Chemioterapia najpierw leczy później zabija

Zaczniemy wpisy na stronie o zdrowiu od najcięższego kalibru ,jakim są nowotwory i związane z tym leczenie.

Mam nadzieje ,że jest tu kilka osób ,które podziela się z nami swoimi doświadczeniami w tej sprawie.

Czarnuszka ,o niej napiszemy więcej:

czrnuszka_siewna

Medycyna czyni nieustanne postępy w walce z nowotworami, nad nowymi sposobami leczenia pracują najlepsze ośrodki i najwybitniejsi uczeni.
Perspektywy są jednak niewesołe: rak niebawem wyprzedzi choroby układu wieńcowego jako główna przyczyna śmierci. Kiedy w kontekście raka pada słowo „odkrycie”, ma ono wydźwięk optymistyczny.

Zawsze? Niestety, nie.

Kluczową bronią w zwalczaniu raka, ważniejszą nawet od skalpela, jest chemioterapia. Wypracowane w laboratoriach toksyczne substancje chemiczne, cytostatyki, mają hamować reprodukcję komórek nowotworowych i niszczyć nowotworową tkankę. Zazwyczaj, zwłaszcza na początku kuracji, tak się dzieje. Cała sztuka polega na takim skomponowaniu trucizn, by zabijały komórki guza, możliwie mało szkodząc zdrowym tkankom i narządom organizmu. Ich dawka nie może być za duża, bo chory nie wytrzyma stężenia.
Dlatego chemioterapię serwuje się w rundach, żeby w przerwach
organizm miał czas się nieco zregenerować.Od dłuższego czasu
onkolodzy obserwowali, że o ile pierwsza terapia działa dobrze i spycha nowotwór do stadium regresji, o tyle nie można tego powiedzieć o następnej rundzie.
Stwierdzono, że 90 procent pacjentów z rakiem w postaci guzów, np. płuc, prostaty, piersi, jelit, uodpornia się na cytostatyki. Dopiero teraz wyszło na jaw dlaczego i nie jest to, niestety, wieść krzepiąca.

Elita światowej sławy onkologów i mikrobiologów z prestiżowego Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle, współpracujących z badaczami z University of Washington, Oregon Health and Science
University, Buck Institute for Research on Aging i Lawrence Berkeley
National Laboratory uważa, że odkrycie było „kompletnie nieoczekiwane”.
Badacze usiłowali dociec, dlaczego komórki rakowe, które tak łatwo
unicestwić chemikaliami w laboratoryjnej próbówce, są tak trudne do
pokonania w ciele chorego. Stwierdzili ze zdumieniem, że to skutek
uboczny chemioterapii. Używane do niej chemikalia niszczą wprawdzie tkankę nowotworową, ale przy okazji degenerują DNA zdrowych tkanek otaczają-cych guz.
Zwłaszcza komórek zwanych fibroblastami, które odgrywają kluczową rolę w procesie zabliźniania się ran, a ponadto wytwarzają spajający tkankę kolagen. Pod wpływem toksyn zaczynają one produkować 30 razy wię-cej proteiny WNT16B niż dotychczas.
Proteina ta ma właściwości stymulujące rozrost guza i uodporniające go na cytostatyki chemioterapii. Po pierwszej jej rundzie rakowe niedobitki roznoszone są po organizmie. Gdy po kilku tygodniach aplikuje się drugą porcję mających zwalczać nowotwór leków, u 90 procent pacjentów ma ona działanie odwrotne do zamierzonego: zamiast niszczyć raka, przyczynia się do jego rozwoju i odporności. –

To niemal uniwersalna, w skutkach śmiertelna konsekwencja
– stwierdzają uczeni z amerykańskiego ośrodka. Już wcześniej było
wiadomo, że proteina WNT16B działa na raka jak nawóz. Nie zdawano sobie jednak sprawy z wszystkich konsekwencji. –Wzrost poziomu WNT16B był kompletnie nieoczekiwany– konstatuje dr Peter Nelson, koordynator przedstawionych 5 sierpnia na łamach periodyku „Nature Medicine” wyników studium badawczego:
Jej wydzielanie wpływa na pobliskie komórki rakowe, przyspieszając ich wzrost, pobudzając inwazję i, co najważniejsze, powodując późniejszą odporność na kolejne rundy chemioterapii. Podstawowa broń na raka okazuje się więc obosieczna…
To niewątpliwie zła wiadomość, ale niosąca w sobie nadzieję.

Naukowcy liczą, że uda się stworzyć antyciała proteiny WNT16B. Jeśli jej produkcja przez zdrowe tkanki otaczające guz zostanie zastopowana, chemioterapia drugiego etapu odzyska skuteczność, a nawet możliwe będzie zmniejszenie jej toksycznych dawek.
Odkrycie złowieszczego działania proteiny WNT16B jest drugą w krótkim czasie negatywną wieścią dotyczącą chemioterapii. Pod koniec maja naukowcy z Harvard University, National Institute of Nursing Research i American Cancer Society podczas corocznej konferencji naukowej stwierdzili, że lekarze w USA, gdzie żyje 12 mln ludzi, którzy przeżyli raka, niedostatecznie zdają sobie sprawę z długoterminowych skutków chemioterapii.
Zna je zaledwie 6 procent lekarzy pierwszego kontaktu i 65 procent onkologów. Sondaż tysięcy doktorów ujawnił, że nie potrafili
zidentyfikować skutków ubocznych czterech najczęściej stosowanych
cytostatyków, używanych w terapii dwu najpowszechniej występujących raków: piersi i jelit. Jeszcze bardziej „alarmujące” były niedostatki wiedzy o długoterminowych skutkach terapii rakowej u dzieci.

CEZARY STOLARCZYK
Na podst.: Nature Medicine,thechart.blogs.cnn.com, fhcrc.org, BBC,AFP, news.yahoo.com
ANGORA – PERYSKOP nr 34 (26 VIII 2012)

Moje uwagi :
Co do leczenia naturalnego to daje dobre wyniki ale myślę że o wiele lepsze gdy połączymy wspólnie wysiłki. Bo rozbić guza jest stosunkowo łatwo czy przy pomocy chemioterapii czy też ziół.
Ale problem jest usunąć te toksyny z organizmu możliwie szybko aby nie truły zdrowych komórek.
Ważne jest aby wątroba i nerki pracowały prawidłowo dlatego zanim przystąpi się do rozbicia guzów trzeba oczyścić nerki i wątrobę a dopiero potem przystąpić do rozbicia guzów nowotworowych w przypadku sporych wielkości powyżej 4 cm gdy guz zaczyna się kurczyć warto go usunąć chirurgicznie zwłaszcza gdy jest nowotwór wątroby czy układu pokarmowego.
Nie powinno się usuwać gdy nowotwór jest aktywny bo wtedy na pewno nastąpią przerzuty.
Przy chemioterapii wskazane są kuracje wzmacniające ziołowe jak maka czy chuchuhuasi no i witaminy oraz minerały najlepiej pochodzenia naturalnego.

