Prawdziwa historia konopi.

 Dlaczego doskonały lek i tani materiał pomocniczy (papier, ubrania, żagle, drewno, liny…), musiały odejść w niepamięć?

konopie

 

Czy znasz prawdziwą historie konopi i to, dlaczego doskonały lek i tani materiał pomocniczy (papier, ubrania, żagle, drewno, liny itd..), musiały odejść w niepamięć?
O CO TAK NAPRAWDĘ CHODZI Z TYMI KONOPIAMI ?
Free Hemp
Historia Konopii – Jack Herer. Od ponad tysiąca lat przed Chrystusem aż do 1883 roku naszej ery cannabis sativa, znana też jako konopie, była największą uprawą rolną naszej planety.

Uprawa cannabis była najpoważniejszym źródłem tysięcy produktów, dostarczając większości światowego włókna, tkanin, oleju opałowego, papieru, kadzidła i leków, jak również podstawowym źródłem jadalnego białka dla ludzi i zwierząt.

Według “Columbia History of the World”, “najwcześniejsza znana tkanina była najwyraźniej zrobiona z konopi, które zaczęto wykorzystywać w ósmym tysiącleciu przed naszą erą”.

Cannabis jest najmocniejszym i najtrwalszym naturalnym miękkim włóknem na tej planecie.

Jej liście i wierzchołki kwiatowe były – w zależności od kultury – jednymi z najważniejszych i najpowszechniej używanych leków dla dwóch trzecich ludności świata od co najmniej 3000 lat aż do obecnego wieku. Botanicznie konopie są członkiem rodziny konopiowatych, najbardziej zaawansowanej ewolucyjnie rodziny roślin na Ziemi.

Są one jednoroczną rośliną trawiastą, wykorzystującą słońce faktycznie bardziej efektywnie niż jakakolwiek inna roślina na naszej planecie, osiągając w jednym krótkim sezonie wysokość 12 – 20 stóp, lub nawet większą. Mogąc rosnąć w faktycznie każdym klimacie i nasłonecznieniu, konopie są najważniejszym odnawialnym zasobem naturalnym Ziemi.

ZASTOSOWANIA KONOPI :Dziewięćdziesiąt procent wszystkich żagli na statkach, od co najmniej V wieku p.n.e. do czasu grubo po nastaniu maszyn parowych w drugiej połowie XIX wieku, było robionych z konopi. Pozostałe 10 procent to był zazwyczaj len albo drugorzędne włókna takie jak sizal, juta czy manila.

Mapy nawigacyjne, dzienniki okrętowe i biblie były, w Europie i Ameryce od czasów Kolumba (XV w.) do początku XX w., zrobione na ogół z papieru konopnego.

W pierwszym wieku n.e. Chińczycy odkryli,że papier konopny jest 50 do 100 razy trwalszy od większości odmian papirusu i że jest on 100 razy łatwiejszy i tańszy do wykonania.

Osiemdziesiąt procent wszystkich tkanin i płótna na ubrania, namioty, bieliznę, koce, draperie, kołdry, prześcieradła, ręczniki i obrusy było w większości świata aż do XX wieku robione głównie z włókna konopnego. Konopie są miększe, cieplejsze i bardziej pochłaniają wodę niż bawełna. Mają od niej trzy razy większą rozciągliwość i są wiele razy trwalsze. Od setek (jeśli nie od tysięcy) lat, do lat trzydziestych XX w., w Irlandii robiono z konopi najlepszą bieliznę, a we Włoszech najlepsze sukno odzieżowe na świecie. Jeśli rolnik chciał miękkiego włókna na bieliznę, zbierał konopie po dwóch – trzech miesiącach; na sznury i olinowanie po trzech – czterech miesiącach; na grube powrozy i brezent po sześciu miesiącach. Gęstość uprawy także wpływa na jakość włókna.

Po uchwaleniu w 1937 r. w USA ustawy marihuanowej (Marijuana Tax Act) większość produktów z włókna konopnego została zastąpiona przez nowe petrochemiczne “plastikowe włókna” produkowane przez DuPonta.

DuPont opatentował nylon w 1935 r., ale mógł go rzucić na rynek dopiero w 1938 r. – po tym jak przemysł tekstylny wykorzystujący konopie został skutecznie zdelegalizowany. Trzeba podkreślić, że blisko 50 % wszystkich środków chemicznych używanych dziś w rolnictwie używanych jest w uprawie bawełny.

W przeciwieństwie do bawełny konopie nie potrzebują chemikaliów, nie mając faktycznie żadnych wrogów w postaci chwastów czy owadów.

PAPIER Z WŁÓKNA I PULPY

Do 1883 r. od 75 do 100 % całego światowego papieru było robione z włókna konopnego. Konopie dostarczały papieru na książki, biblie, mapy, banknoty, papiery wartościowe i gazety. Dostarczyły papieru użytego w oryginalnych wydaniach Biblii Gutenberga (XV w.), Biblii Króla Jakuba (XVII w.), broszur “The Rights of Man”, “Common Sense” i “The Age of Reason” Thomasa Paine’a (XVIII w.), dzieł Marka Twaina, Viktora Hugo, Aleksandra Dumasa oraz “Alicji w Krainie Czarów” Lewisa Carrolla.

Koloniści amerykańscy i reszta świata zwykła była robić papier ze zniszczonych żagli i powrozów sprzedawanych przez właścicieli statków. Nasi przodkowie byli zbyt oszczędni, by cokolwiek wyrzucać, tak, że do lat osiemdziesiątych XIX w. jakiekolwiek zbywające skrawki i ubrania były mieszane i przetwarzane na papier.

POWROZY, FARBA I OLEJ

Faktycznie każde miasto i miasteczko na świecie miało kiedyś lokalny przemysł wytwarzający powrozy z konopi. Największym światowym producentem, wytwarzającym wyroby najwyższej jakości, była jednak Rosja, dostarczająca w latach 1740 – 1940 80% konopi wykorzystywanych w zachodnim świecie. W całej historii z konopi zrobionych było 70 – 90% wszystkich powrozów, sznurów i lin. Zmieniło się to raptownie w 1937 r., gdy naturalne włókna zaczęto zastępować włóknami syntetycznymi wytwarzanymi z ropy naftowej, produkowanymi głównie przez DuPonta. Do wytworzenia farby i pokostu użyto w Ameryce w samym tylko 1935 r. 58.000 ton nasion konopi. Konopne farby i pokosty zostały wkrótce zastąpione przez nowe środki wytwarzane głównie z petrochemicznych materiałów DuPonta.

