Niebiański kącik kulinarny

jedzenie1Tym samym zaczynam nowy cykl,poświęcony zdrowemu odżywianiu.
Dzisiaj miałam kilka sugestii w tej kwestii.Super,ponieważ przedwczoraj zrobiła sobie pyszną sałatkę ,bardzo szybka do wykonania ,ale nie wiedziałam gdzie ja umieścić ? 🙂
Wszyscy w jednym czasie :)…
Każdy będzie mógł opisać swoją ulubiona potrawę .Przepisy proste i łatwe w wykonaniu.
Tym bardziej ,że dowiedzieliśmy się o tym ,jak ważne jest spożywanie roślin ,ziaren i owoców w zamian za wszechobecne jedzenie zwierząt.
Opisałam to tutaj :
https://mistykabb.wordpress.com/2014/05/08/transponder-gadzi-mozg-cz-2/comment-page-1/#comment-4335

wegetarianizmZarówno Free jak i Minerałek mają doskonały kontakt z roślinami,każdy z nas ma inną specjalizację .
Zamiast szukać wskazówek po wszystkich stronach w necie w celu sporządzenia zdrowego ,sytego posiłku,takie minimalne podstawy będą dodawane tutaj.
Będziemy mieć takie nasze małe kompendium.
Proszę ,żeby nikt się nie wstydził napisać tutaj nawet najprostszego przepisu,bowiem tylko najprostsze dania wg TCM są gwarantem siły naszych narządów wewnętrznych .
Zbyt dużo składników za bardzo obciąża układ trawienny ,przez co upośledza jego działanie.
I zioła…one są konieczne.. ! To boska cząsteczka!!!

jedz.1Ozyrys.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, witaminy, zdrowie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

55 odpowiedzi na „Niebiański kącik kulinarny

  1. Ozyrys pisze:

    No to zaczynam jako pierwsza 🙂
    Sałatka ;
    1 paczka brązowego ryżu
    wyszukałam teraz ten link :
    http://www.zdrowenienudne.pl/dieta/warto_c_odzywcza_ryzu_i_mozliwe_korzy_ci_terapeutyczne
    2 -3 jajka ugotowane na twardo ,pokroiłam prze takie okrągłe siteczko ,
    dodałam 2 plastry świeżego ananasa ,pokroiłam w takie średnie kawałki.
    Ananasa kupiłam za 5 zł ,bardzo duży.
    http://www.naturalneoczyszczanie.pl/2011/12/ananas-wlasciwosci-oczyszczajace-i-nie-tylko/
    Sól ,trochę curry,śmietana do wymieszania.
    Posypałam drobno pokrojonym koperkiem ,ale chyba lepsza byłaby zielona pietruszka ,czy cebulka.
    Wyszła tego spora miseczka,jadłam cały dzień 🙂

  2. mineralek pisze:

    Przyszedł mi do głowy pomysł na stworzenie na Mistyce nowego tematu obok zdrowia ,,Kącik kulinarny,,.
    Ponieważ są wskazania, aby przechodzić na dietę wegetariańską, moglibyśmy wszyscy w tym kąciku umieszczać ciekawe proste przepisy, które zarówno oczyszczałyby nasze ciało, ale również dostarczało sporo naturalnych witamin , makro i mikroelementów czerpanych z roślin.

    Na początek-ponieważ zaczął sie sezon na pokrzywę, szejk pokrzywowo, pomarańczowo, jabłkowy:
    2 jabłka-zmiksować,
    dodać sok z 4 pomarańczy,
    garść świeżych pokrzyw wycisnąć, powinno być 50ml czystego soku z pokrzywy,
    można dodać do tego nać pietruszki,
    troszkę miodu, rozcieńczyć wodą.
    mam dużo takich świetnych prostych przepisów :

  3. anulka pisze:

    Zrobiłam przegląd lodówki, w której były niemalże tylko pomidorki koktajlowe…No cóż dobre i to.

    Na odrobinie oleju podsmażyłam 6 ząbków czosnku przekrojonych na połówki. Gdy się zrumieniły wyjęłam i włożyłam połowki pomidorów. Dodałam świeże oregano, bazylię, tymianek, pieprz ziołowy i odrobinę soli. Podsmażyłam chwilę i włożyłam wcześniej podsmażony czosnek.

    Proste, ale pyszne. Córka dodała trochę śmietany (dla siebie), też ok.
    Tak, proste może być smaczne – więc –
    SMACZNEGO.

  4. mineralek pisze:

    Niedawno słynny chiński dietetyk (również Polka dr Ewa Dąbrowska dużo wcześniej), ujawnił, że picie przez co najmniej 3 miesiące napoju z owoców i warzyw – sporządzonego według konkretnego przepisu, wspomaga proces leczenia osób cierpiących na choroby nowotworowe.

    Ten „cudowny napój” jest bardzo łatwy do przygotowania.
    Do jego sporządzenia potrzebny jest burak, marchew i jabłko. Świeże, najlepiej pochodzące ze sprawdzonego źródła warzywa i owoce należy dobrze wypłukać, pokroić w kostkę, posiekać w blenderze (razem ze skórką) i dodać trochę wody. Gotowy sok należy wypić natychmiast po przyrządzeniu.

    Sok ten pomaga przy następujących schorzeniach:

    1. Powstrzymuje rozrost komórek nowotworowych.
    2. Przeciwdziała schorzeniom wątroby, nerek, trzustki, może wyleczyć wrzody.
    3. Wspomaga płuca, zapobiega zawałom serca i obniża ciśnienie krwi.
    4. Wspomaga układ odpornościowy.
    5. Korzystnie wpływa na oczy, usuwa zaczerwienienie, suchość i zmęczenie oczu.
    6. Pomaga zmniejszyć ból mięśni.
    7. Usuwa toksyny z organizmu, reguluje pracę układu wydalniczego, leczy zaparcia.
    8. Leczy trądzik i oczyszcza skórę.
    9. Usuwa nieświeży oddech, pojawiający się w wyniku niestrawności, czy infekcji gardła.
    10. Łagodzi dolegliwości bólowe różnego pochodzenia.
    11. Leczy katar sienny (alergiczny nieżyt nosa).

    Zdaniem chińskiego dietetyka napój ten ma kilka dodatkowych zalet:

    • Nie ma żadnych efektów ubocznych.
    • Jest bardzo odżywczy i łatwostrawny.
    • Wspomaga utratę nadmiarowych kilogramów.
    • Poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego w ciągu 2 tygodni.
    Buraka trzeba po zmiksowaniu potrzymać godzinę w lodówce, bo inaczej jest „troszkę” toksyczny dla większości ludzi. Ten sok MUSI odstać.
    Przede wszystkim zdecydowanie odkwasza organizm i stąd to wspaniałe działanie. Polecam, wypróbowane na rodzinie i znajomych. Efekt uzdrawiania to mnóstwo energii i chęci do działania. To naprawdę drink energetyczny a nie napój z kofeiną

  5. mineralek pisze:

    Rzodkiewka to skarbnica naturalnych lekarstw.
    Dietetycy stanowczo zalecają włączanie do wiosennej i letniej diety rzodkiewek. Niewiele osób wie, ale rzodkiewki można nazwać superpożywieniem. Produkt ten jest najbardziej pożywny wczesnym latem. Przy tym rzodkiewki zawierają niewiele kalorii (filiżanka rzodkiewek ma mniej niż 20 kalorii), więc stanowią idealną przekąskę, gdy między posiłkami dopada nas głód.

    Rzodkiewka pomaga przy przedłużającym się, męczącym kaszlu, który towarzyszy zazwyczaj przeziębieniu i grypie, aktywuje również układ odpornościowy. Fitochemiczne związki zawarte w rzodkiewce, posiadają właściwości przeciwnowotworowe.

    W rzodkiewkach można znaleźć również dużo witaminy C oraz substancji, w tym potasu, które zmniejszają ciśnienie krwi. Ponieważ rzodkiewki są bogate w błonnik, spożywanie ich zaleca się diabetykom i osobom cierpiącym na problemy z układem pokarmowym.

    Rzodkiewki można stosować również jako… kosmetyk, nakładając startą rzodkiewkę na twarz, jak maseczkę. Taka maska przywraca świeżość skóry, dzięki wysokiej zawartości witaminy C.

  6. mineralek pisze:

    Przyprawy, które pomagają zachować zdrowie.
    Wiele z przypraw, których używamy codziennie, aby nadać domowym posiłkom pyszny smak i aromat, jest również bardzo pożytecznych dla naszego organizmu. Oto pięć cennych dla zdrowia przypraw, których nigdy nie może zabraknąć w naszej kuchni.

    1. Kolendra

    Przyprawa ta używana jest w wielu potrawach kuchni łacińskiej, azjatyckiej i basenu Morza Śródziemnego. Kolendra zawiera błonnik, witaminy, minerały, olejki eteryczne i przeciwutleniacze, które pomagają zwalczać wiele chorób. Trzydzieści gram kolendry dostarcza około 38% dziennego zapotrzebowania na witaminy A i 109% zalecanej ilości witaminy K. Dodatkowo, przyprawa bogata jest w witaminy C i B-6 oraz mikroelementy, takie jak potas, wapń, magnez, żelazo i mangan. Kolendra to także lek przeciwbólowy, ale i … afrodyzjak, ma właściwości grzybobójcze, oraz wspomaga trawienie.

