Lecznicze rośliny

Lucerna
– niedoceniony surowiec leczniczy

Lucernę kojarzymy zwykle tylko z paszą dla zwierząt. Tymczasem ma ona niezwykłe właściwości lecznicze, wykorzystywane od lat w medycynie ludowej.

lucerna

Lucerna siewna Medicago sativa – alfalfa
jest byliną o wysokości 30-90 cm. Posiada liście złożone z 3 odwrotnie jajowatych listków, a kwiatostany podłużnie jajowate. Same kwiaty, jak wskazuje nazwa rodziny, są motylkowate, o koronie fioletowej, z ciemniejszymi żyłkami. Łodyga jest wzniesiona prawie naga.

Z Iranu
Pochodzi z Persjii (Iranu), do Europy przywiózł ją Aleksander Wielki, który docenił jej wartość jako… paszy dla koni. Była także znana i używana ze względu na swe właściwości w Chinach. Kiedyś była tylko rośliną uprawianą, obecnie zdziczała z uprawy i występuje jako chwast w różnych uprawach, prócz tego na przydrożach, ugorach i nieużytkach. Długo utrzymuje się na wybranych stanowiskach. Przekształca ubogie pastwiska w wartościowe obszary rolnicze. Z pól lucerny pozyskuje się doskonałej jakości miód.
Alfalfa z arabskiego znaczy ojciec, co prawdopodobnie ma związek z nadzwyczajnym działaniem wzmacniającym i leczniczym rośliny. Już łacińska nazwa Herba medica wskazuje na jej lecznicze właściwości.
Lucernę wykorzystuje się także w kuchni. Liście jada się surowe lub podgotowane na jarzynę, a podkiełkowane nasiona nadają sałatkom słodkiego smaku zielonego groszku.

Bogactwo zastosowań
Nadziemne części rośliny są bogate w beta karoten, witaminy B, C, D, E, P i K oraz sole mineralne, takie jak potas, żelazo, wapń, magnez, mangan, krzem i fosfor. Dzięki wysokiej zawartości chlorofilu, lucerna ma także działanie odtruwające i zapobiega nowotworom układu trawienia. Z powodzeniem może być stosowana w zaburzeniach przewodu pokarmowego – wzdęciach, wrzodach, braku apetytu. Dzięki swym właściwościom alkalizującym, które zawdzięcza obecności węglanu magnezu, stosowana jest w leczeniu wrzodów trawiennych.
Lucerna wspomaga wchłanianie i przyswajanie węglowodanów, białka, wapnia, żelaza i innych pierwiastków śladowych. Działa szczególnie korzystnie na osoby w starszym wieku, wzmacnia system immunologiczny, spowalnia proces starzenia się, zwiększa siłę życiową, wydolność fizyczną, zapewnia lepszy sen. Wspomaga leczenie ostrego i przewlekłego zapalenia pęcherza moczowego lub prostaty, zmniejsza też bóle reumatyczne i wspomaga laktację (wydzielanie mleka). Udowodniono, że dzięki spożywaniu preparatów z lucerny, wzrasta ilość hemoglobiny we krwi.
Ponieważ lucerna zawiera duże dawki witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, dłuższa kuracja może spowodować ich kumulację. Dlatego po 2-3 miesiącach należy zrobić przerwę. Osoby zażywające leki zmniejszające krzepliwość krwi (tzw. antykoagulanty) nie powinny bez konsultacji z lekarzem stosować preparatów lucerny – ze względu na dużą zawartość witaminy K. Bardzo ważną grupą ciał czynnych, zawartych w korzeniach lucerny, są saponiny triterpenowe. Są to głównie glikozydy kwasu medikagenowego, zanowego, sojasapogenolu E oraz bajogeniny. Posiadają one bardzo silne właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybicze. Fungitoksyczne działanie saponin lucerny wynika z ich interakcji ze związkami sterolowymi komórki grzybiczej. Udokumentowano również in vitro hamujące działanie jednej z saponin lucerny, oczyszczonego glukozydu kwasu medikagenowego, na wzrost ludzkiego dermatofita Trichophyton mentagrophytes (Śpiewak i wsp. 1999) oraz patogennego grzyba pleśniowego Scopulariopsis brevicaulis (Śpiewak i wsp. 1999). Saponiny obniżają ponadto poziom cholesterolu, bez zmiany poziomu cholesterolu frakcji HDL, obniżają jelitową absorpcję cholesterolu, podwyższają wydzielanie steroidów i kwasów żółciowych, chronią przed arteriosklerozą i pobudzają regresję miażdżycy. Z części nadziemnych lucerny siewnej wydzielono 22 związki flawonoidowe, będące glikozydami apigeniny, luteoliny, trycyny, metylotrycetyny i chryzoeriolu. Składnikiem cukrowym, występującym we wszystkich związkach, jest kwas glukuronowy. Część glikozydów acylowana jest kwasem ferulowym, p-kumarowym i synapowym. Zawartość flawonoidów jest wysoka i waha się w granicach 16-49 mg/g suchej masy. Porównanie zawartości flawonidów w pokosach lucerny wskazuje, że najwyższa ich zawartość występuje w pokosie drugim, zbieranym w lipcu. Frakcje flawonoidowe posiadają silne właściwości przeciwutleniające. Wyciąg z lucerny łagodzi nieprzyjemne objawy okresu przekwitania. Duże znaczenia ma tu wysoka zawartość izoflawonów, jak genisteina i daidzeina, o działaniu estrogennym.

W medycynie ludowej
lucerna stosowana jest w leczeniu cukrzycy. Spożywana w ilości 62,5 g/kg oraz dodawana do wody (2,5 g/l), redukuje hipoglikemię myszy. Wodny ekstrakt lucerny (1 mg/ml) stymuluje transport 2-deoxy-glukozy, utlenianie glukozy i przekształcanie glukozy w mięśniach brzusznych myszy.

Dodatek do żywności
Po zakończonych sukcesem próbach z ekstraktami z soi, dietetycy postanowili wprowadzić jako dodatek do żywności ekstrakt z lucerny. Eksperyment objął swym zasięgiem Meksyk i Nikaraguę. Objęto kontrolą medyczną 200 dzieci i matek z rodzin ubogich, dotkniętych anemią. W ciągu 3 miesięcy u ponad 85% przypadków poziom hemoglobiny podniósł się do normalnego. Stwierdzono również, że dzieci mają lepsze wyniki w nauce, zwiększa się frekwencja w klasach, dzięki obniżeniu zachorowalności na dziecięce choroby lub skrócenie czasu ich trwania. Zaobserwowano także zwiększenie się apetytu, zmniejszenie zmęczenia, likwidację problemów ze skórą, poprawę wzroku, ustąpienie bólów głowy oraz bezsenności. Różne infekcje oddechowe stały się mniej poważne i trwały krócej.
Regularne przyjmowanie ekstraktu z lucerny przyczyniło się do podniesienia ogólnego stanu zdrowia u osób cierpiących na grypę, zapalenie migdałków, cukrzycę, artretyzm, bronchit, zapalenie płuc, alergię, astmę, gruźlicę. Wyniki tych badań oraz wielokierunkowe badania fitochemiczne, także inne, dotyczące właściwości farmakologicznych substancji naturalnych obecnych w lucernie siewnej, sprawią, że ta roślina, znana i stosowana jako lek już od starożytności, znajdzie swoje miejsce zarówno w diecie, jak i w lecznictwie.

prof. dr hab. Kazimierz Głowniak
mgr farm. Jarosław Widelski
mgr farm. Krystyna Skalicka-Woźniak

 

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, zdrowie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

128 odpowiedzi na „Lecznicze rośliny

  1. mineralek pisze:

    Cud i Magia soku z Trawy Pszenicznej
    Opis
    Trawa pszeniczna oczyszcza organizm i krew, ma działanie krwiotwórcze i neutralizujące rakotwórcze działanie benzopirenu i metylocholan, a to dzięki bardzo wysokiej zawartości chlorofilu. Ma w swym składzie aż 70% chlorofilu i jest uznawana za jedną z nielicznych baterii energii świetlnej w przyrodzie. Cząsteczki chlorofilu magazynują energię słoneczną, a ich zadaniem jest dostarczanie glukozy niezbędnej do rozwoju komórek roślinnych.

    Trawa pszeniczna jest pełnowartościowym środkiem zawierającym wszystkie istotne dla życia aminokwasy. Zawiera dużo enzymów, witamin i składników mineralnych.

    Posiada jedyny naturalny enzym reperujący DNA. W przeszłości naukowcy nie znali żadnego naturalnego czy chemicznego środka pobudzającego system naprawczy DNA, do czasu aż dr Kubota z Japonii wyizolował z trawy pszenicznej enzym P4D1. Ten niezwykły enzym potrafi stymulować system naprawczy DNA nie tylko w komórkach rozrodczych, ale wraz z innymi enzymami z traw aktywizuje proces odbudowy uszkodzonego materiału genetycznego.

    Odbudowuje czerwone krwinki I obniża ciśnienie krwi.
    *Oczyszcza krew, organy i przewód pokarmowy .
    *Trawa pszeniczna ma wlaściwości wzbogacające krew I przez to pobudza
    metabolizm oraz system enzymatyczny. Pomaga rownież w zmniejszeniu
    ciśnienia krwi przez rozszerzanie dróg krwionośnych w organiźmie.

    *Stymuluję tarczycę, zapobiega otyłości, niestrawności, i wielu innym dolegliwościom.
    Zawiera mnóstwo minerałów alkalicznych dzięki czemu przyczynia się do
    zmniejszenia nadmiernej kwasowości krwi. Może być stosowana do
    łagodzenia wielu wewnętrznych obrażeń, i jest z powodzeniem stosowana w
    leczeniu wrzodów żołądka, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego,
    zaparcia, biegunek i innych dolegliwości przewodu pokarmowego.
    *Wspomaga detoks całego organizmu oraz pracę wątroby I układu
    krwionośnego. Enzymy I aminokwasy w niej zawarte chronią przed
    czynnikami rakotwórczymi jak żaden inny lub lek .
    *Sok z trawy pszenicznej wzmacnia nasze komórki, odtruwa wątrobę i
    krew, i chemicznie neutralizuje zanieczyszczenia środowiska.
    *Zwalcza on nowotwór i neutralizuje toksyny. Ostatnie badania
    pokazują, że sok z trawy pszenicznej posiada zdolności zwalczania
    różnego rodzaju nowotworów I pozwala uniknąć używania toksycznych
    leków, Wiele aktywnych związków zawartych w soku z trawy oczyszcza
    naszą krew i neutralizuje toksyny w naszych komórkach.
    *Trawa pszeniczna zawiera korzystne enzymy. Nie ważne czy to
    skaleczyłeś palec I chcesz to zaleczyć jak najszybciej czy też chcesz
    stracić pięć kilo… enzymy sa odpowiedzialne za jedno I drugie.
    Rodzimy sie z pewną iloscią enzymów które mają nam slużyc do końca
    życia I process ten może być naturalnie przedłużony z zewnątrz przez
    dodanie egzogennych enzymów , takich jak te znalezione w soku z
    pszenizcznej trawy jak I w surowym jedzeniu pod każdż postacią. Wszystko
    co jest gotowane nie posiada enzymów, dlatego że wysoka temperatura je
    uśmierca.
    *Sok z trawy pszenicy ma niezwykłe podobieństwo do naszej krwi.
    *Drugim ważnym aspektem jest zawarty w niej chlorofil który jest
    niezwykle podobny do hemoglobiny, która przenosi tlen we krwi.
    Chlorofil jest rozpuszczalny w cząsteczkach tłuszczu, które są
    wchłaniane bezpośrednio do krwi za pośrednictwem układu
    chłonnego,dlatego tez chlorofil zostaje wchłonięty w ten sposób
    bezpośrednio do naszej krwi . Innymi słowy, gdy „krew” roślin jest
    wchłaniana przez człowieka przekształca się w ludzką krew, która
    transportuje substancje odżywcze do każdej komórki naszego ciała.
    *Stosowane zewnętrznie na skórę może pomóc wyeliminować swędzenie niemal natychmiast.
    Ukoi oparzoną skórę i działa jako środek odkażający.
    *Wcieranie soku w skórę głowy przed szamponem pomoże naprawić
    uszkodzone włosy i złagodzić swędzenie, łuszczenie się, warunki skóry
    głowy.
    Trawa pszeniczna jest kojąca i lecznicza na oparzenia, zadrapania,
    wysypki, trujący bluszcz, grzybice, ukąszenia owadów, czyraki,
    owrzodzenia, otwarte wrzody, guzy, i tak dalej. Może byc stosowana jako
    okład który powinien być zmieniany co 2 -4 godziny.
    *Gdy postawiona w sypialni blisko głowy nad łóżkiem jest w stanie
    poprawić sen dzieki wzbogaceniu tlenu z powietrza i wytworzeniu
    zdrowych jonów ujemnych pomoże ci spać więcej i spokojniej.
    *Płukanie gardła sokiem z trawy pszenicznej Osłodzi oddech I wzmacni dziąsła

    *Neutralizuje substancje toksyczne, takie jak kadm, nikotyna, stront, rtęc, i polichlorek winylu.
    Oferuje korzyści w postaci płynnej transfuzji tlenu z soku tzn sok z
    tej trawy zawiera tzw ciekły tlen. Tlen jest niezbędny do wielu
    procesów ciała: pobudza trawienie (utlenianie żywności), promuje
    jaśniejsze myśli (mózg wykorzystuje 25% tlenu w organizmie), i chroni
    krew przed bakteriami beztlenowymi takimi jak komórki nowotworowe które
    nie mogą istnieć w obecności tlenu
    Przywraca siwe wlosy do naturalnego koloru.
    *Dodaje energii !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    *Spożywanie tego soku codziennie jest idealnym zabiegiem kosmetycznym, który spowalnia proces starzenia się.
    *Zmniejsza skutki promieniowania. Jeden z enzymów znalezionych w soku z
    trawy pszenicznej SOD, zmniejsza wpływ promieniowania i dziala
    anty-zapalnie na uszkodzenia komórek po ataku serca.
    *Przywraca płodność

    * Kąpiele w soku z pszenicznej trawy lub zielonych sokow warzywnych są
    w stanie pomnożyć dwukrotnie liczbę erytrocytów w organizmie. Dr
    Bernard Jensen W swojej książce Health Magic Through Chlorophyll from
    Living Plant wspomina o kilku przypadkach, w których udało mu się
    podwoić liczbę czerwonych krwinek w ciągu kilku dni tylko u pacjentów
    którzy brali kapiel w w wodzie z chlorofilem. Odbudowa krwinek ludzkich
    może nastżpić JESZCZE SZYBCIEJ DZIĘKI REGULARNEMU PICIU ZIELONYCH SOKÓW
    I SOKU Z TRAWY PSZENICZNEJ.

  2. Ozyrys pisze:

    Zioła polskie

    Niezwykły podbiał pospolity

    Gdy zaczyna kwitnąć, to znaczy, że właśnie nastała wiosna. Podobny do mniszka lekarskiego, w ogrodach jest zaliczany do chwastów. Może rzeczywiście wyglądem nie zachwyca, ale jego właściwości doceniał już sam Hipokrates, który uznawał podbiał – bo o nim mowa – za cenny lek na kaszel.


    Kozieradka

    Rozmaryn lekarski
    Melisa – „radość dla serca”
    Królewska dziewanna
    Żywokost lekarski
    Właściwości oleju lnianego
    Arnika górska: na co może pomóc?
    Nawłoć pospolita – unieczynnia toksyny, działa moczopędnie
    Pokrzyk wilcza jagoda, naparstnica i glistnik jaskółcze ziele – dobroczynność trucizny
    Lipa i sosna – właściwości i zastosowania lecznicze
    Widłaki
    Lulek – silna trucizna
    Arcydzięgiel – kuracje domowe
    Głóg – zastosowania lecznicze
    Rumianek pospolity i rzymski – właściwości lecznicze
    Nagietek – zastosowania lecznicze
    Czarny bez – zastosowania lecznicze
    Kozieradka – uszczelnia naczynia krwionośne
    Konwalia majowa
    Mięta – ułatwia trawienie
    Tatarak – wspomaga nerki, oczyszcza krew
    Łopiany
    Głóg – wzmacnia serce; nagietek – oczyszcza krew
    Pokrzywa – leczy i odmładza
    Szanta zwyczajna – właściwości lecznicze
    Mak lekarski (Papaver somniferum)
    Bobrek trójlistny – szczerogorzkie ziele
    Bez czarny – oczyszcza krew
    Dziurawiec – zwalcza depresję i stany lękowe
    Zioła męskie i żeńskie – wierzbownica, kalina koralowa, jasnota biała
    Rośliny miłośnicze – ruta, rozmaryn, lubczyk
    Kuracje ziołowe w kamicy żółciowej
    Kuracje ziołowe w miażdżycy naczyń krwionośnych
    Jemioła
    Buławinka czerwona, czyli sporysz
    Szałwia lekarska
    Kocanka piaskowa
    Kuracje ziołowe w kamicy nerkowej
    Czeremcha
    Kuracje ziołowe na zgagę
    Skrzyp polny
    Rzewień dłoniasty
    Kuracje ziołowe przy żylakach kończyn dolnych
    Kozłek lekarski, czyli waleriana
    Kuracje ziołowe w nadciśnieniu tętniczym
    Kuracje ziołowe przy wrzodach żołądka
    Rumianek pospolity
    Kuracje ziołowe na katar
    Kuracje ziołowe w nadkwasocie
    Berberys
    Bagno zwyczajne
    Kuracje ziołowe w zapaleniu pęcherza moczowego
    Róża dzika
    Bylica piołun
    Perz właściwy. Źródło leczniczych substancji
    Siemię lniane – samo zdrowie
    Bazylia wonna
    Mniszek pospolity
    Chaber bławatek
    Lipa
    Mydlnica lekarska
    Brzoza
    Majeranek
    Kminek
    Chmiel – uspokajające zioło
    Perz – wzmacnia organizm
    Wrzos zwyczajny
    Wierzba
    Arcydzięgiel
    Wrotycz
    Macierzanka
    Kuracje ziołowe w zapaleniu oskrzeli
    Kuracje ziołowe w zaparciach nawykowych
    Kuracje ziołowe w niewydolności krążenia
    Domowe sposoby na zgagę

    • Ozyrys pisze:

      Muszę ręcznie dodawać adresy,nie skopiowało mi 😦
      Tych 75 pozycji ,trochę mi zajmie czasu ,nie zrobię tego na raz ,ale sukcesywnie.
      Dzięki Minerałku 🙂

    • minerałek pisze:

      Szałwia
      Szałwia lekarska: zastosowanie, działanie i właściwości
      herbatka z szałwii, napar z szałwii, szałwia, szałwia działanie, szałwia lekarska, szałwia lekarska działanie, szałwia lekarska zastosowanie, szałwia w kosmetyce, szałwia właściwości, zioła, zioło szałwia, ziołolecznictwo
      Szałwię lekarską stosuje się nie tylko do produkcji kosmetyków i jako przyprawę poprawiającą smak potraw. Leczniczą właściwością herbatki z szałwii jest pobudzanie organizmu do produkcji soków trawiennych, a płukanie ust szałwiowym naparem działa antyseptycznie, likwidując afty i pleśniawki.
      Szałwia lekarska w pełni zasługuje na swoją łacińską nazwę – salvere, co oznacza „leczyć”, „ratować”. Szałwia, dzięki specyficznemu zestawowi zawartych w niej substancji, znalazła bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. W jej liściach są znaczne ilości olejku eterycznego, którego głównym składnikiem są tujon, cyneol, kamfora, bornel, pinen. Ponadto zawiera taniny i flawonoidy.

      Roślina jest źródłem garbników i goryczy, kwasów organicznych, karotenu i związków żywicowych, a także witamin (A, C, z grupy B) i minerałów (wapń, magnez, potas, sód, cynk, żelazo). Dzięki temu szałwia nie tylko leczy ciało i poprawia jego wygląd, ale jeszcze dobrze wpływa na samopoczucie.
      Szałwia lekarska na powstrzymanie laktacji

      Gdy kończy się okres karmienia piersią, wiele matek ma problem z powstrzymaniem wypływu pokarmu. Wtedy z pomocą może przyjść szałwia – picie 2 szklanek dziennie ciepłego naparu z jej liści już po tygodniu wyraźnie ograniczy laktację. Taka kuracja jest też skuteczna w sytuacji tzw. nawału pokarmu, który grozi zapaleniem piersi. W porozumieniu z doradcą laktacyjnym warto wtedy zastosować odpowiednie dawki herbatki szałwiowej.
      Szałwia lekarska na dolegliwości miesiączkowe i menopauzalne

      Fitoestrogeny, których w szałwii jest znaczna ilość, a także garbniki i olejek eteryczny, o działaniu rozkurczowym i przeciwzapalnym, sprawiają, że jest to bardzo „kobiece” ziele. Pomaga regulować obfite miesiączki i zmniejsza towarzyszące im dolegliwości bólowe. A w okresie menopauzy łagodzi uderzenia gorąca i zmniejsza częstotliwość występowania nocnych potów, które są wtedy zmorą wielu kobiet. Dodatkowo zaś ogranicza wahania nastrojów i pomaga uporać się z bezsennością.
      Szałwia lekarska pielęgnuje skórę

      W liściach szałwii są substancje o sprawdzonym, dobroczynnym działaniu na skórę. Olejek eteryczny i flawonoidy pomagają leczyć wypryski, trądzik, łuszczycę, grzybicę. Związki mineralne mają silne właściwości odżywcze, a witaminy i fitohormony zwalczają stres oksydacyjny, opóźniają starzenie się skóry i powstawanie zmarszczek. Dlatego szałwia jest cennym składnikiem różnych kosmetyków pielęgnacyjnych do skóry dojrzałej i z problemami – żeli do mycia twarzy i ciała, kremów, balsamów.
      Szałwia lekarska na trawienie

      Duża ilość garbników, goryczy i związków żywicowych poprawia pracę układu trawiennego. Aromatyczne listki dodane do potraw tłustych i wzdymających czynią je lżej strawnymi. Herbatka szałwiowa po posiłku pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci, ułatwia trawienie i przyswajalność pokarmów. Pomaga też w leczeniu niestrawności i wzdęć, ponieważ przeciwdziała nadmiernej fermentacji i ma właściwości rozkurczowe. Dodatkowo obniża nieco poziom cukru we krwi. Stosowana regularnie – pobudza apetyt.
      Szałwia lekarska zwalcza infekcje i zakażenia

      Zawarte w szałwii taniny, olejek eteryczny i gorycz karnozol stanowią silną broń w walce z zakażeniami. Działają bowiem antyseptycznie i grzybobójczo, hamują rozmnażanie się bakterii odpowiedzialnych za rozwój wielu infekcji. Dlatego płukanie ust naparami z szałwii stosuje się do leczenia owrzodzeń jamy ustnej, aft i pleśniawek, krwawiących dziąseł, ale również do łagodzenia bólu gardła i zapalenia migdałków. Napar stosowany do picia i inhalacji, dzięki właściwościom ściągającym i wykrztuśnym, ułatwia oczyszczenie oskrzeli z zalegającej w nich wydzieliny.
      Szałwia lekarska ogranicza potliwość

      Duża ilość garbników i substancji ograniczających rozwój bakterii bardzo skutecznie radzi sobie z nadmierną potliwością wynikającą np. z nadczynności tarczycy, nerwicy czy zwykłej gorączki. Przeciwpotny napar z liści szałwii działa już po 2-3 godzinach od jego wypicia i bywa skuteczny nawet przez 3 dni. A przy silnie pocących się stopach i dłoniach warto także robić im kąpiele w naparze.

  3. mineralek pisze:

    Ozyrysku, najlepiej by było, gdybyś-jesli znajdziesz troche czasu, umieściłą to wszystko w podtytułąch, jak w temacie o zdrowiu: witaminy, kakao, witamina D itd. pod tymi, pod spodem:
    zioła, substancje , lecznicze, przyprawy, owoce, warzywa, inne ciekawostki, wówczas wszysscy pod konkretnym tematem możemy wpisywać te informacje. Ja wiem, że reczne dodawanie zajmuje bardzo dużo czasu, ale jak raz umieścisz te podtytuły, to juz później nie będzie kłopotu i łatwiej będzie nam szukać i dopisywać.Dziękuję i buziaki.

  4. Free pisze:

    Wapń jest bardzo ważnym składnikiem mineralnym w naszym organizmie. Jest on w połączeniu z fosforem (fosforan wapnia, CaCO3) głównym składnikiem kości i zębów oraz niezbędnym czynnikiem w procesie krzepnięcia krwi i kurczenia mięśni.

    Stałe przyjmowanie go w pokarmach jest niezbędne w każdym wieku, a szczególnie ważne jest dla dzieci, młodzieży, kobiet w ciąży i matek karmiących.

    Wapń, cynk, magnez oraz witaminy D i C to składniki, które wzmacniają dziąsła (zapobiegają krwawieniom z dziąseł). Witamina D oraz wapń chronią nas przed chorobą występującą najczęściej w starszym wieku, jaką jest osteoporosis, czyli zrzeszotowienie kości. Osteoporosis objawia się zgarbioną sylwetką, łatwą łamliwością kości, bólami kości i utratą wagi.

    Według prof. J. Aleksandrowicza codzienne dostarczanie w diecie 1300 mg wapnia oraz około 1000 jednostek witaminy D doprowadza do spadku poziomu cholesterolu we krwi, a tym samym zapobiega powstawaniu miażdżycy i zawału serca.

    Brak wapnia w organizmie powoduje próchnicę zębów, częste bóle głowy, uczucie zmęczenia, ale zarazem bezsenność. Wapń zwiększa twardość kości i zębów, zmniejsza przepuszczalność śródbłonków naczyń krwionośnych; działa słabo przeciwalergicznie.

    Zmniejszenie jonów 2+ może prowadzić do zaburzeń rytmu serca, osłabienia siły skurczu serca, powodując ostrą niewydolność krążenia.

    Wapń jest nieodzowny do sprawnego funkcjonowania układu nerwowego (wyzwalanie pobudzenia neuronu) i aktywności wielu enzymów.

    Witamina D usprawnia wchłanianie wapnia z jelit do krwi oraz z krwi do kości (zwiększa mineralizację kości).

    Dzienne zapotrzebowanie człowieka na wapń jest zależne od wieku, najczęściej wynosi 1,3-1,6 g. Kobiety w ciąży oraz matki karmiące powinny otrzymywać w codziennej diecie ok. 2,8-3 g wapnia.

    Stężenie wapnia całkowitego we krwi mniejsze od 2,25 mmol/l u człowieka określa się jako hipokalcemia (hipo = pod, poniżej normy; calcium = wapń).

    Hipokalcemia może być spowodowana brakiem witaminy D lub magnezu, podawaniem leków, które powodują spadek stężenia wapnia we krwi (np. mitramycyny), nadmierną utratą Ca z moczem, zaburzeniami wchłaniania lub (i) trawienia, niedoczynnością przytarczyc.

    Hpokalcemia objawia się skurczami powiek, drganiem powiek, skurczem naczyń kończyn – zespół Raynauda, zmianami troficznymi skóry (wypryski), łamliwością paznokci i włosów, zaćmą, zaburzeniami żołądkowo-jelitowymi, zaburzeniami psychicznymi (stany lękowe, depresje) i neurologicznymi (pląsawica, parkinsonizm).

    Warto zażywać doustnie preparaty wapnia, np. Calcium gluconicum, Calcium lacticum – 2-3 razy dziennie po 1-2 tabletki lub w postaci tabletek dolomitowych, w których obok wapnia znajduje się magnez.

    Najwięcej wapnia zawierają: ser biały 580-1330 mg, kakao 85 mg, mleko krowie 106 mg, żółtko jaj 135 mg%, poziomki 87 mg, ryż 64 mg, kapusta 57 mg, groch 85 mg, szpinak 75 mg, fasola biała 163 mg, śmietanka 97 mg%, ser edamski 977 mg, ser topiony edamski 499 mg%.

    Prawidłowe stężenie wapnia całkowitego w surowicy krwi wynosi 2,3-2,6 mmol/l (9-10,5 mg%).

    W ziołach wapń również występuje, najwięcej go posiadają: majeranek, kozieradka, bazylia, hyzop, mięta, arnika, nagietek, goryczki, cząber, tymianek.

    Owoce i soki owocowe mogą stanowić ważne uzupełnienie tego składnika. Dużo wapnia zawierają czarne porzeczki 60 mg/100 g, jeżyny 63,4 mg, maliny 40,8 mg, pomarańcze 41,2 mg, sok z malin 14,0 mg/100 ml, sok pomarańczowy 17 mg, sok z porzeczek 29,6 mg, sok z truskawek 15,8 mg (wg prof. R. Brzozowskiego).

    http://luskiewnik.strefa.pl/biochemia/calcium.htm

  5. Ozyrys pisze:

    Przyprawy – właściwości zdrowotne i lecznicze
    Szukając remedium na różne dolegliwości często nie zdajemy sobie sprawy ile naturalnych leków znajduje się w naszej kuchennej szafce. Przyprawy, bo o nich mowa, mimo nieznacznej zawartości składników odżywczych mają niezliczone właściwości lecznicze i prozdrowotne. Od najdawniejszych czasów dodawane do potraw lub wykorzystywanie do robienia naparów korzystnie wpływały na nasze zdrowie i samopoczucie. Ponadto znajdują zastosowanie jako środki konserwujące i z powodzeniem zastępują sól, której nadmiar w diecie może przyczynić się do zatrzymywania wody w organizmie. Warto więc lepiej je poznać, aby wzbogacając smak i aromat przygotowywanych dań móc jednocześnie zadbać o swoje zdrowie.
    Pomoc w codziennych dolegliwościach
    Nawet niewielkie ilości przypraw mogą w znaczący sposób wpłynąć na nasz organizm poprawiając przeminę materii, regulując pracę jelit czy chociażby wzmagając apetyt. Niewątpliwie, dostarczane z pożywieniem najintensywniej działają na układ pokarmowy. Aby przyspieszyć trawienie i zapobiec wzdęciom warto stosować takie przyprawy jak anyż, bazylia, natka pietruszki, pieprz, curry, cząber, estragon, gorczyca, liść laurowy i mięta. Dodatkowo mogą one przyspieszyć wydzielanie soku żołądkowego, łagodzić biegunki i być ratunkiem w przypadku niestrawności. W przypadku mdłości pomocne są: cynamon, mięta, gałka muszkatołowa, imbir i melisa. Ta ostatnia podobnie jak kolendra, olejek waleriany, wanilia i koperek działa uspokajająco i antydepresyjnie, a stosowana w formie naparów zapobiega nerwicom. Na niezbyt silne bóle warto wypróbować melisę, chili, goździki i tatarak, które działają znieczulająco poprzez spowalnianie przewodzenia bodźców nerwowych.
    Na grypę i przeziębienie
    W okresie jesienno-zimowym warto dodawać do potraw czosnek, oregano, chili, cynamon i goździki – zwalczają infekcje, zmniejszają przekrwienie śluzówki nosa, działają antybakteryjnie i wykrztuśnie. Dodatkowo pomagają oczyścić zatoki i oskrzela, pomocne są też w chorobach górnych dróg oddechowych. W przypadku przeziębienia zastosować można również herbatkę imbirową, która rozgrzewa i nawadnia organizm, oraz działający napotnie rozmaryn. Rozgrzewająco działają również olejki gorczycy, eukaliptusa i rozmarynu.
    Ratunek w dolegliwościach przewlekłych
    Kobietom borykającym się z nieregularnymi i bolesnymi menstruacjami warto polecić stosowanie cząbru, szafranu i naparów z melisy. Wymienione przyprawy mogą okazać się pomocne również w zwalczaniu dokuczliwych objawów menopauzy. W przypadku zapalenia pęcherza moczowego, które dopada szczególnie często kobiety wykorzystać można kolendrę, kminek, pietruszkę. Można zastosować również olejki i napar z jałowca, który dodatkowo zapobiega kamicy nerkowej. Na problemy związane z układem krążenia dodawajmy do potraw obniżające ciśnienie czosnek i melisę, zapobiegający miażdżycy i obniżający poziom cholesterolu estragon oraz polepszające krążenie kurkumę, imbir i pieprz. Rozmaryn i estragon dodatkowo wzmacniają serce dlatego zalecane są osobom po zawale. Osobom uskarżającym się na reumatyzm polecić można jałowiec, majeranek i szczypiorek. Szałwia ma działanie dezynfekujące i przeciwzapalne, dlatego często wykorzystywana jest w stanach zapalnych gardła, jamy ustnej i dziąseł, polecić ją można również cukrzykom. Na problemy z tarczycą pomoże rzeżucha.
    Na urodę i dobre samopoczucie
    Osoby próbujące pozbyć się zbędnych kilogramów mogą wypróbować koperek, który hamuje uczucie głodu oraz przyspieszające spalanie tłuszczu oregano i tymianek. Rzeżucha wzmacnia włosy i podobnie jak kurkuma i szałwia poprawia wygląd cery i pomaga w leczeniu wyprysków. Aby poprawić nastrój i dodać energii warto przyrządzić dania z dodatkiem bazylii. Samopoczucie poprawić może także działający odświeżająco anyż i chili, które pomaga zwalczać bóle głowy. Do romantycznej kolacji warto dodać wanilię i cynamon, które działają relaksująco i odprężająco oraz lubczyk, którego miłosne działanie znane jest od wieków.
    Cenne wskazówki
    Najlepiej sprawdzają się zioła świeże –prosto z ogródka lub donicy. Jeśli korzystamy z suszonych przypraw pamiętajmy o ich właściwym przechowywaniu. Opakowania muszą być zamknięte i przetrzymywane w ciemnym i suchym miejscu. Aby zachować jak najwięcej cennych składników należy dodawać przyprawy pod koniec gotowania aby jak najkrócej narażać je na działanie wysokiej temperatury. Niektóre z nich mogą również powodować reakcje alergiczne, dlatego z rozwagą powinny je stosować osoby cierpiące na różne uczulenia pokarmowe.

    Autor: Ilona Andraka
    źródło;internet

  6. mineralek pisze:

    Anyż
    Stosowany do naparów i aromatyzowania ciast.
    Działa rozkurczowo, wspomaga procesy trawienne, eliminuje wzdęcia, kolki.

    Bazylia
    Pochodzi z Indii, obecnie jest ważnym elementem kuchni włoskiej.
    Posiada właściwości antybakteryjne, działa rozkurczowo. Zawiera aktywne olejki eteryczne, witaminy A, B5, C. Liście bazylii są bogate w wapń, potas, żelazo, magnez.
    Doskonała do pomidorów, serów, bakłażanów, cukinii, sosów, zup, przecierów, sałatek.

    Czosnek

    Pasuje idealnie do pikantnych potraw, sosów.
    Uważany za środek leczniczy. Poprawia funkcje krążeniowe organizmu, chroni przed nadciśnieniem.

    Cynamon
    Stosowany do potraw mlecznych, niektórych owoców.
    Ma walory wzmacniające i wspomagające trawienie.

    Estragon

    Niezastąpiony we wzbogacaniu sosów.

    Gałka muszkatołowa

    Wzbogaca smak wywarów warzywnych, stosowana również do potraw z jaj oraz serów.
    Wpływa pozytywnie na procesy trawienne.

    Goździki
    Wspaniały do sosów, ale również do deserów, potraw mlecznych, pomarańczy, gruszek.
    Oddziaływuje bakteriobójczo.

    Imbir

    Odpowiedni do potraw słodkich i słonych. Doskonale wzbogaca smak marchewki.
    Posiada właściwości lecznicze, reguluje poziom cholesterolu we krwi, wpływa pozytywnie na wzrok.

    Kminek

    Wzbogaca smak serów, potraw curry.
    Oddziaływuje moczopędnie, wpływa pozytywnie na procesy trawienne.

    Kolendra
    Pochodząca z rejonów śródziemnomorskich przyprawa, działająca korzystnie na proces trawienia i oczyszczania krwi. Wzmacnia organizm, posiada też właściwości rozkurczające.
    Stosowana jako dodatek do zup, sosów, kapusty. Uwydatnia smak sałatek i warzyw.

    Koper
    Wspaniały do sałatek, ogórków, ziemniaków, potraw jajecznych.
    Ma właściwości rozkurczające, moczopędne, wpływa na wydalanie gazów.

    Kurkuma
    Stosowana przede wszystkim do potraw typu curry.
    Działa pobudzająco, zwiększa wydzielanie żółci.

    Magi

    Pochodzi z górskich terenów Europy południowej.
    Znajduje zastosowanie w przyprawianiu sosów, zup. Pasuje doskonale do szpinaku, botwiny, marchwi, a także potraw na bazie ryżu i kasz.
    Posiada walory lecznicze, zółciopędne, trawienne.

    Majeranek
    Ziele pochodzące z rejonów Morza Śródziemnego.
    Majeranek stosuje się najczęściej do przyprawiania zup, gotowanych jarzyn (ziemniaków, fasoli, grochu) oraz do sosów.
    Ma działanie pobudzające apetyt i procesy trawienne, ponadto działa uspokajająco.

    Melisa
    Zioła pochodzące z rejonów śródziemnomorskich.
    Melisa nadaje się do przyprawiania sałatki z ogórków, soków, zup.
    Ma działanie wzmacniające, pobudzające apetyt. Powszechnie stosowana jako środek uspokajający oraz przeciw przeziębieniom

    Mięta
    Ojczyzną mięty są Chiny i Japonia. Stosowana do przyrządzania herbatek leczniczych
    Pasuje do niektórych warzyw: marchwi, porów, grochu, kapusty. Wspaniała do sałatek z owoców.
    Działa rozkurczowo, znajduje powszechne zastosowanie w nerwicowych chorobach żołądka.

    Oregano
    Śródziemnomorska przyprawa, doskonała do potraw zapiekanych, sałatek, zup. Pasuje idealnie do pomidorów, papryki, cebuli, cukinii, roślin strączkowych.
    Niezbęda do przyrządzania sosów i dań kuchni śródziemnomorskich.

    Papryka
    Stosowana do zapiekanek, serów, jajek.
    Stymuluje trawienie i funkcje jelit.

    Pieprz

    Niezastąpiony do wszelkich potraw.
    Jego spożywaniu towarzyszy wzmożone wydzielanie śliny. Posiada właściwości lecznicze, pobudzające, stymuluje przemianę materii.

    Pietruszka
    Doskonała do pomidorów, zup, sałatek.
    Jest bogata w witaminę C oraz sole mineralne.

    Rozmaryn
    Stosowany do potraw zapiekanych. Uatrakcyjnia smak bakłażanów, cukinii, pomidorów.
    Działa stymulująco na funkcje wątroby oraz wydzielanie żółci.

    Szałwia
    Stosowana do potraw z fasoli, pomidorów, serów, jajek.
    Wspomaga trawienie, uważana jest za lekarstwo.

    Tymianek

    Przyprawa pochodząca z basenu Morza Śródziemnego, uprawiana głównie w Europie i Ameryce Północnej.
    Doskonały do zup, farszów, marchwi, duszonych pomidorów oraz do roślin strączkowych. Używany też do marynowania i kiszenia ogórków.
    Posiada właściwości bakteriobójcze, oczyszczające, poprawiające krążenie.

    • Free pisze:

      Nać kolendry usuwa metale ciężkie oraz fluor z organizmu

      • Ozyrys pisze:

        Dokładnie …też odebrałam przed chwilą taką inf. KOLENDRA !!!
        zanim tutaj zajrzałam:)

        • minerałek pisze:

          A myślałam, że już o tym tu pisałam parę miesięcy wcześniej, widocznie gdzie indziej. W PL jest problem z liśćmi kolendry, bo bardzo mało ogrodników ja sieje. Ponieważ dopiero zaczął się sezon na siewy, jak możecie to ją sobie posiejcie, moŻna nawet w doniczce, kto nie ma ogrodu. Ma bardzo specyficzny smak i aromat,i nie każdy ją lubi, świetna do wszystkich wschodnich potraw, chińskich , hinduskich, smakuje z wszelkimi kaszami, sałatkami, do ryb z imbirem i mleczkiem kokosowym-super.Polecam.

    • Minerałek pisze:

      Gorczyca biała

      Gorczyca biała posiada pozytywne właściwości energetyczne, tzw. biostymulator zdrowia. Systematyczne używanie wyrobów z gorczycy łagodzi i przyspiesza leczenie między innymi w następujących schorzeniach: bóle głowy; migreny; zatoki;
      bóle reumatyczne;
      przeziębienia; grypa; stany zapalne;
      zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów; bóle mięśniowe; bóle korzonkowe; złamania;
      gojenie ran;
      otyłości; astmie;
      miażdżycy; nadciśnieniu i niedociśnieniu (regulacja);
      nerwobólach; zmianach prostaty;
      obrzękach; łuszczycy; hemoroidach; bezsenności.

      Wpływa korzystnie przy podatności do zachorowań na: choroby serca, wątroby, nerek, żołądka, depresjach, nowotworach, zapobiega nadmiernemu poceniu się.

      Gorczyca biała posiada pozytywne właściwości energetyczne, tzw. biostymulator zdrowia.
      Emituje ona pozytywne promieniowanie bioenergoterapeutyczne o bardzo dużej mocy.
      Jedno jej ziarenko o średnicy 2 mm wytwarza biopole o promieniu około 10 cm, co stanowi rekord spośród zbadanych do tej pory roślin i organizmów.
      Wpływ tego promieniowania na ludzki organizm jest postrzegany jako bardzo pozytywny (poprawa samopoczucia, wzrost odporności, przyspieszenie leczenia).
      Pole wytwarzane przez gorczycę wyrównuje poziom ludzkiego biopola.
      Jest to bardzo ważne w procesie leczenia, ponieważ w obszarach narządów objętych stanem chorobowym występuje zanik naturalnego pola biologicznego lub jego zniekształcenie.
      Z tego też powodu komórki mają ograniczone możliwości samoregeneracji.

