„krypt-O/O-kultyzm w religiach abrahamowych” – zebrał Mezamir Snowid

Białczyński » Soło-Wene, czyli Słowianie (Sokoło-Wędowie, Skołoto-Wenetowie) : Dzieje, Kultura, Tradycje, Wielka Zmiana » Dzieje i Tradycja » „krypt-O/O-kultyzm w religiach abrahamowych” – zebrał Mezamir Snowid
Fascynacja orientem i naśladownictwo nie byłoby niczym złym
gdyby misjonarze/etnobójcy, nie próbowali zawłaszczyć i przypisać sobie  osiągnięć innych kultur

Chrześcijaństwo/neojudaizm oraz pozostałe wykwity antyslawistycznego judaizmu,to kulty synkretyczne i eklektyczne dlatego też nie widzę żadnych podstaw aby faworyzować którąkolwiek z religii abrahamowych

i uznawać ją za tę wyjątkową,światową, globalną, jedyna słuszną.
Jeszua  z Nazaretu(nie z Europy),od początku jest stylizowany na buddyjskiego mnicha.
Awokół głowy ma aureolęshaka
http://budda.net.pl/images/shaka.jpg
przeważnie układa dłonie w którąś z ważniejszych mudr
Vitarka-mudra-Rigmarole-flickthttp://0.tqn.com/d/fengshui/1/0/y/L/-/-/Vitarka-mudra-Rigmarole-flickt.jpgpranhttp://www.ojceimatki.republika.pl/mono/mudry/img/pran.jpglantern-festival-missouri-botanical-garden-Buddha-night-photo-linda-wiggen-kraft-bloghttp://www.creativityforthesoul.com/blog/wp-content/uploads/2012/07/lantern-festival-missouri-botanical-garden-Buddha-night-photo-linda-wiggen-kraft-blog.jpgr304http://www.haft.kadan.pl/r304.jpghttp://www.dragonsofjustice.org/basic/mudras.html
Jesus mudrahttp://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2014/09/4e389-jesusmudra.gifOpis zmartwychwstania i pojawienia się wśród uczniów
odpowiada opisowi Tęczowego Ciała/Dzialu z tybetańskiej tradycji Bon.
http://108mohicans.blogspot.com/2012/03/teczowe-ciao-w-buddyzmie.htmlTybetańskie Dzialuhttp://pl.wikipedia.org/wiki/Dzialu

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jidam

http://108mohicans.blogspot.com/2012/05/zjawisko-ciaa-teczowego-implikacje-dla_31.html
http://108mohicans.blogspot.com/search/label/ciało%20świetliste

jest tym samym co żydowska Merkaba.

Merkabah mysticism (or Chariot mysticism) is a school of Jewish mysticism centered on visions such as found in Ezekiel chapter 1, or in the hekhalot literature, concerning stories of ascents to the heavenly “palaces.” The main corpus of the Merkabah literature was composed in Israel in the period 200–700CE, although later references to the Chariot tradition can also be found in the literature of Chassidei Ashkenaz in the Middle Ages.A major text in this tradition is the Maaseh Merkabah (Works of the Chariot).
http://en.wikipedia.org/wiki/Merkabah_mysticism

“Może lepiej spytaj się tego kto od przynajmniej kilku lat uprawia modlitwę jezusową, czy medytację na mantrze maranatha.
Tak się składa, że miałem do czynienia z Laurencem Freemanem, jego “sanghą”, jego uczniami i zapewniam Cię,
że budzenie kandalini też ma miejsce podczas tej praktyki medytacyjnej tylko się o tym nie mówi w kościele na kazaniach itp.
Prawdziwe chrześcijaństwo to nie bajania księży,zapewniam Cię, że w czasach gdy praktykowałem medytację chrześcijańską
rozmawiałem z nauczycielami tej ścieżki medytacyjnej (pełniący nawet w KK funckcje teologów i księży) na temat energii kundalini.

Katolicyzm od początku swego istnienia uciskał mistyków, do tego stopnia, że Ci mistycy co chcieli żyć
musieli ograniczać swoje nauki do języka strawnego przez kościół.
Taki Eckhart pewnie też spłonąłby na stosie tylko że nie doczekał swojej śmierci.”-Perunowic

“Słowo Aszera ma w Starym Testamencie dwa określenia.
Odnosi się zarówno do bogini o tym imieniu, jak i do filaru, drzewa lub słupa kultowego(symbol Szuszumna?-Mez),
który jest bogini poświęcony  oto żeńska forma Jahwe której żydzi “nie uznają”  oficjalnie.

Załącznik nr 1

“Liczne wzmianki biblijne, jak i znaleziska archeologiczne świadczą o występowaniu kultu Aszery w starożytnym Izraelu na dosyć dużą skalę. Bogini czczona była, według Starego Testamentu, jako towarzyszka Baala.
Nie musi tu chodzić o konkretne bóstwo męskie, gdyż słowo Baal/Adonai (Pan) pełniło także funkcję terminu ogólnego stosowanego na określenie różnych bogów”.

Śakti/energia żeńska/bogini jest obecna w judaizmie,pozorny brak obecności bogini to dorabianie ideologii do własnych patriarchalistycznych potrzeb.
Dwa trójkąty symbolizują dwa pierwiastki,męski i żeński
“W perspektywie psychologicznej wszyscy jesteśmy chrześcijanami, niezależnie od tego, czy nasza świadomość zgadza się z tym poglądem, czy nie. A zatem każda doktryna budująca w duchu chrześcijańskim ma lepsze widoki na to, by ująć naszą wewnętrzną naturę, niż choćby nie wiem jak głębokie ujęcie pochodzące z obcego nam kręgu myśli. Z biegiem stuleci Zachód tworzyć będzie swoją własną jogę – na podwalinach chrześcijaństwa”-Jung 1932Mamy 2013http://pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja_chrze%C5%9Bcija%C5%84skahttp://www.wccm.pl/index.php?id=247“Wielu słyszało o różnych medytacjach wschodnich( czyli fałszywych ;) -Mez )czy medytacjach, jakie proponują manipulujące człowiekiem sekty.Od razu chcemy powiedzieć, że nie mają one nic wspólnego z medytacją chrześcijańską, katolicką.”- stanowisko nr 1 kościoła
http://www.katolik.pl/medytacja-chrzescijanska,22609,416,cz.html

Ależ oczywiście :) Każda prawdziwa sekta destrukcyjna ma swoich “prawdziwych” proroków
w przeciwieństwie do cudzych “fałszywych”Stanowisko nr 2 tego samego kościoła
“Na skutek napływu różnych ruchów wschodnich medytacja chrześcijańska,
która ma w Kościele bardzo długą tradycję i swoją specyfikę, zeszła na dalszy plan czy też została zapomniana. “
Pionierzy
Czy ci ludzie już sami nie wiedzą co robią i w co wierzą?
Zaprawdę powiadam Wam ,są niepowtarzalni i wyjątkowi,oto dlaczego:

Medytacja ignacjańska

Opis wydawcy:

Autor – ceniony rekolekcjonista i kierownik duchowy – w sposób zwięzły, jasny i praktyczny przybliża czytelnikom medytację słowa Bożego przedstawioną przez św. Ignacego Loyolę w Ćwiczeniach duchownych. Publikacja wychodzi naprzeciw tym wszystkim, którzy czują się pociągani, a czasami niejako przymuszeni do szukania pomocy i ocalenia poprzez czytanie i rozważanie słowa Bożego. Medytacja ignacjańska jest bowiem uznaną i sprawdzoną przez pięć wieków metodą wsłuchiwania się w słowo Boże, która także dziś może stać się skuteczną metodą szukania i odnajdywania zbawczej obecności Pana Boga w świecie i w życiu konkretnego człowieka.

Wojciech Ziółek SJ

Egzorcyzm Pentakostalny-Migda Andrzej
Służba uwolnienia w Kościołach i wspólnotach nurtu zielonoświątkowego w Polsce.

Książka „Egzorcyzm pentekostalny” autorstwa pana Andrzeja Migdy podejmuje się opisu niezwykle interesującego i ważnego fragmentu współczesnej duchowości pentekostalnej. Autor ze znawstwem kreśli obraz wspólnot i ruchów zielonoświątkowych oraz charyzmatycznych, które praktykują tzw. modlitwę o uwolnienie, czyli odpowiednik katolickiego egzorcyzmu. Dokonuje historycznej rekonstrukcji tej praktyki w dziejach chrześcijaństwa, w kilku wypadkach podejmuje analizy z dziedziny biblistyki, szukając pierwowzorów dla badanych zachowań religijnych i poglądów. Z ogromną radością witam każdą próbę naukowego rozjaśniania zjawiska modlitw o uwolnienie i egzorcyzmów, które uwzględniają różne perspektywy badawcze. Przykładem mogą być przeprowadzone przez autora porównania z szamanizmem czy rozdział o psychologii religii. Uważam, że jest to książka godna polecenia czytelnikowi zainteresowanemu demonologią i chrześcijańskimi postawami wobec tego zjawiska.

dr hab. Zbigniew Pasek, prof. nadzw.
Instytut Religioznawstwa UJ

Z dużą ciekawością czytałem pracę Andrzeja Migdy. Poza materiałem na temat służby uwalniania znalazłem sporo informacji historycznych niezwiązanych bezpośrednio z głównym tematem. Stanowią one jednak dla niego ważne tło. Czyni to pracę jeszcze bardziej wartościową, ponieważ wielu z tych informacji nie znajdziemy w żadnych innych opracowaniach o ruchu zielonoświątkowym, charyzmatycznym i ich różnych odcieniach.

Pastor Wiesław Ziemba

Niewiele jest opracowań w języku polskim, które przybliżają przeciętnemu czytelnikowi istotę szeroko pojętego ruchu zielonoświątkowego. I chociaż celem niniejszego opracowania nie było przybliżenie nam historii tego ruchu, ani nawet jego głównych założeń, to i tak może służyć nam ono jako dość obszerne źródło informacji na temat tego fenomenu współczesnego Kościoła. Zasadniczym celem autora jest próba opisania roli, jaką odgrywa w życiu Kościoła „służba uwalniania” – służba, która przez jednych jest nierozumiana, przez innych niedoceniona, a jeszcze przez innych przeakcentowywana. Książka nie jest w żadnej mierze poradnikiem, jak się do takiego usługiwania zabrać czy też jak je prowadzić, ale może stanowić ważny przyczynek do dyskusji na temat służb uwalniania. Gorąco zachęcam do zapoznania się z jej treścią.

Pastor Bogdan Olechnowicz

O autorze: Andrzej Migda (1970), religioznawca, Instytut Religioznawstwa UJ. Jego zainteresowania badawcze oscylują wokół biblistyki, demonologii, mistycyzmu oraz psychologii religii. Szczególnie bliskie są mu zagadnienia związane z historią chrześcijaństwa, a zwłaszcza protestantyzmu. Swoje obserwacje oraz wyniki badań prezentuje w publikowanych artykułach oraz w trakcie wystąpień na konferencjach naukowych.

Autor: Andrzej Migda
Oprawa: twarda z obwolutą
Liczba stron: 240
Format: A5
Rok wydania: 2010

SPIS TREŚCI 

Wstęp

Rozdział 1. Ruch zielonoświątkowy – historia i zasady wiary
1.1 Geneza ruchu zielonoświątkowego na świecie
1.2 Ruch zielonoświątkowy na ziemiach polskich
1.3 Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym
1.4 Ruch zielonoświątkowy – skala zjawiska
Rozdział 2. Biblijne podstawy demonologii i jej obecność w ruchu charyzmatycznym
2.1 Demonologia w Biblii
2.2 Demonologia w Ruchu zielonoświątkowym
2.3 Krótka historia egzorcyzmowania
Rozdział 3. „Walka duchowa” – Służby modlitwy wstawienniczej
3.1 Koncepcja Strategicznej Walki Duchowej
3.2 Ruch „Polska dla Jezusa”, historia i założenia
3.3 „Mapy wpływów duchowych”
3.4 „Odźwierni” – czyli trzymający klucze
3.5 Prorocze akcje modlitewne
Rozdział 4. Rozwój i problemy Służby Uwolnienia w Polsce
4.1 Historyczne tło wydarzeń
4.2 Konwersje religijne wywołane rozprzestrzenianiem się koncepcji walki duchowej
4.3 Odnowa a uwolnienie od złych duchów – praktyka wyzwalania
4.4 Odnowa a uwolnienie od złych duchów – reakcja hierarchii katolickiej
4.5 Praktyka wyzwalania – w perspektywie psychologii religii