    2. Imbir

    Imbir stosuje się do bardzo wielu potraw, dzieki walorom smakowym. Nie do przecenienia są jednak jego właściwości lecznicze. Imbir jest stosowany od wieków na Wschodzie jako uniwersalny środek na wszystko: dodaje energii, leczy katar i bóle głowy. Imbir stosuje się przy detoksykacji, potrafi on takze złagodzić ból brzucha, spowodowany zatruciem, np. zjedzeniem niskiej jakości owoców morza. Jednak najbardziej godne uwagi są właściwości przeciwzapalne tej przyprawy: imbir pomaga zmniejszyć ból i obrzęk, oczyszcza krew i chroni przed wieloma innymi chorobami.

    3. Kurkuma

    Przyprawę produkuje się z cylindrycznych korzeni roślin, które rosną w naturalnych warunkach w Afryce, Azji i Australii. Kurkuma jest znana przede wszystkim ze swoich zdolności do zmniejszania stanu zapalnego i bólu, w znacznie większym stopniu niż niektóre środki farmakologiczne. Jest antyseptykiem i antybiotykiem, środkiem przeciwbólowym. W medycynie chińskiej używano jej do leczenia depresji, leczy, zmniejsza ryzyko zachorowania na wiele postaci raka, spowalnia psychiczne otępienie u pacjentów z chorobą Alzheimera, hamuje rozrost nowych naczyń krwionośnych w guzach nowotworowych i gojenie się ran. Ta wszechstronna pzyprawa to żelazny punkt programu dla każdego uświadomionego kucharza. Kurkuma jest głównym składnikiem przyprawy curry, ale sama również może stanowić dodatek do ryżu, warzyw, czy dań miesnych.

    4. Czosnek

    Nie mniej wartościowy dla zdrowia, niż kurkuma i imbir jest nasz rodzimy czosnek. Roślina ta przeważnie zawsze jest w zasięgu ręki niemal w każdej polskiej kuchni – bogata w witaminy i minerały, naturalny przeciwutleniacz, pomaga utrzymać w zdrowiu nasz układ pokarmowy. Czosnek można dodawać nawet do żywności zwierząt domowych, wtedy pchły i kleszcze trzymają się od nich z dala.

    5. Orzeszki piniowe

    Obrane z łusek, jadalne nasiona niektórych gatunków sosny dodaje się do potraw nie tylko ze względu na walory smakowe, pozwalają one również poprawić stan zdrowia. Są one doskonałym źródłem białka roślinnego, są bogate w magnez, przyczyniają się do zwiększenia energii, zawierają duże ilości witaminy D, C i A, żelaza, oraz luteiny – która poprawia wzrok, wzmacnia kości i poprawia odporność.

  7. mineralek pisze:

    Kwiaty jadalne bardzo dobrze wpływają na zdrowie serca,
    Amerykański Instytut Technologii Żywności zainteresował się starożytną chińską tradycją jedzenia świeżych kwiatów i okazało się, że jest to skuteczna metoda zapobiegania chorobom układu sercowo-naczyniowego.

    Chryzantemy, róże, lilie, fiołki czy hibiskus to kwiaty, które w Chinach nie służą tylko funkcji dekoracyjnej. Są też stosowane jako przyprawa i przekąska. Czasami dodaje się je do herbaty. Naukowcy ustalili, że kwiaty są bardzo bogate w przeciwutleniacze i mogą zwalczać wewnętrzne zapalenia.

    Okazało się, że regularne spożywanie świeżych kwiatów możne wzmocnić naczynia krwionośne, ponieważ dzięki nim zachowają swoją elastyczność. W niektórych przypadkach mogą być też stosowane w terapiach onkologicznych, podobno są w stanie znacznie spowolnić rozwój niektórych nowotworów.

  8. mineralek pisze:

    Zielone szejki – właściwości

    Zielone koktajle w porównaniu do innych tego typu napojów posiadają szereg zdrowotnych właściwości:

    duża dawka oczyszczającego chlorofilu – dla detoksu organizmu
    żelazo – dla dotlenienia komórek
    magnez, potas – dla prawidłowych procesów komórkowych
    prowitamina A – dla dobrego wzroku
    kwas foliowy – niezbędny dla przyszłych mam
    witaminy z grupy B – dla pięknych włosów i skóry
    witamina C i E – podstawowe antyoksydanty w działaniu odmładzającym
    białko – dla budowy kośćca
    Zielone koktajle – samo zdrowie!

    W czym może pomóc nam picie zielonych koktajli? Jakie są ich zalety?

    stosowane w dietach pomagają w uzyskaniu odpowiedniej wagi
    oczyszczają przewód pokarmowy, krew i limfę
    stanowią miłe urozmaicenie zwykłego jadłospisu
    dostarczają solidną dawkę minerałów i witamin
    podobno pomagają pokonać nałogi – palenie papierosów, nadużywanie alkoholu
    i najważniejsze – dają kopa energetycznego!

    Jak robimy zielone koktajle?

    Przede wszystkim korzystamy z reguły: 60/40 = 60% owoców i 40% warzyw. W tej proporcji koktajl będzie miał wyraźny, owocowy smak a warzywa dodadzą mu fajnego, zielonego koloru. Dodatkowo dostarczymy do organizmu odpowiednią ilość „zieleniny”, która często sama nie jest tak atrakcyjna do spożycia.
    Lista warzyw i owoców do zielonych szejków

    Oto lista warzyw i owoców, które możemy wrzucić do przykładowego zielonego koktajlu:

    Lista warzyw:

    -szpinak, sałata, jarmuż, pietruszka, kapusta, liście rzodkiewki, liście buraka, ogórek

    Lista owoców:

    -jabłka, banany, truskawki, mango, jagody, ananas, granat, awokado, limonka, cytryna

    I ponadto:

    -pokrzywa, mięta, rzeżucha, różnego rodzaju kiełki.
    Zielone koktajle – przepisy

    Poniżej podaję parę przepisów na zielone szejki. Ilość poszczególnych składników możemy modyfikować w zależności od upodobań i preferencji smakowych. Jak napisałam wyżej, najlepszą proporcją byłby stosunek 60/40. Rozcieńczamy mlekiem/jogurtem/wodą. Możemy dodać syrop klonowy, miód, siemię lniane, nasiona dyni, pestki słonecznika, olej lniany – co dusza zapragnie ;).

    Szejk bananowy: banan, liście sałaty, kiełki rzodkiewki
    Szejk Misz-Masz: jabłko, pomarańcza, marchewka, liście kapusty pekińskiej
    Szejk szpinakowy: banan, marchewka, szpinak
    Szejk brokułowo-sałatowy: banan, pomarańcza, różyczki brokuła, liście sałaty
    Szejk zielony grejpfrut: grejpfrut, liście sałaty lodowej
    Szejk pokrzywowy: jabłko, pomarańcza, pęczek natki pietruszki, pokrzywa, liście kapusty
    Szejk ananasowy: banan, ananas, pokrzywa, natka pietruszki
    Szejk energetyczny: jabłka, pomarańcza, pokrzywa
    Szejk ulubiony: jabłka, banany, cytryna, szpinak
    Szejk mangowy: jabłka, mango, pokrzywa, natka pietruszki
    Szejk truskawkowa wiosna: jabłka, truskawki, szpinak
    Źródło:http://wieczniemloda.com

    • Ozyrys pisze:

      Super Minerałku jesteś boska w tym co robisz 🙂
      sama chętnie skorzystam z tych przepisów ,buziaczki Kochany Minerałku 🙂

  9. mineralek pisze:

    Mam nadzieję, że Wszystkim nam sie przydadzą te przepisy. Zerknij proszę do ,,Witamin,, zrobiłam wpis o Boreliozie, ale nie wiem, czy w odpowiednim miejscu. Znowu pęka mi głowa, ach,,,

  10. Ozyrys pisze:

    Jiaogulan – pnąca bylina – zioło nieśmiertelności pochodzące z południowych krańców Chin, północnego Wietnamu , Korei Południowej i Japonii. Jiaogulan jest najbardziej znany jako lek ziołowy; od tysięcy lat stosowany w tradycyjnej medycynie chińskiej. W swoim składzie zawiera wiele witamin i minerałów jak cynk, fosfor, magnez, mangan, potas, selen, wapń i żelazo.

    Według medycyny chińskiej Jiaogulan może:
    – hamować namnażanie się komórek nowotworowych,
    – zwiększać sprawność mięśnia sercowego,
    – przeciwdziałać marskości wątroby,
    – jest inhibitorem dla niektórych bakterii, np. w ich obecności ginie staphylococcus aureus (gronkowiec złocisty),
    – reguluje ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, zapobiega miażdżycy i zawałowi serca,
    – poprawia funkcje nerek,
    – picie wieczorem naparu poprawia jakość i długość snu,
    – antydepresant – utrzymuje stan równowagi organizmu,
    – stymuluje wytwarzanie tlenku azotu, który odblokowuje i poszerza naczynia krwionośne,
    – podnosi odporność,
    – ma działanie przeciwzapalne m. in. na wrzody żołądka,
    – reguluje poziom cukru we krwi,
    – zwiększa wydolność układu oddechowego,
    – poprawia przemianę materii,
    – reguluje przepływ krwi, usuwa zastoje krwi,
    – działa przeciwbólowo,
    – przeciwdziała pogrubianiu się ścianek żył na skutek syntezy białek i DNA,
    – chroni DNA przed uszkodzeniem, co opóźnia proces starzenia się organizmu.

    Warunki uprawy:
    – roślinę najlepiej uprawiać w żyznej ziemi, na miejscach dobrze oświetlonych, ale niezbyt silnie nasłonecznionych.
    – wytrzymuje mrozy do -15°C, dlatego w gruncie może być uprawiana w cieplejszych rejonach kraju i starannie okrywana na zimę.
    – cięcie: jest byliną pnącą, dlatego wczesną wiosną wszystkie pędy roślin uprawianych w gruncie trzeba przyciąć tuż nad ziemią.