Indianie w naszym regionie stosują ponadto zwłaszcza przy nowotworze płuc czy wątroby sok z bananowca najlepiej na świeżo i to z młodego przed zakwitnięciem. Bardzo pomocny jest także sok ze świeżej papay w połączeniu z dojrzałym mango  najlepiej ze spadów.
Dobry jest także sok z guanabany czy anony.
Ponadto wskazane jest sok z marchwi wraz z czerwonym burakiem albo sok ze słodkiej zielonej kapusty.
Następnie co jest już truizmem trzeba zrezygnować z czerwonego mięsa
potraw smażonych białego cukru pieczywa na białej mące ograniczyć do
minimum sól i ostre przyprawy.
Rezygnować z napojów typu soda zastąpić sokami naturalnymi zrezygnować z napojów alkoholowych oraz kawy i herbaty poza ziołową.
Dużo ruchu na świeżym powietrzu a najlepiej praca w ogródku lub podobna. Unikać żywności przetwarzanej i dodatków chemicznych. Im bardziej naturalne tym lepiej. W naszym regionie wielu ludzi nawet bardzo schorowanych czy to z Limy lub Europy albo innych krajów wysoko uprzemysłowionych po przyjeździe w nasze strony już po paru tygodniach ich stan się znacznie poprawia na naszej diecie. Można by wiele jeszcze pisać ale więcej informacji na naszej stronie lub podobnych pozdrawiam.

Mitch wraz z zespołemLa Merced –Nijandari 19 luty 2014
http://www.dzikimietek.com/zdrowie-health-mainmenu-59/14-nowotwory/369-chemioterapia-http://vistafit.manifo.com/chemioterapianajpierw-pomaga-a-pozniej-zabija

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii zdrowie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

82 odpowiedzi na „Chemioterapia najpierw leczy później zabija

  1. Teresa Pulsatilla pisze:

    Kłamstwa medycyny

    Musisz obniżyć poziom cholesterolu
    jeśli nie będziesz brał leków na obniżenie to dostaniesz zawału głupolu
    koncerny na statynach zarabiają miliony
    a Ty przed zawałem i tak nie będziesz ocalny
    statyny robią więcej złego
    bo zwiększają ryzyko ponownego wylewu kolego
    stanowią zagrożenie dla wątroby
    więc pojawiają się inne choroby
    jest też dla nerek zagrożenie
    więc nie bądź człowieku jeleniem
    sa odpowiedzialne za mięśni skurcze
    ileż tego złego o kurcze
    a najważniejsze jest to
    że hamują wytwarzanie koenzymu Q 10 ot co
    a koenzym co to takiego
    jest potrzebny do prawidłowej pracy serca Twego
    że trzeba go uzupełnić wcale Ci nie powiedzą
    bo w kieszeni koncernów siedzą
    czy robią to świadomie czy nie
    nie będziesz sie zastanawiał o nie
    bo ich niewiedza może Cię zabić
    a jeżeli się uratujesz to przynajmniej z wszystkiego ograbić.

    • Ozyrys pisze:

      Nie wiedziałam Tereniu ,że statyny hamują wytwarzanie Q10.
      Wprawdzie statyn nie biorę ,ale i tak suplementuję Q10.
      To dla mnie o tyle ważna informacja ,że moi rodzice oczywiście maja przepisane statyny .
      Ile ja im sie nagadałam na ten temat ,ze wystarczy brać większe ilości witaminy C ,a nie będzie żadnej miażdżycy ,ale…grochem o ścianę !
      Lekarze wiedza lepiej.
      Pewnie ,że siedzą ,nieliczni tylko widzą jaka jest prawda..tzn. chcą widzieć .
      Mam tego przykład na wykładach ,gdzie o dziwo jakieś 80% studentów to lekarze ,nawet z kilkoma specjalizacjami.
      Jestem pod wrażeniem ,kiedy z nimi rozmawiam .
      Mówią ,ze niestety med. konwencjonalna – niszczy ludzkie zdrowie,wielu z nich już stosuje med. chin w swoich gabinetach,mówią ,że nie ma dla chorych innej alternatywy tylko ta.
      To bardzo dobrze o nich świadczy.
      Ja o tym wszystkim wiem ,ale nie wiedziałam ,że lekarze …tez mają sumienie 🙂
      Zdarzają się tacy 🙂
      Nawet nasz posłaniec na Antypody,który czyta regularnie naszą stronkę tez jest lekarzem…prawdziwie zainteresowanym naszym zdrowiem ,a nie kasą z koncernów farmaceutycznych.
      Chwała Bogu ! 🙂

  2. O chemioterapii za kilkanascie lat (a moze juz za kilka ) bedziemy mowic z podobna trwoga jak o wkladaniu do pieca na cztery zdrowaski. Sami sobie szkodzimy, ulegajac propagandzie i programowaniu przez media i koncerny sprzedajace nam absolutnie wszystko poza tym co na prawde jest niezbedne. Falsz tzw. badan nad rakiem rowniez przeraza:
    http://tv.greenmedinfo.com/man-beat-cancer-refuses-support-cancer-charities/

  3. Teresa Pulsatilla pisze:

    Ciśnienie krwi tylko leki utrzymują na właściwym poziomie
    i po co takie głupoty mówisz oszołomie
    jakieś normy ustalili
    wszystkich do jednego worka włożyli
    oszukali okłamali
    wielką kasę dostają i dostali
    a Ty człowieku jakżeś głupi
    to Cie każdy z każdej strony łupi
    a wystarczy zmienić tryb życia
    z świadomościa za pan brat bycia
    np witaminy D dostarczanie
    napojów gazowanych z diety eliminowanie.

    • Ozyrys pisze:

      Tereniu ,piękne te wiersze o zdrowiu 🙂
      Musze Wam powiedzieć ,że Terenia jest wysokiej klasy farmaceutą ,i kto jak kto ale Terenia na lekarstwach zna się świetnie 🙂
      dziękuję Tereniu 🙂
      Od godziny się męczę ,jak to włożyć na stronkę – zakładkę o zdrowiu i nijak nie mogę do tego dojść.
      W końcu mi się uda:)
      ale nie mam już w tej chwili cierpliwości do tego.
      W każdym razie ,jak już znajdę metodę na umieszczanie tam artykułów o zdrowiu,to będziemy je tam zamieszczać . Trudno ten zostaje tutaj:)

  4. Big Farma sie pompuje wzrostem zachorowan na raka. Utkwilismy w blednym kole. Sypia chemie do jedzenia, nawet warzywa i owoce sa teraz kompletnie sztuczne, chyba ze uprawiane metodami organicznymi (czytaj: tradycyjnymi, takimi ktorych uzywali nasi dziadkowie). Chemia w jedzeniue, coraz wieksze spozycie cukru, organizm sobie z tym nie radzi i wychodza nam takie kwiatki. Zniwa dla Big Farmy (doslownie: farmy).
    pozdrawiam

    • Ozyrys pisze:

      Dokładnie tak .
      To jest jeden z głównych powodów zachorowań na choroby ,które dawniej były rzadkością .
      Stąd pomysł ,by na stronie o świadomości i rozwoju duchowym umieszczać artykuły dotyczące zdrowia ,to też świadomość naszego jestestwa.

