Reakcje pogańskie

słowianie

Wprowadzanie chrześcijaństwa zawsze spotykało się z oporem ludności, która posiadała własne wierzenia i kulturę, a dla której ta nowa religia była zwyczajnie obca, niezrozumiała oraz kojarzona albo z germańskim (jak u Połabian i Polaków), albo bizantyjskim (w przypadku Rusów i Bułgarów) zagrożeniem.

 

Oczywiście w wielu przypadkach, przynajmniej początkowo, traktowano chrześcijaństwo z tolerancją typową dla większości pogańskich religii, czasem nawet swoistym poczuciem humoru, czego idealnym przykładem byli Łotysze – chrystianizowani przez obie strony (prawosławny Nowogród i Germanów), grzecznie słuchali misjonarzy a nawet z dużą chęcią przyjmowali chrzest, ponieważ nowo ochrzczeni otrzymywali zwykle podarki (np. cenne tkaniny). Efekt był taki, że niektórzy Łotysze byli chrzczeni wielokrotnie, co zupełnie nie przeszkadzało im w praktykowaniu własnych wierzeń …

Efektem tego było praktykowanie „dwuwiary” – oficjalnie i na pokaz chrześcijaństwa, natomiast w zaciszu domowym, czy też w pogańskich chramach, wiary swoich przodków. Dzięki temu wielu zwyczajów i świat pogańskich nie udało się wykorzenić, mimo iż próbowano, i występują one, nawet po swoimi starymi nazwami, do dnia dzisiejszego. Doskonałym przykładem jest Wielka Noc, Zielone Świątki, czy Noc Świętojańska.

Na bliższych nam terenach także czasami było ciekawie. Biskup Thietmar opisał w jaki sposób zachowywali się chrystianizowani Słowianie w diecezji merseburskiej. Gdy kazano im klepać niezrozumiałe modlitwy, ci często złośliwie przekręcali słowa, zamieniając np. „Kyrie eleison” na „Ukrivolsa” …

Jednak proces chrystianizacji zwykle charakteryzowało nieludzkie okrucieństwo i skrajny wyzysk. To dlatego właśnie ludność Połabia, którą wydziedziczano i zamieniano w niewolników (sprzedawanych następnie do Rzeszy) wywołała w 983 roku wyjątkowo krwawe powstanie pod dowództwem Mściwoja, następnie jego syna Mścisława, podczas którego znienawidzone duchowieństwo bezlitośnie wyrżnięto a kościoły zniszczono do samych fundamentów.

Obodrzyce mieli jeszcze jeden wybuch pogaństwa – gdy za sprawa Gotszalka, gorliwego chrześcijanina (Goddescalcus – sługa boży) ponownie zaczęto wprowadzać na ich terenach chrześcijaństwo, doszło do kolejnej krwawej reakcji w 1066 roku, pod wodzą Błusa. Armie Sasów i Duńczyków zostały przegnane, kościoły ponownie zniszczone, a Obodrzyce nawet najechali na saskie ziemie, niszcząc (ponownie!) Hamburg. To wtedy też schwytano i zamordowano biskupa meklemburskiego, Jana ze Szkocji, a jego głowę złożono w chramie w Radagoszczy.

W Szwecji znane jest powstanie Swena Ofiarnika (Swena Blota) które w 1070 roku doprowadziło nawet do obalenia króla Halstena i zniszczenia biskupstw. Za panowania Swena kraj stał się z powrotem pogański i tylko śmierć władcy spowodowała, że rozpoczęto ponownie proces chrystianizacji.

Brutalne wprowadzanie chrześcijaństwa przez czeskich Przemyślidów również spotkało się z pogańską reakcją, na czele której stanęła wdowa po Wratysławie I, sławna Drogomira (Drahomira). Pogańska księżniczka (nie dała się nawrócić) okazała się godna swojego smoczego imienia i pod jej dowództwem niszczono kościoły oraz wypędzano z kraju duchowieństwo.

Podobnie było w Wielkiej Bułgarii, gdy książę Włodzimierz (objął tron w 889r.) okazał się zdecydowanym przeciwnikiem polityki wewnętrznej swego ojca (Borysa) i zwolennikiem wierzeń i tradycji pogańskich Protobułgarów. Natomiast gdy po śmierci Symeona Wielkiego tron objął car Piotr (927-969), ślepo posłuszny duchowieństwu greckiemu, którego szczodre obdarowywanie doprowadziło wielu Bułgarów do ruiny i życia w charakterze ludności zależnej, tzw. z grecka klirików (ludzi kościoła) i parików (chłopów niewolnych), wtedy także doszło do reakcji, tak pogańskich, jak i do zaktywizowania się ruchu bogomiłów.

Także na Rusi reakcje pogańskie i bunty antyfeudalne (zdarzające się nawet w XIII wieku) były czymś absolutnie normalnym.