    Może rosnąć w pojemnikach – latem na balkonie lub tarasie, a zimą w chłodnym, ale nie mroźnym miejscu. Przez cały rok może być uprawiana w pomieszczeniu, np. w kuchni.

    We współczesnej medycynie Jiaogulan jest też nazywany ‚pięciolistnym żeńszeniem’ – mówi się, że ma podobne właściwości, ale cztery razy mocniejsze działanie.

    Herbatka może być przygotowana zarówno ze świeżych jak i z suszonych listków. Liście gotuje się przez 3 minuty lub parzy tak, jak herbatę i gotowe.

  11. barbarzynca pisze:

    przeczytać, wybrać wartościowe książki i kupić je:
    Ziołolecznictwo

  12. minerałek pisze:

    Pomysły na potrawy ze świeżymi ZIOŁAMI – PRZEPISY
    jajecznica z kurdybankiem przepis, potrawy z ziołami, sałatka z mlecza przepis, szaszłyki z pokrzywą przepis, sztuka mięsa w stokrotkowym sosie, zioła, zioła przepisy
    Jeśli chcesz zabłysnąć przed rodziną i przyrządzić naprawdę oryginalne, ciekawe, a przede wszystkim zdrowe danie, wykorzystaj zioła zebrane na łące. Polecamy przepisy na sałatkę z mlecza, jajecznicę z kurdybankiem i szaszłyki z pokrzywą. A może zaserwujesz sztukę mięsa w stokrotkowym sosie?
    Przepisy na potrawy z ziołami biją rekordy popularności: sałatka z mlecz, jajecznica z kurdybankiem, szaszłyki z pokrzywą czy sztuka mięsa w stokrotkowym sosie to hity letnich przyjęć. Do ich przygotowania możesz wykorzystać zioła zebrane podczas spaceru po lesie i łące. Wystarczy dobry, sprawdzony pomysł.
    Sałatka z mlecza

    Mniszek lekarski, zwany popularnie mleczem (Taraxacum officinale), znamy wszyscy. Ale nie wszyscy doceniamy walory smakowe tej rośliny. Doskonale nadaje się ona na wiosenna sałatkę. Jeśli jednak twoi domownicy przejawiają pewien konserwatyzm w sprawach żywienia, warto oszukać ich na początek dodając świeże listki mniszka do zwykłej sałaty. A kiedy już zasmakują w tej roślinie, przyrządź im sałatkę mleczową.
    Całe rośliny zrywaj tuż przy ziemi. Najlepiej zbieraj młode mlecze, zanim jeszcze zakwitną, bo później stają się nieco gorzkie. Jednak i z tym sobie poradzisz – wystarczy liście starszych roślin namoczyć na pół godziny w osolonej wodzie, a pozbędą się ostrego smaku. Teraz wystarczy, jeśli skropisz je sosem vinegret (możesz go przyrządzić z oliwy, octu winnego, pieprzu i granulowanego czosnku), posolisz do smaku i podasz na weekendowy stół.
    Jeśli chcesz, by twoja mleczowa sałatka przybrała bardziej uroczystego charakteru, możesz do niej dorzucić fasolę lub ciecierzycę i ser (feta lub pokrojony w kosteczkę ser pleśniowy), albo ugotowane na twardo posiekane jajko.
    Jajecznica z kurdybankiem

    Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea) jest rośliną pospolitą w całym kraju, Pojawia się z wiosną, kwitnie od kwietnia do maja, w czerwcu zanika w gąszczu innych roślin. Zbieraj młode soczyste listki, albo nawet całe młode roślinki.
    Zrób z nich jajecznicę na samym maśle. Dodawanie np. kiełbasy albo boczku ze względu na dominujący smak zabije niepowtarzalność jajecznicy ziołowej. W ostatniej fazie smażenia dodaj do jajek posiekane drobno listki kurdybanka. Posól do smaku.
    Naleśniki z babką

    Babka (Plantago) rośnie na łąkach, na przydrożnych ugorach, na skrajach lasów. Jej właściwości wykorzystujemy tradycyjnie do tamowania krwi przy drobnych skaleczeniach, ale doskonale się sprawdza także w turystycznej kuchni. Babkę do naleśników przygotuj jak szpinak: drobno posiekaj, rozgotuj, dopraw do smaku solą, dużą ilością granulowanego czosnku. Dodaj niezbyt ostry ser topiony i pozostaw, aż ostygnie. Usmaż naleśniki, zawij nie babkowe nadzienie. Przed podaniem przysmaż delikatnie na patelni.
    Szaszłyk z pokrzywą

    Zanim wybierzesz się na zbiór pokrzyw (Urtica dioica), zakłóż rękawice. Zrywaj tylko górne części pędów, odrywaj listki. Filety z piersi kurczaka pokrój w drobną kostkę i nadziewaj na patyki do szaszłyków, przekładając obficie pozwijanymi liśćmi pokrzywy. Przed wykonaniem tej czynności możesz liście pokrzywy przelać wrzątkiem, by przestała parzyć, ale nie jest to konieczne. Szaszłyki tylko posól, nie dodawaj innych przypraw, by nie zabiły delikatnego smaku pokrzywy. Podawaj z młodymi ziemniakami.
    Sztuka mięsa w stokrotkowym sosie

    Stokrotki (Bellis perennis) znajdziesz na każdej łące. W staropolskiej kuchni, o czym mało kto już pamięta, pączki kwiatów stokrotek były namiastką drogich, sprowadzanych ze śródziemnomorskich krajów kaparów. Marynowano je w mieszance oliwy z octem i dodawano do sosów, którymi polewano gotowane mięsa drób i ryby. I ty możesz używać ich jak kaparów.
    Sos przygotuj jak sos potrawkowy: łyżkę mąki przesmaż na łyżce masła, dodaj szklankę bulionu, sok z cytryny, odrobinę soli i cukru. Dodaj żółtko i wrzuć skropione wcześniej octem pączki stokrotek, zagotuj. Gotowane mięso (ryby, drób) polej stokrotkowym sosem i udekoruj młodymi (także jadalnymi) listkami tej rośliny.
    Dla zdrożonego wędrowca

    Szczawik zajęczy (Oxalis acetosella) rośnie w lasach, często nad małymi strumykami. Jego listki przypominają nieco koniczynę i są zdecydowanie kwaśne. Można pogryzać je wędrując na wycieczkę, dają zdrożonemu turyście poczucie orzeźwienia. Nie należy jednak przesadzać, bo podobnie jak szczaw, który używamy zazwyczaj w kuchni zawiera szczawiany, które szkodzą zwłaszcza osobom mającym kłopoty z nerkami.
    Listki szczawiku zajęczego są doskonałym dodatkiem do sałatek.

    źródło:poradnikzdrowie.pl

  13. minerałek pisze:

    Najlepsze wegeburgery na świecie.
    Przepis jest naprawdę prosty, szybki i zdrowy, bo burgery piecze się w piekarniku.
    Składniki na około 10 kotletów:

    2 szklanki startej marchewki
    1 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (mogą być inne kasze:kuskus, wiejska,mazurska,jęczmienna (pęczak, gryczana)
    1/2 szklanki prażonego słonecznika
    1/2 szklanki prażonego sezamu
    1 czerwona cebula
    1/2 szklanki bułki tartej
    1/4 szklanki oleju
    3 łyżki mąki
    2 łyżki sosu sojowego
    2 łyżeczki kolendry
    2 łyżeczki pietruszki
    łyżeczka suszonego imbiru albo 3 cm świeżego korzenia startego drobno na tarce
    1/4 łyżeczki chili
    sól i czarny pieprz

    Przygotowanie:

    Wszystkie składniki wrzucamy do dużej miski i mieszamy rękami, aż do uzyskania klejącej masy. Jeżeli masa nie klei się wystarczająco, wystarczy dodać jeszcze więcej oleju i mąki.
    Lepimy kotlety i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. (ja piekę w naczyniu żaroodpornym) Pieczemy 30 minut w temperaturze 200 stopni, w połowie czasu pieczenia (albo po upływie 20 minut) delikatnie obracając kotlety na drugą stronę.

    Następnie zmieniamy kotlety w burgery! Można użyć klasyczne bułki,lub takie, które lubicie, do których potrzeba:

    5 bułek, hamburgerowych lub zwykłych
    spora czerwona cebula
    spory pomidor
    kilka plasterków zielonego ogórka
    kilka liści sałaty
    mała garść rukoli
    kilka łyżek dobrego, ekologicznego keczupu
    odrobina musztardy
    opcjonalnie majonez

    Bułki chwilę grilluję w piekarniku, następnie każdą przecinam i smaruję obydwie połówki odrobiną keczupu oraz jeszcze mniejsza ilością musztardy, do środka wkładam warzywa i kotleta. Gotowe!
    Ps.są przepyszne, naprawdę spróbujcie.

  14. minerałek pisze:

    Dieta zasadowa: przepisy na odkwaszanie organizmu wg diety zasadowej

    Dieta zasadowa to przepis na odkwaszanie organizmu. Do tego dieta alkaliczna jest prosta. Unikasz tego, co zakwasza organizm, jesz to, co przywraca równowagę zasadową w organizmie. Podoba ci się dieta alkaliczna? Wykorzystaj nasze przepisy: falafel, curry z soczewicy i pesto to smaczne i proste potrawy.
    Zarówno dieta zasadowa jak i przepisy na dania zgodne z założeniami diety alkalicznej są bardzo proste. Na twoim talerzu 20 procent powinna zajmować dobrej jakości żywność o charakterze kwasowym, a pozostałe 80 procent warzywa, oliwa z oliwek, owoce, zwłaszcza melon Cantalupe, a także grejpfrut i kiwi, zielona herbata, ziołowe herbaty, mleko sojowe, naturalne soki owocowe (przygotowane ze świeżych warzyw, najlepiej w domu), naturalny miód (nieprzetworzony).