      Stosując wyroby gorczycowe
      (na miejsca chorobowe lub śpiąc na materacu wypełnionym gorczycą),
      człowiek, w sposób naturalny, biologicznie regulowany, jest optymalnie zasilany bioenergią.
      Nieustające pozytywne promieniowanie, uzupełnianie i transformacja energii usprawnia własne, obronne, samoleczące mechanizmy, doprowadzając organizm do stanu równowagi, a wzmacniając układ immunologiczny zapobiega dalszym zachorowaniom.

      Stosowanie wyrobów gorczycowych powoduje wzrost odporności ogólnej organizmu, rzadsze występowanie infekcji dróg oddechowych, schorzeń alergicznych i szybsze cofanie się zmian chorobowych, zwłaszcza schorzeń ortopedycznych.

      Gorczyca jest naturalnym regeneratorem sił życiowych
      Usuwa zmęczenie, poprawia samopoczucie, likwiduje bezsenność, reguluje działanie układu nerwowego ( poprawa nastroju w nerwicach i depresjach, wyciszenie psychiczne osób nadpobudliwych).
      Jest pomocna w leczeniu zaburzeń hormonalnych (poprawa przemiany materii i regulacja wagi ciała).

      W odróżnieniu od środków farmakologicznych
      wyroby gorczycowe nie osłabiają siły mięśniowej, nie powodują uczucia rezygnacji, co jest przeszkodą w poprawnej rehabilitacji, ale ułatwiają aktywność mięśniową przez naturalne rozluźnienie mięśni.
      Poprawiają poza tym krążenie przyczyniając się do zwiększenia aktywności, energii życiowej i poprawy psychicznego samopoczucia. Korzystny wpływ na psychikę oraz poprawa pracy mięśni zapewnia możliwość uzyskania lepszych wyników podczas rehabilitacji i ułatwia zachowanie większej sprawności ruchowej w codziennym życiu.

      Lepsze samopoczucie psychiczne i fizyczne
      pojawiające się przy stosowaniu wyrobów gorczycowych ma wpływ na poprawę ukrwienia ogólnego, regulację hormonalną i normalizację napięć mięśniowych. Dzięki temu wyroby gorczycowe znalazły szerokie zastosowanie w leczeniu niedowładów połowiczych na tle udaru mózgu,
      w przypadku zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa (dyskopatia), powikłań neurologicznych, w przebiegu miażdżycy, cukrzycy, w padaczkach itp.

      Układ hormonalny
      korzystnie reaguje na gorczycową regulację energetyczną, np. przy zaburzeniach funkcji tarczycy, przysadki mózgowej, gruczołów płciowych, kory nadnerczy.
      Obserwuje się też pozytywny wpływ w zaburzeniach przemiany materii, problemach z nadwagą, ale także w poprawianiu nastroju, a więc w nerwicach, depresjach, psychicznym wyczerpaniu, przemęczeniu, zaburzeniach snu.

      Osoby wrażliwe na niekorzystne zmiany warunków biometeorologicznych zauważają, że po dłuższym korzystaniu z materaca gorczycowego stają się mniej wrażliwi na zmiany pogody.

      Gorczyca posiada właściwości przeciwbólowe
      Właściwości te znane są od tysiącleci. Gorczyca stosowana jest jako skuteczny i bezpieczny środek uśmierzający bóle.
      Leczenie gorczycą stosowane jest głównie przy bólach reumatycznych i zwyrodnieniowych, przy różnego rodzaju stanach zapalnych w układzie kostno-stawowym, przy nerwobólach, migrenach i bólach głowy innego pochodzenia oraz przy bolesnych miesiączkach.

      Nasiona gorczycy przeciwdziałają szkodliwemu promieniowaniu żył i cieków wodnych (zapobiega negatywnemu wpływowi niewłaściwe umieszczonych budynków mieszkalnych).

      Podsumowując
      Systematyczne używanie wyrobów z gorczycy łagodzi między innymi bóle reumatyczne, zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów, bóle mięśniowe, „korzonkowe”, a także poprawia zdrowie przy innych różnych schorzeniach między innymi: w otyłości, astmie, miażdżycy, nadciśnieniu i niedociśnieniu (regulacja), bólach i zawrotach głowy, nerwobólach, zmianach prostaty, obrzękach, łuszczycy, bezsenności.
      Wpływa korzystnie przy podatności do zachorowań na: choroby serca,
      wątroby, nerek, żołądka, depresjach, nowotworach, zapobiega nadmiernemu poceniu się.

      Ze względu na swoją możliwość najlepszego dostosowania się do biopola danej osoby wyroby gorczycowe powinny być stosowane wyłącznie indywidualnie.

      Wyrobów gorczycowych nie należy moczyć (prać).
      Na wyroby gorczycowe można stosować pokrowce z materiałów naturalnych.

      Stuprocentowe działanie gorczycy trwa 3 lata, po czym utrzymuje się jeszcze przez 5 lat w mniejszym natężeniu.

      Wkłady gorczycowe zaleca się wymieniać najlepiej po 2 latach, jest większa pewność i skuteczność działania.

      http://uzdrawianie.org/wlasciwosci.html

      [na powyższej stronie są opisane również :Wyroby z łuski gryczanej /Właściwości bursztynu/ORKISZ i jego właściwości/Łuska prosa itd] :uśmiech:

      -=-
      Gorczyca Biała

      Jej nasiona oraz wodne wyciągi są typowym lekiem śluzowym. Po połknięciu powlekają błonę śluzową żołądka, zmniejszają stan zapalny i chronią przed podrażnieniem. Całe nasiona pęcznieją w przewodzie pokarmowym, spulchniają masy kałowe w jelicie grubym i wyzwalają odruch defekacyjny. Gorzki smak rozdrobnionych nasion pobudza nieznacznie wydzielanie soku żołądkowego, lecz nie drażni błony śluzowej, a rozgniecione nasiona przyłożone do skóry nie powodują pieczenia i działań drażniących. Znalazła więc zastosowanie w nieżycie żołądka i jelit, nadkwaśności, wzdęciach, a pomocniczo – w otyłości z równoczesną atonią jelit (całe nasiona), a w niedokwaśności, braku łaknienia i niestrawności – nasiona rozdrobnione. W lecznictwie ludowym wykorzystuje się promieniowanie wydzielane przez nasiona gorczycy białej i stosuje zewnętrznie w bólach reumatycznych w postaci poduszeczek płóciennych nimi wypełnionych.

      Gorczyce znali naturalnie już Grecy i Rzymianie. Pliniusz Starszy pisał, że gorczyca biała „osobom mającym odebrać chłostę sprawia pewną nieczułość, gdy ją wpierw z winem piją”, nie podał jednak, ile trzeba tak przyrządzonego wina wypić, tylko uzupełnił informacją, że „nasienie gorczycy gotują na misach i za jarzynę dają, nie czując najmniejszej ostrości, a jej liście traktują jak wszystkich innych jarmużów”. Pitagoras zalecał przykładać plastry gorczycowo-octowe na miejsca po ukąszeniu wężów i skorpionów, powszechnie wierzono, że nasiona gorczycy posiadają właściwości przeciwszkorbutowe, uśmierzają bóle zębów i dziąseł, są periodotwórcze, moczopędne i rozpuszczają kamienie nerkowe. Jasne, że tak silna roślina musiała posiadać także właściwości magiczne, więc papkę z jej owoców podawano nowożeńcom, by zapewnić im rozsądne i mądre życie (szczególnie że przystawka ta miała pobudzać męskość).

      Kiedy wyprodukowano pierwszą musztardę – nie wiadomo, nie doszedł do tego nawet Marian Kawałko w swoich Historiach ziołowych. Jedno jest pewne: najlepszą produkowali musztardnicy z Dijon, a przepis trzymali w wielkiej tajemnicy. Przed ciekawskimi nic się jednak nie ukryje, toteż i sposób produkcji musztardy z Dijon został ujawniony. „Bierze się słodki sok z winogron, dodaje zmieloną gorczycę i razem przebija przez lnianą materię. Gdy całość się dobrze przemiesza, naówczas gaszą się w tym sosie rozżarzone węgle; takowym sposobem gorczyca z musztardy zostaje wyciągniona. Ma się to czynić w małej beczułce albo pobielanym nowym garnku, który dobrze opatrzyć aż do czasu użycia”.

      Gorczyce mają więc szerokie zastosowanie w farmacji, gdzie dodaje się je do rozlicznych mieszanek ziołowych, w rolnictwie (ognicha to wspaniały zielony nawóz), ale najszersze w gastronomii – nie ma przecież kuchni bez musztardy. Zmielone nasiona tej rośliny nadają pikantny smak i podkreślają aromat wielu potraw, takich jak smażone lub zimne mięso czy kiełbasy, sosy i farsze oraz gotowane dania serowe, a kiełki zmieszane z rzeżuchą tworzą ciekawą w smaku sałatkę.

      Wiesława Kwiatkowska
      http://www.poradnia.pl/gorczyca-czarna- … nicze.html

  7. mineralek pisze:

    Pieprz cayenne-właściwości lecznicze i odchudzające.

    Pieprz cayenne powinien się znaleźć nie tylko w kuchni pośród słoiczków z przyprawami, lecz także w domowej apteczce, ponieważ wywiera niebagatelny wpływ na nasze zdrowie: pomaga leczyć nadciśnienie i chorobę wrzodową, a także bóle reumatoidalne. Jednak to nie jedyne prozdrowotne właściwości pieprzu kajeńskiego. Dzięki wysokiej zawartości kapsaicyny przyśpiesza przemianę materii, a co za tym idzie – proces odchudzania. Poznaj wszystkie właściwości lecznicze i odchudzające pieprzu cayenne i ciesz się zdrowiem.
    Pieprz cayenne to rodzaj przyprawy należącej do rodziny Capsicum – papryk o bardzo ostrym smaku, które są powszechnie znane jako papryczki chili. Pieprz kajeński wyrabia się z papryki odmiany cayenne, która jest suszona, mielona i w takiej postaci trafia na nasz stół.
    Pieprz cayenne a kapsaicyna

    Kapsaicyna to związek chemiczny odpowiedzialny za ostry smak papryczek chili. Kapsaicyna oddziałuje na nocyceptory – receptory bólowe, które są zlokalizowane m.in. w jamie ustnej, aktywowane w odpowiedzi na uraz tkanki. Po dostaniu się kapsaicyny do naszego organizmu komórki nabłonka wyścielające nasze podniebienie i kubki smakowe na języku zostają podrażnione, co odbieramy jako ból i uczucie pieczenia.
    Pieprz cayenne: właściwości lecznicze

    przeciwzapalne – kapsaicyna hamuje działanie neuropeptydu odpowiadającego za stany zapalne, w związku z tym łagodzi objawy zapalenia stawów;
    przeciwbólowe – łagodzi ból głowy oraz ból w przebiegu neuropatii cukrzycowej;
    antyrakowe – uczeni z uniwersytetu w Nottingham potwierdzili, że kapsaicyna zabija mitochondria, które są odpowiedzialne za podział i rozrost komórek rakowych;

    Ponadto pieprz kajeński wspomaga pracę:

    układu odpornościowego – wysoka zawartość beta-karotenu i pro-witaminy A, sprawia, że tylko dwie łyżeczki pieprzu cayenne pokrywają aż 47 procent dziennego zapotrzebowania na te dwie substancje. Beta-karoten i witamina A chronią patogenami – ciałami obcymi powodującymi choroby (np. wirusami, pasożytami). Ponadto pieprz cayenne zmniejsza opuchliznę błon śluzowych nosa oraz stymuluje do wydalania śluzu, a tym samym udrażnia zatkany nos. Jednak nie należy go stosować przy przewlekłym przeziębieniu, ponieważ może pogłębiać osłabienie organizmu.
    układu krążenia – chroni przed zawałem i udarem. Obniża poziom cholesterolu, zapobiegając tym samym zaleganiu płytek krwi w tętnicach i powstawaniu zakrzepów.
    układu pokarmowego – leczy wrzody przewodu pokarmowego, ponieważ stymuluje do szybszego krążenia krwi w żołądku oraz pobudzają komórki żołądka do produkcji korzystnych soków ochronnych, które zapobiegają powstawaniu tej bolesnej dolegliwości. Wykazuje także działanie bakteriobójcze i może zapobiegać niektórym rodzajom zatrucia pokarmowego. Ponadto wspomaga proces trawienia i likwiduje wzdęcia.

    Pieprz cayenne a odchudzanie

    Pieprz cayenne przyspiesza metabolizm i znacząco zwiększają termogenezę (wytwarzanie ciepła). Ponadto stosowanie pieprzu cayenne okazjonalnie i w małych ilościach hamuje apetyt, szczególnie na tłuste, słone i słodkie potrawy. Uwaga! Regularne stosowanie pieprzu w większych ilościach uodparnia nasz organizm na tę substancję i może zakłócić proces odchudzania.
    Skutki uboczne stosowania pieprzu kajeńskiego

    Zawarta w pieprzu kapsaicyna w większych dawkach może powodować uszkodzenia wątroby, przewodu pokarmowego lub błon śluzowych.
    Pieprz cayenne w kuchni

    Pieprz cayenne można dodawać do sosów, dressingów i zup. Przyprawia się nim także różne gatunki mięsa, ryby oraz owoce morza, np. kraby i krewetki. Można go także z powodzeniem dodawać do czekolady. Należy jednak uważać z ilością, ponieważ już maleńka szczypta potrafi zamienić smak na bardzo ostry.
    Przyprawę należy przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku, chroniącym ją przed światłem.

    Pieprz cayenne w 100 g zawiera 318 kcal oraz witaminy:

    witamina A 2081 μg
    beta karoten 21837 μg
    witamina E 29.8 mg
    witamina B1 (tiamina) 0.3 mg
    witamina B2 (ryboflawina) 0.9 mg
    niacyna 8.7 mg
    witamina B6 (pirydoksyna) 2.5 mg
    kwas foliowy 106 μg
    witamina B12 (cyjanokobalamina) 0.9 μg
    witamina C 76.4 mg

    i składniki mineralne:

    sód 30 mg
    potas 2014 mg
    wapń 148 mg
    fosfor 293 mg
    magnez 152 mg
    żelazo 7.8 mg
    cynk 2.48 mg
    miedź 0.37 mg
    mangan 2 mg

  8. minerałek pisze:

    Wszak to nie roslina, ale produkt z roslin.
    Pyłek pszczeli
    Jerzy Gala

    Pyłek kwiatowy, to cudowne białko,
    po nim wspaniałe robi mi się ciałko,
    bo on zawiera te dla zdrowia cuda,
    które naturze zgromadzić się uda.

    Pyłek kwiatowy to męskie komórki rozrodcze produkowane przez kwiaty. Do wydania przez roślinę owoców, nasion konieczne jest dostanie się pyłku z pylników na znamię słupka, następnie zapłodnienie i rozwój zarodka nowej rośliny. Aby zwiększyć szansę na zapłodnienie, rośliny produkują pyłek w bardzo dużych ilościach.

    Pyłek kwiatowy jest oprócz miodu podstawowym pokarmem pszczół. Miód to pokarm energetyczny, pyłek to białko, tłuszcze, sole mineralne, witaminy, kwasy organiczne i hormony.
    Pszczoły zbierają z kwiatów pyłek, mieszają z odrobiną miodu, nektaru lub śliny i w postaci uformowanych kulek, obnóży przenoszą do ula w specjalnych koszyczkach na tylnych nogach. Pyłek w formie obnóży nazywamy pyłkiem pszczelim.
    Znoszony do ula pyłek przeznaczony jest na bieżące potrzeby pokarmowe, oraz tworzone są zapasy na okres braku pyłku w przyrodzie. Świeży pyłek składany jest do komórek, ubijany, pokrywany miodem. Następuje proces fermentacji (zbliżony do fermentacji kiszonej kapusty). Zakonserwowany pyłek to pierzga.
    Pyłek pszczeli może być w części przechwytywany przez pszczelarza przy użyciu poławiaczy pyłku. Następnie jest suszony, zamrażany lub w inny sposób konserwowany. Jest cennym produktem odżywczym i leczniczym.
    Skład chemiczny pyłku
    Właściwości odżywcze i terapeutyczne pyłku wynikają z bardzo bogatego składu chemicznego, zidentyfikowano w nim ponad 250 różnych związków chemicznych.Są to: węglowodany, tłuszcze, białka, składniki mineralne, witaminy, rutyna, olejki eteryczne, fitocydy, antybiotyki-inhybiny, hormony, enzymy, kwasy organiczne,stymulatory wzrostu.
    Węglowodany – to przede wszystkim fruktoza, glukoza, maltoza, oraz w mniejszej ilości: arabinoza, ryboza, izomaltoza i wiele innych.
    Tłuszcze.
    W pyłku wyodrębniono 12 kwasów tłuszczowych, między innymi: kwas palmitynowy, linolowy, linoleowy, arachidonowy.
    Białka
    W pyłku wykryto 32 aminokwasów. Są to: fenyloalanina, izoleucyna, leucyna, lizyna, metionina, treonina, walina, alanina, prolina, seryna, histydyna, glicyna i inne. Zawartość aminokwasów w pyłku dochodzi do 12%.
    Składniki mineralne.
    Pyłek jest bogaty w wiele składników mineralnych: makroelementów i mikroelementów. Wyodrębniono: potas, fosfor, wapń, magnez, sód, krzem, mangan, żelazo, miedź, cynk, jod, selen i inne.
    Witaminy. W pyłku pszczelim zidentyfikowano następujące witaminy: A, B1, B2, B3, E, C, B6, PP, P, D, H, B12, kwas foliowy, inozytol, biotynę, kwas pantotenowy, kwercytynę.
    Inne składniki.
    Enzymy: amylaza, inwertaza, fosfatazy, peroksydazy i inne, których stwierdzono 42. Kwasy organiczne: jabłkowy, mlekowy, cytrynowy, winowy, szczawiowy, bursztynowy, i wiele innych.

    Właściwości odżywcze i lecznicze pyłku pszczelego

    Własności biologiczne pyłku wynikają z jego składu chemicznego. Zobacz!
    „Pyłek jest bez wątpienia najwartościowszym odżywczym produktem roślinnym. Wszak to męskie komórki płciowe roślin decydujące o ich budowie i rozwoju. W nich koncentrują się wszelkie składniki, podstawa budowy organizmu przyszłej rośliny”. -Cz. Bańskowoski („Farmacja Polska”)
    Badania przeprowadzone nad pyłkiem pszczelim, szczególnie z ostatnich lat potwierdzają korzystny wpływ pyłku na zdrowie człowieka.
    Badania potwierdziły następujące właściwości pyłku:

    Odżywcze. Pyłek stanowi bardzo cenną odżywkę uzupełniającą dzienne racje żywnościowe w aminokwasy, biopierwiastki, witaminy.
    wzmacnia apetyt, skutek widoczny już po kilku dniach przyjmowania,
    reguluje przemianę materii, doprowadza do normalizacji, spadku wagi osób otyłych,
    wzmacnia organizm, szczególnie zalecany osobom ciężko pracującym w szkodliwych warunkach, dzieciom, osobom starszym, osłabionym, regeneruje,
    działa antyanemicznie (zwiększa liczbę czerwonych ciałek krwi), zwiększa poziom żelaza w surowicy krwi.
    Odtruwające (detoksykacyjne).
    – Pyłek eliminuje lub zmniejsza szkodliwe oddziaływanie szeregu czynników chemicznych na organizm człowieka.
    – Pyłek osłania tkankę wątrobową przed zatruciem substancjami toksycznymi, a w przypadku zatrucia ułatwia wydalanie toksyn,
    – ułatwia odnawianie tkanki wątrobowej uszkodzonej innymi przewlekłymi chorobami, przyjmowaniem dużej ilości leków,
    – wspomaga leczenie choroby alkoholowej, uzupełnia niedobory bioelementów (będące wynikiem choroby),
    – pyłek podnosi odporność organizmu na zakażenia, zwiększa ilość limfocytów,
    – zwiększa ilość przeciwciał, przyspiesza leczenie zakażeń.
    Antydepresyjne, uspokajające.
    Pyłek pszczeli poprawia psychiczne samopoczucie człowieka.
    – zmniejsza nerwowość, rozdrażnienie, wzmacnia system nerwowy osłabiony na skutek stresu lub przepracowania,
    – wspomaga leczenie depresji,
    – umożliwia obniżenie dawek preparatów antydepresyjnych,
    – wspomaga także leczenie nerwic wegetatywnych,
    – zwiększa ukrwienie tkanki nerwowej, podwyższa sprawność psychiczną,
    – zwiększa koncentrację układu nerwowego,

    Antyalergiczne.
    Pyłek pszczeli wspólnie z miodem może służyć do leczenia chorób alergicznych.
    stosowanie pyłku wspólnie z miodem skutecznie leczy katar sienny, astmę lub znacznie łagodzi ich objawy.
    Przeciwmiażdżycowe.
    Pyłek ma wyraźne działanie przeciwmiażdżycowe.
    – pyłek obniża poziom lipidów (trójglicerydów i cholesterolu), hamuje agregacje (zlepianie) płytek krwi, wspomaga więc ograniczanie miażdżycy,
    – wspomaga leczenie stanów pozawałowych,
    – wspomaga leczenie nadciśnienia, zaburzeń krążenia obwodowego.

    Antybiotyczne.
    Wyciągi z pyłku kwiatowego mają silne działanie przeciwdrobnoustrojowe, działają na bakterie, na grzyby.
    – jest skuteczny w leczeniu stanów zapalnych jamy ustnej, szczególnie gdy jest użyty razem z propolisem,
    – w przewodzie pokarmowym pyłek niszczy lub wstrzymuje działalność bakterii chorobotwórczych.

    Regulujące trawienie.
    – Pyłek jest stosowany przy rozstroju żołądka.
    – wspomaga leczenie silnych zaparć.
    – przynosi poprawę w niektórych biegunkach,
    – wspomaga leczenie choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy, zmniejsza krwawienia.

    Lecznicze schorzeń prostaty.
    Wyciągi z pyłku wykazują lecznicze działanie w schorzeniach gruczołu krokowego.
    – w początkowym stadium choroby hamuje ją, zmniejsza możliwość nawrotów,
    – w przewlekłym zapaleniu wspomaga leczenie prostaty antybiotykami i fizykoterapią.

    Wspomagające leczenie cukrzycy.

    Wyciągi z pyłku kwiatowego zwiększają wydzielanie insuliny.
    Pyłek spożywany przez chorych na cukrzycę skutecznie pomaga obniżyć poziom cukru we krwi.

    Poprawiające wzrok.
    Pyłek poprawia ostrość widzenia, jest to skutek dużej zawartości ryboflawiny (wit. B2) i innych bioelementów w pyłku.

    Przeciwzapalne.
    Pyłek wspomaga leczenie wewnętrznych stanów zapalnych organizmu.

    Kosmetyczne. Odżywiające, wzbogacające i odmładzające skórę.

    Pierzga, czyli pszczele zapasy pyłku kwiatowego
    Jerzy Gala

    Pierzga wzmacnia nasze zdrowie,
    osłabione po chorobie.
    Ona siły nam przywraca,
    stosować się ją opłaca.

    Naturalna pierzga, to zakonserwowany przez pszczoły pyłek kwiatowy.
    Spożywana jest przez pszczoły w okresach braku pyłku w przyrodzie, jesień, późna zima, wczesna wiosna.
    Pszczoły po przyniesieniu pyłku do ula układają go warstwami w komórkach, dodają wydzielinę gruczołów ślinowych, dopełniają komórki miodem. W temperaturze ula ok. 30° C. dochodzi do fermentacji mlekowej pyłku, zarazem jego zakonserwowania.
    Pierzga ma wyższą wartość spożywczą niż pyłek, lepszą przyswajalność i bogatszy skład chemiczny. Jest pokarmem o dużej zawartości białka, witamin, składników mineralnych, substancji biotycznych. Podobnie jak pyłek posiada dobre właściwości lecznicze, odtruwające. Zastosowanie pierzgi jest analogiczne jak pyłku.
    Stosowanie pyłku pszczelego
    Zaleca się przyjmować pyłek pszczeli 3 razy dziennie ½ godz. przed jedzeniem. Zaleca się rozmieszać pyłek z miodem, serkiem, mlekiem, wodą lub sokiem owocowym. Dokładnie przeżuwać przed połknięciem dla zwiększenia przyswajalności pyłku.

    Dawki dzienne:
    dzieci 3-5 lat 10 gram pyłku,
    dzieci 6-12 lat 15 gram pyłku,
    dzieci powyżej 12 lat i dorośli 20 gram pyłku,
    dorośli leczniczo 30-40 gram pyłku.
    Łyżeczka od herbaty zawiera około 5 gram pyłku.

    Kuracje pyłkowe
    Zaleca się stosować kurację pyłkową zażywając pyłek przez okres 1-3 miesięcy dwa razy w roku, jesienią i wiosną.
    jesienią uodparnia na zimowe przeziębienia, grypy, katary,
    wiosną wzmacnia organizm, uzupełnia braki witamin i mikroelementów.
    Przepisy z pyłkiem

    Stosuje się wiele sposobów na sporządzanie odżywek, leków z udziałem pyłku pszczelego. Po sporządzeniu leku odczekać kilka godzin, zanim zażyjemy. Przy dawkowaniu należy uwzględnić obecność dodawanych składników.
    Przed zastosowaniem określonego przepisu zachęcam do konsultacji z lekarzem, niektóre osoby mogą być uczulone na pyłek kwiatowy.
    Pyłek, obnóża. Do ½ szklanki letniej wody, mleka wsypać łyżkię obnóży pyłkowych i pozostawić na kilka godzin. Następnie lekko podgrzać, dosłodzić miodem do smaku. Spożywać na czczo rano i wieczorem. Zalecana długość kuracji 1-2 miesiące.
    Pyłek sproszkowany. Sproszkować pyłek w młynku do kawy. Zażywać z dodatkiem napojów.
    Krem pyłkowy. Wymieszać 20% pyłku z 80% miodu. Zamiast miodu może być użyty serek, dżem.
    Pasta pyłkowa. Wymieszać 500 gram pyłku z 500 gramami miodu, przekręcić kilka razy przez maszynkę do mięsa.
    Pyłek przy alergii. Do 100 gram pyłku dodać 900 gram miodu, wymieszać. Trzytygodniową kurację rozpocząć na 3-4 tygodnie przed przewidywanym atakiem kataru siennego, astmy. Zacząć od małych dawek pyłku, codziennie zwiększanych do 11 dnia, następnie dawki stopniowo zmniejszamy.
    Deser pyłkowy. Do ¾l śmietanki lub mleka dodać łyżkę pyłku kwiatowego. Odczekać kilka godzin, dodać 2 łyżki miodu, 2 łyżki rozdrobnionych orzechów, wiórków kokosowych lub migdałów, następnie zmiksować.
    Pyłek pszczeli w kosmetyce
    Maseczka 1. Wymieszać 1 łyżeczkę sproszkowanego pyłku z 1 żółtkiem. Można dodać łyżeczkę miodu. Nanieść na twarz, pozostawić na ½ godz. Wygładza i odżywia skórę.
    Maseczka 2. Wymieszać dwie łyżeczki sproszkowanego pyłku w małej ilości wody dla uzyskania papki. Nałożyć na twarz na 20 minut.
    Maseczka 3. Wymieszać 2 łyżki pyłku, 2 łyżki miodu, 1 żółtko, 1 łyżkę twarogu. Nałożyć na twarz na 20 minut. Wzmacnia, upiększa skórę.
    Pierzga domowym sposobem. Naturalna pierzga pozyskiwana jest w niewielkiej ilości w pasiekach. Czynione są próby uzyskiwania podobnego produktu w sposób sztuczny, bez udziału pszczół.
    Oto sposób przesłany przez Pana Eugeniusza Tomiaka z Nowego Sącza.
    Pierzga domowym sposobem,
    Do 0,7 litra miodu płynnego wsypać 5 kapsułek Trilaku (zawiera trzy szczepy bakterii wytwarzające kwas mlekowy, dostępny w aptece bez recepty) i dokładnie wymieszać.
    Wsypać 1 kg pyłku kwiatowego-pszczelego. Wszystko powtórnie dokładnie wymieszać. Włożyć mieszankę do wyparzonych gorącą wodą słoików. Słoiki muszą byc pełne – pod zamknięcie.
    Odstawić w ciemne miejsce – temp. około 16 °C. (dolna szafka kuchenna). Po 2 – 3 dniach produkt jest gotowy do użycia. Rozpuszczenie w wodzie ułatwia kontakt ze ściankami żołądka – wrażliwi mogą mieć uczucie ociężałości (efekt łączenia miodu i kwasu żołądkowego).
    Prawdopodobnie bakterie kwasu mlekowego w wyniku fermentacji mieszanki miodu i pyłku niwelują częściowo ten efekt. Proponuje się najpierw wypić małą szklaneczkę jogurtu a po chwili gdy nastąpi częściowa neutralizacja stężenia kwasu w żołądku dopiero mieszankę pyłku z wodą lub samej nierozpuszczonej „nowej pierzgi”- należy jednak ją powoli ssać a nie połykać.

    Miodownik Teresy
    Wymieszać i posiekać 4½ szklanki mąki z 15 dag margaryny, szklanką cukru i 2 łyżeczkami sody. Do posiekanego ciasta dodać 3 całe jajka, 5 łyżek mleka, 3 łyżki miodu. Wyrobić ciasto, rozwałkować, podzielić na 3 części. Piec po kolei po około 8 minut.
    Masa.
    Zagotować 1½szklanki mleka z 1 szklanką cukru i 1 cukrem waniliowym. Do ½ szklanki mleka dodać 2 łyżki mąki pszennej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, wymieszać i wlewać powoli na gotujące mleko. Zagotować i ostudzić. Następnie 1 margarynę ucierać z powoli dodawaną wystudzoną masą. Upieczone ciasto poprzekładać warstwami z masą. Smacznego.
    Nalewki z miodem.

    Pielęgnacja włosów. Olejowe kompresy ziołowe.
    Przed sporządzeniem kompresu należy przygotować olejek ziołowy. Wybieramy zioła korzystnie wpływające na włosy.
    Napoje alkoholowe z miodem. Ziele rozmarynu, szałwii i skrzypu wzmacnia włosy, nadaje połysk.
    Miód lipowy na stres. Liść nasturcji , korzeń pokrzywy pobudza porost włosów.
    Nalewka z miodem. Kwiat dziewanny, nagietka, rumianku rozjaśniaja włosy.
    Nalewki z miodem. Liść pietruszki dodaje włosom połysk.
    Wybrane świeże zioła zalewamy ciepłym olejem słonecznikowym, sojowym lub oliwą z oliwek. Oliwa lekko przyciemnia włosy. Otrzymujemy olejek ziołowy.
    Przepis na kompres.
    Wymieszać ze sobą 3 łyżki olejku ziołowego, jedną łyżkę octu owocowego lub cytrynowego, jedno żółtko (całe jajko do włosów tłustych), łyżkę miodu. Wymieszane składniki lekko ogrzać na łaźni wodnej.
    Nakładać na włosy, wcierać w skórę głowy, nałożyć kaptur z pergaminu, folii, zawinąć ciepłym mokrym ręcznikiem. Po ostygnięciu ręcznik ponownie zmoczyć w ciepłej wodzie i zawinąć na głowie. Po 30 minutach kompres zmyć szamponem.
    Miodek pitny z mniszka.
    Około 400 kwiatów mniszka umyć, zalać 1/2 litrem wody, zagotować, odstawić. Po dwóch dniach kwiaty odcedzić i wycisnąć. Do płynu dodać 1 kg miodu, sok z jednej cytryny i ostrożnie gotować (łatwo kipi) przez dwie godziny. Przelać do butelek, zapasteryzować. Miodek poprawia przemianę materii, stosuje się w dolegliwościach dróg moczowych, zapobiega przeziębieniom. Miodek bardzo popularny w Czechach.

    Nalewka propolisowa na wrzody żołądka, dwunastnicy
    według Aripowa.
    Do 50 gram rozdrobnionego propolisu wlać 200 ml spirytusu 95%, dobrze wymieszać. Pozostawić na tydzień, codziennie kilkakrotnie mieszając. Następnie przecedzić, zlać do buteleczki z kroplomierzem. Stosować na czczo po 50 kropli dodawanych do ¼ szklanki wody, herbaty lub mleka przez okres 30 dni.
    Propolis obniża kwasowość soku żołądkowego, pokrywa wrzody przeciwzapalną warstwą ochronną, sprzyja ich gojeniu.

    Miód różany na przeziębienia.
    Zalać ¼kg suchych płatków róży 1 litrem wrzącej wody, wymieszać, przykryć i pozostawić na dobę. Następnie przecedzić, do roztworu dodać ¾kg miodu, mieszaninę łagodnie gotować zbierając pianę tak długo, aż płyn zgęstnieje.
    Stosować trzy razy dziennie po łyżeczce (dzieci) lub łyżce (dorośli). Zalecany w zakażeniach bakteryjnych z wysoką gorączką, reguluje również przemianę materii. Miód różany jest bardzo bogaty w łatwo przyswajalną witaminę C.

    Napój z miodem i pokrzywą na anemię.
    Do szklani ciepłego mleka dodać dwie łyżeczki miodu (zalecany gryczany) i cztery łyżeczki soku ze świeżych liści pokrzyw. Napój witaminowy, zalecany dzieciom anemicznym, działa krwiotwórczo, słabo moczopędnie. Zamiast mleka można użyć owocowej lub ziołowej herbaty.
    Sok z pokrzyw na zimę. Jeden kilogram świeżych liści z pokrzyw przekręcić przez maszynkę do mięsa, nastepnie z miazgi wycisnąć sok. Do wytłoczyn dodać litr gorącej wody, wymieszać i po ½ godzinie ponownie wycisnąć. Płyny połączyć, rozlać do słoiczków i zapasteryzować (ok. 15 minut).

    Miód z pokrzywą na infekcje.
    Jeden kilogram świeżych pokrzyw przekręcić przez maszynkę, dodać 1 litr gorącej wody, wymieszać. Po ½ godzinie wycisnąć z miazgi sok, następnie go zagotować.
    Do soku dodać ½kg miodu (zalecany lipowy), wymieszać, rozlać do słoiczków i zapasteryzować ok. 15 minut). Syrop zalecany osobom podatnym na przeziębienia, grypę, infekcje gardła.

    Eierkoniak z miodem na wzmocnienie, anemię, osteoporozę.
    Tuzin świeżych, białych jaj wyszorować, wypłukać i ułożyć w słoiku. Następnie zalać je świeżo wyciśniętym sokiem z świeżych cytryn, tak, aby były całkowicie zanurzone w soku. Po zalaniu sok burzy się. Słoik przykryć tkaniną i pozostawić na 4-5 dni, aż skorupki jajek zmiękną. Wówczas całość przetrzeć przez sito.
    Do jednego kilograma miodu (najlepiej gryczanego) wlać ½ litra koniaku lub dobrej wódki, dobrze wymieszać i do mieszaniny dodać przetarte jajka. Całość ponownie wymieszać, rozlać do butelek i przechowywać w lodówce.
    Zastosowanie: ogólne osłabienie organizmu, anemia, krzywica, słabe zęby, osteoporoza. Dawki 1-2 łyżki stołowe rozcieńczone w ¼ szklanki wody trzy razy dziennie po jedzeniu .

    Orzeźwiający kumys z miodem.
    Do butelki po szampanie wlać ½-¾ litra mleka krowiego (lepiej koziego), dodać 4-6 łyżek miodu i dwie łyżeczki drożdży. Dobrze wymieszać wstrząsając, zamknąć korkiem i zawiązać drutem.
    Fermentacja mleka w temperaturze pokojowej trwa kilka dni. Po 4-6 dniach orzeźwiający napój gotowy jest do spożycia.

    Ocet owocowy z miodem.
    Zdrowe, umyte jabłka, gruszki lub wydrylowane śliwki przepuścić w całości przez maszynkę do mięsa. Następnie na kilogram miazgi owocowej dajemy litr przegotowanej dobrej wody, trzy łyżki miodu, 2 dag drożdży, jedną kromkę suszonego razowego czarnego chleba. Całość wymieszać, przelać do szklanego naczynia przykryć szczelnie płótnem i pozostawić na 10 dni w ciepłym miejscu. W czasie fermentacji od czasu do czasu wymieszać zawartość naczynia.
    Po 10 dniach fermentującą ciecz dokładnie przecedzić. Do każdego litra cieczy dać trzy łyżki miodu i odstawić do zakończenia fermentacji na około 6 tygodni, aż ocet zrobi się jasny i klarowny.
    Po zakończeniu fermentacji gotowy ocet przefiltrować i rozlać do butelek. Przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu.

    Miód z propolisem.
    Propolis, surowiec wsypać do słoika, zaznaczyć poziom propolisu. Następnie do słoika nalać spirytusu 65% tyle, aby objętość mieszanki była większa dwa razy od objętości samego propolisu. Pozostawić na 10-14 dni w ciepłym miejscu, codziennie kilka razy dziennie wstrząsać zawartość słoika. Następnie nalewkę przecedzić.
    Do słoika z 500 gramami płynnego, lekko podgrzanego miodu nalać trzy łyżki nalewki propolisowej, dokładnie wymieszać zawartość. Propolis w miodzie nie rozpuszcza się, więc powstanie emulsja miodowo-propolisowa.
    Stosowanie: Zażywać codziennie wieczorem po kolacji jedną łyżeczkę. Po dwóch tygodniach stosowania zrobić tygodniową przerwę. Wskazania typowe dla wewnętrznego stosowania miodu i propolisu.

    Chińskie sposoby na kaszel.

    Sporządzić miksturę z następujących składników: ¼ łyżeczki imbiru, ¼ łyżeczki ostrej papryki, jednej łyżki miodu, jednej łyżki octu winnego, dwóch łyżek wody. Wymieszać i wypić.
    Zagotować w małej ilości wody dwa rozdrobnione ząbki czosnku. Przelać do filiżanki, dodać jedną łyżkę oregano, jedną łyżkę miodu, wymieszać i wypić.

    źródło:http://www.pasieka.rostkowski.info/nadeslane.html#pierzga

  9. minerałek pisze:


    Rzeżucha – skarbnica witamin i prawdziwa bomba energetyczna.

    Rzeżucha to prawdziwy skarb w zasięgu ręki.Łatwo ją wyhodować, bo niewiele potrzebuje, a hojnie się odwdzięczy. Wystarczy zasiać ją w wilgotnej ligninie, wacie czy ziemi, codziennie podlewać, a co 4 dni dosypywać nowe nasiona. Już po 7–9 dniach będzie cieszyła wzrok i podniebienie. Postaw ją w jasnym i ciepłym miejscu, zapewni ci to stały dostęp do bezcennego źródła witamin i minerałów. Wyrośniętą (do 9 dnia, później zakwita i ma gorzki smak) ścinaj nożyczkami i dodawaj do: zup, sosów, kanapek, sałatek, surówek, past jajecznych, twarożku i masła. Obejdziesz się wtedy bez soli i innych przypraw. Zalecana porcja to 3−4 łyżeczki rzeżuchy dziennie.

    Ma pikantny, intensywny, ostry smak, co nie każdemu może się spodobać, ale warto się do niego przekonać, bo rzeżucha dostarcza organizmowi cennych składników: witaminy A, B1, B2, C, E, K, PP, kwas foliowy, żelazo, wapń, sole mineralne, magnez, chrom, fosfor, łatwo przyswajalny jod i siarkę. Dodawana do sałatek czy kanapek wspomaga pracę trzustki, „oczyszcza” krew, wpływając dobrze na stan skóry, włosów i paznokci (zwalcza trądzik i łojotok), dezynfekuje drogi moczowe, pomaga usunąć toksyny, a nawet przyspiesza trawienie.

    Rzeżucha pochodzi z Afryki i Azji, a uprawiano ją już w starożytnej Grecji, Rzymie i Egipcie.
    Do Polski dotarła ok. XV wieku. Uważana była za lekarstwo, m.in. regulujące zaburzenia tarczycy, a w renesansie leczono nią rwę kulszową i bóle głowy, w wieku XIX zaś była stosowana w profilaktyce gruźlicy. Medycyna ludowa od dawna docenia walory rzeżuchy. Dezynfekowano nią jamę ustną, skórne wypryski i owrzodzenia. Z kolei perscy wojownicy zjadali ją przed wyprawami na polowanie lub wojnę.

    Rzeżucha to prawdziwa bomba energetyczna, świetna na wiosnę, gdy wiele osób odczuwa niedobór witamin i minerałów. Zasila organizm, buduje jego odporność. Warto jeść ją przez cały rok – zwłaszcza gdy mieszkasz daleko od morza. Zawarty w niej cenny i łatwo wchłaniany jod łagodzi dolegliwości reumatyczne i jest przydatny w profilaktyce chorób tarczycy. Z kolei siarka nasyca krew, a ta pobudza cebulki włosowe i skórę do odnowy. Świeżym sokiem z rzeżuchy możesz przemywać przebarwienia na skórze lub rozcieńczyć go z wodą i zastosować jako odżywkę do włosów (pobudzi ich wzrost).