Do około 1800 r. olej konopny był najpowszechniej zużywanym olejem opałowym na świecie. Do końca lat siedemdziesiątych XIX w. był on drugim co do popularności olejem opałowym (wyprzedzony przez tran).

MATERIAŁ BUDOWLANY I BUDOWNICTWO

Ponieważ z akra konopi można wyprodukować czterokrotnie więcej pulpy niż z akra lasu, konopie są doskonałym materiałem mogącym zastąpić drzewa w produkcji takich wyrobów jak deski z wiórów czy form do odlewania betonu.

Konopi używano w historii do wzmacniania dywanów. Silne, odporne na gnicie dywany konopne mogłyby wyeliminować alergiczne reakcje związane z nowymi syntetycznymi dywanami oraz trujące wyziewy produkowane w pożarach domów i sklepów przez płonące syntetyki.

Nawet plastykowe przewody instalacji wodnej mogą być wytwarzane z odnawialnej celulozy konopnej zamiast z ropopochodnych nieodnawialnych surowców chemicznych. Można wyobrazić sobie dom przyszłości zbudowany oraz wyposażony w instalację wodna, meble i dekoracje z odnawialnego surowca nr 1 na świecie – konopi.

KONOPIE NA RZECZ EKOLOGII

Używając odzieży zrobionej w 100 % z konopi można swe koszule, spodnie i inne części garderoby przekazać w spadku swym wnukom, Inteligentne zużytkowanie trwalszych, mocniejszych, tańszych, chłodniejszych, bardziej chłonących wodę, przewiewniejszych, podatniejszych na biodegradację włókien naturalnych mogłoby zasadniczo zastąpić używanie petrochemicznych włókien syntetycznych, takich jak nylon czy poliester. Produkty konopne mogłyby zastąpić prawie całą naftę, bez jakichkolwiek odwiertów i rozlewów ropy, metan, metanol, paliwa i plastiki, ograniczając tym samym zużycie paliw kopalnych i chroniąc środowisko.

Plama oleju konopnego środowisku nie zaszkodzi, nie wymaga żadnego oczyszczenia i faktycznie użyźni glebę. Paliwo lub olej spożywczy można wyrabiać także z nasion konopi, które zawierają objętościowo do 30 % oleju. Ponieważ “paździerze” konopne to w 77 % celuloza i wydajność konopnej biomasy jest około dziesięciokrotnie większa od wydajności roślin mącznych, konopie są doskonałym źródłem paliwa. Przetwarzaniem konopi można by zastąpić faktycznie całą energię nuklearną i paliwa kopalne, produkując w drodze pirolizy węgiel drzewny, metanol a nawet “konopną naftę”.

Farmy konopi mogą wyprodukować bez chemicznych nawozów dziesięć ton biomasy z akra w cztery miesiące i mogłoby zwrócić rolnikom bogactwo naturalne wartości miliardów dolarów, stwarzając na nowo miliony miejsc pracy w rolnictwie. Być może najbardziej przemawiającym ekologicznie argumentem za uprawa konopi jest przygotowywanie ziemi pod uprawę.

Do obecnego wieku rolnicy używali konopi do oczyszczania pól, jako uprawę ugorową oraz do przeszkodzenia wysychaniu błot i ubytkowi wody po pożarach lasów. ponieważ konopie zapuszczają w ciągu trzydziestu dni 10 – 20 – calowe korzenie, są one o wiele skuteczniejsze w wiązaniu gleby niż używane obecnie przez rolników żyto czy jęczmień, z ich calowymi korzeniami.

PLAN OCALENIA NASZYCH LASÓW

Rewolucja Przemysłowa i rozwój zmechanizowanego żniwiarkowa przesunął konopie na dalsze miejsce w światowym handlu, gdyż nie znano żadnej technologii zbierania i przetwarzania konopi dla celów produkcji masowej. W 1916 r. dwaj amerykańscy naukowcy przydzieleni do Departamentu Rolnictwa USA (USDA) wynaleźli godną uwagi technologię wytwarzania pulpy konopnej do wyrobu papieru. Poprzednio papier konopny wyrabiano jedynie ze szmat i włókien z łodyg, podczas gdy bogate w celulozę i i włókno paździerze były palone dla użyźnienia gleby.

Jeden akr konopi w corocznej rotacji przez okres 20 lat wyprodukowałby tyle pulpy, co 4,1 akra drzew ścinanych w ciągu tego samego okresu. USDA stwierdził także, że ten nowy proces zużywałby jedną piątą do jednej siódmej siarko-pochodnych i kwaśnych chemikaliów używanych do niszczenia drzewnika wiążącego włókna pulpy. Drzewnik musi zostać zniszczony, aby z pulpy można było zrobić papier. Konopie zawierają jedynie 4 % drzewnika, podczas gdy drzewa zawierają go od 18 do 30 %. Wybielanie papieru w celu wyeliminowania pozostałych resztek drzewnika jest źródłem dioksyn w ściekach fabryki papieru.

Problemu skażenia dioksynami można uniknąć w procesie wyrobu papieru z konopi, który zastępuje wybielanie nadtlenkiem wodoru. Papier pulpowy wyrabiany ze szmat lub produkowany maszynowo w 60 – 100 % z paździerzy konopnych jest mocniejszy i bardziej giętki od papieru wyrabianego z pulpy drzewnej, jak też mniej kosztowny i bardziej ekologiczny. Jeśli wynaleziony w 1916 r. proces byłby dziś legalny, dostarczałby czterokrotnie więcej pulpy przy przynajmniej pięć do siedmiu razy niższym zanieczyszczeniu, zastępując około 70 % całego papieru z pulpy drzewnej, między innymi papier na książki, do wydruków komputerowych, pudła kartonowe i torby papierowe. Jednak z braku maszyn do zbierania konopi i usuwania zewnętrznych paździerzy z wewnętrznego włókna, proces wyrobu pulpy pozostawał w laboratorium, aż do wynalezienia takiej technologii w 1938 r., gdy magazyn “Popular Mechanics” przedstawił odpowiednie urządzenie.

