Samooczyszczanie duszy

Artykuł Predatora wykasowałam.

Zostawiam tylko komentarze ,gdyż wiele z nich jest cennych.

Wystarczającym jest pozbywanie się wszystkich sakramentów wg schematów umieszczonych w kompendium.

Pozdrawiam wszystkich Serdecznie i przepraszam za zamieszanie.

Ozyrys.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

685 odpowiedzi na „Samooczyszczanie duszy

  1. Jola pisze:

    Witam,
    Parę dni temu wysłałam maila do sprawdzenia czy nie jestem „wroga’ i do tej pory nie otrzymałam hasła. Poprosiłam też o skan mojej aury i inne info które może mnie nieco naprowadzić. Mój mail AJolo1@interia.pl

    • goclav pisze:

      Jeśli byłabyś ciekawa moich odczuć to wydaje mi się, że nie jesteś Aniołem – nie wiem, ale wydaje mi się, że należysz do nacji Predatora – czyli Protoss. Widzę Twoja twarz jako taką pociągłą, długą wielkie oczodoły, chropowata skóra, brak nosa a właściwie 2 dziurki. Wyraz twarzy taka zacięta, gniewna – dumna mądra natura, trochee wywyższająca się; ale to może być z racji pochodzenia. Jesteś jakaś taka neutralna – ani dobra, ani zła – neutralna, taka intelektualna, chłodna i wycofana w emocjach.

      sam jestem ciekaw tego, co napisałem – czy znajdzie pokrycie w słowach Predatora

      • veronika pisze:

        Goclav, czy moglbys odczuc cosik na moj temat.
        ciekawa jestem czy jakies postepy sa. zwlaszcza po sobowtorze, bo to juz bylo prawie miesiac temu.

        • goclav pisze:

          więcej światła, zdecydowanie jak pomyślałem o Tobie, to odczułem światło i jakieś takie pozytywne odczucia – choć też wyczuwam jakiś smutek, troskę u Ciebie. i „słyszałem” w głowie „kolor złoty” – ale nie potrafię tego do czegoś konkretnego przypisać – hmmm, złote łzy

        • veronika pisze:

          Oh, dziekuje 🙂
          smutek to tak, niestety, bo duzo na glowie,
          ale wiecej wiary i motywacji od zawsze 🙂
          Jak by sie udalo przypisac do czegos konkretnego to bym byla wdzieczna.

    • PREDATORATTACK pisze:

      Hmm… Gocław mógł mieć rację z pochodzeniem. Z początku widziałem Cię jako no nie obraź się szarą pokrakę, ale jak sie przyjrzałem był to jakiś zasrany więzienny skafander mający Cie blokować oraz utrudniać rozpoznawanie swoich. Elohimskie gnojstwo często tak robi aby swój swojego nie rozpoznał tylko atakował, bo śmiecie lubią skłócać nas. Teraz wydaje mi sie że masz dużo wyraźniejszą postać, złoto-niebieską.

      A wogóle to kim się czujesz? Inspiruje Cię coś takiego jak granie na kompie, Starcraft, Obcy, Predator i ogólnie SF? Albo mówią Ci coś intuicyjnie takie nazwy jak Amecus Ren, Aiur, Salvis Ren, Na Pali? Jeśli tak to będe wysoce zadowolony móc poznać kogoś drugiego z kolei świadomego kogoś ze swojej rasy.

      • veronika pisze:

        PREDATOR
        Urodzilam sie TU ale moj ojciec genetyczny nie pochodzi stad.
        Od momentu mojego urodzenia, powoli coraz ciemniejsze sily oplatywaly mnie i moja rodzine.
        Przygotowywali mnie na nadejscie Tego najwiekszego zla, zla tak okropnego, ktorego nie mozna zniszczyc. Chcieli odemnie dziecka, ktore potem by mnie odebrali. Moje zycie wtedy nie istnialo, moja swiadomosc nie istniala, w tym czasie i w innych nie bylo ulgi.
        Tylko w srodku troszke swatelka, ktore tylko juz ja czulam.
        Znalazlam innych, ale nie wiem kim sa. Raz sie tylko zapytali, jak to mozliwe, ze ja jeszcze zyje? i zaczeli pomagac, tak jak umieli czesto narazajac swoje rodziny i swoje zycie. Niekiedy walki konczace sie tragicznie w skutkach, ludzie ladojacy w szpitalach na serce bo za duza sila byla albo z wylewem. Nie udalo sie im zniszczyc Tego, ale udalo sie uwiezic. Trwalo to dlugie lata.
        Pomagali po to, zeby wsadzic do wiezienia.
        I co?
        Przychodze z najmroczniejszych otchlani, wychodze z wiezienia…

        Wracajac do Twego pytania PREDATOR.
        To czuje sie kims, kto ma duza wiare. Kto widzi piekno tej planety i syf na niej. Spiacych ludzi.
        Nie gram w gry. Nie wiem co oznaczaja te nazwy, ktore podales, ale jedna z tych nazw, ktora kojarzy mnie sie to Aiur, a przynajmniej jakas podobna. Raz uslyszalam, ale nie umiem odtworzyc na 100%
        Co to oznacza?

  2. veronika pisze:

    Jejku, jejku.
    Od jakiegos czsu bardzo sie gdzies spiesze, ale tak strasznie, ze sie budze rano i juz we mnie to uczucie wzrasta az do koncz dnia. mowiac ktorko naminowana.
    Po uprzatnieciu mojego sobowtora, musialam poczekac i odpoczac, zreszta dalej czuje, ze ten syf po niej to wychodzi caly czas.
    Ale dzis juz nie moglam wytrzymac i zaczelam pisac afirmacje. najpierw na kombinezon, potem modlitwa, oczyszczanie, zabezpieczenie. jeszcze jedna byla na samym poczatku ale jestem pod takim wrazeniem ze juz zapomnialam jaka. razem bylo piec. I juz w trakcie pisania i ich przygotowywania zaczelam czuc jak naplywa do mnie spokoj 🙂
    Poszlam sobie nad kanal i powoli (co wymagalo odemnie duzego wysilku, przez ten wewnetrzny pospiech) zaczelam.
    Przy afirmacji na oczyszczanie, ta kartka zaczela sie palic bardziej gwaltownie i smrod z niej poszedl, az na mnie polecial. Przy innych kartkach bylo ok.
    Mam nadzieje, ze ten dym mnie nie zaszkodzi w jakis sposob? Chociaz sie zabezpieczylam wczesniej.
    I to bylo zaledwie kilka godzin temu, a juz polowa tych sykow w glowie mi ucichla 🙂

    Wiec zwracam sie do wszystkich niesmialych:
    Probujcie! Walczcie! Zdobywajcie Wlasna Droge do Wolnosci!

