Partnerstwo po częstotliwościach – Prawdziwa Miłość !

miłość4

Już kilka dni zbierałam się by napisać o partnerstwie dwojga osób.
Temat u mnie się kluł od pewnego czasu.
Wiele na ten temat napisałam na innym blogu ,lecz nie mam teraz zamiaru tam wracać i szukać moich postów.
Temat dla wszystkich jest emocjonujący ,bowiem prawie wszyscy cierpią na brak dopasowania ze swoim partnerem lub po prostu na jego- partnera  brak.

Około listopada zeszłego roku dostałam informację dlaczego tak się stało.
Powszechnie wiadomo jaką moc sprawczą ma prawdziwa miłość.
Zaznaczam ,że teraz opisuję miłość prawdziwą ,bezwarunkową ,absolutną .
Nie chodzi o przelotny flirt czy seks.
Nie chodzi o motyle w brzuchu.
Chodzi o porozumienie bez słów ,
o współodczuwanie ,o czułość ,o poczucie jedności na wszystkich poziomach.
Chodzi przede wszystkim ,by miłować i być miłowanym bezwarunkowo.
Takim jakim jestem ,czy brzydki ,czy ładny.
Z ułomnościami ,które nas dopadły w tym wcieleniu i na przestrzeni dziejów.
Prawdziwa Miłość pomaga wówczas uporać się z tymi ograniczeniami ,wyzwala w nas piękno.
Wyzwala przede wszystkim siłę do pracy nad sobą i rozwoju.
Wyzwala moc ,która niweluje wszelkie przeciwności.
Porozumienie miłości odbywa się na poziomie Duszy i Serca.

Ta ogromna moc miłości jest nam potrzebna jak Słońce czy uzdrawiający deszcz.
Bez takiej miłości człowiek ginie…krok …po kroku.
Jest oddzielany od najpotężniejszego narzędzia ,które nas zbliża do Stwórcy,bowiem taka Miłość uwzniośla,pomaga rozwinąć skrzydła.
Mamy poczucie jedności i bezpieczeństwa,strach wówczas nie zagości.

miłość2Strach…najpotężniejsza broń przeciwko  szczęściu stała się codziennością w związkach partnerskich.Oddziela nas.
Strach o bliską osobę – partnera,o jego zdrady ,o dzieci ,o dom ,o godziwe życie ,które zabezpiecza szczęśliwa rodzina,o zdrowie…itd…
Wszystko kładzie się w gruzach.
Specjalnie…!!!

Tak ma się dziać .

Oddzieleni od szczęścia ,poddani kontroli umysłów poprzez transpondery ,poprzez gadzinę ,która ssała z nas energię ,poprzez spreparowane ,niecne pomysły ,które mają za zadanie destrukcję nie tylko naszego życia materialnego ,lecz przede wszystkim emocjonalnego ,mentalnego,zostaliśmy ograbieni z naszego prawa do Miłości i samostanowienia o sobie samym.

Pułapki i iluzje zakorzeniły się w naszej codzienności.
Paradygmaty człowieczeństwa zostały obrócone w pył.

Nawet w dniu wczorajszym i dzisiejszym została podana na naszej stronie spora liczba przykładów popartych linkami do artykułów o podsycaniu przez kręgi związane z tymi poplecznikami diabła, o wszelkich możliwych dewiacjach seksualnych ,z których ONI czerpią energię .
Energii seksualnej potrzebują z powodu jej mocy sprawczej związanej z ogromną siłą ,która jest potrzebna do zbudowania i powołania nowego życia.
Energia seksualna w trakcie wyzwolenia przywołuje ogromne pokłady życiodajnej energii o bardzo skomplikowanym wzorcu energetycznym.
Dla tej energii zostaliśmy tak mocno uwikłani w te najprzeróżniejsze wymyślne mechanizmy ,transpondery,urządzenia zwiadowcze,płytki programujące nasze zachowania ,instalacje, podłączone do nich,np. Reptoidy czy inne insekty i całe to gówno.

Żeby mechanizm wykorzystania naszej energii seksualnej udał się ,byśmy szukali jak zawiedzeni swojej bratniej czy bliźniaczej Duszy ,w ramionach ,której odzyskamy spokój ,ukojenie radość ,szczęście i spełnienie,zafundowano nam najtragiczniejsza w skutkach rzecz !

Zniszczono pole siłowe odpowiedzialne za transponowanie i przywoływanie się Dusz po częstotliwościach.
Zasubkrybowano te częstotliwości do innych celów – mam na myśli cel- Istota ,czyli do innych Istot.

Z kolei te Istoty ,by nas nie wyprowadzać z błędu operacyjnego ,wpisywały tzw.kody dostępu – szyfr w ludzi ,z którymi na pewno nie stworzymy udanego związku.
Owszem ,wiązaliśmy się takimi partnerami,ponieważ kod dostępu zadziałał,lecz…na krótką metę .
Serca i Duszy nie można oszukać .
I tak ,wędrowaliśmy z wcielenia na wcielenie ,poszukując Swoich bliźniaczych częstotliwości ,osoby z którą odkrylibyśmy czym jest prawdziwy Raj ,a tu…kicha.
Każde kolejne wcielenie ,czy to jako kobieta czy jako facet ,szukaliśmy spełnienia.
Każde kolejne wcielenie w nieudanym związku powodowało nawarstwienie się frustracji ,bólu ,cierpienia jak również bardzo trudnych konsekwencji czyli tzw. karmy.
Niejednokrotnie szukając spełnienia w miłości ,otoczeni iluzją i ułudą jej odnalezienia doprowadzono do śmierci wiele osób,czy to w celu pozbycia się rozczarowania w związku z partnerem czy z zadrości…
Wszystkie książki o tym mówią ,taka fabuła jest odzwierciedlona w każdym filmie….poszukiwanie miłości.

miłość5

Jakie to sprytne…nie dość ,że odebrano nam Prawo do Miłości ,do spotkania Partnera danego nam od Boga z racji urodzenia ,to jeszcze wokół tego stworzono cały konglomerat kolejnych pułapek czyhających na naszą udręczoną Duszę .

Jest Prawem Boskim ,ustanowionym przez Stwórcę Wszystkiego co Istnieje rozwijanie się ,życie w szczęściu, dzięki potędze miłości Dusz przynależnych sobie po częstotliwościach.

To nam zostało odebrane !

Na pocieszenie powiem…już niedługo!
Jednak nie jest to takie proste ,bowiem poprzez eony lat zakorzeniły się w nas zmienione struktury pamięci komórkowej ,genetycznej ,w mitochondriach ,naszych przewodach rdzeniowych ,układach moczowo-płciowych .
To wymaga pracy.
Nawet jeżeli są osoby szczęśliwe w swoich związkach ,a wiem że tak jest ,nie oznacza to ,że w następnym wcieleniu będą .
Wprawdzie będą miały ułatwione zadanie ,by skonfrontować siebie i swoje oczekiwania z rzeczywistością ,ale nikt za nich pracy nie wykona.
Mając zidentyfikowany problem i jego przyczynę należy zacząć pracować od..już  🙂

Swój rozwój czyli uwolnienie się do tych wszetecznych programów zawdzięczam tylko jednemu, ilości nieszczęść ,które spadały na mnie nieprzerwanie od wielu lat.
Najpierw byłam oszołomiona ,następnie zaczęłam chorować ,potem posypała się kolejna fala nieszczęść,a stronki…o rozwoju duchowym oprócz pisania i miłości nie dawały mi żadnej konstruktywnej poprawy ,czy narzędzia ,które by mi pomogło wyrwać się z tego zaklętego kręgu.

Jestem uparta ….bardzo ! 🙂
I to mi pomogło!
Nie chciało mi się żyć .
Nie poddawałam się .
Drążyłam temat. Szukałam ,prosiłam Boga o pomoc.
Wiedziałam ,że to co mnie otacza nie jest tym czym powinno być.
Wszystko było nie tak.

Dostałam w końcu do ręki bardzo skuteczne narzędzie.
Najpierw robiłam tak jak mnie nauczono,jak w książce napisano.
Ileż to razy słyszałam ,że to nie działa ,że inny kurs jest lepszy ,że może jakiś inny…kolejny…
Miałam to gdzieś ,bowiem czułam ,że należy tylko zaufać sobie i Stwórcy ,nie ma co szukać gruszek na wierzbie.
A to co otrzymałam jest w zupełności wystarczające ,by uzyskać wyzwolenie z marazmu w jakim się znalazłam.

Zaczęłam sobie pewne rzeczy zmieniać wg informacji ,które na początku zaczynały spływać do mnie ,jakby nieśmiało ,jak gdyby testowały moją determinację ,uważność w odbiorze tych informacji i czyste serce .
Dlaczego czyste???
To bardzo ważne…miałam wielokrotnie pokazane sytuacje ,które należało rozwiązać .
Były bardzo trudne ,bowiem dotyczyły bezpośrednio mnie i człowieka z którym byłam związana od Mu.
To były silne emocje,jednak …nie dla mnie ,bowiem już wcześniej systematycznie -dzień po dniu ,krok po kroku, pracowałam nad swoimi przekonaniami.
Tak jak umiałam ,często nieporadnie – jak teraz to oceniam z perspektywy czasu ,ale…uparcie z czystymi intencjami i determinacją do zmian.
Pozbyłam się wielu ograniczeń ,dzięki czemu widząc te trudne sytuacje ani razu nie zareagowałam gwałtownie ,wbrew Prawu Boskiemu.
Widać, spowodowało to kolejny etap rozwoju na który przeszłam ,oceniam teraz ,że w pewnym sensie zdałam egzamin,co zaowocowało informacjami dotyczącymi już spraw bardziej globalnych.

