach za prawdę palili na stosach. Wiedza zarezerwowana była tylko dla nich. Wszędzie tylko kody i czarna magia. Cały Watykan naszpikowany
        jest kodami http://kodwatykanu.blox.pl/2011/11/ROMA-kod-Watykanu.html
        Może komuś uda się dopasować klucze i odkodować prawdę. Trzeci filmik może przydało by się przetłumaczyć. Proponuję równierz zajrzeć na pozostałe wpisy na podanej stronce.

        • Ozyrys pisze:

          No tak ,masz rację Władimirze 🙂
          ” Budynek bazyliki, a przede wszystkim, kopuła bierze udział w kodowaniu..”
          właśnie to zobaczyłam pracując z Ktosiem w pewnej sprawie i tak jak napisałam ,otworzyłam tą kopułę i zobaczyłam co tam się zebrało….a było to naprawdę paskudne .Lecz mnie zawsze interesuje przyczyna i powód powstania takiego zjawiska ,wówczas można wyrwać to z korzeniami.
          Inaczej to frajerska robota ,bo za chwilę się znowu zalęgnie paskudztwo.

          Z tego powodu zainteresowałam się czy jest tak faktycznie Kaplica Sykstyńska dla nas i dla nich.
          ” .Środek kopuły, czyli iglica – obelisk, który postawiono na środku watykańskiego placu ”
          o tych iglicach poustawianych we wszystkich ważniejszych punktach Ziemi ,już kiedyś pisałam ,lecz nie pamiętam gdzie.
          One są transponderami ,nadajnikami i odbiornikami informacji między czarnymi i pomiędzy nimi a zawładniętym przez nich Kosmosem.
          To są ich stacje nadawczo – odbiorcze ,pod nimi były wielkie gniazda i portale .
          O ile mnie pamięć nie myli ,zajmowaliśmy się nimi w trakcie „kanonizacji”.

          O kluczu związanym z Orionem napiszę później .
          Materiał mamy już przygotowany ,wiadomości na ten temat odebraliśmy w zeszłym tygodniu.
          Lecz wszystko po kolei 🙂

    • Whatever pisze:

      W słońcu nie zachodzą żadne reakcje termojądrowe. To wszystko ściemy kapłaństwa. Nie wiadomo jak działa słońce. Wiadomo jedynie, że jest to swego rodzaju Transformator. W środku słońca nie ma żądnych reakcji termojądrowych. Światło jest emitowane na powierzchni, czyli na horyzoncie zdarzeń TEGO czym jest słońce, z przestrzenią. Dlatego, gdy plazmowa powierzchnia odsłoni rąbka tego co jest pod powierzchnią jedyne co widać jest CZERŃ. Dlatego słońce na powierzchni ma większą temperaturę niż w jądrze. Prawdopodobnie Słońce jest transformatorem energii z innego wymiaru ale to tylko spekulacja.

  4. Ktoś pisze:

    Nie no piszcie co u „rytualistów” słychać.

    Bo cisza ciszą ale co oni wyrabiają tez jest ciekawe.

    • PREDATORATTACK pisze:

      Pompeje i okolice obecnie chyba są dużo czystsze po ataku i oczyszczaniu, kompletna cisza i spokój oraz przyjazna aura. Satanistyczne klechy chyba porządnie zaskoczone aczkolwiek mogą coś knuć, jakiś plan alternatywny. Jak czegoś sie dowiem to napiszę.

  5. Gocław pisze:

    Czy Wojownicy Światła na 1 linii frontu odczuli moje wsparcie energetyczne ok godziny 13:20-13-30? po przeprowadzeniu kilku rytuałów w moim „cudownym miejscu” postanowiłem też wziąć udział w tej walce. Poprosiłem stwórce o to aby pobrał ode mnie tyle energii ile tylko jestem w stanie bezpiecznie oddać. Skierowałem się frontem ku południowemu-zachodowi, wyprostowałem i złączyłem obie ręce, mentalnie zrobiłem identycznie z moimi skrzydłami i wypuściłem biały promień energii z serca, rąk, głowy i skrzydeł aby rozciął ciemne energię – potem poprosiłem o bombardowanie watykanu trylionami bomb termojądrowych (wyobrażając to sobie) – mam nadzieję, że się przydałem.

    Gdy wracałem, zaświeciło mocne słońce i miałem wrażenie, że wyrównuje ubytek mojej energii – swoją droga, Predatorze – ile jej teraz w sobie nosze; dobrze wyczuwam, że 55-70 tysięcy jednostek?

    Oddałem dziś mój słowiański wisior pod opiekę lasu; najpierw oczyściłem go nad ogniem, potem za podpowiedzią intuicji ruszyłem na wschód 100 kroków (wyszło ok 105) aż dotarłem do stojącej pomiędzy świerkami brzozy – dotknąłem jej i powiedziałem co chce zrobić; to w jej korzeniach zakopałem wisior. Co ciekawe, wchodząc na ten mój pagórek mocy – ołtarz jak go zowiem, znalazłem kamień – biały z dziurką – zabrałem go jako dar od lasu w zamian za tamten wisior. Po drodze znalazłem też wielkie pióro – pewnie jakiegoś ptaka łownego – również je zabrałem ze sobą.

    Odnoszę wrażenie, iż moja lubość do rytuałów wynika z tego, iż musiałem być kiedyś jakimś kapłanem… ale nie umiem tego sprawdzić.

    • PREDATORATTACK pisze:

      Ja akurat spałem wtedy 😀 Wogóle to niepokoi mnie pogoda nad Warszawą. Od wczorajszej nocy do teraz non stop ciężkie nisko wiszące chmury, szaro, ciemno i deszcze, aż stracić można poczucie czasu. Pewnie efekt tej syfiarni.

      A moc dokładnie tak, dobrze wyczuwasz 😀 Masz wahania właśnie w tym przedziale z uwagi na swoje działania energią 🙂 No i bardzo ciekawe z tym rytuałem, najwyraźniej musiałeś być jednak jakimś kapłanem i/lub rycerzem, tak mi sie coś kojarzy 🙂 No i wspomnienia też sie najlepiej sprawdza na podstawie intuicji i upodobań, jeśli widujesz siebie w myślach w tamtych czasach jako kogoś to znaczy że nim byłeś 🙂

  6. Ktoś pisze:

    Wiele osób byc może jest zdziwionych iż uważam yahwistów (wszelkiej maści) za obłąkanych nienawiścią debili i durni. Aby zrozumiec ten mały dysonans propagandowy bo przecież panuje powszechne przekonanie o ich „wyjątkowej lotności umysłowej” do rozważań weźmy poniższy cytacik:

    „Zgadza się Margo.Te cytaty z Michała to podobnie jak Henoch i Nostradamus. U Nostradamusa Michał Anioł występuje pod nazwą Mabus. Wszyscy pracowali nad przekazaniem informacji demaskujących pseudo bogów i wszyscy wskazywali na przyszłość , gdy te informacje będą przydatne.Ten czas już jest niedaleki .”
    (http://nnka.wordpress.com/2014/08/22/zyj-tak-jakby-bylo-to-twoje-ostatnie-wcielenie-prawda-o-cierpieniu/#comment-31897)

    MABIUS jak podpowiada WIKI to:

    „Mabus may refer to:
    An alleged forerunner leading to the third antichrist, or the antichrist itself, according to Nostradamus in popular culture ”

    Czyli MABIUS to inna nazwa na ANTYCHRYST, Mabius, czy właąściwiej Antychryst to postać wyczekiwana przez wszelkich yahwistycznych zjebów mających nadzieje iż wywalczy on dla nich wieczne i nieprzemijające Królestwo (czytaj wieczną żydowską dyktaturę satanistyczno-sodomiczną zwaną czasem NWO czy jerusalem)

    weźmy teraz na tapetę „Michała Anioła” kolejnego bochatera tego wytłuszczonego cytatu. Ponieważ odwołanie do postaci renesansoego rzeźbiarza pachnie zdecydowanym nonsensem to uzupełnijmy wpis o pominięte literki:

    „Michał Anioł” == Michała ARCHAnioł”

    Co na mówi wiki o tej postaci?

    „Według tradycji chrześcijańskiej i żydowskiej, kiedy Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu i nakłonił do buntu 1/3 aniołów, Michał miał wystąpić jako pierwszy przeciwko niemu z okrzykiem: „Któż jak Bóg!”.

    W religii judaistycznej wymienia się Michała wśród siedmiu aniołów wyższego rzędu. Również w islamie Michał (Mika’il) jest jednym z ważniejszych aniołów.

    W Nowym Testamencie pojawia się jako stojący na czele hufców niebieskich, zwycięsko walczący z szatanem i jego zwolennikami (Jud 9; Ap 12,7). ”

    Czyli Archanioł Michał to ZAPRZECZENIE Antychrysta (bo z nim walczy).

    Gdzie w tym wszystkim sens jaki jest przyczyną uważania yahwistów za skończonych bezdennych debili.

    Haczyk tkwi w tłumaczeniu słowa ANTYCHRYST z Nostradamuowego na inne języki. Jak podaje na swoim blogu uważana za polskiego eksperta od Nostradamusa Pytia słowo ANTYCHRYST pierwotnie zapisywane było jako ANTECHRYST.

    To drugie słowo wcale zaś nie oznacza PRZECIWNIKA jak przy ANTY-Chryście a POPRZEDNIKA, ZAPOWIADACZA, ZWIASTUNA etc….

    W tym momencie mozna odkryć pomijaną w urojeniach obszczanych zaczopkowanych paranoików pewną zależność:

    najpierw na świecie się pojawi Archanioł Michał by przygotować świat na pojawienie się Chrystusa.

    I taką prostą sztuczką MABIUS wróg Chrystusa staje się nagle zrozumiałym z cytatów jego BODYGUARDEM (ochroniarzem).

    Niestety zjeby z sekt róznych śliniących się nad swoimi yahwistycznymi wypocinami nie byli wstanie przez te kilka tysięcy lat dostrzec tego małego acz istotnego faktu iż zostali ZROBIENI dawno dawno temu W PRZYSŁOWIOWE BAMBUKO. Iż ten którego oni uważają za swój oręż w walce ze Stwórcą jest ORĘŻĘM STWÓRCY do wymazania żydowskiego nazizmu zwanego judaizm (i reszta odjudaistycznych sekt) z oblicza tego świata tak jak to zapowiedziano w Apokalipsie św Jana.

    Wiele obspermionych i obszczanych wyznawców pustynnego satanizmu może być zapętlonych w swych paranoidalnych gdybaniach gdzie popełnili błąd jaki był przyczyną ich spektakularnej klęski już na finiszu, już w momencie jak swoimi szponimi pazurami łapali świat w swoje sodomiczne objęcia.

    Jeden błąd, podstawowy wynika z całkowicie mylnego przeswiadczenia iż „MOŻNA WYGRAĆ WALKĘ Z TYM KTÓRY JEST WSZYSTKIM” bo jak naucza hinduizm jak świat jest niszczony w wielkiej „apokalipsie” przeżywa tylko Stwórca i NIC POZA NIM.

    Drugim błędem jest tak porażający umysł i zmysły debilizm, tak nieskończony w swej głebi kretynizm iż pomine ten powód wyniosłym milczeniem. W zamian tylko napiszę iż w każdym zakątku wszechświata wyznawca yahwizmu (dowolnego podwyznania) jest uważany za NAJGORSZE POŚMIEWISKO jakie kiedykolwiekm zaistniało w dowolnym czasie istnienia jakiegokolwiek świata. SKOŃCZONY LAMUS ma nowy synonim: yahwista.