http://www.bogulandia.pl/product-pol-800-Egzorcyzm-pentekostalny.html

Jest to ni mniej ni więcej tylko neojudaistyczne wudu.
Sam termin ’opętanie’ zyskał z czasem znaczenie wyłącznie pejoratywne
głównie dlatego że podobna praktyka stanowi element wielu kultów
z jakimi judeochrześcijaństwo chce konkurować,niszcząc je,wykorzystując cudze techniki
z dorobioną  do nich własną ideologią i otoczką.
W neojudaizmie/chrześcijanstwie,praktykowane są od zawsze rytualne opętania
Istnieją dwa typy opętań.
Pierwszy nazywa się “zstąpieniem Ducha Świętego”
(“Duch święty”to zbiorcze określenie różnych wywoływanych na mszy duchów)
kiedy ”duch święty” zstępuje na wybrane osoby  doświadczają one przez to ekstazy,
 W momencie kiedy wyznawcę opętuje jakiś aspekt judeochrześcijańskiego bóstwa
jest to oczywiście opętanie DOBRE(bo nasze,my jesteśmy dobrzy i prawdziwi)
Każda destruktywna sekta ma swoich”prawdziwych”proroków w przeciwieństwie do cudzych-”fałszywych”.
Z opętaniem drugiego typu mamy do czynienia kiedy człowieka opętuje coś innego
niż jeden z aspektów jedynego słusznego bóstwa prawdziwego ;) czyli według judeochrześcijan diabeł.
Chociaż może to być bóstwo nastawione pokojowo duch natury, czy jakakolwiek inna z wielu istot
jest opętanie tak zwane ZŁE, albowiem:
 Kiedy Kowalski czyni rzeczy które czynił Jeszua ale nie identyfikuje się z KK
to czyni to za sprawą Szatana.
Jeśli jednak ten sam Kowalski jest gorliwym wyznawcą KK
to cuda które czyni są natchnione mocą Ducha Świętego.
Myśli są cząstkami świata materialnego dlatego należy dopuszczać do siebie tylko czyste myśli.
Niepokojąca myśl to embrion.
“ludzkość MUSI NAJPIERW UZNAĆ ISTNIENIE SZATANA” – “Godzina szatana” o. Livio Fanzaga, Diego Manetti
To kk uczy wiary w Szatana,każdy człowiek związany z tym kościołem nigdy nie neguje istnienia Szatana
Czy neojudaiści/chrześcijanie negują istnienie Szatana?Nie
a kim jest człowiek który wierzy w istnienie Szatana?
Satanistą.
Kim są neojudaisci/chrześcijanie?
Krypto satanistami.
Cała satanistyczna teologia znajduje się w Biblii Torze i Koranie
Popularność satanizmu wynika tylko i wyłącznie z popularności religii abrahamowych.
Najpierw embrion jest bardzo mały, a potem rośnie by wkrótce zacząć żyć własnym życiem.
Im bardziej walczysz ze “złem”tym bardziej staje się ono prawdziwe dla ciebie i bardziej Cię wykańcza.
Definiowaniem zła wg własnych wygód zajmują się głównie “duchowni”.
Doskonale wiedzą co robią i po co to robią
Rozdają ludziom darmowe nocebo.
Myśl rozpoczyna proces twórczy.
Myśli prowadzą do uczuć, uczucia do działań, a działania do rezultatów
Nikt nie ma problemu z “opętaniami” tylko  “wierni”
Medytacja chrześcijańska – modlitwa ciszy i miłosnej obecności wobec utajonego w sercu Boga. Droga cichej modlitwy w tradycji chrześcijańskiej jest głęboko zakorzeniona historycznie, teologicznie i biblijnie. Praktykowali ją Ojcowie Pustyni, którzy polecali “przeżuwać” słowa z Biblii. Do medytacji zachęcał Jan Kasjan, wzmianki na ten temat znajdują się też w jednej z najstarszych reguł zakonnych św. Benedykta. Stopniowo Kościół katolicki zapominał o tej trudnej metodzie modlitwy.
Za współczesnego odnowiciela medytacji chrześcijańskiej uchodzi John Main, benedyktyn z Anglii (zm. 1982 roku). Opierał się on na nauce medytacji swego przyjaciela Swami Satyanandy z Malajów oraz na XIV-wiecznym traktacie o modlitwie kontemplacyjnej „Obłoku niewiedzy” i na wczesnych monastycznych konferencjach Jana Kasjana (zm. 432 roku). Kasjan spisał praktyki modlitewne Ojców i Matek Pustyni w Egipcie i Palestynie. John Main posłużył się jedną z tych praktyk, tzw. „modlitwę monologową” polegającą na powtarzaniu krótkiego słowa z Pisma świętego, jako mantry, nawiązał do rekomendacji autorów „Obłoku niewiedzy” użycia „pojedynczego słowa” w modlitwie i uczynił z tego codzienną dyscyplinę Medytacji Chrześcijańskiej. Wezwaniem, jakie polecał o. John Main OSB jest słowo „Maranatha” – słowo pochodzące z języka aramejskiego, którym posługiwał się Jezus. „Maranatha” znaczy tyle co: „Przyjdź, Panie Jezu!” lub „Pan przychodzi”. Jest to zrównoważone rytmicznie słowo z długą samogłoską „a”, które doskonale zgrywa się z rytmem oddechu i stanowi jedną z najstarszych modlitw chrześcijańskich. John Main z dalekowzrocznym wyczuciem nazwał to święte słowo mantrą, łącząc w ten sposób rdzennie chrześcijańską tradycję z mądrością uniwersalną[1].
Medytacja Chrześcijańska jakiej nauczał o. John Main zawiera w sobie cztery elementy składowe:
1. Siedzenie w pozycji wyprostowanej: Usiądź na krześle, na stołeczku medytacyjnym lub w siadzie skrzyżnym na podłodze. Siedź nieruchomo i trzymaj plecy w pozycji wyprostowanej. Ciało jest uważne i czujne. Oddychaj naturalnie i spokojnie.
2. Mantra Maranatha: Delikatnie przymknij oczy i zacznij recytować w wewnętrznej ciszy mantrę Maranatha. Powtarzaj ją z równym natężeniem jako cztery sylaby MA-RA-NA-THA.
Wsłuchuj się w nią, jak wybrzmiewa w twoim sercu.

3. Nieustanne powtarzanie mantry: Powtarzaj mantrę bez przerwy podczas medytacji. Gdy jakieś myśli lub obrazy zakłócą jej bieg, delikatnie i czule wróć do jej recytacji. Nigdy nie osądzaj swojej medytacji po ilości rozproszeń ani jakichkolwiek innych doznań.
4. Dyscyplina: Trwaj w dyscyplinie medytacji codziennie rano i wieczorem po 20-30 minut.
Ruch, który powstał później, nazwany The World Community for Christian Meditation- Światowa Wspólnota Medytacji Chrześcijańskiejpromuje i koordynuje jej rozpowszechnianie na całym świecie. Ruch ten jest kierowany przez ojca Laurence’a Freemana OSB, jednego z pierwszych uczniów ojca Maina.http://pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja_chrze%C5%9Bcija%C5%84ska
http://pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja_ignacja%C5%84ska
Mara/Marya-w hinduizmie to bóg śmierci,zmora w mitologii nordyckiej i słowiańskiej.
Biblijne miejsce obozowania Izraelitów po przejściu przez Morze CzerwoneMarya częstochowska.
Katolicy maNtrują “maranatha” co według nich znaczy “Przyjdź Panie”.
Tymczasem w sanskrycie “marana” oznacza:
śmierć,akt umierania,zgon,przemijanie,rodzaj trucizny

(Oczywiście to tylko takie moje szczypanie się na języczki w tym momencie
ale próbuję pokazać jedną rzecz
To że jacyś nawiedzeni ludzie/neojudaiści  starają się oczerniać inne tradycje
a swoją wywyższać i budować jej pozycję w oparciu o jakieś..fantazje i poglądy,a nie prawdę
nie oznacza że w ten sam sposób nie można sprowadzić do parteru ich tradycji)

“Gdy neojudaizm/katolicyzm,prawosławie,anglikanizm itp, rozprzestrzenia się w jakiejś kulturze
wspiera swój rozwój zniesławianiem rdzennej tradycji,zachęcając do jej całkowitego odrzucenia”- TWR

W tym momencie mam na myśli nie tylko “WC Idola boso przez swój świat”
Niedawno znalazłem kolejnego dziwnego typa który zarabia na ludzkiej naiwności i strachu

http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/readarticle.php?article_id=1337

Rewelacje nie z tej Ziemi.

Kundalini to tajemnicza i sakralna moc duchowa o naturze ogniowej i wężowej,
która jest ideową i praktyczną podstawą indyjskiej tantry (tantryzmu) oraz hatha jogi.

rysobd705
http://cyfrowe.mnw.art.pl/Content/1495/rysobd705.jpg ]
Zeslanie_Ducha_Sw__by_ejnoo
http://fc06.deviantart.net/fs37/f/2008/247/d/2/Zeslanie_Ducha_Sw__by_ejnoo.jpg

Śakti w kabale zwie się szechina.
http://www.myjewishlearning.com/beliefs/Theology/God/The_Middle_Ages/The_Kabbalists_on_God/The_Sefirot.shtml

“Mistrzowie kabały tak widzą ścieżkę duchową, że każdy musi przejść wygnanie, pustynię itp. w której szechina (śakti) podążającemu ścieżką towarzyszy aż dochodzi on do ziemi obiecanej (oświecenie, zbawienie) i zakańcza wędrówkę (szechina/sakti też przestaje wędrować).

W chrześcijaństwie chociażby modlitwa Jezusowa, czy przytoczona powyżej medytacja z mantrą Maranatha. Kabaliści pospolicie używają mantry szalom. Sufici zsynchronizowanej z oddechem mantry Alla-hu.
Siedem mieszkań opisywanych przez Teresę z Avila to nic innego jak etapy wzbijania się energii kundalini przez siedem czakr. W hinduiźmie mówi się o krainach loka (bhur, bhuvar, svar, mahar, jana, tapa, satya).
Każda tradycja mistyczna rozwinęła jakieś metody harmonizowania centrów energetycznych. Kabała także”-Perunowic
http://www.chabad.org/kabbalah/article_cdo/aid/380601/jewish/Soul-Meditation.htm

Kabała,jest żydowską wersją Gnozy,która jest grecką wersją Wedanty

ZAŁĄCZNIK NR 2

zalacznik nr 2

http://www.maryja-mistrzejowice.pl/30pm/images/stories/obrazki/Perugino.jpg

7 świec=7 czakr(ten sztylet w rękach rabina wskazuje na serce nie przypadkowo.

http://www.chabad.org/kabbalah/article_cdo/aid/379770/jewish/The-Menorah-and-the-Sefirot.htm

Schemat praktyki kundalini w sahadźa jodze.
1 Muladhara (ćakra) 1a kość krzyżowa (trójkąt) 2Swadhiszthana (ćakra) 3 Nabhi (ćakra) 3aBhawasagara, Ocean Iluzji 4 Anahata (ćakra) 5Wiśuddha (ćakra) 6 Adźńa (ćakra) 7 Sahasrara(ćakra)
A kundalini (zwinięty wąż) B idâ nadi (nadi energii lunarnej) C suszumnâ nadi (środkowy nadi) Dpingalâ nadi (nadi energii solarnej) E atman (duch, dusza) F ego G superego

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kundalini

Kryszna, którego przyjście na świat zwiastowała gwiazda, czynił cuda, wskrzeszał zmarłych,
uzdrawiał trędowatych, głuchych i ślepych, był orędownikiem biednych i uciśnionych,
zmartwychwstał i wstąpił do nieba, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

Buddyzm też wymienia i mówi o specjalnych mocach nadprzyrodzonych. Wśród znamienitych uczniów Buddy znajdowali się tacy, którzy odznaczali specjalnymi umiejętnościami. W pierwszym rzędzie byli to: Mogallana, bhikszu Anurudha i bhikszuni Sakula i Bhada Kapilani, ponadto mnisi Sobhita, Sagala oraz Cula Pankhata. Można jeszcze wymienić mnicha Pilindę i mniszkę Uppallavanę.

Z późniejszych zwolenników Buddy na pierwszym miejscu wspomnieć należy Nagardżunę, twórcę szkoły Madhjamaka, oraz wielkich joginów takich jak Saraha, Tilopa, Naropa, Milarepa, Czarbaripa, Wialipa, Drukpa Kunley, Bodhidharma i wielu innych nawet nie sposób mi ich teraz wszystkich wymienić.

Oczywiście, sam Budda również posiadał owe zdolności nadzwyczajne lecz rzadko z nich korzystał i nie zezwalał swym uczniom na nadużywanie ich. Do często stosowanych przez Buddę mocy należało czytanie w przeszłości poprzednich swych żywotów oraz żywotów swych uczniów, zmienianie swojej formy w różne formy z energii i światła, oraz wiele innych. Spisane one zostały w opowiadaniach zwanych dżatakami.

W buddyzmie Wadżrajany wymienia się Sześć Jog.
Sześć Jog Naropy (Nigumy) to kolejno: joga żaru (tyb. tummo ), joga ciała iluzorycznego, joga snu, joga swiatła, joga bardo i joga przeniesienia. Jogi te to kolejne po praktykach podstawowych stopnie wtajemniczenia i doskonałości, za którymi kryją się poszczególne moce, i umiejętności.

Joga żaru na przykład, pozwala wytwarzać tzw psychiczne ciepło. Poprzez odpowiednią wizualizację jogin tak silnie pobudza własną energię witalną (pranę), że może swoim ciepłem topić śnieg i lód. Tradycyjnym sprawdzianem opanowania tej sztuki jest owijanie nagiego ciała prześcieradłem zamoczonym wcześniej w lodowatym górskim strumieniu. Im lepiej adept opanował jogę żaru, tym więcej prześcieradeł potrafi swoim ciałem osuszyć. Było wielu joginów badanych przez naukowców właśnie w takich ekstremalnych warunkach.

Joga snu – to nic innego jak obecnie Oobe i ld, tylko o wiele bardziej świadome. Robi się jednak specjalne wielotygodniowe odosobnienia aby zrozumieć prawdziwy sens i wartość tych praktyk.

Adept praktykujący te tajemne praktyki osiąga trzy rodaje siddhi czyli spełnień: zewnętrzne, wewnętrzne i tajemne. Zewnętrzne oznaczają moc powstrzymywania wszystkich zagrożeń, powiększania zasługi i tworzenia pomyślnych zbiegów okoliczności, przyciągania pożądanych rzeczy i przezwyciężania zła i wszelkich przeszkód. Spełnienia wewnętrzne oznaczają m.in moc chodzenia po wodzie, fizycznej niepalności, lewitacji, przechodzenia przez ściany, czynienia ciała niewidzialnym, emitowania światła, leczenia wszystkich chorób, wskrzeszania umarłych, rozmnażania przedmiotów materialnych itp. Natomiast tajemne spełnienie oznacza całkowite, doskonałe, niezrównane oświecenie (sanskr. Anuttara-samjak-sambodhi ), czyli stan Buddy. Dlatego tytuł Siddha (Spełniony) i Mahasiddha (Wielki Spełniony) oznaczają przede wszystkim tego, kto osiągnął stan Buddy.