      • Swiadomosc zostala umieszczona w naczyniu, czyli naszym ciele. Jedno i drugie sa ze soba zwiazane, przynajmniej tak dlugo jak zyje ciolo, a potem, no coz… puff i swiadomosc wedruje dalej 🙂
        Cialo to ugruntowanie swiadomosci w swiecie 3D, wiec jest to absolutnie zrozumiale ze zdrowa zywnosc jest obecna w tematyce swiadomosci.

  5. Ktoś pisze:

    Rak to podobnież zagrzybiona od środka komórka i często można spotkać iż końskie dawki witaminy C pomagają w jej leczeniu. Zalkalizowanie krwii też zapewnie będzie pomocne czyli wszelkie kiszonki tak modne w naturalnej polskiej kuchni. Po coś je przodkowie przecież jedli. Słoneczko skoro katastrofalny niedobór witaminy czy enzymu D ma każdy. Tłuszcze bo połowa witamin w tym te newralgiczne są w nich rozpuszczalne. Odstawienie mięsa, cukrów, słodzików i innego GMOsiajstwa.

    Zdrowy rozsądek i afirmacja życia czyli ani „ach mam raka, on mnie zrzera od środka, na pewno umrę” ani „ah mam raka, chce żyć ratujcie mnie…”. Szczerość i zaufanie. I nie czynienie w organiźmie dalszych spustoszeń.

  6. Ktoś pisze:

    „Naukowcy liczą, że uda się stworzyć antyciała proteiny WNT16B. Jeśli jej produkcja przez zdrowe tkanki otaczające guz zostanie zastopowana, chemioterapia drugiego etapu odzyska skuteczność, a nawet możliwe będzie zmniejszenie jej toksycznych dawek.
    Odkrycie złowieszczego działania proteiny WNT16B jest drugą w krótkim czasie negatywną wieścią dotyczącą chemioterapii. ”

    – po kolejnych kilkuset milionach ofiar „lekaskeigo cyjanku” stwierdzą iż ta PROTEINA JEDNAK JEST WAŻNA W ORGANIŹMIE i jej blokowanie pomaga zachorowqać na ……. co daje koncernom farmaceutycznym dodatkowe setki miliardów dochodu z żerowania na cudzym nieszczęściu.

    Mamona.

  7. hana pisze:

    rak jak każda inna choroba jest tylko i wyłącznie manifestacją na planie fizycznym myśli, które ma chory czy też miał w przeszłości…popatrzcie jak bardzo chora osoba skupia na sobie uwagę otoczenia, zazwyczaj tejże uwagi nie miała wcześniej, poprzez chorobę otrzymuje to czego potrzebuje…choroba jest tylko i wyłącznie manifestacją myśli danej osoby na planie fizycznym…to są moje obserwacje i wsłuchiwanie się w świat jak też sprawdzania teorii wyczytanej w książkach….choroby żołądka, wszelkie wrzody mają Ci, którzy nie trawią swojego życia z jakiegoś im znanego powodu, zaniki pamięci mają ludzi, którzy nie chcą pamiętać różnych rzeczy, które sami robili lub doświadczyli, Parkinson trzęsienie ciała, jak małe dziecko aż się trzęsę aby mówić noszę tajemnice, której wyjawić się boję, boję się powiedzieć i boję się z tym odejść…choroby serca, układ krążenia to dla mnie smutne choroby, najsmutniejsze…obszar serca to źródło odczuwania miłości, dobroci, radości…poobserwujcie jeśli czas wam pozwoli jakich słów używają ludzie na określanie swoich stanów emocjonalnych „krew mnie zaleje”zamiast zdenerwowany jestem – i kiedyś wylew przyjdzie, „szlag mnie trafi” – nadużywanie tego zwrotu to jak śmiertelny wypadek….”po dziurki w nosie mam czegoś tam” – choroby zatok a najczęściej katar nadchodzi, nadwaga otulanie wychłodzonego wnętrza grubą warstwą tłuszczu, choroby uszu – odmowa słuchania tego co mói wokół świat, choroby oczu nie mogę już na to patrzeć, można mnożyć przykłady na pęczki…choroba jest po to aby zatrzymać rozpędzoną istotę, zmęczonemu pojazdowi jakim jest ciało dać odpocząć, choroba skupia uwagę chorego jeśli w tym okresie odpuści myśli, które miał stanie się zdrowszy. Mam wrażenie, że gdyby część ludzi tak troszczyła się o siebie tak jak o swoje auto świat byłby mniej chory…pozdrawiam

  8. zuza pisze:

    Hano, doskonale to wyraziłaś w kilku zdaniach, tylko szkoda, że ludzie nie rozumieją tej zasady życia. Oni myślą za pomocą mediów i reklamowanych gadżetów, kto będzie miał lepszy telefon, laptop, telewizor itd.Są bombardowani setkami reklam od gadżetów po leki na wszelkie dolegliwości, więc o zdrowie nie muszą się martwić, wystarczy włączyć Tv czy kupić tygodnik z poradami i już mają rozwiązanie na swoje problemy. Pamiętam czasy kiedy w sklepach nie uginały się półki od kolorowo opakowanej żywności nafaszerowanej chemią, dania przygotowywało się prosto i smacznie, a teraz bez magii czy innych chemicznych dodatków nie potrafią zrobić smacznego posiłku. Te wszystkie toksyczne dodatki dodane do żywności, w kosmetykach ,środkach czystości, szczepionkach, lekach , nawet syropach ziołowych, też nie są obojętne dla ciała i mają swój spory udział w chorobach jakie nas dopadają. I czasem jak tłumaczę ludziom, to patrzą jak na dziwaka, takie mamy czasy czyli ogłupianie na wysoką skale.

    • hana pisze:

      zuza jestem bez tv od lat 7 lub więcej internet od roku mam po latach kilku przerwy, wolna jestem od bombardowania reklamą, zresztą nie działało to na mnie nigdy, więc do zupełnych dziwaków jestem zaliczana witaj w klubie wolnych ludzi, zdrowych i szczęśliwych ….hołduję zasadzie nauczysz się być zdrowa od zdrowych, jak być szczęśliwym od szczęśliwych, itd. pozdrawiam

  9. Ozyrys pisze:

    Dopadło cię przesilenie wiosenne, jesienne, a może zwyczajnie brak ci nastroju? Sięgnij po szafran – udowodniono, że wspaniale poprawia humor!

