Sens życia wg …..

a de mello

„W tym świecie praktyką powszechna wśród ludzi jest proszenie innych o wiedzę zarówno w sprawach dotyczących tego świata, jak i w sprawach duchowych.

I na podstawie tego próbują żyć – na podstawie wiedzy zebranej od innych, a nie swojej własnej. Ludzie uczą się tego, czego są uczeni. Nikt nie zwraca uwagi na to, kim był, zanim zaczął być uczony. To, co można zapomnieć, nie może być wieczne; to nie może być prawda. Dlatego właśnie nie można zapomnieć swego prawdziwego stanu i dlatego nie można go szybko zapomnieć.

Trzeba zawsze pamiętać o tym,ze wszystko, co się zapomina, nie jest prawdą. Ludzie przychodzą tu, żeby zadawać pytania, ale co oni wiedzą, aby zadawać pytania?

Czy posiadają jakąkolwiek wiedzę o sobie? Czy mają jakąkolwiek prawdziwą wiedzę? Odrzucają wszystko, co przeczytali, usłyszeli, bądź zostali nauczeni.

Utożsamiamy się z imieniem, jakie nam nadano. A czym jest to imię? Jest tym, co przyszło do głowy naszym rodzicom. Jesteśmy tak bardzo przywiązani do tego imienia, nieustannie posługujemy się nim w świecie.

A to imię jest przypadkiem, jest słowem, które przyszło im do głowy a teraz jest moim imieniem i w tej przypadkowej rzeczy przyjmuje swoją postać.Ta wiedza, leży poza słowami.

Jak można ubrać to w słowa? Strumień myśli jest zazwyczaj ciągły i zawsze jest obecny.Jaki wielki pożytek macie z tego strumienia myśli?

Ze wszystkich myśli wybierzcie te, które są wam potrzebne? Czasami rozkazuje myślom, aby się wyniosły:”Nie chce mieć z wami nic wspólnego”.

Zaledwie mniej niż jeden człowiek na tysiąc zastanawiał się, jaki jest pożytek z tych wszystkich przepływających myśli. Kiedy myśl nie ma klientów, znika; nie ma myśli.

Nie wierze w żadną religię. Teraz będę mówił o tej sile, która wygląda jak jednostka, lecz z powodu jej obecności ten świat działa. To może nie być łatwe do zrozumienia.

Mówię o tej sile,która jest w ciele, a która jest korzeniem istnienia i która podtrzymuje cały wszechświat. To, co znajduje się w moim ciele, znajduje się również w ciele każdego innego..

Ale wszyscy inni o wiele bardziej martwią się o te „zwłoki”, z którymi żyją, niż o to, co znajduje się w tych zwłokach.

Wszystkie wstrząsające wydarzenia, które dzieją się na świecie, są poruszeniami w tej sile, co sprawia, ze świat się kreci. I wszystkie wydarzenia są poruszeniami w świadomości.

Nieszczęście polega na tym, że wiążemy się z tymi wydarzeniami.

Ja widzę wszystko z innego punktu widzenia, z punktu widzenia Absolutu.

Wszystko, co się dzieje,musi się wydarzyć. To jest seria wydarzeń; scenariusz został już napisany. Wszystko dzieje się .”

A.de Mello

Ozyrys.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii mistyka, rozwój duchowy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „Sens życia wg …..

  1. Ozyrys pisze:

    W tym fragmencie mamy stwierdzenie:
    „...Utożsamiamy się z imieniem,jakie nam nadano.A czym jest to imię?Jest tym,co przyszło do głowy naszym rodzicom.Jesteśmy tak bardzo przywiązani do tego imienia,nieustannie posługujemy się nim w świecie.

    A to imię jest przypadkiem,jest słowem,które przyszło im do głowy a teraz jest moim imieniem i w tej przypadkowej rzeczy przyjmuje swoją postać…”

    Bardzo się cieszę ,że zostało ono wypowiedziane ,ponieważ świadczy to o tym ,że pewne „stare”
    nauki ,wypowiedziane przez pryzmat świadomości wypowiadającego ,nie zawsze sa zgodne z prawdą ,być może nową ,być może nowa dlatego ,że dopiero teraz jest czas usłyszenia jej ,dlatego nową 🙂

    Prawda na temat imion i nazw ,nazwisk jest zgoła inna.
    To my przynosimy sobie swoje imię ,rodzice po prostu je „słyszą „,najczęściej matka nosząc w łonie swoje dziecko słyszy imię i czuje ,ze takie ono powinno być .
    Wiele razy zdarzało się ,że ojciec idąc rejestrować nowego członka rodziny nadał swemu dziecku inne imię i okazywało się następnie ,że to imię figuruje tylko w dokumentach ,natomiast dziecko na co dzień funkcjonuje z innym imieniem ,i ono jest właściwe.

    Kwestia myśli ,którą przytoczył de Mello :
    „…Jak można ubrać to w słowa?Strumień myśli jest zazwyczaj ciągły i zawsze jest obecny.Jaki wielki pożytek macie z tego strumienia myśli?