    Wskazania:
    Wiosenne wyczerpanie, trądzik, wypadające włosy, łamliwe paznokcie, wolna przemiana materii, wysoki poziom cukru we krwi, problemy z trzustką, anemia, dolegliwości tarczycy, reumatyzm, osteoporoza, choroby układu krążenia oraz jako środek dezynfekujący i wspomagający budowanie odporności organizmu.

    Przeciwwskazania: Rzeżuchy powinny unikać w nadmiarze osoby ze schorzeniami nerek (działa moczopędnie, co może doprowadzić do zapalenia pęcherza).
    Najlepiej uzgodnić z lekarzem lub dietetykiem jej bezpieczną dawkę.

    Podstawą zdrowej diety w okresie przedwiośnia i wiosny są węglowodany złożone: nierafinowane zboża i rośliny strączkowe (fasole, ciecierzyca, soczewica). Przekazy ludowe przypominają o surowej cebuli i czosnku. Jedzone co najmniej przez tydzień miały działać przeciwpasożytniczo.

    W okresie przedwiośnia i wiosny jemy mniej niż zimą. To naturalny sposób na oczyszczenie organizmu. Dla niektórych jest to również okres postu, gdy nie jemy tłustego i ciężkostrawnego pożywienia. Przedwiośnie to oznaka kończącej się zimy i początek czegoś nowego, gdy przyroda powoli budzi się ze snu. Dobrze jest wstawać wcześniej i rozpoczynać dzień od aktywności fizycznej. Bieganie czy szybki spacer o poranku, w towarzystwie miłej osoby albo kochanego czworonoga, dostarczy wiele przyjemnych chwil. Nawet w mieście można usłyszeć śpiew ptaków, a pierwsze promienie słońca i łagodny poranny wiatr nastroją pozytywnie na cały dzień.

    Dieta_na_przesilenie_wiosenne

    Zdrowa dieta na przedwiośnie powinna zawierać młode rośliny, świeżą zieleninę i kiełki. Korzystne działanie mają zielone pokarmy, takie jak: pietruszka, kapusta włoska, jarmuż, sałata rzymska, sałata pekińska, szpinak, rukola, seler naciowy,brokuły, brukselka, koper włoski, chrzan, imbir, wszystkie rośliny cebulowate oraz kiełki fasolki mung, lucerny, rzodkiewki. Kiełki bardzo łatwo można hodować w domu. Domowa rzeżucha jest świetnym dodatkiem do sałat nie tylko na Wielkanoc.

    Dobre efekty przyniesie używanie w wiosennej kuchni takich przypraw, jak: bazylia, majeranek, rozmaryn, kminek, koper, pieprz czarny, kurkuma czy liść laurowy
    Są to zioła o intensywnym aromacie i smaku, wspomagające proces oczyszczenia organizmu po zimie. Wiosną wspaniale smakuje herbata miętowa z miodem lub pokrzywowa z miodem, lub każda inna lekko doprawiona słodyczą miodu.
    Przypomnienie: miód ma być wysokiej jakości i dodajemy go, gdy przyrządzony napar ma ok.40˚C.

  10. minerałek pisze:

    Ana, Ozyrys zaraz napewno Ci odpowie, ponieważ jestem właśnie w komputerze, odpisuję. Znamy Różańskiego, wielokrotnie tutaj go cytowalismy i podajemy linki do jego artykułów. Nie możemy przepisywać całych stron, bo zajmuje to wiele miejsca, ja i tak chyba wklejam trochę za dużo, ale staram się podać chociaż te najważniejsze informacje , mały zarys, resztę można sobie doczytać w necie.
    Jesli chodzi o WingMakers- to takie pytania proszę kierujcie w ,,Hyde Parku,, po to on został stworzony, tutaj tylko tematy zdrowotne- to taka mała moja prośba,żeby nie robił nam się bałagan.

  11. minerałek pisze:

    Szpinak

    Właściwości lecznicze szpinaku – liście szpinaku chronią przed rakiem i miażdżycą
    Liście szpinaku mają właściwości antynowotworowe i chronią przed miażdżycą.
    Właściwości lecznicze szpinaku to zasługa beta-karotenu, witaminy C oraz luteiny – znanych przeciwutleniaczy. Poza tym szpinak bogaty jest w potas, żelazo i kwas foliowy.
    Złe przyrządzanie na długie lata zniechęciło Polaków do szpinaku.
    Na szczęście dziś chętnie korzystamy ze wzorów włoskich i francuskich, dzięki czemu to bogate w składniki odżywcze warzywo smakuje naprawdę wyśmienicie.

    Właściwości lecznicze szpinaku

    Badania potwierdziły, że liście szpinaku wykazują właściwości antynowotworowe i chronią przed miażdżycą. Jest to zasługa beta-karotenu, witaminy C oraz luteiny – znanych przeciwutleniaczy, których w szpinaku jest pod dostatkiem.
    Szpinak powinny jadać osoby zestresowane, jest on bowiem źródłem magnezu.
    Pierwiastek ten ma duży wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego, zdecydowanie obniża podatność na stres, wykazuje właściwości uspokajające. Zapobiega także bólom i zawrotom głowy.
    Liście szpinaku zawierają dużo obniżającego ciśnienie potasu, dlatego powinny je jeść osoby z nadciśnieniem. Dodatkowo potas współdziała z magnezem, regulując pracę serca.
    W liściach szpinaku znajduje się także łatwo przyswajalne żelazo, tyle że w mniejszej ilości, niż przed laty sądzono (wynikało to z pomyłki analityków, którzy źle postawili przecinek) – 2,8 mg w 100 g (dzienne zapotrzebowanie to ok. 18 mg dla kobiet i 15 mg dla mężczyzn).
    Żelazo transportuje tlen do organizmu i odgrywa bardzo ważną rolę w produkcji czerwonych krwinek.
    Zielone liście szczególnie zalecane są kobietom w ciąży.
    Zawarty w nich kwas foliowy zapobiega wadom układu nerwowego płodu.
    Ponadto chroni on przed chorobami układu krążenia.
    Szpinak jest także bogaty w witaminę K odgrywającą ważną rolę w krzepnięciu krwi, witaminy z grupy B obniżające cholesterol oraz istotną dla opóźnienia procesów starzenia witaminę E.
    Jeśli dbasz o linię, koniecznie włącz szpinak do swojej diety. Jest niskokaloryczny: 100 g to 16 kcal. Ponadto zawarte w nim potas i witaminy z grupy B uczestniczą w spalaniu węglowodanów i tłuszczów oraz przyśpieszają metabolizm.
    Aby zachował piękny kolor

    » Młode delikatne listki jada się w całości. Duże liście są grubsze, wymagają usunięcia łodyżek, a niekiedy większych nerwów. Zawsze trzeba je dobrze oczyścić. Opłukanie pod bieżącą wodą nie wystarczy. Lepiej włożyć szpinak do miski z zimną wodą i delikatnie przemieszać.
    » Jeśli po umyciu zamoczysz liście w wodzie z lodem, zachowają ładny kolor. Potem trzeba je dokładnie odsączyć. Pamiętaj, że przed dodaniem do sałatki szpinak musi dobrze wyschnąć.

    » Warzywo to najlepiej jeść jak najświeższe. Jeśli musisz je przechować, schowaj liście do lodówki, na nie dłużej niż dzień, owinięte w mokry papier – wtedy nie zwiędną.

    Wada szpinaku – zawartość kwasu szczawiowego

    Szpinaku nie powinny spożywać osoby z kamicą nerkową. Roślina zawiera bowiem kwas szczawiowy, który może przyczyniać się do powstawania kamieni.

    Jak przyrządzać szpinak?

    Jak w przypadku większości warzyw – najlepszy jest szpinak świeży. Dlatego w sezonie lepiej zrezygnuj z mrożonek. Surowy szpinak świetnie nadaje się do sałatek. Łącz go z serami – pleśniowymi, fetą, parmezanem lub oscypkiem. Pasują do niego owoce – gruszki, winogrona, truskawki, cytrusy.
    Sałatkę polej oliwą – w ten sposób zwiększysz wchłanianie beta-karotenu i luteiny.
    Szpinak w połączeniu z serem (np. pleśniowym) świetnie nadaje się też do makaronów (spaghetti lub penne).
    Aby przyrządzić sos, nie gotuj liści!
    Stracą na wartości i smaku, nie mówiąc już o wyglądzie. Uduś je na oliwie z dodatkiem czosnku i gałki muszkatołowej.
    Jeśli pokropisz liście sokiem z cytryny, zachowają żywy zielony kolor.
    Pamiętaj, że przy duszeniu szpinak znacznie zmniejsza swoją objętość, dlatego jeśli gotujesz dla kilku osób, kup 1,5–2 kg. Liście szpinaku świetnie nadają się także jako farsz do pierogów, naleśników i tart z kruchego ciasta.
    Poza sezonem kupuj szpinak mrożony – rozdrobniony albo lepiej w całości.
    źródło:internet

  12. minerałek pisze:

    Algi Spirulina i Chlorella: podobieństwa i różnice

    W obecnych czasach Natura oferuje nam wiele pokarmów, które dostarczają kilka a nawet kilkadziesiąt razy więcej najważniejszych składników odżywczych – białek, minerałów, witamin – niż pożywienie, które stanowi podstawę typowej diety współczesnego człowieka.
    Zapewne wielu słyszało o niezwykłych właściwościach mikroalg Spiruliny i Chlorelli.
    Glony, do których należą szmaragdowozielona Chlorella oraz niebieskozielona Spirulina, to bardzo proste, zawierające chlorofil organizmy roślinne.
    W krajach azjatyckich są znane i powszechnie używane od tysiącleci, głównie jako lek lub produkt roślinny, często wykorzystywany w codziennej diecie. Nic dziwnego, zawierają przecież wiele aktywnych substancji, które są niezbędne do wzrostu i regeneracji komórek organizmu. Która z nich powinna być włączona do naszej diety?
    Co przyniesie nam lepsze efekty zdrowotne zażywanie Spiruliny, Chlorelli, czy może obydwu suplementów naraz?

    Powszechnie wiadomo, że algi są znakomicie przyswajane przez tkanki ludzkie, ponieważ skład chemiczny ich plazmy podobny jest do składu plazmy człowieka.
    Zarówno Spirulina jak i Chlorella są mikroskopijnymi roślinami rosnącymi w krystalicznie czystej wodzie.
    Są nazywane mikroalgami, jako że są mikroskopijną formą algi. Są najwcześniejszymi i najprostszymi formami życia na ziemi, które pojawiły się dużo wcześniej od zwierząt i istnieją na świecie już kilka miliardów lat.

    Faktem jest, że obie mają zbawienny wpływ na nasze zdrowie, ponieważ zawierają ogromną ilość składników odżywczych. W swoim składzie posiadają Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe, nukleinowe (RNA i DNA), chlorofil, i szeroki wachlarz związków chemicznych.
    Są uznawane za źródło każdego pierwiastka potrzebnego ludzkiemu organizmowi, wysokiej jakości kompletnego białka, które jest dużo bardziej przyswajalne niż jakiekolwiek inne białko pochodzenia zwierzęcego.
    Mają wszystkie znane witaminy grupy B, włącznie z witaminą B12, która prawie w ogóle nie występuje w roślinach oraz witaminy C i E. Różnią się jednak od siebie m.in. zawartością i proporcjami składników odżywczych.

    Przyjrzyjmy się teraz ogólnym, zasadniczym różnicom pomiędzy Spiruliną a Chlorellą.
    Chlorella – doskonale oczyszcza organizm z toksyn

    Chlorella jest bardzo często kojarzona ze Spiruliną.
    Jednak fundamentalną różnicą pomiędzy nimi jest to, że jest 1000 lat młodsza oraz posiada specyficzne grube ściany komórkowe, co sprawia, że Chlorella jest bliższa roślinom niż algom.
    To jednokomórkowa zielona alga należąca do rodziny Zielenic (łac. Chlorophyta). Jest okrągła i ma około 2 do 10 μm średnicy.
    Chlorella zawiera włóknistą i nietrawioną przez organizm powłokę zewnętrzną oraz wewnętrzne składniki pokarmowe.
    Ta unikalna budowa komórkowa pozwala jej skutecznie wiązać zalegające w organizmie szkodliwe produkty przemiany materii i toksyny, od których we współczesnym świecie trudno uciec. Dodatkowo uszczelnia ona ścianki jelit, co zapobiega wtórnemu przenikaniu toksyn do organizmu.
    Chlorella jest przede wszystkim wspaniałym sposobem detoksykacji organizmu ze złogów rtęci, które nawarstwiają się w organizmie, jeśli posiadamy wiele starych dentystycznych wypełnień, poddajemy się różnego rodzaju szczepieniom i gdy jemy zbyt dużo ryb i owoców morza. Posiada też właściwości przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybicze.

    Chlorella zawiera około 45% białka, 20% tłuszczu, 20% węglowodanów, 5% błonnika oraz 10% minerałów i witamin. Dlatego też wiele osób uważa ją za atrakcyjne źródło pożywienia, gdyż jest bogata w białko i inne niezbędne składniki pokarmowe.

    Chlorella:

    Stanowi pomoc dla ludzi z problemami wątrobowymi lub dla tych, którzy piją lub palą;
    Jest bardzo pomocna dla ludzi z problemami jelitowymi, mającymi problemy z wypróżnianiem;
    Jest szczególnie dobra dla ludzi potrzebujących regeneracji;
    Zawiera Współczynnik Wzrostu Chlorelli -CGF, który wzmacnia układ immunologiczny;
    Jest doskonała w leczeniu zwyrodnieniowych niedoczynności umysłowych i nerwowych.

    Spirulina – Skutecznie wzmacnia i odżywia organizm

    Spirulina to także prosty, jednokomórkowy organizm.
    Naukowcy wierzą, że zamieszkuje ziemię od 3,5 miliarda lat.
    Była znana od tysięcy lat przez Azteków i Majów, a także przez Afrykańczyków i Azjatów.
    Jej nazwa pochodzi od spiralnego wyglądu (spirulina – łacińska nazwa – spirala lub helix).
    Spirulina pochodzi z zielonych alg (cyjanobakterii) z rodzaju Arthrospira należących do rzędu Oscillatoriales.
    Wzmacnia odporność organizmu 40 razy bardziej niż echinacea i 20 razy więcej niż aloes.
    Spirulina jest niezwykle bogata w białko (trzykrotnie więcej niż w wołowinie i rybie).
    Białko to zawiera aż 18 rodzajów aminokwasów, dlatego jest bardzo dobrze przyswajalne.
    Prócz tego Spirulina zawiera duże ilości mikro- i makroelementów, witamin i kwasów nukleinowych. Porównując: 1 g Spiruliny ma tyle wartości odżywczych, co 1 kg warzyw. Spirulina dobrze się wchłania, normalizuje poziom cholesterolu we krwi.
    Poprawia wzrok, stan włosów i paznokci.

    Spirulina:

    To świetne źródło łatwo przyswajalnego białka;
    Jest łagodniejsza dla układu pokarmowego niż Chlorella;
    Stanowi najlepsze źródło kwasu gamma linoleinowego (GLA), dobrego tłuszczu dla mózgu, prawidłowego funkcjonowania serca i innych elementów organizmu;
    Wzmacniania system immunologiczny (polisacharydy odkryte w Spirulinie nazwane „immuliną” są od 100 do1000 razy bardziej aktywne od preparatów aktualnie używanych w immunoterapii chorób nowotworowych);
    Obniża poziomu złego cholesterolu ( LDL) i trójglicerydów;
    Normalizuje poziom cukru we krwi.

    Reasumując:

    Chlorella
    , zawierająca czterokrotnie więcej chlorofilu niż Spirulina, wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. Niektórzy naukowcy sugerują, że Chlorella – jako środek odtruwający – działa najskuteczniej, gdy jest stosowana na czczo, można ją jednak przyjmować z innymi pokarmami lub lekami.

    Spirulina
    nie jest tak zdolna do pozbywania się z organizmu metali ciężkich tak jak Chlorella z powodu braku specyficznej błony komórkowej.

    Chlorella najlepiej nada się dla osób mających problemy z zatwardzeniem i chcą oczyścić organizm.

    Spirulina natomiast przede wszystkim wpłynie uodparniająco oraz jest suplementem stosowanym podczas diety.

    Chlorella zawiera mniej białka niż Spirulina, ale znacznie więcej żelaza, chlorofilu oraz kwasów nukleinowych.

    Spirulina znacznie silniej działa przeciwwirusowo, wspaniale wzmacnia system immunologiczny, stanowiąc naturalną i bezpieczną broń, pomagającą nam zwalczać różne infekcje.

    Spirulina może być niezwykle pomocna w walce z nadwagą, ponieważ w jej białku dużą część stanowi fenyloalanina, odpowiedzialna m. in. za kontrolę apetytu.
    Tak więc, przyjmowanie Spiruliny na półgodziny przed posiłkiem, pozwoli szybciej uzyskać uczucie sytości, a jednocześnie pokryje zapotrzebowanie na składniki odżywcze.

    Jednakże obie, Spirulina i Chlorella stanowią wspaniałe źródło wielu substancji odżywczych, niezbędnych do wzrostu i odnowy komórek. Duża zawartość pełnowartościowego białka (około 60-70%), czyni z nich cenne uzupełnienie diet wegetariańskich.
    Dostarczają również zestaw dobrze przyswajalnych witamin oraz składników mineralnych, co korzystnie wpływa na fizyczną i psychiczną kondycję organizmu. Zawierają łatwo przyswajalny jod niezbędny do produkcji hormonów tarczycy, które pełnią kluczową rolę w regulacji podstawowej przemiany materii i termogenezy, a przy tym warunkują prawidłowy rozwój oraz funkcjonowanie mózgu i układu nerwowego. Zawierają również niezbędny błonnik oraz chlorofil, dzięki którym zarówno Spirulina, jak i Chlorella stanowią idealny dodatek do diet odkwaszających i oczyszczających.
    Zarówno Chlorella jak i Spirulina są alkaliczne, co oznacza, że neutralizują wpływ kwasowej żywności i pomagają przesunąć poziom Ph na stronę zasadową.
    To, z kolei powoduje zwiększenie masy kości, (ponieważ organizm nie musi poświęcać wapnia do wyrównania Ph) i znacznie poprawia metabolizm.
    W ten sposób organizm może pozbyć się substancji, które zaburzają przemianę materii oraz prawidłową aktywność systemu immunologicznego.

    Aby zachować młodość i zdrowie wystarczy, że zatroszczysz się, aby Twój organizm otrzymał to wszystko, co jest niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania.
    Jak widać Spirulina jak i Chlorella stanowią wspaniałą broń w każdej terapii.
    Zawartość GLA w Spirulinie stanowi dla mózgu i systemu nerwowego pożywienie niezbędne do zachowania zdrowia, a CGF w Chlorelli umożliwia naprawę komórek nerwowych.
    Ta potężna kombinacja sprawia, że obie algi są po prostu skuteczniejsze, jeżeli są spożywane razem. Dlatego najlepiej, jeśli połączymy ich działanie.
    Spożywając codziennie dawkę Spiruliny i Chlorelli w proporcjach 2:1 znakomicie zdetoksykujemy nasz organizm, i doskonale go odżywimy.
    Korzyści z tego wynikające będą bardzo imponujące.

    Komentarz:
    tersea Styczeń 30, 2013 at 3:36 am

    Te algi sa autentycznie niezwykłe!!! Pomogły w leczeniu alergii mojej córeczki, wspomagały mnie w szpitalu po cieżkim wypadku ze złamaniami i operacjami, uzupełniają mój organizm w konieczne żelazo a nie było efektu po sztucznych tabletkach, ogólnie czuję się po nich lepiej, radośniej a w ogóle to je lubię bo mi smakują. Żuję je sobie ( 2+1) zgodnie z zaleceniem i popijam wodą.
    Z całego serca polecam dla zdrowia; jego podtrzymania lub powrotu.
    Nie bierze się tylko podczas grypy czy innej infekcji z gorączką. Ale zaraz po polecam dla wzmocnienia
    Źródło: internet

  13. minerałek pisze:

    Dodam i tutaj bo to o naszym zdrowiu.
    MINERAŁY SCHINDELE

    Miał kamienny, przeznaczony do spożycia, otrzymywany ze specjalnych, zmielonych skał wulkanicznych występujących w miejscowości Melk w Dolnej Austrii to kompozycja w 100% (!) naturalnych, niezbędnych dla Twojego organizmu elementów mineralnych. Skład i proporcje poszczególnych makro i mikroelementów dobrane zostały nie przez człowieka lecz wyłącznie przez naturę. Stanowi biologicznie naturalne uzupełnienie codziennej diety w niezbędne, do normalnego funkcjonowania organizmu składniki mineralne ,przywracające biologiczną równowagę organizmu
    Minerały Schindele’s to mieszanka 34 naturalnych minerałów bez dodatku jakiejkolwiek substancji sztucznej. To zmielona skała wulkaniczna bogata m.in. w tlenki potasu, żelaza, wapnia, magnezu, glinu, fosforu i wiele innych mikroelementów oraz pierwiastków śladowych, w tym z grupy platynowców (złoto, rod, iryd, ruten, osm, pallad…), niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizm oraz poprawy i odbudowy zniekształconego DNA.

    SiO2 bezwodnik kwasu krzemowego 66,8%
    Al2O3 tlenek glinowy 11,8%
    K2O tlenek potasowy 3,25%
    Fe2O3 tlenek żelazowy 5,58%
    CaO tlenek wapniowy 0,74%
    MgO tlenek magnezowy 0,93%
    Na2O tlenek sodowy 1,96%
    Mn mangan 0,028%
    Cu miedź 0,0035%
    Zn cynk 0,0079%
    Co kobalt 0,0013%
    Mo molibden 0,0003%
    B bor 0,0026%
    Cr chrom 0,0062%
    Ni nikiel 0,0039%
    V wanad 0,0083%
    P fosfor 0,74%
    Sr stront 0,00096%
    Li lit 0,0050%
    Ti tytan 0,0012%
    Nb niob 0,0008%
    Tm tul 0,0003%
    Tb terb 0,0001%
    Ce cer 0,0001%

    Nasz układ trawienny działa podobnie, jak korzenie roślin. Jeśli połyka się skalna mączkę, jej składniki zostają rozpuszczone w żołądku i jelitach, a następnie wchłonięte przez nasz organizm i nie wywołują żadnych skutków ubocznych. Zostało to potwierdzone przez wiele laboratoriów badawczych.

    Stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że regularne dostarczanie minerałów Schindele’s organizmowi w sproszkowanej formie ma bardzo pozytywny wpływ na gospodarkę mineralną człowieka, ale także zwierząt i roślin. Pomaga również zwalczać niezliczoną ilość „chorób cywilizacyjnych” naszych czasów. Oryginalną kuracje mineralną Schindele’s należy traktować jako „prawdziwy artykuł spożywczy:, praktycznie naturalny, wolny od jakichkolwiek toksycznych substancji towarzyszących.
    Szczególnie ludzie starsi, których system immunologiczny nie funkcjonuje już tak prawidłowo, powinni koniecznie systematycznie zażywać minerały wraz z naturalna witamina C, której organizm potrzebuje dziennie 75mg dla jego wzmocnienia, („Acerola”- sproszkowany owoc wiśni aceroli,1 gram zawiera 225mg wit.C , jest to równowartość 6 świeżych cytryn).

    Systematyczne zażywanie minerałów zapobiega łamliwości kości i osteoporozie, gwarantuje gładkość skóry, wzmacnia paznokcie, włosy, zęby, stawy, ścięgna, wzmacnia system odpornościowy, doskonale wpływa na przemianę materii, przez co organizm oczyszcza się. Działa też przeciwzapalnie. Minerały są niezbędne zwłaszcza dla kobiet po menopauzie, w którym to okresie drastycznie zmniejsza się gęstość kości w naszym organizmie.

    Jak można wyjaśnić działanie tego mineralnego proszku?

    – z jednej strony poprzez jego bardzo wyraźny efekt odtruwający; drobny proszek wiąże w jelitach toksyczne substancje i sprawia, że zostają one wydalone z organizmu.

    – Po drugie przez nie wyjaśnione do dziś wchłanianie się niektórych składników mineralnych do układu krwionośnego i limfatycznego, a więc przez wyrównanie zjawiska niedoboru minerałów.

    Składniki mineralne i mikropierwiastki spełniają w organizmie podobne zadanie jak witaminy i enzymy. W wyniku procesu mielenia, w czasie którego wytwarza się wysoka temperatura, środek ten staje się sterylny i wolny od wszelkich skażeń.

    Źródło:na podstawie ksiązki Roberta Schindele ,,Skały życia,, opracowała Minerałek

  14. Minerałek pisze:

    WARZYWA
    Pomidory

    Pomidory działają zbawiennie na ludzki układ krwionośny.
    Substancje występujące w pomidorach wpływają bardzo korzystnie na ludzki organizm. Pomagają między innymi w zachowaniu elastyczności naczyń krwionośnych. Według badań naukowych, to właśnie dieta śródziemnomorska, bogata w pomidory, powoduje, że mieszkańcy południa Europy mają mniejsze ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia.

    Naukowcy z Cambridge University stwierdzili, że dodanie likopenu, obecnego w pomidorach, do diety uczestników eksperymentu z chorobą sercowo-naczyniową, doprowadziło do normalizacji funkcji śródbłonka (komórki wyściełające wewnętrzną powierzchnię naczyń krwionośnych oraz limfatycznych). Likopen jest silnym antyoksydantem, który jest dziesięć razy bardziej skuteczny niż witamina E.

    Badanie potwierdzające zbawienny wpływ pomidorów zostało przeprowadzone przez naukowców z University Hospital w Cambridge. Wyniki zostały opublikowane na stronie internetowej czasopisma naukowego PLoS ONE na początku czerwca.

    W badaniu wzięło udział 36 pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego oraz 36 osób zdrowych. Wszyscy uczestnicy badania otrzymywali placebo lub Ateronon (suplement diety zawierający 7 mg likopenu). Była to „podwójnie ślepa próba”, czyli ani badacze, ani pacjenci nie wiedzieli, jaki lek był stosowany u każdego z uczestników eksperymentu.

    Stwierdzono, że dodanie likopenu powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych u pacjentów z chorobą sercowo-naczyniową i to o 53%, a także pomaga osobom zdrowym. Zwężenie naczyń – jest to jeden z głównych czynników wywołujących udary mózgu lub zawały serca. Suplement nie miał wpływu na ciśnienie tętnicze lub poziomu lipidów.

    Likopen występuje naturalnie w pomidorach, a jego skuteczność wzrasta, kiedy jest stosowany jako przecier, keczup lub gdy dodaje się oliwę z oliwek. Właśnie ta substancja znajduje się w warzywach i owocach, takich jak grejpfruty, kantalupa, szparagi czy marchew.

    Wyniki badań potwierdziły potrzebę przestrzegania diety dla osób z ryzykiem rozwoju chorób układu krążenia. Udowodniono też, że aby poprawić stan śródbłonka naczyniowego warto dostarczać likopen pacjentom z chorobami serca i układu naczyniowego.
    źródło:http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/pomidory-dzialaja-zbawiennie-ludzki-uklad-krwionosny

  15. Free pisze:

    Lepiężnik różowy – Petasites officinalis (Compositae).

    Opis.
    Lepiężnik różowy, a właściwie lekarski to stara (pisali o niej w starożytności, np. Dioskorydes), cenna, a zarazem ciekawa roślina, zarówno pod względem budowy morfologicznej, anatomicznej jak i właściwości leczniczych.
    Działanie.

    Lepiężnik działa odkażająco (dawniej uważano, że lepiężnik “odpędza” groźne choroby zakaźne (zarazy) i że je leczy), napotnie, przeciwgorączkowo, moczopędnie, przeciwobrzękowo, odtruwająco, silnie rozkurczowo, żółciopędnie (w wielu krajach lepiężnik jest do dziś stosowany w leczeniu chorób wątroby, trzustki, pęcherzyka żółciowego i schorzeń bańki wątrobowo-trzustkowej), przeciwzapalnie, uspokajająco, wykrztuśnie i przeciwkrwotocznie; pobudza wydzielanie i reguluje przepływ soku trzustkowego, wzmaga wydzielanie śliny i soku żołądkowego oraz jelitowego; reguluje metabolizm, miesiączkowanie i wypróżnienia zwiększa apetyt; wzmacnia ogólnie.

    Wskazania:
    wszelkie choroby układu oddechowego (zapalenie płuc, oskrzeli, krtani, tchawicy, katar, kaszel, dychawica oskrzelowa, gruźlica), skórne, przeziębieniowe i zakaźne (grypa, odra, ospa, świnka itd.), choroby nerek, pęcherza moczowego i kobiece (upławy, zapalenie przydatków, świąd, opryszczka płciowa, zatrzymanie miesiączki, nieregularne, bolesne, skąpe lub zbyt obfite oraz przedłużające się krwawienia miesiączkowe), zatrzymanie moczu, skąpomocz, dna, reumatyzm, gorączka, obrzęki, zaburzenia przemiany materii i trawienia, biegunka, zaparcia, osłabienie, niestrawność zwykła, gnilna i toksyczna, choroba wrzodowa, skurcze jelit i moczowodów, skurcze przełyku, bóle i skurcze żołądka, bóle, zapalenie, niewydolność i marskość wątroby, choroby trzustki, pęcherzyka żółciowego i bańki wątrobowo-trzustkowej, hemoroidy, stany zakażeniowe jelit, wrzodziejące zapalenie jelita grubego. W warunkach polowych krwotok z rany można zahamować sokiem i pogniecionym ogonkiem liściowym lepiężnika.

    Zewnętrznie
    (maść, galaretka, okłady, wcieranie nalewki, płukanki, kąpiele, nasiadówki, przemywanie): rany, ropnie, czyraki, trądzik młodzieńczy i różowaty, wypryski, pryszcze, nadżerki, rozpadliny i owrzodzenia skórne, liszaje, liszajce, zmiany sączące, choroby włosów i skóry owłosionej, opuchlizny, choroby kobiece (zawsze jednocześnie pić napar i stosować lepiężnik zewnętrznie !).

    Napar:
    2 łyżki liści lub kłącza zalać 2 szkl. wrzącej wody;
    odstawić na 20 minut; przecedzić.
    Pić kilka razy dz. po 100 ml;
    dzieci ważące 5-10 kg – 7-14 ml, 15-20 kg – 21 ml, 25-30 kg – 35 ml, 35-40 kg – 50 ml, 45-50 kg – 64 ml, 55-60 kg – 78,5-90 ml, 3-4 razy dz.

    Nalewka lepiężnikowa – Tinctura Petasidis: pół szkl. suszu zalać 400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać 3 razy dz. po 5-10 ml w 100 mi wody lub mleka z miodem. Chore miejsca przemywać 4-6 razy dz.

    Alkoholatura “zimna”
    pół szkl. świeżych liści lub kłączy zalać 400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać jak nalewkę.

    Ze świeżego zmielonego kłącza i liścia można przyrządzić również intrakt – Intractum Petasidis.

    Alkoholmel Petasidis: do 100 ml alkoholowego wyciągu wlać sok z jednej cytryny i 100 ml miodu, wymieszać. Zażywać 3-4 razy dz. po 1 łyżce.

    Syrop lepiężnikowy – Sirupus Petasidis:
    świeże ziele i (lub) kłącza przepuścić przez sokowirówkę w celu uzyskania soku. Do otrzymanego soku wlać miód, sok z cytryny, nieco gliceryny oraz dodać cukier: 100 ml soku + 50 ml soku z cytryny + 30 g gliceryny + 100 ml miodu + 100 ml cukru, wymieszać starannie. Zażywać 4-5 razy dz. po 1 łyżce; dzieci -1-2 łyżeczki syropku kilka razy dziennie.

    Można też postąpić inaczej: 1 szkl. świeżych i zmielonych kłączy oraz (lub) liści zalać 2 szkl. zimnej wody; odstawić na 6 godzin; odcedzić masę roślinną od wyciągu, dalej postępować jak wyżej.

    Ocet lepiężnikowy
    – Acetum Petasidis: pół szkl. świeżego kłącza lub (i) liści zalać 200 ml octu; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Stosować zewnętrznie do: płukania jamy ustnej i gardła oraz pochwy i warg sromowych (1 łyżka octu lep. + 200 ml wody; do nasiadówek: 1 łyżka octu lep. + 500 ml wody przegotowanej), do płukania włosów w celu ich wzmocnienia, nadania im puszystości i połysku oraz w celu ich zakwaszona, przy chorobach włosów i skóry owłosionej (łupież tłusty, łojotok, liszaje, wypryski, uszkodzenie trwałą ondulacją i farbowaniem) i wreszcie profilaktycznie, do zakwaszania skóry i przemywania jej w razie łojotoku, trądzika pospolitego, różowatego, przy stanach zapalnych, oraz nadżerek i wyprysków, oraz skóry nie znoszącej mydła, do okładów (opuchlizny, wysięki stawowe, uderzenia z sińcem, ropnie, owrzodzenia, bolesne pryszcze i czyraki, do kąpieli nóg (przy zmęczeniu, opuchnięciu, bólach) i ogólnych (100 ml na pół wanny wody) działających odprężające i przeciwobrzękowo oraz do wcierań leczniczych przy przeziębieniu i gorączce. Na każde 100 ml octu lepiężnikowego można dodać 100 ml octu arnikowego lub 5-10 ml nalewki arnikowej. Ocet lepiężnikowy jest też dobrą przyprawą do tłustych ryb, mięs, zup, galaret i sosów, gdyż nadaje potrawom specyficzny, niepowtarzalny smak i aromat.

    Maść lepiężnikowa – Unguentum Petasidis (może taż służyć jako krem dla skóry suchej, wrażliwej łuszczącej się, ze stanami zapalnymi oraz nie mogącej znieść innych kremów kosmetycznych z powodu odczynów uczuleniowych; leczy rany, oparzenia, krosty, pryszcze, owrzodzenia, odparzenia i trudno gojące się rozpadliny oraz odleżyny):

    Składniki:
    · olej winogronowy lub oliwa – 20 ml,
    · gliceryna – 30 ml
    · smalec, lanolina, euceryna lub Linomag – maść (krem), albo też maść nagietkowa – 2 łyżki

    · Krem Nivea – ok. 100 g
    · tran – 10 ml
    · świeże kłącze lub liść lepiężnika
    – nalewka lepiężnikowa lub intrakt lepiężnikowy – 15 ml,
    – olejek lawendowy – 5 kropel.
    Sposób sporządzenia:

    pół szkl. świeżego zmielonego kłącza i (lub) liścia zalać glicerolem – 15 ml, wódką – 15 ml i olejem rycynowym – 15 ml; wymieszać, odstawić na 12 godzin, potem wydusić starannie. Do moździerza włożyć podłoże maściowe, umieścić go na ciepłej maszynce elektrycznej; gdy podłoże rozpuści się wlać do niego uzyskany płynny wyciąg z lepiężnika oraz nalewkę lepiężnikową, tran, glicerol-15 ml, ucierać składniki do połączenia lekko jednocześnie podgrzewając. Na końcu dodać olejek zapachowy. Maść przenieść do zimnego miejsca.

    Olej lepiężnikowy
    – Oleum Petasidis (
    pół szkl. surowca świeżego lub suchego na 200 ml oleju o temp. 60-80o C; wytrawiać 14 dni) – do oczyszczania skóry suchej nie znoszącej mydła, do pielęgnacji warg oraz do maseczek olejowych w celach odmładzających, natłuszczających i odżywczych. Olej lepiężnikowy jest też dobrą przyprawą do wielu potraw. Ponadto do smarowania małżowin usznych przy złuszczaniu i pielęgnacji stóp suchych i pękających.

    Nafta lepiężnikowa
    – Naphta Petasidis:
    pół szkl. świeżego mielonego kłącza lub liścia zalać 200 ml nafty kosmetycznej. Wytrawiać 5 dni. Przefiltrować. Dodać 5 kropli olejku lawendowego i 1 łyżeczkę tranu. Stosować do przemywania skóry trądzikowej oraz zawierającej dużo wągrów. Ponadto do wcierania we włosy (na 8 h przed umyciem) przy wypadaniu, braku puszystości, połysku, łamliwości i rozdwajaniu końcówek.

    Rp.

    Liść lub kłącze lepiężnika – 1 łyżka
    Kwiat czarnej malwy – 2 łyżki
    Liść pokrzywy – 1 łyżka
    Korzeń arcydzięgla – 1 łyżka
    Ziele glistnika – 1 łyżka
    Liść melisy – 1 łyżka
    Surowce wymieszać
    3 łyżki mieszanki zalać 2 szkl. wrzącej wody; odstawić na 30 minut; przecedzić. Pić 4 razy dz. po 100 ml. Wskazania: upławy, zatrzymanie miesiączki, nieregularne, nadmierne i skąpe oraz bolesne krwawienia miesiączkowe, stan przedmiesiączkowy, zapalenie przydatków; choroby wątroby (zapalenie, niedomoga, bóle), trzustki i pęcherzyka żółciowego (kamica, zakażenie, stan zapalny) oraz bańki wątrobowo-trzustkowej, zaburzenia trawienie, skurcze mięśni gładkich w obrębie jamy brzusznej (kolki), bóle brzucha, skąpomocz, wyczerpanie nerwowe, osłabienie, choroby zakaźne i skórne, niedokrwistość (glistnik i pokrzywa zwiększają stężenie hemoglobiny we krwi).

    Rp.

    Liść lub kłącze lepiężnika – 1 łyżka
    Owoc jałowca – 1 łyżka
    Ziele nawłoci – 1 łyżka
    Ziele skrzypu – 1 łyżka
    Liść brzozy – 1 łyżka
    Ziele lebiodki – 1 łyżka
    Wymieszać stosować jęk wyżej.
    Wskazania: skąpomocz, obrzęki, zapalenie nerek, pęcherza moczowego i wątroby, kamica moczowa i żółciowa, kaszel, stany zapalne i zakażeniowe układu oddechowego, choroby przeziębieniowe, skórne i zakaźne.

    Rp.
    Liść lub kłącze lepiężnika – 1 łyżka
    Liść lub (i) kwiat podbiału – 1 łyżka
    Ziele fiołka trójbarwnego – 1 łyżka
    Ziele pierwiosnka – 1 łyżka
    Ziele tymianku – 1 łyżka
    Ziele majeranku – 1 łyżka
    Wymieszać. Stosować jak wyżej.
    Wskazania: kaszel, stany zapalne i zakażeniowe układu oddechowego, zaburzenia przemiany materii, trawienia i skórne.

    http://www.rozanski.ch/fitoterapia2.htm

    • Ozyrys pisze:

      A teraz najważniejsza informacja ,dla której Free umieściła wpis o LEPIĄŻKU !
      Otóż lepiążek ,jest starodawnym i jedynym lekarstwem na zalepienie…dziur w naszej aurze!!!

      Aura człowieka powinna być jednorodnie biała o doskonałej jednorodnej strukturze,dookoła maja być niewielkie wypustki skierowane na zewnątrz.
      Po oczyszczeniu czakr ,wywaleniu z nich transponderów ,zamykamy je.

      Jednak nasza aura dalej jest poszarpana z wieloma dziurami.
      Są one wynikiem wszelkiego rodzaju kodów założonych na nasze jestestwa przez wszystkie okresy czau ,przez wszystkie okresy pomiędzy czasami ,przez wszystkie pokolenia dziejów ,w teraźniejszości wszechrzeczy po wsze czasy.
      Nawet wywalając te kody ,co też uczyniłyśmy ,a są one bardzo sprytnie umieszczone pod różną postacią na całym ciele,niewidoczne gołym okiem 🙂
      Free zobaczyła ,że mamy dziury w aurze.

      Dostała informacje—lepiążek ,o którym nigdy nie słyszała .

      Zawdzięcza on swoją nazwę swoim unikatowym substancjom i ich działaniu- łatanie dziur w aurze.

      Mamy apel do wszystkich ,jeżeli ktokolwiek natknie sie na jakiejś polanie ,w jakimkolwiek miejscu na lepiążka ,proszę niech da znać i poda miejsce .
      Sprawa jest bowiem dosyć trudna …lepiążka nie można nigdzie zdobyć ,pod jakakolwiek postacią .
      Ani ziarna ,ani zioło ,liście ,czy korzeń .Kompletne echo.
      Free wraz z Panią Y przeszukują internet w tym celu od 2 tygodni…echo!!!
      Obkładamy lepiążkiem newralgiczne miejsca i aura zalepia sie 🙂

      Czy to nie cudowne? !
      Stwórca wyposażył Ziemię we wszystko co nam jest potrzebne do zdrowego i szczęśliwego życia .
      Natomiast wszeteczniki z Hebry odebrały nam to wszystko ,niszcząc najcenniejsze Postaci Boskich cząsteczek !

      • Marcin pisze:

        Chodzi o lepiążek czy lepiężnik?

      • Adrian G pisze:

        Widzę, że się dobrze orientujecie w roślinkach. 🙂 Czy Ty, Minerałek abo ktoś inny, nie wiecie skąd wziąć żywe kultury mikroalg jak spirulinę czy chlorellę. Z czym, że nie chodzi mi o algi typu grzybki tybetańskie, których zatrzęsienie. Oczywiście małe ilości, tak z kilkaset ml do rozmnożenia i upraw testowych. Byle były żywe. Tak jak i z tym lepiążkiem gdzie nie spytać – nie ma, algi w USA i chyba na Ukrainie sprzedają, a nie wiem ile tego typu przesyłka na cle będzie stać. Co mnie też bardzo dziwi to cena ok. 100zł/kg. Nie wiem czy jakiś monopol wprowadzili i przez to takie ceny z kosmosu. Ale na to wygląda, 90% to i tak same marże.