    Szafran

    Właściwości prozdrowotne szafranu znane są od tysięcy lat. Już starożytni stosowali go w łagodzeniu objawów melancholii. To zwyczajowe zastosowanie znalazło potwierdzenie we współczesnych badaniach klinicznych. Po środki zawierające szafran warto sięgnąć zimą, kiedy to – z powodu niedostatecznej ilości światła słonecznego – częściej dopada nas przygnębienie, apatia i kłopoty z koncentracją.
    Kiedy szafran poprawi zły humor?

    Przygnębienie i smutek odczuwamy najczęściej jesienią, zimą i wczesną wiosną, kiedy brakuje nam światła słonecznego. W rozwiniętych społeczeństwach na sezonowe spadki nastroju uskarża się coraz większa grupa osób, często nawet bardzo młodych (między 20 a 30 rokiem życia).

    Szacuje się, że problem ten może dotyczyć już co dziesiątego z nas. W łagodzeniu tych dolegliwości pomocne okazać się mogą środki zawierające szafran.

    Pierwsze wzmianki o wykorzystaniu właściwości prozdrowotnych szafranu, czyli substancji pozyskiwanej z krokusa uprawnego (Crocus sativus), znaleziono w egipskich papirusach medycznych, gdzie zalecano go jako lek na schorzenia oczu. Starożytni Persowie i Egipcjanie używali szafranu między innymi jako afrodyzjaku oraz antidotum przeciwko truciznom, środka na czerwonkę, odrę i melancholię. Również „ojciec nowoczesnej medycyny” Awicenna w kanonie medycyny z początku XI w. pisał o przydatności szafranu w melancholii i bezsenności.

    Szafran działa naturalnie, pobudza ośrodkowy układ nerwowy do wydzielania większej ilości dopaminy i serotoniny, czyli tzw. „hormonów szczęścia”. Gdy jest ich zbyt mało, pojawiają się problemy z obniżonym nastrojem i zwiększa podatność organizmu na uleganie stanom depresyjnym.
    http://hipokrates2012.wordpress.com/2014/02/26/szafran-poprawia-humor/

  10. Ozyrys pisze:

    … mity dotyczące odchudzania …

    Konrad Gaca to trener – dietetyk, twórca własnej metody odchudzania Gaca System. Pod jego okiem zbędne kilogramy gubią uczestnicy programu “Fat Killers, zabójcy tłuszczu”, emitowanego w Polsacie. Jest prezesem Stowarzyszenia Walki z Otyłością, jedynym w Polsce specjalistą żywieniowym CNS (Certified Nutrition Specialist) oraz konsultantem żywieniowym CNC (Certified Nutrition Consultant). Konrad Gaca to również twórca ogólnopolskiej akcji “Chudniesz Wygrywasz Zdrowie”. Zalecany przez niego system jest kompleksowy i indywidualnie skomponowany dla każdego pacjenta. W jego skład wchodzi dieta, trening, system motywacji i najważniejsze – wyprowadzenie z diety oraz nauka mądrego życia.

    Jakie mity związane z odchudzaniem obala Konrad Gaca? Pierwszy najgroźniejszy, na jaki wskazuje: odchudzanie sprowadza się do radykalnego ograniczenia spożywanych kalorii. “Powszechnie uważa się, ze im mniej się zje, tym szybciej będzie się chudło. Tymczasem takie podejście do odchudzania prowadzi do otyłości. Organizm broni się i zaczyna oszczędzać energię w postaci tkanki tłuszczowej, robi to kosztem tkanki mięśniowej. Im mamy mniej mięśni, tym mniej kalorii spalamy. Jak wynika z badań, wystarczy raptem doba takiego radykalnego obcięcia kalorii, aby tempo przemiany materii spadło od 15 do 33 proc. Tymczasem zdrowe odchudzanie to takie komponowanie posiłków, aby zapewnić organizmowi wszystkie składniki odżywcze przy systematycznym odpowiednio zaplanowanym i zsynchronizowanym z dietą ruchu” – mówi PAP Life Konrad Gaca.

    Drugi groźny mit: magiczna tabletka, proszek czy dieta cud. Niestety nie ma drogi na skróty. “Przekonanie, że można schudnąć w kilka tygodni, stosując cudowne specyfiki, czy np. mono dietę, również prowadzi do otyłości. Ponieważ wycieńczony organizm łaknie pożywienia, trenujemy silną wolę, lecz w pewnym momencie hamulce puszczają. Zaczynamy się objadać i znów tyjemy. Co najgorsze, nie panujemy nad otyłością. Obsesyjnie planujemy posiłki, ćwiczymy do utraty tchu zrywami, bez żadnego planu. Trafiają do mnie ludzie, którzy w takiej spirali diet żyli latami. Analizujemy, co spowodowało u nich nadwagę, dlaczego poprzednio nie powiodło się, budujemy plan żywieniowy w powiązaniu z treningowym i przede wszystkim, uczymy się mądrego odchudzania, potem mądrego życia, aby po wyprowadzeniu z diety panowali nad otyłością” – wyjaśnia ekspert.

    Konrad Gaca mówi również, że odchudzanie wcale nie musi wiązać się z osłabieniem czy kłopotami z koncentracją. “Odpowiednio przygotowany program dietetyczno-treningowy działa zupełnie inaczej. Powoduje pobudzenie krążenia i dotlenienie organizmu. Poprawia koncentrację i sprawność intelektualną, ponadto stabilizuje poziom glukozy i insuliny we krwi, zapobiegając hipoglikemii i związanym z nią momentom dekoncentracji. Dodatkowo, poprzez trening stymulowana jest produkcja endorfin – hormonów szczęścia powodujących dobry nastrój. Od lat pracuję z ludźmi otyłymi lub z nadwagą i do tej pory nie spotkałem osoby, która czuła osłabienie czy dekoncentrację, realizując rzetelnie cały plan żywieniowo-treningowy” – twierdzi.

    Kolejny mit: tłuszcz można wypocić. ”Zasada im więcej potu, ruchu, zmęczenia, tym lepiej, w przypadku odchudzania się nie sprawdza, a w rzeczywistości zamiast pomóc, zaszkodzi. Ruch trzeba planować, biorąc pod uwagę swoje możliwości, wagę, wiek, trzeba go wykonywać na odpowiednim pulsie. Podobnie jest z treningami przed śniadaniem, które, słyszałem, wiele osób zaleca. Trenując w ten sposób będziemy spalać mięśnie, które decydują o poziomie metabolizmu. Osobom odchudzającym się odradzam trening przed śniadaniem” – zaznacza ekspert.

    Światowa Organizacja Zdrowia kilka lat temu zakwalifikowała otyłość do chorób cywilizacyjnych. W ciągu ostatnich trzech dekad liczba ludzi z cierpiących na tę dolegliwość podwoiła się: ponad 1,5 miliarda osób na całym świecie ma nadwagę. 24 października to Światowy Dzień Walki z Otyłością.

    Jednym z najbardziej zagrożonych otyłością regionów na świecie jest Stary Kontynent. Według danych z różnych europejskich krajów, ten problem dotyczy od 20 proc. do 70 proc. mieszkańców, w zależności od kraju.