    Ze wszystkich myśli wybierzcie te,które są wam potrzebne?Czasami rozkazuje myślom,aby się wyniosły:”Nie chce mieć z wami nic wspólnego”…”

    I wtym przypadku szukał rozwiązania tematu ,które jest proste ,ale ta wiedza również jest poniekąd „nowa”
    Myśli nie należą do nas.
    Pisałam już o tym.
    Myśli jest to odbiór informacji ,jaka nasz mózg odbiera jak to nazwałam jako odbiornik.pewnego rodzaju -radiotelegraf.
    I nasza wola ,nasza świadomość ,nasza praca nad sobą ,ma spowodować ,że ten kanał stanie się czysty.
    Dopiero wówczas możemy brać na serio to co słyszymy.
    Jednak to do tej pory nie było łatwe ,ze względu na wielopoziomowe zniekształcenia w eterze ,często wypływające ze złych intencji i powstałych wzorców.

    Przeczytałam u Mukiego wypowiedź 60.M.K.,która bardzo mi się spodobała :

    „...To forma szacunku dla pracy...
    dawno nie czytałem tak celnego podsumowania naszego tu „życia” – praca to szacunek dla naszych osiągnięć, choćby były bardzo malutkie, praca to wszystko czego, tak naprawdę, potrzebujemy, praca to jedno z naszych najważniejszych osiągnięć.

    Czy my mamy jakikolwiek szacunek dla siebie i własnej pracy… ?
    no niestety – znam jedynie niewielu, o takim przeświadczeniu. – to w przeważającej mierze zarozumialcy i lenie. nie chce im się ani zabierać głosu, ani czegokolwiek tłumaczyć.
    zbyt cenią pracę własną (często okupioną niewyobrażalnymi konsekwencjami, trudnościami w życiu codziennym) aby się nią dzielić. nie podzielam takiego stosunku do tzw. „wiedzy” ale mam szacunek dla Nich jako Ludzi i Ich osiągnięć.

    dla naszej i w naszej pamięci człowiek jest wszystkim
    i szczęśliwymi są Ci, o których wiatr przyniesie wspomnienie, szczęśliwymi są wszyscy mający pracę – pracujący na rzecz Rodziny, na własnej ziemi , dla „dobra” naszej krainy.
    wysoki to diapazon – ale i 8 jest liczbą świętą – tj. ( 7 + 1 ) – 1. tą całość spinającą.
    bo co jest powodem wszelkich nierówności – moim zdaniem to brak pracy i brak szacunku do i dla pracy, przede wszystkim własnej – właśnie.(mk) ”

    http://muki.salon24.pl/561279,szeptem-o-ciazeniu-slowo-jedno-w-widzeniu-zadnym#comment_8749469

    Tymi słowami 60MK powiedział to co wcześniej opisywałam po spotkaniach z Anu i Nuth,którzy podkreślali potrzebę pracy ,pracy nad sobą i denerwowali się ,że ludzie to lenie.
    Wytykali nam spolegliwość ze względu na lenistwo.,ponieważ …tak jest wygodniej.
    samo się zrobi ,wystarczy tylko epatować wokoło słowami o miłości.
    Nic się samo nie zrobi.

    Nie tylko inni ludzie to widzą ,bogowie..również 🙂
    a może …przede wszystkim Oni…to zauważyli,popychając nas niejako do pracy,pokazując nam wyniki naszej pracy ,że to co robimy faktycznie zaczyna się przekładać na naszą rzeczywistość ,że to nie jest imaginacja czy ułuda.

    Takie potwierdzenie ,jako jedno z wielu ,które do mnie ostatnio spływa ,dostałam w niedziele na wykładach z med.chin.
    Zajęcia były z dietetyki,w związku z tym rozmowa miała odnośnik do roku chińskiego i całego kalendarza obiegu energii.
    Jeden z uczestników ,lekarz ,bardzo pragmatyczny i ostatnia rzecz w jaka by uwierzył to ezoteryka i praca z energiami.
    Nagle słyszę jak mówi:
    tak ten Nowy Rok Chiński ,jest wyraźnie odczuwalny,prawie równocześnie z jego nastaniem zacząłem odczuwać inne energie ,inaczej zaczyna wszystko wyglądać ,jest inaczej”

    Nie umiał tego inaczej nazwać ,jednak…pomyślałam sobie…ludzie nie znając się ,nie wiedząc co się ostatnio działo…czują i widzą ,że świat się zmienia,że są inne energie 🙂
    Nawet nie macie pojęcia jak się ucieszyłam.

    Tym bardziej ,że już wielokrotnie pisałam ile pracy zostało włożone w przekształcanie naszej rzeczywistości na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy ,jaką ważną datą był 6 stycznia ,następnie 14 stycznia ,potem 2 lutego..
    To szło etapami.
    Ile osób jest zaangażowanych w tworzenie nowego świata na tej planecie.
    Powoli…wszystko się zmienia i co najważniejsze..jest odczuwalne przez osoby ,którym tematy energetyczne są całkiem obce.