Nawet Sasi, formalnie chrześcijańscy od czasów Karola Wielkiego, często praktykowali swe obrządki, o czym wspomina Helmold w „Kronice Słowian”.

Zatem trudno się dziwić, że i Polska doczekała się własnych reakcji pogańskich. Jeśli wierzyć Długoszowi, już w 1022 roku wybuchła u nas „straszliwa zawierucha” (co potwierdził czeski Kosmas). Jednak prawdziwy bunt antychrześcijański datuje się na lata 30-te XI wieku. Powodem nie była jedynie obca, niezrozumiała (i kojarzona z germanizmem) religia. Tak naprawdę to duchowieństwo, a raczej jego nienasycona chciwość, była tego najważniejszą przyczyną. Dziesięcina, która już od wieków była świętym oszustwem (nawet przed prawodawstwem karolińskim) dawała duchowieństwu nie tylko dochody, ale też ogromną władzę, dzięki której mogło ono wszystkich krnąbrnych poddanych po prostu zamienić w niewolników.

Warto powtórzyć słowa Szczecinian (bo są naprawdę ponadczasowe), które przekazali oni spowiednikowi Władysława Hermana, biskupowi Ottonowi Mistelbachowi:

„U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk”.

Około 1034 roku „wybuchł w ziemi Lachów bunt, powstali chłopi i pozabijali swoich biskupów …”. „Rzucili się na swoich panów i sięgnęli po władzę … . „Przeciw biskupom i kapłanom bożym rozpoczęli bunt i jednych mieczem, drugich kamieniami pomordowali”. Tak można przeczytać w kronikach Galla Anonima i kronikach ruskich Nestora. Arcybiskupstwo w Gnieźnie, biskupstwa w Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu nie przetrwały tej burzy. Klasztory upadły a w opustoszałych kościołach „dzikie zwierzęta założyły swoje legowiska”.

W okrucieństwie podczas chrystianizacji przodowali zawsze duchowni. Aleksander Świętochowski dość słusznie zauważa, że: „Kler podtrzymywał niewole i ją rozszerzał, zaprawiony do okrucieństwa w przymusowym nawracaniu pogan. Nie cofał się nawet przed fałszowaniem przywilejów”. Akurat tu nie ma nic dziwnego – fałszerstwa przecież można uznać za znak rozpoznawczy instytucji kościelnych.

„Bolko Mieszkowic przeklęty niechaj będzie w tym i przyszłym żywocie, wraz ze wszystkimi, co mu pomoc i radę dawali … Nawet imię jego niechaj sczeźnie z ludzkiej pamięci po wsze czasy. Anatema sit! Amen”.

Te słowa włożył w usta arcybiskupa Stefana Karol Bunsch („Bezkrólewie”). Odnoszą się one do jednej z najbardziej tajemniczych postaci w polskiej historii – Bolka Mieszkowica (zwanego tez Zapomnianym), pierworodnego syna Mieszka II i Słowianki (Dobrawy?) Po dziś dzień kwestia istnienia księcia Bolka, który miał stanąć na czele reakcji pogańskiej, wywołuje zażarte dyskusje.

Według Galla to właśnie ów arcybiskup Stefan kierował pacyfikacją kraju. W wyniku jego działalności „Polska stała się jedną wielką pustynią, bezludnym opuszczonym pustkowiem, cmentarzyskiem ruin i zgliszcz”.

W kościelnej historii (zwykle pisanej pod kątem potrzeb wiary:), nie brakuje tego typu sztuczek – np. z Władysława Laskonogiego, który był znany z pogańskich skłonności, próbowano zrobić gwałciciela mniszek, nie patrząc zupełnie na jego mocno już podeszły wiek. Jednak Bolka Mieszkowica wymazano z historii, co wtedy było jeszcze wyjątkowe. Wymazywanie z pamięci (i kart historii) będzie święcić triumfy dopiero później, i zwykle w przypadku prostych ludzi (chodzi np. o palenie akt procesowych skazanych na śmierć czarownic).

Na koniec jeszcze jedna kwestia, wielokrotnie przemilczana. Często zdarzało się, np. na Połabiu, że do pogańskich reakcji przyłączali się chrześcijanie, nawet koloniści niemieccy! Oni doskonale wiedzieli, że w pogańskiej wierze żyje się po prostu lepiej. Podatki niższe a wolność znacznie większa. Pogańscy kapłani nigdy też nie odznaczali się tak nienasyconą chciwością jak chrześcijańscy.

wianki

Święta – pogańskie czy chrześcijańskie ? :
http://ryuuk.salon24.pl/265220,swieta-poganskie-czy-chrzescijanskie

Słowiańskie wystąpienia antykościelne :
http://www.racjonalista.pl/kk.php?s=4916

Zapomniani bohaterowie Słowiańscy :
http://slowianin.wordpress.com/maslaw-znad-warty/

Za: http://ryuuk.salon24.pl/277197,reakcje-poganskie

http://slowianin.wordpress.com/2012/08/05/niklot-slowianski-ksiaze-dzielny-wielce/#comment-254

 

Ozyrys.