Nic mi nie spadło z Nieba, bez wysiłku.
Napracowałam się nad tym ,jednakże tymi słowami ,chcę wskrzesić w Was iskrę wiary w siebie  i nadziei w sobie, w swoją MOC
Parę lat temu nie przypuszczałam ,że w chwili obecnej będę tyle widzieć ,słyszeć ,będę umiała odebrać prawdziwy sens danej informacji ,bowiem nie raz są mi tak przekazane ,że muszę się mocno nagłówkować ,co to faktycznie oznacza.
To się tak tylko wydaje ,kiedy piszemy tutaj te swoje mądrości i są one tak oczywiste ,że to pewnie wszystko jest takie proste i tylko nieliczni mają dostęp do tego.

Oczywiście ,że nie!
Informacje bardzo często spływają powoli,hasłowo, czasami jako parafrazy,pamiętajmy ,że każde z nas ma inną percepcje odbioru ,każdy z nas posługuje się innymi słowami ,co powoduje ,że Istoty Światła Praworządne Pracujące zgodnie z Prawem Boskim ,muszą dostosować słowa ,które nam przekazują do naszego poziomu rozumienia.
Ileż to razy słyszałam słowa ,o których miałam dosyć mgliste pojęcie co oznaczają ,a następnie słyszałam…Idź i sprawdź 🙂
No więc ,siadałam przy komputerze i googlowałam .
Następnie musiałam zrozumieć intencję ,dlaczego to mi przekazano ,co ja mam dalej z tym zrobić ,wyłowić cały sens i wszystkie aspekty.
Zabierało mi to mnóstwo czasu i energii.

Teraz już jestem wyćwiczona ,lepiej mi to idzie ,często słyszę już całe zdania i podpowiedzi co z tym fantem zrobić .
Ćwiczenie czyni mistrzem.
A zaczynałam..od zera !!!!
Przynajmniej tak mi się wydawało.

Wracając do sedna sprawy …czyli Prawdziwej Miłości.
Porobiłam swego czasu mnóstwo matryc zgodnych z Prawem Boskim ,które miały nam pomóc egzystować w tym Świecie.
Opisywałam je skrupulatnie ,chociaż nie wszystkie.
Wszystkich matryc czyli wzorców ,dzięki którym łatwiej miało nam się żyć zrobiłam około 40 -tu.
Wielokrotnie musiałam je reanimować lub tworzyć na nowo.
Byłam tym bardzo zmęczona. Najgorsze wydarzyło się tuż przed kanonizacją .
Dowiedziałam się wszystkie zostały zniszczone !

Nie miałam sił i czasu i tworzyć na nowo ,bowiem najważniejsza była kanonizacja .Jak wiecie wielu z nas bardzo zaangażowało się w ten „spektakl”.
Wówczas…sprawy potoczyły się wartko.
Codziennie mieliśmy napływ nowych informacji.
Było ciężko ,bowiem nie nadążaliśmy z pracą ,a informacje były coraz bardziej cięższego kalibru.

Daliśmy radę .
Teraz najważniejsze :

w odpowiedzi na pytanie ;czy musiałam tyle czasu poświecić na tworzenie tych matryc i wpajaniu w nie wszystkich koniecznych aspektów,dowiedziałam się ,że zbudowanie tych wzorców uchroniło nas przed błędami, a poza tym ten czas, kiedy istniały dodał nam sił ,odrestaurowały się nasze połączenia ,odzyskaliśmy moc ,która była potrzebna w następnej fazie.
Teraz wiem ,że nie muszę budować nowych matryc.
One miały znaczenie tylko w tym czasie ,dopóty nie odkryliśmy powodu z jakiego  nasze wzorce zostały zniszczone.

Z kolei teraz, kiedy te powody i przyczyny są niszczone ,matryce zgodne z Prawem Boskim same się wybudowują ,wprawdzie przy naszej pomocy ,dzięki intencji ,ale Stwórca sam nam je teraz przygotowuje.

Najważniejszym było znaleźć przyczynę dlaczego Świat stanął na głowie ?

I tą przyczynę odkryliśmy.

W tej chwili prace posuwają się naprzód. Jest mnóstwo do zrobienia.
Jednak nie jest to już taka polka- galopka jak przez ostanie kilka tygodni.
Dzieje się wiele .Prawie nic już  nie opisujemy na stronce z prostego powodu.
Jest tutaj wielu świadomych i nieświadomych szpiegów.
Ci świadomi -to proste,natomiast zagrożenie jest ze strony tych nieświadomych…którzy uważają ,że są jak najbardziej czyści,a mają okropne i ogromne podłączenia do gadziorów ,transponderów i innych urządzeń czy inkludów.

Nie mam zamiaru poświęcać im czasu i ich czyścić ,niech każdy się sam zastanowi komu służy,a z naszych informacji tutaj opisywanych już niewiele mają pożytku.

W każdym razie…czas się zmienia…aby uzyskać i dostać się do szczęścia i miłości zgodnej z Prawem Boskim ,do naszych przedwiecznych partnerów ,którzy wibrują zgodnie z naszym rytmem Serca i naszymi częstotliwościami odszukajmy to połączenie dzięki Stwórcy,to jest nasze Prawo !!!
Uzyskamy niebywała Siłę i Moc ,która zmiecie każde wszeteczne zło.
Człowiek spełniony ,szczęśliwy ,posiada to co najważniejsze ,co jest eliksirem życia ,a dzięki temu nie wytwarza i nie ma potrzeby korzystania z niskich wibracji i częstotliwości .
Koło karmy zamknie się !

miłość6

Copyright Ozyrys

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, historia, mistyka, miłość, rozwój duchowy, zmiany wewnątrz nas i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

89 odpowiedzi na „Partnerstwo po częstotliwościach – Prawdziwa Miłość !

  1. Ozyrys pisze:

    Partner ,który wibruje z częstotliwościami takimi jak nasze ,powoduje ,że następuje synchronia aspektu żeńskiego i męskiego.
    Tworzy się spójna całość .Jeżeli jest się całością ,wówczas nikt i nic nie jest w stanie zachwiać tej równowagi, a przynajmniej jest to niebywale utrudnione ze względu na dwoistość tej samej postaci ,jest to podwójna ochrona ,poczwórne oczy ,podwójna intuicja ,ona doskonale przekazuje informacje partnerowi ,itd…to jest to samo współodczuwanie .
    Z tego powodu odebrano nam partnerów po częstotliwościach ,nasz męski czy żeński odpowiednik.
    Ileż to razu wydawało się ,że to ta jedyna osoba na świecie..motyle w brzuchu,gorący seks ,przegadane noce.
    Po jakimś czasie okazywało się to porażką .
    To właśnie tak miało działać .
    Należało podebrać te częstotliwości ,dać je komuś innemu ,byśmy zwrócili uwagi na tą osobę ,a potem…tak jak napisałam…Serca i Duszy nie da się oszukać .

  2. Ktoś pisze:

    Miłość w przepowiedni:

    „Co jeszcze?
    Nie znalazłam (może jeszcze nie) wypowiedzi na temat ruchu promującego homoseksualizm, innego poza tym zgromadzonym pod sztandarem Swobodnego Ojca. Tu Nostradamus wydaje się być szczególnie delikatny i nie wypowiada się w żaden sposób (a potrafił, potrafił poironizować z nami współczesnymi!). Czemu? Powiem, dlaczego mam nie powiedzieć?

    Otóż oczekiwanym zbawcą ma się okazać „mąż nie mąż”, „mężczyzna nie mężczyzna”, „człowieczeństwo z jakiegoś prostodusznego kręgu niebieskiego”, „zraniony w udo”. Już widzę uśmieszki. Nie, „nie będzie to” homoseksualista, czyli „mężczyzna zniewieściały”, bynajmniej (posiłkuję się cytatem). A więc kto?

    Może doskonały hermafrodyta, kamień filozoficzny dziejów, doskonała kobieta w doskonałym męskim ciele?
    Ciiiicho sza.

    Bądźmy delikatni, tak jak był Nostradamus w tym czułym właściwie dla wszystkich względzie…

    http://pytyja.blox.pl/2012/02/Wspolczesne-technologie-u-Nostradamusa.html

    • Ozyrys pisze:

      No..no…doskonałe połączenie Yin i Yang w jednym…ciekawe czy ta osoba w takim razie nie potrzebuje partnera???

      • Ozyrys pisze:


        animacja – Yin- Yang – bardzo fajna ,nie potrafię tylko wziąc adresu ,by zamieścić to tutaj ,tylko umiem podać link do tego filmiku na FB 🙂

    • Ozyrys pisze:

      Nasza Historia nie jest zrównoważona ,za dużo w niej buntu i braku harmonii.
      Chyba wiem o kim ta przepowiednia 🙂

      • Ozyrys pisze:

        tak Maryś ,wiem o kim pisałaś ,dlatego tak odpisałam ,to się tyczy tego człowieka,który tu pisywał, brak równowagi i harmonii oraz bunt.

      • Free pisze:

        Jak by powiedział k. White „Jestem w świecie – słucham, patrzę; nie mam tożsamości, jestem grą energii, zbiorem możliwości”.

    • siola pisze:

      NIES WIEC nies wiedze ogien swiatlo po luzycku chyba przecinka w lesie polana po rzymsku Lucyfer .

  3. Free pisze:

    Prz tym artykule jak najbardziej pasuje ta piosenka 🙂

    • Ozyrys pisze:

      oj…tak… w końcu odzyskamy co nasze !!!

      Przy pisaniu tego wpisu…napadli mnie ..założyli jakieś kaski,cierpię okropnie na ból głowy ,a sama sobie nie potrafię pomóc ,jednak od czego są przyjaciele,już pracują nade mną 🙂
      dziękuję Wam bardzo…z całego SERCA !
      takiego migrenowego bólu nie miałam już kilka lat,ale zawsze wiedziałam kiedy nadejdzie…dzisiaj…atak bez ostrzeżenia.
      Aż mi łzy lecą po policzku z bolącego,spuchniętego oka

  4. Ozyrys pisze:

    Księga Urantii, 16:9.5
    Nie tylko pokrewne duchy przyciągają się nawzajem, ale również pokrewne umysły dążą do bratania się i skłonne są do wzajemnej współpracy. Czasami można zauważyć, jak ludzkie umysły biegną drogami zadziwiająco podobnymi i niewytłumaczalnie zgodnymi.