    Dzisiaj rano miałam telefon od osoby ,z którą pracuje już 5 miesięcy.
    Kolejna radość 🙂

    Jaka była szczęśliwa ,oznajmiając mi,że wszystko co wczoraj porobiła energetycznie ,dzisiaj w końcu dało zamierzony efekt.
    A jeszcze kilka dni temu słyszałam w jej głosie zniechęcenie.
    Powtarzałam:
    matryce się przepalają ,to boli ,bo wychodzą na wierzch sprawy ,o których zapomnieliśmy ,zostały zakryte,ale proszę pracuj,nie zniechęcaj się ,zobaczysz..czas zmian nastąpił ..wszystko się ułoży.
    To ostatnie takie 2 tygodnie takiego szarpania się .
    Nie poddawaj się ,bo teraz jest czas kiedy czyhają na wszystkich ,którzy się poddadzą ,to jest właśnie ta walka o Dusze.
    Kto się podda ,ten ulegnie .

    • koliberek pisze:

      Dziękuję Tobie, Ozyrys, za ten komentarz 🙂

    • zuza pisze:

      Jeśli chodzi o imiona dla dzieci, to kiedyś nurtował mnie ten temat. Dlaczego dzieci kiedy dorastają nie lubią swojego imienia, które im nadaliśmy, nie raz słyszałam, że nie podoba się to imie jakie posiadała, że ono jest brzydkie i wogóle . A ja już stają się dorośli ten problem znika i nawet podoba im się ono. Rodzice często nadają swoim dzieciom imiona wzorując się na innych osobach np. biorą z seriali lub gonią za modą, używają tych popularnych imion. Kiedyś nadawano imiona po swoich dziadkach czy rodzicach, dziś raczej ta tradycja zanika. Czyżby nasi przodkowie wiedzieli jakie powinno wybierać się imię dla swoich dzieci?

      • hana pisze:

        miałam całkiem niedawno przypadek z nadawaniem dziecku imienia w zaprzyjaźnionej rodzinie…dostałam informację, że przyszła dziewczynka na świat i ma się nazywać Rozalia i krzyk usłyszałam „nieeee” sprawa nie moja, dziecko nie moje, grzecznie zapytałam czy na pewno tak,” tak” odpowiedź była. Za miesiąc dzwoni babcia dziecka, że maleńka krzyczy cały czas i jest w szpitalu na obserwacji, podzieliłam się swoimi odczuciami a miałam w sobie przekonanie, że dziecko przestanie krzyczeć jeśli nadadzą jej imię Zuzanna….tak się stało, i dziecko zdrowe…zuza ludzie kiedyś w świecie bez tv mieli czas aby wsłuchać się w szepty krążące wokół kobiety noszącej w sobie dziecko, nie mieli wiedzy a dostęp do mądrości pierwotnej ….dzisiaj jest inaczej ale nie ma przypadków przecież na tym świecie zdarzają są pomyłki…ja na swoim przykładzie mogę powiedzieć tyle – bardzo lubię swoje imiona, mam tu na ziemi dwa, nigdy nie przeszło mi przez myśl aby inaczej się nazywać, imiona zawdzięczam babci ze strony matki… najważniejsze i tak jest imię tzw. „niebiańskie” …. ziemskie mam przez chwilę przecież…

  2. Ozyrys pisze:

    Dzisiaj rano za pomocą skypa wraz jeszcze jedna znajomą rozmawiałam z Elą 🙂
    i to co Ela wczoraj napisała :

    „…JAKO W NIEBIE ,TAK I NA ZIEMI,,,tak to jest gdzieś napisane może jakas modlitwa,A w takim razie musi być w ,,niebie,, straszny bałagan i niekompetencja.Chierarchom anielskim wszystko się poplątało,albo s,a jużleniwi lub za starzy by cokolwiek naprawiać a rządzić to już zupełnie zapomnieli.Grecy pisali o swoich bogach,że są kłótliwi, zazdrośni, balujący, pijacy….itd… to się w chrześcijańskim niebie też nic nie zmieniło.Bałagan jak jasny piorun.To jak ma być dobrze na ziemi ,no jak jak tam w tym niebie nieporządek to i na ziemi tak samo.Tak myślę, trzeba zatem w niebie posprzątać zrobić eutanazję niektórrym śxwiętym,Starych na głodową emeryture w tym niebie no i zarządzić tam nowe wybory ale takie by tu też na ziemi wszystko uporządkowały.Banki ,,niebiańskie do likwidacji, bo po co im w niebie pieniądze?
    sądy anielskie także,rządy wywalić bo się nie sprawdziły nie umieją zarządzać światem nieuki.Jak w niebie zrobimy porządek to i tu będzie inaczej.”

    Owszem po wieczornych medytacjach i sprawdzeniach tej informacji ,okazało sie ,ze Ela bardzo dobrze to zobaczyła .
    Zabrałyśmy się za porządki.
    Jakież było moje zdziwienie ,kiedy rano Ela oznajmiła:
    Ze dalej jest bałagan,więc stwierdziłam ,może w nocy ,kiedy spaliśmy ,znowu coś nabrojono i wówczas Ela napisała :