 

 

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Reakcje pogańskie

  1. Ktoś pisze:

    Żarcik:

    „Tadeusz z Zosią do lasu pomyka, wzięli dwa piwa i trochę wałówki, siedzą aż patrzą na skraju kocyka, czerwone stoją mrówki wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą ??? Tadeusz rad jest mrówkom ogromnie Więc prowokuje je chlebkiem i miodkiem Zosia zaś spuszcza oczęta skromnie I wieje od niej chłodkiem wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą ??? Tadeusz przeróżne wyczynia sztuczki To tutaj to tam znów miodku poleje Blezerek rozepnie ze sztucznej włóczki A Zosia furt truchleje wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą ??? Zosia do Tadzia w serduszku ma zadrę Lecz głośno boi się krzyknąć – pomocy Bo mrówki mogą zrozumieć źle adres I mogą wejść na kocyk wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą ??? Tak to Adamie nasz wieszczu niemały Nic się nie zmienia w staraniach o damę Różne na kocyk już Zosie siadały A mrówki wciąż te same wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą-nie wejdą… wejdą ???”

    (http://fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/aktualnosci/news-pentagon-rosja-nie-wejdzie-na-wschodnia-ukraine,nId,1360876)

    To takie nawiązanie do mrówek z” Pana Tadeusza” jakby ktoś nie zajarzył. Wtedy mrówki weszły i nici z romantycznej sielanki. ;p

  2. Ktoś pisze:

    „Wprowadzanie chrześcijaństwa zawsze spotykało się z oporem ludności”

    – wprowadzanie „KATOJUDAIZMU” a nie chrześcijaństwa. Katojudaizm chrześcijan to zabijał jak złapał.

  3. Mezamir pisze:

    Mam trochę mistycznej literatury do sprzedania ,może kogoś zainteresują te książki
    http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=25535424

  4. Ktoś pisze:

    „~Czy kościół katolicki jest sektą? Jak myslicie? :

    Sekta jest to organizacja ludzka charakteryzująca się pewnymi cechami:

    1- Ma silne jednoosobowe przywództwo ludzkie, tylko ten człowiek ma prawo mówić członkom sekty, co jest dobre, a co złe, żyje bogato, wytwornie na koszt innych członków sekty, wydaje sąd, każdy członek sekty boi się mu podpaść. Jego celem jest uzależnienie innych członków od swojej osoby pod każdym względem.

    2- Przywódca sekty jest nieomylny. Wszelkie sprzeciwianie się mu jest świętokradztwem i najwyższą zbrodnią wewnątrz sekty.

    3- sekta ma hierarchię, służącą do zarządzania członkami, wyżej stojący w hierarchii nie pracują, żyją bogato na koszt zwykłych członków sekty

    4- sekta ma jednolitą naukę, najczęściej o podłożu religijnym, którą tworzy lub zatwierdza, lub zmienia (czasem nawet o 180 stopni) jedynie przywódca. Każdy członek sekty, który sprzeciwiłby się przywódcy, nawet gdyby miał rację zostaje potraktowany przez innych członków sekty gorzej niż zwierzę, często bywa karany śmiercią. Stąd wśród członków sekty panuje ślepy strach i posłuszeństwo. W naukę sekty bywają wplecione wybrane zasady moralne, aby ogólna nauka sekty była postrzegana pozytywnie.

    5- zwykli członkowie sekty mają za zadanie pracować i łożyć na utrzymanie przywódcy i wyżej stojących w hierarchii. Nie maja prawa mówić, mają obowiązek pracować, słuchać i ślepo wykonywać polecenia hierarchii.

    6- Sekta stwarza warunki ku temu, by zwykły członek miał wyrobiony strachem szacunek dla członków hierarchii poprzez wspólne obrzędy z zaznaczeniem ważności poszczególnych członków,

    7- sekta ma wpływ na rodzinę, jako całość, nie zezwala, aby dziecko członków sekty mogło dorosnąć i samo podjąć decyzję o przynależności tu, tam lub nigdzie, Sekta nakazuje rodzicom wciągnięcie dziecka do sekty jak najszybciej po urodzeniu się dziecka, małe bezbronne dziecko zostaje poddane indoktrynacji nauką sekty aż nie jest w stanie odróżnić dobra od zła.