Moce Siddhi w judeochrześcijaństwie

Moce Siddhi znane są też w chrześcijaństwie, noszą nazwę Darów Ducha Świętego.

W Nowym Testamencie oraz w późniejszej Tradycji (por. 1Kor 12) wyróżniono następujące dary Ducha Św. – tzw. charyzmaty:

– mądrości słowa (np. dla przekazywania Ewangelii),
– poznania (np. przyczyny choroby, grzechu)
– wiary (szczególny rodzaj wiary np. pozwalający na wskrzeszanie umarłych),
– prorokowania (czyli przekazywania słów od Boga)
języków (dar mówienia obcymi językami – tzw. glosolalia)
– tłumaczenia języków,
– uzdrawiania fizycznego i psychicznego,
– czynienia cudów,
– rozpoznawania duchów.

Dary Ducha Świętego, zwane również darami łaski (nie można na nie zasłużyć uczynkami) są nadprzyrodzonym wyposażeniem Kościoła, jako zgromadzenia wiernych w celu jego uświęcania i podniesienia jakości życia chrześcijan poprzez wzajemną nimi posługę.

W poznaniu łaski i mocy Ducha Świętego przodują zwłaszcza ruchy charyzmatyczne Odnowy w Duchu Świętym i im pokrewne, a także Zeiolonoświątkowcy.
http://www.paranormalne.pl/topic/32376-moce-sidhi/

Tilopa (tyb.; sanskryt: Talika, 988-1069) – indyjski jogin, mistrz Buddyzmu Diamentowej Drogi, prekursor tybetańskiej szkoły karma kagyu.Rozpoczął następnie podróż przez Indie, pobierając nauki od wielu guru. Tilopa otrzymał od wielu mistrzów przekazy tantrycznych nauk (wyróżnia się ich cztery grupy), które skompilował w jeden zwięzły system:
Saryapa nauczył go tummo (wewnętrznego żaru)
Nagarjuna dał mu nauki przejrzystego światła i iluzorycznego ciała
Lawapa nauczył go jogi snu
Sukhasiddhi dała mu nauki o życiu, umieraniu i bardo (stanem pomiędzy odrodzeniami i przenoszenia świadomości – phowa)
Indrabodhi nauczył go wglądu (prajna)Matanga nauczył go wskrzeszania umarłego ciała

Apoloniusz z Tiany, Apollonios z Tyany (ur. 15 w Tianie w Kapadocji, zm. 100 w Efezie) – neopitagorejski filozof, założyciel szkoły pitagorejskiej w Efezie.
Uważany był za pośrednika między bogami i ludźmi, cudotwórcę, czarownika i proroka.
Wiele podróżował (m.in. Azja Mniejsza, Syria, Grecja, Rzym i Indie), gdzie zdobył rozległą wiedzę o religiach i filozofii wschodniej. Doktrynę braminów próbował pogodzić z nauką Pitagorasa. Uznaje się go za religijnego wyznawcę neopitagoreizmu i teozoficznego gnostyka. Był autorem biografii Pitagorasa oraz księgi zatytułowanej “O ofiarach” (zachował się fragment). Zachowały się także “Listy” Apoloniusza, jednak autorstwo ich bywa podważane.
Jego działalność wśród społeczeństwa przyczyniła się do jego sławy jako cudotwórcy.
Miał on nauczać, uzdrawiać chorych i reformować kulty.
Jego zadziwiające czyny zyskały mu sławę człowieka obdarzonego boskością. On sam podawał się za Syna Bożego.
Jego zadziwiające życie i czyny przedstawił Flawiusz Filostrat na polecenie cesarzowej Julii Domny w III. stuleciu po Chr.
jako idealny obraz greckiego filozofa.

Anahata to według tradycji hinduskiej ćakra sympatii, miłości i pozytywnych emocji. Ćakra związana z energiami leczniczymi i posiadająca lecznicze właściwości.

02

http://www.zrodlo.krakow.pl/wp-content/uploads/2012/02/02.jpg
Jeszua uzdrawia ślepca przez nałożenie rąk.

Miejsca na dłoniach Jeszua mają rany po gwoździach tam gdzie gwoździ nikt nigdy nie wbijał krzyżując ludzi
Miejsca ran pokrywają się z miejscami najważniejszych czakr stosowanych przy uzdrawianiu
a Jeszua z tego co można wyczytać z Biblii,chodził i uzdrawiał  ślepców

Uzdrawianie praniczne

zalacznik nr 3

ZAŁĄCZNIK NR 3

Ćakra anahata to ośrodek żywiołu powietrza. Odwrót skutkujący nieutożsamianiem się z emocjami, poprzez rozpoznanie ich czynnika psychogennego , powoduje rozpoczęcie procesu indywiduacji : człowiek zaczyna się stawać tym, co nie jest “ja” , “ja” ( ego ) odkrywa nieosobową, obiektywną Jaźń ( archetyp Jaźni ). Tutaj zachodzi odnalezienie puruszy : istoty, którą my nie jesteśmy, istoty, która nas zawiera; jest ona większa, ważniejsza od nas, istnieje wyłącznie na płaszczyźnie psychicznej[2] , którą Jung nazywa Jaźnią w znaczeniu psychologicznym.

Opis ogni/Agni ;) na głowie uczniów idealnie zgadza się z opisem ognia Kundalini i najwyższą czakrą korony.

zalacznik nr 4ZAŁĄCZNIK NR 4

Ogień Kundalini/Duch święty

Hezychazm (‘ησυχασμóς, hesychasmos; od greckiego ‘ησυχία, hēsychía – wyciszenie: w teologii rozumiane jako „nieprzerwana cześć i służba Bogu ” [1]) –bizantyński nurt mistyczny, który osiągnął szczytowy rozwój i popularność w wieku XIV. Hezychaści twierdzili, że można odnaleźć zjednoczenie z Bogiem jedynie poprzez Chrystusa, praktykując cnoty i modlitwę.

ZAŁĄCZNIK NR 5
ZAŁĄCZNIK NR 5 a
ZAŁĄCZNIK NR 5 b
 ZAŁĄCZNIK NR 6
ZAŁĄCZNIK NR 6
Wojowniczy bogowie, tzw. pół-bogowie jako odrębna podklasa są w o tyle gorszej sytuacji od swych pobratymców, tzw. „pełnych” bogów, że mimo mierzonej ludzką miarą niesamowitej potęgi, to jednak owładnięci niedającą się ugasić ślepą zaborczością tłuką się między sobą o ten czy tamten skrawek galaktyki jak dzieci o mniej lub bardziej kolorową zabawkę.
(Jahwe/Ojciec=Syn jest bogiem zazdrosnym,podomnie Allah-Mez)
jakby tego było mało to z zawziętością i ambicjami Hitlera lub Stalina nieudolnie próbują wcielać w życie wizję o poszerzeniu swego imperium nawet o stojące wyżej w hierarchii światy w pełni boskie – co skazane jest na powtarzaną n-ty raz z uporem maniaka porażkę.  
„Pełni” bogowie w kasze dmuchać sobie nie dadzą jakimś tam zazdrosnym tytanom i pędzą swe wydawałoby się niemające kresu żywoty w poczuciu coraz to większej wszechmocy, wszechobecności i wszechwiedzy. Psztykać się między sobą o poniższe światy, czy całe galaktyki nie muszą, bo wielu z nich potrafi stwarzać sobie na poczekaniu własne.Wielu z nich wyposażonych jest w trudne do pojęcia w swym ogromie miłosierdzie i czują odpowiedzialność, troskę w stosunku do „swego” stworzenia. Jednakże, ponieważ ich wszechmoc jest wciąż iluzją, bo sami stanowią nie w pełni mądrą część doczesności, którą stwarzają, to nie dysponują zręcznością pełnego wygaszenia cierpienia istot, które, jak im się wydaje powołali do życia. Mogą wiele pomóc, np. ludziom, którzy budują im świątynie i się do nich modlą, jednak ma to ograniczony zakres działania i skuteczności.
Brahma, The Creator - 150 Trillion Year old God, who thinks that he is the source of everything
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Cywilizacja Słowiańska, czakry, czas, misteria, mistyka, okultyzm Kościoła Katolickiego, sanskryt, sekty, słowianie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

87 odpowiedzi na „„krypt-O/O-kultyzm w religiach abrahamowych” – zebrał Mezamir Snowid

  1. Ozyrys pisze:

    Mezamir zadał sobie dużo trudu ,by umieścić w jednym artykule tyle informacji i zdjęć .
    Z tego powodu reblogowałam ten wpis ,bo ciekawy i…. bardzo długi .
    Zarówno treść jak i wiele zdjęć pokrywa się z tym, o czym kiedyś pisał Ktoś .
    Myślę ,że warto zapoznać się z tym art.

  2. Ktoś pisze:

    Ciekawostki:

    1.
    „Cywilizacja Człowieka w czasach Nowego Światowego Porządku czyli Nowego Faszyzmu…przesunęła sie na Wschód – po drugiej stronie , w NATO, także u nas została Polityczna Małostkowość, Moralna Nikczemność, Pusty Pieniądz, Lichwa, Kłamstwo, Strategia Prowokacji i Wojny oraz Propaganda Nienawiści… To wszystko w niespotykanej skali wprost z niedowierzaniem obserwujemy od roku wokół tematu Soczi, Putina I Rosji.. Dla tych podłych ludzi nie ma żadnych granic ZŁA … Teraz już wiemy w jakim antyludzkim systemie żyjemy… Justyna jest takim janym punktem, który budzi nadzieję i wiarę w Człowieka … ”
    (bb w http://eurosport.onet.pl/forum/justyna-kowalczyk-pierwszy-raz-w-zyciu-tak-ciesze-,0,1080419,125971347,czytaj.html)

    2.
    „Pani Gracjana HELLSEHER.es
    opowiadala w swoim programie na youtube,ze ufo bedzie niszczylo chamtralis.

    Do spotkania miedzy ludzmi a ufo ma dojsc w Wylatowie- taki przekaz krazy od kilku lat po Polsce.
    Musza tam znalezc sie tylko odpowiednie osoby.

    (http://innemedium.pl/wideo/flotylla-obiektow-badajacych-smuge-chemtrails#comment-64306)

  3. siola pisze:

    ukradly pasorzydy wszystko to morze i Boga a wmowili ze nie ma imienia Jachweus 21:06 dzieki Mrysiu za twoje us no slowianie to po staro slowiansku terauz przeluz na dzisiejsza poska lacine

  4. siola pisze:

    Janusz jan janus ach co krzywo usty co by mial indianin na mysli wypowiadajac te slowa

  5. siola pisze:

    ostatnie obchody nocy switojanskiej na slasku odbyly sie 1933 po dojsciu onych do wladzy juz nie

    • Ozyrys pisze:

      Też tak uważam Marysiu, wczoraj to napisałam, tworzą się grupy poprzez znajdowanie członków. Często mają niecne zamiary oszukując, kłamiąc, mamiąc.

    • siola pisze:

      Marysiu ti ti ta ka kipu alfabet morsa pismo Inka bogow dlatego Inka rzucil biblie na ziemie:Wiedzial z kim ma do czynienia za to zaplacil zyciem.

      • siola pisze:

        krzywo usty nie dotrzymujacy slowa

      • siola pisze:

        zrozumialas tez przekaz z slezy wruci stara mowa mysle ze nie chodzi o dzisiejszy polski w nim za duzo lacimy ,widzis jak by Ojciec mnie nie pokrzyczal ze prawdziwy niemiecki byl na slasku i wymawia sie er a nie ea dlatego sie domyslilem z tym schlachter rzeznik teraz popatrzylem na odre w niemieckim oder od tylu redo po niemiecku Redewendung przyslowie teraz jak poznac zlodzieja nazwisk proste sommer ten co ukradl napisze somer till nic nie zaczy dodaj ale trill ptasi spiew ptasia mowa jesli pisze till to albo ukradl nazwisko albo wstydzi sie niemieckiego pochodzenia.Widzisz ci sami ludzie co w polsce mowili ze jestem Gebels teraz w niemczech gadaja ze jestem polok a ja sie tym nie przejmuje i mowie ze jestem slazak ten prawdziwy szanujacy pamiec Ojca i Matki ale co ja wam tu knoce macie wrzniejsze sprawy na glowie jedno wam ale powiem szukajcie prawdy w obu jezykach i tradycji calej ziemi po prostu myslcie jak dzieci tej ziemi wolne od podzialow jezykowych.

        • siola pisze:

          annaberg gora sw. anny lesnica gora przodkow ks.Anna lew ks Henryk orzel MIESZANIE KRWI JADWIGA BAWARIA ANDECHS LUDWIK I ALOIS TO JEDNO Rokita ciotka KLARA PRAWNUCZKA KS ANNY LEGNICKIEJ SIOSTRY OSTATNIEGO PIASTA NA LEGNICY:

        • Ktoś pisze:

          „macie ważniejsze sprawy na glowie jedno wam ale powiem szukajcie prawdy w obu jezykach”

          – ja tam nie wiem o czym piszecie, wiekszość informacji jest albo merytorycznie nieistotna albo nieważna od kilkunastu do kilkudziesięciu miesięcy.

          Jeśli tak zamierzacie „odbudowywać” stare czasy motając wszelkie być może ważne informacje w słowolejnych rebusach to wasza sprawa. Ale tak pomagacie tylko nazistom chcącym od tysiącleci całości wynarodowić Polaków i którego to wynaradawiania kolejna odsłona nastapi jak tylko żydzi przejmą samodzielną władze na Ukrainie bądź oderwą od niej JUDEOPOLONIJNY – zachodni kawałek.

          a TERAZ MOŻECIE ZAPOMNIEĆ CO NAPISAŁEM I WRÓCIĆ DO DZIELENIA KORON, KRÓLESTW I PRZYNALEŻNYCH IM NIEWOLNIKÓW. Bo to „człowiek” potrafi „najbardziej”.