        • Ozyrys pisze:

          Adrianie – algi -pod postacią chlorelly i spiruliny ,kupuje w sklepie zielarskim .
          Nie mam dostępu do żywych.
          Chlorella – 500 tabl.= 50 zł
          Spirulina 60 tbl= 16 -17 zł
          kolendrę sobie wysiałam 🙂
          Co do Lepiężnika ,wiedzą ,że jest antidotum prawie na wszystko ,stąd zaporowe ceny i brak dostępu do tego zioła.

  16. Minerałek pisze:

    Najlepsze pożywienie dla wspomagania regeneracji wątroby
    Wszyscy żyjemy w bardzo toksycznym środowisku. Zatruta rozmaitą chemią jest nasza żywność, powietrze czy woda. Wszystkie te czynniki mogą stanowić spore wyzwanie dla naszej wątroby, która odpowiada za filtrowanie wszystkiego, co może być dla nas szkodliwe. Są na szczęście liczne sposoby wzmocnienia tego organu.

    Wątroba jest bardzo ważnym organem. Bez wątroby, człowiek nie może przetrwać. Posiada ona wiele funkcji, w tym:

    • Detoksykacja krwi, uwalniając ją od szkodliwych substancji (np. toksyn, leków, alkoholu i innych substancji.)
    • Magazynowanie witamin i żelaza.
    • Reguluje poziomem cukru.
    • Wytwarza żółć, substancję niezbędną do trawienia tłuszczów.
    • Wytwarza hemoglobinę, jak również insulinę i inne hormony.

    • Niszczy stare czerwone krwinki.

    Wątroba wykonuje wiele kluczowych funkcji życiowych, w wyniku czego jest bardzo podatna na choroby.

    Oczyścić wątrobę można spożywając następujące pożywienie.

    1. Buraki i marchew.

    Marchew jest bogata w glutation, białko, które pomaga w detoksykacji wątroby. Oba produkty zawierają bardzo wiele flawonoidów roślinnych i beta-karoten. Spożywanie buraków i marchwi pomaga stymulować i poprawiać ogólną kondycję wątroby.

    1. Pomidory.

    One również mają dużą ilość glutationu, który, jak już wspomniano, doskonale odtruwa wątroby. Dodatkowo w pomidorach znajduje się likopen stanowiący ochronę przed rakiem piersi, rakiem skóry i rakiem płuc.

    1. Grejpfruty.

    Innym źródłem glutationu jest grejpfrut. Posiada też wysoką zawartość witaminy C i przeciwutleniaczy zwiększających wytwarzanie enzymów odpowiedzialnych za odtruwanie wątroby i intensyfikują fizyczne procesy czyszczenia.

    1. Szpinak.

    Surowy szpinak jest głównym źródłem glutationu, który wspomaga działanie enzymów wątrobowych, powodując szybsze oczyszczenie wątroby..

    1. Owoce cytrusowe.

    Cytryny i limonki zawiera bardzo duże ilości witaminy C, stymuluje to wątrobę i pomaga syntetyzować substancje toksyczne w substancje, które mogą być wchłaniane.

    1. Kapusta.

    Kapusta zawiera izotiocyjaniany (ITC) oraz glukozynolany, które mają udowodnione działanie antyrakowe. Zapewniają one też odpowiednią aktywność enzymów wątrobowych, które pomagają pozbyć się toksyn.

    1. Kurkuma.

    Kurkuma jest najlepszą przyprawą dla wątroby i pomaga poprawić funkcję oczyszczania organizmu poprzez lepszą pracę enzymów. Jest to też podstawowy składnik antyrakowej diety.

    1. Orzechy włoskie.

    Orzechy włoskie są dobrym źródłem glutationu, kwasów tłuszczowych omega-3 i argininy oraz aminokwasów, które utrzymują normalnego funkcjonowania oczyszczania przez wątrobę, szczególnie pomocne są w detoksykacji amoniaku.
    Avocado

    To super pożywienie bogate w substancje odżywcze. Awokado pomaga ciału w produkcji glutationu, związku, który jest niezbędny dla wątroby, aby być w stanie oczyścić się ze szkodliwych toksyn.

    10 Jabłka.

    Zawierają one dużą ilość pektyn i innych środków chemicznych koniecznych do oczyszczania i wydzielania się toksyn z przewodu pokarmowego. Jabłka ułatwiają zadanie wątrobie wspomagając pozbywanie się toksycznych substancji w procesie oczyszczania organizmu.

    1. Brukselka.

    Badania naukowe potwierdzają, że brukselka zawiera dużą zawartość siarki i antyoksydantu – glukozynolanu, który powoduje, że wątroba uwalnia enzymy neutralizujące toksyny środowiskowe i żywieniowe.

    1. Czosnek.

    Czosnek zawiera siarkę, która aktywuje enzymy wątrobowe. One z kolei pomagają organizmowi w pozbywaniu się toksyn. Czosnek zawiera również dużą liczbę allicyny i selenu, dwóch naturalnych związków, które pomagają w oczyszczeniu wątroby.

    1. Dmuchawiec – Mniszek lekarski.

    Z korzenia mniszka można zrobić herbatę, która wspomaga wątrobę w rozkładaniu tłuszczu, wytwarzaniu aminokwasów i ogólnie w pozbawianiu go toksyn.

    1. Zielone warzywa liściaste.

    Zielone warzywa zawierają bardzo duże ilości chlorofilu roślinnego, który absorbuje toksyny środowiskowe, zwiększa produkcję żółci, neutralizuje metale ciężkie, chemikalia i pestycydy, co ostatecznie zmniejsza obciążenia wątroby.

    1. Kalafiory i brokuły.

    Jedzenie brokułów i kalafiorów to sposób na dostarczenie sobie glukozynolanów, które powodują zwiększenie produkcji enzymów w organizmie, co pomaga pozbyć się substancji rakotwórczych i innych toksyn.

    1. Szparagi.

    Szparagi są doskonałym środkiem moczopędnym, a to pomaga w procesie czyszczenia krwi między wątrobą i nerkami.

    1. Zielona herbata.

    Zielona herbata jest pełna antyoksydantów roślinnych, znanych jako katechiny. Związki te pozwalają zrealizować wszystkie najważniejsze funkcje wątroby.

    1. Oliwa z oliwek.

    Organiczne oleje tłoczone na zimno, takie jak oliwa z oliwek, nasiona lnu i konopi są wielkim wsparciem dla wątroby. Dodatkowo oliwa dostarcza organizmowi podłoże lipidowe absorbujące szkodliwe toksyny w organizmie.

    1. Ziarna alternatywne.

    Zamiast bogatej w gluten pszenicy w formie mąki lub innej warto do swojej diety włączać inne ziarna jak amarantus, proso, gryka. Są to ziarna wspomagające funkcje odpowiedzialne za odtruwanie wątroby poprzez stymulację produkcji enzymów.

    …To jest super zestaw. Zamiast chodzić do lekarza (czy któryś z nich poleci nam te naturalne produkty???, czy raczej przepiszą chemiczne substancje usuwające objawy, a nie przyczyny choroby?), wystarczy zmodyfikować nieco dietę.

    Warto dodać, że część tych produktów (oliwa, zielona herbata, orzechy włoskie, jabłka, pomidory) działają zbawiennie na obniżenie złego cholesterolu. Szpinak to świetne źródło żelaza, a kurkuma to cud sam w sobie.
    Źródło:tylkomedycyna.pl

  17. Minerałek pisze:

    Awokado pomoże utrzymać organizm w dobrym stanie
    Awokado to owoc traktowany często jako coś egzotycznego. Jednak jest on obecnie często łatwo dostępny w większości polskich marketów. Okazuje się, że awokado, główny składnik sosu guacamole jest bardzo zdrowe.

    Oto pięć powodów z powodu których warto jeść awokado.

    1. Awokado są doskonałym źródłem glutationu, ważnego przeciwutleniacza, który jest bardzo ważny w zapobieganiu starzeniu, rakowi i chorobom serca.
    2. Utrzymanie zdrowia oczu. Awokado zawiera więcej karotenoidów, zwłaszcza luteiny niż inne owoce. Luteina jest też ważnym przeciwutleniaczem, który chroni przed degeneracją plamki żółtej siatkówki i zaćmą.
    3. Obniżenie cholesterolu – z powodu wysokiej zawartości beta-sitosterolu, który, jak wykazano w badaniach, wpływa na zmniejszenie poziomu złego cholesterolu we krwi o 17%. Aby uzyskać taki wynik trzeba je spożywać przez przynajmniej tydzień.
    4. Poprawa zdrowia serca. Jeden owoc awokado zawiera 23% zalecanego dziennego spożycia kwasu foliowego. Dieta bogata w kwas foliowy redukuje ryzyko chorób serca. Witamina E, tłuszcze jednonienasycone i glutationu w awokado są również wspaniałym wzmocnieniem mięśnia sercowego.
    5. Pomaga lepiej wchłonąć składniki odżywcze. Pewne badania wykazały, że niektóre składniki pokarmowe są wchłaniane lepiej u tych, którzy regularnie jedzą awokado. Na przykład, gdy uczestnicy badania zjedli sałatkę zawierającą awokado, wchłaniali pięć razy więcej karotenoidów niż ci, którzy nie spożywali tego owocu.

    Reasumując awokado jest godnym polecenia owocem, który powinien zagościć częściej na naszym stole. Każdy kto posiada mikser jest w stanie przygotować pyszny sos guacamole z czosnkiem, co jest wspaniałym dodatkiem do nachos.
    Źródło:tylkomedycyna.pl
    <img src="” alt=”” />

  18. Minerałek pisze:

    7 powodów, aby jeść wiśnie
    W rankingu najbardziej pożytecznych owoców z pewnością wysoko plasują się wiśnie. Warto wiedzieć, że te sezonowe owoce mają znacznie więcej właściwości niż tylko apetyczny wygląd. Zdaniem ekspertów, wiśnie są bardzo korzystne dla zdrowia.

    Wiśnie mogą Ci pomóc lepiej spać

    Jedną z mniej znanych cech wiśni jest to, że są naturalnym źródłem melatoniny, hormonu, który pomaga w regulacji cyklu snu. Podczas gdy dostępne na rynku suplementy melatoniny zazwyczaj mają skutki uboczne (bóle głowy, nudności, zawroty głowy i dziwne sny), nie wywołują ich wiśnie. Eksperci doradzają jeść wiśnie na godzinę przed snem.

    Wiśnie są dobre dla serca i układu krążenia

    Wracając do melatoniny. Naukowcy odkryli, że ludzie, którzy są podatni na ataki serca, zwykle mają niski poziom melatoniny, a to może być poprawione poprzez jedzenie wiśni. Wykazano, że związki występujące w wiśniach – polifenole – zapobiegają tworzeniu się skrzepów. Ponadto, antocyjany, które są zawarte w wiśni, chroni naczynia przed stresem oksydacyjnym, co oznacza, że wiśnie ​​mogą zapobiec degradacji tętnic.

    Wiśnie są dobre dla mózgu

    Związki, o których mowa powyżej – melatonina, polifenole i antocyjany – mają też korzystny wpływ na funkcje mózgu. Wszystkie chronią komórki mózgowe przed stresem oksydacyjnym i mogą odegrać pozytywną rolę w zapobieganiu różnym formom demencji.

    Wiśnie to naturalny środek przeciwzapalny

    Zdaniem ekspertów, antocyjany zmniejszają stan zapalny i nie powodują skutków ubocznych, które występują w przypadku każdych innych środków farmakologicznych o podobnym działaniu. Na dodatek wiśnie można uznać za naturalny środek, który wzmacnia organizm.

    Jedzenie wiśni może pomóc sportowcom uniknąć bólów mięśni po treningach, co oznacza więcej czasu na szkolenia i odnowa w krótszym czasie. Efekt wykazano zarówno w zakresie biegania na długich dystansach jak i w treningu siłowym.

    Wiśnie zapobiegają atakom dny moczanowej

    U pacjentów z dną moczanową – jest to bolesne i bardzo złożona postać zapalenia stawów – jedzenie wiśni przez zaledwie dwa dni, obniża ryzyko ataku dny o 35 procent w porównaniu z tymi, którzy nie używali tych owoców.

    Wiśnie mogą pomagać w zapobieganiu raka

    Wykazano, że antocyjany zawarte w wiśni, zmniejszają ryzyko powstania komórek rakowych i stymulują ich zniszczenie. Bardziej szczegółowe wyniki wykazały na przykład zmniejszenie wzrostu komórek raka jelita grubego.
    Źródło:tylkomedycyna.pl

  19. Minerałek pisze:

    Dlaczego lato powinno upływać pod znakiem arbuza
    Jak poinforował portal Zee News, arbuz to jeden z najbardziej odżywczych owoców. Przede wszystkim pomaga w chudnięciu, dzięki wysokiej zawartości aminokwasu – cytruliny. Ludzkie nerki przetwarzają ten związek w argininę, która zapobiega gromadzeniu się tłuszczu w komórkach tłuszczowych. Dodatkowo cytrulina blokuje aktywność nieswoistej fosfatazy alkalicznej, w rezultacie czego komórki tłuszczowe wytwarzają mniej tłuszczu.

    Cytrulina przyspiesza dostarczanie leukocytów do miejsc, gdzie skóra uległa uszkodzeniu. W konsekwencji, powstawanie nowych tkanek i zrastanie się ran przebiega szybciej niż zwykle. Arbuz jest również źródłem witaminy A, która wspomaga produkcję pigmentu w siatkówce. Chroni przed związanym z procesem starzenia – zwyrodnieniem plamki żółtej i ślepotą. Witamina pomaga również zachować młodość skóry, zębów, tkanki miękkiej i układu kostnego oraz błon śluzowych.
    Spożywając arbuza można poprawić pracę układu krążenia. Arbuz pomaga regulować poziom „złego” cholesterolu. Jednocześnie owoce te skutecznie obniżają temperaturę ciała i regulują ciśnienie krwi, dzięki czemu są najkuteczniejszą obroną przed udarem cieplnym. Dzięki dużej zawartości wody, arbuzy stymulują pocenie, pomagając tym samym schłodzić całe ciało.

    Komentarze:
    A co w przypadku, jeśli ma się obniżoną temperaturę ciała do 35,2-35,6 st.C i często pojawiają się ataki zimna i dreszcze? Nie jadać arbuza?
    W tym przypadku lepsze będą owoce rozgrzewające, np wszelkie leśne. Poza tym polegaj na swojej intuicji, jeżeli zjesz arbuza i czujesz że organizm się dodatkowo wychłodził albo czujesz dyskomfort to on na razie nie jest dla Ciebie. Organizm wie najlepiej i nagrodzi Cię uczuciem komfortu gdy dostarczysz mu tego co mu służy. Oczywiście zakładam że nie jest to nic niezdrowego, bo tak można oszukać organizm.
    Ano po prostu nie jadać owoców schładzających czyli cytrusów w tym arbuza ale jeść „nasze” które nie schładzają ale zawierają porównywalną ilość wartości odżywczych: jabłka, gruszki, czereśnie i wszystkie inne najlepiej z miejscowych sadów a jak nie miejscowych to polskich.
    Źródło:tylkomedycyna.pl

  20. Free pisze:

    Polecam nie tylko dla pań maseczkę odtruwająco -regenerującą, czyni cuda. Wystarczy zmiksowany liść arcydzięgla z dodatkiem glinki zielonej, wysmarowałam się od stóp do głów i zawinełam w folię . Po pół godzinie prysznic , można rzec człowiek czuje się jak nowonarodzony 🙂

  21. Minerałek pisze:

    LEKSYKON WARZYW I OWOCÓW DZIAŁAJĄCYCH LECZNICZO

    AWOKADO (smaczliwka właściwa, gruszka smaczliwka)
    Stosuje się głównie przy chorobach skóry i wypadaniu włosów, ma bowiem niezwykle dużo kwasu pantotenowego. Owoc ten uznawany jest ponadto za afrodyzjak, czyli środek wzmagający popęd płciowy. Ostatnio przekonano się też, że awokado zawiera antybiotyki roślinne i substancje o działaniu antybakteryjnym, a więc może służyć do zapobiegania infekcjom jelit.

    BAKŁAŻAN (oberżyna, gruszka miłosna)
    To warzywo południowoeuropejskie. Jako roślina z rodziny psiankowatych, a więc z dużą zawartością solaniny, nie nadaje się do spożycia na surowo. Miąższ bakłażana zawiera substancje obniżające poziom cholesterolu, natomiast ciemnofioletowa, błyszcząca skórka całą masę kwasów organicznych, dzięki którym spożycie tej rośliny zwiększa wolumen stolca. Bakłażany (ze skórką!) podduszone bez użycia tłuszczu działają pobudzająco na wątrobę i pęcherzyk żółciowy.

    BANAN
    To owoc, który świetnie nadaje się na dietę podczas chorób żołądka i nerek. Może być też lekiem na artretyzm, który jest następstwem zwiększonej zawartości kwasu moczowego w płynach ustrojowych.

    BORÓWKA BRUSZNICA (borówka czerwona)
    Stężenie kwasów owocowych jest w tych owocach tak duże, że prawie nie można ich jeść na surowo, są bowiem bardzo kwaśne, a na dodatek cierpkie, na co z kolei wpływają zawarte w nich garbniki. Właśnie te składniki sprawiają jednak, że borówki brusznice (podobnie jak spokrewnione z nimi borówki czarne – jagody) regulują funkcję jelit i zmniejszają płynność treści jelitowej nawet w przypadku ostrych biegunek. W celach leczniczych należy żuć suszone owoce, ewentualnie namoczone uprzednio w wodzie lub w czerwonym winie. Medycyna ludowa zaleca borówki brusznice jako doskonały środek na reumatyzm.

    BORÓWKA CZARNA (czernica, czarna jagoda)
    Zawiera 7% garbników oraz niebieski barwnik antocyjanowy działający antybakteryjnie. Dzięki kombinacji tych dwóch składników czernice są jednym z najlepszych naturalnych środków antybiegunkowych. Barwnik wdziera się do wnętrza bakterii i hamuje jej rozwój. Garbniki natomiast wyściełają zaognioną powierzchnię błony śluzowej jelit, tworząc na niej cienką błonkę, w której nadwątlone bakterie zostają uwięzione. Następnie błona ta odrywa się i zostaje wydalona wraz z bakteriami.

    BÓB
    W botanice zalicza się nie do roślin strączkowych, lecz do rodzaju wyk. W stanie surowym jest lekko trujący, ale gotowanie usuwa tę właściwość. Medycyna ludowa przypisuje mi rolę środka uspokajającego.

    BRZOSKWINIE
    W starożytnych Chinach były zaliczane do owoców przedłużających życie. Niewątpliwą ich cechą jest jednak to, że mając kwasy owocowe i włókna wzmagają trawienie. Pestki brzoskwiń zawierają kwas cyjanowodorowy, są więc trujące.

    BURAKI
    Wszystkie buraki, tj. pastewne, cukrowe, czerwone lub boćwina, pochodzą od buraka dzikiego rosnącego w rejonie Morza Śródziemnego. Również w tej grupie warzyw odkryto specjalny aminokwas o działaniu leczniczym. Mowa tu o betainie. Stosując odpowiednie metody pozyskuje się obecnie betainę z buraków cukrowych i po uprzednim dodaniu sorbitu (zastępującego cukier) sprzedaje się ją w małych torebkach jako koncentrat. W tej postaci stanowi specyfik przepisywany przez lekarzy jako środek chroniący wątrobę. Można też oczywiście przyswajać betainę w naturalnej postaci, spożywając buraki i soki buraczane.

    CYKORIA SAŁATOWA, CYKORIA KORZENIOWA
    Na rynku znajdują się różne odmiany cykorii: cykoria sałatowa (spożywamy liście), cykoria korzeniowa biała (spożywamy korzenie), cykoria korzeniowa (zgrubiały korzeń jest po przeróbce używany jako namiastka kawy).Korzenie i liście cykorii zawierają substancję gorzką (intybinę), która działa lekko żółciopędnie. Zwiększa też wytwarzanie soków żołądkowych oraz stymuluje ruchy żołądka i czynności trzustki. Medycyna ludowa zaleca stosowanie cykorii przeciw chorobom skóry.

    CYTRYNY
    Owoce te mają bardzo dużo kwasów owocowych, stąd też ich kwaśny smak. Cytryny obfitują także w pektyny. Medycyna ludowa leczy cytrynami i ich sokiem następujące schorzenia: reumatyzm, artretyzm, wszelkie formy schorzeń żył, takie jak: hemoroidy, żylaki, zwapnienia żył. Sok z cytryny lub plasterek cytryny dodaje się do herbaty w celach smakowych, a także przy przeziębieniach. Cytryna leczy katar i kaszel. Dzięki dużej zawartości kwasów owocowych cytrynę powinno się jadać zapobiegawczo.

    CZOSNEK
    Jest jedną z najstarszych roślin leczniczych i przypraw. Przeprowadzone badania udowodniły, że czosnek obniża poziom tłuszczu i cholesterolu we krwi człowieka. Wyciąg z czosnku pospolitego obniża w szczególności poziom tłuszczów we krwi, które przyczyniają się do wapnienia tętnic. Stosowanie czosnku jest szczególnie wskazane przy następujących dolegliwościach:- w razie osłabienia wzroku na tle naczyniowym,- w razie wapnienia naczyń krwionośnych krezki jelit.Ponadto czosnek działa ogólnie wzmacniająco, pomaga zwalczać tasiemce, a także glisty ludzkie.

    DYNIA
    Ma działanie lekko przeczyszczające, jest również podawana przy biegunkach, zasysa bowiem toksyny z jelit. Medycyna ludowa uznaje miąższ dyni za świetny lek na schorzenia reumatyczne.

    FASOLA NISKA, FASOLA TYCZKOWA
    Zielone i żółte strąki fasoli niskiej (tzw. fasola szparagowa) zawierają substancje o działaniu łagodnie odwadniającym i oczyszczającym płyny ustrojowe. Ma ona właściwości glukokininy, wspiera bowiem działanie insuliny – hormonu trzustki regulującego poziom cukru we krwi. Może jednak tylko partnerować zawartej w organizmie insulinie, czy to tej produkowanej przez trzustkę, czy też dostarczanej w formie zastrzyków.Nie może natomiast zastąpić insuliny w razie braku tego hormonu w organizmie, np. u chorych na cukrzycę.

    FIGI
    Są jednym z najlepszych środków przeczyszczających. Swoją skuteczność w tej dziedzinie zawdzięczają temu, że zawierają dużo kwasów owocowych, które dostawszy się do jelit zasysają wodę, co z kolei zwiększa wolumen stolca. Namoczone wcześniej figi lub sok figowy najlepiej zażywać rano. Na bazie fig wytwarzana jest tzw. kostka owocowa. Do produktu tego dodaje się jednak senes, nie należy zatem przesadzać z jego konsumowaniem. Figi stosuje się nie tylko przy zaparciach czy hemoroidach, lecz także przy schorzeniach wątroby i pęcherzyka żółciowego.

    GREJPFRUTY
    Białe, czerwone, różowe, to owoce niezwykle soczyste i bogate w witaminy, przede wszystkim w witaminę C.Dietetycy polecają je osobom, które chcą schudnąć, lekarze tym, którzy pragną uchronić się przed jesienno-zimowymi przeziębieniami. Ponadto nie tylko smakowity miąższ ma najwięcej właściwości leczniczych, ale także wyciąg z pestek tego owocu. Zawiera on substancje zwalczające ponad 800 szczepów bakterii i wirusów oraz około 100 gatunków grzybów. Grejpfruty to doskonałe pożywienie oraz środek dietetyczny.

    GROCH
    Należy do warzyw strączkowych. Zawiera roślinny środek zapobiegający ciąży, który działa jak pigułka antykoncepcyjna. Przypuszcza się, że w Tybecie i w niektórych rejonach Indii liczba ludności utrzymuje się od 200 lat na tym samym poziomie tylko dlatego, że kobiety jedzą tam nadzwyczaj dużo grochu, co obniża ich płodność.Medycyna ludowa uznaje groch za bardzo dobry środek wzmacniający po przejściu ciężkich chorób.

    GRUSZKI
    Starszym ludziom, zwłaszcza tym z nadciśnieniem tętniczym (szczególnie, gdy schorzenie to jest uwarunkowane złą przemianą materii) warto zalecić, by przez dwa dni w tygodniu spożywali około 1,5 – 2 kg świeżych, dojrzałych gruszek. W gruszkach bowiem występują komórki kamienne, czyli twarde cząstki miąższu wielkości ziarenek piasku. Ludziom o wrażliwych jelitach, lub cierpiących na schorzenia dróg żółciowych gruszki w stanie surowym mogą zaszkodzić (lepiej więc używać owoców gotowanych). Medycyna ludowa ceni gruszki jako środek przyspieszający gojenie się ran i przeciwgorączkowy.

    JAGODY
    To owoce niskokaloryczne. Zawierają garbniki, kwasy organiczne, pektyny, sporo witamin z grupy B, prowitaminę A, witaminę C oraz dużo składników mineralnych – wapnia, potasu, magnezu, fosforu i żelaza. Czarne jagody mają właściwości lecznicze. Świeże owoce przeciwdziałają zapaleniu jamy ustnej, a podane z cukrem i mlekiem działają lekko rozwalniająco. Suszone mają właściwości przeciwbiegunkowe. Zalecane są jako nieszkodliwy i skuteczny środek przede wszystkim dla małych dzieci. Jagody pomagają także w regeneracji siatkówki, obniżają poziom cholesterolu we krwi.

    JEŻYNY
    Istnieją dwie odmiany tych owoców: czarna i fioletowa. O ich kolorze decyduje naturalny barwnik antocyjan – substancja, która zapobiega rozwojowi bakterii i sprawia, że sok jeżynowy bywa bardzo pomocny przy biegunkach. Natomiast świeże jeżyny, zwłaszcza spożywane w większych ilościach, mogą być przyczyną biegunek. Według medycyny ludowej warto też wykorzystać liście jeżynowe, z których można przygotować wyśmienitą herbatkę, doskonałą na lekkie przeziębienia.

    KAPUSTA
    W roku 1950 amerykański badacz Cheney odkrył substancję, która w większych ilościach występuje tylko w kapuście. Z uwagi na jej leczniczy wpływ na wrzody żołądka i jelit nazwał ją „czynnikiem antywrzodowym”. Wkrótce okazało się, że idzie tu o specjalny rodzaj białka. Medycyna ludowa już od dawna zna lecznicze działanie kapusty i soku z niej. Czynnik antywrzodowy występuje we wszystkich gatunkach kapusty. W praktyce najczęściej korzysta się z kapusty głowiastej. Od dłuższego czasu sok z kapusty znajduje się w oficjalnym spisie roślin leczniczych. Nadano mu także nazwę „sok kapusty warzywnej”.

    KARCZOCH
    To pod wieloma względami bardzo osobliwa roślina. Liczne jego odmiany uprawiano już w starożytnym Egipcie, gdzie jako delikatne warzywo cieszył się ogromnym uznaniem. W Europie karczoch pojawił się stosunkowo późno, bo dopiero w XV wieku. Do głównych dolegliwości uzasadniających stosowanie leczenia karczochami należą: artretyzm, biegunka, choroby wątroby, cukrzyca, impotencja, miażdżyca, nadmierne stężenie cholesterolu lub mocznika we krwi, otyłość, ropne zakażenie skóry, zapalenie pęcherzyka żółciowego, zaparcia. Na te wszystkie dolegliwości najlepszy jest sok z liści karczochów.

    KIWI
    Obecnie rozróżnia się dwie odmiany: o małych i dużych owocach. Pierwsze są nazwane chińskim agrestem, drugie są sprowadzane z Nowej Zelandii i Kalifornii.Te smaczne i aromatyczne owoce zawierają około 1400 mg witaminy C w 100 gramach. Według medycyny ludowej obie te odmiany korzystnie wpływają na trawienie, ponieważ zawierają kwasy owocowe i jadalne pestki, które spełniają rolę środka spulchniającego stolec.

    KOPER WŁOSKI (fenkuł, koperek)
    To roślina z rodziny selerowatych, uprawiana jako warzywo. Ogonki liściowe mają podobne właściwości jak owoce kopru włoskiego, które są używane jako przyprawa i zioło, działając rozkurczowo. Ponadto działa na wzdęcia i na kaszel oraz pobudza gruczoły trawienne.W medycynie ludowej koper włoski stosuje się między innymi na takie dolegliwości jak ból głowy spowodowany niedokrwieniem.

    MANDARYNKI
    To owoce z niewysokiego drzewa cytrusowego pochodzącego z Chin. Mieszczą w sobie wiele kwasów owocowych i włókien, dzięki czemu przyspieszają trawienie.

    MARCHEW
    Warzywo to oraz pozyskiwany z niego sok są od dawna szeroko zalecanym środkiem leczniczym. Marchewka ma działanie „miłe dla podniebienia, a ponadto uśmierza bóle brzucha, poprawia apetyt, wzbudza chęć do spełniania powinności małżeńskich, wzmaga wydzielanie moczu i sprzyja pozbywaniu się kamieni”. Tak pisano o marchewce w 1563 roku JAle również dzisiaj jest ona cennym warzywem. Zawarty w niej olejek eteryczny (olejek lotny) wpływa ujemnie na mięśnie najczęściej występujących pasożytów jelitowych, czyli owsików i glist ludzkich i powoduje ich obumieranie.

    MELON
    Wśród melonów rozróżnia się trzy główne odmiany:- ananasowy ( o gładkiej powierzchni skórki)- siatkowaty ( o posiatkowanej powierzchni skórki)- kantalup (o prążkowanej powierzchni skórki)W medycynie ludowej wykorzystuje się te trzy odmiany do tych samych celów: jako środek odwadniający, przeciw zaparciom, hemoroidom i na schorzenia reumatyczne. Melony są stosowane również jako środek przeciwgorączkowy.

    MORELE
    To owoce drzewa z rodziny różowatych, uprawianego w strefie klimatów umiarkowanych ciepłych. Już Chińczycy znali morele przed pięcioma tysiącami lat i spożywali je bardzo regularnie, uważając, że przedłużają życie. We francuskiej medycynie ludowej do dziś panuje pogląd, że morele przeciwdziałają starzeniu się. Zaleca się je także jako środek regulujący trawienie oraz pomagający zwalczyć ogólne osłabienie organizmu, trądzik i chrypkę.

    MORWA
    To azjatyckie drzewo lub krzew, o jadalnych, słodkich owocach, podobnych do jeżyn. Uprawiana też jako roślina ozdobna. Medycyna ludowa uważa, że kwasy owocowe, garbniki, pektyny i antybakteryjny barwnik powodują, że morwy wzmagają trawienie i zapobiegają infekcjom jelit.

    OGÓREK
    Nie ma drugiego warzywa, które by tak orzeźwiało i gasił o pragnienie. Jest on również niskokaloryczny, bowiem 100 g tego warzywa dostarcza zaledwie 12 kcal. Oprócz tego, że odchudzają, ogórki przyczyniają się do szybszego usuwania toksyn z organizmu, działają moczopędnie oczyszczając organizm. Sok z ogórków jest wypróbowanym środkiem na reumatyzm i artretyzm. Ogórek ma jednak jedną wadę. Zawiera silnie działający enzym – askorbinazę, który niszczy witaminę C. Nie powinno się więc mieszać w sałatkach ogórków z innymi warzywami. W przeciwieństwie do kiszonych, świeże ogórki są ciężkostrawne.

    OLIWKI
    Już starożytni Rzymianie byli zdania, że regularnie spożywający te owoce zapewniają sobie długie życie i krzepkość. Niedojrzałe oliwki są zielone, dojrzałe czarne, przy czym te ostatnie mają o wiele bogatszy skład. Według medycyny ludowej oliwki wspomagają wątrobę w jej działaniu odtruwającym. W krajach południowych są najczęściej stosowanym środkiem przeciw zatwardzeniu. Przypisuje się im również działanie lecznicze w przypadku artretyzmu i cukrzycy, a chcąc zapobiec tym schorzeniom, jada się chleb z dużą ilością oliwek oraz cebuli. Z oliwek wytłaczany jest olej używany do celów spożywczych, kosmetycznych i leczniczych.

    PIETRUSZKA
    Rozpowszechnił ją w Europie w VII wieku Karol Wielki. Pietruszka jest wieloletnią rośliną, pochodzącą z krajów śródziemnomorskich. U nas uprawia się pietruszkę korzeniową i naciową. Świeże liście pietruszki zawierają wiele witamin: C, A, E oraz żelazo, magnez, miedź, wapń, potas, fosfor, mangan. Pietruszka ma działanie krwiotwórcze, poprawia krążenie, przeciwdziała pogarszaniu się wzroku, zapobiega krzywicy i szkorbutowi, ma właściwości moczopędne i odtruwające. Starty korzeń pietruszki łagodzi ból po ukąszeniu owadów.

    PIGWA
    To azjatycki krzew lub drzewko z rodziny różowatych. W zależności od rodzaju miąższu rozróżniamy pigwy jabłkowe i gruszkowe. Pigwy gruszkowe są bardzo aromatyczne. Toteż nieprzyjemny zapach z ust stanowiący bolączkę wielu osób, można lepiej i dyskretniej usuwać przez żucie suszonej pigwy gruszkowej niż np. mięty. Przetwory uzyskane z soku pigwy są zasobne w kwasy owocowe, pektyny i garbniki. Dzięki temu stanowią doskonały środek antybiegunkowy.

    POMIDOR
    Warzywo to zawiera wiele cennych substancji, które wspomagają nasze serce, skórę, poprawiają samopoczucie. Pomidory są bogate w witaminę C i karotenoidy, z których nasz organizm wytwarza cenną witaminę A. Zawiera także witaminy z grupy B oraz witaminę K, sód, wapń, potas, żelazo i miedź. W pomidorze sporo jest soli magnezu (leczy serce), potasu (ujędrnia skórę, wzmacnia mięśnie) i bromu (koi nerwy). Ponadto pomidory działają na organizm odkwaszająco i odwadniająco. Zmniejszają ryzyko zachorowania na raka trzustki i raka szyjki macicy, przeciwdziałają zaparciom. Są niskokaloryczne.

    POZIOMKA
    Występuje niemal w całej Europie i Azji. Znane sa różne odmiany uprawne, a najwyżej jest ceniona poziomka bezrozłogowa, długo owocująca. Do lecznictwa wprowadziła to ją Hildegarda w pierwszej połowie XII stulecia.W liściach poziomki stwierdzono około 6 garbników pirokatechinowych, flawonoidy, kwasy organiczne, ślady olejku eterycznego i sole mineralne. W świeżych owocach występują karotenoidy, związki cukrowe, kwasy organiczne, witamina C, antocyjany i sole mineralne.
    Poziomka (liście) działa ściągająco, moczopędnie, przeczyszczająco, trawiennie, przeciwbiegunkowo i bakteriobójczo.
    Owoce poziomki mają działanie odżywcze i witaminizujące. Sok i owoce mają właściwości odtruwające, czyszczą krew i regulują przemianę materii.

    RZODKIEWKI
    Pojawiają się wiosną jako pierwsze warzywo z gruntu. Zawierają witaminy C i B, sporo siarki, magnez oraz potas. Francuzki nazywają je „jarzyną pięknych włosów”, gdyż siarka między innymi reguluje pracę gruczołów łojowych. Przede wszystkim cenione są za walory smakowe. Rzodkiewki zjedzone po ciężkostrawnym posiłku, zapobiegają niestrawności i tzw. zgadze. Zawierają bardzo niewiele kalorii, należy je jednak jeść bardzo ostrożnie, ponieważ zaostrzają apetyt. Mają też zastosowanie w przypadku chronicznych schorzeń dróg żółciowych i pęcherzyka żółciowego.

    SŁONECZNIK
    Pestki słonecznika polecane są ludziom w każdym wieku: w diecie cukrzycowej, chorobach skórnych, otyłości oraz chorobie reumatycznej. Jeśli komuś grozi zawał serca, skleroza powinien szczególnie polubić te smaczne ziarenka, które są cennym źródłem witamin z grupy B oraz witamin A, D i E. Posiadają też sporo składników mineralnych: cynk, wapń, fosfor, magnez i żelazo. Z jedzeniem pestek nie należy jednak przesadzać, ponieważ są bardzo kaloryczne. Pestki słonecznika z powodzeniem mogą stanowić produkt do podjadania na drugie śniadanie lub podwieczorek, a także do sałatek, surówek, kanapek.
    Źródło:http://kasikap.republika.pl/warzywa.html

  22. Minerałek pisze:

    Chelidonium maius (majus) L. – glistnik jaskółcze ziele
    rodzina: makowate – Papaveraceae
    dawniej określany jako „Dar Niebios” (coeli donum, stąd nazwa rodzajowa chelidonium)

    Zioła w praktycznej terapii
    dr Henryk St. Różański
    Akademia Medyczna im. K. Marcinkowskiego
    Zakład Historii Nauk Medycznych
    Kierownik Zakładu: prof. dr hab. med. Roman Meissner

    Opis botaniczny

    Kwitnie od maja do października. Roślina pospolita w całym kraju; rośnie w lasach, na ich skrajach, w zaroślach, nad brzegami wód, w ogrodach, niekiedy występuje masowo.
    Preferuje gleby wilgotne, zasobne w azot i wapń i miejsca zaciszne.

    Działanie, zastosowanie, preparaty

    Alkaloid sangwinaryna obecna między innymi w glistniku jaskółczym zielu obecnie zyskała rozgłos w nauce. Współczesne badania potwierdziły właściwości lecznicze Sanguinaria canadensis, Chelidonium majus, Macleaya cordata i Macleaya microcarpa opisywane w dawnych pracach. Okazało się, że sangwinaryna jest promotorem apoptozy komórek nowotworowych (programowanej śmierci komórki), posiada właściwości antyproliferacyjne (antypodziałowe) w stosunku do komórek nowotworowych, inhibitorem przerostu komórek epidermalnych i reakcji autoagresji. Potwierdziło to przeciwnowotworowe właściwości glistnika.
    Od dawna wiedziano również, że alkaloidy glistnika hamują wzrost i rozwój grzybów, bakterii, wirusów i pierwotniaków.
    Wprowadzono nawet do lecznictwa preparaty typu Chelivag, czy Chelifungin zawierające wyciąg z glistnika. Obecnie są stosowane w medycynie nowoczesne leki przeciwwirusowe, np. Di-Sancor (Biosome Laboratories Inc.) – Trimolecular benzophenanthridine alkaloids – tójmolekularne alkaloidy benzofenantrydynowe – ampułki zawierające roztwór berberyny, chelidoniny, nitydyny, chelituliny, koptyzyny, sangwilutyny, sangwinaryny.
    Di-Sancor hamuje rozwój wirusów HIV.

    Popularnym lekiem przeciwnowotworowym zawierającym alkaloidy glistnika jaskólczego ziela jest Ukrain (produkt ukraiński, UACI).
    Działa on antymitotycznie w stosunku do guzów nowotworowych, hamuje angiogenezę (unaczynianie tkanki nowotworowej).
    Stosowany w leczeniu raka trzustki, jelita grubego, piersi, odbytu, pęcherza moczowego, gruczołu krokowego, białaczek i in.

    Ukrain podaje się pozajelitowo, najlepiej w okolice nowotworu, w dawce 10 mg co drugi dzień, do łącznej dawki 100 mg. Kuracje zaleca się przeprowadzić 3-krotnie.

    Wskutek wycofywania antybiotykowych stymulatorów wzrostu ASW wiele firm zaczęło poszukiwać alternatyw, które przyniosą równie skuteczne wyniki w produkcji zwierzęcej.
    W pierwszej kolejności wykorzystano historyczne wyniki badań nad alkaloidami i fitoncydami oraz dawne zastosowania roślinnych substancji w medycynie w przypadku rozmaitych infekcji. Tutaj warto wspomnieć, że do alternatyw antybiotykowych stymulatorów wzrostu opartych między innymi na sangwinarynie, chelidoninie i chelerytrynie należą Sangrovit (Phytobiotics), zawierający 2 alkaloidy izochinolinowe, któch źródłem jest Sanguinaria sp., a także Herbiplant (LNB Poland) i niektóre Meridole (LNB Poland) oparte na 22 alkaloidach izochinlinowych zawartych w Chelidonium majus, Macleaya cordata i Macleaya microcarpa.

    Oba produkty są silnie skoncentrowane i daje się je do paszy w dawce 50-400 g/tonę (zależnie od grupy zwierząt).

    Wyciągi z ziela glistnika są silne i pewne w działaniu pod warunkiem, ze surowiec zostanie pozyskany i przetworzony w prawidłowy sposób, a preparat podany w odpowiedniej dawce.

    Od dawna składniki glistnika a porównywane do papaweryny, morfiny i kodeiny.

    Wszechstronne i niezawodne właściwości glistnika, sprawiły, że nazwano go „Darem Niebios” (coeli donum, stąd nazwa chelidonium).
    Glistnik jaskółcze ziele został opisany na Papirusie Ebersa (ok. 1550 r. p.n.e.), ponadto przez Dioskuridesa, Pliniusza Starszego, Alberta Wielkiego, św. Hildegardę, Mathiolusa i Paracelsusa, co świadczy o wielkim znaczeniu tej rośliny w medycynie.