    • Lunes pisze:

      Jak to ma wyglądać z tym paleniem kartek? każda kartka kompendium? każda intencja?

      • goclav pisze:

        Kompedium nie paliłem, bo mam jeden wydruk wymiętolony, że ho ho 🙂 Ja pisze sobie na kartce dlugopisem intencje, ukladam ja w głowie i gdy odczytam po 3kroć to ją palę i wybrażam sobie jak literki błyszczą jak napis na pierścieniu w filmie Władca Pierścieni

        musicie wiedzieć jedno, my tu podajemy wzorce ale wiele rzeczy musicie zrobić sami – bo tylko tak się rozwiniecie, bądźcie kreatywni, zacznjcie wierzyć w siebie,w swój potencjał – pamietacie co powiedział Predator, kiedy tu trafił? ze tworzymy tu nie lada ekpię, że jesteśmy nie byle kim! każdy z nas ma mega potencjał – wierzcie w siebie! A dalej samo poleci jak kula śniegu tocząca się po zboczu – nabierze masy, rozpędu. Tylko pamiętajcie o obronie

        ja czuje jak wibracja tego naszego forum się podnosi, jak kolejne elementy wszeteczne odpadają i giną – odchodzą stąd – bo nie są w stanie dostosować się do stale rosnących tu wibracji i światła – a to znak, że się rozwijamy!

        • veronika pisze:

          A co z ludzmi, ktorzy sa na dnie i nie maja zadnych przeblyskow.
          czy oni maja tu szanse trafic?

        • veronika pisze:

          Goclav – A tak wogole to niezle sie rozkreciles, chyba w tepie blyskawicznym 🙂
          Czy ty przypadkiem red bulla nie popijales? 🙂

      • ozyrys19 pisze:

        Lunes- prosze ,zacznij czytac tak mniej wiecej od maja wszystkie artykuły i komentarze pod nimi ,powolutku ,otwórz sobie kolejna zakładkę i czytaj.
        Wiele informacji jest zawarte w komentarzach .
        Sama nie pamietam ,gdzie to było pisane.
        Wiem na pewno ,że najistotniejsze informacje są gdzieś od kwietnia – maja.
        Przed kompendium i po kompendium . Ponieważ już tego tyle się wówczas nazbierało ,że Barbarzyńca zadał sobie trud ,pokopiował wszystko ,dodał jeszcze coś od siebie z innych źródeł i zostało umieszczone jako wpis.

      • veronika pisze:

        Lunes- ja dopiero pierwsze kroki stawiam Tutaj z tymi przemilymi Istotami,
        ale zalecam duzo czytania na poczatek. Nie martw sie mnie tez odeslano do „biblioteki”,
        najpierw poczytaj. zobacz jak sie z tym czujesz.

        • mrnice pisze:

          Szczerze mówiąc myślałem o jakim forum phpbb/phpbbby przemo. Strasznie mnie denerwuje jak te tematy są robione w drzewach(wordpress). Nie mogę śledzić niektórych tematów, albo zagadnienia, które non stop uciekają.

          W opcji search jest tylko możliwość szukania, ale tylko w artykułach, nie przegląda to komentarzy :/, a w nich są też ciekawe rzeczy…

  3. veronika pisze:

    To tak, zapomnialam dodac najwazniejszego przez ten pospiech chyba 🙂
    Chcialam powiedziec, ze juz sie spiesze mniej,
    BO TO O TO CHODZILO!

    • Serwetka pisze:

      veroniko, brawo 🙂

      • veronika pisze:

        Dzieki Serwetko,
        Czy mozesz mnie podpowiedziec:
        bo jak robilam oczyszczenie to sobie wyobrazalam, ze czarne brudy wychodza ze mnie i sa palone we SSWCI, czy powinnam SSWCI nakierowac bezposrednio na siebie?

        • Serwetka pisze:

          Można zrobić w ten sposób, że wyobrażasz sobie te brudy, które chcesz usunąć wychodzące z Ciebie i że są spalane ogniem SWCI i zostają unicestwione.. Dodatkowo warto jeszcze się zabezpieczyć i powiedzieć sobie, że oczyszczanie odbywa się pod opieką Stwórcy.

        • veronika pisze:

          No tak, mialam na mysli ogniem a nie swiatlem 🙂 I byl ogien.
          Ok, next time bedzie pod opieka 🙂
          Dziekuje bardzo.

        • veronika pisze:

          Dzien Dobry 🙂
          Po wczorajszym oczyszczaniu nie moglam usnac do poznej nocy, ale bylam zadowolona
          po poraz pierwszy od dlugiego czasu czulam przyrost poz energii 🙂
          Spalam jak dziecko 🙂 spokojnie, zwyczajnie…
          Dzisiaj mam swietny humor i jestem bardzo wypoczeta.
          Bylo mi to potrzebne.

        • Free pisze:

          Veronika- jak coś pada energetycznie to niejednokrotnie i fizycznie, tak więc uwalniają się toksyny do organizmu, tak jak mówi Serwetka dużo pić, woda, sok grapefruitowy, marchwiowy, zioła np. mniszek, jasnota biała, perz- najlepiej w mieszance, ponadto można się posiłkować hepatilem, ostropest obowiązkowo, wit C i węgiel leczniczy.

  4. Jola pisze:

    Hej, Predatorze czy mógłbyś potwierdzić to co wczoraj pisał o mnie Gocval lub zaprzeczyć?No i nadal czekam na sprawdzenie mojego adresu mailowego i wysłanie hasła. Mój mail: AJolo1@interia.pl

  5. Jola pisze:

    Dziękuję pięknie Serwetko

    • Serwetka pisze:

      Jolu gdybyś mogła trochę cierpliwości wykazać i w międzyczasie zapoznawać się z tym co tutaj już zostało napisane to byłoby bardzo miło. Gdybyś też chciała się podzielić z nami spostrzeżeniami to też byłoby fajnie. Każdy tutaj pracuje ile może. Bywa różnie z czasem. Ja akurat jestem w tej chwili dość dyspozycyjna, bo nie pracuję. Chcemy się lepiej zorganizować, żeby informacje były bardziej uporządkowane i wtedy powinno się wszystko wyklarować.