    „..kochani, rozpatrywaliśmy rano sprawę dotyczącą zaśmiecenia Nieba i bałaganu w nim.No bo jak tam jest nieposprzątane to i tu na Ziemi także.Okazało się ,że kiedyś zawarto w niebie coś w rodzaju ugody, miedzy dwoma zwalczającymi się siłami.Jedni byli toporni w rozumie ,ale umieli walczyć i młócić tych drugich.po ,,,rozum poszła jedna grupa ta której nie bardzo się chciało nadstawiać ,,głowy.Zawarto ugodę na określony czas i ten czas się właśnie skończył,To dlatego ten bałagan w niebiosach bo są próby wyeliminowania tych, którzy do tej pory wykonywali posłusznie rozkazy tych sprytniejszych,Teraz ci nie chcą się dalej podporządkowywać i chcą samodzielnie być, co nie bardzo pasuje tym sprytnym manipulantom.Poszły obie po radę do NAJWYŻSZEGO ŻRÓDŁA ,
    A Najwyższe Zródło postanowiło obie strony zostawić u siebie i już do nieba nie mają wstępu.W tym czasie na ZIEMI z ludzi zaczęŁA SPŁYWAĆ ,,,mazia śluzowa,,która blokowała ludzi i każdy dobry ruch, uczynek okupowany był cierpieniem . po zakończeniu obserwacji dało się odczuć coś w rodzaju ulgi, uniesienia,radości.Działo się to w godzinach miedzy 10oo a 11 3o.I wtedy przypomniałam sobie ,że to jest 18 luty. 18 stycznia też była fala i 18 grudnia także.Każda z tych fal ma inny rodzaj uczuć. pozdrawiam.”

    Czytając to teraz na Fb …przypomniała mi sie „bajka” o Ludu Anu Eli.
    Czyżbyśmy w końcu dali sobie radę z najeźdźcą ?
    Mam takie wrażenie:)

    Cały czas jest tutaj pisane…czas się dokonał…idzie NOWE !
    Ela ,jej wizje są dla mnie również pewnego rodzaju potwierdzeniem tego co słyszę ,czuję i widzę .
    To wszystko się zazębia.
    Każdy z nas ma inną rolę do wypełnienia w tym całym dziele „sprzątania”
    Widać ..mamy podobnie:)

  3. Ozyrys pisze:

    O szczęściu…..
    „.Jest tylko jedna przyczyna braku szczęścia:fałszywe przekonania,które gnieżdżą się w twojej glowie,tak bardzo rozpowszechnione,tak powszechnie uznawane,ze nigdy nie przychodzi ci do glowy,by je poddac w watpliwość.
    Przekonania te powoduja,ze patrzysz na swiat i na siebie w sposob znieksztalcony.
    Twoje zaprogramowanie jest tak silne i presja spoleczenstwa jest tak wielka,ze dosłownie tkwisz w potrzasku i postrzegasz swiat w taki wlasnie znieksztalcony sposob.
    I nie ma wyjscia,bo nawet nie podejrzewasz,że Twój obraz rzeczywistosci jest wypaczony,twoje myslenie jest bledne,a twoje przekonania sa falszywe.
    Rozejrzyj sie wokolo i popatrz,czy potrafisz znaleźć choć jedną osobę,która jest naprawde szczesliwa-to znaczy wolna od leku,roznego rodzaju obaw,niepokojow,napiec i zmartwien.
    Mialbys szczescie,gdybys znalazl jedna taka osobe na sto tysiecy.To powinno doprowadzic cie do wniosku,ze to zaprogramowanie i te przekonania,ktore dzielisz z tyloma innymi ludzmi,sa podejrzane.
    Lecz ty takze zostales zaprogramowany w taki sposob,by niczego nie podwazac,by nie miec watpliwosci;by po prostu zaufac zalozeniom,ktore narzuca ciTwoja tradycja,kultura,spoleczenstwo,religia.

    I tak zostales wycwiczony,ze jezeli nie jestes szczesliwy,to obwiniasz siebie,a nie to swoje zaprogramowanie,nie idee i przekonania wyniesione ze srodowiska swej kultury.

    Sytację pogarsza jeszcze fakt,ze wiekszość ludzi zostala poddana takiemu praniu mozgu,ze nawet nie zdaja sobie sprawy z tego,jak bardzo sa nieszczesliwi-podobnie jak czlowiek,ktory sni,nie majac najmniejszego pojecia o tym,ze sni.
    Jakie falszywe przekonania przeszkadzaja ci w osiagnieciu szczescia?

    Oto kilka przykladow.

    Nie mozna byc szczesliwym bez tego,do czego jest sie przywiazanym i co sie ceni.
    Nieprawda.
    W zyciu nie ma takiej chwili,abysmy nie mieli wszystkiego,co potrzebne aby czuc sie szczesliwymi.

    Pomysl o tym przez minute.

    Jesli jestes nieszczesliwy,to dlatego,ze caly czas myslisz raczej o tym,czego nie masz,zamiast koncentrowac sie na tym,co masz w danej chwili.Inny przyklad:
    Szczescie to przyszlosc.Falsz.

    Dokladnie tu i teraz jestes szczesliwy,ale o tym nie wiesz

    A,de Mello

  4. Ela Grad pisze:

    kochani, ta sprawa w niebiosach nie jest jeszcze zakończona.Ci sprytniejsi, obłudniejsi utargowali od Boga Ojca pozwolenie , aby jeszcze jakaś ,,grupka ,,,,,tu została by/ // i tu obłuda// ich, bo ludzi trzeba jeszcze ,,szturchać,, bo bedzie im za dobrze.Bog ,pomyslał i pozwolił na takowe istnienie tu tej ,,,grupki,,Ale ta ,,,grupka,, kochani to najgorsi z najgorszych.W#kecono nawet BOGA.On nie umie się złoscić ,co zrobi tego nie wiem.Ale napewno coś postanowi a i my też mamy zagwozdkę. Pozdrawiam

    • Ktoś pisze:

      Jakie „pozwolenie” i jaka „grupka”? Wiesz jak ich namierzyć?