    • Ozyrys pisze:

      Pojechałeś równo 😀 z tym tekstem 😀
      Z tym Michałem Aniołem nie byłabym taka pewna ,skąd się wziął ten piękny nick tego artysty.
      Mniemam ,że dla zmylenia czujności ludzi.
      Pewnie coś tam zakodowali w tej nazwie ,jak zwykle.
      Cała Ziemia ,Planeta i wszędzie ,gdzie wepchali łapki ,stoi na kodach ,pieczęciach symbolach ,zaklęciach czarach i zabezpieczeniach .
      Nic nie da się „ruszyć ” najpierw trzeba te zabezpieczenia pościągać .

      Pompeje – poszły nam świetnie.
      Było roboty i zachodu ,ale każdy przyczynił się do pozytywnego załatwienia sprawy 🙂
      Super – jesteście doskonali ❤
      Ach te Anioły… ❤
      To dla Was wszystkie Istoty Światła i wszystkie Anioły ❤ ❤ ❤

      • Ktoś pisze:

        Powszechnie znanym faktem jest ten iż ORTODOKSI ŚMIERDZA KAŁEM, SZCZYNAMI itd…

      • Ktoś pisze:

        „Z tym Michałem Aniołem nie byłabym taka pewna ,skąd się wziął ten piękny nick tego artysty.”

        • klasyczne przejęcie nazwy archanioła Michała by ludzie myśląc o jednym zasilali tego demonicznego drugiego z nadzieją na wymazanie pamięci i kultu tego pierwszego.
        • PREDATORATTACK pisze:

          Całe szczęście demoniczny Michał już dawno został zmieniony w kupę plazmy

      • PREDATORATTACK pisze:

        A dzięki 😀 No ładnie wyszło 😛 Z tego co widać to część frustratów pasożydowskich i katolskich zaczeła atakować syfem w porywie bezsilnej furii chyba inne przypadkowe miejsca. Wskazuje na to pogoda – cały dzień u mnie szaro, ponuro, zimno, ciężkie chmury i deszcz, jakby to był późny październik. A także fakt, że dzisiaj na ledwo co miałem siły i musiałem sie zdrzemnąć. A troche upałów by sie jeszcze przydało 🙂

    • Ozyrys pisze:

      Ktosiu rozmowa z uszytymi ,którzy oprócz sensorków pod kopułą mają zero własnego myślenia ,a serca już całkiem brak ,mija się całkowicie z celem .
      Zajrzałam sobie teraz na wypociny cytatowe zebranego tam gremium pustostanów i cóż …mogę rzec …kicha.
      Zostaw ,gówna się nie rusza ,bo śmierdzi.
      Grafoman dalej daje czadu za aprobatą hipokryty ,udającego świętoszka,co niedzielę zasilającego szeregi milczenia owiec.

  7. Gocław pisze:

    Ja się nabawiłem małej kontuzji karku 🙂 o 18:30 w pięknym miejscu, stojąc twarzą do słońca wyraziłem intencje – posłałem białą energię, potem bombardowałem watykan – ja na energię, na jej przepływ najczęściej reaguje niekontrolowanym wierzgnięciem ciała, takim drygiem. Tym razem dygnąłem tak mocno, że mi coś strzeliło w karku i trochę boli… ale co tam, wart było:)

    miałem tez jedno ciekawe zdarzenie – jadąc na rowerze przez piękną okolicę, zatrzymałem się w pewnym momencie zauroczony widokiem; na niebie świeciło mocne słońce, po horyzont ciągnęły się pola, a na nich ustawiono bele siana (albo słomy, bo ja zawsze mam problem z rozróżnieniem co jest czym), niebem przemykały olbrzymie, białe chmury, całość spinała klamra zielonych lasów, które smagał zimny choć sierpniowy wiatr… ta pofałdowana okolica wywołała we mnie przypływ potężnej nostalgii, tęsknoty za górami. aż zachciało mi się płakać… ja coś w tych górach utraciłem, coś tam zostawiłem.. coś tam jest takiego, za czym tęsknie. Nie wiem czy to ma związek z tą „moją” wszetecznicą, bo ona jest góralką (a ja chłopakiem z nizin), ale mnie zawsze ciągnęło do gór, kocham je całym sobą… myślę, że to ma jakiś związek z moją bratnią duszą. Potem ułożyłem w myślach piękną, najpiękniejsza inkantacje ją przywołującą, na jaką było mnie w tamtej chwili stać. No i czekam… jest bliżej.

    • Ktoś pisze:

      Jak duże gnijące bele to siano z dopłatą UE do „produkcji rolnej”.

      Słoma z kombajnu wychodzi w paczkach. Ale teraz rolnicy wolą doprowadzić pole do stanu ugoru i brać dopłaty niz pomyśleć o tym iz nieuprawiana ziemia jest CHOLERNIE TRUDNA W DOPROWADZENIU DO ROLNOŚCI jak już się darmowa kaska z UE skończy. A może się skończyć jak ich pola przestaną być konkurencją dla tych zachodnich czyli staną się UGORAMI za co UE płaci bezmyślnym pacanom kasę, ułamek kasy tej co mich zachodnim sponsorowanym „krajanom”.

      Póki pole zarasta chwastami będą mieć płacone a potem ich wydymają ….. na kolejną DYREKTYWĘ czy zmianę urzędową terenu w coś innego co już się na dopłaty kwalifikować nie będzie.

  8. Ktoś pisze:

    Z serii „nieprzypadkowe przypadki”…

    „Licheń: 30 tys. wiernych na rekolekcjach o. Johna Bashobory

    Ponad 30 tysięcy wiernych uczestniczyło w całodniowych rekolekcjach, które w sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej poprowadził ugandyjski kapłan, o. John Baptist Bashobora, uważany za cudotwórcę. Zwieńczeniem całodniowych modlitw była Msza św., której przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowało ponad 150 księży.

    całość
    http://wiadomosci.onet.pl/poznan/lichen-30-tys-wiernych-na-rekolekcjach-o-johna-bashobory/lqj2h

    • Pani E pisze:

      Tak a propos „cudów” i innych „nieprzypadkowych przypadków” -coś z serii „ocenianie innych ludzi” na podstawie…..
      Moje przemyślenia- trzeba doczytać do końca – tam jest puenta 🙂

      Kocham zwierzęta i jestem przeciwnikiem ich krzywdzenia, ale do kotów mam delikatnie mówiąc dystans….

      Gdy miałam 4-5lat, byłam na wakacjach u zmarłej już babci ze strony matki, tam był zwyczaj, ze pomagało się sąsiadom już niedołężnym, nie chodzącym np. zanosząc im obiad- taka pomoc wspólnotowa…

      Ja też jako dziecko chodziłam, np. z obiadem babci do sąsiadek w tym samym bloku.
      Jedna sąsiadka zbierała wszystkie bezdomne koty z okolicy…. Była już stara, kiedyś przy takim „kursie obiadowym” (byłam chyba z babcią, bo mieszkała w bloku obok, wiec babcia by mnie samej nie puścila), weszłyśmy i kobieta nie żyła…leżała na kanapie a kociaczki, które tak kochała……zjadały gromadnie jej zwłoki….
      To ohydny widok odciskający trwałe piętno na psychice.
      PIES NAWET GDYBY MIAŁ ZDECHNĄĆ Z GŁODU, ZDECHŁBY PRZY CIELE SWEGO PANA, ALE NIE RUSZYŁBY GO!!!!
      Kot nie ma takiego oporu— dlatego nienawidzę tych puchatych podłych padlinożerców, wg mnie koty nie mają Żadnych odczuć w tym sensie co np; psy.
      Wyobraź sobie kota z kawałkiem twojego mięsa miedzy zębami…..

      Niestety, nie jest to jedyny przypadek tego typu z udziałem kotów o jakim wiem, i jakie np. ukazywały się w mediach.

      Nie wiem czy koty wyczuwają jakieś energie-pewnie tak, nie bez kozery były ulubieńcami kapłanów egipskich czy „czarownic”, ale z całą pewnością jest w nich coś mocno nie tak- to moje zdanie.
      Nie wiem, być może w poprzednich wcieleniach tez miałam coś do kotów, a co mam w tym wcieleniu- już napisałam
      DLATEGO JA MOCNO BYM BYŁA OSTROŻNA OPIERAJĄC SWOJĄ OPINIĘ O DANEJ OSOBIE BAZUJĄC NA REAKCJI KOTA. Już prędzej – na reakcji psa.

      Nie strzelam do kotów, nie kopię ich, nie podpalam i nie topię w stawie, NIE, ale wolę, aby nie przebywały w mojej obecności- i wg mnie mam ku temu powody. Także tyle w kwestii opinii o ludziach na podstawie reakcji zwierząt, a w szczególności kotów. [Ten temat był już poruszany- dlatego zebrałam inf i wypowiedziałam się po całości].

      • BasiaB pisze:

        Trzeba zweryfikować pewne postępowanie i odczuwanie,a prawda może wyglądać zupełnie inaczej.

        • Pani E pisze:

          Tak, „kot” to może być wygodna wymówka na potwierdzenie czegoś, podczas gdy mamy założoną blokadę, której mamy „nie widzieć”… i wtedy oceniamy innych ludzi wedle wzorca z blokady, kot czy skowronek czy chomik nie ma tu nic do rzeczy. To tak jakby powiedzieć „X spał w moim pokoju, i rano zwiędły mi kwiaty na parapecie” [wniosek: to zły człowiek, ma złe energie], ale już nikt nie wie, że wieczorkiem wlałam wodę z Ludwikiem do doniczki…..Ale kwiaty zwiędły, „dowód jest”, zaś nikt analizy ziemi doniczkowej robić nie będzie… a może trzeba? My też musimy nasza „ziemie doniczkową” co jakiś czas przegrzebać, bo może za pierwszym razem czegoś nie dostrzegliśmy, wydaliśmy złą opinię, trzeba się umieć przyznawać do błędów— to cenne, niewielu to potrafi, a już niewielu potrafi to zrobić z honorem / szacunkiem.

        • BasiaB pisze:

          Zgadzam się z Tobą,dlatego poprosiłam by Twój list z priva powędrował pod wypowiedzią Ktosia.
          Nie wiemy co tak naprawdę się zadziało,że nastał taki odbiór sytuacji .
          Jaki inklud spowodował takie zamieszanie.
          „Zło ubrane w dobro pozostanie złem” to cenne słowa,należy tylko wyciągnąć wnioski,oby właściwe
          „Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”
          ” Nie wszystko złoto co się świeci ”
          „Z pyskiem od ucha do ucha można zobaczyć tylko drzwi, a z wielką dupą znaleźć odpowiednie miejsce dla siebie”

        • Pani E pisze:

          Odnoszę wrażenie, że tak naprawdę niewiele osób może mieć pewność co do tego co i jak się zadziało czy zadziewa. Sprawy są znacznie bardziej skomplikowane i powątpiewam w to czy żyje na tym świecie tu i teraz choćby jedna osoba [Dziecko Boże, zwał jak zwał], która jest w stanie „ogarnąć” temat w całości i mieć- jak to mówimy- pewność….Dla mnie zawsze największymi durniami, w związku z którymi i na tym forum nie szczędzę niewybrednych epitetów, są ci, którzy są głęboko przekonani o swojej nieomylności, o tym że X a Y to na 100%, ba 101%, na pewno to „prawdziwe”…. i że na pewno dana ścieżka, ta którą kroczą jest tą jedyną dobrą….. W pracy energetycznej jest tyle pułapek, że tylko ci, którzy „liznęli” temat mogą „rzucać teoriami” ze wiedzą wszystko. Brak pokory to pierwsza pułapka i chyba największa pułapka.