  23. Minerałek pisze:

    Żyworódka pierzasta – panaceum prawie na „wszystko”

    Jest to wiecznie zielona, wieloletnia roślina o prostej łodydze dochodzącej do metra wysokości. Liście ma dość grube, soczyste, pięknie (sercowato) ukształtowane i osiągające długość kilkunastu centymetrów. Na ich postrzępionych brzegach wyrastają liczne rozmnóżki z maleńkimi listeczkami i korzonkami, zdolne do szybkiego ukorzeniania (nazwa łac. „Bryophyllum degramonthianum”).

    Surowcem leczniczym są świeże liście i świeże szczyty pędów, z których otrzymuje się sok lub miazgę. Sok zawiera flawonindy, katechiny, witaminę C i mikroelementy: glin, magnez, selen, wapń, potas, krzem, mangan, miedź i inne. Jest stymulatorem biogennym. Działa bakteriobójczo i wirusobójczo, uodparniająco, pobudza regenerację uszkodzonych tkanek. Leczy trudno gojące się rany, poparzenia, odleżyny i wrzody, a także zapalenia błony śluzowej, paradontozę i zapalenie spojówek. Jest stosowana w chirurgii, zwłaszcza przy przeszczepach skórnych. Jej sok lub liście pomagają po chemio- i radioterapii, wzmacniają serce, poprawiają i regulują układ krążenia. Żyworódka ma tez właściwości żółciopędne. Okazuje się pomocna w leczeniu niedomagań gruczołu krokowego – prostaty. Poprawia pamięć. Spirytus żyworódkowy leczy łupież, zapobiega wypadaniu włosów, regeneruje cebulki włosowe.

    Jednym słowem żyworódka pierzasta to istne panaceum. Jest nadzwyczajna i nic dziwnego, bo fascynuje od lat. Powinna zostać jak najszybciej rozpowszechniona i znaleźć swoje miejsce na każdym parapecie w domu i w biurach jako środek pierwszej pomocy.

    Zastosowanie zewnętrzne:

    Wszelkie uszkodzenia powierzchowne skóry, głębokie zranienia - cięte, szarpane, blizny pooperacyjne, pęknięcia poporodowe, pęknięcia sutków, itp. - przemywa się(lub przykłada) czystym sokiem z liści albo nalewką spirytusową.
    Oparzenia skóry wszelkiego rodzaju leczy się tylko świeżym sokiem, przykładając nasączony gazik kilka razy dziennie.
    Wrzodziki, trądzik, wągry - przeciera się nalewką spirytusową rano i wieczorem.
    Ropne chroniczne wycieki - rano i na noc przykłada się tampon z waty nasączony nalewką lub świeżym sokiem. Dodatkowo pije się po 20 kropli soku dwa razy dziennie.
    Długo nie gojące się rany leczy się podobnie jak ropne wycieki, pijąc dodatkowo trzy razy dziennie po 20 kropli wyciągu z kasztanowca.
    Egzemę leczy się świeżo wyciśniętym sokiem, przecierając chore miejsca kilka razy dziennie. Należy również smarować skórę maścią lub kremem z żyworódki.
    Łupież - co dwa dni nacierać skórę głowy sokiem lub nalewką.
    Brodawki - przykładać watkę nasączoną sokiem lub nalewką. Na noc nałożyć opatrunek z soku lub sam liść, bez błonki. Zabiegi powtarzać aż do zniknięcia brodawki.
    Piegi - przeciera się sokiem lub nalewką aż do wybielenia.
    Gangrena - na noc przykłada się tampon nasączony sokiem, rano i w południe smaruje się sokiem lub nalewką. Należy pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku (nie nalewkę) oraz trzy razy dziennie po 20 kropli z wyciągu kasztanowca.
    Podobnie postępuje się w chorobie Bűrgera.
    Reumatyzm - kilka razy dziennie wcierać sok lub nalewkę w bolące miejsce. Należy także pić sok lub nalewkę trzy razy dziennie po 20 kropli. Można również zjadać kawałek liścia odpowiadającego dawce.
    Zapalenie stawów - dwa razy dziennie przykładać kompres nasączony sokiem lub nalewką.
    Bóle głowy - czoło i skronie smaruje się sokiem lub nalewką rano i wieczorem. Dwa razy dziennie należy pić po 20 kropli soku lub zjadać liść odpowiadający dawce.  
    

    Zastosowanie wewnętrzne:

    Katar (wszystkie rodzaje) - zakrapla się po parę kropel soku do nosa kilka razy dziennie. W parę minut po zakropleniu następuje gwałtowne kichanie. Przy chronicznym katarze kuracja może potrwać dłużej.
    Angina - żuje się wolno kawałek liścia kilka razy dziennie po jedzeniu. Liść powoduje znieczulenie przełyku - nie należy popijać!!! Uczucie odrętwienia mija po kilku minutach.
    Utrata głosu, chrypka - postępuje się podobnie jak przy anginie, kuracja jednak może potrwać dłużej. W schorzeniach gardła stosuje się preparat z miodu, z soku żyworódki i tłuszczy.
    Krwawienie z dziąseł - należy wolno żuć liść i trzymać go w ustach przez 15 minut rano i wieczorem. Uczucie odrętwienia mija po kilku minutach.
    Parodontoza - żuje się liść parę razy dziennie, przytrzymując na zębach. Należy pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku przed jedzeniem.
    Ból zęba - żuć kawałek liścia na bolącym zębie, a jeśli jest ubytek, włożyć tamponik nasączony sokiem. Powtarzać kilkakrotnie.
    Kaszel - Kilka razy dziennie żuć liść, połykając sok.
    Grypa - trzy, cztery razy dziennie pić po 20 kropli soku lub nalewki przed jedzeniem.
    Dychawica oskrzelowa, astma bronchitowa, oskrzelowa, alergiczna, zapalenie oskrzeli - trzy razy dziennie pije się po 20-30 kropli soku, lub zjada się liść odpowiedniej wielkości.
    Zapalenie płuc, ropne zapalenie płuc - pić sok trzy razy dziennie 50-60 kropli lub zjadać odpowiedni kawałek liścia.
    Zakażenie krwi - pić trzy razy dziennie po 40 kropel soku.
    Cukrzyca - pić po 20 kropli soku trzy razy dziennie po jedzeniu. Jeszcze lepiej zjadać odpowiednio do dawki soku.
    Bóle serca - wspomagająco pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku przed jedzeniem.
    Hemoroidy - jak najczęściej przykładać waciki nasączone sokiem (nie nalewką) wciskając płyn do środka. Przed jedzeniem pić sok lub nalewkę trzy razy dziennie po 30 kropli.
    Żylaki - trzy razy dziennie pić przed jedzeniem 20-40 kropli soku lub nalewki, na noc nacierać nalewką lub sokiem, położyć kompres z nalewką i przykryć ceratką.
    W chorobach żołądka i jelit (owrzodzenia, nieżyt, katary), wątroby, trzustki oraz w stanach zapalnych nerek należy pić przed jedzeniem trzy razy dziennie po 20 kropli soku lub zjadać liść odpowiadający 20 kroplom.  
    

    Lek z żyworódki jest środkiem antyseptycznym. Jej sok ani liść nie są trujące i nie powodują skutków ubocznych.

    Nalewkę do picia sporządza się na czystym spirytusie lub wódce. Do nacierań może być stosowany spirytus salicylowy. Objętość pokrojonego liścia powinna być minimum jak 1:3 płynu.
    Jeden z największych autorytetów w dziedzinie zielarstwa, profesor Aleksander Ożarowski w „Wiadomościach zielarskich” (nr.4 z 1991r.)na temat działania i zastosowania żyworódki, napisał tak o żyworódce :
    „Działanie – sok wyciśnięty z liści lub miazga mają wiele cennych właściwości leczniczych, stosuje się je zewnętrznie na skórę lub błony śluzowe.”
    Bakterio-grzybo-wiruso-bójcze działanie jest skierowane przeciw różnym drobnoustrojom chorobotwórczym występującym u ludzi i zwierząt, a nie powodującym zmian chorobowych.
    Badania wykazały niszczące działanie żyworódki na szczepy bakterii ropotwórczych (gronkowce, paciorkowce) i na pałeczki czerwonki, a także na wirusy w hodowlach in vitro.
    Eksperymentalnie udowodniono również hamowanie wzrostu niektórych pleśni i drożdży oraz ruchliwości pierwotniaków.

    Przeciwzapalnie – następuje hamowanie postępu procesu zapalnego nie tylko wskutek niszczenia bakterii i rozkładu wytwarzanych przez nie toksyn, lecz także zmniejszenia miejscowego przekrwawieni i obrzęku.

    Przeciwprzesiękowe – wskutek hamowania wydzielania płynu poprzez uszkodzoną skórę lub błonę śluzową dochodzi do szybszego przejścia procesu zapalnego w fazę zanikającego sączenia.

    Regenerujące – następuje przyspieszenie ziarninowania i pokrywania świeżym naskórkiem miejsc uszkodzonych, a więc intensywne gojenie z równoczesnym szybkim oczyszczaniem z ropy i zmartwiałych fragmentów tkanek. Powstałe w miejscu wygojonym blizny stają się mniej wrażliwe na czynniki zewnętrzne i mniej widoczne.

    Biostymulacyjne – objawia się zwiększoną ogólną odpornością organizmu wskutek pobudzenia niektórych organizmów immunologicznych oraz większą odpornością skóry na urazy.

    Ogólnie można powiedzieć, że Bryophyllum łączy w sobie najważniejsze właściwości liścia aloesu, kwiatów rumianku i alantoliny, ale ponadto ma zdolności oczyszczania ran.”
    Profesor A.Ożarowski podaje też zastosowanie zewnętrzne żyworódki w niektórych chorobach dermatologicznych, stomatologicznych, ginekologicznych oraz chirurgii. Cytuję za autorem:

    „Choroby skóry – sok z Bryophyllum stosuje się w procesach zapalnych, ropnych, nekrorycznych zapaleniach wirusowych przebiegających powierzchniowo i w podskórnej tkance łącznej oraz w błonach śluzowych.W szczególności zaleca się go w żylakowych owrzodzeniach goleni i odleżynach, trudno gojących się ranach, w mało rozległych oparzeniach I i II stopnia, , owrzodzeniach różnego rodzaju, wyprzeniu bakteryjnym, stanach zapalno-wysiękowych i przetokach. Pomocniczo po zabiegach otwartych ropni, zastrzałów oraz w kompleksowym leczeniu różnych postaci róży i opryszczki zwykłej.

    Choroby jamy ustnej, gardła i uszu – w zapaleniu jamy ustnej, nawet opryszczkowym, przewlekłym lub nawracającym, w nieżytowym zapaleniu dziąseł, w przyzębicy i jej zapalno-zwyrodnieniowych postaciach, w przewlekłym zapaleniu migdałków, w przewlekłym nieżycie gardła mogącym przejść w suchy nieżyt gardła. Ponadto w zmianach zapalnych i zakaźnych w przewodach słuchowych, pomocniczo w zapaleniu ucha środkowego.

    Choroby oczu – przede wszystkim w leczeniu bakteryjnych i wirusowych stanów zapalnych poszczególnych elementów oka (twardówki, tęczówki, naczyniówki i siatkówki), woreczka łzowego, brzegów powiek i spojówek. Równie skutecznie leczy się oparzenia oczu, natomiast bardziej oporne są postępujące powoli procesy zwyrodnieniowe, np. barwnikowe zwyrodnienie siatkówki.

    Choroby kobiece – stany zapalne żeńskich narządów płciowych (sromu, pochwy, gruczołu przedsionkowego, szyjki macicy), zapalenie i pęknięcie sutka u karmiących matek, ropne jamy i przetoki poporodowe, nadżerki szyjki macicy.

    Zabiegi chirurgiczne – ujemne skutki czynności operacyjnych (np. zainfekowanie i trudno gojące się rany, ropnie i przetoki), długotrwałe stany zapalne i obrzęk blizn po zabiegach chirurgicznych, przeszczepach skóry i oparzeniach.”

  24. Minerałek pisze:

    Olej z kolendry – naturalny środek przeciw superbakteriom- (o kolendrze juz tu pisalismy, ale teraz trochę info o olejku z kolendry)
    Naukowcy przeprowadzili badania reakcji dwunastu śmiercionośnych bakterii na olej z nasion kolendry. Roztwór zawierający mniej niż 1,6% oleju nie tylko ograniczył ilość szkodliwych bakterii, ale i ostatecznie uśmiercił większość z nich.

    Naukowcy wytłumaczyli na czym polegają niezwykłe właściwości oleju z kolendry. Odkryli, oni że olej z kolendry niszczy błony komórkowe wielu groźnych bakterii, takich jak Salmonella, E. coli, czy Staphylococcus aureus, zakłócając przy tym ważne procesy życiowe, w tym oddychanie, co prowadzi w końcu do śmierci komórki.

    Naukowcy stwierdzili, że nowo odkryte właściwości oleju z kolendry mogą pomóc milionom ludzi cierpiącym na choroby układu trawienia. Może on być traktowany jako naturalna alternatywa dla coraz częściej nie działających antybiotyków.

    Kolendrę można dodawać do płynów do płukania ust, tabletek, a nawet do leków, wspomagając terapię opornych na większość antybiotyków infekcji bakteryjnych. Może to znacznie poprawić jakość życia wielu ludzi. Każdego roku na milion ofiar zatrucia pokarmowego przypada około 500 ofiar śmiertelnych.

    Jednak zanim zacznie się stosować ten naturalny środek przeciwbakteryjny na szeroką skalę, niezbędne jest wykonanie dalszych badań. Kolendra jest szeroko rozpowszechniona w kuchni śródziemnomorskiej i azjatyckiej. Jest ona znana od starożytności jako roślina lecznicza, ale mechanizm jej działania nie był dotąd znany.

  25. Minerałek pisze:

    Bajkalina-zioło długowieczności
    Tarczyca Bajkalska (Scutellaria baicalensis Georgi)

    Ojczyzną tarczycy bajkalskiej jest wschodnia Syberia, Zabajkale, Nadmorski Kraj, północne Chiny, Mongolia i Japonia.

    Skład chemiczny Radix Scutellariae baicalensis

    -działanie przeciwalergiczne i przeciwastmatyczne
    -działanie przeciwzapalne i przeciwartretyczne
    -działanie żółciopędne i antyhepatotoksyczne
    -działanie przeciwmiażdżycowe i przeciwzakrzepowe
    -działanie krążeniowe, nasercowe i hypotensyjne
    -działanie antyoksydacyjne i przeciwwolnorodnikowe
    -działanie sedatywne, przeciwdrgawkowe i anksjolityczne
    -działanie przeciwnowotworowe i cytotoksyczne
    -działanie przeciwwirusowe
    -działanie przeciwbakteryjne
    -działanie przeciwgrzybicze
    -kosmetyczne działanie Radix Scutellariae
    Działanie surowca i flawonoidów z – Radix Scutellariae; Badania farmakologiczne

    Surowiec oraz flawonoidy izolowane z surowca wykazują bardzo szeroki zakres aktywności farmakologicznej.

    -działanie przeciwwirusowe

    Flawonoidy tarczycy były badane pod kątem ich działania przeciwwirusowego. Stwierdzono ich efekt hamujący w stosunku do wirusów Epstein-Barra (EBV-EA) odpowiedzialnych m.in. za mononukleozę zakaźną, a nawet chłoniaka Burkitta (obserwowano in vitro pewne ograniczenie wzrostu tego nowotworu pod wpływem wyciągów z tarczycy bajkalskiej (65).
    Właściwości przeciwwirusowe flawonoidów Scutellaria baicalensis zostały wykazane również w stosunku do wirusów grypy (66), a nawet wirusów HIV-1 (67).

    -działanie przeciwbakteryjne

    Najwcześniej stwierdzono, że eterowy ekstrakt z korzenia tarczycy bajkalskiej wykazuje silną aktywność przeciwbakteryjną wobec bakterii Gram +. Aktywnym składnikiem okazał się 5,7,2′,6′-tetrahydroksyflawanon obecny w wyciągu (7). Następne badania wykazały, iż flawony surowca, szczególnie wogonina, silnie hamują wzrost Vibrio coma (w rozcieńczeniu 1:800) oraz Staphylococcus aureus (1:400). Ponadto okazało się, że 2% odwary z surowca mają zdolność hamowania wzrostu niektórych bakterii patogennych rozwijających się w jamie ustnej (Bacterioides melamnogenicus intermedius), co ma duże znaczenie w periodontopatiach (8, 71).
    Wykazano również działanie hamujące surowca wobec bakterii dyfterytu, paciorkowca hemolitycznego ,pneumokoków, cholery, tyfusu i paratyfusu, Escherichia coli oraz spirochetów ii leptospirozy.(12). Ponadto wykazano aktywność surowca wobec wirusów grypy. (12).
    Badania prowadzone w Katedrze Biologii i Botaniki AM we Wrocławiu we współpracy z Katedrą Mikrobiologii AM równiez we Wrocławiu wykazały działanie przeciwbakteryjne mieszaniny flawonów (75% bajkaliny) izolowanych z korzenia tarczycy bajkalskiej (z upraw krajowych) wobec bakterii Staphylococcus aureus (gronkowiec złocisty) i innych Gram + (w tym Staphylococcus mutans), izolowanych z jamy ustnej chorych cierpiących na przewlekłe stany zapalne śluzówki jamy ustnej, przyzębia (parodontitis) i zębów (stomatitis). Badania są w toku w ramach współpracy między Katedrą Biologii i Botaniki , Katedrą Mikrobiologii oraz Kliniką Stomatologii Zachowawczej AM we Wrocławiu (dane nie publikowane).
    Autorzy japońscy (73) opisali pozytywny efekt leku Sho-Saoko-To, znanego środka Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i Medycyny Japońskiej – Kampo, używanego ,m.in. w biegunkach, przeciwko endotoksemii wywołanej bakteriami Gram – (szczególnie Salmonella typhimurium). Głównym składnikiem tego leku jest Radix Scutellariae baicalensis.

    -działanie przeciwgrzybicze

    Autorzy polscy (68) stwierdzili wysoką aktywność przeciwgrzybiczą frakcji flawonoidowej surowca (Rad. Scutellariae) wobec patogennych drożdżaków (Candida albicans, Rhodotorula rubra) i innych gatunków patogennych dla człowieka, jak Aspergillus fumigatus i Geotrichum candidum (powodujacych aspergillozy bądź geotrychozy płuc i oskrzeli).

    Więcej informacji na:
    http://celfit.manifo.com/bajkalina-ziolo-dlugowiecznosci

  26. Minerałek pisze:

    Zobaczcie ile mamy ziół a to i tak nie wszystkie, jak przyswoić wiedzę o każdej roślince?

    aster solny, babka lancetowata, babka średnia, barszcz zwyczajny, bebłek błotny, biedrzeniec mniejszy, blekot pospolity, bluszczyk kurdybanek, bniec biały, bniec czerwony, bniec dwudzielny, bobrek trójlistkowy, bodziszek kosmaty, bodziszek łąkowy, brodawnik jesienny, bylica pospolita, centuria pospolita, chaber ciemny, chaber driakiewnik, chrzan pospolity, cykoria podróżnik, czarcikęs łąkowy, czerwiec roczny, czosnek pospolity, czosnek winnic owy, czyścica drobnokwiatowa, czyściec błotny, dąbrówka rozłogowa, drżączka średnia, dwulistnik, dwurząd murowy, dymnica pospolita, dziewanna drobnokwiatowa, dziewanna pospolita, dziewięciornik błotny, dziewięćsił pospolity, dziurawiec nadobny, dziurawiec zwyczajny, dzwonek okrągłolistny, dzwonek skupiony, farbownik polny, fiołek Rivina, fiołek wonny, firletka poszarpana, gęsiówka szorstkowłosista, glistnik jaskółcze ziele, głowienka pospolita, gnidosz rozesłany, gorczyca polna, gorczycznik pospolity, goryczuszka polna, goryczel żmijowcowy, goździk kropkowany, gółka długoostrogowa, groszek łąkowy, grzebienica pospolita, gwiazdnica pospolita, iglica pospolita, janowiec barwierski, jasieniec piaskowy, jaskier ostry, jaskier płomiennik, jaskier rozłogowy, jaskier różnolistny, jasnota biała, jasnota purpurowa, jastrun właściwy, jastrzębiec baldaszkowaty, jęczmień polny, kanianka macierzankowa, kapusta rzepak, karmnik rozesłany, kąkol polny, kukułka plamista, kłobuczka pospolita, kłosówka wełnista, komonica zwyczajna, komosa strzałkowata, koniczyna biała, koniczyna łąkowa, koniczyna polna, konikleca czubata, koniopłoch łąkowy, konyza kanadyjska, kosaciec syberyjski, kosmatka polna, kostrzewa owcza, koślaczek stożkowaty, kozibród łąkowy, kozłek lekarski, kręczynka jesienna, kropidło Lachenala, kruszczyk szerokolistny, krwawnica pospolita, krwawnik pospolity, krwiściąg lekarski, krwiściąg mniejszy, krzyżownica zwyczajna, kuklik pospolity, kupkówka pospolita, kurzyślad polny, lebiodka pospolita, len przeczyszczający, lepiążek różowy, lepnica rozdęta, lilia złotogłów, lnica pospolita, lniczka mała, lnicznik siewny, lucerna nerkowata, lulek czarny, łoboda rozłożysta, łoczyga pospolita, łopian mniejszy, macierzanka wczesna, mak piaskowy, mak polny, marchew zwyczajna, marek szerokolistny, maruna bezwonna, mierznica czarna, mietlica rozłogowa, mięta polna, mlecz kolczasty, mlecz zwyczajny, mniszek pospolity, muchotrzew polny, mydlnica lekarska, nawłoć pospolita, nawrot polny, nicennica niemiecka, niezapominajka darniowa, niezapominajka polna, nostrzyk żółty, oset nastroszony, ostrożeń dwubarwny, ostrożeń polny, ostrzeń pospolity, parietaria lekarska, pasternak zwyczajny, pępawa zielona, piaskowiec macierzankowy, pieprzyca różnolistna, pierwiosnek bezłodygowy, pierwiosnek lekarski, pięciornik gęsi, pięciornik kurze ziela, płesznik czerwonkowy, podbiał pospolity, pokrzywa zwyczajna, popłoch pospolity, posłonek rozesłany, potocznik wąskolistny, powój polny, poziewnik szorstki, prosienicznik szorstki, przelot pospolity, przetacznik bluszczykowy, przetacznik ożankowy, przetacznik perski, przetacznik polny, przytulia czepna, przytulia właściwa, przywrotnik pospolity, psianka czarna, pszeniec zwyczajny, pszonak drobnokwiatowy, rajgras wyniosły, rdest plamisty, rdest ptasi, rdest wężownik, rezeda żółtawa, rogownica polna, rogownica skupiona, rolnica pospolita, roszpunka warzywna, rozchodnik biały, rozchodnik ościsty, róża dzika, róża kutnerowata, rumian psi, rumianek bezpłomieniowy, rutewka żółta, rutwica lekarska, rzeżucha łąkowa, rzeżucha włochata, rzodkiew świrzepa, sadziec konopiasty, sałata jadowita, seradela drobna, sierpik barwierski, sit członowaty, sit dwudzielny, sit rozpierzchły, siwiec żółty, skalnica ziarenkowata, skrytek polny, sporek polny, starzec Jakubek, starzec wodny, starzec zwyczajny, stokłosa płonna, stokrotka pospolita, storczyk męski, stulisz lekarski, szczaw kędzierzawy, szczaw polny, szczaw skupiony, szczaw zwyczajny, szczeć sukiennicza, szczwół plamisty, szelężnik mniejszy, ślaz dziki, ślaz zaniedbany, śniedek baldaszkowaty, świerzbnica polna, świetlik gajowy, tasznik pospolity, tobołki polne, tojeść pospolita, tomka wonna, traganek duński, trędownik bulwiasty, trybula pospolita, trząślica modra, tymotka łąkowa, turzyca łuszczkowata, turzyca pospolita, turzyca sina, ukwap dwupienny, wełnianka wąskolistna, werbena pospolita, wiązówka błotna, wiązówka bulwkowa, wiechlina roczna, wiesiołek dwuletni, wilczomlecz obrotny, wilżyna rozłogowa, wiosnówka pospolita, wronóg grzebieniasty, wrotycz maruna, wrotycz pospolity, wyka czteronasienna, wyka ptasia, zagorzałek późny, zaraza drobnokwiatowa, zawciąg pospolity, ziarnopłon wiosenny, zimowit jesienny, złocień polny, żmijowiec zwyczajny, życica trwała, żywokost lekarski.”

    Źródło:www.roztocze.org.p
    Wcześniej tą stronkę podał Ktoś-dziękuję Ktosiu, przepiękne zdjęcia.

  27. Minerałek pisze:

    Wklejam, bo chyba tutaj nie mamy pełnego opisu.

    Korzeń arcydzięgla – Radix Archangelicae w praktycznej fitoterapii

    Korzeń arcydzięgla, ang. Angelica root – Radix Archangelicae pochodzi z gatunku arcydziegiel litwor (dzięgiel lekarski) Angelica archangelica Linne (= Archangelica officinalis Hoffmann, niem. Echte Engelwurz, Erzengelwurz), z rodziny baldaszkowatych – Umbelliferae = Apiaceae. Występuje w Europie i Azji, jest również uprawiany. Surowcem leczniczym jest także ziele, sam kwiat, owoc – Herba, Flos et Fructus Archangelicae. W użyciu jest olejek eteryczny arcydzięglowy – Oleum (aetheroleum) Archangelicae. Z surowców sporządzana jest nalewka i spirytus arcydzięglowy – Tinctura et Spirytus Archangelicae. Ogonki liściowe i fragmenty baldachów są smażone w cukrze (kandyzowane) i spożywane, dodawane do wyrobów cukierniczych.

    Korzeń arcydzięgla jest dostępny w sklepach zielarskich. Olejek arcydzięglowy naturalny jest w drogeriach i aptekach za granicą. W Polsce są dostępne kompozycje i olejki zapachowe arcydzięglowe, nie mające nic wspólnego z prawdziwym olejkiem eterycznym.
    Owoce również zawierają ok. 1% olejku eterycznego, ponadto 8-hydroksy-5-metoksypsoralen (fotouczulający, stosowany w leczeniu bielactwa i łuszczycy), izopimpinelinę, imperatorynę, bergapten, 4-metoksy-7-hydroksypsoralen, ksantotoksynę i ksantotoksol.

    Olejek arcydzięglowy nadaje surowcom działanie wykrztuśne i odkażające.

    W Azji podobne zastosowanie jak arcydzięgiel litwor ma gatunek – Angelica sinensis (Oliv.) Diels.

    Arcydzięgiel należy do środków silnie i pewnie działających.
    Wpływa na ośrodkowy układ nerwowy przeciwlękowo, antydepresyjnie, uspokajający, ale równocześnie usuwa objawy wyczerpania nerwowego.
    Niewątpliwie ma silne właściwości antybakteryjne, pierwotniakobójcze, przeciwroztoczowe i fungistatyczne.
    Pobudza krążenie krwi na obwodzie.
    Wzmaga wydzielanie soków trawiennych i żółci.
    Znosi ból brzucha, skurcze jelit i żołądka.
    Ułatwia oddychanie, zwiększa częstość wentylacji płuc.
    Poprawia krążenie krwi w obrębie układu pokarmowego, przez co przyśpiesza wchłanianie składników pokarmowych.
    Działa również moczopędnie i wykrztuśnie.
    Zwiększa wrażliwość skóry i błon śluzowych na promienie słoneczne, co może być umiejętnie wykorzystane w leczeniu wielu chorób skórnych, np. łuszczycy, bielactwa, trądziku młodzieńczego.
    Przy nadwrażliwości na promienie słoneczne – osoby zażywające przetwory arcydzięglowe muszą chronić ciało przed bezpośrednim wpływem słońca.

    Napar – Infusum: 5 g/200 ml wrzątku (także mleka z miodem): wypić w ciągu dnia małymi porcjami, szczególnie przy przeziębieniu, kaszlu, zapaleniu zatok, grypie, zapaleniu oskrzeli.
    Jako środek antydepresyjny i przeciwlękowy, przeciwnerwicowy – 100 ml 3-4 razy dziennie. Odwar – Decoctum – gotować korzeń 5 minut, pić 4 razy dziennie po 100 ml przy nieżytach przewodu pokarmowego i układu oddechowego. Odwar działa słabiej na układ nerwowy niż napar.

    Naparem lub odwarem przemywać cerę tłustą, trądzikową, zakażona bakteriami i drożdżakami, cierpiącą na demodex lub inne roztocza.
    Poprawia koloryt skóry, pobudza krążenie krwi i płynu troficznego w skórze. Poprawia jędrność skóry. Zmniejsza łojotok.
    Ma silny wpływ antyseptyczny.
    Silniej, ale bardziej drastycznie na skórę działa nalewka arcydzięglowa – Tinctura Archangelicae (na alkoholu 40-60%, 100 g korzeni na 500 g alkoholu) lub spirytus arcydzięglowy – Spirytus Archangelicae (1:5 na spirytusie, lub olejek arcydzięglowy rozpuszczony w spirytusie).

    Spirytus i olejek arcydzięglowy rozgrzewają i poprawiają ukrwienie skóry, wspomagają ustępowanie wysięków okołostawowych i po urazach.
    Mają właściwości przeciwreumatyczne i przeciwartretyczne przez usprawnianie odżywiania tkanki chrzęstnej i usuwanie z niej szkodliwych produktów przemiany materii.
    Wywierają wpływ przeciwbólowy i odkażający.
    Doskonałe do wcierania w stopy i plecy przy przeziębieniu i grypie, bólach mięśni i nerwobólach, przy zakwasach. Spirytus i olejek arcydzięglowy przyśpieszają ustępowanie zakwasów po dużym wysiłku fizycznym.

    Nalewka arcydzięglowa – Tinctura Archangelicae zażyta doustnie działa wzmacniająco i przeciwdepresyjnie, znosi kolki i nerwice wegetatywne, usuwa objawy zadyszki.
    Zażywać po 5-10 ml 1-3 razy dziennie.
    Można również podać do mleka z miodem gorącego w ilości 10 ml, przy przeziębieniu, gonitwie myśli, lęku i zdenerwowaniu oraz depresji.

    Olejek i spirytus arcydzięglowe zabijają roztocze, owady, bakterie i grzyby.
    Mogą służyć do wcierania, do sporządzania maści 15% profilaktycznej arcydzięglowej (wcierać po kąpieli w basenach, łaźniach publicznych, spaniu w hotelowej pościeli), do smarowania samych zmian skórnych.

    Świeży arcydzięgiel, podobnie jak inne baldaszkowate może wywoływać uczulenie u niektórych osób, objawiające się rumieniem, świądem, pieczeniem, pokrzywką, a nawet zmianami pęcherzowymi, jak po oparzeniu.

    Doskonałym środkiem cucącym, przeciwnerwicowym i usuwającym objawy duszności, a nawet atak migreny – jest nalewka eterowo-spirytusowa z korzeni arcydzięgla.
    Eter etylowy wymieszać ze spirytusem (1 część eteru na 3 części spirytusu wysokoprocentowego) – uzyskując krople Hoffmana – Liquor anodynus Hoffmani.
    Taką miksturą zalać korzeń lub owoc rozdrobniony arcydzięgla w proporcji 1:3, macerować tydzień, przefiltrować. Zażywać na cukrze po 20-30 kropli.
    Uwaga silny!
    Obecnie tego typu leki są potępiane.

    Sproszkowany korzeń arcydzięgla – Pulvis Archangelicae (Angelicae) można zażywać na miodzie lub po zakapsułkowaniu w dawce 0,5-0,8 g 2-3 razy dziennie jako środek trawienny i żołądkowy.

    W dawnej medycynie korzeń arcydzięgla używano jako:
    – środek przeciwzakaźny
    – środek moczopędny
    – środek czyszczący krew
    – środek tonizujący
    Już w XIX wieku wiedziano, że arcydzięgiel zawiera inulinę i kwas walerianowy. Stosowano przy osłabieniu żołądka i jelit, przeciwko kolkom i wzdęciom, przy zaflegmieniu przewodu pokarmowego, przeciwko padaczce, odrze, ospie i szkarlatynie.

    Radix Angelicae jest w Pharmacopoea Borrusica (Farm. Pruska) editio sexta z 1846 r.
    Radix Angelicae i Spiritus Angelicae compositus są ujęte w Pharamacopoea Germanica III, z 1890 r. Pharmacopoea Germanica z 1882 r. również wymienia Radix Angelicae jako surowiec oficjalny.

    Radix Archangelicae jest w Farmakopei Polskiej VI: nie mniej niż 0,3% olejku eterycznego; strata masy po suszeniu nie większa niż 12%, popiołu nie więcej niż 8%. Korzeń arcydzięgla jest w Farmakopei Polskiej I (Pharmacopoeia Regni Poloniae) z 1817 r.

    Zgodnie z Farmakopeą Polską III, korzeń arcydzięgla powinien zawierać nie mniej niż 0,5% olejku eterycznego, popiołu nie więcej niż 9%, wilgoci nie więcej niż 12%.

    Spiritus Angelicae compositus wg FP III ma następujący skład:
    Rp.
    Olejek arcydzieglowy – Oleum Angelicae 0,3 cz.
    Olejek walerianowy (kozłkowy) – Oleum Valerianae 0,1 cz.
    Olejek jałowcowy – Oleum Juniperi 0,1 cz.
    Kamfora – camphora 2 cz.
    Spiritus 95% 75 cz.
    Woda destylowana – Aqua 25 cz.
    Olejki i kamforę rozpuścić w spirytusie, potem dopiero dodać wodę, silnie skłócić, po kilku dniach przesączyć. Ciężar właściwy 0,870-0,874. Chronić od światła. Przechowywać w szczelnych naczyniach.

    Taki spirytus służył do wcierania przy nerwo- i mięśniobólach oraz reumatyzmie i artretyzmie. Ma działanie rozgrzewające i przeciwbólowe.
    Related Posts

    Liść i kwiat malwy – Folium et Flos Malvae w fitoterapii
    Biedrzeniec anyż – Pimpinella anisum L.
    Dziewanna – Verbascum w praktycznej fitoterapii
    Prawoślaz lekarski – Althaea officinalis
    Kwiat rumianku – Flos Matricariae = Chamomillae
    

    O kosmetykach i ich składnikach, O lekach aptecznych, O lekach, których już nie ma, ale które kocham, Praktyczny poradnik zielarski, Rozmaitości, Ziółka i zwierzątka z Ogródka Doktora Luskiewnika
    I b.ciekawy komentarz:

    Roku pańskiego 1347 na Europę spadła najgorsza bodaj w dziejach ludzkości zaraza, tzw. czarna śmierć – czyli dżuma.
    Nawet samo wypowiadanie licznych jej nazw, budziło jeszcze przez wieki grozę. Po staropolsku zwaną ją morowym powietrzem albo morem.
    Inne jej nazwy to mors nigra, pestilentia, pestis etc.
    Dzisiejszy świat trzyma dżumę w ryzach, choć byłoby nadużyciem stwierdzenie, iż zagrożenia choroba ta nie stwarza.
    Niebezpieczeństwo nie wygasło do dzisiaj, gdyż w wielu częściach świata (niektóre kraje Afryki, części obu Ameryk oraz Azji) dżuma (pałeczka Yersinia pestis) występuje na określonych terenach wśród dzikich gryzoni. W pewnych warunkach zakażenie przenosi się na szczury domowe i wędrowne, które to stają się źródłem zakażenia dla człowieka (przenosicielem dżumy gruczołowej jest pchła szczurza Xenopsylla Cheops).
    Leczenie przyczynowe, stosowane przez dzisiejszą medycynę, polega na podawaniu dużych dawek określonych antybiotyków często w różnych kombinacjach, czasem sulfonamidów.
    Powróćmy jednak do średniowiecza.
    Wcześniej i później dżuma zbierała w Europie śmiertelne żniwo.
    Dość powiedzieć, że np. do Wenecji w latach 900 – 1500 zawleczono ją 63 razy.
    Nigdy jednak nie przyniosła ona Europie aż tak dramatycznych skutków. Epidemia zaczęła się w Azji. W Chinach, jak szacują historycy, mogła zabić wówczas nawet kilkanaście milionów ludzi.
    Drogami handlowymi przenosiła się na zachód.
    W 1346 roku zaraza wybuchła na Krymie. Niemal równocześnie pojawiła się Mezopotamii, Egipcie (w Kairze dziennie umierało 10 do15 tysięcy ludzi), Syrii, Armenii. Pojawiwszy się w Europie wiosną 1347 roku na pobrzeżu Morza Śródziemnego, zabijała dżuma w miastach i wsiach ludzi setkami i tysiącami. Wywołało to wielką panikę, czemu trudno się chyba dziwić. W 1348 roku choroba dotarła i objęła jak płomień miasta włoskie.
    We Florencji i w Wenecji zaraza zabrała po 100 000 istnień, w Sienie – 60 000. W 1349 epidemia dotarła do Anglii i tu śmierć takoż zbierała obfite żniwo.
    Do dziś historycy toczą spory jak dużo ludzi wymarło w ówczesnej Europie. W niektórych krajach ludność niemal zupełnie powymierała np. na Cyprze.
    O rozmiarze epidemii niech świadczy fakt, iż we Włoszech na 1000 mieszkańców ostało się przy życiu jedynie 10, we Francji i Hiszpanii około 70 może 100.
    Na ziemiach polskich wymarła połowa mieszkańców.
    Przyczyn choroby nikt nie rozumiał, nie potrafiono jej leczyć, nie wiedziano jak zapobiegać.
    Pojawiło się wiele przesadów, wieści gminnych, mrocznych historii, które przez wieki opowiadano. Na Litwie dżumę poprzedzać, dla przykładu, miało pojawienie się widma ……..

    Nieraz na pustynnych smentarzach i błoniach
    Staje widomie morowa dziewica,
    W bieliźnie, z wiankiem ognistym na skroniach ( …)
    A w ręku chustką skrwawioną powiewa.
    Strażnicy zamku oczy pod hełm kryją,
    A psy wieśniaków zarywszy pysk w ziemi,
    Kopiąc śmierć wietrzą i okropnie wyją,
    Dziewica stąpa kroki złowieszczemi
    Na sioła zamki i bogate miasta,
    A ile razy chustą skinie,
    Tyle pałaców zmienia się w pustynie
    Gdzie nogą stąpi świeży grób wyrasta

    Szczególnie często używano dla powstrzymania dżumy środków wonnych np. kadzidła, bursztynu, terpentyny.
    Niemal od początku próbowano dżumę leczyć ziołami.
    Stosowano szałwię, czosnek, piołun, rozmaryn, jałowiec, cyprys, cynamon, goździki etc.
    Dość szybko nauczono się wobec zjadliwych, zaraźliwych chorób stosować metody policyjno – sanitarne które czasem były dość okrutne.
    W zapiskach kronikarskich mojego rodzinnego miasta z XVII wyczytałem, iż w pobliskich wioskach podejrzanych o zachorowanie na dżumę wypędzano natychmiast do lasu a las podpalano.
    Tak drastyczne metody nie uchroniły miasta przed epidemią. Powróćmy ponownie do wieku XIV. Zwykłe metody i wypróbowane rośliny wobec zjadliwości choroby, jej diabelskiego pochodzenia, były wówczas bezużyteczne.
    Wobec takiego nieszczęścia oczy zwracano ku niebu z nadzieją na ratunek.
    Skoro ziemskie sposoby zawodziły należało szukać nadziei w niebiesiech.
    Ratunek sfrunął z nieba na skrzydłach anielskich i to nie byle jakich, bo ściślej rzecz ujmując – archanielskich.
    Archanioł bowiem, jak podają XIV wieczne legendy, wskazał ludziom roślinę którą można stosować przeciw tak strasznej chorobie.
    Rośliną tą miał być właśnie arcydzięgiel.
    Odgrywał on ważną rolę w medycynie ludów północy w innych częściach Europy nie był bardzo znany. Nazwa gatunkowa archangelica znaczy archanielski (z greki archangelos – archanioł).
    Legenda niemiecka głosi, iż archanioł Gabriel wskazał roślinę i nauczył ludzi jak używać ją ku pożytkowi zdrowotnemu i przeciw złym mocom.
    W tradycji islamskiej uważa się go za najważniejszego anioła.
    Dla Żydów Gabriel jest aniołem śmierci i panem raju, według Talmudu księciem ognia.
    We Francji opowiadano, że archaniołem tym miał być Rafał (najczęściej występująca legenda europejska).
    Zstąpił on z nieba by nieść pomoc i pokazać moc arcydzięgla.
    Rafał jest patronem podróżujących, chorych, aptekarzy, uzdrawia ludzi i towarzyszy im w podróży. Być może dlatego we Francji powiązano tego archanioła z niebiańską misją ratunkową dla ludzi znękanych śmiertelną plagą.
    Jeszcze w innych częściach Europy z historia tą łączono nawet samego archanioła Michała (tego samego który strącił szatana do piekła).
    Tak czy owak we wszystkich legendach archanioł objaśniał moc arcydzięgla jakiemuś mnichowi.
    Dlatego zapewne mało znana roślina zaczęła od XIV wieku być coraz częściej uprawiana w przyklasztornych ogrodach.
    Arcydzięgiel był znany ze swych walorów zdrowotnych i kulinarnych przede wszystkim w Islandii, Grenlandii, Norwegii. Cenili ją Eskimosi i Lapończycy. Król Islandii Hakon (1271 – 1273) w swoim statucie oznajmia: „… ktoby wtargnął do cudzego warzywniaka litworowego lub czosnkowego, nie będzie się mógł odwołać do prawa w razie gdyby go pobito lub karano i odebrano wszystko, coby miał przy sobie …” .
    Norweskie prawo zwyczajowe z XIII (Frostupinglov) i wcześniejsze z XII wieku (Gulapingslov) precyzyjnie wskazywało ile arcydzięgla mógłby zabrać dzierżawca po zerwaniu umowy dzierżawczej.
    Jednak w literaturze opisującej rośliny przed XIV wiekiem arcydzięgiel nie występuje.
    Stopniowo staje się najważniejszą rośliną używaną przeciw dżumie.
    Nazwa „anielska” do literatury zielarskiej trafiła znacznie później.
    Pierwszy raz korzeniem archangielskim nazwał zioło w 1588 r.
    Tabernemontanus, niemiecki aptekarz, botanik i lekarz, autor „Iconesplantarum sive stripium tam inquilinarum” zawierającego opisy 5800 roślin.
    Czas wyjaśnić Państwu dlaczego takie moje wywody o dżumie i arcydzięglu.
    Wczoraj właśnie zlałem z niego nalewkę.
    Będąc jakiś czas temu na ogrodzie miałem wykopać szałwię czerwonokorzeniową.
    Rozmyśliłem się i w efekcie okryłem ją kopczykiem ziemi licząc na to, że przezimuje.
    By nie powrócić z pustymi rękoma wykopałem korzeń arcydzięgla, czego wcześniej nie planowałem.
    Nie wiem jak pan gumppek,ja wolałbym wypróbować nalewkę np. na kolki.
    Nie chciałbym sprawdzać prawdziwości legend średniowiecznych i skuteczności arcydzięgla przy dżumie. Dziękować Bogu, miejmy nadzieję, że przynajmniej dżuma nam nie zagraża. Pozdrawiam pana Henryka i jego wiernych czytelników.