        • siola pisze:

          sam nie wiem co jest grane ale najpierw zabili Matke potem Ojca dalej ja 3 razy sruby w oponach i to w bocznych scianach potem oferta 1.500000 dol. kradzerz kopi dokumentow z komputera nastepna oferta po kradzierzy dokumentow 4000000 dol ciekawe co przyjdzie teraz.

        • siola pisze:

          ciekawe czy na arrasach jest tez dziobak

        • Ktoś pisze:

          Arrasów pierwotnie było koło 360, zostało ok 140. Te najcenniejsze, z przekazem, już dawno są „poważone” czy nawet „pogilotynowane”.

          Mnie dokumenty nie interesują, interesuje mnie co jest do zrobienia a nie kto obejmie rządy jak frajernia odwali brudną robotę.
          I tak już pewnie cały wianuszek Adolfów ibn Hitlerów el Mojrzeszów czeka by ich okazano jako „piastów” tak jak to propaganda jakieś 10 lat temu robiła wmawiając ludziom iż bambus z usa to 40 i 4. Co by było dziś jakby się to UDAŁO? Pewnie dawno po walce.

          Jak się wyczekuje przyszłości to trza mieć choć minimalne pojęcie co się chce, czy jaką się ją pragnie by zaistniała w rzeczywistości. „Polskie ezopodwórko” to poza nachalnymi i głośnymi zdrajcami robiącymi w kilkudziesieciu pozornie zwalczajacych się sektay kontrolowanych przez anglosaksońskich czy zjudeizopedowanych nazioli to „bagno”. Nie zaistnieje to czego oczekujesz jak tego nie przestawisz „100 małpie” do wykreowania. Nie masz mocy sprawczej. A chowając dokumenty tylko im ułatwiasz sprawe bo TYLKO JEDNA OSOBA JE ZNA I JEDNA JEST DO ZAMORDOWANIA BY ICH już NIE BYŁO.

          Ale rópta co chceta.

        • siola pisze:

          oj nie wiem ale dziwna zbierznosc z wydarzeniami z czasow najazdow tatarskich wtedy rzym chcial tez wejsc na ukraine hiazynt odroworz

        • Ktoś pisze:

          Może i „rzym chciał wkroczyć” ale czy to „nieudanie”wynika z gadania, z krygowania się „wiem ale nie powiem” czy ze zwyczajnego zbrojnego działania?

          Dziś się zydzi otwarcie przyznali do wszczęcia na Ukrainie zamachu stanu bo „2000 lat bytności zydostwa na Ukrainie i należy im się tam władza” i co nadal mamy czekać aż ludzi rozbroją, zapuszkują w obozach a potem strzałami w tył głowy pozabijają? Teraz jest BYĆ ALBO NIE BYĆ wolnego świata. Teraz jest ostatnoi moment na podjęcie walki, nawet walki we własnym sumieniu. Za chwilę jak przy zdecydowanej bezmyślnosci i bezczynności ynteligienckiej tłuszczy tych co walczą o wolność rozbroją będzie pozamiatane. A potem się zacznie gestapowski terror w czym żydostwo ma wielotysięczną praktykę. I co w tedy telewizyjne bydło zacznie robić, ano to co potrafi „złorzeczyć bogu iz ich nie zbawił, wyzwolił, jasniepaństwu dupy nie podciera”. A co oni dali mu od siebie?

          Jedyną chwilowo ważną, ze względu na przepowiednie, polityczną osobą jest Putin. Żadna „piastówna” w chwili obecnej nic nie znaczy. I jaranie sie jakimś „królestwem dla niej” w sytuacji jak za chwile nie będzie komu jej „poddanić” jest klasyczną bezmyślnością. Polska jest następna w kolejce do WYMORDOWANIA jak tylko Ukraina będzie „zdemokratyzowana”. Co najwyżej 10 milionów polskich dziwek i parobków ma być bo tak sobie na Kongresie Żydów w XIX wieku uradzili. I będzie znowu płacz i trupów chowanie, jak na Wołyniu po dokonaniach żydów banderowcami zwanych. Bestia ma wiele twarzy, wieloma etykietkami siebie określa ale każda z nich w mycce, bez kutasa i smierdząca czosnkiem i nienawiścią do Stwórcy któej taka „piastówna przysięgała służyć”. Ale bądzcie nadal „przygłupiem bestianizmu8” jakim jest Polska od czasów „ochrzczenia w sataniźmie”.

          Ich bandyci udający Polaków, struktury podobne do ukraińskich band terroryzujących Majdan już tu są staraniem i pisu i peło jak i innych braci w talmudzie. Fajnie się śni o potędze ale potęga nie zrobi się we śnie tylko trza ją sobie rączusiamu zbudować. I lepiej nimi budować dom niż kopać sobie grób do czego zachęca wszelka ezo i nie tylko zdradziecka nazistowska propaganda. W 39 tez święty mikołaj przyniósł śniącym Polakom prezenty. I nawet był tak miły iż je Stukasami zrzucał wprost do domu by się „marzyciele” nie męczyli z ich odbiorem.Teraz nim wrócą „wyczekiwani” ONI będzie zupełnie podobnie. 10 milionów dziwek i parobków i to takich chowanych w gender by szybko rozkładało nogi dla zaspokajania Rasy Panów. Reszta w tym staruchy pójdzie na przemiał i to bez znaczenia czy się obecnie ślini do pisu, peło czy innych probanderowców. Antysemityzm, antygeizm czy „nadstawiaj drugi policzek” to tylko broń psychologiczna by ofiara napaści się NIE BRONIŁA. Takie mentalne niewolnicze piętno by osłabić ręce i umysł.

        • Ozyrys pisze:

          Ktosiu…ten tekst to strzał w dziesiątkę .
          Dokładnie tak!

  6. hana pisze:

    Janusz – Szanuj… szanuj stare obyczaje gdy nowych nie staje….

  7. Mezamir pisze:

    Jan Sobótkowy (rekonstrukcja hipostazy gromowładcy?)

    Jan, Jón, Biały Jon lub Księżyc czyli syn Księcia. Zwany także niebieskim (niebiańskim) królewiczem i dziedzicem. Pan ziemskich wód. Postać czczona podczas Nocy Świętojańskiej (nocne święto ognia i wody) wraz z Dziewanną. Oboje pojawiają się w czas Sobótki, tworząc parę: w wierzeniach ludowych Gwiazda Wieczorna (zwana jest także Gwiazdą Księżyca) to siostra lub narzeczona Księżyca. W polskiej tradycji młody księżyc nazywany jest również młodym panem, synem starego księżyca, a starosłowiańska forma „junъ” znaczy młody, pełny sił. Do dziś w Noc Świętojańską czci się na Łotwie odpowiadającego mu boga pod imieniem Janis. Wyobraża go wtedy młodzieniec w wieńcu z dębowych liści. W inkulturacji chrześcijańskiej odpowiada mu św. Jan, podobnie jak Księżyc patron ziemskich wód.

    Jako możliwy należy rozważyć związek pomiędzy gromowładnym Jaszem i Janem Sobótkowym. Zastanawia tu nie tylko podobieństwo imion, ale także: określanie księżyca formą Jasień, św. Jerzy mający wg podań ludowych mieszkać na księżycu, księżyc jako symbol wielu gromowładców czy możliwa analogia do Odda, hipostazy Odyna. Oto fragmenty najbardziej znanych pieśni o Janie Sobótkowym:

    Koło Jana, koło Jana
    Koło Jana, koło Jana
    Koło Jana, koło Jana

    Koło Jana, koło Jana
    Tam dziewczęta się schodziły
    Sobie ogień nałożyły,
    Tam ich północ ciemna naszła.

    Nocel mała, kopiel moja
    Nocel mała, kopiel moja

    Należy tu zwrócić uwagę na wielokrotnie powtórzone „koło”. Może tu występować gra słów ze względu na duże znaczenie koła (toczenie płonących kół) jako ważnego przedmiotu obrzędowego w czas Nocy Sobótkowej.

    Oj Ty Janie Sobótkowy.
    Ty studnie kopiesz
    Wody nie masz.

    Przybyła wody odrobina.
    To ja wypiła mała – dziecina.
    Przybyła wody okruszyna.
    To ja wypiła – mała ptaszyna.

    Poleciał święty pod niebiosa.
    Przyczepił wiadro do pasa.
    Wiadro huczało i brzęczało.
    Ludzie na niego spoglądali.
    Majowej wody wyglądali.

    Natomiast Jan Kochanowski tak zaczyna swoją „Pieśń świętojańską o Sobótce”:

    Gdy słońce Raka zagrzewa,
    A słowik więcej nie śpiewa,
    Sobótkę, jako czas niesie,
    Zapalono w Czarnym Lesie.

    Tam goście, tam i domowi
    Sypali się ku ogniowi;
    Bąki za raz troje grały
    A sady się sprzeciwiały.

    Siedli wszyscy na murawie;
    Potym wstało sześć par prawie
    Dziewek jednako ubranych
    I belicą przepasanych.

    Warto w tym miejscu przyjrzeć się terminowi Sobótka i miejscowości o takiej samej nazwie u stóp góry Ślęża. Borys Rybakow wywodzi nazwę „Sobótka” nie tylko od „soboty” (często targowej), ale także od „zboru”, „soboru”, „zgromadzenia”, „zebrania” czyli „sabranija” co znaczeniowo odpowiada nazwie przytaczanej przez Jana Długosza: opisuje on podobny wiosenny obrzęd o nazwie Stado. Zbieżną identyfikację przeprowadza także folklorysta S.Matusiak (Tygodnik Krajoznawczy Ilustrowany.1911 R.2 nr36). Warto dodać, że w tradycji polskiej nie występuje pojęcie Noc Kupały (wg tradycji staroruskiej Kupała to św.Iwan) i jest ono współcześnie zapożyczane. Pojawia się natomiast określenie „kopielnocka” i „kopernocka”.

    http://www.bogowiepolscy.net/bogowie-jan-sobotkowy.html

  8. Mezamir pisze:

    http://www.bogowiepolscy.net/jas.html

    bogowiepolscy.net/sobotka-w-mikulowicach.html

    • Ozyrys pisze:

      Witaj Mezamirze w naszych skromnych,początkujących progach .
      Dziękuję ,że przyszedłeś i dzielisz się z nami swoją wiedzą .
      Widziałam wczoraj jak mnóstwo ciekawych materiałów ostatnio umieszczałeś gdzie indziej.
      Jednak zauważyłam …ze smutkiem, że w tej chwili jest to blog katolicki z pieśniami pochwalnymi KK.

      Potrzeba bardzo szerokich horyzontów, by wyjść z iluzji.

      Twój sposób przypominania nam o naszych korzeniach powoduje otwieranie się naszej pamięci.
      Przeszłość była dobra i zła. Dobrą należy przypomnieć i pielęgnować ,
      Złą-należy zapamiętać, by wyciągnąć z niej wniosek i więcej do tego nie dopuścić.

  9. Mezamir pisze:

    Jan, Jón, Biały Jon lub Księżyc czyli syn Księcia. Zwany także niebieskim (niebiańskim) królewiczem i dziedzicem. Pan ziemskich wód. Postać czczona podczas Nocy Świętojańskiej (nocne święto ognia i wody) wraz z Dziewanną. Oboje pojawiają się w czas Sobótki, tworząc parę: w wierzeniach ludowych Gwiazda Wieczorna (zwana jest także Gwiazdą Księżyca) to siostra lub narzeczona Księżyca.

    Jon, Apollon, Szymon (Szymon Piotr i “Szymon Mag”; zajmiemy się tym później), wszyscy ci Chrześcijańscy Adepci nauczali: Wy jesteście Świątyniami Żyjącego Boga. Spójrzcie, Światło jest w was, i wiedzcie, że jesteście Dziećmi Światła!

    Co rusz można odnaleźć to przesłanie w Ewangeliach, jednak zawsze przekręcone lub uwarunkowane lub błędnie wyjaśnione przez Rzymsko-Aleksandryjskie wpływy i teologizmy. W rezultacie “Jezus” czasami mówi jak święty, jak prawdziwa Inkarnacja Słowa; jednak zdecydowanie częściej przemawia jak fanatyk i sekciarz. Sprzeczności tego typu przeważają same siebie.

    Jest to rezultat edycji i wpływów Rzymskich Aleksandryjczyków. Skopiowali i przystosowali do ich tymczasowych potrzeb Esseńskie dokumenty opisujące nauczanie Jonasza (między innymi Kazanie na Górze). Wstawili cuda z rodzaju przypisywanych Apollonowi z Tiany. Zaaranżowali dramatyczne Misterium Męki na kształt kultów Mitry, Adonisa, Attysa, Dionizosa, Oannesa – rzecz niezbędna, by uczynić ich “Jezusa” inkarnacją Logosu Eonu Ozyrysa – ich Umierającym Bogiem. Wymieszali prawdę i kłamstwa tak starannie, że przez prawie tysiąc siedemset lat każdy Chrześcijanin, który poszukiwał Słowa w samym sobie – jedynym miejscu gdzie można je odnaleźć – spotykał, na progu swej własnej duszy, to zdradzieckie widmo, tą bluźnierczą chimerę, ten teologiczny koszmar: “Nasz Pan Jezus Chrystus”.

    http://mroczny_budda.republika.pl/archiwa/mason.html

  10. Mezamir pisze:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Samospalenie_(pseudonauka)

    infra.org.pl/wiat-tajemnic/parapsychologia/700-zjawisko-samospalenia

    wprost.pl/ar/414313/Tajemnice-samospalenia-Niemowle-plonelo-4-razy-i-zyje/?pg=0

    “Indie to kraj w którym przechowuje się wspomnienia świata przedpotopowego, są one zapisane w ich świętych księgach.
    Wydaje się, że rozmaite starożytne teksty stwierdzają ponad wszelką wątpliwość fakt wystąpienia na Ziemi straszliwej masakry ludzkości nie tylko przez Biblijny potop, ale i także przez przedpotopowe działania wojenne supercywilizacji Noego. Przypomnijmy supercywilizacji gdzie życie biologiczne ludzi sięgało 950 lat ! W sferze domysłów znajduje się jedynie to, czy konflikt w świecie przedpotopowym był wyłącznie ziemskiego pochodzenia, czy też brały w nim udział istoty pochodzące z innego wymiaru oraz hinduscy bogowie ? Istnieją także przykłady ścisłych i realnych opisów budowy rakiet i samolotów. Sama tylko “Mahabharata” zawiera 230 strof poświęconych opisowi zasad konstrukcji latających maszyn (“vimana”), oraz innych urządzeń i aparatów.