        • BasiaB pisze:

          Kłamstwami karmiona z niewiedzy, z uporu
          dostanie,osiągnie cel szczytny sam w sobie,
          cel znoju
          I na nic się zdadzą próby uboju,
          kiedy wszeteczny wróg pod czachą narobił gnoju.

          Kiedy wokół Nado zatańczy krąg bezlitosny,
          na nic się zdadzą jej piski i troski.

        • BasiaB pisze:

          Elu,bo tak jest.
          Pycha i brak pokory to jest oręż wroga,
          wykorzystuje to dla naszego „dobra”.

        • Pani E pisze:

          Nie będę gołosłowna Basiu z tymi kotami, informacji jest naprawdę sporo, ale zapodaje link do pierwszych lepszych w miarę aktualnych:

          http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/brytyjka-zmarla-w-swoim-domu-zjadly-ja-koty/3xs1n

          http://www.porozmawiaj.net/topics447/zwloki-a-kot-vt2412.htm

          był artykuł we Wprost „Czarna strona Kamila Durczoka” , ja mogę napisać „Czarna nieznana strona kotów”….i tyle w temacie

          i jeszcze na deser 😦
          http://www.samosia.pl/pokaz/99731/kot_a_zwlloki_ludzkie

  9. Ozyrys pisze:

    Podesłane przez Panią E.
    http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/08/msza-sw-w-pompejach-25-sierpnia-2014/

    to się czarne wzięły do pracy…no…no…zobaczą to co oczekują jak wigilia w maju trafi.
    Free usłyszała ,że przywołują energie Atlantydy ,a ja ,że Lemurii,to bałwochalcy cielca sobie wymyślili.

  10. Ktoś pisze:

    Mity…..

    (http://www.senpuu.net/artykuly/mitologia-japonska/kappa)

    „Kappy zamieszkują jeziora i inne zbiorniki słodkowodne. Najlepiej czują się w ospale płynących rzekach i zamulonych stawach. Mają około metra wysokości, na plechach żółwie skorupy, ręce i nogi przypominające żabie z tą różnicą, że zakończone są pazurami. Twarz wygląda jak małpia, ale ma coś kociego. Na głowie mają koronę włosów otaczającą „miskę”, w której znajduje się ich życiodajny płyn. Daje on kappom siłę, gdy opuszczają wodę. Kolor skóry mogą zmieniać jak kameleony, choć w ikonografii najczęściej jest zielono-brązowy.

    Kappy są bardzo złośliwe i niebezpieczne. Lubią porywać dzieci, ale zdarza się, że i dorośli padają ich ofiarą. Mimo to są bardzo kulturalne, co sprawia, że ludzie mogą sobie z nimi poradzić. Gdy ktoś się ukłoni kappie na powitanie, ten, bardzo grzeczny, też się ukłoni, przez co z „miski” wypływa mu płyn, a stwór słabnie i człowiek może go pokonać, co normalnie jest niemożliwe. Mniej brutalną metodą jest po prostu zaspokajanie jego potrzeb. Ponoć oprócz dzieci, lubi też jeść ogórki. Przezorni Japończycy wrzucali do akwenów wodnych warzywo, by stwór nie musiał się fatygować, choć chyba każdy przyzna, że najuczciwszą z metod jest po prostu zjednanie sobie wodnika. Może to nie być łatwe, ale w zamian za trudy zyskać można wspaniałego kompana i jakby nie patrzeć, opatrzność wyższego bytu.

    a rzeczywistość…

    W takich rzeczach nie ma przypadków, JEST NAŚLADOWNICTWO.

    Pytanie tylko czego. Demonów z japońskich wierzeń?

    Tym jest „jezusik”? Potworem z jakim kiedyś walczyła ludzkość?

    Kappa u nas to wodnik, u afrykanerów GOBLIN. Skądś to się wzięło, te wierzenia w stwory porywające dzieci …. na mace …

    • Ozyrys pisze:

      Natrafiłam Ktosiu na takie słowa :

      „Jezus stając się Chrystusem dokonał jakichś niezbędnych przeobrażeń w swoim hebrajskim ciele …
      (…)Były bowiem i są na Ziemi jak i w Przestrzeni siły, które robiły, robią i zrobią wszystko aby wypaczyć przesłanie i sens misji Słowian, misji narodu izraelskiego, misji Chrystusa i wspólnej słowiańsko-hebrajskej misji.”

      Misja słowiańsko -hebrajska …to się uśmiałam …nie z tych słów ,które są całkowicie irracjonalne patrząc tylko z perspektywy znanej nam historii,lecz z osoby ,która z namaszczeniem wkłada takie kawał…ki indoktrynujące ,manipulujące ,zakładając haki hipnotyczne ,wierząc w to całkowicie w prawdziwość słów jakiegoś zwyrodnialca ,który dalej każe tym samym kochać oprawcę ,krwiopijcę ,z lubością rozcinającego powłoki małego dziecka ,by zjeść jego serce chcąc,a tym samym pozyskać nieśmiertelność.

      To jakaś kretynka żydowska ,wielbicielka krwawych rytuałów i obrzędów satanistycznych ,z lubością czytająca kabałę ,stosując ją na co dzień i od święta?
      Czy to jakiś klon bezmózgi nie rozumiejący tego co się stało na Planecie Ziemia ?

      Co o tym sądzisz Ktosiu ?

      Jezus NIGDY NIE STAŁ SIĘ CHRYSTUSEM !!!
      Do zabetonowanych sensorkami otworów w głowie nic już nie dotrze tym bardziej ,że po kolei wszystkie instalacje hebrońskie są unicestwiane.
      I to nie przez nas ,my już mamy wolne,tylko ….NASI BRACIA już tu są !!!!

      • AureliaW pisze:

        Misja hebrajsko-słowiańska??? No cóż chyba faktycznie nie tylko ego uleciało ale i cała reszta odpowiedzialna za myślenie…albo nigdy tam tego nie było, co też jest możliwe…

      • AureliaW pisze:

        A skad Ty masz Ozyrys takie newsy??? czyżby jakieś forum dla uszytych, czy co???

        • Ozyrys pisze:

          Mam dzisiaj wolne wiec się przeleciałam po „newsach”.
          Wprawdzie obiecałam kolejny artykuł ,do którego mamy już wszystkie informacje,ale należy mi się chwila wytchnienia 🙂

        • AureliaW pisze:

          Też dziś sobie wolne zrobiłam 🙂

      • Ktoś pisze:

        Bo trudno betonowi „uwierzyć” iż 3500 lat temu (mniej więcej)

        jak Achajowie zdobywali Troje
        jak Kaurawowie ginęli pod naporem Pandawów
        jak zwyrodnialec jozue zwany też jezusem wymordowywał mieszkańców kanaan

        miała miejsce bitwa pomiędzy wszetecznym żydowskim złem a Dobrem
        bitwa znana też jako pojedynek Tiamat z Mardukiem

        eliminując wzajemnie zachowane strony otrzymujemy też
        iż był to pojedynek

        zwyrodnialca jezusika z Mardukiem Zbawicielem/ Wybawicielem od terroru zydów

        W toku ichnich kłamstw słowo Marduk tako im nienawistne zostało wymazane i tak pojedynek:
        zwyrodnialec jezus kontra Marduk Zbawiciel
        w magiczny sposób „przeobraził się” w jezusa zbawiciela z przewłaszczoną tytulaturą Marduka.

        Przeobraził oczywiście 1500 lat później po tym zdarzeniu jak potrzeba było użyć bezmyślnej żydowskiej tłuszczy do wzniecanego przez rabich antyrzymskiego powstania.

        Oczywiście pronazistowski, prosatanistyczny beton krzyżacki w to nie jest wstanie uwierzyć bo od walenia łbami w dywanik czy resztki po kiblu komórki glejowe już dawno im uleciały nosem czy uszami.

  11. Ktoś pisze:

    Ciekawostka od kefira:

    „O tym, że czakry człowieka są podłączone do pierścieni planety Saturn, który jest kontrolerem ziemskiego matrixa. Czakramy, inaczej, służą manipulacji;”

    http://projektinfinitus.pl/swiadomosc/transformacja-swiadomosci/660-poradnik-przebudzonego-cz-6-saturn-wladca-matrixa.html

  12. Władimir pisze:

    JAKO W „NIEBIE” TAK I NA …
    I na odwrót. Jeśli więc na Ziemi wszystko jest tak popieprzone i porąbane to wyobraźcie sobie co się dzieje tam na „górze” – gdzie kolwiek się ona znajduje. I bynajmniej wcale nie chodzi o tych posrańców z 4D. Chodzi o „kolesi” ze znacznie wyższych wymiarów, powiedzmy od 12 wzwyż. A więc: Jahwistyczna Gadzinka, Totuś, Michaś, Mieciu_Tronik i cały klub A.A. Następnie DrUCH NIEświęty i oczywiście Enki – „opiekun Ziemi”, którego braciszek Enlil udupił Ziemię sprowadzając na nią potop. Za ten czyn „bogi” którym to przez swój durny czyn zniszczył dopływ żarełka, kazały mu się wcielić w Jezusika aby tym sposobem odpokutował za SWÓJ czyn.
    / Enlil jest Jezusem. – http://lucyna-lobos.com/sleza-spotkanie-robocze-38/
    Czy widzicie jaki przekręt??? On miał cierpieć za SWOJE grzechy, a nam wciskają kit, że za NASZE !!! I właśnie na pamiątkę tego przekrętu stada opętańców zachrzaniają do bluźnic by spożywać „ciało i krew” swego ZWODZICIELA , (czyt. kanibalizm rytualny). Po tym horrorze napieprzają się pięściami w pierś (czakra serca) kodując się – Moja Wina …Moja BARDZO WIELKA WINA!!! Przy czym część stada „niewierząca” chodzi do „ciało-dajni” dla
    towarzystwa, bo to w dobrym tonie, a tzw. „wierzący nie myślący” degustując swego „wielbionego”, twierdzą ,że to tak na niby. No to w końcu wierzą czy nie? Tylko, że rachunek za te obrzydliwe zabawy będzie jak najbardziej prawdziwy, a ceną – ich DUSZE !!! No bo „speców” od przekrętów z górnych półek interesuje tylko jedna waluta – duszyczki. Ufff…
    Idąc dalej w tej „cudo-landii” mamy Demoniczkę Marysię, której to nasz „Tajny Agent” ofiarował cały świat wraz z nami i na dodatek ruskimi ! http://www.rozaniec.eu/index.php?m=RosarySites&a=ShowRosarySiteArticle&rsa_id=136&rs_id=11
    A jest wielu twierdzących iż uczynił to całkiem na poważnie i na trzeźwo – tym gorzej dla niego! Bo Marysia potraktowała ten „prezent” bardzo poważnie i dobrowolnie nie odpuści.
    Co do „świętego papcia” to okazało się, że był agentem, ale nie naszym:
    Istnieje wiele dowodów na to, że Papież Jan Paweł II był Żydem http://www.bibula.com/?p=425
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/sprzeciw-wobec-kanonizacji-wojtyly-katza-2014-01
    I to by był skrócony i nieco chaotyczny przegląd „ świętych”- NIEświętych czyli Ulubieńców, wyznawców „ jedynej prawdziwej wiary”.