CO PRZYTRAFIŁO SIĘ KONOPIOM

Gdy maszyny do zbierania konopi stały się pod koniec lat trzydziestych wystarczająco nowoczesne, ogromne spółki drzewne, papiernicze i gazetowe, takie jak Hearst Paper Manufacturing Division, Kimberly Clark czy St. Regis (obecnie wśród największych ponadnarodowych spółek świata) stanęły w obliczu strat miliardów dolarów i prawdopodobnego bankructwa.

Zbiegiem okoliczności DuPont opatentował właśnie w 1937 r. nowy, wykorzystujący kwas siarkowy proces przetwarzania drewna w pulpę papierową. Jeśli nie zdelegalizowano by konopi 80 % biznesu DuPonta nigdy by się nie rozwinęło ( i nie pojawiłoby się 80 % zanieczyszczeń rzek na świecie). Amerykańscy baronowie przemysłowi i finansiści wiedzieli, że maszyny przetwarzające konopie w papier staną się dostępne pod koniec lat trzydziestych.

Było jasne, że konopia musi odejść. Konkurencja bezpiecznej dla środowiska technologi wyrobu papieru z konopi i włókien zagroziłaby lukratywnym machinacjom finansowym Hearsta, DuPonta i głównego finansowego sprzymierzeńca DuPonta, Andrew Mellona z banku w Pittsburghu. Mimo ekonomicznego chaosu Kryzysu, Doroczny Raport DuPonta z 1937 r. namawiał usilnie akcjonariuszy spółki do aktywnego inwestowania, jako że DuPont oczekiwał “radykalnych zmian” ze strony “zwiększającej dochody władzy rządu (…) zmienionej w instrument wymuszania akceptacji nieoczekiwanych nowych idei przemysłowej i społecznej reorganizacji”.

USTAWODAWSTWO MARIHUANOWE

Nie jest szeroko znanym faktem, że furia wojenna, która doprowadziła do wojny hiszpańsko – amerykańskiej w 1898 r. była rozniecona i podsycana przez Williama Randolpha Hearsta przy pomocy jego ogólnokrajowej sieci gazet. Począwszy od wybuchu wojny gazety Hearsta praktykowały oczernianie ludności hiszpańskojezycznej, Meksykanów i Latynosów. Po zajęciu 800.000 akrów lasów Hearsta przez “palącą marihuanę” armię Pancho Villi, oczernianie to się wzmogło.

W latach dwudziestych i trzydziestych XX w. gazety Hearsta prowadziły przemyślaną kampanię na rzecz delegalizacji konopi. Począwszy od około 1920 r. Hearst i inni adepci “żółtego dziennikarstwa” zaczęli opisywać Latynosów i Murzynów jako demony pod wpływem marihuany, grające anty – białą “voodoo – satanistyczną muzykę” (jazz) i popychane do takich przejawów braku szacunku jak następowanie na cień białego człowieka. Używanie potocznej meksykańskiej nazwy konopi, “marihuana”, pomagało zagwarantować, że nikt nie spostrzeże, iż oskrzydlone i wyjęte spod prawa zostać ma główne naturalne lekarstwo i podstawowa uprawa świata.

Zeznania przed Kongresem w celu delegalizacji marihuany w 1937 r. składały się prawie w całości z sensacyjnych i rasistowskich artykułów gazetowych odczytywanych na głos przez dyrektora Federalnego Biura ds. Narkotyków (obecnie Drug Enforcement Administration), Harry Anslingera. Anslinger czytał na tych zeznaniach (bez skrupułów) historie o “grubowargich kolorowych” wabiących białe kobiety muzyka jazzową i marihuaną. Anslinger poinformował Kongres, że około 50 % wszelkich przestępstw z użyciem przemocy w USA popełniają Meksykanie, Latynosi, Filipińczycy, Murzyni i Grecy i że te przestępstwa mogą być bezpośrednio wywiedzione z marihuany.

W rzeczywistości statystyki FBI pokazywały, że co najmniej 65 – 75 % wszystkich morderstw W USA było wówczas – i jest nadal – związanych z alkoholem. We wrześniu 1937 r. zakaz posiadania konopi stał się prawem. Wkrótce potem utworzono federalne siły policyjne do śledzenia i aresztowania obywateli amerykańskich posiadających marihuanę, w celu ochrony zysków trujących przemysłów; większość innych krajów niedługo dołączyło do orszaku. Intrygująca wiadomość DuPonta do swych akcjonariuszy, aby inwestowali w nowe technologie oparte na “wymuszeniu akceptacji nieoczekiwanych nowych idei przemysłowej i społecznej reorganizacji” nieoczekiwanie nabrała sensu.

Jack Herer, tekst opublikowany w “Earth Island Journal”
marihuana to przede wszystkim medycyna !!!a nielegalna tylko dlatego, że nie można jej opatentować, czytaj: nie można na niej zarabiać.

Firmy farmaceutyczne popadały by natychmiast, a one wszak trzymają władze na świecie .

Medyczna Marihuana leczy : ADHD, AIDS,alkoholizm, alzheimer, anoreksja, astma, arterioskleroza, artretyzm, bezsenność, biegunki, bóle, bóle menstruacyjne, bóle mięśniowe, bóle nowotworowe, bóle reumatyczne, Crohn ( Leśniowski ), demencja, depresja, dermatozy, dyskinezje, dystonia, dystrofia mięśniowa, egzemy, epilepsja, glejak wielopostaciowy, gronkowiec złocisty MRSA, MSSA, grzybica, HBV, hemoroidy, HCV, HIV, huntington, infekcje, jaskra, jęczmień oka, kachleksja, leukemia, łuszczyca, miażdzyca, migreny, nowotwory mózgu, nowotwory piersi, nowotwory płuc, nowotwory skóry, odleżyny, oparzenia, paraplegia, parkinson, plamica wątrobowa, porażenie mózgowe, PTSD, retinopatia cukrzycowa, skurcze spastyczne, stwardnienie rozsiane, szumy uszne, świąd, tetraplegia, tiki nerwowe, tinnitus, tourett, trądzik, udary mózgu, urazy mózgu, wymioty, wytrzeszcz, zapalenie gardła, zapalenie oskrzeli, zapalenie wątroby typu B, zapalenie wątroby typu C, zapalenie węzłów chłonnych, zapalenie żyły, zapalenie serca, zespół napięcia przedmiesiączkowego, zespół stresu pourazowego, żylaki.