    Dieta zasadowa: przepis na pesto

    Pesto to włoski sos, do zrobienia którego będziesz potrzebować: co najmniej szklankę świeżych liści bazylii, czosnek według uznania, olej z winogron, pół szklanki migdałów (są najbardziej alkaliczne spośród wszystkich nasion roślin oleistych).
    Zioła umyj i dokładnie wysusz, wrzuć wraz z pozostałymi składnikami do blendera. Im dłużej będziesz miksować, tym bardziej aksamitne pesto otrzymasz. Jeśli uważasz, że jest zbyt gęste, dodaj więcej oleju winogronowego. W lodówce pesto możesz trzymać 3-4 dni.

    Dieta zasadowa: curry z soczewicy

    Potrzebne ci będą: 25 dkg soczewicy, marchewka, czerwona cebula, por, czosnek, imbir, kumin, kurkuma, curry, oliwa extra virgin.
    Na oliwie zeszklij cebulę z czosnkiem, dodaj posiekane warzywa, podsmaż. Po 2-3 minutach dodaj wszystkie przyprawy (po około 1/2 łyżeczki każdej z nich). Po chwili podlej wodą, zagotuj. Dorzuć do garnka przepłukaną soczewicę i gotuj wszystko do miękkości.

    Dieta zasadowa: falafel z warzywami

    Potrzebna ci będzie szklanka suchej cieciorki, a prócz tego: szklanka pietruszki, czosnek (1-2 ząbki), cebula, do smaku: pieprz, ziele angielskie, cynamon, goździki, imbir, gałka muszkatołowa, mahlab lub gotowa przyprawa do falafela, sok z cytryny, łyżeczka sody oczyszczonej, olej do smażenia.
    Cieciorkę namocz na noc w dużej ilości wody. Po co najmniej 12 godzinach odsącz ją i zmiksuj z pozostałymi składnikami. gdyby masa byłą zbyt gęsta, możesz dolać nieco wody (np. tej, w której moczyła się cieciorka). Formuj płaskie kotleciki i smaż w głębokim oleju.

    Dieta zasadowa: produkty odkwaszające organizm

    Poza tym właściwości zasadotwórcze ma większość warzyw i owoców. Szczególnie aktywne w zobojętnianiu kwasów są buraki, sałata, jabłka, seler, banany i melony. Równowaga kwasowo-zasadowa będzie w organizmie zachowana, jeśli np. chleb będziemy jadać z sałatą, rzeżuchą, natką pietruszki czy pomidorem, a mięso obowiązkowo z warzywami – gotowanymi i surowymi.

    Dieta zasadowa: produkty dozwolone

    Te produkty powinny stanowić 80 procent twojego talerza:
    Wszystkie warzywa, oliwa z oliwek, owoce, zwłaszcza melon Cantalupe, a także grejpfrut i kiwi, zielona herbata, ziołowe herbaty, mleko sojowe, naturalne soki owocowe (przygotowane ze świeżych warzyw, najlepiej w domu), naturalny miód (nieprzetworzony).

    cytryny
    buraki
    ziemniaki
    marchew
    pomidory
    sałata
    ogórki
    kapusta
    czarne porzeczki
    wiśnie
    gruszki
    truskawki

    Szybka dieta oczyszczająca z toksyn. Przykładowy jadłospis oczyszczający

    Nadmiar toksyn w organizmie może powodować brak energii, zmęczenie, problemy z koncentracją i ziemisty kolor skóry. Jednym ze sposobów na pozbycie się szkodliwych substancji jest oczyszczająca dieta. Nie musisz więc katować się kilkudniową głodówką, żeby pozbyć się toksyn. Wystarczy zastosować jadłospis owocowo-warzywny.
    Żeby efekty diety oczyszczającej były zadowalające, należy wyeliminować kawę, herbatę, alkohol i papierosy. Z posiłków wyklucza się też żywność przetworzoną, tłuszcze, cukry złożone i białka.

    Dania przyprawiać można ziołami, sokiem z cytryny i odrobiną sosu vinegret. Wyeliminować trzeba sól i inne substancje wzmacniające smak. Kuracja oczyszczająca z toksyn powinna trwać około dwóch tygodni. Najpopularniejszymi dietami oczyszczającymi są diety ryżowe, warzywne i owocowo-warzywne.
    Przykładowy jadłospis:

    Pamiętaj, żeby wypić minimum szklankę wody godzinę przed i godzinę po posiłku.

    Dzień 1-2

    Śniadanie: sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy;

    II śniadanie: surówka z marchewki z orzechami i sokiem z cytryny;

    Obiad: zielona zupa-krem np. z groszku, ale bez śmietany;

    Podwieczorek: pieczone jabłko;

    Kolacja: Sałatka z selera naciowego, zielona herbata.

    http://www.poradnikzdrowie.pl

  15. minerałek pisze:

    Kasze

    Kasza gryczana, jaglana, perłowa, pęczak… Nie bez powodu kasze wracają do łask. Kasze dostarczają cennych składników, zapobiegają chorobom, nawet leczą. Wyczarujesz z nich wiele pysznych dań, które nigdy się nie znudzą.
    Kasze królowały na polskich stołach przez stulecia. Chłopi wyrabiali je na własne potrzeby. W miastach produkcją i sprzedażą kasz zajmowali się krupierzy. Już w średniowieczu znano kasze pszenną, żytnią (zwaną nową), jęczmienną (krupy) i perłową (nazywaną gradową), a także jagły robione z prosa. Z gryki otrzymywano kasze „obwarzaną” (paloną), „żelazną” (niepaloną) i krakowską. Ale w XX wieku zaczęły znikać ze stołu, wypierane przez modne wówczas ziemniaki i produkty mączne. Na szczęście wraz z modą na zdrowe odżywianie wraca zainteresowanie kaszami. Dietetycy przekonują, że powinny na stałe znaleźć się w domowych jadłospisach. Jeśli więc jadasz je tylko od święta, najwyższy czas, żeby to zmienić. Poznaj bogactwo kasz i tajniki ich gotowania.
    Kasza jest źródłem węglowodanów, błonnika, witamin i składników mineralnych

    Pod względem wartości odżywczej kasze przewyższają makaron, ziemniaki i ryż. Są świetnym źródłem węglowodanów złożonych, które powoli rozkładają się na glukozę potrzebną do pracy wszystkich komórek organizmu. Zgodnie z piramidą zdrowego żywienia właśnie te węglowodany powinny stanowić główne źródło energii. Najwięcej ich znajdziesz w mannie (77 g/100 g w ugotowanej kaszy, a to pokrywa dzienne zapotrzebowanie na węglowodany), perłowej (76 g) i pęczaku (74 g). Ze względu na dużą zawartość skrobi kasze są dość kaloryczne (100 g kaszy to 320–370 kcal), ale wbrew pozorom nie tuczą, jeśli się je jada bez kalorycznych dodatków (zawiesistych sosów, tłustego mięsa).
    Kasze to bogactwo błonnika, który reguluje pracę jelit i utrudnia przyswajanie tłuszczu. Pęczniejąc w żołądku, syci na dłużej. Pomaga przy zaparciach i kłopotach z trawieniem. Najwięcej go w kaszach gruboziarnistych. Porcja 100 g gryczanej prażonej całej i perłowej zawiera po 6 g błonnika, pęczaku – 5 g, manny – 2 g (dzienne zapotrzebowanie osoby dorosłej to ok. 30 g). W prawie nie ma w nich tłuszczu, dlatego zwłaszcza te grube są niezastąpione w dietach odchudzających.
    To źródło witamin z grupy B, kwasu foliowego i witaminy E. Najwięcej witaminy B1 (tiamina) zawierają kasze gryczane, jaglana i jęczmienna, kwasu foliowego – kasza gryczana, witaminy PP (niacyna) – jęczmienna perłowa. Dostarczają wielu składników mineralnych, głównie potasu (obniża ciśnienie), żelaza (zapobiega anemii), magnezu (wzmacnia nerwy i serce) oraz fosforu, cynku, manganu, miedzi, krzemu i wapnia. Sporo w nich białka. Jednak ma ono w swym składzie niewiele lizyny i tryptofanu, których organizm nie potrafi sam wytworzyć. Dlatego kasze powinno się jeść z produktami pochodzenia zwierzęcego, np. z mlekiem, jajkiem, chudym mięsem. Wybieraj kasze gruboziarniste, bo więcej w nich składników odżywczych. Drobne pozostaw osobom na diecie lekko strawnej.

    http://www.poradnikzdrowie

  16. Ozyrys pisze:

    Ela Grad potwierdza to co pisałam już wcześniej ,ze mamy przekierować nasze jedzenie na zioła ,i w ogóle zielone ,nie umiem teraz znaleźć tego wpisu ,tam dokładnie opisałam o co chodzi z tą zieleniną 🙂

    ” Im więcej jem piję tzw ,,zielska,,czuję się lepiej,spokojniej,Zauważyłam ,ze tzw ,,zielsko,, ma właściwości odtruwające, neutralizujące,i daje porządnego kopa.Nie na darmo chcą nam zabronić ziół,ale jakich ziół, hodowlanych.Te rosnące na dziko mają o wiele mocniejsze właściwości.Jaką muszą mieć siłę życiową bo rosną na skrajnie ubogich ziemiach,na polewanych różnymi świństwami niszczącymi je.Odrastają ,rosną na przekór właścicielom ogrodów trawiatych,koszonych.Nawet perz, mlecz,podagrycznik,gwiazdnica babka lanc rosną na ugorach i tak neutralizują ziemię .przywracają do życia.Co dzień herbatka z tego co rośnie koło domu nawet przy drogach .Odkryłam ,że nawet piołun ,którego dawno nie widziałam urósł w kamienistej drodze właśnie przy często uczęszczanej .Rośnie bujnie w małej szczelinie, jest pod kwiatem.Są dwa okazy.Muszę wziąć szczepke i zasadzić w doniczce,może się przyjmie.Dziś zaparzyłam kwiaty podagrycznika,listki mlecza i babki.To dzisiejsza napitka,jutro może co innego.Pozdrawiam. „

  17. Minerałek pisze:

    Picie wody na pusty żołądek jako skuteczne lekarstwo na wiele chorób

    Pojawia się nowa moda w medycynie naturalnej. Nieoczekiwanie lekarstwem jest woda, którą należy pić zaraz po przebudzeniu się rano. Metoda ta jest bardzo popularna w Japonii, a ostatnie badania naukowe wykazały, że ma to sens.