    • ozyrys19 pisze:

      Władimirze .to wszystko co przekazuje Łobos w swoich chanelingach ,jest zwykłym kłamstwem ,następnie powielanym przez kolejnych .
      Opisałam co oznacza nazwa Enki i Enlil ,chyba tutaj :
      https://mistykabb.wordpress.com/2014/06/18/nibru-anu-marduk-echnaton/
      I smalenie kocopołów ,że są to postaci fizyczne ,jest zupełnym ignoranctwem powielającym pobożne życzenia hebrończyków ,którzy zasponsorowali prace Z. Sitchina. Stad taka jedna wielka ściema tego guru od tablic sumeryjskich ,w żadnym wypadku nie potwierdzajacych się jego skompromitowanych odczytów.
      Jeżlei nie napisałam tego w tym artykule ,do którego podałam link ,to chyba w następnych.
      Poczytaj .
      To wszystko co nam zaserwowano jako prawdę objawioną na przestrzeni dziejów,i którą kolejne mutanty preparują zgodnie z odgórnymi wytycznymi ,z cała stanowaczościa wyśmiewam i obalam .
      Wiem ,że niebawem prawdziwa Prawda zostanie udokumentowana nie tylko słowami moimi ,Ktosia czy Dziecka Stwórcy ,ale przede wszystkich Prawda zgodna z Prawdą Stwórcy zostanie objawiona materialnie w świecie rzeczywistym.

    • Ktoś pisze:

      Żeby mieć poprawne mniemanie o „zaświatach” musisz pamiętać o tym iż:

      — jeśli jakiś byt woła na siebie jakimś imieniem i nie czujesz tego w swoim sercu to zapewne KŁAMIE PODSZYWAJĄC SIĘ POD KOGOŚ INNEGO. Oni wiedza iż większość ludzi nie ma możliwości sprawdzenia czy to co jest im „przekazywane”, „chanellingowane”, „podpowiadane” … jest prawdziwe czy nie. A z uwagi na „budowę człowieka” byty te wiedzą iż „każde nawiązanie astralnej komunikacji” wzbudzi w człowieku TAAAAkie emocje iż one zagłuszą ROZSĄDEK i myśl o sprawdzeniu (weryfikacji) czy ten z kim „rozmawiamy” jest tym za kogo się przedstawia…

      — żydonazizm budujący swój „wyśniony terrorlagier jerusalem” (NWO) będzie kłamać i manipulować nazwami „astralnych bytów” jakie „przekazują/ objawiają” anielskie wieści. Robią tak od tysięcy lat w ten sposób manipulując umysłami „wiernych” i będą to robić nadal skoro ta technika ogłupiania rozmodlonych frajerów z sukcesem działa (są podatni na ich propagandę, kłamstwa bestii yahwe)

      — co do „stron” konfliktu to powinieneś wiedzieć, że te same byty, dopóki żydowski nazizm siedział w zakamarkach murzyńskich świątyń Amona w Tebach, nazywane „Anielskimi” stały się nagle „Demonicznymi” jak wylazł on ze swoich voodooistycznych, ociekających krwią i kośćmi, nor i ruszył na podbój Egiptu i zwłaszcza „kanaan” czyli Hetycji czyli także „troi” bo to jedno i to samo wydarzenie historyczne. Nie oznacza to iż te astralne byty nagle zmieniły swoje zaopatrywania. Znaczy to tylko iż było im nie po drodze z nowymi kapłanami „światowej religii” (narobiono im „koło piór”).

      Ten sam byt może mieć także wiele wzajemnie sprzecznych nazw. To też „zasługa” przygłupów od czułkowania klozetowi Filistynów (znanego jako świątynia samoloma).

      — co do „braci od potopu i jezusika” to „jezusik” odleciał po potopie (wedle Mahabharaty). „Potop” nie był wodny chociaż dla yahwistów z kontynentu zwanego Lemuria taki się stał jak ich ląd, matecznik ich żydonazizmu, został zatopiony zestrzelonym żydowskim statkiem matką (Ramajana się kłania)(biblijny „upadek szatana” to to wydarzenie później zupełnie przenicowane stronami).

      Enlil nie jest „wyrodny”. Propaganda nazistowska (judaistyczna) chce by za takiego uchodził bo to on jest „źródłem” anielskiego ognia o jakim można poczytać w starym testamencie jaki „nawracał żydów z czynionego przez nich bałwochwalstwa” „obracając ich plugawe cielska w pył”.

      Enki lobos nie jest Enkim z mitów, to zwyczajny podrzędny podszywacz. Produkt nazistowskiej anglosaksońskiej propagandy dla „wzniesionych” frajerów.

      Zarówno Enki jak i Enlil jest czczony na ołtarzach pod zmienionymi nazwami bo „kradzione było bez wyczucia co się kradnie”… ale to normalne u satanistycznych pokurczów yahwe …. zbyt tępych by zrozumieć iż są tępi bo ich „bozia za bałwochwalstwa pokarała” rozum i rozsądek im odbierając.

      • Władimir pisze:

        Dziękuję Sympatyczny Ktosiu za wykład.
        Reasumując – dopóki ktoś im nie rozpieprzy tego ichniego „niby-nieba” wraz z degeneratami tam bytującymi, to nie ma szans by tu na Ziemi było lepiej.
        A to, że są to „gnojki” , oraz „mistrzowie” oszustwa i kamuflażu, to wiem o tym dobrze.
        Jeno widzisz „ noktowizor” mam niesprawny, więc odkopywanie PRAWDY jest dosyć żmudne. – Pozdrawiam.

        • Ktoś pisze:

          Nie ma za co.

          Ja też mam zepsuty „noktowizor” więc jadę używając logiki.Wiem iż są 2 strony konfliktu (własciwie to 3 ale 2 ze sobą współpracują) z których jedna kłamliwa co kilkaset lat zmienia nazwę własną by tak uciekać w mrok dziejów. Ale biorąc mapę świata jako mapę wojenną i oznaczając sobie kolejne zdarzenia jako bitwy, potyczki czy kampanie wojenne jest łatwo pojąć pozornie sprzecze wydażenia jak chociażby parotysięczne wedrówki Hunów by skopać tyłek tylko Rzymowi.

          Również.

        • mrnice pisze:

          Gdy 2 się bije 3 korzysta.

  13. Pingback: Agharta…buddyzm | Mistyka

  14. AureliaW pisze:

    „Nasz Stwórca Wszystkiego co Istnieje, Ojciec Niebieski – Anu czy Marduk nigdy od nikogo nie żądali jakichkolwiek ofiar czy innego rodzaju kultu oprócz szacunku ,który jest wynikiem podziękowania za opiekę”
    Kto poznał samego siebie, czyli dowiedział się kim jest (ja poznałam samą siebie) ten dowiedział się, że Stwórca mieszka w nas (my nim jesteśmy). Jest nim dokładnie nasza Świadoma Jaźń, która ma wiedzę o tym, że jest Stwórcą, że jest wieczna i nieskazitelnie czysta.
    A zatem, powyższy cytat zawiera fałsz. Co więcej, Anu i Madruk niejednokrotnie pojawiają się, jako ‚bogowie’, którzy trzymją nas w niewoli.
    Gdyby ktoś w to nie wierzył, to proponuję (szczerze proponuję) zdobyć się na odwagę i w końcu poznać Prawdę o sobie. Ja ją poznałam poprzez głeboką medytację.

    • BasiaB pisze:

      Izo…”Kto poznał samego siebie, czyli dowiedział się kim jest (ja poznałam samą siebie) ten dowiedział się, że Stwórca mieszka w nas (my nim jesteśmy). Jest nim dokładnie nasza Świadoma …”
      prawie każde zdanie na tej stronie o tym mówi.
      Mówi o tym,by nie dać się manipulować,odkryć siebie takimi jakimi jesteśmy dzięki czemu poznamy naszą własna moc kreacji,tworzenia co Dusza zapragnie.Tym samym jesteśmy Stwórcami.
      Co stworzy taki Stwórca ?
      Zanim ktokolwiek pozna doznania kreacji dobrze by było,żeby pozbył się wszelkich ograniczeń programowych,wrócił do korzeni odnalazł w sobie ta nieskazitelna czystość.
      Po co komu Stwórca zaflegmiony,zmataczony,obłożony kodami czy klątwami,sterowany na wszelkie sposoby?
      Po co temu światu kreator marionetka władany poprzez sieć ?
      Nikt za nikogo nie zrobi tej pracy,bo nikt nie wie co i jak bardzo jest zaplątane we wnętrzu drugiego.
      Informacją i siecią jest wszystko.

      Co do Anu i Marduka…skąd masz Izo te informacje:
      ” Anu i Madruk niejednokrotnie pojawiają się, jako ‚bogowie’, którzy trzymją nas w niewoli.” ?

      • Iza pisze:

        Dziekuję za komentarz. Zgadzam się z Twoją wypowiedzią i ja pracuje nad oczyszczaniem swego Stwórcy ;-).
        Co do pytania o Anu i Madruka – wielkokrotnie spotykałam się z tym w różnych źródłach; że to są ci, którzy stworzyli ten matrix i że trzymją nas w niewoli.

        • BasiaB pisze:

          No i widzisz Izo…zastanowiłaś się czasami skąd,z jakiego źródła pochodzą te informacje?
          Czytałaś tablice sumeryjskie sama?
          Miałaś je w ręce?
          Poza tym nie znam Cię,być może dla Ciebie zarówno Anu jak i Marduk mogą być w pewnym sensie zagrożeniem ?

          ” ja pracuje nad oczyszczaniem swego Stwórcy”
          O Stwórcę się nie martw,Jego nie trzeba czyścić,pracuj nad sobą ,bo tam jest kupa sprzątania.
          Boska cząsteczka zawsze lśni,dlatego żyjesz,jednak jakość życia to Twoja sprawa.

    • Pani E pisze:

      Nie sądzisz, że jesteś trochę przesadnie pewna siebie? dwukrotnie piszesz „ja ją poznałam głęboką medytacją”.
      Byłabym ostrożna i z medytacja i z taką bezwstydną pewnością siebie. Byłaś chrzczona jako dziecko? Jesteś tak samo „zakodowana” od dzieciństwa jak większość osób, a to co „widzisz” w medytacji [która sama w sobie jest „śliską sprawą” dla osób nie znających się na rzeczy] to niekoniecznie widzisz to co powinnaś zobaczyć. Tobie też wyszło, ze w poprzednich wcieleniach bylaś „Kleopatrą”? Znam 4 inne kobiety, które regularnie medytują i są niesamowicie przekonane, że nią były i żyją od kilku lat z tą świadomością:)

      Następnym razem jak będziesz medytować to sprawdź proszę czy ziemia jest płaska czy okrągła i czy na pewno krąży wokół „słońca” i jeśli możesz-podziel się z nami tą informacją.
      Wiesz co zawsze powtarzał mój trener [sensei] z karate? „największą wadą jest zbyt wielka pewność siebie”…… […]
      Sama teraz sobie uczciwie odpowiedz [szczerze], czy jesteś pewna wszystkiego co widzisz i czy jesteś uprawniona do tego, aby prawić innym „morały”….
      Rozumiem, że chciałaś włączyć się do dyskusji i podzielić swoją wiedzą, ale wydaje mi się, że takie szybkie ferowanie wyroków co jest prawdą a co fałszem przy „stanie wiedzy” jaki mamy, jest trochę przesadzone. Bez urazy

      • Krysia B pisze:

        A co by było gdyby okazało się, że Iza ma rację? A co by było gdyby okazało się, że Nibiru już dawno poleciała, a my nadal czekamy? Przecież Basia cały czas pisze, żeby tak naprawdę nikogo nie słuchać na 100% tylko samemu szukać, czytać, analizować, porównywać i dochodzić prawdy. Ja to robię cały czas. I wreszcie co by było gdyby okazało się, że tutaj tak jak we wszystkich innych przekazach prawda jest ukryta pośród manipulacji i trzeba to wszystko oddzielać, co nie jest łatwe.