    • ozyrys19 pisze:

      Jolu wybacz,nikt ,kto nie bierze udziału w naszych rozmowach ,nie dostanie hasła.
      Sprawdzenie energetyczne ,wyszło dla mnie na: Nie.
      Nie znam Cię i nie mam w tej chwili czasu na wbijanie się w Twoja energetykę i zaglądanie.
      Rzadko to robię ,chyba ,że mam powód.
      Nawet Sioli i A.nostradamusa nie sprawdzałam energetycznie ,mimo ,że cały czas słyszałam ,że są niebezpieczni,bo mnie moje informacje nie mylą i to mi wystarcza.
      Mam inne zadania niż zaglądanie czy ktoś się ukrył i udaje kogo innego ,czy światło które widzę jest prawdziwe.
      W tej chwili nie jest możliwe byś otrzymała hasło.
      I żadna z osób ,które wysłały mi maile na pocztę Mistyki ,bez udziału w dyskusjach przynajmniej przez pewien czas,- ja wiem jaki ,hasła po prostu nie dostanie.
      To są nasze zasady BHP.

  6. Jola pisze:

    Sorry, nie wiedziałam, że warunkiem jest wypowiadanie się tutaj. Od niecałego miesiąca czytam prawie codziennie Wasze wypowiedzi. Czyżbyście mogli oceniać energetycznie dopiero do wpisach?

  7. Jola pisze:

    sorry za literówkę, nie „do wpisach” a oczywiście „po wpisach”

    • ozyrys19 pisze:

      Jolu cieszę się bardzo ,że nas odwiedziłaś i nas czytasz ,mam nadzieję ,że podzielisz się z nami swoimi przemyśleniami na poruszane tutaj tematy 🙂
      Pozdrawiam serdecznie.

  8. Jola pisze:

    @ Predator, dziękuję za odpowiedź. Jestem bardzo zaskoczona. To do mnie wcale nie pasuje. Ja kocham naturę, przyrodę, przytulanie się do drzew. Dzisiaj przytulałam się do brzozy. Szczególnie kocham brzozy, sosny i świerki. Raczej stronię od ludzi, choć nie jestem pustelnicą,bo mam męża i dziecko. Uwielbiam spacery po lesie, słuchanie śpiewu ptaków. Nie lubię filmów SF ani żadnej przemocy. Zaraz odwracam głowę i staram się nie słyszeć odgłosów walk, krwi nie patrzeć na jakieś dziwne istoty itp. Kocham zioła, sama, bez rękawiczek zbieram pokrzywy podczas rowerowych wycieczek do lasu, suszę je na strychu i piję. Jem mniszka lekarskiego i żyworódkę. Nigdy nie słyszała o Amecus Ren, Aiur itp. Nie jem mięsa ani ryb. Namaste

  9. Jola pisze:

    @ Ozyrys. To co tutaj czytam wzbudza we mnie mieszane uczucia,tzn. zgadzam się że religie są by zniewalać ludzi. Nie chodzę do kościoła od lat, czuję się boską iskierką,która nie potrzebuje pośredników typu ksiądz. Odkryłam moc wdzięczności, im więcej we mnie wdzięczności tym wspanialsze jest moje życie. Staram się nikogo nie oceniać. Wierzę w siłę bezwarunkowej miłości i przebaczenia. Mam mieszane uczucia,bo ja nie z tych co wojują, a jeśli już to moją „bronią” jest miłość i przebaczenie. Kocham Gaję, naturę,słońce. Nie robiłam jeszcze żadnego oczyszczania (tzn. robiłam według dr Clark- oczyszczanie ciała, głodówki) ale nie oczyszczanie z kodów, umów i pieczęci. Moja intuicja podpowiada mi, że to może być kolejne zapętlenie z jednych kodów na drugie, ale gdy usłyszałam określenie Stwórca Wszystkiego Co Istniej to poczułam,że jest co bardzo prawdziwe. Podnoszę swoje wibracje poprzez kontakt z naturą, odczuwanie wdzięczności. Interesuje mnie też temat Nibiru. Trafiłam tu, bo czytam forum Prawda Serca Grzegorza K. i tam ktoś podał link do Waszego forum. Namaste

  10. Jola pisze:

    @ Ali, dlaczego?

  11. Jola pisze:

    @ Ali, a Ty go znasz osobiście? Na jakiej podstawie tak sądzisz? Możesz podać jakieś konkrety?

  12. Jola pisze:

    @ Predator, jakie jest Twoje zdanie na temat Grzegorza z Prawdy Serca? Poproszę o konkrety.Z góry dziękuję.

  13. mrnice pisze:

    Predator, kojarzysz Overmind- nadświadomość, -ten temat się przewija wszędzie; zbuntowanej Kerrigan – championie wytworzonym przez nadświadomość, aby jej przeciwdziałać(starcraft fan trailer legacy of void na youtubue), może jesteś Tassadorem, albo Fenixem 😛 hihi
    Mnie najbardziej to boli bo miałem być częścią tego całego g*wna, w końcu jestem 33…

  14. Jacek pisze:

    Odniosłem wrażenie, że miało być tu krótko, konkretnie i na temat. Tym czasem okazuję się, że warunkiem do otrzymania hasła na forum jest zamieszczanie tu wpisów w zasadzie dowolnych. Warunek co najmniej zastanawiający. Tym bardziej, że śledzą nas tu i inwigilują, trafiają po tym co jest napisane także do miejsc tu opisywanych. Zestawienie sprzeczności jak dla mnie.