    “Badha Parva” opisuje efekty ekologiczne użycia tajemniczych bomb skonstuowanych przez hinduskich bogów: “…Nagle pojawiłą się jakaś substancja podobna do ognia (stan plazmy?) i nawet teraz pokrywające się bąblami wzgórza, rzeki i drzewa oraz wszelkiego rodzaju zioła, trawy i rośliny, w ruchomym i nieruchomym świecie, obracają się w popiół…”

    Indie nie są jedynym krajem, gdzie istnieją legendy i zapisy dotyczące pradawnej katastrofy atomowej na Ziemi. Występują one także w Chinach. Raymond W. Drake twierdzi, że w “Fengshen-yen-i” znajdują się opisy zdarzeń bardzo podobne do tych, jakie są w sanskryckiej “Mahabharacie”. Przeciwstawne elementy walczyły o panowanie nad Chinami. Wspomagane były one przez przybyszów z innego wymiaru lub kosmitów, używających broni przypominających najstraszniejsze spośród obecnie nam znanych. Wojna była prowadzona przy pomocy oślepiających promieni, ognistych smoków, płomiennych kul, lśniących żądeł i błyskawic. Jak wynika z opisów, walczące strony wydawały się posiadać urządzenie podobne dzisiejszemu radarowi, który pozwalał im na słyszenie i obserwowanie wizualne obiektów oddalonych na odległość kilkuset kilometrów.
    Amerykański etnogrf, Baker, odnalazł wśród kanadyjskich indian legendy mówiące, że kiedyś tam na południu istniały wielkie lasy i łąki, a wśród nich wielkie oświetlone miasta, zamieszkiwane przez ludzi, którzy latali do nieba na spotkanie piorunom. Później jednak pojawiły się demony (UFO?) i wszystkie miasta zostały zniszczone. Pozostały po nich tylko istniejące do dnia dzisiejszego ruiny.”

    innemedium.pl/wideo/trzymiesiecznemu-dziecku-indii-pali-sie-skora-gdy-sie-spoci

    popotopie.blogspot.com/2014/02/technologia-kamieniarska-cywilizacji.html

    NIESAMOWITE :>

  11. Mezamir pisze:

    „Najważniejszą postawą albo zachowaniem praktykujących dzogczen jest postawa Samantabhadry. Ażeby bardzo dokładnie mieć tą postawę, potrzebujemy odkryć naszą prawdziwą naturę. Zatem w naukach dzogczen nauczyciel wprowadza bezpośrednio przy pomocy jakiejś metody lub w bardzo prosty sposób. Pamiętacie, że w trzech stwierdzeniach Garaba Dordże stwierdzeniem numer jeden jest bezpośrednie wprowadzenie. Jeżeli nie mamy tej podstawy [wprowadzenia], nie możemy odkryć naszej prawdziwej natury. [Nie odkrywając jej] nawet jak myślimy, że robimy praktykę dzogczen, w rzeczywistości tego nie robimy. Mamy tylko intencję stosowania nauk dzogczen; ale jak nie ma zasianego ziarna, nic nie wzrasta. Odkrycie naszej prawdziwej natury jest jak ziarno. W naukach dzogczen jest to niezbędne”.

    http://www.melong.com/pl/teachings/343-excerpt-from-the-last-day-of-teaching-from-the-santi-maha-sangha-training.html

    Siódmego marca będzie okazja zasiać ziarno 🙂
    Jeszcze nie wiem o której godzinie będą odbywać się wykłady
    ale osoby zainteresowane powinny śledzić stronę Wspólnoty i zerkać w kalendarz.
    dzogchen.pl/kalendarz/#action=ai1ec_month&ai1ec_month_offset=1&ai1ec_post_ids=

    ODOSOBNIENIE ATI JOGI W MERILING, HISZPANIA, WYSPY KANARYJSKIE, TENERYFA
    7 marca 2014 – 11 marca 2014

    • Mezamir pisze:

      Uczymy się teraz podstaw Pieśni Wadżry. Przede wszystkim, zazwyczaj zauważamy, że Pieśń Wadżry [spisana] jest w języku Odijany. W języku tym jest nie tylko Pieśń Wadżry, ale też „25-przestrzeni Samatabadhry” i inne ważne mantry. Nie możemy jednak powiedzieć, że jest to tylko język Odijany. Mamy wiele nauk, tantr i lungów, mennagde, jak też tantr i komentarzy do tantr dzogczen [pochodzących] od Guru Garaba Dordże. Mamy też dużo lungów, czyli pewnych części tych tantr. Tantry, które są ich źródłem, wciąż istnieją w innych wymiarach. Na przykład w longczen, zwłaszcza w dral thal gyur tantra, znajdują się objaśnienia trzynastu różnych wymiarów nirmanakaji. Są też wskazania szczególnych wymiarów, gdzie znajdują się ważne tantry dzogczen [oraz] wiele oświeconych istot; wiele urzeczywistnionych istot, które są poza czasem i przestrzenią. Kiedy więc przedstawianych jest wiele metod i nauk, czasami są one prezentowane w naszym wymiarze, i nie zawsze [przy użyciu] tych samych słów.

      http://www.melong.com/pl/teachings/101-introduction-about-the-song-of-the-vajra.html

  12. siola pisze:

    Byl sobie maly chlopak chodzil grzecznie do szkoly ,pewnego razu nauczycielka z matematyki zadala zadanie domowe .Chlopiec po przyjsciu ze szkoly zabral sie od razu do rozwiazania zadania ale jak by nie probowal wynik zadania byl zawsze inny niz ten ktury byl podany z tylu ksiazki .Stracil cala sobote i niedziele i w koncu poszedl do szkoly z takim wynikiem koncowym jaku jemu wyszedl a nie tym jaki byl z tylu ksiazki.Po przyjsciu do szkoly pytal kolerzanki i kolegow jak im wyszlo ale oni mieli wynik Taki jak w ksiazce ,pyta sie jak to zrobili powiedzieli ze wpisali wynik z tylu ksiazki.Teraz powiecie glupiec zostawil wynik jaki mu wyszedl bo uwarzal ze taka jest Prawda .Rozpoczela sie lekcja nauczycielka sprawdzala jak karzdemu wyszlo zadanie ,wkoncu doszla do chlopca ktury mial inny wynik .Zdenerwowana powiedziala ze ma isc do tablicy i rozwiazac to zadanie jak chce byc madrzejszy od ksiazki.Biedny wstal poszedl do tablicy ,poniewarz siedzial nad tym zadaniem tak dlugo,znal je prawie na pamiec tak ze w czasie rozwiazywania zadania nie mial trudnosci .Na koniec wyszedl wynik jaki mial w zeszycie.Nauczycielka wziela gumowa palke nabita cwiekami i uderzyla go kilka razy ,a ten z placzem wzial swoja teczke i poszedl do domu.W domu rodzice pytaja co sie stalo czego placze i dlaczego ma tyle sincow,ale on nie chcial powiedziec Matka jego poszla do Matek innych dzieci i dowiedziala co sie stalo zna lekcji matematyki.Poszli razem z Ojcem do dyrektorki szkoly tam pokazali zeszyt z matematyki zaczeli sami sprawdzac z dyrektorka zadanie,,doszli do wniosku ze wynik jest w ksiazce falszywy.Nauczycielka stracila prace ale to nie bylo wazne dla chlopca ,on z tej chistori nauczyl sie czegos innego .CZEGO?????????????????????????

    • Ktoś pisze:

      Nie przejmuj się rolą bo i tak ukradną sukces a porażką przyfasolą.

      Fajna szkoła nawiasem mówiac, pewnie semicki dryl w niej panował. Niedługo takie jak one wyleza ze swoich nor paradować w mundurkach NWO. 4 rzesza semicka prawie pobudowana, jeszcze tylko Rosje pokonać. Na Ukrainie już wyleźli sponsorzy zagrzewać „bogobojnych” do rezania Ukraińców.

    • Ktoś pisze:

      Jak myślisz czemu mają służyć TAKIE TYTUŁY?

      Ukraińcy giną od polskich kul

      Siły specjalne strzelają do opozycjonistów między innymi z polskiej amunicji. Jak zareaguje rząd?”

      Obecnie czy w majdan pójdzie prawo czy w lewo to i tak zostaniemy ukraińskimi wichrzycielami jakim trzeba zasponsorować rząd bo sami się rządzić nie umiemy i wtykamy nosa w cudze sprawy. Ot taka małą chucpa z przygotowaniem pracy dla tych „3 milionów nazistów” wypatrujących swojej Generalnej Guberni.

      • Ktoś pisze:

        A w Rosji juz otwarcie kolportują materiały jak mają się zachowywać cywile w przypadku wszczęcia w samej Rosji „demokratycznych zamieszek”.

        A my śnimy i się ślinimy bo raj, hyrysy i pośmiertne stosy szekli w niebie. A propaganda klepie i klepie co ma kazane urabiajac nie 100 ale nawet 666 tysięczną małpe by oddała swoje życie za „królowanie Besti yahwe” czy interesy satanistów yahwe. Oni juz sobie rozparcelowali Ukraine na papierze.

        • siola pisze:

          Ktosiu cudze nie tuczy i nigdy nie ma zwyciescy zawsze sa po przelewie krwi przegrani a widma sie Maja czym karmic.

        • Ktoś pisze:

          Oni nie rozumują w ten sposób. I to cały problem. Więc oświeceniowe gadki mimo iz je strasznie chętnie propagandowo stosują wcale do nich nie trafiają tak jak nie trafiają do alkoholika słowa lekarza iż picie zabija. Alkoholik ma własny świat, własnych mędrców i uważa iż lekarz kłamie. I rozumie tylko jak mu się najzwyczaniej w świecie zabierze butelkę. Wtedy na odwyku jak mu się przejaśni we łbie jest szansa iż coś, cokolwiek zajarzy. Jak mu została choć jedna sprawna mózgowa komórka i się nie napatoczy jakiś „usłużny” krajan z kolejną butelką. Bo ci tylko czekają by móc na nowo „zbawić” chwilowo wyleczonego z alkoholowej delirki krajana.

          Niestety zabieranie butelki kończy się najczęściej bijatyka i siniakami. W realnym świecie przekłada się to na wojny bo ludzie nie potrafią „wystawić „za próg” pijaka bo „antypijaczyzm” jak kajdany wżały się im w umysł mącąc samodzielne myślenie. Delikatność nie może być wadą bo to się końćzy wymarciem co Słowianie na własnych tyłkach trenują od kilku tysiącleci wierząc i śniąc iż ktoś za nich odwali brudną robotę a oni sami będą tylko wyczekiwać „zbawcy”.

        • siola pisze:

          pozostalo tylko strach wiec mam nadzieje ze jeszcze nies wiec bedzie lepsze

        • Ktoś pisze:

          Po co ludzi wpedza sie w strach?

          Poza kwestiami energetycznymi jest jeszcze jeden waqżny a całkowicie pomijany powód.

          STRACH ZAWĘŻĄ POLE OBSERWACJI. ZAWĘŻĄ ŚWIADOMOŚĆ. Działa jak klapki na oczy u konia.

          Strach ogranicza wiedzę do najprostrzych najbardziej wtrytych w pamięć czy wytresowanych w podświadomości wzorców zachowania. Wiadomo tresura podswiadomościowa to jedna z ikon świata NWO. Bądź grzeczny, bój się nas to może nic ci złego nie zrobimy.

          Jeśli na spokojnie człowiek jest w stanie dostrzec i rozważyć wiele możliwych rozwiązań danego problemu to wraz z narastaniem poziomu strachu jego percepcja jest coraz bardziej ograniczana do jednej alternatywy – panicznego uciekania. Alternatywa ta jest na korzyść drapieżników czy agresorów bo uciekającego łatwiej zabićstrzelając mu w plecy. Uciekający jest BEZPRONNY bo nie ma jak się bronic skoro ucieka. Każda zwłoka w ucieczce jest dla niego (w jego mniemaniu) śmiertelnym zagrożeniem bo może (w jego odczuciu) zakończyć się jego śmiercią.

          Strach jest pomocny przy organizowaniu zamachów bo przestraszeni ludzie sami się zatratują zacierając slady bandyckiego terroryzmu. Strach sprawia iż sączona z rozlicznych rezimowych gebelsowni propaganda łatwiej zapada w pamięć. Strach utrwala „taką wiedzę” tak iż staje się nadrzędna w stosunku do lepszych ale wyuczonych przy braku tego bodźca wzorców (patrz tresura zwierząt do walk w klatkach).

          Pierwszy krok ku wyzwoleniu to nauczenie sie zyc ze strachem, poznanie jego zalet i wad. Oswojenie go a nie walka. Walka prowadzi w przepaść bo jest tylko drogą go samowypierania. Albo do zatracenia się w nim.

        • siola pisze:

          jak znalesc rabina ktury zabral krysztaly Diany

        • Ozyrys pisze:

          do czego Ci ten rabin potrzebny?

        • siola pisze:

          wiem ze zbierala krysztaly z lasek takich jak biskupie ale w czasie wchozenia do domu zabral jej waliske czlowiek w kapeluszu powiedziala do kobiety obok ze on jej zabral waliske a ta odpowiedziala ze to nie mozliwe bo to rabi.