    • Ozyrys pisze:

      Bardzo mocno trzeba dbać o swoje światlo.
      Powinniśmy świecić.
      Często proces uzdrawiania nie odbywa się na poziomie werbalnym,bo wystarczy,ze staniesz i będziesz świecic swoim światlem i otwartym sercem,jak prawdziwa latarnia-inni odbiorą twoje wibracje.Tam,gdzie jest potrzebne słowo,będziesz wiedział,zeby je powiedzieć,ale tam,gdzie nie będzie potrzeba,nie będziesz się w ogóle odzywał.
      Świat zewnętrzny jest tak skonstruowany,ze będzie Cię rozpraszał na każdym kroku i będzie zabierał Twoją uwagę tylko dlatego,zebyś NIE ZROBIł WGLĄDU W SIEBIE,SWOJE WNETRZE.

      Bardzo wazną rzeczą jest znaleźć w tym natloku i chaosie swoje swiatlo i miec na tyle odwagi,żeby to światlo zademonstrować innym,bo to wymaga wielkiej odwagi.

    • Ozyrys pisze:

      No …Ok Elu…zabierzemy sie za to..teraz popołudniu zastanawiałam się nad pewnymi słowami ,które do mnie docierały ,widzę ,ze mi przybliżyłaś ten aspekt:)
      Ale…chyba nie jest tak źle…
      Pamiętaj…ułuda…
      To mogą być manewry na zmyłkę ,zaraz posprawdzam…bo ja słyszę cały czas..ułuda…

    • Ozyrys pisze:

      Elu jest tak jak myślałam i słyszałam .
      Dodatkowo sprawdziłam to konsultując się z przyjaciółką .
      Otóż,wszystko jest posprzątane.
      Nie ma jakiegos większego ,zagrażającego nam chaosu w kosmosie.

      Elu, stwierdzenie że wkręcono Boga nie ma prawa bytu.
      Stwórca, Jednia, Najwyższe Źródło, czy po prostu Bóg jest najdoskonalsza energią i wszystko z niej wypływa.
      Nie ma takiej możliwości by Naszego Boga można było w coś wkręcić .

      W tej chwili najważniejszym jest, by ludzie uwierzyli że mają cząstkę Boga w sobie, a poprzez to by zaufali sobie.
      Kreując strach i poczucie winy za wszelkie niepowodzenia czy cierpienia oddalają się od Boga kreując złą energię na poziomie nieświadomym.
      Ta energia następnie wchodzi na poziom podświadomy i dopiero dociera do naszej świadomości.
      I to jest aspekt, którym należy się zająć o którym pisałam wcześniej.
      Czyli…popatrzeć na swoje postępowanie z boku,zobaczyć siebie innymi oczami i wówczas zauważymy co mamy do posprzątania u siebie.
      Gdyż wg powiedzenia źdźbło w cudzym oku, a w swoim belki nie widzisz.
      To sa nasze przekonania do wyciągnięcia to są nasze myśli do prawidłowego ukierunkowania .
      dzisiaj to wszystko w poprzednich postach już napisałam.

      Odniosę się jeszcze do porządków w kosmosie.
      Miałyśmy wczoraj z koleżanką do posprzątania wiele matryc napłodzonych przez różne osoby.
      Intencje może sa i dobre ale jeżeli nie ma harmonii w takiej osobie i czystości serca taka matryca jest tym „zabrudzona” nasiąka.
      Poza tym przy tworzeniu matryc,tworzenie każdej należy zakończyć wolą i stworzeniem jej zgodnie z Prawami Boskimi i Prawdą Boską .

      My jesteśmy tylko pomocnikami w uładzeniu tego zamieszania.

      W związku z tym ,żeby nie powstała taka sytuacja jak wczoraj wieczorem i dzisiaj rano ,została stworzona matryca ,która automatycznie będzie usuwała i rozpuszczała wszystkie te matryce ,które są sprzeczne z Prawem Boskim.
      Sprawa załatwiona.

      Pamiętać należy o myślach…jeżeli wkrada się w nasz umysł zwątpienie w Boga i jego moc,robimy sobie wyrwę energetyczną ,która będzie do przepracowania .
      Te czasy będą o tyle trudne ,że nie będzie już można zwalić winy na cokolwiek innego tylko na siebie.

      Dopiero teraz przyszła pora na wyjasnienie słów Krzysia ,w związku z tym co się działo ostatnio, ,:
      „…wszystkie tablice były zasypane śniegiem, kiedy odgarniałem kawałek tablicy wszędzie była liczba 6 a na jednym grobie 1906.