    Lista chorób, które można wyleczyć lub osłabić ich przebieg tylko przez picie wody na pusty żołądek jest bardzo długa. Jakkolwiek brzmi to jak szarlataneria, lub homeopatia do kwadratu, leczenie chorób za pomocą wody zdobywa coraz większą popularność w japońskim społeczeństwie. Nawet lekarze zalecają taką kurację i stwierdzono, że jest ona skuteczna na następujące przypadłości:

    Ból głowy
    Odczuwanie bólu
    Choroby układu sercowo-naczyniowego,
    Zapalenie stawów
    Kołatanie serca,
    Padaczka
    Nadwaga
    Astmatyczne zapalenie oskrzeli,
    Zapalenie opon mózgowych, nerek i pęcherza moczowego
    Wymioty
    Zapalenie błony śluzowej żołądka
    Biegunka
    Cukrzyca
    Zaparcia
    Wszystkie choroby oczu
    Choroby narządów kobiecych
    Rak
    Zaburzenia miesiączkowania
    Choroby ucha, nosa i gardła.

    SPOSOBY LECZENIA

    1. Gdy budzisz się rano przed szczotkowaniem zębów, pić 4 szklanki po 160 ml wody.

    2. Wolno czyścić zęby i usta, ale nie wolno jeść i pić nic przez 45 minut.

    3. Po 45 minutach można już jeść i pić normalnie.

    4. Po 15 minutach śniadanie, obiad i kolację nie jeść i nie pić nic przez 2 godziny.

    5. Osoby, które są zbyt stare lub chore i nie są w stanie wypić 4 szklanek wody, na początku mogą pić trochę mniej i stopniowo zwiększać dawkę doprowadzając do 4 szklanek dziennie.

    6. Większość z kuracji musi trwać minimum 30 dni, ale na raka nawet pół roku, a na problemy gastryczne wystarczy 10 dni

    Nie zaobserwowano żadnych efektów ubocznych takiej terapii, ale możliwe, że pobudzone nerki zmuszą cię do częstszych wizyt w toalecie.

    Źródło:
    http://www.newssum.com/drinking-water-empty-stomach-2-1954

    • Ktoś pisze:

      A cała „technika” opiera się na wiedzy iż „pasta do zębów” szkodzi bo pijąc zaraz po myciu zębów ten cały fluorowy syf połykamy.

      Technika ta także przeczy „zaleceniom” do częstego i długiego szczotkowania jakie wpierają dentyści co ma podobno „dawać” „zdrowe zęby”. Widać po niej iż osławione z reklamowych filmów „bakterie zebowe” są mniej szkodliwe niż „polecane przez światowych detystów” pasty do ich usówania.

    • Blue pisze:

      Proszę o sprostowanie punktu 4, bo sie nieco zagubilam. Rano cztery szklanki po 160ml i 45 min przerwy do posiłku i ew kolejnego picia;)
      Ale 4 punkt mam zaburzony, cztery x dz po 4 szkl, czy inaczej i te 2h…sory jakaś nielotna dzisiaj jestem chyba:)

      • Minerałek pisze:

        Blue, ja robię tak: Po obudzeniu pije wodę 3x160ml wiecej nie daje rady, godzina przerwy i jem sniadanie. Po kazdym zjedzonym głównym posiłku 2 godziny przerwy bez picia, po tym czasie pije wodę, ale zawsze przed jedzeniem min. 1 godzina, pije wodę, nigdy w trakcie jedzenia, tzw.popijanie bo rozwadniasz kwasy żołądkowe. 2 godziny po kolacji nastepna porcja wody. Nie pij za dużo przed samym spaniem, bo bedzi bieganie w nocy do toalety, no chyba,że masz super mocny pecherz. Ja pije wodę przegotowaną, rano zawsze dodaję cytrynę.

        • Blue pisze:

          Dzięki Minerałku, mam okropne bóle głowy i gdzieś już to słyszałam, że ponoć pomaga, więc zaczynam 🙂

        • Minerałek pisze:

          Blue, spróbuj, zwłaszcza rano , szybko bedziesz pozbywała sie toksyn, ja tez tak miałam, okropne bóle głowy, teraz jest ok, powinnam pić wiecej wody, ale 4 szklanki na raz to dla mnie za dużo, powodzenia.

  18. Minerałek pisze:

    Napój imbirowo-cytrynowy
    Jest to napój orzeźwiający i równocześnie ma działanie wspomagające przy oczyszczaniu nerek, wątroby i jelit,przeziębieniach, rozgrzewa

    Składniki:
    około 120 – 140 g swieżego imbiru -korzeń
    5 cytryn
    2 łyżki stołowe syropu klonowego (nie stosować miodu)- tylko przy przeziębieniach można stosować miód jeśli nie ma się syropu (słabszy efekt oczyszczania)
    woda mineralna gazowana (osoby, które nie lubią wody gazowanej mogą stosować niegazowaną).

    Imbir obrać cienko ze skórki i utrzeć na tarce o małych otworach. Cytryny umyć i sparzyć wrzątkiem, skórkę zetrzeć na tarce, a z cytryn wycisnąć sok. Połączyć razem utarty imbir, utartą skórkę z cytryn, sok z cytryn i syrop klonowy. Wszystkie składniki wymieszać lub zmiksować. Następnie przełożyć do gazy lub na gęste sitko i odcedzić sok. Miąższ wyrzucić. Odciśnięty sok przechowywać w lodówce przez kilka dni. Przed rozcieńczeniem należy dobrze zamieszać sok. Na dnie tworzy się osad.

    Stosowanie napoju imbirowo-cytrynowego:
    Do jednej szklanki (250 ml) gazowanej wody mineralnej wlać 17 ml (jedna głęboka łyżka stołowa) soku imbirowo-cytrynowego. Wypijać codziennie cztery szklanki tak przygotowanego napoju.

    Smacznego-jest przepyszny i bardzo, bardzo zdrowy.

    • Ktoś pisze:

      Że wbrew nawoływaniu ludobójców w kitlach witaminy rozpuszczalne w tłuszczach są człowiekowi NIEZBĘDNE DO ZYCIA i ograniczając ich spożycie sami się na raty zabijamu ku ich radości i bogaceniu.

    • Free pisze:

      Polecam przeczytać art Joel .Wollesa pt. nieżywi lekarze nie kłamią.

  19. ana pisze:

    Ozyrys Jak robisz te cukienie ?

  20. Blue pisze:

    Sałatki dobre na serducho z avocado 🙂 pycha!

    Składniki :

    • 1 garść szpinaku, pokrojonego,
    • 1 garść sałaty rzymskiej i 1 garść sałaty lodowej, pokrojonej- poprawnej
    • 1/2 czerwonej cebuli, pokrojonej w półplasterki
    • 5 pomidorków koktajlowych, pokrojonych w połówki,
    • 2 -4 łyżki kiełków jakichkolwiek
    • awokado pokrojone w dużą kostkę
    • 100 g dobrego wędzonego na zimno łososia podzielonego na kawałki
    • 2 łyżki oliwy z oliwek, cytryna

    W misce zmieszaj szpinak, kapustę pekińską, czerwoną cebulę, pomidorki, kiełki, awokado i wędzonego łososia.
    Polej oliwą ze szczyptą soli i pieprzu, skropić cytryną 🙂 *

  21. Blue pisze:

    I kolejna 🙂

    Składniki:

    2 małe grejpfruty, ścięta skóra i wykrojone cząstki i wyciśnięty sok
    2 avocado pokrojone w duża kostkę
    400 g łososia pieczonego bez tłuszczu, podzielonego na małe kawałki
    2 male cykorie podzielone na liście
    ¼ pęczka szczypiorku, pokrojonego drobno
    sól i pieprz
    1 łyżka oliwy

    Pieczemy łososia z solą i pieprzem. Studzimy, zdejmujemy skórę i łososia dzielimy na cząstki.

    W grejpfrutach ścinamy skórę i kroimy go na cząstki (usuwamy membrany). Wyciskamy z resztek cały sok jaki zdołamy wydobyć.

    Awokado przekrajamy na pół, wydobywamy pestkę. Wyciągamy miąższ dużą łyżką, miąższ kroimy w dużą kostkę i natychmiast dodajemy do grapefruita aby awokado nie zbrązowiało.

    Cykorie rozdzielamy listki, dodajemy do grejpfruta i awokoado. Łososia umieszczamy w misce z warzywami, delikatnie wszystko mieszamy. Całość oprószamy drobno posiekanym szczypiorkiem, doprawiamy delikatnie solą i pieprzem i skrapiamy oliwą i cytryną:)*

  22. Blue pisze:

    I kolejna 🙂

    Ok 20dag dobrego wędzonego na zimno łososia
    ½ melona cantalupa (pomarańczowy)
    ½ melona honeydew (zielonego)
    1 czerwona cebula
    8 rzodkiewek
    sałata lodowa
    garść rukoli
    garść mikro botwinki (opcjonalnie)
    listki pietruszki
    sok z cytryny
    sól i pieprz
    1 łyżka oliwy

    garść pietruszki
    sok z cytryny
    1 łyżeczka miodu
    sól i pieprz
    1 łyżka oliwy

    Łososia dzielimy na cząstki. Czerwoną cebulę kroimy w piórka. Rzodkiewki kroimy w plasterki.