        • Ktoś pisze:

          Do czego te kryształy są?

        • siola pisze:

          jak bym pozniej nie ogladal stargejd nigdy bym sie nie domyslil co to moze byc pamietam ze byl to odcinek z ori a w snie ziemia bala spalona jak pustynia wiem ze uwazala zeby nie zeszla z wyznaczonej drogi czegos sie bala poza wyznaczonym pasem tych lasek lezalo bardzo duzo

        • Ktoś pisze:

          OK. A teraz wersje z tłumaczem i po polsku poprosze.

        • siola pisze:

          gwiezdne wrota

        • Ozyrys pisze:

          gwiezdne wrota są już zamknięte dla co poniektórych ,każdy tunel czasoprzestrzenny właśnie został zamknięty dla wszystkich demonicznych bytów.
          Owszem chciały zrobić dil z przeniesieniem sie poprzez gwiezdne wrota czyli tzw. tunele czasoprzestrzenne w inne czasy i skorzystać z energii tam nagromadzonej w różnego rodzaju rytuałach i misteriach ,ale…od czego mam posłańca :)Krzysiu dzięki 🙂
          i On nakierował nas na to co zamierzają ,a wiec wszystkie drogi zostały zamknięte ,częstotliwości tuneli dla nich zostały rozpuszczone ,a wszędzie gdzie chciały szukać mocy ,by doprowadzić do odbudowy struktur szóstek – zostało dla nich zapieczętowane po wsze czasy.

  13. Ktoś pisze:

    „1.Wycofanie milicji i skierowanie do walki rosyjskich ukraińców.
    2.Wojna domowa na Ukrainie się rozpoczyna
    3.Niesubordynacje i rozłamy w armii ukraińskiej.
    4.Rosjanie z ukrainy proszą o pomoc Putina.
    5.Wojsko rosyjskie wchodzi na ukrainę wschodnią.
    6.Nowy rząd utworzony we Lwowie prosi o pomoc unię i NATO
    7.Wojsko polskie w imieniu NATO wchodzi na ukrainę zachodnią
    8.Komisarze unijni w panice debatują czy Rosja nie zakręci gazu.
    9.Dochodzi do styku wojsk, padają strzały ze strony rosyjskiej.
    10.Wojsko polskie wycofuje się najpierw do granicy polskiej,
    następnie do linii Bugu lub Wisły,jesli dołączy Białoruś i Kaliningrad.
    11.Rosja informuje nacjonalistów ukraińskich, że utworzy wielkie państwo ukraińskie
    z Bieszczadami ,Rzeszowem ,Mołdawią zamiast Krymu.
    12.Teraz Polska prosi NATO o szybką interwncję i pomoc.
    13. Wojsko niemieckie NATO udziela pomocy Polsce i wchodzi na teren Polski zachodniej.
    14.Kilka miesięcy lub lat trwają negocjacje o granicach.
    15.Brak gazu ,handlu i kryzys zmusza unię do ustępstw.
    16.Ślązacy i Kaszubi ogłaszają autonomię i proszą Niemcy o wzięcie ich pod swoją ochronę
    itd. ”

    Taki jest plan, plan znany od przynajmniej 20 lat. Plan zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach. Plan zrealizowany ale jeszcze bez zajęcia terenu. A jak ktoś nie wierzy i nadal chce śnić o dobrobycie w zielonej wyspie cudaków (tych co wypatrują w tv swojego idola) to niech popatrzą na wojsko, jak jest rozlokowane, komu operacyjnie i dowódczo podlega i myśli. Myślenie podobno tez potrafi „wznieść” czy „zbawić”. Bo potem przyjdzie trenować „myślenie” przy łopacie i grzebaniu trupów.

    Cytat z http://wiadomosci.onet.pl/forum/szefowa-wloskiego-msz-ue-podjela-decyzje-o-sankcja,0,1084578,126500356,czytaj.html

    • siola pisze:

      Ktos moze masz racje ale nie wierze zeby ta armia byla zdolna do pujscia na ukraine moze byc tylko zdolna do bicia swoich rodakow i nic wiecej .

      • Ktoś pisze:

        Nie chodzi o „zdolność”. Tu nawet lepiej iż jest „niezdolna”. Tu chodzi o PROTEKST by ktoś mógł do Polski wkroczyć. To jest ten sam motyw jak się zdrajca Piłsudzki podkładał bolszewikom by oni poprzez Polskę mogli zjudaizować całą Europę. Że „walczą bo KAPITALISTA z Polski ich napadł”. PRETEKST. ŻYDOM nie wolno przelewać krwii wiec muszą szukać pretekstu, nawet pretekstu wytwarzanego operacjami fałszywej flagi.

        Ważne jest co będzie potem jak już zostanie zainicjowane zdażenie jakie ma przynie.ść ostateczną zagłade Polski jako państwa i zamieszkujących je „polnishe bandite” bo kiedyś Marduk Zbawiciel kiedyś sklepał na kwaśno ich zwyrodnialca jezusa zwanego też jozue jak mu się uroiło rządzić całym światem a o czym opowiada i Tolkien w ramach 2 wojny.

  14. siola pisze:

    Druga lekcje otrzymal jak mial 17 lat i poszedl do szkoly wojskowej ,jego kompania wracala z kolacji prowadzacy podoficer podal komende do biegu .Jakis obronca odezwal sie z tlumu bardzo brzydko o poficerach .Ci chcieli by wystapil ten ktury to powiedzial ,ale obronca narodu nie zglosil sie ,wiec musiala cala kompania zaliczyc runde dookola koszar ,po tym bylo znowu pytanie kto sie tak brzydko wyrazil ma wystapic ,znowu nie bylo nikogo .Tak jeszcze pare razy i nikt sie nie zglaszal .W koncu chlopiec pomyslal ze sie zglosi chociarz nawet nie wiedzial jakie slowa padly.Kompania mogla wrucic do budynku koszarowego,a chlopiec musial sie zglosic z dowudca Plutonu do raportu u z dcy szkoly ,otrzymal 2 tyg prac poza kolejnoscia ,cala kompania szla spac a ten pucowal kompanie do 1.00 w nocy ,myslicie ze ktos mu podziekowal ze musieli dalej ganiac o nie.Bylo paru Oficerow kturzy jak jak mieli slurzbe ofic dyrzur. przychodzili na poczatek na kompanie gdzie byl chlopiec i pozwalali mujuz o 23.00 isc spac .Jeden z Oficerow powiedzial mu tez tak”czlowieku po co ci to bylo”:I znowu chlopiec zdobyl doswiadczenie kture dobrze zapamietal .Pytacie jakie odpowiedcie sobie sami .

    • Ktoś pisze:

      Powiedz to Zbawicielowi jak przyjdzie harować za frajer. Ostatnim razem go „tylko” ukrzyżowano. teraz pewnie wcześniej zasmakuje „demokracji”.

    • Ktoś pisze:

      Robisz bo chcesz to zrobić a nie bo liczysz na podziękowania za poświęcenie. Świat już dawno by był „piekielny” gdyby nie tacy
      „lekkomyslni” frajerzy poświecający się dla innych. Frajerzy bo i oberwą karę i jeszcze docinki za od tych za których się poświęcili.

      Też mógłbym sypnąć takimi „przykładzikami” i co? Haruje z Ozyrys dalej. Haruje bo wierze w celowość nawet widząć nieuleczalnie zindokryowanych debili w otaczającym mnie wokoło swiecie i widząć ich dusze, przyszłość i wiele wiele innych rzeczy jakich widzieć nawet niechce. Ale je widze bo taka mam urode. Mamy zaprzestać tej działalności bo kiedyś kogoś zabolał tyłek albo teraz inni przyklejąją się i kradną efekkty naszej pracy?

  15. siola pisze:

    A 58 katarynka pokrec w lewo

    • A58 pisze:

      Czy ten co tka pogubił się ?Skradł nazwisko i zdradził przekaz Florentczyka?Fałszywego okaziciela kosy czeka marny los..Lewą ręką trzeba zmienić plan.Z Celestą poczekać na dalszy ciąg.

  16. siola pisze:

    moze lustro-znowu przybylsmy nie na czas?

  17. siola pisze:

    tak kosa w falszywych rekach to byl ten spisek

  18. siola pisze:

    ptak nie ptak znosi jaja

  19. A58 pisze:

    To ten czas Siolu.Lustro Florentyczyka ukaże prawdę.

  20. siola pisze:

    Marysiu znowu bajka LEGENDA sie klania o Ikswodrawt

    • A58 pisze:

      Księżycowe lustro księżycowego maga Jana T.
      O papugach ,lustrze i marynarzach królewskich jest tu .Jak plan nie zostanie zmieniony ,to czeka papugi to co jest na końcu tej piosenki

      • Ozyrys pisze:

        ależ i lustro, i sam Twardowski i ten z którym gadał przez lustro i kosa,i panna juz dawno sa zapieczetowani spacyfikowani ,i sa u Najwyższej Miłości ,Mądrosci ,i zrozumieniu.
        Koniec !
        Kropka.
        Czy wiecie co panna i kosa co to za symbol?!
        z kim Twardowski rozmawiał przez to lustro?!

  21. siola pisze:

    marysiu i jeszcze jedna o wladcy gor i koncowka kiedy kazal grac kataryniarzowi odwrotnie

  22. siola pisze:

    a on przyniesie mu zdrowie

  23. siola pisze:

    A 58 Jitka gra utwory Smietany PIANO BUDOWA ZANKOW ZAGRAC … – – – … klucz wiolinowy

    • A58 pisze:

      Jitka mówi ano -tak wie co to sechs
      A n jak siódmy tkacz
      zobacz ,która UhR jest..
      Mondragony ślad o budowli mówi
      tam prawo znajduje się poniżej budowli.

  24. Ktoś pisze:

    „Warto pamiętać, że zasadę „dziel i rządź (łac. divide et impera) – polegająca na wzniecaniu wewnętrznych konfliktów na podbitych terenach i występowaniu jako rozjemca zwaśnionych stron jako pierwsi zastosowali ją Rzymianie na Półwyspie Apenińskim. Podpisywali umowy między podbitymi ludami, zwanymi odtąd „sprzymierzeńcami”, a sprzymierzeńcom nie wolno było podpisywać umów między sobą, przez to prowincje nie mogły się zjednoczyć, aby pokonać Rzymian
    Z zasady tej korzystano także na ziemiach Rzeczpospolitej Polskiej, choćby w okresie zaborów, by osłabić siłę narodu polskiego i uniemożliwić odbudowę państwa lub włączenie do niego określonych obszarów.
    Teraz chcą podzielićUkrainę na tak wiele różnych grup etnicznych, na wiele części i podzielonych grup jak to jest tylko możliwe”.
    Ukraińcy nie dajcie się…”

    Tak upadali Słowianie, plemie po plemieniu szczuci wzajemnie na siebie przez swojego „drogiego sojusznika”.

    cytat z http://wiadomosci.onet.pl/swiat/putin-rosja-musi-byc-czujna-i-gotowa-na-wszystko/fbbm3

  25. siola pisze:

    mialem sem ze lecialem do jakiegos budynku po drodze spotkalem oficera w polskim mundurze wiem ze powiedzialem do niego wtedy „za to co zrobiliscie powinno sie was zabic”

  26. Ktoś pisze:

    By pamiętać jaka jest stawka obecnej „demokratyzacji” Ukrainy:

    „Większość źródeł szacuje wzrost tego Niemca na około 173 cm. W dzisiejszym świecie hołubiącym małostkom i temu co bez znaczenia może to kogoś obchodzić.

    Jakież to jednak ma wymiar w stosunku do potwrności Generalplan Ost przy którym EU jawi się niczym przejściowy raj:

    Generalny Plan Wschodni (niem. Generalplan Ost, GPO)

    Procent przeznaczony do eliminacji:
    Polacy 80-85%

    Rosjanie 50-60% przeznaczonych do eliminacji oraz 15% do wysłania na zachodnią Syberię.
    Białorusini 75%
    Ukraińcy 65%
    Litwini 85%
    Łotysze 50%
    Estończycy 50%
    Czesi 50%
    Łatgalowie 100%

    In 1941 it was decided to destroy the Polish nation completely and the German leadership decided that in 10 to 20 years the Polish state under German occupation was to be fully cleared of any ethnic Poles and settled by German colonists. A majority of them, now deprived of their leaders and most of their intelligentsia (through human losses, destruction of culture, the ban on education above the absolutely basic level, and kidnapping of children for Germanization), would have to be deported to regions in the East and scattered over as wide an area of Western Siberia as possible.

    According to the plan this would result in their assimilation by the local populations, which would cause the Poles to vanish as a nation. By 1952, only about 3-4 million non-Germanized Poles (all of them peasants) were to be left residing in the former Poland. Those of them who would still not Germanize were to be forbidden to marry, the existing ban on any medical help to Poles in Germany would be extended, and eventually Poles would cease to exist.

    According to Nazi intentions, attempts at Germanization were to be undertaken only in the case of those foreign nationals in Central and Eastern Europe who could be considered a desirable element for the future Reich from the point of view of its racist theories. The Plan stipulated that there were to be different methods of treating particular nations and even particular groups within them. Attempts were even made to establish the basic criteria to be used in determining whether a given group lent itself to Germanization.

    These criteria were to be applied more liberally in the case of nations whose racial material (rassische Substanz) and level of cultural development made them more suitable than others for Germanization. The Plan considered that there were a large number of such elements among the Baltic nations. Dr. Wetzel felt that thought should be given to a possible Germanization of the whole of the Estonian nation and a sizable proportion of the Latvians. On the other hand, the Lithuanians seemed less desirable since they contained too great an admixture of Slav blood. Himmler’s view was that “almost the whole of the Lithuanian nation would have to be deported to the East”.