        • BasiaB pisze:

          Moim zdaniem nazwa Nibiru jest fałszywa,więc jeżeli ktoś pyta się o Nibiru nie dostaje właściwej odpowiedzi.
          Należy tak zadawać pytanie,by sens odpowiedzi był jak najbardziej prawdziwy.
          Już wiemy,że naszą cywilizacją zawładnęły karakany jakieś 16o lat temu.
          Wiemy również,że tzw.nasi bogowie przestali być dla nas dostępni w taki sposób jak byśmy sobie tego życzyli i zapewne Oni też.
          Wiemy tez,że wszelkie dobre dla nas informacje zostały celowo spartaczone przez co ukazał nam się celowo przeinaczony obraz prawdy,czyli obecnie kłamstwa.
          Wiemy również,że żyje kilkanaście złych nacji na Ziemi pod przewodnictwem jednej.
          Wiemy również,ze na Ziemi żyją osoby z kilku nacji bardzo dobrych w naszym rozumieniu tego słowa i znaczenia.

          I teraz jest pytanie,dla kogo co jest dobrem,a co złem.
          Moim zdaniem celowo tacy bogowie jak Anu i Marduk zostali przedstawiani w złym świetle,gdyż najbardziej kompetentny i uznany deszyfrant tablic sumeryjskich jest żydem,a wszystkie jego tzw. prace wykopaliskowe w dawnym Sumerze były sponsorowane przez żydów. Trudno wiec wymagać od wroga,by pisał dobrze o kimś kto mu może zagrażać. Tyle na temat prac Zecharii Sitchina.Reszta prac deszyfrujących tablice sumeryjskie jest tylko powielaniem linii interpretacji wyznaczonej przez niego.

          Gdyby sytuacja przedstawiała się tak jak pisze Krysia,że Nibru była i się zbyła,to sadzę,że wiedzielibyśmy o tym.
          Pamiętać bowiem należy,że są plemiona i nacje na które rozwój cywilizacyjny nie ma zbyt wielkiego wpływu,przez co mają doskonałe połączenia wizyjne i foniczne z Wszechświatem,na dodatek unikneli przekleństwa narodów jakimi są wszelkie rytuały KK i żydowskie odprawiane od poczęcia na dzieciach i ich centrach mocy.
          „Gdy zobaczył jak pewien człowiek odlewa w brązie figurę „Najświętszej Marii Panny” stwierdził, że odlewa on diabła. Od śmierci na stosie uratował go spryt bowiem wytłumaczył się w ten sposób, że skrytykował brzydotę figury. Znając kpiarską naturę Nostradamusa i to, że doskonale znał Biblię, można niemal z pewnością przyjąć, iż w tym momencie miał na myśli drugie przykazanie. Wyrzucone przez kościół, a dotyczące czczenia wizerunków (bałwanów). Co z resztą potwierdził w liście rysunkowym. Na rysunku przedstawiającym jelenia, a pod nim „Kwiat Lilii”

          Kwiat Lilii to symbol Maryjny oraz coś niepokalanego (wolnego od skazy). Umieszczając go pod wielkim jeleniem, Nostradamus pokazał jak bardzo kościół zwodzi wiernych (robi w jelenia), głosząc kult maryjny i swe niepokalanie.”

          http://tajemnicenowegotestamentu.cba.pl/13_nostradamus_prorok_apokalipsy.html
          Jak widać nie tylko ja dostałam informacje na temat maryjki.

        • Pani E pisze:

          I tu Krysiu droga jest „pies pogrzebany”. A co jeśli? no właśnie, IZA uważa że jej wizje medytacyjne są nieomylne i dlatego pozwoliłam sobie na komentarz. Ja nie oceniam jej pojedynczych wypowiedzi- mnie chodzi o całokształt– ona uważa że jest nieomylna podczas gdy tak naprawdę wszystko [łącznie w wizjami medytacyjnymi] może być indukowane z zewnątrz. Tu nie chodzi o Nibiru, Marduka czy inne detale z tej wypowiedzi… Poczytaj dokładnie o co mi chodzi… o sedno! Dlatego tak zawsze po trosze wkurzają mnie i śmieszą „wszystkowiedzący” 🙂 😦 Którzy uważają się za „wybranych” i „oświeconych” a być może są tak samo „wodzeni za nos” jak reszta lemingów …..

      • AureliaW pisze:

        „Zanim opowiesz mi o swoim Bogu, pokaż mi jak traktujesz innych ludzi.
        Zanim powiesz mi jak kochasz Boga , pokaz mi jak bardzo kochasz wszystkie jego dzieci.”
        Cory Booker

        • Iza pisze:

          A może coś od siebie Alu, byś napisała. Po co cytować cudze myśli, przecież Ty też masz swoją mądrość.

        • Ala pisze:

          Benjamin Disraeli
          w cy­tatach uwie­czniono mądrość mędrców i doświad­cze­nia wieków.

      • Iza pisze:

        Przepraszam Cię najmocniej, ale nie jestem w stanie doczytać Twojej wypowiedzi, bo wyłania się z niej niska samoświadomość ( i nie tylko to).
        Wyjaśnię tylko, że ja chrzczona nie byłam. Moja rodzina nigdy nie uznawała żadnej religii. Ponadto doświadczenia miałam z serca duchowego, a nie z umysłu. A to już zmienia postać rzeczy. Dodam też, ze mam aktywną czakrę trzeciego oko – być może dlatego, że nie byłam chrzczona.
        Jako ciekawostkę dodam, ze czakra serca i trzeciego oka łączy się ze sobą. I jeszcze wspomnę, ze czakry serca nie da się zmanipulować. Tam jest nasze centrum.

        • Pani E pisze:

          Przede wszystkim oprócz zadufania w sobie i niewybrednego traktowania rozmówców, dodatkowo charakteryzujesz się brakiem znajomości „czytania ze zrozumieniem”. Jak na osobę z „otwartym trzecim okiem” kiepsko ci wychodzi ocena „samoświadomości” osób trzecich. A takich „wzniosłych mędrców” i oświeconych jak ty było tu na blogu całe mnóstwo- przychodzą, zadzierają nosa, wtrącą swoje trzy grosze i albo odchodzą albo są wyrzucani 🙂 A o „ciekawostkach” jakie tu podajesz od ponad roku piszemy 🙂

        • BasiaB pisze:

          Elu…czyżby jakiś kolejny klon typu Nierealna ?
          Nie chciej wiedzieć Izo co Ci odpisze Ala,a jest „samurajem” 🙂
          Natomiast Izo znalazłam specjalnie dla Ciebie cytat z Mukiego,którego bardzo cenię i szanuję :
          Skomentuję to prosto. chrzanisz Waść takie dyrdymały ze łza cieknie ciurkiem. Nie ma nawet ornego pola sam ugór, bruzda na bruździe.
          A co najgorsze to prowokujesz waść złą aurę w poważnym notabene temacie.

          Izo – masz spore braki w swym rozwojowym wykształceniu.
          Czakra serca łączy ze sobą wszystkie nasze centra mocy.
          Naszym centrum jest nasze perpetum mobile.

        • Pani E pisze:

          Już nie chciałam o tym pisać, ale dokładnie o tym samym pomyślałam.
          Jedna się zmyła, druga przylazła parę dni później i obnosi się swoją „samoświadomością” i oh i ah jaka to ja jestem prawie jak budda całujcie mnie po stopach wy maluczcy…
          Jak zawsze Basiu Ty powtarzasz- „po czynach [i zachowaniu] ich poznacie….”
          A resztę tego cytatu dodam na forum 🙂
          nie będziemy psuć sobie takiego wartościowego bloga pomyjami 🙂

        • Iza pisze:

          Pani E, znów przepraszam, ale nie przeczytałam Twego komentarza.

        • Iza pisze:

          „Izo – masz spore braki w swym rozwojowym wykształceniu.
          Czakra serca łączy ze sobą wszystkie nasze centra mocy.
          Naszym centrum jest nasze perpetum mobile”

          Nie mam braków w tym temacie. I doskonale wiem, że czakra serca łączy wszystkie czakry. Skupiłam się jednak na tych dwóch, gdyż one są ze sobą ściśle powiązane (mam na myśli kanał komunikacyjny; przekazywanie informacji). Skąd ja to wiem? Z doświadczenia. Gdy udaje mi się nawiązać bezpośredni kontakt ze swoim WJ., wówczas ono przemawia do mnie poprzez otwarcie serca (czuje się to tak,jakby otwierały się energetyczne drzwi) i wtedy serce łączy się z trzecim okiem takim strumieniem światła, a informacje są jakby telepatyczne (nie umiem tego doprecyzować, to trudne). W trakcie takiego kontaktu z czakry serca wypływa subtelna energia, którą jest równomiernie rozprowadzana po całym ciele.

          Na ten blog trafiłam przez przypadek i na samym początku intuicja ostrzegła mnie, abym wyszła z tego bloga i nie komentowała. Nie posłuchałam i żałuje teraz tego. Dałam wiarę swemu intelektowi, jak widac – niepotrzebnie.
          Także przepraszam za komentarze i za to, że tu weszłam.Jeśli kogokolwiek uraziłam swoim wpisem, co nie było moją intencją, to równiez przepraszam.
          Już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że udawadnianie jakiejkolwiek racji jest gierką ego, i tak naprawdę niczemu dobremu to nie służy, a jedynie wzmacnia ego (zamiast je rozpuszczać), w tym nierzadko generuje negatywną energie Każdy jest na jakimś tam swoim poziomie rozwoju duchowego i każdy podnosi świadomość w odpowiednim dla siebie czasie. I niech tak pozostanie.

          P.S. Możecie usunąc moje wpisy, jak chcecie.

        • BasiaB pisze:

          Widzisz Izo,nigdy nie usuwam wpisów jeżeli są osadzone w temacie.Usuwam tylko te zawierające obraźliwe inwektywy czyt epitety.
          Poza tym muszę szczerze przyznać,że z Twojego ostatniego wpisu wyłania się trochę inna osoba,niż ta która przywitała nas.