    Z melona wykrajamy kulki (jeżeli nie mamy tzw. melon baller możemy pokroić melon w kostkę).

    Z sałaty lodowej zdejmujemy zewnętrzne liście, tak aby móc utworzyć z nich 4 miseczki. Najłatwiej robi się to tak: uderzamy sałatą (od strony głąba) mocno w blat – dzięki temu możemy wyjąć głąb w całości, a następnie podkładamy sałatę pod bieżącą wodę od strony głąba, siła wody pozwoli usunąć nam liście w całości.Pozostałe liście szatkujemy.
    Ale możemy także zrobić wersję mixmiska i wszystko w jednej salaterce wymieszać.

    Przygotowujemy sos z pietruszki: ucieramy pietruszkę, z cytryną, miodem, oliwą solą i pieprzem na gładki sos w moździerzu lub blenderem.

    Mieszamy poszatkowaną sałatę lodową z rukolą, botwinką, rzodkiewką, cebulą i pietruszką. Dodajemy łososia i kulki z melona. Doprawiamy całość solą i pieprzem oraz sokiem z cytryny i oliwą.

    Na talerzach wykładamy ‘miseczki’ z liści, do środka wkładamy sałatkę, całość skrapiamy sosem z pietruszki:)*

  23. Blue pisze:

    I ostatnia…chyba 😉

    kilka pomidorów koktajlowych
    1 dojrzałe awokado
    2 łyżeczki sezamu
    1 -2 gałązki bazylii
    ocet balsamiczny
    Składniki na sos:
    sok z 1/2 cytryny
    płaska łyżeczka miodu
    łyżeczka oliwy

    Jak to zrobić?

    • Przekrój pomidory na połowę. Awokado pokrój w duże cząstki, dodaj do pomidorów i wszystko skrop octem balsamicznym, dodaj bazylię, wymieszaj.
    • Wyciśnij sok z cytryny, wymieszaj go z miodem i dodaj oliwę.
    • Dodaj sos do sałatki, posyp sezamem i wymieszaj.
      Sezam można krótko podprażyć na suchej patelni.

    Moja rada:

    • Najlepiej mieć ocet balsamiczny z atomizerem i tylko delikatnie spryskać warzywa
    • Można także do sałatki dodać sól i pieprz i oczywiście tradycyjnie cytryną
  24. Blue pisze:

    No dobra jeszcze jedna… 🙂

    * 1 awokado,
    * kilka truskawek
    * 1/4 sera feta
    * 1 garść rukoli
    * oliwa z oliwek
    * sól I pierz
    * sok z limonki
    

    Rukolę myjemy układamy na półmisku lub talerzu, ser feta kroimy w kostkę dodajemy na sałatę. Truskawki myjemy kroimy w cząstki i dodajemy do sałatki .Awokado przecinamy wyciągamy pestkę i wydrązone kroimy w kostkę, dodajemy do sałatki .Całość kropimy oliwą dodajemy sól i pieprz do smaku . Kropimy sokiem z limonki i dekorujemy koperkiem:)*

  25. Blue pisze:

    I jeszcze super zupa chłodnik ze szczawiu i łososia 🙂

    1 pęczek szczawiu
    1 łyżka oliwy
    1 cebula ze szczypiorem
    2 marchewki
    kawałek selera
    1 mala pietruszka
    sól i pieprz
    1 jogurt naturalny

    do podania
    2 jajka
    łosoś świeży pieczony 200 g
    4 małe ogórki gruntowe
    2 cebulki ze szczypiorem
    4 gałązki pietruszki
    4 gałązki koperku

    kilka gałązek kopru do dekoracji

    Wykonanie:

    Szczaw myjemy, odkrawamy łodygi i siekamy je grubo. Liście siekamy i odkładamy na bok. Włoszczyznę czyścimy, kroimy na kawałki.

    Jajka gotujemy, obieramy i kroimy na pół.
    Łososia pieczemy przez 20 minut z solą i pieprzem. Studzimy i dzielimy na cząstki.
    Ogórki obieramy ze skórki i kroimy w plasterki
    Cebulki kroimy w plasterki
    Pietruszkę i koper siekamy

    zupa szczawiowa

    W garnku, w 1 łyżce oleju podsmażamy 2 cebulki ze szczypiorem pokrojone w kawałki. Dodajemy ząbek czosnku i dusimy aż cebulka i szczypior zmiękną. Dodajemy pokrojoną włoszczyznę i łodygi szczawiu i zalewamy wrzątkiem.

    Doprawiamy solą i pieprzem i gotujemy ok. 10 minut, aż warzywa będą miękkie. Wyłączamy palnik. Na koniec do zupy dodajemy posiekane liście szpinaku.

    Zupę studzimy lekko i miksujemy w blenderze razem z jogurtem. Następnie przecieramy ją przez gęste sito. Sprawdzamy gęstość zupy.

    Można podawać ciepłą z ziemniakami i jajkiem, w temperaturze pokojowej lub jako chłodnik.

    podanie

    Na dnie talerza układamy równomiernie kilka kawałków łososia. Na środku układamy połówkę jajka. Dookoła rozrzucamy kawałki ogórka. Na całość wylewamy schłodzoną zupę. Wszystko posypujemy posiekanymi ziołami.

    Wszystkie przepisy znalazłam oczywiście w necie na rożnych stronach, ale wypróbowane więc polecam 😀

  26. Free pisze:

    Blue, dzięki super przepisy, z pewnością skorzystam 🙂

  27. Minerałek pisze:

    O czarnuszce siewnej mamy juz sporo informacji, ale zbliża sie sezon jesienno-zimowy więc postanowiłam podzielic sie z Wami zastosowaniem tej roślinki w kuchni, może komuś się przyda.

    Przepisy na pastę z czarnuszki siewnej.
    Czarny słoik

    przepis na mój ulubiony deser ziołowy – w roli głównej czarnuszka. Moje domowe panaceum. Zapobiega przeziębieniom, przywraca głęboki oddech. Dba o równowagę hormonalną i zdrowie układu immunologicznego.
    .Mielę 100 ml. czarnuszki , 10 ml anyżu i 20 goździków. Mieszam z 100ml. miodu z zaprzyjaźnionej pasieki. Dodaję 10 kropli olejku tymiankowego. Gotowe. Spożywać można bezpośrednio ze słoika, 3 łyżeczki dziennie. Można dodać do herbatki.

    Dlaczego Czarny słoik jest taki skuteczny?

    Czarnuszka

    czarne nasiona cenione od wieków , “złoto faraonów”. To taki skarb, że buteleczkę z olejem czarnuszkowym znaleziono nawet w grobowcu Tutanchamona. Olej czarnuszkowy wzbogacony 10% olejkiem z goździków likwiduje Candida Albicans.

    Nierafinowany olej z czarnuszki jest trudno dostępny i łatwo się psuje. Namawiam do kupienia całych nasion i mielenia małych porcji. Zmielone nasiona łatwo uwalniają zawarte w sobie substancje, nie tylko olej ale również białka , minerały i olejek eteryczny. Całe ziarna czarnuszki można przechowywać długo. Nie ma obawy, że się utlenią. Łuska nasionka w perfekcyjny sposób chroni skarby znajdujące się wewnątrz.

    Gdy wącham mieloną czarnuszkę, to czuję, że mam trzecie płuco – pojemność oddechowa mocno wzrasta. Zatoki się oczyszczają .

    Jeśli potrzebuję rozświetlić cerę – maseczka z drobno mielonych nasion działa cuda.

    Czarnuszka to idealny dodatek do wypieku chleba.

    Czarnuszką powinny się nią zainteresować osoby z astmą, łuszczycą, problemami hormonalnymi – czarnuszka podnosi poziom testosteronu a obniża estrogen.

    Te maleńkie nasionka stymulują pracę układu immunologicznego – podnoszą odporność na wirusy, a jednocześnie hamują agresję autoimmunologiczną. To ważne dla osób z łuszczycą czy hashimoto.

    Olejek tymiankowy

    to bardzo silna substancja lecznicza. Zawiera karwakrol i tymol o silnym działaniu przeciwpasożytniczym i przeciwgrzybicznym. Kuracja oczyszczająca z pasożytów i Candida opisana jest na stronie dr. Różańskiego.

    Olejek tymiankowy oczyszcza również płuca i zwiększa wydajność oddechową. Kto nie ma dostępu do tego olejku, może sporządzić ekstrakt.

    Ekstrakt tymiankowy – Extractum Thymi: pół szkl. ziela zalać 200 ml wódki; wytrawiać 10 dni; przefiltrować.

    źródło http://www.rozanski.ch/fitoterapia3.htm

    Ekstrakt tymiankowy zmieszać z miodem w proporcji 1/1. Następnie połączyć z mieloną czarnuszką, anyżem i goździkami.

    Anyż

    Cukierkowe nuty zapachu anyżu świetnie łagodzą smak mikstury. Anyż potęguje wykrztuśne działanie tymianku .

    Komentarze:

    Zastanawiam się, czy taki czarny słoik można podawać 6-letniemu dziecku. Moje obawy budzi głównie ten olejek tymiankowy. Byłabym wdzięczna za odpowiedź.