    Whatever happened, Lithuania, Latvia and Estonia were to be deprived of their statehood, while their territories were to be included in the eastern area of German settlement. This meant that Latvia and especially Lithuania would be covered by the deportation plans, though in a somewhat milder form than the Slav – “voluntary” emigration to western Siberia.

    While the Baltic nations like Estonians would be spared from repressions and physical liquidation that Poles were experiencing, in the long term the Nazi planners did not foresee their existence as independent entitites and they would be deported as well, with eventual denationalisation; initial designs were for Latvia, Lithuania and Estonia to be Germanized within 25 years, however Heinrich Himmler revised them to 20 years.

    I tak dalej, i tak dalej..”

    (http://marucha.wordpress.com/2014/02/16/zdjecie-z-hitlerem/#comment-320775)

    • Ktoś pisze:

      ONI żyją na powierzchni, na pierwszych stronach gazet. Są idolami ludzi jakich nienawidzą, są idolami ludzi jakich w pogardzie niszczą używając ich jako zabawki do spełniania swoich kaprysów. To ludzie opętani emocjami, opętani pożądaniem, opętani chciwością nie są wstanie dostrzec iż podążają za swoimi katami myśląć iż ci których tak wielbią to ich anioły. Tu zawsze się przypomijnają scenki z „przeklętych statków” gdzie bohaterowie oczarowani wspaniałością doznawanych wrażeń zgadzają się na wszystko a na końcu jak Księżyc oświetli ich „fortuny” okazuje się iż jedzą „karaluchy z obsranych, potłuczonych naczyń”. ILUZJA. Im bardziej się człowiek boi, nawet podświadomie, tym łatwiej jest mu wmówić iż to co widzi nie jest tym co jest tylko tym co pragnie. I na tym żerują ci ONI. Wmawianiu fantasmagorii i innych urojeń. Takich o władzy, bogactwie, stadach niewolników ….. bo człowiek nie świnia nie potrafi odmówić na kuszenie jak Chrystus. I tu podpisuje cyrograf, tym swoim PRAGNIENIEM. A potem zaczyna się lot, lot na samo dn piekła gdzie nagle okazuje się iż wszystko to DEMO, że obietnice są bez pokrycia, że tylko kara jest prawdziwa, że tylko cierpienie doskwiera. I tu następuje otrzeźwienie i złożeczenie Bogu iż go nie powstrzymał. Ale jest za późno bo ZGODA podpisana z chciwości peta sumienie. Tak sie ludzi łowi do życia w świecie bez powrotu do Światła, do Słońca, do Stwórcy.

      • Ktoś pisze:

        „co widzi nie jest tym co jest tylko tym co pragnie” => „co widzi nie jest tym co jest (nie jest tym co naprawdę widzi) tylko tym co pragnie”

      • Ktoś pisze:

        Taką ILUZJĘ widzimy właśnie na Majdanie jak Motłoch już wyobraża siebie w roli polityków, urzędników, dysydentów czy oligarchów.
        Ale to ILUZJA bo motłoch jesty potrzebny tylko do obalenia władzy i zdobywania stołków i jak był tak po rewolucji nadal będzie
        motłochem marzącycm o zostaniu politykiem, urzędnikiem, dysydentem czy oligarchem. I tak do załosnej smierci podd płotem z głodu. Bo motłoch (jego życie) jest ważny tylko dla motłochu. I nikogo więcej. Mimo OBIETNIC będących tylko nagonką do niewłaściwego rozporządzenia swoim życiem.
        Taką NIEUCZCIWĄ REKLAMĄ.

        • Ktoś pisze:

          Dokładnie, takie zajmowanie kolejnych krajów przez żyda adolfa hitlera w przeddzień wojny do jakiej już szczują zydowskie szczekaczki typu financial times.

  27. Ktoś pisze:

    Druga strona FEMENizmu:

    „Wbrew ideologii, które promuje organizacja, Femen wcale nie szanuje kobiet. Szefowe bandy traktują je jak rekrutów na mięso armatnie. “Żywisz się tym, czego się tutaj uczymy” – wspomina była femenka.

    Ostatni numer „Le Figaro” przytacza świadectwo dziewczyny, która doznała zawodu po pół roku bycia w kontrowersyjnym ruchu Femen. Według niej, ruch ten pęka od wewnątrz – dziewczyna opisuje go słowami: “rozczarowanie”, “dyskryminacja”, „dezorganizacja”. Bardzo zniechęciły ją metody, które są w nim stosowane. Przede wszystkim jest to wygładzanie myśli na ich sposób, re-konfiguracja psychiczna. „My przygotowujemy twojego ducha do wewnątrz i na zewnątrz”, „ty nie istniejesz już jako jednostka” „ty nie myślisz już sama, ale przez grupę”, “żywisz się tym, czego się tutaj uczymy”.

    „Femen przekształca Twoje ciało i ducha” – relacjonuje młoda kobieta o pseudonimie Alice.

    „Pierwszym znakiem zawładnięcia nad osobą jest panowanie nad jej indywidualnością i dyspozycyjnością”- mówi była femenka, która musiała pozostać elastyczną i dostępną przez całą dobę, nie zważając na swój związek i pracę.”Ty zaczynasz powoli akceptować tą uległość i to, że jesteś odciągnięta od tego, co z zewnątrz”- przytacza panujące w organizacji zasady.

    „Ty przyszłaś walczyć, co? Ach tak! Przeciwko patriarchatowi kobiet”. „I wygrywasz, co ?” – takie pytania zadawano Alice. ”Prawo do powiedzenia tego, że wracasz do domu sama”. „I zastanawiasz się, że walczysz o wolność, do której w Femenie nie masz prawa”. „Naszą rolą jest bycie przedmiotem. Jesteśmy tak długo potrzebne, jak długo jesteśmy używane” – wyznaje była femenka.

    Jej rozczarowanie pogłębia funkcjonowanie według paradoksu – wbrew ideologii, które promuje organizacja, Femen wcale nie szanuje kobiet. Szefowe bandy traktują je jak rekrutów na mięso armatnie. To pierwszy raz, kiedy jakaś femenka odważyła się zeznawać przeciwko klanowi. Ale po raz pierwszy dziennikarze dowiedzieli się szczegółowych informacji od osoby, która dość dobrze poznała ten Femen poprzez codzienne doświadczenia, rekrutację, działania szkoleniowe i doktrynę walki nago na ulicach. Dziewczyna była jedną z tych, które zbezcześciły katedrę Notre-Dame w Paryżu 12 lutego 2013 roku.”

    całość
    http://marucha.wordpress.com/2014/02/19/szokujace-swiadectwo-bylej-femenki/

    • Ktoś pisze:

      Bo FEMENizm to kolejny etam emancypacji przewidzany dla feministek. Ot by zniszczyć to co było kiedyś naturalne.

  28. Mezamir pisze:

    Jak otrzymać dar języków?
    Powiedzieliśmy już, że wymagana jest pewna otwartość i współpraca człowieka z Duchem Świętym.
    Modlitwa w językach jest bowiem tajemniczą kombinacją elementów boskich i ludzkich, a i inicjatywa wychodzi zarówno ze strony Boga, jak i człowieka. Zwykło się mówić: „Bez Ducha ty sam nie możesz uczynić nic, ale i On bez ciebie nie zechce nic uczynić”. Duch dostarcza elementów zasadniczych, to znaczy materii i formy modlitwy. My powinniśmy współpracować przy pomocy środków dodatkowych: woli, języka, głosu, odwagi potrzebnej do odezwania się itp. Nasza współpraca jest jednak niezbędna. Dla jednych jest łatwa, od drugich natomiast wymaga wysiłku, odwagi i cierpliwości. Jedni i drudzy w końcu osiągają ten sam skutek.

    Oto kilka sugestii praktycznych, popartych doświadczeniem.

    1 Zaczyna się wychwalać Pana na głos, słowami nasuwającymi się spontanicznie, bez wstępnego ich przygotowania, nie zwracając początkowo większej uwagi na formę.
    Zalecane jest powtarzanie wiele razy szybko wezwania „Abba, Ojcze!”.

    2 Po kilku minutach można zaprzestać wymawiania znanych słów i próbować wydobyć z gardła dźwięki bez znaczenia. Jest to moment, kiedy Duch Święty może wkroczyć ze swym własnym słownictwem. Zaczynają wtedy wypływać z naszych ust dziwne głoski, do tej pory nie słyszane, powodowane jakimś impulsem wewnętrznym, dziwną siłą, która zdaje się poruszać naszym językiem. Ale nie zawsze musi to przebiegać w ten sposób. Kilka dni temu pewna ośmioletnia dziewczynka, podczas modlitw nad nią, zaczęła mówić poprawnie językami, ale w taki sposób, w jaki małe dzieci uczą się czytać – sylabizując poszczególne wyrazy, jak na początku pierwszej klasy.
    Od tego wszakże momentu trzeba zapomnieć o znanych słowach modlitw we własnym języku, a powtarzać głośno owe dziwne, niezrozumiałe dźwięki.

    Niektórzy od razu otrzymują dar wygłaszania modlitw całkowicie skomponowanych i kompletnych. Nie pozostaje im nic innego, jak tylko kontynuacja tego sposobu. Inni otrzymują zaledwie dwa, trzy słowa. Nie należy się martwić: powtarzać cierpliwie owe monosylaby, a inne słowa dojdą z pewnością. Kto wypowiedział kilka słów, będzie mu dane wypowiadać tysiące dalszych. Nie można się dziwić, że na początku trudno będzie wymówić niektóre dźwięki, nasz Pan uraduje się słysząc nas wychwalających Go w ten sposób, niczym mama słysząc pierwsze słowa dziecka, nieporadne jeszcze i ledwie zrozumiałe. Dar ze strony Ducha Świętego jest doskonały, ale ze strony otrzymującego go może zabraknąć pełnej akceptacji.

    Partytura utworu jest doskonała, ale czasami instrument nie nadąża za mistrzowską linią melodyczną. Powoli i cierpliwie będzie można doczekać się sytuacji, w której ów dar doskonały w równie doskonały sposób zostanie odebrany i wykorzystany.
    Komu natomiast, mimo ogromnych wysiłków, nie uda się wydobyć nic, nie powinien tracić odwagi. Dar jest w zasięgu ręki. Wystarczy starać się go cierpliwie wydobyć. Najważniejsze -bez zdenerwowania i niepokoju. Niektórzy nie otrzymują go wcale, ponieważ obawiają się prosić Ducha Świętego o ten dar, zamiast troszczyć się o to, by jak najlepiej wysławiać Dawcę darów i podczas modlitwy wielbiącej przejść do praktyk opisanych wcześniej.

    odnowaa.blogspot.com/2008/12/przebudzenie-charyzmatw-ks-serafino.html

  29. Mezamir pisze:

    sekty.wordpress.com/2013/09/22/oszczercza-sekta-egzorcystow/

    W Polsce ta niebezpieczna i oszczercza sekta liczy przynajmniej 120 liderów, ale każda z tych osób tworzy wokół siebie pewien krąg zauroczonych, zahipnotyzowanych zombi wielbiących ich demoniczną działalność. Oczywiście, za egzorcyzmy pobierane są ogromne pieniądze wyrywane jako “kasiora” od rodzin ofiar sekty, która dba o to, żeby udawać posługę darmową, ale wyciągnąć od rodziny ofiary, często od osoby chorej czy zaburzonej psychicznie jak największą ilość gotówki, w formie darowizny, rzecz jasna, jak to w sekcie.

    Typową zbrodnią niebezpiecznej i oszczerczej sekty egzorcystów (wyklinaczy) jest atakowanie artystów i twórców, w tym publiczne ich zniesławianie oraz napastowanie z pomocą prokuratorów i urzędników hipnotycznie powolnych paranoicznej sekcie. Jeden ze świeckich współpracowników sekty egzorcystów, Ryszard Nowak ze Szklarskiej Poręby szczególnie jest znany z publicznego wyklinania artystów scenicznych takich jak Nieznalska, Rabczewska, Darski czy Peja. Z bardziej znanych ataków sekty oszczerców mamy także napastowanie przez sektę egzorcystów – wyklinaczy koncertów znanej piosenkarki – Madonny. Nie tylko zatem innowiercy, ateiści, sztuki walki rodem ze wschodu, wróżki, okultyzm czy joga napastowane są oszczerstwami ze strony sekty egzorcystów.

    Sekta egzorcystów oficjalnie występująca pod szlachetną nazwą: Międzynarodowe Stowarzyszenie ds. Uwalniania powstało w 1995 roku w San Giovanni Rotondo we Włoszech. Jest to jedna z najnowszych i najbardziej niebezpiecznych sekt na polskiej ziemi. Warto pamiętać, że sekta egzorcystów zajmuje się uwalnianiem złych duchów, które zwykle przez Boga są związane, ale od początku uwalniania zaczynają szaleć i atakować podatne osoby, a hipnoza stosowana przez sektowych czarnoksiężników wzmacnia doznawane wrażenia, które niektórzy badacze sekty egzorcystów przyrównują do psychotycznej jazdy po zażyciu silnej dawki środków halucynogennych.

    Sekta egzorcystów poprzez swoją oszczerczą działalność jest jednym z najważniejszych czynników powodujących wzrost ilości wyznawców satanizmu, w tym demonicznego kultu szatana diabła i demonów. Aby stać się egzorcystą trzeba wierzyć w realność duchowego bytu szatana diabła oraz demony, nauczyć się je wywoływać, uwalniać ze stanu związania oraz przyzywać i zaklinać. W średniowieczu ten rodzaj czarnej magii satanistycznej księża kultywowali na masową skalę, ale w czasach współczesnych kultywowana była coraz rzadziej, chociaż od 1995 roku ten rodzaj zabobonu połączonego z hipnozą i wiarą w szatana reaktywowano jako rodzaj elitarnej mrocznej, czarnej sekty na marginesie kościoła katolickiego.