      W końcu doszedłem do pewnego grobu którego tabliczka była duża i zakryta zasłoną. Kiedy ją ściągnąłem zobaczyłem leżące dwa ciała dodatkowo jeszcze czymś po części zakryte…”

      Krzysiu napisał to do mnie chyba 9 lutego.
      Miałyśmy już wtedy informację o 666.
      Pierwsza szóstka została zapieczętowana , odesłana do transformacji i decyzji Stwórcy już 4 lutego.
      Następnie dotarła informacja do nas ,że należy to samo zrobić z kolejnymi szóstkami.
      Zostało to zrobione.
      Wszystkie szóstki …przestały istnieć enregetycznie na Ziemi ,ich nenergie sa w tej chwili u Stwórcy i to On zadecyduje co dalej z nimi ,tzn.kiedy zostaną odpieczętowane.
      Zostaną odpieczętowane ,kiedy na poziomie świadomym i energetycznym dokona sie u nich całkowita transformacja,reset.
      Dlaczego 1906?
      bo to był0 3 x 6 w każdej szóstce było po sześć najważniejszych decydentów,a nad nimi miał pieczę …jeden!dlatego 19
      dlaczego szukał szóstek?
      bo wówczas ustalałyśmy ,kim sa Ci z kolejnych szóstek i jaka kategorię sobą przedstawiają .
      06 – bo pierwsza była już spacyfikowana -ta najgorsza ,która następnie musiała sobie poszukać kolejnych gałęzi do pilnowania „porządku” wg nich na Ziemi i tak powstały 2 kolejne – to są te dwa ciała ,te 2 szóstki ,które były do zapakowania i odesłania do Stwórcy.
      Dlaczego dzisiaj o tym mogę napisać ,bo dzisiaj upłynął termin uporania się z tym.
      I bez obaw ,że ktokolwiek może pomieszać szyki ,mogę napisać tą ważną wiadomość dla pokrzepienia Serc I Dusz.
      Pierwsza szóstka odpowiadała za miłość ,związki partnerskie ,za wykorzystywanie dzieci ,za wyuzdanie i inne sodomy i gomory na naszym codziennym życiu i współżyciu.
      To wszystko co się wiązało z tą szóstka opisywałam wcześniej, to właśnie była ta szóstka.
      Druga szóstka odpowiadała za rządy, wojny itd.
      Trzecia za bankowość i finanse.

      I tak na bazie chciwości i pychy ,bo takie dostałam informacje powstało coś co zniewoliło całe pokolenia na przestrzeni dziejów .
      Ten etap mamy za sobą ,nawet „fala uderzeniowa po zatopieniu” została już okiełznana przez moją. przyjaciółkę .
      Napisałam to tylko dlatego na tym forum ,byście w końcu uwierzyli w siebie,już nic nikomu nie zagraża.
      Zło zostało spacyfikowane już kilkanaście dni temu.
      Jeżeli komuś będzie się coś przytrafiać ,to jest to…przepalanie starych śmieci.
      Od teraz kreujemy nową rzeczywistość .
      Co stare ,przestało istnieć .
      Nie wracajmy do tego nie roztrząsajmy ,bo nie zobaczymy przyszłości ,a tym bardziej teraźniejszości,dokładnie tak jak napisała Terenia.
      Mamy uwierzyć w siebie,jesteśmy Bogami,możemy zmienić świat,pod warunkiem czystego serca,bogami…bo mamy taka moc kiedy zaufamy sobie ..
      bogami…bo w każdym z nas jest cząstka Boga ,tylko trzeba ja w sobie odnaleźć.

      • Ozyrys pisze:

        dodam jeszcze…
        dlaczego Krzysiu szukał na cmentarzu?
        bo wiele istnień o ile nie wszystkie,ginęły przez wszystkjie dzieje prze te szóstki
        dlaczego śnieg?
        bo śnieg symbolizuje pieczecie Stwórcy one są perliście -białe,
        poza tym największe i najbardziej niebezpieczne portale demoniczne na Ziemi zostały przykryte zamrażającym lodem.
        Do nich należy: Syberia-Alaska -to jeden portal
        drugi to Antarktyda
        trzeci to Arktyka
        Jak wiemy na Antarktydzie było wejście do wnętrza Ziemi opisane nie tylko przez Mukiego.
        To niestety jest prawda.A tam Naziści zrobili sobie bazę.
        Sa tam juz tylko ich szczątki energetyczne.
        Inne portale ciemności ,były pomniejsze.
        Lód zmraża,zamraża zło.
        Stąd tej Zimy tak dowaliło w USA.
        Na południu Europy…Watykan,i na północy- kraje skandynawskie tęż są mrożone.
        Wlk. Brytanii nie da sie zamrozić ,bo nie ta strefa klimatyczna ,ale…jest zalana.
        Najcięższa zima od kilkudziesięciu lat na Wyspach.

  5. Krzyś pisze:

    Dziękuję za wyjaśnienie mojego snu.

    Gdybyś tego nie opisała nie wpadłbym na to że to może być naprawdę ważne…

    Dziękuję 🙂

    • Ozyrys pisze:

      Było niesamowicie ważne.
      To są dla mnie znaki.

      • JMM53 pisze:

        Witam Państwa
        Wprawdzie nie tu powinnam wkleić swój komentarz w kwestii snów indukowanych. Nie mogę znaleźć pytania o te sny nie pamiętam, w którym temacie. Indukcja snów to niezaprzeczalny fakt. Doświadczyłam tego nie tak dawno. Nie wiem na czym polega ta technika. Właśnie jestem w trakcie oglądania filmu o Księga Daniela i oczy mi się otworzyły. T ę „technikę” znają niektórzy Żydzi od kilku tysięcy lat. od ok. 20 min filmu..