    Według danych International Obesity Taskforce, Polska znajduje się w niechlubnej czołówce krajów, w których otyłość jest największym problemem. Szacuje się, że otyłych jest 21 proc. mężczyzn i 24 proc. kobiet. Co stawia nas niemalże na równi z Anglikami (odpowiednio 22 proc i 24 proc.), Niemcami (21proc. i 21 proc.) czy Czechami (24 proc i 22 proc.).

    / pomorska.pl/

  11. Ozyrys pisze:

    Ogólnie wiadomo, że im wyższe jest natężenie promieniowania i im dłuższy czas jego występowania tym większe jest ryzyko zachorowania na raka piersi. Nie wiemy jaka ilość promieniowania nie wpływa na organizm, a jaka jest już szkodliwa.
    Dlatego też zaleca się ochronę przed zbędnymi dawkami promieniowania radioaktywnego.
    http://vod.pl/burzynski-rak-to-powazny-biznes-cz-2,131861,w.html

      • Free pisze:

        Czy nie pojawiły się gdzieś doniesienia o dziwnej energii wokół ziemi?

        • Ktoś pisze:

          Usłyszał w radiu w samochodzie informacje o tym gdzie jedzie i kto się ma przygotować z „inscenizacjami”.

        • Free pisze:

          Co sadzicie?

        • Free pisze:

          Coś jest na rzeczy, poszukam na stronach nasa,

        • Free pisze:

          zobaczcie co znalazłam…

        • Adrian pisze:

          Ta, pamiętam ten film z J.Carreyem: Truman Show. Poznał jakąś wrażliwą ślicznotkę, która z dobroci serca zdradziła mu, że żyje w zamknięciu od urodzenia i zaczął się zastanawiać czy jest to prawda. 🙂 Świetnie przedstawiona metafora dla akceleracji przebudzania ludzi (a przynajmniej tych których się da), podobnie jak w filmach „Matrix” czy „Oni żyją (1988)”. Dopiero niedawno ten ostatni obejrzałem – z tego samego rocznika co ja.

          Z tym otwarciem na niebie to może jakieś lokalne zaburzenie czasoprzestrzeni, przynajmniej ja tak to na razie nazywam. Np jakiś czas temu jadąc autobusem widziałem w bardzo krótkim odstępie czasu spacerującą parę (3 razy z rzędu!), dwóch kolarzy (2 razy pod rząd) i to byli dokładnie ci sami… Ze względu na znaczną prędkość autobusu jedni jak i drudzy nie mogli mnie wyprzedzić. Dosłownie tak jakbym obserwował tło świata jakie się przede mną przesuwało, a ktoś zapomniał odpowiednio „posklejać” slajdy. Tak jak z tym kotem i deja vu w Matrixie, dlatego napisałem że niektóre filmy są bardzo dobrą przenośnią. A to tylko jedne z dość wielu niezwykłych zdarzeń, poza tym niektórzy mi opisywali, że mieli podobne dość interesujące obserwacje.

          Fragment z filmu Oni żyją – niezłe co nie? 🙂 http://www.youtube.com/watch?v=inZUDMGJsKo

  12. zuzka pisze:

    Traktat Lizboński i Unia Europejska (IV Rzesza) – konsekwencje.

    Przez większość stulecia wmawiano nam, że II wojna światowa (1939-1945) została wywołana przez Adolfa Hitlera i jego nazistów. Jednakże fakty dowodzą, że była ona wywołana przez potężny kartel chemiczno naftowy i farmaceutyczny dla objęcia kontrolą miliardowych rynków dla towarów, które można było opatentować. Także I wojna światowa (1914-1918) była próbą podbicia świata przez korporacyjne interesy. Wspierały ją trzy koncerny niemieckie: Bayer, BASF i Hoechst. Te firmy kontrolowały ponad tysiąc patentów na świecie. W 1925 roku utworzyły one razem kartel IG Farben.

    Polacy nie mogą nie pamiętać działalności IG Farben bo miała ona także miejsce na terenie Polski. Ten potężny kartel za miliard marek wybudował w Oświęcimiu na 24 km2 największy w tym czasie przemysłowy kompleks chemiczny na świecie. Miał on produkować syntetyczny kauczuk, benzynę i inne związki chemiczne potrzebne do podboju Rosji (http://www.relay-of –life.org/pl/introduction/index.html).

    W pobliżu wybudowano obóz koncentracyjny. Stał się on największym na świecie obozem niewolniczej pracy i równocześnie obozem zagłady. Prowadzono tam śmiertelne eksperymenty medyczne z wykorzystaniem patentowanych leków firmy Bayer i Hoechst oraz innych należących do IG Farben. Te nie rzadko śmiertelne doświadczenia przeprowadzali nie tylko lekarze SS, ale i lekarze wymienionych wyżej koncernów. Prowadzono je na tysiącach więźniów, z których większość została zabita. Gaz produkowany przez firmą Degesch, podległą IG Farben, cyklon B zamordował w Auschwitz miliony ludzi. (www.profit-over-life.org)

    Mało kto wie, że chemioterapia stosowana do walki z rakiem początki swojej kariery rozpoczęła jako broń masowej zagłady (Rath, Niedzwiecki, 2011b).. Pod koniec II wojny światowej do medycznych badań jako środek przeciw rakowi trafił iperyt (gaz musztardowy). Po badaniach na zwierzętach, badano go także na ludziach. Także zsyntetyzowany w 1962 roku tamoxifen stosowany dzisiaj do leczenia raka piersi zwiększa od 2 do 3 krotnie ryzyko wystąpienia raka śluzówki macicy (Pukkala i inni, 2002).

    Ciekłe pochodne tego związku są do dzisiaj stosowane w leczeniu pacjentów chorych na raka (mechloroetamina, cyklofosfamid, chlorambucyl). Chemioterapia powoduje bardzo poważne skutki uboczne jak: uszkodzenia systemu immunologicznego, anemia, uszkodzenia ważnych organów jak serce, płuca, wątroba, nerki, mózg, a nawet przyczynia się do rozwoju nowych nowotworów i śmierci (Rath, Niedzwiecki 2011a).

    Chemioterapia nie jest w stanie nawet przedłużyć życia pacjentów cierpiących na raka skóry, prostaty, pęcherza, nerek, trzustki i innych. Pacjenci chorzy na te odmiany raka poddając się chemioterapii mają tak samo ograniczoną szansę przeżycia, jak ci którzy z niej zrezygnowali.