    To nic innego jak okultystyczna magia, i wszyscy to znamy…Icke nazywa to „Problem-Reakcja Rozwiązanie” … tylko na pasmo „duchowe”. Wywołują problem…wmawiają że masz problem, robią egzorcyzmy…Reakcja…i Rozwiązanie, kolejny fanatyczny członek seksty dający kasiorę.

    Proszę bardzo…przy tak kretyńskiej reklamie biznes się kręci…

    wprost.pl/ar/352643/W-kolejce-do-egzorcystow-czeka-sie-kilka-tygodni/

    http://davidicke.pl/forum/spotkanie-z-egzorcysta-ks-piotr-glas-t10139.html#p174413

    • zuza pisze:

      Otóż to Mario, otumanianie ludzi przez kościół i wszelkie sekty, to nic innego jak żerowanie na naiwnych niczego nie świadomych ludzi. Moja córka któregoś dnia usłyszała takie słowa od koleżanki katoliczki : a jak będziesz w potrzebie albo źle się będzie działo u ciebie, to gdzie wtedy pójdziesz, skoro nie chodzisz do kościoła? a ona jej na to: jeszcze kościół nigdy mi w niczym nie pomógł, więc nie mów mi co mam robić. A do mnie kiedyś powiedziała takie słowa : mami jestem ci wdzięczna za to, że nie zmuszałaś mnie abym chodziła do kościoła 🙂 jakie to miłe usłyszeć od własnego dziecka.

      • Mezamir pisze:

        jak będziesz w potrzebie albo źle się będzie działo u ciebie, to gdzie wtedy pójdziesz, skoro nie chodzisz do kościoła? „- 😀 no nie…doskonały dowód na to o czym pisałem dawno temu,wiele razy.
        Ci ludzie wybierają jedyną słuszna religię,ponieważ NICZEGO innego nie znają
        niczego lepszego 🙂

  30. Mezamir pisze:

    “Prawdę mówiąc nie widziałem jakiś lepszych skutków działania egzorcystów katolickich prócz zniszczenia woli człowieka.
    Przecież w ich przypadku egzorcyzm to wypędzenie cienia,
    tj części osobowości człowieka której się nie akceptuje. To dość prymitywne”.
    http://davidicke.pl/forum/spotkanie-z-egzorcysta-ks-piotr-glas-t10139.html#p174413

  31. Mezamir pisze:

    Jeśli nie wierzysz to posłuchaj konkluzji fizyków, biologów i lekarzy o wnioskach płynących z Zasady Antropicznej. Prof. dr hab. n.med. Andrzej Brodziak Tekst sformułowano w stylistycznej formie wykładu, a ściślej scenariusza audycji nagranej na taśmę magnetofonową. Uczyniłem tak, aby móc przekazywać bardzo dotykające uwagi, formułowane czasami w formie gramatycznej drugiej osobie. Przygotowawcze prace edytorskie prowadziła V Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych śląskiej Akademii Medycznej,
    Bytom, ul. Żeromskiego 7.

    JESTEŚ NIEŚMIERTELNY
    Wykład ten nie jest prezentacją poglądów religijnych, ani tych rozpowszechnionych, ani jakichś nowych, nie będzie to nawet prezentacja koncepcji filozoficznej. Wniosek, iż jesteś nieśmiertelny jest konkluzją kilku odkryć naukowych dokonanych na przestrzeni ostatnich 50-ciu lat. Na pewno przychodzi Ci już na myśl pytanie: no dobrze, ale dlaczego do tej pory nie słyszałem, że jestem nieśmiertelnym?. Z dwóch powodów: Po pierwsze, jest znane, że dysputy naukowców docierają do świadomości szerokiej publiczności zwykle dopiero po jakiś 80-ciu latach, dopiero wtedy, jeśli ktoś się zaweżmie i postanowi powiedzieć o tym prostymi słowami. Właśnie się zawziąłem. Postanowiłem podjąć ryzyko i powiedzieć Wam o tej niedawnej konkluzji, płynącej z kilku dyscyplin naukowych. Dlaczego podejmuję ryzyko? Otóż dlatego, że część moich kolegów profesorów, mojego środowiska oburzy się bardzo. Powiedzą, że złamałem zasady naukowca, który powinien ograniczać się tylko do mówienia o takich hipotezach, które leżą w obrębie jego dziedziny i które można udowodnić poprzez jakiś konkretny eksperyment. Tak, to prawda; to co powiem jest konkluzją płynącą nie tylko z biologii i medycyny, ale także z fizyki czasoprzestrzeni, najnowszych teorii kosmologicznych i lingwistyki formalnej, czyli nauki mówiącej o źródłach i zasadach przekształcania kodu genetycznego. Ja jestem natomiast tylko lekarzem, tak więc trzy pozostałe, wymienione tu dziedziny znam tylko pobieżnie.
    To, że jestem lekarzem sprawiło jednak, że się zawziąłem. Z tego powodu właśnie postanowiłem się narazić i spróbować powiedzieć Wam o tym, o czym mówi się na przyjęciach w wąskich gronach ludzi czołowych uniwersytetów, takich jak: Cambridge, Stanford, Harvard, Oxford, Sorbona, tych, gdzie zawsze można było wysunąć dowolną karkołomną hipotezę, bez względu na to, czy będzie się ona podobała otoczeniu czy nie. Dlaczego to, że jestem lekarzem zmusza mnie do mówienia? Otóż nauka jest neutralna wobec emocji szerokiej publiczności. Bywają okresy kiedy mówi ona ludziom rzeczy niepopularne, bulwersujące, niepokojące. Przypomnij sobie co sądzisz o teorii Darwina albo jaki jest obiegowy pogląd o dziełach Freuda. Tym razem jednak, konkluzja płynąca z fizyki czasoprzestrzeni, teorii kosmologicznych, biologii molekularnej i prostych klinicznych obserwacji lekarskich jest wysoce optymistyczna. Jeśli więc będziesz miał cierpliwość i wytrwasz w czytaniu do końca, to uzyskasz niezwykły podarek. Twoje średnie, przeciętne samopoczucie będzie poprawione, będzie lepsze na trwałe! Dlaczego tak się stanie? Zauważ! Zapytaj siebie! Kiedy człowiek czuje się dobrze, bądź jest wręcz szczęśliwy? Oczywiście wtedy, kiedy dobrze o sobie myśli, czyli jego prawdziwa, głęboka samoocena jest pozytywna i dalej kiedy jest przekonany, że to co robi ma głęboki sens. Zauważ jednak, że nie jest możliwe, aby być przekonanym tak naprawdę, że istnienie nasze i to co robimy ma głęboki sens, jeśli jednocześnie sądzimy, że otaczający nas świat: “jest bez sensu”, “powstał przez przypadek”, “dąży ku zagładzie”, “do niczego nie służy “, a panujące w nim reguły działania to: “oko za oko”, “cel uświęca środki”, “najważniejsze to pieniądz”, “czas to pieniądz”, “szczęście to suma przyjemności” itp.

    3. Trzeci człon wnioskowania czyli o POZORNEJ ŚMIERCI

    Ten ważny fragment mojego wywodu można by nazwać wykładem o konieczności
    okresowego pojawiania się, w trakcie rozwoju każdego złożonego tworu „fazy istnienia”
    w formie zapisu kodowego czyli fazy „pozornej śmierci”.
    Niezwykłość programu na organizm człowieka polega również na tym, że jego zapis
    jest tak „zminiaturyzowany”, iż mieści się on w całości we wnętrzu każdej komórki
    organizmu. Jest więc on powtórzony we wnętrzu każdego organizmu człowieka miliardy
    razy. Co więcej we wczesnych stadiach rozwojowych zarodka człowieka, kiedy
    dokonywany jest pierwszy podział komórki jajowej, a potem już,jednocześnie,podziały
    komórek moruli, gastruli i dalszych stadiów rozwojowych; program ten potrafi odczytać
    sam siebie! Po prostu; pewna część łańcucha DNA, zawiera informacje na małe
    struktury wewnątrzkomórkowe, które są niezbędne, aby pozostałą część łańcucha
    skopiować, czyli odczytać i zapisać ponownie w niezmienionej postaci. Proces odczytu
    informacji zawartej w łańcuchu DNA, poprzez inną część łańcucha DNA zachodzi w
    momencie każdego podziału komórkowego, a więc w trakcie rozwoju, czyli dorastania
    miliardy razy.
    Po podziale komórkowym, w komórkach potomnych, wykorzystywany jest na ogół
    inny fragment całego długiego łańcucha. Stąd wynika odmienność budowy np. komórki
    wątroby od komórki mózgu, czyli neuronu.
    Dość podobny proces zachodzi w makroskali czasowej. Jeśli bowiem popatrzeć na
    ewolucję i zbiory osobników, coraz to bardziej rozwiniętych gatunków, to łatwo
    zauważyć, że każdy następny gatunek jest nieco inny, posiada pewien „przyrost
    informacji”, który wynika z wprowadzenia do genetycznego zapisu kodowego „pewnej
    zmiany”. Co jest jednak istotne? Ową zmianę można wprowadzić tylko w zredukowanej
    fazie istnienia, w fazie istnienia w postaci zapisu kodowego, tej samej zresztą fazie, która
    jest potrzebna, aby przekazać przepis do wnętrza osobników potomnych, co jest
    najistotniejszą umiejętnością organizmów żywych.
    Wszędzie w przyrodzie widoczna jest więc naprzemienność istnienia: w postaci
    zapisu kodowego (życie w fazie utajonej, jak np. genom w formie zarodnikowej, połowa
    genomu w obrębie plemnika, wirus nieaktywny) oraz w fazie żywej, kiedy to program
    jest interpretowany przez rodzaj „procesora”, to znaczy kiedy zachodzi wytwarzanie
    struktury „wielowymiarowej”, która przejawia metabolizm i regulacje utrzymujące
    homeostazę. W przyrodzie ożywionej p r o c e s o r e m j e s t
    t e g o s a m e g o t y p u o b i e k t,
    a w i ę c o s o b n i k „n-1” t e g o p o k o l e n i a .

    Tak więc urzeczywistnienie
    zapisu na organizm żywy, zawarty w zapłodnionej komórce jajowej realizuje organizm
    matki. Należy tu jednak zauważyć, że organizm matki realizuje program nowej
    generacji (n), bo powstały z rekombinacji genomów matki X (n-1) i innego osobnika Y
    (n-1). Nowy genom („nowe”) powstaje więc w fazie zapisów kodowych (w utajonej fazie
    życia), lecz jest urzeczywistniony przez „stare”.

    Umożliwia to „postęp”. „Procesor” w przyrodzie ożywionej, to pochodna wcześniejszej wersji „programu”.
    Aby więc otrzymać
    bardziej złożoną formę istnienia, konieczna jest owa faza istnienia utajonego (faza
    pozornej śmierci), w postaci zapisu kodowego.
    W tej właśnie formie możliwe jest stosowanie zasady płci, czyli włączanie do
    procesów powstawania „programów nowych” mechanizmów: rekombinacji
    poprzednich wersji programów, mutacji oraz podstawień dokonywanych przez tzw.
    odwrotną transkryptazę, czyli właśnie przez retrowirusy. Zmiany „zapisu kodowego”,
    uzyskane w fazie utajonej są testowane później przez naturę przez kryteria
    „sensowności” i „sofistykacji” (przyrostu informacji). Dlaczego natura stosuje te
    właśnie kryteria, pozostaje tajemnicą, chyba, żeby uwzględnić hipotezę „Zasady
    Antropicznej” , do której wrócę jeszcze później. Jakkolwiek „przepis na organizm” tkwi
    we wnętrzu pewnego organizmu, jednak jego przekazanie do osobnika potomnego jest
    składową procesu nadrzędnego, który zabezpiecza trwanie życia i rozwój ich form. Ów
    proces nadrzędny sprawia, że zachodzi powtarzanie się mniej lub bardziej złożonego
    cyklu życiowego. U ludzi cykl ów to istnienie początkowo jedynie w formie osobnych
    gamet (stadium 1), potem w formie zygoty (stadium 2), a później w formie zarodka
    płodu (stadium 3) i postaci dorosłej (stadium 4). Nie wszystkie formy (stadia) owego
    cyklu życiowego zawierają pełną informację o strukturze i funkcji osobnika. Np.
    plemniki ludzkie od strony informacyjnej, dzielą się na „haploidalne typy X” i
    „haploidalne typy Y”. Typ Y nie zawiera pełnej informacji o organizmie człowieka.

    Jest nawet problematyczne czy genom mężczyzny który, jak wiadomo nie jest w pełni
    diploidalny, gdyż w obrębie pary XY brakuje tutaj pewnego odcinka homologicznego)
    zawiera, czy nie zawiera pełną informację o organizmie człowieka.
    Przepis czy też program realizujący organizm człowieka ma więc daleko bardziej
    złożony charakter niż program komputerowy. Komputery jako, że nie zbierają
    informacji o swoim wnętrzu, przynajmniej na razie, nie mogą wytworzyć świadomości.
    Programy realizowane przez komputer nie zawierają części określającej budowę
    komputera, toteż komputery nie mogą się reprodukować.

    To ostatnie, w zasadzie,wykonalne jest w fabryce robotów,
    gdzie produkcja byłaby realizowana przez roboty.
    W sytuacji tej trzeba by jednak powiedzieć jasno kto miałby wprowadzać udoskonalenia
    produkowanych robotów. Jednak nawet pewien „robot nadrzędny” wprowadzałby
    zmiany nie do starych egzemplarzy, lecz do projektu, a więc do przepisu na nowe
    prototypy robotów.Zachodziłaby więc ta sama prawidłowość, polegająca na
    naprzemienności projektu na obiekt i obiekt zrealizowany. Istnienie jedynie w fazie
    projektu, a więc w fazie „pozornej śmierci”, zwanej przez ludzi po prostu „śmiercią”
    było konieczne, abyśmy powstali w takiej formie w jakiej jesteśmy i abyśmy się
    przemienili w nową formę, podążającą ku punktowi Omega, o którym będę mówił za
    chwilę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s