        • Pani E pisze:

          uuuuu… zadufanie w sobie powiadasz, Oświecona, popatrz ile mamy wspólnego :):)
          Agresję powiadasz? to kiepsko ci działa to „trzecie oko” 🙂
          Drażnią cię niskie energie? idź na frondę albo gazeta.pl :):)

          Jak to mawiają- „drzazgę z oka innym wyjmą, a belki w swoim nie widzą” 🙂
          Spora ta belka 🙂
          Nie baw się we Freuda – nikt cię tu o to nie prosił
          no chyba ze chcesz, aby było wesoło :):)
          Bo mnie już trzy razy swoimi komentarzami do łez rozbawiłaś:):)

        • Pani E pisze:

          Dziękujemy ci również Izabelo 🙂 [kolejna osobo trafiająca tu „przez przypadek”]
          Pozostań na swoim poziomie rozwoju duchowego, my zostaniemy na swoim i wszyscy będą zadowoleni 🙂

    • Angi pisze:

      Izo, gratuluję Ci tego samopoznania. Niewielu to się udało. Ale jest dokładnie, tak jak opisałaś. Kontynuuj to doświadczenie. Jesteś naprawdę na dobrej drodze i nie przejmuj się niektórymi komentarzami. Oni też kiedyś do tego dojdą. Pozdrawiam

      • Pani E pisze:

        Angi, mów za siebie jeśli łaska- to nie kącik „wzajemnej adoracji” . Może „my” a na pewno nie „ja” nie chcemy/chcę DOJŚĆ DO TEGO co Pani Izabela?…
        Na pewno nie chcę dojść TAM, gdzie ona JEST lub bardziej TWIERDZI że jest 😦
        Ludzie różne rzeczy piszą, szczególnie korzystając z takich mediów jak Internet– jak to sprawdzisz??
        Czy to dobra droga? Ty twierdzisz, że tak. Nie pytam i nie chcę wiedzieć na jakiej podstawie. To Twoje zdanie masz do tego prawo.

      • BasiaB pisze:

        Angie,to jakieś rozdwojenie jaźni ? czy celowe działanie ?
        To Ty podszywasz się pod Izę ,czy Iza pod Ciebie ? 😀
        Zbieg okoliczności ? 😀
        To samo IP,jakoś koreluje z rodziną Nado.
        Powodzenia życzę w brnięciu dalej w kłamstwa.
        Z wielkim pyskiem – tylko drzwi.

  15. kwiatek pisze:

    Przeczytałam tutaj o uzdrawianiu poprzez „scan”. Bardzo proszę o wyjaśnienie, co to jest „scan’
    Pozdrawiam ❤

    • BasiaB pisze:

      Kwiatku,nie poprzez scan.
      Scan to inaczej scanowanie ciała energetycznego i fizycznego.Widzę wówczas różne rodzaje problemów,więc je następnie likwiduję już za pomocą innych narzędzi pracy 🙂
      Pozdrawiam ❤

  16. AureliaW pisze:

    „Nasza metoda odbierania tych informacji ,nigdy nas nie zawiodła ,mimo ,że jest dla nas bardzo męcząca i po wielokroć trwa to po kilka godzin”.
    No to powinno Wam, to dać do myślenia, skoro ta metoda jest bardzo męcząca. To mogłoby
    znaczyć, że otrzymujecie informacje w zamian za wasze energie. W taki spośób uzyskuje się intormacje od pseudo pozytywnych istot. Fakt, mówią oni dużo prawdy, ale jak widać nie za darmo. Z tego co mi wiadomo, to właśnie po tym się ich poznaje.
    Źródło Wszystkiego Co Jest, jest bezimiennie. Po prostu JEST.
    Ja od czasu do czasu łączę się ze swoim Wyższym Ja i stamtąd pozyskuje informacje na tematy mnie interesujące, ale zawsze do tego dostaje jeszcze pozytywną dawkę energii w postaci spokoju, błogości i radości oraz poczucie bezpieczeństwa nie dającego opisać się słowami. Nigdy po takim ‚seansie’ nie czuję się zmęczony, tylko doładowany.
    Wiedza jest w nas, Kochani, a wy pozyskujecie ją z zewnątrz i oddajcie swoją energię tym istotom. Przyjrzyjcie się temu dokładnie. Czy warto pozyskiwać informacje za taką cenę?
    Proszę zastanówcie się nad tym i jeśli to możliwe, to spróbujcie nawiązać kontakt ze swoim Wyższym Ja. Macie w sobie ten dar, skorzystajcie z niego. Pozdrawiam

    • BasiaB pisze:

      Widzisz Angi,nie wiesz wszystkiego o naszej pracy stąd fałszywy obraz.
      Normalnie pracuję od rana do wieczora,w międzyczasie prowadzę 2 strony tą i poświęconą profilaktyce zdrowia,gdyż od niej wszystko się zaczęło.
      Na bieżąco jeżdżę na szkolenia, kursy.warsztaty,sympozja.Czas na odbieranie informacji mam zaledwie późnymi wieczorami,kiedy wiem,że już nikt z domowników nie będzie mi w jakikolwiek sposób przeszkadzał.
      Przeważnie rozpoczyna się to o takiej porze jak teraz.Informacje ,które odbieramy są tak niesamowite i tak bardzo odstające od mojego wykształcenia,iż wielokrotnie muszę się posiłkować googlami,by zrozumieć co dane słowa czy skróty przekazują.A są to bardzo szczegółowe dane.Z tego powodu ,a wiele razy trwało to do 2 -3 rano, po takim maratonie zapewne i Ty byłbyś zmęczony.A rano…nowy dzień i kolejne obowiązki.
      Najkrótsza sesja odbiorcza to około 3 godzin.
      Niewiele już pisuję o tym na tej stronie,bo to nie ma najmniejszego sensu,zauważyłam bowiem iż podaję bardzo nielubianym przeze mnie osobnikom,by nie powiedzieć wrogom wszystko na tacy,nasze informacje.
      Na początku tworzenia tej strony,byłam niesamowitą optymistką,dzieliłam się wszystkim co wiedziałam, iż przynosi świetne rezultaty nawet największemu laikowi w tych sprawach,po to by każdy mógł sobie pomóc,bez korzystania z płatnych porad.Wiedza jaka mam obecnie na temat tego co nas spotkało jest ogromna.
      Niestety,wielu z nas odczuło bardzo dotkliwie zapędy pewnych czytelników ,a to z kolei spowodowało,że przestałam rozdawać tą wiedzę.

      Tak jak oboje piszecie,każdy ma ja w sobie,niech więc się porozumiewa ze swoim WJ,jak nie potrafi to trudno i wszystko gra.Jak mu nie wyjdzie i sie podepnie z braku wiedzy pod ciemne byty to trudno,widać taka jego droga…itd…itd..
      Pasuje…może być ???

      Nie, mnie to nie odpowiada,zupełnie,bo mam do czynienia z wieloma osobami,które autentycznie potrzebują pomocy i zupełnie nie wiedzą jak sobie poradzić z tym zalewem informacji na ten temat w necie.
      Nie radzą sobie,a tak jak już kiedyś pisałam,podane informacje w necie są zakodowane i nic na to nie poradzisz.
      czy sądzisz,że nasi wrogowie zostawiliby w spokoju,nienaruszonym wszelkie możliwości oferowane przez stronki ezoteryczne,które mogłyby pomóc owieczkom uwolnić się spod ich panowania ??
      To chyba logiczne,że NIE !

      Stąd moje podejście do wielu osób,które chcą zabłysnać wiedzą netową.Taka nas nie interesuje,interesuje nas tylko postawa,która pomoże w mądry sposób podsunąć wiedzę i rozwiązania z której będą potrafili wyciagnąĆ KORZYŚĆ DLA SIEBIE I SWOICH BLISKICH W CELU UWOLNIENIA SIĘ.
      A nie jest to ani proste,ani łatwe,ani szybkie,a pułapek po drodze co nie miara.

      Wcisnął mi się caps lock w trakcie pisania,ale nie zmienię już tego co napisałam.

      • Pani E pisze:

        Basiu zupełnie nie wiem czemu się tym Paniom tłumaczysz
        Wszystko wiedzą, na wszystkim się znają– takie Oświecenie i samopoznanie że SZOK
        gadanie-gadanie-gadanie…. i jedna i druga

        Jeden z Mędrców Wschodu powiedział kiedyś, że największą pułapką w każdym rozwoju, przede wszystkim samorozwoju jest „zbytnie zachłyśnięcie się sukcesem/ zadufanie w sobie”.. wtedy to początek równi pochyłej……

        Wg mnie te dwie Panie to najlepszy tego przykład [zarzucają innym swoje własne wady- np. zadufanie:) ]

        a prawda jest taka [jeśli można w ogóle użyć słowa „prawda”], że osoby naprawdę wysoko rozwinięte/ uduchowione, rzadko o tym mówią, rzadko się „chwalą” swoim rozwojem i osiągnięciami- a już na pewno nie surfują po necie dając innym „dobre rady” na blogach „na które wpadły przypadkiem”……

        bo wiedzą/czują, że [i na koniec stare polskie porzekadło:)]
        „krowy, które dużo ryczą mało mleka dają”….

        • Pani E pisze:

          ooo teraz widzę z Twojego komentarza, że jedna z „pań” to tak naprawdę Pan 🙂 No cóż-jak pisałam to internet, niczego nie wiesz na pewno:)

        • BasiaB pisze:

          Elu,obnażam pułapki tzw. rozwoju ezoterycznego.
          W tym celu opisałam mniej więcej jak wygląda moja praca,by zadać kłam wytartym sloganom ezoterycznym,które wszystko mają pięknie posegregowane,by broń boże ktokolwiek nie wychylił się poza bramę,poza holokaust zaprogramowany na wielu płaszczyznach.
          Nic nie jest tym co jest…wszystko na opak.
          A dzieją się rzeczy straszne za przyzwoleniem jeleni.

        • BasiaB pisze:

          Dodam tylko,że słowo „jeleń” nie zastosowałam obraźliwie lecz wykorzystałam zwrot Nostradamusa ujednoznaczniający takie postawy.

    • Pani E pisze:

      „Ja od czasu do czasu łączę się ze swoim Wyższym Ja i stamtąd pozyskuje informacje na tematy mnie interesujące” – łączysz się, czyli nie jest w tobie i nie jest tobą, jest na zewnątrz [a na dole zarzucasz, że to My łączymy się z zewnętrzem]

      „zawsze do tego dostaje jeszcze pozytywną dawkę energii w postaci spokoju, błogości i radości oraz poczucie bezpieczeństwa nie dającego opisać się słowami. Nigdy po takim ‚seansie’ nie czuję się zmęczony, tylko doładowany.” -czyli dokładnie jak po narkotykach.. wypisz wymaluj ten syndrom, wiele osób tak właśnie opisuje „haj” -błogość, brak zmęczenia….

      skąd np. TY wiesz, ze to co Cię doładowuje, jest pozytywne? dobre? skąd pochodzi to „uniesienie”? z wnętrza ciebie, czy z tego z czym/kim się łączysz?

  17. Marcin pisze:

    Nie pamiętam gdzie podawałem linki do filmów z Tarasiewiczem więc tu wstawiam ostatni
    http://tagen.tv/vod/2015/02/tarasiewicz-matryca/

  18. Marlena pisze:

    Witam, dziekuję za ten artykuł. Jest w nim bardzo dużo prawdy, ale nie ze wszystkim się zgadzam. Tak, czy owak ‚odwalacie’ kawał dobrej roboty. Naprawdę chyle czoła, bo wyobrażam sobie ile to musi Was kosztować czasu i energii.

    Chciałabym tu swoją wypowiedź skierować do Pani E.
    Droga Pani E, z całym szacunkiem, proszę nie mieć mi tego za złe, że zwracam Pani uwagę, ale Pani komentarze naprawdę są niskowibracyjne i pełne – za przeproszeniem- jadu. Wśród wielu komentujących tu na tej stronie, Pani komentarze wyróżniają się – niestety w sensie bardzo negatywnym tj. psują klimat tego bloga, obrażają ludzi, którzy – jak wynika z ich wpsiu- mają świadomość, czego Pani brak. Chciałabym nadmienić, że o świadomosci świadczy też to, jak my odnosimy się do innych ludzi, świadczy też emapatia, której Pani nie ma.Nieprzyjemnie czyta się te komentarze nawet dla osób postronnych. Odbiera się Panią jak osobę opetaną przez złe moce. Poważnie. Czy tak jest czy nie, nie wynikam już w to. Nie piszę, aby Panią w jakikiolwiek sposób urazić, ale po to, aby wzięła sobie Pani te słowa pod rozwagę. Myślę, że warto. Proszę się zastanowić na tym.