    Ta wielka toksyczność chemioterapii powoduje zapotrzebowanie na kolejne środki: przeciwbólowe, sterydy, leki przeciwzapalne, antybiotyki, transfuzje krwi, antydepresanty i wiele innych. Epidemia raka stanowi od wielu lat jeden z najbardziej lukratywnych rynków dla sektora farmaceutycznego. Koniec tej epidemii oznaczałby dla niego prawdziwą katastrofę.
    Przemysł, którego działalność wpływa na ludzkie życie musi spełniać określone standardy etyczne, musi zdobyć zaufanie milionów pacjentów. Niestety model biznesu z chorób tego nie spełnia. Aby to zrozumieć trzeba sięgnąć do korzeni przemysłu farmaceutycznego. Już około 150 lat temu naukowcy zaczęli wyjaśniać strukturę elementów tworzących świat jak np. strukturę atomową. Wkrótce potem pojawiły się firmy opierające swoją działalność na sprzedaży związków chemicznych uzyskanych na drodze syntezy. Przewodziły temu trzy niemieckie firmy: BAYER, BASF i HOECHST Postanowili oni podbić świat i nim zawładnąć. Nakłonili oni cesarza niemieckiego Wilhelma II do wywołania I wojny światowej. Następnie firmy te utworzyły kartel IG Farben. Stały się one największym sponsorem nazistów w objęciu przez nich władzy. Próba ta też się nie powiodła. Kosztowała 60 milionów istnień ludzkich.

    Dwudziestu czterech dyrektorów IG Farben skazano za zbrodnie przeciwko ludzkości (zmuszanie do niewolniczej pracy, grabieże, tortury, morderstwa). Obie wojny światowe kosztowały blisko 100 milionów istnień ludzkich.

    Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Polaków, Żydów, a także Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.

    Niemiecki obóz Auschwitz wyzwolili 27 stycznia 1945 roku żołnierze 100 Lwowskiej Dywizji Piechoty 60 Armii I Frontu Ukraińskiego. Wolności doczekało w Auschwitz I, Auschwitz II-Birkenau i podobozie Monowitz około 7 tysięcy więźniów, którzy byli świadkami popełnianych tam zbrodni. W walkach wyzwalających obóz zginęło 231 żołnierzy sowieckich.

    Podczas I wojny światowej BAYER wyprodukował gaz musztardowy, który armia niemiecka wykorzystała podczas bitwy pod Ypres w Belgii ze strasznymi skutkami. Gaz ten do dziś nazywany jest Iperytem..
    PO II wojnie światowej wiele patentów Firmy BAYER/IG Farben znalazły się pod kontrolą rynku farmaceutycznego takich firm jak Rockefeller (USA), Rotschild (W. Brytania, Francja).

    Zmieniając atom siarki cząsteczki gazu musztardowego na atom azotu stworzono pierwszą strukturę do chemioterapii raka. Modyfikacje tej struktury chronione prawem napędzały wielomilionowy przemysł tak wspaniale prosperujący dzięki epidemii raka. Zbrodniarze wojenni z firm BAYER, BASF, HOECHST zostali wkrótce wypuszczeni na wolność.

    Fritz Ter Meer członek NSDAP, zbrodniarz wojenny odpowiedzialny za IG Auschwitz, skazany w Norymberdze na 7 lat, został w 1956 roku ponownie prezesem firmy BAYER,
    Carl Wurster członek rządu nazistowskich Niemiec, nadzorca Cyklonu B został wybrany w 1952 roku ponownie prezesem firmy BASF.

    Friedrich Jahne członek nazistowskiej partii skazany za zbrodnie wojenne został w 1955 roku ponownie prezesem firmy HOECHST ( obecnie Sanofi).

    Dokumenty Kongresu USA i Norymberskich Trybunałów jednoznacznie dowodzą, że II wojna światowa była wspierana przez niemiecki kartel naftowo-farmaceutyczny IG Farben. Dokumenty te dowodzą, że bez IG Farben II wojna światowa nie miałaby miejsca.

    W czasie tych wojen zabito ponad milion wojskowych i cywilów nie licząc zabitych w komorach gazowych..

    Dlaczego jednak tak wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy.

    Stało się to dlatego , że po 1945 roku kartel zainwestował setki miliardów dolarów w zatuszowanie swojej kryminalnej przeszłości i napisanie historii od nowa. więcej : http://ligaswiata.blogspot.de/2013/05/traktat-lizbonski-i-unia-europejska-iv.html

  13. Ozyrys pisze:

    http://vod.pl/burzynski-rak-to-powazny-biznes-cz-1,131854,w.html#
    Historia lekarza i biochemika dr Stanisława Burzyńskiego, który wygrał największą batalię prawną przeciwko federalnemu Urzędowi Żywności i Leków (FDA) w historii Stanów Zjednoczonych.

    Dr Stanisław Burzyński to Polak, który w latach 70-tych ogłosił, że wynalazł lek na raka. Mówi jednak, że za odkrycie musiał stoczyć heroiczną walkę z amerykańskim systemem zajmującym się rejestracją leków – groziło mu 300 lat więzienia. Wielu sceptycznie podchodzi do jego metod leczenia.

  14. mayu pisze:

    Co sądzicie o zaperach? Mam to urządzenie i testuję na sobie. Wydaje się, że jego działanie w różnych zakażeniach bakteriami, wirusami, grzybami i małymi pasożytami jest dobre. Przynajmniej z fizycznego punktu widzenia. Guz mojej suczki zmniejszył się o połowę, choć rzadko jej stosuję to urządzenie. Mam książkę twórczyni zapera dr Clark, gdzie opisuje zasadę działania tego urządzenia.

    • mineralek pisze:

      mayu,mam 2 bardzo dobre zappery od 15-lat, musisz do nich dołaczyć koniecznie ziołą. Ja przy ich stosowaniu piłam piołun+goździki+ czarny orzech-nalewki.W końcu zrobiłam sobie sama te ziółka suszone, zmieliłam goździki, wysuszyłam piołun (sama zbieram) i zmieliłam oraz liscie orzecha włoskiego (zrobiłam tez nalewke z lisci), wszystko-zmielone na proszek powkładałam do żelowych kapsułek. Ja przyjmowałam to 3xpo 2 kaps. i po łyżeczce nalewki z orzecha, w cyklach 3 tygodnie, miesiąc przerwy i ponownie, ale takie były zalecenia przy moich dolegliwościach, do tego napój z cytryny, swieżego imbiru i syropu klonowego-może byc miód, ale lepszy klon-cały ten napój oczyszcza nerki i wątrobę. Musze tu zamieścic proporcje, bo to ważne.

  15. latarnik pisze:

    Gadziny,, ,ten guz mógł z wielu innych przyczyn się zmniejszyc ,możliwe też ,że lekkie napięcie moze byc przyjazne ,ale samą bateryjką jakąś małą taki sam efekt będzie prąd to prąd ,bez wieloletnich badań nikt efektów nie powie jednoznacznych przy jeszcze jakich wartościach napięc ,typowe aby wyłudzić trochę money od naiwniaków

    • mayu pisze:

      Przeczytaj książkę dr Huldy Clark „Kuracja Życia” za którą została odesłana do niebios wiadomo przez kogo.