    8- sekta dąży do wpływu nad jak największą liczbą osób, dlatego miesza się w politykę całych narodów

    9- Sekta wpływa destrukcyjnie na psychikę członków. Członkowie sekty poddani indoktrynacji od maleńkiego nie są w stanie samodzielnie myśleć, nie są w stanie dostrzec sprzeczności nauk sekty ani swego uzależnienia. Członkowie sekty mają potężne poczucie winy potwierdzane naukami przywódcy.”

    http://wiadomosci.onet.pl/forum/ks-malkowski-ma-obroncow-poszlo-o-kontrowersyjne-k,0,1115323,0,czytaj.html

    • Ktoś pisze:

      „~JEŚLI WIARA JEST KWESTIĄ DUCHA, TO PO CO BOGU POTRZEBNE SĄ PIENIĄDZE? :

      Katolicyzm uczy, że Boga traktuje się jak przekupnego urzędnika, którego można kupić natręctwem, lizusostwem lub łapówką.

      Jednocześnie katolicyzm powierzchownie naśladuje inne religie: ciągle zmienia doktrynę, naśladuje nie tylko prawosławie (np. kult ikony Matki Boskiej Częstochowskiej), protestantyzm (np. zakaz handlu w niedziele), ale nawet ekologię, szamanizm i ruch New Age (np. ekstatyczne tańce w lnianych giezłach i bicie w bębny na Lednicy) oraz tak zwane „sekty destrukcyjne” (np. bezkrytyczny kult duchowego przywódcy – papieża, rozwój dewocyjnych organizacji o strukturze totalitarnej – Focolare, Opus Dei, itp.). Katolicyzm przypomina moralnego indoktrynalnego kameleona. Nie można oczekiwać, że taki relatywizm doktrynalny i moralny da wiernym podstawy do budowania stabilnej i odpornej osobowości.

      Duchowni za mało uwagi przykładają do edukacji w zakresie wiedzy liturgicznej, gdyż o wiele bardziej zależy im na napełnianiu kościelnych kas. Wierni, nieświadomi podstaw, wolą roztrząsać kwestie wyglądu stuły na kolejnym pomniku Jana Pawła II niż prawidłowego czynienia znaku krzyża. Za dużo jest rytualizacji i taniej, niezaangażowanej, odpustowo-folklorystycznej religijności. Za mało natomiast wnikliwego skupienia na tym co, podobno, jest sensem życia. Sfera religijna w Polsce coraz bardziej ulega materializacji.

      W tym miejscu można zapytać, gdzie w tym wszystkim jest wiara? Wiara niezmącona pieniądzem… taka czysta, wypływająca z potrzeby ducha i serca, która powinna cechować nie tylko każdego duchownego, ale również i przeciętnego katolika? Ten drugi często nie zdaje sobie sprawy z tego, że za swoją wiarę płaci. Niemal każdy z nas mniej bądź bardziej orientuje się w cenniku świadczeń kościelnych. Magisterium zachowuje się jak Ludwik XIV, narzucając wiernym określone normy, wartości i prawa, lecz same już im nie podlega. Przykład? Proszę bardzo: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!” (Mt 10,8). Duchowni nie mają nawet skrupułów w łamaniu zapisów Kodeksu Prawa kanonicznego, m.in. Kan. 848 – Oprócz ofiar określonych przez kompetentną władzę kościelną, szafarz nie może domagać się niczego za udzielanie sakramentów, przy czym potrzebujący nie powinni być pozbawieni pomocy sakramentów z racji ubóstwa.

      Katoliku, pragnę Ci w tym miejscu uzmysłowić, że Kościół nie jest podmiotem gospodarki narodowej, więc nie ma prawa domagać się od Ciebie żadnej gratyfikacji materialnej za udzielaną posługę. Na dodatek instytucja ta subwencjowana jest z budżetu państwa z tytułu podpisanej umowy konkordatowej, na którą rokrocznie z naszych podatków przeznaczana jest suma ok. 10 mld. złotych.

      Każdy katolik w tym kraju powinien zadać sobie kluczowe pytanie… „jeśli wiara jest kwestią ducha, to po co Bogu potrzebne są pieniądze?”. Dodatkowo każdy katolik w tym kraju powinien dojść do przekonaniu, że do wiary w Boga Kościół jako skorumpowany pośrednik nie jest mu do niczego potrzebny.”

      (jw)

      • Ktoś pisze:

        Świadomy parafianin to ZERO ŁUPÓW ZE ŚWIĘTOPIERZA czy TACY a to okrutna zbrodnia przeciwko bożemu porządkowi świata. ;p

        Przynajmniej dla zboków i obiboków kupczacych „bogiem i jego naukami”.