    • Pani E pisze:

      Szanowna Marleno

      Dziękuję za kolejną [w ciągu ostatnich kilku dni] wnikliwą analizę mojej osoby, dokonaną przez „osobę postronna”. Jakoś przez ostatnie kilka dni [może i tygodnie] mamy jakiś dziwny nalot nowych osób, które wpadają na „bloga” przypadkiem, obnoszą się swoją świadomością, wszechwiedzą, i próbują „pouczać” i „analizować” innych. Jak wiemy, nie ma czegoś takiego jak przypadek…. Tak samo nie przez przypadek TY jesteś tu dzisiaj, „kadzisz” Basi za super artykuł, i niby z uprzejmości [jak Twoi przedmówcy] próbujesz mnie podsumowywać.

      „Nisko-wibracyjne komentarze”i „pełne jadu” –no widzę Marleno, że jesteś tu naprawdę od niedawna. Jadowitych i obraźliwych komentarzy i mówców było tu od groma- większość komentarzy skasowana [całe szczęście]. Jeśli chcesz zobaczyć jad i niskie wibracje może powinnaś dla porównania wejść na „Mistykę Życia”. Ciekawe jakie tam wibracje odczujesz?

      „Obrażam ludzi”—tak to odbierasz, twoje zdanie, wg mnie wytykam fałszywym pseudo-uduchowionym luki w ich „teoriach na życie”

      „którzy – jak wynika z ich wpisu- mają świadomość, czego Pani brak”. – słusznie napisałaś JAK WYNIKA Z ICH WPISU. Przez przypadek napisałaś prawdę –oceniasz ludzi NIE po tym jacy są ani co robią, tylko CO piszą na blogu, czy ty sama siebie słyszysz?? [tu nie skomentuję…]. I rozumiem, że podobnie jak Twoi przedmówcy [Iza, Angi] jesteś w stanie „ocenić” świadomość i stan rozwoju duchowego czytając wpisy na blogu??? [tu też pominę komentarz, bo musiałabym napisać coś, co z pewnością odczytałabyś jako obrazę].

      Definicją empatii przede wszystkim NIE JEST łykanie naiwnych sloganów i przyklaskiwanie osobom, którym wydaje się, że wszystko wiedzą, na wszystkim się znają i są ogólnie nieomylne. Jeśli to dla Ciebie empatia- to rzeczywiście nie posiadam takiej i mało prawdopodobne, że ją posiądę

      „Odbiera się Panią jak osobę opetaną przez złe moce”- no, no rozkręciłaś się Marleno… Skoro tak to odbierasz….. Kiedyś pisaliśmy już o tym [myślę, ze wtedy jeszcze Cię tu na forum nie było], iż problem z ocenianiem innych osób działa na modelu „lustra” —jeśli ktoś cię irytuje… zapytaj siebie z czym masz problem, że dana osoba cię irytuje, jeśli widzisz u kogoś złą energię— sprawdź siebie… bo możesz się zdziwić [może to lustro?? Może jestem twoim lustrem Marleno???] i podobnie jak Ty nie piszę tego, żeby Cię obrażać, tylko żebyś wzięła to pod rozwagę…..

      „Pani komentarze wyróżniają się – niestety w sensie bardzo negatywnym” – pomijaj je, wiele osób tak robi, pomija informacje, od których się odcina, ty nie potrafisz??

      „Wśród wielu komentujących tu na tej stronie [..]”- no właśnie nie za bardzo, komentujących jest niewielu, raczej to ciągle te same osoby mające po kilkanaście komentarzy; co jakiś czas pojawiają się [głównie te same osoby ,ale pod różnymi nickami] osoby z „zewnątrz” ,które uzurpują sobie prawo do „poprawiania bloga” i nawracania innych.

      Chciałam ci jako „bardziej stały” bywalec tego bloga powiedzieć, iż w poprzednich doświadczeń „stali bywalcy” wiedzą, iż bardzo często osoby „pięknie piszące”, słodzące ludziom tu i tam, przyklaskujące komentarzom, nierzadko wychwalające swoje osiągnięcia i tzw rozwój, niestety…. po kilku miesiącach [czasem i tygodniach] okazywali się zupełnie kimś innym… [a już mnie kusiło, aby napisać wprost 🙂 ] Także te uprzejmości również przemyśl [oczywiście, nie znam Cię i nie pokuszę się o to by nazywać cię osobą „opętaną” czy „chamską” bo tego nie wiem na podstawie wpisu i na podstawie wpisu nie ocenię- Tobie zaś przychodzi to z łatwością]

      Tak na koniec- to pytanie retoryczne- zastanawiam się, skoro mamy tyle „oświeconych” i cudownych osób, o takim poziomie rozwoju… to czemu dalej tkwimy jako Dzieci Stwórcy tam gdzie tkwimy, a nasi Uzurpatorzy nas nadal wykorzystują??? Przecież przy takich zasobach świetnych i rozwiniętych osób, to już dawno byśmy się ich pozbyli i nie musieli martwić wieloma sprawami, które tu opisujemy…. Nie musielibyśmy tyle pracować [energetycznie również] ALE 1) albo ta uduchowiona ekipa dba tylko o swoje tu-i-teraz, albo 2) nie są tak uduchowieni i wysoko-wibracyjni jak im się zdaje, albo 3) …..

      I tyle w temacie. Pozdrawiam Marleno

      Nie, absolutnie mnie nie uraziłaś. Poważnie. Czytałaś opowieść Ali o „samuraju”? Jeśli nie-poczytaj. Nie uraziłaś mnie- ja po prostu tego „prezentu” od Ciebie [ani od Izy i Angi] nie przyjmuję.
      Anglicy mówią wtedy „RETURN TO SENDER.” I właśnie to robię. Dobranoc

    • BasiaB pisze:

      Marleno,dzięki za komentarz i że mimo wszystko odważyłaś się u nas napisać 🙂

      Co do dalszej części wypowiedzi,poniekąd muszę się z Tobą zgodzić.Znam jednak etiologię postępowania Eli,jednak nie oznacza opętania.
      Na tym blogu spotkało nas tyle przykrości i ataków,że w pewnym sensie się jej nie dziwię.
      A w związku z tym,że jesteśmy w dosyć bliskim kontakcie Ela wie jak to działa,czym to się je i jakie mam prace do wykonania w związku z takim obrotem sprawy.

  19. An pisze:

    Witajcie.
    Jestem przekonany że informacja na temat jodu, raczej jego braku w naszych organizmach jest na tyle ważna że pozwolisz Basiu iż przedstawię ją w takiej formie.

    Tu jest kilka informacji na temat jodu i jego niedoborów:
    Ilość jodu w całym organizmie człowieka wynosi od 20 do 50 mg, z czego około 75 % zmagazynowane jest w tarczycy. Dobowe zapotrzebowanie na jod dla człowieka dorosłego wynosi 150-300 mikrogramów. Ilość ta zapewnia właściwe funkcjonowanie tarczycy, a tym samym wszystkich czynności organizmu regulowanych przez tarczycę. Tarczyca jest narządem leżącym u podstawy szyi, zbudowanym z dwóch płatów połączonych cieśnią Hormony tarczycy działają stymulująco na przemianę materii tj. zwiększają syntezę białka oraz nasilają zużycie tlenu w komórkach. Hormony te decydują o prawidłowym wzroście i rozwoju człowieka. Długotrwały niedobór jodu, występujący endemicznie na terenach ubogich w jod w powietrzu i wodzie, prowadzi do powiększania się tarczycyczyli tzw. wola endemicznego z niedoboru jodu. Wole endemiczne rozrastając się może dawać dolegliwości wynikające z ucisku na tchawicę lub przełyk. Jednocześnie patrząc na człowieka z wolem widać uwypuklający się mniejszy lub większy guz u podstawy szyi zniekształcający jej zarysy.
    Innym stanem, tym razem fizjologicznym, który szczególnie usposabia do niedoboru jodu jest ciąża, kiedy to u kobiety ciężarnej wzrasta zapotrzebowanie na ten pierwiastek. Już w 12-tym tygodniu ciąży tarczyca płodu uruchamia własną syntezę hormonów, a potrzebny do tego jod pobiera z zapasów matki. Poza tym u kobiety ciężarnej wzrasta ilość estrogenów, które również wpływają na obniżenie ilości aktywnych hormonów tarczycy. Utrzymujący się niedobór jodu w czasie ciąży odbija się również na płodzie, u którego może również dochodzić do przerostu tarczycy czyli wola wymagającego natychmiastowego leczenia już po urodzeniu. Duży niedobór jodu u matki może spowodować opóźnienie wzrastania i rozwoju mózgu u płodu. Wiadomo również, że niedoczynność tarczycy na podłożu niedoboru jodu może powodować bezpłodność.

    Karmienie piersią również wzmaga zapotrzebowanie na jod. Matka karmiąca potrzebuje tego pierwiastka zarówno dla siebie, jak i w celu dostarczenia właściwej dawki jodu z pokarmem swojemu dziecku.
    Ciężki i długotrwały niedobór jodu może wywołać kretynizm lub objawy obrzęku śluzowatego. Kretynizm jest to wrodzone zaburzenie występujące u dzieci związane z niedorozwojem tarczycy na tle niedoboru jodu. Objawami są: niedorozwój umysłowy, duże rozmiary głowy o szerokich ciemiączkach, niski wzrost, tępy wyraz twarzy, powolność ruchów, senność, trudności w mowie.
    Obrzęk śluzowaty występuje w zaawansowanej niedoczynności tarczycy u dorosłych i jest spowodowany bezpośrednio niedoborem tyroksyny. W przestrzeniach międzykomórkowych tkanek dochodzi do gromadzenia się substancji podobnych do śluzu. W efekcie dochodzi do pogrubienia skóry i tkanki podskórnej. Poza tym chory jest osłabiony, ciągle odczuwa zimno oraz senność, wzrasta ciężar ciała, pojawia się zaparcie, trudności w koncentracji i zapamiętywaniu, zmniejsza się zdolność do pracy. U kobiet miesiączki wydłużają się i występują nieregularnie, a u mężczyzn dochodzi do impotencji.

    W przebiegu niedoczynności tarczycy obserwuje się:
    – zmęczenie i brak energii
    – zaburzenia pamięci i sprawności intelektualnej
    – depresje
    – dreszcze
    – zaparcia
    – bóle stawów
    – upośledzenie słuchu
    – wypadanie włosów i łamliwość paznokci
    – podatność na przeziębienia i infekcje dróg oddechowych,
    – objawy przyspieszonego starzenia się
    – przyrost masy ciała
    – uczucie ciągłego zimna
    – podwyższony cholesterol
    – zatrzymanie płynów w organizmie.

    Roślinne źródła jodu:
    sól nieoczyszczona celtycka, wszystkei wodorosty morskie : kelp, dulse ,wakame, moss, spirulina oraz szparagi, truskawki, cebula

    Zwierzęce żródła jodu:mleko, jajka.”

    Pozdrawiam świetliście
    An

    Aga na Vitalmani dodała ten tekst.