    Księga Urantii, 16:6.3(138.4) 12:7.9
    Miłość Ojca absolutnie indywidualizuje każdą osobowość, jako unikalne dziecko Ojca Uniwersalnego, dziecko niepowtarzalne w nieskończoności, istotę obdarzoną wolą, niezastąpioną w całej wieczności.
    Miłość Ojcowska wywyższa każde dziecko Boże, iluminuje każdego członka niebiańskiej rodziny, ostro zakreślając sylwetkę unikalnej natury każdej istoty osobowej, na tle nieosobowych poziomów leżących poza braterskim obwodem Ojca wszystkich.
    Miłość Boża wyraziście naświetla transcendentalną wartość każdej istoty o wolnej woli, bezbłędnie objawiając wysoką wartość, jaką Ojciec Uniwersalny przypisał każdemu i wszystkim swym dzieciom, od najwyższej osobowości stwórcy o rajskim statusie, do najniższej, obdarzonej wolą osobowości u dzikich plemion ludzkich, żyjących o świcie gatunku człowieczego na jakimś ewolucyjnym świecie czasu i przestrzeni.

  5. Ozyrys pisze:

    Wiem dlaczego mnie zaatakowano w trakcie pisania ,bowiem jest to najważniejszy aspekt naszego życia.
    Tylko miłość dana od Boga ,partnerstwo dane od Boga ,dające szczęście na wszystkich poziomach bytu ,jest w stanie zabezpieczyć taka parę od wszystkiego złego.
    Z tego powodu klechy w trakcie rytuału sakramentu małżeństwa zabierają energię miłości tym wszystkim kochającym się ludziom .
    Ileż to nieszczęść zaczęło spadać szczególnie na kobiety zaraz po ślubie lub po niedługim czasie.
    Odkryłam to razem z Panią X kilka miesięcy temu.
    Z tego powodu śledziłam stronkę internetową pewnej parafii ,i zawsze kiedy były ogłoszenia o ślubie bardzo zabezpieczałyśmy tych młodych ludzi przed przekierowywaniem ich mocy miłości na te zasrane klechy.
    To wszystko jest im odbierane w tym rytuale.

    Potęga miłości znana jest od dawna ,wiąże się z energią seksualną.
    O te dwie energie, tak potężne,bo czyste, jest cały bój ,ponieważ dają moc ,o której to całe wszeteczne zło ,przyobleczone w naszym społeczeństwie min. w klechowskie sutanny,toczy bój.

    Odkryłyśmy z Free ,że znaczenie słów jest odwrócone do góry nogami.
    Free dodatkowo odkryła ,że nawet każde słowo ma zakodowane inne znaczenie.
    Odkryła ,że np. słowo miłość …oznacza…rozczarowanie.
    Dekodujemy nasz słownik od jakiegoś czasu.
    Miłość ma oznaczać…miłość…czułość ,radość ,szczęście !

    Boją się ,ze odkryjemy potęgę prawdziwej miłości.
    W polu informacyjnym – czyli morfogenetycznym każdego człowieka ,kryje się niezliczona ilość informacji.
    Każdy ,kto raz przeczyta jakiś tekst,ma go zapisany w tym polu.
    W tym przypadku ,osoby ,które przeczytały ten wpis ,całkiem nieświadomie przenoszą ta informacje dalej…np. do pani ekspedientki w sklepie,bowiem jej nadświadomość sczytuje informacje z każdego pola morfogenetycznego.
    W zależności od tego na jakim etapie jest ta przykładowa Pani ,za parę lat lub za parę dni zacznie się zastanawiać nad tym tematem.,zacznie drążyć .

    To jest również powodem ,dla którego należy wystrzegać się złych filmów ,książek ,pism ,towarzystwa,bowiem wyzierająca z nich agresja ,brutalność rozszerza się jak zaraza.
    I na odwrót.
    Piękno ,kreuje i przyciąga piękno,miłość …przyciąga miłość.
    Pewność siebie ,daje pewność siebie innym.

    • Ozyrys pisze:

      Jeszcze a’propos motyli w brzuchu…
      Miłość poznaje się Sercem ,a nie motylami w brzuchu.
      Miłość jest spokojna.
      Takie mam informacje ,może uda mi się to kiedyś sprawdzić 🙂
      wg matrycy dwupunktu ,jeżeli coś odczuwamy w brzuchu to nie jest OK,
      jeżeli odczuwamy sercem jest jak najbardziej OK.

      I to się zgadza.
      Nie jeden raz , w trakcie przekazów ,kiedy czułam wibracje w brzuchu ,wiedziałam ,że czarni przyszli mnie zmylić .
      Trzeba być bardzo ostrożnym.
      Chociaż wydaje mi się ,że już mają coraz mniej możliwości jeżeli chodzi o mnie ,stąd ten dzisiejszy atak.

  6. Ozyrys pisze:

    Ela Grad napisała na FB,szkoda ,że nie umieszcza swoich wizji tutaj 😦
    trudno muszę kopiować :

    ” Ale napiszę,co się dziś wydarzało.
    Znacie znak jin-jang i jego dwie kropki.
    Te kropki ja tak to odbierałam to połączenie,przejście ciemnej materii do jasnej i odwrotnie,to kanały.
    Przez te kanały strona ciemna przenikała DO JASNEJ,JEDNAK NARUSZAŁA OGÓLNE ZASADY RÓWNOWAGI .
    Efekt tych naruszeń mamy i go odczuwaliśmy boleśnie.
    Ale.dziś około południa ten kanał ,czarna kropka został zablokowany,zaczopowany.Przejście zamknięto.
    Ciemna strona zaczęła się mocno poruszać i próbowała się wydostać.Widać było jak mocno podbijała jasność.
    Proces ten trwał do teraz, czyli gdzieś 12 godzin,powoli ,pomimo prób przebicia proces domknięcia się zakończył.Na tym znaku jest już tylko biel.
    Znajoma też obserwowała ten proces,Możemy już śmiało i mocniej zaciągnąć powietrze w płuca i odetchnąć.
    Zaraz będziemy się pozbywać robotów,zainstalowanych w ciałach jako programy.
    Programy te naruszają zasady życiowe i działają na ,,rozkaz .
    My także możemy im wydać ,,ROZKAZ, DEMOBILIZACJI I DEMONTAŻU INSTALACJI. ICH SAMYCH by nam życia nie psuła.Rozkażmy więc…………………bo możesz to zrobić rozkaż……….ROZKAZUJĘ…………………. „

  7. ana pisze:

    Sorki że nie na temat, Ja niedawo zaczęłam do was zaglądać, nie wszystko jeszcze przeczytałam. To co piszecie to czasem trudno uwierzyć, jednak miałam swoje doświadczenia i obserwacje, które są zbeżna z tym co piszecie. Mam też wrażenie że ostatnio w moim życiu pojawiła się silniejsza ciemna energia niż normalnie. W zwiąsku z moimi przeżyciami i widząc że macie dużo własnych obserwacji mam pytanie /zdaje się ze do Ozyrys?/ od pewnego czasu mam dziwne odczucia w okolicach 3 oka – niby dotyk bardzo belikatyny, co to może być. Odpowidz noże być na prywatną pocztę. Dziękuje.

    • Ozyrys pisze:

      Witaj Ana 🙂
      Moim zdaniem …niestety bardzo delikatnie ,ale chcą Ci zablokować wewnętrzne widzenie .
      Właśnie zrobiłam rozpoznanie .Te ciemne energie ,wiedzą ,że od jakiegoś czasu nosiłaś się z zamiarem napisania do nas.
      W ten sposób ,za wszelką cenę, chcą Ci odebrać możliwość prawidłowego rozpoznania tematu.
      Czy Ty czasem nie próbowałaś zamknąć sobie czakr?
      w tym 3 oka ?Robiłaś coś przy transponderach?
      Mam informację ,że tak ,i nawet Ci to nieźle wyszło.
      Napisz tutaj ,niech inni też mają informacje na ten temat.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  8. ana pisze:

    Dawno temu /ok 3 lata/ jeszcze bardzo nieudolnie sama próbowałam się czyścić z ciemnych energi, przestałam, bo ni nie bardzo wychodziło /nie chciały mnie opuścić, mocno się trzymały – tak to widziałam w wyobraźni/
    Niedawno na jakimś blogu przeczytałam, że każdy ma pasożyta mentalnego od urodzenia i wtedy zaczęłam podejrzewać, że te odczucia w 3 oku mogą być związane z tym.
    Po przeczytaniu u was o czyszczeniu i zamykaniu czakr, kilka dni temu próbowałam znów to robić.
    Nie umiem wchodzić w theta ani medytować, tylko działąm na wyobrażni i słowach, wyciszam się przez obserwacje oddechu.
    To dziwne uczucie w okolicach 3 oka to mam od ładnych paru miesięcy/ blisko rok/, kilka razy czułam też w okolicach czakry korony.
    W lecie /to dziwne uczucie miałam już wcześniej/ działo się w moim życiu coś co uznałam za dobre i wyjątkowe, po paru miesiącach to zostało zniszczone / sny i wydaje mi się ze słowa powiedziane przeze mnie, które niekoniecznie były moje/ .
    Potem się rozchorowałam, /to było w połowie lutego/ pomogła mi homeopatia, /marzec – keieecień/ Miałam sny, też wydeje mi się nie moje /budziły mocny strach i zmniejszały moją wiare w siebie/ sny przeszły po położeniu kamieni pod poduszkę /ametyst, fluoryt, opal teraz też mam turmalim/. Na jawie miałam bardzo mocne negatywne emocje, tak jakby ktoś /coś/ przypominało zobacz jak cierpiałaś i czuj to.
    Nie czułam nic innego – pustka tylko mogałam cierpieć i to do tego stopnia ze prawie czułam fizyczny ból w okolicy czakry serca.
    Na siłe wtedy starałam się być w teraźniejszości i słuchać odgłosów i czuć ciało fizyczne .
    Pomogła mi piosenka pani S Roden – jakby trzymała na dystans te energie, Wszytstko minęło gdy uzmysłowiłam sobie że to działa osobny byt i ja go nie zmienię /jak zmieniam własne poglądy itp/ i muszę znaleźć inny sposób.
    Kilka dni póżniej trafiłam na Projekt Infinitus i na Was.
    Na ile potrafię oczyszczam się co dziennie i mam zamiar dalej to robić.
    Dziękuje że jesteście.
    Przepraszam za chaotyczne pisanie, może się połapiecie o co mi chodzi.