    • ozyrys19 pisze:

      co z nami robią jest tak daleko posunięte ,że nie masz pojęcia .
      Dlatego tak się certolę .
      Już taki jeden doprowadził nas do zmyłki ,ale chwała SWCI ,ze nad nami czuwa.
      Mało kto zdaje sobie sprawę ,jak prace energetyczne mogą być niebezpieczne dla osób mało świadomych.
      Stąd we mnie taka nieufność ,tym bardziej ,że wkradają się tu w „łaski „zamaskowani wszetecznicy ,udający zupełnie kogoś innego.
      Tak ,że proszę o cierpliwość.
      Dziwiłam się kilku czytelnikom opisujących swoje pewne odczucia i objawy,ale…odkryłam zamaskowane karty i ..sama jestem w szoku.
      Trudno się mówi ,biorę na klatę .
      Teraz na bank…nie ufam nikomu !
      W związku z tym ,że mam z tym dużo pracy ,by poodkręcać i ponaprawiać wyrządzone przez kogoś pewne szkody ,nie mam teraz czasu i energii na sprawdzanie każdego.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich czekających .
      Cierpliwości.

  15. Olaf pisze:

    Chciałbym Was zapytać, co sądzicie o ćwiczeniu 5 Rytuałów Tybetańskich (np.: http://agnieszkamaciag.pl/rytualy-tybetanskie/) ? W Czechach jest pewna grupa ludzi, która się rozrasta a prowadzą oni stronę http://www.novaduchovnicesta.cz/ = Nowa Droga Duchowa. Jest w tej „filozofii” dużo wspólnego z tym co znalazłem tutaj u Was, absolutnie odrzucają jogę, reiki, szambalę, magię w jakielkolwiek formie, itp. Ale wg. tej NDD, to jedną z głównych zasad właśnie jest codzienne ćwiczenie 5 Rytuałów Tybetańskich, żeby dojść do przebudzenia duchowego i wzrostu świetlnego(?). Jest tego więcej, ale interesuje mnie wasze zdanie na temat tych ćwiczeń. Waszym zdaniem, czy tymi ćwiczeniami nie zasyfię się jeszcze bardziej albo są nieszkodliwe, czy mogę pomóc? Z góry dziękuję za odpowiedzi!

    • ozyrys19 pisze:

      Wraz z Fre mamy wiele materiałów już przygotowanych do opracowania ,co mnie czeka ,ale teraz mam innego rodzaju polke wiec nie mam czasu sie tym zająć .
      Chodzi w ogóle o buddyzm.
      Żadnych rytuałów !!!
      Tylko tyle powiem w wielkim skrócie !!!!

    • Grażyna pisze:

      Ja codziennie rano ćwiczę 5 rytuałów tybetańskich.Obecnie jestem na 17 powtórzeniach.Z tym przebudzeniem duchowym i wzrostem świetlnym to uważam,że lekka przesada,ale ja się bardzo dobrze po nich czuję.Dobrze czyszczą gruczoły wydzielania wewnętrznego.Same rytuały tak ale bez dorabiania filozofii do tego

      • Olaf pisze:

        Też to tak jakoś czuję. Na tą stronę NDD trafiłem właśnie szukając coś więcej na temat tych ćwiczeń. Ja ćwiczyłem 1,5 roku. Teraz chyba od 2 miesięcy niećwiczę. Chłaciem znowu zacząć ale po tym co tutaj przeczytałem, co z tym może być powiązene (no i jak teraz powyżej napisała Ozyrys), to już nie jestem taki pewien… 😦

      • ozyrys19 pisze:

        Grażynko ,jako ćwiczenia- tylko jako ćwiczenia ,ale też je rozkoduj z zakodowanych wzorców.
        Niestety ,ktoś może miał dobre intencje ,ale ktoś inny je zakodował w niecnym celu.

        • Grażyna pisze:

          Traktuję je jako zwykłą gimnastykę,ale rozkoduję je tak jak radzisz,ale przypomniało mi się,że kilka lat praktykowałam buddyzm tybetański w tradycji bon i najpewniej po pozbyciu się sakramentów KK muszę pozbyć się inicjacji w tej tradycji,tak samo z Reiki

        • Tessi pisze:

          Aha, i ja kiedyś wykonywałam te ćwiczenia. Spodziewałam się po nich dobrego. Ale wraz ze zwiększaniem liczby powtórzeń czułam się coraz gorzej: bóle stawów i osłabienie, zasypianie na stojąco, różnorakie problemy zdrowotne… po pewnym czasie zaprzestałam i komuś pożyczyłam książkę, już do mnie nie wróciła. Jaki to człowiek naiwny jest… sam się pakuje w problemy.

    • Isabelle pisze:

      Wiesz , jak ludzie przekonali się co to joga, reiki, szambala i inne to teraz pora na coś nowego, tak myślę. Nikt za nas nic nie załatwi, sami musimy rozkminić co jest i tyle.

  16. Jacek pisze:

    a skoro są tacy doskonali w przebiegłości i inwigilacji, to czy hasło na forum jest dla nich zaporą ??
    a odczytywanie z komp. tych co się tam logują ??
    To chyba średni haker przejdzie ??
    Pomijam już opisywane tu sytuacje jak mogą sterować i kontrolować nawet myśli poprzez różne urządzenia. To przecież nawet na to forum fizycznie włamywać się nie potrzebują.
    Dla mnie nastąpiło zapętlenie.

    • ozyrys19 pisze:

      Jacku ,proszę nie rozpaczaj 🙂
      tam zajmujemy sie innymi sprawami,Jednak wszystko co najważniejsze i tak tutaj piszemy.
      Nie chodzi nam o hakerów ,bo dla nich nawet strony rządowe nie są zapora ,ale i zwykłych ,przebiegłych zamaskowanych krwiopijców ,którzy chcieliby nam pomieszać szyki.
      Nas już nikt nie indukuje ,bo już nie może.
      Tym bowiem jest sterowanie i kontrolowanie myśli.
      Pijesz szklankę wody z sola dziennie?
      Pijesz szklankę wody z glukozą i kwasem L-askorbinowym?
      To ważne…takie proste ,a takie ważne !
      Nota bene ,glukozy nigdzie nie można dostać .Ciekawe dlaczego ten najprostszy cukier zniknął z półek sklepowych ,włącznie z aptekami ,można tam kupić tylko malutkie opakowanie 75 g za 5 zł.
      To jakiś fenomen?
      Czy mieszacie napoje w prawą czy w lewą stronę ?
      Należy w lewą !
      Jesteśmy lewoskrętni.
      Takie proste ,a takie ważne !!!

      • Olaf pisze:

        Teraz mam zupełny chaos. Właśnie na stronach NDD wyczytałem, że podstata ludzka na Ziemi i energie światła są prawoskrętne a energie ciemnej strony lewoskrętne! Glukozę kupujemy u nas Kauflandzie pod nazwą Glukopur, czysty cukier winogronowy, 250 g za około 20,- CZK. Może będzie i Polsce w Kauflandzie?