    źródło:http://rozanski.li/?p=355

    • Free pisze:

      ” Inne jej nazwy to mors nigra, pestilentia, pestis”
      „przenosicielem dżumy gruczołowej jest pchła szczurza Xenopsylla Cheops”

      Dość dziwne nazwy: pestis, cheops ???

    • Ozyrys pisze:

      Doskonały opis Minerałku ,o to chodziło ,bo to jest zioło nad ziołami. zabezpiecza wszystko.
      Mając w domowej apteczce Arcydzięgla ,jesteśmy zdrowi i bezpieczni.

      • Minerałek pisze:

        Dziękuję,że choć czasem na coś się przydaję.

        • Ozyrys pisze:

          Kochany Minerałku ,bez Ciebie ten dział by nie istniał .
          Nie mam czasu na zajmowanie się w tej chwili roślinami i ich wpływem,działaniem na zdrowie ludzi ,mimo ,że wiele wiem na ten temat.
          Każdy w tej chwili robi to na czym się zna najlepiej 🙂
          Jesteś najlepsza w tych roślinkach 🙂
          Buziaczki ❤

        • Minerałek pisze:

          O, to miłe słówka, dziękuję,balsamik dla duszy, zwłaszcza,że dzisiaj miałam taki paskudny dzień, buziaki.

        • Ktoś pisze:

          Przestało Ci szumieć?

        • Minerałek pisze:

          Ktosiu, wiem, że popracowałes nade mną, czułam to, bardzo dziękuję, jest dużo lepiej, syczy, ale nie tak intensywnie, jak rano, no i wreszcie nie rozsadza mi głowy, jestem duuuuuuużo spokojniejsza, jeszcze raz bardzo dziękuję.

        • Ktoś pisze:

          OK

        • Blue pisze:

          No to fajnie, ze Ci mniej szumi, bo mnie aż mdli…

        • Ktoś pisze:

          Od dawna?

          Czujesz obcego?

        • Blue pisze:

          Szumi mi od wczoraj wieczora, późnym popołudniem zaczela mnie boleć głowa i zaczeło mnie mdlić i mocno skoczył mi puls.
          Nie wiem czuję obcego, ale cos czuję, coś mi powoduje duży szum w uszach i głowie 😦

        • Blue pisze:

          Tzn

        • Blue pisze:

          Tzn. Nie wiem czy czuje jakiegoś bydlaka, aż mi klawiatura odmawia posłuszeństwa.

        • Ktoś pisze:

          Ok.

        • Ktoś pisze:

          Odpuściło?

        • Blue pisze:

          Hej z rana. Wczoraj już nie przeczytałam, bo poszłam spać.
          Dziś niestety szum nadal się utrzymuje, uszy mam przytkane.
          Ale wcześniej napisałeś, że mocne i intensywne szumy będą się utrzymywać przez kilkanaście dni, albo zanikną.
          Ktosiu, z jakiego powodu?

        • Ozyrys pisze:

          Blue – nostrzyk i sok z marchwi,masz za gęstą krew.
          Odwodniłaś się przez te upały.
          Szum w uszach wg medycyny chiń. jest związany z wyczerpaniem organizmu.
          Gimnastyka poranna ok. 15- 20 minut ,ruszy zastoje w przepływach ,czyli meridianach.
          Chodzenie spac około 21- 22 poprawi kondycje watroby odpowiedzialbnej za produkcje krwi.
          Przynajmniej kilka dni ,by podniść energię organizmu.
          Spożywać posiłki lekkie ,w trakcie upałów mogą być z surowizny ,lecz przy szumach usznych jest spore wyczerpanie energii organizmu,wiec posiłki gotowane.
          Zawsze dzień zaczynam od posiłku na ciepło ,chociażby z jajecznicy z pomidorami i zieloną cebulką .
          Mieszamy najwyżej około 5 składników.
          Przy wyczerpaniu ,którego objawem są szumy uszne ,nasza Śledziona nie jest w stanie przyswoić .

          Posiłki jemy w godz. 7 – 9 ,11 kawa i cos słodkiego,13 – 15 obiad, 16 lekki deser i to jest najpóźniejsza godzina na jedzenie owoców.
          Kolacja 17- 19 – a potem koniec.
          Żołądek przestaje pracować i wszystko co wrzucimy po 19- tej ,zalega do rana w przewodzie pokarmowym ,wytwarzając bakterie gnilne ,uszkadzające jelita ,a te doprowadzają do wszelkiego rodzaju alergii ,bowiem wytwarzają się grzyby i toksyny zakwaszając organizm ,będący przyczyną min. nowotworów ,zarobaczenia czy astmy.
          Pasożyty ma każdy ,kto się nie odrobacza chociażby ziołami :
          wrotycz ,piołun ,czystek.
          o pasożytach :
          http://vistafit.manifo.com/pasozyty-robaczyca
          http://vistafit.manifo.com/inwazja-robakow-jelitowych-przyczyna-chorob–lamblia-a-astma-i-alergie-
          http://vistafit.manifo.com/astma–alergie-a-pasozyty
          http://vistafit.manifo.com/pasozyty—dr-ozimek
          i wiele innych w całym necie.

        • Blue pisze:

          Dzięki Ozyrysku.

        • Ktoś pisze:

          „Ale wcześniej napisałeś, że mocne i intensywne szumy będą się utrzymywać przez kilkanaście dni, albo zanikną. Ktosiu, z jakiego powodu?”

          • bo jak się niszczy gniazdo to zawartość się broni lub złości. I skoro szumi to coś pozostało do zniszczenia.
        • Blue pisze:

          No właśnie, mnie zaczęło mocno szumiec po inwokacjach na temat zatruwania krwi gnojów w czasie rytuałów z użyciem krwi dzieci Bożych, po tym mi sie nasiliło.
          Skoro tak, to znaczy że jeszcze jest coś do poprawek!
          .

  28. Minerałek pisze:

    Koktajl owocowy, który pomoże złagodzić sezonowe alergie

    Sezonowe alergie zatruwają życie milionów ludzi. Na szczęście pojawił się smaczny i pożywny sposób, który pomoże pozbyć się objawów alergii. Jak podaje Daily Mail, nowo opracowana receptura napoju na bazie świeżych owoców, łączy ze sobą właściwości leków przeciwhistaminowych i związków przeciwzapalnych.

    Aby sporządzić miksturę, należy przygotować obrany kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka, pół cytryny ze skórką, jedno jabłko i kawałek anannasa. Składniki te wrzucamy razem do blendera i miksujemy do otrzymania jednolitej konsystencji. Taki koktajl owocowy bogaty jest w witaminę C, która pozwala osłabić odpowiedź immunologiczną organizmu i zmniejszyć objawy alergii.

    Sok powinno się pić raz dziennie rano w okresie nasilonego kwitnienia roślin (marzec-wrzesień). W przypadku pogorszenia stanu zdrowia, sok można pić przez cały dzień. Dla alergików najkorzystniej jest rozpocząć kurację jeszcze przed sezonem pylenia.

    Witamina C to silny przeciwutleniacz. Kontroluje ona pracę układu odpornościowego. Dlatego ten koktajl owocowy pomaga organizmowi naturalnie poradzić sobie z alergią, a nie ślepo tłumić objawy. Dodatkowo taką miksturę łatwo jest przyrzadzić w domu.

    W medycynie ludowej za środek przeciwko sezonowej alergii uważa się również miód (łyżkę miodu powinno się spożywać w godzinach porannych), czy herbata rumiankowa z cytryną. Przekrwienie błony śluzowej nosa pomoże nam złagodzić herbatka miętowa. Należy jednak zawsze pamiętać, że często za występujące objawy uczulenia odpowiedzialna jest alergia pokarmowa. W takim wypadku podane powyżej naturalne środki lecznicze mogą tylko pogorszyć stan chorego.
    info:http://tylkomedycyna.pl
    Ekstrakt z jabłek skuteczniejszym lekiem na raka, niż chemioterapia

    Wszyscy znają stare powiedzenie, że „jedno jabłko dziennie trzyma lekarza z daleka ode mnie” (z ang. one apple a day, keeps doctor away), jednak ostatnio naukowcy dowiedli, że jabłka mogą stać się cudownym lekarstwem na raka.

    Badania laboratoryjne wykazały, że oligosacharydy zawarte w jabłkach, zabijają do 46% komórek raka jelita grubego, co w ogromnym stopniu przewyższa wszystkie z najczęściej stosowanych leków w chemioterapii, na każdym jej etapie. W przeciwieństwie do toksycznych leków stosowanych w chemioterapii, oligosacharydy to naturalne, zdrowe związki, a ich duża ilość znajduje się w owocach i warzywach.

    Obecnie rak jelita grubego jest drugą najczęstszą przyczyną zgonów spowodowanych nowotworem na świecie wśród kobiet i trzecią z kolei wśród mężczyzn. Standardowe leki, stosowane przy chemioterapii w leczeniu raka jelita grubego przynoszą tylko połowiczny sukces, ale i poważne skutki uboczne, takie jak skurcz naczyń wieńcowych, neurotoksyczność, niedokwistość, immunopresja.

    Naukowcy skupili się na jabłkach, jako naturalnych środku w leczeniu i profilaktyce raka jelita grubego, ponieważ jest to owoc spożywany najczęściej w wielu krajach i znane są jego pozytywne efekty w leczeniu nowotworów sutka, jajnika, płuc, wątroby i jelita grubego. Jabłka są kluczowym elementem wielu diet antyrakowych, m.in. w terapii Gersona, czy diecie dr. Budwig.

    Oligosacharydy pochodzące z jabłek nie są toksyczne dla zdrowych komórek, co oznacza, że mogą być stosowane w wyższych stężeniach, niż chemioterapia. Reakcja „uwolnienia” oligosacharydów może w ograniczonym stopniu następować także podczas jedzenia tych owoców, jednak w tym wypadku – jak zawsze – świeże owoce są dużo zdrowsze, niz spożywane w wersji przetworzonej.

    To badanie dostarczyło kolejnych dowodów na to, jak niesamowite właściwości zdrowotne mają jabłka i jak potężne działanie przeciwnowotworowe mają zawarte w nich oligosacharydy, nawet w niskich stężeniach.

    Herbata i wyciąg z korzenia mniszka lekarskiego pomaga zwalczać raka

    Jak podaje w worldtruth.tv, naukowcy z Kanady otrzymali dodatkowe granty (razem 217 000$) na badania skuteczności korzenia mniszka lekarskiego w walce z rakiem. Badacze odkryli, że wyciąg z tej rośliny potrafi doprowadzić komórki nowotworowe do „samobójstwa”.

    Pracownicy University of Windsor badali potencjał wyciągu z korzenia mniszka lekarskiego do zwalczania nowotworów przez prawie dwa lata. Już na wstępnym etapie badań okazało się, że wyciąg z korzenia mniszka lekarskiego potrafi zaprogramować komórki bardzo agresywnego i lekoopornego typu nowotworu krwi, przewlekłej białaczki szpikowej, do apoptozy, czyli do samóbójstwa.

    Apoptoza to całkowicie naturalny mechanizm, dzięki któremu dla dobra całego organizmu, z ciała usuwane są zużyte lub uszkodzone komórki. Jednak badaczy najbardziej zaskoczył badaczy fakt, że w tym samym czasie mlecz okazał się zupełnie nieszkodliwy dla zdrowych komórek. Naukowcy w trakcie badań odkryli również, że terapia małymi dawkami wyciągu z korzenia mniszka skutecznie zabija większość znanych obecnie rodzajów komórek nowotworowych.
    Źródło:
    http://worldtruth.tv/cancer-killing-dandelion-tea-gets-research-grant/

  29. Tessi pisze:

    Najpierw was wszystkich witam, kochani. Czytam artykuły i do pracy nad sobą dołożyłam zalecenia i metody tu znalezione, oczyszczając siebie i rodzinę (wprawdzie jestem po sesji z panią Iwoną, lecz i tak pracy jeszcze sporo). Dlatego jestem wam bardzo, bardzo wdzięczna za wszelkie informacje (ostatnio coś za często zasypiam nie ukończywszy sesji). Ale nie o tym chciałam dziś. Temat ziół jest moim ulubionym, dlatego chciałabym podzielić się z wami receptą na mieszankę ziołową oczyszczającą z pasożytów (włącznie z lambliami). Gotowe mieszanki lub wyciągi są drogie, a taka to kwestia kilkunastu złotych.
    Poniżej proporcje:
    ziele tymianku 50 g
    ziele tataraku 50 g
    korzeń omanu 50 g
    liść mięty pieprzowej 25 g
    liść orzecha włoskiego 25 g
    ziele piołunu 10 g
    Należy zrobić z tego mieszankę. Przeprowadzając kurację trzeba się zaopatrzyć w termos. Zaparzać zalewając 2 łyżki (kopiaste) 2 szklankami wrzątku. Pić po godzinie w ciągu dnia, tak aby wypić porcję w ciągu dnia. Tak przez tydzień, później zmniejszać dawki i pić jeszcze kilka tygodni. Do wyczerpania mieszanki.

    Działa, stwierdziło to wiele osób. Poprawia się stan skóry zmniejszają dolegliwości wszelakie.
    Swoją drogą jestem weteranką leczenia się ziołami i uważam, że naprawdę warto schylić się po kępkę pokrzyw lub inne dary Natury. W moim przypadku zioła lecznicze przychodzą do mnie (wysiewają się w moim ogródku), ponieważ proszę moją WJ o pomoc w uzdrawianiu. Jedyne, czego nie mogę się pozbyć, to uszkodzenia kości ogonowej (po upadku ze schodów). Za dużo światła we mnie było, więc zepchnęli mnie i spowodowali uszkodzenia. Lecz ja i tak robię swoje.

    • Blue pisze:

      Dziękuje, za ten przepis. Ja regularnie dwa, trzy razy w roku odrobaczam córeczkę, hom i ziołami, ale ten przepis wypróbujcie na wszystkich domownikach 🙂
      Wiem coś o uszkodzeniu kręgosłupa, ja mam problemy od wielu lat, po szkole średniej, kiedy zdecydowanie dowalilam proboszczowi i jawnie przeciwstawialam się KK. Zresztą całkiem niedawno przeczytałam na jakimś forum, że uszkadzanie kręgosłupie takim, ktorzy mogą im szkodzić, to norma. Gnoje!!

    • Ozyrys pisze:

      Witaj Tessi ,świetny przepis…oby więcej 😀
      Zioła to nasza alternatywa i jedyna droga.

  30. Minerałek pisze:

    Ja, jako,że trochę prowadzę ten wątek, bardzo dziękuję za te informację. Kochani, jesli macie jakies swoje sprawdzone sposoby na poprawianie zdrowia, oraz rosliny i zioła, których tutaj jeszcze nie mamy, to bardzo proszę wklejajcie tutaj te informacje, będzie nam wszystkim łatwiej. Pozdrawiam serdecznie.

    • Marcin pisze:

      W takim razie nie mogę znaleźć tutaj nic o ostropeście. Jeżeli się mylę to dajcie znać. Ale tak na wszelki wypadek krótko o jego nasionach, Najlepiej świeżo zmielone biorę kopiatą łyżeczkę, popijam np.zsiadłym mlekiem, takim od krowy 🙂 nie z fabryki. Działa rewelacyjnie (przynajmniej na moją) na wątrobę. Próbowałem sypać na kanapki, ale nie było rewelacyjnie.

  31. Minerałek pisze:

    Dziękuję Marcin, jeszcze go tu nie ma, ale wkleje, bo sama tez używam na watrobę. Podobnie robi się czarnuszkę, właśnie mieli na taka pastę, działa najlepiej.

  32. Minerałek pisze:

    Sylimaryna, sylimarol i ostropest

    Wszyscy znamy sylimarol. Jest to preparat dający główne dochody firmie Herbapol Poznań. Zawiera sylimarynę, czyli kompleks flawonoliganów zawarty w ostropeście plamistym (owoc, Fructus Cardui mariani, albo raczej – sive potius Fructus Silybi mariani), a właściwie w łupinie nasiennej) – Carduus marianus L. (Silibum marianum Gaaertn.). Sylimaryna obejmuje przede wszystkim sylibinę (sylibinina), izosylibinę, sylikrystynę, i sylidianinę (silymonina). W surowcu zawarte są również cenne fitosterole (kampesterol, beta-sitosterol, lanosterol, stigmasterol), witamina F, E, flawony (apigenina, luteolina, chrysoeriol, eriodykcjol), flawonole (kemferol, kwercetyna), flawanony (toksyfolina), glikozydy fenolowe.

    sylibina (sylibinum)
    sylibina (sylibinum)

    Sylimaryna jest dobrze rozpuszczalna w octanie etylu i acetonie. Nie jest rozpuszczalna w wodzie. Zawartość sylimaryny w surowcu wynosi 2-3%, w tym 50% stanowi sylibina. Ekstrakty standaryzowane dostępne w handlu zawierają 70-80% sylimaryny.

    Sylimaryna stabilizuje strukturę błon komórkowych, działa żółciotwórczo, żółciopędnie, detoksykująco, przeciwzapalnie, hepatoprotekcyjnie, lipotropowo, rozkurczowo, w większych dawkach rozwalniająco, rzadziej przeczyszczająco. Reguluje pasaż treści pokarmowej, wypróżnienia. Chroni komórki wątrobowe przed szkodliwym wpływem chloroformu, eteru, czterochlorku węgla, mikotoksyn (w tym również toksyn z muchomora sromotnikowego), acenolu (paracetamolu, acetaminofenu), piramidonu, antypiryny, etanolu. Wymiata wolne rodniki. Hamuje lipoksygenazę, spowalnia tworzenie prostaglandyn i leukotrienów prozapalnych. Sylimaryny redukuje preoksydację lipidów. Wzmaga polimerazę I RNA, pobudza translację w komórkach wątroby. Redukuje kumulację kolagenu, zapobiegając marskości i zwłóknieniu wątroby, nerek i serca. Sylimaryna redukuje ekspresję profibrogennej cytokiny TGF-beta.

    Obniża stężenie cholesterolu we krwi, hamuje wytrącanie się blaszek miażdżycowych. Dlatego sylimaryna jest zalecana w leczeniu naturalnym hipercholesterolemii. Zapobiega również wytracaniu się złogów i kamieni żółciowych. Od dawna też obserwuję znoszenie kolki żółciowej przez sylimarynę w dawce 150-200 mg. In vitro sylimaryna działa onkostatycznie (hamuje podziały komórek nowotworowych).

    Sylimaryna oddziałując na gospodarkę tłuszczową wpływa na skład ilościowy i jakościowy łoju. Spowolniony zostaje proces rogowacenia gruczołów łojowych i naskórka. Może to zostać wykorzystane w leczeniu trądziku i łuszczycy. Ponadto hamowanie stanu zapalnego przez sylimarynę zachodzi również w skórze.Sylimaryna zmniejsza reakcje autoagresji immunologicznej. Zalecana jest ochronnie w przypadku narażenia na działanie toksycznych związków chemicznych, w przypadku wirusowego zapalenia wątroby, alkoholizmu, nadużywania leków przeciwbólowych i chorób alergicznych. Sylimarynę należy przyjmować doustnie w dawce 100-200 mg przynajmniej 1 raz dziennie, przez pół roku. Dopiero dłuższe zażywanie sylimaryny przynosi efekty, ważne jest bowiem wysycenie komórek i utrzymywanie stałego poziomu związku we krwi. W Polsce dostępna jest sylimaryna w drażetkach, kapsułkach oraz w płynie (słodka o smaku anyżowym). Niekiedy jest łączona w preparatach złożonych z cynaryną, witaminami i ziołami o podobnym profilu działania. Pojawiają się również kosmetyki i leki dermatologiczne zawierające sylimarynę.

    Odpad przy produkcji sylimaryny (bielmo) po zmieleniu jest wartościowym źródłem białka (ok. 28-30%), fitosteroli i witaminy F. Sam, nieraz przygotowywałem dla siebie i znajomych rozmaite cenne preparaty na bazie bielma ostropestu (w preparatach złożonych). Niestety w Polsce produkt ten jest podawany zwierzętom i nie znalazł jak dotąd zastosowania w suplementacji diety ludzi (np. do produkcji odżywek).

    Sylimaryna została po raz pierwszy jako lek wprowadzona w Niemczech w 1969 roku przez firmę Madaus. Była sprzedawana pod nazwą Legalon. Następnie trafiła do Włoch (1971 r.) i Francji (1974 r.). Pierwszy patent dotyczący sylimaryny: 1973 rok, przypada na Dra Madaus’a & Co.
    Ciekawy komentarz:
    Od dawna w moim menu funkcjonuje następująca mieszanka:
    – zmielone nasiona aostropestu
    – zmielone nasiona dyni
    – zmielone nasiona wiesołka.
    Wszystko wymieszane w równych proporcjach. Dodawane do kefirku na śniadanie razem z płatkami kukurydzianymi czy innymi wynalazkami (suszone owoce, płatki, otręby).
    Z racji osobistego zacięcia co dziennie przygotowuje sobie świeżą porcję mielonych nasion.
    Ponadto co pewien czas przygotowuje nalewkę z mielonego ostropestu. Najpierw mielone nasiona zalewam zwykłą wódką (40-45%) a po miesiącu zlewam alkohol i zalewam ostropest powtórnie, tyle że czystym spirytusem.
    Łącze na koniec oba nalewy, dodając miód rzepakowy lub mniszkowy.
    Pozdrawiam
    Źródło:http://rozanski.li/?p=48

  33. Adrian G pisze:

    Trehlebov o prawidłowym odżywianiu: https://www.youtube.com/watch?v=fEi1d76YKVI (włączcie napisy polskie)
    Hehe, swój słowiański chłop. Mówi prosto z mostu, a np. krowy u niego to drapieżniki. 🙂 I wspomina o przechowywaniu nasion, co też w ostatnich miesiącach zacząłem robić z różnych powodów. M.in. z takiego, że istnieje duże prawdopodobieństwo skażenia naturalnych roślin organizmami zmodyfikowanymi i w takim tempie za kilkadziesiąt lat nie będzie wesoło. Nie wiadomo co wyrodki wymyślą. Więc gdy jem coś świeżego, szczególnie z działki to zostawiam pestki, posuszę i wkładam podpisane do lodówki. Składuję prawie wszystko jak leci, więc sporo różnych gatunków się nazbierało. Słyszałem kiedyś, że nawet nasiona zbóż leżące w glinianych naczyniach przez 2 tys lat wykiełkowały. Także jeszcze dokupię nasiona ziół, tytoniu, jakichś roślin egzotycznych, kawy i herbaty itp. Dla potomności i na własny użytek (just in case). Jakby nie patrzeć to niekwestionowanym i największym bogactwem jest różnorodność biologiczna planety.

    Trehlebov ciekawie też opowiada o ludziach żyjących po kilka tys lat. Dla mnie to już sf, po kilkaset lat to rozumiem, ale kilka tys w jednym ciele i w obecnych czasach? Zgaduję, że w utratę długowieczności maczały paluszki archonckie i inne wyrodki ingerując w kod genetyczny, m.in. zmniejszając liczbę podziałów w telomerze. Takie żółwie żyją po 200 lat (nawet i 300!) a ludzie ledwo dochodzą do 80.
    Chyba Michał wkleił link odnośnie tarczycy bajkalskiej i jest tam właśnie o telomerach, „ogranicznikach życia”. Nie znam się na genetyce ale sądzę, że tu tkwi problem:
    http://www.longevitas.pl/index.php?id=94
    „(…)Człowiek dorosły, okresowo przyjmujący bajkalinę (to znaczy bez znaczących przerw, powyżej 6 miesięcy), będzie się starzał, z wyglądu („fizjologicznie”), do stanu człowieka zdrowego 80,90 letniego. Różnica będzie dotyczyła jego potencjału biologicznego, odpowiadającego niezmiennie potencjałowi biologicznemu, w chwili rozpoczęcia przyjmowania bajkaliny.
    Dzięki bajkalinie stan ten będzie trwały, przez niemal dowolną ilość lat, idących w setki.
    Normalnie (bez Bajkaliny), codziennie część naszych komórek umiera. Do około 40 roku życia, umierające komórki są zastępowane komórkami sąsiednimi, które mają zdolność wykonania podziału mitotycznego. W związku z tym, ilość komórek w konkretnym narządzie znacząco nie ulega zmniejszaniu. Dlatego narządy wewnętrzne ludzi do wieku około 40 – 50 lat nie pomniejszają się, makroskopowo ich rozmiary są porównywalne do rozmiarów narządów ludzi młodszych.
    Uważa się, że średnio, po czterdziestym roku życia, obumierające komórki są już coraz rzadziej zastępowane dzielącymi się komórkami sąsiadującymi, ponieważ te tracą swoją zdolność podziału mitotycznego, czyli że są w stanie senescencji. Normalnie bez Bajkaliny komórka może wykonać jedynie około 50 podziałów. Limit podziałów wynika z długości telomeru. Po wyczerpaniu go, komórka przechodzi w tak zwany stan senescencji. Komórka w stanie senescencji nie ma już zdolności podziału, może tylko tak trwać, nawet lata, aż do swojej śmierci, czyli do apoptozy.”
    Telomer – stgr. τέλος telos „koniec” + μέρος meros „część” Fragment chromosomu, zlokalizowany na jego końcu, który zabezpiecza go przed uszkodzeniem podczas kopiowania. Telomer skraca się podczas każdego podziału komórki. Proces ten, będący „licznikiem podziałów” chroni komórki przed nowotworzeniem, ale przekłada się na proces starzenia się.
    Telomer to element strukturalny chromosomu zapewniający mu stabilność. Każdy chromosom ma dwa telomery umiejscowione na jego końcach. W każdej komórce somatycznej człowieka występują więc w sumie 92 telomery.

    • Minerałek pisze:

      Wkleiłam też art. o bajkalinie, Adrianie, ja bajkaline przyjmuję juz ponad rok i nie wiem ile trzeba i jak długo ja przyjmować, żeby uzyskać taki efekt, o którym mówi J.Pokrywka, jak na razie efektów totalnego odmładzania nie zauważyłam a szkoda, bo przydało by sie kilka lat mniej. Telomery, tak, to jest to, jak je skutecznie wydłużyć, o to jest pytanie.

      • Adrian G pisze:

        🙂 To fajnie, ztego co piszą na longevitas po tym się raczej nie młodnieje. Gdy „okres ważności” telomeru ok. 50 roku życia się kończy komórki się przestają replikować (lub zastępować). Jednak przyjmując bajkalinę i dochodząc do 70 lat człowiek jest jakby 10 lat od śmierci i ten stan może trwać stulecia. Z czym, że bajkalinę wg nich należy przyjmować w nieskończoność 2 miesiące i 6 m-cy przerwy, później znów ten sam cykl.

    • Ozyrys pisze:

      Adrianie ,ki8lka tysięcy lat człowiek żył i był nieśmiertelny dopóki gnoje wszeteczne nie dopadły naszej planety.
      Teraz najważniejszym jest utrzymać doskonałe zdrowie do obecnej późnej starości ,czyli około 90 – 100 lat . Bez chorób i zgryzot medycznych.
      Mam nadzieje pożyć sporo 🙂
      Popracujcie sobie schematem na swoje DNA i telomery 🙂
      Ja tak robię co 2 -3 tygodnie jak mi się przypomni 🙂
      Przy okazji unicestwiam wszystkie ich kody i działania na nasze DNA.

  34. ozyrys19 pisze:

    z poczty :
    Może warto poruszyć na forum:

    Olej rzepakowy – 7-14 dni przed zbiorem pryskany jest prep. zawierającymi glifosat – firma monsanto, która też wprowadza i „promuje” gmo.
    Glifosat ten ma nikłą możliwość rozłożenia się gdyżrośliny są już prawie suche, a on ma dosuszyć chwasty i zielone części roślin.
    Do tego proces wytwarzania oleju.
    W kilku krajach podobno jest zakaz sprzedaży oleju rzepakowego w sklepach spożywczych.

    Mozna tym także pryskać stawy z rybami – trzcina.
    A w człowieku robi duże spustoszenie jak siędostanie podczas oprysku.
    Może warto, trzeba zająć się energetycznie firmą monsanto.
    Polecam film w necie świat wg monsanto.

    Monsanto to największy oficjalny truciciel !!!
    I nikt z tym nic nie robi…może Roni z nimi powalczy ?
    Wojowniczko …jesteś ?

  35. ozyrys19 pisze:

    z poczty :

    Jakie jest Twoje zdanie o gotowaniu wg 5 smaków, przemian.
    Czy to też jakieś podszywanie się??

    Jedzenie wg 5 przemian jest OK.
    Jak najbardziej.
    W ogóle med . chińska powinna być nauczana już w podstawówce !!!!
    zamiast gówna jakie tam serwują .

  36. ozyrys19 pisze:

    z poczty :
    Proszę o informację jakie są sprawdzone produkty z lucerny.
    W necie nie mogę znaleźć, a jak już to są z dodatkami chemii, która wiadomo co robi.
    Jak i w jakich ilościach można stosować części roślin i nasiona, do kąpieli m.in.

    Minerałku…do Ciebie ? 😀

  37. Ozyrys pisze:

    Dostałam od Free ,przepis na bardzo silnie działającą mieszankę odtruwającą i regenerującą szczególnie wątrobę :
    Rp.: Ziele srebrnika – 1 łyżka
    Ziele dziurawca – 1 łyżka
    Ziele lub sam kwiat krwawnika – 1 łyżka
    Kwiat rumianku – 1 łyżka
    Ziele mięty – 1 łyżka
    Ziele ruty – 1 łyżka
    Liść rozmarynu – 1 łyżka
    Ziele hyzopu – 1 łyżka
    Liść melisy – 1 łyżka
    Ziele glistnika – 1 łyżka
    Kłącze tataraku – 1 łyżka

    Wymieszać bardzo starannie. Przyrządzić i dawkować jak napar srebrnikowy. Mieszanka bardzo cenna.

    Wskazania: niedostateczne, zaburzenie w wydzielaniu i zastoje żółci, kamica żółciowe, niewydolność i zapalenie wątroby, bóle wątroby, pęcherzyk l trzustki, stany zapalne żołądka i jelit, biegunka, niestrawność, zaburzenia trswienia, brak apetytu, osłabienie, choroby skórne i zakaźne, bóle brzucha, stany zapalne i zakażenicwe układu oddechowego, kaszel, przeziębienie, zaburzenia hormonalne l przemiany materii.

  38. Minerałek pisze:

    Bylica boże drzewko – Artemisia abrotanum L. w leczeniu schorzeń wątroby i pęcherzyka żółciowego
    Bylica boże drzewko jest wykorzystywane w leczeniu i profilaktyce objawów związanych z kamicą żółciową, niedostatecznym wydzielaniem żółci, dyskinezami dróg żółciowych, niestrawności tłuszczów, ponadto w leczeniu stanów skurczowych bańki wątrobowo-trzustkowej i niedokwaśności soku żołądkowego. Leczy nieżyt jelit. Dawniej był polecany również w terapii chorób metabolicznych i skórnych.

    Ekstrakty z bylicy boże drzewko są składnikiem krajowych i zagranicznych leków żółciopędnych i żółciotwórczych, wytwarzanych w formie płynów, rzadziej mieszanek ziołowych. Napary działają mniej efektywnie od ekstraktów. Do ważniejszych preparatów galenowych należą:

    • Nalewka z bylicy boże drzewko – Tinctura Abrotani 1:5: doustnie 5 ml 2-3 razy dziennie po rozmieszaniu z wodą.
    • Intrakt z bylicy boże drzewko – Intractum Abrotani 1:5: doustnie 5 ml 2-3 razy dziennie po rozmieszaniu z wodą.

    Nadaje się na przyprawę oraz do konserwacji kiszonej kapusty i ogórków (nadaje im pożądana twardość i smak). Dobrze smakuje w sosach do mięś oraz w rosole.

    Polecam w profilaktyce kamicy żółciowej.

    Działanie żółciotwórcze kumaryn z laktonami bylicy boże drzewko jest 2-4 razy silniejsze od działania kwasu dehydrocholowego. Garbniki i flawonoidy działają przeciwzapalnie i lekko ściągająco na błonę śluzową przewodu pokarmowego. Składniki olejku eterycznego oraz laktony posiadają właściwości przeciwbakteryjne (zwłaszcza w stosunku do Streptococcus mutans serotyp C i D) i przeciwpasożytnicze (pierwotniaki, płazińce i obleńce). Etanolowe i octowe wyciągi z bożego drzewka są skutecznymi insektycydami (np. zwalczają pchły, wszy, mszyce). Nalewka i wyciąg na occie spożywczym 5% z bylicy bożego drzewka niszczą roztocze i owady pasożytnicze na skórze i we włosach.

    Fructus Carvi – owoc kminku
    Owoc kminku – Fructus Carvi pochodzi z gatunku kminek zwyczajny Carum carvi L. (rodzina baldaszkowate – Umbelliferae = Apiaceae). Roślina dwuletnia, w drugim roku kwitnie i owocuje. Polecam do uprawy, ponieważ ziele jest również lecznicze i cenne. Oficjalnym i farmakopealnym surowcem jest owoc – Fructus Carvi, dostępne w sklepach zielarskich i sklepach spożywczych. Z owoców kminku uzyskiwany jest olejek eteryczny kminkowy – Oleum Carvi, również dostępny w handlu.
    Owoc kminku zawiera 3-7% olejku eterycznego, tłusty olej i białka. Olej tłusty z kminku jest czasem w sprzedaży za granicą i należy do grupy drogich olejów bogatych w witaminę F. Olej tłusty z kminku ma właściwości odżywcze, antyagregacyjne, przeciwzapalne i przeciwalergiczne. Świetnie pielęgnuje skórę, zapobiegając przedwczesnemu starzeniu i wysychaniu, ponadto chroni przed infekcjami.
    Wodny i alkoholowy wyciąg z owoców kminku działa pobudzająco na wydzielanie śliny, soku żołądkowego, jelitowego i trzustkowego. Wpływ żółciopędny jest słabo zaznaczony. Wyraźnie natomiast wpływa wiatropędnie i rozkurczowo, ponadto mlekopędnie. Zwiększa ilość kwasu solnego w soku żołądkowym. Lotne składniki przenikają do mleka kobiety i wpływają stymulująco na czynności przewodu pokarmowego karmionego mlekiem niemowlęcia. Napar kminkowy – Infusum Fructae Carvi 3-5 g/200 ml wrzątku (wody lub mleka) można przyjmować w celach leczniczych w ilości 2-3 szklanek dziennie. Zwalcza kandydozę. Przynosi ulgę przy katarze nosa i kaszlu. Zapobiega nudnościom i wzdęciom. Wyraźnie wspomaga trawienie.
    Napar z ziela – Infusum Herbae Carvi, zbieranego przed lub w czasie kwitnienia, z 1-2 łyżek na szklankę wrzątku; pić 4 razy dziennie po 100-150 ml przy skurczach żołądka i jelit, bólach menstruacyjnych. Ma o wiele większy wpływ żółciopędny niż napar z owoców, a w dodatku spazmolityczny na drogi żółciowe, dlatego nadaje się do terapii wspomagającej kamicy żółciowej oraz bólu okolic wątroby po wycięciu pęcherzyka żółiowego. Zapobiega też dolegliwościom związanym z zaleganiem żółci w dwunastnicy po resekcji pęcherzka żółciowego. Nasila miesiączkowanie (u zwierząt objaw rui).
    Olejek eteryczny kminkowy Oleum Carvi (Carvi aetheroleum) zawarty w owocach kminku jest bogaty w S-(+)-karwon (carvon) – 50-60% i R-(+)-limonen (45%), ponadto w karweole (np. dwuhydrokarweol).
    Olejek kminkowy, nalewka kminkowa na owocach na spirytusie, spirytus z dodatkiem olejku kminkowego działają silnie rozkurczowo, przeciwwdęciowo, przeciwbólowo i przeciwgrzybiczo (grzybobójczo i fungistatycznie). Spirytus kminkowy na owocach i olejku można wcierać we włosy i skórę przy łupieżu i świądzie wywołanymi drożdżakami, ponadto do wcierania w skórę dla profilaktyki grzybic podczas przebywania w kąpieliskach, łaźniach publicznych i hotelach.
    Ziele kminku zawiera oprócz olejku eterycznego, także flawonoidy (kemferol, kwercetynę), kumarynowce (umbeliferon), poliacetyleny i kwas kawowy. Wyciągi alkoholowe z ziela i owoców oraz olejek kminkowy mają właściwości antyseptyczne.
    Olejek można zażywać doustnie przy infekcjach drożdżakami (kandydoza, kryptokokoza), zaburzeniach trawiennych, bólach brzucha i miesiączkowych wywołanych skurczami mięśni gładkich. Dawka olejku to 4-6 kropli 2-3 razy dziennie. Pomaga przy chorobie lokomocyjnej. Występujące w czasie podróży zawroty głowy, nudności, wzdęcia, kolki można leczyć spirytusem z olejkiem kminkowym i miętowym: 10 kropli olejku kminkowego, 5 kropli olejku miętowego, 25 ml spirytusu, wymieszać. Zażywać po 10 kropli.
    Olejek kminkowy może być składnikiem kosmetyków i leków pomocnych w leczeniu i profilaktyce trądzików w przebiegu których występuje zakażenie skóry drożdżakami, np. Pityrosporum, Candida. Zawartość oleku kminkowego w takich preparatach 5-15%.

    Owoce kminku figurują we wszystkich farmakopeach europejskich także zawarty w nich olejek eteryczny jest oficjalnie uznany we wszystkich krajach z wyjątkiem Szwajcarii (pan Henryk jako znawca fitoterapii szwajcarskiej pewnie wie dlaczego). Dawna literatura wymienia go jako surowiec pomocny w nieżytach żołądka, przy obniżonym wydzielaniu soku żołądkowego, atonii jelit, wzdęciach, kolce jelitowej i żołądkowej (szczególnie u dzieci), dla poprawienia laktacji przez kobiety karmiące piersią, oraz przy zapaleniach oskrzeli i zapaleniach płuc. Owoc kminku używano w mieszankach na apetyt, przeczyszczających i uspakajających. Wyciąg z kminku stosowano w przypadkach chronicznego zapalenia woreczka żółciowego, kolki jelitowej, chronicznego zapalenia oskrzeli i płuc, kamicy nerkowej, nadciśnieniu, arteriosklerozie itd. Nowsze badania farmakologiczne kminku i olejku kminkowego otworzyło drogę do nowych kierunków wykorzystania medycznego. Chodzi tu o opisane przez pana doktora działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne tej rośliny. Od czasu gdy wykryto szkodliwe działanie bakterii Helicobacter pylori często obecnej u osób cierpiących na wrzód żołądka i dwunastnicy pojawiły się nowe możliwości w leczeniu wymienionej choroby. Niektóre substancje pochodzenia roślinnego mogą hamować rozwój tej bakterii. Dotyczy to takich roślin jak czosnek (olejek), cynamonowiec (wyciąg), połączenie mięty, rumianu rzymskiego, i nagietka lekarskiego i omawianego kminku zwyczajnego. Owoce kminku hamują rozwój grzybów patogennych i produkcję mykotoksyn np. przez: Epidermatophyton, Aspergillus, Trichophyton (warto to powtórzyć za panem Henrykiem). Nowsze piśmiennictwo podkreśla, iż ekstrakt etanolowy z owoców kminku wykazuje działanie przeciwdrożdżakowe, wobec Candida albicans i przeciwbakteryjne wobec bakterii Gram – ujemnych (np. Escherichia coli, Shigella spp. itd.) i Gram dodatnich (m.in. gronkowca Staphylococcus ureus). W tym wypadku za takie działanie odpowiadają zawarte w surowcu steroidy. Dlatego stosowanie spirytusu kminkowego, co zaleca pan doktor, jako profilaktykę przeciwgrzybiczą podczas przebywania na kąpieliskach itp. wydaje się godna zapamiętania.Zaciekawiła mnie informacja dotycząca naparu z ziela. Dość rzadko omawia się w literaturze, ziele, częściej omawiane są preparaty galenowe na bazie owoców i olejku.