    • Ozyrys pisze:

      Witaj Ana 🙂
      Nie szkodzi ,że nie umiesz wchodzić w theta.
      Medytować potrafisz.
      Na przestrzeni dziejów naopowiadano nam bzdur na temat medytacji.
      Te wszystkie teorie zawsze mnie uwierały ,bowiem nigdy nie potrafiłam odnaleźć pustki w głowie ,którą zalecano.
      Stwierdziłam na podstawie własnych obserwacji i rozmów z innymi ,że medytacja ,to nic innego jak …oderwanie się myślami od rzeczywistości i rozmowa ze sobą i z np. Stwórcą .
      Przychodzą do Ciebie słowa ,całe zdania ,które wiesz ,że nie są Twoje .Tak się dzieje bardzo często ,stad zalecam czyszczenie się .
      Kiedy zaczynasz odpływać myślami w inny wymiar i zaczynają Ci się pojawiać jakieś głosy czy obrazy ,to jest właśnie medytacja.
      Często jest ukierunkowana ,czyli …zadajesz pytania i ..pierwsza odpowiedź ,którą wyczujesz lub usłyszysz powinna być od Boga ,bo jesteśmy cząstka Stwórcy.
      Jeżeli jednak czujesz ,że natrętnie ,ktoś Ci gada do ucha ,a Ty wiesz ,że to nie żaden Stwórca ,albo jakaś Prawdziwa Istota Światła ,wówczas przestajesz go słuchać ,i wyganiasz te typki,są dosyć natrętne ,potrafią takie być 🙂
      ale poproś Stwórcę o zawirowanie ich wibracjami Stwórcy…te wibracje sa dla nich nie do zniesienia ,i rozkaż ,że są odesłane do Stwórcy Wszystkiego co Istnieje.
      Kiedy zaczynam rozmawiać ze Stwórcą ,czyścić się i robić inne sztuki energetyczne ,za jednym zamachem ,to nawet nie wiem kiedy mi upływa około 1-1,5 godziny.
      Mogłabym dłużej ,ale rzadko kiedy mam tyle czasu za jednym podejściem.
      Zacznij od pozycji leżącej ,zamknij oczy ,wycisz się ,a potem zobacz u góry wielki ,piękny biały obłok ze Światła ,wejdź w niego – jak sobie siebie wyobrazisz ,tak będzie,możesz sobie wyobrazić zamiast tego białego obłoku po prostu Słońce!
      Wejdź tam i zacznij od oczyszczenia się ,a potem od prostych zdań , na które są proste odpowiedzi: tak albo nie.
      Ja na przykład odpowiedź na tak ,słyszę słowem: dokładnie,i wtedy wiem ,że jest TAK !
      Natomiast odpowiedź na nie – słyszę : oczywiście ,że NIE…tylko ,ze słowo nie jest prawie w ogóle niesłyszalne ,stąd słowo :oczywiście ,i wtedy wiem ,że jest NIE !

      Każdy pewnie ma swój własny kod porozumiewania się .
      Tak jak ze snami…każdemu jak się przyśni samochód ,to dla każdego oznacza to co innego.
      A te wszystkie senniki są o dupę roztrzaś ,bowiem to kody ,którymi nas kodowano w trakcie snu.
      Zawsze zastanawiałam się ,skąd sennik egipski może coś wyjaśniać na temat samochodów ,jazdy pociągiem czy latania samolotem…brednie…
      Wprawdzie wiedzieli o pojazdach ,ale chciałabym zobaczyć oryginały tych senników!
      Kody…kody !!!!

      Cierpienie …oni uwielbiają jak ludzie cierpią ,dręczą się jakimiś wyssanymi z palca bzdurami .
      Uwierzytelniają to następnie ciągami zdarzeń ,by upewnić taka osobę ,że to cierpienie ma jakieś konkretne podstawy.

      Takie uczucia i przekonania ,po prostu wyciągaj ,a to miejsce wpajaj radość ,harmonię równowagę ,do oporu ,przynajmniej raz na kilka dni.
      Wtedy zobaczysz ,jak zacznie wszystko się układać ,a Ty odzyskasz Siłę i Moc ,aha to też sobie wpajaj 🙂
      A taki upierdilwy byt po prostu wsadź w słońce to się w nim spali ,w przeciwieństwie do Ciebie ,bo Ty jesteś Światłem ,a Światło Słońca tylko doda Ci sił 🙂
      Poglądy ,które Ci nie służą to są inaczej mówiąc -przekonania ,to wszystko wyciągasz ,usuwasz ze wszystkich okresów czasu ,ze wszystkich okresów pomiędzy czasami ,ze wszystkich pokoleń czasu ,z teraźniejszości wszechrzeczy ,po wsze czasy ,ze wszystkich swoich poziomów bytu ,z ciała fizycznego energetycznego z ciała transcedentalnego- spalasz je w Świetle Stwórcy i odprowadzasz do dalszej transformacji.
      A następnie w to miejsce wpajasz te ,które uważasz za stosowne.

    • Adrian pisze:

      Na pewno potrafisz medytować tylko nie tak to nazywasz. Medytacja to każda głębsza refleksja nad otaczającą rzeczywistością ale jest to też wyciszenie i samoobserwacja swoich myśli czy emocji w różnych sytuacjach w jakich się znajdujemy. „Chmury nadchodzą i odchodzą, niektóre z nich są czarne, a niektóre białe, niektóre z nich są wielkie, a inne małe. A ty jesteś niebem obserwującym chmury.” 🙂

      Każdy we właściwym czasie uwolni się spod wpływu niepożądanej ingerencji. Stanowczo zadeklaruj w myślach sobie i wszystkim wokół, że nikt nie może ograniczać ani wpływać na twoją wolną wolę i tym samym na myśli. Jak tylko znajdziesz się na swoich pozytywnych wibracjach podtrzymuj ten stan spokoju i pewności siebie oraz wzmacniaj je. Nie twierdzę, że utrzyma się on wieczność gdyż coś/ktoś nas w końcu zrzuci do poziomu. Ale za każdym razem ta równowaga będzie się w tobie krystalizować, podobnie jak wewnętrzna intuicja i mądrość. Gdy powoli odzyskiwała będziesz suwerenność w międzyczasie przyciągniesz też do siebie bardziej moralnych i wyrozumiałych ludzi, których ostatnimi czasy ze świeczką szukać.
      Życzę zdrówka i serdeczności. 🙂

  9. ana pisze:

    Aha i faktycznie od kiedy na was trafiłam to miałam ochote napisać

  10. ana pisze:

    Dziękuje Ozyrys. Już sam fakt, że nam kontakt z kimś kto zna i rozumie, dużo dla mnie znaczy. O pasożytach wiedziałąm już wcześniej, że działają przez religię i inne. Jednak w ostatnim czasie poczułam ich działanie na sobie i wydaje mi się ze więcej widzę i rozumniem na innym głęgszym poziomie. Z rad korzystam na ile potrafię wprowadzam je w życie. Jednak już te kilka dni oczyszczania dają efekt. /nie wielki jednak daje się wyczuć, trudno mi to opisać, – jestem bardziej tu i teraz? łatwiej jest mi oderwać się od myśli i emocji, których nie chcę/ Oczywiście ciągle je /oczyszczanie/ powtarzam /bo ciągle coś wraca/.

    • Ozyrys pisze:

      Teraz już będzie łatwiej .
      Co nie oznacza ,że nie będzie pracy.
      Jednak już teraz każda praca daje wymierny efekt.
      Kiedyś napisałam …poznamy Was po świetle
      Tak mi powiedział Anu i Nuth ,kiedy w trakcie wizji nagle znalazłam się na ich statku .
      Zaprosili mnie wówczas do takiego lekko owalnego stołu,gdzie w poprzedniej wizji widziałam :chciały się dostać do tego stołu bardzo ciemne postaci ,wszystkie były w długich ,czarnych płaszczach i z ciemnymi nakryciami głowy.
      Czułam ,jak bardzo im zależy na tym by dostać się do tego stołu.
      Wówczas pozbyłam się ich ,było to dosyć trudne.
      W związku z tym ,kiedy następnym razem ,przeniosło mnie w głąb tego statku i znalazłam się przy tym stole …zastanawiałam się czy to aby nie jakaś zmyłka.
      Wydałam wówczas rozkaz – pokażcie mi swoje światło:
      zobaczyłam jak z serc wszystkich siedzących przy tym stole wypłynęło białe światło ,i utworzyło coś na kształt wielościennego trójkąta ,w jednym punkcie nad tym stołem te wszystkie energie połączyły się .
      Wówczas miałam pewność ,że trafiłam w bezpieczne miejsce.
      Osobą ,która wtedy ze mną rozmawiała ,była bogini Nuth.
      Tak mi się przedstawiła .
      Poprosiła bym ubrała na głowę cos na kształt takiego dziwnego hełmu.
      Widziałam ,że inni siedzą przy tym stole w takich hełmach ,wiec tez to uczyniłam .
      Na zaproszenie ,siadłam przy tym stole.
      Zobaczyłam wówczas ,że ten stół ,jest rodzajem monitora ,z którego widać Ziemię .
      Nuth powiedziała ,zobacz…zobacz jak mało ludzi świeci…poznamy Was po Świetle.
      To było we wrześniu lub październiku zeszłego roku.
      Potem zaczęły się moje spotkania najpierw z Nuth ,a potem z Anu.
      Kiedy Anu po raz pierwszy ukazał mi się obok Nuth,poczułam ogromny szacunek i miłość.
      Nie wiedzieć czemu,zaczęłam się do Niego zwracać – Ojcze Niebieski– wypłynęło to samo ze mnie ,w ogóle nie pracowałam wówczas na poziomie rozumu ,tylko tak jakby pamięć komórkowa na poziomie Serca ,dyktowała mi w jaki sposób mam rozmawiać .
      Po pierwszej rozmowie z Anu ,szybko poleciałam do komputera sprawdzić ,kim jest Anu ,mimo ,ze przeczytałam wiele na temat Anunaki i z Sitchina i innych wieści z netu ,ze względu ,na bliskie spotkanie w tym życiu prawdziwego Anunaki ,który nie zajmując sie w jakikolwiek sposób sprawami rozwoju duchowego ,w 2008 roku ,ni z gruszki ni z pietruszki powiedział : jestem Anunnaki.
      Wiedziałam wówczas ,że jest to zasadnicza i kolosalna wiadomość dla mnie ,jednak w tym czasie w necie na temat Annunaki prawie nic nie było ,a ja słysząc to słowo wtedy po raz pierwszy ,nie potrafiać jeszcze dobrze posługiwac się komputerem ,wieczorem ,kiedy szukałam czegoś na ten temat,nic nie znalazłam.
      Dopiero po 1,5 miesiąca trafiłam na książkę „Boskie spotkania”,jednak w księgarni nawet do niej nie zajrzałąm gdyż wybrałam wówczas jeszcze 2 inne pozycje ,a majac doświadczenie ,że zawsze w moje rece wpdaja książki ,jakie mam przeczytać ,byłam pewna ,że jak zajrze do nich ,znajdę wszystko co potrzeba.
      W domu myślałam ,że spadnę z łózka ,kiedy po otwarciu książki …zobaczyłam ,ze jest to historia – Anunnaki.
      Kolejna pozycją ,którą wówczas zakupiłam była książka „Zwiastuni Świtu” B. Marciniak. Teraz – dzisiaj już wiem dlaczego.
      Plejady…Anu…Anunnaki.
      Więc kiedy siadłam do netu sprawdzić czy Anu to Anu i czy w ogóle żyje ,bo myslałam ,że już nie żyje …zdziwiłam się.
      Jakby tego było mało w październiku czy listopadzie 2008 roku miałam sen…piękna kobieta ,widziałam tylko tą piękna twarz- głowę ,dostojna ,odebrałam ja wówczas jako władczynię – powiedziała do mnie- czekam już 3500 lat!
      Twarz ,głowa …świetlista ,na tle błękitnego nieba i wielkiego słońca.
      Czułam ,że mówi o znanym mi Anunaki.tak to wówczas odebrałam ,że to na niego czeka ,że to jest jego kobieta .
      Myliłam się ,ale niewiele.
      To nie jest jego kobieta ,to władczyni – bogini …bogini Nuth.

      Naszą historie nam zmataczono .Tak jak wciskano nam kit ,że maryjka i jezusik przybliżą nas do Boga ,tak wciśnięto nam kit ,że Anunnaki są złe.
      Znam tego Anunnaki już prawie 30 lat ,wiem jaki jest i nigdy z opisami tej nacji nie potrafiłam się wewnętrznie zgodzić .
      Teraz wiem dlaczego…kolejna ściema.
      Tylko ,żeby nikt nie popadł zaraz w bałwochwalstwo,Anu i Nuth to nie Stwórca Wszystkiego co Istnieje .
      Lecz Istoty Niebiańskie ,Istoty Światła Praworządne Pracujące zgodnie z Prawem Boskim.

      W październiku zeszłego roku ,wiele rozmawiałam z Anu i Nuth…dlatego śpiewałam Wam pieśń na obudzenie….
      „..każde dziecko Ludu AnuEli od kołyski ma śpiewaną kołysankę, by nigdy nie zapomniało o „łasce” Bogów. Kołysanke tą znamy jako starosłowiańskie jodłowanie (ono nie jest niemieckie) – to była ostatnia rzecz jaką Lud AnuEli nas nauczył; niejako widząc swój koniec.
      Eli, Eli, Eli ma, Eli ma, Eli ma;

      Eli Lili, Lili ma, Lili ma, Lili ma;

      Eli, Eli, ma Eli, lem-a’h sabahtani
      Znacie to? Melodię i słowa znacie na pewno: przechowała sie w kulturze naszych Górali i przez długi czas Kosciół zabraniał tego spiewać w Swieta. Dość niedawno Górale wygrali i w Swieta słyszycie pewną melodię śpiewana nad kołyską dzieciątka.
      Panie, Panie, Panie mój …czemuś NAS opuścił.
      sabahtani (s’Abba’ ah t’ Anu) = pozbawiony ojca.”

      http://zmianynaziemi.pl/forum/slowiano-aryjskie-wedy?page=2#comment-90117

  11. Ozyrys pisze:

    spuszczają na nas plagi,
    komary zarażone malarią ,motyle,,ślimaki ,które wraz z deszczem pojawiają się …jakby spuszczone z chmury!
    te ślimaki roznoszą boleriozę,
    są bardzo niebezpieczne,zbierać w rękawiczkach ,spuszczać w toalecie,nie wdychać oparów ze spalenia.
    Maja na celu- zarazić nas ,zaatakować układ krwionośny ,limfatyczny nerwowy.
    Pisałam ,że będą takie ataki na te układy ,potem lecą mięśnie ,układ hormonalny i odpornościowy.
    Rozpada się kościec.
    Te ślimaki ,motyle,komary maja również drugie zadanie ,o ile nie jako pierwsze:
    maja zabić ptaki.
    Ptaki są naszym pośrednikiem między nami ,a Stwórcą .
    Wibracjami swojego śpiewu rozbijają w pył wibracje ciemnych sił ,torując nam drogę do Światła.
    Z powodu tej roli ptaków tyle ich już wyginęło.
    Ptaki zjadając takie ślimaki ,mają wymrzeć ,w międzyczasie pozarażać i nas poprzez odchody tą bronią biologiczną i zarówno my jak i ptaki – na odstrzał.
    Na dodatek już „mądre ” głowy mówią i wielkim głodzie i biedzie jaka przyjdzie do Europy.
    Ślimaki – zjadają plony.
    Ze ślimakami się nie certolić ,a z reszty…gówno im wyjdzie !

    Chcą zniszczyć częstotliwościami naturę ,wiedzą ,
    że dzięki niej mamy łatwiejszy kontakt ze Stwórcą !

  12. Ozyrys pisze:

    Ela Grad:
    ” Kochani, zobaczcie ,poczujcie, zaobserwujcie, jak w ostatnim ,w ostatnich miesiącach instalowano nam program,,,,,,,,,,,,,STRACHU,,,,,Cała elotka już zorjentowała się,ze stary program strachu się wyczerpuje,ideowy, fanatyczny,wojenny.To odnowiła go poprzez tv, rtv gazety itp urządzenia strasząc nas sąsiadami.
    Bo,bo bo jak jak jak……………..to to to będzie,będzie ,bedzie…………………..Część uległa strachowi .Musieli mieć wewnatrz siebie już go zainstalowanego więc zarezonowali.Takie urządzenie jest w wawie i emituje ,.Jednak zdejmujemy już założone skafandry unieruchamiajace.”

  13. Ozyrys pisze:

    „Ela Grad „narysowałam energie Polski obrazującą ,,ZYSK —-STRATA,,
    Okazuje się,że Polacy mają wtryniany przez wieki ,,program-informacje,, dotyczące …uwaga…..STRATY..
    Jeśli przanalizujemy naszą historię to jest w nas ukierunkowanie na ,,,stratę,,,
    A jak wygląda w świecie energii ZYSK postrzegany przez polaków?Niesamowite,bo ZYSK MA TYLKO OCZY szeroko otwarte,nosa brak, czyli czucia ,woni,zapachu zysku,usta do uruchamiania zysku też jakieś c=opadnięte a i cała twarz cofnięta jakby dziecięca zadziwiona,ostrożna.”

  14. Ozyrys pisze:

    Maria _st ,napisała na Mistyce Życia :
    „Piękne slowa i co?
    NIC
    2 tysiace lat patrzy i co ?
    NIC
    „Wszędzie przemoc i egoizm trwa! ”
    Takie patetyczne slowa, nic nie wnoszące…..puste….
    Jeśli ludzie tyle lat nic nie zrobili aby miłośc emanowała w nich…tzn, ze nic nie skruszy lód ich serc, sa pusci, bez serc i ducha–bioroboty, tylko do roboty, bateryjki energetyczne.
    Kto ma :
    „Pokazać światu, czym miłość jest?! Miłość jest?! ”
    Na tej planecie miłości tyle co kot napłakał, za to duzo cierpienia, ktoe produkuje czlowiek sam sobie .”

    http://nnka.wordpress.com/2014/05/24/miroslaw-galeski-hymn-iii-tysiaclecia/#comment-29095

    „…Jeśli ludzie tyle lat nic nie zrobili aby miłośc emanowała w nich…”

    Jak mieli to zrobić Marysiu???
    Jak ???
    jeżeli byli bateryjkami ,to mieli program..
    Czy w jakiś sposób ,ktoś im pomógł wyrwać się z tego?
    Zrobił coś ??
    Nie …bo najlepiej stwierdzić fakt i umyć rączki.
    I dalej …stwierdzać fakt ,zamiast kreować nową rzeczywistość.
    To dopiero są puste słowa.