        • JMM53 pisze:

          Sen nie nadaje się do opisania na forum publicznym. Mogę napisać tylko, że po kilku miesiącach został zrealizowany w pewnym sensie w realu i to podwójnie. Jedna ekspozycja drugą jakby goniła.

        • Ozyrys pisze:

          Witaj JMM53 🙂
          Z tymi snami A58 miał rację ,tak się dzieje ,bo wkładane nam sa do umysłu nie nasze myśli.łatwiej jest to zrobić w trakcie snu.
          Dlatego kilka razy prosiłam ,by ktoś ,kto rozumie jakie to jest ważne ,poświęcił choć 5 minut przed zaśnięciem i poochraniał się przed snem.
          Ja tak robię ,wprawdzie czasami śnią mi się rzeczy ,które później przekładają się na moja rzeczywistość ,jednak nie miewam już ciężkich snów .
          A najbardziej lubię w chwili obecnej ,kiedy nic nie pamiętam.
          Chociaż wiem ,ze jest to strata czasu,ponieważ w trakcie snów nasze Dusze często gdzieś wędrują ,pobierają nauki ,odpoczywają ,załatwiają różne sprawy.
          Najlepiej ,poochraniać się i zaprogramować ,jakie informacje w trakcie snu mamy poznać .
          Wówczas …pewnie nie od razu…potrzeba wprawy i wyćwiczenia umysły…będziemy bezpiecznie wykorzystywać sen ,a ciało w międzyczasie będzie się regenerowało 🙂

        • A58 pisze:

          I znowu razem .Dwie z trzech Pań M.

        • A58 pisze:

          Widzę Marysiu ,że nie poznałaś Jedynki K.Znacie się już lata.

        • JMM53 pisze:

          NIE nie . chociaż dla niektórych wygodne by to było, pozdrawiam

  6. Ela Grad pisze:

    tak myslałam ,o co Bogu chodziło, że pozwolił na działanie takiej ,,,grupy,,w cudzysłowie.To my mamy się z tym uporać wewnątrz nas samych.w co wierzymy, uwierzymy staje się.I jest to informacja dla nas..Możemy się do niej podłączyći ją zasilać a z czasem może stać się naszym ,,,panem,,Lub odwrotnie zniknie bez naszego zasilania..BÓG się przegląda w nas i wiele widzi.Dla maruderów i niedowiarków to była informacja. Ludzie czyści ,jaśni dobrze ją odczytali i zrozumieli.BÓG OJCIECnie dopuści do wybuchu takiej wojny, która mogłaby się przenieść w kosmos.Pod tymi zmarżlinami leżą zamrożone twory tamtych wojen i jeszcze promieniują ,jakby chciały powiedzieć,nie wchodż,nie ruszaj,uciekaj,pamiętaj,to niebezpieczne zabawki.I dlatego stal kruszeje,sztuczne się rozpada,nadęte systemy zapadają się w sobie.Ziemia się cofa do pra -początku w zgodzie z naturą i sobą..I dzisiejszy powiew energii przrd południem zwiastował radość życia,ulgi.Pozdrawiam

  7. Ozyrys pisze:

    „Szczęście jest to stan umysłu powodowany świadomością pozostawiania po sobie w każdej chwili życia czegoś dobrego…..
    Zadowolenie i szczęście nie zależy od zewnętrznych okoliczności życiowych i stanu posiadania tylko od nas samych – naszego wewnętrznego stanu ducha i postawy, stosunku do świata zewnętrznego oraz reagowania na niego…
    Szczęśliwymi ludźmi są tylko Ci, którzy umieją cieszyć się każdym trwającym dniem.
    Nie Ci, którzy nałogowo planują swoją przyszłość w nieskończoność i nie Ci, którzy ciągle wracają do swojej przeszłości.
    Życie to teraźniejszość, więc ciesz się nią i żyj! ….
    interpretacja rzeczywistości – faktów (opinia, postrzeganie, zareagowanie, znaczenie), która wywołuje uczucie, emocje powoduje, że jesteśmy nieszczęśliwi albo szczęśliwi.”
    Beata St

  8. siola pisze:

    i znowu przybylismy za pozno

  9. Ozyrys pisze:

    Sens życia…proszę wszystkich o przesyłanie Światłą Stwórcy do ludzi na Ukrainie.
    Proszę o rozpuszczanie Światłem Stwórcy wszetecznego zła ,które tam się zalęgło.
    Nie ma zgody na takie postępowanie.
    Przez tyle miesięcy większość z Was już wie jak to robić .
    Pomóżcie im.
    Z Serca.

  10. Ela Grad pisze:

    ……..już lecą ,,, białe, srebrzyste, perłowe tęczowe ptaki .Szum skrzydeł szum skrzydeł w przestworzach się niesie ,Skrzydła szeleszczą ,drżą w przestrzeni gotowe,gotowe pomóc zmeczonej ZIEMI.Wiatr, szum ……….