      • mineralek pisze:

        Mayu, tą książkę przeczytałam ponad 15 lat temu,kupiłam wówczas zappery, uważam, że bardzo dużo w niej bardzo cennej wiedzy, jednak nie ze wszystkim sie zgadzam. Minęło od tego czasu sporo lat i w dziedzinie medycyny tez sporo się zadziało. Ja mam taka zasadę w czytaniu różnych publikacji, że, wybieram tylko te informacje, które ze mną rezonują, co nie oznacza, że wszystko odrzucam, czasami musze dojrzeć do pewnych informacji, na to jest potrzebny czas.

        • mayu pisze:

          Całkowicie zgadzam się z Tobą. Jest w tej książce sporo rzeczy dla mnie nie do przyjęcia, jak choćby to co pisze na temat zwierząt domowych.

  16. mineralek pisze:

    Ach, przypomniało mi się. Nalewkę z orzecha włoskiego robi się w czerwcu, z biera się młode, zielone orzechy-niedojrzałe i zalewa alkoholem, jest sporo przepisów na tą nalewke w necie, ona jest lepsza niż liscie a czerwiec przed nami.

    • mayu pisze:

      No to koniecznie zamieść tu ten przepis. A na wątrobę używam już od dłuższego czasu ostropest i uważam że jest b.dobry. Tylko musi być świeżo zmielony.
      Przy okazji o witaminie B12 https://www.youtube.com/watch?v=RVKkE9LlPYM

      • mineralek pisze:

        Mayu, odpisałam Ci, napisałam sporo i wszystko zniknęło, powtórzyłam i to samo, chyba ,,ktoś,, bardzo nie chce,żeby te informacje tutaj były, no jestem lekko sfrustrowana, bo to juz nie poraz pierwszy tak mi się tu dzieje, może zbiore mysli i za jakis czas napisze, mam tak mało czasu i takie numery, ahh.

  17. Minerałek pisze:

    Zapraszam do obejrzenia cyklu wykładów Dr Jerzego Zięby ,,Ukryte Terapie,, .Cos czuję że niedługo mogą one zniknąć z netu.

    http://ukryteterapie.pl/strona/wyklady

    Jerzy Zięba od ponad 20-stu lat zajmuje się naturoterapią, szczególnie w odniesieniu do naturalnych metod leczenia i zapobiegania chorobom przewlekłym i nowotworom. Publikuje artykuły w prasie, jak też prowadzi wykłady dotyczące prostych i skutecznych metod leczenia i zapobiegania chorobom bez stosowania środków sztucznie syntetyzowanych. Jest dyplomowanym hipnoterapeutą klinicznym w Australii i USA. Jest też tłumaczem książki „Cholesterol – naukowe kłamstwo”, której autorem jest dr Uffe Ravnskov. Książka ta powstała po wielu latach analiz badań medycznych czy innych publikacji medycznych, które środowisku medycznemu zupełnie nie są znane.

  18. BasiaB pisze:

    ” Gro lekarzy których spotkałem w moim życiu szanują pacjentów i dogłębnie starają się im pomóc. Opiszę tu tylko kilkanaście incydentów, które niewątpliwie miały na celu doprowadzenie do mojej śmierci. Czy niektóre z opisów dowodzą świadomego masowego okaleczania chorych i kto powinien za to ponieść odpowiedzialność oceńcie sami…”
    http://wolnemedia.net/zdrowie/lekarze-to-czy-mordercy/

    • An pisze:

      Witaj Basiu.
      Dziękuję bardzo Tobie za powyższy link. Dzięki niemu dotarłem na stronę Kazimierza Piotrowicza. Cały dzień chłonę teksty na tej stronie. Żałuję bardzo że wcześniej nie dotarły do mnie wiadomości na temat uzdrawiania metodą opracowaną przez Kazimierza. Cokolwiek napisałbym na temat draństwa wobec Kazimierza to nie odda tego co myślę o „kukiełkach” mających możliwość decydowania. Dochodzę do wniosku że prawdziwych mieszkańców ziemi może uratować tylko jakiś cud, a jeżeni nie to pozostaje tylko wszystko zaorać.
      Pozdrawiam
      An.

      • BasiaB pisze:

        An…na wszystko przychodzi czas.Widać dopiero od dziś jesteś gotowy na rozpracowanie i zapoznanie się z tym tekstem.
        Co do kolejnej części wypowiedzi…zgadzam się z Tobą całkowicie.
        Wierze,ufam,że ten cud nastąpi wkrótce.
        Jeżeli nie nastąpi za mojego obecnego życia,nie chcę już nigdy więcej urodzić się na jakiejkolwiek planecie podległej tym szczurom.
        A szczurom życzę całkowitego unicestwienia we wszelkich postaciach jakich występują,wszelkiej materii i wszelkiej submaterii.
        Unicestwienie po wsze czasy Istnienia Prawdziwego Wszechświata i każdej dobrej Istoty !!!
        Satysfakcjonuje mnie całkowite wyeliminowanie tych pasożytów z wszystkich konglomeracji społeczeństwa Wszechświata,najmniejszego przejawu ich bytu.

  19. Aga pisze:

    Moja córeczka po białaczce i chemioterapii miała same problemy. Teraz stosujemy tylko naturalne skoncentrowane flawonoidy i estry, a to co się dzieje z organizmem jest niesamowite! najgorsze jest to że trudno przekonać osoby „zdrowe” żeby stosowały taką profilaktykę 😦

    • BasiaB pisze:

      Dodatkowo bardzo duże ilości wita. D3 wraz z wit,K2.
      Zażywam do 20 000 jednostek D3 dziennie w połączeniu z K2.
      Po upalnym lecie,a zrobiłam sobie badania 3 tygodnie temu,poziom witam. D3 był u mnie powyżej 34,a wiec absolutne minimum,chociaż wg norm takie minimum to 20.
      Na 4 tygodnie przed badaniem moja dzienna dawka wit.D3 wynosiła około 4-6 000,bez K2.

    • BasiaB pisze:

      Nie daj się zwieść tzw.dżemikom z flawonoidami,bo to że one tam są to nie ulega wątpliwości,ale to że cena za słoik dżemu to koszt powyżej 100 zł,to rozbój w biały dzień.
      Studiując obecnie fitoterapię i zielarstwo,wiem że flawonoidy występują właściwie w każdym zielu i na pewno w każdym owocu.Są dostępne wszędzie i bez takich bandyckich kosztów jakich domagają się korporacje bazując na nieszczęściu ludzi.
      Jest mnóstwo soków z owoców czerwonych w aptekach.
      Litr to koszt około 18- 20 zł,więc o połowę taniej niż w sklepach ze zdrową żywnością.
      Na wzmocnienie krwi i systemu immunologocznego,powinno sie szczególnie zimapić mnóstwo takich soków, jeżeli ktos nie miał mozliwosci zrobienia sobie takich przetworów latem.
      Polecam na wzmocnienie krwi sok z owoców czarnego bzu i granatu,mimo że granat nie rośnie w naszej strefie klimatycznej,a takich produktów powinniśmy się wystrzegać,ze względu na brak kompatybilności naszego organizmy z inaczej wykształconym poborem danych z takich owoców czy warzyw.
      Jednak granat to takie skoncentrowane bogactwo flawonidów i właśnie estrów,że w takiej sytuacji powinno się o nim pamiętać.
      Każdy sok z malin,jeżyn,każdy o kolorze czerwonym,bordowym lekko fioletowym to zbawienne działanie na naszą krew a tym samym wzmocnienie,bo tak dla ludzi natura to stworzyła- czerwona roślina-krew !
      Przypominam o burakach,a szczególnie kwasie buraczanym,bardzo łatwym i szybkim do zrobienia,taka butla powinna stać teraz w każdym domu.