Źródło:http://www.facebook.com/photo.php?fbid=554379664592957&set=a.466808606683397.109673.464012093629715&type=1&ref=nf

konopie siewneOzyrys .

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, zdrowie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

29 odpowiedzi na „Prawdziwa historia konopi.

  1. Ktoś pisze:

    Słowem „rewelacyjna roślina jaka została złożona na ołtarzu chciwości” i, żeby było śmieszniej, „lecząca większość dzisiejszych chorób cywilizacyjnych”.

    No cóż może kiedyś MAŁPOLUD Z BRZYTWĄ zwany człowiekiem wreszcie się uczłowieczy. Ale to chyba nie „za tego końca świata”.

    • mały budda pisze:

      Kryszna powiedział, iż marihuana została podarowana przez bogów. Którzy zamieszkiwali ziemię. Bogowie opuszczając podarowali ludziom krzew marihuany aby ludzie mieli kontakt z bogami.
      Zabawne ile jest w tym prawdy.
      Przykładem są Indie, tam marihuana jest królową.
      Później się okazuje, iż pewien Jogin Indyjski chce poznać korzenie chrześcijańskiego, gdyż zobaczył w medytacji białego człowieka z którego promieniowało wewnętrzne światło. Później doszedł do wniosku, że to Jezus Chrześcijański. Więc postanowił pozna. wymyślona bajkę o Jezusie.Chłopaki w Indiach medytują i obserwują. Normalne tzw. śpiochy.
      Sympatyczny są, bo energie biją wewnętrznym spokojem. Może śmiesznie wyglądają i pewnie chcą 200 lat żyć. Znają sekret marihuany.
      Przepraszam mogą, być niezrozumiany dobrze.

  2. Ozyrys pisze:

    „W celu leczniczym możemy wykorzystać pędy, kwiaty, liście oraz owoce konopi przemysłowych. Pędy i kwiatostany najlepiej zbierać w okresie kwitnienia, natomiast owoce po dojrzeniu. Konopie surowe powinno się suszyć pod sufitem w suchym i przewiewnym miejscu. Po wysuszeniu materiał roślinny najlepiej jest przechowywać w papierowych torbach, pudełkach, kartonach.

    Konopie przemysłowe mają działanie uspokajające, kojące, rozluźniające, moczopędne, a także działają przeciwzapalnie. Możemy z niej zrobić różnego rodzaju herbaty, napary, nalewki, emulsje itp. Napar z konopi działa jak środek na wzmocnienie osłabionego organizmu po chorobie, anemii oraz jako środek uspokajający na zaburzenie nerwowe, padaczkę, nerwice, histerie oraz jako środek nasenny.
    W kwiatostanach konopi znajdują się substancje, które mają działanie znieczulające na organizm. Mogą być one aplikowane człowiekowi w formie infuzji, a także nalewki, która jest doskonała na różnego rodzaju dolegliwości przewodu pokarmowego, takie jak na przykład wrzody żołądka. Nalewka działa także w chorobach wątroby, żółtaczce, jakoś środek moczopędny w różnego rodzaju obrzękach, bolesnym oddawaniu moczu przy zapaleniu pęcherza i górnych dróg moczowych. Gdy ma miejsce zatrzymanie moczu u dzieci, stosuje się wtedy ekstrakt roślinny, a także emulsje z nasion.

    Emulsja z nasion (także zdrowych i legalnych – przyp. red.) jest także przydatna do picia dla matek karmiący, w celu zwiększenia laktacji.
    Dodatkowo z emulsji można przygotować lewatywę, która jest użyteczna w leczeniu chorób gruczołu krokowego oraz hemoroidów. Umyte, a następnie prażone z solą nasiona zalecane są do walki z impotencją, wzmacniają one funkcje gonad (1 łyżka, 3 razy dziennie po posiłkach).
    Przy ukąszeniu węża lub ugryzieniu przez zwierzę chore na wściekliznę, na ranę można zastosować rozgniecione nasiona konopi. Nasiona w postaci okładów lub wywaru mogą stanowić podstawę maści, którą możemy stosować w leczeniu chorób stawów, dny moczanowej, reumatyzmu, stłuczeń oraz przy chorobach nowotworowych skóry i czyrakach.
    Z tłoczonych pod ciśnieniem na zimno nasion uzyskuje się olej, który może być używany w celach spożywczych i jako składnik do maści.
    Olejem możemy także smarować bolące stawy, owijając je bandażem po posmarowaniu.
    Olej działa leczniczo także na rany, oparzenia, stłuczenia, złamania, różę, zapalenie sutka oraz różnego rodzaju skazy.
    Ponadto przyjmowany doustnie pomaga w walce z krzywicą, która najczęściej jest spowodowana niedoborem witaminy D.
    Aktywne składniki konopi przemysłowych pobudzają nasz układ endokannabinoidowy — system organizmu biorący udział w wielu fizjologicznych procesach, m.in. regulacji gospodarki energetycznej organizmu, regulacji powiązań neurohormonalnych, neuroimmunologicznych, aktywności motorycznej, nastroju, motywacji, głodu i sytości, zużytkowania energii oraz kontroli metabolizmu lipidów i węglowodanów.
    Działanie wywiera przez wpływ ośrodkowy na podwzgórzowe i mezolimbiczne neurony regulujące łaknienie, a także obwodowy wpływając na czynność adipocytów, hepatocytów i endokrynnej części trzustki. Konopia zawiera masę kannabinoidów, terpeny i flawonoidy. Wszystkie te związki mają różne właściwości biologiczne.
    Główne kannabinoidy to m. in. CBD /kannabidiol/ – wykazuje działanie przeciwlękowe, przeciwbólowe, przeciwpsychotyczne, przeciwzapalne, przeciwutleniające oraz efekt przeciwskurczowy;
    CBN /kannabinol/ – działanie uspokajające, efekt antybiotyku;
    CBC /kanabichromen/ – ma działanie przeciwzapalne, antybiotyczne, przeciwgrzybiczne;
    Δ-8-THC /Δ-8-tetrahydrokannabinol/ (delta-8-THC) – ma działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwutleniające, efekt przeciwwymiotny;
    THCV /tetrahydrocannabivarin/ – ma działanie przeciwbólowe. ”
    http://www.cannabis.info/PL/encyklopedia/3027-konopie-siewne-przemyslowe-jako-lek/