    Wawrzyn-liście laurowe

    Liście laurowe wszyscy znamy, używamy do potraw jako przyprawę. W sklepach są dostępne, najczęściej niestety zwietrzałe. Gdy jednak przebywamy na południu Europy, warto zaopatrzyć się w wartościowe listki laurowe.
    Wodne i alkoholowe wyciągi z liści laurowych pobudzają krążenie krwi, wzmagają skurcze mięśnia sercowego, usprawniają krążenie w kończynach i mózgowiu. Działają ochronnie na miąższ wątroby, żółciopędnie, żółciotwórczo, rozkurczowo i stymulująco na centralny układ nerwowy. Wawrzyn wzmaga diurezę i wydzielanie potu, a wraz z nimi usuwanie szkodliwych i zbędnych metabolitów.
    Wawrzyn poprawia trawienie i przyswajanie składników pokarmowych. Wyciągi z wawrzynu hamują rozwój bakterii i grzybów. Zastosowane na skórę poprawiają jej koloryt (zaróżowienie), osuszają i odkażają. Wcierane we włosy zapobiegają ich wypadaniu i utracie połysku.
    Z liści sporządza się napar (2 łyżki na szklankę wrzącej wody, przykryć, odstawic na 30-40 minut, przecedzić) – pić 3-4 razy dziennie po 100-150 ml. Dym z liści laurowych działa słabo psychoaktywnie.
    Olejek laurowy zażywać 2-4 razy dziennie po 4-6 kropli. Tonizuje i pobudza psychicznie.

    Przydatny comment:
    Wawrzyn – Laurus
    October 7, 2013 at 16:16
    Witam
    Znajomy przebywał swojego czasu na Maderze (ta od wina).
    Przywiózł stamtąd rum i listki laurowe.
    Miały mniej balady kolor niż te dostepne u nas, co zapewne jest spowodowane specyfiką gleby.
    Natomiast przede wszystkim miały wspaniały, intensywny aromat o jakim kupowane w Polsce liście mogą tylko pomarzyć. Przynajmnije te, które spotkałem.
    Na ich bazie zrobiłem olej laurowy, zalewając pokrusozne liście oliwą.
    Stosowałem w zasadzie do wszystkiego (surówki, mięso, zupy)a dla mojego Ojca olej ten okazał się niezastąpionym wręcz lekiem, przy zastojach żółci spowodowanych usunięciem woreczka zółciowego i zapaleniem przewodów żółciowych.

    Chrzan pospolity – Armoracia lapathifolia Gilibert.
    Surowcem leczniczym jest korzeń i liść chrzanu – Radix et Folium Armoraciae. Liście można suszyć lub przetwarzać w stanie świeżym (macerat na chłodnej wodzie z kwaskiem cytrynowym). Korzenie są najwartościowsze w stanie świeżym.

    Korzenie i liście chrzanu zawierają glukozynolaty, wśród których można wyróżnić fitoncydy o działaniu przeciwdrobnoustrojowym (alternatywy dla antybiotyków). Do glukozynolatów należy synigryna i glukonasturcyina. Pod wpływem enzymów i kwasów glukozynolaty uwalniają olejek gorczyczny o ostrym, drażniącym i duszącym zapachu (izosiarkocyjanian allilu). W liściach i korzeniu jest obecna witamina C w znaczących ilościach (ok. 0,25-0,3%). Zawartość synigryny w korzeniu wynosi ok. 0,2%. Chrzan jest bogaty w siarkę, jod, żelazo, wapń i magnez. W liściach występują flawonoidy: kwercetyna, kemferol i rutyna, ponadto kumaryny, kwasy fenolowe, enzymy (mirozynaza, peroksydaza). Źródłem wymienionych enzymów są oczywiście też korzenie. W chrzanie występuje ciekawy związek (alkohol) – fenyloetyl, który jest powiązany z glikozydami siarkowymi i ma właściwości antybakteryjne.

    Sok ze świeżego korzenia chrzanu zabija wiele opornych bakterii, np. Bacillus subtilis, Escherichia coli, Staphylococcus aureus, dlatego jest zalecany przy infekcjach układu moczowego, skóry, układu oddechowego oraz pokarmowego. Dawka doustna zalecana wynosi 20 g świeżego tartego korzenia chrzanu na dzień, najlepiej w dwóch porcjach, po 10 g.

    Świeży chrzan działa wybielająco na skórę, usuwa liczne plamy, jednocześnie pobudza miejscowo krążenie krwi i hamuje rozwój bakterii oraz grzybów. Sok z korzenia chrzanu zakwaszony kwasem octowym, jabłkowym, glikolowym, bursztynowym lub lepiej migdałowym (mandelic acid) i wymieszany dodatkowo z witaminą C efektywnie usuwa przebarwienia ze skóry, dobrze oczyszcza pory i zmiękcza naskórek.

    Bardzo dobre jest połączenie tartego chrzanu z kwasem migdałowym (mandelic acid) w leczeniu zakażeń układu moczowo-płciowego i jelita grubego (opornych na antybiotyki i sulfonamidy). Na każde 10 g tartego chrzanu dać dodatkowo 1 g kwasu migdałowego. Dziennie zażywać 3 takie porcje. Jednocześnie pić napar z mieszanki ziołowej:

    Rp.
    Liść borówki 2 cz.
    Ziele połonicznika lub rdestu ostrogorzkiego 1 cz.
    Liść mącznicy lub gruszy 2 część
    Liść ortosyfonu 1 część
    Ziele nawłoci 2 część
    Nasiona pietruszki, selera lub korzeń (albo owoc) lubczyka 2 cz.
    Wymieszać. 1 łyżka na szklankę wrzątku, odstawić na 30 minut, przecedzić. Pić 3 szklanki naparu dziennie.

    Napar z suchych lub świeżych liści chrzanu jest źródłem związków siarki, flawonoidów i witamin. Wspomaga leczenie nieżytów układu oddechowego i chorób alergicznych, pomocny w terapii chorób reumatycznych (jako depurativum) i skórnych (na tle zaburzeń metabolicznych i troficznych). Ze świeżych liści można przygotować macerat: 2 łyżki zmielonych liści na 1 szklankę chłodnej przegotowanej wody, odstawić na 6 godzin, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 1 szklance maceratu. Z suchych liści też można przygotować napar, ale jest mniej wartościowy. Lepiej świeże (całe) liście zamrozić na zimę i macerować letnią wodą po uprzednim rozdrobnieniu.

    Korzeń można ucierać na tarce i zaraz spożywać lub macerować chłodną wodą przez 1 godzinę i wypijać.

    W starych lekospisach Radix Armoraciae widniał pod nazwą Radix Raphani rusticani (marini), przez co można było go pomylić z korzeniem rzodkwi – Raphanus.

    W dawnej medycynie sporządzano następujące leki z korzenia chrzanu:

    1. Macerat ze świeżego korzenia chrzanu na piwie lub winie (zamiast wyżej wymienionej wody) – jako środek oczyszczający układ moczowy, moczopędny, najlepiej wypijane na ciepło kilka razy dziennie.
    2. Ze świeżego korzenia z parą wodną oddestylowywano olejek gorczyczny, który następnie podawano doustnie przy infekcjach układu pokarmowego i oddechowego, także parazytozach (chorobach pasożytniczych), ponadto wcierano w skórę jako środek rozgrzewający, pobudzający ukrwienie i rozchodzenie się obrzęków limfatycznych; pobudzający ukrwienie w okolicach stawów reumatycznie zmienionych. Do wcierania we włosy ze spirytusem przy łysieniu.
    3. Syrop chrzanowy jodowany – Sirupus Armoraciae jodatus = Sirupus Raphani rusticani jodatus o działaniu przeciwszkorbutowym (antiscorbuticus) i wykrztuśnym, odkażającym układ pokarmowy i oddechowy; zawierał syrop z korzenia chrzanu i jod w jodku potasu (jodynę).
    4. Succus Raphani rusticani: sok z korzenia chrzanu stabilizowany spirytusem – zażywany doustnie przy zaburzeniach wydzielania i przepływu żółci, zaburzeniach trawiennych. Odpowiednik wyciągu z czarnej rzodkwi Extr. Raphani nigri, występujący np. w preparacie polskim Raphacholin.
    5. Tinctura Armoraciae composita antiscorbutica: wyciąg alkoholowy z korzenia chrzanu, gorczycy mielonej i chlorku amonowego (salmiak). W leczeniu szkorbutu podawano doustnie.

    Do okładów rozgrzewających stosowano także świeży tarty korzeń chrzanu – Cataplasma Armoraciae ex tempore parata, np. przy nerwobólach, bólach stawów, bólach mięśni, stanach zapalnych tkanek miękkich (leczenie bodźcowe).

    W Farmakopei Szwajcarskiej – Pharm. Helvetica z 1865 r. jest opis Syrupus antiscorbuticus (syrop przeciwgnilcowy, czyli antyszkorbutowy) przygotowywany z kory cynamonowca (Corticis Cinnamomi zeylanici), skórki pomarańczowej (Cortici aurantii), świeżego ziela warzęchy lekarskiej – Cochlearia officinalis Linne, świeżego ziela rukwi wodnej (Herbae recentis Nasturtii – Nasturtium officinale R. Brown), świeżego ziela przetacznika bobownika – Herbae recentis Beccabungae (Veronica beccabunga L.), świeżego korzenia chrzanu (Radicis recentis Armoraciae), a wszystko to na winie białym, z dodatkiem cukru.

    Armoraciae Radix znajdziemy w British Pharmacopoeia z 1867 r. (Horseradish Root). Sporządzano z niego Spiritus Armoraciae compositus. Taki spirytus chrzanowy złożony zawierał jeszcze nutmeg, czyli gałkę muszkatołową i Bitter Orange Peel – skórkę gorzkiej pomarańczy.

    Zgodnie z opisem dra Fr. Oesterlen’a (1861 r.) korzeń chrzanu był wykorzystywany w dawnej medycynie w leczeniu braku miesiączki (amenorrhoe), gnilca (Scorbut), puchliny wodnej, zimnicy, zaparć i zaburzeń w trawieniu.

    Przydatne komentarze

    Z liści chrzanu można wykonywać okłady na krwiaki, sińce i wybroczyny. Na uszkodzoną skórę przykładamy rozbite (rozgniecione) liście. Dobrze jest owinąć je folią. Nie należy stosować na rany. Trzymamy przez godzinę, maksymalnie połtorej, stosować z dwu, trzygodzinna przerwą 2-3 razy dziennie. Przetestowane wielokrotnie z dobrym skutkiem.
    Moja babcia stosowała nastepującą metodę przy kaszlu – ścierała korzeń chrzanu, zalewała go wodą na centymetr nad korzeń i odstawiała na mniej więcej godzinę. Następnie przecedzała macerat przez ściereczkę, odciskała dokładnie, dodawała syrop z malin w proporcji 1:3 (macerat:syrop) i tą miksturę pić trzeba było 3-4 razy dziennie po łyżce. Działało wyśmienicie.

    Oto jedna z recept na wino z chrzanem które może „wzmocnić ducha”. Składniki: 30 g korzenia chrzanu, 30 g jagód jałowca, 1 litr białego wina. Sposób przyrządzenia. Korzeń chrzanu obrać i zetrzeć na drobno na tarce, dodając na koniec jagody jałowca. Całość przełożyć do wina i macerować przez miesiąc w miejscu suchym i z dala od słońca. Odcedzić na sicie z gazą, zlać do butelki szczelnie zamykanej. Pić w kieliszkach za każdym razem, gdy odczuwa się potrzebę podniesienia sobie morale, wzmocnienia sił ducha.

    Czarna rzepa – Raphanus sativus niger i Raphacholin
    Wyciągi z czarnej rzodkwi posiadają silne właściwości moczopędne, odtruwające, żółciopędne i żółciotwórcze, odkażające przewód pokarmowy i układ żółciowy, rozkurczowe, wiatropędne, pobudzające krążenie krwi i przeciwreumatyczne.

    Preparaty zawierające wyciąg z rzodkwi są wykorzystywane w leczeniu chorób wątroby i pęcherzyka żółciowego (niedostateczne wydzielanie żółci), atonii jelit, bezsoczności żołądka i jelit, skąpomoczu, blednicy, ogólnego osłabienia, zaparć i zaburzeń trawienia.

    Preparaty i stosowanie: świeży sok (2-3 łyżki 2-3 razy dziennie), tarta rzodkiew świeża – w formie sałatek, nalewka (sok z rzodkwi świeży + alkohol 40-70% w proporcji 1:1 lub zalanie tartej rzodkwi alkoholem 40-70% w proporcji 1 cześć rzodkwi na 5 części alkoholu, macerować 14 dni, przefiltrować). Nalewkę z czarnej rzepy można zażywać w dawce 10 ml 2-3 razy dziennie w kieliszku wody. Spirytus z rzodkwi może służyć do wcierania we włosy przy wypadaniu, do wcierania w skórę, w obolałe miejsca (bóle mięśni, stawów, nerwobóle, stany zapalane, po kontuzjach).

    Rzepa tarta z oliwą z oliwek jest silnym środkiem żółciopędnym i odtruwającym; wytwarza silny strumień żółci, który może wypłukiwać z układu żółciowego drobne złogi żółciowe. Ponadto przyczynia się do wydalenia wielu ksenobiotyków i metabolitów zbędnych oraz szkodliwych, przez co wpływa odtruwająco na wątrobę. Oliwa a oliwek do celów żółciopędnych i odtruwających powinna być naturalna, z pierwszego tłoczenia, z chlorofilem i składnikami balastowymi (cennymi),które nadają jej mętność. Do celów leczniczych najcenniejsza jest oliwa mętna, barwy zielonkawej, mało oczyszczona.

    Ekstrakt suchy z czarnej rzodkwi (Extractum Raphani sativi nigri siccum) wchodzi w skład krajowego Raphacholin o działaniu żółciopędnym i żółciotwórczym oraz rozkurczowym. Ekstrakt z rzodkwi czarnej jest nanoszony na węgiel leczniczy. Teoretycznie węgiel powinien absorbować składniki aktywne rzepy i nie dopuszczać do ich oddziaływania farmakologicznego. W praktyce wygląda to inaczej. Jest to doskonałe połączenie, a rzepa jest w pełni aktywna. Raphacholin AC zawiera dodatkowo kwas dehydrocholowy, wyciąg z bylicy bożego drzewka oraz wyciąg z karczocha. Raphacholin C posiada wyciąg z rzepy na węglu, olejek miętowy, kwas dehydrocholowy i wyciąg z karczocha. W Raphacholin forte ekstrakt z rzepy jest na maltodekstrynie. Dodatkowo preparat zawiera olejek miętowy (Oleum Menthae) i kwas dehydrocholowy (Acidum dechydrocholicum); ten ostatni w zwiększonej dawce, 250 mg/1 tabl.powl.

    Sok z czarnej rzepy do pielęgnowania skóry: odkaża skórę, rozjaśnia cerę, hamuje wydzielanie łoju, a zarazem podnosi wilgotność skóry. Hamuje rozwój grzybów i bakterii. Pobudza ukrwienie skóry. Dostarcza komórkom cenne elektrolity i drobnocząsteczkowe organiczne składniki odżywcze. Pobudza gojenie ran.

    Komentarze:

    całkowicie się zgadzam co do zalet rzepy używałam jej do włosów po dłuższym stosowaniu włosy były naprawę zdrowe ,grubsze nie wypadały i nie było łupieżu naturalny nie drogi środek po prostu rewelacja.

    Ja nie do końca się zgodze, moja mama po zjedzeniu surówki z rzepy dostała ostrego i palącego bulu brzucha(mój tata też). Widocznie nie każdemu rzepa służy.

    to naprawdę działa wypadały mi włosy to była tragedia a teraz mam znów 20 lat
    Ból brzucha,głowy, mdłości a nawet chwilowe osłabienie to objaw jak najbardziej prawidłowy. Świadczy o “aktywacji” funkcji autodedetoksykacjnej wątroby i uwalnianiem zaległych toksyn,metabolitów i patogenów do krwi przed ich ostatecznym wydaleniem. Stąd ten ból i złe samopoczucie.Ale po sobie wiem od lat ,że im bardziej “poniewierająca” taka kuracja oczyszczająca, rzepowa, czosnkowa, aloesowa, burakowa itd – tym lepsza forma nazajutrz.
    Pozdrawiam

    Często sporządzam do potraw mięsnych surówkę z czarnej rzepy + jabłko + marchew w proporcji 1:1:1 (mniej więcej )
    Dodaję jogurt lub oliwę lub śmietanę, trochę soku z cytryny sól i cukier.
    Bardzo smaczna, niektórym znajomym przeszkadza zapach?

    Próbowałem recepty doktora na candidę tj zjeść na czczo 100-200 gram świeżo utartej rzodki. Zjadełm ale nie wiem jak to zjadłem Przy ostatnich łyżkach omal nie płakałem. Po prostu masakra Potem za 15 minut pół łyżeczki omanu plus pół łyżeczki nasion wrotyczu. Po niedzieli będę próbował to przez kilka dni robić codziennie. Na razie nalewka berberys odwar z trzmieliny /skuteczniejszy od wywaru/ choć efekty mizerne. Za to lewatywy z ziół fitoncydowych plus glistnik, piołun, berberys przyniosły poprawę już po pierwszym razie. Zaraz idę robić powtórkę. Ciekaw jestem skutku stosowania terapii rzodkwią.

    Sinapis nigrae semen – nasiona gorczycy czarnej
    Nasiona gorczycy czarnej – Semen Sinapis nigrae należą do grupy Phlogistica, czyli środków drażniących skórę i powodujących jej przekrwienie. Przekrwienie skóry odbywa się drogą odruchu rdzeniowego. Phlogistica przyśpieszają leczenie stanów zapalnych tkanek podskórnych. Znoszą równocześnie ból odruchowy, promieniujący z chorych narządów wewnętrznych na powierzchnię ciała.
    Z owoców uzyskiwany jest silnie pachnący i drażniący olejek gorczycowy, bogaty w lotne związki allilowe. Olejek gorczycowy (Oleum Sinapis aethereum) stężony może być użyty jako broń chemiczna (parzy skórę i błony śluzowe, powoduje ich martwicę, obrzęk błon śluzowych, krwawienia i wybroczyny, zahamowanie ośrodka naczynioruchowego i uduszenie), a w odpowiednio niskich stężeniach jako środek smakowo-zapachowy i lek.
    W środkach leczniczych drażni odpowiednio skórę, powoduje przekrwienie i rozgrzanie skóry, pobudza krążenie krwi, łagodzi bóle artretyczne i reumatyczne. Przetwory z gorczycy czarnej zastosowane zewnętrznie przyczyniają się do lepszego krążenia miejscowego krwi, lepszego zaopatrzenia chorych tkanek w składniki pokarmowe i tlen oraz szybszego usuwania szkodliwych produktów przemiany materii z chorych tkanek. Do wcierań stosuje się 2% roztwory olejku gorczycowego eterycznego w spirytusie, 3-5% roztwory olejku gorczycowego w oleju tłustym (np. lnianym, migdałowym). Także zmielone (lub roztarte) nasiona gorczycy czarnej i wymieszane z olejem lub spirytusem (i wodą zimną) na postać papki są przykładane na skórę, w pobliżu bolących mięśni, nerwów i stawów. Nasiona gorczycy można rozcierać na papkę z samą zimną wodą i przykładać na schorzałe miejsca, przykryć ceratką lub zwilżoną gazą i obwiązać bandażem lub opaską elastyczną.
    Nasiona gorczycy czarnej zmielone mogą być podawane doustnie, ale ostrożnie i w małych dawkach (1-2 szczypty 2-3 razy dziennie), najlepiej z oliwą lub miodem. Po podaniu doustnym silnie pobudzają wydzielanie żółci, soku żołądkowego, trzustkowego i jelitowego. Jest to bardzo efektywny środek żółciotwórczy i żółciopędny, zapobiegający zastojom żółci, zwiększający ciśnienie strumienia żółci, co może przyczynić się do usuwania złogów żółciowych. Generalnie gorczyca przyczynia się do oczyszczenia wątroby. Synapina, synigryna mają właściwości fitoncydów i skutecznie hamują rozwój bakterii, grzybów, wirusów, pierwotniaków i roztoczy, mają właściwości przeciwrobacze. Gorczyca po podaniu doustnym działa wykrztuśnie i moczopędnie, rozszerza naczynia krwionośne układu pokarmowego, układu wydalniczego i skóry, ułatwiając krążenie krwi. Powoduje to uczucie ogólnego rozgrzania i pobudzenia. Przyśpiesza również oddech. Korzystnie działa przy infekcjach oskrzeli, gardła i jamy nosowej i zatok.
    Nalewka gorczycowa – Tinctura Sinapis jest trudna do zrobienia: najpierw trzeba nasiona (100 g) rozcierać w moździerzu z wodą chłodną (2-3 łyżki), aby uczynnić enzym i spowodować rozpad glukozynolatów do czynnych lotnych składników, po 15 minutach roztartą papkę trzeba zalać spirytusem 70% (300 ml). Taka nalewka musi być wytrawiana 10-14 dni, potem przefiltrowana i dopiero wtedy nadaje się do wcierania w kończyny dolne przy obrzękach i przeziębieniu oraz po kontuzjach, ponadto do wcierania w plecy i szyję przy postrzale (lumbago) i kręczu. Do wcierania we włosy przy łysieniu i ropnych pryszczach na skórze owłosionej. Nalewka gorczycowa dobra także do przemywania twarzy przy łojotoku i trądziku pospolitym, infekcji roztoczami (np. Demodex) i drożdżakami. Nalewka poprawia koloryt skóry (zaróżowienie), odżywia (cukry i kwasy tłuszczowe) i odkaża skórę.
    Nasiona gorczycy czarnej – Semen Sinapis nigrae są w Farmakopei Szwajcarskiej 8 – Pharmacopoea Helvetica VIII z 1997 r. i Österreichisches Arzneibuch z 1990 bis 3; Nachtrag 1994 r. (Farmakopea Austriacka).
    Wskazaniami do okładów z gorczycy, stosowania mazideł z olejkiem gorczycowym oraz plastrów gorczycowych są nerwobóle, mięśniobóle i bóle stawów.

    Komentarze
    Prócz gorczycy czarnej opisanej wyżej i często wymienianej i używanej gorczycy białej, w Polsce rośnie dziko jeszcze gorczyca polna Sinapis arvensis (pospolity chwast polny po który sięgała czasem nasza medycyna ludowa). Dawni zielarze żywili przekonanie, że miejscowe przekrwienie, o którym wyżej obszernie pisał pan Henryk, wywołuje podobne działanie jak stawianie baniek. Dlatego wykorzystywano gorczycę czarną na wiele sposobów. Jednym z nich było moczenie nóg w gorącym naparze z nasion. Wykorzystywano w ten sposób efekt działania pobudzającego, było to też polecane przy przeziębieniach i bólach głowy. Kąpiel nóg zalecano przeprowadzać w następujący sposób. Niewielką miednicę napełnić letnią wodą i dodać 2 – 4 łyżki mielonych nasion gorczycy, zamieszać. Moczyć stopy przez 5 minut, opłukać je letnią wodą, osuszyć i nasmarować kremem. Dawni zielarze przypisywali również działanie lecznicze musztardzie w skład której wchodziła gorczyca czarna. Powszechne było przekonanie, że przyjmowanie przed obiadem 1 łyżeczki stołowej musztardy wpływa na długowieczność, chroni przed przeziębieniami i działa jak afrodyzjak. Faktem jest, iż w średniowiecznych klasztorach mnichów obowiązywał zakaz spożywania musztardy ze względu na ostatnie wymienione tu działanie. Działania profilaktyczne przeciw przeziębieniom, nie są być może także pozbawione podstaw. Spożywanie musztardy wzmaga bowiem ukrwienie gardła, co z kolei może pobudzać siły obronne organizmu. Współczesna medycyna powinna sięgać częściej po gorczycę czarną lub preparaty z niej sporządzone . Całą gamę możliwych zastosowań opisał pan doktor powyżej. Ja dodałbym jeszcze, iż można ją dla przykładu stosować w przypadku celulitu, odmrożeń i zapewne w kilku jeszcze przypadłościach i schorzeniach. Opisane przez pana Henryka działanie rośliny i preparaty galenowe można wykorzystać w leczeniu (w każdym razie w łagodzeniu objawów) choroby Raynauda (smarować palce preparatami do wcierań opisanymi wyżej, kiedy odczuwamy chłód). Podobnie można stosować gorczycę do łagodzenia objawów rwy kulszowej. Wydaje się, że gorczyca czarna może być przydatna do leczenia niedoczynności tarczycy. Jak wiadomo do wytworzenia hormonów tarczycy potrzebny jest jod. Potrzebny jest również związek o nazwie tyrozyna (organiczny związek chemiczny, wchodzący w skład większości białek, jest prekursorem ważnych hormonów). Ziele gorczycy zawiera 1,9% tyrozyny w suchej masie. Może warto byłoby je włączyć do diety. Tym bardziej, że w krajach azjatyckich np. w Chinach i w Japonii gorczycę czarną uprawia się jako warzywo, dodawane jest tam np. do sałatek. Preparatów z gorczycy nie powinny stosować osoby ze znaczną niewydolnością krążenia, cierpiące na schorzenia żył, a szczególnie na żylaki.
    źródło: http://rozanski.li

  39. ana pisze:

    Hej a ten lepiężnik o którym pisaliście kiedyś to tylko różowy?

  40. Free pisze:

    Receptury doktora Różańskiego … bo zdrowie jest najważniejsze, bo w zdrowym ciele zdrowych duch, radość i szczęście …

    Przykładowe zestawy pobudzające psychicznie i fizycznie, kardiotonizujące, ułatwiające koncentrację i kojarzenie, zwiększające wydolność fizyczną i psychiczną, pozwalające sie pozbyć lęku i niepewności
    Rp. 1.
    Nalewka (sok) z dziurawca – 30 ml
    Nalewka z arniki – 30 ml
    Nalewka z miłorzębu – 30 ml
    Cardiol C – 30 ml
    Krople miętowe – 5 ml
    Olejek Geranium – 10 kropli
    Miód spadziowy – 50 ml
    Składniki wymieszać. Zażywać 1-2 razy dz. po 15 ml (1 łyżka stołowa). Równocześnie zażyć 2 łyżeczki pyłku pszczelego. Popić ciepłą herbatą lub mlekiem z miodem.
    Wskazania: nagłe osłabienie, brak koncentracji, omdlenie, rekonwalescencja, miażdżyca, trudności w zapamiętywaniu, depresja, zawroty głowy, zaburzenia krążenia obwodowego.

    Rp. 2.
    Preparat naturalny psychotoniczny (ułatwia myślenie, kojarzenie, zwiększa percepcję wrażeń), poprawiający krążenie mózgowe i wieńcowe, pobudzający mięsień sercowy i ośrodek oddechowy.
    Nalewka arnikowa – 30 ml
    Nalewka dziurawcowa – 20 ml
    Cardiol C lub cardiamid-coffein – 10 ml
    Nalewka z miłorzębu – 20 ml
    Spirytus kamforowy – 5 ml
    Glukoza – 4 łyżki
    Miód – 30 ml
    Olejek anyżowy – 5 kropli
    Składniki wymieszać starannie. Zażywać 1-2 razy dz. po 15 ml. W razie nadmiernego pobudzenia dawkę zmniejszyć. Równocześnie zażyć 2 łyżeczki pyłku pszczelego 1-2 razy dz., popić ciepłą herbatą lub mlekiem z miodem.
    Wskazania: omdlenia, osłabienie, kołatanie serca, brak koncentracji, trudności w zapamiętywaniu, depresja, ból brzucha, nieżyty gardła, krtani i oskrzeli, nieżyt zatok obocznych nosa, zaburzenia krążenia mózgowego i w kończynach, zawroty głowy, szum w uszach.

    Przykładowy zestaw do leczenia między innymi chorób skóry i depresji:
    Rp. 3.
    Ziele nostrzyka – 1 cz.
    Kwiat, kora lub gałązki kasztanowca – 1 cz.
    Kwiat lub ziele arniki – 1 cz.
    Korzeń łopianu – 2 cz.
    Nasiona kozieradki – 1 cz.
    Ziele nawłoci – 1 cz.
    Ziele glistnika – 2 cz.
    Zioła wymieszać. 1 łyżka mieszanki na szklankę wody – zagotować i od razu odstawić na 20 minut; przecedzić. Pić 2 razy dz. po ½ szklanki. Równocześnie zażywać pyłek pszczeli – 2 łyżeczki 1-2 razy dz. popić ciepłym wywarem.
    Wskazania: wszelkie choroby skóry, zatrucia, zaparcia, zaburzenia trawienne, bóle brzucha, wyczerpanie nerwowe, osłabienie, zaburzenia krążenia mózgowego, wieńcowego i w kończynach, alergia, przewlekłe stany zapalne błon śluzowych.

    Przykładowy zestaw ziół metabolicznych, wzmacniających fizycznie i psychicznie, odżywczych, odtruwających, mineralizujących i regenerujących organizm:
    Rp. 4.
    Owoc dzikiej róży – 1 szklanka suszu
    Rodzynki suszone – 1 szkl.
    Owoc jarzębiny – 1 szkl.
    Owoc borówki lub mącznicy – 1 szkl.
    Śliwka suszona – 1 szkl.
    Imbir w proszku lub kłącze imbiru – 1 szkl.
    Owoc jałowca lub gałązki świerku, jodły albo modrzewia – 1 szkl.
    Owoc berberysu, rokitnika lub kaliny (można opuścić ten składnik) – 1 szkl.
    Figi suszone – 1 szkl.
    Glukoza w proszku – 100 g (dostępna w sklepach ze zdrową żywnością i spożywczych)
    Suche owoce rozdrobnić (utłuc lub przemielić przez maszynkę do mięsa z dużym sitkiem) i wymieszać z glukozą. 2 łyżki mieszanki zalać 400 ml wody, zagotować, odstawić na 30 minut. Przecedzić. Pić 2-3 razy dz. po 1 szklance. Dodać do smaku miód spadziowy. Równocześnie zażywać tran – 1 łyżka 2 razy dziennie.
    Wskazania: zaburzenia przemiany materii, obrzęki, osłabienie fizyczne i psychiczne, osłabienie serca, kamica moczowa i żółciowa, choroby zakaźne, choroby skórne, włosów i błon śluzowych, przeziębienie, choroby alergiczne.

    Przykładowy zestaw dopingujący fizycznie i wzmacniający psychicznie:
    Rp. 5.
    Nasiona kozieradki – 1 szkl.
    Szafran – 3 łyżki
    Imbir w proszku – ½ szkl.
    Korzeń arcydzięgla – 1 szkl.
    Ziele dziurawca – ½ szkl.
    Zioła wymieszać. 2 łyżki na 1 szkl. wody, zagotować, odstawić na 30 minut, przecedzić. Pić 2 razy dz. po ½ szkl. Równocześnie zażywać koenzym Q10 – 50 mg 2 razy dz. i pyłek pszczeli – 2 łyżeczki 2 razy dz.
    /autor: dr Henryk Różański
    źródło: luskiewnik.strefa.pl/

    • jogmis pisze:

      Znacie jakiś sklep, najlepiej internetowy, gdzie można dostać wszystkie składniki do przepisów, które tu zamieszczacie ? 😉

      • Free pisze:

        Ziołowy zakątek czyli dary natury lub magiczny ogród, znajdziesz wszystko w dobrych cenach 🙂

      • Isabelle pisze:

        Pyłek najlepiej w jakiejś pasiece można też dostać pierzgę i mleczko pszczele- bezcenne, polecam 🙂

      • Isabelle pisze:

        Jak tam Jogi pozbyłeś sie natrętów?

        • jogmis pisze:

          Dzięki, że pytasz 🙂
          Nie, niestety jeszcze nie 😦 Właśnie jestem na etapie czyszczenia wątroby i odrobaczania. Ale boję się, że może nie jest to właściwe źródło problemów. Żyję z bardzo toksycznymi osobami w koło i na razie nie mam jak się od nich oderwać :/ Chcemy się z żoną wyprowadzić, bo życie w ciągłym stresie nie ma sensu. Może do końca roku się uda 🙂

          Dzięki za odpowiedzi 😉

        • Free pisze:

          Będzie dobrze, chcieć to móc 🙂

        • Free pisze:

          Czy badałeś się pod kątem borelizy i toksoplazmozy?

        • jogmis pisze:

          Właśnie… wiedziałem, że o coś miałem spytać na poprzedniej wizycie u neurologa… skleroza nie boli 😀 to nic, za tydzień znowu mam termin. Tym razem muszę pamiętać.
          Nie wiem też jakie macie doświadczenia z lekarzami. Ja ich znam z tej strony, że skoro oni mają dyplom to wiedzą wszystko najlepiej i jakoś tak niechętnie zwracają uwagę na propozycje pacjentów, a czasami nawet wyśmiewają. Ale spróbować zawsze warto 😉

        • ozyrys19 pisze:

          jogimisiu…wysłałam Ci maila na priv.
          Masz prawidłowego maila na Mistyce?
          jak nie to napisz maila na mistyka@onet.eu.
          wyślę ponownie:)

          Nie mów mi lekarzach .
          Znam tylko jedną lekarkę …nota bene jest to Pani Y. ,która jest perełką …reszta wpędziłaby mnie do grobu parę lat temu .
          w 2006 r oznajmili mężowi ,że jak tak dalej pójdzie to za pół roku może szukać nowej żony…i chłop tak sobie wziął to do serca …,że znalazł nową ,a ja chwała Stwórcy żyję i mam się doskonale 🙂

        • jogmis pisze:

          Mail prawidłowy 😉 już odpisałem.

          To chociaż na jedną dobra lekarkę udało Ci się trafić 🙂 Ja mam czasami wrażenie, że oni nawet nie próbują leczyć, tylko pozbyć się towaru, który otrzymali w ramach umowy z firmami farmaceutycznymi. Przy każdej wizycie u obojętnie jakiego lekarza, wszyscy tylko tabletki przypisują. Nawet na badania Cię nie wyślą żeby potwierdzić diagnozę. Zawsze tekst – „jak to nie podziała to przyjdź znowu, przypiszemy coś innego”. Ale ludzie w sumie nie lepsi. Niektórzy nawet na niewielki ból głowy, od razu tabletki łykają.

  41. Free pisze:

    Czy wiecie że :

    „Hipokrates z Kos (460-377 r. p.n.e.) – największy lekarz starożytności, którego sława docierała na Wschód (perski król Artakserkses zapraszał go do siebie, ale Hipokrates nie skorzystał z tego zaszczytnego zaproszenia i pozostał w Grecji); pozostawił po sobie 53 pisma medyczne w dialekcie jońskim;
    w piśmie “O świętej chorobie” Hipokrates odrzuca panujący poprzednio przesąd, że przyczyną padaczki (epilepsji) jest opętanie chorego przez demony (jak twierdzili kapłani) i tłumaczy ją jako chorobę mózgu;
    fizjologia Hipokratesa opierała się na nauce o 4 zasadniczych sokach w organizmie: krwi, śluzie, żółci i czarnej żółci;
    zakłócenie harmonii między tymi czterema sokami w organizmie było, według Hipokratesa, źródłem chorób;
    w swym dziele “Corpus Hippocrateum” opisał 455 różnych roślin;
    hasłem Hipokratesa i jego nauki w prowadzeniu kuracji było:
    przede wszystkim nie szkodzić; uważał, że racjonalne odżywianie się i higiena to czynniki zapobiegające chorobom;
    zauważył, że środowisko zewnętrzne wpływa wybitnie na stan zdrowia i psychikę człowieka (pismo pt. “O powietrzu, wodach i okolicach”);
    Hipokrates uważał że do leczenia należy wykorzystywać całe rośliny, bez jakiejkolwiek obróbki, twierdził on bowiem, iż leki znajdujące się w przyrodzie są w najlepszej formie dla organizmu; wygłosił słynny aforyzm:“Vita brevis, ars longa, tempus praeceps, experimentum periculosum, iudicium difficile” (życie krótkie, sztuka długa, sposobność przemijająca, doświadczenie niebezpieczne, wnioskowanie trudne).
    http://www.rozanski.ch/fitoterapia1.htm

    Co by nie dolegało należy dążyć do harmonii na każdym poziomie, choć doświadczenia niebezpieczne a wnioskowanie trudne 🙂

  42. Tessi pisze:

    Znalazłam ciekawe informacje na temat wrotyczu przy okazji szukania czegoś na poprawienie stanu skóry mojego pieska. Zrobiłam wywar z dodatkiem glistnika i będzie tym opłukany po kąpieli. A tu link do wrotyczu i preparatów z niego (nie wklejam, bo za dużo tego): http://www.igya.pl/srodki-lecznicze/rosliny-lecznicze/283-wrotycz-tanacetum-vulgare.ht

  43. Ktoś pisze:

    (http://miziaforum.wordpress.com/2014/09/05/4-wrzesnia-2014-indianie-wygonili-zydow-z-miasta-tak-to-sie-dzieje-aktualnie/#comment-204026)

    „PODAM CI SPOSÓB NA CANDIDIE I 99% WROGICH MIKROBÓW JAKI STOSUJĄ SIŁY SPECJALNE BĘDĄC NA MISJACH W RÓŻNYCH ZAKĄTKACH MAŁO KTO TO WIE

    NAWET JAK JUŻ DORWIE CIĘ PASOŻYT !! JAKIKOLWIEK ZNISZCZYSZ GO

    SOK ETERYCZNY Z GREJFRUTOWEJ SKÓRKI !!!

    NAJLEPSZY Z ŻÓŁTYCH

    SKÓRKĘ OBIERASZ PALCAMI ABY BYŁA GRÓBA POTEM NA KAWAŁEK CHLEBA 1X1 CM WYCISKASZ BIAŁY SOK Z SKÓRKI ZEWNĘTRZNEJ
    AŻ BEDZIE MOKRE

    I POŁYKASZ 3X DZIENNIE 48 GODZIN I PO GRZYBIE MOŻNA RECE TYM DEZYNFEKOWAĆ

    CHCESZ ZOBACZYĆ JAK DZIAŁA KROPLA SOKU Z SKÓRKI NA BŁONY KOMÓRKOWE

    PROSZĘ BARDZO WEŹ STEROPIAN I WYCIŚNIJ SPORĄ KROPLE NA NIEGO – STEROPIAN GRÓBOŚCI 5 CENTYMETRÓW PRZEPALI NA WYLOT !!!!! W CIAGU 10 MINUT

    BŁONY KOMÓRKOWE PO ZETKNIECIU SIĘ Z SOKIEM PĘKAJĄ JAK BALONIKI – TO BOMBA ATOMOWA NA MIKROBY

    SOK JEST W SMAKU LEKKO PIEKACY I GORZKAWY

    PODAJ DALE TO INFO

    PS . NADAJE SIĘ RÓWNIEŻ DO SMAROWANIA ZEWNĘTRZNYCH ZMIAN SKÓRNYCH – LECZY BŁYSKAWICZNIE

    P.S WAŻNE TE KUPOWANE GREJFRUTY PRZED OBRANIEM PRZETRZEĆ SKÓRĘ MOKRĄ CIEPŁĄ SZMATKĘ ABY ZMYĆ CHEMIE KTÓRĄ SPRYSKUJE SIĘ TRANSPORT DO EUROPY

    • Ktoś pisze:

      „3X DZIENNIE SOK NA CHLEBEK + NA NOC 2 TABLETKI ZWYKŁEGO WĘGLA AKTYWNEGO

      NAWET CI CO UWAŻAJĄ SIĘ ZA ZDROWYCH PO 2 DNIACH STOSOWANIA CZUJĄ SIĘ JAK NOWO NARODZENI

      A JEŚĆ MOŻESZ WSZYSTKO CO CHCESZ PRZY TYM

      KONIECZNIE ZRÓB EKSPERYMENT KROPLA SOKU NA STYROPIAN !!

      A TO DA CI POJĘCIE O SILE LIKWIDACYJNEJ DELIKATNE MIKROBY + ROBALE I INNE

      CO CIEKAWE NA SKÓRZE CZŁOWIEKA NIC SIĘ NIE ODCZÓWA ALE NAROŚLE I INNE ZMIANY ZNIKAJĄ DOSŁOWNIE Z GODZINY NA GODZINĘ

      NAJLEPIEJ NASĄCZYĆ PLASTER I PRZYKLEIĆ BO SOK SZYBKO PARUJE JAK SPIRYTUS”

      (jw)

      • Alina pisze:

        Ktosiu, czy można tym sokiem wyleczyć kłykciny i brodawki oraz przez jaki czas spożywać węgiel i sok ze skórki grejfruta.

      • jogmis pisze:

        Sok który udało mi się wycisnąć jest jakby żółtawy. Przykleiłem na znamię. Niedługo napiszę czy są efekty 😉
        Jednego znamienia udało mi się pozbyć przy pomocy skórki z cytryny i octu, Ale trzeba uważać, by za długo nie trzymać tego przy skórze, bo pójdzie dalej. Ja trzymałem trochę za długo i mam teraz wklęsłą bliznę ;P A skoro już o tym…znacie coś dobrego na blizny ? ;P 😀

  44. Minerałek pisze:

    lecznicze owoce

    ARONIA – OWOC ŻYCIA

    Jedzona na surowo aronia nie powala, jednak przetworom, sokom i nalewkom nadaje smaku, witamin i charakteru. Zobacz przepisy na aronię w dżemach, sokach i nalewkach!