    • Ktoś pisze:

      Bo im młodziej się zaczyna tresura to tym większy religijny oszołom potem wychodzi dlatego najbardziej łajdackie sekty dokonują obrzezania swocich członków tuż po urodzeniu by w ten sposób pozostawić na ich ciele i umyśle pieczęć (znak bestii tak jak się znaczy bydło wypaleniem znaku) co ma zabezpieczać „religijny łup” przed kradzieżą przez poniwowatą sektę jak i pozostawić na psychice okaleczonego znamię skutkujące kierunkowalnym gniewem jaki można wykorzystać przy późniejszym kształtowaniu go na religijnego ortodoksa- oszołoma który dla „boga” nie będzie się „wahał wysadzić w tłumie swoich religijnych przeciwników” czy dokonać innego miłego swoim treserom umysłu, zwanych kapłanami, czynu.

  5. RA pisze:

    Ziemia – wylęgarnia bogów

    Kiedy człowiek jest bardziej rozwinięty w sensie duchowym,
    wtedy może jego ciało i psychika tolerować przepływ energii o wyższej częstotliwości.
    Za szybka i za silna częstotliwość energii można wypalić układ nerwowy człowieka.
    ” Dzieci Universu”

    Kiedy człowiek przeżywa swój własny wielowymiarowy stan,
    swoją różnorodność energetyczną, zasięg i siłę,
    nabiera życie na Ziemi zupełnie nowe wymiary.
    Rauni – Leena Luukanen

    Jest to ten plan, który będzie odgrywać coraz większą rolę w naszym życiu.
    Jak sugeruje się, znajdujemy się w okresie przygotowań do dramatycznego zwiększenia świadomości (zmiany częstotliwości). W wyniku czego m. in. nastąpi polaryzacja.
    Ludzie, którzy nie będą mogi dostosować się do zwiększonej częstotliwości bądą zwracać się agresywnie wobec tego wszystkiego, co nowa era przynosi.
    Oni po prostu nie będą w stanie prosperować w tej nowej rzeczywistości i muszą odrodzić się na innych planetach, gdzie mogą kontynuować swój rozwój w bardziej pasującym im tempie.
    I tu chciałbym powiedzieć do PSYCHIATROW – spakujcie swoje walizki !

    Życie jest wibrującą energią

    20 grudnia 2012 zawiązał Chrystus Jezus i Maria Magdalena mistyczne małżeństwo w Niebie, a i Ziemia, która jest również żywą istotą kosmiczną, weszła na ten sam poziom świętości jak Słońce i Księżyc.
    Jest to początek nowego cyklu życia ludzi i ich wielkich rozwojowych możliwości.

    Słońca i Księżyca alchemiczny ślub jest najbardziej tajny małżeństwem, ale może nie; współczesna nauka potrafi wyjaśnić to małżeństwo transcendentnego Boga Słońca – FOTONU i Bogini Księżyca – Elektronu.

    Fizycy podkreślą, że kwant fotonu, najmniejsza część promieniowania słonecznego jest wieczny. Foton jest zawsze w ruchu, nic nie może się zatrzymać jego ruchu. Ten foton jest pełen kolorów i może zmieniać kolor, jego częstotliwość, gdy się znajduje w dużych ilościach. Foton – jest uznany za najczystszą formę energii, za najczystszą falę, zawsze w ruchu – może się łączyć z innymi fotonami. Gdy jest w rezonansie z drugim fotonem, tworzy „krótkotrwałą cząstkę”. Ta cząstka jest znana jako cząstka π0 i może rozbić się na dwa fotony, bez masy, jako czysta fala w ruchu. To jest podstawa do wspaniałego ruchu tam i z powrotem pomiędzy światłem i materią. Ten foton nie może być zatrzymany w jednym miejscu.

    Tu leży podstawa teorii względności.

    Ten bardzo aktywny, bardzo dynamiczny, bardzo energiczny FOTON może być przechwycony przez Elektron, który jest w rezonansie z FOTONEM.
    Co to oznacza? Elektrony są już częścią materii. Są one również w ciągłym ruchu. Nieustannie oscylują na własnej długości fali. Mają one swoją własną częstotliwość, jak odbiornik radiowy, który jest dostosowany do określonej długości fali.
    ELEKTRON kocha FOTON tak jak miłość w wydaniu duchowo/boskim, Maria Magdalena kochała Jezusa Chrystusa i odwrotnie.

    Bóg jest miłością na wszystkich poziomach, a kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg w nim .