  3. Ozyrys pisze:

    Według czołowych naukowców i lekarzy nasiona konopi są jednym z najbogatszych w składniki odżywcze pokarmów na świecie.
    Są bogatym źródłem żelaza i witaminy E, której zawierają trzykrotnie więcej niż nasiona lnu.
    Zawartość białka w nasionach konopi przekracza 30% z czego 66% są to białka wysokiej jakości (edestyna i globulina), które są w całości przyswajalne przez nasz organizm.
    Zawierają szeroką gamę nienasyconych Kwasów tłuszczowych NNKT, czyli tzw. „dobrych tłuszczy”, które lekarze zalecają jako element zdrowej , zbilansowanej diety.Nasiona Konopi zawierają aż 40% tych „dobrych tłuszczy” w idealnych proporcjach dla naszego organizmu
    -kwas alfa- linolenowy omega -3
    -kwas linolowy omega -6
    -kwas stearydynowy omega -3
    -kwas gamma-linolenowy omega -6
    http://allegro.pl/konopia-siewna-5-kg-ziarno-nieluskane-zbior-2012-i4074965672.html
    oprócz tego dowiedziałam się dzisiaj ,że zawierają wszystkie aminokwasy!!!
    Są nieocenionym źródłem wszelkich dobroci dla naszego organizmu .Lekarstwem na..prawie wszystko…dlatego zabroniono ,bo żydowskie koncerny farmaceutyczne ,zbankrutowały by,nie mając dojnych krów ,które najpierw uszkodzą jedzeniem i wszechogarniającą chemią ,a później..kokosy na naiwniakach!

    • minerałek pisze:

      Czy marihuana wywołuje raka? Badania mówią, że marihuana zwalcza raka.

      Czy marihuana wywołuje raka? Ciesząca się totalną cenzurą wojna rządu z marihuaną może być dotkliwie pobita, szczegolnie w świetle wielu kwestii wymagających skupienia i wyjaśnienia.

      marichuana w leczeniu raka

      Dr Sean McAllister z the Pacific Medical Center w San Francisco spędził lata na badaniu cannabidiolu, cannabinoidu znalezionego w cannabis, roślinie z której pochodzi marihuana. “Cannabidiol daje nadzieję nietoksycznej terapii, jaka może leczyć agresywne formy raka bez bolesnych skutków ubocznych chemioterapii”.

      Może pamietacie przypadek Casha Hyde, 3-letniego chłopca z Montany, u którego zdiagnozowano raka mózgu, a który został pobity z pomocą ojca Mike’a oraz olejku z marihuany. Przypadek Hyde’a nie jest jedynym, jaki przedstawia pozytywny związek między marihuana a rakiem.
      Czy marihuana powoduje raka? THC jako Terapia

      W 1998, Cristina Sanchez z Complutense University w Madrycie napisała w czasopiśmie European biochemistry, THC—owiany złą sławą psychoaktywny składnik marihuany—“wywołuje apoptozę [programowaną śmierć komórek] w komórkach glejaka C6”, jaki jest typem raka mózgu.

      Szef zespołu badawczego innego badania i naukowiec z Harvard University, Anju Preet mówi, że: “THC może mieć ogromną rolę terapeutyczną”. Jego odkrycia, przedstawione w 2007 r. dla American Association for Cancer Research w Los Angeles, ukazały, że THC ma bezpośredni skutek przeciwdziałający powstawaniu guzów.
      Pierwszy test THC na ludziach

      Pierwszym klinicznym testem badającym efekt THC przeciwdziałania powstawaniu guzów na ludziach został przeprowadzony przez Manuela Guzmana i jego zespół złożony z hiszpańskich naukowców. Guzman zastosował THC na dziewięciu pacjentach, na których nie działały tradycyjne terapie leczenia raka mózgu.

      W 2006 r. opublikowano artykuł w the British Journal of Pharmacology, z jakiego wynika, że rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych maleje wskutek zastosowania THC poprzez cewnik i wskazuje na medyczne korzyści marihuany.
      THC a płuca

      Inne badanie z Harvardu informuje, że THC spowalnia postępy raka w płucach. Ponadto, nie tak, jak chemioterapia, jaka uszkadza wszystkie komórki – zdrowe i zmienione przez raka – THC specyficznie oddziaływuje i niszczy komórki nowotworowe bez uszkadzania komórek zdrowych.

      W kolejnym badaniu opublikowanym w the Journal of American Medical Association, obejmującym okres od 1985 do 2006, ponad 5000 kobiet i mężczyzn paliło jednego jointa dziennie przez 7 lat. Współautor badań, Stefan Kertesz odkrył, że osoby poddane badaniu, zamiast uszkodzic sobie płuca, wykazywały oznaki poprawy wentylacji płuc i podniesienia zdolności oddechowych.
      Cannabidiol a rak piersi

      Z pomocą ze strony the National Institute of Health, dr Sean McAllister przeprowadził badania i doszedł do wniosku, że cannabidiol powstrzymuje rozprzestrzenianie się komórek raka piersi, przerzuty oraz rozwój guza.

      McAllister przebadał relację raka z genem ID-1 —proteiną aktywną podczas rozwoju embrionalnego, ale u zdrowych pacjentek, następuje zawieszenie jej aktywności. Natomiast w przypadku pacjentek z rakiem piersi, gen ponownie się uaktywnia, co powoduje, że złośliwe komórki wchodzą w fazę metastazy. W czasopiśmie Molecular Cancer Therapeutics, McAllister napisał, że cannabidiol wyłącza ekspresję genową.