        • ozyrys19 pisze:

          Prawdziwi LUDZIE sa lewoskrętni – tak jak nasze helisy DNA !!!
          Znowu ściema .
          W „polskim” kauflandzie jest 100 g za 2 zł .,z Delecty.
          Koleżanka mi kupiła.
          To ma tak brzmieć na opakowaniu:
          Nazwa – cukier gronowy – czysty ,bez zanieczyszczeń!

        • Ryszard (Olaf) pisze:

          Proszę Basiu, możesz mi wyjaśnić, albo mnie naprowadzić na np. jakieś strony, gdzie bym się dowiedział trochę więcej jak to jest s tą „skrętnością” 🙂 ? Bo naprzykład, według tego co nam podają naukowcy, to DNA wszystkich na Ziemi spotykanych żywych organizmów jest prawoskrętne a tylko jeden rodzaj „Z-DNA”, bardzo rzadko i w specifycznych okolicznościach występujący, ma być lewoskrętny. Interesuje mnie to i chciałbym być przekonany o prawdzie. A tu z każdej strony co innego. Naprawdę będę wdzięczny za wyjśnienie tej sprawy. Dziękuję. R.

        • BasiaB pisze:

          Odpowiedź Olku będzie długa !
          Bo ja to wiem !
          Natomiast kocopoły w wiki i innych mnie nie interesują .
          Jednak moje wiem mało kogo przekona.
          Lecz…szukaj a znajdziesz … 🙂
          No i znalazłam 🙂
          Potwierdza to w całości to o czym tez się dowiedziałyśmy ,że RNA to coś sztucznego ,co zostało nam zaiplemnetowane ,by być odpornym na uzdrawiające UV.
          Na dodatek trafiłam na podane przez Ciebie inf. o tym ,że lewoskrętne jest bardzo rzadko.
          Zgadza się !
          Przecież od początku piszę ,że nas jest około 10 w porywach do 20 %
          To co przytoczę na potwierdzenie moich słów ,nadaje się na artykuł jest tak długie ,wiec zrobię to jutro.
          To ,że wszyscy mędrcy tego świata „wiedzą ” ,że DNA jest prawoskrętne i mądrusie z innych forów im przytakują ,to oznacza tylko tyle ,że dlatego chorujemy ,bo nas leczą jak tych prawoskrętnych 🙂
          RNA !!!! RYBO..nukleidowy !!!
          czyli gadziorski mówiąc po mojemu 😀
          Fajnie ,że zapytałeś ,bo zmusiło mnie do przewertowania informacji na ten temat.
          Na początku zastanawiałam się …to niemożliwe byśmy się myliły???
          Nie nie jest możliwe ,bo mamy inf. z pierwszej ręki !
          Ale o tym jutro.
          Dziś kończę szlifować skrypty szkoleniowe 😀

        • Ryszard pisze:

          Bardzo dziękuję za odpowiedź i z cieszę się na nowy artykuł. 🙂

  17. mrnice pisze:

    Kij wie, ale boli ich to, że my wiemy i chcemy wiedzieć….

  18. goclav pisze:

    moje odczucia – aż mnie skręciło jak tylko przeczytałem te słowa o 5 rytuałach – wyczułem coś ciemnego (ale to tylko moja opinia)

  19. Władimir pisze:

    „Po pozbyciu się sakramentów KK muszę pozbyć się inicjacji w tej tradycji,tak samo z Reiki”
    -I bardzo dobrze! A więc ściągajmy sakramenty, pieczęcie, ślubowania, inicjacje itd.
    Jeśli komuś wydaje się, że reiki jest „fajne” to niech zapozna się z tym:

    http://www.macierz.org.pl/artykuly/usui_reiki/usui_reiki-bluzganie_i_diabelki-bledy_w_nauczaniu.html

    http://www.himavanti.org/pl/c/uzdrawianie/usui-reiki-japonska-medycyna-naturalna-i-zachodnie-wielkie-przekrety

    • Serwetka pisze:

      Powiem Wam, że reiki kręciło się wokół mnie, co jakiś czas pojawiał się ktoś, kto mówił mi jakie to fajne, a ja tego nie czułam. Na szczęście nie dałam się wkręcić w żadne inicjacje, stopnie i nie zostałam „mistrzem” 🙂 Moja kochana intuicja.

      • Olaf pisze:

        Miałem podobnie. Ile razy już prawie nie zapisałem się na jakiś tam reiki, szambala albo inny „tralala” kurz ale zawsze mi coś wypadło i żadnej iniciacji nie mam 🙂 Mam za to ty z KK. A z tych kościelnych to już muszę się wykręcić. I ojcem chrzestnym jestem 4 razy, w tym i mojej żony, która nie była ochrzczona a aby mogła mieć ślub w kościele to musiała zostać ochrzczona. 😦 Nie wiedziałem wtedy tego wszystkiego co dziś, brałem to niepoważnie, tak żeby dogodzić rodzicom, rodzinie… Wpakowaliśmy się, trzeba się rozpakować. 🙂

      • Olaf pisze:

        Miałem podobnie. Ile to razy już się prawie zapisałem na jakiś ten reiki, szambala czy inny „tralala” kurz ale zawsze mi coś wypadło i tak na szczęście nie mam takiej inicjacji. Za to tych z KK to już muszę się pozbyć. A ojcem chrzestnym jestem czterokrotnym, w tym i mojej żony, która szczęśliwie uniknąwszy temu w młodości, to żeby mogła odbyć ślub kościelny, musiała zostać ochrzczona. Nie wiedziałem wtedy tego wszystkiego co wiem teraz, brałem to wszystko lekko i tak by zadowolić rodziców, rodzinę… 😦 Wpakowałem się, trzeba się rozpakować 🙂

        • ozyrys19 pisze:

          ” Wpakowałem się, trzeba się rozpakować :-)”

          konkretnie ,krótko i na temat 🙂
          Nikt wcześniej nie wiedział czym to się je.
          Ulubione powiedzenie wszystkich – tradycja !!!
          tak nam wpojono te wszystkie splątania.