    • Ozyrys pisze:

      To dobrze Elu…tyle ludzi nad tym pracuje .ta udręka musi sie zakończyć .
      Najgorsze sa osoby ,które zapetlają się w swoich programach .Nie widzą i nie słyszą ,tego co sie mówi.
      Mają wdrukowane postępowanie ,i zainteresowanie czy Draco czy nie Draco ,czy Reptilianin czy szarak?
      Po co to?
      przecież wszystko co nie jest światłem i nie jest w świetle Stwórcy jest Ciemne.
      Jeżeli ktoś się zastanawia czy czasem my nie mylimy Stwórcy z Darco …to jakie on ma zaufanie do Prawdziwego Stwórcy Wszystkiego co Istnieje?
      żadne?
      tak samo jak nikłe ma zaufanie do siebie ,a podekscytowany ton świadczy o nadmiarowych emocjach ,zupełnie nieprzetransformowanych ,a co tu dopiero mówić o zrozumieniu ,jak emocje sa w rozsypce.
      Najgorzej to dać się wpuścić w maliny z tymi szarakami..tak zawsze były ,ale interesując sie nimi dajemy ich naszą energię ,która ich karmi.
      Tłuczemy to od tak dawna.
      Odcinając im zasilanie ,odcinamy ich żywot.
      Koniec kropka!
      Od rana dzisiaj w Tv Ukraina…płacz i jeszcze raz płacz.
      Nie jestem w stanie ogladać i..nie igladam ,chyba ,że przechodze przez pokój w którym jet Tv.
      Modlić się do Stwórcy o wybranie w Ukrainie rządu ,który ,będzie się kierował prawami boskimi i dzięki temu nastąpi ład.
      wielu pomyśli ,że …co ja plotę ?
      jakie prawa boskie w rządzie?
      oczywiście ,że jest to możliwe!
      Nawet dla niewierzących ,wystarczy by ustawy były zgodne z sumieniem i tak pomóc ludziom ,a nie ich gnębić ,to jest prawo boskie.

  11. Ela Grad pisze:

    Wyświetlone przez: 5

    Ela Grad
    Zdjęcie użytkownika Ela Grad.
    10 minut(y) temu · Lubię to!

    Ela Grad Ela Grad tak duża trumna zaistniała w przestrzeni już listopadzie 2013 roku.Trudno było zrozumieć dlaczego tak duża i długa a niosą ja szkielety.Z ócz w sercach łzy spadają, ZNICZ PALI SIĘ.,Smutek i cisza nad trumnami
    kilka sekund temu · Lubię to

  12. Ela Grad pisze:

    oj bardzo wielka trumna, pojawiła się na Majdanie a ptaki zwiastowały odlatujace dusze
    Serdecznie pozdrawiam pomocników POKOJU

  13. Teresa Pulsatilla pisze:

    Życie nie ma żadnego celu pozatym jakie mu nadasz
    a życiowy cel to ucieleśnienie najwspanialszej wizji siebie jaką kiedykolwiek mieliśmy tak powiadasz
    Kim Jestem mam głosić demonstrować
    a także doświadczać i decydować
    osoba która skupia się na Swojej Jaźni jest najbardziej kochająca
    istota o wszelkie zycie dbająca
    błędnie cudze prawdy jak nasze przyjmujemy
    i żle się wtedy czujemy
    każda inna poza Tobą się nie liczy
    Ty Jesteś Prawdą do Ciebie krzyczy
    zastanów się gdy wzorce powielasz
    i schematycznie reagować sie ośmielasz
    dość jest czasu pieniędzy jedzenia miłości wszystkiego
    oszacuj podwójnie dawkę dlatego
    jesteś posłańcem swoje przesłanie światu głosisz
    oto kim jestem i ty możesz być o to bliźniego prosisz
    przykład dajesz torujesz drogę
    możesz Kimś Być bo ja mogę.

  14. Teresa Pulsatilla pisze:

    Idę przez zycie powoli
    raz ono cieszy wiele razy boli
    biegnę nie raz
    wtedy szybciej upływa czas
    nie raz ciągnę nogę za nogą
    wtedy inni mijać mnie mogą
    mijam ludzi
    kiedy miłość się obudzi
    wtedy bliscy się stają
    mają duzy wpływ na moje zycie mają
    wtedy na zawsze zostają
    wspólny cel w życiu mają
    inni tylko zaznaczają swój ślad
    ale odchodzą w świat
    kiedy zyskuję
    świetnie się czuję
    a kiedy tracę płaczę i płacę
    uczę się i zapominam
    wtedy nieszczęśliwa moja mina
    ale ciągle idę do przodu
    czasem mam powód czasem bez powodu
    inaczej codziennie
    raz z radością raz ze smutkiem ale do przodu niezmiennie
    codziennie inaczej patrzę na świat
    już od tylu tylu lat
    choć to samo serce choć te same oczy
    życie codziennie inne nas zaskoczy
    na moje życie składają się ludzie myśli i czas
    żyję dla siebie samego a także w drodze do Stwórcy i dla Was.

  15. Teresa Pulsatilla pisze:

    Prawda wyzwoli nas
    już przyszedł czas
    przyszedł czas właśnie
    kłamstwo zniknie i na wieki wieków zgaśnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s