      McAllister odkrył, że cannabidiol może nawet pracować równolegle ze standardowymi sposobami leczenia chemioterapią poprzez współdziałanie z farmaceutykami. Oznacza to, że maksymalne, toksyczne dawki nie muszą być ordynowane chorym.

      Pomimo oskarżeń, że palenie marihuany może poważnie wpływać na system odpornościowy, cała duża sterta badań wskazuje, że roślina ta może oferować nam o wiele więcej niż zwykły haj. A jeszcze więcej badań niewątpliwie znajduje się w fazie opracowywania.

      W tym badaniu, Manuel Guzman odkrył, że cannabinoidy zasadniczo powstrzymują rozwój guzów u wielu zwierząt laboratoryjnych. W badaniu odkrył on również, że żadne z tych poddanych testom zwierząt nie cierpiało na żadne skutki uboczne, jakie można było zaobserwować podczas wielu podobnych sposobów leczenia przy użyciu chemioterapii.

      Jeżeli te wszystkie wyniki badań do ciebie nie przemawiają, to może powinni przemówić pacjenci, w sumie 2500 osób poddanych badaniom w 37 różnych próbach kontrolnych. Żaden z tych pacjentów nie wykazywał jakichś szkodliwych skutków ubocznych wskutek użycia THC oraz bazowej medykacji – wykazywali oni natomiast korzyści wskutek używania medycznej marihuany. Badania te utrwalają pozytywny związek między marihuaną a rakiem.

      A więc, czy marihuana powoduje raka, czy może raczej zwalcza raka?
      http://wolna-polska.pl/wiadomosci/czy-marihuana-wywoluje-raka-badania-mowia-ze-marihuana-zwalcza-raka-2014-06

  4. Ozyrys pisze:

    nam się wmawia, że jest szkodliwa celem założenia na nią prohibicji.
    Wiele osób korzysta z dobrodziejstw nasion ,zupełnie bez celu narkotyzowania się ,ale zmielone i dodane do np. jogurtu uzupełniają dietę wegetarian czy wegan we wszystkie niezbędne aminokwasy inne składniki odżywcze:)

    • Free pisze:

      A ja myślę że nie wszyscy żyją w uspieniu a działają z premedytacja na szkode innych, dokładnie według chorego planu/

  5. Ktoś pisze:

    Siola jestes?

  6. Ktoś pisze:

    Nostalgiczny żarcik, idealny do opowiedzenia komuś kto się bardzo ale to bardzo gdzieś śpieszy. ;p

    http://fishki.pl/fishka,Byl-sobie-maly-zdolny-Jasiu-i-mial-bardzo-bogatych-rodzicow,67929.html

    • mineralek pisze:

      Super Ktosiu, ale najsmutniejsze są komentarze pod tym tekstem, degeneruje nam się społeczeństwo.

      • Ktoś pisze:

        Pokolenie JP2 w swej postawie. Po to się młodych odmużdża by byli jak ci w „komentarzach”.

        A dowcip jest niezły, pamiętam go ze swojej szkoły średniej jak jeden kumpel opowiadał go drugiemu na długiej przerwie (tzw śniadaniowa 30 min). I tak tego drugiego wkręcił w opowieść o kuleczkach iz tamten przestał jeść kanapkę i z taką napoczetą czekał i czekał na skończenie opowieści ….. i wtedy zadzwonił na kolejną lekcję dzwonek….. i finał (juz z maksymalnymi wypiekami w drodze do klasy) …

        „… były mi potrzebne do … i umarł.”

        Mina kolesia od kanapki BEZCENNA i fajnie było słuchać jak mu w brzuchu burczy przez całą lekcję. ;p

  7. BasiaB. pisze:

    ” Dla tych z was, którzy obejrzeli film dokumentalny „Ucieczka przed Lekarstwem”, ten artykuł powinien udzielić odpowiedzi na jakiekolwiek pytania dotyczące produkcji własnego oleju.

    Ostrzeżenie: Olejki, które sprzedają dilerzy mogą mieć wiele zanieczyszczeń i często mało THC bądź wcale. Z mojego doświadczenia wynika, że większości oleju konopnego dostępnego na czarnym rynku powinno się unikać w celach medycznych. Zrób własny olej bądź powierz to zadanie komuś zaufanemu by zapewnić, że zostanie wyprodukowany bardzo czysty, wysokiej jakości olej.

    Jak dużo wyprodukować i ile brać?
    Jeden funt (ok. 500g) suchych „jak wiór” kwiatów zwykle wytwarza około 2 uncji (55 – 60 mL) wysokiej klasy oleju. Taka ilość olejku wyleczy większość poważnych nowotworów; przeciętny człowiek może spożyć taką ilość w około trzy miesiące. Ten olej jest bardzo silny, więc należy zacząć leczenie od małych dawek. Kropla oleju o rozmiarze mniej więcej połowy ziarnka ryżu od dwóch do czterech razy dziennie jest dobrą dawką na początek. Po czterech lub pięciu dniach powoli zacznij stopniowo zwiększać swoją dzienną dawkę. Z upływem czasu organizm nabiera tolerancji wobec oleju i można brać więcej i więcej. W przypadkach, w których ludzie są pod wpływem wielkiego bólu, zalecam szybkie zwiększanie dawki aż ból ustąpi. Wysokiej jakości olej konopny powstrzyma ból nawet gdy morfina nie jest skuteczna. Olejek może być aplikowany na zewnętrzne urazy by w ciągu paru minut uśmierzyć ból.

    Czy będę „na haju”?
    Stosując się do dawkowania uprzednio opisanego, wiele osób może przyjąć pełną kurację i nigdy nie być „na haju”. Odnośnie konopi bycie „na haju” jest niczym strasznym, nawet jeśli osobnik przyjmie zbyt wiele oleju, efekt szybko mija i żadna krzywda się nie dzieje. Nikt nie umarł od używania konopnych leków.