    Olejek tymiankowy nie jest polecany dla dzieci, może drażnić nerki. Wersję dla maluszków proponuję więc zrobić bez tego składnika. Olejki eteryczne to preparaty bardzo skoncentrowane, należy zachować ostrożność przy stosowaniu. Aromat czarnego słoika można wzbogacić przez dodanie zmielonych nasion anyżku, koperku, kminku – według gustu. Dla dzieci będzie to bardziej bezpieczne.

    • Mielę pół łyżeczki czarnuszki, łyżeczkę kozieradki, łyżkę stołową sienienia lnianego, i kilka goździków (czasem jak mam to jeszcze wiesiołek). Wszystko razem. Do tego dodaję miód i olej rzepakowy. Gdzieś tak po łyżce, trochę wody mieszam i wypijam.Czarnuszka z kozieradką działają intensywniej w parze, pisał o tym dr. Różański.
      Komentarze:

    -,,Ten słoik to genialny pomył- pomaga mojemu mężczyźnie, który jest alergikiem i astmatykiem. Po tej miksturze oddycha bez problemów, nie stosując prochów. Bardzo dziękuję za ten pomysł!

    Jeśli chcesz mieć oliwę połączoną z czarnuszką, to zmiel nasiona i utrzyj je z oliwą, w moździerzu. Tarcie, mielenie, uwolni olej z czarnuszki. Wydaje mi się jednak, że najlepiej to ten olej uwolnią ludzkie enzymy trawienne. Narobiłaś mi apetytu, zrobię sobie taką oliwę czarnuszkową, małą porcję i posmaruję nią chlebek.

    Proporcje do olejów ziołowych to przeważnie 1:5, czyli na 1 część czarnuszki 5 części oliwy.

    PS. ucieranie nasion przypomniało mi o super przysmaku, czyli prażonych nasionach konopnych – mielę je, a następnie ucieram z olejem ryżowym. Taką masą smaruję kanapki. Nasiona w łuskach.

    -czy mozna zamiast olejku tymiankowego, zmielić tymianek i dodac do miodu?
    z góry dziękuje za odpowiedź

    Można tak właśnie zrobić. Sugeruję zmniejszenie porcji – olejek tymiankowy konserwuje, bez niego zawartość czarnego słoika może się popsuć.
    Źródło: http://www.herbiness.com/czarny-sloik/
    Opracowała: Minerałek

  28. Free pisze:

    Ciasta z muszkatu , goździków cynamonu.
    Wg Hildegardy pomagają na osłabienie nerwowe, brak energii, utratę koncentracji,zgorzknienie

    20 g cynamonu
    20 g gałki muszktałowej
    5 g gożdzików
    400 g mąki bez glutenu np. gryczanej
    150 g cukru brązowego lub gronowego
    200 g pomielonych słodkich migdłów
    2 jajka,
    odrobina soli
    Mąkę posiekać z masłem, dodać resztę składników, zagnieśc, lsodstawić na 1/2 godz do lodówki. Rozwałkować, wyciąć ciastka i upiec ok 30 min temp 180-190 st.
    Dziennie 3-5 ciastek poprawia samopoczucie.
    Smacznego 🙂

  29. Minerałek pisze:

    Przepisy na przetwory z jarzębiny:
    http://gotujmy.pl/przepisy/jarzebina

    Jarzębinowy chutney do mięs
    Rewelacja
    Aromat czosnku, trochę pikanterii, lekka goryczka jarzębiny przełamana słodyczą rodzynek. Jak dla mnie – przysmak dla koneserów

    danie wegetariańskie
    trudność: łatwe
    czas: powyżej 60 min

    Jarzębinowy chutney do mięs – SKŁADNIKI:

    50 dag owoców jarzębiny – obranych z szypułek, dokładnie umytych i przemrożonych przez co najmniej 2 doby
    jabłek – waga po obraniu i usunięciu gniazd nasiennych – u mnie mieszanka szarej renety i cortlanda
    1 szklanka cukru
    1/3 szklanki wody
    10 dag drobnych rodzynek
    2 łyżeczki startego na drobnej tarce świeżego imbiru
    1 płaska łyżeczka mielonej ostrej papryki
    2 ząbki czosnku
    2 łyżki białego octu winnego
    

    Jarzębinowy chutney do mięs – PRZYGOTOWANIE:

    Obrane i pozbawione gniazd nasiennych jabłka pokroiłam w drobniutką kosteczkę, wymieszałam z zamrożoną jarzębiną. 2/3 owoców przesypałam do rondla, wymieszałam ze szklanką cukru i 1/3 szklanki wody. Dusiłam pod przykryciem około 1,5 godziny dość często mieszając. Po tym czasie przetarłam przez gęste sito, pozostałe na sicie pestki i skórki wyrzuciłam.

    Do przecieru wsypałam pozostawione wcześniej owoce, rodzynki, utarty korzeń imbiru, przeciśnięty przez praskę czosnek i paprykę w proszku. Dusiłam jeszcze około 25 minut, aż owoce jarzębiny zmiękły, a kawałeczki jabłek zrobiły się szkliste.

    Pod koniec dokwasiłam octem, dobrze wymieszałam i szybko przełożyłam do umytych, wyparzonych, suchych słoiczków. Zakręciłam je i odstawiłam na kilka minut do góry dnem. Następnie słoiczki odwróciłam i pozwoliłam im spokojnie wystygnąć. Z podanej ilości składników wyszły mi 3 słoiczki po 200 ml, jeden 250 ml, i pozostała jeszcze łyżka do skosztowania.

    Konfitura z owoców jarzębiny – SKŁADNIKI:

    WAGA OWOCÓW PO OBRANIU I USUNIĘCIU GNIAZD NASIENNYCH:
    1,1 kg przemrożonych owoców jarzębiny
    1 kg cukru
    3/5 szklanki wody
    50 dag gruszek (Geneal Leclerc)
    70 dag jabłek (szara reneta)
    szczypta kwasku cytrynowego
    1 opakowanie żelfiksu 2:1
    4 łyżki rumu
    

    Konfitura z owoców jarzębiny – PRZYGOTOWANIE:

    Jarzębinę obrałam z gałązek, dokładnie umyłam, osączyłam, wsypałam do torebki foliowej i włożyłam do zamrażalnika. Wprawdzie wystarczy przemrozić ją przez dwa dni, ale u mnie przeleżała w zamrażarce ponad dwa tygodnie, a i tak nie straciła całkowicie charakterystycznej goryczki.

    Słoiczki umyłam, osuszyłam i wstawiłam do piekarnika na 15 minut (110 stopni termo obieg). Po tym czasie piekarnik wyłączyłam, ale słoiczki zostawiłam w środku.

    Zamrożone owoce wsypałam do rondla o grubym dnie, wymieszałam z cukrem, podlałam wodą i na małym ogniu, na płytce ochronnej, powolutku gotowałam, często mieszając, aż cukier rozpuścił się, a owoce zmiękły. W międzyczasie przygotowałam sobie miskę z wodą zakwaszoną kwaskiem cytrynowym.

    Gruszki i jabłka umyłam, obrałam, usunęłam gniazda nasienne, ćwiartki owoców włożyłam do zakwaszonej wody, żeby bez ciemnienia poczekały na swoją kolej. Kiedy wydawało mi się, że jarzębina zaczyna „dochodzić”, pokroiłam owoce w dość drobną kostkę, dołożyłam do rondla i smażyłam, nadal powolutku, aż wyraźnie zmiękły i zaczęły robić się szkliste. Dosypałam żelfix, dokładnie wymieszałam, ostrożnie, żeby się nie poparzyć, odłożyłam płytkę ochronną, rondel postawiłam bezpośrednio na palniku. Doprowadziłam masę do wrzenia, a następnie cały, czas mieszając, gotowałam jeszcze około 3-4 minut. Zdjęłam z palnika, wlałam rum i wymieszałam.

    Gorącą konfiturę nałożyłam do jeszcze ciepłych słoików, wytarłam ich brzegi do sucha papierowym ręcznikiem (czasem upaprzą się przy nakładaniu konfitury) i natychmiast zakręciłam suchymi nakrętkami.

    Na 10 minut postawiłam słoiczki do góry dnem, a potem odwróciłam je i pozwoliłam spokojnie wystygnąć. Z tej ilości składników wyszło mi 9 słoiczków „dżemowych” i pełna filiżanka do szybkiej degustacji.

  30. veronika pisze:

    Rewelacyjne przepisy 🙂
    W moim stylu, dziekuje.
    Sama niedlugo wybieram sie na gruszki i jablka do sadu.
    W zeszlym roku zrobilam kilkanascie przecierow jablkowych w sloiki i cala zime jadlam szarlotke.

  31. Grzegorzel1 pisze:

    hej jestem tutaj nowy , nazywam sie Grzesiek, serdecznie wszystkich witam, oto moja propozycja, nieiwem czy bylo ale jest prosta i zdrowa:), zaznaczam ze to skopiowane z innej torny ale wyprobowane nawet wczoraj poleca zatem mocno, oto przepis:
    https://pamietnikwegetarianki.wordpress.com/2012/07/12/domowe-maslo-migdalowe/ ja nie dodowalem cukru, ani nic slodzacego ino sol z himalajow 3 szczypty jak w przepisie 🙂

    • Marcin pisze:

      A próbowałeś masła czosnkowego 🙂 Oprócz czosnku, bazylia, majeranek, i co tam jeszcze dusza zapragnie. No i oczywiście masło osełkowe lub od krowy 😀 . Wszystko dobrze utrzeć ręcznie, nie w mikserze. Pychota.