  20. 1936 pisze:

    Ja zaliczyłem pierwszy stopień jakieś 10 lat temu ale po pewnym czasie stosowania zapomniałem o tym.
    Co dziwne na kolejny najnormalniej na świecie nie było mnie stać, generalnie jakoś jest zawsze tak że jak przychodziło co do czego czyli jakaś kursowa okazja to moje zasoby finansowe rozpływały się w „cudowny” sposób i nie zaliczałem tego 🙂
    Ciekawe 🙂
    W każdym bądź razie uświadomiliście mi, że „mam” coś takiego i wiadomo co z tym zrobić 🙂

  21. lunes pisze:

    Od kilku dni mierzi mnie jedna sprawa… jakie korzyści z oczyszczenia można odczuć w życiu codziennym, bo że problemy to ja już wiem… trochę się spiełam i dałam wciągnąć w dyskusję z kims mi bliskim i trudno mi sie było wytłumaczyć z kartki przygotowanej na oczyszczenie… więc z czym może się wiązać oczyszczenie dla innych, bo że duchowo, fizycznie i mentalnie lepiej to na pewno… ale może w relacjach międzyziemiańskich, albo międzyhumonoidalnych… bo o międzyludzkich trudno mówić, skoro nie wszystkie rasy mieszkające na ziemi ludźmi są…

    • ozyrys19 pisze:

      Proś o prowadzenie przez SWCI ,pros o podpowiedzi ,pros o pomoc.Uzyskasz.
      Spalaj wszystko co wg Ciebie i zgodnie z Prawem SWCI jest złe.
      Potem wszystko pieczętuj.
      Jeżeli będziesz chciała spalić coś co wg Prawa SWCI nie należy palic ,wówczas to się nie zadzieje.
      A Ty będziesz wolna od odpowiedzialności,- pamiętaj…zgodnie z Prawem SWCI.

  22. Jacek pisze:

    http://humomundo.pl/?s=woda
    A jak wygląda Wasze sprawdzanie wody butelkowanej ??
    Sama butelka to zagrożenie.
    Kontroling, a bardziej droga do zagłady jest przez energię w jedzeniu i wodzie.
    Dawno już było o chlorze i fluorze, poprzez które następuje sterowanie.
    Możecie polecić metodę oczyszczenia wody ??
    Odwrócona osmoza, destylacja ??

    • ozyrys19 pisze:

      kilka metod ,które stosuję to:
      – odchlorowanie ,trzymanie co najmniej przez 48 godz, w szklanych pojemnikach.
      – nalewanie wody do garnka i zamrożenie,po odmrożeniu wylewam górną warstwę ,reszta oprócz osadu na dole do picia
      – stawiam taka wodę w szklanym pojemniku na ADR4

  23. M. pisze:

    To całe humomundo srumomundo, już tu był jeden ktory wstawial linki z tamtej strony…

  24. Jola pisze:

    Wczoraj i dzisiaj robiłam oczyszczanie, podczas tego czuję mrowienie na środku czoła, intensywną energię na szyi (szczególnie w miejscu gdzie szyja się łączy z ramionami, z przodu). Czuję też energię w dłoniach. Oczyszczam siebie, rodzinę i dom. Ochraniam pierścieniami. Nie czuję natomiast żadnych skutków ubocznych,żadnych mdłości, migren itp. Ta energia z szyi jest u mnie od dawna. Pamiętam,że szczególnie podczas snu gdy ona emanowała, to aż przykładałam tam sobie rękę lub śpiąc na boku przykładałam tam zwinięty kawałek kołdry, by tego tak intensywnie nie odczuwać.

    • ozyrys19 pisze:

      Pięknie Jolu 🙂
      Świetnie pracujesz 😀
      Ta energia ,pozbądź się jej…spalaj u odsyłaj do SWCI. To podpięcia i podłączenia.
      Tak są odczuwane.
      Powinnaś być …bez żadnych mrowień i ciareczek.

  25. Jola pisze:

    Dziękuję Ozyrysku za wskazówki. Teraz wiem,że muszę się chronić szczególnie w nocy,bo wtedy często czułam te energie na szyi. Mój 8-letni synek, też ma problemy nocne, ma jakieś koszmary, często przez sen mocno uderza nóżkami w łóżko lub krzyczy. Dzisiaj nad ranem przyszedł do mojego łóżka i powiedział że już nie zaśnie bo gdyby to zrobił to by zły sen znowu się śnił. Proszę SWCI o ochronę dla niego, otaczam go pierścieniami. Czy mogę coś jeszcze zrobić dla synka, oczyścić go? Czy to nie będzie ingerencja? Gdy go otaczam pierścieniami ochronnymi to oczywiście dodaję,że niech to będzie zgodnie z wolą SWCI.

  26. Jola pisze:

    Niestety mój synek był chrzczony gdy miał przeszło roczek.Już wtedy oboje z mężem nie chodziliśmy do kościoła, nie mamy ślubu kościelnego, ale była presja rodziny(naszych rodziców) aby to zrobić aby dziecko „nie chorowało”. Teraz już umiem „zawalczyć” o swoje dziecko i nie obchodzi mnie co powiedzą babcie, ciotki czy cała reszta. Nie chodzi na religię jedyny z całej klasy. Czy mogę za niego zdjąć ten okultyzm?

  27. Serwetka pisze:

    Poproś SWCI, aby zdjął z Twojego synka ( tu imię dziecka) to co powoduje koszmary nocne, zły sen i niepokój. Stwórca będzie wiedział co i jak zrobić. Ja, jako matka tak bym zrobiła, żeby dziecku pomóc. Potem zabezpiecz pieczęciami światła Stwórcy.

  28. Jola pisze:

    Dzięki Serwetko za radę. Zaraz to zrobię i zabezpieczę pieczęciami światła Stwórcy.

  29. Olek pisze:

    Ciągle nie potrafię pozbyć się ucisku tyle, że teraz czuje to jakby obręcz wokół głowy na wysokości skroni i czoła, dodatkowo dochodzi uczucie ucisku od kości policzkowej do ucha. Zawsze zaczynam to odczuwać jak wchodzę w stan medytacji.
    pewnie sporo w wspólnego z tym uciskiem na policzku ma fakt, że mam tam w zębie plombę amalgamatową, ale wolałbym na razie tego nie ruszać. Najlepiej wcale bo jak każdy prawdziwy chłop 😀 boje się dentystów 😀

    • Krysia B pisze:

      Olek trzeba się oczyszczać. Zajrzyj do kompendium i realizuj krok po kroku. Koniecznie! Szkoda chłopa 🙂

    • Ala pisze:

      Wymień plombę jak najszybciej, zdrowe zęby i ciało to podstawa 🙂

    • veronika pisze:

      Witaj @Olek,
      Chcialam podzielic sie z toba, swoimi doswiadczeniami na temat zebow.