    Elektrony przyciągają do swojego pola magnetycznego fotony, tak jak kobiety przyciągają mężczyzn. Gdy ładunek elektryczny przemieszcza się, zawsze wytwarza pole magnetyczne. Ten poruszający się foton ma również pole magnetyczne. Oba pola, pole magnetyczne elektronów i pole magnetyczne fotonów przyciągają się, gdy ich długość fali jest w harmonii. Długość fali – którą fotony mogą zmieniać – musi pasować do długości fali elektronu go okrążającego, tak że obwód/obieg zachowuje pełną długość fali.
    Funkcja ta jest bardzo interesująca w swojej fizycznej manifestacji, w jej biologicznych i nawet w filozoficznych implikacji.
    Cała materia posiada własną wibrację wrodzoną. Oczywiście dotyczy to również substancji żywych. Ta energia, która jest pochłaniana, musi być zgodna z jej nieodłącznej długości fali.
    Promienie słoneczne są bardzo w zgodzie z ludźmi.
    To nie przypadek, że kochamy Słońce.
    Rezonans w naszej tkance biologicznej jest mocno nastawiony na absorpcje energii słonecznej, a fizycy, którzy zajmują się tymi naukowymi zjawiskami, kwante-biolodzy, mówią, że nie ma nic na Ziemi, co ma wyższe stężenie energii fotonów słonecznych niż ludzie. To wzbogacenie fotonów słonecznych zależy w dużej mierze od aspektów „energii „, długości fali, które są kompatybilne z ludźmi.

    Światło jest najszybszym podróżnikiem od gwiazdy do gwiazdy.

    Ludzie mogą w przyszłości przenosić się między planetami i gwiazdami, ale najpierw muszą poprawić się / oczyścić swoje dusze.

    W 1997 roku odkrył S.J. Spottiswoode i Edwin May na Cognitive Science Laboratory w Kalifornii, że parapsychologiczne eksperymenty w telepatii najlepiej wykonywać w pewnej porze dnia.
    Ale ty możesz zdecydować, czy chcesz otrzymywać wiadomości z widzialnego i niewidzialnego świata. Ty możesz wybrać sam drogę, którą chceż podążać.
    TY możesz zgubić się idąc drogami okrężnymi, bardzo niebezpiecznymi i być może nigdy nie znaleźć odpowiednch drzwi. Po drodze możesz ryzykować spaleniem układu nerwowego, który nie był przygotowany za wczasu do walki z rosnącymi impulsami z KOSMOSU .
    Czy nie lepiej przejść tą drogą, którą inni przed nami szli, a mianowicie Chrystus Jezus i Maria Magdalena i z powodzeniem przetestował ją dla nas.

    Chcesz iść po drodze Marii Magdaleny?
    Chcesz otworzyć i oczyścić swoje czakry (które są centrami energetycznymi twojego ciała), przy pomocy 7 Sakramentów? Wezwij więc Chrystusa Jezusa i prosić Go o pomoc w tym wąskim przejściu narodzenia się na nowo.

    Aby zostać uczniem Chrystusa Jezusa, (który powiedział: Jestem śwatłem świata), musisz opanować sakramenty wtajemniczenia, którymi są Sakrament Chrztu i Sakrament Pojednania (szczera spowiedź).
    Potem możesz otworzyć z czystym sumieniem pierwsze drzwi, przychodząc do ołtarza i otrzymując Eucharystię tj. Sakrament zjednoczenia z Chrystusem i cierpieniem innych.

    Teraz już jesteś na dobrej drodze do świata duchowego, we świecie wewnętrznym – trójkątnej piramidzie. „Twoje wewnętrzne dziecko” musi przejść następne próby aby zostać sam mistrzem w swoim mikrokosmosie.

    W starożytnym Egipcie lekcje inicjacji przebiegały w świecie zewnętrznym, w świątyni kwadratowych piramid. Ponieważ Cywilizacji Egipskej nie udało się, żydzi otrzymali szansę.

    Cywilizacja Egipska (co było wynikiem dobrze zaplanowanego i starannie kontrolowanego eksperymentu na cywilizacji ludzkiej), pozostawiła nam ślady swojej wiedzy, w którą jesteśmy wzbogaconi teraz. Ale to ważne jest, abyśmy w pełni prawidłowo zrozumieli i wykorzystali ją.

    Co teraz? Czy naród żydowski zdał egzamin? On zostawilł nam Stary Testament i ukrył resztę nauki dla siebie lub dopuszcza według ich zdania tylko tych wybranych.

    Ale my, chrześcijanie otrzymaliśmy Nowy Testament, który cesarz Konstantyn wprowadził w swoim królewstwie.
    Nowy Testament jest poważnym sprawdzianem na naszą inteligencję.

    Jak możemy zrozumieć naukę Jezusa?
    Co Jezus miał na myśli, kiedy powiedział do tych nauczycieli w pismach, że może w trzy dni zbudować świątynię?
    Jaka była naprawdę pointa wskrzeszenia Łazarza? Dlaczego Jezus musiał mu pomóc w tej inicjacji?

    Nasz świat składa się z trzech światów: świata aniołów, świata gwiazd i świata przyrody.

    I mamy: trzech głównych lekarzy, są to Nasz Pan, natura i czas.
    To u nich musimy szukać pomocy, ale całą pracę musimy wykonać sami.