    • BasiaB pisze:

      ale super !
      Nie wiedziałam ?!
      A tyle razy zastanawiałam się nad marnotrawstwem żołędzi… 🙂
      Czułam,że powinno się je w jakiś sposób zagospodarowywać,jeżeli zwierzęta ich nie zbiorą 😀

  32. BasiaB pisze:

    mineralek pisze:
    https://mistykabb.wordpress.com/witaminy/sloneczna-witamina-witamina-d/dom-cialo-zdrowie-2/comment-page-1/#comment-19562
    1 Styczeń 2016 o 19:38

    Ranking 41 najzdrowszych (najgęstszych odżywczo) pokarmów

    Obecnie mamy taki chaos informacyjny, że w sumie nie wiadomo już co jeść. Od wielu lat mają miejsce wieczne przepychanki: raz coś jest super zdrowe, a za chwilę wręcz dla nas zabójcze lub na odwrót. Kończy się na tym, że większość ludzi macha ręką i stwierdza, że mają już to wszystko w nosie i będą jeść to co lubią, zamiast dociekać co jest bardziej zdrowe a co mniej.
    O co chodzi z tą gęstością odżywczą? Przecież babcia mi od dziecka mówiła, że najbardziej odżywcze jest mięso, mleko, masło i jajka! Niestety – jadłam intensywnie jak tylko mogłam te wszystkie rzeczy i po przekroczeniu czterdziestki czułam się jak wrak samej siebie. Nie o taką odżywczość (czyli gęstość energetyczną – ilość kalorii przypadających na 100 g produktu) tutaj chodzi, lecz o ilość mikroskładników odżywczych, samych w sobie nie posiadających wartości energetycznej – np. witaminy, związki mineralne, błonnik, rozmaite aktywne związki fitochemiczne itd. – czyli substancji pokarmowych mających udowodniony pozytywny i ochronny wpływ na ludzkie zdrowie, przypadających na każde 100 kcal (nie gramów ale właśnie kilokalorii) danego produktu. Bo jeśli mamy każdego dnia dostarczyć i zużyć te powiedzmy 2000 kcal, to warto orientować się które produkty są zdrowotnie najbardziej opłacalne do zjedzenia dostarczając nam najwięcej tych ważnych mikroskładników w każdej spożywanej przez nas kilokalorii.
    W wyżej wspomnianym badaniu opublikowanym przez CDC wyodrębniono 41 produktów, które okazują się być dla nas najzdrowsze: najbardziej opłacalne zdrowotnie, najgęstsze odżywczo (zawartość witamin i minerałów przypadających na 100 kcal produktu). Jednym słowem warzywa i owoce będące takimi „końmi pociągowymi”, zawierającymi mikroskładniki odżywcze o których wiadomo, że zostały najsilniej powiązane z obniżonym ryzykiem chorób przewlekłych. W badaniu wzięto pod uwagę nie tylko zaspokajanie przez porcję pokarmu mającą wartość 100 kcal minimalnego zapotrzebowania dziennego na 17 składników odżywczych (w tym 8 uznawanych za najważniejsze w profilaktyce chorób serca oraz chorób nowotworowych: żelazo, ryboflawina, niacyna, kwas foliowy, witaminy B6, B12, C oraz K), ale i dodano kryterium przyswajalności poszczególnych witamin i minerałów (niektóre pokarmy mogą zawierać pewne dobroczynne związki, ale niekoniecznie w satysfakcjonującym stopniu przyswajalne).

    Do badania wzięto pod lupę ostatecznie 47 produktów, z czego 6 (maliny, mandarynki, żurawina, czosnek, cebula i borówki) nie załapało się do klasyfikacji, w której maksymalnie pokarm mógł uzyskać 100 punktów, a minimalnie 10. Oczywiście badanie to nie pretenduje do roli jakiejś absolutnej wyroczni – jest to tylko jakaś propozycja, nie wyczerpuje bowiem przecież wszystkich pokarmów jakie nasza ziemia rodzi, w podsumowaniu badania znalazła się ponadto zachęta do dalszego pogłębiania tematu przez innych uczonych. Jednak jedno jest pewne: warzywa o ciemnozielonych liściach przodują w zawartości mikroskładników odżywczych przypadających na każde 100 kcal i dlatego ze wszystkiego co możemy włożyć do buzi są najbardziej opłacalne zdrowotnie – co do tego większość badaczy nie ma już żadnych wątpliwości.

    Jeśli ktoś mówi „zdrowo się odżywiam” lecz zaniedbuje codzienną porcję warzyw zielonolistnych, to niech przyjmie do wiadomości, że jemu się tylko tak wydaje, że się zdrowo odżywia. Nie ma krótko mówiąc czegoś takiego jak „zdrowe odżywianie” jeśli na talerzu nie znajdzie się codziennie solidna porcja tego, co ma największy potencjał ochronny przed przewlekłymi cywilizacyjnymi chorobami: zielonolistnych warzyw.

    Przejdźmy do omówienia listy tych 41 najzdrowszych produktów:

    Rukiew wodna zwana też rzeżuchą wodną (łac. Nasturtium officinale) – ilość punktów 100.
    Kapusta pekińska – ilość punktów 91,99.
    Burak liściowy – ilość punktów 89,27. Inne nazwy: mangold, burak szwajcarski, boćwina.
    Botwinka czyli młode liście buraka ćwikłowego – ilość punktów 87,08. Należy do rodziny szarłatowatych.
    Szpinak – ilość punktów 86,43.
    Cykoria – ilość punktów 73,36. Należy do rodziny astrowatych.
    Sałata liściowa – ilość punktów 73,36. Od sałaty głowiastej różni się tym, że tworzy luźne rozetki, a nie główki.
    Zielona pietruszka – ilość punktów 65,59. Należy do rodziny selerowatych.
    Sałata rzymska – ilość punktów 63,48. Należy do rodziny astrowatych. Bardzo smaczna, słodka i chrupka
    Kapusta warzywna pastewna – ilość punktów 62,49. Ten rodzaj kapusty nie tworzy główek, lecz luźne rozetki złożone z dużych ciemnozielonych liści.

    Całość artykułu na :http://www.akademiawitalnosci.pl/ranking-41-najzdrowszych-najgestszych-odzywczo-pokarmow/
    Zachęcam do przeczytania-świetny.

    • Wojwit pisze:

      Dziwię się, Basiu, że nie uwzględnili na tej liście orzechów… Ile trzeba zjeść kapusty czy tej tak zachwalanej rukwi wodnej, żeby zaspokoić zawarte w 100 kcal ich wartości energetycznej witaminy i minerały. Uwzględniając również nasze możliwości „przeżarcia” i przede wszystkim wchłonięcia z „masy pokarmowej” liści tych witamin i minerałów, a ile takich np. laskowych orzechów? Cały czas mam na myśli nie tylko ich wartość energetyczną ale odżywczą. Czyżbyśmy (analizując tę listę) od dziesiątków pokoleń faktycznie byli aż tak głupi, że bardziej doceniamy bulwę (burak, seler, rzodkiew, rzepa) od naci a nasienie (orzech, owoc) od liścia?

  33. BasiaB pisze:

    Sałatka „oczyszczająca”
    Po jednej garści młodych liści pokrzywy, szczawiu, mniszka, krwawnika, 2 kiszone ogórki, 1 średnia cebula, 1/ 2 szklanki jogurtu naturalnego, 2 ząbki czosnku, sok z 1 / 2 cytryny, sól, pieprz.
    Liście pokrzywy sparzyć na sicie, drobno pokroić, dodać pokrojone liście mniszka, krwawnika, szczawiu, starte na grubych oczkach kiszone ogórki, cebulę pokrojoną w drobną kostkę.
    Całość skropić sokiem z cytryny.
    Przygotować sos: jogurt, zmiażdżone ząbki czosnku, sól.
    Połączyć z sałatką i doprawić solą i pieprzem.
    Można dodać świeże liście bazylii.

    Surówka z marchewki i chrzanu

    4 duże marchewki, 2 średnie słodkie jabłka, 1 łyżka startego na tarce o drobnych oczkach korzenia chrzanu, sok z cytryny, sól, 5 łyżek oliwy z oliwek lub innego oleju tłoczonego na zimno, 1 łyżka musztardy, garść kwiatów rzeżuchy łąkowej.
    Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać sok z cytryny. (…)

    dr Jolanta Miklar http://www.ziolaidieta.pl
    http://www.poradynazdrowie.manpol.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=486

  34. Minerałek pisze:

    Wszystko o kiełkach i kiełkowaniu nasion.
    Kiełki znane i stosowane jako żywność i lek były już w Starożytnych Chinach. Na Zachodzie uznane zostały stosunkowo niedawno, jednak szybko zdobywają sobie popularność – szczególnie wśród wegetarian.

    W kiełkujących nasionach uaktywniane są enzymy, dzięki którym w młodych kiełkach powstają duże ilości witamin. Wielkocząsteczkowe substancje zapasowe (białka, węglowodany i tłuszcze) skumulowane w nasionach są podczas procesu kiełkowania rozkładane na związki proste, łatwo przyswajalne przez organizm człowieka. Enzymy biorące udział w rozkładaniu tych substancji ułatwiają również trawienie pokarmów jedzonych z dodatkiem kiełków.
    Kiełki nasion są doskonałym źródłem mikroelementów, soli mineralnych oraz innych składników odżywczych. Są również mniej kaloryczne od samych nasion i produktów z nich wytwarzanych.
    Rodzaje kiełków

    Alfalfa (lucerna)
    Brokuł
    Burak
    Cebula
    Fasola adzuki
    Fasola mung
    Gorczyca
    Kapusta
    Koniczyna
    Kozieradka
    Pieprzyca (rzeżucha)
    Pszenica
    Rzodkiewka
    Słonecznik
    Soczewica
    Soja
    

    Jak kiełkować: http://www.kielki.info/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s