    Niewiele sie pomyliłam ,bo Dawid odpowiedział:

    „Mario, ale piękne, chociaż to może tylko pobożne życzenie.”

    Maria:
    „posluchaj jak miedzy soba rozmawiaja dzieci i mlodziez……kiedys zylam zludzeniami, teraz jestem zrozpaczona tym co slysze i widze na codzien idac do miasta …”
    Marysiu…dlaczego nic z tym nie robisz?
    Dlaczego tylko się temu przyglądasz?
    Ninhursag odebrano moc…zmataczono…by oglądała i pisała…

    • Ozyrys pisze:

      Poza_Klasyfikacją napisał :
      Maj 26, 2014 o 13:26

      j….g.., grozi udarem świadomości i śmiercią Życia na rzecz dogmatu, pustosłowia i tandetnej propagandy miłości chrystusowej, s…… nie wiedzą o czym mówią, nie wiedzą czym są, nic nie wiedzą tylko przetwarzają

      i ma rację !!!!

    • A58 pisze:

      Błąd Ozyrysku.Marysia ze swojego zadania wywiązuje się znakomicie.Zmiany jakie nastąpią , to w dużej mierze będą jej zasługą.Odwaga kobiet jest czasem wręcz zadziwiająca.

      • siola pisze:

        Przelozenie operacji o 2 tygodnie to tez Marysia czy kto inny miesza.teraz tydzien po Pfingsten i to sam szpital dal ta propozycje tzn tydzien po spaleniu pustekoke.Co do kobiet masz racje Andrzeju z ta odwaga i radze nie zaczepiac ich potomstwa.

        • A58 pisze:

          Nie domyślasz się czasem Siolu jakie środki będą lekarze stosować.Wiesz taki sam przypadek z trudnością w poruszaniu się miał mój były szef.Duszności i bóle nóg.Po wielu konsultacjach lekarskich okazało się ,że przyczyną były nerki .Czy badali Ci URYNĘ? i krew na zawartość szczawianów.Co ciekawe to Rudolf urodził się na zamku w czasie wojny.Nie chciał wiele opowiadać.Znów tajemnica.Wyciągnąłem jednak od niego co nieco.Wszystko wskazuje na to ,że właśnie w tym wzgórzu znajduje się początek trasy w kierunku góry ptaków.

        • Ozyrys pisze:

          Wydaje Ci się ,że to gra
          GRA o wszystko…

        • siola pisze:

          Powiedzieli ze mieli nagly przypadek i musieli przesunac

      • siola pisze:

        Mam nadzieje ze juz niedlugo bo ni jak nie moge pomoc Danusi ,mysle ze wytrzyma jeszcze troche ,chociarz dzis sie poplakala jak uslyszala ze moja operacja przelorzona ,nie wie czy da rade beze mnie a do dziewczyn tez nie chce isc nie mowiac o domu opieki,tam po tym co pokazali w niemieckiej telewizji nie chcialo by sie nikomu isc jak w KZecie.

        • Ozyrys pisze:

          Siola napisz do mnie na maila – natychmiast ,na priv ,albo zadzwoń ,albo na Mistykę !

        • siola pisze:

          Ozyrysku co tak ważnego masz ,jest obojetne bo na tel. i tak mi siedza .
          Mysle ze jak dostaje niby Mandat od Policji o którym niemiecka policja nie ma pojecia,to oznacza tylko jedno:
          Maja dostep nawet do policyjnych stron,zreszta policjant powiedzial ze to nie Oni.

        • Ozyrys pisze:

          Siolu ,mam bardzo ważna informacje – czekam na kontakt!
          Gdybym mogła tutaj napisać -napisałabym !

      • Ozyrys pisze:

        Tak.A58 – wiem ,że doskonale wywiązuje się ze SWOJEGO zadania ,bardzo dużo wiem na ten temat!
        Mylisz się we wszystkim ,ale to …dobrze!
        Bardzo dobrze !
        Wiem co piszę i zdania nie zmienię !
        Tak to prawda odwaga kobiet nie zna granic.

        • siola pisze:

          Maja jednak jedna wade sa slepe w milosci dlatego Taki nacisk w wypowiedziach na milosc ,karzdy oswiecony o niej mowi ,a ja wam mowie czyste sumienie a miejsce na milosc tez sie znajdzie w serduszku.Labirynt Fauna scena w labiryncie z styletem ,to prawie jak z ciotka w Kietrzu w 1945.Oddac to co ma sie teraz najdroszego za kogos innego,kto potrafi jeszcze tak.Juz napewno nie Ci oswieceni i Ci z co nadurzywaja slowa Bog albo zaslaniaja sie Jezusem.Andrzeju dobrze wiesz ze nie o zaslugi tutaj chodzi ,czasami lepiej byc w cieniu bo zaslugi moga nas przerosnac .Jedna i druga strona odda Ci narazie wszystko by cie zniszczyc a Maja przewage nad nami tj nie Maja sumienia.

        • Free pisze:

          Siola jak ktoś powiedział niejedno sumienie martwe ma korzenie, trzymaj się , zdrówka Ci życzę z całego serca.

        • A58 pisze:

          Masz rację Siolu.Nie chodzi o wypinanie piersi do orderów.Domyślasz się co tak naprawdę jest moją siłą napędową..Dla zrealizowania tego marzenia pójdę na wojnę z całym złem tego świata.

        • siola pisze:

          Lüdenscheid Sauerland Vogelberg ciekawy herb miasta

        • A58 pisze:

          Mówisz Ozyrysku ,że się mylę we wszystkim.Moje błędy mogą kosztować bardzo drogo.Tu nie ma miejsca na pomyłki.

        • Ozyrys pisze:

          „..dużej mierze będą jej zasługą…”
          dużej…za – sługą ..
          nikt nie będzie miał już żadnych sług,
          ani nie dostanie profitów za sługi

        • A58 pisze:

          A ja liczę Ozyrysku na największy skarb tego świata.To jest bezcenne

        • siola pisze:

          Zona Eichendorfa corka maga krola Polski tak mi powiedziano po Raciborzem ,Larisch

        • Free pisze:

          Człowiek słucha szeptów wielu suflerów zamiast krzyku własnego sumienia.
          Aldona Różanek

  15. Ozyrys pisze:

    http://losyziemi.pl/usa-ogromne-osuwisko-w-kolorado-6-km-dlugie-i-3-km-szerokie#more-29819
    gdyby ,tam pod spodem była ziemia ,to osuwisko ,by nie zaistniało.
    Zrobiło się nie bez powodu ,ktoś wybrał stamtąd ziemię .
    Pewnie Phil Schnaider 🙂

  16. anulka pisze:

    Zapraszam do posłuchania…
    Piękna…

    • anulka pisze:

      Nie wiem dlaczego nie działa?…?

    • Ozyrys pisze:

      wprawdzie inna piosenka ,ale posłuchaj w 432Hz :

      • aallika pisze:

        Witam, na Wasza stronke trafilam przypadkiem, a moze i nie. Jak dowiedzialam sie calkiem niedawno w poprzednich wcieleniach bylam m.in. albo zakonnica albo wojownikiem i tez swieta nie bylam, takze rozumiem juz dlaczego wychowywalam sie w takiej rodzinie a nie innej itp. Ale dowiedzialam sie rowniez ,ze mam jakby pieczec na 3 oku w ksztalcie Gwiazdy Dawida, nie wiem co mam z tym zrobic. Podczas medytacji, a robie ja zapalajac swiece, potem zamykajac oczy widze, wydaje mi sie,ze cos jakby krysztal, swietlisty a w okolo niego casem kolory jak jasny niebieski, zielony i blado czerwony. Kiedys skupilam sie na nim bardziej zrobil sie jakby dziura probowalam sie skupic na tej dziurze i znalazlam sie w jakims jakby tunelu gdzie po przeplynieciu niego byly roznego rodzaju ksztalty swiatla. Nie wiem co to jest bo sie moze i wystraszylam tego.
        Dowiedzialam sie rowniez,ze w tym wcieleniu szukam Prawdziwego Boga, co idzie w parze z prawdziwa miloscia. Moj maz jest w tak zwanej schizofrenii, dowiedzialam sie dlaczego tak ma tzn musi sie nauczyc uczuc bo w poprzednich wcieleniach byl zimny. Natomiast ja bylam jakos tam powiazana z nim. Teraz jakbym ja grala jego role. Natomiast do dalszego szczescia brakuje nam uwolnienia sie od tesciow. Tylko zastanawiam sie czy chodzi o to? Czy aby na pewno my oboje sie musimy uwolnic czy tylko chodzi o mnie? Mysle,ze wkrotce powinno sie to wyjasnic.

        Co mnie zdziwilo napisal do mnie ni z tad ni z owad mezczyzna, na ktorego zdjecie przypadkowo natrafilam na facebooku. Wlasnie od samego poczatku wypisuje,ze sie zakochal i kocha mnie itp deklaracje wypisuje mi, natomiast ja, na poczatku podchodzilam do tego jak najbardziej negatywnie, i dalej proboje ale co mnie ciagnie do niego, nie mam pojecia. Tym razem, jak mu napisalam,ze dopoki nie rozlicze sie z moja sytuacja zyciowa czyli, nie okaze sie czy bede wolna czy nie, to nie moge przyjmowac od niego pierscionkow itp. Tak sie zastanawiam, kto to mna tak manipuluje albo probuje manipulowac. Po ostatnim oczyszczeniu, ktore zrobilam tutaj, zastanawiam sie czy dobrze je zrobilam, gdyz napisal,ze potrzebuje rozmiar mojego palca serdecznego. Czyli dobic mnie chca? Na co moj maz nie reaguje zbytecznie, tzn na to,ze jakich facet do mnie pisze.Ale zablokowal mnie na szczescie? Tego nie wiem czy na szczescie. Nie wiem co mam juz sama robic, tak mysle,ze cos musze bo inaczej zwariuje. Mam sie jeszcze raz oczyscic i czakry zablokowac czy co?