    Stare rosyjskie przysłowie mówi:
    ” Wierz w Boga, ale nie zaprzestaj wiosłować! „.

    Japońskie przysłowie : ” Upadaj siedem razy ale wstawaj osiem „.

    Nie goń za szczęściem, ono przyjdzie, kiedy spróbujesz żyć z korzyścią nie tylko dla siebie, ale także dla osób wśród których żyjesz.

    Możemy teraz jako CYWILIZACJI ZIEMSKA przejść testy?

    Możemy podłączyć trójkątne piramidy z czworokątnymi aby uzyskać „jajko śwata” i umieścić je na „dębie wszechświata” ?

    Musimy obserwować geometryczne wzory na polach zbożowych, musimy studiować świętą geometrię, ale przede wszystkim oczyszczać nasze serca z grzechów.

    Na koniec moich rozważań dziękuję za inspirację : Nassimowi Haramein – dla jego idei skalowania, które w jakiś sposób łączy mikro- i makro świat oraz największemu wszechstronnie poinformowanemu mędrcowi naszych czasów pani dr Johanna Budwig.

    Teraz próbujmy budować most między makro – i mikro światem!

    PROSBA
    Zwracam się z prośbą do wszystkich ISKIEREK o wszelką możliwą wam pomoc dla tej pierwszej ISKRA1 (Ilona Różalska), która dotarła do mnie.
    Ja sam nie jestem w stanie odwiedzić JEJ tam gdzie się teraz znajduje, bo mieszkam w RAJu.
    Mam uzasadnione obawy, że naszpilkują ISKRA1 psychotropami (czytaj narkotykami) tak, że zapomni kim jest i jak się nazywa.

  6. Ozyrys pisze:

    @Ra – – jeżeli Iskra 1 jest w Raju to jej nic nie grozi.Czytając komentarze na tym blogu zapewne wiesz ,że wszystkie Dusze ,które zostały uwiezione w jakikolwiek sposób na Ziemi ,od kilku dni są przeprowadzane do Stwórcy ,wiec Ilonie nic nie grozi.

    Do pewnego momentu ..czyli do tego :
    „…Chcesz iść po drodze Marii Magdaleny?…”
    wszystko napisałeś prawie poprawnie.
    Jednak z cała resztą po tym fragmencie nijak nie mogę się zgodzić .
    Przyczyna jest prosta…to wszystko kłamstwa ,które zostały wparte nam siłą jako fałszywy i destrukcyjny dogmat ,mający na celu przyciągnięcie do siebie wielu ,którzy szukając kontaktu z wyższymi siłami czy Bogiem dadzą się omamić starożytnym naukom.

    Maria Magdalena …to nie ta ścieżka .
    Jezus chrystus…tym bardziej.
    Nauczeni setkami tysięcy lat doświadczenia,wiemy że by spotkać Stwórcę i przebywać w Raju ,nie potrzebujemy absolutnie żadnych pośredników.
    Raj właśnie się nam tworzy,bo przeganiamy z hukiem i z narażeniem własnego życia wszelkie stwory ,które podstępnie zawładnęły naszą planetą i zmyliły czujność ludzi mamiąc ich nienależnymi profitami.

    Cywilizacja egipska jest w naszej najnowszej historii,najgorszym co mogło nas – ludzi spotkać. Wywodzi się bezpośrednio od kapłanów z Atlantydy. Na ten temat dosyć sporo już napisałam.
    Powielać nie będę .

    „Jak sugeruje się, znajdujemy się w okresie przygotowań do dramatycznego zwiększenia świadomości (zmiany częstotliwości). ”
    To się już dzieje ,i jest to konieczne .
    Żadnego dramatyzmu nie będzie.
    Podniesienie wibracji i częstotliwości Ziemi ,oprócz tego ,ze przyczyni się do podniesienia świadomości pozwoli nam odzyskać władzę na Naszej Planecie ,bowiem wszystkie Istoty o niskich wibracjach ,nie będę się wściekać i nie będą agresywne z tego powodu ,tylko najnormalniej odpadną z tej planety i wyniosą się gdzie ich miejsce.
    I o to chodzi.
    Agresywni to są teraz ,po pierwsze ,tą energia wprowadzają chaos w strukturach energetycznych ludzi ,którzy zasilają ich wówczas niskimi energiami ,które są im potrzebne ,jak nam woda.
    A po drugie – agresywni są teraz ,bo jest wojna z nimi ,by w końcu się wynieśli i byśmy mogli odbudować nasz Utracony Raj.

    Jeżeli wyniosą się oni z powodu zbyt wysokich częstotliwości – to hurra.
    Jeżeli inne Istoty opuszczą nasz teren tzn. że ich czas na Naszej Planecie dobiegł końca ,ich zadanie zostało wykonane.
    W ten sposób ,tak czy inaczej jest to dla nas bonusik i to ogromny.
    Jeszcze jedno..nie wiem czy zdajesz sobie sprawę co oznacza tak często powielany slogan: zmiana świadomości?