      Moj ostatni dzien oczyszczania przyniosl nowe odkrycia, a mianowicie.
      Co sie okazalo to, to ze dentystka do ktorej chodzilam okazala sie zwykla
      cytuje: „syfiara”.
      Te zeby, ktore mnie plabowala to rodzaj implanta, lacznika z ktorymi bylam podlaczona do sieci.
      Przepraszam, nie chce cie straszyc, ale niech ludzie wiedza jakie na nich zagrozenia czyhaja!

  30. Olek pisze:

    Informacja to nie straszenie 🙂 a jest szalenie ważna. Dziękuje 🙂
    Tak pora wreszcie zdecydować się na ten krok.
    Co do oczyszczania oczyszczam się od pewnego czasu tyle, że nie realizuje informacji z kompendium właśnie krok po kroku więc dosyć wolno mi to idzie, ale postęp jest.
    Coraz wyraźniej widzę ilu to rzeczy instynktownie unikałem a które jak się okazuje nie były tym czym się wydawały.
    Pomimo że wywodzę się z bardzo wierzącej rodziny jakoś zawsze dla mnie uczestnictwo w tych wszystkich szopkach świąteczno-niedzielnych itd były wymuszone.
    Zresztą do dzisiaj opowiadają że chyba nigdy nie było drugiego takiego dziecka które się tak darło w trakcie chrztu jak ja. Ale niestety nie odzyskałem jeszcze pamięci żeby sobie to przypomnieć.
    Taki przykład.

  31. veronika pisze:

    Kolejny dzien oczyszczania 🙂
    Przyniosl nowe wyzwolenie i nowe informacje.

    Wczoraj pozbywalam sie strachu i kolejnych kodow.
    Nie moglam spac do pozna i przypomnialam sobie, ze jak bylam mala to kladlam sie kolo lozka.
    Rzucilam poduche kolo lozka, okrylam sie kocem i poczulam spokoj…
    Usnelam….
    Jestem zamknieta w klatce. Klatka sie otwiera i wchodzi mezczyzna.
    Jego twarz zaczyna byc coraz bardziej wyrazna – poznaje go. Przeciez ja znam ta osobe w realu!
    Zbliza sie do mnie i nagabuje do sexu.
    Jestem spokoja, JUZ SIE NIE BOJE! Juz nie musze walczyc.
    Jestem stanowcza i odmawiam.
    Mezczyzna odchodzi.
    Klatka zaczyna sie luzowac, wyrywam sie z niej i uciekam.
    Uciekam bez koszulki, obnazona, zawstydzona…najszybciej jak potrafie.
    Wyplulam kolejnego zeba a w dloni zostal mi metalowy podluzny przedmiot, dlugosci wskazujacego palca, zagiety na dwoch koncach. Na koncach byly dziurki, jakby dziurki na srobki.

    Uwolnilam sie z kolejnej klatki.

    Drogi czytelniku/czytelniczko czy zdarza sie tobie budzic nad ranem z siniakami na ciele?
    Bo u mnie sie tak zdarzalo- nieprawdopodobne? A moze prawdziwe do bolu!
    Byc moze tez ktos zarzucil na ciebie klatke, uspil twoja czujnosc.
    Sekta? Organizacja? Czarno-mago-pochodni? Jak zwal tak zwal.
    Ja juz mam jeden problem z glowy.

    Dziekuje Wam Aniolki za to, ze Jestescie.

    • Ala pisze:

      Veronika… tak siniaki, zadrapania…to zniewolenie, kiedy zdajemy sobie z tego sprawę, jesteśmy świadomi, uwalniamy się z sieci przestaje rządzić nieświadome.
      Sieć powoduje, że naszą świadomość zastępuje zbiorowa świadomość czyniąc nas jednocześnie nieświadomymi tego co tak naprawdę się z nami dzieje dzieje. Przychodzi zrozumienie, stajemy się wolni.. 🙂

    • BasiaB pisze:

      Veroniko ,nie Ty jedna ,wiele osób tak ma po przebudzeniu !
      Jesteś bardzo dzielna i zdeterminowana .
      Ale najważniejsze jesteś doskonałym obserwatorem i analitykiem . Potrafisz dojść do sedna sprawy i rozprawić się z tym.

    • veronika pisze:

      Wylko dzieki Wam – bo pokazaliscie mnie narzedzia 🙂

    • mieczyslawaja pisze:

      Codziennie budze sie z siniakami. Zawsze mam je na udach, a dzis pojawily sie dwa nowe

  32. Jola pisze:

    Dzisiaj, zrobiłam kolejny krok w stronę wolności, spaliłam dyplom potwierdzający,że ukończyłam nauki KK w L.O. i jeszcze jeden dokument kościelny. Tak, po prostu poszłam do łazienki i nad sedesem spaliłam te papiery. Nie wiem,czy co normalne,że te kartki nie chciały się palić. Pierwsza szybko zgasła, i musiałam zapalać ją ponownie, ponadto zapałki się łamały i też nie chciały się zapalić, ale po kilku podejściach udało się. Gdy się już lepiej paliły był widoczny fioletowy płomień na obrzeżach, co odczułam jako dobry znak. Gdy spuściłam wodę w sedesie poczułam ulgę. Wczoraj natomiast przypomniało mi się,że mam w szafie u mojego synka jego świecę ze chrztu i inne pamiątki z tym związane,np: chusteczkę i książeczkę. Wyrzuciłam to do śmietnika, ale synek miał niespokojną noc i mąż z nim spał. Mam nadzieję,że dzisiejsza noc będzie lepsza.

    • BasiaB pisze:

      Jolu idziesz jak burza ,nie podejrzewałam Cie o to 😀
      Jolu ,samo spalenie tych przedmiotów to jedno ,natomiast odcięcie się od energetycznych kodów tam zainstalowanych to drugie,.
      Zrób to i ochroń cała swoja rodzinę pieczęciami ochronnymi SWCI.