        Pozdrawiam
        aallika

        • Ozyrys pisze:

          Aliku- opowieść Twoja długa.
          Wiesz ,że nie ma przypadków. Witamy Cię serdecznie.
          Gwiazdę Dawida na razie zostaw,ale najważniejsze oczyszczaj się wg wskazówek zapisanych w kompendium.
          To jest praca codzienna. Tak jak poranne i wieczorne mysie.
          Organizm po pewnym czasie będzie Cię już sam prowadził,bowiem zaczniesz odczuwać różnice i to bardzo wyraźne.

          Nie wiem czy kochasz swojego męża czy tego nowego?
          a to jest istotne ,nie zawiera się bowiem nowych związków tylko dla chuci.
          Pierwsze odczucia są zawsze właściwe.
          Pierwsze sekundy powiedzą wszystko.
          Pierwsze Twoje odczucie co do tego faceta z Fb ,było negatywne- tzn .że tak jest!!!
          To kolejny pożeracz energii. Taki lowelas ,której pewnie każdej to mówi .
          Żywi się Twoją energią ,a Ty zamiast zająć się swoim rozwojem i oczyszczeniem tego co wiesz o poprzednich wcieleniach ,zaczynasz poświęcać coraz więcej czasu jakiemuś fircykowi z netu,a zdjęcie może być po prostu fałszywe.
          Zaufaj SOBIE.
          Zajmij się sobą .
          Zajmij się rozwiązaniem relacji z rodziną .
          Uwolnij siebie i męża od toksycznych rodziców.
          Każdy jest samodzielną jednostką zawiadującą tylko o sobie.
          Jak potrzebujesz pomocy przy tym ,poproś – otrzymasz.
          A fircyka popędź w tej chwili gdzie pieprz rośnie,bo nie możesz budować nowego związku ,na zgliszczach poprzedniego.
          Uwolnisz siebie od obciążeń ,trafi Ci się wówczas właściwy partner ,jeżeli jest taki plan Stwórcy.
          Właśnie ten osobnik został Ci postawiony na drodze ,by Ci przeszkodzić w Twojej drodze w odszukiwaniu Stwórcy.
          Proces uwalniania się od teściów czy innych osób ,wcale nie przebiega jak za pstryknięciem palca .Często jest to okres około co najmniej 6 miesięcy systematycznej pracy .
          Jak nie wiesz co robić – zawsze proś Stwórcę o pomoc- w końcu dostaniesz,w postaci znaków ,czy niby przypadków.
          Jak się wystraszyłaś tunelu w który weszłaś tzn.,że to była jakaś pułapka.
          Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

        • A58 pisze:

          Na mój nos Aalliko ten człowiek ze zdjęcia Ciebie kocha naprawdę.Znam kilka przypadków tak nieprawdopodobnych ,że trudno będzie w to uwierzyć.Maria i JMM53 pewnie znają te historie .Ludzie się szukają czasem wieki ,żeby się odnaleźć.Napisałaś ,że ciągnie Cię do niego.Sama nie wiesz dlaczego.Przytoczę z pamięci pewien cytat z centurii:
          ” zawartość umysłu zostanie zwrócona ciału”
          Wtedy się dowiesz kim jest ten wielbiciel.Z moich osobistych doświadczeń wynikać może ,że się znacie od dawna.

        • schwarze ente pisze:

          ZAGRAJ STOKROTKA W KOCHA NIE KOCHA:

        • aallika pisze:

          Postanowilam. Zrobie pewien eksperyment. W zwiazku ztym,ze caly czas myslalam o mezu, i nie dosc,ze mieszkamy z tescmi, to jeszcze wakacje z nimi, wiec te wakacje postanowilam,ze u moich rodzicow. Zobaczymy czy on wybierze wakacje ze mna czy z ojcem i macocha.:-)

        • schwarze ente pisze:

          Nie lubie komus doradzac ale jak juz to sprobuje ,nie stawiaj miedzy jego a twoja rodzina to nie dobrze , spruboj lepiej urlop zrobic dla was samych moze wruci to co straciliscie w miedzyczasie..Moja rodzina twoja rodzina a moze lepiej nasza rodzina zwiazek.Szanujcie Ojcow i Matki ale zyjcie dla siebie nie stawiajcie sobie wyborow moi twoi bo mozna od razu powiedziec sobie ENDE.

        • Free pisze:

          Eksperyment z mężem w stylu kocha nie kocha, zależy nie zależy??? RATUNKU , kobieto na miejscu twojego męża wybrałam bym rodziców bo na nich z pewnością może polegać!!! A ty co??? Pewnie jeszcze żyjesz na jego koszt, mhm? Albo jesteś głupia albo jesteś pustostanem nie zasługujesz na miłość swojego męża, jak by trafiło na mnie wywaliła bym cię w pizdu i życzyła szczęścia na drogę. Jak jesteś taka podatna na niewiadomo jakie „zaloty” to i może stan twego męża to twoja zasługa, wystarczy poczytać o telegoni i jesteśmy w domu!!!

        • Ozyrys pisze:

          A58 – skąd możesz wiedzieć ,co ten człowiek ze zdjęcia czuje do Alika?
          Poza tym ,jeżeli Alik nie zrobi porządków z tym co ja teraz spotkało ,to dalej będzie brnąć w jakieś wirtualne znajomości ,które zawsze kończą się jednakowo prawie dla wszystkich.
          Dopóki nie upora się z tym co ma przed nosem,będzie powielała ten scenariusz przez następne wcielenia.
          I ja to wiem ,tak jak to ,że ten gość z Fb nie jest dla niej.
          A Twoje porady przyniosą jej więcej szkody niż pożytku. Wiem ,że jestem bardzo radykalna w swoich wypowiedziach ,ale mam zbyt dużo doświadczeń w tej materii,by bawić się w słodkie słówka.
          Jeżeli pierwszym odruchem Alika była niechęc to to jest prawidłowe odczucie . jeżeli pierwszym byłaby miłość ,wówczas to byłoby prawdziwe.Ta dziewczyna wpada w następną pułapkę energetyczna ,bowiem już teraz przekierowuje swoja energię i uwagę na tego lowelasa.
          Już jest wysysana z energii przez jakiegoś pustostana.
          Każdy robi jak uważa .
          Natomiast jeżeli ktoś mnie pyta jak jest odpowiadam jak wiem i zdania nie zmienię .
          Alik – poczytaj czym jest energią miłości i energia seksualna,dużo na ten temat pisaliśmy na tym blogu.
          – to najcenniejszy towar w naszym świecie !!!
          Nie daj się zwieść pozorom !
          Absolutnie !!!!
          Chciałaś iść do Boga ? masz teraz okazje się wykazać swoja siłą i determinacją . Na wszystkich są zakładane pułapki ,by tylko zrobić zaczep w następnej ofierze. Widziałaś tego gościa na żywo?
          Rozmawiałaś z nim przez telefon?
          Jak nie – to skończ ta znajomość już teraz w tej chwili.
          Teraz jest walka na śmierć i życie ,i tu nie chodzi o życie doczesne ,tylko o Twoja Dusze ,życie wieczne.
          Internet jak jest pomocny tak jest pułapka ,trzeba rozróżnić to wszystko.
          Uważaj na siebie . Jak chcesz uwolnić się od męża ,to zrób to z godnością .
          Popracuj nad sobą i nad nim wg wskazówek z kompendium.
          Facet drąży skałę ,nie daj się zwieść.
          Nie ufaj !
          A A58 – nie siej fermentu w głowie dziewczyny.To co napisałeś w żaden sposób nie przekłada się na jej rzeczywistość ,to pobożne życzenia ,a na pewno w tym okresie ,który nastał nie zawieramy takich kontaktów.
          Jak się to wszystko przewali ,a Alik upora się ze swoimi problemami ,jak będzie czysta jak łza ,w tedy spotka swojego królewicza.
          Poza tym …napisałaś ,ze mąż cierpi na schizofrenię ? czy tak ?

        • A58 pisze:

          „A Twoje porady przyniosą jej więcej szkody niż pożytku.”
          Jakie porady Ozyrysku?Zbyt szybko wyciągasz wnioski.Skąd wiesz jak jest.Ja tylko wyciągam wnioski z tego co napisała aallika..Znasz przypadek Jasnego Punktu ?.Znasz przypadek Pani D i jej czekanie na swoją miłość?.Znasz przypadek chłopaka , który dla swojej ukochanej poszedł na współpracę z …(ale bym się wygadał).Znasz historię człowieka , który kochał dziewczynę i poszedł na wojnę (opisane w śnie wg lorda Byrona.)
          http://literat.ug.edu.pl/~literat/amwiersz/0020.htm
          Jakie to mi dobrze znajome.

        • A58 pisze:

          „Dopóki nie upora się z tym co ma przed nosem,będzie powielała ten scenariusz przez następne wcielenia.”

          Nie doradzam Ozyrysku tylko jakoś skojarzyło mi się z historią opisaną tu:
          http://literat.ug.edu.pl/~literat/amwiersz/0020.htm

        • Ktoś pisze:

          Jakie zdjęcie?