    • BasiaB pisze:

      Dobrze,że umieściłeś ten fragment na Mistyce,szkoda tylko ,że w temacie kaplicy sykstyńskiej,nie będę go jednak już przenosiła 🙂
      Zdrowotne tematy,a wszystkie są bardzo cenne umieszczamy w dziale zdrowotnym,ułatwia to kolejnym osobom zapoznanie sie z nimi.
      Ten fragment,który umieściłeś jest zaczerpnięty z innego tekstu źródłowego,którym jest doskonale opracowany artykuł:
      http://www.akademiawitalnosci.pl/10-rzeczy-pomagajacych-tarczycy-zachowac-rownowage/
      i to opracowanie należy sobie dokładnie przeczytać i zapisać ku pamięci.
      Akurat 3 dni temu szukałam informacji o kelpie i zaprowadziło mnie do AW.
      To istotna sprawa i bez powodu się nią nie zainteresowałam.
      Mamy walki na Ukrainie,tam rozgrywają potężne energie.
      Należy wziąć pod uwagę,całkowite embargo na informacje,dotyczące stosowanej tam tzw.” małej broni”,obawiam się,że stosują to co w Iraku
      Bez zdjęć satelitarnych nie do wykrycia.
      Zdjęcia utajnione.
      Tam rozgrywa się dramat.
      Za kilka miesięcy może dojść tam do wybuchu jądrowego na większą sklaę,bomba nuklearna.
      Takie mam na dziś informacje.

  20. Pani E pisze:

    Pisaliśmy już o tym An ponad 2 miesiące temu [Basia pisała dokładniej], nawet jakieś art. o jodzie wysyłała, to było przy okazji tych awarii elektrowni na Ukrainie w okresie świątecznym [grudzień]. Ale masz całkowitą rację- to ważne, i jest „ładnie zebrane” w tym zestawieniu. Niestety, mamy takie niedobory praktycznie wszystkiego, że będzie to trwać długie miesiące a może i lata zanim się „wyregulujemy”- zakładam oczywiście, że każdy „weźmie się” za siebie i będzie coś w tym kierunku robił.
    Płyn lugola jest [jak wynika z moich doświadczeń] trudno dostępny w aptekach, robią na zamówienie i to tylko ten do pędzlowania gardła a nie do picia. Jednak Kelp- w większości aptek ok 20zł za opakowanie.
    Pisaliśmy też o nalewkach z zielonego orzecha [duuża ilość jodu]
    Pozdrawiam

    • Wojwit pisze:

      Płyn Ligota bez gliceryny jest w aptekach sieci Zdrowit

      • Pani E pisze:

        Ale czy jest do picia czy do pędzlowania gardła? Ja szukając płynu Lugola nie natknęłam się na „pitny”, a juz na pewno nie w Krakowie i okolicach. Ale dzięki za informacje – sprawdzę Zdrowit, póki co stosowałam Kelp.

  21. Marlena pisze:

    Napisała Pani: „Obrażam ludzi”—tak to odbierasz, twoje zdanie, wg mnie wytykam fałszywym pseudo-uduchowionym luki w ich „teoriach na życie”
    Pani Elu (z wpisu wywnioskowałam, ze tak ma Pani na imię), ja zapytam, a kto dał Pani monopol na Prawdę? Skąd przekonanie, że Pani teorie na życie są właściwe. Każdy z nas jest inny, każdy z nas ma inny rozwój duchowy, kroczy inna drogą, każdy ma swoją prawdę. Nie zauwazyłam, aby ktokolwiek z komentujących uważał się za oświeconego lub też tak się nazywał. Oświecenie to stan bycia (istnienia). Ja odebrałam ich wpisy, że podążąją oni do oświecenia. A to różnica. Z tego co wiem (niestety z literatury), ale intuicyjnie czuję, że to Prawda, że każdy z nas jest Czystą Świadomośćią Stwórcy. Nie widzi tego, bo przysłania mu to ego, programy etc. Wiem też, że prawdziwa duchowść to miłośc bezwarunkowa do siebie, innych i wszystkiego co jest – inaczej bezwarunkowa akceptacja wszystkiego. Tego jeszcze się uczę.

    „Jeśli chcesz zobaczyć jad i niskie wibracje może powinnaś dla porównania wejść na „Mistykę Życia”. Ciekawe jakie tam wibracje odczujesz?”
    Nie byłam tam nigdy i dziekuję za ostrzeżenie. Na pewno tam nie wejdę.

    Jeśli chodzi o Świadomość, to ja ją rozumiem tak jak, np. Tolle. Stan bycia tu i teraz. to mi się często udaje. W tym stanie odczuwam głebię istnienia, z która się łączę. Wtedy nie ma żadnych trosk, niczego, bo nie ma myśli. Jest tylko stan bycia, i co za tym idzie- naturalne uczucie radości, błogości i spokoju i lekkość ciała. Wspaniałe doświadczenie. Nasz naturalny stan. Szkoda, że nie umiem utrzymać go przez długi czas.

    ” (…)[może to lustro?? Może jestem twoim lustrem Marleno???] – A może ja Pani? A może faktycznie Pani moje? A może to działa w obie strony?Tak, czy owak, sprawdzę to w sobie i gdy zobaczę u siebie taką nieuświadomioną cechę to na pewno nad nią popracuję. Mam nadzieję, że Pani również przyjrzy się sobie. Ja tej cechy nie wykluczam u siebie.
    Powiem więcej, nie obrażam się na nikogo, gdy ktos mi wytyka jakąkolwiek cechę i co dobre, przepracowuje wówczas taki destrukcyjny program (lub programy). Ale pod jednym warunkiem, że ta osoba, kóra mi to mówi ma rację, a nie tylko ‚wylewa’ na mnie swoje podświadome pomyje, tylko dlatego, że ktoś ma inną prawdę i inną drogą kroczy.

    „to pytanie retoryczne- zastanawiam się, skoro mamy tyle „oświeconych” i cudownych osób, o takim poziomie rozwoju… to czemu dalej tkwimy jako Dzieci Stwórcy tam gdzie tkwimy, a nasi Uzurpatorzy nas nadal wykorzystują??? ”
    Bo każdy sam ma osiagnąć oświecenie we własnym zakresie. Naszym zadaniem jest się wznieść samodzielnie, nie oglądac się na innych. Nie skupiać uwagi na uzurpatorach, bo wzmacniamy ich wówczas. (Ja coraz mniej poświęcam im swoją uwagę, zamierzam zaprzestać tego całkowicie). Nie zbawiać świata, każdy sam się zbawić musi i zrobi to prędzej czy później.
    Przeciez oczywiste wręcz jest, że jednostki, które próbują zmienić świat (podziwiam tych ludzi), skazani są na klęskę, w ten spośób gubią po drodze życie.
    Ja już dawno doszłam do wniosku, że nie zbawię świata. Kiedyś się tym zajmowałam, byłam taką idealistką. Aż w końcu przyszło otrzeźwienie i zaczęłam zbawiać… siebie, bo jest szansa, że to sie uda.

    • Pani E pisze:

      Pani Marleno
      Dziękuję za tak obszerne wyjaśnienia.
      W odniesieniu do pierwszego akapitu pragnę wyjaśnić, że to nie JA piszę tu o swoich teoriach na życie. W tym tkwi cały problem. To nie ja rozpisuję się na temat tego jak żyć, co robić i jak pracować itd. (szkoda jednak, że BRAK tego zrozumienia pozwala Pani u kogoś diagnozować „opętanie”…).

      Pani też robi tu wykład na temat swoich teorii, jednak Pani [już znacznie ostrożniej niż dwójka przedmówców] zakłada, że nie wie wszystkiego na pewno i jeszcze się uczy. Plus dla Pani [choć dobrze wiem, że nie po plusy tu Pani przyszła].
      Co do akapitu z lustrem- spokojnie, sprawdzam(y) się na bieżąco.
      Tu nie chodzi o to, kto jaką ścieżką podąża, tylko niech tej ścieżki i „prawdy objawionej” nie narzuca innym w ten sposób, że próbuje im zarzucić, że są gorsi, ich metody pracy są kulawe, a jedyną prawdę i doskonałość w temacie osiągnęli jedynie ONI.
      Tu leży „pies pogrzebany”.
      Odczuwa Pani, iż kroczą w dobrym kierunku? Bierze Pani margines swojego błędu? Swoje programy? A może dlatego, że kroczą tą samą ścieżką co Pani?

      Ostatni akapit- to opis Pani ścieżki, Pani teoria, tzw „skupienia na sobie i swoim rozwoju” OK. Nie zgadzam się, ale przynajmniej wyjaśnia to Pani postawę. Nie będę rozwijać tematu dlaczego nie zgadzam się z tą ścieżką.

      Reasumując, niech każdy zajmuje się swoim samorozwojem, pilnuje swojego ogródka, a NIE przychodzi tu znikąd i zaczyna pouczać innych, na zasadzie „dlaczego robią to źle, a on/ ona dobrze” , a jak nie mają nic sensownego do odpowiedzenia na temat to „bełkocą” o niskich wibracjach i znikają

    • BasiaB pisze:

      Tak więc mamy chorobe umysłową czy celowe działanie ?
      Iza i Angie to jedno IP,a Marlena i Isabell,vel Aurelia W,jedno IP.
      To szaleństwo czy jakaś bliżej nieogarnięta schiza ?
      Jeszcze posprawdzam IP Białego Wilka 😀

      Dla pewności pozamieniam wszystkie nicki w jedno,tak będzie prościej ?
      Prawda ? 😀

      • Pani E pisze:

        A nie mówiłam już wtedy, że to TEN SAM styl pisania? bez sprawdzania IP to wiedziałam 🙂 ale teraz przynajmniej jasność w temacie….

        • Pani E pisze:

          Jak to mawiają „nie ma czegoś takiego jak zbieg okoliczności”… i tyle w temacie.

        • BasiaB pisze:

          I wiedziałam,że masz rację ze względu na wykształcenie lingwistyczne.
          Jednak teraz dopiero posprawdzałam IP.
          Tak wiec Ala czyli Free,Dziecko Stwórcy,Dziecko Pana ma kilka nicków jako Isabelle,Iza,Angie, Marlena, Nado…no no…rozdwojenie to chyba za mało powiedziane 🙂

        • BasiaB pisze:

          Tygodniowy pobyt w szpitalu to chyba za mało na taką „ciekawą” postać.
          Wcześniej pisałam czym są wszelkie choroby psychiczne czy schizofrenia.
          Tak więc AureliaW powodowana podpięciami de’mon’icznymi zmieniała nam się tu jak kameleon,sama ze sobą rozmawiając i sama sobie udzielając odpowiedzi.

        • BasiaB pisze:

          Muki pisał,prawda wyjdzie na jaw,prawda się obroni.

  22. Pani E pisze:

    PS. „Aż w końcu przyszło otrzeźwienie i zaczęłam zbawiać… siebie, bo jest szansa, że to się uda.”
    No właśnie…praca nad sobą, samorozwojem, zbawieniem, jakkolwiek to ujmiemy, jest PEŁNA PUŁAPEK. Jeśli przychodzi ktoś, i opowiada, że wie na pewno że tak a tak, to jest duże prawdopodobieństwo „że już się zgubił”… I to był motyw przewodni moich komentarzy. Szkoda, że jak zwykle, wzięty za „pomyje” a nie coś, nad czym być może warto się zastanowić. Ale nie będę nad tym boleć, każdy sobie …… i każdy pracuje na siebie/dla siebie w tym zakresie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s