    • Władimir pisze:

      „Nie wiem,czy co normalne,że te kartki nie chciały się palić”…
      Jolu dobrze zauwarzyłaś bo one tak mają.
      Gdy byliśmy na etapie palenia NIE-świętości to kilka osób zgłaszało ten sam problem.
      Moja rada – nie używać zapałek. Palić nad dużą świecą, trzymać przez met. szczypce.
      Osobiście używam małego palniczka na gaz do zapalniczek. Większe okazy w piecu
      C.O. – co niektóre aż podskakują z nadmiaru wrażeń.
      Źle odbieram wyrzucanie „pamiątek”na śmietnik – „oni” tego nie lubią.
      Taki jakiś zgrzyt energetyczny. Palić w ogniu!!!

      • BasiaB pisze:

        ” Palić w ogniu!!! ”
        To prawda 🙂
        Nie wszystko sie da!
        Miałam „prezenciki ” w postaci jakiś cudownych plastikowych figurek,świecących na dodatek!Koszmar ,zapomniałam o tym ,ale robiłam porzadki pod tym katem i wynalazłam różne „ciekawostki” nazbierane przez lata ,wszystko poszło tam gdzie tego miejsce!
        Pooczyszczałam ,ale następnie wywaliłam na śmietnik.
        Co się dało- spaliłam!
        To prawda ,niektóre rzeczy nie chciały się palić ,tyle tam tego „ochronnie ” nawrzucali.

        • Władimir pisze:

          No właśnie Basiu – nawet jeśli są to okazy niepalne typu medaliki itp. – to najpierw
          do pieca. Ogień oczyszcza!!! Nawet metalowe elementy mogą się nadtopić itp.
          I dopiero po tym możemy spokojnie wyrzucić.

        • BasiaB pisze:

          Nie mam takiego pieca !

        • Władimir pisze:

          „Nie mam takiego pieca” – Basieńko – odrobinę wyobraźni.
          Może koleżance zabrakło w zimę opału? Co niektórzy nie potrafią żyć bez grilowania.
          – A co powiesz na „grilowanie NIEświętości” itd.
          Jak człek pomyśli to zawsze coś wymyśli. – Pomyślności.

  33. Jola pisze:

    Basiu dziękuję za odpowiedź. Czy możesz mi podpowiedzieć gdzie w kompedium jest fragment o odcięciu się od energetycznych kodów zainstalowanych w dokumentach kk?

  34. Magda pisze:

    Chciałam się podzielić czymś dla mnie niesamowitym… Wczoraj przed zaśnięciem w myślach oczyszczałam siebie i rodzinę, nakładałam pieczęcie, swoją drogą złapałam się na tym, że już nie potrzebuje kartek z kompendium, bo słowa same układają mi się w odpowiednie formuły… Ale nie o tym… Zasnęłam i śniłam o tym, że w ciemnościach jeździłam rowerem. Spotkałam dwóch chłopców, którym pomogłam, ale nie pamiętam w jaki sposób. Wiem, że w tym śnie szłam przez tą ciemność i modliłam się do SWCI i jak poprosiłam o pokazanie czy słusznie pomogłam tym chłopcom spotkałam ich jako dorosłych porządnych ludzi, którzy mnie przytulali i dziękowali za pomoc w dzieciństwie. Ale najgorsze wydarzyło się za chwilę. Jechałam czyimś autem, nie umiałam się zatrzymać i ogarnął mnie strach, że na pewno będę miała wypadek. Ale kiedy się zatrzymałam i już mi się wydawało, że sytuacja jest opanowana podszedł do mnie jakiś gość i przez otwarty szyberdach strzelił do mnie z broni. Obudziłam się z przerażeniem, tak bardzo się bałam, że zaraz sobie przypomniałam, że mam się nie bać. Przecież jestem pod ochroną Światła SWCI i mam być jedynie obserwatorem takich zdarzeń. Pierwszy raz od kilkunastu lat udało mi się zasnąć od razu bez strachu, to jest dla mnie najbardziej niesamowita rzecz i jedyne co pamiętam, że kolejny sen był bardzo jasny i świetlisty…

  35. Jola pisze:

    @Władimir
    Tak, w końcu dopaliłam te dokumenty przy pomocy świeczki do kominka do aromoterapii, możliwe że te dokumenty mają jakąś warstwę częściowo ogniotrwałą. Zmartwiłam się Władimirze, że czujesz zgrzyt energetyczny że wyrzuciłam świecę i inne „pamiątki” po chrzcie do śmietnika. Ta świeca była tak duża i długa, a chusteczka z jakiegoś śliskiego materiału,że nie bardzo widziałam możliwość jej spalenia. Mamy piec gazowy więc nie mogłam tego tak do pieca włożyć. Czy mogę jakoś zniwelować ten zgrzyt energetyczny?

    • Władimir pisze:

      Jolu jeśli nie jesteś w stanie odzyskać tych „pamiątek” – no cóż, świat się chyba
      nie zawali. Myślę, że wyjściem będzie spalenie tego mętalnie.
      Co o tym sądzi Basia? – Powodzenia.

    • BasiaB pisze:

      Mentalnie ,czyli energetycznie spal to wszystko wg schematu ,chyba ,ze masz lepszy pomysł 🙂
      Energetycznie- nazwij te rzeczy..np.świeczka z chrztu mojego dziecka itd…

  36. Jola pisze:

    Dziękuję za podsunięcie pomysłu spalania mentalnego. Dzisiaj zrobię to w myślach by nie pobudzić domowników a jutro gdy będę sama powtórzę to samo na głos dla wzmocnienia efektu. Pozdrawiam ❤

  37. Jacek pisze:

    Odnośnie wody i jej właściwości – takich
    http://davidicke.pl/forum/niezwykle-wlasciwosci-zwyklej-wody-t11340.html
    Istoty żywe składają się aż w tylu % z wody. Przebywało się w wodach płodowych innej istoty… Pomiędzy tam – a teraz, woda w nas nabrała przeróżnych destrukcyjnych właściwości.
    Może więc istotne jest odmienić, przemienić strukturę, częstotliwość, wibracje wody.
    Przerwać połączenia oddziaływujące nadal na tą wodę, które są odmienne od prawdziwej jasności, czy jak kto sobie nazwie swoje prawdziwe źródło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s