    Owoc życia

    Smak surowej aronii nie powala, jej cierpkość jest zbyt intensywna. Ten charakterystyczny smak staje się jednak zaletą aronii, gdy przychodzi do wyrabiania przetworów. Najlepiej przygotować z niej sok lub dżem z przewagą innych owoców (gruszek, jabłek), które zneutralizują jej cierpki smak.

    Aronia czarna to bliska kuzynka jarzębiny, a pochodzi ze wschodnich wybrzeży Ameryki Północnej. Krzew aronii dorasta do 3 m a jej owoce są barwy ciemnogranatowej o średnicy około 1 cm. Aronia zawiera ponad 80 % wody oraz 10 % cukrów. W składzie ma także antocyjany, fenolokwasy, garbiki, ogromną dawkę witamin A, C i E i soli mineralnych jak wapń, fosfor, magnez, żelazo, jod, mangan, molibden. Zawiera ponad 100 razy więcej witaminy P, o działaniu antyoksydacyjnym, niż inne Polskie owoce.

    Właściwości malin

    Jakie właściwości mają maliny? Zdrowe, soczyste, pachnące maliny uwielbia każdy. Najlepiej smakują zaraz po zerwaniu, spożywamy je także w zimie w postaci dżemów, soków i syropów. Maliny znajdziemy zarówno w domowym ogródku, jak i w lesie. Najbardziej aromatyczne są te rosnące dziko w górach. Zawierają wiele cennych substancji, niezbędnych dla zdrowia. Syrop z malin już w XVI wieku stosowano jako środek odżywczy i lek wzmacniający organizm, a odwar z malinowych liści używano niegdyś do kompresów i okładów przy schorzeniach skóry.

    1. Działanie malin
      Maliny, ze względu na swoje właściwości, są wykorzystywane w leczeniu różnorodnych dolegliwości. Same słodkie owoce zawierają kwasy organiczne (m.in. cytrynowy, jabłkowy, salicylowy, elagowy), pektyny, cukry i lotne związki zapachowe. Poza tym, zawierają wiele witamin (m.in. C, E, B1, B2, B6) oraz substancji mineralnych (potas, żelazo, magnez, wapń). Liść maliny to także sposób na zdrowie: zawiera garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne i soki mineralne. Liście przyrządza się jak napary z ziół, a herbata z liści malin jest zalecana profilaktycznie dla każdego.

    Działanie prozdrowotne malin:
    są środkiem przeciwgorączkowym i napotnym, ponieważ kwas salicylowy w nich zawarty pobudza gruczoły potowe, a malinowe olejki eteryczne rozgrzewają;
    działają przeciwzapalnie, ściągająco i przeciwbakteryjnie,
    działają uspokajająco,
    obniżają ciśnienie krwi, wzmacniają serce i mają działanie przeciwmiażdżycowe dzięki minerałom w nich zawartym,
    żelazo i miedź mogą wspomóc leczenie anemii,
    potas reguluje gospodarkę wodno-elektrolitową organizmu, dlatego maliny zalecane są osobom mającym choroby nerek lub woreczka żółciowego,
    hamują rozwój bakterii jelitowych, zmniejszają biegunkę,
    są pomocne w łagodzeniu bólu miesiączkowego, gdyż powodują rozkurcz mięśni gładkich,
    duża ilość witamin wpływa korzystnie na układ odpornościowy,
    polifenole, silne antyoksydanty, chronią przed wolnymi rodnikami i opóźniają starzenie się,
    zawarty w nich kwas elagowy jest silnym antyoksydantem, wzmacnia odporność organizmu i, według najnowszych badań, posiada właściwości przeciwnowotworowe
    WINOGRONA

    Winogrona – właściwości
    Hipokrates właściwości winogron porównywał do właściwości miodu. Dawniej leczono nimi choroby układu pokarmowego, zaparcia, skaleczenia i rany.

    Winorośl należy do najstarszych roślin uprawianych przez człowieka – historia sięga czwartego tysiąclecia przed naszą erą. Winogrona są tak smacznymi i wartościowymi owocami, że najchętniej jadamy je na surowo.

    Zawierają dużo potasu, są więc bardzo korzystne dla serca, układu krwionośnego i działają moczopędnie. Są bogate w fosfor i wapń – podstawowy budulec kości i zębów – oraz działają odżywczo na mózg. Zawierają także magnez i chlor, regulujące pracę systemu nerwowego. Winogrona bogate są również m.in. w potas, magnez, cynk, miedź, bor.

    Świeże winogrona zawierają łatwo przyswajalną glukozę i fruktozę, kwasy organiczne i przeciwutleniacze. Podwyższają poziom dobrego cholesterolu HDL, a hamują utlenianie cholesterolu LDL, zapobiegając miażdżycy. Dzieje się tak dzięki zawartym w winogronach flawonoidom. Flawonoidy znajdują się w pestkach, skórkach i szypułkach winogron i podczas fermentacji przechodzą do wina. Równie skuteczny w zapobieganiu miażdżycy jest zalecany przez lekarzy sok z ciemnych winogron.

    Jedzenie winogron jesienią wzmacnia odporność organizmu na infekcje. Powinny go jeść dzieci, kobiety w ciąży, osoby pracujące fizycznie, sportowcy oraz osoby osłabione i wyczerpane. Winogrona zawierają również witaminę A – korzystnie działającą na wzrok i witaminy z grupy B, które łagodzą stres. Zawierają też żelazo – dobre dla anemików – i jod, który reguluje pracę tarczycy. Balsam z liści czerwonych winogron przynosi ulgę nogom i stopom zmęczonym wysokimi obcasami, długotrwałym staniem czy intensywnym wysiłkiem fizycznym.

    Ciemne winogrona są zdrowsze od jasnych, ponieważ mają działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. W skórce winogron występuje składnik – resveratrol, który ma działanie antyrakowe. Godny polecanie jest olej z pestek winogron, który powoduje obniżenie „złego cholesterolu”, a tym samym zapobiega chorobom sercowym. Jest on bogaty w NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe).

    Spożywanie winogron zalecane jest osobom cierpiącym na zaparcia. Dzięki zawartości błonnika owoce te poprawiają perystaltykę jelit. Regulując pracę przewodu pokarmowego sprzyjają również zachowaniu szczupłej sylwetki. Winogrona oczyszczają organizm, ponieważ zawarte w nich składniki biorą udział w usuwaniu produktów przemiany materii. Pobudzają wydzielanie soków trawiennych, zmniejszają fermentację jelitową i działają żółciopędnie.

    Winogrona mają działanie alkalizujące, przeciwdziałają zakwaszaniu organizmu, które może powodować dieta z dużą ilością mięsa, a zbyt małą owoców, warzyw i mleka. Objawy przewlekłego zakwaszenia u zdrowych osób to uczucie ciągłego zmęczenia nieustępującego po odpoczynku, bóle głowy, niezdrowa cera i skłonność do chorób skóry.

    Zawierają mało białka i soli, a dużo węglowodanów, zalecaną są więc w niektórych chorobach nerek. Winogrona powinny się znaleźć w diecie kobiet w okresie menopauzy – zawierają rzadki pierwiastek – bor, który sprzyja utrzymaniu na odpowiednim poziomie estrogenów (hormonów żeńskich). Estrogeny regulują proces wchłaniania wapnia i dzięki temu chronią przed osteoporozą. Hormony te wykazują działanie ochronne przed chorobą niedokrwienną serca.

    W winogronach występują liczne kwasy organiczne: mrówkowy, cytrynowy, jabłkowy, winowy. Wykazują one właściwości moczopędne. Winogrona działają upiększające na cerę, nadając jej świeży i wyrazisty wygląd. Systematyczne jedzenie tych owoców w czasie upałów, czy podczas przebywania w dusznym pomieszczeniu nawadnia organizm i wzbogaca go w cenne składniki mineralne.

    Ze względu na zawartość potasu zalecane są osobom z nadciśnieniem. Są też cennym dopełnieniem diety osób zażywających leki odwadniające, które powodują często dużą utratę tego cennego pierwiastka. Polecane są chorym na serce, nerki i wątrobę. Również dzięki zawartości potasu winogrona poprawiają dotlenienie mózgu, a tym samym zwiększają chłonność umysłu. Dzięki zawartości witamin z grupy B: B, (tiaminy) i PP (niacyny), także witamina B2 (ryboflawina), wpływają na lepszą koncentrację i szybsze uczenie się.

    Osoby z cukrzycą i nadwagą powinny ograniczyć jedzenie winogron. Owoce te należą do wysokokalorycznych (100 g dostarcza około 70 kcal), ze względu na dużą zawartość cukru (prawie 18%). W tym przypadku lepiej sięgnąć po suplementy opracowane na bazie ekstraktu z owoców (polecamy na przykład Swanson Powergrape). W sklepie mamZdrowie.pl dostępne są również Sproszkowane Pestki Winogron OPC, które można mieszać z wodą, a nawet stosować jako dodatek do pieczenia.

    Lecznicze właściwości żurawiny
    Łacińska nazwa żurawiny przywodzi na myśl pewne skojarzenie. A mianowicie Vaccinum to po łacinie szczepionka. Żurawinę stosowano z powodzeniem w słowiańskiej medycynie ludowej. Owoce były wykorzystywane m.in. jako środek leczniczy przy reumatyzmie, zapaleniach śluzówki jamy ustnej, przeziębieniach, anginie, problemach żołądkowo-jelitowych, a nawet przy bólach głowy spowodowanych zaczadzeniem. W czasach średniowiecznych słynna Hildegarda z Bingen zalecała owoce żurawiny także przy skąpych i bolesnych miesiączkach. Właściwości lecznicze tego owocu od niepamiętnych czasów wykorzystywane były również przez rdzenne plemiona Indian Ameryki Północnej. Indianie używali soku żurawinowego m.in. do przemywania ran i wyciągania toksyn po zatrutych strzałach.
    Szerokie możliwości lecznicze owoców żurawiny i ich wykorzystania w medycynie wiążą się z bogatym składem chemicznym zawartego w nich soku. Pomimo niskiej kaloryczności owoce te zawierają duże ilości witamin, soli mineralnych, błonnika oraz związków bioaktywnych, które warunkują działanie przeciwutleniające i przeciwdrobnoustrojowe wyciągów i ekstraktów żurawinowych. W skład owoców żurawiny wchodzą: związki fenolowe, antocyjany (3-galaktozydy, 3-glukozydy, 3-arabinozydy cyjanidyny i peonidyny), proantocyjanidyny oligomeryczne (procyjanidyny B2, A2, tetramery i pentamery 2,3-cis-procyjanidyn typu B), tokotrienole, flawonoidy (flawonole: myrycetyna, kwercetyna), antocyjany (cyjanidyna, delfinidyna, peonidyna i malwidyna), kwasy organiczne (benzoesowy, p-kumarowy, cytrynowy, jabłkowy, malonowy, chlorogenowy, p-anyżowy, chinowy, szikimowy), kwas fenyloborowy, triterpeny: kwas ursolowy i oleanolowy, również podstawione kwasem hydroksycynamonowym, katechiny, cukry (dekstroza, fruktoza) oraz znaczne ilości witaminy C (15 mg w 100 g). W liściach żurawiny wykazano natomiast obecność akaloidów: N-metyloindolowego oraz metyloazatricyklowego. Według wielu autorów silniejszymi właściwościami i bogatszym składem chemicznym charakteryzują się owoce żurawiny wielkoowocowej, jednak, np. w przypadku flawonoidów, zawartość tych związków w obydwu odmianach jest porównywalna.

    Profilaktyka i leczenie chorób dróg moczowych żurawiną
    Zakażenie dróg moczowych – zwykle pęcherza moczowego i cewki moczowej, to dolegliwość objawiająca się najczęściej bólem, wzmożonym parciem na mocz i pieczeniem w trakcie oddawania moczu. Na schorzenie to najbardziej narażone są kobiety (mężczyznom przypadłość ta zdarza się około 8 razy rzadziej). Statystycznie co trzecia kobieta przynajmniej raz w życiu przechodzi zapalenie dróg moczowych. Najczęściej spotykane zakażenie pęcherza i cewki moczowej spowodowane jest przez kolonizację nabłonka wyściełającego powyższe narządy przez szczepy Escherichia coli. Pierwsze informacje na temat możliwości wykorzystania antybakteryjnych właściwości żurawiny w schorzeniach dróg moczowych pojawiły się w 1923 roku. Blatherwick i Long przedstawili wówczas wyniki badań nad zakwaszającymi właściwościami tych owoców. Spożycie 350 g żurawiny dziennie powodowało spadek pH moczu przy jednoczesnej zwiększonej ekskrecji kwasu hipurowego. Obniżone pH działało bakteriostatycznie na szczepy Escherichia coli obecne w drogach moczowych.
    Dalsze badania naukowe potwierdziły zależność pomiędzy podawanym doustnie sokiem z żurawiny, a częstotliwością występowania tego schorzenia oraz nasileniem jego objawów. Okazało się bowiem, że zawarte w żurawinie proantocyjanidyny (PAC) mają większe znaczenie niż samo działanie zakwaszające soku żurawinowego. PAC znacznie utrudniają adhezję bakterii Escherichia coli do komórek nabłonkowych. Co więcej, ekstrakty żurawinowe wykazują działanie także na szczepy antybiotykooporne Escherichia coli. Avorn i wsp. wskazują, że spożywanie 300 ml soku żurawinowego dziennie obniża częstotliwość nawrotów choroby nawet o 42%. Systematyczne spożywanie żurawiny zmniejsza także konieczność stosowania antybiotyków w infekcjach dróg moczowych. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele preparatów farmaceutycznych zawierających ekstrakt, proszek lub zagęszczony sok żurawinowy. Produkty te charakteryzują się dużą skutecznością w leczeniu nawracających zakażeń cewki moczowej i pęcherza.

    Źródło:internet

  45. BasiaB pisze:

    http://rozanski.li/?p=3469

    „Zapraszam na kursy dla zawodu zielarz-fitoterapeuta i naturopata.

    Wspólnie z Europejskim Studium Praktycznego Zielarstwa i Wiedzy Przyrodniczej (niepubliczna placówka kształcenia ustawicznego w Międzyborowie) zorganizowałem ciekawy kurs z zakresu zielarstwa i fitoterapii, który będzie obejmował wiele przedmiotów, które nie były wykładane w Polsce, a które są niezbędne do dogłębnego poznania fitoterapii i zielarstwa, np. chemotaksonomię roślin, fitochemię, terapie oligokompleksami dynamicznymi dr Gerharda Madausa, medycyna ludowa Szwajcarii, ziołolecznictwo Rosji i Ukrainy. Wykładowcy to wybitni specjaliści i praktycy. Kurs obejmuje również zajęcia w terenie, w celu praktycznego rozpoznawania roślin i poznawania ich środowiska przyrodniczego.

    Kurs zakończy się egzaminem i uzyskaniem dyplomu Zielarz-fitoterapeuta lub Naturopata, w zależności od wyboru modułu kształcenia.

    Wykłady przeze mnie wygłaszane będą odmienne od tych, które były przedstawiane dotychczas na warsztatach w Międzyborowie (koło Żyrardowa).

    Szczegóły: http://espz.pl/

    tel.666110231, tel. 468577200
    e-mail: kursy@espz.pl

    harmonogram wykładów na podanej stronie.

  46. mineralek pisze:

    Gorczyca biała posiada pozytywne właściwości energetyczne, tzw. biostymulator zdrowia. Systematyczne używanie wyrobów z gorczycy łagodzi i przyspiesza leczenie między innymi w następujących schorzeniach: bóle głowy; migreny; zatoki;
    bóle reumatyczne;
    przeziębienia; grypa; stany zapalne;
    zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów; bóle mięśniowe; bóle korzonkowe; złamania;
    gojenie ran;
    otyłości; astmie;
    miażdżycy; nadciśnieniu i niedociśnieniu (regulacja);
    nerwobólach; zmianach prostaty;
    obrzękach; łuszczycy; hemoroidach; bezsenności.

    Wpływa korzystnie przy podatności do zachorowań na: choroby serca, wątroby, nerek, żołądka, depresjach, nowotworach, zapobiega nadmiernemu poceniu się.

    Gorczyca biała posiada pozytywne właściwości energetyczne, tzw. biostymulator zdrowia.
    Emituje ona pozytywne promieniowanie bioenergoterapeutyczne o bardzo dużej mocy.
    Jedno jej ziarenko o średnicy 2 mm wytwarza biopole o promieniu około 10 cm, co stanowi rekord spośród zbadanych do tej pory roślin i organizmów.
    Wpływ tego promieniowania na ludzki organizm jest postrzegany jako bardzo pozytywny (poprawa samopoczucia, wzrost odporności, przyspieszenie leczenia).
    Pole wytwarzane przez gorczycę wyrównuje poziom ludzkiego biopola.
    Jest to bardzo ważne w procesie leczenia, ponieważ w obszarach narządów objętych stanem chorobowym występuje zanik naturalnego pola biologicznego lub jego zniekształcenie.
    Z tego też powodu komórki mają ograniczone możliwości samoregeneracji.

    Stosując wyroby gorczycowe
    (na miejsca chorobowe lub śpiąc na materacu wypełnionym gorczycą),
    człowiek, w sposób naturalny, biologicznie regulowany, jest optymalnie zasilany bioenergią.
    Nieustające pozytywne promieniowanie, uzupełnianie i transformacja energii usprawnia własne, obronne, samoleczące mechanizmy, doprowadzając organizm do stanu równowagi, a wzmacniając układ immunologiczny zapobiega dalszym zachorowaniom.

    Stosowanie wyrobów gorczycowych powoduje wzrost odporności ogólnej organizmu, rzadsze występowanie infekcji dróg oddechowych, schorzeń alergicznych i szybsze cofanie się zmian chorobowych, zwłaszcza schorzeń ortopedycznych.

    Gorczyca jest naturalnym regeneratorem sił życiowych
    Usuwa zmęczenie, poprawia samopoczucie, likwiduje bezsenność, reguluje działanie układu nerwowego ( poprawa nastroju w nerwicach i depresjach, wyciszenie psychiczne osób nadpobudliwych).
    Jest pomocna w leczeniu zaburzeń hormonalnych (poprawa przemiany materii i regulacja wagi ciała).

    W odróżnieniu od środków farmakologicznych
    wyroby gorczycowe nie osłabiają siły mięśniowej, nie powodują uczucia rezygnacji, co jest przeszkodą w poprawnej rehabilitacji, ale ułatwiają aktywność mięśniową przez naturalne rozluźnienie mięśni.
    Poprawiają poza tym krążenie przyczyniając się do zwiększenia aktywności, energii życiowej i poprawy psychicznego samopoczucia. Korzystny wpływ na psychikę oraz poprawa pracy mięśni zapewnia możliwość uzyskania lepszych wyników podczas rehabilitacji i ułatwia zachowanie większej sprawności ruchowej w codziennym życiu.

    Lepsze samopoczucie psychiczne i fizyczne
    pojawiające się przy stosowaniu wyrobów gorczycowych ma wpływ na poprawę ukrwienia ogólnego, regulację hormonalną i normalizację napięć mięśniowych. Dzięki temu wyroby gorczycowe znalazły szerokie zastosowanie w leczeniu niedowładów połowiczych na tle udaru mózgu,
    w przypadku zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa (dyskopatia), powikłań neurologicznych, w przebiegu miażdżycy, cukrzycy, w padaczkach itp.

    Układ hormonalny
    korzystnie reaguje na gorczycową regulację energetyczną, np. przy zaburzeniach funkcji tarczycy, przysadki mózgowej, gruczołów płciowych, kory nadnerczy.
    Obserwuje się też pozytywny wpływ w zaburzeniach przemiany materii, problemach z nadwagą, ale także w poprawianiu nastroju, a więc w nerwicach, depresjach, psychicznym wyczerpaniu, przemęczeniu, zaburzeniach snu.

    Osoby wrażliwe na niekorzystne zmiany warunków biometeorologicznych zauważają, że po dłuższym korzystaniu z materaca gorczycowego stają się mniej wrażliwi na zmiany pogody.

    Gorczyca posiada właściwości przeciwbólowe
    Właściwości te znane są od tysiącleci. Gorczyca stosowana jest jako skuteczny i bezpieczny środek uśmierzający bóle.
    Leczenie gorczycą stosowane jest głównie przy bólach reumatycznych i zwyrodnieniowych, przy różnego rodzaju stanach zapalnych w układzie kostno-stawowym, przy nerwobólach, migrenach i bólach głowy innego pochodzenia oraz przy bolesnych miesiączkach.

    Nasiona gorczycy przeciwdziałają szkodliwemu promieniowaniu żył i cieków wodnych (zapobiega negatywnemu wpływowi niewłaściwe umieszczonych budynków mieszkalnych).

    Podsumowując
    Systematyczne używanie wyrobów z gorczycy łagodzi między innymi bóle reumatyczne, zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów, bóle mięśniowe, „korzonkowe”, a także poprawia zdrowie przy innych różnych schorzeniach między innymi: w otyłości, astmie, miażdżycy, nadciśnieniu i niedociśnieniu (regulacja), bólach i zawrotach głowy, nerwobólach, zmianach prostaty, obrzękach, łuszczycy, bezsenności.
    Wpływa korzystnie przy podatności do zachorowań na: choroby serca,
    wątroby, nerek, żołądka, depresjach, nowotworach, zapobiega nadmiernemu poceniu się.

    Ze względu na swoją możliwość najlepszego dostosowania się do biopola danej osoby wyroby gorczycowe powinny być stosowane wyłącznie indywidualnie.

    Wyrobów gorczycowych nie należy moczyć (prać).
    Na wyroby gorczycowe można stosować pokrowce z materiałów naturalnych.

    Stuprocentowe działanie gorczycy trwa 3 lata, po czym utrzymuje się jeszcze przez 5 lat w mniejszym natężeniu.

    Wkłady gorczycowe zaleca się wymieniać najlepiej po 2 latach, jest większa pewność i skuteczność działania.

    http://uzdrawianie.org/wlasciwosci.html
    Gorczyca Biała

    Jej nasiona oraz wodne wyciągi są typowym lekiem śluzowym. Po połknięciu powlekają błonę śluzową żołądka, zmniejszają stan zapalny i chronią przed podrażnieniem. Całe nasiona pęcznieją w przewodzie pokarmowym, spulchniają masy kałowe w jelicie grubym i wyzwalają odruch defekacyjny. Gorzki smak rozdrobnionych nasion pobudza nieznacznie wydzielanie soku żołądkowego, lecz nie drażni błony śluzowej, a rozgniecione nasiona przyłożone do skóry nie powodują pieczenia i działań drażniących. Znalazła więc zastosowanie w nieżycie żołądka i jelit, nadkwaśności, wzdęciach, a pomocniczo – w otyłości z równoczesną atonią jelit (całe nasiona), a w niedokwaśności, braku łaknienia i niestrawności – nasiona rozdrobnione. W lecznictwie ludowym wykorzystuje się promieniowanie wydzielane przez nasiona gorczycy białej i stosuje zewnętrznie w bólach reumatycznych w postaci poduszeczek płóciennych nimi wypełnionych.

    Gorczyce znali naturalnie już Grecy i Rzymianie. Pliniusz Starszy pisał, że gorczyca biała „osobom mającym odebrać chłostę sprawia pewną nieczułość, gdy ją wpierw z winem piją”, nie podał jednak, ile trzeba tak przyrządzonego wina wypić, tylko uzupełnił informacją, że „nasienie gorczycy gotują na misach i za jarzynę dają, nie czując najmniejszej ostrości, a jej liście traktują jak wszystkich innych jarmużów”. Pitagoras zalecał przykładać plastry gorczycowo-octowe na miejsca po ukąszeniu wężów i skorpionów, powszechnie wierzono, że nasiona gorczycy posiadają właściwości przeciwszkorbutowe, uśmierzają bóle zębów i dziąseł, są periodotwórcze, moczopędne i rozpuszczają kamienie nerkowe. Jasne, że tak silna roślina musiała posiadać także właściwości magiczne, więc papkę z jej owoców podawano nowożeńcom, by zapewnić im rozsądne i mądre życie (szczególnie że przystawka ta miała pobudzać męskość).

    Kiedy wyprodukowano pierwszą musztardę – nie wiadomo, nie doszedł do tego nawet Marian Kawałko w swoich Historiach ziołowych. Jedno jest pewne: najlepszą produkowali musztardnicy z Dijon, a przepis trzymali w wielkiej tajemnicy. Przed ciekawskimi nic się jednak nie ukryje, toteż i sposób produkcji musztardy z Dijon został ujawniony. „Bierze się słodki sok z winogron, dodaje zmieloną gorczycę i razem przebija przez lnianą materię. Gdy całość się dobrze przemiesza, naówczas gaszą się w tym sosie rozżarzone węgle; takowym sposobem gorczyca z musztardy zostaje wyciągniona. Ma się to czynić w małej beczułce albo pobielanym nowym garnku, który dobrze opatrzyć aż do czasu użycia”.

    Gorczyce mają więc szerokie zastosowanie w farmacji, gdzie dodaje się je do rozlicznych mieszanek ziołowych, w rolnictwie (ognicha to wspaniały zielony nawóz), ale najszersze w gastronomii – nie ma przecież kuchni bez musztardy. Zmielone nasiona tej rośliny nadają pikantny smak i podkreślają aromat wielu potraw, takich jak smażone lub zimne mięso czy kiełbasy, sosy i farsze oraz gotowane dania serowe, a kiełki zmieszane z rzeżuchą tworzą ciekawą w smaku sałatkę.

    Wiesława Kwiatkowska
    http://www.poradnia.pl/gorczyca-czarna- … nicze.html

    Co bardzo cenne to to,iż za pomocą gorczycy białej,jej ziaren,można, choćby nawet tylko do pewnego stopnia, ingerować i poprawiać sprawność naszego układu nerwowego,autonomicznego układu nerwowego, a precyzyjniej sympatycznego układu. Trenując go w pewien sposób. Właśnie przez noszenie pasów gorczycowych na kręgosłupie. Pamiętajmy,że nas system autonomiczny( wegetatywny) jest de facto organem działania naszej podświadomości, i odpowiada on za automatykę, robotykę pracy naszego ciała, a także za prawidłową homeostazę. Stąd można w dużym stopniu pozbyć się szeregu,dokuczającym nas od wielu lat, przypadłości. Zaparcia,nadmierna potliwość, wzdęcia, reflux,itd., itd. Gdy idziemy do lekarza z takimi problemami,możemy usłyszeć od niego,w najlepszym przypadku , że musimy się pokochać, takimi jakimi jesteśmy, bo to już taka nasza uroda. Lekarze tak często mówią, bo wiedzą, że praktycznie z poziomu medycyny klasycznej nie można ingerować w ukształtowany system nerwowy wegetatywny( autonomiczny). Jaką tu bowiem tabletkę przepisać? Dlatego noszenie pasów gorczycowych,by energią ziaren białej gorczycy, w pewien sposób naprawić szkody w unerwieniu,jest procesem dość długim,nawet wielomiesięcznym, ale bardzo skutecznym. Życzę więc cierpliwości i pozytywnych zmian. Polecam również jedzenie kiełków z gorczycy-samo zdrowie.

  47. Nowy pisze:

    Co wy bierzecie

  48. swojak pisze:

    Moze ktos ma jakis pomysł,dlaczego na blogu u H.Rózanskiego znikł artykuł o wrotyczu?
    3 tyg.temu jeszcze był,a teraz juz nie mozna go odnalezc.Przypadek, czy cos wiecej?
    Moze to nic waznego,ale znikniecie rzetelnych informacji o takim lekarstwie,powinno przynajmniej zastanowic.

  49. Wojwit pisze:

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18979&Itemid=53

    Środki ludowe, wykorzystywane i skuteczne do leczenia ran i skaleczeń

    Будьте здоровы! Народные средства, используемые для заживления ран и порезов

    http://3rm.info/publications/57066-vyzhivanie-v-lesu-narodnye-sredstva-ispolzuemye-dlya-zazhivleniya-ran-i-porezov.html

    W przypadku skaleczenia palca należy natychmiast posypać go cukrem (bezpośrednio na krwawiącą powierzchnię) po pozmarowaniu jodyną.
    Aloes. Stosowany jako środek zewnętrzny (kompresy, irygacje).
    Żurawina. Świeży sok z jagód oraz miąższ owoców stosuje się w leczeniu ran ropnych. Stosowany w postaci kompresów i irygacji.
    Bez. Świeże liście lub bandaż, namoczony sokiem z liści, przykłada się na 2-3 godziny na ropne rany. Czas leczenia – 7 dni.
    Szczaw koński. Cuchnące, zgorzelinowe rany i wrzody myje się wywarem ze szczawiu końskiego i nakłada się na nie nasączone wywarem kompresy.
    Najbardziej zastarzałe rany i wrzody z „dzikim mięsem” leczy się, posypując na nie (pod opatrunek) proszek z mieszaniny 2 części pieprzu ostrogorzkiego i 1 części przytulii.
    Ze świeżych liści krwawnika zmieszanego z kwiatami rumianku w stosunku 3: 1, robi się napar i przykłada kompresy lub bandaże na ropne, nie gojące się rany.
    Winogrona. Liście mają właściwości antyseptyczne, gojenia ran, przeciwzapalne i zatrzymujące krwawienia. Stosować na rany w postaci proszku z liści lub miazgi (sok). Zmieniać opatrunek 2 razy dziennie.
    Rumianek. Okłady, zasypki, kompresy z rumianku stymulują gojenie się ran i zapobiegają powstawaniu przetok i strupów.
    Cebula. Posiada właściwości bakteriobójcze i rozsysania (resorpcji) ropni.
    Skrzyp. Wywar z ziół wykorzystuje się do okładów na ropiejące rany. Zalać 1 łyżkę stołową skrzypu 1 szklanką wody, gotować przez 15 minut. Przecedzić.
    Czarna jagoda (borówka czarna). Napar z liści stosuje się do zewnętrznej obróbki świeżych i ropiejących ran. Przygotować jak herbatę.
    Tatarak. Proszkiem z kłączy posypuje się ropiejące rany i wrzody do szybszego gojenia się.
    Rany zasypuje się pyłkiem sosny lub przykłada na nie górną żółtą warstwę kory z gałęzi. Można na rany także przykładać żywicę wszystkich drzew iglastych, zmieszaną ze smalcem lub słoniną wieprzową.
    Kapusta. Aby odmoczyć zakrzepłą krew, należy na ranę nałożyć opatrunek z kapusty kiszonej lub solanki z kapusty.
    Śliwka. Świeże lub sparzone liście sprzyjają gojeniu ran ropnych i owrzodzeń.
    Wiśnia. Liście mają właściwości zatrzymywania krwawień. Ranę posypuje się proszkiem z suszonych liści lub wykonuje irygacje (obmywania) sokiem z liści.
    Wapno niegaszone. Zalać 1/2 filiżanki wapna niegaszonego zimną przegotowaną wodą i utrzymywać przez 4-5 godzin. Zlać górną warstwę płynu do innego naczynia. Wziąć oleju roślinnego (tyle według objętości, ile uzyskało się zlanego płynu). Zagotować olej na małym ogniu przez 10 minut. Kiedy olej stygnie i staje się tylko ciepły, wlać do niego zlany uprzednio płyn z wapna i dobrze wymieszać. Zestaw nakłada się zewnętrznie do smarowania ran lub nakładania kompresów na świeże i ropiejące rany. Opatrunki zmieniać 1 raz dziennie.
    Zestaw leczniczy:

    Miód pszczeli – 80 g, kseroform – 20 g [Środek leczniczy o działaniu odkażającym, silnie wysuszającym i ściągającym (stosowany na sączące rany, świeże skaleczenia, drobne krwawienia, owrzodzenia i oparzenia)] , olej rybi (tran) – 20 g. Wszystko dobrze wymieszać. Otrzymaną maść nakłada się na oczyszczone rany lub owrzodzenia w postaci opatrunku 1 raz dziennie.

    Seler. Świeże liście rozetrzeć z nie solonym masłem i przykładać na rany i owrzodzenia. Takie samo działanie mają kwiaty i liście koniczyny, podbiału, lubczyku, poziomki, truskawki, pokrzywy.
    Jednym z najstarszych i najbardziej skutecznych leków, stosowanych w medycynie ludowej do leczenia długo nie gojących się, ropiejących ran i owrzodzeń, jest następujący: przemyć ranę lub wrzód spirytusem. Ściąć dojrzały kłos pszenicy z małym końcem źdźbła. Obrócić końcem kłosa w dół i delikatnie prowadzić po ranie na krzyż (wzdłuż i w poprzek, czyli przeżegnać) 3 razy. Procedurę tę robić trzy razy dziennie, za każdym razem odcinając nowy kłosek, przez 3 dni. Środek może wydawać się dziadowski (magiczny) i śmieszny, tym nie mniej ropienie rany ustaje jak też krwawienie. Rana goi się w ciągu kilku dni. (wg mnie, mimo że jest wykonywany 3-krotnie znak krzyża, wygląda to na okultyzm i nie polecałbym tego sposobu, jest 32 innych – uwaga A.L.)
    Babka. Świeże posiekane liście są wykorzystywane przy skaleczeniach, ranach i stłuczeniach jako środek przeciwzapalny i zatrzymujący krwawienia. Sok z liści lub miazgę przykłada się na chore miejsce, zmieniając opatrunek co 3 godziny.
    Marchew. Świeżo starty korzeń nałożyć na ranę, przykryć papierem woskowanym (do pieczenia) i zawinąć(zabandażować). Dla przyspieszenia procesu regeneracji do marchwi można dodać niewielką ilość miodu.
    Purchawka.* Grzyb przeciąć i nałożyć wewnętrzną powierzchnią na ranę lub stłuczenie. Grzyb ma silne działanie przeciwzapalne i wstrzymujące krwawienia. Jeśli ranę posypie się (przypudruje) proszkiem dojrzałych zarodników grzyba, to efekt będzie taki sam, jak przy zastosowaniu młodego grzyba. Szybko wstrzymuje krwawienie, łagodzi stany zapalne.

    */

    Purchawka* (ros. – Гриб-дождевик; łac.- „Lycoperdon”) w przekładzie oznacza „grzyb-deszczowy” z rodziny pieczarek. Swoją nazwę otrzymał z powodu szybkiego pojawienia się po deszczu.

    Grzyb ma dwa etapy rozwoju – młody grzyb, który ma charakterystyczny młody i gęsty miękisz, nadający się do spożycia. Znane nazwy ludowe: zajęcze ziemniaki i pszczela gąbka. Drugim dojrzałym stadium jest proszkowata masa w postaci pyłu brązowego koloru, nie nadającego się do spożycia. W tym czasie grzyby te są popularnie nazywane tytoniem dziadka, grzybem tytoniowym lub purchawką. Nogi i kapelusza grzyb nie ma. Jadalny, ma owalny lub okrągły kształt. Wielkość grzyba może być różna – od ziarnka grochu 1,5 cm do 24 cm.
    Kilka innych zastosowań poza leczeniem ran i stłuczeń:

    1.Nalewka z purchawki. Dojrzałymi purchawkami wypełnić pół butelki 0,5 litrowej i zalać wódką. Odstawić do naciągnięcia na 40 dni. Pić po 1 łyżeczce od herbaty na noc przy chorobach wątroby, żołądka, nerek i jako środek przeciwnowotworowy. 2. Nalewka na stwardnienie rozsiane: Suszone i pokruszone purchawki, rydze i borowiki (białe grzyby, prawdziwki) po 10 g każdego zalać 750 g wina Kagor i odstawić na 7 dni. Brać po 1 łyżce stołowej 4 razy dziennie do widocznej poprawy. 3. Maść na nowotwory: Wziąć pulpę po nalewce, zmieszać z tłuszczem trzewnym (sadłem) i doprowadzić do wrzenia, dokładnie mieszając. Po ostudzeniu rozłożyć do słoików i przechowywać w lodówce. Maść nanosić na ściereczkę i przykładać na miejsca lokalizacji guza rakowego na noc.

    Źródło: http://nmedic.info/story/griby-dozhdeviki (dod. od A.L.)

    Łopian. Świeże korzenie (75 g), posiekać i zalać 1 szklanką oleju słonecznikowego lub oliwy z oliwek. Odstawić na 1 dobę, zagotować, odcedzić i ostudzić. Namoczyć opatrunek w otrzymanym wywarze i przykładać do rany 2-3 razy dziennie. Bardzo skuteczny środek nawet przy długo nie gojących się ranach.
    Piołun. Kompresy i okłady z naparu lub wywaru z piołunu lub soku (pulpy) ze świeżego posiekanego zioła dezynfekują i szybko ściągają zanieczyszczone rany, łagodzą ból przy stłuczeniach i przyczyniają się do szybkiej resorpcji siniaków. Preparaty z piołunu dobrze pomagają przy naciągnięciu ścięgien.
    Orzech grecki. [Nazwa rosyjska. To orzech włoski. MD] Rozdrobnione liście (1 łyżka stołowa) zalać 200 ml oleju słonecznikowego i umieścić w ciepłym miejscu na 7 dni. Gotować na łaźni parowej przez 2 godziny. Przecedzić 2 razy i ogrzewać przez 2 godziny na łaźni wodnej. Dodać 15 g ciepłego żółtego wosku, dobrze wymieszać. Nakładać na rany, stłuczenia, skręcenia, naciągnięcia.

    Naparem z liści orzecha greckiego przemywa się rany, używa się do opatrunków i kompresów, a także pije się jako środek oczyszczający krew 3 razy dziennie po 1/3 szklanki.

    Pokrzywa. Kompres z nalewki liści pokrzywy przykładać na świeże rany. Wypełnić 0,5 l butelkę niezbyt szczelnie, prawie pod korek, świeżymi liśćmi, zalać 70% spirytusem i odstawić na 7 dni na słońce. Przed nałożeniem opatrunku z nalewki z pokrzywy, ranę przemyć nalewką.

    Sok z pokrzywy lub miazga z liści, przyłożone do rany, mają działanie hamujące krwawienia i szybko goją rany.

    Roztarte liście buraków, piołunu, bzu, glistnika, tasznika, przyłożone do rany wykazują działanie dezynfekcyjne i gojące ran.
    Smoła – żywica. Jest jednym z najlepszych środków do gojenia ran i stłuczeń. Świeżą żywicą smarować rany, pęknięcia, ukąszenia owadów, 1 raz dziennie. Uzdrowienie następuje szybko.
    Miód. Ma dobre właściwości leczące rany. Miód najlepiej rozcieńczyć ciepłą esencją herbaty i smarować tą mieszanką powierzchnię rany. Równocześnie pożądane jest, aby codziennie spożywać 2-3 łyżki stołowe miodu.
    Przy przetokach stosuje się kompresy i okłady z naparu następujących roślin: nostrzyk, pokrzywa, babka, liść orzecha greckiego, liść glistnika. Wszystkie zioła bierze się w równych częściach.
    Oman wielki. Korzeń dusi się na smalcu wieprzowym i stosuje się na rany, odleżyny, ropnie, otarcia. Pomaga również przy skrofulicznych wysypkach i róży.

    Źródło:

    Будьте здоровы! Народные средства, используемые для заживления ран и порезов

    http://3rm.info/publications/57066-vyzhivanie-v-lesu-narodnye-sredstva-ispolzuemye-dlya-zazhivleniya-ran-i-porezov.html

    21 lipca 2016 r.

    Tłumaczył Andrzej Leszczyński 24.10.2016 r.

  50. Wojwit pisze:

    greg2014

    27 października 2016 at 14:39 · Odpowiedz

    HERBATA NERKOWA

    Jest to mieszanka składająca się z:
    – 15 g skrzypu polnego,
    – 10 g pokrzywy zwyczajnej (najlepiej zbieranej na wiosnę),
    – 8 g rdestu ptasiego,
    – 6 g dziurawca.

    Taka porcja wystarcza dla jednej osoby na 3 tygodnie.
    Jedną szczyptę (między dwoma palcami) mieszanki zalać filiżanką wrzącej wody i zostawić do naciągnięcia przez 10 minut pod przykryciem.

    Następnie odcedzić i pozostałe na sitku zioła zalać dwoma filiżankami wrzącej wody, po czym gotować na małym ogniu przez 10 minut, a następnie odcedzić i połączyć z poprzednim płynem.

    Dlaczego właśnie tak należy przygotowywać tę herbatę?

    w herbacie nerkowej jest 5 składników, których nie należy gotować, ponieważ by się rozpadły.

    Jest jednak szósty składnik, a mianowicie kwas krzemowy, który można otrzymać tylko wtedy, gdy gotujemy herbatę przez 10 minut.

    Herbatę nerkową można pić tylko przez 3 tygodnie 3 razy dziennie:
    rano – na czczo, przed obiadem i przed snem wieczorem; za każdym razem należy
    pić po pół filiżanki herbaty o temperaturze pokojowej.

    Herbatę nerkową można stosować niezależnie od kuracji totalnej, ale wtedy należy przestrzegać następujących zasad: nie wolno jeść wołowiny, wieprzowiny ani żadnej mięsnej zupy, a zioła należy pić minimum przez dwa, a maksimum przez trzy tygodnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s