    Dzięki wyższym wibracjom odzyskamy utracone zdolności postrzegania pozazmysłowego ,co spowoduje doskonała łączność na wszystkich poziomach między ludźmi ,jak i istotami Światła ,które maja spore zaległości w bezpośrednich kontaktach z nami ,a co za tym idzie ,jest mnóstwo informacji ,które maja nam do przekazania ,niech tylko nastąpi pokój.

    Tak ,że tekst oprócz informacji o kwantach jest w większości sporo przekłamany ,tak jak to czyni większość NWO ,mamiąc wyrwaniem się z macek.

    Pozdrawiam Serdecznie ,dziękuje ,że napisałeś .Nie wierz we wszystko co czytasz w sieci.

  7. RA pisze:

    ISKRA1 to Ilona Różalska – która dokonała profanacji obrazu Adolfa Hyły w Łagiewnikach, autorka książki http://www.swietlistedusze.pl/
    Z tego co mi wiadomo zamkięta jest (badania psykiatryczne).
    To RA już mieszkam w RAJu, który to WY (Ozyrys i Maria) próbujecie odbudować swój Utracony Raj.
    Nie zmieniam nic z tego co napisałem, bo to wynika z mojego serca i sumienia.
    Jeżeli macie inne drogi, to każdy ma wolną wolę!

    CZEKAM NA ISKIEKI, które pomogą ISKRA1

    • JMM53 pisze:

      Ilona Różalska to ta sama, która kilka miesięcy temu wystąpiła w Katedrze Warszawskiej okręcona w prześcieradło z napisem bodajże „Londyn i N. Jork” ulegnie zagładzie. Napisałam wystąpiła, bo zrobiła to jak aktorka na scenie. Szkoda, ze taka inteligentna, ładna, miła i dobra dziewczyna dokonała tej profanacji, bo na 100% zostanie jej postawiona jakaś niekorzystna diagnoza. Zapewne wyjdzie z etykietą osoby chorej psychicznie. Oj..chyba ktoś jej pomógł na tej emigracji…. W każdym razie trzymam kciuki, aby jak najszybciej ją wypuszczono.i nie truto psychotropami.

      • JMM53 pisze:

        Mario, ta kobieta na golasa to nie była w żadnej z w/w świątyń. Sprawdziłam i okazuje się, ze w Łagiewnikach chciała zwrócić uwagę na jakąś iskrę i rzuciła jakieś sreberka przed obraz. To nie jest wariatka. Być może chce w jak największej ilości j sprzedać swoją książkę Ja jej czytać na pewno nie będę. A być może jeszcze coś się za jej „wybrykami” kryje? W każdym razie Coś u kard. Dziwisza się dzieje.
        Pozdrawiam serdecznie.

    • Ozyrys pisze:

      każdy ma taki raj jaki sobie wymarzył.
      Takie zachowanie Iskry świadczy o dosyć wielkim podłączeniu ,które się w niej zainstalowało.
      Doprowadziło ją to do wystąpienia sprzecznym z prawem za co została ukarana.
      To podłączenie spowodowało ,że została w ten sposób wyeliminowana .
      To podłączenie spowodowało ,że dostała taki impuls do zachowania .
      Teraz nafaszerowana psychotropami ,ma dodatkowo pootwierane kanały ,przez które walą tłumy „gości.”
      Napisała taka książke i co ???nie uwierzyła ,że bywają też ciemne istoty( trudno nazwać je istotami ,ale niech tak będzie).

    • RA pisze:

      DEMON ZWODNICZY, który na dobre zawładnął Kościołem Katolickim jest dzieło Adolfa Hyły, obraz JEZU ufam TOBIE, który dla Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach namalował w 1944 r.
      Porównując ten obraz z Całunem Turyńskim – Prawdziwym Niebiańskim Zdjęciem Jezusa, nie zgadzają się fakty.
      Po pierwsze ślady ran na rękach Jezusa powinny być w nadgarstkach a nie na dłoniach.
      Po drugie „Jezus” na obrazie Adolfa ma otwarte oczy. To nawet jest niezgodne z wypowiedziami siostry Faustyny Zofii Kowalskej.
      JEZUS Adolfa jest za bardzo PLAYBOY wywołujący seksualne pożądania.
      DEMON ZWODNICZY opętuje ludzi. Mamy na to wiele przykładów!

      http://www.tvn24.pl/krakow,50/tlumaczy-dlaczego-zdewastowala-obraz-chciala-zwrocic-uwage-na-przeslanie-sw-faustyny,423164.html

  8. RA pisze:

    Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s