    Czy uzależnie się?
    Olej konopny nie sprawia, że twój organizm woła o więcej. Jest nieuzależniający, nieszkodliwy i skuteczny na praktycznie każde schorzenie.

    Czy to jest to samo co olej z nasion konopi?
    Nie! Jest to olej konopny, wyprodukowany z kwiatów oraz małych liści rośliny konopi. Jest to olejek eteryczny z tejże rośliny. Sklepy ze zdrową żywnością sprzedają olej z nasion konopi, który często jest niefortunnie określany jako olej konopny. Chociaż olej z nasion jest bardzo pożyteczny, nie zawiera wystarczająco dużo THC by mieć jakikolwiek wpływ na raka oraz na inne poważne schorzenia.”
    http://wolnekonopie.org/2012/06/05/przepis-na-olej-konopny-rek-na-wiele-rodzajow-nowotworow/

    To jest dosyć długi artykuł z zamieszczonym filmikiem.

  8. BasiaB. pisze:

    ” Apel do wszystkich Polaków!!!!!

    Apeluje do wszystkich ludzi dobrej woli, którzy otrzymują tą wiadomość, o natychmiastowe, jak najszybsze przekazywanie jej dalej !!

    Ale… na początek, BARDZO PROSZĘ O OBEJRZENIE DO KOŃCA !! poniższych, krótkich filmików.
    Oglądając je, miejcie na względzie, że u wielu dzieci takie epizody
    zdarzają się 200 a nawet 300 razy dziennie!!

    Dr. Marek Bachański z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie jest pierwszym w Polsce lekarzem, który ODWAŻYŁ SIĘ leczyć dzieci z padaczką podając im substancje na bazie wyciągu z konopi indyjskich.

    Dr. Bachański potrzebuje pilnej pomocy kolegów lekarzy, z wiedzą i SERCEM, dla których najważniejszym celem jest leczenie człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem cierpiących dzieci.

    Zwracamy się do nich z propozycją przystąpienia do listy lekarzy, którzy będą objęci uchwałą odpowiednie komisji, zezwalającą na stosowanie w ramach własnej praktyki konopi w postaci:

    • Bedrocan (z importu docelowego)
    • leków recepturowych ordynowanych wg farmakopei amerykańskiej, sporządzanych w aptece z surowca, na który zezwolenie wyda Główny Inspektor Farmaceutyczny (polskie uprawy za zgodą GIF).

    Nie robimy badania wg. protokołu, tylko zgodnie z praktyką – wszystko zostaje na linii lekarz-pacjent.

    Wszystkie materiały/dokumenty zatwierdzone przez komisję będą
    przekazane na adresy lekarzy zgłaszających swoje zainteresowanie.
    Posiedzenie komisji jest 15 czerwca, gdzieś około 10 czerwca
    powinniśmy złożyć komisji listę lekarzy.

    Lekarze tacy, proszeni są o jak najszybsze wysłanie e-maila, w
    którym wystarczy napisać tylko jedno zdanie : „jestem zainteresowany”, na adres:

    olejzkonopi@paz.org.pl

    Adres ten, jest specjalnie utworzony przez Polską Akademię
    Zdrowia w Rzeszowie.

    http://www.paz.org.pl/o-akademii/

    Uzgodniłem z Doktorem Bachańskim, że dla wszystkich lekarzy, którzy wyrażą swoje zainteresowanie, zorganizujemy spotkanie z nim, gdzie na spokojnie, będzie mógł wymienić się z kolegami lekarzami, swoim doświadczeniem w tym względzie.

    Jak wiadomo zastosowanie wyciągu z oleju z konopi, w przypadku
    epilepsji (i nie tylko) ma działanie natychmiastowe. Dr. Bachański w
    ten sposób pomaga dzieciom niesamowicie chorym. Zdobycie preparatów z konopi jest możliwe tylko i wyłącznie poprzez tzw. Import Docelowy, co jest uzależnione od urzędników w Ministerstwie Zdrowia.

    Z takiego dostępu do tego typu leku skorzystało już 13 rodziców dzieci z ciężką padaczką. Tysiące pozostałych rodziców z dziećmi dotkniętymi ciężką padaczką mogłyby również z tego skorzystać.

    Niestety, w tym tygodniu, Ministerstwo Zdrowia zakazało Importu
    Docelowego nawet dla dzieci z padaczką, które już się tymi lekami leczą, do czasu zajęcia stanowiska przez tzw. Komisję Bioetyki.
    Nie wiem kim są ludzie z tej Komisji. Z pewnością nie są rodzicami dzieci z padaczką. Nie wiem, czy wiedzą co to znaczy etyka. Ja wiem jedno, że są to ludzie całkowicie pozbawieni serca i współczucia dla cierpiącego dziecka, nie wspominając już o rodzicach.
    Czy ktoś ich zmusił do podjęcia takiej decyzji?

    Normalnemu człowiekowi, który ma w sobie najmniejszy okruszek
    współczucia dla cierpiącego dziecka, nie przyszłoby do głowy, żeby
    takiemu dziecku odebrać lek!!! Członkowie Komisji Bioetyki to właśnie zrobili.
    Kim oni są? Nie wiem. Wiem jednak, że są urzędnikami, których pensje płacimy my, podatnicy, Polacy.

    Wiem, że podadzą jakieś bzdurne powody. Dla mnie jednak, nie istnieje żaden powód, który jest ważniejsze niż cierpienie chorego dziecka. Żaden !!!

    Wprowadzenie takiego zakazu oznacza, że kimkolwiek oni są, powinni być natychmiast, dzisiaj, wyrzuceni z pracy! Nie za taką pracę im płacimy.
    Żadnemu urzędnikowi państwowemu nie płacimy za znęcanie się nad chorym dzieckiem poprzez odebranie dziecku leku, które przynajmniej łagodzi mu niewypowiedziane wręcz cierpienia. Jest to okrucieństwo i znęcanie się nad chorym dzieckiem, bo do tego to się sprowadza.

    Bardzo wszystkich proszę, przekazujcie tą informację, każdemu znanemu Wam lekarzowi, osobiście czy przez Internet.

    Proszą również lekarzy, żeby pomiędzy sobą tę informację przekazywali dalej, do innych swoich kolegów lekarzy.