    • Aina pisze:

      Aga , czy mozesz napisac szerzej o terapi ktora stosujecie :
      flawonoidach i estrach ?
      O wit D , K2 i C wiem .
      Dziękuje

  20. Miśka pisze:

    Jedna rzecz: guz nowotworowy to nie stricte choroba. To objaw choroby atakującej cały organizm. Guz nowotworowy jako objaw, może umiejscowić się w dowolnym miejscu naszego ciała. Choroba nowotworowa dotyczy zatem całego organizmu. Usunięcie objawu (guza) nie spowoduje wyleczenia. Naszym sprzymierzeńcem w walce z każdą(!) chorobą jest mocny układ immunologiczny (odpornościowy) – to on jest naszym lekarzem. Należy go wzmacniać i utrzymywać w niezachwianej kondycji, a poradzi sobie nawet z nowotworem. Ale Ameryki tu nie odkryłam…

  21. awe pisze:

    A co jak nasz układ odpornościowy przestawi się na autoagresję? Chodzi o choroby autoimmunologiczne np. SM, toczeń, RZS itd.

    • BasiaB pisze:

      Już pisałam o autoagresji, skąd się bierze.
      To odpowiedź organizmu na zbyt wiele toksyn. Jest ich tak sporo, że atakuje na „oślep”, byleby zniszczyć. Atakuje tylko wrogów, co jest uznawane za autodestrukcję, to wynika również z programów.
      RZS – mylnie uznane jest za autoagresję, bowiem jest to wynik zakwaszenia organizmu jak i odłożenia w stawach kryształków sterydowych występujących jako wolne związki np. w kurczakach. Kiedy się zbierze za duża ilość sterydów w organizmie, łączą się tworząc kryształy i udsadawiają się w stawach. Każdy ruch powoduje tarcie,a to powoduje zapalenie.
      Zapalenie i tarcie może doprowadzić do wytarcia stawu i należy wówczas włożyć endoprotezę, bowiem naturalny staw został całkiem wytarty tworząc dziury w kości.
      SM to niszczenie otoczek mielinowych – ten sam mechanizm tylko na systemie nerwowym, niszczenie neuronów i ich funkcji, lecz przyczyna ta sama.Stworzono śmietnisko w neuronach nie zabezpieczając ich przed atakami wroga.
      Chelaty, minerały, aminokwasy, jod. I wiele innych. Ale to już było, o tym pisaliśmy.
      I nie istnieje coś takiego jak zapis w genach, bo ten dziedziczymy zaledwie w 20%. Zmieniając przyzwyczajenia żywieniowe, środowiskowe, programowe, zmieniamy aktywność odziedziczonych genów, można doprowadzić do ich całkowitego zniwelowania. W to miejsce tworzą się zupełnie inne geny, telomery i chromosomy.
      Nareszcie środowiska lekarskie i naukowe zaczynają nieśmiało przebąkiwać i potwierdzać to. To była wygodna wymówka dla ich braku wiedzy w przyczyny choroby.

  22. Miśka pisze:

    Proponuję szukać rozwiązania w „reanimowaniu” mezenchymy.

  23. Miśka pisze:

    Nie.
    Duża ilość toksyn („coś” dla ciała szkodliwego i nienaturalnego) —> zagęszczenie mezynchymy komórka zresztą nie chce w środku „cosia”) —> utrudnienie w transporcie składników odżywczych, w tym tlenu + utrudnienie w odprowadzaniu produktów metabolicznych komórki (dla ciała toksyn) = zmiana struktury komórki. Tak w wielkim skrócie dochodzi do wielu chorób.
    Wg dr Hamera, taka zmiana struktury komórki jest wyrazem „ostatecznej desperackiej próby ciała, by przeżyć”. Uwolnienie produktów przemiany materii danej komórki do krwi, spowodowałoby najpewniej sepsę organizmu.

    • BasiaB pisze:

      Dlatego ważna jest strukturyzacja komórek, by odzyskała, zachowywała swój właściwy, pierwotny kształt, dzięki czemu potrafi usuwać toksyny i przyswajać konieczne składniki.
      Komórkę opisaną przez Ciebie przyrównuję obrazowo do piłki w której brak powietrza. Nie da się nią grać, nie da się nic konkretnego zrobić, jest flakiem, ani się przebić do środka, ani wyjść poprzez sflaczałą błonę komórkową na zewnątrz.
      Strukturyzacja komórek to pierwszy zabieg jakiemu są poddawani pacjenci rosyjskich szpitalu. Tam wiedzą, że z komórką sflaczałą nie da się dojść do ładu, przez co nie można pomóc pacjentowi.

    • awe pisze:

      Fascynująca NGM dr Hammera – ten temat ciągle do mnie wraca. Ciekawe czy można i jak znależć konflikt wg NGM dla SM ?

  24. Miśka pisze:

    Zastanawiam się, czy jakakolwiek choroba z autoagresji nie jest właśnie desperacką reakcją obronną organizmu przed czymś znacznie gorszym, jak choćby rak. Miałaby ona polegać na pożeraniu zmienionych chorobowo komórek (na skutek zagęszczenia mezenchymy, niedozywienia, niedotlenienia i zmagazynowania produktów metabolicznych w komórce – patrz wyżej) przez fagocyty (zapobieganie rozprzestrzenieniu się zmienionych komorek), łącznie z pewnym obszarem zdrowych komórek (jak to ma miejsce w chirurgicznym usuwaniu guzów)… Może jest ktoś, kto myśli podobnie??

  25. BasiaB pisze:

    Dzisiaj się dowiedziałam od pewnej lekarki : każda cytologia przeprowadzana u kobiet MUSI być zweryfikowana jako co najmniej II lub nawet III st.
    Zarządzenie odgórne !
    Kobiety wiedzą o czym napisałam.

  26. Ilona pisze:

    Zainteresował mnie ten temat, ale tutaj: http://mocnezdrowie.pl/rak/chemioterapia-zabija-polowe-chorych-raka-g-wno-prawda/ znalazłam czyjąś wypowiedź, że to nieprawda.

  27. BasiaB pisze:

    PLAGA 1 RAK odcinek 2 „SYSTEM” – cały odcinek:
    .https://www.youtube.com/watch?v=oP3QH9K8J4k

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s