          Znowu jestem nie w temacie ;/

        • aallika pisze:

          Do Free, zyje na koszt kogo? Od samego poczatku do meza lub powiedzmy jego rodziny, pomagam ile daje rady. Zaczelam szkole jezykowa, chodzilam do pracy, plus macocha meza wyjezdzala pilnowac swoje interesy, gotowalam tesciowi, sprzatalam, pralam, prasowalam tesciowi ciuszki do jego pracy, robilam mu jedzonko do pracy. Po kazdym fescie jaki urzadzali w domu, dla swoich znajomych, zmywanie naczyc nalezalo do mnie. Pomagam mezowi w roznoszeniu reklam, bo jego ojcec uwaza,ze nie nadaje sie do innej pracy. Ja poszlam z nim na rozmowe z doradca socjalnym w sprawie jakiegos zajecia dla meza, bo nie mozna zyc z roznoszenia gazet i chodzic z wozkiem jak kon. Nie wspomne o wykorzystaniu mojego konta, bez mojej wiedzy. Mniejsza z dokladnym opisywaniu, ale chodzilo o zaplacenie mniejszy podatek. Czyli oni na tym zarobili. Szczerze powinnam zglosic to na Policje, ale nie chcialam rowniez aby maz sie zestresowal. Jesli, mowi sie do kogos kto decyduje sie na zycie z mezem, ktory ma pewne problemy uczuciowe, ze nie martw sie pomozemy wam, a potem wychodzi na to,ze pomozemy sobie, jako tania sile robocza. To nie rozumiem Twoich argumentow Free. Choc to Twoje zdanie i musze je szanowac.

        • aallika pisze:

          Tak, tak jest zdiagnozowany. Ale to tez z obserwacji wnioskuje,ze jemu brakuje stabilizacji finansowej i to glownie zatraca mu czas. Dlatego probuje pomoc mu w tym mkierunku. Co do faceta z internetu, sam mnie zablokowal na facebooku bo mu napisalam,ze aby byc z nim musialabym byc wolna tzn wiedziec,ze nie bede mieszkac z mezem i nie mieszkac z nim:-)

        • Adrian G pisze:

          Witam, Nie pozwól by ego podejmowało za ciebie decyzje, bo może Ciebie obsypywać świecidełkami, samochodami, czymkolwiek innym, a może nawet występować jakieś pożądanie. A przecież nie tylko to się liczy, to zwykłe mydlenie oczu, pułapki. Tym bardziej, że sytuacja (w sensie mieszkanie z teściami) może wymusić twoją decyzję na korzyść lowelasa. A nawet jeszcze z nim nie rozmawiałaś, w sensie w 4 oczy, tak? Poza tym czy wie coś czego ty nie wiesz, np. o waszej wspólnym życiu w alternatywnych wcieleniach?
          Chociaż nie można wykluczać, że nie jest tak jak pisze A58, bo prawdziwa miłość nie zna barier czasu i przestrzeni to Ozyrys stwierdziła bardzo trafnie, że nie zawiera się takich kontraktów w tym czasie. Jest to mało prawdopodobne.
          Tak czy inaczej, uporządkuj swoje bieżące życie rodzinne, daj sobie tyle czasu do namysłu ile będziesz potrzebować. Ale i przede wszystkim bądź ostrożna, gdyż najsilniejszą bronią kobiet jest ich intuicja i uczucia, które szczególnie my mężczyźni wykorzystujemy przeciwko wam – no, może akurat nie my tutaj. A z drugiej strony naszym orężem jest umysł, który w pierwszej kolejności pada ofiarą machiny wszetecznego zła, a której twój mąż najprawdopodobniej się też nie ustrzegł.
          Pozdrawiam 🙂

        • aallika pisze:

          Dzisiaj byla szczera rozmowa, tzn najpierw, macocha meza oznajmila,ze jak chce jechac na wakacje to bez meza, bo oni mi nie ufaja co do tego,ze mu nie dam lekow. Oczywiscie po co mam mu dawac za duzo i go truc? na co ja,ze jesli nie moge jechac z mezem to sie wyprowadzam bo po co mam mieszkac tu. I poszlam sie pakowac. Przyszedl maz i poprosil abym zostala. Potem byla druga rozmowa, na spokojnie. Gdzie wszystko to o czym myslalam powiedzialam. Macocha meza probowala wyciagnac wszystkie argumenty przeciwko mnie. Na co ja odpowiedzialam spokojnie. W koncu tesc powiedzial,ze mozemy zrobic kompromis z tymi wakacjami. W miedzy czasie powiedzial, jesli chcecie sie wyprowadzic to prosze, ale w poblizu z tym,ze o pomoc finansowa bedziecie musieli udac sie do gminy. Nie wiem czy moj maz to zajazyl, ale wychodzi na to,ze nie nie za bardzo chce aby moj maz sie wyprowadzil sie ze mna gdyz zasugerowal,ze jemu nie pomoze jesli to zrobimy. Nie wiem ale mam takie przeczucie,ze to jeszcze nie koniec bo macocha meza z tego co wiem nie idzie na kompromisy, szczegolnie jesli chodzi o mnie. Ona szuka korzysci w kazdym, a kompromis nie rowna sie korzysc dla niej.:-)

  17. Pingback: Telegonia | Mistyka

  18. Daria pisze:

    Mam dużo wątpliwości co do swojego związku. Znajoma mi mówi, że czuje moje rozstanie z moim mężem, a ja jestem rozdarta. Teraz to takie modne rozstać się. Chciałabym powalczyć o ten związek, czy to ma sens? Jak to było u Was kiedy zaczynaliscie przechodzić wewnątrz zmianę? Czy związki przetrwały czy nastąpiły zmiany? Czasami mam wrażenie, że jestem manipulowana ku rozstaniu, ale nie wiem czy to dobre. Chyba jestem w takim czasie w swoim życiu ze musze się kogoś poradzić. A nie chce znajomych bo uważam,że oni są stronniczy i opierać będą wnioski także na swoich przeżyciach.

    • BasiaB pisze:

      Bardzo dobra analiza sytuacji. Pogratulować ! 🙂
      Co do Twojego związku, a raczej partnera – należało by zacząć od dokładnego rozkodowania go, rozszyfrowania, pościągania i utylizacji wszelkich inskrypcji założonych na niego na przestrzeni dziejów przez kogokolwiek.
      Jest to trudne, za jednym zamachem wręcz niewykonalne, lecz przy odpowiednich sposobach i determinacji – możliwe.

      Następnie należy ustalić kim on jest.
      Czy to truteń podszywający się pod Arya, czy Arya zamotany jak sto pięćdziesiąt.
      Jeżeli truteń, związek dla Twojego dobra i dobra Twoich dzieci powinno się rozpaść.
      Jeżeli Arya tutaj mamy kolejne schody.
      Może być i Arya, ale zmiany w świadomości, mentalności i charakterze mogą być nieodwracalne, lub może być inna przyczyna złego…przejęcie przez złowrogie nacje. W takim przypadku, w zależności od stopnia przejęcia mogą się nie udać żadne działania nad odzyskaniem Arya.
      Jednak warto powalczyć.

      Kolejny aspekt – jest właściwym i prawdziwym Arya, który w głębi duszy potrzebuje i oczekuje pomocy, tutaj ciężką pracą uzyskamy dosyć szybką poprawę i pomoc w odzyskaniu swojego męża.
      Zazębiającym się aspektem jest ….problem z Tobą, Jeżeli on jest Arya i Ty jesteś Arya, to związek jest doskonały, lecz dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane i praca nad samą sobą to podstawa weryfikacji Waszego związku.
      Zaczynasz po prostu od siebie, a potem w miarę odbetonowania siebie będziesz coraz lepiej widziała i słyszała. Będziesz miała podpowiedzi, które jednakże należy sprawdzać czy nie są zmyłką lub pułapką, a do ochrony przed nimi służą odpowiednie osłony i opoki.
      Jednakże krok po kroku odzyskasz siebie, przy okazji pomożesz mężowi.
      I mamy sukces 🙂

      • Daria pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. Zaczynam widzieć jak mąż zaczyna się zmieniać pod moim wpływem, wolniej mu to idzie, bo u niego mocniej działaja programy, ale mam wrażenie, że kropla drąży skałę 😉 no nic, sporo pracy przede mną. Najpierw zacznę od siebie,a potem zobaczę co z tego będzie.

        • BasiaB pisze:

          No i właśnie tak Dario 🙂
          Nie po to kobietom dano inna budowę anatomiczną, by nosiły opał do domu. Zadaniem kobiet jest utrzymywanie ogniska,a to….oznacza mnóstwo zadań.
          Najczęściej energetycznych.

  19. joanna tur pisze:

    nawet nie mam šmiałości wszystkiego przeczytać bo coś czuję,że nie potrzebuję.
    co to znaczy gdy bez wielkich poszukiwań,w pracy,znajdujesz TĘ MIŁOŚĆ,O której reszta marzy..?!!?!?
    .po 30-tce,
    facet wypróbowany w każdej możliwej sytuacji,ja również i
    ta wiedza jeszcze bardziej utwierdza że to doskonały wybór ale to trudno wytłumaczyć ludziom którzy wciąż dzielą świat na + i – a potem wyciągają średnią…

    • BasiaB pisze:

      Jeżeli wypróbowany to po co sprawdzać ?
      Nie masz wątpliwości, miłość – marzenie, więc nie masz problemu, ciesz się w takim razie tym co masz.
      I o to dbaj, widać Tobie było dane to o co inni się potknęli, a to dar 🙂

      Nie jesteś Darią, nie jesteś Zosią – jesteś sobą i masz swoją ścieżkę/

    • Polka pisze:

      Ciesz się tym co masz, ale uważaj, bo zazdrośników nie brakuje 🙂 Tu nic nie jest uśredniane, tylko opisywane różne problemy, sytuacje, doświadczenia.

  20. Daria pisze:

    tak, ja od dawna mam przekonanie by swoim szczęściem zbytnio się nie chwalić, ze spokojem to przyjąć, potrzebna jest w tym równowaga. Ja często mam radość w sercu, ale nie mam potrzeby tego pokazywać. To, że się nie uśmiecham to nie znaczy, że nie ma we mnie radości 🙂 pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s