    Uważam, że każdy Polak, powinien również napisać e-mail swoim imieniu na adres Ministerstwa Zdrowia, do Ministra Bartosza Arłukowicza :

    kancelaria@mz.gov.pl

    Zbliżają się wybory, niech o tym pomyślą.

    Pozdrawiam… ale mnie to wkurzyło !!!!

    Jerzy Zięba „

  9. Beti pisze:

    Moje dziecko otrzymywało marihuanę kilka lat temu po operacji płuca, bo nie mogli jej podać nic innego- miało białaczkę i leczone było chemią dożylną . Trudno było do niego dotrzeć… brak ufności, oskarżenia wobec mnie, przekręcanie przeszłości….długo miało na bakier z wiarą do dziś lubi się bać- horrory.. znam kogoś, kto pali trawkę, jak o tym mówił i widzę owoce tego…jak nie zapali, to nie panuje nad sobą- agresja i samo zło, do tego knuje, intryguje, skłóca, jątrzy- jakby kierował nim jakiś pseudo inteligentny byt…żadnych pozytywnych refleksji,.. NIE ma w nim miłości do drugiego człowieka, niby kocha dzieci ale nie panuje nad sobą przerażające….i egoizm, materializm….to otwiera droge do nas podstępnym demonom…takie jest moje odczucie….zawsze czułam przed tym opór…posłuchajcie Santany- on się od tego uwolnił….

    • BasiaB. pisze:

      Beti – dziękuję, to ważny wpis.
      Wszystko jest lekarstwem, wszystko jest trucizną w zależności od dawki.
      Beti – próbuj sama jak potrafisz, jako matka, a to jest największa moc miłosci, poradzisz sobie. Może nie od razu i nie spektakularnie, ale podołasz.

  10. BasiaB. pisze:

    Naukowcy z niemieckiego Uniwersytetu w Bonn odkryli, że niewielkie dawki tetrahydrokannabinolu (THC) mogą mieć pozytywny wpływ na funkcjonowanie mózgu. Eksperymenty zdają się potwierdzać, że związek chemiczny odmładza mózgi u starszych myszy i mógłby być stosowany jako lek np. na demencję. Zespół planuje przeprowadzić badania kliniczne na ludziach.

    Aby sprawdzić wpływ tetrahydrokannabinolu na funkcjonowanie mózgu, uczeni przez miesiąc podawali stałe lecz niewielkie dawki THC myszom w trzech kategoriach wiekowych – młodym (2 miesiące życia), w średnim wieku (12 miesięcy życia) oraz starszym (18 miesięcy życia). Następnie sprawdzono jak gryzonie radziły sobie z różnymi zadaniami, np. przy próbie wydostania się z labiryntu. Testowano również pamięć zwierząt oraz ich zdolność do nauki i rozpoznawania innych myszy.

    W grupie kontrolnej, której nie podawano THC, młode osobniki radziły sobie zdecydowanie lepiej od starszych i tych w średnim wieku. Lecz w grupie badanej, 12- i 18-miesięczne gryzonie wykonywały zadania i charakteryzowały się sprawnością umysłową na takim samym poziomie co młode zwierzęta w grupie kontrolnej. Główny autor badania Andreas Zimmer zaznacza, że te eksperymenty były przeprowadzane wielokrotnie a efekty były takie same. Co ciekawe, gdy niewielkie ilości THC podawano młodym myszom, ich wydajność podczas wykonywania różnych zadań spadła.

    Układ endokannabinoidowy, który bierze udział w wielu fizjologicznych procesach, między innymi reguluje gospodarkę energetyczną, powiązania neurohormonalne i neuroimmunologiczne oraz aktywność motoryczną, nastrój i motywację jest najbardziej aktywny w młodym wieku – zarówno u myszy, jak i u ludzi. Zbyt duża dawka THC może go nadmiernie wystymulować. Z kolei u starszych osobników, aktywność układu endokannabinoidowego jest mniejsza i wygląda na to, że tetrahydrokannabinol pozwala przywrócić ją do optymalnego poziomu.

    Autorzy powyższych eksperymentów planują kolejne testy, lecz tym razem na człowieku. Naukowcy chcą sprawdzić, czy mózgi starszych ludzi również mogą skorzystać na dobroczynnym działaniu THC. Podczas przyszłych testów, ochotnicy będą otrzymywać bardzo niewielkie ilości tego związku chemicznego i znajdą się pod ścisłą kontrolą. Odpowiednio przygotowane zadania umysłowe pokażą czy THC faktycznie mógłby być stosowany jako lek na różne zaburzenia psychiczne u osób starszych.”

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/thc-moze-odmladzac-mozg-i-leczyc-z-demencji

  11. Mar... pisze:

    Świetna wiadomość dla tych, którzy tak okropnie cierpią a do tej pory im tego odmawiano!
    Po drugie; dobra wiadomość dla Nas! Bo przez to potwierdzają, że wiedzą o nieuniknionej dla nich klęsce i w akcie rozpaczy posuwają się (patrz asekurują) do pokazania karykaturalnej, fałszywej wrażliwości, dobroduszności, troski….
    Po, co? Proste!
    Przypominają mi się ostatnie sekwencje filmu „Pianista” – pomijam teraz propagandę koszczajową na różnych poziomach o poczynionych na nich aktach żydobójstwa, gdzie kuriozum osiągnęło Jedwabne! –
    Po co?
    BY PRZED ZAPALENIEM OSTATECZNEGO STOSU, W NADZIEI O OCALENIE, MÓGŁ ZAWOŁAĆ: JA TU JESTEM; TEN KTÓRY CI POMÓGŁ —— Tak, ale tylko w ostatnich dniach.
    Czym jest (fałszywy) miesiąc w obliczu 26 tysięcy lat!

    • BasiaB pisze:

      czytałam wczoraj, że sejm podjął tą uchwałę, bowiem marycha lecznicza ma być sprowadzana z Izraela. Israel nie stosuje u siebie GMO, chyba że zakupi ją od np USA – przepakuje i nam wyśle, a to jest możliwe.
      Może znajdę ten art.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s